Dodaj do ulubionych

Porzucili pracę w korporacji dla czekolady. Zar...

IP: *.4web.pl 06.06.11, 00:06
Smacznego
Edytor zaawansowany
  • Gość: Wuk IP: *.adsl.inetia.pl 06.06.11, 00:06
    Ja chcę taką czekoladę.
  • Gość: Romek IP: *.opera-mini.net 06.06.11, 01:18
    "Czekolada robiona z miłością"

    kiedys uzywali chyba watrobki do tych celow ?
  • Gość: korpolud IP: *.dynamic.gprs.plus.pl 06.06.11, 00:06
    Jasne i teraz przez 24h są w robocie. Zamienił stryjek siekierkę na kijek.
    W Bolandzie tylko 35 letni reciści czują sens życia.
  • Gość: gruba IP: *.lublin.hypnet.pl 06.06.11, 00:11
    Teraz sami stworzą własną korporację chyba, że im się szybko znudzi.
  • Gość: naiwny IP: *.144-83-70.mc.videotron.ca 06.06.11, 06:21
    brawo - logiczny suite kapitalizmu
    ps - wALL-mART NADCHODZI DO pOLSKI,,,,sIC..........
  • Gość: J.J-P. IP: *.icpnet.pl 06.06.11, 08:59
    to znany proces, najpierw czekolada z miłością czy z miłości do kasy,
    drugi krok, to czekolada dla restauracji i polewy,
    trzeci krok, to opanowanie rynku lokalnego, nowe większe opakowania z mniejszą zawartością czekolady,
    czwarty krok to nowe wyroby czyli smaczniejsze gatunki czekolady, o mniejszej zawartości najdroższych składników, (poszukiwanie nowych smaków),
    piąty krok , "nowa marka" i wyroby czekoladopodobne, i produkcja zutomatyzowana , jak to mówią sama chemia, i krajowa (światowa) korporacja.
    =====
    Prawo Koprenika : "gorsze wypiera lepsze z obiegu" i ta wyśmienita czekolada zostanie tylko dla szefa i najbliższych jako drogie hobby, smakołyk, a tzw. czekolada "kurczak V życie" pójdzie w świat, na półki marketów, a jak już nie zejdzie, to się przerobi na gwiazdorki, czy zajączki.
  • Gość: mkrs IP: *.adsl.inetia.pl 06.06.11, 00:15
    Tylko widzisz, praca na swoim i na dyktowanych przez siebie warunkach smakuje zupełnie inaczej, niż praca w czyimś ogródku i zarabianie na kogoś. A jeszcze inaczej pracuje się, kiedy sprawia to autentyczną satysfakcję - życzę, żebyś i Ty kiedyś to poczuł, bo naprawdę jest to piękna rzecz :)
  • Gość: .... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.06.11, 00:35
    prawda prawda, ale wiwesz trudno to zrozumiec ludziom ktorym chodzi tylko o pensje, emeryture :) Sa tacy ktorzy czuja swoja wartość i biora sprawy we własne rece, zycie nie az tak dlugie, Ten jeden pomysl zrealizowany popchnie kolejne, grunt to czerpac z tego przyjemność.
  • Gość: swan IP: *.2a.pl 06.06.11, 06:39
    Ten jeden pomysl zrealizowany popchnie kolejne, grunt to czerpac z tego przyjemność.


    oni tego nie potrafią zrozumieć bo oni pracuja dla tylko i wyłącznie pieniędzy... Przyjemność z pracy to brzmi dla nich niczym jakaś prewersja..:-)
  • Gość: maximus IP: *.rev.snt.net.pl 06.06.11, 11:50
    nieważne, czy w końcu zrobią z tego korporację, czy nie, ważne że mieli dość odwagi by porzucić intratne stanowiska w korporacji, bo przecież dobrze zarabiali, ważne że potrafili zaryzykować i pójść za swoimi marzeniami i nawet jak z tego nie wyjdzie to o czym marzyli, to myslę że mają dość odwagi by znowu coś zmienić. Brawo Panowie i tak trzymać, podziwiam Was i prawdę mówiąć zazdroszczę, ja nie byłem taki odważny.
  • Gość: jarek IP: *.dynamic.chello.pl 06.06.11, 01:15
    Zarabiaja, sa zadowoleni z pracy, pracują na swoje i o to chodzi. Więcej wart przedsiebiorca zatrudniajacy jedną osobę niz pierdzący w stołek korpolud z wypasionej zagranicznej korporacji.
  • Gość: Mati IP: 195.184.82.* 06.06.11, 03:45
    Czytając ten generalnie optymistyczny txt miałem już przed oczami wpisy krytykantów, które na pewno znajdą się w komentarzach - nie zawiodłem się!

    Frustraci, nieroby, defetyści, poszukiwacze spisków, zazdrośnicy i wieczni krytykanci - serdzecznie dziękuję Wam, że jesteście. To dzięki Wam w tym kraju tak łatwo osiągnąć sukces. Po prostu nie za bardzo jest konkurencja. Serdecznie Wam dziękuję, jesteście wspaniali i tak trzymajcie!
  • pinya 06.06.11, 07:13
    Mati, dokladnie tak, super to ujales. Ja tez dolaczam sie do podziekowan.
  • Gość: BezBez IP: *.ip.netia.com.pl 06.06.11, 10:53
    Ja też się nie zawiodłem - zarówno krytyka, jak i poplecznictwo z góry są zakładane w takich reklamach. Najważniejsze, by było o czym mówić, a nieważne czy dobrze czy źle.
  • ojca 06.06.11, 11:48

    Co oznacza zwrot "ręczna manufaktura"? Jak miłość wpływa na czekoladę? Czy po zapachu można odróżnić zwykłe ziarno od ekologicznego?

    Jak nazwać ww zwroty? Ja proponuję, "marketingowe pitolenie" a ty?

    Założenie artykułu jak najbardziej słuszne, ale wykonanie tragiczne.


    --
    deser.pl/deser/1,97052,7361310,Praca_sprzataczki_jest_lepsza_od_bankowca.html
  • Gość: dyfly IP: 194.145.229.* 06.06.11, 11:57
  • Gość: stary grzyb IP: *.dynamic.chello.pl 06.06.11, 00:09
    i tak trzymać, powodzenia panowie
  • Gość: qqq IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.06.11, 00:14
    Czytałem o tym na gazeta.pl już kilka miesięcy temu... Co to? Tematy się skończyły?
  • Gość: Marc IP: *.ip.netia.com.pl 06.06.11, 00:25
    Tematy pewnie są, ale panowie zapłacili za reklamę więc od dłuższego czasu tu i ówdzie ukazują się niby artykuły opisujące jak to "och" i "ach" ta ichnia czekolada, a tak naprawdę jest to czysta reklama, doprawiana wpisami na forach typu "taką czekoladę to bym zjadł(a)".
  • Gość: .... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.06.11, 00:38
    no i co ztego ze reklama, niestety w takim zyjemy swiecie ze zeby jakos funkcjonowac potrzeba pieniedzy, nie tylko dobrego fachu i wyksztalcenia. Ale milo sie czyta nieraz takie historie, czesto zastanawim sie co robia ci ludzie po ekonomiach i zarzdzaniu ktorych pordukujemy setki tysiecy, a tu sobie informatycy radza calkiem niezle ;)
  • Gość: Marc IP: *.ip.netia.com.pl 06.06.11, 01:06
    Powinni uprzedzać, że artykuł sponsorowany (nie pamiętam, ale chyba coś jest o tym w przepisach prawa), no i skoro to nie artykuł, ale reklama to samo przez się rozumie się, że jest nieobiektywny i pewnie podkoloryzowany gdzieniegdzie.
  • Gość: mejlmi IP: *.Level3.net 06.06.11, 01:58
    Skoro to artykuł sponsorowany, to może ktoś zauważyl nazwę firmy lub linka do ich strony, bo ja nie.
    Brawo, Panowie!! Tak trzymać, realizować trzeba marzenia i być odważnym!
    A wszystkimi żałosnymi polaczkami, którzy wypisują zapłacili, sprzedali, zamienili na własna korporację się nie przejmujcie. Róbcie pyszną czekoladę!!
    Pozdrawiam
  • Gość: Marc IP: *.ip.netia.com.pl 06.06.11, 10:51
    No i właśnie na tym polega taka reklama - nie podajemy chamsko nazwy firmy, tylko ją sprytnie przemycamy w tekście (tylko mi nie mów, że na co dzień używasz słowa "manufaktura"), dodajemy nazwiska właścicieli, a spory odsetek ludzi zainteresuje się i znajdzie firmę w Google.

    A jakbyś czytał regularnie wiadomości w różnych serwisach, to widziałbyś, że w ostatnim okresie, ni stąd ni zowąd, ta mała fabryka czekolady wyrasta niemal na tuzów polskiego biznesu i producenta szczytu smaku słodyczy. Przypadek...?
  • Gość: sdf IP: *.play-internet.pl 06.06.11, 00:19
    A skąd ja mam wiedzieć że ta czekolada jest taka dobra? Bo w gazecie tak napisali? Kosztuje 17 zł, w ciemno jej na pewno nie kupię.
  • Gość: mkrs IP: *.adsl.inetia.pl 06.06.11, 06:45
    Więc jedz do końca Milkę, pij Żywca i Tchibo :) Smacznego i na zdrowie... młehehe ;)
  • Gość: bartek IP: 178.73.29.* 06.06.11, 10:31
    > A skąd ja mam wiedzieć że ta czekolada jest taka dobra? Bo w gazecie tak napisa
    > li? Kosztuje 17 zł, w ciemno jej na pewno nie kupię.

    no pewnie, nie można przecież ryzykować tak wysokiej sumy
  • Gość: Taki Owaki IP: *.jmdi.pl 06.06.11, 00:20
    ...jak rozmawiał z Tobą a widział że idzie jakiś menadżer to zaczynał gestykulować tak, jakby dawał Ci wskazówki gdzie i jak masz skorzystać z toalety :-)
  • Gość: fgh IP: *.play-internet.pl 06.06.11, 00:22
    ze Mną?
  • Gość: Kłapouchy IP: *.adsl.inetia.pl 06.06.11, 00:28
    No przecież pisze, że z Tobą. Co się Dziwisz, Puchatku.
  • Gość: fff IP: *.play-internet.pl 06.06.11, 00:26
    www.goldenline.pl/krzysztof-stypulkowski2
    Jak widać lepiej uważać z tym własnym biznesem bo można przedwcześnie osiwieć.
  • jean.jacques 06.06.11, 00:30
    Artykuł Sponsorowany:
    Premium 9 000 zł
    Medium 7 000 zł
    Standard 4 000 zł
    Economy 3 200 zł

    Dziękujemy za taki "artykuł", cmoknijcie nas w trąbkę, "dziennikarze" oraz "biznesmeni"...

    --
    iWarsaw
  • Gość: ted IP: *.adsl.inetia.pl 06.06.11, 00:33
    "Większość ludzie tam była sfrustrowani"

    Polski język - trudna język
  • Gość: takir IP: *.legnica.vectranet.pl 06.06.11, 08:59
    tak samo jak "po najmniejszej linii oporu" kto takie rzeczy mówi/pisze?
  • condor 06.06.11, 00:34
    Ja także robię coś czego nie ma na rynku. Piekę (dla siebie i rodziny) prawdziwy chleb razowy na naturalnym wyhodowanym osobiście zakwasie. Ziarno kupuję u znajomego rolnika i ręcznym śrutownikiem robię z niego mąkę razową. Proces wypiekania począwszy od wlania zakwasu do mąki a otrzymanie gotowego chleba, to około 20 godzin. Żadna piekarnia (nawet te z eko w nazwie) nie piecze chleba w taki tradycyjny sposób. Używają starterów zamiast zakwasu i nagminnie dodają zwykłych drożdży, żeby chleb był bardziej miękki. Zdarza się czasem - kiedy czytam ulotkę na chlebie, że w pieczywie żytnim jest tylko 20% żytniej mąki, że dodawane są polepszacze, spulchniacze, regulatory i środki konserwujące. Moje chleby są ciężkie, zwarte ale lekkostrawne dzięki procesowi parzenia mąki, zakwaszania i temu że dodaję czarny kminek - przyprawę opisywaną w Biblii, która ułatwia trawienie. Robię też chleby z orzechami lub śliwkami.
    W pieczenie chleba, bułek i innych smacznych rzeczy bawię się od wielu lat i proszę mi wierzyć - nie ma piekarni (lub takiej jeszcze nie spotkałem) która piecze chleb na zakwasie według staropolskiej receptury. Być może nie opłaca się robienie takiego chleba bo zbyt długo trwa proces produkcji. Tradycyjny chleb można zrobić w dwie godziny, wiec jest to proporcja ceny do czasu, razy dziesięć. Atak na marginesie - ziarno kosztuje kilkadziesiąt groszy za kilogram, mąka we młynie średnio około 1,3 zł. Piekarz kupując najgorszą mąkę i spulchniacze - i tak jest na plusie, dlatego mamy takie fatalne pieczywo i niestety coraz droższe. Ja na szczęście nie muszę tego chłamu kupować, do czego i państwa zachęcam. Spróbujcie upiec chlebek sami. Dla zainteresowanych prześlę przepis.
    --
    Nie będzie Litwin pluł nam w twarz ni dzieci nam litwinił !
    polskie-kresy.blog.onet.pl/
  • Gość: asd IP: *.play-internet.pl 06.06.11, 00:43
    A ja się własnoręcznie zaspokajam.
  • condor 06.06.11, 00:54
    @asd
    Czyżbyś był właścicielem piekarni a w dodatku onanistą ?

    --
    Nie będzie Litwin pluł nam w twarz ni dzieci nam litwinił !
    polskie-kresy.blog.onet.pl/
  • funkenschlag 06.06.11, 01:08
    Onan to kończył na ziemi, żeby nie mieć dziecka z wdowa po swoim bracie i nie ma to nic wspólnego z masturbacją.

    --
    Quidquid Latine dictum sit, altum videtur.
  • Gość: Staefun IP: *.aster.pl 06.06.11, 00:52
    Czytałem z zainteresowaniem i nieśmiałą myślą, że może i ja tak ten chlebek na zakwasie zacznę wypiekać... Aż doczytałem do miejsca o KMINKU. I padaczka, bo immanentnie i permanentnie nienawidzę kminku!
  • felicjaczerwinska 06.06.11, 01:03
    to nie dodawaj KMINKU.
  • Gość: mejlmi IP: *.Level3.net 06.06.11, 02:01
    Ja też nienawidziłem kminku, ale raz się przełamałem, zjadłem chleb z kminkiem i teraz uwielbiam!!!!
  • Gość: kobitka IP: 91.208.72.* 06.06.11, 12:59
    a ja męża, który nienawidzi kminku, oszukuję sromotnie bo mu dodaję do bigosu, kapuśniaku, barszczu itd. mielony :), zajada aż się uszy trzęsą - a kminku nadal nienawidzi (teoretycznie ;))
  • the_dzidka 07.06.11, 13:06
    Taki chleb jest przepyszny i ja też piekę. Z tym że u mnie cały proces trwa jeszcze dłużej, bo 32 h. Ale warto się wysilic. Co do kminku zaś - przeciez nie trzeba go dodawać, niektórzy dodaja pestki słonecznika, dyni, suszone śliwki, suszone pomidory - co kto lubi.

    --
    Dzidka
  • Gość: Cosmia IP: *.dynamic.chello.pl 06.06.11, 01:20
    Ja chcę przepis na chlebek! :)
  • jot-23 06.06.11, 03:39
    u mnie jest pelno normalnych piekarni - mieszkam w strasznych stanach zjednoczonych.

    www.redhenbaking.com/
    ta jest 5 minut one mnie
    --
    "Please tell me Kenny is blowing up a man-shaped balloon"
  • Gość: prof. dr inz. hab. IP: 88.220.76.* 06.06.11, 10:36
    a gdzie to są te stany zjednoczone?
    to gdzieś koło madagaskaru?
  • Gość: JJ IP: *.89.81.179.static.crowley.pl 06.06.11, 17:28
    Prześlij szczegółowy przepis proszę j__r@wp.pl
  • funkenschlag 06.06.11, 01:04
    Już którys raz z rzędu o nich piszą. Czy to darmowa reklama?
    --
    Quidquid Latine dictum sit, altum videtur.
  • Gość: Benek IP: *.ip.netia.com.pl 06.06.11, 01:09
    Reklama 100%, ale raczej płatna zgodnie z cennikiem Gazety (patrz post gdzieś powyżej).
  • Gość: J.J-P. IP: *.icpnet.pl 06.06.11, 09:05
    Niekoniecznie, może dziennikarze lubią smaczną czekoladę, albo odwiedzać kumpla ze szkolnej ławy, a może jedno i drugie?
    W końcu sezon ogórkowy.
  • Gość: zenek IP: *.dynamic.chello.pl 06.06.11, 01:10
    Pełen szacun, pracuje w korpo i wiem ile trudu wymaga podjecie takiej decyzji, wiekszosc trzyma sie korporacji jak dziecko mamusinej spodnicy. Na co dzien wielcy menagos, a jesli przyjdzie co do czego to chodzą obsrani az smierdzi.
  • Gość: JD IP: *.Red-79-159-222.staticIP.rima-tde.net 06.06.11, 01:26
    mnie, że Wam się udało. To dobra lekcja dla tych, którzy mają obawy przed opuszczeniem ciepłego stołka i zaryzykowania.

    Trzymam kciuki, aby firma rosła.

    ---------------------------------------
    wroclove.com - jaki to był dzień dla Wrocławia?
  • danny_boy 06.06.11, 01:38
    Opowieść Stypułkowski
    także w miastach zupełnie nie zamożnych
  • Gość: kolega IP: *.toya.net.pl 06.06.11, 01:40
    Panowie gratulacje :).... z tepsy trzeba uciekać :) ... trzymam kciuki
  • Gość: gość portalu IP: *.adsl.inetia.pl 06.06.11, 01:52
    Niech tam mają i rozkręcają biznes chłopaki.
  • jeruzalem51 06.06.11, 02:12
    czyli studia zupelnie bez sensu,czekolade mozna robic po podstawowce.Polsce potrzebna jest mysl techologiczna,nie spozywcza.
  • Gość: mkrs IP: *.adsl.inetia.pl 06.06.11, 06:50
    Bardzo słuszny wniosek - wykształcenie formalne w bardzo wielu zawodach nie oznacza zupełnie nic (choć przyznać trzeba, że pracodawcy coraz częściej to zauważają i wymagają minimum średniego, a nie koniecznie wyższego wykształcenia). Programy nauczania na uczelniach są na tyle nieżyciowe, że w praktyce często znacznie lepiej jest mieć certyfikat językowy wydany przez niezależną instytucję, niż dyplom z nieużytecznego przedmiotu z podrzędnej uczelni.
  • Gość: gosc IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.06.11, 02:39
    Ludzie którzy twierdzą, że mają pasję do tego co robią, kończą studia ścisłe, a później zastanawiają się nad założeniem przenośnej myjni samochodowej? Śmieszne.
  • Gość: J.J-P. IP: *.icpnet.pl 06.06.11, 09:18
    To nie jest śmieszne, to jest cholernie drogie.
    Tak drogie, że płakać się chce.
    Tak to właśnie jest jak mamy studia tzw. bezpłatne.
    To marnotrawienie środków publicznych, opłacać studia wyższe dla kelnera, rzemieślnika, operatora wózka widłowego, czy ciągnika i to jeszcze na wyspach.
    Po prostu ci faceci długo dojrzewali, ich wydoroślenie drogo społeczeństwo kosztowało.
    Gdyby studia były płatne jak każdy biznes, to wytwórnie czekolady prawdziwej byłyby na każdej głównej ulicy, w każdym mieście i w ramach cięcia kosztów połączone z lodziarniami czy cukierniami.
    No, ale faceci są szczęśliwi, a to jest już bezcenne.
  • aegis_of_heart 06.06.11, 12:14
    Zwłaszcza, że informatyka to w wielkiej części studia techniczne, a nie ogólnorozwojowe.

    Jest to o tyle denerwujące, że w przeciwieństwie do absolwenta polonistyki / ekonomii / administracji itp. "mało życiowych" kierunków akurat informatyk-programista ma olbrzymie możliwości zarabiania na własną rękę zgodnie z odebranym wykształceniem.

    Oczywiście to wolny kraj i po dobrych studiach można zostać nawet śmieciarzem. Pytanie tylko, czy warto.

    Mam nadzieję, że chociaż ta decyzja (własny biznes "w cokolwiek opłacalnego") była słuszna, i tylko studia były błędem młodości.
  • wybitniemadry 06.06.11, 03:22
    mniej plucia wiecej realizmu trole, jak myslicie, jak sie czuja te cztery osoby pracujace dla was? to ze wy nie chcecie pracowac dla innych nie znaczy ze taka prace trzeba nienawidziec, za duzo plucia i wydziwiania jaka to "straszna i podla" praca w " korporacji", jestescie zmanierowanymi glupkami, ktorzy " odkryli" ze czlowiek moze decydowac za siebie, dwoch idiotow
  • jot-23 06.06.11, 03:45
    tylko u nas moda na "wysokoprocentowe" czekolady "robione z miloscia" zaczela sie jakies 10 lat temu... i juz przekwita... taki sam bullshit jak "micrbreweries"

    paru leniwych becwalow 2 lata po szkole sie zbierze, przeczyta 2 ksiazki i juz zabiera sie do robienia "wysnienitej" czekolady, czy piwa czy chvj wie czego jeszcze....

    --
    "Please tell me Kenny is blowing up a man-shaped balloon"
  • Gość: bartek IP: 178.73.29.* 06.06.11, 10:46
    dokładnie, coś co kiedyś było normą (czekolada była prawdziwa), teraz jest modą. jak każda moda, najpierw powstaje w usa, a po paru latach "odkrywają amerykę" u nas. sam produkt uboczny, czyli czekolada jest przy tym zapewne całkiem w porządku.
  • adamant_wanderer 06.06.11, 03:51
    Dwóch braci, postanowiło otworzyć na Brooklynie własną fabrykę czekolady.
    Produkty są drogie, ale świetne i mają najładniejsze opakowania czekolad jakie kiedykolwiek widziałam;).
    Oto ich strona: www.mastbrotherschocolate.com/


    --
    adamantwanderer.blogspot.com/
  • sselrats 06.06.11, 04:40
    Kiedys mlodzi ludzie przynajmniej rozumieli wyrazy, ktorych uzywali...
  • Gość: ? IP: 77.236.16.* 06.06.11, 05:43
    po psim fryzjerstwie
    i budkach na drzewo:

    mamy następny polski przemysł: ręczna produkcja czekolady...

    Gazeto, tak trzymaj !!!!
  • otis_tarda 06.06.11, 06:02
    Przecież problem z piwem, czekoladą, chlebem i czym tam jeszcze nie polega na tym, że jak człowiek zamiesza to, co jest w kadzi, to zawartość nabiera niezwykłego aromatu, a kiedy robi to maszyna to z automatu smak się psuje.
    Przyczyny tego, że rzeczy są takie sobie, są dość proste - kierowanie się na masowego klienta, który kupi i tak (albo po prostu ma "zunifikowany smak"), używanie różnego rodzaju wypełniaczy i półproduktów, które mają mieć inne cechy (np. cena, trwałość czy łatwość transportu) niż jakość itd. itp.

    Dobra czekolada czy piwo, jak sądzę, mogłyby być produkowane z rzeczy "nieekologicznych" - cokolwiek to oznacza, w fabrykach, tyle tylko, że po prostu bardziej opłaca się wychować konsumenta do przeciętności.

    Z drugiej strony mamy ludzi sprzedających kilkukrotnie droższe rzeczy "dla snobów", opakowane w całe to plepleple ("ekologiczne surowce!", "robione z miłością!", "wyjątkowe!") co jest w jakimś stopniu takim samym goleniem frajerów jak wciskanie im piwa bez odrobiny chmielu (z reklamą pokazującą szyszki dojrzewające w promieniach słońca) za to zapewniając, że ta lura jest super-cool i każdy kto to pije też jest super-cool.

    A ponieważ skrajności są mi obce, idę za parę chwil na bazar, gdzie kupię sobie ser. Może nie jest "robiony z miłością" z "ekologicznego" mleka, ale jest wystarczająco dobry, by różnił się od sklepowego, cena jest znośna, a sprzedawczyni nie wciska mi, że jedząc go, staję się koneserem różnym od pospólstwa.
  • maaac 06.06.11, 06:19
    To nie jest "wychowanie do przeciętności", tylko automatyzacja wymaga uśrednienia warunków produkcji.

    To zwykłą decyzja typu "coś za coś". Można mieć wytwarzany ręcznie produkt, w małej ilości, gdzie się dba o każdy szczegół lecz w związku z tym cena idzie niebotycznie w górę lub masówkę gdzie cena spada dość znacznie ale tracimy na jakości i na różnorodności.

    Inaczej się nie da. Taką "ręcznie robioną czekoladą" mało kto mógłby się delektować. "Świństwo sklepowe" jest dostępne dla każdego.

    Cały problem w tym, by:
    - mieć zawsze możliwość wyboru, chce za więcej pieniędzy dostać lepszą jakość lub za mniej gorszą,
    - mieć prawidłową informację, towar droższy musi być naprawdę lepszy, a wzrost jego ceny musi być proporcjonalny do wzrostu jakości,
    - jakość towaru "masowego" nie może spaść poniżej tej, która czyni go niezdatnym do celu do jakiego jest zgodnie z logiką przeznaczony (np łopata, nie musi mieć pięknie rzeźbione z drewna dębowego rękojeści/styliska, ale nie może się złamać przy pierwszej próbie kopania, a metal wygiąć).
  • Gość: swan IP: *.2a.pl 06.06.11, 06:41
    np łopata, nie musi mieć pięknie rzeźbione z drewna dębowego rękojeści/styliska, ale nie może się złamać przy pierwszej próbie kopania, a metal wygiąć

    no wreszcie gadasz z sensem... Na pierwszy rzut oka widać, ze jesteś profesjonalistą.. :-)
  • Gość: MichalP IP: *.bchsia.telus.net 06.06.11, 07:06
    "Szewcze pilnuj swego kopyta" jak mawiali nasi przodkowie. Informatyk specjalista w produkcji czekolady. Skad my to znamy?
    To jest wlasnie Polska. Najpierw tata pcha na studia, bo przeciez informatyk to prestizowy zawod, a potem synus ma ped do czekolady, bo myslenie boli. I tak w kolo macieju.
    Mysle ze nie bez przyczyny na Zachodzie studia sa platne. Gdy trzeba w wyksztalcenie zainwestowac sporo pieniedzy, wtedy przypadkowi ludzie nie trafialiby do zawodu, a kraj nie ponosilby z tego tytulu strat. Ot i cala filozofia. Propagowanie tego typu postaw przez autorke swiadczy o braku dojrzalosci. Proponuje zamienic pisanie na sprzatanie, to bedzie blizej tej czekolady.

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka