Dodaj do ulubionych

Mentalnosc polskiego biznesmena

IP: *.tsl.uu.se 19.02.02, 11:19
Co sadzicie o "kosmicznym turyscie" z Polski?
W kraju bieda az piszczy, a jakis geniusz zamierza
wydac 20 mln USD na kosmiczna przejazdzke.

Czy to nie jest glupota i megalomania?
Czy to nie charakteryzuje dobrze postawy polskich
nowobogackich? Czy to nie tlumaczy nieufnosci
Polakow wzgledem liberalnytch hasel?

Pozdrawiam
Obserwuj wątek
    • Gość: TexasBoy Re: Mentalnosc polskiego biznesmena IP: *.ipt.aol.com 19.02.02, 12:31
      Wiadomosc przyjalem z mieszanymi uczuciami.
      Z jednej strony to sa jego pieniadze i moze z nimi zrobic
      co chce.
      Z drugiej strony co to za biznesmen ktory przeznacza
      zarobiony kapital na takie pierdoly. Zwykla pycha.
      Zaden z tego pozytek naukowy a wroci z opuchnietymi
      palcami jak Hermaszewski, bo ile razy bedzie chcial co
      dotknac to oberwie od Ruskich po lapach.
      Najprawdopodobniej polskim biznesmenom juz nie wystarczaja
      luksusowe (takze kradzione) samochody.
      Poza tym jak sie ma takie postepowanie do tego calego etosu
      biznesmena.
      Niesprawiedliwosc podzialu dobr materialnych w systemie
      kapitalistycznym uzasadnia sie twierdzeniem, ze tylko kapitalista,
      buznesmen wie jak korzystnie zainwestowac te srodki by przynosily
      zysk nie tylko jemu ale i calemu spoleczenstwu.
      Te $20 mln nie utworza zapewnie ani jednego nowego miejsca pracy
      i nie przyniosa zadnego nowego rozwiazania, technologii, itp.
      Ale mowi sie ze to co Polsce najbardziej brakuje to niedobor
      kapitalu.
      Jak znalem Zyda w Nowym Jorku (byl moim bossem przez kilka lat)
      ktory, przez wiecej niz 20 lat mieszkal w wynajetym mieszkaniu
      i wszystkie dochody inwestowal w swoja firme. Kupil wlasny
      dom dopiero, gdy otworzyl 16 filii swojej firmy w calych Stanach.
      Co kraj to obyczaj, nieprawdaz?

      • Gość: Zbigniew Re: Mentalnosc polskiego biznesmena IP: 62.233.163.* 19.02.02, 12:41
        Z tego co podano , to facet jest z pochodzenia Polakiem , ale mieszka we
        Francji.Z Polską chyba nie ma wiele wspólnego poza pochodzeniem.
        Takich "Polaków" co mają kasę zrobioną poza Polską jest na świecie multum,
        ale to nie są typowi "polscy biznesmeni".Poza tym być może fakt odbycia podróży
        kosmicznej pomoże mu w interesach ?
      • Gość: Iwan Re: Mentalnosc Polaczkow na saksach w USA IP: 157.25.130.* 19.02.02, 18:15
        Gość portalu: TexasBoy napisał(a):

        > Wiadomosc przyjalem z mieszanymi uczuciami.
        > Z jednej strony to sa jego pieniadze i moze z nimi zrobic
        > co chce.
        > Z drugiej strony co to za biznesmen ktory przeznacza
        > zarobiony kapital na takie pierdoly. Zwykla pycha.
        > Zaden z tego pozytek naukowy a wroci z opuchnietymi
        > palcami jak Hermaszewski, bo ile razy bedzie chcial co
        > dotknac to oberwie od Ruskich po lapach
        > bla, bla, bla, bla

        Czy to nie paradoks, ze Polacy mieszkajacy w USA sa czesto bardziej lewicujacy,
        niz ludzie mieszkajacy w Polsce?
        Facet chce wydac swoje pieniadze - wiec nic wam do tego, jak je wyda.

        Jak w ogole mozecie sie mieszac w nie swoje sprawy?
        Czyzbyscie czuli ciagle oddech komuny, SB, bezpieki, KGB za soba?
        Stad ta ciagota do mowienia innym co maja robic, wscibiania nosa w cudze zycie i
        pieniadze?

        Coz, zapewne chodzi tu jednak o mentalnosc wielu (nie mowie, ze wszystkich)
        zalosnych emigrantow ekonomicznych, ktorzy zwiali z kraju do USA myslac, ze tam
        bedzie jak w raju, a tu niestety, trzeba zasuwac 12 godzin na dobe jako robol, a
        tymczasem w kraju mogli byc kims (gdyby tylko chcieli).

        Szkoda, co?

        • Gość: Milymaly Nie, nie szkoda. IP: 170.28.16.* 20.02.02, 19:57
          Coz, zapewne chodzi tu jednak o mentalnosc wielu (nie mowie, ze wszystkich)
          zalosnych emigrantow ekonomicznych, ktorzy zwiali z kraju do USA myslac, ze tam
          bedzie jak w raju, a tu niestety, trzeba zasuwac 12 godzin na dobe jako robol,
          a
          tymczasem w kraju mogli byc kims (gdyby tylko chcieli).

          Szkoda, co?
          NIE, NIE SZKODA !!!! NIGDY NIE ZALOWALEM SWEJ EMIGRACJI, NIGDY PRZEZ 15 LAT.

          Szkoda bylaby, gdybym wiedziony chorym instynktem albo glupkowatym sentymentem
          do... czego? No wlasnie do czego?...wrocil do Polski.
        • Gość: TexasBoy Mentalnosc Iwana ...... IP: *.ipt.aol.com 21.02.02, 07:06
          Gość portalu: Iwan napisał(a):

          > Czy to nie paradoks, ze Polacy mieszkajacy w USA sa czesto bardziej lewicujacy
          > niz ludzie mieszkajacy w Polsce?

          Oj, ty biedny prosty czlowieku. Miedzy lewica a prawica jest jeszcze zdrowy
          rozsadek. Ale ty jako produkt doktrynalnego systemu jestes na to zbyt slepy.
          Oddalem duza przysluge lewicy rzucajac wszystkich do jednego worka.
          I ta "lewicowoscia" niezle nam sie zyje tu w USA, lepiej niz prawicowym
          pariasom w Polsce.

          > Facet chce wydac swoje pieniadze - wiec nic wam do tego, jak je wyda.
          > Jak w ogole mozecie sie mieszac w nie swoje sprawy?
          > Czyzbyscie czuli ciagle oddech komuny, SB, bezpieki, KGB za soba?
          > Stad ta ciagota do mowienia innym co maja robic, wscibiania nosa w cudze zycie
          > i pieniadze?

          Nikt nikomu nie zamierza rzadzic co ma robic ze swoimi pieniedzmi.
          Natomiast jest naturalna w wolnym swiecie ze ludzie wyrazaja swoje opinie
          o osobach publicznych. Ale twoj kacapiaski rozumek tego jeszcze tego
          nie przyjal. Wedlug ciebie wszystkie media, serwisy informacyjne typu
          CNN to przyjaciele Wielkiego Brata bo wszedzie "wscibiaja swoj nos".

          > Coz, zapewne chodzi tu jednak o mentalnosc wielu (nie mowie, ze wszystkich)
          > zalosnych emigrantow ekonomicznych, ktorzy zwiali z kraju do USA myslac, ze tam
          > bedzie jak w raju, a tu niestety, trzeba zasuwac 12 godzin na dobe jako robol a
          > tymczasem w kraju mogli byc kims (gdyby tylko chcieli).
          > Szkoda, co?

          Operujesz sterotypami Greenpointu czy Jackowa. Tym ktorym sie powiodlo nie
          wiele chca miec wspolnego z oficjalnymi organizacjami polonijnymi.
          Chcesz znac fakty o polskiej grupie etnicznej to zagladnij do uczciwych
          zrodel jak US Census (to sa wyniki spisu ludnosci jesli tego nie wiesz).
          Polska grupa etniczna (czyli wszyscy ktorzy przyznaja sie do polskich
          korzeni w tym spisie) w USA zawsze byla w pierwszej dziesiatce ale nawet
          w czasem w pierwszej piatce najlepiej zarabiajacych grup etnicznych.
          Moze nie ma tylu ludzi na swieczniku, ale za to zawsze byla solidna klasa srednia.
          Tylko, ze do ciebie i wielu innych w Polsce ta prawda nie chce dotrzec bo
          wtedy ta nedza w Polsce wyglada jeszcze gorzej. Lepiej zyc w przekonaniu
          (socjalistycznym) ze wszystkim jednakowo zle.
          I znajdz mi takiego wariata, ktoremu zle z drugim paszportem w kieszeniu.
          Szczegolnie w dzisiejszych czasach. Przeciez mamy te same prawa w Polsce
          co "krajowcy" a na dodatek o wiele, wiele wiecej.

          Ty, Iwan, z jakiego tys sie kolchozu urwal. Wolnosc to troche wiecej
          niz brak obrozy na szyi. To tez niezaleznosc myslenia.

      • Gość: Giles wlasnosc zobowiazuje!!!! IP: 62.154.238.* 22.02.02, 16:14
        doslownie "Eigentum verpflichtet." (cytat z niemieckiej ustawy zasadniczej.
        Tego tutaj tj w niemczech ucza w szkolach. bogactwo nie jest grzechem, ale
        naklada na majetnych szczegolne obowiazki. dlatego w najblizszym czasie
        rosjanie nie maja raczej co liczy na neimeickich turystow

        beztroskie obnoszenie sie bogactwem (w dodatku bardzo swiezej daty), za takie ,
        moim zdaniem, nalezy uznac wydatek USD 20 mio. na "przejazdzke w kosmos"
        oznacza, ze pan czarnecki (bo tak chyba ten pan ma na nazwisko)przestal "czuc
        grunt pod nogami". pora, zeby ktos go sprowadzil na ziemie.
    • Gość: Lechu Re: Mentalnosc polskiego biznesmena IP: *.dip.t-dialin.net 20.02.02, 21:03
      Drogi Panie,

      skoro pożył Pan już trochę w szerokim świecie, to wypadałoby zaakceptować fakt,
      że każdy ma prawo robić z legalnie zarobionymi pieniędzmi to, co mu się podoba.

      Czy "uchodzi" albo nie, tego uczą na lekcjach dobrego wychowania i smaku, więc
      jest to tylko kwestia osobistego wyboru, a nie obywatelskiej powinności.
      • Gość: Andrzej Re: Mentalnosc polskiego biznesmena IP: *.interlinia.kam.pl 20.02.02, 23:06
        Dr. Leszek Czarnecki (to on wybiera się w kosmos)w ubiegłym roku
        zrealizował "deal 100-lecia": sprzedał udziały w swojej firmie (Europejskim
        Funduszu Leasingowym)za ok. 245 mln. dolarów. Za "kosmiczną wycieczkę" zapłaci
        tylko niecałe 10% tej kwoty. Widać wyrażnie, że facet jest wyjątkowa
        powściągliwy. Jak znam życie, to przez ostatnie lata facet przeżył "kosmiczną"
        liczbę przeróżnych kontroli, inspekcji, wizyt UOP itd. "Prześwietlony" jest
        totalnie. Jaka jeat reakcja "rodaków" na sukces "swojaka"???- wystarczy
        przeczytać poprzednie komentarze. Ze zgrozą stwierdzam bolesny fakt, że "homo
        sowietikus" w głowach jak Lenim - jest "wiecznie żywy", a Lepper ma
        zapewniony "elektorat" po wsze czasy.
        • Gość: TexasBoy Re: Mentalnosc polskiego biznesmena IP: *.ipt.aol.com 21.02.02, 09:29
          Gość portalu: Andrzej napisał(a):

          > Dr. Leszek Czarnecki (to on wybiera się w kosmos)w ubiegłym roku
          > zrealizował "deal 100-lecia": sprzedał udziały w swojej firmie (Europejskim
          > Funduszu Leasingowym)za ok. 245 mln. dolarów. Za "kosmiczną wycieczkę" zapłaci
          > tylko niecałe 10% tej kwoty. Widać wyrażnie, że facet jest wyjątkowa
          > powściągliwy. Jak znam życie, to przez ostatnie lata facet przeżył "kosmiczną"
          > liczbę przeróżnych kontroli, inspekcji, wizyt UOP itd. "Prześwietlony" jest
          > totalnie. Jaka jeat reakcja "rodaków" na sukces "swojaka"???- wystarczy
          > przeczytać poprzednie komentarze. Ze zgrozą stwierdzam bolesny fakt, że "homo
          > sowietikus" w głowach jak Lenim - jest "wiecznie żywy", a Lepper ma
          > zapewniony "elektorat" po wsze czasy.

          Dyskusja sie zaczela w momencie kiedy nazwisko nie bylo znane wiec nie o konkretna
          osobe tu chodzilo czy osadzanie jej zaslug. (Mr. Bill Gates do niedawno robil
          taki "deal 100-lecia" kazdego tygodnia zarabiajac wiecej niz 250 mln USD
          tygodniowo i na gimnanstyki do NASA jeszcze nie chodzi).
          Nasz biznesmam tez postapil bardzo patriotyczne sprzedajac udzialy Francuzom a
          teraz hojnie wspomoze rosyjski program kosmiczny. Polakom pozostanie duma.

          To co wzbudzilo zdziwiennie, szczegolnie wsrod bywalcow forum mieszkajacych
          za granica, to priorytety w mysleniu tworzacej sie nowej klasy polskich
          biznesmenow. I te opinie sa wynikiem porownania z zachowaniem biznesmenow
          z krajow w ktorych zyja. Fakt ze spoleczenstwa Zachodu, bardziej swiadome
          niz Polacy, akceptuja system spoleczny (kapitalizm) z tak wielce zroznicowanymi
          dochodami wynika z tego ze oczekuja od swych elit gospodarczych roztropnych
          dzialan, korzystnych dla ogolnego interesu. I to zwykle ma miejsce w tych
          krajach. Kazde posuniecie biznesmena jest szeroko komentowane przez media i
          spoleczenstwa sa zywo zainteresowane kozysciami z tego plynacymi.
          I choc biznesmen moze zrobic ze swymi pieniedzmy co chce to jednak dla wielu tzw.
          dobre public relations jest o wiele wazniejsze niz chwilowy zysk.

          Nie ma sensu dyskutowac jak powstala polska klasa biznesu, bo kazdy to sledzil
          przez lata i nadal sledzi. Ciagla zaglerka miedzy piedestalem a kryminalem.
          Wykorzystywanie lub nawet sponsorowanie glupich ustaw, do tego akcyzy, kontygenty,
          licencje dla waskich grup, po dumpingowych cenach, itp. To juz znamy.
          I teraz ci niektorzy majetni panowie o mentalnosci raczej spekulantow niz
          biznesmenow z wizja na przyszlosc zaczynaja sie przescigac w spelnianiu
          swoich zachcianek i marzen. Koszty nie graja roli. Latwo przyszlo, latwo
          poszlo. I niech sie spoleczenstwo odczepi.

          W doswiadczonych krajach Zachodu istnieje pisany lub nie tzw. kodeks etyki
          biznesmena (w moich biurze oprawiony wisi na scianie) w ktorzy biznesmeni
          poza oczywistym dazeniem do zysku i rozwoju, zobowiazuja sie do popierania
          moralnego i wkladu materialnego na rzecz srodowiska w ktorzym prowadza
          biznes. I tak sie dzieje nie od swieta. Taka symbioza istnieje.

          Polsce jednak daleko do takiego myslenia. Panuje zwierzeca mentalnosc -
          co wyrwalem to moje i zrobie z tym co zechce. Nic wiec dziwnego ze
          z taka mentalnoscia Polska nigdy nie osiagnie spokoju spolecznego,
          o dobrobycie nawet nie mowiac. Ten wlasnie egoistyczny sposob
          podejscia powoduje ze w tym kraju jest miejsce dla Leppera i innych.

          Jestem na tym forum o kilku miesiecy i w wielu watkach opowiadalem sie
          jak wielu innych na emigracji za szeroko rozumianym interesem Polski czy
          to negocjacjachz Unia czy w innych sprawach. W zamian za to wielu na tym
          forum zaczelo przylepiac etykietki lewicowosci. Wielu po prostu woli
          w Polsce dziki kapitalizm, siebie widza krolem na kupie g....

          Dla nas za granica nie ma zadnego znaczenia czy wszyscy polscy biznesmeni
          wyjada w kosmos czy nie. Jezeli tam kraju ludzie sadza ze piec minut
          chwaly jest warte poswiecenia ewntualnych nowych miejsc pracy,itp. to
          dla nas wszystko jest OK.

          Przejecie przez zagraniczny kapital obiektow, ziemi, uslug w Polsce tez nas juz
          nie przeraza. Moze to jest najlepsze wyjscie aby w tym kraju mozna bylo zyc
          normalnie. Gospodarka powinna znajdowac sie w rekach madrych ludzi a nie szwirow.
          Moze nawet wtedy wielu emigrantow rozwazyloby powrot. Dla nas przeciez
          obecnosc ludzi mowiacych innymi jezykami jest chlebem codziennym i zupelnie
          nam nie przeszkadza.









          • Gość: Lechu Re: Mentalnosc polskiego biznesmena IP: 192.168.111.* 21.02.02, 10:16
            Wyluzuj się, kolego.

            Polski biznes, to dorobkiewicze w pierwszym pokoleniu i przez to pozbawieni
            namacalnych wzorców. Zgadzam się, że ich zachowania mogą budzić niesmak. No i
            co z tego?
            Co ma polski właściciel fabryki kafelków, który zarobił pierwsze 10 mln dorarów
            wspólnego z Gatesem? Nic, bo Gates nie oferuje mu żadnych wzorców
            prakseologicznych, więc jest czystą abstrakcją, jak Denver Clan.

            Dopiero drugie i trzecie pokolenie znormalnieje i usankcjonuje wzorce zachowań,
            które dla następnych arywistów staną się wiążące, jak formy dobrego wychowania.

            Skoro już jesteś texas boy, to poczytaj sobie, jak poczynały sobie pierwsze
            pokolenia amerykańskich krezusów z mniej- czy więcej uczciwie zarobionymi
            pieniędzmi. Przy ich pozbawionych smaku szaleństwach, wszystko, co zasłyszałem
            w Polsce budzi tylko uśmiech pobłażania.
            • Gość: TexasBoy Swiadomosc nie nadaza za bytem..... IP: *.ipt.aol.com 23.02.02, 08:31
              Gość portalu: Lechu napisał(a):

              > Polski biznes, to dorobkiewicze w pierwszym pokoleniu i przez to pozbawieni
              > namacalnych wzorców. Zgadzam się, że ich zachowania mogą budzić niesmak. No i
              > co z tego?

              Kilka waznych spraw. Ich decyzje, postepowanie maja wplyw nie tylko na ich
              prywatne zycie,ale takze zycie wielu innych. I to w aspekcie materialnym
              a nie tylko moralnym. Jak wspomnialem we wczesniejszej wypowiedzi, gdy
              spoleczenstwo godzi sie na okreslony model ustroju spolecznego to nastepuje
              zawarcie pewnej umowy spolecznej. Pozwalajac zdolniejszym, sprawniejszym
              osobom, grupom osob na dysproporcjonalne wyzsze dochody i standard zycia
              spoleczenstwo oczekuje z ich strony racjonalnego, odpowiedzialnego i korzystnego
              dla niego postepowania, szczegolnie w okresie kryzysu. To w koncu od
              spoleczenstwa zalezy ile biznesman zarobi poprzez okreslenie max. stawek
              podatkow (40-95% jak w niektorych krajach). A robi to bo rozumie ze trudno
              byc biznesmenem na pozyczonych pieniadzach. Poza znaczny zasob wlasnych
              srodkow znacznie zwieksza zaufanie do przedsiebiorcy.
              W zamian za to spoleczenstwo oczekuje ze majac te srodki i dolaczajac do tego
              swoj talent managerski biznesmam bedzie nie tylko pomnazal te srodki dla siebie
              ale takze poprzez stworzenie miejsc pracy, placone podatki stworzy pewien
              parasol bezpieczenstwa dla ogolu. I tak jest w wiekszosci nowoczesnych
              krajow.
              A co sie stanie gdy nagle taki delikwent informuje, ze to sa jego pieniadze
              z ktorymi moze zrobic co tylko zechce. Z punktu widzenia prawa wszystko jest OK.
              To sa jego pieniadze.
              W rzeczywistosci jednak zostaje zerwana ta niepisana umowa spoleczna, i
              spoleczenstwo czuje sie oszukane. Jest to szczegolnie bolesne gdy nastepuje
              to w momencie silnego kryzysu ekonomicznego panstwa. Biznesman oczywiscie
              moze pokazac spoleczenstwu gest Kozakiewicza ale to sie moze zemscic pozniej.
              W nastepnych wyborach na przyklad. Czasami sie to konczylo tragicznie.
              Zydowscy biznesmeni, ktorzy wycofali swoj kapital, zamkneli fabryki i wyjechali
              do bezpiecznej Szwajcarii, lub zza ocean, zostawiajac spoleczenstwa, w ktorych
              zyli, na lasce losu w czasie I wojny swiatowej czy wielkiej depresji z lat 30-tych
              zaplacili za to wysoka cene po dojsciu do wladzy Hitlera, przy znacznej
              obojetnosci calej Europy i Ameryki.
              Nie trzeba wielki wzorcow zeby to zrozumiec. Troche zdrowego rozsadku wystarczy.
              Co oni tam ucza w tych polskich szkolach ekonomicznych i MBA. Tylko ksiegowosci.
              Zapomnieli o etyce. Pewne sprawy mozna wybaczyc niepismiennemu nowobogackiemu
              szejkowi naftowemu. Czarnecki jest doktorem ekonomii. Swiadomosc nie nadaza
              za bytem?

              > Co ma polski właściciel fabryki kafelków, który zarobił pierwsze 10 mln dorarów
              > wspólnego z Gatesem? Nic, bo Gates nie oferuje mu żadnych wzorców
              > prakseologicznych, więc jest czystą abstrakcją, jak Denver Clan.

              Troche. Choc nie popieram praktyk monopolistycznych Gatesa to jego podejscie
              do biznesu jest kreatywne. Stoi za swoja firma w dobrym i zlym. Nie sprzedal
              akcji swojej firmy nawet jesli sie spodziewal ze akcje spadna o 40% tracac
              dziesiatki miliardow. Unika taniej publiki i glupich pytan dziennikarzy.
              Swoja olbrzymia wille zaczal budowac gdy byl wart 90 mld USD. W kosmos
              narazie sie nie wybiera bo woli spedzac czas nad ulepszeniem internetu
              aby wszyscy skorzystali.
              Oczywiscie to jest zupelnie inna liga niz polscy biznesmeni ale wiele
              rzeczy mozna sie tez nauczyc.

              > Dopiero drugie i trzecie pokolenie znormalnieje i usankcjonuje wzorce zachowań,
              > które dla następnych arywistów staną się wiążące, jak formy dobrego wychowania.

              Polska nigdy nie doczekala sie drugiego czy trzeciego pokolenia biznesmenow.
              Pierwsze pokolenie tak sobie zwykle "dobrze zasluzylo" ze spoleczenstwo zwykle
              wybieralo przeciwna skrajnosc i eksperyment sie konczyl, zwykle krwawo.
              Wyglada, ze i tym razem bedzie nie inaczej. Nawet desperackie wlaczenie do
              Unii moze temu nie zapobiec. Niektorzy biznesmeni moga zapracowac na swoj los.

              > Skoro już jesteś texas boy, to poczytaj sobie, jak poczynały sobie pierwsze
              > pokolenia amerykańskich krezusów z mniej- czy więcej uczciwie zarobionymi
              > pieniędzmi. Przy ich pozbawionych smaku szaleństwach, wszystko, co zasłyszałem
              > w Polsce budzi tylko uśmiech pobłażania.

              Tego ucza tu w przedszkolach. I pokazuje Hollywood. Ale czy mozna porownywac
              czasy Napoleona z Cesarstwem Rzymu. Inne czasy, inne prawa, inna mentalnosc.
              Mowia, ze w biznesie pierwszy milion $ (teraz to chyba mld $) trzeba ukrasc
              aby potem byc uczciwym, hojnym i wspanialomyslnym.
              W Polsce juz ukradziono nie jeden milion ale tych objawow okrzesania w ogole
              nie widac. Losy polskich Carringtonow, w zbiednialym, zdesperowanym polskim
              spoleczenstwie moga byc znacznie bardziej dramatyczne.

            • Gość: TexasBoy Swiadomosc nie nadaza za bytem..... IP: *.ipt.aol.com 23.02.02, 08:33
              Gość portalu: Lechu napisał(a):

              > Polski biznes, to dorobkiewicze w pierwszym pokoleniu i przez to pozbawieni
              > namacalnych wzorców. Zgadzam się, że ich zachowania mogą budzić niesmak. No i
              > co z tego?

              Kilka waznych spraw. Ich decyzje, postepowanie maja wplyw nie tylko na ich
              prywatne zycie,ale takze zycie wielu innych. I to w aspekcie materialnym
              a nie tylko moralnym. Jak wspomnialem we wczesniejszej wypowiedzi, gdy
              spoleczenstwo godzi sie na okreslony model ustroju spolecznego to nastepuje
              zawarcie pewnej umowy spolecznej. Pozwalajac zdolniejszym, sprawniejszym
              osobom, grupom osob na dysproporcjonalne wyzsze dochody i standard zycia
              spoleczenstwo oczekuje z ich strony racjonalnego, odpowiedzialnego i korzystnego
              dla niego postepowania, szczegolnie w okresie kryzysu. To w koncu od
              spoleczenstwa zalezy ile biznesman zarobi poprzez okreslenie max. stawek
              podatkow (40-95% jak w niektorych krajach). A robi to bo rozumie ze trudno
              byc biznesmenem na pozyczonych pieniadzach. Poza znaczny zasob wlasnych
              srodkow znacznie zwieksza zaufanie do przedsiebiorcy.
              W zamian za to spoleczenstwo oczekuje ze majac te srodki i dolaczajac do tego
              swoj talent managerski biznesmam bedzie nie tylko pomnazal te srodki dla siebie
              ale takze poprzez stworzenie miejsc pracy, placone podatki stworzy pewien
              parasol bezpieczenstwa dla ogolu. I tak jest w wiekszosci nowoczesnych
              krajow.
              A co sie stanie gdy nagle taki delikwent informuje, ze to sa jego pieniadze
              z ktorymi moze zrobic co tylko zechce. Z punktu widzenia prawa wszystko jest OK.
              To sa jego pieniadze.
              W rzeczywistosci jednak zostaje zerwana ta niepisana umowa spoleczna, i
              spoleczenstwo czuje sie oszukane. Jest to szczegolnie bolesne gdy nastepuje
              to w momencie silnego kryzysu ekonomicznego panstwa. Biznesman oczywiscie
              moze pokazac spoleczenstwu gest Kozakiewicza ale to sie moze zemscic pozniej.
              W nastepnych wyborach na przyklad. Czasami sie to konczylo tragicznie.
              Zydowscy biznesmeni, ktorzy wycofali swoj kapital, zamkneli fabryki i wyjechali
              do bezpiecznej Szwajcarii, lub zza ocean, zostawiajac spoleczenstwa, w ktorych
              zyli, na lasce losu w czasie I wojny swiatowej czy wielkiej depresji z lat 30-tych
              zaplacili za to wysoka cene po dojsciu do wladzy Hitlera, przy znacznej
              obojetnosci calej Europy i Ameryki.
              Nie trzeba wielki wzorcow zeby to zrozumiec. Troche zdrowego rozsadku wystarczy.
              Co oni tam ucza w tych polskich szkolach ekonomicznych i MBA. Tylko ksiegowosci.
              Zapomnieli o etyce. Pewne sprawy mozna wybaczyc niepismiennemu nowobogackiemu
              szejkowi naftowemu. Czarnecki jest doktorem ekonomii. Swiadomosc nie nadaza
              za bytem?

              > Co ma polski właściciel fabryki kafelków, który zarobił pierwsze 10 mln dorarów
              > wspólnego z Gatesem? Nic, bo Gates nie oferuje mu żadnych wzorców
              > prakseologicznych, więc jest czystą abstrakcją, jak Denver Clan.

              Troche. Choc nie popieram praktyk monopolistycznych Gatesa to jego podejscie
              do biznesu jest kreatywne. Stoi za swoja firma w dobrym i zlym. Nie sprzedal
              akcji swojej firmy nawet jesli sie spodziewal ze akcje spadna o 40% tracac
              dziesiatki miliardow. Unika taniej publiki i glupich pytan dziennikarzy.
              Swoja olbrzymia wille zaczal budowac gdy byl wart 90 mld USD. W kosmos
              narazie sie nie wybiera bo woli spedzac czas nad ulepszeniem internetu
              aby wszyscy skorzystali.
              Oczywiscie to jest zupelnie inna liga niz polscy biznesmeni ale wiele
              rzeczy mozna sie tez nauczyc.

              > Dopiero drugie i trzecie pokolenie znormalnieje i usankcjonuje wzorce zachowań,
              > które dla następnych arywistów staną się wiążące, jak formy dobrego wychowania.

              Polska nigdy nie doczekala sie drugiego czy trzeciego pokolenia biznesmenow.
              Pierwsze pokolenie tak sobie zwykle "dobrze zasluzylo" ze spoleczenstwo zwykle
              wybieralo przeciwna skrajnosc i eksperyment sie konczyl, zwykle krwawo.
              Wyglada, ze i tym razem bedzie nie inaczej. Nawet desperackie wlaczenie do
              Unii moze temu nie zapobiec. Niektorzy biznesmeni moga zapracowac na swoj los.

              > Skoro już jesteś texas boy, to poczytaj sobie, jak poczynały sobie pierwsze
              > pokolenia amerykańskich krezusów z mniej- czy więcej uczciwie zarobionymi
              > pieniędzmi. Przy ich pozbawionych smaku szaleństwach, wszystko, co zasłyszałem
              > w Polsce budzi tylko uśmiech pobłażania.

              Tego ucza tu w przedszkolach. I pokazuje Hollywood. Ale czy mozna porownywac
              czasy Napoleona z Cesarstwem Rzymu. Inne czasy, inne prawa, inna mentalnosc.
              Mowia, ze w biznesie pierwszy milion $ (teraz to chyba mld $) trzeba ukrasc
              aby potem byc uczciwym, hojnym i wspanialomyslnym.
              W Polsce juz ukradziono nie jeden milion ale tych objawow okrzesania w ogole
              nie widac. Losy polskich Carringtonow, w zbiednialym, zdesperowanym polskim
              spoleczenstwie moga byc znacznie bardziej dramatyczne.

          • Gość: Iwan Re: Mentalnosc niektorych Polakow na saksach w USA IP: 157.25.130.* 21.02.02, 10:53
            Yoo CowBoy!

            Po pierwsze dla lepszej komunikacji, proponuje zebys odswiezyl troche swoj jezyk
            polski (skladnia i zwiazki frazeologiczne) - robisz troche za duzo glupich bledow
            jak na czlowieka sukcesu, na ktorego sie stylizujesz.


            > [..](Mr. Bill Gates do niedawno robil taki "deal 100-lecia" kazdego tygodnia
            zarabiajac wiecej niz 250 mln USD tygodniowo i na gimnanstyki do NASA jeszcze nie
            chodzi).

            moze to go nie bawi?

            > Nasz biznesmam tez postapil bardzo patriotyczne sprzedajac udzialy Francuzom a
            > teraz hojnie wspomoze rosyjski program kosmiczny. Polakom pozostanie duma.

            Nasz biznesmen stworzyl z niczego sprawna instytucje finansowa, ktora dala prace
            kilkuset osobom, wspomogla dzialalnosc wielu firm, umozliwiajam im rozwoj, etc.
            to sie nie liczy? A Ty Kauboju jak wydajesz swoje pieniadze? (pytam, bo przeciez
            akceptujesz wscibianie nosa w nieswoje sprawy) - kupujesz tylko polskie produkty?
            a moze inwestujesz w Polsce na potege? Jestes bardziej Polakiem, czy raczej
            zmieniles juz ojczyzne na inna - te, ktora lepiej placi?

            > Fakt ze spoleczenstwa Zachodu, bardziej swiadome
            > niz Polacy, akceptuja system spoleczny (kapitalizm) z tak wielce zroznicowanymi
            > dochodami wynika z tego ze oczekuja od swych elit gospodarczych roztropnych
            > dzialan, korzystnych dla ogolnego interesu.

            czyzby? prowadziles jakies badania w tej materii? a moze potrafisz cos zacytowac
            z jakies pracy badawczej na ten temat? a moze tylko zyjesz zludzeniami, ze w
            Twojej nowej ojczyznie MUSI byc fajnie, bo inaczej podwazylbys sens Twojego
            wyjazdu z kraju?


            > [...] (w rozwinietych krajach kapitalistycznych) Kazde posuniecie biznesmena
            jest szeroko komentowane przez media i
            > spoleczenstwa sa zywo zainteresowane kozysciami z tego plynacymi.

            Zwlaszcza, kiedy wydaje wlasne pieniadze - i zwlaszcza wtedy powienien zapytac
            sie "spoleczenstwa" czy przypadkiem nie bedzie mialo nic przeciwko temu, ze wyda
            pare swoiuch milionow na nowy jacht, dom za 20 mln USD lub ferrari dla kochanki.
            Czlowieku, na jakim swiecie Ty zyjesz? Ludzie z Polski tez jezdza na Zachod,
            wielu znich regularnie dzieli swoj czas miedzy Warszawe, Londyn czy NY. i jakos
            nie wygaduja takich bredni.

            Pardon, ze pytam, ale co robisz w tym biurze? sprzatasz na nocnej zmianie?

            > I choc biznesmen moze zrobic ze swymi pieniedzmy co chce to jednak dla wielu tz
            > w.dobre public relations jest o wiele wazniejsze niz chwilowy zysk.

            Mr Czarnecki nie mysli o chwilowym zysku, tylko o wydaniu paru milionow $ wedlug
            wlasnego widzimisie.

            > Nie ma sensu dyskutowac jak powstala polska klasa biznesu, bo kazdy to sledzil
            > przez lata i nadal sledzi. Ciagla zaglerka miedzy piedestalem a kryminalem.
            > Wykorzystywanie lub nawet sponsorowanie glupich ustaw, do tego akcyzy, kontygen
            > ty,licencje dla waskich grup, po dumpingowych cenach, itp. To juz znamy.

            Masz bardzo ciekawy obraz Polski.
            Widac cztujesz tylko Nowy Dziennik i ogladasz wiadomosci w TV Polonia -
            bardzo "obiektywne" zrodla informacji.


            > I teraz ci niektorzy majetni panowie o mentalnosci raczej spekulantow niz
            > biznesmenow z wizja na przyszlosc zaczynaja sie przescigac w spelnianiu
            > swoich zachcianek i marzen. Koszty nie graja roli. Latwo przyszlo, latwo
            > poszlo. I niech sie spoleczenstwo odczepi.
            > W doswiadczonych krajach Zachodu istnieje pisany lub nie tzw. kodeks etyki
            > biznesmena (w moich biurze oprawiony wisi na scianie)

            Na miejscu Mr Czarneckiego podalbym Cie do sadu o pomowienie. Nie masz zadnych
            dowodow, a sugerujesz takie rzeczy. Czy takie zachowanie podpowiada Ci kodeks
            etyki, ktory "oprawiony wisi na scianie" w "Twoim" biurze?
            Fajny kodeks. Moze jednak cos nie tak z tlumaczeniem na jez. polski? Mam
            propozycje - skopiuj tenze i umiesc go na sieci, a przetlumaczymy ci go - za
            darmo, jesli Cie nie stac.


            [...]

            > Polsce jednak daleko do takiego myslenia. Panuje zwierzeca mentalnosc -
            > co wyrwalem to moje i zrobie z tym co zechce.

            Pewnie, bo w rozwinietych krajach kapitalistycznych, to za Ciebie decyduja co
            zrobic z wlasnymi pieniedzmi.

            Biedny czlowieku, zmienles kraj zamieszkania, ale mentalnosci nie udalo Ci sie
            poprawic. Nadal rozumujesz kategoriami, ktore wpajano Ci za komuny zanim dales
            dyla za ocean.


            > Nic wiec dziwnego ze z taka mentalnoscia Polska nigdy nie osiagnie spokoju
            > spolecznego, o dobrobycie nawet nie mowiac. Ten wlasnie egoistyczny sposob
            > podejscia powoduje ze w tym kraju jest miejsce dla Leppera i innych.

            Mylisz sie. Kazdy kraj ma swojego Leppera, i Polska nie jest tu wyjatkiem.
            Zapewne zaraz stwierdzisz, ze jest inaczej - bo w krajach Zachodnich wszyscy
            mysla tylko w kategoriach spolecznych i dla oszolomow nie ma miejsca.
            Spojrz wiec na Francje, Austrie, Niemcy i inne kraje, a przyjrzyj im sie bacznie!


            > Jestem na tym forum o kilku miesiecy i w wielu watkach opowiadalem sie
            > jak wielu innych na emigracji za szeroko rozumianym interesem Polski czy
            > to negocjacjachz Unia czy w innych sprawach. W zamian za to wielu na tym
            > forum zaczelo przylepiac etykietki lewicowosci. Wielu po prostu woli
            > w Polsce dziki kapitalizm, siebie widza krolem na kupie g....

            Prosze jak zmienia sie optyka zza oceanu! Wy Tam to jestescie naprawde wazni!
            Jacy madrzy jestescie i jak dobrze radzicie! A tu, prosze, tylko gnojowka.

            [...]

            > Przejecie przez zagraniczny kapital obiektow, ziemi, uslug w Polsce tez nas juz
            > nie przeraza. Moze to jest najlepsze wyjscie aby w tym kraju mozna bylo zyc
            > normalnie. Gospodarka powinna znajdowac sie w rekach madrych ludzi a nie szwiro
            > w. Moze nawet wtedy wielu emigrantow rozwazyloby powrot. Dla nas przeciez
            > obecnosc ludzi mowiacych innymi jezykami jest chlebem codziennym i zupelnie
            > nam nie przeszkadza.

            No, nie przesadzaj, az takimi dziadami nie jestesmy (byc moze wbrew oczekiwaniom
            tym wszystkim, ktorzy wyjechali z Polski tuz przed 1989 rokiem, kiedy to nagle
            okazalo sie, ze np. w USA zarabia sie nie 100 razy wiecej niz w Polsce, a tylko
            juz pare razy wiecej, albo nawet mniej - jesli ktos mial pecha i teraz zasuwa
            jako byle robol za 10 USD na godzine (i tak chyba dobrze, jak dla pracujacych na
            czarno), podczas, gdy tutaj moze zarobic znacznie wiecej (legalnie, teksanski
            parobku, legalnie), wykonujac dajaca wiele satysfakcji prace w swoim kraju, a nie
            u obcych, placac podatki na swoj kraj, slyszac dokola polska mowe, a nie obca, a
            jak komus sie zechce i zateskni za obcym akcentem, to zawsze moze pogadac z
            kolega z USA, Holandii, czy Anglii, ktory wlasnie uczy sie jezyka polskiego, bo
            teraz tutaj pracuje (choc teskni za swoim krajem).

            Mimo wszystko pozdrawiam,

            Iwan
            • wpich Re: Do wszystkich zagranicznych Polaków 21.02.02, 12:37
              Dla waszej wiadomości:
              Pierwszy Polski turysta kosmiczny mieszka na stałe we Francji, a więc pochodzi
              raczej a Waszego emigracyjnego grona niż z Polski.
              Oczywiście ma prawo robić ze swoimy pieniędzmi cokolwiek chce.
              I tak już wyprowadził je z Polski. Trochę mniej "krokodylich łez" nad
              degrengoladą tych co zostali w kraju. Średnia zawartość ćwoków wśród Polskich
              biznesmenów nie odbiega od średniej światowej. Najłatwiej szczycić się nieswoją
              demokracją i osiągnięciami z których wprawdzie się korzysta ale w minimalnym
              stopniu przyczyniło się do stworzenia tej potęgi.
              My to w kraju naprawdę twardo chodzimy po ziemi, czego nie zawsze można
              powiedzieć o Was, których obchodzą wymyślone przez Was "problemy polskie"
              • Gość: Mily "Chodzimy twardo po ziemi" IP: 170.28.16.* 21.02.02, 14:26
                wpich napisał(a):
                (...)
                stopniu przyczyniło się do stworzenia tej potęgi.
                > My to w kraju naprawdę twardo chodzimy po ziemi, czego nie zawsze można
                > powiedzieć o Was, których obchodzą wymyślone przez Was "problemy polskie"

                Cytat z dzisiejszej Wyborczej- rzeczywiscie, twardo w Polsce chodzicie po ziemi.
                Za twardo.

                "Zdecydowana większość studentów nie zajmuje się tym, co zdarzy się w
                przyszłości. Oni wiodą beztroskie "życie studenta".

                Czym się ono objawia?

                - Jako przykład opowiem prawdziwą historię - jednemu z absolwentów, który trafił
                do nas, nie bez trudu załatwiliśmy spotkanie w firmie, gdzie miał rozpocząć
                pracę. Rano w wyznaczonym dniu nie pojawił się. Gdy do niego zadzwoniłam z
                pytaniem, co się stało, dlaczego nie poszedł na spotkanie, odrzekł spokojnie "bo
                spałem". I co ja mogę zrobić?"
                • alicja2000 Re: 21.02.02, 18:41
                  Gość portalu: Mily napisał(a):

                  > wpich napisał(a):
                  > (...)
                  > stopniu przyczyniło się do stworzenia tej potęgi.
                  > > My to w kraju naprawdę twardo chodzimy po ziemi, czego nie zawsze można
                  > > powiedzieć o Was, których obchodzą wymyślone przez Was "problemy polskie"
                  >
                  > Cytat z dzisiejszej Wyborczej- rzeczywiscie, twardo w Polsce chodzicie po ziemi
                  > .
                  > Za twardo.
                  >
                  > "Zdecydowana większość studentów nie zajmuje się tym, co zdarzy się w
                  > przyszłości. Oni wiodą beztroskie "życie studenta".
                  >
                  > Czym się ono objawia?
                  >
                  > - Jako przykład opowiem prawdziwą historię - jednemu z absolwentów, który trafi
                  > ł
                  > do nas, nie bez trudu załatwiliśmy spotkanie w firmie, gdzie miał rozpocząć
                  > pracę. Rano w wyznaczonym dniu nie pojawił się. Gdy do niego zadzwoniłam z
                  > pytaniem, co się stało, dlaczego nie poszedł na spotkanie, odrzekł spokojnie "b
                  > o
                  > spałem". I co ja mogę zrobić?"


                  I czego dowodzi ten pojedynczy przyklad?
                  Za to wspolczuje Ci - ale z takim dzialem personalnym, ktory tak kiepsko dobiera
                  ludzi do pracy, daleko nie zajdzie Twoja firma.

                  Alice
                  • Gość: Mily Dziekuje Ci , skarbie... IP: 170.28.16.* 21.02.02, 20:47
                    za troske o ma firme...
                    To znaczy teraz Ty chcesz, "na podstawie tego mojego pojedynczego postu",
                    ocenic prace dzialu personalnego mojej firmy?
                    To jestes bardzo inteligentnym dzieciatkiem, ale nie pisz na forum dla
                    doroslych dopoki nie skonczysz co najmniej 15 lat, ok?
                    A moja firma, baby, jest jedna z najlepszych w branzy transportowej w USA i
                    trzeba miec naprawde wytrwaloosci , szczescia i znajomosci by tu trafic.
                    • Gość: MACIEJ Re: Dziekuje Ci , skarbie... IP: *.ny5030.east.verizon.net 22.02.02, 00:26
                      Mily,Tex nie przywiazujcie najmniejszej wagi do tego ,co te pismaki po dwoch
                      semestrach szkolki dziennikarskiej tutaj wypisuja.
                      Taki np. Iwan z forum sie dowiedzial ,ze Polska zarabia mld doll rocznie z
                      turystyki.
                      W jego ciasnej glowie nie miesci sie ,ze amerykanscy turysci przywoza dolary do
                      Polski a jego krewni z Alma-Aty wywoza dolary z Polski po pracowitych wakacjach.
                      Znalazla sie tu rowniez i fruit fly pod nazwa alicja2000 i jedyne co robi ,to
                      tu sie zesra,pojdzie gdzies indzie-za swoim redaktorem naczelnym-walnie kupe w
                      nowe miejsce.
                      Bo czy widzial ktos,ze ktokolwiek z nich wypowiedzial jakas logicznie spojna
                      mysl na tym forum?
                      Trzeba bedzie nam latami na to czekac.
                      Ta szkolka dobrze przygotowala ich biegle po polsku wladac,tak ze w
                      podstawowkach moga tego jezyka uczyc,bo tu na forum trzeba troche logiki,ktorej
                      u nich jest dokladnie ZERO.
                      Tak Mily oni nie sa w stanie obudzic sie do pracy,dlatego zamiast poprawiac
                      dyktanda w podstawowkach paletaja sie po forum.
                      Logika Iwana moze doprowadzic go do objawienia:ze jak deszcz pada-to ma mokro w
                      gaciach.
                      • Gość: Mily Re: Dziekuje Ci , skarbie... IP: *.proxy.aol.com 22.02.02, 01:34
                        >>tu sie zesra,pojdzie gdzies indzie-za swoim redaktorem naczelnym

                        Chcesz powiedziec, ze Alicja2000 pracuje w Gazecie ?!?!!?

                        >>-walnie kupe w

                        nowe miejsce.

                        >>Bo czy widzial ktos,ze ktokolwiek z nich wypowiedzial jakas logicznie spojna
                        mysl na tym forum?

                        Nie, nie zauwazylem, ale i jej jezyk polski pozostawia ogromnie wiele do
                        zyczenia... Dlatego zalozylem, ze musi miec mniej niz 15 lat.
                        Czy to ta sama co pisze ze: " w zadziwiajaca duze liczbie wypowiedzi zza oceanu
                        widac szalencza tesknote za krajem"? Zawsze jak to czytam, to ze smiechu
                        rozlewam kawe na keyboard...Sadzic ja czy czekolade jej kupic za ten ubaw ?!


            • Gość: TexasBoy Mentalnosc niektorych Polakow w polskim (k) raju IP: *.ipt.aol.com 23.02.02, 04:25
              Kamrad Iwan,

              Dzieki za uwagi jezykowe. Nie we wszystkim mozna byc ciagle mistrzem,
              szczegolnie gdy sie jest 2 dekady poza krajem. Przykro mi ze przez to nie mozesz
              zrozumiec sensu moich wypowiedzi. Gdyby nie szacunek do pozostalych
              uczestnikow tej dyskuscji to dalbym cie odpowiedz po angielsku, niemiecku czy
              nawet po rosyjsku, wedlug wyboru. Wy przeciez w Polsce jestescie szeroko znani
              jako poligloci, nieprawdaz?
              Co rad odnosnie odswiezenia polskiego to powinienes wiedziec ze "ludzie
              sukcesu" nie maja czasu zajmowac sie rzeczami drugorzednymi. Nie sadze abym
              mial problemy w komunikowaniu sie po polsku, i nie traktuje moich wypowiedzi
              jako czesci egzaminu maturalnego z polskiego. Gdym mial wiecej czasu to
              zainwestowalbym go w francuzki, ktory znam slabo, czy hiszpanski, ktory staje
              sie drugim jezykiem USA. Dalszy trening z polskiego zostawiam "krajowcom" i
              bylemu prezydentowi RP.

              > A Ty Kauboju jak wydajesz swoje pieniadze? (pytam, bo przeciez
              > akceptujesz wscibianie nosa w nieswoje sprawy) - kupujesz tylko polskie
              > produkty? a moze inwestujesz w Polsce na potege? Jestes bardziej Polakiem,
              > czy raczej zmieniles juz ojczyzne na inna - te, ktora lepiej placi?

              Odkladam na konia i kapelusz.
              Polskie produkty jeszcze nie odkryly tej czesci Ameryki, gdzie mieszkam.
              Nie inwestuje w Polske na potege, bo to teraz jak kupowanie Titanica,
              w godzine po zderzeniu z gora lodowa.
              Jestem Chinczykiem, urodzonym w PRL, ktoremu sie oczy wyprostowaly.
              Jezeli na Szeszelach zaoferuja mi korone, chetnie tam sie przeniose.

              > a moze tylko zyjesz zludzeniami, ze w Twojej nowej ojczyznie MUSI byc fajnie,
              > bo inaczej podwazylbys sens Twojego wyjazdu z kraju?

              20 lat troche za dlugo jak na zludzenia, nieprawdaz?
              W mojej ojczyznie jest fajnie. Ci co watpili do tej chwili siedza w
              schronie; nawet przynaleznosc do NATO nie pomoze.

              > Czlowieku, na jakim swiecie Ty zyjesz? Ludzie z Polski tez jezdza na Zachod,
              > wielu znich regularnie dzieli swoj czas miedzy Warszawe, Londyn czy NY. i
              > jakos nie wygaduja takich bredni.

              Meksykanie nawet mieszkaja w USA przez cale lata i tak nie wiele rozumieja z
              tego co sie wokol nich dzieje.

              > Pardon, ze pytam, ale co robisz w tym biurze? sprzatasz na nocnej zmianie?

              Pisze te posty na internecie. Nie jestem az tak pazerny na pieniadze i
              sprzatanie zostawiam przyszlym biznesmenom z Polski.

              Masz bardzo ciekawy obraz Polski.
              Widac cztujesz tylko Nowy Dziennik i ogladasz wiadomosci w TV Polonia -
              bardzo "obiektywne" zrodla informacji.

              Ucz sie geografii. "Nowy Dziennik" to lokalna gazecina nowojorska a nie
              ogolnoamerykanska. TV Polonia prawdopodobnie cenzura do mojej TV kablowej
              nie dopuscila bo za duzo tam pokazuja patologii.
              Czytam tylko przyzwoite "publikatory" jak GW czy Rzeczypospolita, ale i
              tam horroru nie brakuje.

              > Na miejscu Mr Czarneckiego podalbym Cie do sadu o pomowienie. Nie masz
              > zadnych dowodow, a sugerujesz takie rzeczy. Czy takie zachowanie podpowiada Ci
              > kodeks

              Czytaj moj post uwaznie. To jest wizunek polskiego biznesmana jaki znajdzie
              kazdy czytajacy uwaznie codziennie, przez lata wydanie GW, Rzezpospolitej.
              Najlepiej podaj do Trybunalu w Hadze za obraze calej klasy polskiego
              biznesu. Podam cie nawet moje namiary. Nie mieszkam w Teksasie, z lewej
              strony rosna trzy kaktusy a na wprost jest saloon z panienkami.
              Oj, Iwan, durak, ty , durak...

              > Fajny kodeks. Moze jednak cos nie tak z tlumaczeniem na jez. polski? Mam
              > propozycje - skopiuj tenze i umiesc go na sieci, a przetlumaczymy ci go - za
              > darmo, jesli Cie nie stac.

              Po co ci tlumaczenie zapyzialy przyszly "eurochlopku".

              > Prosze jak zmienia sie optyka zza oceanu! Wy Tam to jestescie naprawde wazni!
              > Jacy madrzy jestescie i jak dobrze radzicie! A tu, prosze, tylko gnojowka.

              Kupcie w kocu te F-16 lub Grippeny a tez bedziecie wysoko latali i z innej
              perspektywy swiat ogladali.

              > .... gdy tutaj moze zarobic znacznie wiecej (legalnie, teksanski parobku,
              > legalnie), wykonujac dajaca wiele satysfakcji prace w swoim kraju, a nie
              > u obcych,

              Podziel sie z ta fantastyczna praca z tymi 3.6 mln bezrobotnych a
              satysfakcji cie napewno nie zabraknie.

              > placac podatki na swoj kraj,

              Wbrew niektorym na tym forum. ja twierdze im wyzsze podatki w Polsce tym
              wiecej szczescia u takich patriotow jak Iwan

              > slyszac dokola polska mowe, a nie obca,

              Szczegolnie, gdy sie zadnej innej nie zna.

              > a jak komus sie zechce i zateskni za obcym akcentem, to zawsze moze pogadac z
              > kolega z USA, Holandii, czy Anglii, ktory wlasnie uczy sie jezyka polskiego,
              > bo teraz tutaj pracuje

              Po polsku oczywiscie. Dlugo czekasz jak ci koledzy sie polskiego naucza?
              Sluchanie polskiego z obcym akcentem, ciekawe zboczenie, niepowiem!

              > (choc teskni za swoim krajem).

              Ja by wyl z tesknoty majac wokol siebie tylko ludzi z mentalnoscia Iwana.
              Bo o czym tu gadac.

              TexasBoy

              P.S. Z gory przepraszam za bledy profesorku, ale nie mam juz wiecej czasu to
              wszystko sprawdzac.
              Wlasnie zegar (dolarowy oczywiscie) wybil koniec limitu czasu na jalowe
              dyskusje na dzis. Pa, pa

      • Gość: Fizyk Re: Mentalnosc polskiego biznesmena IP: *.tsl.uu.se 22.02.02, 12:23
        Chodzi mi glownie o sprawy etyki i przyzwoitosci oraz
        skutki
        propagandowe tego rodzaju eskapad.
        Poza tym, powiedzmy sobie szczerze, ze oryginalnoscia
        ten pomysl nie grzeszy. Pobrzmiewa w nim takze
        mentalnosc: zastaw sie a postaw sie, ktora zawsze
        byla w Polsce zrodlem wielu nieszczesc.

        Pozwole sobie tez zauwazyc, ze w dzisiejszym swiecie
        biznesmeni sa kreowani na osoby zaufania publicznego.

        Jednym slowem: moze sobie robic co chce, ale to co robi
        mnie sie
        nie podoba. Lacze wyrazy szacunku
        • Gość: Lechu Re: Mentalnosc polskiego biznesmena IP: 192.168.111.* 22.02.02, 15:08
          Zgoda, ale przyznasz, że de facto problem można sprowadzić na płaszczyznę
          pytania "uchodzi, czy nie uchodzi". Jak pisałem, jest to kwestia wolnegowyboru.

          W Polsce nikt nie kreuje przedsiębiorców na "osoby publiczne": motłoch dawno
          już wydał na nich wyrok, władza nimi pogardza, bo "zorganizowała" własne
          przedsiębiorstwa jako zaplecze dla korupcji i na "panem bene merentis".

          Proponuję po prostu poczekać ze dwa pokolenia ;)
    • Gość: Lech Re: Mentalnosc polskiego biznesmena IP: *.chello.pl 22.02.02, 06:37
      Gość portalu: Fizyk napisał(a):

      > Co sadzicie o "kosmicznym turyscie" z Polski?
      > W kraju bieda az piszczy, a jakis geniusz zamierza
      > wydac 20 mln USD na kosmiczna przejazdzke.
      >
      > Czy to nie jest glupota i megalomania?
      > Czy to nie charakteryzuje dobrze postawy polskich
      > nowobogackich? Czy to nie tlumaczy nieufnosci
      > Polakow wzgledem liberalnytch hasel?
      >
      > Pozdrawiam

      Masz racje w 100%, świetnie to ująłeś. Po prostu jest to przykre.
    • Gość: Lech Re: Mentalnosc polskiego biznesmena IP: *.chello.pl 22.02.02, 09:07
      Poparłem Twoją wypowiedź, bardzo mi sie podobała. Przypomniał mi się jednak
      jakiś film telewizyjny o "nowych Rosjanach". Pokazywano takiego superbiznesmana
      rosyjskiego. Były różne jego wypowiedzi, np. on funduje swoim pracownikom raz w
      roku wczasy za granicą. Ale mówił też, że jeździ na narty w Alpy. I jak kupuje
      sobie przed wyjazdem narty, to jednocześnie myśli, że ich cena to roczna płaca
      jego pracownika. I jest mu głupio. Ale co ma robić (sam zadaje sobie to
      pytanie)? Zrezygnowac z nart, bo to nieetyczne ?
      • Gość: MACIEJ Re: Mentalnosc polskiego biznesmena IP: *.ny5030.east.verizon.net 22.02.02, 19:42
        Hi Lech,zgadzam sie z toba.
        A ze ty sie zgadzasz z Fizykiem,to czyzby to znaczylo ze ja tez sie zgadzam
        z....
        A teraz kilka cytatow dla zabawy.

        T-"Biznesmen popiera materialnie i moralnie srodowisko w ktorym zyje i pracuje"
        L-"Polski biznes to dorobkiewicze w pierwszym pokoleniu,pozbawieni wzorcow"
        I-"Mr Czarnecki nie mysli o chwilowym zysku,tylko o wydaniu paru mln$ wg
        wlasnego widzimisie"
        L-"Dopiero drugie i trzecie pokolenie znormalnieje"
        T-"Bez symbiozy jest zdziczenie"
        Pozdr.
          • Gość: Mily Re: Problel z Toba... IP: 170.28.16.* 22.02.02, 19:57
            Gość portalu: baryka napisał(a):

            > Problem nie polega na tym, że ktoś ma pieniądze na lot
            > w kosmos.
            POSIADANIE PIENIEDZY NIGDY NIE JEST PROBLEMEM. PROBLEMEM JEST ICH BRAK.
            Problem polega na tym, że państwo nie zapewnia
            PROBLEMEM SA LUDZIE, KTORZY MYSLA TAK JAK TY. PANSTWO NIC NIKOMU NIE ZAPEWNIA. TO
            JEGO OBYWATELE SOBIE ZAPEWNIAJA. PANSTWO MOZE TYLKO W TYM POMAGAC LUB JESZCZE
            LEPIEJ, NIE PRZESZKADZAC
            > tego, żeby każdy pracowity obywatel miał pieniądze na jedzenie
            > i lekarstwa. A na to Polskę z pewnością stać
            WATPIE.

            • wpich Re: Problel z Toba... 23.02.02, 00:29
              Gość portalu: Mily napisał(a):

              > WATPIE.

              I tym się właśnie różnimy. Masz rację co do nadmiernych oczekiwań wielu moich
              rodaków, bierności i irracjonalnego oczekiwania, że ktoś załatwi za mnie
              wszystkie moje problemy. Różnica polega na tym, że mimo iż jestem tu ograbiany z
              ogromnej ilości tego co zarabiam, nadal jestem przekonany, że da się jednak tu
              coś zrobić. Jednocześnie pracując w dużej amerykańskiej firmie już dawno pozbyłem
              się kompleksów. Nie ma żadnego dystansu cywilizacyjnego, jest tylko różnica w
              dochodach. Ale to się zmieni. We just must try harder!
              Regards!

              • Gość: Lechu Re: Problel z Toba... IP: *.dip.t-dialin.net 23.02.02, 14:49
                Niestety, właśnie Twoja wypowiedź wskazuje na sedno problemu:

                Ty uważasz, że nie ma różnicy i problem leży w dochodach.
                Dopóki większość mieszkańców Polski tak myśli, to jest wielki problem.
                Polakom wydaje się, że kapitalizm, to zbiór przedmiotów do kupienia.
                Bzdura. Kapitalizm jest zbiorem idei i sposobem myślenia. Z rzeczami nie ma nic
                wspólnego. Rzeczy są nieważne.
                • wpich Re: Problel z Toba... 23.02.02, 17:11
                  Gość portalu: Lechu napisał(a):

                  >Kapitalizm jest zbiorem idei i sposobem myślenia. Z rzeczami nie ma nic
                  > wspólnego. Rzeczy są nieważne.

                  Nie sądziłem, że w dyskusji w sprawach dość przyziemnych wejdziemy na tak wysoki
                  poziom abstrakcji. Masz absolutną rację rzeczy są nieważne doputy dopuki
                  utrudniony do nich dostęp nie zaczyna blokować rozwój. My tu w Polsce, w
                  szczególności wśród inteligencji, od wieków staramy się żyć z poczuciem misji i
                  sczególnych powinności wobec społeczności. Ale właśnie ta warstwa przez wieki
                  ulegała postępującej pauperyzacji - po części także z powodu tej romantycznej
                  wiary w szczególną rolę i pielęgnowanej pogardy dla rzeczy wobec idei. Tak
                  naprawdę okazuje się, że skuteczniejszy jest inny model. Wiele prawdy jest w
                  powiedzeniu, że drugi milion można już zarobić uczciwie...

                  Aby przypomnieć: polski przedsiębiorca postanowił wydać SWOJE pieniądze tak jak
                  uważa. Jakkolwiek nam się wydaje to nieetyczne przypominam, że nie jest on
                  pierwszym "kosmicznym turystą" a pionier w tej dziedzinie nie wzbudzał takich
                  emocji. Czy tylko dlatego, że ten pierwszy pochodził z bogatej Ameryki a ten
                  drugi powinien przejąć się losem bezrobotnych byłych pracowników PGRu i zamiast
                  wyrzucać swoje pieniądze w kosmos powinien wyrzucić je błoto dając zarobić na
                  kolejne "wino marki Wino" (pamiętacie jeszcze co to takiego?).
                  Plski przedsiębiorca nie jest ani gorszy ani lepszy od jego kolegi z innych
                  części świata. Musi borykać się częst z problemami, które gzie indziej rozwiązane
                  zostały 100 lat temu. Zapweniam jednak wszystkich "zatroskanych", że wbrew waszym
                  opiniom jesteśmy wystarczająco zdolni i zdeterminowani i osiągniemy sukces. Nawet
                  jeśli z Ameryki wygląda to nieładnie.
                  Namawiam na więcej wiary i ufności. A idee, misja - na nie stać naprawdę silnych
                  co wcale nie znaczy, że edukacja nauka etyki w biznesie nie powinna się odbywać
                  już teraz. Przykłady negatywne (jako pomoce naukowe) możemy czerpać z wielu
                  miejsc nie tylko z "tej okropnej Polski".
                  Napewno dla zarządu ENRON'u rzeczy nie były ważne, tylko "zbiór idei i sposobów
                  myślenia". Szkoda tylko, że te wszyskie myśli spisane były na zielonym papierze z
                  portretami amerykańskich przezydentów.
                  Wiem, wiem to stara metoda: "a u was biją murzynów".
                  Wskazuje tylko jak łatwo wpaść w pułapkę generalizowania i wyciągania
                  kategorycznych wniosków na temat całej grupy na podstawie pojedyńczych zdarzeń.
                  Pozdrawiam!
                  • Gość: Mily Re: Problel z Toba... IP: *.proxy.aol.com 23.02.02, 17:54
                    wpich napisał(a):

                    > Gość portalu: Lechu napisał(a):
                    >
                    > >Kapitalizm jest zbiorem idei i sposobem myślenia. Z rzeczami nie ma nic
                    > > wspólnego. Rzeczy są nieważne.
                    >
                    > Nie sądziłem, że w dyskusji w sprawach dość przyziemnych wejdziemy na tak wysok
                    > i
                    > poziom abstrakcji. Masz absolutną rację rzeczy są nieważne doputy dopuki
                    > utrudniony do nich dostęp nie zaczyna blokować rozwój.
                    Co blikuje ten rozwoj? Jezdzenie Cinquecento zamiast Mercedesem? Ile statystyczna
                    polska rodzina w skali kraju wydaje pieniedzy na samochod a ile na komputer? W co
                    ktorym domu jest auto a w co ktorym komputer?

                    My tu w Polsce, w
                    > szczególności wśród inteligencji, od wieków staramy się żyć z poczuciem misji i
                    >
                    > sczególnych powinności wobec społeczności.
                    Jakiej misji ? Krzewienia kutlu pracy ? To jest potrzebna do stworzenia silnego
                    gospodarczo kraju. W Polsce kultu pracy nigdy nie bylo, nie ma , nie bedzie. Nikt
                    go rowniez nie krzewil i nie krzewi, w przeciwienstwie do kultu kombinatorstwa,
                    kumoterstwa i zlodziejstwa. Nie, nie wszyscy Polacy to zlodzieje.
                    Ale właśnie ta warstwa przez wieki
                    > ulegała postępującej pauperyzacji - po części także z powodu tej romantycznej
                    > wiary w szczególną rolę i pielęgnowanej pogardy dla rzeczy wobec idei.
                    Utopijnej idei szklanych domow i lepszego jutra. Zla idea do niczego nie prowadzi.
                    Tak
                    > naprawdę okazuje się, że skuteczniejszy jest inny model. Wiele prawdy jest w
                    > powiedzeniu, że drugi milion można już zarobić uczciwie...
                    >
                    > Aby przypomnieć: polski przedsiębiorca postanowił wydać SWOJE pieniądze tak jak
                    >
                    > uważa. Jakkolwiek nam się wydaje to nieetyczne przypominam, że nie jest on
                    > pierwszym "kosmicznym turystą" a pionier w tej dziedzinie nie wzbudzał takich
                    > emocji. Czy tylko dlatego, że ten pierwszy pochodził z bogatej Ameryki
                    Nie, nie dlatego. Ten pierwszy regularnie wydawal miliony na charities, ten
                    drugi ? Moze tez? Nie wiem, jesli Ty wiesz to napisz mi.
                    a ten
                    > drugi powinien przejąć się losem bezrobotnych byłych pracowników PGRu i zamiast
                    >
                    > wyrzucać swoje pieniądze w kosmos powinien wyrzucić je błoto dając zarobić na
                    > kolejne "wino marki Wino" (pamiętacie jeszcze co to takiego?).
                    To akurat pamietamy. Nie pamietamy autentycznych programow pomocy dla ludzi ,
                    ktorzy znalezli sie w prozni i potrzebuja nie jalmuzny, tylko kredytow
                    biznesowych, uproszczonych przepisow zakladania firm, ulg podatkowych, szkolen
                    biznesowych etc.
                    > Plski przedsiębiorca nie jest ani gorszy ani lepszy od jego kolegi z innych
                    > części świata. Musi borykać się częst z problemami, które gzie indziej rozwiąza
                    > ne
                    > zostały 100 lat temu. Zapweniam jednak wszystkich "zatroskanych", że wbrew wasz
                    > ym
                    > opiniom jesteśmy wystarczająco zdolni i zdeterminowani i osiągniemy sukces. Naw
                    > et
                    Zobaczymy
                    > jeśli z Ameryki wygląda to nieładnie.
                    Ameryka akurat to olewa, prawde mowiac.
                    > Namawiam na więcej wiary i ufności. A idee, misja - na nie stać naprawdę silnyc
                    > h
                    > co wcale nie znaczy, że edukacja nauka etyki w biznesie nie powinna się odbywać
                    >
                    > już teraz. Przykłady negatywne (jako pomoce naukowe) możemy czerpać z wielu
                    > miejsc nie tylko z "tej okropnej Polski".
                    > Napewno dla zarządu ENRON'u rzeczy nie były ważne, tylko "zbiór idei i sposobów
                    >
                    > myślenia". Szkoda tylko, że te wszyskie myśli spisane były na zielonym papierze
                    > z
                    > portretami amerykańskich przezydentów.
                    Dobrze, ze w Polsce nie ma przewalow i korupcji. To dobry start.
                    > Wiem, wiem to stara metoda: "a u was biją murzynów".
                    > Wskazuje tylko jak łatwo wpaść w pułapkę generalizowania i wyciągania
                    > kategorycznych wniosków na temat całej grupy na podstawie pojedyńczych zdarzeń.
                    > Pozdrawiam!

                    • wpich Re: Problel z Toba... 24.02.02, 14:09
                      >Mily napisal(a):
                      >W Polsce kultu pracy nigdy nie bylo, nie ma , nie bedzie.

                      (zapewniam Cię że również w Ameryce kult pracy nie występuje w nadmiarze)

                      >Nikt go rowniez nie >krzewil i nie krzewi, w przeciwienstwie do kultu
                      >kombinatorstwa, kumoterstwa i >zlodziejstwa.

                      Ty tak uważasz a ja przeciwnie.
                      Dlatego Ty jesteś tam a ja tutaj i prawdę mówiąc żaden z nas nie ma prawa sądzić
                      jest z tego powodu lepszy. Ot taki wybór...
                      Przykro mi tylko, że tak wiele nienawiści pozostawiają w Tobie wspomnienia z
                      Polski. Napewno nie jest to najdoskonalsze miejsce na ziemi, ma wiele problemów.
                      Różnica polega na ocenie perspektyw. Ty twierdzisz, że nic się nie da zrobić a
                      ja, że warto spróbować. Jeśli pozwolisz pozostanę przy swoim zdaniu. W przeciwnym
                      wypadku grozi mi schizofrenia lub... emigracja.
                      Pozdrawiam!
                      • Gość: Mily Re: Problel z Toba... IP: *.proxy.aol.com 24.02.02, 19:29
                        wpich napisał(a):

                        > >Mily napisal(a):
                        > >W Polsce kultu pracy nigdy nie bylo, nie ma , nie bedzie.
                        >
                        > (zapewniam Cię że również w Ameryce kult pracy nie występuje w nadmiarze)
                        Nie, nie wystepuje w nadmiarze. Jest go dokladnie tyle ile powinno byc. Pisze to,
                        bo poniewaz pracjue w USA od 16 lat. A ile Ty tu przepracowales?
                        >
                        > >Nikt go rowniez nie >krzewil i nie krzewi, w przeciwienstwie do kultu
                        > >kombinatorstwa, kumoterstwa i >zlodziejstwa.
                        >
                        > Ty tak uważasz a ja przeciwnie.
                        > Dlatego Ty jesteś tam a ja tutaj i prawdę mówiąc żaden z nas nie ma prawa sądzi
                        > ć
                        > jest z tego powodu lepszy. Ot taki wybór...
                        A gdzie ja pisze ze ktos jest lepszy? Mam znajomych i rodzine w Polsce, jezdze
                        tam czesto. Dlatego napisalem, ze w Polsce jest kult kumoterstwa, zlodziejstwa i
                        kombinatorstwa. W ciagu 2 tygodniowego pobytu srednio 2 razy jestem swiadkiem
                        zakupu biletu kolejowego "u konduktora" lub " bez pisania", jak wolisz, 1-2
                        krotnego przekupowania policjanta, 5-6 krotnego uzywania samochodu sluzbowego do
                        celow prywatnych, kilkudziesieciokrotnego uzywania sluzbowej komorko do
                        prywatnych rozmow i czasami innych "perelek", jak chocby pakowanie pieniedzy za
                        rachunek do wlasnej kieszeni przez kelnera w lokalu. A moze Ty juz uwazasz, ze to
                        nie zalicza sie do objawow korupcji i zlodziejstwa, tylko jest jak najbardziej
                        normalne?
                        > Przykro mi tylko, że tak wiele nienawiści
                        Nienawisci ?!?!?! Gdzie Ty widzisz nienawisc w tym co ja pisze? Tam gdzie nazywam
                        rzecz po imieniu? Jesli cos jest czarne to mowie zee jest czarne, biale to biale.
                        Co to ma wspolnego z nienawiscia?
                        pozostawiają w Tobie wspomnienia z
                        > Polski.
                        To nie zadne wspomnienia, to dzien dzisiejszy i jeszcze raz, nie ma w tym zadnej
                        nienawisci. Do Polski jezdze 1-2 razy do roku i nie musze niczego wspominac, bo
                        mam to na biezaco.
                        Napewno nie jest to najdoskonalsze miejsce na ziemi, ma wiele problemów
                        > .
                        > Różnica polega na ocenie perspektyw. Ty twierdzisz, że nic się nie da zrobić a
                        > ja, że warto spróbować. Jeśli pozwolisz pozostanę przy swoim zdaniu. W przeciwn
                        > ym
                        > wypadku grozi mi schizofrenia lub... emigracja.
                        Emigracja to nie grozba, emigracja to najlepsza i najmadrzejsza decyzja jaka w
                        zyciu podjalem.

                        > Pozdrawiam!

    • Gość: TexasBoy Swiadomosc nie nadaza za bytem..... IP: *.ipt.aol.com 23.02.02, 08:53
      Gość portalu: Lechu napisał(a):

      > Polski biznes, to dorobkiewicze w pierwszym pokoleniu i przez to pozbawieni
      > namacalnych wzorców. Zgadzam się, że ich zachowania mogą budzić niesmak. No i
      > co z tego?

      To wiecej niz niesmak. Ich decyzje, postepowanie maja wplyw nie tylko na ich
      prywatne zycie,ale takze zycie wielu innych. I to w aspekcie materialnym
      a nie tylko moralnym. Jak wspomnialem we wczesniejszej wypowiedzi, gdy
      spoleczenstwo godzi sie na okreslony model ustroju spolecznego to nastepuje
      zawarcie pewnej umowy spolecznej. Pozwalajac zdolniejszym, sprawniejszym
      osobom, grupom osob na dysproporcjonalne wyzsze dochody i standard zycia
      spoleczenstwo oczekuje z ich strony racjonalnego, odpowiedzialnego i korzystnego
      dla niego postepowania, szczegolnie w okresie kryzysu. To w koncu od
      spoleczenstwa zalezy ile biznesman zarobi poprzez okreslenie max. stawek
      podatkow (40-95% jak w niektorych krajach). A robi to bo rozumie ze trudno
      byc biznesmenem na pozyczonych pieniadzach. Poza tym znaczny zasob wlasnych
      srodkow znacznie zwieksza zaufanie do przedsiebiorcy.
      W zamian za to spoleczenstwo oczekuje ze majac te srodki i dolaczajac do tego
      swoj talent managerski biznesmam bedzie nie tylko pomnazal te srodki dla siebie
      ale takze poprzez stworzenie miejsc pracy, placone podatki stworzy pewien
      parasol bezpieczenstwa dla ogolu. I tak jest w wiekszosci nowoczesnych
      krajow.
      A co sie stanie gdy nagle taki delikwent informuje, ze to sa jego pieniadze
      z ktorymi moze zrobic co tylko zechce. Z punktu widzenia prawa wszystko jest
      OK.
      To sa jego pieniadze.
      W rzeczywistosci jednak zostaje zerwana ta niepisana umowa spoleczna, i
      spoleczenstwo czuje sie oszukane. Jest to szczegolnie bolesne gdy nastepuje
      to w momencie silnego kryzysu ekonomicznego panstwa. Biznesman oczywiscie
      moze pokazac spoleczenstwu gest Kozakiewicza ale to sie moze zemscic pozniej.
      W nastepnych wyborach na przyklad. Czasami sie to konczylo tragicznie.
      Zydowscy biznesmeni, ktorzy wycofali swoj kapital, zamkneli fabryki i wyjechali
      do bezpiecznej Szwajcarii, lub zza ocean, zostawiajac spoleczenstwa, w ktorych
      zyli, na lasce losu w czasie I wojny swiatowej czy wielkiej depresji z lat 30-
      tych
      zaplacili za to wysoka cene po dojsciu do wladzy Hitlera, przy znacznej
      obojetnosci calej Europy i Ameryki.
      Nie trzeba wielki wzorcow zeby to zrozumiec. Troche zdrowego rozsadku
      wystarczy.
      Co oni tam ucza w tych polskich szkolach ekonomicznych i MBA. Tylko
      ksiegowosci.
      Zapomnieli o etyce. Pewne sprawy mozna wybaczyc niepismiennemu nowobogackiemu
      szejkowi naftowemu. Czarnecki jest doktorem ekonomii. Swiadomosc nie nadaza
      za bytem?

      > Co ma polski właściciel fabryki kafelków, który zarobił pierwsze 10 mln
      dorarów
      > wspólnego z Gatesem? Nic, bo Gates nie oferuje mu żadnych wzorców
      > prakseologicznych, więc jest czystą abstrakcją, jak Denver Clan.

      Troche. Choc nie popieram praktyk monopolistycznych Gatesa to jego podejscie
      do biznesu jest kreatywne. Stoi za swoja firma w dobrym i zlym. Nie sprzedal
      akcji swojej firmy nawet jesli sie spodziewal ze akcje spadna o 40% tracac
      dziesiatki miliardow. Unika taniej publiki i glupich pytan dziennikarzy.
      Swoja olbrzymia wille zaczal budowac gdy byl wart 90 mld USD. W kosmos
      narazie sie nie wybiera bo woli spedzac czas nad ulepszeniem internetu
      aby wszyscy skorzystali.
      Oczywiscie to jest zupelnie inna liga niz polscy biznesmeni ale wiele
      rzeczy mozna sie tez nauczyc.

      > Dopiero drugie i trzecie pokolenie znormalnieje i usankcjonuje wzorce
      zachowań,
      > które dla następnych arywistów staną się wiążące, jak formy dobrego
      wychowania.

      Polska nigdy nie doczekala sie drugiego czy trzeciego pokolenia biznesmenow.
      Pierwsze pokolenie tak sobie zwykle "dobrze zasluzylo" ze spoleczenstwo zwykle
      wybieralo przeciwna skrajnosc i eksperyment sie konczyl, zwykle krwawo.
      Wyglada, ze i tym razem bedzie nie inaczej. Nawet desperackie wlaczenie do
      Unii moze temu nie zapobiec. Niektorzy biznesmeni moga zapracowac na swoj los.

      > Skoro już jesteś texas boy, to poczytaj sobie, jak poczynały sobie pierwsze
      > pokolenia amerykańskich krezusów z mniej- czy więcej uczciwie zarobionymi
      > pieniędzmi. Przy ich pozbawionych smaku szaleństwach, wszystko, co
      zasłyszałem
      > w Polsce budzi tylko uśmiech pobłażania.

      Tego ucza tu w przedszkolach. I pokazuje Hollywood. Ale czy mozna porownywac
      czasy Napoleona z Cesarstwem Rzymu. Inne czasy, inne prawa, inna mentalnosc.
      Mowia, ze w biznesie pierwszy milion $ (teraz to chyba mld $) trzeba ukrasc
      aby potem byc uczciwym, hojnym i wspanialomyslnym.
      W Polsce juz ukradziono nie jeden milion ale tych objawow okrzesania w ogole
      nie widac. Losy polskich Carringtonow, w zbiednialym, zdesperowanym polskim
      spoleczenstwie moga byc znacznie bardziej dramatyczne.

      • Gość: Lechu Re: Swiadomosc nie nadaza za bytem..... IP: *.dip.t-dialin.net 23.02.02, 15:03
        > Polska nigdy nie doczekala sie drugiego czy trzeciego pokolenia biznesmenow.
        > Pierwsze pokolenie tak sobie zwykle "dobrze zasluzylo" ze spoleczenstwo zwykle
        > wybieralo przeciwna skrajnosc i eksperyment sie konczyl, zwykle krwawo.
        > Wyglada, ze i tym razem bedzie nie inaczej. Nawet desperackie wlaczenie do
        > Unii moze temu nie zapobiec. Niektorzy biznesmeni moga zapracowac na swoj los.

        To czysta demagogia i przekręcanie faktów.
        Polska nigdy nie miała kapitalizmu, bo nie miała mieszczaństwa. Trudno z chłopa
        mazowieckiego (czyli bardzo biednego i bardzo ciemnego) zrobić kalwińskiego
        pracusia z wieczną refleksją samooceny i poczuciem misji ulepszenia świata.
        Ale ich klęski nigdy nie były rezultatem ich postawy wobec świata. Ot, parszywe
        miejsce na budowanie kapitalizmu, bo wojny uniemożliwiały jakąkolwiek ciągłość,
        która, jak mówiłem, jest konieczna.

        > Tego ucza tu w przedszkolach. I pokazuje Hollywood. Ale czy mozna porownywac
        > czasy Napoleona z Cesarstwem Rzymu. Inne czasy, inne prawa, inna mentalnosc.

        Można. Tak naprawdę, ani ludzie się nie zmieniają, ani przyczyny i sukcesów i
        klęsk.
    • Gość: EU Re: Mentalnosc polskiego biznesmena IP: *.pobox.co.uk 25.02.02, 08:45
      Gość portalu: Fizyk napisał(a):

      > Co sadzicie o "kosmicznym turyscie" z Polski?
      > W kraju bieda az piszczy, a jakis geniusz zamierza
      > wydac 20 mln USD na kosmiczna przejazdzke.
      >
      > Czy to nie jest glupota i megalomania?
      > Czy to nie charakteryzuje dobrze postawy polskich
      > nowobogackich? Czy to nie tlumaczy nieufnosci
      > Polakow wzgledem liberalnytch hasel?
      >
      > Pozdrawiam

      A co sadzisz o locie P. Tito?
      PS, w USA tez sa biedni ktorym te 20mln by sie przydalo.

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka