to skandal, to zwykłe niedołestwo
Autor:
kzb37
19.03.10, 10:24
Głównym argumentem Putina za bałtycką rurą, zaakceptowanym i wspieranym przez
kanclerz Merkel zatrwożonej obawami przed brakiem gazu jest niepewność
tranzytowa gazu przez niestabilne kraje: Ukrainę i Białoruś. I z tym
argumentem można się zgodzić - to są niestabilne kraje.
Ale była i jest alternatywa. Równolegle do koncepcji bałtyckiej rury pojawił
się projekt Rury Amber, znacznie, znacznie od niej tańszy - projekt
rurociągu biegnącego przez kraje bałtyckie, przez Estonię, Łotwę, Litwę i
Polską. A więc przez kraje należące do Unii!!
To może nie jest argument dla Putina, który dyszy zemstą za utratą strefy
wpływów i pragnie ukarania byłych wasali, ale to jest i powinien być argument
dla oszczędnej Niemki Merkel. Kraje Unijne są i mogą być zobowiązane do
współpracy i do nie działania na szkodę innych a przy strategicznych
projektach a takim jest rurociąg paliwowy, wręcz do wspólnej kontroli nad
poprawnością działania takiej inwestycji. Tym bardziej, że mógłby być ustalony
procentowy parytet pobierania gazu przez kraje tranzytowe.
Gdyby Polska jasno i głośno mówiła o takim rozwiązaniu, to nie wyobrażam sobie
by wówczas Merkel podtrzymywała swoje obawy i mówiła o niepewnych krajach
tranzytowych. Byłby to bowiem skandal na miarę trwałości Unii.
Ale koncepcja Amber wymagała mówienia o niej głośno i szukania sojuszników
choćby w politykach krajów bałtyckich. Wszak ta koncepcja byłaby także tym
krajom na rękę. W każdym razie trudno byłoby takie stanowisko zignorować. A
myśmy milczeli, tylko czasami ktoś wspomniał - tak był jakiś amber.
Właściwie skandal już jest. Upieranie się Merkel przy koncepcji bałtyckiej
rury jest publicznym stwierdzeniem, że Merkel i Niemcy nie ufają członkom
Unii: Estonii, Łotwie, Litwie i Polsce tak samo jak Ukrainie i Białorusi! A
politycy tych krajów siedzieli cicho, pośrednio przyznając racje Putinowi i
Merkel! To hańba, gorzej, to zwykłe niedołęstwo.