Nie po to uniezależnia się od imperializmu rosyjskiego i jego
szantaży surowcowych, żeby wpaść z deszczu pod rynnę, dając
transportować ropę wenezuelską rosyskimi rurociągami. Wtedy jego
sytuacja w niczym by się nie polepszyła, wręcz przeciwnie -
pogorszyłaby się. Łukaszenko wybierze dla siebie mniejsze zło - da
zarobić Polsce duży cash, gdyż niezależność od Rosji zaczęła być dla
niego priorytetowa. Stosuje taktykę chińską, które zbudowały
gazociąg do siebie bezpośrednio z Turkmenistanu na 40 mld m3
rocznie, a w maju otwierają drugi taki z Kazachstanu. <a
href"
wyborcza.biz/biznes/1,101562,7364867,Otwarto_najdluzszy_g
azociag_swiata_z_Azji_Srodkowej.html"> Chiny-Azja Środkowa </a>. Z 1
strony uniezależniają się od durakowato - bezmózgich fochów Rosji,
których nikt już nie zamierza tolerować, z drugiej - uzyskując
dominującą pozycją w Azji Środkowej egzekwują od Rosji posłuszeństwo
i przymuszają do uległości w ważnych dla siebie sprawach. Białoruś w
odpowiedznich proporcjach może powtórzyć ten wariant, odwracając się
od swojej niewiernej rosyjskiej żony i zwracając sie do UE.