Komentarze do artykułu

Ile naprawdę kosztuje prąd? Dlaczego płacimy wysokie rachunki?

Mało kto rozumie, o co chodzi w fakturze za prąd - jest to bez wątpienia najbardziej skomplikowany rachunek, jaki co miesiąc płacimy. Zawiera mnóstwo pozycji, w dodatku najczęściej dostajemy tzw. prognozę zużycia opracowaną na podstawie poprzednich rachunków. Firmy coraz częściej instalują nowe liczniki, zwane nie wiedzieć czemu inteligentnymi, które obliczają rzeczywisty koszt zużycia prądu w danym momencie

Ile naprawdę kosztuje prąd? Dlaczego płacimy wy... Dodaj do ulubionych

  • drzewko
  • od najstarszego
  • od najnowszego
  • drzewko odwrotne
  • Napiszcie najważniejsze ze w Polsce energia elektryczna, jest najdroższa w Europie.
    A niedługo wrośnie ogromnie.

    • Gość: Glaswegian IP: *.14-2.cable.virginmedia.com 11.06.11, 14:20
      Polska to naprawde lubi sobie utrudniac zycie.Mieszkam w Glasgow i place 5p w nocy,a w dzien 16p za kwH i nie mam zadnych bzdur wypisanych na rachunku jak w Polsce.
      wspolczuje
      • Gość: beastieboy IP: *.dynamic.chello.pl 11.06.11, 20:01
        Kto tam w tych wszystkich firmach siedzi? Zwiazkowcy z opzz i solidarnosci. Wszyscy czerwoni jak raczki. Panstwo tez nie lepsze - jedyne co zrobilo w kwestii cen energii to nalozenie podatku na to wszystko i kapitulacja przed w/w towarzyszami.
    • łął, dane złotych. O procentach nie słyszeliście???
    • www.wprost.pl/ar/196780/W-Polsce-najwieksze-podwyzki-cen-energii/
      Energia elektryczna drożeje w Polsce najbardziej w całej Unii Europejskiej - wynika ze statystyk przedstawionych w piątek przez Eurostat. W latach 2008-2009 ceny w Polsce wzrosły o 17,9 proc (brutto a 30% netto)., podczas gdy w UE spadły średnio o 1,5 proc.
      Unijny urząd statystyczny porównał ceny między drugim półroczem 2008 a drugim półroczem 2009 roku. Po wzroście w poprzednim okresie, nastąpił w UE niewielki spadek cen, głównie za sprawą takich krajów jak Cypr, Włochy, Irlandia czy Dania, gdzie ceny zmalały o 8-20 proc. (w walucie krajowej).
      Jednak są kraje, gdzie prąd znacząco podrożał: najbardziej w Polsce - o 17,9 proc., a także w Luksemburgu (17 proc.) i Słowenii (16 proc.).

      Z zestawienia wynika, że w przeliczeniu na euro energia elektryczna jest najtańsza w Bułgarii, Estonii i na Litwie (ok. 8-9 euro za 100 kWh). Najdroższa jest natomiast w Danii, Niemczech i Włoszech (20-25). Średnia cena prądu w UE to 16,5 euro za 100 kWh, a w Polsce - niecałe 13 euro. Ceny w Polsce należą jednak do najwyższych w Europie



      Ostatni akapit uż nie aktualny cena w Polsce przebiła wszystkie kraje, w Włoszech niby drogich już jest 40% taniej

    • Gość: Natter-horn IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.06.11, 14:24
      Najpierw były dwa składniki które nie miały nic wspólnego z zużyciem.Póżniej dochodziły tzw.opłaty przejsciowe ,abonametowa a ostatnio jakościowa.Przepraszam za wulgaryzmy ale te 3,14 zdy niedługo wymyślą jeszcze transformatorową i kablową.50 % rachunku to opłaty stałe nie mające nic wspólnego z zużyciem to już jest oszustwo.Parametry prądu określa norma i za taką jakośc płacimy.Tak samo jak za gaz który powinien się palić czy za wodę która powinna być czysta.
      • Gość portalu: Natter-horn napisał(a):

        > Najpierw były dwa składniki

        O to własnie chodzi aby nikt nic nie wiedział, cena Energii, wzrosła niby 18% ale użytkownik końcowy płaci już ponad 30% więcej niż przed rokiem.
        GUS zadowolony bo jest niby 18% a nie 30%, inni tez zadowoleni bo zdzierają już najwięcej w EU a niedługo a świecie.
        • Gość: balumbalum IP: *.home.aster.pl 11.06.11, 15:07
          do tego dochodzi prognoza zużycia, często wyliczona z sufitu, która nie jest niczym innym jak załatwieniem sobie kredytu z zerowym oprocentowaniem.
          w dodatku bez przymusu zwrotu, gdyż kolejne rozliczenie to kolejna prognoza i kolejny "kredyt".
          mnie ostatnio wyliczono prognozę zużycia na następne pół roku prawie 1000 kWh mimo, że w ostatnim półroczu zużyłem nieco ponad 700 kWh.
          jak zrobiłem awanturę to wyliczyli mi nową ale z taką miną jakbym im kilkaset złotych ukradł.
    • Gość: niki IP: *.internetdsl.tpnet.pl 11.06.11, 14:40
      A lemingi i tak są szczęśliwe
      • Gość: cminusminus IP: *.toya.net.pl 11.06.11, 15:05
        Prąd na szczęście można zrobić samemu. Ropy nie.
        • Gość: z IP: *.internetdsl.tpnet.pl 11.06.11, 15:42
          nie. Tzw. deregulacja to mydlenie oczu, bo jeśli ceny prądu różnią się o 1-3 groszy za kilowatogodzinę, to o jakich "oszczędnościach" dla zwykłego odbiorcy mówimy? Tym bardziej, jak toś słusznie zauważył", cena za sam prąd to maksymalnie 50% kwoty rachunku, reszta to przesyły, smyły i inne sryły - tego statystyka GUS nie bierze pod uwagę, a za każdym razem to gó.no jest zwiększane i zawsze się płaci więcej i więcej. Jeszcze parę lat temu moje rachunki były na poziomie 120-140 PLN miesięcznie, a teraz prawie 250 - i to jeszcze w sytuacji, gdy dwie dorosłe osoby wyprowadziły się z domu. Więc co jest qrna grane?! Nikt nie włącza piecyków na okrągło (zresztą ogrzewanie jest gazowe).
          • Gość portalu: z napisał(a):
            > nie. Tzw. deregulacja to mydlenie oczu, bo jeśli ceny prądu różnią się o 1-3 gr
            Masz wyraźnie napisane w tym artykule:


            Cytat:
            "dla gospodarstw domowych w swoich regionach sprzedawcy nie mogą wyznaczać cen dowolnie - zatwierdza je Urząd Regulacji Energetyki, który uważa, że w tym segmencie rynku świadomość rynkowa konsumentów jest jeszcze zbyt mała, aby uwolnić ceny (dla firm i instytucji są wolne od 2008 r. ).

            W konsekwencji spółki obrotu twierdzą, że na sprzedaży prądu dla domów ponoszą stratę, część z nich m.in. RWE (Warszawa) i Vattenfall; (Górny Śląsk) procesuje się zawzięcie z URE, twierdząc, że ustalanie cen jest nielegalne. "


            a PO uwolnieniu cen:

            finanse.wp.pl/kat,104122,title,Energetyka-Branza-czeka-na-uwolnienie-cen,wid,13001225,wiadomosc.html
            "Za pół roku mogą być uwolnione ceny elektryczności dla gospodarstw domowych. Taka decyzja dla klientów oznacza wyższe rachunki za energię, ale firmy z branży powinny być zadowolone."



            A TAK WYGLĄDA INFRASTRUKTURA W POLSCE
            www.tokfm.pl/Tokfm/1,103090,9401465,_Jestesmy_Trzecim_Swiatem____wojewoda_do_Enei.html
            "Jesteśmy Trzecim Światem" - wojewoda do Enei
            444 minuty to średni czas przerw w dostawie prądu, na jakie narażony był klient Enei z okolic Szczecina w 2010. Dla porównania sąsiedzi tuż za Odrą prądu nie mieli średnio 17 minut. - Te wyliczenia świadczą o tym, że jesteśmy Trzecim Światem
            • Gość: z IP: *.internetdsl.tpnet.pl 11.06.11, 16:03
              No właśnie, uwolnienie cen energii elektrycznej jest na rękę producentom i dystrybutorom, ale klient końcowy dostanie w d... aż miło, bo nie ma żadnego pola manewru (czyli prawdziwego wyboru w zakupie). Poza tym, gros kosztów firmy przerzucają w tzw. opłaty stałe i zmienne (przesył, utrzymanie, jakośc, opłaty przejściwe i huk wie co jeszcze. Więc de facto energia jest "niby tania", a płaci się naprawdę bardzo dużo.
              O jakości usług nie musisz mnie przekonywać, średnio w miesiącu mam 2 awarie po kilka godzin. Nie, nie mieszkam na tzw. wsi, tylko w 700-tysięcznym mieście ;P
    • Gość: Ejzechmiel IP: *.play-internet.pl 11.06.11, 15:07
      cena za kWh jest stała, a może być zmienna, uzależniona od pory poboru i zajętości sieci, oraz od ilości zakupowanej w ciągu roku. Jeśli będą inteligentne liczniki, to będzie można tak programować sprzęt, aby załączał się w porze najniższych cen, boiler elektryczny, pralka, lodówka, zmywarka, ogrzewanie kumulacyjne, to wszystko może chodzić pełną parą w nocy, a w dzień zostanie światło, telewizor, komputer i radio.
      • Gość: z IP: *.internetdsl.tpnet.pl 11.06.11, 15:48
        Strefy w tartfach są "od zawsze", ja mam licznik dwutaryfowy od wielu lat, a "wynalazek" tzw. taryfy nocnej i dziennej jest znany od lat co najmniej kilkudziesięciu. Liczników nie można sobie "przeprogramowywać" w biegu, bo obowiązuje umowa z klientem Co do wyłączania "zadalnego" to broń panie boże, żeby mi "elektrownia" sterowała moimi odbiornikami - od tego mam automatykę w domu. Co najwyżej mogą mi wystawić sygnał która tarywa jest aktywna w danym momencie, od reszty niech się odpindolą.
        Nawiasem mówiąc, teoretycznie można mieć do 4 taryf (tyle przewidują konstrukcje współczesnych liczników elektronicznych). Natomiast te uzależnienia od poboru i zajętości sieci dotyczą przedsiębiorstw, a nie odbiorców domowych ( i tak będzie jeszcze baaaardzo długo).
    • Gość: ktostam IP: *.static.korbank.pl 11.06.11, 15:15
      "Ekologiczne koszty" narzucone przez UE są prawie takie same jak koszt wydobycia węgla...
      • Gość: bella96 IP: 195.82.180.* 12.06.11, 18:34
        A do tego koszty wytworzenia i carbon footprint z tym związany jest znacznie większy, niż gdyby palić węgiel. Ale cóż - zależy od przyłożonej miary. A miara jest taka, żeby eurourzędasom było dobrze.

        P.
    • Jestem ciekawy jakie są średnie opłaty na osobę w Polsce za A) wodę, B) gaz, C) prąd :>
    • Gość: s IP: *.adsl.inetia.pl 11.06.11, 15:23
      a nie za prąd!
    • Gość: Glaswegian IP: *.14-2.cable.virginmedia.com 11.06.11, 15:43
      W Wielkiej Brytanii nie ma czegos takiego jak w Polsce.To jest po prostu wymysl idiotow za biurkiem.My mamy w domu tzw.taryfe Economy 7.Ogrzewanie mamy elektryczne.Grzejniki same jak je wlacze laduja sie od godziny 1 do 7mej rano,to samo z woda.woda grzeje mi sie na caly dzien i nic nie musze ustawiac i zmieniac.
      Licznik mamy jako taryfa dzienna i nocna i licznik sam przelacza sie droga radiowa miedzy taryfami.naprawde wam wspolczuje.Tusk nie ma czego juz szukac w UK,bo sie spalil ze swoimi obietnicami,a tak naprawde wszyscy zaglosowali przeciwko PiS.
      Gdyby w Polsce bylo normalnie:
      1)konkurencja na rynku energetycznym(w UK jak chce zobaczyc to wchodze na strone www.uswitch.com)
      2)to samo ubezpieczen np.moneysupermarket.com
      3)autostrady sa tu za darmo(oprocz jednej m6toll,bo byla wybudowana prywatnie).\mamy w domu 4letniego Citroena C3 i Astre 2 letnia i placimy podatek drogowy 67.85 na pol roku na kazdy.ot caly nasz koszt.
      4)przeglad kosztuje nas na rok 35funtow
      5)Szkocki rzad wdrozyl kilka lat temu program pomocy kupnie domow/mieszkan dla osob,ktore nigdy nic nie kupily First time buyers.mozna nawet jedynie wziasc kredyt na 25% wartosci,a reszte rzad doplaci.
      6)ceny w Polsce sa niewspolmierne do zarobkow.To my wozimy rodzicom w Polsce ubrania, bo w Polsce ceny sa z kosmosu
      7)20funtow w UK ma swoja wartosc,w Polsce 100zlotych to nic
      8)zalozenie firmy.w UK to ty majac firme majac naprawde niskie oplaty,masz zarobic na swoja emeryture,w Polsce to predzej ZUS i cale szambo Cie zje.
      9)Opieka zdrowotna.W UK nie jest to dobrze rozwinieta,nie maja wiedzy,jak w Polsce i otwieraja przy Tobie ksiazke i szukaja rozwiazania,ale nie biora kopert,za nic nie trzeba placic no i zawsze...wysla Cie do specjalisty(owszem czeka sie srednio nawet 2miesiace),ale my w Szkocji nie placimy W OGOLE za leki.ZERO.
      Lekarz wypisuje mi recepte.Ja ide do apteki i oni mi kaza sie tylko podpisac.
      Powodzenia w Zyciu i wcale nie mowie,ze jest kolorowo tutaj,ale mozna zyc jak sie ma prace.
    • Gość: .Eku....ny +++++++ IP: *.dsl.bell.ca 11.06.11, 16:15
      Koszty "dystrybucji" i produkcji pradu sa jednym z lepszych przykladow do czego doprowadzil swiat 'globalizm' masonow ktorzy NIENAWIDZA Chrzescijan.

      POLAKU !!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
      codziennie widze tysiace DOWODOW na "global cheating" ale nie widze ani jednego dowodu na global warming.

      Propozycje dla towarzyszy globalistow:
      =================================
      poniewaz nie ma zadnego namacalnego dowodu na przewrotny "global warming" proponuje zmienic spelling i zastapic
      "global warming"
      wyrazeniem
      "global worming". Dowody na to ze pelne nienawisci robactwo rozpelzalo sie po calym swiecie sa na kazdym kroku.

      dla tych z polakow ktorzy nie wiedza co to znaczy "global worming" mam nastepujace zdjecia
      en.wikipedia.org/wiki/Worm
      • Gość: podatnik IP: *.uznam.net.pl 11.06.11, 20:06
        Ależ enerhetycy, którzy "wywalczyli" sobie raj na Ziemi kosztem Polaków, to są sztuka w sztukę katolicy. Biegają do kościoła, nie myślą (o innych), porozwieszali wszędzie krzyże i nie boją się żadnego bezeceństwa, bo zawsze mogą się wyspowiadać.
        • Gość: etyk IP: *.warszawa.vectranet.pl 11.06.11, 20:27
          ci czerwoni energetycy to są właśnie chrześcijanie, rdzenni i oryginalni, jak goebells, mussolini,
          hitler i miliony innych.

          masoni i cykliści to uczciwi ludzie - i dlatego mają zwykle kasę niewyobrażalną dla chrześcijańskich debili, bo kasa rodzi się tam gdzie jest uczciwość i przyzwoitość
          a nie tam gdzie bezmyślne małpy co niedzielę zjadają własne dziecko w kościele
          i popijają ten posiłek jego krwią !
    • Gość: gościowa IP: *.swietojanska.net 11.06.11, 16:20
      w niżej podanym artykule jest wyjaśnienie co jeszcze wchodzi cenę prądu.
      trojmiasto.gazeta.pl/trojmiasto/1,48341,9527578,Wlosy_Papieza__Dzien_beatyfikacji_na_Pomorzu.html
      "- To największy obecnie na świecie relikwiarz poświęcony Janowi Pawłowi II. Relikwie zostaną umieszczone w krzyżach, bo papież utożsamiał się z krzyżem. Ksiądz proboszcz już wystąpił do Stolicy Apostolskiej o relikwie - tłumaczył wiernym Witold Frankiewicz, kustosz Ośrodka Dokumentacji i Nauczania Jana Pawła II działającego na terenie tej parafii.

      Jednym z jego fundatorów jest państwowy koncern Energa. Kiedy wzbogaci się o relikwie, nie wiadomo.

      Więcej... trojmiasto.gazeta.pl/trojmiasto/1,48341,9527578,Wlosy_Papieza__Dzien_beatyfikacji_na_Pomorzu.html#ixzz1OydzeoSq
    • Gość: fyil6 IP: *.tsm.tarnobrzeg.pl 11.06.11, 16:32
      :)
    • w odniesieniu do cen gazu, ropy czy połączeń telefonicznych i internetowych.

      A jak dla kogoś jest jakiś towar za drogi to może przecież wypowiedzieć umowę na dostawę.
      Z energetyką też można umowę wypowiedzieć.
      Bez prądu można przecież żyć.


      --
      Il Kartofel ha sempre ragione.
      • Gość: olo IP: 151.59.19.* 11.06.11, 17:20
        po-dgladam_lesbijki napisał:

        > w odniesieniu do cen gazu, ropy czy połączeń telefonicznych i internetowych.
        >
        > A jak dla kogoś jest jakiś towar za drogi to może przecież wypowiedzieć umowę n
        > a dostawę.
        > Z energetyką też można umowę wypowiedzieć.
        > Bez prądu można przecież żyć.

        Tak a może do średniowiecza się cofnąć?

        W 1979 roku 1kWh kosztował 90 groszy, gaz 1m3 tez 90 groszy.
        Średnia pensja brutto to 5300zł większość dostawała 3800zł netto
        (wielokrotnie mniejsze rozwarstwienie płac jak i podatki)
        Emerytura średnia 3100zł brutto większość otrzymywała 2000netto


        Obecnie cena 1kWh to 70 groszy ,gaz ponad 3zł
        Średniej 3500 nie zarabia 70% (PRAWIE NAJWIĘKSZE ROZWARSTWIENIE NA SWIECIE)
        dodatkowo o wiele wyższe podatki.
        Większość zarabia 1500zl
        Emerytura 600ZŁ MINIMALNA 1300ZŁ ŚREDNIA dla większości 1050zł

        Wiec jak widac za PRL mozna było sobie pozwolić na 3x WIĘCEJ
        • Gość: olo IP: 151.59.19.* 11.06.11, 17:27
          Obecnie cena 1kWh to 70 groszy ,gaz ponad 3zł
          > Średniej 3500 nie zarabia 70% (PRAWIE NAJWIĘKSZE ROZWARSTWIENIE NA SWIECIE)
          > dodatkowo o wiele wyższe podatki.
          > Większość zarabia 1500zl
          > Emerytura 600ZŁ MINIMALNA 1300ZŁ ŚREDNIA dla większości 1050zł
          >
          > Wiec jak widac za PRL mozna było sobie pozwolić na 3x WIĘCEJ

          Oczywiście 3500zł brutto a 2490 netto
          A te 1500zł dla większości to netto , 2100 brutto
    • Gość: dzaga41 IP: *.adsl.inetia.pl 11.06.11, 17:18
      Po to te faktury są tak skonstruowane,żeby nikt nic nie wiedział.
      Prognozy to jawne oszustwo. Nadpłata nie jest zwracana z odsetkami,ale nie daj boże zapłacisz fakturę dwa dni póżniej i już bulisz odsetki i to wcale nie małe np.przy ogrzewaniu elektrycznym.
    • -rejon Warszawy ???. Niby faktura jest skomplikowana trzeba rachunek w PLN podzielić na ilość zużytych kilowatogodzin.
      pozdr
      • Gość: olo IP: 151.59.19.* 11.06.11, 17:57
        Nic prostszego.

        ->Dostajesz rachunek przykładowo 200zł
        -> patrzysz ile masz zużytych kWh przykładowo 280 kWh

        rachunek do zapłacenia / dzielisz ilość kWh
        200zł / 280kWh = 0,714zł za 1 kWh

        I masz to ile płacisz.





    • Gość: tt IP: *.uddi.cable.virginmedia.com 11.06.11, 18:55
      politycy i biznesmeni to zlodzieje i krminalisci. mam nadzieje ,ze dozyje do czasu jakiejs krwawej rzezni i nastanie cisza.
    • Patrząc na mój roczny rachunek to prawie 50% tego co płacę to OPŁATY STAŁE!
      Dlatego ekolodzy mogą mnie w d**ę pocałować błagając o zmniejszanie zużycia energii, bo ta mi niewiele daje, a sprzęt bardziej oszczędny w zużyciu prądu kosztuje na dodatek więcej.
      Dlatego bawią mnie zapowiedzi UE, rządu itp. że pragną aby ludzie oszczędzali prąd, by "ratowali"
      klimat i planetę, kiedy pozwalają aby cena za energię nie była faktycznie powiązana z jej zużyciem.
    • Gość: prawnik IP: *.warszawa.vectranet.pl 11.06.11, 20:21
      przeciętny licznik prądu zawyża zużycie o minimum 4% i odchyłka od prawdy wzrasta
      wraz ze wzrostem pobieranej mocy (przy małych obciążeniach oszustwo sięga ok 2%).
      Łatwo to sprawdzić - gdyż dziś dostępne są certyfikowane mierniki mocy o
      dokładnościach <0.5%

      I tak jak Polska długa i szeroka - 2 do 5% z rachunku za prąd to zwykła kradzież zakładów
      energetycznych, którą łatwo wykazać i jeszcze łatwiej ścigać z paragrafu za przestępstwo
      tzw. częstotliwe. Prezesi mogą siedzieć latami :D a odszkodowania za 20 lat nadwyżki 5%
      plus odsetki karne to już niezła kasa :D

      zachęcam do puszczania złodziei (ZE) w skarpetkach !

    • Gość: Kinga IP: *.echostar.pl 11.06.11, 20:47
      ceny i tak będą rosły i pisanie tutaj... tego nie zmieni, by oszczędzić można żyć o ciemku, nie używać pralki czy lodówki.
      znalazłam taki sklep www.dlakieszeni.pl może te produkty są skuteczne
    • tak przynajmniej wynika z diagramu - węgiel, podatki, opłaty za emisję, koszty dystrybucji - a kosztów produkcji energii w elektrowniach nie ma

      kto tu znowu manipuluje i na czyje zlecenie
    • Gość: satyron IP: *.play-internet.pl 11.06.11, 23:10
      z Francji. Otrzymalem pierwsze faktury za media i prad i co mnie przede wszystkim scielo z nog to ich skomplikowana zawartosc !!!! kurde jak sie mowi we Francji "usine à gaz"...czyli gazownia czyli synonim czegos bardzo skomplikowanego. Tam placilem miesieczny abonament zalezny od potrzebnej mocy , ktora to mozna wybrac w zaleznosci od ilosci elementow potrzebujacych energie elektryczna. W moim wypadku to byla najnizsza stawka 5 euro / miesiac ( przyznam , ze posiadalem pralke , zmywarke, bojler 200 l do grzania wody plus trzy grzejniki po 1500 W) czasami trzeba bylo uwazac zwlaszcza gdy dzialalo ogrzewanie+ zelazko, ale , ze to bylo poludnie Francji , grzejniki raczej sluzyly jako dodatkowa powierzchnia do scierania kurzu....Konsumpcja energi kosztowala okolo12 centow kWh ktora mozna bylo oplacac w formie ryczaltu lub po spisaniu licznikow. Nie wspone juz o prostocie rachunkow w porownaniu z biurokratyczno-technicznym zestawem otrzymanym w Polsce
    • Najbardziej mnie śmieszy - i to w dwójnasób - "opłata jakościowa" którą ciągle widzę na rachunku. Zdaje się, że ma oznaczać że prąd będzie miał 230V czyli taj jakby w warzywniaku doliczali "opłatę jakościową", za to że ich kilogram ma 1000 gramów a nie tylko 850. A zabawne jest dlatego, że jakość prądu mam taką (Strzeszyn Grecki w Poznaniu, a zakładem energetycznym jest ENEA) że w przypadku komputera musiałem założyć UPSa a w przypadku sprzętu audio i wideo - kondycjoner, bo inaczej urządzenia świrowały lub się wyłączały, bo napięcie spadało poniżej progu regulacji.

      --
      Zamknąć wszystkie biblioteki publiczne! To istny bastion piractwa!
      Ile kosztuje rzetelność dziennikarska? Sprawdź tu: goo.gl/xV2ia !
    • tak naprawdę to niewiele dla zwykłego odbiorcy z tego artykułu wynika
    • Gość: r_xxx IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.06.11, 11:47
      Opłaty stałe to ponad połowa. Nie zaoszczędzisz, a jak zużycie spadnie to pewnie Ci tych opłat dołożą.
      Na części zmiennej - 10-15%?
      U mnie by to było 5-7,5 zł miesięcznie.
      Rocznie nie tyle żeby kupować droższy sprzęt, który będzie na 2-3 lata, bo przecież padnie tuż po gwarancji.
    • Gość: Gość IP: *.tktelekom.pl 07.09.11, 19:09
      Energetyką żądzą ekonomiści,spółki, szefowie tych spółek nie mają pojęcia o prądzie,dla nich liczy się tylko zysk,brak inwestycji,zwalnianie wykwalifikowanych pracowników w ramach oszczędności,prawdopodobnie nie znają podstawowego prawa oma.Jeżeli używamy kuchni elektrycznych,bojlerów czy innych elementów instalacji elektrycznej i nie mamy pełnych parametrów,czyli zapewnianych 230 woltów urządzenia pracują dłużej i wolniej,stąd wysokie rachunki.Inteligentne liczniki,czyli elektroniczne liczą wszystko i dokładnie,po co inwestować w nowe stacje energetyczne czy nowe sieci.Jeśli jakaś spółka ma nóż na gardle(nawałnice wichury)tłumaczy to warunkami atmosferycznymi,płaci odbiorca w kosztach przesyłowych i dalej nic się nie robi.A wynagrodzenie szefów spółek rośnie za oszczędności.

Wysyłaj powiadomienia o nowych wpisach na forum na e-mail:

Aby uprościć zarządzanie powiadomieniami zaloguj się lub zarejestruj się.

lub anuluj

Zaloguj się

Nie pamiętasz hasła lub loginu ?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Okazje.info.pl

Bestsellery

Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.