Dodaj do ulubionych

Porozumienie w sprawie autostrady A1

IP: *.osk.pl / *.osk.pl 16.08.04, 17:51
To dobra wiadomosc dla Polski a przede wszystkim calego Pomorza!!! Wreszcie :-
) Nasze podatki niech pojda na autostrade a nie na rakiety czy transportery
rdzewiejace w ciagu kilku lat. Skorzysta caly kraj, przyciagniemy nowe
inwestycje, w gory bedziemy jechac kilka godzin a cala Polska do nas w chwile.
Zapraszamy caly kraj i Europe do 3 miasta!!! :-)
Obserwuj wątek
            • Gość: mc Re: Gdańsk - Chyba chodzi o publiczno-prywatne :) IP: *.internetdsl.tpnet.pl 17.08.04, 10:39
              autor: gustoTczew

              "Autostrada A-1, którą eksperci z Brukseli uznali za jedną z najważniejszych
              inwestycji transportowych w Unii Europejskiej, nie dla wszystkich jest dziś
              warta uwagi. Wciąż nie wiadomo, kiedy ruszy jej budowa, nie wiadomo jak
              ostatecznie ma być ona finansowana! Na bieżąco dochodzą do nas nowe, sprzeczne
              ze sobą informacje na temat jej przyszłości. Choć Pomorzanom trudno się z tym
              pogodzić, stajemy się w świetle tego regionem peryferyjnym. Zmienić to może
              nowoczesne połączenie lądowe z resztą kraju i dalej - z południem Europy.
              Krótko mówiąc - autostrada. Komisja Europejska uznała budowę A-1 za jedną z 18
              priorytetowych inwestycji transportowych poszerzonej Unii. Najnowsza propozycja
              ekspertów Unii Europejskiej uznaje za priorytet autostradę A1 łączącą Gdańsk z
              granicą czeską. Raport ekspertów pracujących pod kierunkiem Karela Van Mierta
              wskazuje autostradę A-1 jako inwestycję priorytetową w skali UE. Na podstawie
              takiej rekomendacji ekspertów jesienią tego roku Komisja Europejska ogłosi
              scenariusz priorytetowych wydatków na infrastrukturę. Umieszczenie na liście
              oznacza, że inwestycje te będą finansowane ze źródeł UE minimum w 20% wraz z
              korzystnymi kredytami z EBI. Według planów ekspertów UE autostrada A1 miałaby
              zostać ukończona do 2010 r. i kosztować 3,06 mld euro. W Gdańsku miałby powstać
              nowy terminal do odpraw towarowych i pasażerskich (1,5 mln pasażerów rocznie).
              Dla nas – przedstawicieli Pomorza oraz regionów Polski leżących na trasie
              projektowanej inwestycji, jest to przedsięwzięcie absolutnie numer jeden.
              Tymczasem na niedoinwestowanych, rozjeżdżanych przez tiry drogach z Trójmiasta
              do Warszawy i Łodzi codziennie giną ludzie. Budowa autostrady A1 jest typowym
              przykładem przedsięwzięcia, którego wszyscy pragną, a które z różnych nie do
              końca jasnych powodów nie jest realizowane. Sytuacji tej nie służy także
              obowiązująca jeszcze ustawa o autostradach płatnych z 1994 roku, dopuszczająca
              budowę autostrad na warunkach niemal w pełni komercyjnych (pomoc państwa miała
              tu obejmować jedynie 20-29 proc. kosztów budowy). Nowelizacja ustawy
              zakładająca min. powołanie Krajowego Funduszu Autostradowego jeszcze nie weszła
              w życie. W efekcie budowa autostrady Północ – Południe, choć dawno już znalazła
              potwierdzenie w priorytetach europejskiej polityki transportowej (tzw. VI
              korytarz transportowy, TEM-TER) po raz kolejny została odłożona w czasie. Z
              kolei Ministerstwo Transportu zgłosiło swoje preferencje dla komercyjnych
              połączeń na linii Wschód - Zachód (autostrady A2, A4, via Baltica), choć ich
              niekorzystny wpływ dla polskiej gospodarki jest oczywisty. To one uzyskały
              gwarancje finansowe i będą realizowane w najbliższym czasie. Jak przestrzegają
              analitycy, sytuacja taka jest dla nas szczególnie niekorzystna i już niebawem
              może spowodować nieodwracalne konsekwencje dla pomorskiej gospodarki, zwłaszcza
              dla przeładunków portowych. Lobby niemieckie postępuje bowiem w pełni
              profesjonalnie już od paru lat, tworząc przyczółki zaplecza logistycznego na
              terenie całej Europy Środkowo-Wschodniej dla swojej bazy portowej. Aby wyjaśnić
              szczegóły owej zależności, w myśl której połączenia na linii Wschód - Zachód
              (choć są ekonomicznie uzasadnione) działają w istocie na szkodę długookresowych
              interesów polskich i sprzyjają interesom niemieckim - przeanalizujmy dokładnie
              argumenty na rzecz budowy “autostrady bursztynowej” w naszym kraju. Kierunek
              Północ - Południe zgodny jest z ukształtowanym przez wieki południkowym
              kierunkiem tras komunikacyjnych, który zapewniał rozwój gospodarczy i autonomię
              poszczególnych regionów w Polsce. Kierunek ten jest zgodny także z mapą
              hydrograficzną przebiegu głównych polskich rzek oraz dróg wodnych śródlądowych
              i jest potwierdzeniem pomostowego charakteru terytorium naszego państwa (za
              niezgodny z tym kierunkiem należy uznać układ równoleżnikowy, któremu sprzyjają
              połączenia Wschód - Zachód). W dniu dzisiejszym autostrada A1 posiada kluczowe
              znaczenie zwłaszcza dla rozwoju gospodarki Pomorza. Jej budowa jest warunkiem
              rozwoju naszych portów. Inwestycja wpłynie na zwiększenie popytu na usługi
              przeładunkowe ze strony rynków państw Europy Środkowo-Wschodniej oraz
              Południowej. Dotyczy to zwłaszcza przewozów kontenerowych obsługiwanych w
              Gdyńskim Terminalu Kontenerowym. W chwili obecnej wobec braku szybkiego
              połączenia Szwecji z południem i wschodem Europy przechodzącego przez nasz
              kraj, porty Trójmiasta przegrywają konkurencję z nowoczesnymi i bardziej
              konkurencyjnymi portami Europy Zachodniej (Bremerhaven, Hamburg, Rotterdam) i
              skazane są jedynie na odgrywanie roli dowozowej. Siła i konkurencyjność
              wymienionych portów Europy Zachodniej wynika z rozwijanej przez nie strategii
              łączenia korytarzy transportowych z centrami logistyczno-przeładunkowymi
              ulokowanymi w portach. Integracja ta prowadzona jest na wszystkich
              płaszczyznach: technicznej, organizacyjnej, logistycznej, informatycznej i
              kapitałowej. To dzięki temu rynki państw Europy Środkowo-Wschodniej obsługiwane
              są nie przez polskie lecz przez niemieckie porty, powiązane z nimi linie
              kolejowe i autostrady oraz przez tamtejszych przewoźników. Wyrazem tej
              tendencji są niemieckie i holenderskie inwestycje oraz zakupy terminali w
              Polsce (terminale kontenerowe we Wrocławiu i Poznaniu) w Czechach, na Węgrzech,
              w Kłajpedzie oraz podobne plany w stosunku do Rumunii. Wspierana przez polski
              rząd budowa połączeń komunikacyjnych na linii Wschód - Zachód jeszcze bardziej
              umacnia panowanie niemieckiego kapitału w naszej części kontynentu. Jeszcze
              większym zagrożeniem dla polskich interesów jest budowa połączenia drogowego i
              kolejowego między Szwecją i Danią przez cieśninę Oeresund (strefa rozwojowa
              Malmoe - Kopenhaga). Realizowanie tego połączenia zamiast połączenia Gdynia -
              Karlskrona świadczy o skuteczności lobby niemieckiego na forum decyzyjnym Unii
              Europejskiej, które, w przeciwieństwie do lobby polskiego, potrafi skutecznie
              walczyć o swoje narodowe interesy. Budowa autostrady A1 wychodzi także
              naprzeciw aktualnym trendom rozwoju systemów komunikacyjnych. Ich specyfika
              określana też mianem “intelligent transport system" polega na łączeniu
              tradycyjnej infrastruktury komunikacyjnej z technologiami informatycznymi i
              telekomunikacyjnymi. W systemie tym przebieg nitek transportowych wraz z
              zapleczem logistycznym kształtowany jest w pełni świadomie i podlega
              politycznej kontroli. Jedynie umiejętne korzystanie z tych rozwiązań umożliwia
              wdrożenie opisanej powyżej strategii pełnej integracji łańcuchów transportowych
              z takim powodzeniem stosowanej przez niemieckie porty. Na marginesie warto
              wspomnieć, że chęć budowy centrów logistyczno-dystrybucyjnych na Pomorzu od
              dawna przyświecała pomorskiej klasie politycznej i biznesowej. Jak wykazała
              powyższa analiza, wszystkie te działania okażą się jednak niewystarczające
              jeżeli nie będziemy posiadać autostrady A1, zdolnej konkurować z autostradami
              na linii Wschód - Zachód. Inwestycja w budowę autostrady przyspieszy w końcu
              ogólne przemiany strukturalne w pomorskiej i polskiej gospodarce. Wpłynie ona
              na takie dziedziny jak: - inwestycje w przemysł wysokiej techniki oraz w sferę
              usług okołoportowych niezbędnych dla funkcjonowania centrum logistycznego; -
              przemiany własnościowe w całym sektorze gospodarki morskiej; - działania na
              rzecz bardziej funkcjonalnego wykorzystania terenów zaplecza portowego
              (przyspieszenie komunalizacji gruntów na gdyńskim "międzytorzu", redukcja
              obecnego układu torowego); - inwestycje w budowę terminali promowych
              (pasażerskich, samochodowych i przede wszystkim kolejowych); - rozwój (i
              restrukturyzacja) infrastruktury umożliwiającej nowoczesny transport kolejowy; -
              budowa infrastruktury umożliwiającej rozwój turystyki morskiej. Wymieniłem
              jedynie najważniejsze argumenty na rzecz budowy autostra
    • Gość: gn0m Re: Porozumienie w sprawie autostrady A1 IP: *.wroclaw.mm.pl 16.08.04, 18:41
      To po co do cholery angazowano niezaleznych ekspertow skoro panstwo i tak placi
      wiecej niz kosztuje wybudowanie tej autostrady. Utwardzaja ja zlotem czy jak.
      Jaki urzednik to podpisal (zgaduje ze z min. infrastruktury - pol wylecial ale
      nadal totalny burdel tam panuje) i dlaczego jeszcze nie stanal przed sadem
      oskarzony o dzialanie na szkode panstwa i narazenie skarbu na wielomilionowe
      straty??????????????????
      Czy moze po prostu zapytac: Ile wzial w lape?? Tak na oko to przeplacono okolo
      10% = 50 mln. Zakladajac ze wzial od tego 10-20% - czyli liczy teraz swoje 5-10
      mln EURO!!!!!!!!!! Pier**lony zlodziej. A najgorsze ze calkowicie bezkarny :(
      Co to za poje**ny kraj :(
    • pawka55 Re: Porozumienie w sprawie autostrady A1 16.08.04, 19:27
      A moze mi ktos wytlumaczy na jaka cholere nam potrzebna autostrada polnoc-
      poludnie? Chyba po to tylko, aby sopocianin mogl jechac na wczasy do
      Zakopanego. Caly ruch towarowy i tak bedzie omijal Polske i Baltyk, bo tranzyt
      przez Niemcy bedzie i tak szybszy, a kto wie czy tez nie tanszy (sadzac po
      projektowanych oplatach za uzycie tej mitycznej A-1).
      • Gość: PK Re: Porozumienie w sprawie autostrady A1 IP: *.akademik.ds.pw.edu.pl 17.08.04, 00:13
        pawka55 napisał:

        > A moze mi ktos wytlumaczy na jaka cholere nam potrzebna autostrada polnoc-
        > poludnie? Chyba po to tylko, aby sopocianin mogl jechac na wczasy do
        > Zakopanego. Caly ruch towarowy i tak bedzie omijal Polske i Baltyk, bo
        > tranzyt przez Niemcy bedzie i tak szybszy, a kto wie czy tez nie tanszy
        > (sadzac po projektowanych oplatach za uzycie tej mitycznej A-1).

        Już Ci tłumaczę. Autostrady w Polsce mają służyć przede wszystkim Polakom !
        Mobilność Polaków znacznie wzrosła i nadal rośnie. Mimo "uciekania" ruchu
        międzynarodowego poza Polskę (bo i są powody), ruch krajowy też jest bardzo
        istotny. Również trzeba ułatwiać poruszanie się Polakom we własnym kraju !
        Pozdrawiam.
          • Gość: balbina Legazo, trzeba myśleć! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.08.04, 01:28
            Boję się, że przy takim podejściu jak Twoje nigdy nie zaczniemy MYŚLEĆ! Żeby
            działać nie koniecznie trzeba przepłacać firmom bez potencjału wykonawczego w
            Polsce. I am sure! Nie mówiąc już o sugerowanych jednozncznie w niektórych
            postach podejrzanych sytuacjach. którymi powinny się zając odpowiednie służby.
            A te jakoś z nieznanych powodów jakoś nie działają!
            • Gość: legazo Re: Legazo, trzeba myśleć! IP: *.pool.mediaWays.net 17.08.04, 02:24
              Ma chère Balbina, te wszystkie pojedyncze skandale, ktore m.in.
              naswietla "drogowiec" (korzystajac z konkretnej "insider intelligence"), jakby
              zarazem zwienczaja i powoduja ow gigantyczny wielki skandal, jakim jest
              kondycja panstwa polskiego. A kondycja jest taka jaka jest, bo polskie
              spoleczenstwo, z urzednikami i politykami na czele, nie traktuje swojego
              panstwa powaznie, nie podchodzi do niego jak do sprawy, na ktorej wszystkim
              naprawde zalezy. Wszyscy maja to panstwo w d… Stad ten marazm, ta
              demoralizacja, ta czarna dziura. Stad populizm, faszyzm, antysemityzm, mafie
              koscielne i inne. Bo panstwo jest niesprawne, bezsilne i niesprawiedliwe. Gdyby
              nie takie skandale jak ten w/w, ow skandal wyzszej rangi (skandal braku
              logicznego myslenia+dzialania w sprawie autostrad) bylby do rozwiazania. Czesi
              i Chorwaci po prostu inaczej mysla+dzialaja, dlatego sa bogatsi, a ich panstwa
              ciesza sie szacunkiem (takze w Brukseli, Paryzu, Berlinie itd.).

              • Gość: mc Re: Legazo, trzeba myśleć! IP: *.internetdsl.tpnet.pl 17.08.04, 10:37
                autor: gustoTczew

                "Autostrada A-1, którą eksperci z Brukseli uznali za jedną z najważniejszych
                inwestycji transportowych w Unii Europejskiej, nie dla wszystkich jest dziś
                warta uwagi. Wciąż nie wiadomo, kiedy ruszy jej budowa, nie wiadomo jak
                ostatecznie ma być ona finansowana! Na bieżąco dochodzą do nas nowe, sprzeczne
                ze sobą informacje na temat jej przyszłości. Choć Pomorzanom trudno się z tym
                pogodzić, stajemy się w świetle tego regionem peryferyjnym. Zmienić to może
                nowoczesne połączenie lądowe z resztą kraju i dalej - z południem Europy.
                Krótko mówiąc - autostrada. Komisja Europejska uznała budowę A-1 za jedną z 18
                priorytetowych inwestycji transportowych poszerzonej Unii. Najnowsza propozycja
                ekspertów Unii Europejskiej uznaje za priorytet autostradę A1 łączącą Gdańsk z
                granicą czeską. Raport ekspertów pracujących pod kierunkiem Karela Van Mierta
                wskazuje autostradę A-1 jako inwestycję priorytetową w skali UE. Na podstawie
                takiej rekomendacji ekspertów jesienią tego roku Komisja Europejska ogłosi
                scenariusz priorytetowych wydatków na infrastrukturę. Umieszczenie na liście
                oznacza, że inwestycje te będą finansowane ze źródeł UE minimum w 20% wraz z
                korzystnymi kredytami z EBI. Według planów ekspertów UE autostrada A1 miałaby
                zostać ukończona do 2010 r. i kosztować 3,06 mld euro. W Gdańsku miałby powstać
                nowy terminal do odpraw towarowych i pasażerskich (1,5 mln pasażerów rocznie).
                Dla nas – przedstawicieli Pomorza oraz regionów Polski leżących na trasie
                projektowanej inwestycji, jest to przedsięwzięcie absolutnie numer jeden.
                Tymczasem na niedoinwestowanych, rozjeżdżanych przez tiry drogach z Trójmiasta
                do Warszawy i Łodzi codziennie giną ludzie. Budowa autostrady A1 jest typowym
                przykładem przedsięwzięcia, którego wszyscy pragną, a które z różnych nie do
                końca jasnych powodów nie jest realizowane. Sytuacji tej nie służy także
                obowiązująca jeszcze ustawa o autostradach płatnych z 1994 roku, dopuszczająca
                budowę autostrad na warunkach niemal w pełni komercyjnych (pomoc państwa miała
                tu obejmować jedynie 20-29 proc. kosztów budowy). Nowelizacja ustawy
                zakładająca min. powołanie Krajowego Funduszu Autostradowego jeszcze nie weszła
                w życie. W efekcie budowa autostrady Północ – Południe, choć dawno już znalazła
                potwierdzenie w priorytetach europejskiej polityki transportowej (tzw. VI
                korytarz transportowy, TEM-TER) po raz kolejny została odłożona w czasie. Z
                kolei Ministerstwo Transportu zgłosiło swoje preferencje dla komercyjnych
                połączeń na linii Wschód - Zachód (autostrady A2, A4, via Baltica), choć ich
                niekorzystny wpływ dla polskiej gospodarki jest oczywisty. To one uzyskały
                gwarancje finansowe i będą realizowane w najbliższym czasie. Jak przestrzegają
                analitycy, sytuacja taka jest dla nas szczególnie niekorzystna i już niebawem
                może spowodować nieodwracalne konsekwencje dla pomorskiej gospodarki, zwłaszcza
                dla przeładunków portowych. Lobby niemieckie postępuje bowiem w pełni
                profesjonalnie już od paru lat, tworząc przyczółki zaplecza logistycznego na
                terenie całej Europy Środkowo-Wschodniej dla swojej bazy portowej. Aby wyjaśnić
                szczegóły owej zależności, w myśl której połączenia na linii Wschód - Zachód
                (choć są ekonomicznie uzasadnione) działają w istocie na szkodę długookresowych
                interesów polskich i sprzyjają interesom niemieckim - przeanalizujmy dokładnie
                argumenty na rzecz budowy “autostrady bursztynowej” w naszym kraju. Kierunek
                Północ - Południe zgodny jest z ukształtowanym przez wieki południkowym
                kierunkiem tras komunikacyjnych, który zapewniał rozwój gospodarczy i autonomię
                poszczególnych regionów w Polsce. Kierunek ten jest zgodny także z mapą
                hydrograficzną przebiegu głównych polskich rzek oraz dróg wodnych śródlądowych
                i jest potwierdzeniem pomostowego charakteru terytorium naszego państwa (za
                niezgodny z tym kierunkiem należy uznać układ równoleżnikowy, któremu sprzyjają
                połączenia Wschód - Zachód). W dniu dzisiejszym autostrada A1 posiada kluczowe
                znaczenie zwłaszcza dla rozwoju gospodarki Pomorza. Jej budowa jest warunkiem
                rozwoju naszych portów. Inwestycja wpłynie na zwiększenie popytu na usługi
                przeładunkowe ze strony rynków państw Europy Środkowo-Wschodniej oraz
                Południowej. Dotyczy to zwłaszcza przewozów kontenerowych obsługiwanych w
                Gdyńskim Terminalu Kontenerowym. W chwili obecnej wobec braku szybkiego
                połączenia Szwecji z południem i wschodem Europy przechodzącego przez nasz
                kraj, porty Trójmiasta przegrywają konkurencję z nowoczesnymi i bardziej
                konkurencyjnymi portami Europy Zachodniej (Bremerhaven, Hamburg, Rotterdam) i
                skazane są jedynie na odgrywanie roli dowozowej. Siła i konkurencyjność
                wymienionych portów Europy Zachodniej wynika z rozwijanej przez nie strategii
                łączenia korytarzy transportowych z centrami logistyczno-przeładunkowymi
                ulokowanymi w portach. Integracja ta prowadzona jest na wszystkich
                płaszczyznach: technicznej, organizacyjnej, logistycznej, informatycznej i
                kapitałowej. To dzięki temu rynki państw Europy Środkowo-Wschodniej obsługiwane
                są nie przez polskie lecz przez niemieckie porty, powiązane z nimi linie
                kolejowe i autostrady oraz przez tamtejszych przewoźników. Wyrazem tej
                tendencji są niemieckie i holenderskie inwestycje oraz zakupy terminali w
                Polsce (terminale kontenerowe we Wrocławiu i Poznaniu) w Czechach, na Węgrzech,
                w Kłajpedzie oraz podobne plany w stosunku do Rumunii. Wspierana przez polski
                rząd budowa połączeń komunikacyjnych na linii Wschód - Zachód jeszcze bardziej
                umacnia panowanie niemieckiego kapitału w naszej części kontynentu. Jeszcze
                większym zagrożeniem dla polskich interesów jest budowa połączenia drogowego i
                kolejowego między Szwecją i Danią przez cieśninę Oeresund (strefa rozwojowa
                Malmoe - Kopenhaga). Realizowanie tego połączenia zamiast połączenia Gdynia -
                Karlskrona świadczy o skuteczności lobby niemieckiego na forum decyzyjnym Unii
                Europejskiej, które, w przeciwieństwie do lobby polskiego, potrafi skutecznie
                walczyć o swoje narodowe interesy. Budowa autostrady A1 wychodzi także
                naprzeciw aktualnym trendom rozwoju systemów komunikacyjnych. Ich specyfika
                określana też mianem “intelligent transport system" polega na łączeniu
                tradycyjnej infrastruktury komunikacyjnej z technologiami informatycznymi i
                telekomunikacyjnymi. W systemie tym przebieg nitek transportowych wraz z
                zapleczem logistycznym kształtowany jest w pełni świadomie i podlega
                politycznej kontroli. Jedynie umiejętne korzystanie z tych rozwiązań umożliwia
                wdrożenie opisanej powyżej strategii pełnej integracji łańcuchów transportowych
                z takim powodzeniem stosowanej przez niemieckie porty. Na marginesie warto
                wspomnieć, że chęć budowy centrów logistyczno-dystrybucyjnych na Pomorzu od
                dawna przyświecała pomorskiej klasie politycznej i biznesowej. Jak wykazała
                powyższa analiza, wszystkie te działania okażą się jednak niewystarczające
                jeżeli nie będziemy posiadać autostrady A1, zdolnej konkurować z autostradami
                na linii Wschód - Zachód. Inwestycja w budowę autostrady przyspieszy w końcu
                ogólne przemiany strukturalne w pomorskiej i polskiej gospodarce. Wpłynie ona
                na takie dziedziny jak: - inwestycje w przemysł wysokiej techniki oraz w sferę
                usług okołoportowych niezbędnych dla funkcjonowania centrum logistycznego; -
                przemiany własnościowe w całym sektorze gospodarki morskiej; - działania na
                rzecz bardziej funkcjonalnego wykorzystania terenów zaplecza portowego
                (przyspieszenie komunalizacji gruntów na gdyńskim "międzytorzu", redukcja
                obecnego układu torowego); - inwestycje w budowę terminali promowych
                (pasażerskich, samochodowych i przede wszystkim kolejowych); - rozwój (i
                restrukturyzacja) infrastruktury umożliwiającej nowoczesny transport kolejowy; -
                budowa infrastruktury umożliwiającej rozwój turystyki morskiej. Wymieniłem
                jedynie najważniejsze argumenty na rzecz budowy autostra
                • wojtekus Re: Legazo, trzeba myśleć! 17.08.04, 22:43
                  M C swietne sprawozdanie. Bardzo mi sie podoba jak przejzyscie i krok po kroku
                  przedstawiles cala te historie A1. Zgadzam sie z Toba na 100%. Odnosnie
                  kierunkow rzek to tez trzeba pamietac iz np USA pierwsze osady czy obecne duze
                  miasta wszystkie sa nad jakas woda, czy to oceanami, rzekami, zatokami, czy
                  jeziorami. Tak samo jest i w Polsce. Dlatego nalezy o tym pamietac i laczyc to
                  co bylo z soba zawsze zwiazane. Masz racje ze A2 lub A4 to glownie nitki
                  transportu W-Z i to pomija troche nasze interesy. P-P jest lepiej oplacalnym
                  kierunkiem gdyz rozwija porty czy tez laczy glowne miasta wzdloz Wisly. Nie
                  mniej jednak sadze iz wszystkie te Autostrady sa wazne dla rozwoju kraju.

                  Pamietam jak kraje Baltyckie blagaly Polske o budowe Autostrady nad wybrzezem.
                  Nazwano to Trasa Via-Baltica i ma mniec niestety charakter trasy ekspresowej.
                  Zmuszamy tym Litwinow, Lotyszy i Estonczykow do rozwoju swoich portow i
                  polaczen morskich zamiast dac im mozliwosc uzywania naszych oraz taniego,
                  szybkiego i bezpiecznego tranzytu.

                  Z wybudowana siecia Autostrad bedzie mozna pojechac z Krakowa do Berlina i
                  wrocic tego samego dnia co dla malych firm jest duzym zyskiem. Wladze tego nie
                  dostrzegaja. Trudno sie nie dziwic iz polityka rzadu polega na popsuciu jak
                  najwiecej niz zrobienie czegos dobrego.
    • Gość: anty ALE O CO CHODZI? IP: *.aster.pl / *.aster.pl 16.08.04, 22:04
      Przepraszam, wychodzi na to ze firma dostaje odcinek autostrady ale potem nagle
      mowi, ze "nie mamy pieniedzy, wiec musicie nam dolozyc", by wreszcie narzucac
      ceny i grozic postepowaniem o odszkodowanie????? Kolejny WaPark czy jak?
      Wychodzi ze zbudujemy autostrade za panstwowe pieniadze a GTC bedzie czerpalo z
      tego zyski!
    • Gość: abc O co chodzi... IP: *.eds.net 16.08.04, 22:13
      Rzad sie obawia wielomilionowej kary za zerwanie umowy.. a jaka jest
      kara z niebudowanie autostrady... zadna? Kto podpisywal taka umowe?
      Od kiedy rzad sie obawia jakiejs firmy (moze od kiedy w firmie siedza
      kolesie?). Widac ze potrzeba nam prezydenta jak Putin, pare miliardow kary
      za nieplacenie podatkow i wezna sie do roboty po 3 ml za kilometr.

      Ale w Rzeczpospolitej kolesi najwazniejsze jest dobro przyjaciol, a nie
      jakiegos kraju, plotna, ktore wszyscy dra jak potrafia.
      • Gość: driver Re: O co chodzi... IP: *.chello.pl 16.08.04, 23:28
        Ja też nie rozumiem o co chodzi z tą karą i dlaczego miałoby ją płacić państwo
        a nie GTC, które przez 7 lat nie zrobiło nic !!!
        A jeżeli wina była po stronie "państwa" to należałoby personalnie obciążyć
        tych, którzy przyznali w 1997 roku koncesję tej firmie (panowie Liberadzki,
        Patalas i inni z SLD, członkowie "tajnej" komisji przyznającej koncesję). Czy w
        Polsce bycie decydentem już na zawsze ma oznaczać tylko profity i brak
        jakiejkolwiek odpowiedzialności ??
        I jeszcze jedno pytanie, które dziennikarze GW powinni zadać panom
        Liberadzkiemu i Kurylczykowi - jaka jest prawdziwa motywacja tak wysokiej ceny.
        Przypomnę, że w dniu 2.08.1997 r. w Gdańsku ówczesny minister transportu
        B.Liberadzki mówił: inwestor (GTC - dop. drivera) szacuje koszt budowy (całego
        odcinka z Gdańska do Torunia, a więc 152 km a nie 90 km - dop. drivera) na 800
        mln USD, my uważamy, że będzie to 600 mln USD. Teraz za 500 mln (co prawda euro
        a nie dolarów, a więc ponad 600 mln USD) ma być wybudowane tylko 60 % ze 152
        km. A należy pamiętać, że na odcinku Nowe Marzy - Toruń trzeba zbudować most
        pod Grudziądzem (dług. 1 km) i drugą nitkę mostu pod Toruniem (też blisko 1
        km), tak więc tamten odcinek będzie wielokrotnie droższy (prawdopodobnie
        najdroższy spośród wszystkich odcinków autostrad w Polsce). Jak w takim razie
        pan Kurylczyk mógł zgodzić się na tak absurdalną cenę ?? !! I czy tego nie
        widzi premier - fachowiec Marek Belka ????
        Reasumując - działania pana Kurylczyka w niczym nie odbiegają od tego, co
        robili jego poprzednicy z tej samej formacji (SLD) tuż przed utratą władzy w
        1997 r. zgodne z "lewicową" logiką: "Musimy podpisać te umowy, bo jak my tego
        nie zrobimy to konfitury zjedzą już tamci. A już najgorzej by było, gdyby tamci
        się okazali uczciwi, bo wtedy z miejsca połapaliby się, że AWSA i GTC nie są w
        stanie wybudować żadnego kawałka autostrady w ciągu najblizszych 5 - 6 lat".
        Dzięi tej właśnie logice od 10 lat nie tylko nie ruszył program budowy
        autostrad, ale zahamowano (po 1994 r.) nawet te inwestycje, które miały szansę
        na realizację (jak własnie A1).
        • Gość: drogowiec Driver MA RACJĘ! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.08.04, 00:46
          Twoje wątpliwości "Driver" są w pełni zasadne. Pewnie nie tylko Ty dziwisz się
          dlaczego tak drogo ma kosztować autostrada A-1? Czy Belka tego nie widzi? Teraz
          garść faktów. Rok temu były wiceminister infrastruktury W.Jańczyk złożył w
          Londynie dyrektorowi projektu w GTC S.A. Martinowi Kennardowi propozycję
          płatnej protekcji, o której mowa w art. 230 kk celem uzyskania zgody na budowę
          A-1. Mimo tego Jańczyk jest szefem RN FSO !!! A gdzie jest ABW???? Wtedy
          udziałowcem GTC był jeszcze BGŻ S.A. kierowany przez J.Bartkiewicza (obecnego
          szefa RN PKN ORLEN i GPW). Bartkiewicz wiedział o propozycji Jańczyka i mimo to
          nie złożył stosownego zawiadomienia jako prezes państwowego banku i
          akcjonariusza GTC S.A. Dlaczego tak drogo? Spytajcie min. infrastrukrury,
          K.Opawskiego, którego bank (Scherders Salomon Smith Barney był doradcą
          finansowym GTC S.A. Przecież to konflikt interesów w najczystszej formie! Min.
          Opawski akceptuje ofertę cenową GTC, którą przygotował bank kierowany przez
          obecnego ministra! Nieźle, co? Analiza porozumień umownych z GTC byłaby ciekawą
          lekturą. Społeczeństwo powinno się dowiedzieć ile tak naprawdę będzie kosztować
          A-1 i za co MY płacimy! Tylko czekam aż Belka będzie zapewniał publicznie, że
          nic nie wiedział o udziale poprzedniego pracodawcy Min. Opawskiego w
          przygotowaniu oferty GTC S.A.!!!!! ŻENADA.
          • Gość: mc Re: Driver MA RACJĘ! IP: *.internetdsl.tpnet.pl 17.08.04, 10:50
            autor: gustoTczew

            "Autostrada A-1, którą eksperci z Brukseli uznali za jedną z najważniejszych
            inwestycji transportowych w Unii Europejskiej, nie dla wszystkich jest dziś
            warta uwagi. Wciąż nie wiadomo, kiedy ruszy jej budowa, nie wiadomo jak
            ostatecznie ma być ona finansowana! Na bieżąco dochodzą do nas nowe, sprzeczne
            ze sobą informacje na temat jej przyszłości. Choć Pomorzanom trudno się z tym
            pogodzić, stajemy się w świetle tego regionem peryferyjnym. Zmienić to może
            nowoczesne połączenie lądowe z resztą kraju i dalej - z południem Europy.
            Krótko mówiąc - autostrada. Komisja Europejska uznała budowę A-1 za jedną z 18
            priorytetowych inwestycji transportowych poszerzonej Unii. Najnowsza propozycja
            ekspertów Unii Europejskiej uznaje za priorytet autostradę A1 łączącą Gdańsk z
            granicą czeską. Raport ekspertów pracujących pod kierunkiem Karela Van Mierta
            wskazuje autostradę A-1 jako inwestycję priorytetową w skali UE. Na podstawie
            takiej rekomendacji ekspertów jesienią tego roku Komisja Europejska ogłosi
            scenariusz priorytetowych wydatków na infrastrukturę. Umieszczenie na liście
            oznacza, że inwestycje te będą finansowane ze źródeł UE minimum w 20% wraz z
            korzystnymi kredytami z EBI. Według planów ekspertów UE autostrada A1 miałaby
            zostać ukończona do 2010 r. i kosztować 3,06 mld euro. W Gdańsku miałby powstać
            nowy terminal do odpraw towarowych i pasażerskich (1,5 mln pasażerów rocznie).
            Dla nas – przedstawicieli Pomorza oraz regionów Polski leżących na trasie
            projektowanej inwestycji, jest to przedsięwzięcie absolutnie numer jeden.
            Tymczasem na niedoinwestowanych, rozjeżdżanych przez tiry drogach z Trójmiasta
            do Warszawy i Łodzi codziennie giną ludzie. Budowa autostrady A1 jest typowym
            przykładem przedsięwzięcia, którego wszyscy pragną, a które z różnych nie do
            końca jasnych powodów nie jest realizowane. Sytuacji tej nie służy także
            obowiązująca jeszcze ustawa o autostradach płatnych z 1994 roku, dopuszczająca
            budowę autostrad na warunkach niemal w pełni komercyjnych (pomoc państwa miała
            tu obejmować jedynie 20-29 proc. kosztów budowy). Nowelizacja ustawy
            zakładająca min. powołanie Krajowego Funduszu Autostradowego jeszcze nie weszła
            w życie. W efekcie budowa autostrady Północ – Południe, choć dawno już znalazła
            potwierdzenie w priorytetach europejskiej polityki transportowej (tzw. VI
            korytarz transportowy, TEM-TER) po raz kolejny została odłożona w czasie. Z
            kolei Ministerstwo Transportu zgłosiło swoje preferencje dla komercyjnych
            połączeń na linii Wschód - Zachód (autostrady A2, A4, via Baltica), choć ich
            niekorzystny wpływ dla polskiej gospodarki jest oczywisty. To one uzyskały
            gwarancje finansowe i będą realizowane w najbliższym czasie. Jak przestrzegają
            analitycy, sytuacja taka jest dla nas szczególnie niekorzystna i już niebawem
            może spowodować nieodwracalne konsekwencje dla pomorskiej gospodarki, zwłaszcza
            dla przeładunków portowych. Lobby niemieckie postępuje bowiem w pełni
            profesjonalnie już od paru lat, tworząc przyczółki zaplecza logistycznego na
            terenie całej Europy Środkowo-Wschodniej dla swojej bazy portowej. Aby wyjaśnić
            szczegóły owej zależności, w myśl której połączenia na linii Wschód - Zachód
            (choć są ekonomicznie uzasadnione) działają w istocie na szkodę długookresowych
            interesów polskich i sprzyjają interesom niemieckim - przeanalizujmy dokładnie
            argumenty na rzecz budowy “autostrady bursztynowej” w naszym kraju. Kierunek
            Północ - Południe zgodny jest z ukształtowanym przez wieki południkowym
            kierunkiem tras komunikacyjnych, który zapewniał rozwój gospodarczy i autonomię
            poszczególnych regionów w Polsce. Kierunek ten jest zgodny także z mapą
            hydrograficzną przebiegu głównych polskich rzek oraz dróg wodnych śródlądowych
            i jest potwierdzeniem pomostowego charakteru terytorium naszego państwa (za
            niezgodny z tym kierunkiem należy uznać układ równoleżnikowy, któremu sprzyjają
            połączenia Wschód - Zachód). W dniu dzisiejszym autostrada A1 posiada kluczowe
            znaczenie zwłaszcza dla rozwoju gospodarki Pomorza. Jej budowa jest warunkiem
            rozwoju naszych portów. Inwestycja wpłynie na zwiększenie popytu na usługi
            przeładunkowe ze strony rynków państw Europy Środkowo-Wschodniej oraz
            Południowej. Dotyczy to zwłaszcza przewozów kontenerowych obsługiwanych w
            Gdyńskim Terminalu Kontenerowym. W chwili obecnej wobec braku szybkiego
            połączenia Szwecji z południem i wschodem Europy przechodzącego przez nasz
            kraj, porty Trójmiasta przegrywają konkurencję z nowoczesnymi i bardziej
            konkurencyjnymi portami Europy Zachodniej (Bremerhaven, Hamburg, Rotterdam) i
            skazane są jedynie na odgrywanie roli dowozowej. Siła i konkurencyjność
            wymienionych portów Europy Zachodniej wynika z rozwijanej przez nie strategii
            łączenia korytarzy transportowych z centrami logistyczno-przeładunkowymi
            ulokowanymi w portach. Integracja ta prowadzona jest na wszystkich
            płaszczyznach: technicznej, organizacyjnej, logistycznej, informatycznej i
            kapitałowej. To dzięki temu rynki państw Europy Środkowo-Wschodniej obsługiwane
            są nie przez polskie lecz przez niemieckie porty, powiązane z nimi linie
            kolejowe i autostrady oraz przez tamtejszych przewoźników. Wyrazem tej
            tendencji są niemieckie i holenderskie inwestycje oraz zakupy terminali w
            Polsce (terminale kontenerowe we Wrocławiu i Poznaniu) w Czechach, na Węgrzech,
            w Kłajpedzie oraz podobne plany w stosunku do Rumunii. Wspierana przez polski
            rząd budowa połączeń komunikacyjnych na linii Wschód - Zachód jeszcze bardziej
            umacnia panowanie niemieckiego kapitału w naszej części kontynentu. Jeszcze
            większym zagrożeniem dla polskich interesów jest budowa połączenia drogowego i
            kolejowego między Szwecją i Danią przez cieśninę Oeresund (strefa rozwojowa
            Malmoe - Kopenhaga). Realizowanie tego połączenia zamiast połączenia Gdynia -
            Karlskrona świadczy o skuteczności lobby niemieckiego na forum decyzyjnym Unii
            Europejskiej, które, w przeciwieństwie do lobby polskiego, potrafi skutecznie
            walczyć o swoje narodowe interesy. Budowa autostrady A1 wychodzi także
            naprzeciw aktualnym trendom rozwoju systemów komunikacyjnych. Ich specyfika
            określana też mianem “intelligent transport system" polega na łączeniu
            tradycyjnej infrastruktury komunikacyjnej z technologiami informatycznymi i
            telekomunikacyjnymi. W systemie tym przebieg nitek transportowych wraz z
            zapleczem logistycznym kształtowany jest w pełni świadomie i podlega
            politycznej kontroli. Jedynie umiejętne korzystanie z tych rozwiązań umożliwia
            wdrożenie opisanej powyżej strategii pełnej integracji łańcuchów transportowych
            z takim powodzeniem stosowanej przez niemieckie porty. Na marginesie warto
            wspomnieć, że chęć budowy centrów logistyczno-dystrybucyjnych na Pomorzu od
            dawna przyświecała pomorskiej klasie politycznej i biznesowej. Jak wykazała
            powyższa analiza, wszystkie te działania okażą się jednak niewystarczające
            jeżeli nie będziemy posiadać autostrady A1, zdolnej konkurować z autostradami
            na linii Wschód - Zachód. Inwestycja w budowę autostrady przyspieszy w końcu
            ogólne przemiany strukturalne w pomorskiej i polskiej gospodarce. Wpłynie ona
            na takie dziedziny jak: - inwestycje w przemysł wysokiej techniki oraz w sferę
            usług okołoportowych niezbędnych dla funkcjonowania centrum logistycznego; -
            przemiany własnościowe w całym sektorze gospodarki morskiej; - działania na
            rzecz bardziej funkcjonalnego wykorzystania terenów zaplecza portowego
            (przyspieszenie komunalizacji gruntów na gdyńskim "międzytorzu", redukcja
            obecnego układu torowego); - inwestycje w budowę terminali promowych
            (pasażerskich, samochodowych i przede wszystkim kolejowych); - rozwój (i
            restrukturyzacja) infrastruktury umożliwiającej nowoczesny transport kolejowy; -
            budowa infrastruktury umożliwiającej rozwój turystyki morskiej. Wymieniłem
            jedynie najważniejsze argumenty na rzecz budowy autostra
    • Gość: drmirek Re: Porozumienie w sprawie autostrady A1 IP: *.poznan.sdi.tpnet.pl 16.08.04, 22:59
      Przykro mi rozczarować Sopocianina. Płatna autostrada ze zjazdami co 50 km - to
      w rzeczywistości betonowa rynna przez kraj, z której okoliczne gminy i regiony
      NIC nie będą miały. Wygranymi są supermarkety i firmy logistyczne, które jakimś
      cudem od kilku lat znają lokalizację planowanych zjazdów i już dawno zbudowały
      tam swoje obiekty. Przyjrzyjmy się A2. Proponuję zrezygnować ze złudzeń o
      boomie gospodarczym i profitach dla Pomorza.
      • Gość: http://pamietamy.t Re: hehehe porozumienie korytowe IP: 200.83.0.* 17.08.04, 00:26
        pamietamy.tripod.com
        rzeczenie krola angielskiego karola II:
        ujrzawszy pod pregierzem skazanca spytal co sie stalo
        odpowiedziano mu
        milosciwy panie pisal satyry na ministrow
        odrzekl krol
        co za glupiec czemuz nie pisal na mnie ? nic by mu sie nie stalo

        prawem ktore najlepiej odslania zamiar despotow , jest
        kara smierci ustanowiona przeciw autorom pamfletow
        i przeciw poetom
        to nie jest zgola z ducha republiki,
        w ktorej lud rad widzi upokorzenie moznych.
        ale ludzie pragnacy obalic wolnosc republiki
        lekali sie pism ktore mogly obudzic ducha wolnosci.

        sulla ktory polaczyl tyranie anarchie i wolnosc
        wydal prawa kornelianskie
        zda sie na to jedynie wydal ustawy , aby tworzyc zbrodnie
        tak obejmujac niezliczona liczbe uczynkow mianem morderstwa
        znajdowal wszedzie mordercow
        i za pomoca praktyk
        ktore az nadto znalazly nasladowcow
        zastawial pulapki, rozsypywal ciernie
        otwieral przepascie pod stopami wszystkich obywateli

        ubostwo i niepewnosc mienia rozwija w panstwach despotycznych lichwe
        gdyz kazdy drozy sie z pieniedzmi w proporcji do niebezpieczenstwa
        na jakie sie pozyczka naraza
        nedza sie wciska ze wszystkich stron w te nieszczesne kraje
        wszystko tam jest wzbronione nawet ratowanie sie pozyczka
        kupiec zyje z dnia na dzien totez prawo handlowe ogranicza sie do prostych policyjnych zarzadzen
        niesprawiedliwy rzad nie moze sie obejsc bez rak,
        ktore by spelnialy jego niesprawiedliwosc:
        otoz niepodobna aby te rece
        nie krzataly sie dla siebie samych
        kradziez gropsza publicznego jest tedy naturalna dla panstw despotycznych
        wobec powszechnosci tej zbrodni konfiskaty tam sa bardzo uzyteczne
        w ten sposob przynosza one ulge ludowi
        pieniadz uzyskany ta droga jest powazna danina,
        ktorej wladca by nie sciagnal ze
        zrujnowanych poddanych
        w kraju takim nie ma jednej rodziny ktora despotyzm pragnalby zachowac

        w despotyzmie wladza przechodzi calkowicie w rece tego komu sie ja powierza
        wezyr sam jest despota
        a kazdy poszczegolny urzednik wezyrem
        w republikach podarki sa sprawa ohydna
        cnota zas ich nie potrzebuje
        w panstwie despotycznym gdzie nie ma ani cnoty ani honoru
        jedyna rzecza ktora moze sklonic do czynu to nadzieja wygodniejszego zycia

        Platon zadal aby ci ktorzy przyjmuja podarki za spelnienie swej powinnosci
        byli karani smiercia
        zlym bylo tez prawo rzymskie ktore pozwalalo przyjmowac drobne podarki byle nie przekraczaly stu talarow na rok

        ale tym ktorym sie nic nie daje nie pragna niczego
        natomiast tym ktorym daje sie troche, pragna niebawem wiecej
        a pozniej duzo
        zreszta latwiej jest dowiesc temu
        ktory nie powinien nic brac , a mimo to bierze
        niz temu ktory bierze wiecej , gdy powinien brac mniej
        i ktory zawsze znajdzie po temu pozory , wymowki , przyczyny i racje
        powszechnym wiadomym jest ze wielkie nagrody w republice sa oznaka upadku
        gdyz gdy w republice wlada cnota polityczna
        pobudka ktora wystarcza sama sobie
        i wyklucza calkowicie inne
        to panstwo nagradzajace przez dawanie swiadectwa spelnienia obywatelskiej
        powinosci w sluzbie republiki

        O duchu praw Monteskiusz


        POLAKU ODPOWIEDZ SOBIE SAM W JAKIM KRAJU ZYJESZ W 21 wieku
      • dean08 Re: Porozumienie w sprawie autostrady A1 17.08.04, 08:53
        Niestety tak to wygląda - autostrada służy tranzytowi na dłuższe dystanse a nie
        ruchowi lokalnemu - właśnie takiemu do 50 km. Ponadto przy opłaty za autostradę
        spowodują, że będzie ona świecić pustkami a ruch będzie obok rozjeżdzał (tak
        jak dotąd) lokalne drogi. Ostatnio planowana likwidacja winiet dla ruchu
        ciężarowego (bo Unia się nie zgadza na równoczesne istnienie płatnych autostrad
        i winiet) oznacza, że:
        - tranzyt rozjedzie nasze drogi (bo po co jechać płatną autostradą skoro można
        za darmo)- a umowy z operatorami autostrad zdaje się gwarantują im minimalne
        wpływy(zalezne przecież od natężenia ruchu) - jeśli ich nie ma to nasze kochane
        Państwo im dopłaci...)
        - podatek drogowy zapłacą tylko nasze ciężarówki;
        - do akcyzy wcale nie musi się dorzucić - Polska nie jest duża ;-), na jednym
        baku też się prawie ją da przejechać.

        Zamiast 1 krótkiej betonowej rynny lepiej byłoby wybudować kilkaset km
        ekspresówki - pożytek z niej miałoby więcej ludzi niż tylko część mieszkańców
        Sopotu, Łodzi czy Warszawy.

        A teraz jeszcze do tego mały problem z kosztami - coś się zdaje, że kolejarze
        i budowlańcy od E-20 mogą mieć kolegów w sasiednich celach.
        • wojtekus Re: Porozumienie w sprawie autostrady A1 17.08.04, 22:53
          dean08 napisał:

          > Niestety tak to wygląda - autostrada służy tranzytowi na dłuższe dystanse a
          nie
          >
          > ruchowi lokalnemu - właśnie takiemu do 50 km. Ponadto przy opłaty za
          autostradę
          >
          > spowodują, że będzie ona świecić pustkami a ruch będzie obok rozjeżdzał (tak
          > jak dotąd) lokalne drogi. Ostatnio planowana likwidacja winiet dla ruchu
          > ciężarowego (bo Unia się nie zgadza na równoczesne istnienie płatnych
          autostrad
          >
          > i winiet) oznacza, że:
          > - tranzyt rozjedzie nasze drogi (bo po co jechać płatną autostradą skoro
          można
          > za darmo)- a umowy z operatorami autostrad zdaje się gwarantują im minimalne
          > wpływy(zalezne przecież od natężenia ruchu) - jeśli ich nie ma to nasze
          kochane
          >
          > Państwo im dopłaci...)
          > - podatek drogowy zapłacą tylko nasze ciężarówki;
          > - do akcyzy wcale nie musi się dorzucić - Polska nie jest duża ;-), na jednym
          > baku też się prawie ją da przejechać.
          >
          > Zamiast 1 krótkiej betonowej rynny lepiej byłoby wybudować kilkaset km
          > ekspresówki - pożytek z niej miałoby więcej ludzi niż tylko część mieszkańców
          > Sopotu, Łodzi czy Warszawy.
          >
          > A teraz jeszcze do tego mały problem z kosztami - coś się zdaje, że
          kolejarze
          >
          > i budowlańcy od E-20 mogą mieć kolegów w sasiednich celach.

          Autostrada nie sluzy tylko ruchowi tranzytowemu powyzej 50 km. W wielu miastach
          USA autostrady platne na odcinkach zabudowanych sa darmowe co zacheca ruch
          lokalny na jazde wlasnie Autostrada tych powiedzmy 3 km. Nastepna rzecza jest
          to iz ludzie wcale nie musza zjezdzac na lokalne drogi aby nie placic. Jesli
          oplata bedzie odpowiednia kazdy bedzie wolal zalpacic i jechac szybko,
          bezpiecznie i bez zatrzymywania sie. Nastepna zecza zniechecajaca do zjazdow
          moga byc instalacje swiatel na wiekszych skrzyzowaniach oraz redukcja
          predkosci. Lokalna policja tez moze wiecej karac/zarabiac. Tak wiec taka
          autostrada bedzie miala niby monopol jazdy.
    • Gość: legazo Skandale RP - ciag dalszy IP: *.pool.mediaWays.net 17.08.04, 00:54
      "Zdaniem ministra za mało budujemy w pierwszym półroczu. W 2002 r. w tym
      okresie wykorzystano jedynie 19 proc. rocznych środków przeznaczonych na drogi,
      w 2003 r. - 16 proc., w 2004 - ok. 14 proc. Dzieje się tak, gdyż przetargi dla
      wykonawców rozpoczynają się dopiero pod koniec maja."

      To skandal i marnotrawstwo. Polska przeciez i tak za malo srodkow przeznacza na
      rozbudowe i modernizacje infrastruktury drogowej, kolejowej i srodowiskowej.
      Skoro, jak dowiadujemy sie z ust ministra, ok. 80 proc. (!) srodkow
      przeznaczonych na te cele wcale nie plynie w projekty infrastrukturalne, to do
      jakich kieszeni te pieniadze trafiaja? Chorwacja, nie bedac w UE i nie
      korzystajac z funduszy unijnych, od czasow Tudjmana wybudowala kilkaset
      kilometrow autostrad, w tym sporo ambitnych mostow i tuneli w Dalmacji.

      Taki Dworzec Centralny w stolicy lub Dworzec Glowny we Wroclawiu kojarza mi sie
      z Indiami i Bangladeszem, a nie z Europa. Byl ktos kiedys w Lesznie? Tamtejszy
      dworzec PKP moglby stac w Nikaragui (takze pod wzgledem architektury i
      kolorystki). Warszawa to oprocz Tallinna jedyna stolica w Europie odcieta od
      sieci autostradowej. Na dobra sprawe autostrada konczy sie w Frankfurcie nad
      Odra.
    • Gość: Don Kichot GAZETO, zainteresuj się poważnie A-1 IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.08.04, 01:15
      GW powinna uważnie przeczytać niekture posty i iść ich śladem. O ABW już nie
      wspomnę. Budowa A-1 może być przykładem opacznie rozumianego PPP. Nie wiadomo
      (na razie) tylko z jakimi prywatnymi osobami/instytucjami mamy mieć
      publiczne "partnerstwo". Przecież to czysta forma "pasożytnictwa". Też na "P".
      Tyle, że być może karalne. Cosik bardzo ten min. Kurylczyk suportował ofertę
      GTC. Rolę min. Opawskiego opisuje "drogowiec". Wszystko to pachnie "odrobinę"
      nieświeżo. Czekam, aż wypoczety Belka po urlopie triumfalnie oznajmi światu
      kolejny sukces jego marionetkowego "rządu".
    • Gość: mgr inż. GTC nie ma nie tylko w internecie. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.08.04, 01:22
      GTC S.A. to w Polsce ledwie parę osób a nie firma zdolna sama budować
      autostrady. Nic dziwnego, że nie ma strony internetowej. Bo i po co. Ktos
      niepowołany dowiedziałby się wtedy bez trudu o instutucjonalno-
      personalnej "potędze" tej "korporacji"! A tak patrzcie i uczcie się od
      amerykanów z Bechtela jak robić pieniądze w "zaprzyjaźnionych" państwach takich
      jak Polska. Ciekawe czy jakieś kontrakty na wykonanie prac budowlanych dostanie
      jakaś firma z polskim rodowodem, zatrudniająca polskich pracowników?
    • Gość: legazo Po co my tyle miliardow euro w ta Polske pakujemy IP: *.pool.mediaWays.net 17.08.04, 02:27
      … - ja tego nie rozumiem. To rowniez skandal w obliczu tego co sie w Polsce
      naprawde dzieje. Skoro Polacy nie potrafia wprowadzic porzadku w swoim
      panstwie, bo nie sa do tego zdolni, bo sie boja, bo rozne domorosle mafie
      trzymaja ich za twarz, bo wola byc okradani, bo wola zamiast tego o Zydach i
      libertynach belkotac – tant pis! That shouldn't be our worry. Mozna sto razy
      powtarzac "Przebudz sie Polsko!", i tak nic z tego nie wyniknie. Jedyne wyjscie
      wyglada tak: przestepcze mafie roznej masci rozrastaja sie coraz bardziej,
      dochodzi do krwawych walk miedzy mafiami o wladze w panstwie, zwycieza mafia,
      ktora najwiecej zrzeszyla sobie zwolennikow, wprowadza dyktature (pierwsza
      polska dyktature), po wielu latach ciezko doswiadczeni Polacy te dyktature
      obalaja (dochodzac do wniosku, ze na jednym oku byli slepi) i buduja swoje
      panstwo na innych zasadach.
    • wojtekus Re: Porozumienie w sprawie autostrady A1 17.08.04, 04:12
      Z mapy wynika iz niektore odcinki Autostrady A1 beda gotowe za 9 lat w 2013! Do
      tego nalezy dodac typowe Polskie opuznienie w pracach komunalnych czyli drugie
      tyle i wedlog moich obliczen bedziemy mieli Autostrade A1 gotowa w 2022 roku!
      To jest taka to norma. Pamietacie w 1990 mowiono iz do 2008 wszystkie
      Autostrady beda juz gotowe! Kilka lat puzniej sie okazalo iz wiekszosc z nich
      juz nie powstanie a czesc zmieniono z Autostrad na drogi ekspresowe. Co ma
      obecnie powstac to bardzo okrojony plan autostrad.

      Wstyd wstyd i jeszcze raz wstyd.
      • wojtekus Re: 70 lat temu Adolf szybciej budowal autostrady 17.08.04, 04:31
        Gość portalu: JBS - Canada napisał(a):

        > Oddanie calej trasy w 2013? To sa kpiny i pokaz polskiej nieudolnosci. Ta
        > autostrada przebiega przez tereny nizinne, nie rozumiem wiec jakie trudnosci
        > moze sprawic ta budowa.


        Polacu umieja znalesc trudnosci. Zawsze cos nie tak lub czegos brakuje.
        Nastepna zecza jest to iz kosztorys takiej budowy co roku mosi byc podnoszony
        do gory przez inflacje, koszty stali, asfaltu itd. W Warszawie okazuje sie ze
        brak mozliwosci skonczenia wielu drog czy tras pare lat temu obecnie kosztuje
        dwa razy tyle ile zamierzano. To powoduje zmiane wykonawcow plus procesy,
        uniewarznianie kontraktow, nowe przetargi. To wszystko jest taka to Polska
        Formulka.
        • Gość: wydma Re: 70 lat temu Adolf szybciej budowal autostrady IP: *.internetdsl.tpnet.pl 17.08.04, 07:25
          Miałem okazję wracać z Monfalkone w włoszech do Wrocławia.Droga wiodła przez
          Alpy i składała się głównie z tuneli przebitych przez gory i wiaduktów czasami
          tak wysokich,ze strach było patrzeć w dół.Takimi autostradami Austria jest
          poprzecinana wzdłuż i wszerz.Myślałem wtedy o naszej polskiej mizerii.
          Wniosek:1/Austria powinna być bankrutem ponieważ ich autostrady powinny byc
          droższe niż w Polsce.
          2/Polska będzie bankrutem bo buduje tak drogie autostrady.
          Obłęd i paranoja w jednym.
      • msz1 Re: Porozumienie w sprawie autostrady A1 17.08.04, 08:36
        Chciałbym wyjaśnić tym którzy nie wiedzą, że spółka GTC powołana do budowy i
        eksploatacji A1 początkowo składała się z firm: Bechtel, Gdańskiego
        Przedsiębiorstwa Robót Drogowych (GPRD) i jakiegoś banku. W międzyczasie GPRD
        zostało wykupione przez Exbud a ten następnie przez giganta budowlanego Skanska.
        Teraz GPRD jest oddziałem Skanska Polska. Więc w praktyce oznacza to, że A1
        będą budowały dwie duże firmy budowlane Bechtel i Skanska. Więc nie piszcie, że
        GTC nie ma potencjału ani doświadczenia potrzebnego do budowy tej autostrady.
        Co do finansowanie to przecież konsorcjum wykłada pieniądze na budowę a nie
        skarb państwa. W cenę za km A1 jest wkalkulowane ryzyko, na wypadek zbyt małych
        natężeń ruchu.
    • Gość: Orzełek Re: Porozumienie w sprawie autostrady A1 IP: *.cntk.pl / 212.160.193.* 17.08.04, 08:39
      Dzisiaj jeszcze nic nie piłem i nie rozumiem co ten minister mówi. Sprostujcie
      jeśli się mylę. Państwo ma zapłacić za budowę autostrady a premią dodatkową
      będzie jeszcze koncesja na pobieranie opłat na odcinku Gdańsk Toruń przez
      kilkadziesiąt lat. Świetny pomysł i interes, czysty zysk. W ten sposób to można
      wybudować autostrady w jeden rok. A może powinno się ten artykuł inaczej
      rozumieć???
      • msz1 Re: Porozumienie w sprawie autostrady A1 17.08.04, 12:59
        Gość portalu: Orzełek napisał(a):

        > Dzisiaj jeszcze nic nie piłem i nie rozumiem co ten minister mówi.
        Sprostujcie
        > jeśli się mylę. Państwo ma zapłacić za budowę autostrady a premią dodatkową
        > będzie jeszcze koncesja na pobieranie opłat na odcinku Gdańsk Toruń przez
        > kilkadziesiąt lat. Świetny pomysł i interes, czysty zysk. W ten sposób to
        można
        >
        > wybudować autostrady w jeden rok. A może powinno się ten artykuł inaczej
        > rozumieć???

        Przecież tłumaczę, że za budowę zapłaci konsorcjum GTC, później będzie zbierać
        opłaty za przejazd. Jeśli jednak natężenie ruchu będzie niższe niż prognozowane
        to tę różnicę będzi musiało dopłacić państwo. I o to w tym wszystkim chodzi.
    • Gość: dociekliwy Panie Ministrze - proszę o wyjaśnienia! IP: 217.153.88.* 17.08.04, 12:16
      "1 km autostrady A1 będzie kosztował 5,6 mln euro. "

      Początkowo rząd chciał zapłacić 4,5 mln euro za km, a GTC proponowało 5,88 mln.
      Dla porównania 1 km autostrady A2 Konin-Stryków budowany przez państwo będzie
      kosztował 3,25 mln euro.

      Do rozstrzygnięcia sporu zostali zaangażowani niezależni eksperci. Na zlecenie
      GDDKiA przeprowadzili analizy, z których wynikało, że kilometr A1 powinien
      kosztować od 4,6 do 5,3 mln euro. Ostatecznie GDDKiA udało się zbić cenę tylko
      o 5 proc.

      Dlaczego rząd zgodził się na wyższą cenę? Jak mówił niedawno
      Kurylczyk "Gazecie", zerwanie umowy z GTC oznaczałoby konieczność zapłacenia
      firmie ogromnego odszkodowania i prowadzenie budowy w systemie tradycyjnym,
      czyli przez państwo. Gdyby tak się stało, trzeba by zorganizować nowe przetargi
      na projekt trasy i na wykonawcę. Przesunęłoby to rozpoczęcie inwestycji o
      kolejne dwa lata."

      Zakładając, że realizowany jest najbardziej pesymistyczny wariant kosztu 1km wg
      estymacji niezależnych ekspertów, czyli 5,3 mln EUR, przepłacono 27 mln EUR!!!

      Panie Ministrze - jak duże byłoby odszkodowanie dla firmy GTC w przypadku
      odrzucenia ich oferty?
      Kto podpisał tak niekorzystną dla państwa umowę z GTC?
    • Gość: legazo Poza tym: 2013 to za dlugo, koniec prac do 2010 ! IP: *.pool.mediaWays.net 17.08.04, 13:57
      W pazdzierniku 2010 r. autostrady A1, A2 i A4 musza byc gotowe od granicy do
      granicy, a do 2013 r. powinna byc kompletna obwodnica autostradowa Warszawy
      (bezplatna w przeciwienstwie do reszty autostrad), A6 (Szczecin-Gdansk-
      Braniewo) i A3 (Lubawka-Legnica-ZielGora-Szczecin-Swinoujscie), ta ostatnia
      najlepiej z wielkim mostem nad Zalewem Szczecinskim!

      Tak, panowie, trzeba myslec strategicznie i dzialac wydajnie. Nie mowiac juz o
      tym, ze budowa autostrad napedza gospodarke.

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka