Dodaj do ulubionych

Sposoby ubezpieczycieli na niewypłacenie odszko...

13.12.10, 23:09
Konsekwentnie twierdzę i nie pierwszy raz na forum o tym piszę: firmy ubezpieczeniowe to banda złodziei i oszustów. Nie chodzi nawet o tak oczywiste przypadki jak w tym artykule.
Ubezpieczenia powinny być po to aby zaasekurować się przed nieprzewidzianym wypadkiem czy okolicznością losową. Temu powinny służyć płacone co miesiąc składki.
Ale gdy firmy ubezpieczeniowe otwarcie przyznają się do zysków rzędu kilku miliardów rocznie i zapowiadają podwyżki składek, bo: ,,...zysk w zeszłym roku był o kilka procent mniejszy...'' to chyba jest coś nie tak?
Ja rozumiem, że firma ubezpieczeniowa nie może wychodzić na zero ale to co się dzieje to jawne złodziejstwo i oszustwo.
A największym złodziejstwem są przymusowe ubezpieczenia państwowe typu ZUS, które są niczym więcej niż ukrytym podatkiem serwowanym ludziom ,,dla ich oczywistego dobra''
Edytor zaawansowany
  • ibnalqq 13.12.10, 23:45
    Jeśli nie odróżnisz ubezpieczeń gospodarczych od społecznych, to jakakolwiek dyskusja z Tobą nie ma sensu.
    --
    Odi lemmus et arceo.
  • fagusp 14.12.10, 09:55
    No chłopie, żeś błysnął intelektem. Zanim zaczniesz innych oceniać przyjmij łaskawie do wiadomości, że zarówno ubezpieczenia "gospodarcze" oferowane przez polskie firmy ubezpieczeniowe jak i "ubezpieczenia" społeczne oferowane przez ZUS mają cechę wspólną: faktyczny zakres ochrony jest dużo niższy niż deklarowany.
  • Gość: GOSC IP: *.Red-88-30-168.staticIP.rima-tde.net 14.12.10, 12:08
    BRAWO, POZDRAWIAM.
  • Gość: poltek IP: *.adsl.inetia.pl 14.12.10, 10:01
    Od 11 lat zajmuję się ubezpieczeniami i dobrze odróżniam ubezpieczenia "gospodarcze" (chodzi pewnie o ubezpieczenia majątkowe) od społecznych i nie widzę żadnej różnicy między jednym sposobem oszukiwania i mydlenia oczu klientom a drugim. Chodzi o sam fakt robienia tego. Trzymaj się kolego i nie licz na emeryturę.
  • Gość: Bartek IP: 195.190.143.* 14.12.10, 10:20
    Jak się chce to można znaleźć cechy wspólne Króla Anglii i psa Putina lub czarnej dziury i Forda T. Pytanie, czy o takie cechy wspólne zwykle chodzi.

    Zwylke ZUS najbardziej przeszkadza osobom które mają firmy i płacą minimalną stawkę. Osoby zatrudnione na etacie płacą więcej i jakoś z tym muszą żyć. Nikt jednak nie zastanawia się, skąd biorą się obecne emerytury. Jeżeli się nie podoba ZUS - zaproponuj jakieś reformy, a jak nie to idź pomarudź u siebie w domu.

    Przez takich malkontentów jak Ty mleko kwaśnieje i kobiety stają się brzydsze.


  • tetlian 14.12.10, 11:07
    > Jeżeli się nie podoba
    > ZUS - zaproponuj jakieś reformy, a jak nie to idź pomarudź u siebie w domu.

    Przymusowe emerytury należy zlikwidować. Natomiast ci, którym obecnie się je wypłaca, powinno zwrócić się całą wpłaconą przez nich kasę i zaprzestać comiesięcznego wypłacania. Skąd wziąć tą kasę? Z prywatyzacji, którą powinno się w końcu zacząć przeprowadzać na dużą skalę.

    Tu ciekawy filmik o emeryturach:

    www.youtube.com/watch?v=N4r2ba83MfE
    --
    Każdy inteligentny człowiek się ze mną zgodzi
  • dungeon.master 14.12.10, 14:09
    > Przymusowe emerytury należy zlikwidować.

    Ta... A za jakiś czas mamy armię staruszków grzebiących po śmietnikach, którzy jednak mają prawo głosu. I na kogo głosują w wyborach? Oczywiście na Samoobronę (czy tego typu partię), która głośno krzyczy, że w cywilizowanym kraju nie może byc tak, że ludzie umierają z głodu, i że trzeba zabrac bogatym (czyli zapobiegliwym, którzy oszczędzali na emeryturę) i rozdać biedakom (czyli tym, którzy wcześniej wszystko przepili). I tak kończy się reforma emerytalna Tetliana.

    > Natomiast ci, którym obecnie się je wy
    > płaca, powinno zwrócić się całą wpłaconą przez nich kasę i zaprzestać comiesięc
    > znego wypłacania. Skąd wziąć tą kasę? Z prywatyzacji, którą powinno się w końcu
    > zacząć przeprowadzać na dużą skalę.

    Nie ta skala. Całkowite przychody z prywatyzacji od 1990 r. wyniosły nieco ponad 100 mld zł i niewiele juz zostało do sprzedania. To kropla w porównaniu ze zobowiązaniami ZUS.

    > www.youtube.com/watch?v=N4r2ba83MfE

    JKM i wszystko jasne...
  • tetlian 14.12.10, 15:07
    > Ta... A za jakiś czas mamy armię staruszków grzebiących po śmietnikach, którzy
    > jednak mają prawo głosu. I na kogo głosują w wyborach? Oczywiście na Samoobronę
    > (czy tego typu partię), która głośno krzyczy, że w cywilizowanym kraju nie moż
    > e byc tak, że ludzie umierają z głodu, i że trzeba zabrac bogatym (czyli zapobi
    > egliwym, którzy oszczędzali na emeryturę) i rozdać biedakom (czyli tym, którzy
    > wcześniej wszystko przepili).

    To jest niestety wada demokracji. Siła głosu idioty jest taka sama jak siła głosu profesora. A powinno być tak, że siła głosu zależałaby od inteligencji, wykształcenia i jeszcze paru czynników. Czyli np. na starcie każdy miał by po jednym punkcie (żeby nikt nie płakał, że odebrało mu się głos), a potem za każde następną 10-tkę powyżej 100 w teście IQ byłby dodatkowy punkt. Tak samo samo każdy następny stopień naukowy byłby dodatkowy punkt. Oczywiście różne kierunki powinny być różnie punktowane. Bo np. taki profesor teologii nie dorasta do pięt magistrowi matematyki.

    Ale gdyby dobrze to przemyśleć, to dzięki takiemu rozwiązaniu idioci już nie wybieraliby idiotów. Rząd byłby wybierany z głową. Do tego takie rozwiązanie zachęcałoby ludzi do pracowania nad sobą i inwestowania w swoje wykształcenie. Same korzyści.


    > Nie ta skala. Całkowite przychody z prywatyzacji od 1990 r. wyniosły nieco pona
    > d 100 mld zł i niewiele juz zostało do sprzedania. To kropla w porównaniu ze zo
    > bowiązaniami ZUS.

    Do prywatyzacji pozostało jeszcze multum instytucji. Choćby taki NFZ. Z tego rząd mógłby wyciągnąć sporo kasy.

    --
    Absurdarium - zbiór absurdów i nonsensów
  • dungeon.master 14.12.10, 15:42
    > To jest niestety wada demokracji. Siła głosu idioty jest taka sama jak siła gło
    > su profesora. A powinno być tak, że siła głosu zależałaby od inteligencji, wyks
    > ztałcenia i jeszcze paru czynników. Czyli np. na starcie każdy miał by po jedny
    > m punkcie (żeby nikt nie płakał, że odebrało mu się głos), a potem za każde nas
    > tępną 10-tkę powyżej 100 w teście IQ byłby dodatkowy punkt. Tak samo samo każdy
    > następny stopień naukowy byłby dodatkowy punkt. Oczywiście różne kierunki powi
    > nny być różnie punktowane. Bo np. taki profesor teologii nie dorasta do pięt ma
    > gistrowi matematyki.

    Nie znasz pomysłowości naszych obywateli. Zaraz stalibyśmy się najinteligentniejszym narodem na świecie, ze średnim IQ powyżej 150. Zresztą już w drugim pokoleniu wszystko by się rozleciało. Inteligentni i wykształceni ludzie nie zawsze mają inteligentne dzieci, za to bardzo chcieliby, aby to one przejęły po nich władzę. Głupcy przejmą władzę i wszystko wróci do normy.

    > Do prywatyzacji pozostało jeszcze multum instytucji. Choćby taki NFZ. Z tego rz
    > ąd mógłby wyciągnąć sporo kasy.

    Narodowy Fundusz Zdrowia??? A ile to jest warte? W takim razie proponuję, aby co roku państwo powoływało kilkadziesiąt nowych instytucji, które będziemy następnie prywatyzowali i z tego żyli.
  • panbramkarz 14.12.10, 16:27

    > To jest niestety wada demokracji. Siła głosu idioty jest taka sama jak siła gło
    > su profesora. A powinno być tak, że siła głosu zależałaby od inteligencji, wyks
    > ztałcenia i jeszcze paru czynników. Czyli np. na starcie każdy miał by po jedny
    > m punkcie (żeby nikt nie płakał, że odebrało mu się głos), a potem za każde nas
    > tępną 10-tkę powyżej 100 w teście IQ byłby dodatkowy punkt. Tak samo samo każdy
    > następny stopień naukowy byłby dodatkowy punkt. Oczywiście różne kierunki powi
    > nny być różnie punktowane. Bo np. taki profesor teologii nie dorasta do pięt ma
    > gistrowi matematyki.
    >

    No tobie by sie przydal profesor matematyki bo sila glosu 100 idiotow nie jest rowna sile glosu profesora ale sile glosu 100 profesorow a nie jednego:)))
    Inteligencja czlowieka nie zalezy niestety od wyksztalcenia co prawda ulatwia jego zdobycie ale nawet malpe mozna czegos nauczyc.
    Nie wspomne juz o poziomie polskich uczelni.
    --
    =========================
    http://www.seksvideo.pl

    http://www.nimfomanka.com.pl
  • Gość: Lord IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.12.10, 19:13
    ZUS to nie jest ubezpieczenie to jest podatek! Równie dobrze PIT mogłby być wiekszy i ściagany tylko przez US a ZUS można by zlikwidować. Inna fajny slogan: zus jest formą oszczędzenia na emeryture, jakie to oszczedzenia jak kasa ktora dzisiaj rano do zusu wpłynie w południe już z zusu wypływa. To jest nieuczciwe wobec naszych dzieci ze my nie mamy jaj i przez to one beda bardzo mocno ododatkowane aby nam wyplacano jakąś emeryture. Juz widze obecnych 30 i 40 latków za 20 i 30 lat mówiacych: płaciłem wysokie składki NALEŻY MI SIĘ! żenada ludzie nie mają honoru, wysmiewają menela co zrobił dlugi zonie i dzieciom a nie mówią nie dla zadłużania państwa.
  • Gość: Stuttgart IP: 2.209.2.* 14.12.10, 09:07
    Ostatnio sad pewnego landu w NIemczech orzekl ze pozostawienie dowodu rejestracyjnego w aucie w schowku nie jest razacym niedbalstwem i nie moze byc przyczyna odmowy wyplaty odszkodowania. Moze Rzecznik konsumentow wystapi o stosowne orzcznictwo do sadu. Jest wysoce niesprawiedliwe ze ubezpieczyciele domniemaja wine kierowcy chociaz nie maja twardych dowodow...
  • Gość: Tyle IP: *.olsztyn.vectranet.pl 14.12.10, 10:02
    Ale trzeba sobie wyraźnie powiedzieć, że zostawienie dowodu w aucie jest rażącym niedbalstwem, głupotą i brakiem wyobraźni. To jest zaproszenie złodzieja do tego, żeby samochód nigdy się nie znalazł. Zresztą kiedyś tak Niemcy dawali się "okradać" Polakom. Jak widać sytuacja się unormowała, skoro takie orzecznictwo. W latach 90' nigdy by takiego wyroku nie wydali, bo ubezpieczalnie poszłyby z torbami.
  • Gość: !!!! IP: 208.110.69.* 14.12.10, 11:12
    Ale robia Polaków w buca. W USA zostawiłem kiedyś moje NOWE 3 dniowe auto pewnemu idiocie do zaparkowania pod hotelem. Zostawaiłem mu 1 kluczyk(drugi zostal w bagazniku niuetsty) i dowód rejestracyjny plus title byl z moim paszportem. Nietstsy bylo to kolo granicy z Meksykiem. Ukradli całe auto ze wszytskim!

    Jeden telefon do ubezpieczalni i w ciagu 48h dostalem wypłate odszkodowania. Ja jako wlasciciel nie jestem winny tego ze nie ma kluczyków. Kluczyki tak jak szyba czy fotel sa CZĘŚCIĄ samochodu.

    Drodzy rodacy nie dajcie sie robic w BUCA - macie w Polce AFRYKANSKI stosunek korporacji do klienta. w USA najpierw musieliby Wam UDOWODNIC ze SAMI SOBIE UKRADLISCIE AUTO.

    Ubezpieczenia w Polsce sa 5x wyzsze niż w USA, odszkodowania 100x mniejsze
    a stosunek do klienta taki, ze naprawde nie wiadomo kto wiekszy zlodziej. Ubezpieczalnia czy menele co kradna auta. Kupowanie AC w Polsce to naprawde glupota, ale jak sie chcecie dac doic to prosze. I nie pie...ie mi ze wiecej aut kradna w Polsce niz kolo granicy USA z Meksykiem!!!!!!


  • Gość: PZU IP: 208.110.69.* 14.12.10, 11:17
    PZU to największe BUCE. Oni nawet za maszty polskiego flagoweego żaglowca nie chca zapłacic.
    To jedna wielka banda złodzieji.
  • Gość: okno IP: *.ipm.pl 14.12.10, 12:07
    w usa jest 5 razy taniej?????
    Od kiedy????
    Przestań pisać głupoty.
  • Gość: GL320CDI IP: 208.110.69.* 15.12.10, 15:11
    OD ZAWSZE.
    przyklad mojego auta:

    mercedes benz GL320CDI 2008

    USA:
    Liability (jak polskie OC) moje to $200/rok
    Comprehensive+Collison(jak AC w PL) $198/rok

    $400/rok moje ubezpieczenie w USA, w Polsce GL320CDI ubezpieczenie mnie kosztuje
    OC+AC ponad 5x tyle i jeszcze pie...nie jak nie wiem co!!!!!!!!!
    A jak probowalem ubepzieczyc na blachach z Monako to bylo 10x tyle!

    Polskie ubezpieczalnie czuja sie jak w Afryce w Polsce i robia Polakow w BUCA!
  • Gość: !!! IP: 208.110.69.* 15.12.10, 15:17
    > w usa jest 5 razy taniej?????
    > Od kiedy????
    > Przestań pisać głupoty.


    A Ty kuźwa mieszkasz w Zwoleniu i mnie uczysz ile kosztuje co w USA gdzie mieszkam ja.
    wez sie puknij w glowe, nietstsy nie moge skopiowac tutaj mojego dowodu ubezpieczenia.

    w USa ubezpieczenie collison+theft+comprehensive co u Was to jest AC dla nowej Hondy Accord jaka kupilem corce kosztowalo mnie $120 dolcow rocznie. W Polsce dla gownianej KIA
    glupie AC kosztuje $600. Nie pierdoooooool głupot tylko siedz na Świętej Anny w tym Zwoleńiu i daj sobie siana z pisaniem co u nas w USA ile kosztuje jak w zyciu nie byles u nas pewnie inaczej niz na nielegalu na wizie turystycznej.
  • Gość: gość IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.12.10, 11:17
    a czym innym jest posiadanie jednego kluczyka do samochodu i poświadczanie na wniosku do tegoż ubezpieczenia , że ma się dwa? to jest proste zaproszenie do niewypłacenia odszkodowania!! też kupiłem samochód z jednym kluczykiem - po windykacji, ale na każdym wniosku jest o tym adnotacja i wniosek jest przyjmowany i do miesiąca polisa nie jest wycofywana. nieznajomość treści umowy nie zwalnia z jej nieobowiązywania. i co z tego , że gość ma kredyt , którego nie spłacał i bank rząda zwrot całości? poza tym jak się ma 700 pln renty socjalnej to nie kupuje się samochodu średniej klasy !!! ja zarabiam prawie 10 razy tyle ile wynosi renta tego pana i jeżdzę kompaktem i to takim w rozsądniejszej cenie.
    prawdopodobnie porwał się z motyką na słońce , kupił samochód na który go nie było stać , nie spłacał kredytu i sam wymyślił "zniknięcie" tylko głupi był!!!!
  • blackmaxus 14.12.10, 11:38
    pozostawinie dowodu rejestracyjnego w samochodzie nie powinno wplywac na decyzje wyplaty odszkodowania. to sa stare zapisy z czasow kiedy Policja nie posiadala zintegrowanego systemy infarmacji o skradzionych samochodach. gdyby samochody byly sprawdzane w bazach podczas kazdej kontroli to kradziez samochodu z dowodem w srodku nie bylaby problemem. problem pojawia sie przy probie sprzedazy ukradzionego samochodu z dowodem. tutaj ludzie sa naiwni i czesto nawet nei sprawdzaja czy dany pojazd nei jest kradziony.
    mozna by sie posunac dalej, a mianowicie ktos wlamujac sie do czyjegos domu kradnie dowod rejestracyjny i komplet kluczykow do furki zaparkowanej na strzezonym prakingu.
    co na taki przypadek odpowie ubezpieczyciel?
  • zigzaur 14.12.10, 12:16
    Dowód rejestracyjny jest dokumentem informującym o stanie własności samochodu oraz jego sprawności technicznej i dlatego powinien być wożony przez kierowcę. Fakt, że złodziej może posługiwać się skradzionym dowodem rejestracyjnym, który znajdował się w samochodzie w chwili kradzieży, nie powinien zwalniać ubezpieczyciela z wypłaty odszkodowania. Oto parę argumentów:

    1. Oddając samochód do warsztatu przeważnie dajemy dowód rejestracyjny i kluczyki. A co się stanie, gdy przyjdziemy do warsztatu po samochód i nie zastaniemy samochodu? A co będzie, gdy właściciel warsztatu wyprze się, że w ogóle taki samochód przyjmował?

    2. Średnio inteligentny policjant kontroluje i pojazd i kierowcę, czyli sprawdza i prawo jazdy i dowód rejestracyjny. W razie rozbieżnych nazwisk powinien podjąć czynności sprawdzające.

    3. Istnieje jeszcze inny dokument będący dowodem własności samochodu: karta wozu.
    Ciekawostką jest, że gdy zawierałem ubezpieczenie AC, agent nie prosił o okazanie karty wozu.

    4. W wielu rodzinach jest tylko jeden samochód, z którego korzystają i mąż i żona, np. pracujący niedaleko siebie ale w różnych godzinach. Mogą mieć po jednym komplecie kluczyków ale co z dowodem? Musi być w samochodzie, bo przepisy nie przewidują wystawiania duplikatów lub uwierzytelnionych kopii dowodu rejestracyjnego.
    A przecież można dowód rejestracyjny (a także inne dokumenty jak dowód osobisty, paszport. polisy, pozwolenie na broń itd.) zeskanować i umieścić na serwerze ftp albo nosić ze sobą na pendrivie.
  • plosiak 14.12.10, 13:33
    Zakładam, że mamy do czynienia z MYŚLĄCYMI ludźmi.

    1. Jak zostawiam auto u mechanika, to mam PISEMNE pokwitowanie, kiedy zostawiłem itd. Czy ktoś normalny oddaje "na gębę" ?
    2. Średnio inteligentny złodziej, jeśli mu debil zostawi w aucie dowód rejestracyjny spisuje umowę sprzedaży i w razie kontroli ma podkładkę. Na zgłoszenie sprzedaży samochodu ma 30 dni.
    3. Założę się, że jak ktoś zostawia w samochodzie dowód rej., to kartę pojazdu też. Łącznie z kartą płatniczą z pinem.
    4. Ja z żoną gdy przekazujemy sobie samochód, przekazujemy sobie i dowód rejestracyjny. Bo w odróżnieniu od 99% rodaków czytaliśmy umowę i warunki ubezpieczeń. Można ?
  • zigzaur 14.12.10, 20:50
    Założenie bardzo optymistyczne ale chyba - jak widać z obserwacji zdarzeń na drogach - nieprawdziwe.
    1. Oczywiście, oddanie samochodu, kluczyków i dowodu nieznajomemu bez pokwitowania jest rzeczą skrajnie ryzykowną. W zasadzie, po co warsztatowi dowód rejestracyjny? Niektóre warsztaty argumentują, że dowód jest potrzebny w celu np. próbnej jazdy po naprawie. Ja osobiście takich problemów nie mam, bo w rodzinie mam stację obsługi full service.
    2. Poziom inteligencji złodziei samochodów jest mocno zróżnicowany. W każdym razie sporządzenie lewej umowy sprzedaży stanowi przestępstwo przeciwko dokumentom, łatwe do udowodnienia i karane surowiej niż kradzież.
    3. Karty wozu nie wozi się ze sobą a nawet w niektórych krajach jest to zabronione. Kartę wozu wyciąga się z domowych dokumentów tylko w razie poważnej przeróbki pojazdu, zmiany miejsca zamieszkania lub zmiany właściciela pojazdu. Karta bankowa to oddzielny temat. Zdarzają się ludzie, którzy przy kluczach do domu mają przywieszkę z adresem.
    4. Oczywiście, zgodnie z przepisami przekazując samochód należy też przekazać oryginał (jedyny) dowodu rejestracyjnego oraz OC. Ale to wiąże się z koniecznością udania się np. do miejsca pracy żony czy męża.
  • Gość: kabakos IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.12.10, 13:46
    Ad 1. Kto oddaje dowód rejestracyjny w warsztacie? Chyba tylko w przypadku przeglądu rejestracyjnego, który robiony jest na miejscu. A z warsztatu zawsze można zażądać dokumentu (to się chyba nazywa zgłoszenie naprawy)
    Ad 2. Powinien sprawdzać nawet przy zbieżnych nazwiskach, właśnie sprawdzanie wybiórcze jest błędem.
    Ad 3. Dokładnie, ubezpieczenie powinno być wypłacane na podstawie karty wozu, przecież po to je wprowadzili, żądając dodatkowej kasy!
    Ad 4. To pojechałeś z tym skanowaniem :D, w takim razie po cholerę w ogóle dokumenty, przecież w Photo Shopie każdy lepszy grafik zrobi Ci jpega i wrzuci na serwer.
  • zigzaur 14.12.10, 20:56
    Ad 1. Oczywiście, że porządny warsztat wydaje klientowi kopię zlecenia naprawy. Ale czasami kierowca jest w szoku po stłuczce przy wypadku a tu nagle przyjeżdża laweciarz (z własnej inicjatywy lub wezwany przez policjanta).
    Ad 2. Jeśli dane osobowe i adresowe na prawie jazdy i w dowodzie rejestracyjnym są zbieżne, to wszystko jest OK.
    Ad 4. Oczywiście, wykonany "amatorsko" skan nie stanowi oryginału dokumentu. Ale skany dowodów rejestracyjnych mogą być przechowywane na serwerach CEPiK.
    Ślady manipulowania na skanie z pewnością są do wykrycia.
  • Gość: gość IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.12.10, 14:47
    w każdym owu do kac pisze jak trzeba postepować z kluczykami , dowodem rejestracyjnym - nie pasi? nie ubezpieczamy - koniec kropka! auto - casco jest ubezpieczeniem dobrowolnym.
    ja z żoną używamy dwóch aut naprzemiennie i trzeciego do spóły z synem......wymieniamy się dowodami na okrągło - i czasami go nie mamy w czasie kontroli - pozostaje telefon i szybkie dowiezienie - to chyba lepsze niż strata np. 50 000pln za skradzione auto.
  • Gość: Autor IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.12.10, 15:56
    Ja robię tak samo, tj. na krótkie trasy jeżdżę zwykle bez dowodu (żona ma), bo zawsze można go dowieźć, a jak się nie da to pozostaje co najwyżej mały mandat. A policja jak już zatrzymuje to w celu wlepienia większego mandatu, więc już za brak dowodu nie dokładają :]
  • zigzaur 14.12.10, 20:59
    Według obowiązujących przepisów, policjant nie ma prawa pozwolić na kontynuowanie jazdy, jeśli kierowca nie ma przy sobie dowodu rejestracyjnego i OC.
  • Gość: ??? IP: 208.110.69.* 15.12.10, 15:57
    wydawalo mi sie, ze tylk wlepia 50 zlotych za brak kazdego dokumentu.(ale nie wiem czy tez tak jak brak prawka i dowodu rejestracyjnego)

    Jak brak OC to juz od roku nie robia NIC na pewno nie holuja auta tylko pisza notatke do Ubezpieczeniowego Funduszu Gwarancyjnego.
  • zigzaur 14.12.10, 20:57
    Nie mniej jednak, niemanie dowodu rejestracyjnego przy sobie jest wykroczeniem. Chodzi nie tylko o mandat ale i o czasochłonne "czynności".
  • amkkmp 14.12.10, 15:32
    Każdy podpisując umowę ubezpieczenia zgadza się na jej warunki. Jeśli chce wykupić ubezpieczenie od dodatkowego ryzyka, to może, ale musi za to dopłacić. I to jest bardzo dobre dla takiego klienta jak ja, który nie zostawia kluczyków i dowodu rejestracyjnego w samochodzie, nie jeździ na Ukrainę, itd. bo płacę niższą składkę za to, że sam ograniczam ryzyko. Wolę zaoszczędzić parę stówek czy tysięcy, niż mieć ubezpieczenie od wszystkiego, z czego i tak nie skorzystam.
  • Gość: Anna IP: *.range109-155.btcentralplus.com 14.12.10, 09:48
    Ma pan zupelna racje, banda zlodziei. Jestem w toku walki z AVIVA, najwiekszymi ze zlodzei. Sprawa pewnie bedzie w sadzie; dopatrzyli sie jakiegos niedopatrzenia przy wykupieniu polisy i nie chca zaplacic. Zrujnuja nas bydlaki
  • Gość: Tyle IP: *.olsztyn.vectranet.pl 14.12.10, 10:03
    Axa prawie mi sprzedała polisę na wóz, o którym wyraźnie w regulaminie napisali, że nie ubezpieczają. Dobrze, że przeczytałem. Na moje pytanie, czemu tak oszukują klientów, agent się zapowietrzył i "przerwało" połączenie.
  • Gość: PZU dla PSÓW IP: 208.110.69.* 14.12.10, 11:21
    W USA jak sie ktos POMYLI i Cie ubezpieczy to TYLKO gdy doszlo do zawarcia umowy w oparciu o TWOJE CELOWE OSZUSTWO z PREMEDYTACJA mogliby podwazac taka umowę.
    Inaczej, tough luck. Zabrali za ubezpieczenie pieniądze wiec musze wypłacic bo KAZDY SEDZIA
    zapyta: a CZEMU pobieraliscie skladke w takim razie BUCE z 400 osobami w firmie do weryfikacji umów?
  • Gość: Tyle IP: *.olsztyn.vectranet.pl 14.12.10, 12:43
    No właśnie u nas jest odwrotnie, tj. z premedytacją przyjmują składkę za umowę, która ma wadę prawną. Sąd - OK, ale sam wiesz, ile w Polsce ciągną się takie sprawy.
  • Gość: USA IP: 208.110.69.* 15.12.10, 15:53
    > No właśnie u nas jest odwrotnie, tj. z premedytacją przyjmują składkę za umowę,
    > która ma wadę prawną. Sąd - OK, ale sam wiesz, ile w Polsce ciągną się takie s
    > prawy.

    w USA, KAZDA doslownie KAZDA firma ubezpieczeniowa tylko próbujaca tak postepowac
    zapłaciłaby sroga karę, juz nie mowie ze w podskokach zaplaci za auto. w USA jestem prawnikiem ale NIGDY NIGDY żadna ubezpieczalnia nawet nie robiła jakiegokoliwek problemu z autem, słupem a nawet rozwalonym sklepem bo , nawet Bentley to KUPA ZLOMU.U nas każda ubezpieczalnia od razu płaci za auto bez słowa, kazdy martwi sie o własne zdrowie najbardziej. A jak auto bylo po kradziezy to nawet jak jest potem ODNALZEZIONE i w 100% sprawne to ze wzgledu ze nie wiadomo co sie z nim dzialo jest ono potem złomowane własnie ze wzgledu na to, aby komus sie cos nie stało (jak np ktos ukradl poduszki czy cos czego nie widać). Nie raz mialem klientów co nie mieli kluczyków
    a nawet jeden nie wiedzial gdzie mu ukradli auto. Ubezpieczalnie NIGDY NIGDY nie robia zadnych problemow. Co innego jak okaze sie ze bylo to oszustwo. Wtedy oszust idzie siedzieć
    ale DOWÓD i udowodnienie tego musi byc PO TYM jak ubezpieczalnia wyplacila odszkodowaniebo TYLKo wtedy mozna mu udowodnic, ze wyrządził szkode ubezpieczalni, jesli nic nie wyplacila to zadnej szkody nie ma.

    Nie dajcie sie robic w buca w Polsce, nie kupujcie tegio jebanego AC.
  • Gość: mich IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.12.10, 09:49
    nie musi jezdzic vectra za 13 tys a mógłby cinquecento za 3 tys.
  • Gość: aniakin IP: 10.160.108.* 14.12.10, 10:15
    Mnie tez to rzucilo sie w oczy, pan od 700 zl renty widac zyc ponad stan mimo tego, ze jest po prostu BIEDNY. Moze ta sytuacja go czegos nauczy na przyszlosc.
  • Gość: mac IP: 57.66.195.* 14.12.10, 10:26
    No właśnie to jest piękne, że chłop z 2 dzieci na utrzymaniu i dochodem w postaci 700 zł renty bierze kredyt na furę 13 tyś:) Ale jest i druga strona medalu - jaki bank daje takiemu golcowi kredyt?
  • one2be 14.12.10, 11:06
    Ten kredyt też jakiś dziwny; facet pożyczył 13tyś, dwa lata później ma do zapłaty 26tyś..
  • Gość: panh IP: *.internetdsl.tpnet.pl 14.12.10, 12:12
    wyobraznia dziennikarza:)
    ten facet nie istnieje tak jak kredyt na vectre przy dochodzie 700pln:)
  • Gość: asd IP: *.static.espol.com.pl 14.12.10, 12:14
    nic nadzwyczajnego... znaojmy ostatnio kupowal uzywane auto za 25 tys.
    20 tys. mial w gotowce, a 5 tys. chcial pozyczyc (zarobki 2000zl na reke wiec zaden bank nie robilby problemu). Zona sprzedawcy pracowala w banku, miala znalezc w miare tani kredyt. zadzwonila do znajomego z super oferta. 5000zl na 2 lata, do oddania lacznie z odsetkami i prowizjami prawie 8500zl (RRSO ponad 25%). podziekowal i pozyczyl te pieniadze od rodzicow splacajac im miesiecznie ile moze i po roku oddal im calosc.

    aby z 13 tys. oddac ponad 26 tys. dajmy na to przez 8 lat, to oprocentowanie wynosi 20%, a rata ok. 270zl.
    przy 5 latach to juz ponad 30%, ale rata ma dobre 450zl.
  • Gość: Karolus IP: *.internetdsl.tpnet.pl 14.12.10, 12:37
    A może było tak... Gość pracował, zarabiał sobie 1,5-2 k pln, do tego również żona była na etacie za 1,3 k pln. Na samochód było ich stać. .
    Byli w pierwszym, drugim, n-tym banku, kredytu na autko nie dostali. Przypadkiem trafli do komisu, gdzie uczynny sprzedawca pomógł załatwić formalności i stało się. Podnieceni wizją coraz bliższych czerech kólek wyłozyli prawie wszytskie oszczędności na udział ułasny i AC,którego pewnie by nie brali, ale było obowiązkowe, bo instytucja kredytujaca tego wymagała. Przy okazji trzeba było rozrząd zrobić, zarejestrować, poprawić zbieżbość, ot, i wszystkie wolne pieniądze poszły. Na takie drobiazgu jak jeden kluczyk nawet uwagi nie zwrócili, zresztą przemiły pan z komisu zaręczał, że Pani Helga od nowości praktycznie mała tylko jeden.
    Wożlii się szcześliwi po hipermarketach , odwiedzili dzadków pod Wrocławiem, a radości było, że wnuki przyjechały i samochód taki ładny i nowoczeny i oszczędny...
    Żona z dnia na dzien staciła pracę, gość dwa miesiące póżniej miał zawał i po ptokach...Została mała rencinka i autko, którym już sie mniej jeżdziło, ale zawsze co auto to auto, nawet kosztem wyrzeczeń. Zresztą niby jak je sprzedać z kredytem wbitym w dowód rejestracyjny? A jak i autko jakieś uje zabrali to zostali z kredytem, który stał się wymagalny, bo przedmiotu zabezpieczenia kredytu nie stało, bez AC, bo dwa kluczyki jednak niezbędne i z rentą 700 PLN oraz ogromnym poczuciem krzywdy. Czy tak naprawde tylko oni sobie sami winni?
  • Gość: MalaRyska IP: 80.50.61.* 14.12.10, 12:58
    Smutne, ale prawdziwe. Dlatego warto robić to z rozwagą, starać się kredyt ubezpieczyć od utraty pracy, zdrowia, śmierci.
  • Gość: Styc Letvanir IP: 178.56.151.* 14.12.10, 13:44
    Nabrać kredytów na co się da, potem naubezpieczać to, co się kupiło i siebie od wszystkiego, co się da i od czego się da, potem jeszcze najlepiej ubezpieczyć ubezpieczenie od kanciarstwa innego ubezpieczyciela, po czym wywalać 90% pensji na obsługę "produktów finansowych" tudzież "ubezpieczeniowych" wciśniętych ci przez firmy, których JEDYNĄ rola jest wkręcanie cię i przytulenie twojej krwawicy...
    A może lepiej żyć bez szaleństw konsumpcyjnych i oszczędzać na gadżety, by kupić je dopiero wtedy, kiedy będzie cię jednego z drugim stać? Na tym polega OSTROŻNOŚĆ I ROZSĄDEK.
    Albo jesteś blondi, albo te szajsowe "produkty" (ubezpieczenia, kredyty, cokolwiek) sprzedajesz i dlatego takie bzdury wypisujesz.
  • Gość: soren IP: unknown 15.12.10, 15:02
    Fajna teoria tylko jedno pytanie: jak ten pan, po zawale, z 700zl renty i dwójką dzieci na karku wyobrażał sobie spłatę i utrzymanie tego samochodu? Normalny, przyzwoity człowiek w takiej sytuacji tnie koszty. A pan najwyraźniej liczył na cud... Albo na ubezpieczenie kradzieżowe...
  • zigzaur 14.12.10, 12:19
    Może tą bryką woził panienki i miał z tego dochody?
  • Gość: Tyle IP: *.olsztyn.vectranet.pl 14.12.10, 09:58
    Sytuacja rynkowa jest taka, może i niestety, że w październiku każdy już liczy, że zaraz koniec roku, do tego tak, jakby Pan Leon kupił wóz w styczniu. A że GV traci ok. 10 tys. rocznie, to wszystko się zgadza. Jakby mu ukradli w grudniu, dostałby 40K. Akurat w wypadku tego Pana się nie zgodzę, a Pan rzecznik chyba też średnio się orientuje w swojej robocie. Co do reszty się zgadzam, że kombinują, szczytem jest ta sytuacja z kluczykami na basenie. Założę się, że jakby "zginęły" z depozytu, to też by nie wypłacili. To co ma schować w jajka w wodzie? Z drugiej strony muszę przyznać, że towarzystwo H. rozliczyło mi szkodę całkowitą na samochodzie wartym ponad 80 tys. bez żadnego szemrania i kłód pod nogi. Może dlatego, że samochód był zaledwie roczny i wszystkim się opłacało... A jeszcze jedno - śmieszy mnie pan, który bierze 700 socjalu i bierze kredyt. Tacy ludzie nie powinni ich dostawać. Po prostu ich na kredyty nie stać. Natomiast dziwi mnie, że bank żąda zwrotu kasy z odsetkami, skoro jeszcze nie minął jak sądzę cały okres umowy kredytowej. Chyba, że ten pan podpisał, jak wiele osób o jego statusie finansowym, jakąś durną umowę, której nie przeczytał. Sami sobie napędzacie problemów, słowo.
  • Gość: Zibo IP: *.adsl.inetia.pl 14.12.10, 10:24
    A z tym ze PZU przy kolejnej probie zarejestrowania wycenilo na 55 tys tez sie nie zgodzisz?
    To oszustwo ubezpieczyciela. Zawsze liczy tak jak mu pasuje.

    Wszak w teorii - za wypłacone pieniądze powinienem być w stanie kupić takie auto jakie mi skradzono. Po to się ubezpieczam - by w razie szkody - być w stanie ją zneutralizować ubezpieczeniem.
  • Gość: Tyle IP: *.olsztyn.vectranet.pl 14.12.10, 12:46
    Takie jak ci skradziono w chwili kradzieży, bo "liczy się wartość pojazdu z dnia powstania szkody" - i to już jest dziadostwo - bo przecież zapłaciłeś składkę od wartości auta w styczniu, a wypłacą ci wartość wozu np. w listopadzie, jeśli w listopadzie ci buchnęli. A z tymi 55 tys. to fakt, to kanciarstwo, zgadzam się.
  • tomek854 14.12.10, 12:54
    Ojciec kiedyś rozbił auto ubezpieczone w PZU w CZTERY DNI po przedłużeniu umowy. I przez te cztery dni się okazało, że auto się postarzało o rok...
    --
    orys.blox.pl
  • vega01 14.12.10, 13:12
    Właśnie się mylisz!!

    Nie możesz i nie powinieneś dostać całości! Taka sytuacja powodowała by u klientów brak zachowań mających na celu zapobiegnięciu szkodzie!

    Konsument powinien być świadom że jeśli dojdzie do kradzieży zalania domu pożaru to dostanie odszkodowanie ale nie wystarczające do pokrycia całkowitych strat.

    Taka sytuacja powoduje że w interesie konsumentów jest wieksza dbałość o przedmiot ubezpieczenia i zapobieganie szkodzie.

    Sytuacja z BASENEM faktycznie jest kuriozalna - choć kilka miesiecy temu kolega miał taki sam przypadek/możne to jakiś popularny sposób dziś/ i z wypłatą nie miał problemu.

    Nie wiem jakie towarzystwo nie wypłaciło odszkodowania jakei ma OWU ale sytuacja nie nieciekawa. Szatnie sa najczęściej monitorowana zamykane każdy zostawia tam dokumenty i kluczyki!! Bo kto to daje w jakiś depozyt / gdzie do Pani w kasie?/


  • lsp 14.12.10, 10:04
    taka jest prawda !!!- a prawda jest naga!!!
  • freejazzy 14.12.10, 10:17
    Pewnie w czasie dokonania kradzieży pogoda nie była wystarczająco sztormowa...
    --
    ~%$#@>
  • Gość: Zyzyzyryxy IP: *.touk.pl 14.12.10, 10:19
    Kluczyk zostawiony w kieszeni kurtki w publicznym miejscu?
    Dowód w schowku?
    Portfel też pewnie noszą w tylnej kieszeni, a drzwi od domu nie zamykają jak z niego wychodzą - bo przecież tylko do sklepu za rogiem - tak?

    Ludzie, trzeba mieć trochę wyobraźni i rozsądku...
    Jak to dawniej mówili "strzeżonego Pan Bóg strzeże"
  • po_co_mi_konto 15.12.10, 00:57
    A może to niepoprawni optymiści, którzy chcieli by żyć w uczciwym kraju. Szkoda, że tak mało takich (co widać na forum).
  • a_l_e_x 14.12.10, 10:23
    ...jak zwykle szukają winnych ludzkiej głupoty wszędzie byle nie w głowie tych głupich. Zostawianie dowodu rejestracyjnego auta w samochodzie - rewelka. Pewnie kluczyk tez byl w stacyjce bo przeciez tylko na chwile wyszla pani.
    Gratuluje, dalej uprawiajcie kult glupich ludzi i zwalajcie wine na ubezpieczycieli zamiast na kretynow ktorzy podpisuja umowy bez czytania
  • Gość: Jac IP: *.internetdsl.tpnet.pl 14.12.10, 11:43
    Nie rozumiem dlaczego winą obciążacie poszkodowanego. Pozostawienie kluczyków w kieszeni, dowód rejestracyjny w schowku czy nie wyłapanie oszustwa ubezpieczyciela. Czy musimy się wszystkiego bać?, przewidzieć wszystko? a może być wszystkimi w pigułce? Nie można być normalnym człowiekiem, dobrym w jakiejś dziedzinie i płacić za usługę i wymagać? Przykłady z USA mnie przekonują. Żyjemy w chorym Państwie, gdzie zamiast unicestwiać metody oszustów wspomagamy ich krytykując poszkodowanych.
  • plosiak 14.12.10, 13:37
    Wystarczy przeczytać umowę. Ale po co ? Przecież można potem poujadać na forum, że ubezpieczyciel nie chce z własnej kasy wypłacić odszkodowania, gdy ktoś nie zobowiązał się do przestrzegania czegoś, co podpisał. Jaki problem jest w dorobieniu kluczyków ? Nie pojmuję tego - też kupiłem auto z jednym, dorobiłem i mam dwa. Na wypadek, gdybym zgubił. Czy ci ludzie nie myślą ?
  • Gość: 1q2w IP: unknown 14.12.10, 15:45
    był taki przypadek ze nie wyplacili odszkodowania ponieważ w wyniku ekspertyzy kluczyka stwierdzono ze dorobiono z niego dodatkowe klucze...z kluczyka uzywanego kilka lat.
  • Gość: afe IP: *.dynamic.chello.pl 14.12.10, 15:58
    Najlepszy przykład o którym głośno w Polsce to sprawa żaglowca Fryderyk Chopin. Niby wszystko w porządku, składki opłacane regularnie od kilku lat, nastąpił przypadek losowy jakim była niesprzyjająca pogoda i odszkodowania nie ma i w zasadzie nie wiadomo dlaczego. Tak jest z ubezpieczeniami, do momentu gdy nie chcesz likwidować szkody wszystko jest w porządku, problemy zaczynają się gdy zwracasz się o naprawienie szkody, wtedy raptownie wiele rzeczy nie podoba się ubezpieczycielowi, który albo odmówi wypłaty odszkodowania lub wypłaci ale w zaniżonej kwocie.
  • Gość: patryk IP: *.vub.ac.be 14.12.10, 16:07
    zeby Ci potem nie powiedzieli ze drugi kluczyk bylo dorobiony, a wiec tez ci nie wyplaca... :D
  • Gość: takinieten IP: *.acn.waw.pl 14.12.10, 15:42
    To jak zostawię kluczyki i dokumenty w aucie, to kradzież już nie jest kradzieżą? ;)
  • Gość: soren IP: unknown 14.12.10, 10:23
    700 zł renty socjalnej, 2-ka dzieci na utrzymaniu i kredyt na 26 tys. Nie ma co do garka włożyć, ale bryka musi być. Pogratulować optymizmu.
  • Gość: ua IP: *.internetdsl.tpnet.pl 14.12.10, 10:38
    wszyscy go utrzymujemy. socjal od miasta, dodatek mieszkaniowy, ryczalt na opal, szlacehtna paczka i zarcie z karitasu.
    a ty kretynie haruj za 1500 zl.
  • Gość: bartwylye IP: 217.30.116.* 14.12.10, 10:31
    W Wielkiej Brytanii nie musze niczego wozic.zadnego dokumentu z prawem jazdy na czele.
    Wsiadam i jade.Jakos kraj funkcjonuje.Policja wszystko sprawdzi.Jedyne co to na szybie musze miec potwierdzenie podatku drogowego.
    Sprzedaje samochod to wypelniam jeden odcinek z dowodu rejestracyjnego i daje nowemu kierowcy,a reszte odsylam do DVLA.Oni juz za darmo wysla nowy dowod nowemu kierowcy.
    Zadnych oplat,podatkow,zmieniania tablic(jak ktos gdzie indziej mieszka) i innych wynalazkow.
    Ludzie nie maja dowodow osobistych i jakos zyja.Jak samochod kosztuje 2tys.funtow to place 2tys.funtow i ani pensa wiecej.Ubezpieczalnie to ja mam w internecie.Co roku dostaje przed uplywem umowy,proponowana stawke.Dwa lata temu powiedzialem Endsleigh,ze odejde,jak nie obniza i zaraz obnizyli.
    Jest mi naprawde zal osob,ktore musza sie uzerac z polska biurokracja i prosic sie o swoje w sadach. Zycze Wesolych Swiat i Szczesliwego Nowego Roku 2011.
  • Gość: freeman IP: *.rzeszow.vectranet.pl 14.12.10, 10:39
    a pieniądze zaoszczędzone inwestuję, sam bez pośredników
  • jwojnar 14.12.10, 10:39
    Ciekawe, ilu klientów zrezygnuje z AC samochodu lub ubezpieczenia domu, skoro ubezpieczenia są w dużej mierze atrapami, na co niefrasobliwie zwróciło nam ostatnio uwagę samo PZU. Nowego wydźwięku nabiera też ich stare hasło "duży może więcej". Niestety, ubezpieczyciele nie chcą lub nie umieją walczyć z prawdziwymi oszustami, więc odbijają sobie to na uczciwych klientach. Aż dziwne, że to wciąż może działać.
  • plosiak 14.12.10, 13:38
    Ja nie zrezygnuję na pewno. Może jestem w czepku urodzony, ale potrafię czytać ze zrozumieniem. Nie wyrzucam umów itd. Nigdy nie miałem problemu z wypłatą odszkodowania, ale może właśnie dlatego, że przeczytałem DOKŁADNIE umowę przed jej podpisaniem, a nie po szkodzie.
  • Gość: freeman IP: *.rzeszow.vectranet.pl 14.12.10, 10:43
    bo do kosztów kredytu dochodziły mu jeszcze koszty utrzymania auta i paliwo! Ten pan sobie chyba kpi! Ktoś zrobił mu przysluge kradnac to auto!
  • Gość: Andrzej IP: 195.47.201.* 14.12.10, 10:44
    "Mam dwójkę dzieci na utrzymaniu, pobieram 700 zł renty socjalnej. Z czego ja to spłacę - rozpacza."

    A zadłużając się w banku na 26 tys nie miał jeszcze dwójki dzieci i 700 zł renty? Jak zamierzał to spłacić, gdyby mu NIE ukradli samochodu?!

    Ludzie są bez mózgu - byle mieć, a spłacanie to inny problem.
    Prędzej czy później BANK legalnie zabrałby mu samochód i zlicytował, bo gość nie spłacałby rat.

    Ponadto o kluczykach mógł się dowiedzieć, gdyby czytał warunki. Widać także leń.
  • Gość: Mistrz IP: 188.33.7.* 14.12.10, 11:11
    Absolutnie się z tobą zgadzam !!! Mnie zastanawia jeszcze fakt że gość z taką kwotą renciny dostał taki kredyt !!! Znam ludzi którzy zarabiają 4 razy tyle mają umowę na czas nieokreślony i mogą dostać max 12 tys. nie mając żadnych kredytów. Trzeba było kupić auto za 2 tys. złotych ale pewnie chciało się błysnąć przed sąsiadami.
  • Gość: atx IP: *.ssp.dialog.net.pl 14.12.10, 14:00
    A tu na forum sami "Mistrze" yntelektu nie dopuszczają myśli, że może gość dostał kredyt zanim przeszedł na rente? Patrz post Karolusa wyżej.

    Ale każdy Mistrz i spółka jest najmądrzejszy, wie najlepiej i tak jak mu się ubzdurało tak na pewno rzeczywiście było.
  • Gość: Miszcz i s-ka IP: 195.47.201.* 15.12.10, 13:52
    Gość portalu: atx napisał(a):

    > A tu na forum sami "Mistrze" yntelektu nie dopuszczają myśli, że może gość dost
    > ał kredyt zanim przeszedł na rente? Patrz post Karolusa wyżej.
    >
    > Ale każdy Mistrz i spółka jest najmądrzejszy, wie najlepiej i tak jak mu się ub
    > zdurało tak na pewno rzeczywiście było.

    W przeciwieństwie do Ciebie ATX, my umimy czytować ;)

    Gość wziął 13 tys kredytu. Już teraz ma wezwanie do zapłaty 13 kapitału + 13 odsetek. Znaczy to, że kredyt wziął już dawno i już dawno nie spłaca - jeszcze przed wypadkiem. Prawdopodobnie w ogóle nie zaczął spłacać i miał takie założenie. Jasne? Czytaj, zanim coś nabazgrzesz zarzucając innym naciąganie.
  • Gość: Gość IP: *.home.aster.pl 14.12.10, 10:52
    Chyba nikt nie jest na tyle głupi żeby się ubezpieczać w PZU?
  • jacm76 14.12.10, 10:58
    Będąc na nartach w Austrii zobaczyłem taki oto obrazek : Pod pocztę podjechało auto wysiadła pani i pomaszerowała na pocztę , auto zostało puste z zapalonym silnikiem i kluczykami w środku , dookoła spacerowali ludzie , po 5 minutach pani wyszła z poczty wsiadła do auta i odjechała . Tknęła mnie ta różnica że w bogatych krajach żyje się bardziej beztrosko u nas to niewyobrażalne . Co do ubezpieczycieli to prawda że umowy ubezpieczeniowe tworzone są przez prawników w taki sposób aby była dowolna możliwość interpretacji zapisów umowy i powód do odmowy ubezpieczenia . Co do tego że pan emeryt z 700 zł jest sam sobie winien to tylko po części , kij ma dwa końce jakiś bank podsunął mu umowę która może go doprowadzić do życia z wiecznym zadłużeniem bądź do ruiny ale oczywiście będzie utrzymywał że klient wiedział co podpisuje jak dla mnie nie powinien dostać takiego kredytu .
  • Gość: Vega IP: *.171.105.238.static.crowley.pl 14.12.10, 11:09
    właśnie ta beztroska bogatych powoduje efekt cieplarniany i biedę w krajach III-go świata ( Polska też się do tej grupy zalicza) ciekawa jak długo ten system jeszcze pociągnie.
  • Gość: Pancio Pinczera IP: unknown 14.12.10, 11:04
    To ciekawe, bo ja fabrycznie do nowego auta mam tylko jeden! drugi to tylko taki pasek z elektronicznym zapisem wzoru kluczyka, jak zgubię oryginał to ma posłużyć do dorobienia duplikatu. To podobno teraz standard w Citroenach. I co, też mi odmówią odszkodowania, bo to nie kluczyk? To do zobaczenia w sądzie:).
  • r_mol 14.12.10, 11:08
    A z czego miał zamiar spłacić gdyby mu wozu nie ukradziono?
    Poza tym jak się ma 700 zł renty socjalnej i dwoje dzieci na utrzymaniu to może auto nie jest produktem pierwszej potrzeby?
  • Gość: :Dza IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.12.10, 11:21
    Niestety gazeta oczernia PZU. Nie ma w ogólnych warunkach ubezpieczenia AC w PZU obowiązku posiadania dwóch oryginalnych kluczyków. Informację o kluczykach podaje klient. Może mieć jeden. Proszę o sprostowanie tej informacji.
  • Gość: artus IP: *.xdsl.centertel.pl 14.12.10, 11:23
    Szkoda, że GW znowu odwala żenadę! To nie jest prawda, że trzeba mieć 2 komplety kluczyków! Wystarczy zgłosić przy podpisywaniu ubezpieczenia, że się ma jeden komplet i tyle. Trzeba też dopilnować, żeby agent to odnotował w umowie.
    W zeszłym roku mi ukradli Seicento z jednym kompletem i bez problemu dostałem z Uniqi kasę.
  • Gość: gosciu IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.12.10, 11:24
    Zysk - kilka miliardów ??- nie wiesz o czym piszesz tylko PZU bedzie mailo ponad miliard zysku a cała reszta bedzie pod kreską albo ledwo nad.
    A po 2 nie ma wymogu "mania" 2 kluczyków - tylko przy wypełnianiu wniosku nalezy podac prawdziwą ilosc a nie kazdy klepie 2 a pozniej wychodza cyrki bo 1 był serwisowhy
  • Gość: Sulim IP: 79.175.240.* 14.12.10, 11:26
    Banki dają kredyt chyba tym co z założenia nie są w stanie kredytu spłacić. W banku I chciałem wziąć kredyt hipoteczny 60tys (pod mieszkanie w bloku 36m2 warte ok 100tys) dochody >5tys. Kredytu nie dostałem bo choć zdolność kredytową mam, to mieszkania nie można wycenić bo jest w remoncie (jak robili zdjęcia to były układane panele podłogowe). Bank woli takich co nie spłacają kredytów bo mają z tego więcej korzyści.
  • Gość: nitz84 IP: 195.244.23.* 14.12.10, 11:26
    Wszystko jest napisane w umowie. I o dwóch kluczykach i o dowodzie rejestracyjnym i o terminach. Jeżeli sami nie dotrzymujecie warunków, to czemu oni mają?

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka