Witam!
Przy okazji jak kupowałem drewno na podłogę, pani z pewnego tartaku w
Wielkopolsce tłumaczyła mi jak wygląda procedura zakupu surowca na otwartym
przetargu w internecie.
Otóż, siadają w tylu ilu mają w biurze przy wszystkich PCtach i próbują
kliknąć na aukcję tak żeby trafić w ostatni ułamek sekundy -- jak na
allegro!!! Nie wystarczy dać dobrą cenę - trzeba mieć jeszcze farta?
Czujecie klimat? To przypomina raczej Meksyk ;] albo Dziki Zachód...
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.