Kacowe, czyli urlop na żądanie: krócej i trudnie...

  • drzewko
  • od najstarszego
  • od najnowszego
  • drzewko odwrotne
  • IP: 195.117.255.*

    Dziennikarze Wyborczej biją rekordy nieznajomości ojczystego języka. "Zawieść"???
    • 22.10.10, 10:07 Odpowiedz
      a trochę mniej pracownikom:)
      Danie możliwości odmowy udzielenia "kacowego" przez pracodawcę de facto zabija tę formę urlopu, przynajmniej dla "maluczkich". Mógłbym się za to zgodzić, że dwa dni w roku wystarczą...
      --------------------------------------------------------
      Wszyscy jesteśmy trochę odchyleni. Bać się należy tych normalnych... (Jack Carter)
      --------------------------------------------------------
      • 22.10.10, 14:53 Odpowiedz
        To myślę, że pracodawcy zgodzą się ze mną. że dla wyrównania szans trzeba dodać zapis: "nadgodziny można zlecić tylko 2 razy w ciągu roku i obowiązkowo trzeba to zgłosić pracownikowi na godzinę przed rozpoczęciem pracy, przy czym pracownik może odmówić z ważnych powodów."
        • IP: *.chello.pl

          Gość: mu 22.10.10, 15:00 Odpowiedz
          80% zabiera mi panstwo
          ch... wam w dupe
          wypowiedzenie juz zlozylem
          bede do opieki spolecznej chodzil po pomoc
          • IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl

            Gość: tay 22.10.10, 15:10 Odpowiedz
            Witaj w klubie nieudaczników i leni z postawą roszczeniową, jest nas tu 3/4 Polski.
            • IP: *.chello.pl

              Gość: mu 22.10.10, 16:25 Odpowiedz
              > Witaj w klubie nieudaczników i leni z postawą roszczeniową, jest nas tu 3/4 Pol
              > ski.


              nie no sorry mam zapie...c, zeby jakis posel mogl chlac od rana ?
              pie...sie ch...u
              sam se pracuj
            • 22.10.10, 16:25 Odpowiedz
              > Witaj w klubie nieudaczników i leni z postawą roszczeniową, jest nas tu 3/4 Pol
              > ski.

              I 9/10 Europy. W Europie tylko my mamy tak wysoko rozwiniętą "myśl" neoliberalną. Prawda jest taka, że pracujemy statystycznie znacznie dłużej niż inni Europejczycy, kilka razy mniej zarabiamy i mamy znacznie mniej praw. Liberałowie mówią, że to dlatego, że jesteśmy mniej wydajni. Tak, jesteśmy mniej wydajni, czyli przeciętny Polak dla swojego chlebodawcy-dobrodzieja zarobi w ciągu dniówki mniej, ale dzieje sie tak dlatego, że chlebodawcy-dobrodzieje wyprodukowany przez nas towar sprzedają taniej. A sprzedają taniej dlatego, że nie chciało sim się zainwestować w jakość i technologie.
              --
              Strony kiltowe
              Forum kiltowe
              • 22.10.10, 18:02 Odpowiedz
                Prawda jest taka, że pracujemy statystycznie znacznie dłużej niż inni Europe
                > jczycy,

                Nie mogę oczywiście się wypowiadać na temat wszystkich zawodów we wszystkich krajach, ale moje własne doświadczenia mi mówią, że te statystyki mogą być mocno zafałszowane.

                W Polsce miałam 40-godzinny tydzień pracy - siedziałam w pracy od 8 rano do 4 po południu i wychodzi ładne 40 godzin, i owszem.
                W UK mam 35-godzinny tydzień pracy - siedzę w niej od 9 rano do 5 po południu, więc niby też powinno wychodzić 40, prawda? Ale 40 nie wychodzi, ponieważ godzinna przerwa na lunch w środku dnia nie wlicza mi się do czasu pracy. Natomiast w Polsce miałam przerwy na posiłki, ale były one wliczane do czasu pracy.
                Tak że naprawdę wychodzi na jedno w odniesieniu do przepracowanych w tygodniu godzin.

                --
                It is our choices that show what we truly are, far more than our abilities.
                • IP: *.cable.smsnet.pl

                  Gość: wer 22.10.10, 19:04 Odpowiedz
                  no popatrz a mi w księgowości w starej firmie zdarzało się przynajmniej raz w miesiącu UWAGA!!! nie wypić ani jednej herbaty, nie mówiąc o jakimkolwiek posiłku. Na kiedy? Na wczoraj i koniec kropka!

                  Największa firma prywatna w jednym z największych miast w GOPie.
                  • 22.10.10, 19:23 Odpowiedz
                    Ja ci oczywiście bardzo współczuję takich sytuacji, ale ogólnego rozrachunku to nie zmienia - ludzie zazwyczaj jednak mają przerwy na posiłki, i te przerwy wliczają im się w czas pracy. W związku z czym twierdzenie, że w UK tydzień pracy jest krótszy niż w Polsce nie jest prawdziwe.


                    --
                    Beer is living proof that God loves us and wants us to be happy.
                    • IP: *.cable.smsnet.pl

                      Gość: wer 22.10.10, 19:47 Odpowiedz
                      też pracowałem w UK i tak jak piszesz, czas na posiłek był odliczny od czasu pracy, przy czym pracowałem w polsce w 2 bankach i jednej dużej firmie logistycznej i nie było przebacz jak jest czas to i owszem można łyknąć herbatkę, zjeść na szybkiego coś ale jak nie ma czasu to nie ma ŻADNEJ PRZERWY NA POSIŁEK, nikogo nie intereuje to czyś najedzony czy nie, umowa pracy nie przewidywała czasu na posiłek i koniec.
                      • IP: *.chello.pl

                        Gość: gość 22.10.10, 20:26 Odpowiedz
                        Każda umowa o pracę przewiduje przerwy w pracy, sprawdź w KP.
                        • IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl

                          Gość: gościówa 22.10.10, 22:51 Odpowiedz
                          Przepisy zakładają np. 10-min. przerwy na odpoczynek, co 2 godz., od ciągłej pracy przy komputerze. I co z tego? Jak masz przewidzianą 1/2 godzinną przerwę na posiłek, to niektórzy zakładają, że wykorzystałeś te swoje przerwy od komputera. Odpoczywasz co 2 godz. czy korzystasz z przerwy na jako taki posiłek? Wybór należy przecież do Ciebie...
                      • IP: *.adsl.inetia.pl

                        Gość: JanKran 24.10.10, 12:31 Odpowiedz
                        Gość portalu: wer napisał(a):

                        > też pracowałem w UK i tak jak piszesz, czas na posiłek był odliczny od czasu pr
                        > acy, przy czym pracowałem w polsce w 2 bankach i jednej dużej firmie logistyczn
                        > ej i nie było przebacz jak jest czas to i owszem można łyknąć herbatkę, zjeść n
                        > a szybkiego coś ale jak nie ma czasu to nie ma ŻADNEJ PRZERWY NA POSIŁEK, nikog
                        > o nie intereuje to czyś najedzony czy nie, umowa pracy nie przewidywała czasu n
                        > a posiłek i koniec

                        na siku pozwalali, czy w pampersach siedzieliscie
                  • IP: *.cable.smsnet.pl

                    Gość: wer 22.10.10, 19:44 Odpowiedz
                    Dodam jeszcze że umawialiśmy się przed świętami Bożego Narodzenia w dziale i wypełnialiśmy prognozowane termini wolnego, ja zgodziłem się być w Wigilię w pracy za to że w sylwestra nie ma mnie cały tydzień bo planuję ze znajomymi wypad za granicę. Oczywiście ja byłe w wigilię a niedługo później dowiaduję się że jednak mam być w pracy w drugi dzień nowego roku. Sorry mate jak NAS ROBIĄ W CH.JA to trzeba się jakoś bronić. Poźniej min ze wzg na to zdarzenie podziękowaliśmy sobie za współpracę, pewnie znajdą bardziej zastraszoną "zwierzynę", bo pracy u nas wciąż deficyt. MAMY RYNEK PRACODAWCY!

                    podziękował, również PO - KONIEC! żadnego mojego głosu więcej!
    • IP: 212.123.243.*

      Gość: Michał 22.10.10, 10:41 Odpowiedz
      "Zapewnia, że "urlopu na żądanie" nie ma nigdzie w Europie." - no to polecam sprawdzić w Irlandii i UK - jest i ma się dobrze.
      • 22.10.10, 14:11 Odpowiedz
        Gdzie ty znalazłeś urlop na żądanie w UK?


        --
        Perdedor no es aquel que no acumula logros, sino el que no puede reconocerlos cuando los tiene.
        • 22.10.10, 14:23 Odpowiedz
          w UK mozna wziac "chorobowe" i nie trzeba isc do lekarza

          w Polsce nie ma takiej mozliwosci

          eeela napisała:

          > Gdzie ty znalazłeś urlop na żądanie w UK?
          >
          >
          • 22.10.10, 14:38 Odpowiedz
            Dokładnie. Propaganda wyborczej nie zna granic. Zamiast pisać o urlopie na żądanie już urabia opinie o tzw. "kacowym" To ścisła manipulacja, nic więcej. Ja właśnie na żądanie wziąłem tylko raz i to z powodu prawdziwej choroby a to rozwiązanie powodowało najmniej komplikacji.
            • 22.10.10, 15:12 Odpowiedz
              No po prawdzie, to nazwa "kacowe" nie wzięła się znikąd, choć to oczywiście nie jedyny powód tego urlopu.
              A ograniczanie tego urlopu to czysta głupota ze strony pracodawców. Jedynie propozycja, żeby zgłaszać godzinę przed pracą, jest rozsądna. I ograniczenie, żeby nie brać "ciurkiem", proponowane przez Ministerstwo Pracy.
              Czy ci pracodawcy wpadli na pomysł, żeby przestudiować statystyki zwolnień lekarskich po wprowadzeniu "kacowego"?
              Jeszcze te przykłady biednych narzekających pożal się Boże pracodawców.
              Czy kierowcy, którzy zapili, mieli przyjść do pracy i poprowadzić autobusy?
              Tak trudno wpaść na pomysł, żeby 2 maja w ogóle nie otwierać firmy?
              "Mogę ich zwolnić, ale następni będą tacy sami" - po prostu Nobel z ekonomi za przełom w wiedzy o zarządzaniu personelem.
          • 22.10.10, 14:52 Odpowiedz
            Można coś więcej na ten temat? Zamierzam wyjechać do UK, masz jakąś stronę z opisanymi prawami pracowników?
          • 22.10.10, 17:52 Odpowiedz

            > w UK mozna wziac "chorobowe" i nie trzeba isc do lekarza

            Tyle to wiem, ale to nie jest urlop na żądanie.


            --
            ale jest tu pewien problem, co to znaczy pogardliwe określenie... dla mnie dziunia jest określeniem opisowym i tyle, natykam się na dziunię i myślę sobie - "o!, dziunia..." i tyle... (© Adept)
            • IP: 79.97.75.*

              Gość: majkel 22.10.10, 19:34 Odpowiedz
              > Tyle to wiem, ale to nie jest urlop na żądanie


              skup sie troche , inaczej sie nazywa ale efekt ten sam, nie sadzisz ?
              znaczy efekt lepszy bo nie trace urlopu a za dzien "choroby" i tak mi placa
              • 22.10.10, 19:54 Odpowiedz
                Nie, to nie jest ten sam efekt. Urlop na żądanie możesz wziąć z jakiegokolwiek względu, a w UK to jest zwolnienie chorobowe - źle się czujesz, to nie idziesz do pracy.

                Moze dla ciebie to jest czysto teoretyczna różnica, ale dla mnie nie. Nie korzystam z tego uprawnienia z powodu zabalowania poprzedniej nocy czy z jakiegokolwiek innego powodu niezwiązanego z chorobą. I tak też czyni przeważająca liczba pracowników, a w każdym razie nadmierne i nieusprawiedliwione korzystanie z tego uprawnienia nie stanowi tutaj problemu na większą skalę.

                --
                It is our choices that show what we truly are, far more than our abilities.
        • 22.10.10, 14:35 Odpowiedz
          Nie ma w UK ulppu na zadanie jako takiego ale do 5 dni mozna 'zachorowac' i usprawiedliwic to na zasadzie 'self certification of absence'. Jak ktos ma kaca, to dzwoni do pracy i informuje, ze nie jest w stanie tego dnia pracowac. Po powrocie do pracy wypelnia formularz i sprawa zalatwiona.
        • IP: 193.136.157.*

          Gość: Kagan 22.10.10, 14:55 Odpowiedz
          Eeela pisze z Polski, wiec skad moze ona znac prawo pracy w UK...
        • IP: 91.106.62.*

          Gość: tonks 22.10.10, 14:59 Odpowiedz
          W kazdej normalnej firmie przestrzegajacej przepisow
          • 22.10.10, 17:56 Odpowiedz
            W UK nie ma niczego takiego jak urlop na żądanie.
            Jest jedynie możliwość zwolnienia się z pracy z powodu choroby, i jeśli nieobecność nie trwa dłużej niż 7 dni, nie ma potrzeby brania od lekarza zwolnienia. Wypełnia się samemu formularz, w którym się deklaruje, co się stało, czy było się u lekarza i którego, etc.

            --
            Beer is living proof that God loves us and wants us to be happy.
      • IP: *.internetdsl.tpnet.pl

        Gość: jj 22.10.10, 14:50 Odpowiedz
        w Niemczech "kacowe" tez jest i ma sie rownie dobrze (jako chorobowe bez certyfikatu)
      • 22.10.10, 14:59 Odpowiedz
        to jest gdzieś w UE kraj gdzie nie ma wolnych na żądanie? nie wydaje mi się. To chyba raczej standard, objaw normalności. Odmowa pracownikowi praw do urlopu na żądanie (aż jak bym mordeczki naprał za wyrażenie "kacowe" - ja nie piję, słyszycie qrwiątka ?) to odmowa prawa do zdarzeń losowych. To prymitywizm i średniowiecze.
      • IP: *.cybercomhosting.com

        Gość: mr_avg 22.10.10, 15:47 Odpowiedz
        No ja moge zaprosic do Szwecji nie ma urlopu na rzadanie fakt!

        ale jesli czlek sie zle czuje bo jestp przeziebiony to nie musi rejestrowac sie u lekarza czekac w kolejce pelnej kaszlacych po prostu moze przez 5 kolejnych dni nie przyjsc do pracy.
        1 - dzien nieplatny, pozostale 80%.

        Wiec niech mi nie mowia ze nie ma.
        Przykladem czasami moze byc wypadek, koniecznosc zlozenia zeznan cokolwiek... wiec niech nazywaja tego kacowe albo zdelegalizuja alkohol!
        Uwazam ze mozna by aby zmiejszyc pole do naduzyc np podzielic 2 dni urlopu na rzadanie platne a pozostale 2 nieplatne.
        Ale nie najlepiej zabrac bo czlowiek po prostu nie moze miec jednodniowej sraczki a jesli ma to pewnie kac kupa.... no to chore myslenie i co mam lekarza na domowa wizyte wzywac nikt mi zwolnienia na jeden dzien nie da wiec beda 3. kto wiecej straci ja czy pracodawca. a tak jeden dzien i nastepnego jestem w pracy po zatruciu kebabem w cienkim ciescie...
        Ludzie wiedza jak obejsc system wiec pewnie i tak go obejda a taka postawa pracodawcow tylko zwieksza bariere psychiczna my kontra oni... powodzenia z takim podejsciem.

      • IP: 178.73.48.*

        Gość: KlamczuszkiZGW 22.10.10, 18:16 Odpowiedz
        Tam kacowego nie odliczaja od urlopu. Eksperci Goliszewski i Gladoch nie ch sprobuja znalezc zatrudnienia na zachodzie, zobaczymy jak im pojdzie. Ostatnio twierdzili, ze w Polsce jest duze bezrobocie, bo praconicy sa niemobilni. Jakim cudem wymobilowalo do Europy Zachodiniej 2 mln ludzi????
      • 22.10.10, 18:41 Odpowiedz
        Uprzejmie donoszę, że w Danii
        również mogę nie przyjść do pracy i napisać pracodawcy, że byłem
        chory, włos mi z głowy nie spadnie. Bez dokumentów od lekarza, bez
        innych zaświadczeń.
    • 22.10.10, 11:03 Odpowiedz
      Proponuje zmiany w kodeksie mówiące ,że nalezy zrobić w kazdym zakładzie sale wypoczynkowe z łóżkami .Robotnik by robił codziennie po 12 godzin 8 godzin by się przespał i od nowa .Oczywiscie za 1000zł brutto ,bo po co mu pieniądze jak ma łózko w pracy .
    • 22.10.10, 11:04 Odpowiedz
      Gość portalu: Adam N. napisał(a):

      > Dziennikarze Wyborczej biją rekordy nieznajomości ojczystego języka. "Zawieść"?
      > ??
      RE >>>>>>>>>> Polski język to nie jest ich ojczystym jezykiem
    • IP: *.internetdsl.tpnet.pl

      Gość: k 22.10.10, 11:08 Odpowiedz
      - Nie może być tak, że to pracownik sam decyduje, kiedy przyjdzie do pracy, a kiedy nie. Nie da się wtedy zorganizować zajęć w firmie

      Zgoda, pod warunkiem, że nadgodziny oraz delegacje tylko za pisemną zgodą pracownika. Nie może być tak, że pracodawca decyduje, kiedy pracownik nie może wykorzystać swojego wolnego czasu...
    • 22.10.10, 12:48 Odpowiedz
      Przecież ten przepis został uchwalony na wniosek pracodawców a teraz się z niego wycofują. U normalnego pracodawcy nikt nie bierze takiego urlopu. Polski pracodawca to oszust dlatego boi się przepisów przez siebie ( Bochniarz i Malinowski) wprowadzonych w komisji trójstronnej.U pracodawcy oszusta oczywiście jest to wykorzystywane, ale sam sobie winien.W Wielkiej Brytanii są podobno 4 dni ale na kwartał.A dlaczego GW robi z pracobiorców pijaków, nie wszyscy mają kaca, zresztą teraz to nikt w normalnym zakładzie nie bierze urlopu na kaca.

      • 22.10.10, 15:21 Odpowiedz
        O, przepraszam, ja pracuję u normalnego pracodawcy i czasem biorę i to dokładnie z powodu kaca :)
        Tylko że: jeśli następnego dnia mam w pracy ważną sprawę, która nie może czekać, to nie przesadzam z balowaniem. I nawet jeśli jestem chory, ale nie umierający, to też przyjdę.
        A jeśli zgłaszam kacowe, ale mi szef powie: sorry, ale jednak może byś przyjechał, bo mamy "pożar", to też się zbiorę i przyjadę. Kwestia odpowiedzialności i zrozumienia potrzeb po obu stronach.
    • IP: 78.8.107.*

      Gość: Kordian 22.10.10, 12:52 Odpowiedz
      Tutaj to jest pewne nie porozumienie. Zgodnie z KP urlop powinien być udzielany zgodnie z planem urlopów. Czterech dni pracownik nie musi planować, jest to urlop na żądanie. Pracownik może go wykorzystać, jak zajdzie potrzeba. Przeważnie to można wcześniej uzgodnić. To co w artykule jest opisane, to jest urlop na telefon. Gdzie pracownik dzwoni: nie przychodzę dziś do pracy, biorę urlop. Nie ma się co dziwić, że pracodawcy, niechcą udzielać urlopów na telefon.
    • 22.10.10, 13:51 Odpowiedz
      Bić w oczy tendencyjnym tekstem "kacowe" z góry próbując dowieść że to opcja dla pijących alkohol.
      • 22.10.10, 14:19 Odpowiedz
        Dokładnie. U/ż to niekoniecznie forma odpoczynku po "balu". Dla przeciętnych pracowników to także "dzień rezerwowy", gdy komuś nagle wypadnie coś niezwykle pilnego (niecierpiąca zwłoki sprawa urzędowa, choroba bliskiej osoby, problem z dzieckiem itp.), a teraz mało kto może sobie w godzinach pracy pozwolić "wyskoczyć na miasto". I pracodawcy niech się "nie wybielają". W moim - byłym - zakładzie pracy obowiązywał system wielozmianowy. Kierownik, którego jedyną rekomendacją na to stanowisko pracy była szkolna znajomość z żoną prezesa, osobiście "tworzył" grafik na każdy miesiąc kalendarzowy. Zgodnie z kodeksem pracy, każdemu pracownikowi przypadała w miesiącu określona ustawą ilość dni wolnych i - sporadycznie - zdarzało się, że ktoś prosił wspomnianego kierownika, by jego wolny dzień przypadł np. 17-go, ponieważ dziecku wyznaczono wtedy termin u specjalisty. I - znowu sporadycznie - zdarzało się, że kierownik dał ten upragniony dzień, ale najczęściej "zapominał" (buhaha!). Wtedy pracownik brał urlop na żądanie, udowadniając panu kierownikowi, że swoją prośbę i jego obietnicę ma w d... Ale cóż, w tym kraju władzę ma dziś ten, kto daje pracę i nie wymagajmy, by nasi pracodawcy byli ludźmi wykształconymi, kulturalnymi i myślącymi...
      • 22.10.10, 16:29 Odpowiedz
        No bo chodzi o to, żeby uzasadnić, dlaczego należy natychmiast zlikwidować. BTW lekarz na dobrego kaca nawet 2 tygodnie rewiru może dać, ciekawe, czy chlebodawcy-dobrodzieje sobie z tego zdają sprawę?
        --
        Strony kiltowe
        Forum kiltowe
      • 22.10.10, 18:43 Odpowiedz
        Pomijając propagandę, to faktem jest, że pracodawcy unikają jak mogą standardowych umów o pracę. Jest to trend niespotykany w Europie. W Polsce jeżeli tylko można to jest to umowa zlecenie w celu uniknięcia właśnie tych i podobnych przepisów.

        I najwięcej na tym tracą pracownicy.
    • IP: 83.238.65.*

      Gość: xyz 22.10.10, 13:52 Odpowiedz
      Ślub wg tej osoby to nieprzewidziana okoliczność? Gratulacje jeśli już taki ślub ta osoba brała.
    • IP: *.internetdsl.tpnet.pl

      Gość: luska 22.10.10, 13:53 Odpowiedz
      Może dla większości ludzi, to "kacowe", dla mnie było to "migrenowe". Nie wyobrażam sobie iść do pracy podczas ataku. Wizyta u lekarza, też jest trudna (jestem tak nieprzytomna, że łatwo o wypadek po drodze), dla mnie to bardzo zła informacja.
      • IP: *.mofnet.gov.pl

        Gość: padyszachimperator 22.10.10, 14:05 Odpowiedz
        dokładnie tak. to nie musi być z powodu kaca. ja wykorzystałam na opiekę nad dzieckiem partnera (nie moje więc nie mogłam wziąć urlopu na opiekę nad dzieckiem...). tak więc zmiana przepisów będzie nieco krzywdząca dla ogółu. o.
        • IP: *.wroclaw.mm.pl

          Gość: adasrfdsf 22.10.10, 15:10 Odpowiedz
          ja wykorzystałam raz - po śmierci osoby z rodziny. dowiedziałam się rano, byłam w totalnej rozsypce. zadzwoniłam do firmy i powiedziałam, że nie przyjdę bo nie jestem w stanie pracować.

          gdyby nie było "dnia urlopu na żądanie", to bym musiała pracować otumaniona, bo to był okres wakacyjny i w firmie mieli problem ze znalezieniem zastępstwa.
      • IP: 178.73.48.*

        Gość: aga 22.10.10, 15:34 Odpowiedz
        Mam ten sam problem.
    • 22.10.10, 14:00 Odpowiedz
      ... niż gdyby pracownik miał z kacem przyjść do pracy.
      Zwłaszcza w opisanym przypadku, gdy pracownikiem jest kierowca.
      I co ma zrobić w takiej sytuacji pracodawca?
      1. Wypuścić w Polskę kierowcę z promilami?
      2. Dyscyplinarnie zwolnić? Ale za co? Za to, że pije po pracy?
      Dyscyplinarkę za alkohol uznałbym za zasadną, gdy stan po alkoholu jest przez pracownika zatajony.
      A cztery dni w roku to nie od razu nieszczęście. Równie dobrze może być tak, że wszyscy kierowcy jednego dnia zachorują. Ot, sezon grypowy w pełni...
      Efekt będzie podobny.
    • IP: 46.112.74.*

      Gość: wyborca 22.10.10, 14:00 Odpowiedz
      dalej.

      Nigdy więcej nie będę głosował na Platformę.
      Nigdy więcej nie będę głosował na Platformę.
      Nigdy więcej nie będę głosował na Platformę.
      Nigdy więcej nie będę głosował na Platformę.
      Nigdy więcej nie będę głosował na Platformę.
      Nigdy więcej nie będę głosował na Platformę.
      Nigdy więcej nie będę głosował na Platformę.
      Nigdy więcej nie będę głosował na Platformę.
      Nigdy więcej nie będę głosował na Platformę.
      Nigdy więcej nie będę głosował na Platformę.
      Nigdy więcej nie będę głosował na Platformę.
      Nigdy więcej nie będę głosował na Platformę.
      Nigdy więcej...
    • IP: 83.18.147.*

      Gość: eM 22.10.10, 14:00 Odpowiedz
      Już wiem na kogo nie głosować w przyszłych wyborach! Wyższe podatki, mnie wolnego, więcej na sejm i tych darmozjadów co do pracy nieprzychodzą naszym kosztem, i co jeszcze?
    • 22.10.10, 14:00 Odpowiedz
      pan "pracodawca" ma chyba marne pojęcie o przepisach i myli urlop okolicznościowy (np. na ślub - raczej planuje się takie wydarzenie z dużym wyprzedzeniem i goście znaja termin przynajmniej na rok do przodu - poza tym ślub zwykle bywa w soboty keidy większość i tak ma wolne) z urlopem na żądanie, który faktycznie pwoienien być wykorzystywany w sytuacjach nagłych (pękła rura, dziecko zachorowało, trzeba coś załatwić pilnego w urzędzie czynnym do 16 itp.) i nie powinien być uzależniony od zgody pracodawcy

      natomiast bardzo dobra jest propozycja MPiPS - jeden dzień na kwartał - wtedy taki urlop nie mógłby być wykorzystywany do paraliżowania pracy

      a jeszcze lepsze byłyby np. 2 dni na żądanie ale z możliwością wzięcia 4 x po pół dnia pracy - np. chcąc załatwić coś w urzędzie (czyne zwykle 8-16) muszę wziąć cały dzień wolnego, mimo iż zwykle do godz. 12 już się ze wszystkim wyrabiam i mógłbym na 4 godz. jeszcze do pracy wrócić...
    • 22.10.10, 14:01 Odpowiedz
      skończy się jak w Grecji, Francji, Hiszpanii, Islandii- neoliberalizm doszedł do ściany, tak jak komunizm w 89. Będziecie mieli przerąbane Lewiatany, Balcerowicze, nie będzie grubych kresek, będą grube liny.
      • IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl

        Gość: Ukrainian 22.10.10, 16:23 Odpowiedz
        > nie będzie grubych kresek, będą grube liny.

        Ode mnie pętelka z drutu kolczastego dla każdej tłustej kapitalistycznej świni i niech wiszą dopóki nie zdechną, nie zgniją i sami nie odpadną.
    • 22.10.10, 14:01 Odpowiedz
      Tylko radykalne siły narodowe będą w stanie uratować Polskę przed popadaniem w strefę dominacji komunazizmu europejskiego pod patronatem i za przyzwoleniem polskojęzycznego złodziejskiego reżimu z Warszawy. W przeciągu kilku lat możemy się spodziewać oragnicznej, oddolnej narodowej rewolucji ludzi mających dość życia w kraju gdzie obywatela opłaca się i traktuje jak w Chinach i Birmie. Od was tylko zależy jak szybko zmienicie istniejący nieporządek wprowadzając swoje pradawne prawa do życia, dachu nad głową i spokojnego jutra.ją...
      • 22.10.10, 14:06 Odpowiedz
        to tylko kwestia czasu.
        --
        Śpieszmy się kochać lolitki. Tak szybko tyją...
      • IP: *.mitutoyo.de

        Gość: elrogalo 22.10.10, 14:06 Odpowiedz
        Przestań pier..lić i weź się za coś pożytecznego. Jesiń przyszła, liście trzeba grabić.
      • IP: 178.73.49.*

        Gość: le ming 22.10.10, 14:18 Odpowiedz
        Co ty wiesz o Chinach i Birmie, dzieciaku? Do szkoly szoruj, zamiast wypisywac na forach glupoty, ktorych nie rozumiesz.
        • 22.10.10, 14:25 Odpowiedz
          Gość portalu: le ming napisał(a):

          > Co ty wiesz o Chinach i Birmie, dzieciaku? Do szkoly szoruj, zamiast wypisywac
          > na forach glupoty, ktorych nie rozumiesz.

          Tyle co ty. Ale poczekaj kilka lat dowiemy się więcej- z autopsji


          --
          Śpieszmy się kochać lolitki. Tak szybko tyją...
      • IP: 193.136.157.*

        Gość: Kagan 22.10.10, 14:59 Odpowiedz
        Co ci sie pomylilo! W Chinach traktuje sie ludzi pracy o wiele lepiej niz w Polsce!
      • IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl

        Gość: tay 22.10.10, 15:09 Odpowiedz
        Załóż własną firmę i płać pracownikom krocie, dawaj bonusy i niech mają urlop co dwa tygodnie. Płać też haracz państwu, inwestuj w kursy dokształcające itd. Twórz nową, sprawiedliwszą Polskę! Chyba, że potrafisz się tylko domagać od innych aby ci dali, jak większość tego durnego narodu leni i nieudaczników.
        • IP: *.chello.pl

          Gość: sasza 22.10.10, 15:26 Odpowiedz
          Nie płacz tylko rozwiąż firmę i wskocz na kasę do supermarketu. Tylko nie wiem po co ci będzie kacowe bo za 800 zł pensji ciężko przeżyć o balowaniu nie wspominając... kolejne cudowne dziecko upru.
        • IP: *.cybercomhosting.com

          Gość: mr_avg 22.10.10, 16:03 Odpowiedz
          to ty sie sie do tych nieudacznikow zaliczasz??

          Przestan jeczec niektorzy zakladaja firmy a inni sa wyrobnikami ale to nie powod zeby wyrobnika rabac jak tylko mozna na wszystkim!

          Pozatym prosze wytlumacz mi fenomen ze polscy pracownicy tak krytykowani w kraju sa doceniani zagranica? Widzisz polak potrafi i jest pracowity ale nie wtedy kiedy tylko go kijem poganiasz i marchewki ani sladu... musi byc i kij i marchewka co wiecej czasami marchewke trzeba dac pracownikowi i zastapic ja kolejna ladniejsza i wieksza na kiju....
    • IP: 194.114.62.*

      Gość: Sam 22.10.10, 14:02 Odpowiedz
      Pani Gładoch niby doktor, a taka tępa. ""urlopu na żądanie" nie ma nigdzie w Europie." Racja, ale też nigdzie w Europie nie ma takiego wyzysku pracowników jak w RP.
    • IP: 80.72.44.*

      Gość: annn 22.10.10, 14:03 Odpowiedz
      U normalnego pracodawcy można się dogadać, u chorego to często jedyna możliwość decydowania życiu swoimi i swojej rodziny.
    • IP: *.psi.pke.ep.wan / 10.52.0.*

      Gość: viola 22.10.10, 14:06 Odpowiedz
      no, bez przesady,że wszystkie dni urlopu na żądanie są NA KACA! kiedyś korzystałam z takiego dnia, bo utnknęłam na lotnisku za granicą, z przyczyn ode mnie niezależnych! to co miałam mieć bumelę?
    • IP: 78.133.245.*

      Gość: luki 22.10.10, 14:07 Odpowiedz
      Nie kacowe - tylko boicie sie oszuście, masowych protestów w stylu, że nagle cała firma w kluczowym momencie stanie na 2 dni.
    • IP: 195.158.247.*

      Gość: d 22.10.10, 14:08 Odpowiedz
      po prostu pracodawcy chcą mieć niewolników a nie pracowników. urlop na żądanie musi pozostać bo czasami to jedyny sposób aby na przykład coś nagłego załatwić. akurat nie mówię o sobie ale znam relacje kolegów jak to jest z tymi urlopami i wyrozumiałością szefów. Może to też zdziwi niektórych szefów - przyzwyczajonych do tego że mają pełny luz jeżeli chodzi o czas pracy - że nagłe sytuacje w życiu nie ograniczają się do ślubów i pogrzebów. A wyborcza jak zwykle robi propagandę. Kacowe! ..dobre sobie. może pracownicy Agory faktycznie chleją cały weekend i Michnik nie może sobie poradzić.
    • IP: *.internetdsl.tpnet.pl

      Gość: halgac 22.10.10, 14:09 Odpowiedz
      kto na kaca! ten na kaca, ale zdecdowana większość z nagłej potrzeby.
      • IP: 91.212.223.*

        Gość: m 22.10.10, 14:15 Odpowiedz
        kacowe? co za bezczelność! Korzystam z urlopu na żądanie 1-2 razy do roku, ale tylko w nagłych przypadkach- np. obudziłam się rano i okazało się, że sąsiadka zalewa mi mieszkanie- co w tej sytuacji? Iść do pracy i czekać aż wszystko popłynie?
      • IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl

        Gość: Robotnik z dyplome 22.10.10, 14:15 Odpowiedz
        Mam nadzieję, że związki zawodowe nie dadzą dupy i zrobią wszystko co w ich mocy, aby powstrzymać ten kolejny krok na drodze do demontażu elementarnych zdobyczy trwającej wiele dziesięcioleci walki robotniczej. Te burżuazyjne gnidy panoszą się już bez odrobiny wstydu.
    • IP: 67.159.45.*

      Gość: ozon 22.10.10, 14:09 Odpowiedz
      całe szczęście więcej wyborców to pracobiorcy - przy wyborach podziękujemy tym oszustom (gdzie likwidacja senatu? gdzie okregi jednomandatowe? gdzie podatek liniowy?)
      • IP: *.adsl.inetia.pl

        Gość: rozczarowany 22.10.10, 14:30 Odpowiedz
        fajne, dodać do tego podwyżkę VAT i wychodzi na to, że PO strzela sama sobie w stopę
        nie wiem, jak zakończą się prace nad ustawą o in vitro,
        ale niech PO później się nie dziwi, że spada im poparcie;
        zastanawiam się na kogo później głosować?
        na Palikota czy PSL... w sumie za dużego wyboru to nie ma, bo przecież za PiS nie, a za SLD, które myśli o 50% podatku to też nie
        • IP: *.cable.smsnet.pl

          Gość: wer 22.10.10, 19:33 Odpowiedz
          zagłosuj na Palikota będziesz miał przyjazne państwo, weźcie sobie jeszcze Piterę i Kopacz i zróbcie z Biłgoraja republikę na wzór San Marino a nam dajcie już spokój z wibratorami i innymi cyrkami. Tak wogóle to w centrum w/w miasta proponuję ustawić namiot cyrkowy podobny do tego na wiejskiej.
      • IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl

        Gość: Ukrainian 22.10.10, 16:25 Odpowiedz
        Przecież nie ukrywali, że mają w swoich szeregach przedsiębiorców. To im ma się żyć lepiej a nie szaremu pracownikowi. POczekaj jeszcze na 10 godzinny dzień pracy, pracujące soboty i skrócenie urlopów wypoczynkowych.
    • IP: *.static.entel.pl

      Gość: xnonorx 22.10.10, 14:10 Odpowiedz
      To jest obrażanie większości Polaków. Co to za zwyczaj, żeby społeczeństwo nazywane było przez "rządzących" pijakami?!
    • IP: *.com.pl

      Gość: qwark 22.10.10, 14:11 Odpowiedz
      Jasne i co jeszcze. Wyobraźmy sobie że muszę coś załatwić w urzędzie (np. skarbowym) informuję o tym pracodawcę tydzień przed a on... nie dam ci wolnego. Co w takiej sytuacji? Rzucić pracę czy poddać się karze przez US?
      Czekam na odpowiedź pracodawców, bo takie sytuacje ą norma w tym kraju?
      Za drastyczny przykład?
      No dobrze to może tak:
      Budzę się rano i bardzo źle się czuję (ale nie z powodu kaca !!!!). Chcę jeden dzień urlopu, proszę pracodawcę a on ... nie mam mowy, masz być w pracy. Dobra zasuwam z bólem powiedzmy zęba (dentysta przyjmuje po południu). Siadam na miejscu pracy i... moja efektywność spada do max 10%. Robię koszty na stanowisku pracy (ale tego pracodawca nie zauważa, bo wydaje mu się że jak siedzę na miejscu pracy to pracuję) a de facto nie pracuję.
      Ciekaw jestem jacy pracodawcy wnioskują o takie zapisy w przepisach? Do szkoły, albo do książek!!!! Brak wiedzy o efektywności i kierowaniu ludźmi.
      Odnośnie "kaca" to ciekawe czy jak kierowca PKS-u przyjdzie na "kacu" to ma jechać z 40 ludźmi???? Boshe jaki to kraj gdzie pracownik to śmieć, bez prawa do własnego życia.



      Ciekawe czy kiedyś, jakiś związek zawodowy, zastanowi się nad tematem delegacji. Dieta za czas delegacji jest poniżej krytyki, a sposoby liczenia czasu przejazdu jako czasu wolnego to już skandal. Czemu tu nikt nie zadziała? Czy jak jadę samochodem 10 godzin na delegację (ale żeby było ciekawiej to nie jestem kierowcą) to czy czas który poświęcam na podróż to mój czas wolny? Chyba raczej nie, a i tak nie jest rozliczany w czasie pracy. To jest totalny wałek prawny.

      ps. sam prowadzę firmę (i zatrudniam pracowników) i do tego pracuję na etacie - to dla tych co zaraz się rozpiszą na mój post.

      • IP: *.wroclaw.mm.pl

        Gość: cn 22.10.10, 15:48 Odpowiedz
        zgadzam się z przedmówcą! rocznie moja firma podpier.. mi 15 dni pracy, tzn 15 x 8 godzin, które trzeba było spędzić.. w pociągu. To oczywiście był czas wolny, po podliczeniu wyszło właśnie tyle. skandal.
    • 22.10.10, 14:11 Odpowiedz
      no tak, zabierzcie nam wszystko, nie dość że pensje dziadowskie, to jeszcze w razie nagłej niedyspozycji nie można się zwolnić bez tłumaczenia

      i nie nazywajcie tego "kacowe" do cholery
      ani razu nie wykorzystałam takiego wolnego dnia, bo miałam kaca, wypadki losowe zdarzają się częściej niż kac


      --
      oczko mu się odlepiło...temu misiu...
    • 22.10.10, 14:11 Odpowiedz
      ja bym się raczej dobrała do d*py panu dyrektorowi, który woli człowieka na kacu, z procentami we krwi, posadzić za kierownicą autobusu niż postarać się dopiąć grafik

      ciekawe ile osób wykorzystuje te dni na leczenie kaca, a ile na niespodziewane wypadki np. zdrowotne albo kłopoty z dziećmi.
      Dziękuję za współpracę z pracodawcą, który na informacje, że dziecko zalało się rano wrzątkiem i muszę z nim jechać na IP, każe mi przyjść do pracy...
    • IP: 195.116.68.*

      Gość: itzhaak 22.10.10, 14:12 Odpowiedz
      Zabierzcie urlopy w ogóle, po co się szczypać. Do tego emerytura w wieku 80 lat dla mężczyzn i 78 dla kobiet. Każdy zakład zatrudniający powyżej 100 osób powinien mieć małą stolarnię, powyżej 1000 pracowników - własną przyzakładową kostnicę, w kotłowni koniecznie zainstalować piec do spalania zwłok. Do tego ksiądz (pop, mułła, rabin) na pół etatu. Jeśli gość umrze przy maszynie od razu kompleksowo go obsłużyć: trumna, pokropek, i spalić, co zmniejszy koszty ogrzewania. Aha, na bramie postawić pluton SS w pełnym rynsztunku. Wtedy nasi pracodawcy wreszcie powinni być zadowoleni i w końcu wyjdą na swoje a nawet zarobią. A tak biedaczki 20 lat dokładają do interesu. Aha, rzecz dotyczy oczywiście tych niespełna 8 milionów głupców, którzy w tym kraju coś jeszcze wytwarzają. Ci z za biurek, w mundurkach czy pod krawatem pracują na starych zasadach.
przejdź do: 1-100 101-200 201-217
(101-200)

Wysyłaj powiadomienia o nowych wpisach na forum na e-mail:

Aby uprościć zarządzanie powiadomieniami zaloguj się lub zarejestruj się.

lub anuluj

Zaloguj się

Nie pamiętasz hasła lub loginu ?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.