Dodaj do ulubionych

40 funtów za wydrukowanie karty pokładowej lini...

IP: *.zone9.bethere.co.uk 07.06.11, 12:04
kilka miesięcy temu rezerwowałem bilet na ryanair z Polski do Anglii i pomyliłem się pisząc swoje imię (napisało mi się "Robet" - jedno "r" uciekło). już było za późno żeby odkręcić więc liczyłem że może przejdzie. na lotnisku kobieta przy biurku Ryanair zauważyła pomyłkę i zarządała dopłaty 420 złotych za zmianę nazwiska na bilecie. Zacząłem się kłócić zdenerwowany, kilku pasażerów dołączyło do wymiany zdań i w końcu odpuścili. 420 zł za jedną literkę to jednak przegięcie..
Edytor zaawansowany
  • Gość: maverick IP: *.man.poznan.pl 07.06.11, 12:06
    Byłem zmuszony kupić bilet na lotnisku. Za lot z Girony do Poznania zapłaciłem 280 euro!!!!
  • Gość: x IP: 217.33.154.* 07.06.11, 12:09
    no i???
  • Gość: es IP: *.ip.jarsat.pl 07.06.11, 15:57
    Ryanair musiał zatrudnić babę ktora siedzi na lotnisku i czeka aż 1-2 mądrych inaczej przyjdzie wydrukować sobie bilet. Nie iwem czy nawet te 40-80 funtów (1-2 bilety) wystarczy na opłacenie etatu, krzesła i drukarki
  • Gość: x IP: *.cfw-a-gci.dublin.corp.yahoo.com 07.06.11, 12:17
    to poco kupiwales skoro cie oskubali?
  • Gość: ja IP: 62.29.142.* 07.06.11, 12:32
    Ostatnio kilka razy leciałem Ryanairem - ponieważ dokładnie przeczytałem co i za ile mam zaoferowane więc nie było żadnych niespodzianek. Cena za każdy taki przelot była z reguły 4-5 razy niższa od najniższej oferty "standardowych" linii. Oczywiście zawsze wybierałem takie terminy i połączenia żeby było jak najtaniej.

    Jeżeli tej panience nie chciało jej się wydrukować biletu w domu (zajmuje to ok. 3-5 minut) to niech nie ma pretensji że zapłaciła za to 40 funtów.
    Z drugiej strony na większości lotnisk są biura turystyczne, które za 1-2 € od strony umożliwią Ci wydruk.

    A na zakończenie niech ta panienka porówna cenę biletu - nawet z dopłatą za wydruk - z ceną biletu innych linii. I tak im wyjdzie taniej.
    Ryanair nie jest dla idiotów
  • Gość: LylyAlien IP: *.lot.pl 07.06.11, 13:31
    lepiej niech porówna cenę biletu z cenami na jej koncerty :))))
  • pantalonik666 07.06.11, 13:39
    Gość portalu: ja napisał(a):

    > Ostatnio kilka razy leciałem Ryanairem - ponieważ dokładnie przeczytałem co i z
    > a ile mam zaoferowane więc nie było żadnych niespodzianek. Cena za każdy taki p
    > rzelot była z reguły 4-5 razy niższa od najniższej oferty "standardowych" linii
    > . Oczywiście zawsze wybierałem takie terminy i połączenia żeby było jak najtani
    > ej.
    >
    > Jeżeli tej panience nie chciało jej się wydrukować biletu w domu (zajmuje to ok
    > . 3-5 minut) to niech nie ma pretensji że zapłaciła za to 40 funtów.
    > Z drugiej strony na większości lotnisk są biura turystyczne, które za 1-2 ̈́
    > 4; od strony umożliwią Ci wydruk.
    >
    > A na zakończenie niech ta panienka porówna cenę biletu - nawet z dopłatą za wyd
    > ruk - z ceną biletu innych linii. I tak im wyjdzie taniej.
    > Ryanair nie jest dla idiotów
    Amen.
  • karim72 07.06.11, 15:37
    Moze ty nie widzisz problemu, ze cena, ktora podaje Ryanair NIE JEST cena, jaka trzeba zaplacic, ta linia ma tez liczne inne wady. Skorzystalem z niej kilkukrotnie, ale mam juz dosyc, normalne linie tez oferuja promocje i jak sie poszuka mozna znalezc tansze bilert na LOT, BA czy cos tam innego....... Wole doplacic £20 i miec wygodnie i UCZCIWIE niz sluchac jak jest tanio, cisnac sie jak bydlo na lotnisku i w samolocie, placic za wode £4 itd..... a potem w rezultacie zaplcic tyle samo alvo dyche mniej.... plus koszty dojazdu na lotniska, chore godziny wylotow, ktore mnie zmuszaly do nocowania na Luton itp..... dzieki
  • Gość: es IP: *.ip.jarsat.pl 07.06.11, 16:00
    mnie tam pasuje, nie żłopie wody podczas lotu więc mogę zapłacić połowe bo woda za 4 funty czy wydruk za 40 nie jest mi potrzebny i nie denerwuje mnie
  • Gość: szlag_mnie_trafi IP: *.beskidmedia.pl 07.06.11, 18:48
    tani linia jest tania pod warunkiem, ze nie chcemy nic w zamian oprocz przelotu. albo rybki albo c.. akwarium. nikt nikogo nie zmusza do latania tanimi liniami. mozna kupic bilete w tradycyjnej, nawet w business class z darmowa wyzerka. co kto woli.
    ale jak ktos chcialby placic za przelot samolotem kilka euro i do tego miec wszystkie udogodnienia lini tradycyjnej to jest po prostu niepowazny
  • Gość: me IP: *.me.uk 07.06.11, 23:47
    Nie zmusza albo i zmusza – problem w tym, że "drogie" linie nie latają w dogodnych dla wielu ludzi relacjach.

    W moim przypadku do przelotu "tanią" linią trwającego około dwóch godzin muszę doliczyć około półtora godziny dojazdu, plus standardową godzinę na lotnisku. Dla "drogiej" linii czas przelotu jest podobny, tyle że dojazd wynosi około dziewięciu godzin albo trzeba kombinować latanie z przesiadkami – tak czy owak cały dzień stracony. To ja bardzo dziękuję, ale w tej sytuacji nie będę patrzył na cenę i komfort lotu, tylko wybiorę krótszy czas. Samolot nie jest po to, by się nim delektować, tylko by się sprawnie przemieścić.

    A różnica w cenie, jeśli się kupuje w normalnych terminach, czyli z kilkudniowym wyprzedzeniem, a nie pół roku naprzód, jest zasadniczo pomijalna. Poszczególni przewoźnicy stosują różne strategie cenowe, ale w sumie tak czy owak muszą wyjść na swoje, a koszty obsługi samolotów są siłą rzeczy podobne, więc się one po prostu w inny sposób rozkładają na pasażerów.

    Zaś ad meritum, to nie rozumiem, o czym tu pisać – w dodatku w dziale "Gospodarka", a nie "Plotki". Rozumiem boleść zaistniałej sytuacji i łączę się w żalu z tą panią nad straconymi 40 funtami. Sam pewnie też bym o takiej perypetii wspomniał w gronie znajomych, ale żeby zaraz o tym w gazecie pisać? Ech...
  • Gość: gość IP: *.16.7.95.manx.net 07.06.11, 21:04
    taaaaaa....jaki autor taki wpis....irlandzki bubel jest NAJGORSZĄ linią jaką latałem a było ich wiele....zadziwiające jest jak dotąd dlaczego międzynarodowa organizacja ds lotnictwa nie dobrała się im jeszcze do dupy za praktyki jakie odpie...ją z cenami biletów,skoro bodaj od dwóch lat każdy przewoźnik jest zobowiązany do podania KOŃCOWEJ ceny biletu na pierwszej stronie kiedy masz zarezerwować tenże...
  • Gość: zolwik IP: *.dynamic.chello.pl 07.06.11, 12:34
    o!
  • Gość: Nik IP: *.ssp.dialog.net.pl 07.06.11, 12:32
    a tam jasno stoi - nie wydrukujesz sobie w domu - zaplacisz spora sume na lotnisku. gdzie tu problem?
  • Gość: gość IP: *.16.7.95.manx.net 07.06.11, 21:08
    problem w tym baranie bezmózgi że żądanie 40 funtów za wydruk biletu przy stanowisku odlotu jest totalnym absurdem...zresztą cała "odprawa online" jest totalną bzdurą skoro tak czy inaczej MUSISZ stawić się przy stanowisku odpraw...nie widzisz tutaj zaprzeczenia,głąbie??????
  • Gość: edek IP: 79.97.75.* 07.06.11, 22:16
    > ą bzdurą skoro tak czy inaczej MUSISZ stawić się przy stanowisku odpraw...nie w
    > idzisz tutaj zaprzeczenia,głąbie??????


    no nie wiem glabie dlaczego idziesz do stanowiska odpraw , ja ide prosto do kontroli bezpieczenstwa
  • yamato.1 08.06.11, 09:39
    Te 40 funtów NIE SĄ absurdem, bo dla obsługi tych, którym nie chciało się wydrukować w domu biletu, trzeba kogoś przyjąć do pracy i płacić pensję, ubezpieczenie oraz wynająć stoisko na lotnisku.
  • Gość: zolwik IP: *.dynamic.chello.pl 07.06.11, 12:34
    żeby dzieci latały za darmo. Dzieci hałasują i defekują.
  • Gość: gtw IP: *.net 07.06.11, 12:44
    to całkiem tak jak młodzi dynamiczni metroseksualni lecący na balety do europejskichh miast
  • Gość: Krakus IP: *.centertel.pl 07.06.11, 12:46
    Jezeli sam wydruk biletu 40 funtow to jak to tania linia lotnicza.
    Apeluje do pasazerow zanim wybierzecie linie lotnicza podliczcie wszystkie koszty do tego utracony czas kiedy lecimy na lotnisko odlegle od centrum miasta.
    www.airportsbase.com
    In formacje o lotniskach,linki turystyczne,pogodowe.
  • Gość: Peszo IP: 195.205.210.* 07.06.11, 13:00
    Nie dla idiotów?! A skąd i jakim prawem pobierają 50 PLN za odprawę on-line - ona nie jest wymieniona nigdzie - pojawia się tuż przed zatwierdzeniem transakcji kartą i później generuję 40 GBP kary za brak wydruku, i to w jedną stronę! Jest ona pobierana przy płatnościach kartą, a innej możliwości nie ma! Po prostu złodzieje - oni robią z ludzi idiotów!
  • Gość: pasażer IP: *.internetdsl.tpnet.pl 07.06.11, 13:07
    Co za bobki!

    Następnym razem latajcie BA i business class.
  • z_uk 07.06.11, 13:11
    ... nie ma wyjscia, musi zmienic procedury. Przeciez Lily Allen to uznany autorytet w branzy transportowej i z jej glosem liczy sie kazdy przewoznik ;)
    Cudowny artykul.
  • judaszowy 07.06.11, 13:14
    porównam ją do TVmarketu - przesadne co do 1cm mierzenie bagażu, jakieś zdrapki loteria na pokładzie wciskana, reklamy na caly regulator itd itd, JEDEN WIELKI SYF - 1 raz leciałem, podziękować oby ostatni!!!!
  • Gość: H2O IP: *.host.witnet.pl 07.06.11, 13:22
    Ja też się kiedyś pomyliłem w pisowni imienia - ale nikomu o tym nie powiedziałem, więc nikt nie zwrócił na to uwagi... wszedłem na pokład i doleciałem bez problemu.

    Rozumiem "politykę" firmy - która gigantycznymi opłatami chce zniechęcić klientów do korzystania z nieopłacalnych usług - jak np. drukowanie kart pokładowych. Klientka mogła pójść do kafejki internetowej i za Ł1 wydrukować sobie "bilet".

    ps. W porównaniu z Wizz`em, Ryanair to szczyt kultury i przychylności dla klienta..... A być może są jeszcze gorsi przewoźnicy niż Wizz...
  • Gość: gość IP: *.16.7.95.manx.net 07.06.11, 21:11
    w porównaniu z WIZZAIR ryanair to szczyt kultury?????????????????czyś ty zdurniał?????????irusy to najgorszy syf jakim latałem............
  • Gość: Tadek IP: 205.167.7.* 07.06.11, 13:29
    W życiu nie polecę żadnym syfiastym rynairem... wolę zapłacić więcej i lecieć lufthansą jak człowiek.
  • imw 07.06.11, 13:37
    jeśli wolisz lecieć kilkunastoletnim samolotem Lufy niż kilkuletnim Francy
  • Gość: Pi-lot IP: 2.102.128.* 07.06.11, 22:28
    Ja regularnie latam 30-letnim samolotem i krzywda mi się nie dzieje. Samolot to nie samochód - kilkudziesięcioletnie samoloty są w doskonałym stanie technicznym.
  • Gość: Tommy IP: *.polsat.net.pl 07.06.11, 13:30
    Dla mnie szczytem oszustwa jest pobieranie opłaty za transakcję kartą kredytową w WizzAir. Kupując np. 4 bilety (w dwie strony) trzeba zapłacić 8 razy prowizję za użycie karty kredytowej bo opłata dotyczy liczby biletów a nie ilości transakcji. Było to ok. 20PLN za bilet więc wyszło 160PLN extra. Rozumiem opłatę za transakcję (nawet wygórowaną 20PLN) ale za bilet????
  • Gość: Dobry Wujek IP: *.internetdsl.tpnet.pl 07.06.11, 13:34
    To płać przelewem.
  • imw 07.06.11, 13:39
    Opłata za rezerwację
    MasterCard, Visa Za lot, za pasażera 27 PLN

    Opłata za rezerwację
    Przelew bankowy Za lot, za pasażera 27 PLN
  • Gość: Tommy IP: *.polsat.net.pl 07.06.11, 13:43
    No właśnie, 4 pasażerów, lot w dwie strony to mamy 8x27=216PLN
  • imw 07.06.11, 13:46
    ja zrezygnowałem z usług Wizza
  • Gość: Albin Siwak IP: 62.29.174.* 07.06.11, 16:15
    Cos ściemniacie. Leciałem rok temu Wizzem i owszem zapłaciłem frycowe za użycie karty (jedna opłata za wszystkie bilety w obie strony), ale tylko dlatego, że przelewem można płacić ale nie później niz iles tam dni przed wylotem. A przelewm było za free o ile pamiętam.
  • imw 07.06.11, 18:01
    wyżej podałem link do opłat Wizza
  • Gość: Tommy IP: *.polsat.net.pl 07.06.11, 13:41
    To może jeszcze raz, bo chyba nie zrozumiałeś: chodzi o uzasadnienie kosztów. Racjonalny jest koszt ponoszony przez WizzAir za obsługę transakcji płatniczej. Natomiast mnożenie tego kosztu przez liczbę biletów to nadużycie (lub oszustwo?)
  • Gość: Tommy IP: *.polsat.net.pl 07.06.11, 13:44
    Przy płatności przelewem opłata jest taka sama
  • xaliemorph 07.06.11, 17:09
    Zgadza się, oszustwo jak nic.
  • Gość: gość IP: *.16.7.95.manx.net 07.06.11, 21:12
    ryanair robi DOKŁADNIE TO SAMO więc....????/
  • Gość: January IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.06.11, 13:42
    W zeszłym roku leciałem Ryanairem z Girony (Hiszpania) do Madrytu. Miałem zamiast imienia wpisane słowo "imię", co nie było moja pomyłką tylko tak wpisał system i nie mogłem poprawić. Na nic zdały się tłumaczenia, musiałem zaplacic 150 Euro bo inaczej bym nie poleciał.
  • Gość: wowo32 IP: *.b-ras2.blp.dublin.eircom.net 07.06.11, 18:53
    System za Ciebie wpisal jak sie nazywasz??? komputer sie pomylil... biedactwo.
    Nie ma jak maskowac swoja glupote bledami systemu. Chcesz powiedziec ze pozostale 60-70 mln pasazerow ryana mialo szczescie,a Tobie ten zlosliwy system sam zmienil?
    rotfl
  • extrafresh 07.06.11, 22:32
    Głupki powinny płacić podwójnie.

    Wszystko OK!

  • Gość: Aneta J IP: *.wlms-broadband.com 07.06.11, 14:01
    Wiele razy bookowalam bilet w Ryanair, ale niestety 1 raz zdazylo mi sie pomylic nazwiska przez system zapamiatywania mozilla firefox. Sprawdzalam poprawnosc, ale tego nie bylo, wiec potwierdzilam upewniajac sie czy zgadza sie termin wylotu. Po otrzymaniu e-mail okazalo sie, ze osoba, ktorej bookowalam ma moje nazwisko. Pomylka kosztowala mnie 100 funtow. Wsciekla na siebie i sytuacje postanowilam poniesc konsekwencje swojej pomylki, ale niestety byl blad na stronie ryanair co uniemozliwialo mi zmiane nazwiska pasazera. Zadzwonilam do ryanair, gdzie potraktowano mnie jak przyglupa, ktory nie wie jak to zrobic i zazadano 150 funtow za zmiane przez telefon. Po dosyc dosadnej wymianie zdan pani mowiac mi krok po kroku co robic, probowala zrobic to ze mna on line az okazalo sie, ze jest blad. Na co pani powiedziala, to prosze sprobowac jutro rano albo my to zrobimy za 150 funtow!
    No coz, gratuluje podejscia do klienta! Slyna z tego!
  • Gość: doktor IP: *.range86-129.btcentralplus.com 07.06.11, 15:40
    Często latam z Wrocławia na dyżury w Londynie. Ryanair nigdy mnie nie zawiódł: jest miło, punktualnie i zawsze zgodnie z ofertą i regulaminem. Rozmiary dopuszczalnego bagażu i jego waga są znane, dodatkowe opłaty z góry wyliczone (bagaż, pierszeństwo wejścia na pokład), a firma PRZYPOMINA o nich dodatkowo w przesłanym 7 dni przed wylotem mailu.
    Nie dam powiedzieć złego słowa.
  • Gość: t IP: *.ethz.ch 07.06.11, 16:45
    Dokładnie. Latałem wielokrotnie Ryanem i też złego słowa nie mogę powiedzieć (chociaż mogliby zacząć latać z Szwajcarii). Trzeba wyraźnie przeczytać za co się płaci, to nie ma potem przykrych niespodzianek. Natomiast jak komuś nie pasuje, to przecież jest cała masa innych przewodników.
    Jak zwykle postawa roszczeniowa Polaków. Płacą 200 PLN za bilet lotniczy i wymagają luksusu.
  • xaliemorph 07.06.11, 17:05
    Te 40 funtów za wydruk na lotnisku to IMHO nie problem. W końcu godzisz się na ograniczanie kosztów linii i wysoka cena jest po to by ograniczyć korzystanie klientów z realnego, kosztującego wymierne pieniądze punktu obsługi klienta na każdym lotnisku. OK.

    Ale dodatkowa opłata za przelew bankowy to kompletnie wydumana bajka. By uniknąć tejże opłaty trzeba kupować jakąś wydumaną, nigdy przez nikogo nie używaną kartę prepaid MasterCard. To jakbym do konta osobistego musiał bym brać obowiązkowo kartę kredytową i opłacać koszta jej użytkowania. To jest zagranie typowo nie fair biorąc pod uwagę nikłe koszta obsługi bankowej w postaci przyjmowania przelewów. No ale cóż. ROMANAIR to Romanair.
  • extrafresh 07.06.11, 22:34
    Jak was tak dymają (bo jesteście głupi), to jeździjcie koleją.

    Rozwiązałem wasz problem.
  • Gość: kris IP: 79.97.105.* 07.06.11, 18:04
    roblem jest w tym ze mamy dziadowski kraj bez porzadnej wlasnej lini lotniczej i musimy latac takimi wynalaskami jak Ryanair ta firma to kompletne dno i tyle
  • Gość: gosc IP: *.15-2.cable.virginmedia.com 07.06.11, 19:12
    na lotnisku w Lodzi waza bagaz podreczny przed samym wejsciem do samolotu (po zrobieniu zakupow w sklepie).
  • Gość: Piotrek IP: *.ptr.magnet.ie 07.06.11, 22:52
    Jak buraki kupują na bezcłówce hektary alkoholu i papierosów a potem się dziwią, że torba waży tony, to czemu tu się dziwić. Stoi jak byk, tyle a tyle ma ważyć. Czy to takie skomplikowane??
  • Gość: jasio IP: *.dynamic.chello.pl 07.06.11, 23:04
    Bo widzisz, Ryanair napisał o wymiarach i wadze bagażu podręcznego jaki obowiązuje na pokładzie samolotu, a pały myslą, że ta waga to dotyczy chwili kiedy wychodzą z domu jadąc na lotnisko.
    :))))))))
  • Gość: dont-fly-ryanair IP: *.katowice.pl 07.06.11, 20:50
    niech mi nikt nie opowiada, że transakcja kartą gdzie odbiorca ma kasę NATYCHMIAST kosztuje więcej niż 3 złote.
    Przy przedpłatach - a tym jest płatność kartą za bilet który wykorzystam za kilka tygodni albo miesięcy - jest to zwykłe złodziejstwo.
    Trzeba zgłosić do sekretarza unijnego przed wyborami by się za tych złodziei zabrali.
    Takim samym złodziejstwem są opłaty roamingowe w tej samej sieci. Dopiero T-Mobile w Polsce zrezygnował z tego.
  • d1ler 07.06.11, 21:31
    Nie widzę problemu - skoro uważacie, że informacje o dodatkowych opłatach nie są nigdzie zamieszczone, to oddajcie sprawę do sądu. Tam, za cenę kosztów sądowych, przejdziecie szybki kurs czytania ze zrozumieniem.
    I pamiętajcie - NIE MA NIC ZA DARMO! Jeśli jakikolwiek produkt czy usługa jest znacznie tańsza niż u konkurencji, to najprawdopodobniej kosztem jakości.
  • Gość: jasio IP: *.dynamic.chello.pl 07.06.11, 22:44
    Można odnieść wrażenie, że ludzie to jednak pały totalne. Po wybraniu kierunku i terminu pojawia się kwota. Jeżeli pasuje to jest przejście do rezerwacji. Na tym etapie trzeba ofajkować zdanie, że sie zapoznało z warunkami i opłatami. I tyle. Jeżeli ktoś akceptuje warunki a nie przeczytał ich, to do kogo ma mieć pretensje? Po rezerwacji dostaje się maila gdzie ponownie wszystko pisze, o bagażu, o odprawie online, itp. Na parę dni przed wylotem dostajesz jeszcze jednego maila przypominającego o odprawie i opłacie na lotnisku, jezeli nie będzie wydrukowana karta pokladowa. Noż k...r.w..aa, czy oni maja to przysyłać w postaci komiksu, żeby tępe pały to zrozumiały? Można się wkurzać na ciasno upchane fotele, na hainekena za 5 eurasów, ale do cholery wkurzać sie innego, że samemu jest się idiotą? Mnie Ryanair pozwolił trochę pozwiedzać w bardzo przyzwoitych cenach i nie należę do extremistów, którzy jezdzą tylko z podręcznym, pakują dwie pary majtek i nie golą sie tydzień, bo nie zabrali żadnych kosmetyków niedozwolonych w podręcznym.
  • asperamanka 08.06.11, 05:18
    Pewnie uważała że MOL powinien ją osobiście przywitać na lotnisku i po czerwonym dywanie wprowadzić na pokład dospecjalnie dla niej utworzonej klasy biznes w cenie 1 funciak za przelot.

    Wymogi bezpieczeństwa lotów są, jakie są, i na wielu rzeczach "tania linia" zaoszczędzić nie może. Więc oszczędza na czym może. A klient ma od tego głowę, żeby sobie dokładnie policzył czy czasem nie opłaca mu się szukać tanich połączeń z półrocznym wyprzedzeniem i polecieć Luftwaffe, która zresztą też jest "zła", bo nie pozwala przewozić kapeluszy na pustych fotelach klasy biznes. Na tym polega model biznesowy Ryanaira, i przy okazji marketingowy też. Pamiętam jak kiedyś podniósł się ogromny krzyk pracowników firmy, kiedy O'Leary powiedział że będą płacić za ładowanie komórki w pracy, bo za ich podłączanie się do gniazdka firma też płaci, a prąd w tym gniazdku nie jest za darmo ;-)
  • Gość: lotnik IP: *.multimo.pl 08.06.11, 09:35
    Gdybyś zadzwonił wcześniej na infolinię, to zmiana byłaby bezpłatna.

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka