Dodaj do ulubionych

"Rz": Powoli wyrównuje się poziom zamożności re...

08.11.10, 08:20
PKB na głowę mieszkańca w 2009 roku wyniosło w Polsce 19,5 tys. dolarów. To o 80 proc. więcej niż w 1989 roku i dokładnie tyle, ile notowały Czechy (czeska część Czechosłowacji) w 1989 roku! - Czyli po 20 latach jesteśmy w punkcie, w którym Czesi zaczynali swoją transformację gospodarczą.
Edytor zaawansowany
  • alt.er.ego 08.11.10, 08:30
    Ciekawe jakie jest PKB/per capita w Gorzowie i w ogóle w województwie lubuskim.

    Budowana jest autostrada oraz droga ekspresowa o parametrach zbliżonych do autostrady ( S-3 od portów w Świnoujściu i Szczecinie na północy przez Gorzów na południe i dalej na Bałkany ). Rozwijaja się szkolnictwo wyższe i Specjalna Strefa Ekonomiczna ( w Gorzowie min. fabryka telewizorów LCD zatrudniająca kilka tysięcy ludzi, a teraz obok budują kolejną - również na kilka tysięcy ludzi - która będzie produkować już same panele LCD ). Poza tym, o Gorzowie mówi się, że to "przedmieście Berlina" - 40 km do granicy i 100 km do aglomeracji berlińskiej. To chyba dobre podstawy do dalszego rozwoju regionu ? :-)

    --
    alt.er.ego
    "Robiąc rzeczy małe musisz myśleć o rzeczach wielkich, by wszystkie rzeczy małe szły w dobrym kierunku" Alvin Toffler
    www.jak-schudlem-30kg-i-rzucilem-palenie.blogspot.com
  • Gość: olo IP: 151.59.19.* 08.11.10, 08:44
    Brak słów porostu brak słów.
    Jest dokładnie odwrotnie
    wg OECD Niemcy 7.5-krotność 10%-centowej populacji najlepiej zarabiającej w stosunku do najmniej zarabiającej,
    W Czechachledwie 5.5-krotnością
    w Polsce !!!!!! - mamy 14-krotność!!! I ROŚNIE CAŁY CZAS, TAK JAK UBÓSTWO W KRAJU
  • Gość: gtw IP: 66.90.109.* 08.11.10, 08:46
    napisz wobec tego jak rośnie twoje ubóstwo
  • Gość: olo IP: 151.59.19.* 08.11.10, 09:40
    Gość portalu: gtw napisał(a):
    > napisz wobec tego jak rośnie twoje ubóstwo
    Przede wszystkim rośnie twoje ubóstwo umysłowe.

    A w Polsce tak się to przedstawia:
    www.radio.bialystok.pl/wiadomosci/polskaiswiat/id/41152
    13 lipca 2010
    Raport GUS - rośnie liczba osób żyjących w ubóstwiE
    W Polsce zwiększa się liczba osób żyjących na granicy minimum egzystencji - tak wynika z raportu Głównego Urzędu Statystycznego za ubiegły rok.


    To nowe dane ale to się powtarza co rok.


    Ciągle słyszymy o sukcesie polskich reform gospodarczych i o wzroście, do którego one doprowadziły.

    Okazuje się jednak, że w Polsce rosną obszary biedy, a inne byłe kraje byłego bloku wschodniego rozwijają się szybciej.

    W połowie stycznia br. Bank Światowy przedstawił raport "Wzrost, ubóstwo i nierówność w krajach Europy Wschodniej i byłego ZSRR". Wynika z niego, że Polska i Gruzja są jedynymi krajami w badanym regionie, w których w latach 1998-2003 wzrosła liczba ludzi ubogich.

    Autorzy raportu przyjęli za granicę ubóstwa 2, 15 dol. dziennie. Według raportu w krajach Europy Wschodniej i byłym ZSRR w latach 1998-2003 liczba osób żyjących poniżej tej kwoty dziennie spadła o 40 mln osób (do 61, 2 mln osób)- z 20 do 12 proc. mieszkańców regionu.

    W Polsce jest jednak inaczej, poziom ubóstwa rośnie, pomimo wzrostu gospodarczego, o którym tyle się słyszy. W 2003 r. 3 proc. Polaków, czyli około 1, 15 mln osób, żyło za mniej niż 2, 15 dol. dziennie. W porównaniu z 1998 r. nastąpił wzrost ilości biednych o 1 proc., czyli o ponad 380 tys. ludzi. Obecnie za dolara trzeba zapłacić około 3,3 złotego, co oznacza, żi zdaniem BŚ granica ubóstwa (2,15 dolara) w Polsce to 7,09 złotego dziennie. Licząc średnio 30 dni w miesiącu daje to kwotę 212,85 zł.- za taką kwotę musi w Polsce przeżyć aż 1,15 mln osób- w roku 1998 było to 760 tys.

    Raport BŚ podaje również, że w 2003 r. 25 proc. Polaków żyło za mniej niż 4, 3 dol. dziennie. Policzmy; 4,3 dolary po 3,3 złote daje nam 14,19 złotego dziennie, licząc razy 30 dni w miesiącu wychodzi nam kwota 425,7 złotych. Za tyle co czwarty Polak musi przeżyć miesiąc- wliczając w to opłaty za mieszkanie, energię, wodę, wyżywienie i ubranie. Jeśli weźmiemy pod uwagę średnią, czteroosobową rodzinę to biorąc pod uwagę te wyliczenia, musi ona wyżyć za 1702,8 złotych miesięcznie.
  • Gość: przekret IP: *.privacyfoundation.de 08.11.10, 10:01
    A wszystko to dzieki roznej masci pseudofachowca, dzialajacym na zlecenie obcych mocarstw - nie przyjmuje do wiadomosci tego ze mozna sprzedac RP, za kase i stanowiska - nigdy nie bylo tez Targowicy. I wcale nie jest prawda, ze nasza transformacje wymyslil Sachs kontrowersje.net/node/9685 :)
    A teraz czekam na inwektywy he he
  • Gość: Zbylut IP: *.chello.pl 08.11.10, 10:50
    Wziales niebieskie tabletki zamiast bialych.
    Wieczorem wez juz te wlasciwe.
  • Gość: przekret IP: *.hrbgpa.fios.verizon.net 08.11.10, 11:12
    Dzieki Zbylut przynajmniej Ty nie zawiodles. Aczkolwiek spodziewalem sie ostrzej, ale pewnie mieszkania znowu schodza wiec nerwy na wodzy.
  • Gość: gtw IP: 66.90.109.* 08.11.10, 10:03
    ja się pytam o ciebie, nie o radio Białystok
  • Gość: jacuncao IP: *.slubice.vectranet.pl 08.11.10, 09:18
    bo u nas pewnie to 10% zapełnia szara strefa - bezrobotni lub byznesmeni, których firmy rokrocznie przynoszą straty, do tego nie można też zapominać o zasiłkowcach.
  • Gość: olo IP: 151.59.19.* 08.11.10, 09:26
    alt.er.ego napisał:
    > Budowana jest autostrada oraz droga ekspresowa o parametrach zbliżonych do auto
    > strady ( S-3 od portów w Świnoujściu i Szczecinie na północy przez Gorzów na po
    > łudnie i dalej na Bałkany ). Rozwijaja się szkolnictwo wyższe i Specjalna Stref
    > a Ekonomiczna ( w Gorzowie min. fabryka telewizorów LCD zatrudniająca kilka tys
    > ięcy ludzi, a teraz obok budują kolejną - również na kilka tysięcy ludzi - któr
    > a będzie produkować już same panele LCD ). Poza tym, o Gorzowie mówi się, że to
    > "przedmieście Berlina" - 40 km do granicy i 100 km do aglomeracji berlińskiej.
    > To chyba dobre podstawy do dalszego rozwoju regionu ? :-)

    A tą drugą MONTOWNIE stawia korporacja CHIŃSKA AUO he he. (zarobki 1100-1200zł)
    Już mamy tak tanią silę robocza w Polsce ze Chińczykom się to opłaca aby ominąć cło do UE które to było cały czas ,
    oni zarabiają coraz więcej Polacy stoją w miejscu a raczej się cofają, pensje realnie spadają a ceny utrzymania szybują ekspresowo w górę.
  • Gość: gtw IP: 66.90.109.* 08.11.10, 09:37
    o ile spadła twoja pensja?
  • Gość: olo IP: 151.59.19.* 08.11.10, 09:49
    Gość portalu: gtw napisał(a):
    > o ile spadła twoja pensja?

    Rozumiesz co to znaczy spadają realnie? za tą samą pensje kupisz w następnym roku o 20% mniej, bo zostanie ci mniej po utrzymaniu mieszkania , bo za produkty żywość zapłacisz więcej wiec kupisz ich mniej.
    finanse.wp.pl/gid,12804131,galeria.html?T[page]=1&ticaid=1b34a&_ticrsn=5
    Najdroższy prąd i najwyższe jego podwyżki są w...
    Ceny energii rosną coraz bardziej. Dostawcy właśnie zaproponowali URE kolejną podwyżkę, w zależności od operatora, od 13 do 22 proc.!


  • Gość: gtw IP: 66.90.109.* 08.11.10, 10:02
    ale to nie jest odpowiedź na moje pytanie, ja się pytam o ile zobożaleś i o ile spadla twoja pensja?
  • Gość: olo IP: 151.59.19.* 08.11.10, 10:15
    A ciebie co to interesi? to nie forum prywatne a i temat nie o mnie he he.
    Nic tym do tematu nie wnosisz tylko trolujesz i nie na temat piszesz.
  • eustachy.s 08.11.10, 10:31
    @gtw w tym roku nie dostałem podwyżki więc moja pensja spadła ponieważ inflacja wyniosła 3%, przy czym w rzeczywistości na różnica w wydatkach na dobra podstawowe wynosi w tym roku znacznie więcej niż inflacja.
    Brak podwyżek przy wzroście cen jest obniżką wynagrodzenia, jeśli tego nie rozumiesz to wróć do gimnazjum.
    --
    "Chciałbym być tak bogaty by cieszyć się z wygrania sąsiada w Lotto przy kumulacji."
  • Gość: gtw IP: 66.90.109.* 08.11.10, 10:43
    a Kowalsi dostał podwyżkę 8%

    kowalski może więc powiedziec, że mu wzroslo

    mów więc za siebie
  • eustachy.s 08.11.10, 11:51
    @gtw Ty jednak jesteś tępy.
    --
    bankier.tv/video/Na-nieruchomosci-mozna-stracic-51629.html
  • Gość: gtw IP: 66.90.109.* 08.11.10, 12:37
    tym ostatecznym argumentem rzyciłeś mnie na kolana
  • Gość: inflacja IP: *.privacyfoundation.de 08.11.10, 10:05
    Nominalnie moze i nie spadla, ale realnie to zalezy kto liczy inflacje. A zreszta - inny przyklad ile m2 za srednia pensje mozn abylo kupic w 1990, 2000 i 2010? Sam sobie poszukasz czy potrzebujesz prowadzenia za raczke?
  • Gość: Zbylut IP: *.chello.pl 08.11.10, 10:49
    > Nominalnie moze i nie spadla, ale realnie to zalezy kto liczy inflacje.

    Rozumiem - zydzi licza, tak ?
    Dowiedz sie JAK liczy sie inflacje, co to jest koszyk dobr podstawowych, potem zabieraj glos w dyskusji.

    > A zresz
    > ta - inny przyklad ile m2 za srednia pensje mozn abylo kupic w 1990, 2000 i 201
    > 0? Sam sobie poszukasz czy potrzebujesz prowadzenia za raczke?

    A ile mozna bylo kupic samochodow w roku 1990 i 2000 za srednia pensje ? A ile kosztowal habmburger w McDonaldzie ?
  • Gość: hmmm IP: 81.218.219.* 08.11.10, 11:38
    Czy Zydzi to nie wiem - moze masz jakies lepsze informacje. Ale istnieje podejrzenie ze inflacja jest zanizana sztucznie na papierze po to, zeby np. nie rewaloryzowac emerytur, oraz nie podnosic plac w budzetowce.

    Zawsze trzeba uwzgledniac inflacje, gdy nie ma podwyzek pensji to realnie zarabia sie mniej, gdy trzyma sie na lokacie <4.5 to sie traci, etc.
  • tornson 08.11.10, 10:19
    alt.er.ego napisał:

    > Budowana jest autostrada oraz droga ekspresowa o parametrach zbliżonych do auto
    > strady ( S-3 od portów w Świnoujściu i Szczecinie na północy przez Gorzów na po
    > łudnie i dalej na Bałkany ).
    Ciekawe ile będzie kosztował przejazd nią? I ja bym się tak nie cieszył póki jej nie ujrzycie. W koło Słupska też miała być budowana obwodnica, wszyscy się cieszyli bo wiedzą jak fajna i przydatna jest obwodnica zbudowana przez komuchów w Trójmieście. Niestety po zbudowaniu okazało się że ta słupska niby-obwodnica to kolejna jednopasmowa droga krajowa, z dwoma pasami ruchu tylko w kilku miejscach przy zjazdach.

    > Rozwijaja się szkolnictwo wyższe
    Niech zgadnę, prywatne?

    > i Specjalna Strefa Ekonomiczna
    Czyli kolejny rabunek dla budżetu państwa.

    > ( w Gorzowie min. fabryka telewizorów LCD zatrudniająca kilka tys
    > ięcy ludzi, a teraz obok budują kolejną - również na kilka tysięcy ludzi - któr
    > a będzie produkować już same panele LCD ).
    Montownia zagranicznej korporacji, której budowę finansuje pewnie budżet państwa. Za kilka lat powędruje dalej na wschód.

    > Poza tym, o Gorzowie mówi się, że to
    > "przedmieście Berlina" - 40 km do granicy i 100 km do aglomeracji berlińskiej.
    > To chyba dobre podstawy do dalszego rozwoju regionu ? :-)
    Dobre będą gdy będziemy tworzyć razem z Niemcami jedno Euro-państwo, na dzień dzisiejszy nie ma co się ekscytować.
  • Gość: marwas IP: 164.4.17.* 08.11.10, 08:37
    Znaczy to, że Dolny 75% a Górny Śląsk 141%
    (75+141)/2=108
  • Gość: Pablo.gr IP: *.magma-net.pl 08.11.10, 08:51
    Bo Śląsk jest jeden (Dolny, Górny i Opolski). Ale jak ktoś napisze Śląsk to myśli o Górnym.
    A to pomyłka. Więc redaktor wyjaśnił że chodziło o całość.
  • Gość: marwas IP: 164.4.17.* 08.11.10, 09:03
    i tym samy oszukał statystykę!
  • Gość: qwerty IP: 78.8.145.* 08.11.10, 10:11
    Dolny Śląsk ma zawyżiną statystykę ze względu Wrocław. Sytuacja jest identyczna jak na Mazowszu, gdzie Warszawa wyrabia 200-300% normy. Poza Wrocławiem, na Dolnym Śląsku naprawdę nie ma różowo :/
  • Gość: swoboda_t IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.11.10, 11:03
    Fakt, Wrocław stanowi ok. 1.4 ludności całego województwa. W przypadku wielkopolskiego i śląskiego stolice nie są w takim stopniu dominujące. Z drugiej strony poza Wrockiem jest jeszszcze zagłębie miedziowe, które tez zapewne ma wyskie PKB. Generalnie jednak porównywanie zamożności regionów li tylko w oparciu o PKB jest bardzo mylące.
  • tornson 08.11.10, 10:20
    Gość portalu: marwas napisał(a):

    > Znaczy to, że Dolny 75% a Górny Śląsk 141%
    > (75+141)/2=108

    Analogicznie jak Mazowsze+Warszawa ;)
  • Gość: jas IP: 193.111.144.* 08.11.10, 08:46
    To wielki błąd określać PKB dla województwa mazowieckiego, ciekawsze zestawienie byłoby określające PKB dla regionu warszawskiego i np. regionu południowego województwa czyli regionu radomskiego. Wtedy byłoby widać jak rozłożone jest bogactwo w województwie, gdzie mamy Polskę A i Polskę B.
  • Gość: mixer IP: 193.110.123.* 08.11.10, 08:58
    lajkoniki dostały by apopleksji, nie kopie się leżącego. <ROTFL>
  • Gość: ggg IP: *.1and1.pl 08.11.10, 09:05
    na stronie GUS

    www.stat.gov.pl/cps/rde/xbcr/gus/PUBL_rn_pkb_rachunki_regionalne_w_2008.pdf
  • Gość: ggg IP: *.1and1.pl 08.11.10, 09:02
    pkb czech (bogatsza czesc czechoslowacji) National product per capita:
    $7,200 (1993 est.)
    pkb polski ( wzrosło ponad 3.5 krotnie) National product per capita:
    $4,680 (1993 est.)
  • hooligan1414 08.11.10, 09:09
    Polska to biedny kraj utrzymywany przy życiu przez unijnego cyca i tamtejszy rynek pracy. kto jest zamożny w szerokim ujęciu? właściciel Porsche Cayenne, który non stop stoi w korkach z uwagi na niedorzówj polskiej sieci drogowej? Zacznijmy od tego, że Polska to kraj totalnej niesprawiedliwości. Wiem, że wielu twierdzi, ze nie ma czegoś takiego. Ja jednak twierdzę, że jest. Otóż w Polsce zbyt wielu żyje zbytr dobrze z pracy innych - mowa to o dużej części całkowicie zbędnej (a wręcz szkodliwej) budżetowej hołoty. Ponadto zwróćcie uwagę - kraje zachodnie sa tez bardzo zadłużone, niekiedy bardziej od Polski. Tyle że tam z tego zadłużenia (niezależnie od tego, że w długim okresie jest ono bardzo szkodliwe) korzystaja wszyscy - praktycznie kazdy obywatel - o to jakieś becikowe, dodatki na dzieci, dodatki na mieszkanie, dopłaty do auta, bony zywnościowe etc. Mniej lub więcej, ale wszyscy. A u nas? są tylko dwie grupy: budżetowa arystokracja (w formie sytuch apanaży) i menele (w formie pomocy społecznej, nalezy im się bo nie pracują; tym co pracują i zarabiają grosze już się nie nalezy, no bo przecież pracują). I tu lezy prawdziwa linia podziału. Ma to swoje konotacje, także mające echa w historii. Lata 1918-1920 - na mapie europy pojawiły się 2 państwa po długich latach niebytu: Polska i Finlandia. Pierwszy to katolicki kraj niejako organicznie oparty na róznicach klasowych i pogardzie jednych dla drugich, kopaniu tych na dole przez błekitnokrwistych na górze. Drugi - protestancki kraj, w który niejako wszczepiona była idea egalitaryzmu, pracy organicznej, wspólnej sprawy i szacunku dla drugiego człowieka. Oba kraje stanęły w obliczu zagrożenia agresją. Oba poradziły sobie w zgoła odmienny sposób, co miało swe skutki przez następne pół wieku
  • Gość: ggg IP: *.1and1.pl 08.11.10, 09:16
    Zamożność ocenia sie według obiektywnych czynników tak jak zrobiło to OECD, a nie według jadu wylewanego przez antypolskiego trolla

    data.worldbank.org/about/country-classifications/country-and-lending-groups#High_income
  • hooligan1414 08.11.10, 09:20
    a merytorycznie, adepcie statystyki miętoszący freda drżącą ręką?
  • wtopek 08.11.10, 09:36
    to się nazywa projekcja
    --
    "Studiowalem ekonomie na najlepszych uniwersytetach swiata i pracowalem jako analityk i menedzer w wielkich bankach, np. Barclays, wiec wiem, co pisze"
    Kagan, popisuarka + 1001 innych nicków
  • hooligan1414 08.11.10, 09:45
    ok - niech ci będzie. tym razem widzę początkujący adept psychologii (z naciskiem na początkujący). ale merytorycznie proszę
  • wtopek 08.11.10, 09:49
    Merytorycznie? Niech ci będzie.

    W więc: marszcz freda i strugaj mikolaja.

    Dostosowalem się poziomem dyskusji.
    --
    "Studiowalem ekonomie na najlepszych uniwersytetach swiata i pracowalem jako analityk i menedzer w wielkich bankach, np. Barclays, wiec wiem, co pisze"
    Kagan, popisuarka + 1001 innych nicków
  • hooligan1414 08.11.10, 09:57
    na razie dałeś próbkę swego poziomu. Doczekam się choc jednego zdania wyprodukowanego przez twe zwoje?
  • wtopek 08.11.10, 10:01
    Ależ skądże, to tylko próba naśladowania "miszcza". mam nadziej, że teraz podzielisz się swoimi doświadczniami z pracy w montowni.
    --
    "Studiowalem ekonomie na najlepszych uniwersytetach swiata i pracowalem jako analityk i menedzer w wielkich bankach, np. Barclays, wiec wiem, co pisze"
    Kagan, popisuarka + 1001 innych nicków
  • hooligan1414 08.11.10, 10:06
    to projekcja. Gdzie tyrasz ze śrubokręcikiem w gumowych rękawiczkach? W Indesicie? We Fiacie? W LG koreaniec rzuca w ciebie śmieciami i ruga łamaną polszczyną?
  • wtopek 08.11.10, 10:08
    No widzisz, już się czymś z nami dzielisz. Zdaję sobie sprawę, że praca przy tasmie to ciężki kawalek chleba.

    --
    "Studiowalem ekonomie na najlepszych uniwersytetach swiata i pracowalem jako analityk i menedzer w wielkich bankach, np. Barclays, wiec wiem, co pisze"
    Kagan, popisuarka + 1001 innych nicków
  • hooligan1414 08.11.10, 10:14
    nie dziwi mnie to, ze sobie zdajesz. w twoim przypadku wzmozony wysiłek fizyczny i pokorzenia ze strony beżowego szefa przekładają się na maliznę intelektualna i powtarzanie komunałów
  • wtopek 08.11.10, 10:23
    Dzękuję za podzielenie się doświadczeniami z dziedziny kolorystyki. Jakby co wezmę to pod uwagę.
    --
    "Studiowalem ekonomie na najlepszych uniwersytetach swiata i pracowalem jako analityk i menedzer w wielkich bankach, np. Barclays, wiec wiem, co pisze"
    Kagan, popisuarka + 1001 innych nicków
  • Gość: Kagan IP: 193.136.157.* 09.11.10, 19:10
    Nie podszywaj sie pod Kagana!
  • teaforme 08.11.10, 09:53
    Calkowicie zgadzam sie z toba co do krytyki hooligana to co napisal to wyklad sflustrowanego czlowieka, ktory nie rozumie rzeczywistosci i statystyk (lub wogole ich nie sledzi) , Co do twojego linka, to jednak dla wyjasnienia....to data World Bank (biura statystycznego ONZ) z ktorego wyraznie dowiadujemy sie, ze Polska od 2008 zaliczana jest do pierwszej ligi najbogatszych panst swiata. OECD (zrzeszajace tylko bogate panstwa swiata) rzeczywiscie tez ma swoj ranking i rowniez w nim Polska znalazla sie w excluzywnej najbogatszej groopie tzw High income OECD countries. Kilka dni temu rowniez nowe dane podal IMF, gdzie dowiadujemy sie, ze Polska juz w 2008 znalazla sie w pierwszej lidze pod wzgledem indexu HDI w gropie o tzw very high HDI. Ta grupa harakteryzuje sie przede wszystkim wysokim PKB per capita jak rowniez wysokim statusem 34 innych kryteriow. Wg OECD GDP per capita (PPP) czyli PKB na glowe mieszkanca w Polsce w 2009 wynosilo $19.082
  • hooligan1414 08.11.10, 10:05
    drugi od prawdy objawionej "całkowice zgadzam się z tobą" - hosanna - otworzyły sie niebieskie podwoje. Kiedyś swego czasu jeden facet w sukience i czerwonym berecie powiedział do koleżki "całkowicie zgadzam się z tobą co do krytyki Kopernika, Bruna i Galileusza, którzy nie czytali dzieł Ptolemeusza i ojców kościoła, nie rozumieją ich lub w ogóle w nich nie siedzą".
    A tak na poważnie, wyjedź kiedyś za Odrę to zrozumiesz, jakim smiesznym człowieczkiem byłeś polegając na jakichś statystykach robionych na zamówienie. Zrozumiesz, czym naprawdę jest ta pierwsza liga najbogatszych pańswt świata. Poza tym - daruj - jeśli ktoś podchodzi z nabożną czcią do czegoś takiego jak PKB, to nie warto nawet otwierać do niego japy. wiesz w ogóle co oznacza i jak jest liczony? w kartoflanych gospodarkach jak polska powinno podawać się raczej Produkt NARODOWY Brutto. tylko że wtedy nie byłoby już tak różowo. A gdyby jeszcze ważyć wszystko tempem przyrostu długu...
  • Gość: olo IP: 151.59.19.* 08.11.10, 10:11
    teaforme napisał
    >Wg OE
    > CD GDP per capita (PPP) czyli PKB na glowe mieszkanca w Polsce w 2009 wynosilo
    > $19.082

    Ale jak to się przenosi na społeczeństwo i co to oznacza dla społeczeństwa? NULL
    Średnia krajowa to zaledwie 2400zł a jej nie zarabia blisko 70% najczesciej pobierana pensją jest 1500zł z sporymi nadgodzinami , a pensja minimalna to 980zł a całe masy ludzi nawet tej minimalnej nie otrzymuje.
    Więc jak się ma 19tys $ dla przeciętnego Polaka z 1500zł netto

    ($19.082 x 3 ) /12 = 4750zł / 1500 = 3,16

    3,16 razy mniej zarabia statystyczny Polak od PKB.
  • wtopek 08.11.10, 10:14
    Podziel się z nami swoimi doświadczniami przeciętnego Polaka.


    --
    "Studiowalem ekonomie na najlepszych uniwersytetach swiata i pracowalem jako analityk i menedzer w wielkich bankach, np. Barclays, wiec wiem, co pisze"
    Kagan, popisuarka + 1001 innych nicków
  • Gość: olo IP: 151.59.19.* 08.11.10, 10:33
    wtopek napisał:
    > Podziel się z nami swoimi doświadczniami przeciętnego Polaka.

    A tobie co Kagan gazeta zaczęła płacić? he he ,totalna zmiana nastroju? czy poszywamy się pod kogoś?
  • wtopek 08.11.10, 10:40
    Kiepskie doświadczenia? Co stoi u przyczyn twojej zyciowej porazki?

    --
    "Studiowalem ekonomie na najlepszych uniwersytetach swiata i pracowalem jako analityk i menedzer w wielkich bankach, np. Barclays, wiec wiem, co pisze"
    Kagan, popisuarka + 1001 innych nicków
  • Gość: gtw IP: 66.90.109.* 08.11.10, 10:42
    a Kowalski dostał podwyżkę 8%

    weychodzi na remis ze wskazaniem
  • Gość: olo IP: 151.59.19.* 08.11.10, 11:11
    Gość portalu: gtw napisał(a):
    > a Kowalski dostał podwyżkę 8%
    >
    > weychodzi na remis ze wskazaniem

    Tyle ze inflacja mu zjadła 20% he he i jest w plecy 16%
    finanse.wp.pl/gid,12804131,galeria.html?T[page]=1&ticaid=1b34c&_ticrsn=3
    Najdroższy prąd jest w...
    Ceny energii rosną coraz bardziej. Dostawcy właśnie zaproponowali URE kolejną podwyżkę, w zależności od operatora, od 13 do 22 proc.!
  • wtopek 08.11.10, 11:45
    20% inflacji?

    Dobre.
    --
    "Studiowalem ekonomie na najlepszych uniwersytetach swiata i pracowalem jako analityk i menedzer w wielkich bankach, np. Barclays, wiec wiem, co pisze"
    Kagan, popisuarka + 1001 innych nicków
  • Gość: pytajacy IP: *.09-8-686c6d10.cust.bredbandsbolaget.se 08.11.10, 12:29
    Jestes humanista? Ile % stanowi inflacja w podwyzce 8%?
    Do wyboru:
    a) 2%
    b) 20%
    c) 200%
    W nagrode za dobra odpowiedz promocja do 3 klasy.
  • Gość: inżynier IP: *.dynamic.gprs.plus.pl 08.11.10, 13:12
    oj pytający, pytajacy ;-)
    przeczytaj jeszcze raz swoje pytanie i spróbuj NA TAK postawione pytanie/zadanie odpowiedzieć :)

    pozdr.
  • Gość: Kagan IP: 193.136.157.* 08.11.10, 13:29
    Odleglosc z Warszawy do Sochaczewa wynosi 40 km. Jakie ma przyspieszenie VW Golf z silnikiem 1.6 litra?
  • Gość: inżynier IP: *.dynamic.gprs.plus.pl 08.11.10, 13:39
    oj Kagan, Kagan ;-) przecież wystarczy zapuścić google :)

    odpowiedź brzmi 2,35 m/s2 :)
  • Gość: Kagan IP: 193.136.157.* 08.11.10, 14:20
    Mnie wyszlo 9.81 m/s2.
  • Gość: inżynier IP: *.dynamic.gprs.plus.pl 08.11.10, 14:48
    i dobrze Ci wyszło :) tylko że moje to przyspieszenie na rogatkach Sochaczewa ..
    a Twoje to z mostu na Pragę ... do Wisły :)
  • Gość: Kagan IP: 193.136.157.* 08.11.10, 15:16
    Moje jest jak taki pojazd spada z tarasu widokowego PKiN w Warszawie...
  • Gość: inżynier IP: *.dynamic.gprs.plus.pl 08.11.10, 15:26
    i tu się mylisz Kagan :) ... Twoje jest jak cokolwiek spada z tarasu widokowego PKiN (oczywiście w teorii bez uwzgledniania wiatru ;) ..
    ale EOT bo więcej i tak nic nie wymyslimy :)
  • Gość: olo IP: 151.59.19.* 08.11.10, 10:52
    wtopek napisał:
    > Kiepskie doświadczenia? Co stoi u przyczyn twojej zyciowej porazki?

    Dzięki u mnie wszystko doskonale :-)
    Ale co z tobą nieszczęśniku? aby podszywać się pod kogoś innego trzeba ma mieć nieźle pokopane, żałosne i nieszczęśliwe życie.
  • teaforme 08.11.10, 12:50
    Olo, nierownosc obecnie szczegolnie zarysowuje sie w moskovi. Moskovia obok Kyrgistanu najbardziej ucierpiala ekonomicznie od rozpadu Soviet Union. Gruzja jako jeden z najbiedniejszych krajow w bylej SU (okradana przez moskwe) obecnie to sukces story, moskovia natomiast raczej cofa sie w rozwoju. W raporcie ONZ mierzacego rozwoj i jakosc zycia w poszczegolnych krajach swiatan tzw HDI report mozemy dowiedziec sie porownujac 35 kryteria, ze moskal zyje tylko 67 lat, gruzin 74, polak ponad 76. Nierownosc spoleczna w Gruzji 58%, w moskovi 64%.W Szegolnej biedzie zyje w Gruzji 35%, w moskovi 39%. Na 100tys mieszkancow morderstw w Gruzji 7.6. w moskovi 14.2. Zlodziejstw na 100tys Gruzja 62, moskovia 173!. Moskovia i Gruzja razem sa skwalifikowane w drugiej polowie drugiej ligi HDI moskovia na 65 miejscu, a Gruzja blisko na 74 miejscu. Polska nalezy do pierwszej ligi najbardziej rozwinietych krajow swiata. Zarobki w Polsce sa srednio 4krotnie wyzsze niz w moskovi ( nominalnie i co do wartosci) Oszczednosci polaka sa blisko 10 krotnie wieksze niz moskala. Polakow stac na wczasy za granica i na wysoki standard zycia, tylko niewielki procent moskali moze to osiagnac. Znacznie mniejszy procent zarobkow polaka idzie zywnosc niz mosklli, gdzie wydatki zywnosc to najwieksza czesc zarobkow. Roznica zarobkow moskali zyjacych w moskvie do obszarow prowincjonalnych jest najwieksza na swiecie. Tak wiec nierownosc spoleczna ciagnie za soba olbrzymia biede i hamuje rozwoj jakosci zycia w dzisiejszej moskovi. Ilosc ludzi bogatych do calej moskovi jest wciaz mikroskopijna, ale dysproporcie miedzy nimi a cala reszta biedna i skrajnie biedna jest wyzsza od wiekszosci innych krajow trzeciego swiata.
  • Gość: OLO IP: 151.59.19.* 08.11.10, 15:03
    teaforme napisał:

    > Olo, nierownosc obecnie szczegolnie zarysowuje sie w moskovi. Moskovia obok Kyr
    > gistanu najbardziej ucierpiala ekonomicznie od rozpadu Soviet Union. Gruzja jak
    > o jeden z najbiedniejszych krajow w bylej SU (okradana przez moskwe) obecnie to
    > sukces story, moskovia natomiast raczej cofa sie w rozwoju. W raporcie ONZ mie
    > rzacego rozwoj i jakosc zycia w poszczegolnych krajach swiatan tzw HDI report m
    > ozemy dowiedziec sie porownujac 35 kryteria, ze moskal zyje tylko 67 lat, gruzi
    > n 74, polak ponad 76. Nierownosc spoleczna w Gruzji 58%, w moskovi 64%.W Szego
    > lnej biedzie zyje w Gruzji 35%, w moskovi 39%. Na 100tys mieszkancow morderstw
    > w Gruzji 7.6. w moskovi 14.2. Zlodziejstw na 100tys Gruzja 62, moskovia 173!. M
    > oskovia i Gruzja razem sa skwalifikowane w drugiej polowie drugiej ligi HDI mos
    > kovia na 65 miejscu, a Gruzja blisko na 74 miejscu. Polska nalezy do pierwszej
    > ligi najbardziej rozwinietych krajow swiata. Zarobki w Polsce sa srednio 4krotn
    > ie wyzsze niz w moskovi ( nominalnie i co do wartosci) Oszczednosci polaka sa b
    > lisko 10 krotnie wieksze niz moskala. Polakow stac na wczasy za granica i na w
    > ysoki standard zycia, tylko niewielki procent moskali moze to osiagnac. Znaczni
    > e mniejszy procent zarobkow polaka idzie zywnosc niz mosklli, gdzie wydatki zyw
    > nosc to najwieksza czesc zarobkow. Roznica zarobkow moskali zyjacych w moskvie
    > do obszarow prowincjonalnych jest najwieksza na swiecie. Tak wiec nierownosc s
    > poleczna ciagnie za soba olbrzymia biede i hamuje rozwoj jakosci zycia w dzisie
    > jszej moskovi. Ilosc ludzi bogatych do calej moskovi jest wciaz mikroskopijna,
    > ale dysproporcie miedzy nimi a cala reszta biedna i skrajnie biedna jest wyzsza
    > od wiekszosci innych krajow trzeciego swiata.

    Skończ z tym to są tylko twoje wypociny niemające żadnego związku z światem realnym.

    Tylko 15% Polaków stać na 2tyg wczasy, które kiedyś były standardem dla całej rodziny 2+3 , plus kolonie i zimowiska dla dzieci.
    praca.wp.pl/title,Wiekszosci-Polakow-nie-stac-na-wakacje,wid,11870121,wiadomosc.html
    63% Polaków nie stać, by raz w roku pojechać przynajmniej na tydzień urlopu poza miejsce zamieszkania - wynika z najnowszych, opublikowanych danych Eurostatu o biedzie w Unii Europejskiej.
    Z tych danych za rok 2008 wynika, że 20% Polaków nie może sobie pozwolić na to, by wystarczająco ogrzać mieszkanie, 21% - by przynajmniej raz na dwa dni jeść mięso, drób, rybę albo ich wegetariański, pełnowartościowy zamiennik.




  • Gość: d IP: *.internetdsl.tpnet.pl 08.11.10, 09:39
    Otóż w Polsce zbyt
    > wielu żyje zbytr dobrze z pracy innych - mowa to o dużej części całkowicie zbę
    > dnej (a wręcz szkodliwej) budżetowej hołoty.

    A ja bym zaczął od prezesów i admnistracji spółdzielni mieszkaniowych.

    www.wprost.pl/ar/64290/Spoldzielcza-petla/


    Skończmy z wyzyskiem 12 milionów Polaków!
    Około 30 proc. dzieci w Neapolu i jego okolicach nie chodzi do szkoły. Oficjalne bezrobocie w regionie sięga 60 proc. Ale edukację i pracę zapewnia tam neapolitańska mafia kamorra, licząca ponad 100 rodzin oraz 5 tys. tzw. członków honorowych. Rząd w Rzymie wie, że de facto nie sprawuje nad regionem żadnej kontroli. W Polsce na straty spisano znacznie większe połacie kraju - rządzą tam bossowie jednej z najgroźniejszych polskich mafii, prezesi największych spośród około 5 tys. spółdzielni mieszkaniowych.


    Lobby prezesów od lat wspierają aktywnie SLD i PSL. Szefem Krajowej Rady Spółdzielczej, "najwyższego organu samorządu spółdzielczego w Polsce", jest Jerzy Jankowski, były poseł SLD. To SLD i PSL uchwaliły art. 3 prawa spółdzielczego, stanowiący, że majątek spółdzielni jest prywatną własnością jej członków. Efekt? NIK straciła prawo do kontrolowania spółdzielni, a prezesi stali się bezkarni. Taki przywilej włoskie państwo oferowało tylko skruszonym gangsterom.
  • kaczy_qper 08.11.10, 11:26
    Na moim małym osiedlu na Mokotowie są trzy sklepy z dobrymi winami z Francji, Kalifornii, Włoch, Hiszpanii. Mam też sklepy z dobrymi serami (minimum 50 zł/kg), dobrymi świeżymi rybami i świetną argentyńską wołowiną ( min. 100 zł/kg). W tych sklepach codziennie widzą tłumy zamożnych sąsiadów. Każdy z moich sąsiadów ma dobry samochód (cena min. 80 tys.) Dzieci moich sąsiadów chodzą do dobrych szkół, moje też tam pójdą, jak je będę miał. Wszyscy jeżdżą na przyzwoite wakacje do ciepłych krajów albo na ferie w Dolomity, czy inne części Alp. Jak słyszę, że jakiś malkontent mówi, że Polska jest biedna, to jestem za tym, żeby go leczyć psychiatrycznie...

    Widzisz, to inny, też polski punkt widzenia. JA nie widzę biedoty na codzień. Prawda jest taka, że Twój i mój obraz są wyolbrzymione, bo jest jeszcze całkiem spora grupa ludzi ani bogatych ani biednych. Zanim powiesz coś o Polsce, pojeździj trochę po naszym kraju. Ja mam przyjacół i znajomych w Krakowie, Wrocławiu czy Gdańsku i oni żyją podobnie jak ja. Jeśli obserwujesz Polskę z perspektywy swojej podlaskiej wioski, to świat wygląda pskudnie. Ale na prawdę, Polska bywa też zamożnym krajem. Jak klepiesz biedę, przyjedź do Warszawy. Tutaj pracy wbród. Nie trzeba jechać do Londynu
  • hooligan1414 08.11.10, 11:52
    wiedziałem, że odezwie się młody, wykształcony, z dużego miasta, z chawirą w kredycie i krawatowymi aspiracjami. "Zamożny" z nagłego awansu. Uwierz mi, w takim Kairze są dzielnice, gdzie zamieszkują tysiącami ludzie, którym ty i twoi znajomi nie jesteście godni butów czyścić (mam na myśli czynnik finansowy, jedyny do ogarnięcia dla twego prostego, zerojedynkowego umysłu. Czy Egipt jewst bogaty? raczej nie. buahaha - 80 tysięcy - tyle kosztuje zwykły kompakt w lepszym wykonaniu. Powiem tyle - Polska obserowana z pespektywy mojej wiochy wygląda super - moze dlatego, ze nia ma tu takich indywiduów jak ty, przeflancowanych spod Grójca do stolycy. Stopień moich potrzeb materialnych liczony konsumpcja jest zdecydowanie większy niż wielu młodych wyktzałconych etc - na jedna osobę w mojej rodzinie przypada prawie 45 metrów powierzchni mieszkalnej. Skąd wiesz, jaki mam status materialny? po prostu widzę całość i oceniam całość, także w porówaniu do innych krajów, w których mieszkałem przez długi czas (a propos, moim znajomym był mój szef, który posiadał auto za 600 tysięcy złotych. Ani razu o tym nie wspomniał ani się nie pochwalił - cóż - klasy i kultury nie uda się kupic u Zary). Powiem tylko jedno - dysonans poznawczy - twoja nerwowa rekacja świadczy o tym niezbicie. Tak, mieszkasz w stosunkowo biednym (świadczy o tym np. dzadowski poziom infrastruktury), zadłuzonym kraju bez żadnych atutów waznych w XX! wieku. I twoja argentyńska wołowina ci w tym nie pomoże. możesz zjeść jej z 5 kilo (to chyba 5 stówek, nie) a i tak bedziesz nad morze jechać 5 godzin w śmierdzącym polskim pociągu
  • Gość: olo IP: 151.59.19.* 08.11.10, 11:54
    kaczy_qper napisał:
    > Na moim małym osiedlu na Mokotowie są trzy sklepy ...
    HE HE DOBRE

    Ja nie obserwuję Polski tylko podaję dane i FAKTY to ty coś tam zaobserwowałeś lub nie i podajesz jakieś bzdury bo ty tak myślisz lub coś ci się wydaje, ale kogo to interesuje.

    A to widziałeś:
    50% dzieci w Polsce jest niedożywionych.
    Już ponad 2mln żyje w nędzy i jak zwykle co roku ta liczba się powiększa.
    Blisko 70% Polaków nie zarabia średniej krajowej 2400zł , w większości jest to pensja wystarczająca tylko na wynajem i utrzymanie najtańszego mieszkania czyli 1500zł z nadgodzinami.( ŚRODKÓW NA ZYCIE BRAK)
    Minimalna to tylko 980zł, to tyle ile samo utrzymanie mieszkania w Polsce (najdrożej w EU) ogrzewanie prąd administrator gaz ITP.( ŚRODKÓW NA ZYCIE BRAK) , a w Polsce jest jeszcze masa ludzi która nawet minimalnej nie zarabia oficjalnie 1/4 czy 1/2etatu i takie zarobki a praca na całym etacie.
    6mln ludzi chciało by z Polski uciec ,a nikt nie chciał by się tu osiedlić.
    To są FAKTY

    Obudź się !!
    bo jak czytam " Na moim małym osiedlu na Mokotowie " he he to tak samo jak by to było "W małej wiosce smerfów za górami lasami"
  • eustachy.s 08.11.10, 12:11
    Mylisz się, co z tego że robię zakupy w Almie gdzie widzę rzesze uśmiechniętych i bogatych ludzi jeśli wystarczy że pojadę na bazar Szembeka i widzę zgoła odmienną rzeczywistość, tak samo zresztą jak wyjazd do King Cross na Jubilerskiej. Tak samo zresztą jest na osiedlu na którym mieszkam, wystarczy że przejdę się kilometr na spacer i widzę szarą polską rzeczywistość.
    Mieszkam w Warszawie a nie w podlaskiej wiosce.
    A co do pracy w Warszawie to jest pracy w bród ale za 1500.
    --
    "Podawanie wysokości pensji brutto to jak podawanie długości członka razem z kręgosłupem."
  • tornson 08.11.10, 12:21
    tsehainy.com/wp-content/uploads/2010/08/addisababa5fb.jpg
    Dlatego prywatne odczucia należy odłożyć na bok i skupić się na faktach statystycznych, a te dla Polski wyglądają tragicznie i stawiają nas bliżej Albanii czy Mołdawii niż Zachodniej Europy.
  • Gość: olo IP: 151.59.19.* 08.11.10, 12:35
    tornson napisał:
    > rel="nofollow">tsehainy.com/wp-content/uploads/2010/08/addisababa5fb.jpg
    > Dlatego prywatne odczucia należy odłożyć na bok i skupić się na faktach statyst
    > ycznych, a te dla Polski wyglądają tragicznie i stawiają nas bliżej Albanii czy
    > Mołdawii niż Zachodniej Europy.

    Link!!!
    pomyliłeś się albo ktoś przy nim majstrował.
    Popraw..
  • eustachy.s 08.11.10, 12:47
    @kaczy_qper Dodam jeszcze jedną rzecz, kilka miesięcy temu kilogram łososia kosztował około 37 PLN, obecnie kosztuje prawie 50, szynka parmeńska była dostępna poniżej 100 PLN, dziś kosztuje ponad 120 PLN, sery cheddar od 40 PLN, dziś ponad 50 PLN, parmezan za 90 PLN dziś ponad 100 PLN. W przypadku win które kupuję zdrożały raptem 1 PLN za butelkę w przeciągu powiedzmy pół roku. Moje wydatki na życie są mniej więcej stałe, podobnie jak dochody i obecnie co miesiąc mogę na konto odłożyć mniej niż rok temu.
    --
    "Podawanie wysokości pensji brutto to jak podawanie długości członka razem z kręgosłupem."
  • Gość: Kagan IP: 193.136.157.* 08.11.10, 13:35
    W Indii (Delhi, Bombaj, Kalkuta) tez sa zamkniete dzielnice, w ktorych biedy nie widac. I co z tego?
  • Gość: J.J-P. IP: *.icpnet.pl 08.11.10, 12:47
    Zgoda. Przykro to mówić, ale biedny kraj, żyjący na dopalaczach (dotacje i kredyty).
    Władze (Rząd, Sejm, Senat) w jakimś amoku, dziennikarze na jakimś haju, zajmują się stanami chorobowymi polityków i sami sobą (jak podłączyć się pod kasę, najczęsciej budżetową).
    Elity intelektualne zdemoralizowane (łapówki, kradzieże własności intelektualnej, 50% kosztów uzyskania- jak to księgują?, plagiaty, nepotyzm, etatyzm, tumiwisizm, korporacje zawodowe i blokady administracyjne (pozwolenia, centyfikaty, uprawnienia), poświadczanie nieprawdy (delegacje, zaświadczenia, ulgi L-4), ustawianie przetargów, analizy i projekty pełne podstawowych błędów, przysłowiowe osiagnięcia: zero patentów, zero publikacji i cytowań w poważnych światowych czasopismach naukowych, materializm duchownych, kupczenie odpuszczeniem grzechów itd. itp. w nieskończoność, aż dreszcze po plecach przechodzą).
    Do czego to prowadzi ?
    Do rozpadu państwa? Do nocy Szeli?
    Na końcu i tak to wszystko niewiele warte, światowy kryzys, dodruk fałszywej, bo deficytowej kasy, wojna polsko-polska.
    Na na rynku chińszczyzna, biedny robol, chłopek czy magisterek, którzy marzą jak złapać robotę na zachodzie lub jak dojść do państwowego etatu.
  • tornson 08.11.10, 10:11
    sprzed zjednoczenia?

    certyl napisał:

    > PKB na głowę mieszkańca w 2009 roku wyniosło w Polsce 19,5 tys. dolarów. To o
    > 80 proc. więcej niż w 1989 roku i dokładnie tyle, ile notowały Czechy (czeska c
    > zęść Czechosłowacji) w 1989 roku! - Czyli po 20 latach jesteśmy w punkcie, w kt
    > órym Czesi zaczynali swoją transformację gospodarczą.
    Mogliby też podać jak to wygląda w porównaniu z 1979 rokiem, bo wtedy, przed solidaruszymi burdami, gospodarka PRL miała najwyższe PKB.
  • wtopek 08.11.10, 10:23
    Wtedy kiedy wyprodukujemy trabanta.

    --
    "Studiowalem ekonomie na najlepszych uniwersytetach swiata i pracowalem jako analityk i menedzer w wielkich bankach, np. Barclays, wiec wiem, co pisze"
    Kagan, popisuarka + 1001 innych nicków
  • hooligan1414 08.11.10, 10:40
    ok - enerdowcy mieli traba (czyli samochód małolitrażowy w większości aspektów lepszy od malucha). Ale opracowali go i zbudowali w 100% SAMI. Sami zbudowali (odbudowali) fabrykę z Zwickau. Na tę potrzebę opracowali przemysłową metodę produkcji duropalstu. A polactwo co? musiało kupić u Włochów licencję na samochód i całą fabryczkę do najmniejszej śrubeczki. dlaczego? bo sami nie potrafili. Możesz pluć, ale trabant niestety obrazuje dziś poziom niedostępny dla czysto polskiego przemysłu motoryzacyjnego. Szczyt osiągnięć w tym segmencie to mikrus wyprodukowany w liczbie 1800 sztuk. swoją drogą wzorowany na goggomibilu. W mikrusie awaria uniemozliwiająca jazdę zdarzała się z częstotliwościa ok 100 km przebiegu. więc od trabanta wara :)
  • Gość: ggg IP: *.1and1.pl 08.11.10, 11:37
    my produkujemy samolot wilga. ładne i nowoczesne to jak twój trabant a na dodatek lata!
  • hooligan1414 08.11.10, 11:58
    oni produkowali samoloty pasażerskie średniej klasy (co prawda licencja ił-14, ale zawsze) oraz OPRACOWALI i wyprodukowali latające prototypy 4-silnikowych samolotów pasażerskich. A wszystko to jeszcze w latach 50-tych. Jak nie wierzysz to sprawdź - Baade-152. Duzy samolot średniego zasięgo. Napędzany opracowanymi również w NRD silnikami odrzutowymi Pirna 014. Projekt zarzucono, oficjalnie po katastrofie drugiego prototypu, jednak tak naprawdę czynnikiem głownym była konkurecja ze strony "słusznego" tu-124, kupionego finalnie przez Inteflug.
  • Gość: thom IP: 195.233.250.* 08.11.10, 12:25
    Od Wilgii sie odwal. Zelazko to niezle (mialem okazje ogladac ladowanie awaryjne, czytaj
    spadanie prawie w pionie) niemniej jednak w swoich latach bylo niezle, tylko COCOM zablokowal
    licencje na amerykanskie silniki i trzeba bylo wstawic ruskie gwiazdowe co znacznie pogorszylo
    aerodynamike, zobacz sobie jak "oplywowo" wyglada ten silnik ze smiglem z przodu.

    Co wiecej Polska nie produkuje juz Wilgii, PZL po przejeciu przez EADS produkuje glownie
    elementy podlogi do Airbusow. Co ciekawe prawa do produkcji kupila Kanada.
  • wtopek 08.11.10, 11:44
    Zastosuję się, życze miłej jazdy.
    --
    "Studiowalem ekonomie na najlepszych uniwersytetach swiata i pracowalem jako analityk i menedzer w wielkich bankach, np. Barclays, wiec wiem, co pisze"
    Kagan, popisuarka + 1001 innych nicków
  • tornson 08.11.10, 12:14
    wtopek napisał:

    > Wtedy kiedy wyprodukujemy trabanta.
    Na początek dobre i to, dziś Polacy nawet kawałka stali nie potrafią wyprodukować, robią to u nas Hindusi i Ukraincy.
  • Gość: ggg IP: *.1and1.pl 08.11.10, 12:44
    kiedy wystarczy poszukac w statystykach

    Germany
    GDP - per capita: purchasing power parity - $20,400 (western: purchasing power parity - $23,100; eastern: purchasing power parity - $9,000) (1996 est.)

    Poland
    purchasing power parity - $9,500 (2002 est.)

    różnica gospodarcza między NRD a Polska wynosiła 6 lat, teraz sie dużo bardziej zmniejszyła sądząc po wzroście niemiec i polski. celowo podaje rok 1996 dla niemiec wschodnich, bo po wtedy raz ostatni sporządzono oddzielna statystykę dla 2 części niemiec.
  • tornson 08.11.10, 12:54
    Gość portalu: ggg napisał(a):

    > kiedy wystarczy poszukac w statystykach
    >
    > Germany
    > GDP - per capita: purchasing power parity - $20,400 (western: purchasing power
    > parity - $23,100; eastern: purchasing power parity - $9,000) (1996 est.)
    >
    > Poland
    > purchasing power parity - $9,500 (2002 est.)
    >
    > różnica gospodarcza między NRD a Polska wynosiła 6 lat, teraz sie dużo bardziej
    > zmniejszyła sądząc po wzroście niemiec i polski. celowo podaje rok 1996 dla ni
    > emiec wschodnich, bo po wtedy raz ostatni sporządzono oddzielna statystykę dla
    > 2 części niemiec.
    Weź żuczku pod uwagę inflację. Poza tym masz zakłamane dane.
    www.theodora.com/wfb1989/german_democratic_republic/german_democratic_republic_economy.html
    W 1988 NRD miało 12500 bo cenach z tamtego roku.
  • Gość: ggg IP: *.1and1.pl 08.11.10, 13:08
    baranku cytujesz te same źrodlo co ja ( CIA factbook) z ta różnica że twoje dane sa z 1988 a moje z 1996. NRD w które kase pompował ZSRR, podobnie jak ukraina, rosja długo musiał czekać na odzyskanie dochodu narodowego z szczytowego okresu lat 80-tych. w polsce koncowka 80-tych to najwiekszy syf i upadek gospodarczy po którym nastapil szybki wzrost, ale u innych było inaczej
  • tornson 08.11.10, 13:27
    Gość portalu: ggg napisał(a):

    > baranku cytujesz te same źrodlo co ja ( CIA factbook) z ta różnica że twoje dan
    > e sa z 1988 a moje z 1996.
    Wnioskujesz że takim armagedonem dla Wschodu było zjednoczenie?

    > NRD w które kase pompował ZSRR, podobnie jak ukraina
    > , rosja długo musiał czekać na odzyskanie dochodu narodowego z szczytowego okre
    > su lat 80-tych.
    O czym ty bredzisz? Ty wiesz wogóle co to jest PKB i jak się toto wylicza?

    > w polsce koncowka 80-tych to najwiekszy syf i upadek gospodarcz
    > y po którym nastapil szybki wzrost, ale u innych było inaczej
    W Polsce upadek gospodarczy nastąpił w latach 90ych, a ruszyło się dopiero po przystąpieniu do UE. Polska w latach 90ych prowadziła politykę kanibala pożerającego powoli własne ciało (dzika prywatyzacja), teraz jest sztucznie podtrzymywany przy życiu przez zagraniczne montownie (które niedługo wywędrują na Wschód) i dotacje unijne (które niedługo się skończą) i zostanie zimny nadwiślański trup...
  • Gość: ggg IP: *.1and1.pl 08.11.10, 13:35
    w europejskim kraju mimo wszytko zachodu nawet osoba z podstawowym wykształceniem powinna mieć elementarna wiedze ekonomiczną na temat tego o czym mówi cały świat, czyli PKB ( wzrost PKB). widze że dla ciebie jest to jakis nieuchwytny byt którego istotę starasz sie nieudolnie wyczuć
  • Gość: Kagan IP: 193.136.157.* 08.11.10, 14:21
    Nie masz pojecia co to jest PKB i jak sie go liczy, a raczej falszuje...
  • tornson 08.11.10, 15:18
    Gość portalu: Kagan napisał(a):

    > Nie masz pojecia co to jest PKB i jak sie go liczy, a raczej falszuje...
    Fałszowanie PKB to jedno, ale PKB nawet niezafałszowane jako PKB samo w sobie jest fałszywym miernikiem dobrobytu.
  • Gość: Kagan IP: 193.136.157.* 09.11.10, 19:12
    ZGODA!
    PKB, nawet niezafałszowane, jako PKB 'samo w sobie' jest fałszywym miernikiem dobrobytu.
  • Gość: Kagan IP: 193.136.157.* 08.11.10, 13:17
    Ciekawe, bo ja bym sie sekundy nie zastanawial, gdybym mial mozliwosc przeniesienia sie do b. NRD.
  • hooligan1414 08.11.10, 13:02
    w enerdowie prawie każdy miał auto (fakt, ze co drugie to Trabant, ale zawsze), zdecydowanie lepsza była sytuacja mieszkaniowa, zaopatrzenia w sklepach i dostępnośc towarów, także tych zachodnich. A o to chyba miedzy innymi w gospodarce i społeczeństwie chodzi, prawda? (kwestie wolności osobistej etc dla uproszczenia pomijam).
  • Gość: Kagan IP: 193.136.157.* 08.11.10, 13:16
    Bywalem czesto w NRDowku i jakos nie widzialem tam ani zbyt duzo policji, ani lagrow ani tez zastraszonych ludzi. Owszem, ogladali zachodniniemeicka TV i chcieli by sie przeniesc do NRF, ale tylko i wylacznie z powodow materialnych, gdyz w NRF bylo wtedy jeszcze lepiej!
  • Gość: J.J-P. IP: *.icpnet.pl 08.11.10, 13:59
    Też tam byłem i widziałem wiele mocno zastraszonych i bojących się mówić otwartym tekstem obywateli NRD. Spróbowałbyś tam, będąc na L-4, porąbać drewno na opał, na swym na podwórku.
    Żaden Niemiec się na to nie odważył; chyba jednak wiedział co robi, bo te mln na liście współpracowników Stazi z nikąd się nie wzięło.
    ====
    A u nas policjat i wojskowy na L-4 i do Egiptu, o fuchach i drewnie nie wspomnę.
    Nikt się nie zastanawia, nie przykabluje, pomimo, że to z jego kasy, to L-4 jest płacone.
    -----
    Staruszka do lekarza :
    Panie doktorze, na co te dwa lekarstwa?
    Doktor do staruszki :
    Pierwsze na Bermudy, a drugie na Majorkę.
    ----
    Nikt się nie pęka, a enerdowiecy bali się takich opowiastek słuchać, tak samo jak Czesi bali się słuchać "Cała Polska czeka, na swego Dupceka."
    W ogóle oni woleli mniej mówić, a więcej robić, (ale po cichu i w tajemnicy przed sąsiadem i rodziną, często najbliższą).

  • Gość: Kagan IP: 193.136.157.* 08.11.10, 14:11
    Stasi to domena raczej Political Fiction, a w Zachodnich Niemczech tez wszyscy na siebie donosza...
  • Gość: J.J-P. IP: *.icpnet.pl 08.11.10, 14:33
    To nie jest takie proste, bo skoro kasę (ZUS) mamy wspólną, a ja idę na 14 dni na L-4 na fuchę, to co TY zrobisz ?
    Jak jesteś moim pracodawcą, to płacisz mi chorobowe, ale do wspólnej naszej kasy przez te 14 dni nic nie wpłacam. Z kasy (ZUS) ubywa.
    Jak jesteś moim sąsiadem, to z naszej kasy wspólnej (ZUS, NFZ) ubywa. Ty płacisz, a ja nie płacę i jeszcze wyciagam od pracodawcy).
    Dlatego pytam ; Co byś zrobił?
    Kablujesz czy nie? Do mojego szefa, czy do ZUS-u?
    To już nie tyle kwestia policji politycznej tylko umiejętności liczenia i poszanowania kasy wspólnej. Często współpracownicy kablują do szefa, ale nie pracodawcy i ZUS-u.
    Chodzi o premię i awans.
    Ponieważ u nas kasy wspólnej, historycznie rzecz ujmując, raczej nie było, to nie ma jej zrozumienia i poszanowania.
    PZU to kiedyś było towarzystwo ubezpieczeń wzajemnych, (mała, ale istotna róznica).
    Spółdzielnie nie były państwowe, jak za komuny i postkomuny, (były spółdzielców).
    Banki (np Bank Spółek Cukrowych) inaczej działały niż obecne banki , inne prawo, mniej państwa w gospodarce i życiu obywateli, niższy stopień centalizacji.
  • Gość: Kagan IP: 193.136.157.* 09.11.10, 19:14
    ZUS nie ma sensu. Chorobowe, renty i emerytury nalezy placic z biezacych dochodow panstwa poprzez Urzedy Skarbowe, zwiekszajac tylko nieznacznie ich personel, a pozbywajac sie tysiecy zbednych pracownikow ZUSu.
  • Gość: ggg IP: *.1and1.pl 08.11.10, 13:20
    ..ale jeśli weźmiemy szczytowy NRD vs. polskie dziadostwo po stanie wojennym do końca lat 80-tych.
  • hooligan1414 08.11.10, 13:30
    no nie wiem - NRD-owcy zawsze byli ostro ponad nami - wyprzedzilismy ich w produkcji samochodów osobowych chyba dopiero w 1974/5 roku. w ogóle poziom rozwoju mieli zawsze wyższy - chodzi tu też o takie aspekty jak telekomunikacja (ile osób miało telefony u nich, a ile u nas). Interflug wprowadził do swej floty odrzutowce 7 lat zanim zrobił to lot. Podobnie było z dalekosięznymi Ił-62 - interflug 1969, LOT-1972/73. I najważniejszy parametr - reglamentacja - enerdowcy swego czasu raz na zawsze zapomnieli o kartkach. I to pomimo faktu, że statystyczny Polak wracający z zakładowej wycieczki wiózł do kraju minimum 5 par butów i walizke czekolady Schlager Susstafel.
  • Gość: J.J-P. IP: *.icpnet.pl 08.11.10, 14:19
    Zarówno Niemcy jak i Czesi mieli i mają dużo wyższy poziom kultury technicznej niż średnio Polacy.
    Średnio dlatego, że w Wielkopolsce z Kujawami, czy na Śląsku ten poziom jest podoby jak u sąsiadów.
    Ale reszta polski to przepaść.
    To złożone zjawisko i jego przyczyny.
    Ja upatruję przyczyny w wielowiekowych różnicach kulturowych.
    Tam gdzie nie rozwinął się przemysł w kapitalizmie XIX-wiecznym, tam nie ma tej kultury poszanowania i organizacji pracy. Takie przejście z pańszczyzny do socjalizmu czkawką do dziś się odbija. Widać to i na wschodzie i w lubuskiem i zachodniopomoskiem
    Właśnie widać to w kulturze : w poszanowaniu człowieka pracy, efektów pracy, w organizacji pracy, a nawet w postawach obywatelskich.
    Widzą to wyrażnie partnerzy zagraniczni, którzy często deklarują, że już dość mają taniej Rumuni, Słowacji czy Ukrainy, wolą droższą Polskę, ale tylko do Wisły.
    Cenią sobie spokój, rzetelność i partnerskie (nie wodzowskie, nie poddańcze) relacje.
    Przykre, że nasi decydenci: politycy i kler, tego nie chcą przyjać do wiadomości i nawracają do tej tradycji chłopa pańszczyźnianego (układu władza niewolnik), oczywiście pod pretekstem obrony słabszych, wolności obywatelskich , zrównania warunków życia.

  • gringo68 08.11.10, 14:46
    a w rzeczywistości:

    zaawansowane tehcnologie - UTC, BorgWarner, MTU, Asseco na Podkarpaciu

    montownie rtv/agd we Wrocławiu


    --
    "USA włączyło się do wojny w październiku 1944 kiedy losy wojny
    były już przesądzone"
    makabrapolska
  • Gość: J.J-P. IP: *.icpnet.pl 08.11.10, 14:58
    Asseco na zlecenia z budżetu, chyba głownie, reszta to tęz niby ofset.
    Poza tym jedna jaskólka wiosny nie czyni.
    Lepiej jak byś wspomniał o Mlekowicie, bo ona rejon ciągnie.
  • gringo68 08.11.10, 15:11
    Jaasne, ING czy BZ to zlecenia z budżetu.

    A co ma offset do rzeczy to już nie wiem. Widać inwestowano w regionach o znanej kulturze technicznej.

    Mlekowita na podkarpaciu?

    Bez komentarza...
    --
    "USA włączyło się do wojny w październiku 1944 kiedy losy wojny
    były już przesądzone"
    makabrapolska
  • Gość: ggg IP: *.1and1.pl 08.11.10, 15:04
    jestem ciekawy co autor miał na myśli pod hasłem wielkopolska i kujawska myślą techniczna. poznań mi sie kojarzy z duża liczbą malutkich dostawczaków rozwożących w większości niemiecki szajs.
  • teaforme 08.11.10, 14:14
    Podaja i z danych w 2007 wynika ze tylko Mazowieckie jest bogadsze od 8 regionow Niemiec takich jak Dresden, Brandenburg, Luneburg, Sachsen-Anchalt,Thuringen,Chemnitz, Meclemburg, Brandemburg-Nordost. I powtarzam porownuje cale mazowiecie , a nie tylko miasto Warszawa! W 2007 srednia dla Polski w Euro 13.600, Niemcy 28.600. Obecnie roznica jeszcze sie zmniejszyla na korzysc Polski
  • Gość: Yaro IP: 81.210.123.* 08.11.10, 10:50
    Certyl Twoje dane są o kant dupy potłuc. Żałosny jesteś.
  • Gość: swoboda_t IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.11.10, 11:26
    Jak zwykle pod artykułami chośby dotykającymi kwestii rozwoju i zmaożności Polski pojawia się stado, zwykle tych samych, frustratów i pitoli te same głupoty. Wzajemnie głaskają się po jajkach zawodząc jak to w Polsce źle. I tylko rzeczywistość jakoś nie chce tego potwierdzać, bo kto ma trochę rozsądku oraz pamięta dziadowski PRL z wiecznymi "przejściowymi trudnościami" i późniejsze ciężkie lata transformacji ten wie, co to znaczy gdy jest źle.
  • hooligan1414 08.11.10, 12:02
    Kto ma trochę rozsądku i pamięta, zdaje sobie sprawę, że przez załamaniem roku 1980/81 był fajny czas konsumpcji na kredyt. Co ci przypomina widok znajomy ten? Swoją drogą zadam ci pytanie - jaka ratka i i le lat jeszcze?
  • Gość: Kagan IP: 193.136.157.* 08.11.10, 14:07
    Zajrzyj wiec np. na
    en.wikipedia.org/wiki/List_of_countries_by_income_equality
  • anx78 08.11.10, 11:26

    tylko dlaczego w Bulandii mamy zwyczaj by sie exportować sami?? moze opracowywać patenty i technologie a nie uczyć studentów niepotrzebnej głupoty??
  • kaczy_qper 08.11.10, 11:42
    Mieszkam w Warszawie (zarobki wyższe niż średnia UE). W tym roku byłem w Bieszczadach. Bieda tam jest większa, niż w Rumunii czy nawet Macedonii. Podobnie jest na Podlasiu (byłem w mieście Kononowicz dwa lata temu). W Polsce są regiony pracujące (Mazowsze, Małopolska, Śląsk, Wielkopolska, Pomorze) i reszta do której dopłacamy
  • Gość: olo IP: 151.59.19.* 08.11.10, 12:11
    kaczy_qper napisał:
    > Mieszkam w Warszawie (zarobki wyższe niż średnia UE). W tym roku byłem w Bieszc

    Ot i kacze mądrości czyli kłamstwo totalne

    www.sprawdz-zarobki.pl/Warszawa/
    Mediana zarobków: 2822 zł netto

    Tu udajesz nienormalnego? 700Eu ty uważasz za " wyższą od UE" to jest 3X mniej , a nie więcej według twoich kłamstw , a porównaj to jeszcze z Stolicami państw UE to wyjdzie ci 6X mniej.
    700EU w europie to jest rata za mieszkanie.



  • Gość: olo IP: 151.59.19.* 08.11.10, 12:17
    > www.sprawdz-zarobki.pl/Warszawa/
    > Mediana zarobków: 2822 zł netto

    Dodam ze te dane i tak są sporo zawyżone , brak tam większości którzy pracują za 1500~2000zł , i niestety nie mają możliwości jak i czasu brać udział w tych przechwałkach o zarobkach.
  • Gość: ggg IP: *.1and1.pl 08.11.10, 12:49
    mediana w warszawie to około 4600, inaczej 1300 euro. a to juz porzadny zarobek w takiej hiszpani, niemczech czy austrii. ceny oprocz mieszkai sa w warszawie takie same jak w polsce a polska jest 2 razy tansza od zach. europy. wychodzi na to ze zarobki w warszawie sa wyzsze, wiec nie kłam komuchu
  • Gość: olo IP: 151.59.19.* 08.11.10, 13:16
    Gość portalu: ggg napisał(a):
    > mediana w warszawie to około 4600, inaczej 1300 euro. a to juz porzadny zarobek
    > w takiej hiszpani, niemczech czy austrii. ceny oprocz mieszkai sa w warszawie
    > takie same jak w polsce a polska jest 2 razy tansza od zach. europy. wychodzi n
    > a to ze zarobki w warszawie sa wyzsze, wiec nie kłam komuchu

    Słuchaj ja podałem linka z danymi a ty tylko swoje brednie, 4600brutto barani łbie to 3272,1 netto

    Napisz w czym kłamie podałem ci źródło medianej dla Warszawy 700Eu i to jeszcze zawyżone.
    Płaca minimalna w fabryce północne włochy to 1250EU netto + trzynastka = 1350Eu
    Czyli minimalna za 160godz (bez nadgodzin) robotnika w Włoszech jest 2X wyższa o medialnej Warszawskiej 700Eu a przepracowane 50% więcej godzin rocznie.
    www.sprawdz-zarobki.pl/warszawa/Default.aspx (tu zawyżonej)

    Mediana w Włoszech to 2000Eu z trzynastą, czyli 3X więcej o Warszawskiej , a ile wynosi taka mediana w Rzymie czy Mediolanie HE HE 7X tyle co w Warszawie? a Italia to nie jest jakiś najbogatszy kraj.

    Więc skończ się kompromitować

    "Mediana płac pracowników szeregowych zatrudnionych w Warszawie wyniosła 3 000 zł 2156zł netto. W tym samym okresie kierownicy zarabiali o 160 procent więcej (7 800 zł), natomiast dyrektorzy i członkowie zarządów – aż o 467 procent (17 000 zł)."
  • Gość: Kagan IP: 193.136.157.* 08.11.10, 13:23
    1300 euro to porzadny zarobek w Hiszpanii czy Niemczech albo Austrii? Zartujesz sobie chyba...
  • Gość: olo IP: 151.59.19.* 08.11.10, 13:45
    Gość portalu: Kagan napisał(a):
    > 1300 euro to porzadny zarobek w Hiszpanii czy Niemczech albo Austrii? Zartujesz
    > sobie chyba...

    Tu nie m z kim dyskutować
    On wyliczył :
    "mediana w warszawie to około 4600 3236netto, inaczej 1300 euro. a to juz porządny zarobek...."

    Według jego kłamliwej wersji 3236zł to jest 1300euro ??
    czyli 807Euro to jest 1300euro? brak słów!!!

    Ale to tylko według jego bredni, bo podałem wyżej ze mediana dla warszawy to 2100zł do 2800zł
    czyli max 700Euro a ten typ jeszcze mi imputuje ze kłamie.
  • Gość: ggg IP: *.1and1.pl 08.11.10, 14:03
    pisałem ze mediana w warszawie to 4600 zł brutto. nie siedze z kalkulatorem aby wyliczac ile to jest co do eurocenta. z tym że wiele osob nie osiaga połowy tej mediany a nawet 1/3 w pelni sie zgodze. no chyba ze mam do czynienia z kryptokomuchem ktory uwaza ze jesli klozetowa i pchacz wozkow w supermarkecie nie maja tych 4600 zl to zyjemy w bantustanie. ciekawy jestem czy zdajesz sobie sprawe ile wynosi poczatkowa pensja czlowieka bez kwalifikacji w takiej kanadzie, usa.
  • Gość: ggg IP: *.1and1.pl 08.11.10, 14:06
    a tu masz komuchu źrodło moich twierdzen

    gazetapraca.pl/gazetapraca/1,88932,4988030.html
  • eustachy.s 08.11.10, 14:21
    @ggg bo oczywiście wszyscy w Warszawie są wysoko wykwalifikowanymi specjalistami, nie ma natomiast nauczycieli, sprzątaczek, szeregowych pracowników urzędów, pielęgniarek, kasjerek i całej masy innych osób które w Warszawie zarabiają poniżej średniej brutto dla Polski.
    Kolejna spawa jest taka że 4600 PLN to jest 1150 euro, w Niemczech ponoć tyle się zarabia w fast food. A co do cen to pracowałem w Niemczech i jedzenie jest tam cenowo porównywalne, ubrania zaś zazwyczaj są tańsze niż w Polsce.
    --
    "Podawanie wysokości pensji brutto to jak podawanie długości członka razem z kręgosłupem."
  • Gość: olo IP: 151.59.19.* 08.11.10, 15:18
    eustachy.s napisał:
    > @ggg bo oczywiście wszyscy w Warszawie są wysoko wykwalifikowanymi specjalistam
    > i, nie ma natomiast nauczycieli, sprzątaczek, szeregowych pracowników urzędów,
    > pielęgniarek, kasjerek i całej masy innych osób które w Warszawie zarabiają pon
    > iżej średniej brutto dla Polski.
    > Kolejna spawa jest taka że 4600 PLN to jest 1150 euro, w Niemczech ponoć tyle s
    > ię zarabia w fast food. A co do cen to pracowałem w Niemczech i jedzenie jest t
    > am cenowo porównywalne, ubrania zaś zazwyczaj są tańsze niż w Polsce

    On sam nie wie co pisze bo z tych jego 4600 nagle się zrobiło brutto , czyli 800 Euro netto he he.
    Tyle ze tak naprawdę jest to 600~700Eu czyli tyle ile zasiłek w Europie.
  • Gość: Kagan IP: 193.136.157.* 08.11.10, 14:09
    A co mnie obchodzi Kanada czy USA? Tu dyskutujemy o POLSCE!
  • Gość: olo IP: 151.59.19.* 08.11.10, 14:33
    Gość portalu: ggg napisał(a):
    > pisałem ze mediana w warszawie to 4600 zł brutto. nie siedze z kalkulatorem aby
    > wyliczac ile to jest co do eurocenta. z tym że wiele osob nie osiaga połowy te
    > j mediany a nawet 1/3 w pelni sie zgodze. no chyba ze mam do czynienia z krypto
    > komuchem ktory uwaza ze jesli klozetowa i pchacz wozkow w supermarkecie nie maj
    > a tych 4600 zl to zyjemy w bantustanie. ciekawy jestem czy zdajesz sobie sprawe
    > ile wynosi poczatkowa pensja czlowieka bez kwalifikacji w takiej kanadzie, usa

    I pokazałeś pokaz własnego chamstwa głupoty , szczęśliwy?

    Każdy tu widzi co napisałem i co ty piszesz , wymyślasz ludzi za od jakiś komuchów, kłamiesz za każdym razem i zmieniasz fakty.
    . Gdzie ja napisałem " klozetowa i pchacz wozkow w supermarkecie" dlaczego ty normalnie nie umiesz dyskutować tylko kłamiesz i obrażasz ludzi, sam widzisz ze piszesz brednie ale dalej w to brniesz i starasz się jakoś durnowato z tego wybronić , oczywiście kłamiąc dalej.
    . Podałem ci źródło dla medialnej w Warszawie a nie dla " babć klozetowych" jak to napisałes tylko dla pracowników korporacji to są pracownicy z wyższym wykształceniem szeregowy 2100zł , i ogólnie medialnie 2800zł.
    Choć taka babcia tez powinna zostać w tej statystyce zawarta jeśli pracuje w Warszawie.

    Brak słów.
  • Gość: ggg IP: *.1and1.pl 08.11.10, 14:48
    gdzie kłamie, podałem dane o zarobkach, a pisałem że jesteś komuchem bo sądząc po wpisach w dyskusji wyrobiłem sobie opinię że głównie pisujesz o głodujących dzieciach w polsce (pewnie takich z wzdętymi brzuchami i muchami w nosie), oraz o "niedoli, upadku i nędzy" społeczeństwa
  • Gość: olo IP: 151.59.19.* 08.11.10, 15:26
    Dokładnie ci napisałem gdziegdzie kłamiesz , kłamiesz pisząc ze kłamie choc podawałem ci dane , na dodatek im,becylu wszystko przekręcasz.

    A co do głodnych dzieci ja tego sobie nie wyssałem z palca tyko podałem ci oficjalne dane
    To są tylko FAKTY z Polski nic więcej,
    Ja nic nie pisałem "(pewnie takich z wzdętymi brzuchami i muchami w nosie)"

    Chcesz się barani łbie spierać z FAKTAMI ?
  • Gość: Zbychu IP: 212.160.172.* 08.11.10, 13:49
    w pełni popieram wypowiedż. Sensowna i zwięzła.
  • gringo68 08.11.10, 14:47
    oczywiście piszesz bzdury
    --
    "USA włączyło się do wojny w październiku 1944 kiedy losy wojny
    były już przesądzone"
    makabrapolska
  • ulanzalasem 08.11.10, 11:43
    PKB może i rośnie...ale ceny też ;) Kiedyś kajzerka kosztowała 15-20 gorszy dzisiaj w jednym sklepie 39, 45 i 49 groszy (w tych sklepach kiedyś były ww cenie). Co przeciętnemu Kowalskiemu da podwyżka netto raz na rok, półtora o 50-100zł skoro woda, gaz, prąd, czynsz zjedzą mu POdwyżkę? Nie mówiąc o drożejącej żywności, paliwie, rosnących POdatkach i tych nowych dotyczących np. ekologii.
  • Gość: robo IP: *.lublin.mm.pl 08.11.10, 11:44
    Bzdury gadasz. Tyle miały niemcy w 91. W tymze roku czechy miały 11,5. Zamiast powtarzać gnioty za GW wejdz na IMF (międzynarodowy fundusz walutowy). Poziom czech osiągneliśmy w 2000 r.
  • Gość: GrzegorzNikko IP: 94.254.129.* 08.11.10, 11:51
    Jasne, jasne, a mi ciągle do pierwszego nie starcza...

    ---
    mimk.pl
  • Gość: J.J-P. IP: *.icpnet.pl 08.11.10, 12:22
    Coś nie gra. 33,5 tys zł = 19,5 tys.$ ? To jaki kurs?
    Warszawa jest bogata tylko dlatego, że jest scentralizowana i upolityczniona gospodarka.
    Jak stworzymy jeszcze dwa, trzy fundusze parabudżetowe i dwa ministerstwa to Warszawa
    osiągnie 200% średniej krajowej.
    Interesująco wypładłaby statystyka liczona bez kasy budżetowej.
    Podobnie gdyby zdecentralizować system zbierania podatków (rozliczać wewnętrzną sprzedaż w firmach po cenach transakcyjnych) to obraz byłby inny, zupełnie inny.
    Dzisiaj produkcja jest wytworzona w biasłostockiem, koszty są rozliczone w białostockiem, a zysk cały w warszawskiej filii (dyrekcji).
    Dowody na centralizację :
    Ile cental jednostek państwowych (np. Prokuratura, NIK) jest poza Warszawą ?
    Ile cenral banków i firm ogólnopolskich jest poza Warszawą?
    Ile central zwiazków sportowych (np. PNPN) jest poza Warszawą ?
    Ile zarządów funduszy parabudżetowych (np. ANRSP, NFZ, ZUS, PFORN, PKN, PKC, PCK, itp) jest poza Warszawą?.
    Ile jednostek tzw. kultury (np. rtv, wydawnictwo, teatry) jest poza Warszawą ?
    Ile central państwowych instytutów badawczych jest poza Warszawą ?
    Ile central towarzystw społecznych (np. PTTK) jest poza Warszawą?
    Dlaczego podatki płacimy do Warszawy, a nie do swojej gminy?
    Można przecież : gmina do województwa, a województwa do Warszawy (MIN. FIN). ? [powiaty pominąłem celowo, bo są zbędne]. Po co taki rozbudowany aparat redystrybucji ?
    Można to zrobić z automatu (ustawa sejmowa) i komputer rozliczy, a gminy wykonają.
    Dlaczego gminy, województwa, prezydenci miast mają występować w roli proszących centrale, a nie w roli zarządzajacych gminą, województwem?
    Zmieńmy to, a PKB mocno wzrośnie, a poziom zamożności będzie zupełnie inny.
    Sprawiedliwszy, bo zależny nie od układów polityczno-strukturalnych, ale wkładu pracy i aktywności mieszkańców.
    A tak, żyjemy jedną mogą w centralistycznej postkomunie i wykonujemy masę działań społecznie zbędnych, acz kosztownych.
    Można by ,pełnej cenralizacji gminy i budżet (min.fin.) , ale Polska gospodarka i społeczeństwo są na to za duże.
    Nie mamy wyjścia, albo decentalizacja i spłaszczenie struktur zarządzania, albo bieda i polskie piekiełko. Albo liberalizacja, albo wojna polsko-polska i bieda.
    Obywatel musi być podmiotem dla państwa.
    Państwo dla obywatela, a nie władzy (warstwy polityków, urzędników, budżetowców, wojska, policji).
  • Gość: ggg IP: *.cnow.pl 08.11.10, 12:54
    ekonomisto od 7 bolesci jaki PKB (produkty i usługi rynkowe) wypracowuje ci prokuratura, ministerstwa ? w samej warszawie działa ok.300 ty firm prywatnych i z tego sie bierze pkb.
  • Gość: Kagan IP: 193.136.157.* 08.11.10, 13:22
    Tyle, ze 90% tych to sa firmy male, czesto jednoosobowe, niczego wlasciwie nie produkujace, gdyz dzialajac w warunkach niemalze doskonalej konkurencji nie przynosza one realnego, czyli ekonomicznego zysku, a wiec de facto marnuja one kapital i spozywaja, a nie produkuja PKB (GDP).
    PKB w Polsce wytwarza wiec glownie zagraniczny kapital, firmy typu FIAT, Opel, VW, Vattenfall, d. E. Wedel etc. Problem z tym, ze jak przed wojna, zyski z ich dzialanosci nie zostaja w Polsce...
  • Gość: J.J-P. IP: *.icpnet.pl 08.11.10, 13:41
    Te małe firmy często żerują na budżecie lub firmach państwowych.
    Nie ma budżetowej kasy, firma nie ma roboty.
    Zarząd firmy (instytucji) państwowej nie ma kasy na reklamę, to firmy członków zarządu lub ich rodzin, nie mają zleceń. Konkretną rynkową pracą raczej się nie parają. Bliżej im do pralni pieniędzy niż do firmy.
    Przykładem, jak rosła wartość projektu modernizacji jakiegoś wieżowca po Polamie R.L. w Warszawie.
    Gościu na umowę zlecenie zrobił projekt za przysłowiowego tysiaka. Projekt przerzucony przez kilka firm zyskał cenę kilkaset razy wyższą - głośna sprawa lat 90.
    Czasami mają robotę ze np. sprzatanie państwowego urzędu. Nie ma państwowej kasy nie ma roboty i nie ma firmy.
    To tyle o centralizacji i jej zgubnych skutkach. poczytajcie sobie dlaczego w Brazylii czy Australii, Kazachstanie przenoszono stolice.
  • Gość: ggg IP: *.1and1.pl 08.11.10, 13:44
    małe i średnie przedsiebiorstwa liczone w tysiącach to trzon kazdej gospodarki. gdy w szwecji upadł saab a volvo zostało przejete przez chinska firme myslisz że zawaliła sie gospodarka w tym kraju ?
    zagraniczny kapitał kontroluje 70 % najwiekszych czeskich przedsiebiorstw a w kanadzie najwiekszym pracodawcą jest amerykanski IMB, ale ty pewnie chciałbys utopic w łyżce wody kazdego kto smiałby modelowi czeskiemu i kanadyjskiemu przeciwstawic przedprywatyzacyjną polskę.
  • Gość: Kagan IP: 193.136.157.* 08.11.10, 14:19
    Male przedsiebiorstwa dzialajac w warunkach niemalze doskonalej konkurencji nie moga kontrolowac swych cen, a wiec nie maja na ogol szansy na wytworzenie rlanego, czyli ekonomicznego zysku. Przeczytasz o tym, ze szczegolwymi objasnieniami i dowodami w kazdym dobrym podreczniku do mikroekonomii (niektore z nich przetlumaczono nawet na polski). Frazesy, ze stanowia one "trzon kazdej gospodarki" sa moze dobre dla ignorantow typu Balcerowicza, ale nie dla ekonomistow wyksztalconych na Zachodzie, do ktorych sie zreszta zaliczam.
    Kandada od XIX wieku byla ekonomicznie uzalezniona od USA, a Czechy od Niemiec. Stad Kanada jest biedniejsz aniz USA, a Czechy biedniejsze od Niemiec...
  • Gość: J.J-P. IP: *.icpnet.pl 08.11.10, 13:24
    prawdziwy ekonomisto te 300 tys. fim na 1,5 mln mieszkańców z emerytami i niemowlakami?
    To kto wypracowuje ten pkb?
    Wypracowuje, czy przerzuca papiery?
    Jest taka mała miejscowość w Polsce (ok. 3 tys. ludzi) , która ma (miała) 300 komisów (autohandel) zarejestrowanych. No i z rejestracją tego powiatu, już nie chcą wpuszczać do komisów w Niemczech, a tamtejsza policja każdy taki pojazd kontroluje.
    Ale to nie jest gospodarka, to coś jak to przerzucanie papierów.
  • Gość: ggg IP: *.1and1.pl 08.11.10, 13:53
    nie jestem ekonomistą, ale potrafie dotrzeć do danych potwierdzających swoje tezy zamiast klepać komusze dyrdymały jak przedszkolak


    .www.um.warszawa.pl/v_syrenka/liczby/index.php?podstrona=4

    Pracujący w sektorze przedsiębiorstw
    (w jednostkach o liczbie pracujących powyżej 9 osób)
    wg sektorów

    Ogółem 918 341 osób


    Podmioty gospodarki narodowej zarejestrowane w rejestrze REGON

    Ogołem 304 016
  • Gość: Kagan IP: 193.136.157.* 08.11.10, 14:13
    Prawdziwa firma zatrudnia minimum setke osob. Mniejsze firmy na ogol nie przynosza relanego, czyli ekonomicznego zysku, a wiec de facto marnuja kapital...
  • Gość: J.J-P. IP: *.icpnet.pl 08.11.10, 14:42
    Mała firma to szef (włąściciel) pracujący i pare osób czyli do 10 .
    Poważna firma to 10-25 osób. Ma bardzo niskie koszty administracji, i zarządzania. Jednocześnie jest mobilna i elastyczna.
    Średnie firmy 25-50 osób to już musza ponosic koszty wielkości i dlatego mają wyższe koszty administracji i zarządzania.
    Firma duża ok. 100 osób to potęga.
    Większe firmy to tylko efektywne połaczenie i zarządzanie małych firm.
    Koncern Siemens na tysiące pracowników , ale setki firm spółek inaczej by już popłynął.
  • Gość: Kagan IP: 193.136.157.* 08.11.10, 15:15
    Male firmy nie licza do kosztow ani amortyzacji, ani tez pensji jej szefa, ani tez kosztow alternatywnych, stad tez maja one iluzje zyskow. Ich 'zysk' pochodzi wiec glownie z samoekspolatacji wlasciciela takowej "firmy".
    Przyklad z zycia: moj znakomy taksowkaz narzekal, ze poszly mu hamulce. Zapytalem sie go, czemu nie wylozy na naprawe pieniedzy z funduszu remontowego albo amorytzacyjnego. On sie na mnie popatrzal jakbym wlasnie spadl z Ksiezyca. On do kosztow liczy przeciez tylko olej napedowy... Stad tez wydaje mu sie, ze zarabia na tej taksowce... A on faktycznie do niej DOKLADA... Mial by wiekszy dochod, gdyby ja sprzedal a pieniadze ze sprzedazy zainwestowal na lokacie bankowej, a sam poszedl do pracy jako kierowca. Tyle, ze dzis w Polsce to nie ma pracy nawet dla zawodowych kierowcow...
  • Gość: J.J-P. IP: *.icpnet.pl 08.11.10, 16:01
    Tylko częściowo z tym się zgodzę.
    Znam małe firmy co liczą i pensje i nawet koszt pozyskania kapitału i mając swój kapitał w obrocie, liczą efektywność od zysku odliczają ten koszt i porównują stopę zysku do alternatywnych źródeł lokowania kapitału. (Dlatego tuż przed kryzysem, kiedy fundusze kapitałowe dawały duży zysk, kooperantom mniejszym blokowano płatności, by obrócić kapitałem, a jak giełda padła to lament i zatory płatnicze).
    Poniewaz to znam, to uważam, że zarobki w państwowych firmach wcale nie są niskie.
    Przyznaje rację , że właściciele pracując w małej firmie, de facto pracują na kilku etatach , średnio 70 godz/tydzień i nie liczą ani tego , ani efektywności zaangażowania własnego kapitału, tak że nie wiedzą, kiedy przejadają już swoją firmę.
    Ratują się takimi ruchami jak ładowanie w koszty pozycji , które nie powinny iść w koszty, ale z zysku (naliczana amortyzacja) lub kurso wakacje..
    Albo nadganiają np. fikcyjnym działaniem, aby rozliczyć zakupy tzw. domowe. np. remont warsztu by zrobić remont chaty, jedną plazmą do sklepiku (stragan) drugą do chaty.
    Mało tego, w tych małych firmach nie potrafią zrobić kalkulacji technicznie uzasadnionej więc dopiero po realizacji zlecenia wiedzą czy są do przodu, czy do tyłu.
    Z tych też powodów nie startują w przetargach, (tylko ustawkach), bo albo przegrają przetarg bo kalkulacja z kosmosu, albo stosują ceny dabingowe (poniżej kosztów, czego ustawa o ochronie obrotu gospodarczego nie dopopuszcza).
    Nie wiem czy podzielisz moje zdanie, ale to działka min. finansów i fachowców ekonomistów.
    Zasady prowadzenie finansów (ryczał, ewidencja uproszczona, książka d-r, pełna rachunkowość) nie powinny tworzyć sztucznych barier, a stwarzać sprawiedliwe warunki.
    Odwieczny problem duże stanowisko, czy mała firma (kilka firm jeśli rodziny starczy).
    A i małe firmy są bardzo zróżnicowane, od usługi własnoręcznej, przez handel hurtowy, przez działalnośc artystyczną czy kapitałową, do najnowszych technologii i badań).
    Można wszystko liczyć i ewidencjonować, tylko po co i ile to kosztuje i kto ostatecznie, świadom, czy nie, za to płaci.
    Drugie to jakiś rozsądny kompromis, który zakończy tę wieczną gonitwę na zatracenie, fiskusa (urzedników) za przedsiębiorcami. Łatwiej (szybciej i taniej) przekręcić ( zgodnie z prawem) finanse niż opracować i wdrożyć nowatorskie rozwiązanie, (postęp techniczny).
    Życie nie jest, ani ekonomią, ani prawem i dlatego je zawsze wyprzedzi.
    Przypomnę klasyka (z pamięci)"Kto kontroluje wszystko, nie tak naprawdę nie kontroluje niczego?"
  • Gość: Kagan IP: 193.136.157.* 09.11.10, 18:49
    Chyba odpowiadasz na moj post, ktory zostal usuniety za nieprawomyslnosc i niezgodnosc z obecna linia polityczna rzadu RP.
  • buj_w_chucie 08.11.10, 14:15
    Wydatki z budzetu panstwa licza sie do PKB "po kosztach".

    Czyli cala kasa, ktora jest przeznaczona na utrzymanie administracji centralnej w Warszawie liczy sie do mazowieckiego produktu brutto.

    Centralizacja wladzy rodzi centralizacje wtorna. Duze firmy lokuja sie w Warszawie, bo tu blizej do urzednika, wydajacego decyzje. Zrobienie z Polski panstwa federalnego, gdzie w Warszawie bylyby tylko MON, MSZ, MF i MS pokazaloby w jakim stopniu Mazowsze doklada sie to PKB kraju, a w jakim przepompowuje produkt brutto innych regionow do siebie.
  • Gość: ggg IP: *.1and1.pl 08.11.10, 14:42
    buj_w_chucie, czy ministerstwa, albo ogólnie skarb państwa płaci podatek dochodowy od osób prawnych i to w warszawie ?
  • buj_w_chucie 08.11.10, 15:04
    "jaki PKB (produkty i usługi rynkowe) wypracowuje ci prokuratura, ministerstwa "

    Odnioslem sie wylacznie do tej czesci Twojej wypowiedzi. Wydatki na utrzymanie tych instytucji zwiekszaja produkt brutto Mazowsza.
  • Gość: ggg IP: *.1and1.pl 08.11.10, 15:13
    jeśli masz na mysli "pośrednie" zwiekszanie dochodu np. przez to że firma zostanie wynajeta do remontu gmachu urzędu, urzednik wyda pieniadze w miescie to trzeba zauważyć że jest to marginalny wpływ. pracownicy tych instytucji pochodza z różnych rejonów polski i tam płącą podatki. firmy remontowe, cateringowe, oczyszczanie- śmiemm twierdzić że całkowicie została ta dziedzina opanowana przez przedsiębiorstwa pozawarszawskie. np. ostatnio widziałem jak gostki od mycia szyb przyjechali samochodem na rejestracji KR (kraków)
  • Gość: dv IP: *.elpos.net 08.11.10, 12:25
    tyle tylko, ze oni mjaa teraz 25tys usd....czyli chyba sie zatryzmali.
  • bolkowiak 08.11.10, 13:12
    Wschodnie regiony Polski tzw. Polska B. słabo wykorzystują dotacje unijne i szybko to się nie zmieni. Mówienie o wyrównywaniu poziomów to propagadna rządzących.

    Poza tym śmieszą mnie te średnie zarobki podawane przez GUS. Niby mamy po 3300 zł na głowę, ale mediana pokazuje, że 90 proc. ludzi zarabia do 2200 zł brutto.
    Takie są fakty.
  • gringo68 08.11.10, 14:50
    jest raczej na odwrót

    bolkowiak napisał:

    > Wschodnie regiony Polski tzw. Polska B. słabo wykorzystują dotacje unijne i szy
    > bko to się nie zmieni. Mówienie o wyrównywaniu poziomów to propagadna rządzącyc
    > h.
    >
    > Poza tym śmieszą mnie te średnie zarobki podawane przez GUS. Niby mamy po 3300
    > zł na głowę, ale mediana pokazuje, że 90 proc. ludzi zarabia do 2200 zł brutto.
    > Takie są fakty.


    --
    "USA włączyło się do wojny w październiku 1944 kiedy losy wojny
    były już przesądzone"
    makabrapolska
  • Gość: J.J-P. IP: *.icpnet.pl 08.11.10, 15:22
    Nie ma się co denerwować, ze średnimi tak jest.
    Gawronik jako prezio ArtB naliczył (a może i wypłacił) sobie 6 mld zł pensji zapłacił, ( albo i nie) ok. 600mln zł na ZUS. Wzruszył tą operacją średnią krajową i należały się podwyżki sektorowi budżetowemu i emerytom, bo średnia krajowa wzrosła.
    A średnio to mamy najlepszych światowych ekonomistów od finansów, gospodarki itd.
    Nawet był się pośmiał, gdybym nie musiał za tych specjalistów płacić. A płacę od 80 r.
    Tu powinienem wymienić listę reform gospodarczych, ale już mi się nie chce.
    ====
    A teraz poważniej :
    W czteropiętrowym bloku jest 12 mieszkań. W każdym mieszkaniu zamieszkuje jedna kobieta, wszystkie mężatki.
    Ta na parterze mieszka jedna puszczalska, puszcza co dziennie 6 razy. Inne wcale.
    Wnioski :
    1. Średnio w bloku mieszkają same puszczalskie , bo średnio każda mieszkanka puszcza się co drugi dzień.
    2. Jak puszczają się co drugi dzień, to znaczy k...rwy jakieś.
    3. Czyli w tym bloku mieszkają same k..rwy.
    Matematyka, (statystyka) to narzędzie, które trzeba z głową używać.
    A narzędzie poprawnie używane jest pomocne, a nieprawidłowo zrobi krzywdę, może nawet zabić.
    Kultura techniczna jest potrzebna, na co dzień, aby dobrze się obchodzić z narzedziami.
  • Gość: zenek IP: *.internetdsl.tpnet.pl 08.11.10, 13:31
    a jest to PKB najwyższej próby, nie mające równych na świecie - bo to jest nasze polskie PKB, urzędowe i prawnie usankcjonowane, odpowiadające żywotnym potrzebom całego społeczeństwa i otwierające oczy niedowiarkom...:)
  • gringo68 08.11.10, 14:51
    to znaczy? rozwiń swoją myśl o ile możesz
    --
    "USA włączyło się do wojny w październiku 1944 kiedy losy wojny
    były już przesądzone"
    makabrapolska
  • teaforme 08.11.10, 14:28
    Najbogatszy region Niemiec w 2007 w Euro 47.800 najbiedniejszy Brandemburg-Nordost 19 tys. Polska ten sam rok Mazowieckie 21.700. najbiedniejsze Podkarpackie 9.200. Wlasciwie Polska ma jeden z najmniejszych dysproporcji zamosnosci w calej EU.
  • teaforme 08.11.10, 14:57
    Cos tobie sie pomylilo, jesli Czechy mialy w 1989 $19.500 a teraz po 22 latach tylko $24tys, to musialny to byc jeden z najslabiej rozwijajacych sie krajow swiata. Mysle, ze w 1989 Czechoslowacja mialy PKB na osobe gdzies 7 lub 8tys.
  • Gość: Kukus IP: 77.236.26.* 09.11.10, 16:37
    Dokładnie tak było, czechy bardzo wolno ( jak na europe środnkową ) się rozwijały w ostatnim 20leciu. O ile w 1995 czechy miały 73% sredniej UE to terazn ( dabe za 2009 rij maja 80%.

    Polska dla porównania miała w 95' 43 % sredniej UE teraz ( dane za 2009) ma 61 %.

    Czyli "zrobiliśmy" w tym okresie ( 1995- 2009) 18 % podczas gdy czesi 7 %.

    Niemniej jednak dalej jest róznica miedzy nami a nimi 20 % ale ważne że odrabiamy chociaż wiadomo wolałbym szybciej.

    Źródło: epp.eurostat.ec.europa.eu/tgm/table.do?tab=table&init=1&plugin=1&language=en&pcode=tsieb010
  • Gość: tomek IP: *.siec2000.pl 09.11.10, 19:07
    teaform napisał: "Najbogatszy region Niemiec w 2007 w Euro 47.800 najbiedniejszy Brandemburg-Nordost 19 tys. Polska ten sam rok Mazowieckie 21.700. najbiedniejsze Podkarpackie 9.200. Wlasciwie Polska ma jeden z najmniejszych dysproporcji zamosnosci w calej EU."

    Brandenburg to w sąsiedztwie stolicy- Berlina , a już jest wyraźnie biedniejszy od Mazowsza ! Ale nie ma się co cieszyć. To tylko dowód naszej patologii. Całe Niemcy choć dużo bardziej zróznicowane zamożnością, są średnio na mieszkańca z pięć razy bogatsze od Polski. Również dużo większe zróznicowanie regionalne jest w Wielkiej Brytanii, Francji, Włoszech Hiszpanii i wszystkich krajach , które są wystarczająco duże, zeby wykazywać regionalne różnice.Wszystkie te kraje są kilka razy bogatsze i produktywniejsze od Polski. Tylko, że w tych normalnych krajach, różnice dochodów wiążą się z pracą i różnicą produktywności, a u nas z władzą. Jak wynika z artykułu, w najbiedniejszym Podkarpackim, dochody na łebka są tylko o ok 35% niższe niż w Wielkopolsce czy na Śląsku. A te najbardziej zurbanizowane i produktywne regiony mają dochody aż o 50% niższe niz najbogatsze Mazowieckie. A przecież na Mazowszu a zwłaszcza w Warszawie prawie nic się nie produkuje. Może oprócz durnych serali telewizyjnych i ogłupiajacych gazet. I jeszcze benzyny w rafinerii Płockiej. Próby zaszczepienia w Warszawce jakiejś bardziej skomplikowanej produkcji jak traktory, samochody, komputery, czy sprzet RTV czy AGD, w warunkach światowej konkurencji się nie powiodły. Leniwy organizm odrzucił zaszczepione reżimy technologiczno-organizacyjne.
    NIe ma i nie było wogóle żadnego realnego podziału zamożności na Polskę A na zachodzie i Polskę B na wschodzie. To jest bełkot pijanego Kaczora.
    Różnica zamożności mieszkańców między Lubelskim a Lubuskim jest praktycznie żadna. Województwa o nieznacznie większych dochodach na łebka, to te gdzie jest wiecej ludości w miastach ( sląskie, dolnośląskie, wielkopolskie, małopolske czy pomorskie). Wynka to dramatycznie niskiej produktywności rolnictwa. Jeśli porównujemy się z Czechami, to musimy sobie zdawać sprawę, że przeciętny rolnik czeski produkuje ok 10 razy więcej niz polski. Natomiast w wielu miastach, produktywność w przemyśle nie jest gorsza niz na zachodzie, a w nietórych firmach nawet lepsza. Tylko wskutek ogromnych podatków, wszystko idzie do Warszawy która się pasie przy okazji redystrybucji. Miasta mają tylko częsciowe dochody z PITów. Oczywiście Warszawa, gdzie mieszkają setki tysięcy różnych zarządców państwowych zakładów z całej Polski, uwłaszczonych złodzieji i ministerialnych szkodników, ma te dochody ogromne, bo są to głownie pasożyty wysokoopłacane z budżetu państwa. Mimo tych ogromnych, a pasożytniczych dochodów, Warszawa nie żałuje sobie z budżetu, okradając inne regiony z wypracowanych srodków, a także z unijnych dotacji. To wszystko demobilizuje i deprawuje cały kraj. Także problemem Polski nie jest róznica poziomów między reginonami, ale właśnie centralizacja i patologia złodziejskiej tzw "redystrybucji".
  • Gość: Kagan IP: 193.136.157.* 09.11.10, 19:16
    Raczej usuniecie z wladz wszystkich (neo)liberalow i przyjecie sprawdzonych rozwiazan chinskich.
  • Gość: tomek IP: *.siec2000.pl 09.11.10, 22:16
    Zgoda. Pasozytniczą Warszawkę, razem z bezproduktywnymi kmiotami z Mazowsza przyłaczyć do Chin dla resocjalizacji, bo potrzebują bata, żeby się nauczyć produktywnej pracy bez złodziejstwa.
    Reszta, zdecentralizowana, ze stolicą w Gnieźnie, napewno sobie poradzi w liberalnej Europie.
  • Gość: tomek IP: *.siec2000.pl 11.11.10, 08:26
    Widzę,że jakiś cenzor usunął mój wpis. Ciekawe dlaczego?
    -Może dlatego,że broniłem Cyganów przed stereotypowymi uprzedzeniami ?
    -A może powinenem ich nazywać Romami ?
    -Może nie spodobała się opinia o lenistwie i pasożytnictwie milionów naszych rolników?
    -A może krytyka pasożytnictwa i złodziejstwa setek tysięcy warszawskich urzędasów?
    Stawiam na to ostatnie. Jak widać głoszenie prawdy to nie jest w GW jakiś bezwzgledny imperatyw.

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka