Dodaj do ulubionych

TK: Kto nie mieszka z własnym dzieckiem ten nie...

IP: *.techentrance.com 13.04.11, 06:41
Czyli kochane państewko postanowiło wydoić go ze wszystkiego i z pieniędzy i z dziecka.
Bardzo słusznie.
Ciekawe czy on płaci państewku za swoją decyzję niezamieszkiwania z dzieckiem
czy to państewko każe mu płacić za decyzje, którą samo podjęło?
Edytor zaawansowany
  • Gość: Radek. IP: 80.50.231.* 13.04.11, 07:28
    To co orzekł TK jest chore! Jest dziecko, jest ulga w jego wychowaniu, są rodzice, tylko "prawo" nie pozwala nikomu tej ulgi wykorzystać.
  • Gość: Tholl IP: *.motorola-solutions.com 13.04.11, 07:49
    Trybunał tylko wyjaśnił co stanowi ustawa. Pretensje powinieneś skierować do ustawodawcy !
  • cotbus76 13.04.11, 07:52
    ale nie sposób się nie zgodzić przynajmniej z częścią stanowiska TK zwłaszcza pamiętając absurdy prawne związane z starym Funduszem Alimentacyjnym. Jego pierwsza wersja działająca przez wiele lat powodowała, że naprawdę opłacało się żyć na przysłowiową kartę rowerową lub fikcyjnie rozwieść szczególnie w okolicach gdzie z pracą było krucho. Przyjęcie przez TK stanowiska korzystnego dla tego Pana spowodowałoby między innymi to, że z ulgi mogliby korzystać "papierowi" tatusie czyli ludzie, którzy poza mniej lub bardziej dobrowowolnym płaceniem alimentów z dzieckiem nie mają nic wspólnego szczególnie w przypadkach gdy matka dziecka byłaby osobą niepracującą. Przy tak liberalnym podejściu do ulgi na dzieci mogłoby dojść nawet do sytuacji, że z ulgi korzystaliby nawet tacy faceci, którzy całkiem nieźle zarabiając zgodnie z wyrokiem sądu płacą jakieś symboliczne kwoty. Mówiąc krótko dostaliby od państwa czyli nas wszystkich całkowicie nieuzasadniony przywilej.
  • Gość: Marzena IP: *.pam.szczecin.pl 13.04.11, 10:51
    Dokładnie. Ja uważam, że stanowisko TK jest w właściwe. Na codzień dziecko ma jeden z drugim w głębokim poważaniu, płaci jakies gorsze, pajęcia nie ma o tym, ile naprawde kosztuje utrzymanie dziecka, ale łapy po pieniądze wyciąga!
  • Gość: redbull10 IP: *.ip.netia.com.pl 13.04.11, 11:00
    jasne a taka jedna z drugą wiedzma jak ty chetnie lapy po alimenty wyciaga i sie z nich utrzymuje, dziecku zostawiajac co najwyzej ochlapy.
  • andrzejto1 13.04.11, 10:55
    cotbus76 napisała:

    > ale nie sposób się nie zgodzić przynajmniej z częścią stanowiska TK zwłaszcza p
    > amiętając absurdy prawne związane z starym Funduszem Alimentacyjnym. Jego pierw
    > sza wersja działająca przez wiele lat powodowała, że naprawdę opłacało się żyć
    > na przysłowiową kartę rowerową lub fikcyjnie rozwieść szczególnie w okolicach g
    > dzie z pracą było krucho. Przyjęcie przez TK stanowiska korzystnego dla tego Pa
    > na spowodowałoby między innymi to, że z ulgi mogliby korzystać "papierowi" tatu
    > sie czyli ludzie, którzy poza mniej lub bardziej dobrowowolnym płaceniem alimen
    > tów z dzieckiem nie mają nic wspólnego szczególnie w przypadkach gdy matka dzie
    > cka byłaby osobą niepracującą. Przy tak liberalnym podejściu do ulgi na dzieci
    > mogłoby dojść nawet do sytuacji, że z ulgi korzystaliby nawet tacy faceci, któr
    > zy całkiem nieźle zarabiając zgodnie z wyrokiem sądu płacą jakieś symboliczne
    > kwoty. Mówiąc krótko dostaliby od państwa czyli nas wszystkich całkowicie nieuz
    > asadniony przywilej.

    Znanych jest mi całkiem sporo przypadków mamuś nie płacących alimentów na dzieci, które zostały z ojcami. Odsetek jak sądzę większy niż ojców. Bo ojców się przynajmniej ściga, mamusie nie.
    Więc nie generalizuj.

    --
    Alfa Romeo to magiczny samochód i tylko jej posiadacze wiedzą o tym
    "Całe zło tego świata bierze się z myślenia. Zwłaszcza w wykonaniu ludzi całkiem ku temu nie mających predyspozycji" - Sapkowski
  • czarno_to_widze 13.04.11, 08:41
    sędziowie z nadania politycznego nigdy nie będą obiektywni, to politruki działający na polecenia kastry która ich nominowała, prawa ręka politycznego dziadostwa
  • 1410_tenrok 13.04.11, 09:07
    trybunła konsystorski lub trybunał śmiechu. Ot co!
    Prawo panowie/anie sędzie to jest coś, czego nie pojmujecie!
  • czarno_to_widze 13.04.11, 09:52
    stała się krajem krajem złodziejskim, krajem bezprawia, krajem w którym opłaca się być bandytą
  • jamnnik 13.04.11, 13:49
    a była taka cały czas tyle tylko, że nowej władzy nie bardzo się chce cokolwiek zmieniać bo wygodniej się rządzi
  • 1410_tenrok 14.04.11, 15:36
    Za komuny Polska była jednym wielkim oszukanczym burdelem. Wystarczy sobie pooglądać tzw. kino moralnego niepokoju, aby dowiedzieć sie czegoś ciekawego o nieboszczce peerelii. Zreszt, wcześniej też nie było lepiej. Dopiero ostatnie 20 lat przynoszą proces odnowy tego kraju. Może o tym otwarcie mówic i pisać. Wiekszości spraw nie da sie już zamiatać pod dywan. Proces odnowy będzie długi i bardzo bolesny, ponieważ każdy musi sie przyzwyczaić do tego, że układy, nepotyzm, korupcja to nie jest dobry sposób na funkcjonowanie kraju.
  • czarno_to_widze 14.04.11, 18:29
  • 1410_tenrok 14.04.11, 21:57
    tłuku!
    Zyłem w komunie całe 30 lat i znam doskonale ten syf, to złodziejstwo, to oszukanstwo!
    Rozumiesz, co to znaczy "ornanizować"? Zapytaj mamy, może ci powie!
  • sy1wester 13.04.11, 07:38
    Teraz to sie dopiero zacznie.
    Moja córka jest studentką, pojawia się w domu na święta i może ze dwa razy jeszcze więc faktycznie mieszka zupełnie gdzie indziej.
    I co?
    Mam czy nie mam prawa do ulgi?
  • Gość: gari IP: *.adsl.inetia.pl 13.04.11, 08:16
    a meldunek gdzie ma?
  • Gość: gosc IP: *.tktelekom.pl 13.04.11, 09:08
    to jak ze STYPENDIAMI, rodzice zarabiają 8tys. za granicą, a córunia bierze stypendium bo nie ma dochodów
  • sy1wester 13.04.11, 09:10
    A co za różnica gdzie ma?

    Zgodnie z ordynacja podatkową liczy sie FAKTYCZNE MIEJSCE ZAMIESZKANIA, a nie głupi meldunek. Nie mówiąc juz tym, że w dzisiejszych czasach każdy może miec dwa, trzy, albo tyle na ile go stać mieszkania.

    Tutaj jest wyraźnie: mieszka - nie mieszka.
    A znając naszych skrupulatnych urzędasów wykorzystają to maksymalnie.
  • Gość: mądry trybunał IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.04.11, 09:48
    nie wiedzą, że najbardziej krzywdzą małe dzieci?. Przecież w takiej sytuacji 90 procent alimentatorów zaprzestanie tego
  • jamnnik 13.04.11, 13:52
    sy1wester napisał:

    > Mam czy nie mam prawa do ulgi?

    oczywiście, że nie.... teraz to prawo przejmie nocny portier w akademiku
  • Gość: g IP: 195.158.247.* 13.04.11, 07:41
    Wyrok jest logiczny - nie może być jednocześnie 2 osób wychowujących samotnie dziecko. Więc albo z ulgi korzysta matka albo ojciec. W tym wypadku padło ma matkę więc ojciec nie może się opodatkować z dzieckiem.
  • Gość: Rysiek IP: *.xdsl.centertel.pl 13.04.11, 07:49
    ojciec de facto ponosi koszty utrzymania i dziecka i matki i jeszcze nie ma prawa odliczyć ulgi na dziecko. Chory kraj.
  • Gość: gosc IP: *.tktelekom.pl 13.04.11, 09:08
    i bardzo dobrze. KONIEC Z ULGAMI DLA DZIECIOROBÓW. w końcu będzie równośc
  • Gość: jaś nie doczytał IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.04.11, 09:18
    Wyrok TK nie ma nic wspólnego z ulgą. To kretyn autor i powód używają słowa ulga i prawo do rozliczania z dziećmi zamiennie.
    Ulga jest dobra i powinna być rozszerzana. Nie będzie dzieci, nie będzie emerytur.
  • Gość: wojtek IP: 212.160.172.* 13.04.11, 07:50
    a gdzie tu jest napisane, że matka się rozlicza z dzieckiem ? Jest napisane, że matk anie pracowała i za ten okres chciał to zrobić ojciec. UWaga wyżej o studiującej córce jest mega słuszna. Kompromitacja TK. Argumenty też są chybione. Niestety sami wybieracie tych kretynów.
  • Gość: g IP: 195.158.247.* 13.04.11, 07:53
    ok, matka w tym okresie nie pracowała. Ale to kto faktycznie wychowuje dziecko nie zależy od tego czy ktoś jest akurat bezrobotny czy nie. Sąd ustalił że dziecko faktycznie wychowuje matka, która ma prawo do ulgi i z niej skorzysta jak tylko zacznie pracować.
  • Gość: dora IP: *.138.168.217-rev.hti.pl 13.04.11, 08:13
    W artykule nie chodzi o ulgę na dziecko tylko możliwość rozliczania się z dzieckiem. To są dwie odrębne sprawy.
  • Gość: lajkonik IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.04.11, 08:17
    TK: Kto nie mieszka z własnym dzieckiem ten nie ma prawa do ulgi

    Dora, czy ja nie umiem czytać tytułu i go nie rozumiem, czy może artykuł jest nie o tym co w tytule ?
  • Gość: lajkonik IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.04.11, 08:26
    Sam sobie odpowiadam. Dora ma rację. Wyrok sobie, tytuł sobie.
  • Gość: dora IP: *.138.168.217-rev.hti.pl 13.04.11, 08:27
    Widocznie trzeba przeczytać coś więcej niż tylko tytuł, szczególnie w wyborczej:
    "Na przepisy uniemożliwiające preferencyjne wspólne rozliczenie się z dzieckiem poskarżył się do Trybunału Marek "
  • andrzejto1 13.04.11, 11:01
    Dokładnie tak.

    --
    Alfa Romeo to magiczny samochód i tylko jej posiadacze wiedzą o tym
    "Całe zło tego świata bierze się z myślenia. Zwłaszcza w wykonaniu ludzi całkiem ku temu nie mających predyspozycji" - Sapkowski
  • andrzejto1 13.04.11, 11:01
    Gość portalu: dora napisał(a):

    > W artykule nie chodzi o ulgę na dziecko tylko możliwość rozliczania się z dziec
    > kiem. To są dwie odrębne sprawy.

    Masz absolutną rację. I trudno aby osoba która z dzieckiem nie mieszka była traktowana jako osoba samodzielnie wychowywała dziecko. To jest regulowane przez sąd rodzinny, w postanowieniu o miejscu zamieszkania dziecka.

    --
    Alfa Romeo to magiczny samochód i tylko jej posiadacze wiedzą o tym
    "Całe zło tego świata bierze się z myślenia. Zwłaszcza w wykonaniu ludzi całkiem ku temu nie mających predyspozycji" - Sapkowski
  • andrzejto1 13.04.11, 10:58
    Gość portalu: g napisał(a):

    > Wyrok jest logiczny - nie może być jednocześnie 2 osób wychowujących samotn
    > ie
    dziecko. Więc albo z ulgi korzysta matka albo ojciec. W tym wypadku padł
    > o ma matkę więc ojciec nie może się opodatkować z dzieckiem.

    Są dwa rodzaje ulg, o czym zdajesz się nie wiedzieć. Jedna, to ulga w rozliczaniu się z podatków z tytułu samodzielnego wychowywania dziecka, a druga, to ulga na dziecko i przysługuje każdemu rodzicowi -oczywiście tego odliczenia może dokonać tylko jeden rodzic.

    --
    Alfa Romeo to magiczny samochód i tylko jej posiadacze wiedzą o tym
    "Całe zło tego świata bierze się z myślenia. Zwłaszcza w wykonaniu ludzi całkiem ku temu nie mających predyspozycji" - Sapkowski
  • tomek.54321 13.04.11, 07:50
    A co ze studentami? Czesto musza sie zameldowac czasowo na okres studiow w akademikach. Wtedy oznacza to ze mimo iz rodzic jeszcze dziecko utrzymuje to juz nie moze sie z nim rozliczyc? Bzdura totalna!!!

    pozdr,
    inny-punktwidzenia.blogspot.com/
    --
    inny-punktwidzenia.blogspot.com/
    tnij.org/k8gj - masz strone lub bloga? zarabiaj na reklamach
    tinyurl.com/66f4n4z - świetny sklep, rewelacyjne ceny.
  • Gość: gość IP: *.lukman.pl 13.04.11, 08:02
    Wczoraj dostałem 1336 zł zwrotu podatku. Dziękuje dobranoc.
    Jednak prawda co w urzędzie jestem z Warszawy i dostałem szybko. rdzenny, rodowity jak kto woli i wszystko mam.
  • Gość: olek IP: *.aster.pl 13.04.11, 08:06
    A sytuacja odwrotna.
    Gdy rodzice mieszkają razem bez ślubu. A ślubu nie mają tylko po to by rozliczać się na samotną matkę?
  • Gość: yo IP: 195.187.47.* 13.04.11, 10:23
    Gość portalu: olek napisał(a):

    > A sytuacja odwrotna.
    > Gdy rodzice mieszkają razem bez ślubu. A ślubu nie mają tylko po to by rozliczać
    > się na samotną matkę?

    to są złodziejami, bo matka faktycznie nie jest samotna.
  • jamnnik 13.04.11, 14:02
    Gość portalu: yo napisał(a):

    > to są złodziejami, bo matka faktycznie nie jest samotna.

    ale może samotnie wychowuje dziecko... tak jak to ma miejsce w wielu małżeństwach
  • slawek391 13.04.11, 08:08
    A co z tymi co meldują dziecko u babki ciotki lub kochanki, aby chodziło do lepszej szkoły lub miało szansę na przedszkole. Też tracą ulgę. Może i dobrze.
  • Gość: lajkonik IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.04.11, 08:19
    Piszą oświadczenie, że z dzieckiem zamieszkują albo ono z nimi :). W takiej Warszawie czy Krakowie miejsce zamieszkania jest bardzo pojemne.
  • Gość: bolek IP: *.trzebinia.mm.pl 13.04.11, 08:35
    Nie ulgę. Możliwość wspólnego rozliczania z dzieckiem a to co innego.
  • Gość: Hilda IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.04.11, 08:24
    Proszę nie mylić zameldowania z miejscem zamieszkania
    W US rozliczamy się wg miejsca zamieszkania a nie zameldowania
    I to na podatniku ciąży obowiązek podania aktualnych danych do urzędu
  • Gość: Mama Wika IP: 31.60.200.* 13.04.11, 08:30
    Czyli ojciec który płaci alimenty powinien otrzymywać jakoby częściowy zwrot poniesionych kosztów na "WŁASNE DZIECKO", coś w formie zadośćuczynienia od państwa w postaci ulgi, tak?? Więlu ojców niewychowujących dzieci nawet nie zdaje sobie sprawy ile kosztuje wychowanie dziecka i ile kosztuje praca przy wychowywaniu dziecka.
    A tak na marginesie to ten facet walczy o pieniądze, które państwo daje po części dziecku, które mieszka z matką, czyli to tak jakby chciał wykolegować własne dziecko... Szkoda słów.
    Pozdrawiam wszystkich ojców, którzy chcą, a nie tylko muszą płacić na swoje dzieci.
  • Gość: lajkonik IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.04.11, 08:45
    Wiko,
    Skąd tak daleko idący wniosek o wykolegowywaniu własnego dziecka ?
    Ja rozumiem, że ten ojciec płaci na dziecko. Poprosił o możliwość rozliczania się z dzieckiem, bo to dla niego korzystniejsze. Dzięki temu, że liczył na niższy podatek mógł dawać więcej dziecku (oby?). A państwo mu to uniemożliwiło, wzięło kasę dla siebie. Następnym razem facet da matce mniej, bo będzie musiał przewidzieć podatek.
  • Gość: mcozio IP: *.limes.com.pl 13.04.11, 08:47
    wszystkie w kosmos wystrzelić, ale za to zmiejszycz podatki ? I nie bedzie problemu,,brak ulg, jasne przepisy, etc...tak mialo byc za PO..a jest jak zawsze
  • Gość: lajkonik IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.04.11, 08:52
    Po pierwsze to nie o ulgę chodzi, a o wspólne opodatkowanie z dzieckiem.
    Po drugie u ustalenie faktów i wygodnej dla fiskusa, a więc dla reszty społeczeństwa, wykładni przepisów.
    Zlikwidować rozliczanie wspólne z dziećmi ? Może to jest pomysł. Ale pomysłem też było jego wprowadzenie. To dylemat dla posłów. Skąd by nie byli.
  • Gość: www IP: 222.128.41.* 13.04.11, 08:58
    Ja jestem za ulgami chociaz nie mam dzieci.

    Zarabiam na reke okolo 8 tys zl i zupelnie rozumiem, ze ktos kto ma ten sam dochod ale ma dziecko powinien dostawac wiecej!!! To dla mnie logiczne, bo jego dziecko bedzie na mnie pracowac.

    Kazdy moze miec dziecko i kazdy moze miec ulgi.

    A co do TK to wyrok sluszny i nie rozumiem oburzenia!!! Wspolne rozliczanie przysluguje matce, to , ze z niego nie korzysta bo nie zarabia to kwestia chwilowa!

    Co sie stanie jesli np. za pol roku dziecko pojdzie do zlobka i matka zacznie pracowac? Kto bedzie mial ulge?



    A tak w ogole TO LUDZIE ZABEZPIECZAJCIE SIE!!!! Jak to jest, ze dorosly facet i babka wpadaja!!!! WTF?
  • Gość: hehehe IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.04.11, 09:53
    tego politycy nigdy nie zrobią.

    bo: 1) nie będzie można chachmęcić - tak jak teraz i "wychodzić na łaskawców"
    2) są ulgi z których korzystają tylko oni i ich znajomki (nikt normalny nie czyta każdego Dziennika Ustaw od deski do deski, więc pozostali ludzie o nich nie wiedzą)
  • janonet4-4 13.04.11, 10:20
    -już najlepiej niech dzieci od 0-25 lat wszystko na koszt państwa, tak zęby nie musieli łożyć RODZICE Zycie TRZEBA TRAKTOWAĆ NA LUZIE niech państwo zajmie dzieci ,a niech zawracają dupę rodzicom!!!!!!!!!!!!!!
    jan paszek
    tnij.org/d892
    pol-ska-to dziwy kraj,dziwni ludzie,historia tez dziwna,potrzeba tu ładu,porzątku-a nie-BURDELU.
    ORMO+ PORNO = DWA KRZYWE CYCE !!!!!!!!!!!!!!!!
  • Gość: Zygmunt IP: *.wctt.pl 13.04.11, 08:57
    Miejmy nadzieje ze Pan zlozy skarge do Strasburga i po raz kolejny stamtad przyjdzie glos rozsadku. Szczycimy sie ze jestesmy w UE a blizej nam do Bialorusi. Nie dziwne ze mowi sie o Unii dwoch predkosci skoro w Polsce i reszcie krajow europy srodkowej pelno hamulcowych decydentow.
  • Gość: mooo IP: *.dynamic.chello.pl 13.04.11, 10:33
    Najlepszym dla pana N. jest danie nogi na Antypody. Ojcowie są traktowani jak chodzące portfele, a nie zawsze to oni odpowiadają za rozpad małżeństwa.
    Nie dziwi mnie wyrok TK, nasze państwo jest niekonsekwentne. Raz stawia samotnych rodziców w lepszej sytuacji niż małżeństwa(miejsca w przedszkolach) a raz robi takie myki jak ten. Jak nie wiadomo o co chodzi, to chodzi o pieniądze. Wiadomo, kryzys.
  • andrzejto1 13.04.11, 10:53
    Gość portalu: grzegorz_pawlik napisał(a):

    > Czyli kochane państewko postanowiło wydoić go ze wszystkiego i z pieniędzy i z
    > dziecka.
    > Bardzo słusznie.
    > Ciekawe czy on płaci państewku za swoją decyzję niezamieszkiwania z dzieckiem
    > czy to państewko każe mu płacić za decyzje, którą samo podjęło?

    Z jakiego niby powodu ma płacić państwu za to, że nie mieszka z dzieckiem?? Możesz to uzasadnić!

    --
    Alfa Romeo to magiczny samochód i tylko jej posiadacze wiedzą o tym
    "Całe zło tego świata bierze się z myślenia. Zwłaszcza w wykonaniu ludzi całkiem ku temu nie mających predyspozycji" - Sapkowski
  • Gość: Marzena IP: *.pam.szczecin.pl 13.04.11, 10:54
    Ja uważam, że stanowisko TK jest w właściwe. Na codzień dziecko ma jeden z drugim w głębokim poważaniu, płaci jakies gorsze, pojęcia nie ma o tym, ile naprawde kosztuje utrzymanie dziecka, ale łapy po pieniądze wyciąga! Niedzielni Tatusiowie zakichani!!
  • Gość: redbull10 IP: *.ip.netia.com.pl 13.04.11, 11:07
    tak - niedzielni- a rozumiesz dlaczego? bo takie zołzy utrudniaja im kontakt z dziecmi. Gdybys to ty miala utrudniane kontakty szybko byc olała swojego bachora zołzo!
  • Gość: Mario IP: *.4-1.cable.virginmedia.com 13.04.11, 11:06
    Ma być jak bozia przykazała!
  • emeryt21 13.04.11, 11:21
    Ulga podatkowa na dzieci miala w swoim zalozeniu przyczynic sie wzrostu polskiej populacji.
    Ustawodawca w zwiazku z tym nie okreslil w jaki sposob nalezy "robic" dzieci.Mozna je robic przeciez jako "dochodzacy" rodzic.....
    Urzednicy znow zaczynaja wymyslac swoje przepisy i to urzednicy z najwyzszego organu panstwa,ktory ma dbac o logike i skutecznosc prawa......
    Wstyd mi za wasza zasciankowosc panowie i panie w togach.....Brak slubu,brak wspolnego zamieszkania,alimenty itd.....Gdzie ustawodawca mowi o tym,ze to nie uprawnia i dlaczego nie......
    podobalo mi sie pytanie "a co ze studentami w akademiku i rodzicami w innym miescie ?"...
    Dawno nie czytalem takiego bezmyslnego wyroku i to na takim "szczeblu"......
  • Gość: Gość IP: *.kpn.net 13.04.11, 11:34
    Przeczytałem komentarze i muszę przyznać, że często widać, że emocje biorą górę nad logiką.

    Osobiście zgadzam się z wyrokiem, uważam że dwie osoby nie mogą jednocześnie samotnie wychowywać tego samego dziecka. Natomiast nie zgadzam się z opiniami, że ów ojciec jest złodziejem itp. Cóż - takie mamy prawo i tyle. Skoro zgodnie z prawem jedna z osób nie pozostająca w związku małżeńskim może rozliczyć się z dzieckiem, to raczej na prawo należy narzekać a nie na ludzi, którzy z tego przywileju korzystają. Mamy nota bene mnóstwo przykładów chorego prawa. Np parę lat temu dostałem (tak naprawdę, to moja partnerka dostała) tzw. becikowe, chociaż nasze dochody wielokrotnie przekraczają średnią krajową. Przecież to chore jest. Ale cóż - takie mamy prawo i tyle. Jak widać ambicje osób stanowiących w Polsce prawo (czytaj - parlamentarzyści) znacznie przekraczają ich kompetencje w tej dziedzinie :-)

    Pozdrawiam.
  • Gość: Ys IP: *.infocoig.pl 13.04.11, 12:17
    Trybunał miał odpowiedzieć na w zasadzie proste pytanie: czy nie sprawując bezpośredniej opieki nad dzieckiem a jedynie łożąc na jego utrzymanie można być traktowanym jako osoba samotnie wychowująca dziecko.
    Wiele razy, przez wiele lat, w okresie rozliczania pitów wskazywano, że tak naprawdę głównym problemem jest słabo zdefiniowane wyrażenie wychowywanie dziecka.

    W pełnym uzasadnieniu wyroku jest wszystko ładnie wyjaśnione. I w tym względzie subiektywnie oceniam, że trudno byłoby inaczej orzec.

    Tradycyjnie jednak, komentarze internautów daleko wykraczają poza główny wątek tematu.
  • Gość: theta IP: *.internetdsl.tpnet.pl 13.04.11, 11:51
    Mam znajomą parę, która nigdy nie zawarła malżeństwa. Dlaczego?
    Wyliczyli, że im się to nie opłaca.

    Mamy bardzo podobną sytuację. Czyli dwoje dzieci. Oni z tego co wiem (i jak się chwalą) zarabiają od nas nieco lepiej - po około 12-15 tys. brutto miesięcznie.
    My z mężem płacimy podatki wg. II skali podatkowej - nie opłaca nam się rozliczać wspólnie, bo nic na tym nie zyskujemy. Możemy odliczyć ulgę na dzieci i tyle.

    Oni cały czas rozliczają się z dziećmi. Jak?
    Tatuś jest osobą samotnie wychowującą jedno dziecko.
    Mamusia jest osobą samotnie wychowującą drugie dziecko.
    Czyli ich wspólne zarobki dzielą się do opodatkowania na czworo, nasze tylko na dwoje. Nigdy nie przekroczyli II progu podatkowego.

    Jak ktoś sobie potrafi policzyć, zobaczy o jakie pieniądze chodzi. Przypomnę jedynie że powyżej 85 528 zł rocznie odprowadza się 32% podatku.
  • Gość: Ys IP: *.infocoig.pl 13.04.11, 12:04
    > Czyli ich wspólne zarobki dzielą się do opodatkowania na czworo, nasze tylko na
    > dwoje. Nigdy nie przekroczyli II progu podatkowego.

    Nie mogę wprost uwierzyć, że udaje im się to "legalnie" ciągnąc dłużej niż 1 rok. Żeby "formalnie" udokumentować, że jeden z rodziców wychowuje jedno dziecko, drugi drugie należałoby stworzyć przecież masę, z pozoru tylko rzetelnych, dokumentów...
  • mozdzins 13.04.11, 12:17
    > Nie mogę wprost uwierzyć, że udaje im się to "legalnie" ciągnąc dłużej niż 1 ro
    > k. Żeby "formalnie" udokumentować, że jeden z rodziców wychowuje jedno dziecko
    > , drugi drugie należałoby stworzyć przecież masę, z pozoru tylko rzetelnych, do
    > kumentów...
    Banalne, wystarczą dwa mieszkania i zameldowanie rodzica z dzieckiem w jednym z nich. Potem można wynajmować je na czarno.
    Wiwat wydymana Polsko, wiwat uczciwi podatnicy ....
  • Gość: Theta IP: *.internetdsl.tpnet.pl 13.04.11, 12:20
    A kto te dokumenty sprawdza???

    Opiekę nad dziećmi sprawują wspólnie, tyle że dzieci formalnie mieszkają osobno. Zameldowania mają różne. Żadne z rodziców nie ma ograniczonej władzy rodzicielskiej. Więc w czym problem? Wydaje się, że obyło się nawet bez sądu - nic na ten temat nie mówili.
    Rodzice mogą spokojnie umówić się, z którym rodzicem dziecko mieszka.
    Widział ktoś urzędników "w terenie" sprawdzających, kto z kim na co dzień sypia ;-)

    Ciągną to od lat, z tego co wiem od początku wprowadzenia ulgi. W tym środowisku to nawet dość powszechne. Moja koleżanka z pracy też nie bierze ślubu z partnerem. Policzyła, że skoro jako samotnej matce przysługują jej przeróżne preferencje (w tym pierwszeństwo w przyjęciu do przedszkola i możliwość wspólnego dzieckiem rozliczania się na preferencyjnych warunkach) to po co jej ślub.
  • Gość: Ys IP: *.infocoig.pl 13.04.11, 15:26
    Rodzice mogą spokojnie umówić się, z którym rodzicem dziecko mieszka.
    > Widział ktoś urzędników "w terenie" sprawdzających, kto z kim na co dzień sypia
    > ;-)

    Oczywiście, rozumiem jak to zrobić.
    Pytanie tylko jak się zachowaja w przypadku możliwej "kontroli"?
    Faktem jest, że o jakiejkolwiek kontroli w terenie nie słyszałem. Natomiast "smutni" panowie mają na to 5 lat i mogą sobie zarządać prawie dowolnych dokumentów na udowodnienie takiego rozwiązania (gdyż jak napisałem gdzie indziej - pojęcie "wychowywanie" dziecka jest bardzo pojemne).
    Wiem, wielu mi odpisze jak to sobie doskonale poradzą w takiej sytuacji. A ja dodam , że chyba każy z nas dorosłych przynajmniej raz musiał się przed "im podobnymi ponurakami" tłumaczyć i chyba nie raz zrobiło się sucho w gardle gdy brakło jakiegoś "nieistotnego", z naszego punktu wiedzenia, papierka.
    Co jeśli niepostrzeżenie, za jakiś czas się okaże, że powstaną lotne brygady do sprawdzania kto dziecko odbierał w szkole, kto chodził z nim do lekarza, na wywiadówki, wywiad środowiskowy, pełny wgląd w rachunki bankowe i opłaty?
    Dziś to jeszcze fikcja, ale z ulgi korzystać można do 25 czy nawet 26 roku życia - to dla urzędników znakomite pole do popisu.
  • Gość: Ys IP: *.infocoig.pl 13.04.11, 11:55
    Nie jestem prawnikiem, ale czy dla Was nie jest istotna informacja, że rozpatrywane spawy dotyczyły przepisów z lat 1996-2001?
    Mało tego, istotą informacją do subiektywnej oceny wyroku, której w artykule nie wskazano to to że skarżący działał z poparciem Rzecznika Praw Obywatelskich i Prokuratora Generalnego :-)
    Zresztą, warto dotrzeć do treści wyroku i jego uzasadniania - moim skromnym zdaniem atykłu potwornie spłycił i urpścił cała sprawę...
  • Gość: amtaksil IP: *.play-internet.pl 13.04.11, 12:41
    zobacz też tutaj:

    ubezpieczenia-grupowe.blogspot.com

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka