Dodaj do ulubionych

Co druga firma szuka specjalistów i menedżerów

IP: *.scansafe.net 23.06.10, 10:58
wow!!!
Edytor zaawansowany
  • nowaczynska_76 23.06.10, 11:00
    Wszystko pięknie, byle ta tendencja rozszerzyła się także na inne branże oraz
    co najważniejsze była stała.
    --
    Wiedzieć więcej = zarabiać więcej

    Ilewart jest WIG
  • Gość: robercik IP: *.static.debica134.tnp.pl 23.06.10, 11:14
    dostepnosc 24h/dobe telefon sluzbowy na karte - chcesz gadac to doladuj, z
    wlasnym samochodem, itp. itd. - dziekuje za takie zatrudnienie
  • Gość: Obserwtor IP: *.internetdsl.tpnet.pl 23.06.10, 11:16
    banki lol, płace na min. poziomie cele nie do zrealizowania ciągły nacisk i
    mobing, polecam tam prace gdzie ciągła rotacja ludzi. Menagerów poszukują bo
    nikt nie chce być w tym bagnie, w końcu jakby było dobrze to kto by odchodził?
  • Gość: Neptunek IP: 62.233.236.* 23.06.10, 11:26
    Dokładnie tak jest - tekst kłamliwy jak diabli - zarobki minimalne, dostępność
    24h, wymagania kosmiczne (i merytoryczne i języków obcych) a w dodatku zero
    motywacji, zero stabilizacji - rotacja kosmiczna bo mało kto wytrzymuje długo i
    przez to ciągle kogoś szukają (kogoś naiwnego, co przez miesiąc, trzy się
    utrzyma a później odchodzi sam).
    Gdzie ten wzrost w IT?? (zapewne taki sam jak GUS podaje-wyssany z palca) -
    przeglądam ogłoszenia co jakiś czas i nie widzę w ogóle wzrostu w tym sektorze,
    wręcz obserwuję coraz mniejszą ilość.
    To nie jest rynek pracy to jest prawie jak kamieniołom :(
  • luni8 23.06.10, 13:56
    Ostatnio widziałem ogłoszenie o praktykę (najpewniej darmową) z wymaganiami jak dla ludzi z kilkuletnim doświadczeniem
  • Gość: poznaniak IP: *.icpnet.pl 23.06.10, 15:56
    ogłoszenia o praktyke to najlepszy sposób na dobrego i darmowego pracownika do
    firmy. popracuje przez lato - odejdzie. a firma na nim zarobi.
  • Gość: Leszek IP: *.adsl.inetia.pl 23.06.10, 17:41
    Mój syn - student informatyki - trafił na taką praktykę. Więcej go
    eksploatują niż uczą. I do tego za frajer...
  • Gość: ehh IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.06.10, 18:02
    Za frajer bo jest frajer. Tak to juz bywa jak sie idzie po najmniejszej linii oporu.
  • Gość: mika IP: *.kredytbank.com.pl 24.06.10, 10:10
    a można jeszcze pożyć chwilę na garnku u rodziców to się bierze co leci z branży
    żeby później można było do CV wpisać.
    Bo później taki chłopak po studiach bez doświadczenia jest G**** wart
  • Gość: ehh IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.06.10, 18:03
    To gdzie patrzysz na pudelek.pl?
  • luni8 23.06.10, 11:20
    "Według badań firmy Antal International co prawie połowa krajowych pracodawców rekrutowała w II kwartale specjalistów i menedżerów"

    O ile menadzer do tej pory nie wiem co to za twór to prób rekrutacji specjalistów nie określiłbym jako ożywienie rynku racy.
    Specjalista to zazwyczaj osoba którą trzeba wyrwać z innej firmy.


    --
    Demokracja - system opresji w ktorym uciskany sam sobie wybiera przesladowce ktory bedzie przez najblizsze 4 lata podnosil podatki uciskanemu.
  • Gość: /dev/null IP: 80.48.2.* 23.06.10, 11:22
    od rzeczywistości. sam szukam pracy w jednej z wymienionych branż i
    jak na razie bez rezultatu.
  • Gość: ehh IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.06.10, 18:04
    hmm w jakim regionie?
  • Gość: /dev/null IP: 80.48.2.* 23.06.10, 20:42
    mazowieckim
  • Gość: Basia IP: *.63.classcom.pl 23.06.10, 11:25
    Tak, oczywiście, co druga firma z branży telekomunikacyjnej i IT szuka pracowników tylko do działu sprzedaży (przedstawicieli handlowych, albo do call center). Oczywiście "bardzo dobre zarobki", czyli zatrudnienie na umowę zlecenia i ok. 1000 zł netto.
  • Gość: qaz IP: *.ssp.dialog.net.pl 23.06.10, 15:07
    ten artykuł to można o kant d*py potłuc ...
    szukamy pracowników, jasne, zapomnieli dodać, że na darmowy staż, w stylu
    podziel się z nami swoimi pomysłami, my je wykorzystamy,jako swoje, a ciebie
    kopniemy w wiadome miejsce. Te artykuły to wielka bujda, kogo GW chce nabrać?
  • Gość: ehh IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.06.10, 18:05
    Mega LOL wiesz o czym wogole piszesz?
  • wietke 23.06.10, 11:32
    pracowników czyli mamy miejsc pracy opór.
  • Gość: men IP: *.internetdsl.tpnet.pl 23.06.10, 11:40
    To chyba w Lublinie są same "co drugie" firmy. Te drugie, które
    nikogo nie szukają.
    A gdzie sa te pierwsze "co drugie"?
  • Gość: gość IP: *.internetdsl.tpnet.pl 23.06.10, 12:16
    Genialny tekst :)

    Powodzenia w poszukiwaniu pracy :)
    pozdrawiam,
  • Gość: poznaniak IP: *.icpnet.pl 23.06.10, 15:57
    Te pierwsze sa na Białorusi :D
  • Gość: ehh IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.06.10, 18:06
    W wiekszych miastach.
  • Gość: wet3 IP: *.emea.ibm.com 23.06.10, 11:46
    szukaja raczej ludzi ktorzy zgodza sie pracowac za grosze. miedzy bajki mozna
    wlozyc opowiesci ze w pl specjalisci z branzy it zarabiaja podobnie jak na
    zachodzie. chociaz pracy rzeczywiscie jest duzo to z reguly rozmowa konczy sie
    na pytaniu:"jakie sa pana wymagania finansowe".
  • Gość: xXx IP: 84.38.22.* 23.06.10, 12:12
    w Berlinie 5000euro 200Km na wschód i już 1000euro....ceny identyczne
    no comment
    praca jest płacy nie ma
  • Gość: ehh IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.06.10, 18:13
    Mam kumpla ktory zarabia w zaglebiu Ruhry 63k ojro i szalu nie ma, nie odklada
    wiecej niz 100-300 ojro mimo ze nie ma kredytu -wynajmuje(rodzina 2+1). Dodam ze
    ma obywatelstwo.
  • luni8 23.06.10, 13:33
    Było się na kilku rozmowach to tzw. "niedługo absolwent" po kwocie powyżej 2k słyszy zwykle stwierdzenie że chyba nie zna sytuacji na rynku.

    Druga sprawa że za grosze owszem szukają ale większość z tych ofert pojawia się albo regularnie od miesięcy ( tak jakby tylko chcieli pokazać się że chcą zatrudniać) albo szuka ludzi już doświadczonych czyli tzw. specjalistów.

    --
    Demokracja - system opresji w ktorym uciskany sam sobie wybiera przesladowce ktory bedzie przez najblizsze 4 lata podnosil podatki uciskanemu.
  • Gość: ehh IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.06.10, 18:09
    A tu sie zgodze ze w Polsce rzadko bywa zeby zarobki byly europejskie ale sa
    takie firmy (pojedyncze). No ale to chyba nie dziwi po kij maja otwierac filie
    jak nic na tym nie zarobia..
  • Gość: chwilowo bez pracy IP: *.e-wro.net.pl 23.06.10, 11:55
    i kupa mości państwo. Na budowie za 2500 netto ( minimum to 200 godzin na miesiąc ), elektryk - energetyk za 1200 netto, księgowy za 1250 netto, w handlu zastój chyba że sklep z gorzałą albo stacja paliw za 1200 netto
    A zasiłek jakieś 600 plus na czarno 1600
    Branże o których mowa w artykule: najlepiej z własną dzialnością, samochodem itd. Umowa zlecenie, ułamek etatu, wciskanie funduszy i podobne.


  • Gość: poznaniak IP: *.icpnet.pl 23.06.10, 15:33
    W kupcu poznanskim na 1 pietrze szukaja handlowca. Wczoraj jeszcze szukali czyli
    22 czerwca. Pozdr.
  • Gość: mrówa IP: *.globalconnect.pl 23.06.10, 11:55
    Jestem informatykiem, a pracy nie mam już od października. Jestem ze
    Szczecina, a tu nie ma już pracy dla nikogo :(
  • Gość: darek IP: 91.198.246.* 23.06.10, 12:58
    Dostalem oferte ze szczecina jakies 2 miesiace temu. Zglosc sie do firmy
    rekrutujacej segel. Oferowali mi okolo 7-8 tys w jakies firmie z Dani. Zloz
    podanie do Tieto. Tam beda rektutowali z 300 kolejnych osob.

    Dostalem nawet lepsza oferte z Wroclawia.

    Do Szczecina bym sie przeniosl ale za 10k moze wiecej, za mniej sie mi z
    Wroclawia nie oplaca ruszac. Zreszta teraz za 10k nawet mi nie warto.

    ps. swiat sie nie konczy na Szczecinie. Pod reka masz Barlin, Poznan, Wroclaw,
    Warszawe, ja mam dziewczyne i mieszkanie ale nie wahalbym sie z wyjazdem jakbym
    nie mial pracy badz oferta byla fajna. Twoj dom jest tam gdzie jest praca.

    Pozdrawiam,
  • Gość: muszka komuszka IP: *.smtsoftware.com 23.06.10, 13:54
    Mozna wiedziec, kim jestes (z zawodu, nie personaliow)
    ze we Wroclawiu masz taki poziom zarobkow?
  • Gość: darek IP: 91.198.246.* 23.06.10, 14:26
    Do muszka komuszka. Pracuje jako Software Tester od 4 lat, wczesniej jako
    wdrozeniowiec w Irlandii. Co do moich zarobkow to obecnie nie siegaja jeszcze
    10k ale za tyle by mi sie nie oplacalo przenosic bo tu mam mieszkanie i przyszła
    zone. Ale za to polowa moich kolegów mocno zblizyla sie do 10 badz jest ponad to.

    Zaznaczam ze jestem inż nie senior inż. Zwolniłem sie z obecnej firmy bo
    zaproponowano mi 3k podwyzki. Co do pensji We wroclawiu firm informatycznych i
    konsultingowych dla inz nie mowie o seniorach wahaja sie od 4000zl do 9000zl.

    Mowie tu o konsultantach i programistach. No chyba ze zna sie ktos na bazach
    danych mowie o oraclu to stawki tez sa fajne.

    Z zawodu jestem absolwentem Politechniki Slaskiej na kierunku Eletronika I
    Telekomunikacja
  • Gość: asia IP: *.ssp.dialog.net.pl 23.06.10, 15:15
    do darka
    Napisałeś, że "Ale za to polowa moich kolegów mocno zblizyla sie do 10 badz jest
    ponad to." Moje pytanie, może trochę jest niedyskretne, ale w jakich
    wrocławskich firmach IT, aż tak dobrze płacą?

  • Gość: darek IP: 91.198.246.* 23.06.10, 15:35
    Witam,

    Google, Opera, Capgemini, wszystkie firmy konsultingowe "SAP" szczegolnie z
    jezykiem niemiecki. NSN miesci sie w srodku stawki i Tieto tez. Koledzy z pracy
    mieli rowniez oferty, za 8 i wiecej ale nie pamietam nazwy tyle ze na seniora.

    Mialem telefony z 2 firm ktore po uslyszeniu moich warunkow powiedzialy ze na
    tym stanowisku tyle nie zaplaca, wiec bynajmniej nie bylo sciemniania.

    Pozdrawiam, nie chce za duzo pisac z ip firmowego pomimo ze wlasnie sie z tej
    firmy zwalniam.

    Ale jescze raz podkreslam, ze nie pisze tu o studentach.

    Bo studenci a raczej absolwenci dostaja miedzy 4- a 6k

    Pozdrawiam,

    Pozdrawiam,
  • Gość: poznaniak IP: *.icpnet.pl 23.06.10, 15:45
    Po wprowadzeniu SAPa zarobki wzrastaja bo boja sie ze pracownicy odejda. Koszty
    wprowadzenia SAPa sa bardzo wysokie. A taki pracownik wszedzie znajdzie prace.
    Warunek - znajomosc niemieckiego bo SAP wdrazaja Niemiaszki.
    W normalnej firmie wroclawskiej nie dostaniesz 10K. Nawet sie do niej nie zblizysz.
  • Gość: C+ IP: *.e-wro.net.pl 23.06.10, 19:12
    Darek chyba coś naściemniał i to ostro.
    Ja jestem programistą C++, z 3 letnim doświadczeniem.
    4K brutto. Tyle w temacie wrocławskich zarobków.
  • Gość: ja IP: *.41.broadband4.iol.cz 23.06.10, 20:58
    Ok, to napiszcie mi czy jest możliwe/macie znajomych zarabiać w
    IT/telekomunikacji 10k brutto we Wrocławiu/Krakowie/Poznaniu przed 30stką. Jesli
    znacie kogos takiego to czy spowodowane jest to tym że jest zajebiście dobry/
    lojalny dla firmy czy miał szczęscie.
  • Gość: BlackCrow IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.06.10, 22:15
    Ja sie zastanawiam dlaczego 6k PLN nie zarabiam... Koles pisze o
    "kolegach". Pytanie o jakiej wielkosci pisze. 200-300 osob? Moze
    1000... Ilu jest ludzi z branzy IT we Wrocku? Moze chodzi o 20 osob?
  • Gość: poznaniak IP: *.icpnet.pl 23.06.10, 15:41
    Ja pracowałem w Berlinie i dobrze placili. W Poznaniu nie zarobisz za wiele.
    Chyba ze jako dyrektor lub prezes. Zarobki dla programisty w Poznaniu od 4000 -
    6000 netto. Kumpel w Lodzi szuka pracowników - oferuje 6000 . Firma z Wrocławia
    oferowała mi 3500 netto. Lepiej pracowac poza granica Polski. O ofertach firm z
    Katowic i Gdańska nie wspomne bo to raczej kieszonkowe na waciki były. W moim
    przypadku na piwo :)
  • Gość: Tom IP: *.internetdsl.tpnet.pl 23.06.10, 14:07
    Tja, większość informatyków, których szukałem na moje miejsce w firmie z której się zwalniałem była "informatykami". Trochę znajomości Windowsa, Office'a. Praktycznie zero wiadomości sieciowych, nie wspominając o jakichkolwiek certyfikatach... A w zaprzyjażnionej firmie "informatyk" dzwoni do szefa jak ma przekonfigurować router (nie Cisco, nie... zwykły model dla SOHO). Wybaczcie, ale artykuł jest o specjalistach, a nie o osobach którym się wydaje, że są specjalistami...
  • Gość: mike IP: *.cisco.com 23.06.10, 14:46
    zgadza sie, osoba z certyfikatem CCIE (pl.wikipedia.org/wiki/CCIE) nie ma
    problemu ze znalezieniem pracy i zarobki siegaja kilkunastu tysiecy zl.
    Specjalistow sie szuka :-)
  • Gość: poznaniak IP: *.icpnet.pl 23.06.10, 15:52
    nie kazdemu certyfikat cisco jest potrzebny. ja mam 2 certy i nigdy ich w cv nie
    wykazuje. poza tym trzeba je odnawiac.
  • Gość: poznaniak IP: *.icpnet.pl 23.06.10, 15:50
    informatyk to informatyk :), a programista to programista po 3 lub 5 letnich
    studiach. Informatykiem moze byc kolega, wujek albo dziadek hobbista.
    Informatykiem był moj kolega w pracy a nie potrafil sieci skonfigurowac ani
    drukarek udostepnic. Back-up danych był tez dla niego wielkim wyzwaniem. Do tego
    nie sa certyfikaty CISCO potrzebne. Wystarczy wiedza podstawowa.
  • hania.mala 23.06.10, 12:23
    Oferty pracy podbijane od stycznia co miesiąc jako świeże i 15 firm
    rekrutacyjnych szukających kandydatów na to samo i jedno stanowisko
    w jednej firmie sprawiają wrażenie, że na rynku pracy coś drgnęło.
    Nieprawda. Osoby zainteresowane znalezieniem pracy wiedzą jak
    wygląda rzeczywistość a jest ona niezbyt kolorowa - utajone
    informacje o zarobkach, niesprecyzowane opisy stanowisk (brak
    kluczowych informacji, które są traktowane priorytetowo podczas
    procesu rekrutacji) i wieloetapowe oraz wielomiesięczne procesy
    rekrutacyjne, które kończą się "zamrożeniem projektu" lub brakiem
    jakiejkolwiek informacji.

    Zapewne są osoby, którym udało się otrzymać pracę bez takich
    problemów, niemniej jednak przeważająca większość na takowe
    przeszkody napotyka i nie może podzielić entuzjazmu jaki bije z
    artykułu.

    Dziwi mnie także niski profesjonalizm firm rekrutacyjnych, których
    jest ogrom na rynku. Wydawać by się mogło, że ostra konkurencja
    wpłynie na jakość usług. Tymczasem bardzo rzadko można spotkać
    rekrutera, który ma faktyczne pojęcie o tym, co jest wymagane na
    oferowanym stanowisku i nie prowadzi rozmowy wg. szablonu.
    Oczywiście wpływ na taki stan rzeczy zapewne ma i postawa klienta,
    który nie do końca wie kogo szuka i czym dana osoba ma się zajmować.

    Stąd zamiast takich artykułów życzyłabym sobie reportażu
    odpowiadającego temu co się i w jaki sposób dzieje na polskim rynku
    pracy.
    h.m.
    --
    w podzięce dla Pani Doroty:
    DeeDeeArt
    niepowtarzalna biżuteria i nie tylko
  • Gość: xXx IP: 84.38.22.* 23.06.10, 12:37
  • luni8 23.06.10, 13:35
    > procesu rekrutacji) i wieloetapowe oraz wielomiesięczne procesy
    > rekrutacyjne, które kończą się "zamrożeniem projektu" lub brakiem
    > jakiejkolwiek informacji.

    Brak informacji to zwykle informacja że nie dostało.
    A wieloetapowe procesy to rzeczywiście irytująca sprawa, tym bardziej że w teorii osoba poszukująca pracy w danym momencie nie powinna pracować.



    --
    Demokracja - system opresji w ktorym uciskany sam sobie wybiera przesladowce ktory bedzie przez najblizsze 4 lata podnosil podatki uciskanemu.
  • Gość: fafiak IP: 160.83.57.* 23.06.10, 15:26
    > Brak informacji to zwykle informacja że nie dostało.

    Brak informacji po wysłaniu CV jest ok. Brak informacji po rozmowie to chamstwo
    ze strony rekrutujących. (taki problem wysłać maila do wszystkich?)

    > A wieloetapowe procesy to rzeczywiście irytująca sprawa, tym bardziej że w teor
    > ii osoba poszukująca pracy w danym momencie nie powinna pracowa

    A to niby dlaczego? Zwłaszcza jeśli firma szuka specjalisty a nie bezrobotnego
    do przyuczenia na kasie to powinna być w stanie prowadzić proces rekrutacyjny
    poza standardowymi godzinami pracy. Dla swojego własnego dobra.
  • Gość: poznaniak IP: *.icpnet.pl 23.06.10, 15:32
    Zgadzam się. Znam firme z Poznania co do listopada 2009 roku (moze nawet
    wczesniej) szuka pracownika na ciągle te samo stanowisko. Jakos nie moge
    uwierzyc aby w Poznaniu nie mogli znalezc 1! (jednego) programistę, który by
    spełniał ich wymagania. Dzis jest koniec czerwca i nadal szukają. Z innych
    stanowisk to mozna zostac zatrudnionym jako sprzedawczyni/sprzedawca w markowych
    sklepach ale z tego co chodzę po centrach handlowych, tak jak szybko te sklepy
    powstają, tak i szybko upadaja. Jesli wiec 10 ogłoszen jednej firmy na jedno
    stanowisko jest uwazane za wzrost miejsc pracy to dawno powinnismy byc miejscem
    gdzie wszyscy do nas do pracy powinni przyjezdzac. Jednak tak nie jest. W
    wikipedi powinno byc haslo POLSKI PRACODAWCA. Pozdrawiam
  • Gość: xx IP: *.171.102.236.static.crowley.pl 23.06.10, 16:08
    >>> Oferty pracy podbijane od stycznia co miesiąc jako świeże i \
    >>> 15 firm rekrutacyjnych szukających kandydatów na to samo
    >>> i jedno stanowisko w jednej firmie sprawiają wrażenie,
    >>> że na rynku pracy coś drgnęło.

    Niestety masz racje, Jest na to proste wytłumaczenie - firmy rekrutacyjne coraz
    rzadziej dostają kontrakt na wyłącznosć. Cześciej zgadzaja się na "success fee".
    Czyli - jak zatrudnimy kandydata, którego nam przyślesz - dostaniesz prowizje. A
    że koszty w firmach rekrutujących sa względnie stałe (i tak trzeba zapłacić
    jakaś pensję temu rekruterowi, oprócz prowizji, która dostanie jak już
    odniesiemy sukces, ale wtedy będzie z czego zapłacić) - przyjmują takie
    zlecenie. Ogłoszenia tez dają kilkakrotnie, "żeby było widać, że mamy klientów"
    - a ceny są minimalne bo na początku roku wykupili ileśtam stron w GazWyb albo
    na portalu xxx.

    Miałem taka sytuację w zeszłym roku - trafiły do mnie 3 firmy, rekrutujące na to
    samo stanowisko. Rzeczywiście, pasowałem do wymagań, ale (jak sie okazało dużo
    później) płaca była denna. Żaden z rekrutujących nie chciał zdradzić nazwy
    firmy, mimo że po opisie podejrzewałem, że to może byc to samo. Ale - nie
    chcecie nic powiedzieć - no to wasza strata. No i rzeczywiście - pewnie wszyscy
    mnie nawet przedstawili klientowi... Niestety, po informacji zwrotnej (twardo
    pytałem o jakim budżecie rozmawiamy) - nie pojechałem na spotkanie do firmy. I 3
    firmy HH sie napracowały bez sensu... Ale na pewno firma zatrudniła najlepszego
    fachowca, jakiego mogła znaleźć (a praca headhunterów i działu rekrutacji firmy
    - sie przecież nie liczy).
  • Gość: Doświadczony IP: *.adsl.inetia.pl 23.06.10, 18:00
    Dziwi mnie także niski profesjonalizm firm rekrutacyjnych, których
    > jest ogrom na rynku. Wydawać by się mogło, że ostra konkurencja
    > wpłynie na jakość usług. Tymczasem bardzo rzadko można spotkać
    > rekrutera, który ma faktyczne pojęcie o tym, co jest wymagane na
    > oferowanym stanowisku i nie prowadzi rozmowy wg. szablonu.
    W pełni popieram. Tzw. doradcy personalni to osoby, które nie znają
    specyfiki pracy w różnej maści organizacjach (od małych firm po
    korporacje). Cóż bowiem można wiedzieć, gdy się skończyło psychologię
    i ma za sobą parę lat pracy? "Szufladkują" ludzi pod dyktando
    klientów, a ci poszukują "ideału", którego nie ma. Po firmach wędrują
    całe "klany" kolesi, którzy poza "brylantowym" CV mogą się jedynie
    pochwalić długą listą porażek i politycznego "włazidupstwa". Potrafią
    znakomicie "pływać" w mętnej wodzie niekompetencji i pychy.
    Zarządzanie ludźmi? A co to takiego? Batem i do przodu! Pracodawca
    rządzi i wszystko może!
    Mam szerokie i długie (18 lat) spektrum doświadczeń menedżerskich
    (budowanie zespołów, zarządzanie zmianą, restrukturyzacje), ale jeden
    feler: 50 lat. Szukam pracy, ale "pies z kulawą nogą" nawet nie raczy
    odpowiedzieć na mail'a. O rozmowie wstępnej nie wspominając! Słowem:
    owinąć się białym prześcieradłem i czołgać w kierunku cmentarza...
  • Gość: Kac IP: *.echostar.pl 23.06.10, 18:37
    Swieta prawda, zgadzam sie w zupelnosci z hania.mala!
  • Gość: szukam pracy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.06.10, 21:42
    zgadzam sie w 100% z tym co napisałaś
  • jabberwocky 23.06.10, 12:49
    A co to jest specjalista, bo menedżer to ten od sprzątania menażerii, albo od noszenia menażek.
    --
    "Żadne krzyki i płacze nas nie przekonają, że białe jest białe,
    a czarne jest czarne". J.K.
  • Gość: Śmiech IP: *.globalconnect.pl 23.06.10, 21:05
    "Specjalistą" określa się osobę z doświadczeniem w danej dziedzinie, która jest w stanie rozwiązać problem bez pomocy innych osób. Ważne aby problem mógł być rozwiązany "od ręki", czyli bez wcześniejszego przygotowywania się przez tę osobę. Jednocześnie specjalista, to ktoś, kto z powodu swojego doświadczenia może pomagać mniej doświadczonym pracownikom poprzez np. prowadzenie szkoleń, czy bezpośredni nadzór nad ich pracą (nie myl z managerem, który ma nadzór pośredni). Czy teraz rozumiesz?
  • Gość: pocalujta_wujta IP: 204.153.88.* 23.06.10, 21:43
    W przeciwienstwie do menedzera czy dyrektora, ktory tego nie potrafi
    ale pobiera wynagrodzenie za "wizje" ;)

    Inna sprawa ze dziwne ze nie placa za palenie jakichs swinstw, bo wtedy
    sie tez ma ponoc jakies wizje.
  • Gość: pocalujta_wujta IP: 204.153.88.* 23.06.10, 21:40
    Menedzerowie to specjalisci od "menedzerowania" czyli glpokwatego
    politykowania w firmie, ktore tylko spowalnia postep. Niestety po
    latach nie tylko nie chca byc specjalistami np. technicznymi, ale do
    tego takze sie nie nadaja, bo nic nie pamietaja a nie zawsze byli
    dobrymi specjalistami czy cos naprawde wiedzieli ze strony
    technicznej. Ot po prostu nauczyli sie byc tymi co maja wizje (czy
    raczej zwidy na temat ich samych) i zyja impresjami (glownie o sobie
    i wartosci swej pracy czesto czerpiac z nie wlasnych sukcesow... i
    nie zawsze sukcesow bo nawet wpadki sa przez niektorych glupcow
    interpretowane jako sukcesy).

    Obserwuje to z grubsza od 20 lat beda informatykiem (wiekszosc czasu
    w USA)... i osobiscie nie martwiac sie o prace, ale tez unikajac
    bycia jednym z tych nieudacznych politykow zwanych menedzerami.

    Owszem mialem przyjemnosc pracowac ze swietnymi menedzerami. Owszem
    sam moglem zostac menedzerem, ale po prostu nie chcialem byc jeszcze
    jednym, ktory legnie przy mowieniu prawdy inzynierskiej albo
    zdecyduje sie calowac tylki wyzej postawionych od siebie. Krazenie na
    wlasne zyczenie po kilka lat miedzy firmami naprawde lepiej dziala.

    Z USA...
  • Gość: fox IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.06.10, 14:32
    "Idą szczególnie dobre czasy dla pracowników tymczasowych"

    W tłumaczeniu na polski oznacza to, że młodzi ludzie nadal nie będą
    mieć szans na normalną prace i życie w tym kraju. Na szczęście
    Niemcy za rok otwierają dla nas rynek pracy, a kryzys w Europie
    powoli mija.

    Jak usłyszę jeszcze raz, że jakiś palant z rządu p*doli o małym
    przyroście naturalnym, to za*bię.
  • popisuarka 23.06.10, 14:37
    Czyzby?
    Mam ponad 20 lat doswiadczenia w finansach i sektorze ICT (m. in. Compaq,
    Tandem, ICL, Computer Sciences i Datapoint) jako analityk i menedżer. Poza tym
    to mam biegly angielski oraz jestem absolwentem ekonomii: MA z najlepszego
    australijskiego uniwersytetu. Ciekawe, czy dostal bym dzis prace w Polsce...
    lech.keller@gmail.com
  • Gość: Franek IP: 91.198.246.* 23.06.10, 14:54
    Jak jestes pewny siebie to pewnie tak i nawet kase na poziomie zachodnim. W W-ie
    mysle ze okolo 20k zl bys dostal. Moze wiecej jezeli trafisz na dobra firme.

    No dobra 20 tys to nie cuda i nie zachod :)

    Pozdrawiam
  • Gość: Kagan IP: 193.136.157.* 23.06.10, 16:07
    No coz, na zachodzie Europy to ja zarabiam dobrze ponad 20k rocznie, i to euro,
    a nie zlotowek. Tyle o cudach Tuska i obietnicach braci K. Dzisiejsza Polska,
    "dzieki" dziedzictwu Jana Pawla II i etosie solidarnosciowym jest biednym,
    zacofanym i zadluzonym klerykalnym panstewkiem, ktorego obywatele najlepiej
    zrobia, jak masowo z niej wyemigruja, gdyz w swej Ojczyznie to Polak nie ma
    dzis przyszlosci
    ...
  • Gość: Śmiech IP: *.globalconnect.pl 23.06.10, 21:16
    Nie mam 20 lat doświadczenia, ale trochę myślę i...:

    1. "jestem absolwentem", "czy dostal bym" - dotyczy mężczyzny, natomiast nick świadczy o tym, że jesteś kobietą (masz skłonności do oszukiwania?)
    2. "dostal bym" - taka pisownia świadczy o Twoim słabym wykształceniu. Osoby na poziomie, które rokują na przyszłość pracują nad pisownią i słownictwem - ponieważ to świadczy o ich profesjonalnym podejściu, np. w reprezentowaniu pracodawcy.
    3. "Poza tym to mam" -> "Poza tym to mam to i tamto" - znów fatalna stylistyka.
    4. "z najlepszego australijskiego uniwersytetu" - pochwal się z którego.

    Wnioskuję, że kłamiesz, więc jak najbardziej masz wielkie szanse na posadę prezesa w państwowej instytucji lub bycie czołowym politykiem.
  • popisuarka 24.06.10, 14:36
    1. Jestem osoba biseksualna. Co w tym widzisz dziwnego?
    2. Naprawde nie masz sie do czego przyczepic tylko do formy postow na forum
    internetowym?
    3. Styl, jak piekno, jest "in the eye of beholder"...
    4. Wiadomo ze z The University of Melbourne!
    Klamie? Zobacz wiec sam: cetrad.info/?action=pessoas/viewPerson&id=90
  • Gość: bankrut IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.06.10, 14:48
    idą wakacje - trza stałej załodze dać naleźne urlopy,więc szukają
    frajerów na zapchaj dziurę na okienku kasowo - dysponenckim. na
    pocieszenie dostaną nazwę menager klienta i będą się cieszyć za
    najniźszą ustawową pensję. w październiku po wakacjach zpowrotem
    zasilą kadrę bezrobotnych w kolejkach w pośredniaku. a wybiórcza
    niech dalej robi ludziom wodę z mózgu. bo to i tacy specjaliści od
    wklepywania danych do systemu. nic więcej.
  • Gość: test IP: 82.177.164.* 23.06.10, 16:27
    No to mały test, jak tak szukacie to oto jestem: 5lat doswiadczenia, JEE,
    Wicket, GWT, Hibernate, JPA, EJB, Spring, Guice, CXF, JBoss, Tomcat ... czekam
    na oferty z placa brutto :) Zobaczymy jak to naprawde w Polsce jest.
  • Gość: Pusiak IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.06.10, 17:23
    Może i szukają, ale pod warunkiem że pracownik nie ma 50 lat. Mam te pierd..50
    i mam tylko dwa wyjścia. Wyjechać z Polski, gdziekolwiek albo umrzeć..
  • Gość: DDD IP: 90.156.118.* 23.06.10, 18:07
    "wszystko w związku z Mistrzostwami Europy w piłce nożnej."

    Genialne. Czyli w zwiazku z DWOMA meczami np. we Wroclawiu restauracje zatrudnia
    w 2011 dodatkowych pracownikow? ;))))
  • Gość: Ra IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.06.10, 21:36
    Po 2012 roku.Wystarczy wczytać się w artykuł.
    Acha-te branże zatrudniają bardzo mało ludzi z ogółu pracujących.
  • Gość: kiki IP: *.kredytbank.com.pl 24.06.10, 10:17
    Pracuję w sektorze bankowości od prawie 2 lat. Wcześniej w administracji/private
    bankingu, teraz w obrocie gotówkowym jako specjalista - menedżer produktu.

    Zarobki są marne - Warszawa - 3000zł brutto (duży Bank)

    Generalnie sprzedawca w oddziale jadąc na prowizji może dostać więcej niż ja.
    Ba... moja koleżanka pracująca w sprzedaży w firmie budowlanej ma 3000zł ale netto.

    I na cholerę studia?
    Jak ktoś mi powie że w bankach dużo płacą (dyrektorom, kierownikom biur,
    analitykom, czy doradcom Corpo, PB albo Private Wealth Management to owszem) to
    go wyśmieję...


    A, jeszcze jedno. Pracy szukałam 6 miesięcy.
    Do jednych firm chodziłam i na 5 procesów rekrutacyjnych, żeby na koniec
    dowiedzieć się, że nie było zgody "góry" na zatrudnienie nowej osoby, więc
    proces został zawieszony

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka