Dodaj do ulubionych

Najhojniejszy szef świata: Wypłacił załodze ogr...

02.02.12, 12:25
>Traktował nas jak członków rodziny. Zawsze, kiedy wchodził do firmy,
>każdemu podawał rękę i witał się z nami - mówią pracownicy.

U nas też Prezesi firm traktują pracowników jak członków
Edytor zaawansowany
  • Gość: zzz IP: 91.226.7.* 02.02.12, 12:28
    a w polsce , firma zarabia 17mln na czysto a placi pracownikom grosze i jest jeszcze w diamentach forbes

    paradoks, i to jest ze wszystkimi

    w polsce pracodawca stac placic wiecej ale nie placi.

    a niewiedza ze jakby placili ludziom wiecej to wiecej by zarabiali... tak jak to sie dzieje w niemczech


    kolo sie zamyka ludzie wydaja wiecej itd itd


    niestety
  • Gość: DNA IP: 193.57.67.* 02.02.12, 12:53
    Czasami warto byc kims wiecej niz tylko szefem.
  • slon2002 02.02.12, 14:50
    ma pensję 1,5 mln złotych miesięcznie. A jego pracownicy, głownie studenci AGH zarabiają od 3000-6000 tys/ miesiąc.
  • Gość: FreakyMisfit IP: *.dynamic.chello.pl 02.02.12, 15:16
    To ten pan od twierdzenia o skończonej liczbie studentów :)
  • jerry21 02.02.12, 16:29
    To dobrze zarabiaja ci studenci.
  • Gość: Amen IP: *.internetdsl.tpnet.pl 02.02.12, 13:15
    Panie zzz, nic nie stoi na przeszkodzie, aby został Pan prezesem i pokazał wszystkim, jak to się robi. Z pana wypowiedzi jasno wynika, że nie masz Pan pojęcia o tym, jak działa taka spółka, a zdanie "jakby placili ludziom wiecej to wiecej by zarabiali" traktuję w kategoriach żartu, bo jak rozumiem, jakby Pan dostał 2x więcej kasy, to pracowałby Pan 2x więcej? No to za chwilę słyszałbym o nieludzkim wyzysku. Nie bronię polskich prezesów, w wielu wypadkach to rzeczywiście buraki, ale Pan niczym się od nich nie różnisz, tyle że stoisz po drugiej stronie koryta. Przydałaby się wiedza, czym różni się obrót od zysku, co to marża i ROI oraz ile trzeba haraczu dać za Pana etat Państwu, skąd dostajesz Pan z powrotem marną opiekę medyczną i marną emeryturę + szkoły swoich dzieci, bo państwo do zarządzania kasą kompletnie się nie nadaje, za to takim jak Pan musi wciskać kit o tym, że to jest za darmo. Kółko się zamyka. Czasami się trzeba zastanowić, czy nie mam w życiu gorzej niż inni dlatego, że jestem taki beznadziejny.
  • Gość: walczanin IP: 212.87.5.* 02.02.12, 13:23
    I dziwnym zrzadzeniem losu firme panstwowa stac by dac mi umowe o prace na 5 dni (piec!) a firma prywatna kisila mnie na zleceniu przez poltora roku mimo ze w tym czasie szastala kasa na jakies duperele. Nie dziekuje, nie po to zostalem specjalista by sie na moim tylku jakies szemrani biznesmenele slizgali.
  • Gość: lolololo IP: *.pg.com 02.02.12, 13:45
    > Panie zzz, nic nie stoi na przeszkodzie, aby został Pan prezesem i pokazał wszy
    > stkim, jak to się robi. Z pana wypowiedzi jasno wynika, że nie masz Pan pojęcia
    > o tym, jak działa taka spółka,

    A ty zostań pracownikiem niewykwalifikowanym i pokaż jak to fajnie można żyć za 1500 brutto miesięcznie.

    >"jakby placili ludziom wiecej to wiece
    > j by zarabiali" traktuję w kategoriach żartu, bo jak rozumiem, jakby Pan dostał
    > 2x więcej kasy, to pracowałby Pan 2x więcej? No to za chwilę słyszałbym o niel
    > udzkim wyzysku.

    Nie zrozumiałeś pan. Chodzi o to że ktoś harujący za grosze to nie jest konsument. W polsce nie ma konsumentów którzy mogliby pociągnąć popyt wewnętrzny jeszcze szybciej niż teraz. Nie chodzi o to że za 2x więcej ludzie pracują 2x ciężej (choć za połowę tego co teraz pracowałbym o połowę mniej). Chodzi o to żeby mieć komu sprzedawać towary i usługi.

    > Nie bronię polskich prezesów, w wielu wypadkach to rzeczywiście
    > buraki,

    Oj tak.


    > ale Pan niczym się od nich nie różnisz, tyle że stoisz po drugiej stro
    > nie koryta.

    Jakiego koryta?

    > Przydałaby się wiedza, czym różni się obrót od zysku, co to marża i
    > ROI oraz ile trzeba haraczu dać za Pana etat Państwu, skąd dostajesz Pan z pow
    > rotem marną opiekę medyczną i marną emeryturę + szkoły swoich dzieci, bo państw
    > o do zarządzania kasą kompletnie się nie nadaje, za to takim jak Pan musi wcisk
    > ać kit o tym, że to jest za darmo. Kółko się zamyka.

    Gdybyś wiedział conieco o tym co to jest ROI to byś wiedział że uspołeczniona opieka medyczna ma dużo większe ROI niż ta sprywatyzowana. I zapomniałeś o infrastrukturze.

    > Czasami się trzeba zastano
    > wić, czy nie mam w życiu gorzej niż inni dlatego, że jestem taki beznadziejny.

    Czasem powinieneś się zastanowić czy to że masz w życiu lepiej nie jest wynikiem tego że miałeś po prostu farta, a nie dlatego że jesteś lepszy od innych i należy Ci się więcej.
  • Gość: kris IP: *.kobize.pl 02.02.12, 13:46
    No właśnie Panie Amen. Może się mylę, ale z wypowiedzi Pana Grendy z Australii wywnioskowałem, że jego zdaniem i on i jego personel znajdują się po tej samej stronie koryta - pracują w jednym zespole i wspólnie starają się o swój firmowy sukces. On to docenia - jest wystarczająco inteligenty by wiedzieć, że tak jak jego pracownicy nie zdziałali by wiele bez niego, tak i on bez nich. Przed naszymi rodzimymi "biznesmenami" i ich doradcami jeszcze długa droga (wszystko wskazuje na to, że przed Panem również).
  • Gość: mydirtyturban IP: 4.28.71.* 02.02.12, 17:08
    ten ciapciak zyje w PRL-Bis i nie wiej jak to jest "pracowac"... dla nie go praca to stanie z batem nad niewolnikiem z tym swoim "ciap ciap"... zwykly prostak i prymityw. ... go
  • Gość: Aspa IP: 89.204.207.* 02.02.12, 14:35
    Nie, panie Amen, sądzę, że pańskiemu przedmówcy chodziło o to, ze jeśli ludzie w danym kraju więcej zarabiają za swoją pracę, to więcej wydają, napędzając tak zwany rynek wewnętrzny, który jest jednym z filarów wzrostu gospodarczego, na czym z kolei zyskują wszyscy, z przedsiębiorcami na czele.
    Przykładem moga być setki tysięcy Polaków, którzy w kraju pracy nie mieli, albo zarabiali grosze (bo - oficjalnie - ich praca była "mało wydajna", co obarczało ich samych winą za kiepskie wypłaty). Ci ludzie - wliczając w to mnie - wyemigrowali w kraju i nagle okazało się, że pracując tak samo, jak drzewiej w Polsce, uchodzą za NAJWYDAJNIEJSZYCH pracowników i zarabiają tak, że nie tylko utrzymują na poziomie siebie i swoich najbliższych, ale też wspomagają często dalszych krewnych w Polsce miliardami euro rocznie. Te pieniadze są następnie w Polsce wydawane, napędzając konsumpcję i tym samym - obok dotacji z UE i inwestycji, głównie związnych z Euro 2012 - tworzą ów legendarny polski cud gospodarczy.
  • defetysta13 02.02.12, 14:46
    Nie Panie Amen,
    nic nie zrozumiałeś z wypowiedzi przedmówcy. Niech rodzicom zwrócą kasę, którą zapłacili za Twoje MBA, zostali jawnie oszukani.
    Tatusiowi zaś powiedz, by zastanowił się 2 razy nim swój biznes przekaże w Twoje ręce, bo po roku to zszywacz do papieru nie będzie chciał dla Ciebie pracować.
    Kolejny "menedżer", którego jedynym pomysłem na "biznes" jest wyzysk pracownika...
  • Gość: pawcio IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.02.12, 14:30
    będą ukarani
  • Gość: Bankier IP: *.dynamic.chello.pl 02.02.12, 12:29
    Tak robią zacofani ludzie ludzie w zacofanych krajach. W naprawdę nowoczesnym kraju, takim jak Polska, taki odchodzący szef zamiast bez sensu wydawać 15 milionów baksów na roboli kupiłby sobie jacht, a pracowników zwolnił. Cieszę się, ze żyję w Polsce a nie w zapyziałej Australii.
  • Gość: kazek IP: *.pila.vectranet.pl 02.02.12, 13:31
    Dystans, poczucie humoru tu zaprezentowane w tej opinii to podstawa. :) Dobre, dobre to!!!
  • szarkama53 02.02.12, 12:32
    Prima Aprilis?
    Wierzyc sie nie chce,ze sa tacy pracodawcy,jak u nas szef chce "walnac"cie na pare zlotych.
    Nie mowiac juz o terminowej wyplacie lub wogole,zeby wyplacil!
  • Gość: Kocur IP: *.siemens.16.pl 02.02.12, 14:53
    Szef mojej firmy w zeszłym roku wypłacił 400 mln EUR dodatkowej premii i nikt z tego afery nie robił. Każdy pracownik dostał na święta taką samą kwotę.
  • jerry21 02.02.12, 16:34
    A co to za firma taka hojna?
    400 mln euro?!
  • Gość: opiniaforum IP: *.adsl.inetia.pl 02.02.12, 12:35
    niech biora przykład buraki z Wall Street i City. Prezesi z koziej dópy specjaliści od robienia wydmuszek, brania premii i nie ponoszenia żadnej odpowiedzialności za swoje decyzje.
  • dd1987 02.02.12, 12:36
    u nas jak prezes odchodzi to nawet żarówki wykręca choć jezdzi mercedesem, nie mówiąc już o takim Kulczyku czy Krauze co jak odchodzą to zostawiają za soba tylko spaloną ziemię
  • Gość: gela IP: *.dynamic.chello.pl 02.02.12, 12:50
    Pracowałes u Kulczyka czy Krauze? Co wiesz na ten ten temat, a może po prostu bluzgasz bo masz za dużo czasu?
  • dd1987 02.02.12, 13:01
    to sobie poczytaj o firmach zwłaszcza tego drugiego, Krauzemu każdy kto podaje rękę musi mieć sie na baczności bo może mu ją ukraść. A interesy Kulczyka wielkiego prywatyzatora ubeka? Z nimi można tylko stracić
  • 10svb 02.02.12, 13:28
    > u nas jak prezes odchodzi to nawet żarówki wykręca choć jezdzi mercedesem, nie
    > mówiąc już o takim Kulczyku czy Krauze co jak odchodzą to zostawiają za soba ty
    > lko spaloną ziemię

    Tym się właśnie różni rodzinny prywatny biznes od państwowej firmy / spółek akcyjnych ludzi pokroju Krauzego.
  • Gość: ALMAC IP: *.gorzow.mm.pl 02.02.12, 12:37
    też miałem okazje pracować dla takiego Pan za granicą... 4 lata, niestety zmarł 2 lata temu ale jego legenda podobno jest tam ciągle żywa. R.I.P sir Allen McClay .
  • llubellak 02.02.12, 12:46
    takie rzeczy to tylko po za granicami Polski!
    w 2005 roku pracowałem jako montażysta mebli w Nowym Jorku. Szefem był facet żydowskiego pochodzenia, który zdobył wykształcenie w Łodzi a biznes założył w Nowym Jorku. Muszę przyznać, że to był najlepszy pracodawca jakiegokolwiek w życiu miałem! pracownicy mówili, że przez całe 15 lat prowadzenia biznesu tylko 2 razy spóźnił się z wręczeniem czeków załodze! zawsze to robił samemu, uroczyście w piątki o 12:30! dwa razy do roku wypłacana była premia począwszy od pomocnika a kończąc na szefach działów! miał w zwyczaju chodzić po całym zakładzie każdego dnia o 15 i każdego pracownika zagadywał, pytał się jak leci, co u rodziny itd! w robocie było ponad 100 osób a on to wszystko pamiętał!
    naprawdę chciałbym mieć takiego szefa jeszcze raz a tu w Polsce, cwaniaczki wożący się w wypasionych furach, którzy najchętniej jeszcze by zabrali za robotę a za te pieniądze jakie dają, wymagają milion rzeczy dodatkowo!
  • Gość: Eryk IP: *.warszawa.vectranet.pl 02.02.12, 13:11
    teraz o wiele lepiej u Żyda pracować niż u Polaka. Kolejny raz słyszę takie wiadomości, tutaj w Polsce
  • Gość: firys IP: *.dynamic.gprs.plus.pl 02.02.12, 13:20
    Zostań szefem w tym kraju to zrozumiesz... ZUS, US, IP, IH, Sanepid - Wszyscy chcą cię oskubać... a kontrahenci nie chcą płacić... Ja mam dość ledwo rano wstaję....
  • Gość: Tirramisu IP: *.dynamic.chello.pl 02.02.12, 13:50
    Budujące komentarze. nie powiem. Ale mimo prowadzenia działalności i kosztów z nimi związanymi, nadal można być człowiekiem i być fair wobec swoich ludzi. To nie wina pracowników, że Państwo doi i okłamuje pracownika (pensja brutto ... + pozapłacowe koszta ZUS pracodawcy) i nie powód aby się źle do niego odnosić. Za uczciwe traktowanie i sympatyczną atmosferę każdy pracownik da z siebie więcej, chodząc do pracy z dumą a nie zażenowaniem. Szanujmy koledzy pracodawcy pracowników, to są ludzie, którzy dają także nam pieniądze.
  • r1234_76 02.02.12, 13:46
    ja myślę, że w Polsce tacy wspaniali szefowie, jak ww też w Polsce byli, tylko komuna ich wszystkich, łącznie z rodzinami stłamsiła, a zostali tylko ci wredni. teraz trzeba tę warstwę i jej dawny etos odbudowywać - a to trudne
  • kacze_buty 02.02.12, 12:52
    który ciągle stęka że nie ma forsy na wypłaty
  • bri 02.02.12, 12:55
    Ile u nas wyniósłby podatek od takich darowizn? Ile PCC trzeba byłoby zapłacić? Ile urzędów czułoby się w obowiązku skontrolować taką operację i sprawdzić czy nie należy od niej zapłacić ZUS, podatku itp.? Ech...
  • Gość: malgosia IP: *.devs.futuro.pl 02.02.12, 13:33
    natura prawna tych świadczeń nie została jasno określona w artykule, ale skoro szef firmy dał te "bonusy" z własnej kieszeni, a nie płacił ich pracodawca, to nalezałoby uznać, że to darowizna. przy darowiźnie co do zasady nie ma PCC, tylko podatek od spadków i darowizn (na gruncie prawa polskiego). od darowizny nie ma składek ZUS, nie ma też podatku dochodowego (na gruncie prawa polskiego). pzdr, M
  • kotek.filemon 02.02.12, 13:51
    > natura prawna tych świadczeń nie została jasno określona w artykule, ale skoro
    > szef firmy dał te "bonusy" z własnej kieszeni, a nie płacił ich pracodawca, to
    > nalezałoby uznać, że to darowizna. przy darowiźnie co do zasady nie ma PCC, tyl
    > ko podatek od spadków i darowizn (na gruncie prawa polskiego). od darowizny nie
    > ma składek ZUS, nie ma też podatku dochodowego (na gruncie prawa polskiego). p
    > zdr, M

    Na gruncie "prawa" polskiego, to po wręczeniu pracownikowi darowizny przez prezesa (choćby i z własnej kieszeni) obaj mieliby na karkach ZUS i US w ciągu paru dni...

    --
    FNORD
  • Gość: nuju IP: *.play-internet.pl 02.02.12, 12:58
    To nie kapitalizm jest zły, tylko ludzie.
    Pytanie - dlaczego najgorzej pracować u polaka?
  • llubellak 02.02.12, 13:05
    Polak Ci pomoże jak Ci nie zaszkodzi!
  • Gość: Bylejakość IP: *.internetdsl.tpnet.pl 02.02.12, 13:23
    Jest prosta zasada: pracujesz dla takich firm, jaki sam jesteś. Jesteś do d..., to pracujesz dla g... firm. Jakbyś był super fachurą, to byś pracował dla super firmy i jeszcze konkurencja by chciała cię wyjąć. Mało tego, taki prezes-szmaciarz nawet by do ciebie nie podchodził, bo by wiedział, że nie ma po co, a ty byś do niego nie lazł, bo jego firemka byłaby dla ciebie za krótka. Dlatego dajcie już sobie spokój z tym jęczeniem. Zacznijcie od siebie, bo nie chcecie widzieć prawdy, która jest dla was niewygodna, a to są proste zależności.
  • Gość: mpras IP: *.static.gprs.plus.pl 02.02.12, 13:34
    Mimo, iż nie podoba mi się język Twojej wypowiedzi, to z przesłaniem zgadzam się jak najbardziej.

    pozdrawiam
  • Gość: kazek IP: *.pila.vectranet.pl 02.02.12, 13:45
    To nie jest prawda co piszesz, zbyt ogólne. Nie wszyscy będą prezesami banków z pensją milion złotych na miesiąc, nie ma takiej możliwości żeby 38 z hakiem milionów Polaków mogło mieć takie posady, nie ma też takiej możliwości że będziemy mieli 38 milionów przedsiębiorców, itd, itp. Obecnie w Polsce przy tym ogromnym bezrobociu oficjalnie niby 12 % czy się jest fachurą czy nie to nikt nie ma pewności na kogo trafi, co kogo spotka.
  • Gość: lolololo IP: *.pg.com 02.02.12, 14:15
    ale to nie jest tak że wszyscy muszą być prezesami, tylko żeby pracować na jasnych warunkach dla uczciwego pracodawcy.

    Mam teraz okazję obserwować dlaczego w polsce firmy sobie nie radzą. Sam na pracę nie narzekam, bo pracuję dla międzynarodowej korporacji, ale moja narzeczona jest w trakcie szukania pracy. I o ile nie ma problemu żeby dostać ofertę, to pierwszy dzień wystarcza żeby zrezygnować z pracy. Nawet jeżeli produkt jest dobry to organizacja pracy jest fatalna, papierkologia leży i kwiczy, przyzerowy poziom planowania i akcje typu krzyki na pracowników, niejasne zadania. Zero profesjonalizmu - firma to folwark właściciela. To wszystko sprawia że szkoda zdrowia i stresu. I jeszcze te głodowe stawki...

    To moim zdaniem tłumaczy bezrobocie przy jednoczesnym narzekaniu na brak wykwalifikowanych pracowników. Bo człowiek który ma już doświadczenie wyczuje burdel i nie będzie chciał się zatrudnić pod warunkiem że absolutnie musi.
  • falco2009 02.02.12, 14:01
    masz w jakiejś części rację . Przykład : cieknie mi instalacja co . Dzwonię do firmy hydraulicznej i ponieważ to niedziela to proponuję dodatkowe 100 % do ceny . I co ? Jest weekend i mogą najwyżej w poniedziałek . I co ? Pise ich jechał .Poszukałem narzędzi i środkow zastępczych , zrobiłem sam . I niech ktoś mi, kuźwa powie ,ze jest kryzys. Kryzys to jest jak firmy walczą o zlecenie .
  • Gość: Aspa IP: 89.204.207.* 02.02.12, 14:47
    Głupoty piszesz. Wytłumacz jak to jest, że tak wielu polskich "szmacianych" pracowników w akcie desperacji wyjechalo z kraju i nagle okazali sie tam doskonałymi fachowcami?
    Ja sam, z dwoma fakultetami, po 10 latach pracy w Polsce miałem wrażenie, że się do niczego nie nadaję: wciąż małe mieszkanko, stary samochód, zero perspektyw, bo jak już w pracy awansoałem do dostałem 10 procent większe zarobki i 40 procent większą odpowiedzialność i stres.
    Wyjechałem. Odżyłem. Praca - najpierw dla kogoś, potem na własny rachunek - to były wyzwania, awans to była nobilitacja i przygoda. Okazało się, ze nie tylko do czegoś się nadaję, ale wręcz jestem w tym dobry. Owszem, bywały złe chwile, był stres, jakieś konflikty, ale finansowo to wszystko miało (i ma, pomimo kryzysu) sens, każdy rok jest lepszy od poprzedniego. Po 10 latach mam dom, o dobrym samochodzie nie wspominam , bo to nie jest wyznacznik prestiżu tylko narzędzie do przemieszczania się.
    I wiesz co? ja się nie zmieniłem. Zmienił się kraj, kultura, ludzie naokoło mnie.
    Ale ty wierzysz, ze system jest świetny, tylko ludzie do dupy. Niby zwolennik kapitalizmu, a myślisz jak rasowy czekista...
  • llubellak 02.02.12, 15:45
    powiem Ci jedno. masz dużo racji ale nie zawsze tak jest, ba w tym kraju rzadko tak bywa aby pracownik za swoją sumienną ciężką prace był należycie wynagradzany! jeśli szef ma go w d..... to i pracownik ma to w d..... a że czasy ciężkie, mało pracy szczególnie jest kilka regionów gdzie co najwyżej kumpel spod sklepu mogą podkupić pracownika, to trzeba żyć z tym co się ma! twoja wypowiedź pasuje do świata pięknego, wymuskanego, ludzi wiecznie młodych i bogatych czyli de facto 3 ulice w Warszawie na krzyż! tyle że tam pracujący pozjadali wszystkie rozumy, myślą że jak ktoś z zachodu im dał tyłka do polizania, to już myślą że z nich dyrektorzy operacyjni pierwsza klasa! najgorsi są tacy co to wyjechali z prowincji, coś osiągnęli a teraz się sadzą! taka jest nasza rzeczywistość
  • 10svb 02.02.12, 13:30
    Nie porównuj rodzinnego biznesu do spółek sprywatyzowanych w ręce agentury i "swoich ludzi".
  • r1111111 02.02.12, 13:21
    11krzych napisał:
    > >Traktował nas jak członków rodziny. Zawsze, kiedy wchodził do firmy,
    > >każdemu podawał rękę i witał się z nami - mówią pracownicy.
    >
    > U nas też Prezesi firm traktują pracowników jak członków

    Dobrze POwiedziane :)
    Tylko smutnie prawdziwe :(
  • ulanzalasem 02.02.12, 13:31
    Gość portalu: firys napisał(a):
    > Zostań szefem w tym kraju to zrozumiesz... ZUS, US, IP, IH, Sanepid - Wszyscy chcą cię oskubać... a kontrahenci nie chcą płacić... Ja mam dość ledwo rano wstaję....


    1. Nikt nikogo nie zmusza do zakładania własnej firmy.
    2. Granice są otwarte, droga wolna!
    3. To ty, ja, my wszyscy od 89 roku wybieramy władzę, która głównie poprzez przepisy, ale także atmosferę buduje nam świat w jakim żyjemy w Polsce. Jeśli jest tak źle, to czemu nie ma odważnych żeby ten stan zmienić.
    4. Uważasz, że w innych państwach nie ma przepisów, nie ma PIPu ? To właśnie w Polsce nie przestrzega się praw pracowniczych w wielu przypadkach, w UK nie dopuszczą cię do stanowiska pracy np. bez odpowiedniego obuwia, w Polsce zdarza się, że ci go nie dadzą, a przepisy mają w d*pie.
    5. Małe i część średnich firm ma w Polsce ciężko, za to koncerny mają się całkiem dobrze, podatki jak CIT są niskie, z bardziej cywilizowanych krajów prawie najniższe w UE (dopiero niedawno część państw w ramach kryzysu trochę je obniżyła). Co zrobić ? Wrócić do pierwszych 4 punktów i działać, także poza swoim biznesem, wpływać na to jak wygląda świat wokoło.
  • Gość: HA! IP: *.elk.mm.pl 02.02.12, 13:39
    a ty ile miejsc pracy stworzyłeś?
  • tornson 09.10.13, 14:08
    ulanzalasem napisała:

    > 4. Uważasz, że w innych państwach nie ma przepisów, nie ma PIPu ?
    Są takie państwa, Haiti, Somalia, Kongo...
  • Gość: HA! IP: *.elk.mm.pl 02.02.12, 13:37
    zakładac firmy, zarabiać miliony i rozdawać kasę, a nie szukac pieniędzy w cudzych kieszeniach.
  • arahat1 02.02.12, 13:47

    --
    buddha.blog.onet.pl/
  • Gość: HA! IP: *.elk.mm.pl 02.02.12, 13:50
    miał monopol?
  • Gość: Adam32 IP: *.adsl.inetia.pl 02.02.12, 13:53
    Coś takiego zdarza się tylko raz, Ken Grenada nie szanuje pieniędzy i chwała mu za to. Nigdy się nie zdarzy coś podobnego.
  • Gość: Michał IP: *.pl 02.02.12, 13:53
    Przychodził do pracy, witał się ze wszystkimi (1800 osób) i zeszło na to tyle czasu, że właściwie już musiał się z każdym pożegnać i iść do domu.
  • Gość: biker7 IP: *.cable-modem.tkk.net.pl 02.02.12, 14:09
    "1800 osób załogi otrzymali ogromne premie - w sumie Grenda wydał na nie 15 mln dol"
    średnia wartość premii dla pracownika wyniosła 8,5 tys. dol., a najlepsi pracownicy otrzymali nawet 30 tys.
    srednia to 8333
  • Gość: rajcer IP: *.gdynia.mm.pl 02.02.12, 14:23
    i w Polsce też można właśnie dwa dni temu dostałem premię bo się zmienił szef i ten nowy miał gest i dał parę groszy,

    Powiem szczerze że nie chodzi o to ile ale ważne że cokolwiek i to jest już sygnał dla pracowników że może być lepiej. Od razu podbudował morale. Mam nadzieje że nie poprzestanie na jednorazowym zastrzyku pieniążków.
  • Gość: herman IP: 109.95.204.* 02.02.12, 14:43
    byłby już bankrutem! rząd "fiskus" by go załatwił na cacy!
  • tw52 02.02.12, 14:46
    chciwosc jest jedna z cech chamstwa.
    chamstwo zawsze istnialo, ale nie dominowalo.
    w Polsce w latach PRL nastapila rewolucja spoleczna schamienia narodu.
    w krajach zachodnich szanse chamstwu i chciwosci dala Poprawnosc Polityczna i lewacka polityka.
    obecne kryzysy ekonomiczne sa wynikiem nieposkromionej chciwosci zagarniecia wiecej niz komukolwiek potrzeba.
  • Gość: NN IP: *.mir.gdynia.pl 02.02.12, 15:05
    15 mln / 1800 pracowników = średnio 833 dol na głowę
  • Gość: NN IP: *.mir.gdynia.pl 02.02.12, 15:06
    średnio 8333 dolary na głowę
    Siada mi bateria w kalkulatorze
  • Gość: FreakyMisfit IP: *.dynamic.chello.pl 02.02.12, 15:27
    > Siada mi bateria w kalkulatorze

    Idiota.
  • rudi46 02.02.12, 15:09
    Mam nadzieje ze niektorzy z komentatorow nareszczcie skorzystaja z okazji i podszkola sie z ekonomi on nic nikomu nie dal za darmo bo sam tego nie zarobil pytanie tylko jak podzielil zysk ktory wspolnie wypracowali pozdrawiam kapitalistow (zlote lata 70 w Niemczech)
  • agniecha75 02.02.12, 15:09
    w Polsce, gdy szef zorganizuje zalodze przyjecie z okazji swietowania sukcesu, pracownicy zostana obciazeni dodatkowym podatkiem.... Ale wkolo jest wesolo....

    A prawde jest taka, ze przez piec lat pracy w Polsce, nie uslyszalam RAZ slowa "dziekuje".
    W mojeje pierwszej pracy za granica, jednej z najglupszych prac, szef przed wyjsciem do domu dziekowal nam za prace zrobiona w danym dniu. W ostatnim dniu przed swietami dostalismy po lampce szampana i czyms slodkim, szef podziekowal za prace, pozyczyl wesowych swiat.
    To naprawde nie kosztuje..... podziekowanie pracownikom za to co robia, zauwazenie i docenienie tego. Nie tylko kasa, ale atmosfera tez powoduje ze bedzie sie chetniej przychodzilo do pracy.

    Plus jak przedmowcy.... dobra placa nakreca popyt wewnetrzny, znizka pracownicza nakreca sprzedaz w firmie, zadowolony pracownik jest sklonny namowic innych by kupowali proadukty, by aplikowali o prace w danej firmie....
  • hlynurbjorn 02.02.12, 15:11
    Średnie wynagrodzenie w Australii to 5 tys dolarów australijskich.
    Zakładając, że część prawników dostała nieproporcjonalnie więcej (mówi się o 30 tys) to większość dostała pewnie równowartość 1 pensji.
    Taka 13stka...

    Miły gest ale bez przesady. Za 15 milionów zrobili sobie dobrą reklamę. Bardzo to opłacalne.

    ps. Nowy właściciel pewnie zaraz ogłosi "restrukturyzację zatrudnienia".

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.