Podwyższać ceny ymożna i o 100 procent. I o 200... Rządzi rynek. A na tym rządzi popyt i podaż. Podaż jest duża, popyt z trudem udaje się generować. Ile można mieć lodówek, telewizorów i opiekaczy ? Ile pralek, suszarek do włosów, czajników elektrycznych ? Tyle można było ich kupić w ostatnich miesiącach po atrakcyjnych cenach. I nadal producenci kuszą: sprzedaż bez VAT, raty 0 proc., kupisz dwa towary, tańszy za darmo; masz imieniny ? dla Ciebie dziś taniej... Masz urodziny ? Itd.
Marketing walczy o klienta, jak może i potrafi. Jednak dziennikarze dużej gazety nie powinni być na jego usługach, a bronić jak najniższych cen w imieniu konsumentów. Straszenie, że na jesieni będzie drożej o jedną piątą, nie jest correct - tym bardziej, że nikt nie wie, z czym obudzimy się na jesieni: czy z kryzysem przezwyciężanym, czy w oku jego kolejnej fali. I kto będzie wtedy zabiegał o względy drugiej strony: czy klienci o towar, czy producenci towaru nadal o klienta... Czytając zapowiedzi cenowe DGP odnosi się wrażenie, że są sponsorowane. Jeśli nawet nie są, tak wyglądają.
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.