Dodaj do ulubionych

Polski Big Mac najtańszy w UE. Niedoszacowany z...

17.01.12, 18:14
Drogo w tej Ameryce. Dobrze, ze u nas nie musimy tyle placic.
Edytor zaawansowany
  • Gość: gość IP: *.poleczki.dialup.inetia.pl 17.01.12, 18:19
    podobnie jak lokalu restauracją. W Rosji mają sklepy.
  • Gość: polish-crap IP: *.fbx.proxad.net 17.01.12, 19:30
    Na polackie warunki to i tak rarytas nawet jesli w Wolsce jest najtanszy na swiecie.
  • Gość: adasiek IP: *.hsd1.fl.comcast.net 17.01.12, 19:53
    Takie big "G" to rarytas dla jeleni. Polacy na jedzeniu sie znaja i big"G" nie jadaja.
  • aro7 17.01.12, 20:33
    nie wiem , gdyż nie jadam big maców, ale skuszony soczystym smakiem wrapa z wołowiną przy Autostradzie na Monachium, udałem sie posilić podobnym we Wrocku. z wołowiną w PL nie występuje, za to z wyschniętym grillowanym kurczakiem, zamarzniętym pomidorem i ostrym sosem pomidorowym ? zabijającym wszelki smak... :/
  • poborowy102 17.01.12, 21:54
    tak to wygląda, nie ma jednakowych produktów na rynku niemieckim i polskim, opakowania i nazwy są tylko takie same.
    Gdzieś n.p. wyczytałem, ze4by nie podawac kotom Whiskasa kupionego w polskich marketach, można Whiskasa, ale kupionego n.p. w RFN.
  • azsxdcf 17.01.12, 22:17
    bigmaka ten indeks, taki ekonomiczny Łągiewka
  • Gość: dexterek011 IP: *.play-internet.pl 17.01.12, 20:47
    Dokładnie. W restauracji podaje się widelce. Czasem nawet w ilości większej niż jeden.
  • nannek 17.01.12, 18:26
    Big mac kosztuje 9,1zł natomiast za godzinę pracy netto większość polaków nie jest w stanie kupić Bic Maca
    Mężczyzna który zarobi 1800netto czyli więcej jak większość , gdyby żywił się w MC i jadł tylko 4 BIG Mac dziennie + napoje.
    Zostawił by całą pensję w MD nawet na bilety by mu nie wystarczyło a gdzie reszta?


    Mało tego indeks Big Mac to najbardziej debilna rzecz pod słońcem.
    W Polsce MD jest położony w dużych bogatych centrach , w europie wszędzie.

    A by w Polsce w małych miastach ktoś kupował CENA MUSIAŁA BY SPAŚĆ DO 3ZŁ.

  • nannek 17.01.12, 18:30
    Zaraz za Węgrami znajduje się w styczniowym zestawieniu Polska. Z ceną 2,58 dol.
    ----
    W Polsce Big mac kosztuje dziś 2,65 USD..
    Przy 3zł za dolara 3,1 USD.
  • Gość: pawel319 IP: *.dynamic.chello.pl 17.01.12, 19:31
    gdzie Ty pracujesz skoro zarabiasz poniżej 9 zł za godzinę?
    skoro nie możesz sobie znaleźć normalnej pracy to haruj tak dalej...
  • acid.jazz 17.01.12, 20:18
    Jak może zauważyłeś była mowa o 9 zł netto, to dość blisko średniej krajowej a jeszcze bliżej mediany, więc tyle lub mniej zarabia duża, wykorzystywana część społeczeństwa.

    --
    Spotykają się dwie planety. Jedna mówi ze wstydem:
    - wiesz co, mam Homo Sapiens...
    Odpowiada druga:
    - nie przejmuj się, to mija.
  • Gość: aa IP: 2.28.59.* 17.01.12, 21:50
    a ja mam 1000 zł/dziennie w UK :)
  • nannek 17.01.12, 21:09
    Gość portalu: pawel319 napisał(a):
    > gdzie Ty pracujesz skoro zarabiasz poniżej 9 zł za godzinę?
    > skoro nie możesz sobie znaleźć normalnej pracy to haruj tak dalej...

    Miło że pytasz :-)
    Mam okazję na pochwalenie się :-)

    Inżynier automatyki i robotyki, biegły niemiecki + staż pracy.
    Wykosiłem setkę konkurentów starających się o tę posadę !!!!!!

    Zarabiałem całe 1500 brutto 1090 netto ale dostałem podwyżkę i mam dziś 1150zł
    Pracuję niby 168 godzin a realnie 200h co daje całe 5,6 zł na godzinę.

    Stać mnie na POŁOWĘ Big Mac za godzinę pracy.... i oczywiście bez napoju , piję wodę z kranu w toalecie MC.


    Ale mój kumpel nie ma wcale lepiej jako Specjalista ds. organizacji produkcji i inwestycji
    Dostał 1700brutto 1150 netto , z podwyżką dziś dostaje 1210zł a wykosił dwie setki konkurentów.

    Pijemy razem wodę w toalecie MC ...

    kraulem.blogspot.com/2010/11/rewelacyjne-oferty.html
  • Gość: felix IP: *.jd.exarnet.net 17.01.12, 21:25
    Popłakałem się ze smiechu

    Mistrzostwo SWIATA, """pijemy razem wodę w toalecie MD""

    Ja wiem ze takie są realia , tylko propaganda udaje ze jest inaczej.
    Niby satyra a tak naprawdę ,opisałeś tylko rzeczywistość.

    Pozdrawiam.
  • Gość: www IP: 222.128.41.* 18.01.12, 03:48
    UUUu chlopie zal mi ciebie...

    Cos kiepski z ciebie specjalista....

    Mam trzech kuzynow po AGH (Elektrotechnika, Informatyka i Budowa Maszyn)

    W pierwszej pracy zaden z nich nie dostal mniej niz 2500 i to tylko przez pierwsze 6 miesiecy...


    Moja rada jest taka, zebys szukal gdzies indziej bo twoj pracodawca cie wykorzystuje!!!
  • Gość: PsssSs IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.01.12, 19:36
    Dokładnie, ten artykuł TO KPINA.


    Niemiec czy Szwajcar zarabiają na Big Maca w swoich krajach w 10-20 minut.

    Polak w 2 godziny.


    To jakaś szkółka niedzielna ekonomii ?
    Niech ktoś ich poinformuje o takim terminie jak SIŁA NABYWCZA, która w Polsce i w walucie złoty jest KPINĄ.
  • Gość: adaś IP: 69.197.160.* 17.01.12, 19:39
    >Mężczyzna który zarobi 1800netto czyli więcej jak większość , gdyby żywił się w
    > MC i jadł tylko 4 BIG Mac dziennie + napoje.
    > Zostawił by całą pensję w MD nawet na bilety by mu nie wystarczyło a gdzie res
    > zta?

    Mylisz się ......

    Mężczyźnie pracującemu fizycznie nie wystarczą 4 Big Mac po 500 kalorii dziennie ,to tylko 2000 kalorii.
    Nie wypominając już o wartościach odżywczych.

    Tym bardziej ze musiał by mieszkać w chłodzie po mostem , myć się w toalecie McDonald's i dojeżdżać na gapę do pracy.

    Będzie znacząco niedożywiony , co po miesiącu da tragiczne efekty.
  • nannek 17.01.12, 20:33
    Masz rację mężczyzna pracujący fizycznie potrzebuje 4000 kalorii czyli 8x Big Mc
    tabelekaloryczne.w.interia.pl/zapotrzebowanie.htm
    Czyli na wyżywienie na wyżywianie + napoje nie wystarczyła by mu nawet "średnia arytmetyczną" w kraju o jednym z najwyższym rozwarstwieniu na świecie.
    Zwana przez propagandę "pensją przeciętną" której ponad 80% nie osiąga.

    Średnia według Eurostat to 1950zł , a tej nie osiąga większość 65%

    Czyli za średnia umarł by z głodu niedożywienia i wyziębienia jako bezdomny żywiący się w MC.

    Ato przecie niby najtańsze jedzenie dla PLEBSU?

    Widać w Polsce 4x za drogie.
  • poborowy102 17.01.12, 22:04
    trzeba też wziąść pod uwagę, ze koncerny typu McDonalds nie tylko na wynagrodzeniu pracowników oszczedzają w biednych krajach, takich jak Polska, ale i na jakości. Dołożą więcej soi, a zmniejszą ilość "mięsa" i wychodzą na swoje.
    to samo jest n.p. z proszkami do prania - fakt, Ariel jest tańszy w PL niż w RFN, ale, co już dowiedziono, nasz ma mniej jakichś tam substancji. Ot i cała tajemnica. I z hamburgerami jest tak samo i ten cały Mc Index, czy jak to się nazywa, to totalna brednia.
    W sklepie jest kiełbasa i za 5 zł /kg i za 25/kg, to i to kiełbasa...
  • nannek 17.01.12, 22:19
    poborowy102 napisał:
    > W sklepie jest kiełbasa i za 5 zł /kg i za 25/kg, to i to kiełbasa...

    To oczywiście racja ale przecie nie można tyle ifo naraz podać.

    Nie uwzględnili w tym ze stanach Big Mac jet innej jakości i wagi to samo w EU.
    Taki nędzny Big Mac w USA kosztował by 2 USD i nikt by go nie chciał kupić.

    Dziś kiełbasa która była w PRL kosztuje 36zł najtaniej
    www.e-piotripawel.pl/zakupywroclaw/towar/kielbasa-geesowska/233133/?kategoria=951&strona=2&widok=36&sortuj=cena_m
    W PRL kosztowała 45zł 1980rok tyle ze pensje emerytury były ponad 3x wyższe.
    Koszt utrzymania mieszkania był blisko 4x niższy + i setki dotacji.

    Kiedyś robotnik jadł w restauracji i zostało mu kupę forsy utrzymywał 4 os rodzinę z wczasami koloniami
    , dziś jedząc najtańszy chemiczny syf musiał by umrzeć pod mostem z niedożywienia.

  • joseph.007 17.01.12, 22:39
    Nanneku, w 1980 istotnie najtańsza kiełbasa zwyczajna kosztowała 44 zł za kilogram. Oprócz tego mielonka 54 zł, szynka gotowana 180 zł, kiełbasa myśliwska 200 zł, a kilogram kurczaka 54 zł; kostka masła 100 zł (chudego 68 zł), schab bez kości 90 zł za kilogram, jajko 4,20 złotego... Średnia pensja w 1980 wynosiła natomiast 5.789 zł netto, czyli ok. 2,5-krotnie więcej niż dziś. Dodawszy do tego fakt, że owe ceny bynajmniej nie przekładały się na to, że można było po prostu pójść sobie do sklepu i kupić co się chciało - sam się może uczciwie zastanów, kiedy było/jest lepiej.
  • nannek 17.01.12, 22:50
    SKOŃCZ BREDZIĆ

    FAKTY

    Zobaczmy jak to wyglądało w roku 1980 kiedy tylko 5% Polaków zyło ponizej minimum socjalnego, dziś rekordowe 70%
    Kiedy to paru idiotów podjudzanych za $ żądało przy zarobkach 6380zł NETTO na rękęi podstawowym utrzymaniu jak dziś.
    2000zł netto powyzki i emerytur w wieku lat 50
    Kiedy emerytura wynosiła 3300zł netto dziś 1300zł netto a Polacy kupowali wielokrotnie więcej nowych aut jak dziś
    wpierając swój własny potężny przemysł.
    Kiedy srednia dziedność wynosiła zdrowe 2,2% a jak ktoś miał 4 to bez problemu mógł je wykształccić ubrać nakarmić
    a głodne dziedzi to było zjawisko niewyorazalne ( to widziało się tylko na filmach lub czytało o tym w ksiązkach).
    (dziś przy dietnosci 1,25 --jednej z najnizszych-- w swiecie 30-50% niedozywionych dzieci)



    W roku 1980 średnia netto to już 6380zł.
    Utrzymanie mieszkanie 3X tańsze !!!!!!
    A dzięki minimalnemu rozwarstwieni większość zarabiała 5500 netto i praktycznie zero bezrobocia.
    (PRZY PODSTAWOWYCH KOSZTACH UTRZYMANIA JAK DZIŚ)

    Dziś Polak na śmieciowej umowie ,tyrający prawie najdłużej na świecie za miskę kartofli 1400-1500zł
    Emerytura średnia w 1980roku 3300zł netto, dziś 1300zł

    1980rok płace emerytury 3x wyższe
    makaron 0,5kg ------------5,3zł
    Ryż 1kg ------------------10zł
    Kasza jęczmienna 1kg------5,70zł
    Wołowina bez kości 1kg----56zł
    Morszczuk patroszon7 1kg--14zł
    Morszczuk wędzony 1kg ----20zł
    Mleko 1litr---------------2,9zł
    Kefir w butelce 0,25l-----1,4zł
    itd. itd itd.

    Strzyżenie męskie Warszawa 15ZŁ, KRAKÓW 12ZŁ

    Czynsz za m2 3zł !!!!! --->dziś 12zł
    Gaz 1m3 90roszy !!!!! --->dziś 3,4zł brutto
    Węgiel tona 550zł !!! ---->ponad 800zł
    (węgiel wie milionów osób dostawało darmo)

    Dodatkowo tysiące dotacji, wczas,y żłobki, stołówki zakładowe i tysiąc innych

    Większość Polaków wydaje mniej miesięcznie na całą żywność jak wartość mięsa z kartki robotnika PRL.
    4KG cielęcina/wołowina wieprzowina , dziś potrzeba wydać minimum 150zł za ochłapy.
  • joseph.007 18.01.12, 09:58
    Nanneku, takie farmazony - w dodatku bez zmian i refleksji przeklejane od miesięcy z wątku na wątek - to możesz sobie wciskać komuś, kogo wówczas nie było na świecie i kto dziś zdziadział na tyle, że nie umie nawet sobie znaleźć odpowiednich źródeł statystycznych z epoki i da się nabrać na przytaczanie wskaźników zarobków z jednych lat i cen z lat poprzednich. Kto zaś żył w tamtym czasie, nie ma sklerozy i wówczas nie miał okazji patrzeć na świat z wysokości sekretarskiego lub dyrektorskiego stołka, i tak się na to nabrać nie da, więc jestem spokojny.
  • Gość: diagnosta IP: *.centertel.pl 18.01.12, 15:40
    joseph.007 napisał:
    > Nanneku, takie farmazony - w dodatku bez zmian i refleksji przeklejane od miesi
    > ęcy z wątku na wątek - to możesz sobie wciskać komuś, kogo wówczas nie było na
    > świecie

    Wcześniej nigdy nie porównałbym nikogo do nannka/olo, bo wychodzę z założenia, że nawet najgorszego nie można obrażać.
    Ale dziś ewidentnie widać, że to dawnemu Kaganowi się pogorszył stan zdrowia psychicznego. A ostrzegałem dawno temu Kagana, że "lewicowe myślenie" to tylko objaw pogłębiających się zaburzeń psychicznych. Nie posłuchał mnie.


  • Gość: masa IP: *.187.142.72.coolhousing.net 17.01.12, 22:59
    joseph.007 napisał:
    > Nanneku, w 1980 istotnie najtańsza kiełbasa zwyczajna kosztowała 44 zł za kilog

    Fakt tyle ze ta zwyczjna była lepsza o tej co dziś sprzedają za 50zł kg.
    Spozycie mięsa chleba mleka itd. było ponad 2x wyzsze.

    Tego nawet niema jak porównywać dziś jest bieda- nędza do potęgi entej a ludność spzywa artykuły trująco spozywczo podobne , które w PRL nie zostały by dopuszczone do obiegu.

    A tych którzy to wypuscili czekała by czapa lub 20 lat więzienia.



  • joseph.007 18.01.12, 09:44
    Gość portalu: masa napisał(a):
    > Fakt tyle ze ta zwyczjna była lepsza o tej co dziś sprzedają za 50zł kg.

    Akurat. Po prostu jak jadłeś ją trzy razy w miesiącu i za każdym razem musiałeś wystać po nią kilka godzin w upolowanym sklepie, to i smakowała niczym ambrozja :-D No i młodsi byliśmy trochę, jakby nie patrzeć...

    > Spozycie mięsa chleba mleka itd. było ponad 2x wyzsze.

    Bzdura.
  • Gość: diagnosta IP: *.centertel.pl 18.01.12, 15:45
    joseph.007 napisał:
    > Akurat. Po prostu jak jadłeś ją trzy razy w miesiącu i za każdym razem musiałeś
    > wystać po nią kilka godzin w upolowanym sklepie, to i smakowała niczym ambrozja

    Zwyczajną trzeba było jeść szybko, bo po dwóch dniach w lodówce zaczynała zielenieć.

  • Gość: pracuję w MC IP: *.neting.pl 17.01.12, 22:20
    Musisz być kompletnym debilem bo nie można tego inaczej nazwać. Teksty typu, że w MC wykorzystuje się płacąc najmniej i że oszczędza się na jakości są śmieszne. W dupie byłeś i gó... widziałeś. Ktoś kto robi cheeseburgery po 3zł, nie musi mieć żadnego doświadczenia, nie jest to przecież fizyka kwantowa itp. ma zarabiać 2000 zł na rękę? Zastanów się takie są realia w Polsce. Koszt żywności w MC w Polsce to ponad 30% a jest to tylko koszt żywności, nie doliczając masy innych. Nie wiesz to się nie odzywaj. Trochę się zdenerwowałem, nienawidzę takich ludzi.
  • Gość: MD IP: *.cnet.hosteurope.de 17.01.12, 22:46
    Gość portalu: pracuję w MC napisał(a):

    > Musisz być kompletnym debilem bo nie można tego inaczej nazwać. Teksty typu, że
    > w MC wykorzystuje się płacąc najmniej i że oszczędza się na jakości są śmieszn
    > e. W dupie byłeś i gó... widziałeś. Ktoś kto robi cheeseburgery po 3zł, nie mus
    > i mieć żadnego doświadczenia, nie jest to przecież fizyka kwantowa itp. ma zara
    > biać 2000 zł na rękę? Zastanów się takie są realia w Polsce. Koszt żywności w M
    > C w Polsce to ponad 30% a jest to tylko koszt żywności, nie doliczając masy inn
    > ych. Nie wiesz to się nie odzywaj. Trochę się zdenerwowałem, nienawidzę takich
    > ludzi.

    Ale tak ogólnie to o co ci biega?
    Bo zaplułeś się nic tego nie wiadomo?
    Dostajesz niby 2000 brutto za 200 godzin czyli 1400zł / połowę czyli Big Mac za 1 godzinę

    I jeszcze się plujesz?
    Wiadomo wszystkim w świecie ze MD ma inny repertuar w świecie i inną wagę.
    Za Big Mac takiego jak w stanach będziesz musiał zapłacić więcej jak w Usa .

    To dziś oczywiście dziś bo przy USD 3zł czyli płacisz 2x tyle zarabiając 5x mniej


  • Gość: MD IP: *.cnet.hosteurope.de 17.01.12, 22:46
    Gość portalu: pracuję w MC napisał(a):

    > Musisz być kompletnym debilem bo nie można tego inaczej nazwać. Teksty typu, że
    > w MC wykorzystuje się płacąc najmniej i że oszczędza się na jakości są śmieszn
    > e. W dupie byłeś i gó... widziałeś. Ktoś kto robi cheeseburgery po 3zł, nie mus
    > i mieć żadnego doświadczenia, nie jest to przecież fizyka kwantowa itp. ma zara
    > biać 2000 zł na rękę? Zastanów się takie są realia w Polsce. Koszt żywności w M
    > C w Polsce to ponad 30% a jest to tylko koszt żywności, nie doliczając masy inn
    > ych. Nie wiesz to się nie odzywaj. Trochę się zdenerwowałem, nienawidzę takich
    > ludzi.

    Ale tak ogólnie to o co ci biega?
    Bo zaplułeś się nic tego nie wiadomo?
    Dostajesz niby 2000 brutto za 200 godzin czyli 1400zł / połowę czyli Big Mac za 1 godzinę

    I jeszcze się plujesz?
    Wiadomo wszystkim w świecie ze MD ma inny repertuar w świecie i inną wagę.
    Za Big Mac takiego jak w stanach będziesz musiał zapłacić więcej jak w Usa .

    To dziś oczywiście dziś bo przy USD 3zł czyli płacisz 2x tyle zarabiając 5x mniej
  • Gość: jangcy IP: *.acn.waw.pl 17.01.12, 20:31
    9.1 x 4 x 30 = 1092
    pozostaje 708 na napoje / 30 dni czyli 23,6pln dziennie - co nam daje chyba ze 3 2 litrowe butelki coca-coli czyli 3 x 840 kcal = 2520 kcal.
    Czyli zapas energetyczny bedzie :)

    Natomiast wszyscy kompletnie pomijamy idee tego indeksy bigmakowego. On ma glownei sluzyc do tego zeby okreslic ktore waluty sa niedoszacowane kursowo a ktore przeszacowane. Do szacowania bogactwa to sluzy PKB na lebka czy tam inne wskazniki makro.
    Wynika z niego ze kurs zlotego stoi zdecydowanie za nisko niz to wynikaloby z poziomu cen w kraju - znaczy eksport jest oplacalny, ale wakacje za granica będa nas kosztowały majątek.
  • nannek 17.01.12, 20:42
    Gość portalu: jangcy napisał(a):
    >Czyli zapas energetyczny bedzie :)

    Nie nie będzie zapasu padnie z głodu
    Potrzebuje od 3500 do 4500 kalorii
    tabelekaloryczne.w.interia.pl/zapotrzebowanie.htm
    A zważając na fakt ze musi mieszkać pod mostem w chłodzie + 2000 kalorii, bo całą kasę wyda w MD na żywność.

    Umrze po kilu miesiącach z niedożywienia.
  • Gość: sebastian IP: *.dynamic.chello.pl 17.01.12, 20:48
    nannek umiesz czytac czy nie ?
  • nannek 17.01.12, 20:51
    Gość portalu: sebastian napisał(a):
    > nannek umiesz czytac czy nie ?

    Ja tak ale czy ty potrafisz to jet pytanie?
  • rozchujana 17.01.12, 21:01
    nannek, po co zadajesz mu pytanie skoro po twoich wypowiedziach widac, że nie będziesz w stanie przeczytac odpowiedzi, co najwyżej przeliterowac bez żadnego zrozumienia tych literek?
  • Gość: gtw IP: *.223.64.210.static.sl-net.pl 17.01.12, 21:23
    kim to to już nie byłeś, hehe
  • nannek 17.01.12, 21:38
    Kagan to kagan , a ja kaganem nie jestem .

    Matołku możne byś tak zauważył ze to , tylko odpowiedz na durnia pytanie durnia.
    A nie żadne oficjale deklaracja gdzie kto pracuje i ile zarabia , bo na forum wszyscy mają 5tys zł kiedy większość faktycznie dostaje 1400zł , natomiast 5tys NETTO minimum socjalne w Niemczech zaledwie 4% Polaków zarabia.
  • Gość: Artur IP: *.dynamic.chello.pl 17.01.12, 21:49
    Ale chyba nikt nie twierdzi że ten index jest jakimś ważnym punktem odniesienia. Ot ciekawa statystyka
  • Gość: driwer IP: *.dynamic.caiway.nl 17.01.12, 18:42
    dziwne co za meda robi robi te zestawienia i zamieszanie tylko ze w polsce jest chyba wszystko najdrorzsze i te zarobki do dupy i to jest prawda
  • Gość: enjoy IP: 88.147.11.* 17.01.12, 18:50
    Kolejny artykuł propagandowy. U nas najtańsze paliwo, autostrady, jedzenie i wszystko inne. Może tak doczekamy się artykułu, który przedstawi np. ile litrów benzyny może kupić za średnią krajową mieszkaniec Niemiec, a ile Polski? TO będą wiarygodne informacje.
  • sselrats 17.01.12, 19:42
    napisane, ze paliwo w Polsce jest najtansze.
  • Gość: gizmo IP: *.adsl.inetia.pl 17.01.12, 20:27
    Tu:
    wyborcza.pl/1,76842,10242937,Benzyna_po_4_99_zl__Tankujemy_najtaniej_w_Europie.html
  • sselrats 17.01.12, 21:04
    ...
  • Gość: WJS IP: *.net.pulawy.pl 17.01.12, 18:53
    I oczywiście ty nie będąc w tej chwili w Polsce wiesz najlepiej jak tu jest?
  • Gość: Obserwator IP: *.grakom.pl 17.01.12, 18:57
    Zawsze, ilekroć widzę tego typu wyliczenia, zastanawiam się nad zdrowym rozsądkiem autorów. Nie ma bowiem większego znaczenia czy produkt (w tym przypadku "kanapka") kosztuje X czy Y, a istotne jest ile za przeciętną płacę mieszkaniec danego kraju może kupić ocenianego produktu. Cóż z tego, że Big Mac kosztuje w Norwegii więcej??? Mnie interesuje, ile tych "maków" ów zacny Norweg może nabyć w drodze kupna za swą miesięczną wypłatę. To jest faktyczne porównanie, a nie wyimaginowane.
    Na marginesie, dziś (17.01) GW zamieściła artykuł na temat cen paliw. Oczywiście, zawsze tłumaczenie jest dokładnie takie samo: Wczoraj podrożała ropa, niestabilny kurs dolara. Toż to czynienie z Czytelników półgłówków!
    Proszę pokazać mi petrochemię, która DZIŚ przerabia ropę kupioną WCZORAJ! Zazwyczaj są to kontrakty 6-ścio, 9-miesięczne, a czasem i dłuższe. Jaki zatem wahnięcia dzisiejsze mają wpływ na cenę ropy znajdującej się już w magazynie petrochemii??? Poza tym znaczna większość ropy przerabiana w Polsce pochodzi z Rosji, a z tym państwem - jak nie raz pisano - mamy podpisane kontrakty wieloletnie!
    W tym samym dniu przeczytałem też o ropie dostarczanej do miasta na Alasce przez rosyjski statek. Zdumiały mnie ceny: 1,5 USD za litr benzyny, czyli dwa razy więcej niż w Waszyngtonie! Chciałbym mieć na Shellu (taniej niż na Bliskiej!!!), na którym tankujemy te alaskańskie ceny!
    Chciałbym też, by monopoliści z Płocka nie traktowali mnie jak idiotę, tłumacząc "podrożało, bo dolar podrożał", ale później jakoś nie potaniało, gdy dolar potaniał.
    Z tym tłumaczeniem to jest zawsze tak, jak w tym dowcipie: "Gdy rząd śpi, kapitalista wykorzystuje klasę robotniczą, naród jest totalnie ignorowany, a przyszłość jest zas....".
  • Gość: Mario IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.01.12, 19:17
    >"Jaki zatem wahnięcia dzisiejsze mają wpływ na cenę ropy znajdującej się już w magazynie
    > petrochemii???"

    Ano ma taki wpływ, że za ropę kupioną parę miesięcy temu płacono pieniędzmi zarobionymi/pożyczonymi parę miesięcy temu, a za ropę kupowaną obecnie (do sprzedaży za parę miesięcy) płaci się pieniędzmi zarobionymi dzisiaj. Jeśli nie masz pojęcia, jak działają współczesne koncerny, co to jest płynność finansowa i finansowanie bieżącej działalności, uprzejmie proszę nie pier'dol głupot. Paliwo musi być sprzedawane po bieżących cenach, aby można było zdobyć surowiec na przyszłe dostawy.
  • Gość: Obserwator IP: *.grakom.pl 17.01.12, 20:33
    "Z ropy naftowej otrzymuje się między innymi:
    1) Paliwa — gaz płynny, benzyna samochodowa i lotnicza, nafta, olej napędowy, oleje opałowe
    2) Oleje smarowe
    3) Gaz parafinowy, z którego otrzymuje się parafinę
    4) Asfalty i koks naftowy
    5) Smary stałe"
    Skro tyle produktów (a tak naprawdę znacznie więcej!) wytwarza się z ropy naftowej, to czy każdy z tych produktów drożeje w tak zastraszającym tempie jak benzyna i olej napędowy?
    Czy nafta w sklepach podrożała w tym roku choćby o 10 procent??? A świece (parafina)? To może asfalt lub smar???
    NIE! Inne ceny nie zmieniają się, drożeje przede wszystkim benzyna i olej napędowy! Dlaczego? Ano dlatego, że po pierwsze w Polsce panuje praktycznie monopol jeśli chodzi o rynek paliw, po drugie - ceny rosną, bo producenci i tak wiedzą, że kierowcy będą zgrzytać zębami, ale i tak zajadą pod dystrybutor, a po trzecie - rządowi taka sytuacja jest na rękę! Drogie paliwa to więcej pieniędzy w budżecie - i o to chodzi! Kto się będzie przejmował zwykłymi śmiertelnikami. Przecież "by żyło się lepiej" dlatego "rząd się sam wyżywi".
    A tak na marginesie - to proszę porównaj ceny baryłki, nałóż na to ceny dolara i sprawdź jak to wygląda na przestrzeni np. 24 miesięcy. I wtedy, proszę uzasadnij obecne ceny benzyny i oleju napędowego!
  • Gość: sewo IP: *.acn.waw.pl 17.01.12, 19:30
    dobrze podsumowane!!
    wciskaja nam papkę do mózgu zebysmy wiedzieli ze w naszym kraju jest tak super i wszystko jest najtansze:D i zebysmy sie nie buntowali..
  • poborowy102 17.01.12, 22:09
    to samo robili za komuny - tak, tam są pełne sklepy, ale ile to kosztuje, w życiu by was nie było stać, pomijano różnice zarobków.
  • wj_2000 17.01.12, 21:14

    Gość portalu: Obserwator napisał(a):

    > Zawsze, ilekroć widzę tego typu wyliczenia, zastanawiam się nad zdrowym rozsądk
    > iem autorów. Nie ma bowiem większego znaczenia czy produkt (w tym przypadku "ka
    > napka") kosztuje X czy Y, a istotne jest ile za przeciętną płacę mieszkaniec da
    > nego kraju może kupić ocenianego produktu.

    Nie temu służy to porównanie!
    Jaki jest PKB w Polsce w przeliczeniu na głowę wyrażony w dolarach PO OFICJALNYM kursie łatwo można znaleźć. Jest oczywiście niewielki w porównaniu ze starymi krajami Unii, czy St. Zj. Ale NIE MAMY ĄŻ TAK ŹLE jakby wynikało z tego porównania. Oficjalny kurs dolara ZANIŻA nasze rzeczywiste dochody, bo właśnie ceny - takie jak tego Big Maca - są niższe.

    Po uwzględnieniu takiej różnicy cen, okazuje się, że nasz PKB/capita wynosi 63% średniej unijnej. Nominalnie, bez uwzględnienia tego, że ceny są niższe, było by to może 40%, może 38%. Ale dzięki temu, że taki Big Mac (i inne podstw=awowe ceny) są niższe, dostajemy owe 63%.
    Nikt nigdy nie twierdził - i dziwię Ci się, że tak odczytałeś ów artykuł - iż jest u na LEPIEJ niż w krajach gdzie żywność jest droższa.
    Ani samo porównanie cen, ani samo porównanie zarobków (czy PKB) według oficjalnego kursu wymiany NIE ODDAJE proporcji poziomu życia. Dopiero uwzględnienie obu daje - jakie takie - pojęcie o ile jedni są zamożniejsi od drugich.

    Mój Boże!!! Mam 72 lata i dobrze pamiętam jakie były proporcje siły nabywczej mojej pensji w kraju, a moich kolegów na identycznych stanowiskach w Europie. W ciągu ostatnich 22 lat nadrobiliśmy znaczną CZĘŚĆ dystansu, ale przecież nie CAŁY.
    --
    "Wesołe jest życie staruszka, wesołe jak piosnka jest ta."
  • Gość: Obserwator IP: *.grakom.pl 17.01.12, 22:06
    "Ani samo porównanie cen, ani samo porównanie zarobków (czy PKB) według oficjalnego kursu wymiany NIE ODDAJE proporcji poziomu życia. Dopiero uwzględnienie obu daje - jakie takie - pojęcie o ile jedni są zamożniejsi od drugich."
    Zgadzam się w 100 procentach!
    Co zaś do poziomu cen to np. w Niemczech bardzo wiele produktów jest tańszych niż w Polsce! Kilka osób z mojej rodziny wyjechało pod koniec 2010 roku do Niemiec. Mieszkają ok. 30 km od Szczecina. Rok temu jeździli po zakupy do marketów w Szczecinie. Teraz się to zwyczajnie nie opłaca. Zdecydowana większość produktów w małym niemieckim sklepie jest tańsza niż w supermarkecie w Szczecinie!
    Jeśli zatem porównamy ceny/zarobki - okazuje się, że w Polsce mamy horrendalnie wysokie koszty utrzymania!
  • Gość: jamci IP: *.dynamic.gprs.plus.pl 17.01.12, 19:02
    najpierw reklamujecie głupim kredyty we frankach, teraz śmieci z mcdonalda?
  • Gość: keczoleczo IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.01.12, 19:05
    Indeks Big Maca jest dobry co najwyżej dla Amerykanina, który przy wyborze kraju na wakacje w Europie (co się zdarza rzadko), wybiera kraj, w którym jest najtańszy Mc. Resztę można o kant dupy rozbić.
  • Gość: Helmut IP: *.unitymediagroup.de 17.01.12, 19:09
    W Polsce trzeba harować 2 godziny albo i dłużej na zestaw w MC Donaldsie. Tu w Niemczech wystarczy 15-30 minut :)

    Doprawdy dziwię się dlaczego jeszcze w tej Polsce siedzicie pokornie na dupie zamiast przegnać rudego i jego bandę, która od lat robi was w balona, frajerzy.
  • Gość: asdasd IP: *.tvk.torun.pl 17.01.12, 19:26
    a jaką masz alternatywe, jaroslawa dziewice smolenska ?
  • Gość: Helmut IP: *.unitymediagroup.de 18.01.12, 01:15
    Korwin-Mikke albo w ostateczności Palikot.

    W Polsce niszczą obywatela na każdym kroku, robią z niego totalnego nędzarza i niewolnika, a to dopiero początek, będzie jeszcze dużo, dużo gorzej.
  • Gość: Mario IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.01.12, 19:26
    Wyobraź sobie leszczu z Niemiec, że ja na przykład w mojej firmie zarobiłem dzisiaj 3500 zł, tj. około 437 zł na godzinę (licząc 8-godzinny dzień pracy), zatem na Big Maca pracowałem około 1 minutę i 22 sekundy. Możesz sobie w tyłek wsadzić swój niemiecki zmywak.
  • Gość: Hans Kloss IP: *.dynamic.chello.pl 17.01.12, 19:33
    Wyobraź sobie leszczu z Polski, że tam w Niemczech większość pracuje pół godziny na zestaw z Big Mac'iem a tutaj w Polsce tylko nieliczni.
  • Gość: Mentat IP: *.toya.net.pl 17.01.12, 20:21
    I tak kiedyś umrzesz. Jako bogaty idiota, ale umrzesz.
  • Gość: edek IP: *.ntlworld.ie 17.01.12, 20:23
    > bie leszczu z Niemiec, że ja na przykład w mojej firmie zarobiłem dzi
    > siaj 3500 zł, tj. około 437 zł na godzinę (li

    puszczasz sie z bogatymi panami ?
  • shootthemall 17.01.12, 19:38
    Gość portalu: Helmut napisał(a):

    > W Polsce trzeba harować 2 godziny albo i dłużej na zestaw w MC Donaldsie. Tu w
    > Niemczech wystarczy 15-30 minut :)
    >
    > Doprawdy dziwię się dlaczego jeszcze w tej Polsce siedzicie pokornie na dupie z
    > amiast przegnać rudego i jego bandę, która od lat robi was w balona, frajerzy.
    helmut, Maul halten
  • Gość: EM IP: *.173.46.222.tesatnet.pl 17.01.12, 19:15
    Czytajac te wasze komentarze stwierdzam, ze jestescie polanalfabetami. Nikt nie twierdzi, ze indeks Big Maka jest w 100% naukowym narzedziem. Tym bardziej nie mial on nigdy sluzyc ustalaniu zamoznosci spoleczenstwa. Wiec zamknijcie jadaczki i wezcie elementarz do reki.
  • Gość: dietetyk IP: *.aster.pl 17.01.12, 19:30
    Ja tego i tak nie jem, niedobre.
  • Gość: Marek IP: *.lukman.pl 17.01.12, 19:34
    10 zł za takie g... przecież nikt normalny nie weźmie tego do ust, śmieciowe jedzenie dobre dla tuczenia grubasów
  • Gość: adasiek IP: *.hsd1.fl.comcast.net 17.01.12, 19:50
    Za takie trociny kazda cena jest zbyt duza.
  • sselrats 17.01.12, 19:54
    i cenach w Polsce. A artykul jest o kursie zlotowki.
  • Gość: barbarus IP: *.adsl.inetia.pl 17.01.12, 20:34
    "zrozpaczone masy, które nie widzą dalej niż kawał kiełbasy!"
    Dzień Świra
  • Gość: reader IP: *.play-internet.pl 17.01.12, 22:45
    10/10!
  • Gość: ali IP: *.187.142.72.coolhousing.net 17.01.12, 23:12
    ŁAŁ łał sselrats

    Jakiś ty mądry i roztropny """ tluszcza "" powiadasz?

    ŁAŁ ty z tuszą oczywiście nic wspólnego nie masz ,tyś przecie forumowym ekonomistą gawędziarzem.

    Wiesz co najśmieszniejsze ze ta tlusza ma 100% racji a ty nic kompletnie nie napisałeś.
    Jesteś idiotą forumowym.
  • Gość: ggg IP: *.dynamic.chello.pl 17.01.12, 19:54
    Jak widać większość nie rozumie co oznacza ten indeks. Świadczy on o wartości walut w danym kraju i jaką siłę nabywczą ma dana waluta.
    Oznacza ona, że polska waluta jest tak słaba, że większości Polaków nie stać na zakupy w innym kraju. A wszyscy żyją w błogiej nieświadomości i w ułudzie, tworzonej przez rządowy PR, że Polska jest "zieloną wyspą". Czyli zarabiasz tyle samo co do tej pory, ale za granicą już niekupisz tego samego co rok temu. Po prostu jesteśmy biedniejsi. Złotówka leci na łeb...
  • Gość: daro IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.01.12, 19:59
    Może i najtańszy, ale jakby spojrzeć na wielkość i jakość to i tak wychodzi drogo.
  • sselrats 17.01.12, 20:13
    ....
  • Gość: myFrankowcy.pl IP: *.multimo.pl 17.01.12, 20:05
    www.myfrankowcy.pl/page/2/
  • Gość: klasyk IP: *.nyc.res.rr.com 17.01.12, 20:11
    niedowartościowany złoty = przewartościowany dolar.
  • ssurtsey 17.01.12, 20:23
    Nic dziwnego, że co chwila kryzys wyskakuje, skoro wartość pieniądza określa się poprzez indeks bułki z mięsem. Równie dobrze można by stworzyć indeks ogórka kiszonego lub pietruszki naciowej...
  • Gość: klakier IP: *.nyc.res.rr.com 17.01.12, 21:11
    ssurtsey napisał:

    > Nic dziwnego, że co chwila kryzys wyskakuje, skoro wartość pieniądza określa si
    > ę poprzez indeks bułki z mięsem. Równie dobrze można by stworzyć indeks ogórka
    > kiszonego lub pietruszki naciowej...
    ----
    Do szkoły imbecylu ! Fenomenologia jest jak najbardziej poważną dziedziną filozofii. Korzysta z niej wiele nauk społecznych w tym nauki ekonomiczne.
    ----
    FREAKONOMICS.
  • sselrats 18.01.12, 03:56
    Z jakim miesem, z jakim miesem?
  • Gość: EM IP: *.173.46.222.tesatnet.pl 18.01.12, 09:54
    Indeks Big Maka traktowany jest przez samych wynalazcow pol zartem. Nikt na nim nie opiera polityki pienieznej.

    Ale masa wasatych Polaczkow jest zbyt tepa, zeby zrozumiec jego sens. A wiec wylewa zolc na forach internetowych.

    I pomyslec, ze wam wolno brac udzial w wyborach, jezdzic samochodem i wychowywac dzieci. Nic dziwnego, ze mamy "demokracje", skoro osly raz na cztery lata moga dawac glos.
  • Gość: wodzik IP: *.ssp.dialog.net.pl 17.01.12, 20:36
    Chwilowo złotówka się delikatnie umocniła i już propaganda sukcesu na całej linii...
    A McDonal i jemu podobni to syf, nigdy tam nie jadłem i nigdy nie zjem.
    Sprzedają wam trutkę, zarabiają, a wy to jecie i jeszcze mlaskacie z zadowolenia.
  • rozchujana 17.01.12, 20:58
    Mam dziwne wrazenie że artykuł nie był o zwyczajach żywieniowych Polaków, więc powiedz mi, Słonko, dlaczego powionno nas obchodzic co jesz a czego nie? Dla mnie możesz śladem dzieci z Afryki się zagłodzic :*

    Powiedzcie mi, jaki widzicie problem w przeczytaniu artykułu ZE ZROZUMIENIEM? Na początku macie wyjaśnione o co chodzi z tym Indeksem BigMaca i dlaczego jest on w pewnej kategorii obrazowy...
    Pozdro, miłej zabawy na zajęciach z czytania w podstawówce.
  • Gość: podatnik IP: *.uznam.net.pl 17.01.12, 22:43
    Ja jestem przerażony powszechnością głupoty w Polsce. Jeśli najpowszechniejsze cechy zasługiwałyby na nazwanie "narodowymi" to w naszym kraju byłaby taką głupota. Wszechogarniająca, przedwieczna, największy sprzymierzeniec religii, wsparcie dla kościoła, uwielbiana przez władze, eksploatowana przez cwaniaków. TERAZ POLSKA!
  • Gość: wospaljenjeljogkih IP: *.play-internet.pl 17.01.12, 23:15
    za żadną cenę nie zjem Big Maca, a jego cena jest wirtualna
  • odchudzacz 18.01.12, 00:32
  • Gość: noy IP: *.nsystem.pl 19.01.12, 21:42
    Co za analityczny umysł bo chyba bez znaczenia jest ze Norwegia i Szwajcaria to najbogatsze kraje a np Ukraina i Polska to jedne z biedniejszych.
    Bo jest cos takiego jak popyt i podaż i nikt u nas nie zapłaciłby 35 zł
  • tornson 20.01.12, 13:09
    wskaźnika by znów robić ludziom wodę w mózgu w jakim to dobrobycie żyją Polacy...

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka