Dodaj do ulubionych

Ile za Chevrolety z Korei?

IP: 193.111.31.* 28.04.04, 17:23
Bez sensu, kto takie auta kupi za tak wysoką cenę. W dalszym ciągu to jest
Daewoo. Na pewno niewiele ma wspólnego z Chevroletem (to tylko inna nazwa).
Bebechy ma stare :)
Obserwuj wątek
        • Gość: WK Re: Ile za Chevrolety z Korei? IP: *.ig.pwr.wroc.pl 29.04.04, 14:34
          Porównałem podstawowe silniki Aveo i Clio - są podobne co do pojemności i mocy.
          Silnik Aveo/Kalosa 1,2 pochodzi od 3-cylindrowego silnika Suzuki (potem Tico i
          Matiz), któremu teraz dodano 1 cyl. i wydłużono skok (silniki 1,4 to starocie
          od Opla). W testach brytyjskich a także Auto-Sukcesu silnik 1,2 był chwalony
          (1,4 raczej nie).
          Nie są mi znane jakieś szczególnie entuzjastyczne opinie o małych silnikach
          Renault (więc przyjmuję, że są przeciętne), są za to znane od lat najgorsze w
          klasie notowania w statystykach awaryjności.
          Gratuluję łatwości wnioskowania o mojej wiedzy na podstawie 2 zdań, w których
          zwróciłem jedynie uwagę na stosunkowo niską podstawową cenę Aveo w porównaniu
          do innych pojazdów z tej samej klasy (pytanie, ile GM-Daewoo policzy za dodatki
          i czy wyposażenie wersji podstawowej jest porównywalne z konkurencją?)
          Co do meritum (ceny): być może Chevrolet wniesie trochę zdrowej konkurencji i
          powstrzyma konkurencję przed dalszym windowaniem cen. Od czasu bankructwa
          Daewoo żadna firma na naszym rynku nie próbowała konkurować ceną w segmencie
          samochodów popularnych.
          • wiktor_l Re: Ile za Chevrolety z Korei? 29.04.04, 15:08
            1. Skoro porównujesz podstawowe wersje - to skąd cena ponad 40 tys za clio?
            2. Jak można wydawać takie opinie - "Nie są mi znane jakieś szczególnie
            entuzjastyczne opinie o małych silnikach Renault (więc przyjmuję, że są
            przeciętne" - kompromitujesz się:)


            • Gość: WK Re: Ile za Chevrolety z Korei? IP: *.ig.pwr.wroc.pl 29.04.04, 16:50
              Ad.1. Porównałem Chev.Aveo 1,2 (72KM, 950kg masy własnej) z Renault Clio 5-d
              faza Pack z silnikiem 1,2 16V (75kM, 1010kg masy) ponieważ mają najbardziej
              zbliżony stos. mocy do masy własnej, taki sam maks.moment obrotowy silnika i
              przyspieszenie 0-100km/h. Ten model Clio kosztuje 43700zł (wg. www.renault.pl)
              (ale uwaga: nie znamy wyposażenia Aveo)
              Ad.2. W małych silnikach od specjalizują sie raczej Japończycy. Renault do
              niedawna montował w Twingo archaiczny silnik pochodzący z modelu 4 z pocz.lat
              60! Przyjąłbym zarzut o kompromitacji, gdyby do Twojego postu były dołączone
              cytowania publikacji, w których małe silniki Renault są oceniane jako
              wyróżniające się w swojej klasie. . Jeżeli takowych cytowań brak, to założenie
              o przeciętności tych silników jest logiczne.
              A kompromituje się ktoś inny.
              • Gość: alpifresh francuzkie wynalazki: brrrrrrrr!!!! IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 29.04.04, 20:53
                Silniczek 1,4 16V 98KM sam w sobie jako konstrukcja ciekawy.
                Tylko brat od dwóch lat wozi w bagazniku cewkę wys. napięcia i klucz thorsena
                bo dwa razy w czasie jazdy w najmniej odpowiednim momęcie psuła się któraś, a
                na trzech garkach kiepsko się jedzie!!!!!
                P.S.
                Ceny tych koreańskich chewy. są bardzo interesujące.
                Taka fura jak EVANDA za mniej niż 70 tyś. jest poza konkurencją. Jeżeli
                jakością i TRWAŁOŚCIĄ dorówna leganzie, w co wierzę, to nie ma lepszego auta za
                takie pieniądze. Tyle trzeba dać za corollę 1,6 sol 4d.!!!!!!!!

                Pozdrawiam.
                • Gość: WK Re: francuzkie wynalazki: brrrrrrrr!!!! IP: *.ig.pwr.wroc.pl 30.04.04, 19:14
                  Ano właśnie. Po latach jeżdżenia WŁASNYM samochodem (gdy wszelkie rachunki
                  obciążają prywatną kieszeń a nie firmę - to trochę inny punkt widzenia niż
                  spotykanych na tym forum różnych komiwojażerów ze służbowych wozów "z kratką")
                  docenia się przede wszystkim trwałość, niezawodność i jak najniższy stosunek
                  ceny samochodu do jego wartości użytkowej.
                  Bajery lub modne logo na masce są ważne raczej dla ignorantów, którzy nie
                  potrafią porównać obiektywnych danych technicznych, statystyk awaryjności,
                  kosztów obsług i napraw itd.
                  A Koreańczycy idą śladem Japończyków - uczą się od konkurencji, zlecają
                  specjalistom np. projekty nadwozia (Giugiaro) toteż ich kolejne modele są coraz
                  lepsze. Dlatego mam nadzieję, że te tzw. Chevrolety "namieszają" na rynku.
                  Pozdrawiam
                  • wiktor_l Re: francuzkie wynalazki: brrrrrrrr!!!! 04.05.04, 01:14
                    Koleżko, to, że ktoś ma służbowe auto, nie znaczy, że jest komiwojażerem, to
                    raz. (Moje nigdy nie miało kratki, wyobraź sobie - leganza, laguna teraz focus,
                    mondeo i fusion. Taki zawód, proszę studenta)

                    Tylko człowiek o małej wiedzy (doświadczeniu) może na każdym kroku domagać się
                    cytatów opinii o czymś zamiast doświadczeń, to dwa.

                    A trzy - co wg Ciebie to modne logo? Renault? Żartujesz?
                    Cztery - jakie są te obiektywne dane w zestawieniu deju/renault????

                    Te tzw chevrolety nie namieszają w rynku, tak sądzę. Chyba, że taksiarzy.
                  • wiktor_l Re: francuzkie wynalazki: brrrrrrrr!!!! 04.05.04, 01:18
                    Aha - nie przewidziales jednego - można mieć swoją firmę, auto nazywać
                    służbowym.

                    Stąd wynika fakt obiektywnego porównania aut.

                    Daewoo może robi dobry sprzęt - AGD. Nie wiem. Nie mam, nie widziałem też
                    pozytywnych opinii w Poradniku Domowym, hehe.
                    • Gość: Johny Re: francuzkie wynalazki: brrrrrrrr!!!! IP: *.ckzeto.com.pl 04.05.04, 14:29
                      Auta daewoo krytukują zwykle ci, którzy nigdy nimi nie jechali. porównajcie
                      sobie ceny, wyposażenie itd. Łatwo się pisze nie wydając pieniędzy. Ciekaw
                      jestem np jaki kupilibyście samochód mając 20 000zł.....

                      Z daewoo śmieją się posiadacze fiatów, renault, citroenów - a czy mają lepsze
                      samochody? Szczerze w to wątpię - gdyby nie głośny szum medialny wokół Daewoo
                      nadal byliby oni liderem sprzedaży na rynku polskim
                      • wiktor_l Re: francuzkie wynalazki: brrrrrrrr!!!! 04.05.04, 14:49
                        Nie śmieję się, jeździłem daewoo, również renault - nie mam już tych aut.

                        Jednak, moim zdaniem, daewoo było o epokę do tyłu (leganza).

                        Natomiast zauważ, że nie piszemy tu o daewoo za 20 000, a o Chevroletach za min
                        32 tysiące. Uważam, że wcale nie są konkurencyjni, ale zdanie moje
                        przeciwstawiłem koledze z Wrocławia, który nie jeździł Renault, ale nie znalazł
                        w literaturze pochlebnych opinii - więc jest złe.

                        Co do "szumu medialnego" - wcale nie był głośny. Firma upadła i tyle. Gdyby nie
                        upadła może byłaby dalej liderem - ale wątpię - skoda już wchodziła.

                        a na koniec, dla mojego ulubionego motoryzacyjnego esperta- literata

                        biz.yahoo.com/rc/040504/autos_renault_1.html


                        • Gość: alpifresh Re: francuzkie wynalazki: brrrrrrrr!!!! IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 05.05.04, 11:09
                          Moja opinia o renault-ach nie bierze sie z pisanych opinii. Parkujemy obok
                          siebie pod jednym domem. Ja właściciel drugiego daewoo i dwóch włascicieli
                          renówek/megan sedan 1999 i clio 1999/. Spotykamy się czesto sprzatajac nasze
                          auta i wymieniamy uwagi o swoich samochodach. Tak już od 7 lat. Do nas dołączył
                          właściciel VW passata. Ten ostatni nabył pierwszego passata 1,8 20V dokładnie
                          tego samego dnia co ja pierwsze daewoo: nubirę 1,6SX kombi w maju 1998r.
                          Przebiegi mieliśmy podobne. Do października 1999r. ja przejechałem 78 tyś. km ,
                          a on 70 tyź.km. Ja w tym czasie miałem jedną usterkę: wymiana tylnego tłumika
                          na gwarancji i odpłatna wymiana klocków hamulcowych. Reszta obsługi to
                          przeglądy gwarancyjne w ramach których wymiwniano tylko to co wynikało z
                          programu darmowej obsługi. W tym czasie w passacie dokonano remontu przedniego
                          zawieszenia, wymieniono pompę wspomagania ukł. kierowniczego, zerwał się pasek
                          rozrządu-remont głowicy, puściły tylne amortyzatory, padł fabryczny alarm i
                          inmobilajzer.Wszystkie naprawy VW odpłatnie. Dziś sąsiad jeździ nowym passatem
                          po liftingu 1,9TDI. Jak na razie przy 35 tyś. km bez problemu. Co do renówek to
                          clio 1999r. 1,4 16V ma 40 tyś. km. cewki zapłonowe wymienione ma 3- padły w
                          okresie 6 miesięcy- czwarta jakoś się trzyma, ale w bagażniku wożona jest
                          czwarta i kluczthorsena do wymiany. Najwiekszy problem to jest z przednim
                          zawieszeniem. W tej chwili wymagane jest jego całkowita wymiana!!!!/
                          wachacze,amortyzatory końcówki drążków, elementy stabilizatora. Dodatkowo padły
                          zaciski hamulcowe i tarcze hamulcowe. Dużo lepiej spisuje się megan 1,6 8V
                          sedan. Samochód jest intensywnie eksploatowany i zawieszka padła przy 110 tyś.
                          km. Tylko ceny części i koszt robocizny w serwisie renault PRZERAŻA!!!!!
                          Jak ja musiałem do swojego lanosa kupić gumki wspornika stabilizatora to
                          zapłaciłem za oryginały: 8 x 1,5zł = 12 zł. Koledzy wytrzeszczyli oczy jak
                          zobaczyli rachunek. Ponadto jest to pierwsza usterka zawieszki po 123 tyś.km.

                          P.S.
                          W opinie pisane w różnych czasopismach raczej nie wierzę. Liczy się własne
                          doświadczenie i wiedza o autach, które znam z autopsji.
                          Nie ma aut bezawaryjnych. Kwestia uciążliwości usterek jest ważna. Zepsuty
                          zamek schowka po stronie pasażera w moim lanosie kontra awaria nowego mercedesa
                          E 270 CDI przy przebiegu 12 tyś. km / wymiana turbo, remont głowicy, wymiana
                          dwóch wtryskiwaczy + wymiana dwóch komuterów sterujących pracą silnika i
                          skrzyni biegów/ w trakcie jazdy na wczasy.
                          Ja nie twierdzę,że konstrukcyjnie są to złe samochody. Problemem jest
                          wykonastwo i to, że konstruktorzy pędzą w slepą uliczkę. Prześcigają się w
                          nowościach i elektronice. Zapominają o podstawowej sprawie: możliwie
                          bezawaryjnej eksploatacji.

                          Przepraszam za ten długi wywód.
                          Pozdrawiam
                          Waldek z Wrocławia
              • wiktor_l Re: Ile za Chevrolety z Korei? 30.04.04, 09:35
                Jasna cholera, człowieku, jakich cytowań publikacji? Gdzie Ty żyjesz??

                Skończ studia, kup kilka aut i się wypowiadaj, ok?

                Jeździłem renault, jeździłem daewoo (nigdy bym nie kupił, ale miałem służbowy
                przez 2 tygodnie).

                Powiem szczerze - rozwalasz mnie tym, że ważne są argumenty pisane:)))
                • flakony Re: Ile za Chevrolety z Korei? 05.05.04, 22:04
                  wiktor_l napisał:

                  > Jasna cholera, człowieku, jakich cytowań publikacji? Gdzie Ty żyjesz??
                  >
                  > Skończ studia, kup kilka aut i się wypowiadaj, ok?
                  >
                  > Jeździłem renault, jeździłem daewoo (nigdy bym nie kupił, ale miałem służbowy
                  > przez 2 tygodnie).
                  >

                  CHEVY, DAEWO, RENAULTY - TO DZIADOSTWO. TYLKO JAPONCE MAJA JAKOSC I
                  NIEZAWODNOSCS - NISSAN, TOYOTA, HONDA. RESZTA SZMELC
                  > Powiem szczerze - rozwalasz mnie tym, że ważne są argumenty pisane:)))
          • wiktor_l WK - co jest? 29.06.04, 13:06
            Pytanie do wszystkich - czy kilka tygodni po rozpoczęciu sprzedaży widzieliście
            choć jednego "chevroleta" na ulicy? Nie liczymy jazd testowych:)

            WK co jest - tak się sprzedawać miały:))))


            Wiktor
    • Gość: WUJEK To w koncu jakie i za ile IP: *.tnt22.chi15.da.uu.net 09.05.04, 03:58
      Gazeta Wyborcza: 29-03-2004
      Następca popularnego Daewoo Lanosa wkrótce trafi do polskich salonów. Auto z
      Korei wsparte technologią General Motors wystąpi już jako Chevrolet. Czy tak
      nobilitowany Lacetti zawojuje nasz rynek?

      Gazeta Wyborcza: 28-04-2004
      Model Lacetii (nowa wersja znanego u nas Daewoo Nubira) kosztuje w wersji 5-
      drzwiowej od 43 990 zł do 63 340 zł.

      To jak to w koncu jest ??

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka