Dodaj do ulubionych

Levi's: oszczędzaj wodę i pierz rzadko nasze sp...

IP: 95.158.65.* 05.11.11, 13:48
miałem kiedyś kilka par levisów - wiele lat temu. wówczas to były spodnie, każde wytrzymywały po min 2 lata chodzenia prawie codziennie. od co najmniej 5 lat przestałem kupować levisy - jakość spadła na pysk, po 3 - 4 praniach jak szmata, a nie markowe spodnie. po najdalej 1/2 roku do wyrzucenia, a cena niestety została "markowa" , po 2 takich parach moja przygoda z levisami się skończyła!
Edytor zaawansowany
  • Gość: hogo IP: *.dynamic.gprs.plus.pl 05.11.11, 14:13
    To prawda jakość levisów spadła dramatycznie nawet te sprzedawane w USA, kupiłem tam ostatnio 501 made in guatemala po pierwszym praniu zmieniły kolor oraz zbiegły się jakoś nietypowo bo na długość z 34 na około 30 mam teraz na pijawki.
  • Gość: Jan IP: *.80-202-49.nextgentel.com 05.11.11, 14:58
    w 60 stopniach. Tera to se wrzuce do zamrazarki miedzy kotlety a brokuly.
  • Gość: xzcvxzvz IP: *.dynamic.chello.pl 05.11.11, 15:51
    bakterie zginą :)

    Kibel też zamrozić. A najzdrowiej to na Syberii ;)
  • Gość: pie...ienty IP: *.dynamic.gprs.plus.pl 06.11.11, 13:32
    Dobry text ... czy Paliaki to idioci?
  • spesz 05.11.11, 19:58
    :)))))))),jeszcze trochę,to aby ekologii stało się zadość,każą nam chodzić z gołymi dupami,koniecznie z naklejonym logo firmy!
  • Gość: PRawda IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.11.11, 16:52
    A ja levisów nie kupiję juz 14 lat... kiedys kazda para to levi
    to jest jedno wielkie gó..., kilka prań i szmata. Mit trwałych jeansów zaginął wieeeele wiele
    lat temu. Kupiłem tak dla żartu w tesco galoty hero by wrangler... mysle sobie: etam
    30zł.... pewnei szlag je trafi po 1. praniu ale co tam... na raz niech bedą
    Spodnie były niezniszczalne. Miałem je ze 3 lata. Wywaliłem bo ubrudziłem farbą olejną.
    Teraz mozna porównac jakosc spodni z biedasklepu z levisami
  • saint_just 05.11.11, 19:19
    "Teraz mozna porównac jakosc spodni z biedasklepu z levisami"
    ___________
    Pojęcie "biedasklepu" tylko w gołodupskich krajach i takich samych słomianobutych rodzinach.
  • spoko-spoko 05.11.11, 17:47
    zeby zmnieszyc waterfootprint najlepiej wytrzec dokladnie stopy przed udaniem sie na spacer, albo w ogole nie lazic tyle. Oprocz "waterfootprint" istnieje jeszcze pojecie "carbonfootprint" Starajcie sie robic wszystko powoli zeby sie nie zadyszec bo wtedy wydychacie zbyt duzo CO2.
    Ogolnie jest zalecana Joga. Taki jogin potrafi spowolnic oddech do tego stopnia ze w lodowce (dzialanie antybakteryjne) moze przesiedziec kilka godzin i sie nie udusi.
  • saint_just 05.11.11, 19:24
    spoko-spoko napisał:

    > zeby zmnieszyc waterfootprint najlepiej wytrzec dokladnie stopy przed udaniem s
    > ie na spacer, albo w ogole nie lazic tyle. Oprocz "waterfootprint" istnieje je
    > szcze pojecie "carbonfootprint" Starajcie sie robic wszystko powoli zeby sie n
    > ie zadyszec bo wtedy wydychacie zbyt duzo CO2.
    > Ogolnie jest zalecana Joga. Taki jogin potrafi spowolnic oddech do tego stopni
    > a ze w lodowce (dzialanie antybakteryjne) moze przesiedziec kilka godzin i sie
    > nie udusi.
    ______________
    Dla mazowieckiego tumana kiszonokapustnego brak wody to abstrakcja, bo ma przecież w kranie. A to że "gdzieś tam" to nie na jego (pół)mózg bo nie za progiem i nie widać. :-DD
  • myslacyszaryczlowiek1 06.11.11, 03:33
    Gdy zużyje się wodę na pranie gaci w Europie, to zapewniam cię że my nie zabieramy tej wody Chińczykowi, czy jakiemuś tam afrykańczykowi, któremu wody brakuje, nawet sądzę, że w bardzo małym stopniu od tego prania może mu tej wody nawet trochę przybyć w postaci deszczu, który powstaje z pary wodnej, która powstaje podczas suszenia mokrych gaci.
  • Gość: Wolak mały IP: *.dynamic.gprs.plus.pl 06.11.11, 16:32
    Ty pierzesz gacie? Ja wyrzucam i kupuję nowe - wychodzi taniej :)
  • Gość: Lubelski IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.11.11, 19:21
    Takie sranie w banie.
  • saint_just 05.11.11, 19:25
    "Takie sranie w banie."
    ______________________________
    To dużo wyjaśnia :-D
  • Gość: Piotr IP: *.dynamic.mm.pl 05.11.11, 23:23
    "BCI współpracuje z farmerami w Brazylii, Indiach, Pakistanie i Afryce" i zapewne ekologicznie ich wykorzystuje, bo przecież mieszkańcy tamtych regionów nie potrzebują tyle jeść.
    Dobrze, że gufniany Levi's to nie jedyna marka na rynku.
  • ulanzalasem 06.11.11, 01:18
    Co z tego, że marek jest więcej niż jedna jak właścicieli jest kilku ? Lee i Wrangler to jedna firma, a był jeszcze Maverick - spodnie w tych samych sklepach, czasem nawet dwa razy tańsze. Kiedy Wranglery były po 250-300zł, te (M) bez promocji kosztowały 160-190zł. Wranglerów nie było w potrzebnym rozmiarze, były Mavericki i przetrwały bardzo dużo w ciągu prawie trzech lat. Niestety ostatnio nie widziałem ich w sklepie, a przedtem ilość różnych modeli dziwnym trafem spadła ...(za dobre i za tanie w stosunku do tego samej tylko z inną metką ?)
    Niestety czy to będzie Levi's, Wrangler, Lee, Big Shit czy inna firma jakość będzie podobna, a ceny ciągle rosną. Kiedyś Big Stary były zawsze poniżej 200zł, dzisiaj są zawsze powyżej 200zł, oczywiście klasyczne, najbardziej popularne, stale kupowane, niezależnie od trendów są najdroższe (średnio). Tańsze są dziurawe, sprane, zwężane itp. szmaty lub rozmiary dla wieszaków lub pudziana :/
    Niedługo będzie trzeba samemu kupić materiał i dać do uszycia, o ile będzie się dało cokolwiek kupić, bo w wielu dziedzinach wszystko kontrolują korporacje.
  • erte2 06.11.11, 10:28
    Moje pierwsze Levisy (1965) były robione z 24. splotkowego denimu i farbowane naturalnym indygo (słynne pytanie: dlaczego laska jest nebeska ? Bo jeansy farbują). Rzeczywiście farbowały i spierały się w sposób naturalny i bardzo charakterystyczny. No i wytrzymywały całe lata.
    Zresztą dwie pozostałe słynne marki (Wrangler i Lee, te ostatnie moje ulubione), do nabycia w Pewexach lub komisach za ciężkie pieniądze też były znakomitej jakości. Ale to się skończyło tak gdzieś w połowie lat '80. atera z mamy to co mamy.
    Na szczęście mnie już to tak mocno nie obchodzi (pozostawiam to zmartwienie młodszym), ale sentyment do tamtych portek pozostał.
  • quri3 06.11.11, 13:05
    Większość żyje mitem tych marek. Fakty są jednak takie, że jakość materiału spodni drogich i tanich wcale się tak nie różni. Czasami mam wrażenie, że lepiej kupić coś taniej, a częściej, niż drożej a rzadziej. Koszt podobny.

    Jeszcze jedno. Rozmiarówka. To jedno wielkie losowanie. Np. Wranglery jednego roku kupuję na długość 32, a kolejnego 30 i jak zmierzyłem centymetrem w domu to okazały się identycznej długości :) Trochę z tego powodu szlag człowieka trafia, bo zniechęca do kupowania rzeczy przez Internet.
    --
    Kupować należy jak najtaniej, ale nie taniej, niż to konieczne.
  • Gość: mannek IP: *.dynamic.gprs.plus.pl 06.11.11, 13:39
    Ja ostatnio kupiłem Wrangle po $16 w Walmart - bardzo mocne i nie to co te szyte w kraju "świętego" ... mudlta siem wiencej, hehe ...
  • calidris 06.11.11, 19:21
    Co wy bredzicie? Jakie Chiny? Największym producentem bawełny jest stan Georgia, a konkretnie plantacja Tara.
  • Gość: KK IP: *.internetdsl.tpnet.pl 07.11.11, 13:44
    Jakość większości firmowych marek ubrań i butów spadła do poziomu niemarkowych. Moim standardem jest to, że spodnie kosztujące około 200 złotych powinny wytrzymać minimum 18 miesięcy w dobrym stanie bez dziur, przetarć, odfarbowania i zdefasonowania i rok jako spodnie do zadań specjalnych (chodzenie po górach, sprzątanie itp.) Podobnie buty.

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka