• drzewko
  • od najstarszego
  • od najnowszego
Dodaj do ulubionych

"DGP": Polacy na gazie jadą po rekord

  • IP: *.pronovum.com.pl 10.11.11, 09:03
    Niech to o czyms swiadczy...
    Edytor zaawansowany
    • 10.11.11, 09:07
      Już kiedyś przywalili cenę gazu do takiego poziomu że czkawką się to odbijało tym którzy na gazie jeżdżą. Teraz pewnie będzie podobnie, w którymś momencie Vincent uzna że i tam można skubnąć to skubnie.
      A w zasadzie zawsze by to coś dla środowiska było no ale jak dla środowiska i nie da rady zbić na tym kokosów to ... nie warte zachodu.
      • 10.11.11, 09:10
        Podstawowe prawa ekonomii tłumaczą, co się dzieje, gdy popyt na produkt rośnie. Tak więc im więcej osób jeżdżących na gazie, tym te ceny będą wyższe. Poza tym warto też przemyśleć decyzję o instalacji gazu, bo chwilę trzeba, by się wydatek zamortyzował.
        • Gość: elo IP: *.156.115.240.mortin.pl 10.11.11, 09:28
          eee ale nikt nie pisze, że podaż jest za niska?
          gdzie ty widzisz te puste stacje z gazem? gazu w stacjach nie zabraknie bo dostajemy go rurką od ruskich po w miarę stałej cenie a można jeszcze taniej jak przypłynie z kataru [niech wybudują gazoport].

          Popyt to jedno ale jest nierozerwalnie związany z podażą a ta sporo przewyższa popyt.

          I tak UE nałoży nowe stawki akcyzy na gaz płynny więc nie martwię się o to, że vincent wykorzysta ten argument do podwyżki w polsce.

          i nie mam gazu w aucie bo jeżdżę dieslem.
          • Gość: Gość IP: *.pyton.pl 10.11.11, 09:33
            LPG płynie z Rosji? :)
            coś się chyba pomyliło z gazem ziemnym ...
            • Gość: elo IP: *.156.115.240.mortin.pl 10.11.11, 09:43
              hmm kurna fakt to nie CNG...
              zależny od rafinacji ropy... czyli mniej sprzedawanych paliw płynnych mniej LPG... akcyza i mniejsze zapotrzebowanie na on/benzynę = wyższe ceny LPG.

              moja pomyłka :) czyli jednak podaż jest limitowana :)
              • 10.11.11, 10:34
                To tylko pozostaje czekać aż spekulanci rzucą się na gaz i ceny gazu również skoczą na niebotyczny poziom. Tak samo było z dieslem - kupujcie, bo silnik droższy, naprawa w kosmicznej cenie, ale paliwo tańsze. A tu przyszła niespodzianka...

                Dobra wiadomość jest taka, że przynajmniej można zarobić inwestując w gaz przez Internet: inwestowanie na forex
          • 10.11.11, 09:36

            Ważne żeby mieć z tyłu trzy magiczne literki T-D-I nie? Na wsi to szczyt lansu. Jak zabraknie w baku - zawsze z traktora można spuścić.
            • Gość: elo IP: *.156.115.240.mortin.pl 10.11.11, 09:46
              a jak ktoś ma DTI pod maską to już obciach na wsi?
        • Gość: gugcia0 IP: *.dynamic.chello.pl 10.11.11, 09:50
          te 15 tys km na rok instalacja za 3 tys zl,sa drozsze,nie zwroci sie nawet po 4 latach,bo LPG spala sie duzo wiecej,a ceny 2,90 zl za auto gaz nie pozwalaja juz na takie roznice jak to bylo np.7 lat temu, gdy sam mialem auto na gaz.Teraz mam duzego Diesla,ktory pali 5 l na trasie i 6,5 l w miescie,moj Megane na gaz palil 7,5 l gazu na trasie i ok.11 do 12 l gazu w miescie,byl porownywalnie duzy.Jakas oszczednosc jest ale zwrot za instalacje nastapi za 3 do 4 lat,nie za rok.No,i te wiesci o mozliwej podwyzce cen LPG,ktoras gazeta szacowala,ze cena LPG moze dojsc do ok.3,20 -3,50 zl.To bylby poziom taki,ze koszty instalacji nie zwrocilyby sie nigdy,bo po prostu 100 km kosztowaloby te same kwoty co na zwyklym paliwie.I tak pewnie bedzie,w realcji cen za ogrzewanie juz tak jest,jedynie CO w blokach w niektorych miastach jest jeszcze duzo tansze,bo w niektorych cieplowniach to produkt uboczny przy generowaniu pradu.Naped aut,jak mowi prof.Rybinski,nie jest kategoria ceny paliwa jako takiego,gdyby tak bylo to litr ON bylby po 2,50 zl i to z zyskiem dla rafinerii, cena paliw to cena polityczna,zrodla finansowania rent i emerytur,budowy drog,doplat do szpitali,szkol,itd.Po prostu obywatele kierujacy autami sami wyplacaja emerytury swoim rodzicom,grzeja szkole dla dzieci,itd.Panstwo nie sciaga ok.30% podatkow,bo jest spora szara strefa,ok.25% ludnosci nie placi PIT i skladek na NFZ -mowie o rolnikach,spora czesc ludzi zyje w nicosci dla panstwa-czyli nie pracuje,nie placi podatku ani na ZUS,sa to np.osoby pracujace pol roku za granica i zima przejadajace swoje euro w kraju,nie oplaca im sie jakas rejestracja,do lekarza ida za wlasny cash lub, jak sa na wsi ,to jada na KRUS za 130 zl miesiecznie,to 30 euro,mozna zniesc to i miec full ubezpieczenie.Panstwo nie sciaga tez miliardow zl z upadlych firm,nie placacych kar,podatkow,z tytulu wielkiego przemytu,glownie papierosow,panstwo sie do tego nie przyznaje wprost ale wlasnie w cenie paliw i innych akcyz jest jego dorazny ratunek.Dorazny,bo sa pewne granice wytrzymalosci i np. powyzej 5,50 zl za litr ON ludzie i frimy moga zmienic strategie zycia i kupowac o wiele mniej paliw i panstwo moze jeszcze stracic,a nie zyskac.Wystarczy,ze miliony frim zaczna inaczej zamawiac,zrezygnuja z roznych towarow,ktore dotad wozilo sie z dalekich stron,niech miliony ludzi przeprosza wujka,ze nie przyjada juz do niego raz na miesiac ale raz na pol roku,niech inni kupia rowery,wsiada do publicznej komunikacji,PKP.Jeszcze inni niech sie zdenerwuja i wyjada na stale z kraju.To moga byc spadki zakupow paliw nawet o 10 do 20%,jak spadki zakupow aut,juz sa minus 17%,beda minus 30%, jak paliwa beda drozec.Panstwo musi to kiedys zrozumiec,ze ceny maja swoje znaczenie ekonomiczne i nie da sie ich podnosic bez konca,mozna zalozyc,ze dobre dochody przyniesie cena np.20 zl za litr ON-tylko kto da tyle za litr ON.Granica sa tez panstwa sasiadujace z nami,tam ceny sa ok.10% wyzsze niz u nas i to tez jest granica dla rzadu.Na cenie paliw juz sie wiele nie uda zarobic- niech rzad mysli nad innym sposobem ratunku,np.redukcji administracji,urzedow,cieciu wydatkow na poslow,rzad,sady,wojsko,redukcje inwestycji,ciecia przywilejow,np.w energetyce,kopalniach,mundurowce.Idzie u nas do drugiej Grecji,prog 55% juz za rogiem,wystarczy ,ze zloty zejdzie na 4,70 zl za euro.Zielona wyspa nie taka zielona.
          • Gość: sewo IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.11.11, 10:14
            bardzo dobrze mówisz, ale niestety te tepaki na górze chyba nigdy tego nie zobaczą, tępota nei boli ;)
            tak jak było po obnzce akcyzy na alkohol, nagle dochody się zwiekszyly bo zmniejszyla sie szara strefa, no i jakie wnioski? znowu podniesli akcyze, pogratulować idiotom :)
          • Gość: Marek IP: *.lodz.mm.pl 10.11.11, 10:14
            A myślisz że ceny benzyny będą stały w miejscu? Moja Skoda średnio paliła benzyny 9L w mieście, 10L gazu. Benzyna 5.3zł, gaz 2.71zł - 2.9 aktualnie. Nawet jak gaz będzie za 3,5 to i tak 17zł/100km różnicy. Rocznie przy 10tys 1700zł różnicy.
            • Gość: ded IP: 198.28.69.* 10.11.11, 11:50
              zakladajac , ze nie relacja e95/lpg nie zmieni sie ORAZ nic nie zespuje sie w aucie w zwiazku z lpg ORAZ ze nie doliczamy spadku wartosci auta przy sprzedazy. To ja te 3k pln wole sobie uskrobac w ciagu roku w inny sposob niz na oszczednosci z racji LPG. MIalem w zyciu 4 samochody, 2 diesle i 2 beny. Rekord na dieslu jazda eko-emerycka 4.5 , jazdna na benie 5.8. Kazdy z nich mial swoje wady i zalety. Rok temu kupujac na firme szwagra mialo sie diesla po 3 zl z kawalkiem. To bylo cos ! Kalkulacja wziela w leb jak przyszedl problem z turbina i wymiana sprzegla no i te ceny paliw. No coz - ekspoatacja kosztuje. Diesla sprzedalem , kupilem 1.6 vtec i poki co jezdze srednio 7l/100km. Caly silnik moge kupic za 1200zl a komplet sprzegla za 650zl. Samochod ma 6 lat. Pozdrawiam
              • Gość: dieselman IP: *.internetdsl.tpnet.pl 10.11.11, 12:32
                I właśnie to jest problem świeżych dieselmanów. Siada taki do auta, czuje moc i daje popalić silnikowi. Potem jak stylem jazdy rozwala turbinę - to oczywiście nie jego wina, tylko diesla, bo taki awaryjny. Może faktycznie wrócić niektórzy powinni do 1.6 benzyny, to i ON spadnie cenowo.
          • 10.11.11, 10:17
            przy spalaniu 10/100 w mieście i różnicy między benzyną a gazem na poziomie 50% instalacja za 3 tys zwraca się po ok 10 tys kilometrów. To roczny przebieg. Nie wiem jak liczysz, że przy cenie gazu na poziomie 3,5 nigdy się ten gaz nie zwróci a koszt jazdy będzie porównywalny do zwykłego paliwa. Samochód z dobrą instalacją zużywa tyle samo gazu co benzyny. Dopuszczalna różnica to ok. 5%. Jakim cudem spalając 8 l benzyny za 5,80 mam porównywany koszt jak 8 l gazu za 3,5? Bo dla mnie to 26 zł różnicy. Do pracy mam 25 km więc te 26 zł oszczędzam co 4 dni. 250 zł miesięcznie na samych dojazdach do pracy. Zaiste, niewielka różnica...
          • Gość: xxx IP: *.toya.net.pl 10.11.11, 13:54
            Gość portalu: gugcia0 napisał(a):

            > te 15 tys km na rok instalacja za 3 tys zl,sa drozsze,nie zwroci sie nawet po 4
            > latach,

            gugcia, zwróci się zwróci i to już po pierwszym roku, więc nie pisz bzdrur, że nawet po 4 latach
          • Gość: xxx IP: *.toya.net.pl 10.11.11, 14:00
            i gugcia, chyba, żal ci dupę ściska, że nawet twoje megane palące 12l gazy było tańsze niż dyzel

            i to, że benzyny paliło 7,5l a gazu 12l świadczy, że miałeś coś spaprane w samochodzie i nie jest regułą, nubira w mieście pali mi 11-12l nie wiem ile spaliłaby benzyny ale zgodnie z danymi producenta też powinna spalić 12l

            LPG,ktoras gazeta szacowala,ze cena
            > LPG moze dojsc do ok.3,20 -3,50 zl.

            tak, ale wtedy dyzel będzie kosztował 7zł

            już teraz na shell gaz kosztuje 2.8 a v-power powyżej 6zł, cena lpg zawsze oscylowała ok. 50% ceny benzyny i to raczej się nie zmieni bez ingerencji rządu
      • 10.11.11, 10:46
        W treści mamy:
        "Instalacja taka może się zwrócić już w niespełna rok.
        Gaz się opłaca, bo ma niską akcyzę. Niestety, cytowani przez gazetę eksperci przewidują, że zgodnie ze wskazaniami Komisji Europejskiej, rząd może zwiększyć akcyzę na LPG."

        Zadziwiające jest że ci gazeciani eksperci nigdy nie podają swoich nazwisk, konkretnych liczb, ani numerów dyrektyw na które się powołują.

        Zgodnie z dyrektywą 2003/96/WE Polska jest zwolniona z obowiązku wprowadzenia akcyzy na gaz do 1. stycznia 2013r., chyba, że udział gazu ziemnego w krajowym zużyciu energii przekroczy poziom 25%.

    • Gość: Patron IP: 212.160.172.* 10.11.11, 09:13
      No to Rostowski poczeka jeszcze pół roku aż będziemy liderem w instalacji LPG, policzy (jesli już nie policzył) i dopieprzy akcyzę aby skompensować spadek przychodów na innych paliwach. Ci co teraz zakładają gaz długo się nie nie pocieszą z niskich cen.
      Nie ma mozliwości aby dopuszczono do spadku przychodów z akcyzy - nie tu to tam. Jak nie benzyna to gaz, jak nie gaz to prąd itd itp na końcu jest powietrze.......
      • Gość: Matig IP: *.home.aster.pl 10.11.11, 09:47
        Już jest podatek za powietrze. Tylkoe dla UE. Opłaty za emisję CO2.
        • 10.11.11, 10:24
          Podatek za powietrze jest już od wielu lat, chociaż nie we wszystkich miejscowościach.
          Nazywa się ładnie "opłatą klimatyczną".
          Niektóre innowacyjne samorządy wprowadzają też podatek od deszczu.
    • Gość: akwarium IP: *.elk.mm.pl 10.11.11, 09:14
      Mamy rząd, który grabi Polaków ze wszystkiego, co możliwe. Nie twierdzę, że rządy PiSu czy SLD były lepsze, ale nie były w tak bezczelny sposób grabieżcze. Jak słyszę rudego z łysym, że mamy zieloną wyspę, to mi się scyzoryk w kieszeni otwiera. Ta wyspa to tylko Warszawka, Gdańsk, Poznań, Kraków, Katowice, Wrocław. Niech przyjadą obejrzeć zieloną wyspę na Mazury (Gołdap, Olecko, Suwałki, Ełk), Warmia (Bartoszyce, Nidzica, Iława itp.), Podlasie - tu bezrobocie sięga 35%. Znalezienie pracy za minimalną krajową graniczy z cudem, o wyższych stawkach nie wspomnę. Zapakować to całe towarzystwo rządowe do Tuskobusu, przywieźć do nas, na Warmię i Mazury, zabrać karty kredytowe, zarejestrować w PUP, zwykłe, klasyczne CV do łapy w miasta. Jak pożyją, jak szarzy ludzie przez rok, za najniższą krajową, to może, powtarzam, może w końcu obudzą się na tej swojej zielonej wyspie i zaczną robić cokolwiek dla zwykłych mieszkańców tego kraju, nie tylko dla Kulczyków, Rychów, Zdzichów, własnych PSLowskich rodzinek itp.
      • Gość: mm IP: *.nplay.net.pl 10.11.11, 13:28
        Popieram! Ten rząd okrada społeczeństwo bardziej niż SLD, podwyżki wszelkich opłat mamy niemal co tydzień, VAT, akcyza, opłaty za autostrady (najwyższe na świecie zresztą) i ciągle zapowiedzi kolejnych. A ten durny naród znowu na nich głosował i to w sytuacji, gdy w końcu była jakaś alternatywa w tych wyborach, a nie tzw. "mniejsze zło". Szkoda, ale w sumie jakie społeczeństwo taki rząd.
      • 10.11.11, 13:40
        A co ma rząd do tego? Tuska czy jakiś inny? Jak jest w regionie bieda, to się z niego wyp...dala gdzie indziej, tam gdzie biedy nie ma albo jest mniejsza. Tak to działa na całym świecie, tylko nie w Grajdole, gdzie najważniejsza jest 'ojcowizna'. Chooj z ojcowizną, jak ci źle to się przenieś gdzie indziej, gdzie ci będzie lepiej.
        W cywilizowanych krajach przeciętny człowiek zmienia miejsce zamieszkania kilka razy, w Polsce - nie wiem czy pól raza na łeb to nie za dużo. Do narzekania na biedę chętnych jest sporo, ale żeby coś zmienić w SWOIM życiu - ni chooja.
        A wracając do rządu - co ma zrobić rząd dla tych niby biednych? Pewnie coś DAĆ, czyli roszczenia jak zwykle...
        Na szczęście jest nadzieja - pierwszy rząd, który w tych wyborach nie obiecywał, że coś da, a mimo wszystko wygrał wybory. Czyli naród w Grajdole rozumnieje, oby tak dalej.

        Gość portalu: akwarium napisał(a):

        > Mamy rząd, który grabi Polaków ze wszystkiego, co możliwe. Nie twierdzę, że rzą
        > dy PiSu czy SLD były lepsze, ale nie były w tak bezczelny sposób grabieżcze. Ja
        > k słyszę rudego z łysym, że mamy zieloną wyspę, to mi się scyzoryk w kieszeni o
        > twiera. Ta wyspa to tylko Warszawka, Gdańsk, Poznań, Kraków, Katowice, Wrocław.
        > Niech przyjadą obejrzeć zieloną wyspę na Mazury (Gołdap, Olecko, Suwałki, Ełk)
        > , Warmia (Bartoszyce, Nidzica, Iława itp.), Podlasie - tu bezrobocie sięga 35%.
        > Znalezienie pracy za minimalną krajową graniczy z cudem, o wyższych stawkach n
        > ie wspomnę. Zapakować to całe towarzystwo rządowe do Tuskobusu, przywieźć do na
        > s, na Warmię i Mazury, zabrać karty kredytowe, zarejestrować w PUP, zwykłe, kla
        > syczne CV do łapy w miasta. Jak pożyją, jak szarzy ludzie przez rok, za najniżs
        > zą krajową, to może, powtarzam, może w końcu obudzą się na tej swojej zielonej
        > wyspie i zaczną robić cokolwiek dla zwykłych mieszkańców tego kraju, nie tylko
        > dla Kulczyków, Rychów, Zdzichów, własnych PSLowskich rodzinek itp.
        • Gość: najmądrzejszy IP: *.centertel.pl 10.11.11, 14:37
          "A co ma rząd do tego? Tuska czy jakiś inny? Jak jest w regionie bieda, to się z niego wyp...dala gdzie indziej, tam gdzie biedy nie ma albo jest mniejsza. Tak to działa na całym świecie, tylko nie w Grajdole, gdzie najważniejsza jest 'ojcowizna'. Chooj z ojcowizną, jak ci źle to się przenieś gdzie indziej, gdzie ci będzie lepiej."

          Masz rację, rząd jest tylko od pobierania podatków :-) problemy chołoty nie są problemem rządzących.
          Na pewno, ty w swoim życiu już kilka razy przeprowadziłeś się z całą rodziną do innego miejsca :) A nie, raczej nie z rodziną, bo brzmisz właśnie jak młody 'singiel', który jeszcze nie zderzył się z rzeczywistością.

          " W cywilizowanych krajach przeciętny człowiek zmienia miejsce zamieszkania kilka razy, w Polsce - nie wiem czy pól raza na łeb to nie za dużo. Do narzekania na biedę chętnych jest sporo, ale żeby coś zmienić w SWOIM życiu - ni chooja.
          A wracając do rządu - co ma zrobić rząd dla tych niby biednych? Pewnie coś DAĆ, czyli roszczenia jak zwykle..."

          Wiesz, ja już żyję prawie 30 lat i jakoś do tej pory nic od rzadu nie dostałem. Ja nie chcę, żeby mi rząd coś dawał - niech tylko przestanie zabierać.
          • 10.11.11, 15:19
            Gość portalu: najmądrzejszy napisał(a):

            > Masz rację, rząd jest tylko od pobierania podatków :-) problemy chołoty nie są
            > problemem rządzących.
            > Na pewno, ty w swoim życiu już kilka razy przeprowadziłeś się z całą rodziną do
            > innego miejsca :) A nie, raczej nie z rodziną, bo brzmisz właśnie jak młody 's
            > ingiel', który jeszcze nie zderzył się z rzeczywistością.

            Po 40-tce. Żona jedna i ta sama od 20 lat. Dziecko, już dorosłe. Przeprowadzałem się z rodziną już 5 razy w moim dorosłym życiu. I właśnie dlatego piszę, co piszę, bo zderzyłem się z rzeczywistością wiele razy, mocniej niż to by się mogło wydawać... A zmiana miejsca zamieszkania, przekwalifikowanie się i dostosowanie się do otaczającej rzeczywistości to rzeczy, które mi się udały za którymś razem, więc dlatego zachęcam do poszukiwania i odważnych decyzji.

            > Wiesz, ja już żyję prawie 30 lat i jakoś do tej pory nic od rzadu nie dostałem.
            > Ja nie chcę, żeby mi rząd coś dawał - niech tylko przestanie zabierać.

            Ależ dostałeś, np. szkołę podstawową i średnią, może i studia (nie wiem, nie znam Cię). Dostajesz podstawową opiekę lekarską (a może i specjalistyczną). Jak Ci się spalił dom, to dostałeś Straż Pożarną, za którą nie musiałeś płacić. Dostałeś asfaltowe drogi w swojej okolicy i inną infrastrukturę. Jak Cię ktoś napadnie, Policja Cię obroni, a jak ktoś zrzuci na Polskę bombę biologiczną, to odpowiednie służby ratunkowe Ci pomogą. Jak była powódź, to wojsko, policja i straż nie wystawiały rachunków za pomoc i ściąganie "bohaterów" z dachów ich domów (tych, co to nie muszą się ewakuować, bo nic im nie będzie, a ojcowizna przecież najważniejsza...) [Uwaga: nie dyskutuję tu na temat skuteczności ww. służb...]
            Tak więc Państwo ma ogromną rolę do spełnienia, ale niekoniecznie jest to "dawanie" pracy za trzy-dwieście każdemu. Ciekawe dlaczego tak wszyscy płaczą nad rozrostem administracji za rządów Tuska. A przecież dzięki temu ileś tam dziesiąt tysięcy ludzi rząd właśnie pomógł - dał pracę. I wciąż źle - bo to nie JEMU dał tą pracę, więc tak naprawdę nie pomógł.

            I żeby była jasność - ja nawet nie głosowałem na Tuska w tych wyborach. Oraz mam ogromną empatię dla osób nie mogących znaleźć pracy i ledwo wiążących koniec z końcem. Nie zmienia to jednak faktu, że Państwo ma inne zadania do spełnienia niż "rozdawnictwo" czegokolwiek, a zwłaszcza pracy. Trzeba pomóc sobie samemu.

            • Gość: najmądrzejszy IP: *.centertel.pl 10.11.11, 16:24
              To chyba tobie się wydaje, że istnieje coś takiego jak 'bezpłatna' edukacja czy służba zdrowia. Wszsytko jest finansowane z bieżących podatków dochodowych i pośrednich - rząd zajmuje się co nawyżej redytstrybucją tych środków.
              Za moją szkołę, studia już nie, bo nie studiowałem w polsce, zapłacili moi rodzice (całe życie zatrudnieni legalnie), a od paru lat ja sam.
              Niestety, z legalngo zatrudnienia w PL zrezygnowałem już po pierwszym roku pracy, gdzie mi 'moje, dobroduszne' państwa' doj...ło 40%centowym podatkiem dochodowym, a teraz prawie najwyższym VAT-em w UE i 19% podatku od zysku kapitałowych (czyli że rząd chce opodatkować pieniądze już raz opodatkowane!).j
    • 10.11.11, 09:15
      Dlaczego ktoś ma jeździć taniej? :):):)
      • 10.11.11, 09:23
        spoko ... jedna z pierwszych rzeczy jaka zostanie podniesiona. Wcześniej niech jeszcze warsztaty zarobią na montowaniu instalacji gazowych. Wszak to idzie w PKB;)

        --
        Religion can never reform mankind because religion is a slavery
        ---------------------------------------------------------------
        www.youtube.com/watch?hl=pl&v=njuqQFRBcV4&gl=PL
        • Gość: polak IP: 195.184.83.* 10.11.11, 09:31
          i jak za dawnych czasów pokazać Ryżemu i jego bandzie co i niej myśli naród.

          Czas demonstracji na ulicach zbliża się wielkimi krokami !!!
          Tak dalej być nie może!!!!
          Chcemy pracy i chleba!!!
          Chcemy żyć godnie, a nie w nędzy !!!!
          Precz z PO i ich kolesiami !!!!
          RODACY - chodźmy na ulice, tylko tam wywalczymy sprawiedliwość!!!
          • 10.11.11, 10:48
            Gość portalu: polak napisał(a):

            > i jak za dawnych czasów pokazać Ryżemu i jego bandzie co i niej myśli naród.
            >
            > Czas demonstracji na ulicach zbliża się wielkimi krokami !!!
            (...)
            > RODACY - chodźmy na ulice, tylko tam wywalczymy sprawiedliwość!!!

            Spoko spoko, naród jeszcze nie odczuł na własnej skórze presji, ale niezadowolonych coraz więcej, niedługo wystarczy byle zdarzenie jako punkt zapalny i dalej pójdzie lawinowo.
          • 10.11.11, 13:46
            Tylko nie zapomnij się strzepać zanim wyjdziesz na tą ulicę...

            Gość portalu: polak napisał(a):

            > i jak za dawnych czasów pokazać Ryżemu i jego bandzie co i niej myśli naród.
            >
            > Czas demonstracji na ulicach zbliża się wielkimi krokami !!!
            > Tak dalej być nie może!!!!
            > Chcemy pracy i chleba!!!
            > Chcemy żyć godnie, a nie w nędzy !!!!
            > Precz z PO i ich kolesiami !!!!
            > RODACY - chodźmy na ulice, tylko tam wywalczymy sprawiedliwość!!!
          • Gość: TJ IP: *.evv.wideopenwest.com 10.11.11, 14:57
            Moje mieszkanie w Warszawie sukinkoty urzednicy W-wa Srodmiescie oddaly kamienicznikom.
        • Gość: elo IP: *.156.115.240.mortin.pl 10.11.11, 09:35
          akcyza na wszystko skoczy :) najbardziej na ON niestety... ale gaz też to dotknie. Informacje takie już od ponad roku się przewijają więc to żadna nowina nie jest. Kwestią pozostaje ile ją wywinduje...
    • Gość: rotten IP: *.dynamic.chello.pl 10.11.11, 09:26
      jak za 10 lat nie będzie skąd i kogo grabić, bo młodzi wyniosą się z tego chorego kraju to ciekawy jestem kogo pociągnie się do odpowiedzialności. rząd boi się reform, a żeby dociągnąć do kolejnych wyborów wybiera się najdurniejsze z możliwych rozwiązań (vide wyższe podatki). najpierw niech zadbają o wyższą siłę nabywczą pieniądza i wyższe zarobki, wówczas mogą podnosić ceny. to co dziś się dzieje przy milczeniu głupich owieczek to jest po prostu skandal.
      przykładem niech będzie np. moja rodzina. prowadzę tutaj kilka lat małą firmę i niebawem śladem moich kolegów przenoszę działalność do innego kraju, bo poziom mojego życia w ciągu ostatnich 10 lat bardzo się pogorszył. widzę to zjawisko w moim środowisku codziennie. ludzie, jeśli mają gdzie od razu uciekają z takiego kraju, w którym okrada się obywateli. ciężko mi to mówić, ale tak właśnie jest niestety. ze świecą szukać innych takich krajów.
      nie było w Polsce kryzysu bo rząd zarzyna obywateli podatkami. mamy siłę nabywczą porównywalną z krajami afrykańskimi a nie europejskimi. więc dlaczego nie spakować rodziny w samochód i zrobić tych kilkuset kilometrów (np. Niemcy) i tam zacząć wreszcie godnie żyć.
      • 10.11.11, 10:19
        Nikt nikogo nie pociągnie do odpowiedzialności, to musiałaby być ostra zadyma z wieszaniem po latarniach a wtedy to już anarchia. Szwindli po 89 zrobiono od groma, jest teraz sporo płaczu że banków swoich nie mamy a mało kto dopowiada że na tym polu największe "zasługi" miał spec od czterech reform, obecnie przewodniczący PE.

        To o czym Ty myślisz to wielu kombinuje nad tym, też i mnie to chodzi po głowie bo też mam małą firmę i z roku na rok trudniej, głównie rosnące koszta stałe i utrudnienia biurokracyjne.

        I trafi to szlag ale ci co do tego doprowadzą będą już świetnie ustawieni, reszta będzie zdychała z głodu i prostych chorób bo nie będzie na nic stać przyszłych emerytów.
    • 10.11.11, 09:29
      Od stycznia cena gazu ma wzrosnąć, zapowiadają podwyżkę! To naturalne przy wzrostach zwykłych paliw. Trzeba uwzględnić ile miesięcznie jeździsz i po jakim czasie zwróci Ci się instalacja gazowa. Musisz wszytko dokładnie przekalkulować. Średnio dopiero po 2-3 latach jesteśmy na zero jeżdżąc na gaz około 250km miesięcznie (np.do pracy). Pomijam masę problemów i drobnych napraw - z nieszczelna instalacja, zaczynają się prawdziwe problemy z silnikiem. Żałuję, że założyłem pół roku temu instalację. rachunki za paliwo mniejsze, ale masa napraw, spadek mocy silnika, to już nie ten samochód. (instalacja za 3,5tys.). Nie zapominajmy, że i tak trzeba wlać zwykłe paliwo, na gazie nigdy nie zapali.

      W mediach panuje przekonanie i swoistego rodzaju propaganda, że gaz do rozwiązanie na rosnące ceny paliw. Wydaje mi się, że to tylko strzał w kolano, odradzam wszystkim. (wykluczam jazdę po 250km dziennie)

      kwas
      • Gość: asdf IP: *.dynamic.chello.pl 10.11.11, 09:39
        Kolejny od bzdur o gazie. Od 10 lat używam tylko aut z gazem i nie mam z tym żadnych problemów. Dobra instalacja, odpowiednio wyregulowana i nawet spadku mocy praktycznie nie ma.
        • Gość: ppm IP: *.metroplay.pl 10.11.11, 09:55
          Potwierdzam. Dobrze założona i wyregulowana instalacja nie sprawia kłopotu i nie ma spadku mocy, a do kolegi wyżej co robi 250 km miesięcznie proponował bym się przesiąść na rower to instalacja zwróci mu się po roku:)
          • 10.11.11, 11:12
            Gość portalu: ppm napisał(a):

            > Potwierdzam. Dobrze założona i wyregulowana instalacja nie sprawia kłopotu

            Też się z tym zgodzę, od 2.5 roku co pół roku wymiana filtra i przy okazji regulacja, co 30-60 tys wymiana świec. Jedyna nadprogramowa naprawa to wymiana chyba parownika, ale to jeszcze na gwarancji. Przy 100 tys prawdopodobnie warto by zmienić wtryski.

            i nie ma spadku mocy,

            Minimalny spadek jednak jest, ale może to z 5 %, w normalnej jeździe nieodczuwalne.

            a do kolegi wyżej co robi 250 km miesięcznie proponował bym się przesiąść na rower to instalacja zwróci mu się po roku:)

            Ew PKS :-)
      • Gość: michal IP: *.ztl.lublin.pl 10.11.11, 09:53
        A kto normalny zakłada LPG przy przebiegu miesięcznym 250km co daje 3000km rocznie
        • Gość: Grzesiek IP: 93.159.162.* 10.11.11, 10:08
          > A kto normalny zakłada LPG przy przebiegu miesięcznym 250km co daje 3000km rocznie

          Dokładnie - rowerem więcej jeżdżę.........
    • 10.11.11, 09:31
      ...że ludzie ulegają sugestii mediów i toczącej się od par tygodni kampanii "na gaz".
    • 10.11.11, 09:40
      - Polacy "przesiadają się" na gaz od dobrych paru lat.
      Ale to DZISIAJ pismak musiał coś napisać.
      • Gość: elo IP: *.156.115.240.mortin.pl 10.11.11, 09:49
        to taki temat sezonowy, już o tym na początku roku pisali jak były większe przebąkiwania o wzroście cen gazu i po odczuciu podwyżki akcyzy na paliwa [tak koło końcówki stycznia]. Potem znów wysoka baryłka i słaby złoty - znów artykuł o gazie i instalacjach.
        I teraz kolejna podwyżka akcyzy na paliwa [i gaz też] to znów wraca chodliwy temat instalacji gazowych...
    • Gość: carpoolfan IP: *.arpa.teredo.pl 10.11.11, 09:50
      dla niezorientowanych wyniki wyszukiwania w goglach: carpooling
      • Gość: aaa IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.11.11, 11:09
        To jest rzeczywiście dobre rozwiązanie. Moim zdaniem za wjazd do centrów miast powinny być pobierane opłaty, ale tylko od kierowców podróżujących samotnie. Ludzie z nadmiarem gotówki będą w ten sposób dotować miasto lub płacić podstawionemu biedakowi. Jedno i drugie się przyda.
    • Gość: xyz IP: *.c193.msk.pl 10.11.11, 09:55
      Tutaj BMW - zapewne na Cyklon B :D

      www.youtube.com/watch?v=9u8OWS4g8XM
    • Gość: Michał IP: *.171.18.130.pgkielce.pl 10.11.11, 09:57
      Nawiązując do wypowiedzi Pana o psującecym się silniku i drobnych naprawach.
      Pisze Pan (chyba celowo) absolutner bzdury.
      Obecnie nie jeźdzę na gazie, ale wcześniej do 8-letniej polówki założyłem instalację gazową (przy przebiegu 160.000 km). Przez 5 lat jeździłem na gazie, przejechałem blisko 100.000 km i żadnych awarii nie było. zmieniałem tylko 3 razy filterek gazu, przy okazji podpinając instalacje pod komputer. Raz tylko musiałem dodatkowo jechac na ustawienie gazu po zmianie sondy lambdy. Całkowitą bzdura jest też teza o spadku mocy silnika. Nawet jeśli jest to dla przeciętnego użytkownika jest to niedosztrzegalne. Nieprawda jest też mit o smrodzie w środku samochodu. Jedyną rzeczą o której trzeba pamiętać to droższe przeglądy (o 60 zł) i większe spalenie u mnie z 7 litrów paliwa na 9 litrów gazu i oczywiście mniejszy bagażnik. Chociaż przy nowszych instalacjach nie ma juz takiej różnicy. Ja miałem instalację 2 generacji landi renzo. Przy obecnych cenach paliw i gazu robiąc po ok. 20.000 km rocznie instalacja może się zwrócić w ciągu roku. Dlatego osobiście uważam że w mediach panuje celowa nagonka na gaz, żeby ludzie jeździli na paliwie bo wpływu do bużetu sa większe i dlatego pełno mamy wypowiedzi pseudo znawców o zerowych korzyściach gazu, a nikt nie pyta wieloletnich uzytkowników instalacji gazowych. A podwyżka cen gazu miała mieć miejsce już 5 lat temu i póki co to i tak jest ona niższa niż podwyżki paliw. Trzeba tylko pamiętać że zawsze w zimie cena gazu idzie w góre (bogatsza mieszanka), a latem spada.
      • Gość: on IP: *.internetdsl.tpnet.pl 10.11.11, 10:17
        Gość portalu: Michał napisał(a):

        > Nawiązując do wypowiedzi Pana o psującecym się silniku i drobnych naprawach.
        > Pisze Pan (chyba celowo) absolutner bzdury.
        > Obecnie nie jeźdzę na gazie, ale wcześniej do 8-letniej polówki założyłem insta
        > lację gazową (przy przebiegu 160.000 km). Przez 5 lat jeździłem na gazie, przej
        > echałem blisko 100.000 km i żadnych awarii nie było. zmieniałem tylko 3 razy fi
        > lterek gazu, przy okazji podpinając instalacje pod komputer. Raz tylko musiałem
        > dodatkowo jechac na ustawienie gazu po zmianie sondy lambdy. Całkowitą bzdura
        > jest też teza o spadku mocy silnika. Nawet jeśli jest to dla przeciętnego użytk
        > ownika jest to niedosztrzegalne. Nieprawda jest też mit o smrodzie w środku sam
        > ochodu. Jedyną rzeczą o której trzeba pamiętać to droższe przeglądy (o 60 zł) i
        > większe spalenie u mnie z 7 litrów paliwa na 9 litrów gazu i oczywiście mniejs
        > zy bagażnik. Chociaż przy nowszych instalacjach nie ma juz takiej różnicy. Ja m
        > iałem instalację 2 generacji landi renzo. Przy obecnych cenach paliw i gazu rob
        > iąc po ok. 20.000 km rocznie instalacja może się zwrócić w ciągu roku. Dlatego
        > osobiście uważam że w mediach panuje celowa nagonka na gaz, żeby ludzie jeździl
        > i na paliwie bo wpływu do bużetu sa większe i dlatego pełno mamy wypowiedzi pse
        > udo znawców o zerowych korzyściach gazu, a nikt nie pyta wieloletnich uzytkowni
        > ków instalacji gazowych. A podwyżka cen gazu miała mieć miejsce już 5 lat temu
        > i póki co to i tak jest ona niższa niż podwyżki paliw. Trzeba tylko pamiętać że
        > zawsze w zimie cena gazu idzie w góre (bogatsza mieszanka), a latem spada.

        jeśli Ci auto pali 7 litrów PB a 9 litrów LPG to mało się opłaca przerabiać na takie właśnie auto na LPG. Różnica jest mała i dodaj sobie koszt instalacji. Zysk minimum po 5 latach.
        • 10.11.11, 10:39
          Nie wiem, jak liczysz, ale przy 20 000 km ta różnica wyniesie ponad 2 500 rocznie, czyli koszt instalacji już się zwrócił. Teoretycznie, bo trzeba uwzględnić, że:
          - trochę benzyny i tak trzeba tankować, szczególnie przy jazdach na krótkim dystansie i zimą; gaz nie powinien zasilać zupełnie zimnego silnika
          - wyższy jest koszt przeglądu i serwisowania: częściej trzeba wymieniać świece i przewody, nie jest to dużo, ale ze 200 na rok się uzbiera
          Tak czy inaczej, przy średnio intensywnym użytkowaniu instalacja zwróci się najpóźniej poi dwóch latach, a nie pięciu.
          Jeśli ktoś ma problemy z nieszczelną instalacją, czuje smród w środku, silnik gorzej pracuje, to znaczy tylko jedno: firma montująca instalację spieprzyła sprawę.
    • 10.11.11, 10:01
      Jak ktoś lubi często odwiedzać gazowników, nie przeszkadza mu bałagan w bagażniku, zakaz wjazdu do większości garaży podziemnych, droższe przeglądy, krótszy zasięg, to proszę bardzo, gaz jest dla niego. Miałem cztery auta na LPG, a tylko jednobezproblemowe.
      --
      "Życie jest jak umiejętne wyrwanie zęba. Cały czas myślisz, że to najważniejsze dopiero przyjdzie, gdy nagle spostrzeżesz, że już po wszystkim"
      • Gość: z_mazur IP: *.enion.pl 10.11.11, 10:32
        A co to znaczy krótszy zasięg?

        Jak zatankuję paliwo do baku i gaz do butli, to chyba zasięg mam większy, w porównaniu z autem, które ma tylko bak.

        Mniej więcej tak samo jest z logiką innych argumentów przeciwników gazu. :)
        • Gość: klm IP: *.dynamic.chello.pl 10.11.11, 12:10
          mieć instalacje gazową i jeździć na benzynie???
          świetna logika, chyba się gazu nawąchałeś...
      • Gość: Soho IP: *.mofnet.gov.pl 10.11.11, 10:32
        Na LPG jeżdzę od 4 lat. Laguna II V6 i Modus 1.2. "Gazowników" odwiedziłem przy okazji montażu i serwisu obowiązkowego co 15 tys. km. (BRC FlySequent). Bałganu w bagażniku nie mam. Zamiast koła zestawy naprawcze. Droższy przegląd - fakt. Zasięg dłuższy - LPG + PB. Mam możliwość wyboru na czym jadę. Cena LPG do PB i ON - wiadomo. Silniki czyste, brak nagaru, zawory w normie, spalanie wyższe 1 l LPG do wskazań spalania PB. Instalacje spłacone po roku jazdy (4 tys. V6, 2,6 tys. 1.2).
      • 10.11.11, 11:11
        Wiesz mam dwa zagazowane samochody, ośmioletniego lanosa i dwuletniego opla merivę, nie odnotowałem z powodu instalacji zwiększonej częstotliwości odwiedzin w warsztatach. Gaz jest póki co tańszy, w przypadku nowoczesnych instalacji zużycie gazu niewiele jest większe od zużycia benzyny a różnica w kosztach ogromna. Masz prawo krytykować, ale rób to może konstruktywnie.
      • 10.11.11, 11:48
        sokolasty napisał:

        > Jak ktoś lubi często odwiedzać gazowników, nie przeszkadza mu bałagan w bagażni
        > ku, zakaz wjazdu do większości garaży podziemnych, droższe przeglądy, krótszy zasięg, to proszę bardzo, gaz jest dla niego. Miałem cztery auta na LPG, a tylko jednobezproblemowe.

        Trzeba było zamontować butlę w kole zapasowym. Jak masz starego strucla to i tak musisz robić przeglądy co rok. A jeśli masz zasadę że tylko jeżdzisz i lejesz paliwo bez serwisu, to nic dziwnego że zaliczyłeś już 4 auta.
        --
        zdjęcia w Panoramio
      • Gość: xxx IP: *.toya.net.pl 10.11.11, 13:52
        bzdrura na bzdurze

        sokolasty napisał:

        > Jak ktoś lubi często odwiedzać gazowników,
        po co?

        nie przeszkadza mu bałagan w bagażni
        > ku,

        jaki bałagan?

        zakaz wjazdu do większości garaży podziemnych,

        to bzdura

        droższe przeglądy,

        raz w roku tyle i oszczędzam na jednym tankowaniu :)

        krótszy zsięg?

        no tu zaszalałeś, mając gaz w samchodzie mam prawie dwa razy taki zasięg jak ty.
        > asięg, to proszę bardzo, gaz jest dla niego.
    • 10.11.11, 10:14
      Od dłuższego czasu bębnią, że gaz będzie po 4, ale tyle razy już miał radykalnie zdrożeć, że nikt się nie przejmuje.
      Zresztą gaz po 4, a benzyna po 6, oznacza równowartość litra benzyny w okolicach 4,50, czyli przy 8 l benzyny/100 km instalacja za 3000 zł zwróci się po 25 tysiącach km. Dobrze, dojdą koszty serwisowe nieco wyższe, liczmy 30. 2 lata spokojnej eksploatacji.

      P.S. Żeby nie było - na co dzień jeżdżę dieslem.

      --
      Mam takie prawo nazwać ich upodobania dewiacją, jak oni nazwać moje poglądy fobią, i tym sposobem nasze prawa znoszą się wzajemnie.
      • 10.11.11, 10:25
        Za optymistyczne wyliczenia robisz, do tego kłopotliwość ustrojstwa i wyzsze koszta eksploatacji auta, wtedy wyjdzie że nie 25 tys a 50 tys i tu już "inwestycja" może być dyskusyjna.

        Też jeżdżę dieslem ale diesel to też nie panaceum na wszystko, sporo taniej jeśli idzie o samo paliwo ale niech się coś podzieje z układem paliwa w nowoczesnym silniku, turbiną czy dwumasą w sprzęgle to boli z nawiązką.
        • 10.11.11, 12:51
          Miałem na gaz i już nigdy nie chcę-psuło się,mimo że nie stare.A i tak spalało także i benzynę-przy rozruchu a zimą i dłużej.
          Jeśli dla kogoś to dobre,to nie będę przekonywał,że jest inaczej.W sumie-co kto woli.
          Mam Mondeo 2.0TDCI i odkąd nabyłem 4 lata temu nowe,nie było żadnej awarii-w tej chwili auto ma przebieg 76000km, średnie spalanie komp. wskazuje 6,7-7,2 ON.
          I gdzie tu wysokie koszty paliwa?
          Może LPG sprawdza się na Taxi,albo jak ktoś ma stary samochód i paliwo to..znaczna część jego wartości.
          Jak w tym dowcipie o trabancie/maluchu-że zatankowanie do pełna podwaja wartość auta..
          Ps.A pewnie akcyza na LPG wzrośnie a i bez tego te paliwo znacznie zdrożeje-nieubłagane prawo popytu.




          krzysiozboj napisał:

          > Za optymistyczne wyliczenia robisz, do tego kłopotliwość ustrojstwa i wyzsze ko
          > szta eksploatacji auta, wtedy wyjdzie że nie 25 tys a 50 tys i tu już "inwestyc
          > ja" może być dyskusyjna.
          >
          > Też jeżdżę dieslem ale diesel to też nie panaceum na wszystko, sporo taniej jeś
          > li idzie o samo paliwo ale niech się coś podzieje z układem paliwa w nowoczesny
          > m silniku, turbiną czy dwumasą w sprzęgle to boli z nawiązką.
    • Gość: terence IP: *.internetdsl.tpnet.pl 10.11.11, 10:29
      Nie bój nie bój i tak ci podwyższą
    • Gość: obiwan IP: *.internetdsl.tpnet.pl 10.11.11, 10:32
    • 10.11.11, 10:34
      Gdyby zakładać że państwo to my, że państwowe to nasze i ma służyć nam, że to nie jakiś twór sam w sobie ale zorganizowani my to można by do tematu ekologii i paliw podejść dość prosto.

      1. Kładziemy łapę na łupki a nie oddajemy ich darmo innym
      2. Nie bredzimy o eksporcie gazu a mając go spore zasoby ogłaszamy długoterminowy program wspierania aut na gaz i powolutku go rozwijamy, z Ruskimi i tak mamy długoterminowe umowy więc rewolty wielkiej na rynku nie będzie z dnia na dzień.

      Własna gospodarka mając niższe koszty niż sąsiedzi (a transport to spory koszt własny dla każdej firmy) mamy sporo ułatwiony żywot. Jeśli mogą to robić szejki u siebie, mógł robić choćby i Kadafi jako "straszliwy dyktator" to dlaczego nasi wybrańcy nie mogą zrobić czegoś w naszym interesie? Utopia? Ano pewnie że utopia, bo od czego są kolesie i rodzinki wybrańców, od czego jest Kulczyk, Krauze i im podobni, na czy by te biedactwa wtedy wałki robiły.
      • Gość: ARC IP: *.dynamic.gprs.plus.pl 10.11.11, 11:49
        Kolego Twoje rozwiązanie się nie sprawdzi, gdyż auta są zasilane gazem propan-butan (uzyskujemy go z ropy - której złóż nie posiadamy). Natomiast instalacja na gaz ziemny jest strasznie droga -10-12 tys i zbiorniczek na gaz jest malutki (20l) - te instalacje są montowane np w autobusach.
        Pozdrawiam.
        ARC
        • 10.11.11, 12:50
          Myślę że kwestie czysto techniczne jak i w czym to spalać, nośnik energii wcale nie najgorszy. Podobnie jak i "kwestią techniczną" jest w jaki sposób rząd złupi swoich obywateli by mieć na wydatki które zaplanuje, jeśli miałby obniżyć koszty jazdy autem a dowalić innym podatkiem by ściągnąć to samo to w zasadzie tanie paliwo też nic ciekawego nie wnosi poza jednym przypadkiem - przygraniczne stacje.
    • 10.11.11, 10:50
      ..aż się prosi żeby podwyższyć:) Zresztą wszyscy użytkownicy dróg powinnni się jakoś dokładać w miarę równomiernie, więc dlaczego gaz ma być traktowany inaczej? Skoro benzyniacy są drenowani bez umiaru, niebawem też ropniacy, przyjść musi kolej na gazowców.
    • 10.11.11, 11:00
      Jak już ktoś zauważył, przeciętnemu kierowcy koszt założenia takiej instalacji zwróci się dopiero po kilku latach, a do tej pory ceny LPG i benzyny będą już na tym samy poziomie.

      --
      "Demokrację i socjalizm łączy jedno słowo: równość. Ale gdy demokracja dąży do równości w wolności, socjalizm w niewoli..." - Alexis de Tocqueville
    • 10.11.11, 11:01
      A ja nie zakładam instalacji gazowej. Ograniczam jazdę samochodem na rzecz roweru i komunikacji publicznej. A śmierdziel niech sobie stoi
    • 10.11.11, 11:04
      Ja nie zakładam instalacji gazowej. Ograniczam tylko jeżdżenie samochodem na rzecz komunikacji publicznej i roweru. Niech śmierdziel sobie stoi
    • Gość: aaa IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.11.11, 11:06
      Podatki tu niewiele zmienią. Ten odpad z rafinerii trzeba jakoś zutylizować. Będzie drożał w miarę wzrostu popytu.
    • Gość: komes IP: *.alfanet24.pl 10.11.11, 11:13
      na LPG? czeka, aż jeleni będzie odpowiednio dużo i wtedy przypieprzy
    • Gość: wolizna IP: *.warszawa.vectranet.pl 10.11.11, 11:16
      powstaje tylko dwutlenek węgla i woda bez tych świństw pochodzących z benzyny czy oleju napędowego
    • Gość: Franek_golas IP: *.187.248.166.ip.abpl.pl 10.11.11, 11:32
      JA NIE ZAMIERZAM MONTOWAC I JEZDZIC Z "KORKIEM WSTYDU". Nie masz pieniedzy to wsiadaj w komunikacje miejska. A nie bedziesz sie lansował zagazowanym lanosem i wszyscy za Toba beda wąchac smród gazu !
      Gaz to same minusy dla silnika
      -brak dobrego smarowania. gaz w sobie jest suchym paliwem
      -droższe przeglądy
      -trzeba czesciej wymieniac świece i olej
      Po za tym trzeba jezdzic do serwisu, bo to mapa zła, bo strzela z rury. Bo nie trzyma obrotów, bo nie ma mocy, bo nie wkreca sie tak szybko jak na benzynie
      Nie wyobrazam sobie podjechac z dziewczyna na stacje benzynowa i zatankowac 30 zł gazu. HAHA
      GDZIE TU OSZCZEDNOSC?
      • Gość: aaa IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.11.11, 11:40
        Komunikację jaką? Na 99% obszaru kraju chyba nie ma czegoś takiego. Tzn. niby są jakieś PKS gdzieniegdzie, ale kilka na dzień i wielokrotnie droższe od autobusów w Warszawie. Owszem. W dużych miastach dojeżdżanie samotnie wielkim autem jest plagą. Z tym coś trzeba zrobić.
      • Gość: azyt IP: *.fbx.proxad.net 10.11.11, 11:50
        ales ty glupiutki franiu
      • Gość: kierowca IP: 83.142.201.* 10.11.11, 11:51
        Policz sobie najpierw to 'ogromne' koszty:
        - droższy przegląd - ok. o 80 zł, ale raz w roku, to się jest różnica kilku tankowań gaz, a benzyna,
        - wymiana oleju i świec - jak powyżej,
        - jeżdżenie do serwisu itd. ktoś wyżej napisał, że to zależy od tego, jak założono instalację.

        To sobie nie wyobrażaj. Niech każdy tankuje jak chce. Właścicielom lanosów też napiszesz, że nie wyobrażasz sobie podjechać lanosem gdzieś? Masz coś nie tak w głowie kolego.

        Oszczędność jest, ale to zależy kilku czynników, m.in. od tego ILE się jeździ.
  • Powiadamiaj o nowych wpisach

Wysyłaj powiadomienia o nowych wpisach na forum na e-mail:

Aby uprościć zarządzanie powiadomieniami zaloguj się lub zarejestruj się.

lub anuluj

Zaloguj się

Nie pamiętasz hasła lub loginu ?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.