KE: wzrost PKB w Polsce wyniesie 4,1 proc. Jest... Dodaj do ulubionych

  • drzewko
  • od najstarszego
  • od najnowszego
  • drzewko odwrotne
  • Jesteśmy mocarstwem
    • Gość: gugcia0 IP: *.dynamic.chello.pl 01.03.11, 12:03
      moze i wyniesie.I co z tego dla przecietnego obywatela - ze sluzba zdrowia coraz gozrzej,z drogami gorzej,w centrum Krakowa same dziury,z cenami coraz gorzej,po tankowaniu zwykly czlowiek dostaje ataku nerwow na caly dzien,mlodzi uciekaja,deficyty panstwa i ZUS rosna,dlug ogolny rosnie,panstwo wycofuje sie z wielu obowiazkow wobec obywatela,nawet takich jakie byly normalne w biednej PRL typu dostep do alergologa,do rehabilitacji,sanatorium,o takich "luksusach" jak kolonie dla dziecka z biednej rodziny nie wspominajac.To co mi z tych 4,1% wzrostu PKB,ja z nich nawet 1 gr nie poczuje,a raczej skutki zapasci i podwyzek poczuje.Tyle mojego swietowania z nowej prognozy KE.
    • ale 55 % długu publicznego -czyli jedziemy na DŁUGACH tak jak USA
      jan paszek
      tnij.org/d892
      pol-ska-to dziwy kraj,dziwni ludzie,historia tez dziwna,potrzeba tu ładu,porzątku-a nie-BURDELU.
      ORMO+ PORNO = DWA KRZYWE CYCE !!!!!!!!!!!!!!!!
    • Gość: 1_facet IP: *.e-wro.net.pl 01.03.11, 12:06
      Tylko tak dlugo mozna zaklinac rzeczywistosc nikt wam juz nie wierzy.

      Juz nie spominajac o tym ze PKB jest wskaznikiem z sufitu zawiera w sobie wydatki na urzednikow i sluzbe zdrowia. Jest tak naprawde wskaznikiem NIEEFEKTYWNOSCI.

      Wydatki na urzednikow - kazdy wie dlaczego nieefektywnosc jest najlepszysm okresleniem.
      Wydatki na sluzbe zdrowia sa innaczej okresleniem ludzi schorowanych i umierajacych. Gdzie tu dorbobyt.
      Wiecej kosumujemy , to znaczy produkty sa coraz gorszej jakosci i szybciej sie psuja lub nie da sie ich zupgreadowac ( np elektorniki ) tylko trzeba kupic caly od nowa. - nieefektywnosc , marnowanie surowcow i planowane psucie produktu w celach zarobkowych.

      Ludzie obudzcie sie.
    • Gość: anal;ityk IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.03.11, 12:07
      Taa, zza biurka w Brukseli świat jawi się w różówych kolorach...
    • I taka dobra prognoza tylko dzięki nieudolnym rządom PO?
      Chyba coś jednak robią,tylko nie zajmują się aborcjami, lustracjami, in-vitro, agentami itp.
      Nie tropią też wymyślonych afer, ani nie demaskują korupcji, którą sami sprowokowali.
      Robią swoje, bez rozgłosu, choć wszyscy (?) chcielibyśmy, żeby robili to szybciej.
      • Gość: 1_facet IP: *.e-wro.net.pl 01.03.11, 12:27
        Tylko tak dlugo mozna zaklinac rzeczywistosc nikt wam juz nie wierzy.

        Juz nie spominajac o tym ze PKB jest wskaznikiem z sufitu zawiera w sobie wydatki na urzednikow i sluzbe zdrowia. Jest tak naprawde wskaznikiem NIEEFEKTYWNOSCI.

        Wydatki na urzednikow - kazdy wie dlaczego nieefektywnosc jest najlepszysm okresleniem.
        Wydatki na sluzbe zdrowia sa innaczej okresleniem ludzi schorowanych i umierajacych. Gdzie tu dorbobyt.
        Wiecej kosumujemy , to znaczy produkty sa coraz gorszej jakosci i szybciej sie psuja lub nie da sie ich zupgreadowac ( np elektorniki ) tylko trzeba kupic caly od nowa. - nieefektywnosc , marnowanie surowcow ktore nie sa nieskonczone i planowane psucie produktu w celach zarobkowych.

        Juz nie wpominajac o takich szczegolach jak pieniadz tworzony z dlugu , infalcja i zanieczyszczenie srodowiska.
      • kompletny rozpad armii, służby zdrowia
        cięcia budżetowe, brak pieniędzy na wszystko - likwiduje sie szkoły, posterunki policji
        ludzie zaczynają się bać przestępców, nie mogą znaleźć lekarza
        PKP się wali, po aktualizacji rozkładu jazdy nikną następne połączenia
        podwyższone podatki, akcyzy, cofnięte ulgi, zabrane pieniądze z OFE
        i co z tego, że PKB jest takie wysokie?
        coś z tymi liczbami jest nie tak

        speedylelek.blox.pl/html
        • Gość: 1_facet IP: *.e-wro.net.pl 01.03.11, 12:45
          Bo PKB to wskaznik przeznaczony do manipulacji.

          Wystarczy zobaczyc co na niego sie sklada , ale 90% populacji nawet tego nie zrobi.
          • i dlatego Tusk o 9.00 rano na tle mapy Europy mówi, że mamy największy wzrost PKB
            a o 11.00 mówi, że przesuwamy budowę dróg na następne lata, bo mamy kryzys
            a tak a propos - kryzys to chyba jest jak gospodarka sie zwija, a nie rozwija
            ale obecny rząd dokładnie żongluje liczbami w dodatku wyrwanymi z kontekstu , tylko po to, żeby pokazać, jacy to oni są debeściaki

            speedylelek.blox.pl/html
        • Gość: B.S. IP: *.marketing-house.pl 01.03.11, 13:18
          chyba zyjemy w innym kraju...


        • Gość: B.S. IP: *.marketing-house.pl 01.03.11, 13:33
          odpowiem cytujac post innego forumowicza z innego watku:

          werter333, 7 dni temu:
          "co teraz powiecie niedowiarki z PIS i SLD ,kiedy mówiłem ,że Polska pod przewodnictwem Donalda Tuska świetnie się rozwija to nazwano mnie klakierem PO .Rośnie przemysł,rosną stadiony ,rośnie budownictwo,eksport,wiosną kiedy ruszą prace budowlane zmaleje stopa bezrobocia do 11%(a wtedy słupki poparcia opozycji poszybują, ale w dół ).Niemcy -potęga gospodarcza dostrzega sukcesy rządu:
          1.reforma armii,zniesienie obowiązkowego poboru, wycofanie wojsk z Iraku
          2.reforma pomostówek
          3.reforma szkolnictwa wyższego(zakłada m.in. ukrócenie procederu wiecznego studiowania tzw.syndrom studenta z Grecji oraz wprowadzenie zakazu prowadzenia zajęć na kilkunastu uczelniach przez wykładowców co bardzo obniżało poziom nauczania)
          4.reforma żłobkowa
          5.reforma sądownictwa(wprowadzenie e-sądów)
          6reforma ordynacji podatkowej(dzięki niej uniknięto zapłaceni ok.600 mln.zł)
          7.reforma wprowadzająca kaganiec na wydatki budżetowe tzw.reguła wydatkowa
          8.reforma podatku VAT(skrócenie czasu otrzymywania należności podatkowych)
          9.wprowadzenie PIT-ów przez internet
          10.wprowadzenie upadłości konsumenckiej dla naprawdę potrzebujących, a nie dla cwaniaków
          11.wprowadzenie ustawy, która umożliwia zawieszenie działalności gospodarczej
          12.reforma edukacji(sześciolatki w szkole)
          13.Jerzy Buzek szefem parlamentu europejskiego
          14.reforma drogowa tzw. specustawa drogowa,nowe prawo środowiskowe,czy też nowe prawo zamówień publicznych ,które spowodowało,że w przetargu startuje 15 a nie jak kiedyś 4 firmy co nie spodobało się kartelowi drogowemu bo spadły ceny
          15.najwyższy wzrost gospodarczy w UE w latach 2008-2010 (sumując PKB w poszczególnych latach)
          16.wielki projekt modernizacji kraju:
          -reforma infrastruktury sportowej czyli największy na świecie program budowy boisk piłkarskich orlik2012 dzięki któremu powstało 1700 boisk, program orlik plus, biały orlik czy wreszcie budowa nowoczesnych stadionów
          -Polska największym placem budowy dróg w UE,w budowie znajduje się 1500 km dróg szybkiego ruchu (ok. 1050 wybudowanych)
          -narodowy program przebudowy dróg lokalnych ok. 5000 km. przebudowanych
          -Polska liderem w wykorzystywaniu funduszy europejskich
          -modernizowanych jest obecnie 1200km. torów na liniach kolejowych, ok.1157 oddanych
          -program modernizacji 71 dworców w całym kraju (za pisu zmodernizowano 1 we Włoszczowej)
          -program rozbudowy lotnisk (8 lotnisk)

          -ranking budowniczych autostrad
          GRABARCZYK –845(tyle km. rozpoczęto)
          POL -242
          SYRYJCZYK -150
          MARAWSKI -143
          POLACZEK -110
          LIBERADZKI -90
          WIDZYK -76
          Sumując Grabarczyk 845, a pozostali razem wzięci 811
          17.podwyżki dla nauczycieli o 30%
          18. zniesieni embarga na mięso
          19.ugoda z Eureko (państwo uratowało 30 mld )
          20.wprowadzenie elektronicznych obrączek dla więżniów
          21.reforma prokuratury(oddzielenie funkcji prok.generalnego od min.sprawiediwości"
          • Gość: kixx IP: *.acn.waw.pl 01.03.11, 13:48
            tylko dlaczego w takim razie jest zoraz gorzej
            rozwoj motorem upadku?
            • Gość: B.S. IP: *.marketing-house.pl 01.03.11, 14:01
              a jakie dane potwierdzaja to, ze rzekomo jest coraz gorzej?
              ja takich nie znam
              • Gość: 1_facet IP: *.e-wro.net.pl 01.03.11, 14:24
                Np takie nieoszukane wskazniki infacyjne , ktore pokazuja ze podstawowe artykuly do utrzymania sie takie jak energia i jedzenie rosna 20% na rok ?
                • Gość: B.S. IP: *.marketing-house.pl 01.03.11, 14:36
                  nieoszukane... dobre sobie. a jakie masz kompetencje, zeby oceniac ktore wskazniki makroekonomiczne sa oszukane, a ktore sa prawdziwe?
                  ostatnio dla przykladu sprawdzalem rachunki za prad i od trzech lat co dwa miesiace place mniej wiecej te sama sume.
                  • Gość: 1_facet IP: *.e-wro.net.pl 01.03.11, 15:00
                    Ide do sklepu i widze .

                    Nie tylko ceny wzrastaja , ale obnizane sa wielkosci produktow i zanizana jakosc ( ukrtya infalcja )

                    A z tym pradem to przeginasz. Dostajesz inny prad niz reszta spoleczenstwa ?
                    • Gość: B.S. IP: *.marketing-house.pl 01.03.11, 15:27
                      dostaje co dwa miesiace blankiet z prognoza na 250 pln. i tak od prawie trzech lat, odkad wynajmuje mieszkanie, w ktorym obecnie mieszkam. ostatnio sie nawet okazalo ze mam ponad 700 pln nadplaty i w ramch wyrownania do wrzesnia prawdopodbnie w ogole nie bede placil za prad.
                      • Gość: OLO IP: 151.59.19.* 01.03.11, 15:44
                        Gość portalu: B.S. napisał(a):
                        > dostaje co dwa miesiace blankiet z prognoza na 250 pln. i tak od prawie trzech
                        > lat, odkad wynajmuje mieszkanie, w ktorym obecnie mieszkam. ostatnio sie nawet
                        > okazalo ze mam ponad 700 pln nadplaty i w ramch wyrownania do wrzesnia prawdopo
                        > dbnie w ogole nie bede placil za prad.

                        Czy ty żeś zdrów na umyśle? jak widać raczej nie bardzo?

                        w CIĄGU TRZECH LAT od końca 2007 o których piszesz, prąd podrożał o 90% (dla użytkownika końcowego ponad połowa rachunku to rożne opłaty)
                        Wypłaty + 10%.

                        g.forsal.pl/p/_wspolne/pliki/283000/i02_2010_220_000_008a_001_283233.jpg
                        biznes.interia.pl/wiadomosci/finanse-osobiste/news/biale-certyfikaty-podniosa-ceny-energii-o-1-do-15-proc,1562732,4141
                        finanse.wp.pl/kat,27004,title,Wysokie-rachunki-za-prad-dobijaja-firmy,wid,10875466,wiadomosc.html
                        finanse.wp.pl/gid,12804131,galeria.html?T[page]=1&ticaid=1b31a
                        biznes.onet.pl/prad-bedzie-systematycznie-drozal-do-2020-r,18567,3791982,1,prasa-detal
                        forsal.pl/grafika/464715,52159,ceny_energii_w_polsce_drozej_niz_u_nas_jest_tylko_na_wegrzech.html
                        g.forsal.pl/p/_wspolne/pliki/283000/i02_2010_220_000_008a_001_283233.jpg
                        podatki.onet.pl/podatek-od-energii-elektrycznej,19923,4080141,1,prasa-detal
                        www.wprost.pl/ar/196780/W-Polsce-najwieksze-podwyzki-cen-energii/
                        cire.pl/item,50450,1,0,0,0,0,0,polscy-producenci-energochlonni-placa-za-energie-elektryczna-najwiecej-w-ue.html

                        www.ogrzewnictwo.pl/index.php?akt_cms=3009&cms=514ETC...
                        • Gość: B.S. IP: *.marketing-house.pl 01.03.11, 16:04
                          ale co probujesz mi wmowic? ze znasz lepiej ode mnie moje rachunki?
                          no prosze Cie...
                          rece mi opadaja...
                          • Gość: olo IP: 151.59.19.* 01.03.11, 16:22
                            Gość portalu: B.S. napisał(a):
                            > ale co probujesz mi wmowic? ze znasz lepiej ode mnie moje rachunki?
                            > no prosze Cie...
                            > rece mi opadaja...

                            Ty ułomny jesteś jakiś? czy co z tobą co nie tak?

                            Piszesz takie oto -BREDNIE-

                            Gość portalu: B.S. napisał(a):
                            > dostaje co dwa miesiace blankiet z prognoza na 250 pln. i tak od prawie trzech
                            > lat, odkad wynajmuje mieszkanie, w ktorym obecnie mieszkam. ostatnio sie nawet
                            > okazalo ze mam ponad 700 pln nadplaty i w ramch wyrownania do wrzesnia prawdopo
                            > dbnie w ogole nie bede placil za prad.


                            Po czym wnioskujesz ze ceny Energi od trzech lat w Polsce się nie zmieniły, co jest totalnym kłamstwem bo rosły najszybciej na świecie !!!!
                            I wrosły o 80-90% !!! (dla użytkownika końcowego) ,podobnie, woda, gaz, węgiel zywność itp.

                            tu masz tabelkę (same ceny enerdi be opłat które rosną jeszcze szybciej)
                            g.forsal.pl/p/_wspolne/pliki/283000/i02_2010_220_000_008a_001_283233.jpg
                            WZROSŁY OD 2007 DO 2009 o 55% (a mamy obecnie 2011.)

                            Więc nie ośmieszaj się na forum bo twoje idiotyczne zwierzenia ile ty płacisz za prąd czy skąd piszesz gdzie pracujesz i zarabiasz ty czy twoi koledzy, nikogo to zupełnie nie interesuje.

                            Liczą się fakty a nie brednie i bzdety.



                            • Gość: B.S. IP: *.marketing-house.pl 01.03.11, 16:38
                              skoro to Cie nie interesuje to czemu tak sie goraczkujesz?
                              po co wytykasz mi gdzie pracuje itd?
                              po co probujesz ze mna dyskutowac od kilku kwadransow?
                              dziwny jestes.
                              zawisc Cie zjada czy co?

                              nie mam zadnego interesu w tym zeby tutaj sciemniac na temat tego co widze dookola siebie. a widze to co napisalem. malo tego, odnajduje potwierdzenie tego co widze w danych statystycznych GUS. nawet w sondzie, kotra jest dolaczona do artykulu, ktory komentujemy.
                              wiec w czym problem? boli Cie moj optymizm? bole Cie moja wiara we wlasne sily i w ten kraj?



                              • Gość: kixx IP: *.acn.waw.pl 01.03.11, 16:48
                                optymista
                                wg mnie boli go twoja glupota
                                • Gość: B.S. IP: *.marketing-house.pl 01.03.11, 16:53
                                  a mnie wasza :-)

                                  jak was tak boli, ze "wszystko drozeje" a Kowalski ma coraz bardziej pod gorke, to czemu nie zaczniecie handlowac tym co tak "dramatycznie" drozeje? bylibyscie wreszcie bogaci, hahahaha.
                                  • Gość: 1_facet IP: *.e-wro.net.pl 01.03.11, 16:57
                                    Skad wiesz ze tego nie robimy ?


                                    • Gość: B.S. IP: *.marketing-house.pl 01.03.11, 17:07
                                      gdybyscie to robili to nie mielibyscie powodu, zeby tutaj tak jęczeć i stękać
                                      • Gość: 1_facet IP: *.e-wro.net.pl 01.03.11, 17:17
                                        To ze ktos potrafi pokonac system w jego wlasnej grze , nie znaczy ze jest egoista i jest mu obojetne co sie dzieje z reszta ludzkosci i dokad ona zmierza.

                                        Pieniadze to nie wszystko.




                              • Gość: olo IP: 151.59.19.* 01.03.11, 16:53
                                Gość portalu: B.S. napisał(a):
                                > skoro to Cie nie interesuje to czemu tak sie goraczkujesz?
                                > po co wytykasz mi gdzie pracuje itd?
                                > po co probujesz ze mna dyskutowac od kilku kwadransow?
                                > dziwny jestes.
                                > zawisc Cie zjada czy co?

                                Zastanów się co piszesz , o co ja się niby gorączkuje?

                                Prostuje tylko twoje głupawe wpisy jakoby inlfalci w PL nie było a ceny Energi stoją w miejscu kiedy WZROSŁY przez wspomniany okres o którym piszesz, REKORDOWO NA ŚWIECIE jak i reszta cen, na którewiększość Polaków przeznacza 80-100% zarobków na (utrzymanie i żywność), będąc coraz to z roku na rok ubożsi.
                                To są fakty!!!

                                Pisz na temat i fakty a nie jakieś puste frazesy co widziałeś bo to nie jest istotnie zupełnie.
                                Ty mnie nie interesujesz zupełnie, tylko brednie które wypisujesz SĄ KŁAMLIWE.
                                Kapujesz?
                                • Gość: B.S. IP: *.marketing-house.pl 01.03.11, 17:06
                                  te Twoje fakty, to sa fakty na miare "oczywiscie oczywistych" faktow JarKacza dotyczacych katastrofy smolenskiej... hahaha

                                  "wszyscy wiedza", "kazdy widzi", "bo kto wierzy w oficjalna inflacje?" itd
                                  "Utzrzymanie mieszkania obecnie 900zł jest juz najdrozsze w Europie"
                                  jakiego mieszkania? jaki metraz? w jakim miescie i dzielnicy? najdrozsze nominalnie czy w stosunku do usrednionych zarobkow? czy te 900 pln to jest sam czynsz czy wliczasz w to oplaty licznikowe? czym mieszkanie jest komunalne czy wynajmowane na wolnym rynku? a moze to srednia rata kredytu hipotecznego? zreszta czy to jest srednia czy mediana?
                                  zonglowac wyrwanymi z kontekstu danymi to i ja potrafie.
                                  takze te towje "fakty" mozna sobie o kant dupy potluc.


                                  a tymczasem wiekszosc osob w zamieszczonej obok sondzie twierdzi ze z gospodarka jest dobrze. i ja tez na wlasnym przykladzie tak twierdze. i tyle mi wystarczy :-))))))
                                  • Gość: olo IP: 151.59.19.* 01.03.11, 17:27
                                    Gość portalu: B.S. napisał(a):

                                    > te Twoje fakty, to sa fakty na miare "oczywiscie oczywistych" faktow JarKacza d
                                    > otyczacych katastrofy smolenskiej... hahaha
                                    >
                                    > "wszyscy wiedza", "kazdy widzi", "bo kto wierzy w oficjalna inflacje?" itd
                                    > "Utzrzymanie mieszkania obecnie 900zł jest juz najdrozsze w Europie"
                                    > jakiego mieszkania? jaki metraz? w jakim miescie i dzielnicy? najdrozsze nomina
                                    > lnie czy w stosunku do usrednionych zarobkow? czy te 900 pln to jest sam czynsz
                                    > czy wliczasz w to oplaty licznikowe? czym mieszkanie jest komunalne czy wynajm
                                    > owane na wolnym rynku? a moze to srednia rata kredytu hipotecznego? zreszta czy
                                    > to jest srednia czy mediana?
                                    > zonglowac wyrwanymi z kontekstu danymi to i ja potrafie.
                                    > takze te towje "fakty" mozna sobie o kant dupy potluc.
                                    >
                                    >
                                    > a tymczasem wiekszosc osob w zamieszczonej obok sondzie twierdzi ze z gospodark
                                    > a jest dobrze. i ja tez na wlasnym przykladzie tak twierdze. i tyle mi wystarcz


                                    Ceny gazu, prądu, wody są już najwyższe w Europie wiec co za tym idzie i ceny utrzymania mieszkania czyli wyżej wspomniane + śmieci ,fundusz remontowy itp.

                                    gospodarka.gazeta.pl/gospodarka/1,33181,8301175,Utrzymanie_mieszkania_w_Polsce_najdrozsze_w_Europie.html
                                    800ZŁ to było średnio za mieszkanie ponad roku temu(dane dostarczone), obecnie to ponad 900zł a za momencik ponad 1000zł.
                                    Zważywszy na fakt co się dzieje z cenami węgla, wody ,gazu ect.
                                    podatki.onet.pl/wegiel-bedzie-drogi-jak-cygara-i-kapelusze,19923,4197382,1,prasa-detal
                                    oraz to ze większość pali węglem bo tańszy (40% czym popadnie śmieciami ,bo i węgiel jest za drogi)
                                    Utrzymanie osiągnie 1100zł(wysokość płacy minimalnej) i będzie najwyższe na świecie Z ZAROBKAMI DLA WIĘKSZOŚCI 1500ZŁ !!!!


                                    W 2011 ->
                                    finanse.wp.pl/gid,12990432,galeria.html?T[page]=3
                                    W tym roku przykładowo:
                                    Woda (za m3)
                                    Tyle kosztuje: 4,50 zł + 35%
                                    Tyle zapłacisz: 6 zł

                                    Ścieki (za m3)
                                    Tyle kosztuje: 5,20 zł + 75%
                                    Tyle zapłacisz: 9 zł

                                    Wywóz śmieci (1 miesiąc)
                                    Tyle kosztuje: 6 zł + 100%
                                    Tyle zapłacisz: 12 zł
                                    • Gość: olo IP: 151.59.19.* 01.03.11, 17:50
                                      Jak widać wszystko się zgadza:

                                      Ceny węgla od końca 2007r wrosły z 320zł do 700zł obecnie czyli 120% (podobnie jak rezta kosztów utrzymania)

                                      Zarobki większości +10% lub wcale, a ty śmiesz twierdzić ze jest lepiej? niedługo będą rozróby jak w Egipcie ,ludziska już nie mają za co kupić jedzenia , bieda i zubożenie galopuje.

                                      biznes.interia.pl/prasa/puls-biznesu/news/kopalnie-jednoczesnie-podnosza-ceny-wegla,989719,3410
                                      8 października 2007 (07:02)
                                      Za asortyment typu "orzech" trzeba zapłacić około 320 zł za tonę


                                      podatki.onet.pl/wegiel-bedzie-drogi-jak-cygara-i-kapelusze,19923,4197382,1,prasa-detal
                                      01.03.2011 12:13
                                      Węgiel będzie drogi jak cygara i kapelusze
                                      Już teraz płacę około 700 złotych za tonę. To bardzo drogo. Cena węgla zbliża się do ceny gazu, a teraz ma jeszcze wzrosnąć? To nie fair!



                                      • Gość: B.S. IP: *.marketing-house.pl 01.03.11, 18:04
                                        tak tak, jak w Egipcie...
                                        marzenie scietej glowy.
                                        psy szczekaja, karawana jedzie dalej.

                                        jak Cie tak bola ceny wegla, to zaloz kopalnie. albo chociaz zostan gornikiem. bedzie Cie stac na cygara.


                                        swoja droga, moj poprzedni komputer (moje podstawowe narzedzie pracy) w 2006 roku kupowalem na kredyt za rownowartosc moich trzymiesicznych zarobkow. w zeszlym roku na jesieni kupilem nowy i zaplacilem za niego mniej niz moja jednomiesieczna pensje. dodam, ze moj nowy komputer ma konfiguracje rownie zaawansowana co poprzedni w chwili kupna.
                                        • Gość: olo IP: 151.59.19.* 01.03.11, 18:18
                                          > tak tak, jak w Egipcie...
                                          > marzenie scietej glowy.
                                          > psy szczekaja, karawana jedzie dalej.


                                          > jak Cie tak bola ceny wegla, to zaloz kopalnie. albo chociaz zostan gornikiem.
                                          > bedzie Cie stac na cygara.


                                          > swoja droga, moj poprzedni komputer (moje podstawowe narzedzie pracy) w 2006 ro
                                          > ku kupowalem na kredyt za rownowartosc moich trzymiesicznych zarobkow. w zeszly
                                          > m roku na jesieni kupilem nowy i zaplacilem za niego mniej niz moja jednomiesie
                                          > czna pensje. dodam, ze moj nowy komputer ma konfiguracje rownie zaawansowana co
                                          > poprzedni w chwili kupna.

                                          Zabawny jesteś hi hi
                                          Mnie ceny węgla nie bolą ale większość społeczeństwa tak !!!!
                                          Przecie pytałeś pacanku o KOSZT utrzymania mieszkania na co ci odpowiedziałem , a ceny węgla jak najbardziej się łączą z tym kosztem... więc? ...udajemy nierozgarniętego ??


                                          Czy ty nie widzisz swojej głupoty? z tymi pierdołami o których piszesz?
                                          Ja dwa lata temu na komputer pracowałem 2 dni , a w tym roku dodałem nowy w prezencie?
                                          I co z tego wynika? he he coś sensownego?
                                          Co to ma wspólnego z większością Polaków ?
                                          • Gość: B.S. IP: *.marketing-house.pl 01.03.11, 18:33
                                            rozumiem, ze jak zapalki zdrozeja z 1 pln na 4 pln to pojdziesz sie powiesic?
                                            w koncu to 400%

                                            jakbys byl pacanie torche madrzejszy, to bys wiedzial, zew krajach rozwinietych koszty biezacego utrzymania (jedzenie, mieszkanie oplaty itd) pochlaniaja relatywnie wieksza czesc zarobkow niz w krajach nisko rozwnietych. z drugiej strony konsumpcja dobr wysoko przetworzonych (AGD, RTV, komputery, samochody itd) jest relatywnie tansza stosunku do zarobkow.
                                            to jest uniwersalna zasada, kotra wynika z tego co napedza rozwoj czyli produkcji dobr wysoko przetworzonych, a nie biezacej polityki jakiegokolwiek rzadu (czy bedzie to PIS czy PO czy SLD). w karach biednych jest na odwrot: tanie utrzymanie i zaporowe ceny dobr konsumpcyjnych.
                                            jestesmy trakcie sukcesywnego przechodzenia od jednego modelu do drugiego, a ty podnosisz larum jakby to byl koniec swiata. nie potrafisz sie dostoswac? to wyemigruj do Chin, skoro twierdzisz sila nabywcza przecietnej pensji robotnika jest tam wyzsza niz w Polsce.
                                            • Gość: olo IP: 151.59.19.* 01.03.11, 19:06
                                              Gość portalu: B.S. napisał(a):

                                              > rozumiem, ze jak zapalki zdrozeja z 1 pln na 4 pln to pojdziesz sie powiesic?
                                              > w koncu to 400%
                                              >
                                              > jakbys byl pacanie torche madrzejszy, to bys wiedzial, zew krajach rozwinietych
                                              > koszty biezacego utrzymania (jedzenie, mieszkanie oplaty itd) pochlaniaja rela
                                              > tywnie wieksza czesc zarobkow niz w krajach nisko rozwnietych. z drugiej strony
                                              > konsumpcja dobr wysoko przetworzonych (AGD, RTV, komputery, samochody itd) jes
                                              > t relatywnie tansza stosunku do zarobkow.
                                              > to jest uniwersalna zasada, kotra wynika z tego co napedza rozwoj czyli produkc
                                              > ji dobr wysoko przetworzonych, a nie biezacej polityki jakiegokolwiek rzadu (cz
                                              > y bedzie to PIS czy PO czy SLD). w karach biednych jest na odwrot: tanie utrzym
                                              > anie i zaporowe ceny dobr konsumpcyjnych.
                                              > jestesmy trakcie sukcesywnego przechodzenia od jednego modelu do drugiego, a ty
                                              > podnosisz larum jakby to byl koniec swiata. nie potrafisz sie dostoswac? to wy
                                              > emigruj do Chin, skoro twierdzisz sila nabywcza przecietnej pensji robotnika je
                                              > st tam wyzsza niz w Polsce.

                                              He he brak słów ,cycki opadają

                                              Sam sobie strzelasz w stopę.
                                              Przecie baranku sęk w tym ze koszty utrzymania rosną w Polsce i pochłaniają PROCENTOWO coraz wyższa część zarobków ,O TYM WŁAŚNIE PISAŁEM !!!!

                                              Więc jak to jest wreszcie he he? do którego" modelu sukcesywnie przechodzimy" od 23 lat? z biedy do nędzy?
                                              W 1999r wydatki na utrzymanie, żywność transport były o ~40% niższe jak obecnie (% od ówczesnych zarobków dla większości społeczeństwa), w takim 1976r były one 2x niższe ?

                                              >w karach biednych jest na odwrot: tanie utrzym
                                              > anie i zaporowe ceny dobr konsumpcyjnych

                                              Przecie UTRZYMANIE W POLSCE jest DROŻSZE jak na bogatym zachodzie. (nominalnie czy % i rośnie z roku na rok = biedniejemy)
                                              W Polsce są zaporowe ceny wszystkiego.........
                                              Więc ?

                                              • Gość: B.S. IP: *.marketing-house.pl 01.03.11, 19:25
                                                w nic sobie nie strzelam. pisze o naturalnym procesie, ktory trwa w Polsce nieprzerwanie i plynnie od wprowadzenia planu Balcerowicza, a ktory pomylil ci sie z zapowiedzia konca swiata. wyskakujesz z jakimis danymi z sufitu o tym jakoby wszystko drozalo z roku na rok o kilkadziesiat procent. dziwne, ze to przeoczylem... w Polsce zywnosc jest wciaz o wiele tansza niz na Zachodzie. a elektronika drozsza. sukcesywnie to sie zmienia - zywnosc (ale tez uslugi, mieszkania itd) beda drozaly a elektronika (ale tez np ubrania, AGD, samochody itd) bedzie taniala.

                                                • Gość: olo IP: 151.59.19.* 01.03.11, 19:40
                                                  Gość portalu: B.S. napisał(a):
                                                  > w nic sobie nie strzelam. pisze o naturalnym procesie,

                                                  Ty koleś bredzisz podałem ci stertę danych fakty a ty udajesz głupiego.
                                                  Ceny utrzymania rosną procentowo do zarobków czyli według tego co przytoczyłeś Polacy biednieją.
                                                  Ceny żywności są identyczne jak na zachodzie , w Włoszech ,Niemczech jest już taniej ,z tym ze ceny żywności rosną w Polce najszybciej chyba na świecie, jak i energii gazu etc.
                                                  Wypłaty WIĘKSZOŚCI praktycznie od 3 lat stoją w miejscu kiedy koszty utrzymania wzrosły o 50%

                                                  I bredź więcej bo w przeciwieństwie do ciebie to o czym pisze popieram faktami.

                                                  > wyskakujesz z jakimis danymi z sufitu o tym jakoby
                                                  > wszystko drozalo z roku na rok o kilkadziesiat procent.

                                                  I bredź więcej, ja w przeciwieństwie do ciebie opieram się na faktach.
                                                  Nie ośmieszaj się, podałem ci wszystkie dane linki, ty sobie jak widać wysysasz banialuki z palucha, gdyż fakty ci się nie podobają.


                                                  • Gość: B.S IP: *.marketing-house.pl 01.03.11, 20:11
                                                    to ze cos nazywasz faktami, jeszcze nie znaczy ze ja musze je za takie uwazac.
                                                    "najszybciej chyba na swiecie"... wolnego..
                                                    to najszybcej czy "chyba najszybciej"? "chyba najszybciej" to nie jest fakt, tylko opinia gamoniu.
                                                    "Wypłaty WIĘKSZOŚCI praktycznie od 3 lat stoją". to stoja praktycznie czy teoretycznie?
                                                    i co jest faktem bardziej "autentycznym" stanie praktyczne czy stanie teoretyczne?
                                                    (pomijajac to ze to i tak jest bzdura, bo srednie wynagrodzenie i tak rosnie o kilka procent szybciej niz przyrasta inflacja, adekwatnie do wzrostu wydajnosci pracy)

                                                    "rosna procentowo do zarobkow". chcialbys zeby bylo madrze, a wyszlo glupio. moga rosnac proporcjonalnie albo odwrotnie proporcjonalnie do czegos. "rosna procentowo" nic nie znaczy, mimo ze stwarza pozory "fachowosci". poza tym nawet jesli chciales powiedziec (jak sie domyslam), ze ceny rosna proporcjonalnie do zarobkow to swiadczy to co najwyzej o stagnacji a nie o pauperyzacji wlascicieli owych zarobkow.

                                                    tak wiec zycze ci gamoniu lepszych kompetencji metodologicznych i bardziej precyzyjnego jezyka wypowiedzi, bo poki co, belkoczesz niemozebnie przywolujac jakas sraczke roznych wyrwanych z kontesktu danych, ktorych nawet nie jestes w stanie wlasciwie przeanalizowac ani nawet poprawnie nazwac. za to rwiesz sie do obrazania mojej skromnej osoby. w kolejnym juz poscie zarzucasz mi, ze klamie, jestem glupi...

                                                    wlasnie mi sie odechcialo marnowac na ciebie moj czas.
                                                    zegnam.

                                                  • Gość: olo IP: 151.59.19.* 01.03.11, 20:53
                                                    Czy ty jesteś normalny?
                                                    Nie piszesz na temat czepiłeś się o jakiś przejęzyczenie.

                                                    Podałem ceny gazu, prądu , węgla ,wody żywności ich wzrost oraz źródła,z czym się nie z zgadzasz?

                                                    Starasz się negować FAKTY zajdź mi kraj w którym ceny żywności i Energi wrosły by szybciej w ostatnich latach od Polski?
                                                    Piszesz na forum Gospodarka jakieś pierdy o sobie? kogo to interesuje?, jeśli nie masz nic sensownego do napisania to nie pisz , zacznij pisać pamiętnik.







                              • Gość: 1_facet IP: *.e-wro.net.pl 01.03.11, 16:55
                                Tak znam kilku bezrobotnych co na PO glosowali i w sondzie tez by mowili ze gospodarka idzie do przodu bo tak im podali w telewizji
                                • Gość: B.S. IP: *.marketing-house.pl 01.03.11, 17:09
                                  nie jestem bezrobotny. wrecz przeciwnie. robota sama do mnie przychodzi, a ja sobie wybieram te zlecenia, kotre mnie interesuja i mi sie najbardziej oplacaja.
              • Gość: olo IP: 151.59.19.* 01.03.11, 14:43
                Gość portalu: B.S. napisał(a):
                > a jakie dane potwierdzaja to, ze rzekomo jest coraz gorzej?
                > ja takich nie znam

                Wszelkie dane to potwierdzają.
                A ty się koleś nie ośmieszaj tymi bzdurami. każdy widzi jak jest.



                Polacy są coraz biedniejsi z roku na rok inflacja dla większości to 20%.
                W w 1999r za płacę minimalną czy średnia stać był wiele więcej ,podstawowych produktów ,usług na które statystyczny polak wydaje ponad 80% swoich dochodów.

                Żywność, utrzymanie mieszkania (woda, gaz ,węgiel, energia etc.), paliwo transport.

                ---Ceny benzyny z 1,9zł w 99r do "5,08" zł koniec 2010 wzrost o "170%"
                ----Utrzymanie mieszkania ,kupno czy wynajem wzrost o 300%
                ----Zywnosc wzrost o 240%

                żywność + utrzymanie mieszkania + transport to 75% wydatków rodziny.

                Cena m3 gazu w 1999r wynosiła 80roszy obecnie ponad 3zł wzrost o 280%
                Cena chleba (1kg) w 1999roku 0,90zł obecnie 6zł (duzo gorszego jakosciowo) wzrost ponad 500%
                Ceny mieszkan i wynajmu + 300~400%
                Utrzymanie mieszkania +250~300%


                Wszyscy biednieją w tempie zastraszającym....
                -Pensja minimalna w 1999r wynosiła ~490zł obecnie 984zł wzost o 100%,
                -średnia krajowa wzrost z od 1999 do 2009 70%,

                To są fakty !!! W TYM ROKU POLACY KUPILI O 15% MNIEJ JEDZENIA PRASY O 33%
                Cały wzrost gospodarczy był skonstruowany na aucie z kratką i strachem przed wat.



                wiadomosci.wp.pl/kat,1347,title,Prawie-jedna-czwarta-Polakow-zyje-w-skrajnej-biedzie,wid,12018795,wiadomosc.html
                Prawie jedna czwarta Polaków żyje w skrajnej biedzie

                polskalokalna.pl/wiadomosci/mazowieckie/warszawa/news/pah-co-trzeci%3E%20e-dziecko-przychodzi-niedozywione,1013988
                Jak poinformował we wtorek na konferencji prasowej w Warszawie członek zarządu Polskiej Akcji Humanitarnej Grzegorz Gruca badania wykazują, że co trzecie dziecko w Polsce przychodzi do szkoły niedożywione.

                www.dzienniklodzki.pl/stronaglowna/311018,lodzkie-zywnosc-droga-jak-nigdy,id,t.html
                2010-09-23 06:01:01, aktualizacja: 2010-09-23 10:30:09
                Koszyk z ziemniakami, marchewką, cebulą, pomidorami, jabłkami i cytrynami (wszystko po kilogramie) oraz główką kapusty w sklepach województwa łódzkiego kosztuje średnio 26,48 zł. Rok temu za te same zakupy płaciliśmy średnio tylko 16,83 zł!

                W porównaniu z wrześniem 2009 r. ziemniaki są droższe o 44 proc., cytryny o 46 proc., cebula o 47 proc., a kapusta o 92 proc., ponad dwa razy droższe są pomidory (wzrost o 105 proc.).


                finanse.wp.pl/kat,104124,title,Olbrzymie-podwyzki-cen-w-2011-roku-nawet-o-50-proc,wid,13141351,wiadomosc.html
                Rok 2011 będzie rokiem wielkich podwyżek cen towarów w Polsce. Za niektóre produkty może nam przyjść zapłacić nawet do 50 proc. więcej - pisze "Dziennik Gazeta Prawna"
                • Gość: B.S. IP: *.marketing-house.pl 01.03.11, 15:10
                  "kazdy widzi jak jest", "oszukane wskazniki"...
                  co jeden tutaj to madrzejszy...

                  skoro podstawowe produkty tak Twoim zdaniem podrozaly, to jakie produkty az tak dramatycznie potanialy, ze zeszloroczna inflacja liczona dla calego rynku wyniosla mniej niz 4 procent?
                  czyzby kawior i ferrari zaczeli w Polsce sprzedawac za grosze?

                  osmieszasz sie. od kilku lat wydaje podobne kwoty na jedzenie.
                  a moje zarobki w ciagu ostatnich 5 lat wzrosly nominalnie o jakies 200-300%. i nie mam stalej cieplej posadki u szwagra w firmie, tylko jestem wolnym strzelcem zyjacym z umow o dzielo, wiec naprawde bardzo szybko szybko zauwazam koniunkture i dekoniunkture na rynku.
                  • Gość: olo IP: 151.59.19.* 01.03.11, 15:28
                    "kazdy widzi jak jest", "oszukane wskazniki"...
                    > co jeden tutaj to madrzejszy...
                    >
                    > skoro podstawowe produkty tak Twoim zdaniem podrozaly, to jakie produkty az tak
                    > dramatycznie potanialy, ze zeszloroczna inflacja liczona dla calego rynku wyni
                    > osla mniej niz 4 procent?


                    A kto jest tak głupi i wierzy i podaje oficjalną inflację? hi hi przecie to są brednie.

                    Tu masz fakty: (NIE TWOJE BREDNIE)

                    Od 1999roku płace wzrosły o 90% a ceny:
                    Energia elektryczna podrożała przez 12lat OD 1999kuo 300%
                    Cena gazu z 80groszy w 1999r wzrosła do ponad 3zł w 2010r
                    www.money.pl/gospodarka/wiadomosci/artykul/sa;nowe;ceny;gazu;obnizka;symboliczna,49,0,449585.html
                    Czyli o 280% tak samo WODA ,ENERGIA, PALIWA 200%, ponad 200% ŻYWNOŚĆ ,300% MIESZKANIA i WYNAJEM.
                    Płace wzrosły od 1999roku: o 100% minimalna ,o 90% średnia.

                    Polak w 1999roku za minimalną 490zł mógł kupić 612 M3 gazu obecnie 326 M3 (podobnie z wodą, energią etc.)
                    Benzyny 1999roku 1,9zł za minimalną 490zł mógł kupić 258 LITRÓW obecnie za 5zł 196 litrów

                    Chleb 900-1000gram 1999r kosztował 1,2zł (mógł kupić 408) obecnie 5,5zł (kupi tylko 178)

                    Obecna cena ziemiaków 0,5Eu tyle co na zachodzie zwala znóg, a to podstawowy składnik wyzywienia Polaków 120kg rocznie 1/3kg dziennie wzrost ceny o 100% tylko w tym roku,podobnie jak innych warzyw owoców.

                    Kiedy w Włoszech po podwyżce makaronu o 25% do protestu przystąpiło 67% procent Włochów i nie kupiło ani nie jadło w czwartek makaronu. (CENY SPADŁY)
                    Tyle ze w WŁOSZECH 500gram makaronu durum kosztuje 22centy a w Polsce 80 centów ,ziemniaki są w tej samej cenie.
                    turystyka.wp.pl/kat,1,title,bojkot-makaronu-we-wloszech-,wid,9207979,artykul.html

                    itp.. itd.. etc..

                    Wy dalej wierzcie w dobrobyt i rozwój jaki wam w mediach serwują,kiedy po cichu stajecie się nędzarzami.
                    Będą wam wmawiać że teoretycznie stać was na więcej butelek wódki czy telewizor hi hi,
                    Tyle ze pod warunkiem ze nigdzie przez ten czas nie będzie mieszkać jeść i jezdzić itp.
                    Utzrzymanie mieszkania obecnie 900zł jest juz najdrozsze w Europie , tak jak prąd ,gaz woda itp.
                    A niedługo najdrozsze na swiecie przy zarobkach wiekszosci 300-400EU.
                    finanse.wp.pl/kat,43956,title,Utrzymanie-mieszkania-w-Polsce-najdrozsze-w-Europie,wid,12608799,wiadomosc.html
                    finanse.wp.pl/gid,12990432,galeria.html?T[page]=3
                    W tym roku przykładowo:
                    Woda (za m3)
                    Tyle kosztuje: 4,50 zł + 35%
                    Tyle zapłacisz: 6 zł

                    Ścieki (za m3)
                    Tyle kosztuje: 5,20 zł + 75%
                    Tyle zapłacisz: 9 zł

                    Wywóz śmieci (1 miesiąc)
                    Tyle kosztuje: 6 zł + 100%
                    Tyle zapłacisz: 12 zł



                    www.wprost.pl/ar/132970/Tajna-inflacja/?O=132970&pg=0
                    • Gość: olo IP: 151.59.19.* 01.03.11, 15:59
                      > Kiedy w Włoszech po podwyżce makaronu o 25% do protestu przystąpiło 67% procen
                      > t Włochów i nie kupiło ani nie jadło w czwartek makaronu. (CENY SPADŁY)
                      > Tyle ze w WŁOSZECH 500gram makaronu durum kosztuje 22centy a w Polsce 80 centów
                      > ,ziemniaki są w tej samej cenie.
                      > rel="nofollow">turystyka.wp.pl/kat,1,title,bojkot-makaronu-we-wloszech-,wid,9207979,artykul.html
                      >
                      > itp.. itd.. etc..

                      Błąd nie doceniłem inflacji w Polsce taki makaron to wydatek minimum 1,25 eu
                      4x drożej niż w Włoszech,zresztą wszystko jest już droższe w Polsce. (usługi tańsze) a zarobki 4-5x mnisze.

                      cotanio.pl/szukaj/500gram+makaron+durum
              • robisz zakupy,placisz czynsz,oplacasz rachunki za media?
                przyjrzyj sie rachunkom,nawet jesli nawet na niektorych z nich widnieje podobna kwota,to nie dlatego,ze ceny sie nie zmienily,tylko dlatego,ze mniej czegos kupujesz,czy zuzywasz.
                Oczywiscie,sa pojedyncze uslugi,ktore stanialy,ale z reguly jest to zwiazane z rozwojem technologii(czyli internet,telefonia,czy nawet zuzycie benzyny) niz rzeczywista obnizka
          • Gość: W IP: *.play-internet.pl 01.03.11, 14:46
            To co piszesz to prawie prawda, tyle tylko że rząd właśnie obcina kasę na drogi oraz modernizację kolei. Większość autostrad miała być gotowa przed Euro 2012, droga S7 z Grójca do Warszawy miała być gotowa do 2012 (może będzie w 2015), linia kolejowa Warszawa - Radom - Kielce miała być przebudowana do 2012 (może będzie w 2015).
            e-sądy nie spełniają założeń, ustawie żłobkowej się nie przyglądałem ale już czytałem opinię że w zasadzie nic nie zmieni.
            W dlaszym ciągu nie mamy zmiany w KRUS oraz wcześniejszych emeryturach dla wielu uprzywilejowanych zawodów. Wojsko, policja, sądy są wyłączone z powszechnego ubezpieczenia emerytalnego.
            To co podałeś to jest ułamek tego co obiecywało PO:
            - podatek liniowy
            - likwidacja belki, a zabierają się za rozszerzenie na jednodniówki
            - obniżenie podatków, a nam właśnie wzrósł VAT
            - tzw. jedno okienko i rzeczywiście mamy jedno okienko w każdym urzędzie
            - e-administracja - to na razie kpina

            Ja zamierzam latem opuścić tę zieloną wyspę i zamieszkać u naszych zachodnich sąsiadów.
      • Gość: jox IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.03.11, 13:22
        > Robią swoje, bez rozgłosu, choć wszyscy (?) chcielibyśmy, żeby robili to szybciej.

        Nie. Nie chcielibyśmy, żeby jeszcze szybciej podnosili podatki, żeby jeszcze szybciej zwiększali liczbę urzędników, żeby jeszcze szybciej zabierali miastom pieniądze na obwodnice, żeby jeszcze szybciiej zamykali szkoły i przychodnie, żeby jeszcze szybciej likwidowali połączenia kolejowe i podnosili ceny biletów....

        Ja rozumiem, że Ci płacą za klakę, ale nie ośmieszaj się, nawet anonimowo, bo to źle wpływa na psychikę.
    • Gość: Puszek de katzen IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.03.11, 12:23
      Skoro jest tak dobrze to dlaczego jest tak źle?
    • Cieszę się, ze PKB Polski jest na tak wysokim poziomie. Cieszą mnie tak dobre prognozy dla naszego kraju. Cieszę się, że po tylu latach zaczynają sie z nami liczyć najwięksi tego świata. Martwi mnie tylko fakt jak to wszystko ma się do mojej egzystencji tu na dole? Jak to wysokie PKB odbija się na poziomie moich dochodów, mojej sile nabywczej itp. Nie czuje żadnej różnicy od ponad 10 lat. Póki co do klasy średniej EU wciąż mam daleko, a do granicy ubóstwa bliżej. Zastrzegam, że nie siedzę na tyłku z założonymi rękoma i nie czekam aż mi podsuną pod nos. Działam, pracuję, staram się dobrze wykonywać swoją pracę, a mimo to wciąż muszę uważać na każdą wydaną codziennie złotówkę, by po zakupie kilograma kiełbasy starczyło mi jeszcze jutro na chleb.
      • Gość: 1_facet IP: *.e-wro.net.pl 01.03.11, 12:49
        Zaczynajac od tego ze tzw demokracja to sponsorowanie swoich ludzi na stanowiska publiczne .

        Pieniadz tworzony z dlugu , ktory potem trzeba splacac = coraz wieksze podatki , do tego inflacja , to jest podwojne opodatkowanie przecietnego obywatela.

        Tzw wolny rynek to celowe psucie produkcji i i inne rozne smaczki , aby cykliczna konsumpcja mozna byc utrzymana bo innaczej koniec gospodarki.

        • Gość: B.S. IP: *.marketing-house.pl 01.03.11, 13:01
          ignorant
          • Gość: 1_facet IP: *.e-wro.net.pl 01.03.11, 14:03
            Chyba ty.

            Jakis argument moze ?
            • Gość: B.S. IP: *.marketing-house.pl 01.03.11, 14:32
              taki na przyklad, ze od poczatku nowozytniej ekonomii rozwoj gospodarczy jest wpsolfinansowany przez zaciaganie dlugow. i tja naprawde nie ma innego modelu rozwoju. nawet chiny, ktore sa przykladem panstwa roziwjajcego sie najbardziej organicznie (czytaj: poprzez niewolcznia prace sowich mieszkancow) na swiecie, maja zadluzenie na poziomie ok 20 proc PKB.

              poza tym zadluzenie moze nominalnie wrastac, a jego relacja do PKB malec. jeszcze niedawno tak bylo w Polsce. w ciagu ostatnich kilku lat zadluzenie wachalo sie w granicach 40-45 PKB.
              wazne zeby nie zadluzac sie szybciej niz sie rozwijamy. teraz zadluzamy sie w duzej mierze po to zeby sfinansowac wklad wlasny do inwestycji "unijnych". fundusze unijne sa tak skonstruowane, ze zadluzajac sie np na 50% wartosci (albo nawet mniej) inwestycji drugie 50% (albo wiecej) dostajemy od unii za frajer. przypomne, ze sa to glownie inwestycje w infrastrukture, ktore zaczna procentowac dopiero za jakis czas. gdybysmy sie teraz nie zadluzyli, zeby sfinansowac wklad wlasny do tych inwestycji, to by nam te pieniadze unijne przepadly. bylibysmy dzisiaj bez dodatkowych dlugow, ale tez bez tej calej budowanej wlasnie infrastruktury komunikacyjnej i telekomunikacyjnej, kotra jest warunkiem i katalizatorem przyszlego wzrostu. dzieki dofinansowaniu z Unii dzisiaj mamy okazje to zbudowac za pol darmo. gdybysmy sami mieli to sfinansowac, to dopiero wtedy musielibysmy sie zadluzyc na potege... a tak, mamy manne z nieba: stosunkowo niewielkim kosztem wlasnym (nowe dlugi) budujemy inwestycje, ktore sa warte duzo duzo wiecej i o ktorych moglibysmy tylko pomarzyc gdyby nie Unia. przypomne tylko, ze wielkie publiczne inwestcje w infrastrukture (tzw New Deal) wydzwignely USA z wielkiego kryzysu i stworzyly podstawy dla ich potegi z czasow IIwojny swiatowej (ktora trwa do dzisiaj). Zainicjowany po wojnie plan Marshalla pozwolil z kolei podziwgnac sie ze zniszczen powojennych Zachodniej Europie. Dzisiaj w Polsce mamy kombinacje tych dwoch czynnikow. za 5-10 lat bedziemy bogatym krajem. jestem tego pewien.

              • Gość: 1_facet IP: *.e-wro.net.pl 01.03.11, 14:53
                Co znaczy nie ma innego modelu rozwoju.

                Tzn nikt go nie wprowadzil , a jedyny kraj ktory startowal od nowa i tego nie mial to stany zjednoczone . niestety przegraly wojne o niepodleglosc.

                Sa tysiace innych modeli , tylko kazdy kto odwazyl sie przeciwsiatic pienedzmi z dlugu ginal.

                Lincoln , Hitler , Kenedy.

                Gadasz i paplasz o pkb a nawet nie wiesz z czego ono sie sklada.
                Za 5-10 lat to tego systemu juz nie bedzie , kazda piramida finansowa kiedys sie musi zalamac.

              • Gość: stan IP: *.tcd.ie 01.03.11, 14:59
                No niektorzy juz dzis zyja jak w bogatym kraju ale zdecydowana wiekszosc jest uboga.
                I bardzo chcialbym abys mial racje ale niestety obawiam sie ze te tak swietne statystyki oznaczaja wylacznie wieksze rozwarstwienie spoleczenstwa.
                Waska grupa ludzi zarabia duzo i coraz wiecej inni maja te same pensje przy rosnacych wydatkach od lat.
                Statystyka jest jednak swietna.

                n.b.
                Coz z tego ze np Chiny maja od wielu lat niesamowity wzrost gospodarczy? Wiekszosc ludzi zyje tam na granicy ubostwa.
              • Gość: ronald IP: *.adsl.inetia.pl 01.03.11, 15:02
                Te unijne programy to przykrywka do transferów publicznych pieniędzy do kieszeni różnych cwaniaków, którzy za grubą kasę najpierw piszą wnioski, potem je sprawdzają, potem jeszcze organizują specjalne szkolenia itp.
                W rezultacie koszt komputera w unijnym "programie walki z wykluczeniem cyfrowym" w mojej gminie wynosi ponad 12 000 zł (tak: dwanaście tysięcy zł za sztukę, ze złota ten laptop czy co?) dla stu kilkudziesięciu teoretycznie najuboższych rodzin, a, zapomniałem gmina musi jeszcze powołać specjalną komisję żeby ustalić komu taki komputer przysługuje
                Nawet jeśli UE sfinansuje 70% ceny takiego komputera, to za 3600 można kupić nie jeden ale dwa laptopy
                Tak się organizuje większość projektów unijnych, środki z funduszy się przeżera a na wkład własny samorządy zaciągają długi, które my jako podatnicy spłacamy

                "Miś" aktualny jak nigdy: najlepszą kasę ciągnie się na wielkich słomianych inwestycjach
              • Kolego za 5 czy 10 lat to tego kraju już nie będzie, ale widze jeszce jestes w różowych okularach i nie widzisz jak UE powoli się rozpada...
              • Gość: B.S. IP: *.marketing-house.pl 01.03.11, 15:28
                Zal mi was.
                • Gość: 1_facet IP: *.e-wro.net.pl 01.03.11, 15:37
                  Jak argumenty nie docieraja to predzej czy pozniej sie przekonasz na wlasnej skorze
                  • Daj spokój, musi mu się nalać na łeb by zrozumiał, pozatym sprawdz po IP gdzie pracuje i wszystko jasne
                    • Gość: B.S. IP: *.marketing-house.pl 01.03.11, 16:02
                      to nie jest moj sluzbowy komputer.
                      jestem wolnym strzelcem. realizuje tu tylko zlecenie na umowe o dzielo. za chwile bede pewnie robil zlecenie dla jakiejs innej firmy. a za tydzien bede w jeszcze kolejnej. albo bede zarywal kolejna noc przed laptopem u siebie w domu. a za miesiac moge moge byc w Londynie albo Paryzu. ale nie chce, bo wlasnie tutaj w Polsce mam lepsze warunki do rozwoju w moim zawodzie. a nie boje sie konkurencji ani wyzwan. i nie oczekuje, ze ktos mi cos da za darmo. duzo pracuje, ale tez widze tego efekty. i nikt mi nie wmowi, ze mi sie one przywidzialy a dookola tylko morze nedzy. pamietam nedze, bo sie w niej wychowalem. dookola siebie widze za to tabuny ciezko pracujacych ludzi. a jak ktos zarabia 1500 netto to sam jest sobie winien.
                      • Gość: stan IP: *.tcd.ie 01.03.11, 16:46
                        No jasne, wszyscy biedni sami sa sobie winni.
                        Wychowywales sie w biedzie wiec wniosek ze twoi rodzice to idioci bo byli biedni. Jakby chcieli to by sie dorobili. Sami sobie sa winni. A moze nie miales rodzicow. No to sorry. Ci co nie maja rodzicow tez sa sami sobie winni. Tak samo jak biedni.
                        No i w ogole jak ktos pracuje to odpowiednio zarabia, a jak jest sprytny to tym bardziej.
                        Reszta sama jest sobie winna. Prawda?
                        Jakie to proste, jak sie ma chwytliwy zawod, znajomosci, zadnych zobowiazan rodzinnych, dzis w Paryzu jutro w Londynie. Ci co maja dzieci sa sami sobie winni, powinni je zostawic na ulicy a sami pracowac dzis w Paryzu jutro w Londynie.
                        Zal mi was ze chcecie sie zajmowac dziecmi, czy strszymi rodzicami, zal mi was ze wybraliscie zawod ktory mial byc swietny a okazal sie pewnym bezrobociem, zal mi was ze uczyliscie sie jezykow bo ich znajomosc pozwala zaledwie na prace w call center.
                        Nie wygraliscie na loterii, nie powiodlo sie wam jak mnie? Zal mi was, sami sobie jestescie winni.

                        (To streszczenie pogladow B.S.)
                        • Gość: stan IP: *.tcd.ie 01.03.11, 17:02
                          Jestes 60 letnim rolnikiem? Nie narzekaj na swoj los ale zapisz sie na studia medyczne. Skoncz dentystyke i bedziesz zarabial swietnie. Dzieci i zona moga zrobic to samo. Niech Twoja 55 letnia zona zostanie specjalista IT i bedzie wam dobrze. Wezcie los w swoje rece. Nie narzekajcie ze szklanka w polowie pusta, przeciez jest w polowie pelna!
                          Koniec typowo polskiego narzekania -do roboty.
                        • Kolego stan, niejaki B.S. jest jescze młodym czlowiekiem, który załapał się ( na umowe o dzieło więc nie wiem czy można tu mówic o załpaniu ) do średniego przedsiębiorstwa ( filia firmy z zachodu) i mysli że pana boga za nogi złapał :) Znam tą firmę i pare podobnych działających w ten sam sposób ( od razu pisze że nie jestem z branży). W tego typu firmach ( u mnie zresztą podobnie, instytucja finansowa) pie..ą dyrdymały na tem rozwoju wyjazdów itp więc pewnie stąd u niego taki zapał :)
                          A więc kolego B.S. jesli już na starcie robisz na umowę o dzieło, to nie spodziewaj się zbyt wiele ...
                          Na reszte Twoich wpisów nawet mi się nie chce odpowiadać, patrząc jaki poziom reprezentujesz wpisów np z olo
                          • Gość: B.S. IP: *.marketing-house.pl 01.03.11, 17:30
                            kolego korporacja:

                            pracuje w swoim zawodzie od okolo 10 lat.
                            sam ocen czy jestem mlody czy juz nie.
                            to ze pracuje na umowy o dzielo to jest moj wybor (zreszta w moim zawodzie nie przyznaje sie etatow). moge w ten sposob wiecej zrobic, niz gdybym byl na stale zatrudniony u jednego pracodawcy. czasami pracuje z korporacjami i wydawnictwami (rodzimymi i filiami), czasami z budzetowka, czasami dla NGO (z reguly dla kilku klientow naraz), wiec nie jestem zadnym szczurem korporacyjnym, ktoremu wydaje sie ze zlapal Pana boga za nogi.
                        • Gość: B.S. IP: *.marketing-house.pl 01.03.11, 17:20
                          widzisz, ja akurat wlasnie dlatego musze tyle pracowac, zeby zarobic na utrzymanie i lekarstwa dla moich starszych rodzicow, kotrzy sie niczego przez cale zycie nie dorobili i grozi im teraz eksmisja z mieszkania komunalnego, ktore odzyskal spadkobierca dawnego wlasiciela.
                          wiec nie pisz mi o mlodych beztroskich, wyborcach PO, bo to nie ja.
                          kazdy jest kowalem wlasnego losu. ja co miesiac place mniej wiecej tyle podatku dochodowego ile moj ojciec dostaje emerytury.
                          "chwytliwego" zawodu nikt mi nie dal za darmo. sam musialem sobie wywalczyc dzisiejsza pozycje w mojej branzy. gromadze kompetencje juz od wielu lat. znajomosci, kotre mam dzisiaj to kapital spoleczny na ktory rowniez pracowalem przez dlugie lata. wiem, ze gdyby trzeba bylo znowu zaczynac od zera, to rowniez dalbym rade. chocby dlatego, ze nie mam wyjscia, bo beze mnie moi rodzice wyladowaliby na bruku.

                          szczerze gardze takimi roszczeniowymi marudami jak wy.
                          • Gość: stan IP: *.ptr.magnet.ie 01.03.11, 19:13
                            Czy twoi rodzice nie sa przypadkiem rowniez takimi "roszczeniowymi marudami" ?
                            I czy mozna ich zatem porownywac z toba?
                            Moze nie jestes az taki mlody ale jednak jeszcze na tyle mlody ze potrafisz zaistniec na rynku pracy i tak sie sklada ze ci sie udalo.
                            Z tego co piszesz jednak twoi rodzice bez twojej pomocy by sobie nie poradzili. A zatem czy sa tacy glupi?...
                            Moze po prostu powtarzanie tekstu o szklance ktora jest w polowie pelna jest latwe kiedy sie jest w twojej sytacji a nieco trudniejsze kiedy ma sie wiecej lat nie mniej ciezkiej pracy za soba niz ty i zadnych perspektyw i kiedy sie slyszy w wyborczej ze jest swietnie bedzie coraz lepiej i jak to piszesz juz za piec lat Polska bedzie bogatym krajem.
                            Moze te osoby ktore narzekaja maja powody zeby narzekac. Moze to nie jest tak ze Polak zawsze i wszedzie narzeka, ale wiekszosc Polakow narzeka bo wiekszosc nie ma godziwych warunkow do pracy, nie ma rownych szans i jest okradana przez swojego szefa?
                            • Gość: B.S. IP: *.marketing-house.pl 01.03.11, 19:48
                              ale w co ty probujesz mnie wpedzic?
                              w przyznanie sie do tego, ze moi rodzice tez sa "roszczeniowymi marudami"? albo leniami, kotrym sie nie chcialo? badz idiotami, ktorzy nie byli stanie sie ogarnac?

                              to ze pod koniec swojego zycia nie maja zgromadzonego praktycznie zadnego dorobku materialnego napewno nie powoduje, ze mam ich za co szanowac na tym polu.
                              po mojemy to swiadczy o nich jak najgorzej. i uwazam tak, mimo ze to sa moi rodzice. a roszczeniowi nie sa. raczej apatyczni.


                              poza tym co to za jakis flaszywy mit o "okradaniu przez szefa"?
                              jak Cie okrada to zglos to na policje. a jak Ci placi mniej niz bys chcial, to po pierwsze nie obrazaj bezpodstawnie kogos, dzieki komu masz utrzymanie, a po drugie zloz mu wypowiedzenie i zmien prace na lepsza. i nigdy nie jest tak, ze nie ma zadnych perpsektyw. trzeba byc wytrwalym i miec otwarta glowe. ludzie starsi wiekiem maja na niektorych polach atuty, kotre daja im przewage konkurencyjna nad mlodszymi. trzeba umiec je w sobie znalezc i odpowiednio wykorzystac. i nie bac sie zmian.
                          • Gość: czterdziestolatek IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.03.11, 19:30
                            > "chwytliwego" zawodu nikt mi nie dal za darmo. sam musialem sobie wywalczyc dzi
                            > siejsza pozycje w mojej branzy. gromadze kompetencje juz od wielu lat. znajomos
                            > ci, kotre mam dzisiaj to kapital spoleczny na ktory rowniez pracowalem przez dl
                            > ugie lata. wiem, ze gdyby trzeba bylo znowu zaczynac od zera, to rowniez dalbym
                            > rade.

                            Nie dałbyś rady z prostego powodu, że dziś miejsca w Twojej branży są zajęte przez takich jak Ty, którzy weszli na rynek, gdy jeszcze oferował on o wiele większe możliwości również ludziom młodym i bez doświadczenia. Te miejsca pozostaną zajęte do czasu, aż ludzie z Twojego pokolenia odejdą na emeryturę. Jak się domyślam, wchodziłeś na rynek pracy w latach 90-tych. Ja też miałem to szczęście. Tak, szczęście. Dlatego nie marudzę, że młodym się nie chce. Oni mają znacznie trudniej od nas.
                            • Gość: B.S. IP: *.marketing-house.pl 01.03.11, 20:25
                              pracuje jako wolny strzelec i kazdego dnia bezposrednio konkuruje o prace z innymi. czesto, zeby cokolwiek zarobic musze np wygrac przetarg.
                              poza tym zadbalem zawczasu o to zeby miec kompetencje tez winnych dziedzinach, znam kilka jezykow i mam jeszcze drugi wyuczony zawod (i troche doswiadczenia zawodowego) niz ten ktory wykonuje na codzien. wszedlem na rynek pracy jakos 10 lat temu.
                              poza tym, powoli zaczynam dojrzewac do decyzji o przekwalifikowaniu na cos z zupelnie innej dziedziny niz cokolwiek czym sie zajmowalem do tej pory. traktuje to troche jak ekperyment, przygode. moze docelowo sie w to glebiej zaangazuje, a moze nie. zobacze.
                              na razie czuje sie troche wypalony zawodowo po ilus latach intensywnej pracy (przez ostatnie 5 lat bylem tylko 2 razy na urlopie dluzszym niz tydzien)
                            • Gość: B.S. IP: *.marketing-house.pl 01.03.11, 20:32
                              tak naprawde to nawet korci mnie troche zeby zaczac jeszcze raz wszystko od nowa. przez tyle lat pracy jako wolny strzelec przyzwyczailem sie i polubilem dzialanie w warunkach wzmozonej konkurencji. jest to dla mnie zupelnie naturalne srodowisko. tylko ze teraz to juz jest latwe, bo niczym kula sniegowa, moj dotychczasowy dorobek sam przyciaga do mnie kolejne zlecenia i zaproszenia do przetargow.
                              az chcialoby sie przejsc te gre jeszcze raz od zera, tylko na innej planszy...
                  • Gość: B.S. IP: *.marketing-house.pl 01.03.11, 15:50
                    rownie dobrze Tobie moge napisac to samo.
                    jak chcesz widziec szklanke do polowy pusta, to Twoja sprawa.
                    to jest kwestia charakteru i nastawienia do zycia a nie szklanki samej w sobie.

                    a ja nie urodizlem sie wczoraj i zyje w tym samym kraju. nie w zadnej bance mydlanej. i wcale nie mowie, ze jest mi lekko, ale widze ze moje otoczenie zmienia sie duzo szybciej niz do tej pory i we wlasciwym kierunku (z grubsza oczywiscie), a moja ciezka praca przynosi mi satysfakcje i sukcesywna poprawe sytuacji materialnej. i nie mam zadnych "plecow". do wszystkiego dochodzilem sam i kilka razy o malo nie zbankrutowalem. ale wychodze na swoje.
                    i tego wam rowniez szczerze zycze :-))
    • Gość: B.S. IP: *.marketing-house.pl 01.03.11, 12:46
      do wszystkich narzekaczy, ktorzy niechybnie zaraz sie tu zleca:

      en.wikipedia.org/wiki/List_of_countries_by_GDP_growth_1990%E2%80%932007
      ustawcie tabelke wedlug "GDP per capita growth annualized" i zobaczcie na ktorym miejscu jest Polska pod wzgledem przyrostu PKB w latach 1990-2007. zdziwieni?!?!
      w badanym okresie (17 lat) Polska jest PIATYM NAJSZYBCIEJ ROZWIJAJCACYM SIE PANSTWEM NA SWIECIE. zaraz po Chinach (4 te miejsce)

      i kto mi powie, ze nie jestesmy zielona wyspa?
      (nawet na tej mapce w wikipedii tak jestesmy zaznaczeni) irlandia moze nam naskoczyc.
      jedyne dwa duze rynki, ktore w tym okresie rozwijaly sie szybciej od Polski to Wietnam (2-gie miejsce) i Chiny (4-te miejsce).

      inna tabelka, tym razem zestawienie Miedzynarodowego Funduszu Walutowego za lata 2007-2008:
      http://www.imf.org/external/pubs/ft/weo/2009/01/weodata/weorept.aspx?sy=2007&ey=2008&sic=1&sort=country&ds=.&br=1&pr1.x=69&pr1.y=6&c=512%2C941%2C914%2C446%2C612%2C666%2C614%2C668%2C311%2C672%2C213%2C946%2C911%2C137%2C193%2C962%2C122%2C674%2C912%2C676%2C313%2C548%2C419%2C556%2C513%2C678%2C316%2C181%2C913%2C682%2C124%2C684%2C339%2C273%2C638%2C921%2C514%2C948%2C218%2C943%2C963%2C686%2C616%2C688%2C223%2C518%2C516%2C728%2C918%2C558%2C748%2C138%2C618%2C196%2C522%2C278%2C622%2C692%2C156%2C694%2C624%2C142%2C626%2C449%2C628%2C564%2C228%2C283%2C924%2C853%2C233%2C288%2C632%2C293%2C636%2C566%2C634%2C964%2C238%2C182%2C662%2C453%2C960%2C968%2C423%2C922%2C935%2C714%2C128%2C862%2C611%2C716%2C321%2C456%2C243%2C722%2C248%2C942%2C469%2C718%2C253%2C724%2C642%2C576%2C643%2C936%2C939%2C961%2C644%2C813%2C819%2C199%2C172%2C184%2C132%2C524%2C646%2C361%2C648%2C362%2C915%2C364%2C134%2C732%2C652%2C366%2C174%2C734%2C328%2C144%2C258%2C146%2C656%2C463%2C654%2C528%2C336%2C923%2C263%2C738%2C268%2C578%2C532%2C537%2C944%2C742%2C176%2C866%2C534%2C369%2C536%2C744%2C429%2C186%2C433%2C925%2C178%2C746%2C436%2C926%2C136%2C466%2C343%2C112%2C158%2C111%2C439%2C298%2C916%2C927%2C664%2C846%2C826%2C299%2C542%2C582%2C443%2C474%2C917%2C754%2C544%2C698&s=NGDPD&grp=0&a=#notes

      wynika z niego ze w samym tylko 2007 roku polska gospodarka rozwinela sie 100 mld $, czyli np o polowie wielkosci gospodarki Rumunii

      teraz tabelka z globalsecurity.org dotyczaca wielkosci wydatkow wojskowych w 2011:
      www.globalsecurity.org/military/world/spending.htm
      wynika z niej, ze w 2011 Polska wyda na obronność prawie dwa razy wiecej niz Australia (w wartosciach nominalnych USD). biorac pod uwage roznice w sile nabywczej USD, roznica moze byc jeszcze wieksza.

      porownanie z ta tableka:
      www.globalsecurity.org/military/world/spending-2007.htm
      i juz widac, ze nasz budzet obronny jest 3 rqzy wiekszy niz jeszcze 9 lat temu. juz teraz nasz dzisiejszy budzet MON jest o dwa mld USD wiekszy niz hiszpanski sprzed osmiu lat podany w tym samym zestawieniu.
      to wazny wskaznik, bo jesli chodzi o armie, to cudow nie ma - kazdy wydaje tylko tyle na ile go stac.

      naprawde ciesze, ze moge zyc w tym kraju i kazdego przykladac reke do jego sukcesu.
      cala naprzód!
    • ekonomiści PiS!!! Na przykład pan Mariusz junior Kamiński.
    • Gość: Idiota IP: *.e-wro.net.pl 01.03.11, 13:03
      Jest smród głód i ubóstwo nawet Holendrzy przy minimalnej pensji mają tańsze artykuły jak w Polsce .Cukier 1,5kg kosztuje 1,19€ kawa Nesca fe kosztuje 3,75 € a w POLSCE 18 ZŁ I wiele wiele innych artykułów wymieniać nie sposób . Z minimalną pensja OBYWATELA HOLANDII 2000 € .Polskie wynagrodzenia to jedno wielkie nieporozumienie .4,1 % jesteśmy w czołówce debili naiwniaków ciemniaków jeśli ktoś to kupi na dzień dzisiejszy OBYWATEL jest w czołówce najbardziej opodatkowanych kraji Unii Nie mając nic w zamian. Tylko ciągle płacąc haracze w postaci podatków nawet od opadów .Najlepiej co im wychodzi to robienie w ciula OBYWATELA ale wszystko do czasu
    • Gość: zenek IP: 95.108.69.* 01.03.11, 13:11
      i szlag mnie trafia gdy czytam że jest dobrze.
      Mogliby chociaż napisać, że komuś krowa zdechła.
    • he he he - po prostu mocarstwo! Czym by tu jeszcze błysnąc niewolnikom przed oczami ? Może jakieś paciorki...
    • no przecież każdy punkt procentowy przyrostu tego "świętego" PKB MUSI być okupiony wzrostem zadłużenia - inaczej się nie da - mam propozycję dla Donka, vincenta i Pawlaka o spojrzeniu kobry - zróbcie kolejne 200 mld długu publicznego - PKB wystrzeli w górę jak Hermaszewski w Sojuzie 30
    • Gość: mark13 IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.03.11, 13:55
      bez przemysłu, bez przyszłości, atomówka to jedyn pewny sposób w naszej modelowej koloni.
    • naszych obligacji ? Inwestorzy uznali je za śmieciowe bo się jie znają na gospodarce tak dobrze jak urzędnicy z KE?
      --
      Swan
      ** Just say no to drug reps **
      nofreelunch.org/
    • Gość: bezrobotny IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.03.11, 14:04
      Rynek pracy kryzys przetrwał bo kryzys w Polsce dopiero się zaczyna. Dzisiaj jak co miesiąc byłem w urzędzie pracy i od stycznia mnóstwo ludzi stoi w kolejkach do rejestracji, do grudnia jeszcze było spokojnie
    • Gość: Monisia IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.03.11, 14:06
      Co za bzdury! Jeżeli jest czy ma być tak wysoki wzrost gospodarczy, to dlaczego podnosi się VAT, obniza zasiłki, emerytury i renty podwyższone, jak za SLD, a inflacja galopuje. To ja, chociaż nie jestem super ekonomistką wiem, ze inflacja będzie rosła, stopy procentowe również, co zgasi gospodarkę, nie pomoze nawet zabranie nam pieniedzy z OFE, inwestorzy zagraniczni hen, daleko, już uciekają z Polski, a konsumpcja na pewno nie wzrośnie, bo Polacy są zadłuzeni po czubek głowy, i skonczyły się zakupy na kredyt.
    • O ile się spłaca, bo na razie nikt na świecie tego nie robi, wszyscy tylko zadłużają się bardziej. na razie spłaca się odsetki pejsatym lichwiarzom. Spłaca się je z BUDŻETU. Tylko i wyłącznie. Ew. robi się nowy dług na poczet starego. Odsetki od długu spłaca się z budżetu. A więc powinno się odnosić dług publiczny do BUDŻETU danego państwa. Pod tym względem Polska (choć nie tylko) jest CAŁKOWITYM bankrutem. Jest jak człowiek, który zarabia 2000 zł, a ma 10000 zł długu i kompletnie go nie spłaca i nie ma zamiaru - Tacy kończą u Kruka


      A więc relacja długu do PKB to najwię
    • Gość: art IP: *.ssp.dialog.net.pl 01.03.11, 15:13
      Nie jesteśmy w żadnej czołówce, lecz na szarym końcu.
    • Tylko czemu kto może to ucieka z tego "raju" ? czemu teraz wszscy czekają na otwarcie rynku w Niemczech ?
    • Jezeli PKB liczy sie podwyzkami cen to mamy duzo wieksze PKP jeszcze nie tak dawno za kilogram ziemiakow placilem 80 groszy dzis bylem w sklepie 1,7 zyla to jest ten 3-4 procentowy wzrost cen oglaszany przez GUS i politykow....... maja jakas nowa matematyke.
      --
      =========================
      http://www.seksvideo.pl

      http://www.nimfomanka.com.pl
    • Duren
    • Gość: Bujak IP: *.pool.mediaWays.net 01.03.11, 16:05
      He, znowu?
      re: > Jesteśmy mocarstwem
    • Gość: arek IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.03.11, 16:41
      Mam nadzieję, że jakoś przełkniecie te straszliwą wiadomość i nie pogorszy Wam ona zdrowia za bardzo. Tak, wiem, że nadchodzą straszne czasy: PKB rośnie, produkcja przemysłowe też, zarobki, konsumpcja... Nie dajcie się, jakoż przeżyjemy to wszystko! Wierzę w Was! Głowy do góry!
    • Gość: r_xxx IP: *.internetdsl.tpnet.pl 01.03.11, 18:12
      Kiedyś traktowałam takie statystyki serio. Dziś wiem, że to "plus ileś tam" nic dla obywatela nie znaczy, niczego nie poprawia.
      Zacznę się bać jak będzie minus, wtedy uprzywilejowani nas wykończą.
    • To jest totalna bzdura !!!!!kto go odczuje i na czym???? Rosną koszty wytwarzania, w szalonym tempie koszty surowców,23% wat ,a co za tym idzie, upadek wielu przedsiębiorstw i coraz biedniejsze społeczeństwo.!!!!! Wzrost konsumpcji za jakie pieniądze????????Inwestycje za jakie pieniądze??????Jakie to śmieszne!!!Niedługo będziemy mieli drugą Grecję lub Irlandię!!!!
przejdź do: 1-100 101-106
(101-106)

Wysyłaj powiadomienia o nowych wpisach na forum na e-mail:

Aby uprościć zarządzanie powiadomieniami zaloguj się lub zarejestruj się.

lub anuluj

Zaloguj się

Nie pamiętasz hasła lub loginu ?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Okazje.info.pl

Bestsellery

Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.