-
Gość: Pawel
10.02.01, 16:38
zarchiwizowany
Nie wolno rolnikom dysponowac swobodnie ich wlasnoscia, rzad sztucznie zaniza wartosc ziemi rolnej, uniemozliwiajac dostep do rynku silnym finansowo klientom zagranicznym.
Sztuczne hamowanie popytu to dzialania antypolskie, to niszczenie i ekonomiczne wykanczanie rolnictwa. Majatkiem rolnikow jest ich wlasna ziemia. Musza miec oni prawo do swobodnego dysponowania ich wlasnoscia, Polska potrzebuje wolnego rynku ziemi !
Pawel
-
Gość: Michal
12.02.01, 15:05
zarchiwizowany
Przeciez ziemi nikt nie wyniesie w wiaderku za granice, a wiekszosc "cudzoziemcow" to Polacy zza miedzy.Niestety w Polsce na Polaka z Niemiec mowi sie - Niemiec, na Polaka z Francji-Francuz, na Polaka z Holandii- Holender itd.Czyzby stracili swojski smrodek gniazda?
-
Gość: Wieslaw
12.02.01, 18:36
zarchiwizowany
Czy Pan Pawel zechcialby wyjasnic,o co mu w tym belkocie chodzi?
-
Gość: Tomek
16.02.01, 12:27
zarchiwizowany
Zgadzam się z Panem Wiesławem, też nie wiem czy dobrze zrozumiałem wypowiedz Pana Pawła. Postaram się mu jednak odpowiedzieć. Unia Europejska powstała po to aby wprowadzić swobodę handlu i osiedlania się. Bogate kraje które miały nadwyżki produkcyjne szukały rynków na których mogliby je zbywać. Doszli bowiem do wniosku, że lepiej jest wykroować sobie konsumentów na swoje towary w innych państwach nawet kosztem wielkich subwencji. Jak w każdym biznesie, aby mógł przynosić zyski trzeba najpierw zainwestować. W ten sposób ludzie w kraju mają pracę, płacą podatki, wszyscy są zadowoleni maszyna się kręci. Mając dostęp do rynku danego kraju można ulokować w nim produkcję, której niechce się mieć w kraju(bo np. zyskuje się poparcie partii zielonych), można kupić i wykończyć konkurencję.
A gdy się jest już dostatecznie bogatym można wybrać sobie ładny zakątek (np. w Lotaryngii, którą Niemcy utraciły w wyniku działań wojennych, a którą obecnie masowo wykupują w majestacie prawa). Nasz przemysł nie będzie konkurował z przemysłem zachodnim gdyż jest za słaby albo już został sprzedany zagranicznym inwestorom albo będzie sprzedany - wszystko dzięki fenomenalnej polityce wszystkich naszych rządów, które postawiły sobie za punkt honoru aby w tym kraju nie pozostał ani jeden polski zakład przemysłowy. W chwili obecnej straciliśmy już większość gospodarki (handel na rzecz zachodnich sieci supermarketów, sektor finansowy już straciliśmy, przemysł wyprzedamy do reszty) a dzięki prawu UE (które w drodze do niej posłusznie kopiujemy) stracimy i to co jeszcze pozostało jedynym dobrem które nam zostanie jest ziemia. Dając wolny dostęp do handlu ziemią obcokrajowcom stracimy ostatni bastion, którym możemy wywierać jakąkolwiek presię na UE. Jestem przekonany, że UE zyskując dostęp do ziemi znajdzie milion powodów aby odraczać nasze członkostwo w UE i aby nie udzielać nam pomocy finansowej na którą tak bardzo liczą nasi politycy (widać to jak chociażby po tym jak boją się naszych pracowników okresów zakazu swobodnego dostępu polaków do rynku pracy). Innymi słowy po co płacić za coś co już się uzyskało.
Dla Pana MICHAŁA !!!
Powiem panu dlaczego:
Polak z niemieckim paszportem jak chce kupić ziemię to on jest Polak, ale jak spowoduje w polsce np. wypadek drogowy to on już jest Niemiec. Po dwóch latach w niemczech on mówi już z niemieckim akcentem, wplatając co trzecie niemieckie słowo. Mówi jak to w Niemczech jest super a w Polsce beznadziejnie, ale jak go poprosić aby coś dla tej Polski zrobił to nie bo za to nie płacą w markach.
Doskonale można zilustrować to na przykładzie Żydów:
Żyd w USA mówi, że on jest Amerykaninem pochodzenia żydowskiego;
Żyd w Polsce mówi,że on jest Żydem polskiego pochodzenia.
I to jest właśnie ta różnica.
Dlatego jeśli ktoś chce być Polakiem to niech nim będzie zawsze, a nie jak mu wygodniej. Wtedy ludzie może będą ich traktować tak jak by Pan chciał.
-
Gość: Roman
22.02.01, 16:29
zarchiwizowany
A ja jestem ciekaw czy prawdziwi obroncy polskiej ziemi czyli miedzy innymi Tomasz i Wieslaw maja jej chociaz hektar. A moze chca bronic polskosci budujac bastiony na cudzej ziemi.
-
Gość: ninka
22.02.01, 17:16
zarchiwizowany
mieszkam w Niemczech, mam tu swoj dom i rodzine. Czy jestem Niemka? Nie do konca swoich dni bede POlka. To jest niesprawiedliweco pan mowi. Nie mozna pakowac wszystkichdo"jednego worka". Nie twierdze, ze nie czuje sie tu jak u siebie, ale obojetnie co bym nie zrobila zawsze bede Polakiem. Niemcy polskiego pochodzenia(niektorzy) zgrywaja sie, udajac lepszych niz sa, udajac prawdziwych Niemcow. Nigdy nimi tutaj nie beda, to ich pochodzenie bedzie wystawac, jak sloma z cholew. Dlaczego jednak uciekaja z kraju? w poszukiwaniu chleba, ale i godnosci. Chca zyc jak godny czlowiek, a Polska nie moze im tego zapewnic. Za duza bieda i wielkie braki, a mimo to dumna jestem ze swojego pochodzenia, i go nie ukrywam. W domu mowie po polsku, moja corka ma rowniez obywatelstwo polskie. Pozniej zdecyduje sama. Jej wybor. I powiem panu jedno. Nie jestem, nie bede Niemcem polskiego pochodzenia, bede POLKA. Mimo, ze moj dom jest tutaj. Mowi sie dom twoj, gdzie serce twoje. Moje serce to maz(niemiec) i coreczka...
-
Gość: Polak
23.02.01, 23:22
zarchiwizowany
Panie Wieslawie.
Pozwolilem sobie odpowiedziec na pana komentarz. Od lat mieszkam w US. W Polsce ukonczylem studia , moj syn wyjechal z kraju bedac dzieckiem. Po latach pobytu w Stanach moge pana zapewnic , ze pomimo,ze nie pisze w jezyku polskim jego jezyk mowiony jest o klase lepszy anizeli jezyk mlodziezy w naszym kraju(gramatyka, zasob slownictwa). Jest uhonorowany nagroda Prezydenta US za doskonale wyniki w nauce,a co najwazniejsze zawsze z duma podkresla,ze jest urodzony w POlSCE i jak sam mowi o sobie JESTEM POLAKIEM. >>>>>>> Tutaj jest miejsce na list niny z Niemiec>>>>>>> ktora doskonale ujela to co ja rowniez chcialem powiedziec!!!!!.
Nie tylko Polacy w Polsce sa prawdziwymi Polakami ja i cala moja rodzina jestesmy dumni z faktu , ze pochodzimy z Polski(podkreslajac to na kazdym kroku ). Z duma musze pana poinformowac, ze w ciagu ostatnich dziesieciu lat zaiwestowalem w Polsce ponad dwa miliony zlotych wlasnie w ziemie i nieruchomosci. Dlaczego ? Poniewaz uwazam,ze moj Kraj potrzebuje inwestorow dzieki ktorym wplywaja dewizy ktorych napewno nigdy nie jest za duzo. Zycze Panu duzo usmiechu i troche innego spojrzenia na tych "zlych" ktorzy wyjechali...z ojczyzny.Moze i nam nalezy sie troche tolerancji i zrozumienia. Z powazaniem m.g
p.s przepraszam,za brak niektorych liter.
-
Gość: karol
03.03.01, 15:30
zarchiwizowany
JEST TO TEMAT "SLIMAKOWY" - I JAK TEN SLIMAK - Z PRZESZLOSCI.
ZIEMIA ROLNA JEST SUROWCEM DO PRODUKCJI, I BY BYC NAJLEPIEJ I NAJWYDAJNIEJ
URZYTKOWANA JEJ OBROT ( SPRZEDAZ) POWINIEN BYC JAK NAJWOLNIEJSZY I OBARCZONY
JAK NAJMNIEJSZYMI RESTRYKCJAMI
PRZYPOMINAM NIE TAK DAWNE RESTRYKCJE O POTRZEBIE "TYTULU ROLNICZEGO" DO
POSIADANIA ZIEMI - (I NA PEWNO SA ZA TEM JAKIES WYNIOSLE ARGUMENTY), ROWNIEZ
MOGLIBYSMY WYELIMINOWAC Z (1) PIJAKOW (2) ZYDOW (3) LUDZI Z ZAGRANICZNYMI
NAZWISKAMI ETC ETC
PROPONUJE BY WYMAGAC BY WLASCICIEL SAM PRACOWAL NA ROLI I CO 3 MIESIACE
MELDOWAL SIE W GMINIE DO PRZEGLADU DLONI ?(JESLI BY BYLY ZA DELIKATNE TO ZIEMIE
ZABIERZEMY) "ZIEMIA NALEZY DO TYCH KTORZY NA NIEJ PRACUJA !"
NIE JEST TO SZCZYTEM "POLSKOSCI" ?
PRZECIEZ DOBRE UZYCIE ZIEMI TO WIEKSZE PODATKI DLA NAS, WIECEJ NA PIELEGNIARKI,
NA URZEDNIKOW I POLITYKOW .... A CZY WLASCICIEL JEST NIEMCEM LUB
ZYDEM LUB CZECZENEM TO NIE POWINNO GRAC ROLI
TAK W GLEBI TO SADZE ZE TYLU NIEMCOW CHCE KUPOWAC ZIEMIE ROLNA W POLSCE ILU
POLAKOW CHCE INWESTOWAC W ZIEMIE NA BIALORUSI/UKRAINIE -
WOT DO POMYSLENIA
Z POWAZANIEM DLA PANOW SLIMAKOW
KAROL
-
Gość: Wojtek
03.03.01, 17:13
zarchiwizowany
No rzeczywiscie, chyba za malo firm panstwowych
sprzedalismy. Powinnismy jeszcze sprzedawac ziemie i
moze zmienmy od razu jezyk polski na niemiecki.
-
Gość: Wojtek
03.03.01, 17:16
zarchiwizowany
Pamiec dobra tylko krotka. Juz sie pozapominalo jak
bylo przed II wojna swiatowa np. w Gdansku albo na
Slasku, jak Niemcy wypedzali Polakow. A moze by tak
sie zainteresowac co sie w tej chwili dzieje w dawnym
DDR? To m. in. oni moga zaczac tu wracac zeby
wyganiac Polakow. Proponuje pomyslec za nim napisze
sie cos wyjatkowo glupiego.
-
Gość: Wojtek
03.03.01, 17:18
zarchiwizowany
Raczej Tomasz i Wieslaw zdaja sobie sprawe, ze
ci "Polacy" posiadajacy ziemie zachowaja sie jak
volksdeutsche.
-
Gość: piotrus
03.03.01, 18:48
zarchiwizowany
Jak to dobrze ze cos co sie kiedys komus zabralo ,
mozna temu komus znowu sprzedac.Jak to sie nazywa?...
-
Gość: MAREK
06.03.01, 20:43
zarchiwizowany
Na marginesie chcialem powiedziec ze powinnismy brac pod uwage ziemie
w calosci nie tylko ta rolnicza.
Czy w takim razie ta na budowe fabryk,hoteli,parkingow traktujemy inaczej..?
-
Gość: Roman
07.03.01, 19:37
zarchiwizowany
No to pytam po raz drugi:
Macie Panowie ta ziemie czy nie macie?
-
Gość: Mike
21.03.01, 11:40
zarchiwizowany
Gość portalu: Pawel napisał(a):
> Nie wolno rolnikom dysponowac swobodnie ich wlasnoscia, rzad sztucznie zaniza
wartosc ziemi rolnej, uniemozliwiajac dostep do rynku silnym finansowo klientom
zagranicznym. Sztuczne hamowanie popytu to dzialania antypolskie, to niszczenie i
ekonomiczne wykanczanie rolnictwa. Majatkiem rolnikow jest ich wlasna ziemia.
Musza miec o ni prawo do swobodnego dysponowania ich wlasnoscia, Polska
potrzebuje wolnego rynku ziemi!
Calkowicie sie zgadzam. Moj wujek ma 24 ha. mial oferte od Niemca po 4000 zl/ha.
Gdyby mial mozliwosc przeprowadzic te transakcje moglby poslac swoje dzieci na
studia i przeprowadzic sie do miasta. Obecnie jest bardzo schorowany - nie moze
juz pracowac. AWRSP oferuje mu 300 zl/ha...
A tych "obroncow polskosc" to mialem okazje dobrze poznac - japonski tv,
niemiecka pralka, francuskie auto... bo gadac jest latwo. Szczegolnie, ze
konsekwencje popieprzonej ideologii ponosi kto inny.
-
Gość: Zbyszko
25.05.01, 14:25
zarchiwizowany
W pełni się pod tym podpisuję - nie zaczynałbym nowego wątku, gdybym wczesniej
natknął się na dyskusję w tym m-cu.
-
Gość: Zbyszko
25.05.01, 14:28
zarchiwizowany
Pod tym, tzn. pod wypowiedzią Tomka...
-
Gość: Zbych
10.06.01, 19:27
zarchiwizowany
[• Re: Ziemia dla obcokrajowcow ! - TAK adres: 194.64.220.*
Gość portalu: Mike 21-03-2001, 11:40:37 ]:
"Calkowicie sie zgadzam. Moj wujek ma 24 ha. mial oferte od Niemca po 4000
zl/ha.
Gdyby mial mozliwosc przeprowadzic te transakcje moglby poslac swoje dzieci na
studia i przeprowadzic sie do miasta. Obecnie jest bardzo schorowany - nie moze
juz pracowac. AWRSP oferuje mu 300 zl/ha... "
Czyż nie jest to dobrą ilustracją mojej tezy zawartej w częsci "Przestrzenne
warunki długoterminowej strategii społ.-ek. rozwoju Polski"
wątku "Długoterminowa strategia rozwoju Polski do roku 2020" ?
Górnicy otrzymali po 50000 i ... większosć z nich zaczyna już gryźć sciany,
mimo, że je posiadają w miescie.
Wujek Mike'a jest gotów oddać 24 ha za 100000.
Mike, łudzisz się, jeśli sądzisz, że spełniłby on aspiracje, o których piszesz
za te pieniądze.
Kupiłby co najwyżej mieszkanie w miescie.
Roczne koszty utrzymania takiego mieszkania i 4-osobowej rodziny w miescie, to -
lekko licząc -
jakies 50000 (i to tylko wówczas jeśli się zdecydujesz na rezygnację z picia i
palenia lub alternatywnie - z utrzymania samochodu, który praktycznie jest
obecnie niezbędny do jakiego takiego funkcjonowania w miescie).
Obawiam się, ze większosć rolników ulegnie tej iluzji i góra po dwóch latach
wyląduje w miescie bez srodków do życia. Niemiec kupuje ha ziemi za to, co jest
w stanie odłożyć ze swojej miesięcznej pensji. W nowej rzeczywistosci pieniądze
te nie będą dla nas miały realniejszej wartosci, niż dla niego. Oznacza to, ze
chcąc się utrzymać na powierzchni, twój wujek będzie musiał znaleźć źródło
dochodów w wysokosci 4000 zł miesięcznie, żeby utrzymać rodzinę. Zanim pozbawi
ojcowizny swoje dzieci, niech lepiej się zastanowi, czy jest w stanie zapewnić
im przyszłosć bez niej ?
Chciałoby się powiedzieć, że cała nasza nadzieja w Irlandii.
Niestety, jestem realistą i zdaję sobie sprawę, że teraz nasz rząd ma po prostu
słabsze karty przetargowe.
Wynika z tego, że wejdziemy do Unii na znacznie słabszych warunkach, niż było
to do przewidzenia jeszcze w ubiegłym tygodniu. Ciągle zadaję sobie pytanie:
Czy aby na pewno warto robić to już teraz?...
Zbych, dotąd 'Zbyszko', nie mylic ze 'zbyszko'
-
Gość: Zbyszko
10.06.01, 20:32
zarchiwizowany
Oczywiście zapedzilem sie nieco w podpisywaniu sie w pelni pod wypowiedzia
Tomka. Miałem na mysli czesc merytoryczna (bez czesci Dla Pana MICHAŁA !!! ).
Panie Tomaszu, w zadnym wypadku nie powinnismy obrazac Polonii. Nawet jeśli
nasze stereotypy bazuja na gorzkich obserwacjach, nie wolno nam czynic z nich
reguly. Z takich pogrywek biora się falszywe stereotypy Polaka za granica,
ktore bynajmniej nie ulatwiaja tam startu naszym rodakom.
Uwazam, ze w znakomitej wiekszosci stanowicie ten bardziej ruchliwy i
przedsiebiorczy odlam naszej nacji. Dlatego szkoda, ze nie ma was teraz z nami.
Swiadczy o tym nieudolnosc naszych rzadzacych, no ale coz - kazda nacja ma to,
na co zasluguje.
Uwazam ze jesli jestescie w stanie konkurowac z Niemcami na przyszlym wolnym
rynku handlu ziemia w Polsce, to powinniscie zrobic wszystko, żeby jak
najwieksza jej czesc stala sie wasza wlasnoscia. Dobrze by było, gdybyscie
skupili się przy tym na Sudetach i pogorzu - tam pojdzie pierwszy atak ze
strony osadnictwa niemieckiego, podobnie jak to ma obecnie m-ce w Alzacji i
Lotaryngii. Dacie sobie w ten sposób szanse odzyskania korzeni, a nam
zachowania tozsamosci w europejskim tyglu, w ktorym - bez was - opadniemy
zapewne olowiem na samo dno.
Prawdziwy Polak ma prawo z duma napisac: "w ciagu ostatnich dziesieciu lat
zaiwestowalem w Polsce ponad dwa miliony zlotych wlasnie w ziemie i
nieruchomosci. Dlaczego ? Poniewaz uwazam, ze moj Kraj potrzebuje inwestorow
dzieki ktorym wplywaja dewizy ktorych napewno nigdy nie jest za duzo".
Wiem, ze mój glos niewiele znaczy, ale: Dziekuje! Oto przykład postawy Polakow
za granica, ktorej teraz, jak nigdy dotad, potrzebujemy.
My tu w kraju w znakomitej czesci zapomnielismy już o tym, czym jest prawdziwy
patriotyzm.
Z rozmow z wieloma sposrod moich rodakow w kraju, a nawet z tego co obserwuje
chociazby na Forum, wynika, niestety, ze wielu z nich nastawia się na fale
spekulacji naszymi ziemiami, chcac z tego urwac cos dla siebie. Dla mnie, to
tacy mali Radziwillowie, którzy za nic maja najlepsze wartosci wyniesione z
wyksztalcenia, które w tym kraju odebrali, o które walczyli w historii nasi
ojcowie. Najlepsi z nich oddali zycie za te wartosci, które sa dzisiaj
plugawione dla uzasadnienia wlasnych falszywych wizji korzysci z integracji
(dla wielu najwazniejsze w tym wszystkim rownanie to: integracja=spekulacja, a
wiec mozliwosc dorobienia się kosztem przyszlosci wlasnego kraju). Wiekszosc z
nich uzasadnia nawet swoja postawe innymi falszywie rozumianymi przeslankami -
nadrzednoscia wartosci przedsiebiorczosci w duchu liberalizmu nad innymi
wartosciami (no coz, Radziwil był szczególnie 'dobry' na polu tak wlasnie
rozumianej 'przedsiebiorczosci').
Kazda nacja koniec koncow osiagnie to, na co zasluguje i pozostaje miec tylko
nadzieje, ze portret Polaka-uber_alles-spekulanta to tez tylko rzucajacy się w
oczy mniejszosciowy stereotyp.
Niestety, mnie nie stac na zakup nawet malej dzialki w gorach. Jednak
wszystkich tych, dla których Polskosc naszych ziem cos znaczy, zachecam do
czynienia tego już teraz, zanim będzie za pozno, bo najlepsze okolice wpadna w
rece spekulantow.
-
Gość: Zbych
10.06.01, 20:54
zarchiwizowany
Gość portalu: karol napisał(a):
> TAK W GLEBI TO SADZE ZE TYLU NIEMCOW CHCE KUPOWAC ZIEMIE ROLNA W POLSCE ILU
> POLAKOW CHCE INWESTOWAC W ZIEMIE NA BIALORUSI/UKRAINIE -
Nic się nie bój! Białorus i Ukraina znajdą się w stosunku do nas w dokładnie
takiej samej sytuacji, w jakiej my jestesmy obecnie w stosunku do Niemiec, pod
warunkiem, że... popróbują naszej drogi do integracji europejsckiej. No i rzecz
jasna pod jednym jeszcze warunkiem: że wejscie do Unii rzeczywiscie sprawi cud
oczekiwany przez wszystkich euroentuzjastów i uda nam się w niej przynajmniej
odrobinę okrzepnąć na wzór Hiszpanii i Irlandii. Na razie nie widzę, w jaki
sposób mamy to osiągnąć praktycznie pozbawieni srodków na ową integrację, chociaż
w przybliżeniu podobnych do tych, które Unia wpompowała w tamte
dwa 'niewdzięczne' kraje.
Zbych, dotąd 'Zbyszko', nie mylić ze 'zbyszko'
-
Gość: Zbych
10.06.01, 20:56
zarchiwizowany
A nie przyszło ci do głowy, że może być nas na nią po prostu nie stać ?
Zbych, dotąd 'Zbyszko', nie mylić ze 'zbyszko'
-
Gość: Zbych
10.06.01, 21:16
zarchiwizowany
Gość portalu: piotrus napisał(a):
> Jak to dobrze ze cos co sie kiedys komus zabralo ,
> mozna temu komus znowu sprzedac.Jak to sie nazywa?...
Zdajesz się zapominać, kolego, że my nigdy nie ostrzylismy sobie zębów na ziemie
nad Łabą. Nigdy tez nie próbowalismy tworzyć nawet 1-dniowych (nie mówiąc np. o 5-
letnich) podwalin pod III Rzeczypospolitą po Ren.
Zbych, dotąd 'Zbyszko', nie mylić ze 'zbyszko'
-
Gość: Mike
11.06.01, 11:54
zarchiwizowany
Gość portalu: Zbych napisał(a):
> lekko licząc -
> jakies 50000 (i to tylko wówczas jeśli się zdecydujesz na rezygnację z picia i
> palenia lub alternatywnie - z utrzymania samochodu, który praktycznie jest
> obecnie niezbędny do jakiego takiego funkcjonowania w miescie).
50 tys. PLN rocznie ??? Przeciez srednia w tym kraju wynosi 1200 zl netto
miesiecznie. Mieszkanie w miescie powiatowym to ok. 30-40 tys. PLN. Wiekszosc
ludzi na prowincji nie wyciaga nawet 1000 PLN netto miesiecznie.
> chcąc się utrzymać na powierzchni, twój wujek będzie musiał znaleźć źródło
> dochodów w wysokosci 4000 zł miesięcznie, żeby utrzymać rodzinę. Zanim pozbawi
> ojcowizny swoje dzieci, niech lepiej się zastanowi, czy jest w stanie zapewnić
> im przyszłosć bez niej ?
Ojcowizna daje tak minimalne dochody ze mozna je pominac. Na polskiej wsi ludzie
zyja glownie z rent i emerytur.
Dochody rzedu 4000 PLN netto to poza Wawa i poza najlepszymi zawodami czyste s-f.
Roznica miedzy sprzedaniem szkopowi ziemi za 100.000 a AWRSP za 7.200 jest
oczywista. A majac 100.000 mozna wyksztalcic dzieci i dac im lepsza przyszlosc
niz wegetacja na poziomie XIX co jest chyba marzeniem obroncow "polskosci"
zaczytanych w "Chlopach" i Sienkiewiczu. Niech sobie sami sprobuja tak zyc.
-
Gość: Mike
11.06.01, 11:56
zarchiwizowany
Gość portalu: Zbych napisał(a):
> lekko licząc -
> jakies 50000 (i to tylko wówczas jeśli się zdecydujesz na rezygnację z picia i
> palenia lub alternatywnie - z utrzymania samochodu, który praktycznie jest
> obecnie niezbędny do jakiego takiego funkcjonowania w miescie).
50 tys. PLN rocznie ??? Przeciez srednia w tym kraju wynosi 1200 zl netto
miesiecznie. Mieszkanie w miescie powiatowym to ok. 30-40 tys. PLN. Wiekszosc
ludzi na prowincji nie wyciaga nawet 1000 PLN netto miesiecznie.
> chcąc się utrzymać na powierzchni, twój wujek będzie musiał znaleźć źródło
> dochodów w wysokosci 4000 zł miesięcznie, żeby utrzymać rodzinę. Zanim pozbawi
> ojcowizny swoje dzieci, niech lepiej się zastanowi, czy jest w stanie zapewnić
> im przyszłosć bez niej ?
Ojcowizna daje tak minimalne dochody ze mozna je pominac (widac zes miastowy
teoretyk). Na polskiej wsi ludzie zyja glownie z rent i emerytur.
Dochody rzedu 4000 PLN netto to poza Wawa i poza najlepszymi zawodami czyste s-f.
Roznica miedzy sprzedaniem szkopowi ziemi za 100.000 a AWRSP za 7.200 jest
oczywista. A majac 100.000 mozna wyksztalcic dzieci i dac im lepsza przyszlosc
niz wegetacja na poziomie XIX co jest chyba marzeniem obroncow "polskosci"
zaczytanych w "Chlopach" i Sienkiewiczu. Niech sobie sami sprobuja tak zyc w
oczekiwaniu na przyszle wspaniale reformy...
-
Gość: Zbych
12.06.01, 16:06
zarchiwizowany
Wiesz, Mike, ja nie twierdzę, że twojemu wujkowi łatwo się gospodaruje nawet na
tych 24 ha.
Nie twierdzę też, że musi on już dziś zacząć zarabiać 4 tys. miesięcznie. To, o
czym mówię,to tyle,że chcąc utrzymać rodzinę będzie on musiał zarobić taką
mniej więcej kwotę
po przyłączeniu się do Unii !!!
(ceny się wyrównają i koszty żywności wzrosną dwu- lub trzykrotnie).
Jego 100.000 straci na realnej wartości w sposób proporcjonalny i nawet jeśli
uda mu się w mieście powiatowym kupić mieszkanie za 30-40% tej kwoty, za resztę
da radę się utrzymać góra 2-3 lata. W miescie, żeby utrzymać rodzinę przy
miesięcznym zarobku 1000 zł na osobę,pracować musi oboje rodziców.
Muszą jednak mieć tę pracę !!!
Czy twój wujek zdobędzie w mieście pracę? Wątpię. I co potem ?
No proszę, odpowiedz mi, co potem ??? Znajdzie pracę w Unii ? Jaką ? Kiedy ? -
Za siedem lat ? A może za następne siedem ?...
Jeśli miałbym komuś coś radzić, to 24 ha winno zagwarantować środki do
utrzymania rodziny nawet (a może zwłaszcza) po przystąpieniu do Unii.
Pamiętajmy, że często lepszy wróbel w garści...
Wobec alternatywy, że można nie tylko nie wykształcić swoich dzieci, ale nawet
skazać je na poniewierkę i życiową przegraną, czyż nie warto spróbować zostać
przy swoim. Niech przynajmniej jedno z nich podejmie to ryzyko dla dobra reszty
rodziny i spróbuje utrzymać gospodarkę. Niech ją przejmie później to pierwsze
wykształcone za jego pieniądze,które skończy jakiś wydział rolniczy. Powoli
małymi krokami rodzina wybije się na niezależność ekonomiczną. Czy twój wujek
wraz z dziećmi nie spodziewa się przypadkiem za dużo na raz i to... za darmo?
-
Gość: Piotrus
14.06.01, 19:40
zarchiwizowany
Gość portalu: Zbych napisał(a):
> Gość portalu: piotrus napisał(a):
>
> > Jak to dobrze ze cos co sie kiedys komus zabralo ,
> > mozna temu komus znowu sprzedac.Jak to sie nazywa?...
>
> Zdajesz się zapominać, kolego, że my nigdy nie ostrzylismy sobie zębów na ziemi
> e
> nad Łabą. Nigdy tez nie próbowalismy tworzyć nawet 1-dniowych (nie mówiąc np. o
> 5-
> letnich) podwalin pod III Rzeczypospolitą po Ren.
>
> Zbych, dotąd 'Zbyszko', nie mylić ze 'zbyszko'
>
Masz racje ,kradziez po Odre mozna jakos tlumaczyc.Ale az po Rhein!
Nawet dla Polakow(ktorzy nie grzesza Skromnoscia )to bylo by za duzo!
A tak powaznie ,na jakiej podstawie twierdzisz,ze moj Post
ma cos wspolnego z Niemcami(Elbe,Rhein),moze masz wyrzuty Sumienia,
i na kazdy Post reagujesz tak nerwowo?A moze to poprostu moja Osoba?
-
Gość: Zbych
15.06.01, 00:38
zarchiwizowany
Jesli słabo znasz historię, to sprawy miały się, jak następuje:
1. 990 - Polska Mieszka I w obecnych granicach nie licząc ziem Prusów na
Wschodzie
2. ok. XV w. - wstępny rozbiór Polski: przejęcie piastowskiego Śląska przez
Cesarstwo Rzymskie Narodu (a jakże) Niemieckiego
3. 1772 - pierwszy rozbiór Polski z udziałem Niemiec
4. 1793 - drugi rozbiór Polski z udziałem Niemiec
5. 1795 - trzeci rozbiór Polski z udziałem Niemiec - praktycznie całe nasze
obecne terytorium znalazło się w rękach tego zawsze lgnącego do nas kraju
6. 1807 - Napoleon dał Niemcom łupnia i powstało Księstwo Warszawskie w
granicach, które kto wie, czy satysfakcjonowałyby dzisiejszych Niemców - oddają
ziemie z II zaboru
7. 1812 - Napoleon dostał łupnia i powstało Królestwo Polskie zależne od Rosji
tak jak PRL od ZSRR (nadal być może w granicach satysfakcjonujących Niemców -
zajmują na powrót częsć ziem II zaboru)
8. 1914 - Niemcy wszczynają i przegrywają I wojnę swiatową
9. 1918 - odzyskanie przez Polskę ziem zabranych przez Niemcy w zaborach ( w
tym tylko częsci z zaboru wstępnego)
10. 1939 - Niemcy zaczynają II wojnę swiatową i zagarniają całe terytorium
Polski na 5 lat, a nie - jak sądzą - na 1000
11. 1945 - Niemcy dostają łupnia od Ruskich, a my odzyskujemy swoje ziemie
utracone w wyniku wszystkich wczesniejszych pokojowych poczynań naszego
zachodniego, przyjaznego nam partnera;
tak się składa, że nowe granice pasują jak ulał do wyjsciowego Państwa
Piastowskiego (nie licząc Łużyc i Milska, no i Prus Wschodnich). W zamian
Ruskie pozwalają sobie zatrzymać wszystko to, co zagarnęli w III rozbiorze.
12. 2003 - Niemcy przyjmują nas do Unii (czytaj: Nowego Cesarstwa Europejskiego
Narodu - a jakże - Niemieckiego)
13. 2010 - początek wolnego handlu polską ziemią; Niemcy, w ciągu 12 kolejnych
lat, po których Cesarstwo się rozpada, odkupują od nas wszystkie niepotrzebne
nam terytoria o łącznej powierzchni 312683 km kwadratowych, biorąc je w 1000-
letnią dzierżawę (koszty zakupu okazują się być o przeszło połowę niższe niż
koszty zjednoczenia z NRD).
Trzynastka okazuje sie dla nas federalno-feralna ... Po dalszych 44 latach
Polacy wymierają, dokładnie w 11 wieków od daty chrztu Polski, a Niemcy - nie
rozmnażając się - zchodzą dzięki temu z gęstoscią zaludnienia z 230 do 123
Niemców na km kwadratowy (i to nie licząc Alzacji, Czech i Lotaryngii).
Czy taki scenariusz ci pasuje, kolego?...
Bardziej jednak interesuje mnie pytanie, jak uzasadnisz mój zachodni
przyjacielu te wszystkie kradzieże dokonywane na przestrzeni naszej historii
przez Niemcy na (w zamierzeniach i nie tylko) 1000-lecia ?
Odpowiesz zapewne:
No, teraz my są już dobre Niemce. My już nie kradniemy. My za wszystko płacimy.
Płacimy nawet za pracę przymusową (i myslimy sobie: "Musiała im dobrze służyć,
skoro do tej pory tak wielu z nich jeszcze zipie.")*
Ba, płacimy nawet za to wszystko, co - jakże niesłusznie - zabrano nam biednym,
tylko dlatego że przegralismy jakąs tam wojnę, którą licho wie kto i po co
zaczął i w której Bóg jeden wie z czyjej winy zginęło 55 mln ludzi, 35 mln
zostało rannych, a w całej Europie praktycznie nie znajdzie się takiej rodziny,
która nie ucierpiałaby w jej wynikuj. W samej Polsce zabilismy raptem 6
milionów ludzi. Pewnie to wszystko ich wina. W końcu to oni pierwsi prosili nas
o wybaczenie.
I o co oni krzyczą, może o te 38% ich majątku narodowego, które puscilismy im z
dymem? (Więcej sprzedali nam za fenigi przez ostatnich 10 lat. Resztę też
chętnie kupimy...)
I co, nadal mój przyjacielu uważasz, że tu ktos komus cos ukradł, lub miał taki
zamiar?...
*[Gdyby to ode mnie zależało, nie wziąłbym od was ani f
-
mike102
15.06.01, 15:17
zarchiwizowany
A wez odpowiedz historie z punktu widzenia Ukrainy i Bialorusi. Tez bedzie
ciekawie. Tylko wszedzie zamiast Niemcy wstaw Lachy.
Juz dzis Litwini drza ze strachu bo wkrotce po wstapieniu do Unii Polacy
zamierzyaa wykupic Wilenszczyzne i wszystkie litewskie firmy. Doprowadza je do
upadku co da pole ekspansji polskim firmom a Litwinow zepchnie do roli parobkow.
Druga czesc planu to odbudowa odwiecznej koncepcji "od morza do morza". Tym razem
obiektem ataku ekonomicznego bedzie Ukraina. Juz dzis po cichu wciagana w orbite
polskich interesow (sprawa gazociagu, zachecanie do UE i NATO, sklocanie z
Rosja). Potezne choc dzialajace dyskretnie ziomkowstwa - roznego rodzaju zwiazki
Lwowiakow i Kresowiakow - posiadaja zgromadzone gigantyczne sumy na tajnych
kontach. Dodatkowo istnieja specjalne agenty i fundusze zwiazane bezposrednio z
budzetem panstwa polskiego. Atak przebiegnie w dwoch fazach:
1) pomoc w wejsciu do UE
2) zasypanie Ukrainy procesami o zwrot nieruchomosci i odszkodowania oraz
blyskawiczny wykup ziemi i firm (scenariusz zblizony do litewskiego jednak do
realizacji potrzebny bedzie udzial "przechrzczonych" Ukraincow - tych na pewno
nie zabraknie)
W ten oto sposob bedzie mozna jezdzic na wakacje nad Morze Czarne nie wyjezdzajac
z Polski. Lwow i Wilno na zawsze Polskie - te tesknote ma w sercu kazde dziecko!
-
Gość: Piotrus
15.06.01, 17:23
zarchiwizowany
Gość portalu: Zbych napisał(a):
> Jesli słabo znasz historię, to sprawy miały się, jak następuje:
>
> 1. 990 - Polska Mieszka I w obecnych granicach nie licząc ziem Prusów na
> Wschodzie
>
> 2. ok. XV w. - wstępny rozbiór Polski: przejęcie piastowskiego Śląska przez
> Cesarstwo Rzymskie Narodu (a jakże) Niemieckiego
>
> 3. 1772 - pierwszy rozbiór Polski z udziałem Niemiec
>
> 4. 1793 - drugi rozbiór Polski z udziałem Niemiec
>
> 5. 1795 - trzeci rozbiór Polski z udziałem Niemiec - praktycznie całe nasze
> obecne terytorium znalazło się w rękach tego zawsze lgnącego do nas kraju
>
> 6. 1807 - Napoleon dał Niemcom łupnia i powstało Księstwo Warszawskie w
> granicach, które kto wie, czy satysfakcjonowałyby dzisiejszych Niemców - oddają
>
> ziemie z II zaboru
>
> 7. 1812 - Napoleon dostał łupnia i powstało Królestwo Polskie zależne od Rosji
> tak jak PRL od ZSRR (nadal być może w granicach satysfakcjonujących Niemców -
> zajmują na powrót częsć ziem II zaboru)
>
> 8. 1914 - Niemcy wszczynają i przegrywają I wojnę swiatową
>
> 9. 1918 - odzyskanie przez Polskę ziem zabranych przez Niemcy w zaborach ( w
> tym tylko częsci z zaboru wstępnego)
>
> 10. 1939 - Niemcy zaczynają II wojnę swiatową i zagarniają całe terytorium
> Polski na 5 lat, a nie - jak sądzą - na 1000
>
> 11. 1945 - Niemcy dostają łupnia od Ruskich, a my odzyskujemy swoje ziemie
> utracone w wyniku wszystkich wczesniejszych pokojowych poczynań naszego
> zachodniego, przyjaznego nam partnera;
> tak się składa, że nowe granice pasują jak ulał do wyjsciowego Państwa
> Piastowskiego (nie licząc Łużyc i Milska, no i Prus Wschodnich). W zamian
> Ruskie pozwalają sobie zatrzymać wszystko to, co zagarnęli w III rozbiorze.
>
> 12. 2003 - Niemcy przyjmują nas do Unii (czytaj: Nowego Cesarstwa Europejskiego
>
> Narodu - a jakże - Niemieckiego)
>
> 13. 2010 - początek wolnego handlu polską ziemią; Niemcy, w ciągu 12 kolejnych
> lat, po których Cesarstwo się rozpada, odkupują od nas wszystkie niepotrzebne
> nam terytoria o łącznej powierzchni 312683 km kwadratowych, biorąc je w 1000-
> letnią dzierżawę (koszty zakupu okazują się być o przeszło połowę niższe niż
> koszty zjednoczenia z NRD).
> Trzynastka okazuje sie dla nas federalno-feralna ... Po dalszych 44 latach
> Polacy wymierają, dokładnie w 11 wieków od daty chrztu Polski, a Niemcy - nie
> rozmnażając się - zchodzą dzięki temu z gęstoscią zaludnienia z 230 do 123
> Niemców na km kwadratowy (i to nie licząc Alzacji, Czech i Lotaryngii).
>
> Czy taki scenariusz ci pasuje, kolego?...
> Bardziej jednak interesuje mnie pytanie, jak uzasadnisz mój zachodni
> przyjacielu te wszystkie kradzieże dokonywane na przestrzeni naszej historii
> przez Niemcy na (w zamierzeniach i nie tylko) 1000-lecia ?
>
> Odpowiesz zapewne:
> No, teraz my są już dobre Niemce. My już nie kradniemy. My za wszystko płacimy.
>
> Płacimy nawet za pracę przymusową (i myslimy sobie: "Musiała im dobrze służyć,
> skoro do tej pory tak wielu z nich jeszcze zipie.")*
>
> Ba, płacimy nawet za to wszystko, co - jakże niesłusznie - zabrano nam biednym,
>
> tylko dlatego że przegralismy jakąs tam wojnę, którą licho wie kto i po co
> za
-
Gość: Mike
15.06.01, 19:39
zarchiwizowany
Gość portalu: Zbych napisał(a):
> Wiesz, Mike, ja nie twierdzę, że twojemu wujkowi łatwo się gospodaruje nawet na
> tych 24 ha. Nie twierdzę też, że musi on już dziś zacząć zarabiać 4 tys.
miesięcznie. To, o czym mówię,to tyle,że chcąc utrzymać rodzinę będzie on musiał
zarobić taką mniej więcej kwotę przyłączeniu się do Unii !!!
To bardzo schorowany starszy czlowiek, ktory potrzebuje piniedzy TERAZ! Ktory nie
ma czym zaplacic za akademiki swoich synow DZIS! Ktory nie moze przeprowadzic
remontu swojego domu bo NIE MOZE DYSPONOWAC SWOJA WLASNOSCIA! Ty mozesz sprzedac
swoje mienie (np. auto) komu chcesz - Ukraincowi, czy Niemcowi bez roznicy. Czemu
innym odmawiasz tego prawa. Ten czlowiek nie moze przejsc na rente (ktora w jego
stanie mu sie bezwzglednie nalezy) dopoki ma gospodarstwo a jedyna droga jest
oddanie go za bezcen do AWRSP.
A tak swoja droga, jak slucham takich miastowych ideologow (sam sobie koncz
akademie rolnicza, a moim kozynom pozwol zostac elektronikiem i historykiem) to
mi sie przypomina towarzysz Wieslaw - narodowy w formie i socjalistyczny w
tresci - wielcy mi "obroncy polskosci". Szkoda ze "bronice" cudzymi rekami i
rachunki za te ideologie sa wystawiane nie wam. Wielka szkoda...
-
Gość: molder
16.06.01, 00:34
zarchiwizowany
byc moze wizyta w rezerwacie indian w ameryce pomogla by ci zrozumiec co znaczy
wlasnosc ziemi. 200 lat temu ten caly kontynent nalezal do nich.
-
Gość: molder
16.06.01, 00:42
zarchiwizowany
skad na to wziacsc pieniadze jesli sie nie myle spory % bankow w Polsce jest
juz obcych rekach i bedzie sie to zwiekszac? a jak z przemyslem? ile gazet o
zasiegu krajowym jest w polskich rekach?
-
Gość: Zbych
16.06.01, 18:57
zarchiwizowany
Gość portalu: Mike napisał(a):
>
> To bardzo schorowany starszy czlowiek, ktory potrzebuje piniedzy TERAZ! Ktory n
> ie
> ma czym zaplacic za akademiki swoich synow DZIS! Ktory nie moze przeprowadzic
> remontu swojego domu bo NIE MOZE DYSPONOWAC SWOJA WLASNOSCIA! Ty mozesz sprzeda
> c
> swoje mienie (np. auto) komu chcesz - Ukraincowi, czy Niemcowi bez roznicy. Cze
> mu
> innym odmawiasz tego prawa. Ten czlowiek nie moze przejsc na rente (ktora w jeg
> o
> stanie mu sie bezwzglednie nalezy) dopoki ma gospodarstwo a jedyna droga jest
> oddanie go za bezcen do AWRSP.
>
> A tak swoja droga, jak slucham takich miastowych ideologow (sam sobie koncz
> akademie rolnicza, a moim kozynom pozwol zostac elektronikiem i historykiem) to
>
> mi sie przypomina towarzysz Wieslaw - narodowy w formie i socjalistyczny w
> tresci - wielcy mi "obroncy polskosci". Szkoda ze "bronice" cudzymi rekami i
> rachunki za te ideologie sa wystawiane nie wam. Wielka szkoda...
>
W sytuacji, którą opisujesz, przestaję się dziwic twojemu wujkowi. Uważam, że
powinien on mieć prawo sprzedać swoją ziemię za godziwe, jak na nasz rynek
pieniądze, o których mówisz. Jednak to Agencja powinna wyłożyć te 4000,-zł/ha
zamiast tych nędznych groszy, które proponuje. Jesli na razie brakuje pieniedzy w
budzecie dla wszystkich chetnych do sprzedaży ziemi, na początek powinna być
brana pod uwagę sytuacja takich własnie rodzin. Powinno się wywierać odpowiednie
naciski na Agencję w tym wzgledzie. Wszystko to chyba jednak utopia.
Ostatnio nawet Ruskie z wielkimi bojami w Dumie przegłosowali wolny obrót ziemią.
Chyba poddam sprawę, której byłem takim zagorzałym orędownikiem, bo nie widzę
sensownego wyjscia z impasu, do którego to prowadzi, przy naszej aktualnej
polityce w stosunku do rolnictwa.
Pozdrowienia i ... dzięki
-
Gość: antyanty
16.06.01, 21:48
zarchiwizowany
Naiwnych nie sieja.
Jak osiagniemy odpowiedni poziom rozwoju, moga sobie Niemcy czy inni kupowac
ziemie.
Czy chcecie, zeby nasza ojczyzne koncerny zagraniczne przejely za garsc
blyskotek, jak to sie zdarzylo np.Indianom i Palestynczykom?
-
Gość: Mike
18.06.01, 09:50
zarchiwizowany
Gość portalu: molder napisał(a):
> byc moze wizyta w rezerwacie indian w ameryce pomogla by ci zrozumiec co znaczy
> wlasnosc ziemi. 200 lat temu ten caly kontynent nalezal do nich.
Szkoda ze nie urodziles sie w chlopskiej rodzinie, wtedy moze bys zrozumial jak
trudny jest awans cywilizacyjny szczegolnie jak sie nie moze dysponowac swoja
wlasnoscia. Chcesz bronic swojej odeologii - prosze bardzo ale za to plac sam.
Proponuje by tacy jak Ty - "wielcy patrioci" zaczeli placic rolnikom chcacym
sprzedac ziemie konkurencyjne ceny do Niemcow i Holendrow. Piszesz sie na to?
-
Gość: molder
19.06.01, 00:50
zarchiwizowany
Mike
proboje ci wytlumaczyc jakie beda konsekwencje wyprzedazy polski a nie nawracac
na patriotyzm. polska potrzebna jest chyba tylko polakom. W koncu nie musi
istniec. nie istniala przez jakis czas i tez ludzie jakos zyli byc moze jako
obywatele drugiej kategorii.
wsciekasz sie na swiat w ktorym zyjesz. to nie moja wina czy sienkiewicza ze
jest tak czy inaczej. zycie niestety nie jest sprawiedliwe. Ktos rodzi sie w US
ktos w polsce a ktos inny w sudanie. Sam zastanow sie dlaczego w kraju gdzie
prawie 40 milionow je cos codziennie rolnikom nie powodzi sie. Mozna do
pewnego stopnie to zmienic. A jak cie w polsce wszystko irytuje to wyjedz z
polski. Jesli trafisz do bogatego kraju to nawet na dole drabiny spolecznej
nawet jako obywatelowi 2 kategorii bedzie ci sie zylo lepiej niz w polsce bo
taki jest juz uklad (chyba nie wierzesz ze w polsce wkrotce standard zycia
bedzie podobny jak np. w szwajcarii). A s.p. towrzysza Wieslawa zostaw w
spokoju twoj wujek przezyl Wiecha razem z gospodarstwem dopiero wolny rynek go
dobil
-
Gość: Zbych
19.06.01, 09:33
zarchiwizowany
Uważam, że bardzo dobrze stawiasz sprawę. Skoro ktoś daje ci 4000zł/ha, to ta
ziemia jest tyle warta i tyle powinieneś oczekiwać za nią na wewnętrznym rynku.
Uważam, że cena jest godziwa (na nasze warunki) i gdybym nosił się z zamiarem
kupna ziemi w celach produkcyjnych, nie uważałbym jej w żadnym razie za
wygórowaną.
Dowcip polega na tym, że nasze państwo w osobie Agencji Antyrolnej prowadzi
taką samą politykę w stosunku do rolnictwa, jak w stosunku do przemysłu.
Najpierw doprowadza je do bankructwa (ty oddajesz ją za 300 zł/ha, czyli za
darmo lub raczej za kopa w d...), a potem sprzedaje po cenie złomu (lub
nieużytków) każdemu chętnemu, który kupi to za grosze, byle tylko wykonać 'plan
prywatyzacyjny'(czytaj: doraźnego łatania dziur w budżecie). I nie jest ważne,
że rolnictwo mamy prywatne. Oni poszukają inwestorów 'strategicznych', tzn.
takich, którzy wykupią całe latyfundia i będą tu 'intensyfikować' produkcję na
wzór brytyjski.
Uważam też, że na dziś moglibyśmy zrobic tyle, że należałoby znieść
ograniczenia w handlu ziemią dla Polonii z podwójnym obywatelstwem (przy
warunku nieodsprzedawania jej innym obcokrajowcom). Mogłoby to znacznie
unormować rynek w tym względzie. Tylko obawiam się, że nadal może być tak, że
dotychczasowi właściciele zobaczą psińco, a zyski z pośrednictwa przejmie
Agencja Antyrolna.
-
Gość: Mike
19.06.01, 11:30
zarchiwizowany
No widze ze nie bardzo kleisz.
Ludzie ze wsi moga sobie (a juz na pewno nastepnemu pokoleniu) zapewnic lepsza
przyszlosc. Nie pozwalaja im na to wlasnie "narodowi" ideolodzy. Tak, tak.
Wlasnie debilne przepisy powoduja ze ich majatek jest warty jakies 8 % tego co
moga za niego dostac. Ale dobra. Zalozmy ze masz mieszkanie. Od dzis wymyslam
przepis ze mozesz je sprzedac nie za cene rynkowa np. 150.000 tylko za 12.000.
Jestes happy?
A pamietaj - zyjemy tu i teraz. I nie uwazam zeby chore pomysly paru poslow i
wielbicieli "Dziennika Polskiego" mialy zamykac szanse na lepsze zycie i awans
30% spoleczenstwa. Chcesz ogladac rezerwaty - zapraszam w koszalinskie.
Zobaczysz rezerwaty stworzone przez Polakow dla Polakow.
A ja sie nie wsciekam na rzeczywistosc - mi sie zyje swietnie (zarabiam wiecej
niz prezydent RP). Na dokladke pomieszkalem w USA, RFN i Holandii i widze
sprawy z pewnej perspektywy. Obrona ziemi to glupota. Hiszpanie opylili 1/3
Majorki Angolom i Niemcom, i co? - wyspa kwitnie a ludzie swietnie zarabiaja.
Niemcy i Holendrzy, ktorzy chcieli kopowac ziemie w Zachodniopomorskim
(zapewniam Cie ze wielu chetnych nie ma bo juz NRD jest traktowane jak dzicz i
tysiace hektarow leza odlogiem) chcieli inwestowac w gospodarstwa - tzn. dac
prace i placic podatki. Ale nie! Lepsze bezrobocie, biedne gminy i ugory - byle
polskie.
Moja opinia - "zero" lat ochrony ziemi w zamian za "zero" lat ochrony rynku
pracy UE dla Polakow. Kogo obchodzi przyszlosc i pomyslonsc Polski musi sie ze
mna zgodzic.
-
Gość: molder
19.06.01, 13:26
zarchiwizowany
Mike
Jak masz tyle forsy i konczysz akademie rolnicza to kup od wuja gospodarstwo
mnie tez sie zupelnie zyje dobrze. relatywnie moze gorzej niz tobie bo robie
mniej niz prezytent US ale nie narzekam.
ja tu juz zostane bo bo w swiecie zamieszkalym przez ludzi myslacych podobnie jak
ty czulbym bym sie obco.
-
Gość: Mike
19.06.01, 15:33
zarchiwizowany
Gość portalu: molder napisał(a):
> skad na to wziacsc pieniadze jesli sie nie myle spory % bankow w Polsce jest
> juz obcych rekach i bedzie sie to zwiekszac? a jak z przemyslem? ile gazet o
> zasiegu krajowym jest w polskich rekach?
Molder, dzieciaku, ten tekst o Litwie i Ukrainie to satyra.
Narodowe firmy to dzis rzadkosc (i nazwijmy to od razu - wynaturzenie, im ich w
danym kraju wiecej tym krajowi blizej do idealow Lenina).
Ot chociazby Opel nalezy do GM a Mazda do Forda. RollsRoyce do VW a D2 Telekom do
Vodafone. No i co? Ani Niemcy ani Japonczy ani Angole nie dostaja z tego powodu
swira bo kapital nie ma narodowosci. Firmy nie naleza do krajow tylko do
akcjonariuszy i moze sie okazac ze np. PBK nalezy do austriackiego CreditAntaldt,
ktory nalezy do np. niemieckiego Sparkasse, ktorego glownym akcjonariuszem niech
bedzie Citi, w ktorym udzialy ma 150 mln akcjonariuszy ze 100 krajow. A wiec do
kogo nalezy PBK???
-
Gość: Mike
19.06.01, 15:40
zarchiwizowany
Gość portalu: molder napisał(a):
> Mike
> Jak masz tyle forsy i konczysz akademie rolnicza to kup od wuja gospodarstwo
Skad Ci przyszlo do glowy ze koncze akademie rolnicza? Studia skonczylem dawno
temu i pracuje w branzy nie zwiazanej z rolnictwem.
Zreszta problem jest globalny a gospodarstw od wszystkich rolnikow nie kupie.
> mnie tez sie zupelnie zyje dobrze. relatywnie moze gorzej niz tobie bo robie
> mniej niz prezytent US ale nie narzekam.
To sie ciesze ze Ci sie dobrze zyje. Pewnie nie jestes rolnikiem?
Ogolnie wygladasz mi na nastolatka. Ja troche swiata poznasz (mieszkasz w USA?
wiec moze jak Cie zaczna wpuszczac do pubow ), to troche otrzezwiejesz. Bo
widzisz, latwo dawac madre rady i snuc ideologiczne debaty. Tylko za tym
wszystkim stoja zywi ludzie, ktorych zycie przecieka przez palce. Ile jeszcze
maja czekac az bedzie lepiej? Ostatnio slysza ze "lepiej" to juz bylo...
> ja tu juz zostane bo bo w swiecie zamieszkalym przez ludzi myslacych podobnie j
> ak ty czulbym bym sie obco.
Rzeczywiscie mam straszne poglady - zeby ludzie mogli dysponowac swoja
wlasnoscia, zeby sie mogli wyrwac z biedy, wyksztalcic dzieci i awansowac
spolecznie. Zgroza!!! Jestem nienormalny!!!
Na Greenpoincie mysli sie inaczej?
Powiem Ci w jakim kraju bedziesz sie czul swietnie - Korea Pln. i Kuba. Pelny
izolacjonizm, chlopi przywiazani do ziemi jak psy do bud, zakaz obrotu gruntami
rolnymi, no i kupa fajowej ideologii typu - nasi sasiedzi (Korea Pld. albo USA)
tylko na nasz czychaja i jedynym ich celem jest nas wykonczyc. Mozesz sie tez
teleportowac do CCCP - tam byloby Ci jak w raju.
-
Gość: Zbych
20.06.01, 15:58
zarchiwizowany
Jednak wycofuję się z tej swojej deklaracji, która świadczy jedynie o chwilowej
słabości.
Pomiędzy Ruskimi i Niemcami leży jeszcze szmat ziemi do nabycia dla tych
ostatnich. Ruskim, podobnie jak Litwinom - łatwo jest się na to zdecydować.
Jak to juz w innym m-cu stwierdziłem, nie mam zamiaru stawać na drodze do
szczęścia rolnika,
który zbankrutował na wsi. Czasy przywiązania chłopa do ziemi skończyły sie już
w 1864. Wolna droga.
Uważam jednak, że nie wolno nam łączyć interesu stanu państwa jedynie z
interesem tej grupy rolników, którzy nie potrafią wyżyć z uprawianej lub nie
przez siebie ziemi.
Przemawia do mnie fakt, że nawet PSL, który reprezentuje interesy polskiej wsi,
przedkłada tu interes całej zbiorowości ponad interes tej grupy.
Jeśli w wyniku poczynań Agencji cena ziemi jest taka, a nie inna, tzn. dla nas
Polaków ma na dziś taką, a nie inną wartość rynkową na naszym rynku
wewnętrznym. I tylko to się liczy.
Zadaniem naszym jest generalnie uzdrowić sytuację w rolnictwie, a nie pozbyć
się kłopotu na zawsze, razem z samym rolnictwem.
Problem grupy rolników, o którym mowa, to wiejski odpowiednik problemu
bezrobotnych w mieście. Nie zniknie on w wyniku prostego przetasowania tych
grup.
-
Gość: Mike
20.06.01, 17:26
zarchiwizowany
Gość portalu: Zbych napisał(a):
>
> Uważam jednak, że nie wolno nam łączyć interesu stanu państwa jedynie z
> interesem tej grupy rolników, którzy nie potrafią wyżyć z uprawianej lub nie
> przez siebie ziemi.
Rolnicwo w istniejacej obecnie w Polsce formi nie moze byc oplacalne. Przy
naszych warunkach klimatycznach (u nas nie mozna np. uprawiac winorosli) minimum
to 50 ha (ponizej nie ma mowy o oplacalnosci zakupu maszyn). W Kieleckim i na
Podkarpaciu gospodarstwa maja po 5 ha. Jak maja z nich wyzyc Ci ludzie?
Nie chodzi o jakas nieznaczna grupe ludzi. W Polsce na wsi mieszka 30 %
spoleczenstwa. W nowoczesnych panstwach 3-5 %. W jaki sposob 25 % ludzi ma sie
przeniesc do miast jesli nie moga dysponowac dowolnie swoim majatkiem.
> Przemawia do mnie fakt, że nawet PSL, który reprezentuje interesy polskiej wsi,
> przedkłada tu interes całej zbiorowości ponad interes tej grupy.
Dla PSLu zacofane, rozdrobnione rolnictwo to byc albo nie byc. Jesli zacznie sie
migracja do miasta ta partia straci swoich wyborcow (licznych dzis i
niewyksztalconych - czyli latwo poddajacych sie manipulacji). W nowoczesnych
panstwach takie ezotyczne partie nie istnieja.
> Jeśli w wyniku poczynań Agencji cena ziemi jest taka, a nie inna, tzn. dla nas
> Polaków ma na dziś taką, a nie inną wartość rynkową na naszym rynku
> wewnętrznym. I tylko to się liczy.
To nie poczynania AWRSP ale sztuczne przepisy. Mozna np. dzis wprowadzic 200 %
cla na samochody i VW Golf bedzie kosztowal 150 tys. zl. Tylko czy to jest jego
rzeczywista cena?
> Zadaniem naszym jest generalnie uzdrowić sytuację w rolnictwie, a nie pozbyć
> się kłopotu na zawsze, razem z samym rolnictwem.
Poniewaz nie ma najmniejszych widokow na zmiany nalezy jak najszybciej rozluznic
przepisy dotyczace handlu ziemia. Ludzie wowczas beda mogli w pelni i
samodzielnie decydowac o swoim losie. Dzis mozliwosci decyzyjnych praktycznie
brak.
> Problem grupy rolników, o którym mowa, to wiejski odpowiednik problemu
> bezrobotnych w mieście. Nie zniknie on w wyniku prostego przetasowania tych
> grup.
Ta "grupa" liczy 13 milionow ludzi.
Na koniec zastanawia mnie zawsze dlaczego "obroncy polskiej ziemi" rozdzieraja
koszule jak Niemiec bodz Holender chce kupic gospodarstwo i uprawiac ziemie w
Polsce natomiast zupelnie im nie przeszkadza ze gangsterzy z Pruszkowa i Pomorza
kupuja setki hektarow od Sopotu po Swinoujscie jedynie w celu prania brudnych
pieniedzy i przyszlej spekulacji. Czy to dlatego ze to oni maja polskie paszporty
w kieszeni?
-
Gość: molder
21.06.01, 05:17
zarchiwizowany
Mike
Niedawno wrocilem z Kuby. Kuba to biedny kraj ale chlopow przykutych do ziemi
lancuchami nie widzialem. Ludziom zyje sie tam relatywnie lepiej niz np. Peru
lub Boliwii. Bieda to pojecie wzgledne. Znajomi z Wenezueli opowiadaji mi ze
raz ich sluzaca nie przyszla do pracy bo deszcz splukal jej dom zbudowany z
kartonu i puszek. Ona tez zostawila wioche dla miasta. To wszystko wzgledne
zalezy od punktu odniesienia.
W przyszlym roku planuje odwiedzic kumpla w Chinach to i moze o Koree zahacze.
Chlopow na lancuchach nie spodziewam sie tam tez zobaczyc tylko biede a biedy
pelno w swiecie bez porownania gorszej niz tej w jak to nazywasz “rezerwacie
koszalinskim”. Do Sovietow jak wiesz pojechac juz nie moge.
To prawda ze w US cudoziemiec moze kupic ziemi. Ale to nie gwarantuje mu prawa
pobytu. Zawsze istnieje mozliwosc wykopania go. Wiec zawsze jest taka mozliwosc
ze cos masz ale nie mozesz tam mieszkac
Wiekszosc tej cudoziemskiej ziemi (moze jakies 3-5% dokladne dane mozesz
sprawdzic na necie , kazda rzadowa agencja ma website) to domy. Wykup tu nie
grozi bo kto tu kupi ziemie przy tych cenach nie obywalele wietnamu czy san
marino Z pewnoscia Indianom ziemi sie nie zwroci
Moze upraszczam ale koncept jest prosty, 1 hektar musi dac X dolarow. Zawsze
placsz podatki wiec ziemia musi produkowac. Nawet tak wielka gospodarka jak
amerykanska zabespiecza sie jendnak jesli budujesz fabryke to bedziesz
produkowal, jak bedziesz produkowal to musi twoja produkcja miec tyle I tyle %
komponentow produkowanych lokalnie aby dac zatrudnienie lokalnym a nie np.
Japonczykom.
Polskiej gospodarki z amerykanska nie ma sensu porownywac. To co mialo wartosc
juz chyba zostalo sprzedane. Zostala ziemia. Jak sobie wyobrazasz 25-30% z 40
milonow nagle sprzedaje I idzie do miasta? Ceny ziemi w miastach pojda w gore,
30% ludzi bedzie bez roboty w I tak gospodarczo chorej Polsce. Podatki pojda do
gory na utrzymanie 30% bezrobotnych. Z 100 000 uchodzcow w Yugo nie mozna bylo
sobie dac rady a ty mowiszo moze 10 milionach ludzi. Marzenia o studiach dla
dzieci pozostana marzeniami.
Tak ze jesli cena ziemi na ktorej produkuje sie jedzenie dla 40 milionow jest
niska to znaczy ze cos w gospodarce jest chore I tu nalezaloby szukac
rozwiazan. W EU produkcja jedzenia jest subsydiowana posrednio czy tez nie. Czy
tak samo jest w Polsce? Chyba nie.
A moze sa inne rozwiazania. Nawet tu w Ameryce istnieje cos co jest amerykanska
odmiana spoldzielni rolniczej. Bylem kiedys na poludniu US. Tam do
szesdziesiatych lat nie bylo pradu na wsi i przyslowiowe psy dupami szczekaly.
Dzis po latach farmerzy zrzeszeni w spoldzielniach za pomoca pozyczek rzadowych
nie tylko ciagle maja farmy ale sa wlascicielami elektrowni. To prawda ze to
inny wymiar ale nikt nia sprzedawal ziemi. Potrzeba bylo troche wyobrazni.
Podobnych przykladow jest wiele. Trzeba tylko szukac.
Wiem ze zyje sie dzis I tutaj ale jutro ma poczatek w dzisiaj.
I jeszcze raz . Polska potrzebna jest tylko Polakom. Jak sami sie nie
zatroszczycie o siebie to nikt tego za was nie zrobi.
-
Gość: PIOTR
21.06.01, 11:43
zarchiwizowany
NISKA CENA ZIEMI W POLSCE WYNIKA Z NIEOPŁACALNÓŚCI PRODUKCJI ROLNEJ TYLKO
DLATEGO , ŻE KUPUJEMY WYSOKO DOTOWANĄ I ZCHEMIZOWANĄ ŻYWNOŚĆ EUROPEJSKĄ .NA
ZACHODZIE CENĘ ZIEMI WYZNACZA W DUŻYM STOPNIU WIELKOŚĆ DOPŁAT .ZAKUP NASZEJ
ZIEMI DLA OBCOKRAJOWCÓW BĘDZIE OPŁACALNY JEŻELI BĘDĄ ONI MOGLI PRZY POMOCY
NAWOZÓW WYCISNĄĆ WIĘCEJ Z ZIEMI NIŻ POLSKI ROLNIK LUB GDY BĘDZIE MOŻNA NA NIEJ
SPEKULACYJNIE ZAROBIĆ.BIORĄC POD UWAGĘ ,ŻE ZWIĘKSZENIE PRODUKCJI ROLNEJ W
POLSCE NIE JEST NA RĘKĘ ROLNIKOM ZA BUGIEM I ZRUJNUJE BUDŻET UNI NALEŻY SIĘ
SPODZIEWAC , ŻE DOPÓKI UNI NIE ZMIENI POLITYKI DOPŁAT CENA ZIEMI W POLSCE
BĘDZIE NISKA LUB CO GORSZE ZOSTANIE ONA WYKUPIONA PRZEZ FARMERÓW Z UNI ,KTÓRZY
WYPRĄ NASZYCH ROLNIKÓW I TO ONI BĘDĄ OTRZYMYWAĆ DOPŁATY DO PRODUKCJI W ZAMIAN
ZA ZLIKWIDOWANIE CZĘŚCI PRODUKCJI U SIEBIE I BILANS PRODUKCJI BĘDZIE TEN SAM ,A
MY STRACIMY I ZIEMIĘ I PIENKIĄDZE. WNIOSEK JEST TYLKO JEDEN ALBO ROZDAĆ ZIEMIĘ
ROLNIKOM I OTWORZYĆ ODRAZU GRANICE NA HANDEL ZIEMIĄ (GŁUPI POMYSŁ BO WSZYSTKO
SPRZEDADZĄ ZA BEZCEN I PRZEJEDZĄ ) LUB OGRANICZYĆ DOSTĘP DO ZIEMI AŻ UNIA
PRZESTANIE DOPŁACAĆ DO PRODUKCJI , BO INACZEJ PÓJDZIEMY NA DNO
-
Gość: Zbych
22.06.01, 10:13
zarchiwizowany
To prawda. Takie działki wolno kupować w polsce obcokrajowcom (Polonii(?)).
Ceny takie osiągają działki na podkarpaciu. Większe są o wile tańsze.
Przypuszczam, że - paradoksalnie (a znam nasze Państwo na tyle, żeby uwierzyć w
takie paradoksy) za 8 ha można zapłacić mniej.
Gdzie twój wujek ma te 24 ha. Może dla wielu bedzie to korzytna lokalizacja.
Spróbuj opisać sprawę na tym Forum. Może ktoś z Forumian będzie zainteresowany.
Niech wujek wyprzedaje swoje gospodarstwo po 1ha zainteresowanym Polakom - po 4
tys./ha. Chciał Niemiec, zechcą i inni. Trudno o lepszą reklamę. Może wykupią
to sąsiedzi, którzy będą chcieli zwiększyć areał do opłacalnego poziomu, o
którym mówisz. 1 ha wystarczy na 2 miesiące jakiego takiego życia z utrzymaniem
dzieci na studiach (wystarczy tego na 4 lata). A później wezmą wujka pod własne
skrzydła, gdy już dzięki wykształceniu urządzą się w mieście.
Co do mafii. Możesz mieć rację, chociaż interes niepewny i obliczony na długi
termin.
Dlatego właśnie apeluję do wszystkich rozsądnie nastawionych Polaków. Kiedyś
będzie was stać na postawienie domku w górach, na pogórzu lub nad jeziorem, ale
wszystkie działki będą już niemieckie. Kupujcie je już dzisiaj, gdy są o niebo
tańsze i ... w ogóle jeszcze są do nabycia.
-
Gość: ika
26.06.01, 00:00
zarchiwizowany
Przestań wierzyć w cuda a weż się do roboty.
-
Gość: Fred
26.06.01, 00:00
zarchiwizowany
Ostatnie zdanie najbardziej trafne !Przejedz sie koles po skansenach post
pegeerowskich.Kto to zagospodaruje? Knajpy pełne,jedyny temat Big
Brather,ogólna niemoc i apatia.
-
Gość: grzech
26.06.01, 00:00
zarchiwizowany
przeczytajcie to co napisał PIOTR i wszystko jasne.
-
Gość: Zbych
26.06.01, 00:00
zarchiwizowany
Gość portalu: Czytelni napisał(a):
> We Francji do tej pory cudzoziemcy nie mogą kupować ziemi pomimo, że w UE jest
> od wielu lat.
To bzdura, Francuzi plują sobie na brodę, bo właśnie z tego powodu cała Alzacja i
Lotaryngia przestały być już francuskie.
Własnie dlatego powinnismy walczyc minimum o te 18 lat - w pełni to popieram.
SLD to wisi. Zachęcam wszystkich socjalistów - oddajcie swoje głosy na
socjalistyczną PSL - pozostanie ona w koalicji z SLD w zamian za interesującą ich
politykę pod adresem wsi, a jeszcze tylko PSL-lowi na tej naszej ziemi zależy.
-
Gość: ala
26.06.01, 00:00
zarchiwizowany
50 lat gospodarka oparta była na KAPITALE niejakiego Marksa.Moze potrzebny jej
normalny kapitał.Cena ziemi jest wypadkową popytu i ilości pieniędzy na jej
zagospodarowanie.W Polsce brak jednego i drugiego.Ekonomia jest nauką ścisłą
tak jak matematyka czy fizyka,dlatego przestańcie,mieszać dobre chęci z prawami
gospodarki.Problem nie polega na tym czy sprzedawać ziemie cudzoziemcą,tylko na
tym czy ziemia ta będzie zagospodarowywana zgodnie z interesem narodowym.A tak
na marginesie nie mylmy incydentalnych przypadków z Drang nach Osten.Pryszczata
panna Mania długo myślała czy stracić cnotę z Garry Cooperem,tylko nie
pomyślała czy on ma na to ochotę
-
Gość: Czytelni
26.06.01, 00:00
zarchiwizowany
Czesi już dzisiaj mają pretensję do swojego rządu, że ustalili w negocjajcjach
z UE zbyt krótki okres przejściowy obrotu ziemią cudzoziemcą - bo tylko 8 lat.
We Francji do tej pory cudzoziemcy nie mogą kupować ziemi pomimo, że w UE jest
od wielu lat. Ziemia ma nie tylko wartość materialną. Dlatego musimy
wynegocjować z UE przynajmniej tak długi okres przejciowy obrotu ziemią z
cudzoziemcami, dopóki nie wyrównają się nasze poziomy zarobkowania, a więc
egzystencji. Polacy jak dzieci, najpierw bestrosko doprowadzają do utraty
tożsamosci narodowej, by następnie ogranizować powstania wyzwoleńcze. Już to
przerabialiśmy i ciągle jesteśmy głupi. Pozdrawiam.
-
Gość: Lechu
27.06.01, 00:00
zarchiwizowany
Obaj opowiadacie brednie.
We Francji cudzoziemcy moga kupowac ziemie. W Szwajcarii na pewno mniej.
Zbych, skad wziales te brednie? Byles kiedys w Alzacji albo Lotaryngii? Nie
kompromituj sie. Proponuje wycieczke, bo jak wiadomo: podroze ksztalca.
Szczegolnie "prawdziwi patrioci" powinni duzo jezdzic.
-
Gość: Esther
27.06.01, 12:51
zarchiwizowany
Chory wydaje mi sie ten caly cyrk ze "sprzedawac czy nie sprzedawac". Dalej
patrzymy, podobnie jak nasi sasiedzi Rosjanie, w kategoriach "ziemi", i uwazamy
ze dopoki ziemia bedzie polska i w posiadaniu Polakow to nasza tozsamosc
narodowa nie dozna uszczerbku.
Niestety zachod raczej jest tutaj odrobine przed nami, bo juz dawno nikt nie
patrzy na "zdobycz" pod wzgledem posiadanego terytorium, (tak jak ROsja ktora
wykazala sie wysylajac wojska do Czeczeni).
Po co, skoro lepiej jest zainwestowac w to co sie oplaca, czyli zdolnych i
inteligentnych specjalistow, ktorzy chetnie opuszczaja patriotyczna Polske i
przyjezdzaja np tutaj do Anglii czy do Stanow aby pracowac za porzadne
pieniadze.
My tymczasem bijmy sie o ziemie - nie zauwazylam aby Niemcy zdazyli wykupic
ziemie w Portugaii czy Grecji, tylko dla tego ze jest tania. Sporo Norwegow
kupuje domki na wybrzezach Hiszpanii - lokalni ciesza sie ze maja wieksze zyski.
Dlaczego Polacy patrza na wszystko w kategoriach "wykorzystuja nas", "chca nas
wykupic"?
Moze warto zastanowic sie co wazniejszego tracimy i przestac wiazac tozsamosc
narodowa z kawalkiem ogrodka?
-
Gość: Zbych
27.06.01, 13:47
zarchiwizowany
[UNIA EUROPEJSKA - INFORMACJE >
Niemieccy wypędzeni i rozszerzenie Unii Europejskiej - anr (26-06-01 18:51)"]:
"Związek Wypędzonych (BdV) domaga się, aby rządy Piętnastki uwzględniły
roszczenia niemieckich wypędzonych w rokowaniach z kandydatami do UE, zwłaszcza
z Polską, Czechami i Słowenią.
Z apelem w tej sprawie szefowa BdV Erika Steinbach zwróciła się do szefów
państw i rządów UE tuż przed szczytem w Göteborgu. Do tej pory - jak
powiedziała we wtorek w Berlinie - tylko Wielka Brytania, Irlandia i Austria
odpowiedziały, że zajmą się tą sprawą. Reszta nie odpowiedziała. Steinbach żąda
w szczególności, aby Polska uchyliła ustawy z 28 lutego i 6 maja 1945 r. oraz z
3 stycznia i 8 marca 1946 r. sankcjonujące wysiedlenie i wywłaszczenie Niemców.
Dopóki ustawy te obowiązują, Parlament Europejski nie powinien ratyfikować
traktatu o przystąpieniu Polski do UE - uważa BdV. Steinbach domaga się też,
aby wypędzeni byli wyłączeni z ewentualnych okresów przejściowych
uniemożliwiających obywatelom "starej" UE nabywanie ziemi i osiedlanie się w
nowych krajach UE. - Byłby to ciąg dalszy naruszenia praw człowieka, jakim
poddani byli ci ludzie już w przeszłości - twierdzi szefowa wypędzonych.
Przytaczam, bo może ci to umknęło, Esther.
-
Gość: Esther
27.06.01, 14:27
zarchiwizowany
Ale nie widze za bardzo co to ma wspolnego z moja wypowiedzia - ja uwazam ze
grozniejszy dla naszego kraju jest ciagly wyjazd talentow niz sprzedarz ziemi
obcokrajowcom.
Co do tekstu ktory przytoczyles, mozna rowniez polemizowac czy Polacy
wysiedleni ze Wschodu maja prawo domagac sie czegokolwiek.
Sprawa wysiedlonych Niemcow jest tematem na inna dyskusje i nie uwazam ze mozna
na ten temat jednoznacznie sie wypowiadac.
Nie rozumiem jedynie tej fobii strachu przed Niemcami wykupujacymi ziemie w
Polsce, predzej obawiajmy sie Amerykanow ktorzy kontroluja znacznie wiecej.
I czego sie obawiamy? tego ze facet wybuduje dom? Ze otworzy firme? Zamiast
panikowac lepiej uszczelnic prawo aby nie bylo sytuacji gdzie na przyklad firma
kupuje ziemie tanio po to aby wywalac tam smieci i odpady. Ale do tego firma
wcale nie musi by niemiecka. Robia to nasze rodzime patriotyczne firmy.
Wiec podaj mi jakies konkretne argumenty, poza strachem i obawa przed naglym
nalotem na tania polska ziemie. I prosze o przyklad gdzie to juz wczesniej
mialo miejsce. No chyba ze Polska jest jakos szczegolnie uprzywilejowana pod
wzgledem bycia wykorzystywana przez innych.
-
Gość: Zbych
27.06.01, 14:38
zarchiwizowany
"Moze warto zastanowic sie co wazniejszego tracimy i przestac wiazac tozsamosc
narodowa z kawalkiem ogrodka? "
Czy ty tego nie rozumiesz Esther, że od wieków cała Polska jest dla Niemców nie
więcej niż kawałkiem ogródka?
-
Gość: Esther
27.06.01, 18:36
zarchiwizowany
Rozumiem twoje podejscie i obawy, ale powiedz mi na jakiej podstawie uwazasz ze
Niemcy sa az tak napaleni na Polska ziemie? Czy chodzi tu o wrzesien 39, ceny
ziemi etc?
-
Gość: Esther
27.06.01, 18:47
zarchiwizowany
Gość portalu: Zbych napisał(a):
> Czy ty tego nie rozumiesz Esther, że od wieków cała Polska jest dla Niemców nie
>
> więcej niż kawałkiem ogródka?
>
Nie, nie widze tego w ten sposob. Widze raczej slaba Polske zajeta wewnetrznymi
walkami o wladze, ktora przez interesy pojedynczych ludzi doprowadzila do
sytuacji gdzie rozbiory mogly miec miejsce. Polske ktora jedynie w sytuacjach
krytycznych potrafila zebrac sie i cos zrobic, po to by za chwile wrocic do
porzedniego marazmu, kumoterstwa i korupcji.
Czym od wiekow jest Polska dla Niemcow? Czym od wiekow jest Francja dla Anglikow
i odwrotnie? I co to znaczy? Czy to ze Polska byla jedna z wielu ofiar napasci
hitlerowskiej znaczy ze na podstawie tego mamy sterowac nasza gospodarka w takim
a nie innym kierunku? CO w takim razie ze stosunkiem Rosji do Polski przez
ostatnie stulecia?
Historia sie powtarza ale raczej powinna sluzyc jako lekcja postepu a nie
zacofania i strachu. Polska sama sobie szkodzi i prowokuje pewne sytuacje przez
to jak rzadzi sie od wewnatrz i jak bardzo ukazuje slabosc i brak jednosci w
grupie rzadzacej.
-
Gość: Mike
27.06.01, 19:58
zarchiwizowany
Gość portalu: Zbych napisał(a):
> Czy ty tego nie rozumiesz Esther, że od wieków cała Polska jest dla Niemców nie
> więcej niż kawałkiem ogródka?
Zbych poczytaj historie Niemiec. Miedzy XIII a polowa XIX wieku Niemcy nie
istnieli jako panstwo. Przez caly ten okres byli przedmiotem a nie podmiotem
polityki miedzynarodowej.
Polska miala problemy z ZAKONEM krzyzackim, ktory sobie sama sprowadzila i ktory
glownie zatrudnial najemnikow roznej masci (od Niemcow i Holendrow, przez
Pomorzan az po Czechow). I to raczej kiepsko swiadczy o Polsce ze paru zakonnikow
tak jej zalazilo za skore.
Kolejny epizod - rozbiory. Dokonane m.in. przez PRUSY. Nie zapominajmy jednak ze
niewiele wczesniej Polacy sobie sami wybierali na krolow Saksonczykow, a w chwili
rozbiorow Krolestwo Bawarii wstawilo sie za Polska. I jeszcze mala uwaga.
Etniczni Prusowie nie sa rasa germanska.
Niemcy powstaja dopiero za Bismarcka i jedyny prawdziwy problem z tym narodem
miala Polska w latach 1939-1945 (jak zreszta polowa cywilizowanego swiata).
Problem to mieli: Litwini, Bialorusini i Ukraincy, ktorzy byli niczym wiecej jak
obiektem chorej, 500-letniej rywalizacji miedzy Polska a Rosja. Co oni maja
powiedziec? To ich kraje byly traktowane jak ogrodek...
Radze siegnac do literatury wydanej po 1989r. Badz jeszcze lepiej do
zagranicznej. Bo jak widze komunistyczna propaganda pozostawila trwaly slad w
swiadomosci...
-
Gość: Zbych
27.06.01, 21:14
zarchiwizowany
Chodzi o czywiscie o rok 45, a nie 39.
A ceny stanowia zwykle zaproszenie - rownie dobrze moznaby powiedziec -
chodzcie do nas i wezcie sobie nasze ziemie za darmo.
Wiesz Esther, podziwiam cie jako mocna kobiete (tak antycypuje na podstawie
twoich postow twoja postawe zyciowa) z pozycji raczej słabego faceta, ktorych
tak nie cierpisz.
Z obrazem silnej osobowosci kloci mi sie jednak brak wyobrazni typowy dla wielu
Forumian.
A przynajmniej zamykanie oczu na wszelkie niewygodne okolicznosci - niewygodne
dla wlasnego swiatopogladu i... spokoju. Przynajmniej sprobuj wyobrazic sobie,
co bedzie, jesli twoj młodzienczy entuzjazm zderzy się z rzeczywistoscia, ktora
dotknela chociazby Koree Południowa.
Moze dla ciebie osobiscie nie bedzie to mialo wiekszego znaczenia, bo doskonale
wpiszesz sie w te 20% naszej nacji, ktora dobrze urzadzi sie gdzies w nowej
Europie, ale ... juz nie u siebie. Twoje korzenie przepadna, a reszta tego
narodu - jego prawo do szczesliwego bytu na miare tejze europejskosci, ktorej
tak holdujesz - razem z nimi.
Piszesz:
" Nie, nie widze tego w ten sposob. Widze raczej slaba
Polske zajeta wewnetrznymi
walkami o wladze, ktora przez interesy pojedynczych
ludzi doprowadzila do
sytuacji gdzie rozbiory mogly miec miejsce. Polske
ktora jedynie w sytuacjach
krytycznych potrafila zebrac sie i cos zrobic, po to by
za chwile wrocic do
porzedniego marazmu, kumoterstwa i korupcji. "
Widze to, niestety, w bardzo podobny sposob. I to wlasnie budzi moje obawy.
Uwazam, ze obecnie mamy wlasnie do czynienia z najbardziej krytyczna sytuacja w
naszych 1000-letnich dziejach. Bo, dla mnie, Esther, stoimy wlasnie w obliczu
kolejnego - tym razem juz nieodwracalnego - rozbioru. Czy naprawde nie
dostrzegasz analogii z koncem XVIII wieku? Wszystko to, o czym piszesz... a
czego istotnej czesci do siebie nawet na chwile nie dopuszczasz...
Przypominasz mi nasza minister ds. prywatyzacji... ona tez - pelna zawodowych
kompetencji - nawet przez chwile nie zastanawia sie nad tym, ze wpycha ogon
weza naszej gospodarki miedzy jego szczeki.
Piszesz:
" Czym od wiekow jest Polska dla Niemcow? Czym od wiekow
jest Francja dla Anglikow
i odwrotnie? I co to znaczy? Czy to ze Polska byla
jedna z wielu ofiar napasci
hitlerowskiej znaczy ze na podstawie tego mamy sterowac
nasza gospodarka w takim
a nie innym kierunku?"
Polska dla Niemcow od wiekow jest postrzegana jako potencjalny zer [ 'z' kropka
na poczatku slowa] i lup ['l' z kreska na ukos] i to sie wcale nie zmienilo.
Francja dla Anglii, Niemcy dla Francji - to sa rownorzedni partnerzy, wiec nie
dziw, ze nie do wzajemnych zaborow im. Ale nadal musza walczyc o swoje
wykorzystujac ten swoj rownowagowy potencjal. Nieprzypadkowo zarowno Anglia jak
i Francja maja sie na bacznosci przed niemieckimi propozycjami federacyjnymi.
Wiedza, ze skonczyloby sie to tym, co ja nazywam 'Z(jedno)niemczona Europa'.
Tak, Esther, jesli mialoby sie to tak skonczyc, wole sobie darować cale to
swoje przywiazanie do idei Europy (ba - swiata) bez granic, ktore mi towarzyszy
od wczesnego dziecinstwa. Dla mnie bedzie to osobisty dramat - bede jednak
zmuszony glosowac przeciwko wejsciu, jesli Niemcy nie zgodza sie przynajmniej
na nasze obecne warunki w tym wzgledzie. Bede tez do tego twardo nawolywal.
Ja tylko chce, zebysmy sie bronili, Esther. Resztka instynktu samozachowawczego
kaze kolejnym naszym 'samym glavnym' ministrom od
-
Gość: Zbych
27.06.01, 22:09
zarchiwizowany
Mike, jaki ty masz interes w tym, zeby mieszać Prusów z Prusakami, poza 24 ha
swojego wujka?
Bo twoim zdaniem to zapewne Prusowie wzięli udział w 'epizodzie' rozbiorów
Polski, a nie Prusacy?
Cesarstwem rzymskim do XVII w. władali zapewne potomkowie Nerona i Kaliguli?
Śląsk i Pomorze nigdy zas nie dostały sie w orbitę ich wpływów w okresie
rozbicia dzielnicowego?
A może sądzisz, że zabór pruski, to jedyna częsć Polski, która uległa
ponownemu zjednoczeniu z dawną słowiańską macierzą? Królestwo Pruskie zas to
nowa nazwa Korony Polskiej, która równie chętnie jak my dzisiaj do Z(jedno)
niemczonej Europy, została łaskawie przyjęta na łono Cesarstwa Niemieckiego?
Z jakich podręczników ty uczyłes się historii? Bo na pewno nie z tych wydanych
w Polsce po 1989 roku.
Przyznaj się Mike, że ty już liczysz marki za te 24 ha i być może paręnascie
innych, które masz nadzieję zbyć ze sporym zyskiem, po upływie 7-letniego
epizodu okresu przejsciowego.
-
Gość: Lechu
27.06.01, 22:36
zarchiwizowany
Zbych, nadszedl czas dla takich ludzi, jak Ty.
Zbierz ludzi, kupcie bron, pocalujcie zony, matki i dziatki.
Proponuje pozegnanie zbiorowe w rodzaju wejscia do kosciola w "Hubalu". Lzy
plyna, Boze cos Polske...NIe rzucim ziemi, etc.
Czas do lasu. Sluzba nie druzba. Przyjedz mammo na przysiege, Tak Wam dopomoz
Bog, okresleni wrogowie, okresleni przyjaciele. Amen i w konie!
-
esther
28.06.01, 09:27
zarchiwizowany
Nie dziele ludzi na slabych i silnych, tak samo jak nie dziele ryzyka na male i
duze, z prostej przyczyny ze wszystko inaczej wyglada w zaleznosci od sytuacji
i punktu widzenia.
Przyznaje ze masz troche inny poglad na te sprawe niz ja, i w pewnym sensie
podziwiam cie za twoj patriotyzm, a wlasciwie za ten szczegolny rodzaj
patriotyzmu. I nie moge oprzec sie mysleniu ze tak jak ten wlasnie patriotyzm
sprawil ze w obliczu zagrozenia Polacy zebrali sie jak jeden maz, poza
wyjatkami, i walczyli o wolna ojczyzne, tak ci sami patrioci przez swoje
zaslepienie, i krotkowzrocznosc, doprowadzali te ojczyzne do kolejnego upadku.
Silny kraj nie powstaje dzieki patriotom, a raczej dzieki tym ktorzy potrafia
zaakceptowac fakt, ze aby cos zyskac, trzeba czasem cos stracic.
Martwisz sie o polskie korzenie, wierz mi, jesli sa wystarczajaco silne, zadna
integracja z UE ich nie zniszczy.
Polska razem z tymi obawami przed cudzozemcami czy Niemcami jeszcze bardziej
wyolbrzymia swoje slabosci, zywiac chetnie sluchajacych Polakow historiami o
Niemieckim apetycie na polska ziemie.
Nie rozumiem tego myslenia - myslenia o stratach zamiast o zyskach, myslenia z
punktu widzenia ofiary.
Piszesz o Anglikach i Francuzach jako o rywalach o rownowaznych silach.
Dlaczego Polska nie moze byc takim partnerem? Bo Polska zbiera sie do dziela
wtedy kiedy trzeba wywalic obcego z naszej ziemi, po czym ziemia dalej lezy jak
lezala i malo kogo obchodzi ze nikt nic z nia nie robi. Lepsze to niz obcy, bo
przeciez polskie, nasze. A co do specjalistow opuszczajacych nasz kraj, to
najlepiej przyczepic im etykietke zdrajcow i nie-patiotow.Niestety silnego
kraju nie buduje sie na kompleksach i strachu ani zamykaniu granic, a raczej na
zaakceptowaniu faktu ze oprocz tego ze cos stracimy, mozemy zyskac cos wiecej.
Twoj mail jest rzeczywiscie zapalczywy - przypomina mi sie czas kiedy
mieszkalam w Japonii, w rodzinie bardzo anyamerykanskiej, ktorej ich niechec do
amerykanow nie przeszkadzala w wynajmowaniu im paru mieszkan i sciaganiu z nich
duzych pieniedzy.Podobalo mi sie to, ze oddzielili emocje, niechec i kompleksy
od pracy, ktora dawala im zysk. No i mimo tego raczej ich korzenie nie doznaly
uszczerbku, Japonczycy sa narodem wyjatkowo przywiazanym do swoich korzeni. Ale
buduja je troche inaczej niz my.
Pozdrawiam cie, Zbych
-
Gość: Zbych
28.06.01, 09:51
zarchiwizowany
esther napisała:
> Dlaczego Polska nie moze byc takim partnerem? Bo Polska zbiera sie do dziela
> wtedy kiedy trzeba wywalic obcego z naszej ziemi, po czym ziemia dalej lezy
jak
> lezala i malo kogo obchodzi ze nikt nic z nia nie robi. Lepsze to niz obcy, bo
> przeciez polskie, nasze.
Bo Polska jest po prostu srednio 10 x biedniejsza od tamtych krajow. Przeciez
wiesz, ze wlasnie dlatego nie oplaca sie tu pracowac. My tak na powaznie
rozwijamy sie jako wolny kraj dopiero 10 lat.
Ziemia stoi odlogiem, bo ci biedni Polacy zachlysneli sie dobrami sprowadzanymi z
Zachodu i wola kupic gorsze, ale lepiej zapakowane, niz wlasne - zdrowsze.
Sprawa lezy w mentalnosci Polakow i ich niedoswiadczeniu i naiwnosci co do regul
rynkowych. potrzeba nam jeszcze 10-20 lat, aby to sie zmienilo i aby ludzie
poczuli sie gospodarzami we wlasnym kraju i zaczeli pracowac p.w. na swoj, a nie
Europy rachunek.
>A co do specjalistow opuszczajacych nasz kraj, to
> najlepiej przyczepic im etykietke zdrajcow i nie-patiotow.
A prosilem, zebys nie brala tego do siebie.
Pozdrawiam cie,
Zbych
-
Gość: Mike
28.06.01, 09:55
zarchiwizowany
Gość portalu: Zbych napisał(a):
> Mike, jaki ty masz interes w tym, zeby mieszać Prusów
z Prusakami,
Etniczna ludnosc zamieszkujaca Prusy to Prusowie - to
wlasnie ich chrystianizowal sw. Wojciech z tragicznym
dla siebie skutkiem.
> Cesarstwem rzymskim do XVII w. władali zapewne
potomkowie Nerona i Kaliguli?
Niemcy do czasow Bismarcka nie przedstawiali w Europie
liczacej sie sily politycznej (np. porownywalnej z
Francja lub Anglia).
> Śląsk i Pomorze nigdy zas nie dostały sie w orbitę ich
wpływów w okresie rozbicia dzielnicowego?
To swiadczy o slabosci Polski. Zreszta wszystkie miasta
polskie byly zasiedlane przez Niemcow (niech swiadczy o
tym ilosc niemieckich slow np. przez rzemieslnikow),
lokowane na prawie magdeburskim, a taki jeden wstretny
Szkop wyrzezbil Oltarz Mariacki (powinno sie to spalic
bo zbrukane niemiecka reka).
Ale jak Polacy robili cyrki z Iwanami Samozwancami na
Kremlu to bylo OK.
A co moga powiedziec Ukraincy skoro ich ziemie az po
Zaporoze i Morze Czarne dostaly sie w orbite polskich
wplywow?
Na rozbiory Polacy tez bardzo intensywnie pracowali
demontujac wlasne panstwo.
> A może sądzisz, że zabór pruski, to jedyna częsć
Polski, która uległa
> ponownemu zjednoczeniu z dawną słowiańską macierzą?
Królestwo Pruskie zas to
> nowa nazwa Korony Polskiej, która równie chętnie jak
my dzisiaj do Z(jedno)
> niemczonej Europy, została łaskawie przyjęta na łono
Cesarstwa Niemieckiego?
Ten fragment jest tak absurdalny ze az zabawny.
Dlaczego dla Ciebie Prusy = Niemcy?
> Z jakich podręczników ty uczyłes się historii? Bo na
pewno nie z tych wydanych
> w Polsce po 1989 roku.
> Przyznaj się Mike, że ty już liczysz marki za te 24 ha
i być może paręnascie
> innych, które masz nadzieję zbyć ze sporym zyskiem, po
upływie 7-letniego
> epizodu okresu przejsciowego.
Tak, tak. A z takich jak Ty chce zrobic parobkow, ops
przepraszam - to akurat byla polska specjalnosc na
Litwie, Bialorusi i Ukrainie.
Podoba mi sie Twoja mentalnosc - 100 % Kali. Jak my
napadlismy, zagarnialismy, wynarodawialismy, gnebilismy
to dobrze. Jak nam dali pare razy po dupe to juz bardzo
zle.
-
Gość: Zbych
28.06.01, 09:56
zarchiwizowany
Wiem, wiem ... uważasz, że to tylko ksenofobia.
Oby się okazało, że to ty miałeś rację, nie ja :-!
-
Gość: Zbych
28.06.01, 10:05
zarchiwizowany
Odpowiem tylko na to ostatnie:
we wspólczesnym swiecie obowiazuje moralnosc Kalego, czy ci sie to podoba, czy
nie. Przeniesiona zostala na plaszczyzne uzaleznienia ekonomicznego:
Jesli my uzalezniamy, to dobrze. Jesli nas uzalezniaja, to zle. Licza sie tylko
z silnymi.
Jesli na użytek zewnętrzny postrzegasz sprawy inaczej, to zapewne masz
podstawy, zeby sadzic, iż w przyszlej Europie to ja będę parobkiem u ciebie, a
nie my obaj u jakiegoś bauera.
P.S. Udziel mi łaskawie lekcji historii: Jakiej narodowosci były twoim zdaniem
warstwy panujące w Prusach ?
-
Gość: Mike
28.06.01, 11:03
zarchiwizowany
> P.S. Udziel mi łaskawie lekcji historii: Jakiej narodowosci były twoim zdaniem
> warstwy panujące w Prusach ?
OK. Pod warunkiem ze odpowiesz jakiej narodowosci byl cesarz Otton III.
-
Gość: Esther
28.06.01, 11:44
zarchiwizowany
Gość portalu: Zbych napisał(a):
>
> >A co do specjalistow opuszczajacych nasz kraj, to
> > najlepiej przyczepic im etykietke zdrajcow i nie-patiotow.
>
> A prosilem, zebys nie brala tego do siebie.
>
Czyli to jednak miales mnie na mysli:)) Ja piszac to zdanie nie myslalam o sobie
bo specjalista jeszcze nie jestem.
Esther
>
-
Gość: molder
28.06.01, 12:39
zarchiwizowany
oczywiscie ze to satyra nawet gdyby tak nie byla to i tak w polsce nikt nie
mial by na to grosza.
Angole Nemcy i Japonczycy nie musza sie tym przejmowac bo bo wlasnosc obca w
tych krajach nie przekracza chyba 4%. polski z niemcami czy japonia nie ma
sensu porownywac w tym aspekcie. to zypelnie inny wymiar
-
Gość: molder
28.06.01, 12:55
zarchiwizowany
http://www.infoplease.com/ce6/people/A0837072.html
sugerujesz ze byl grekiem?
-
Gość: molder
28.06.01, 13:06
zarchiwizowany
moze masz racje ze to wszystko bzdury, moze trzeba bylo wszystkim podpisac
volksliste
-
Gość: Kathall
28.06.01, 14:10
zarchiwizowany
Mala uwaga praktyczna.
Ekonomia nie jest jest nauka matematyczna a spoleczna, i co do tego wiekszosc
systemow klasyfikacyjnych jest zgodna. Mowimy oczywiscie o Ekonomi w ujeciu
ogolnym
-
Gość: kathall
28.06.01, 14:34
zarchiwizowany
Bo nasza zywnosc to wcale, a wcale nie jest schemizowana, jak to zgrabnie
ujales.
Wiesz jak wyglada zywnosc nieschemizowana ?
wez my na przyklad jablka, "nieschemizowane" byly by:
1) 2 razy drozsze (vide zdrowa zywnosc)
2) nieco wieksze od orzeczow wloskich i pomarszczone jak rodzynki
-
Gość: kathall
28.06.01, 15:18
zarchiwizowany
Klocicie sie o ta ziemie nasza polska, zapominajac o jednym fakcie. Dzisiaj
obcokrajowiec ktory zechce kupic polska ziemie nie ma z tym wiekszych problemow
wystarczy wynajac dobrego prawnika ktory cala sprawe za niego zalatwi, takze
wszystkie te wasze zakazy i okresy probne psu na bude.
Juz dzisiaj moge z cala odpowiedzialnoscia stwierdzic ze obcokrajowcy moga
ziemie nasza ukochana kupowac ile kto chce, czyli zgodnie z logika "prawdziwych
patriotow" ta wiadomosc powinna byc napisana po niemiecku. Pozadrawiam
wszystkich w miare trzezwo myslacych
-
Gość: Mike
28.06.01, 16:00
zarchiwizowany
Gość portalu: kathall napisał(a):
> Klocicie sie o ta ziemie nasza polska, zapominajac o
jednym fakcie. Dzisiaj
> obcokrajowiec ktory zechce kupic polska ziemie nie ma
z tym wiekszych problemow
> wystarczy wynajac dobrego prawnika ktory cala sprawe
za niego zalatwi, takze
> wszystkie te wasze zakazy i okresy probne psu na bude.
> Juz dzisiaj moge z cala odpowiedzialnoscia stwierdzic
ze obcokrajowcy moga
> ziemie nasza ukochana kupowac ile kto chce, czyli
zgodnie z logika "prawdziwych
> patriotow" ta wiadomosc powinna byc napisana po
niemiecku. Pozadrawiam
> wszystkich w miare trzezwo myslacych
Trafiles w sedno. Jesli chodzi o nabywanie spekulacyjnie
to nie ma roznicy czy kupuje Niemiec, Amerykanin,
Hiszpan czy Polak. Jak sie robi biznes to sie patrzy na
zysk a nie na patriotyzm i sluzy sie fortunie a nie
narodowi. Pieniadz narodowosci nie ma.
Za to przepisy sztucznie zanizaja cene ziemi w Polsce co
daje taki efekt ze np. pewien pan z Holandii kupil sobie
2000 ha za psie pieniadze (oczywiscie na "slupa").
Inny przyklad: slynny parlamentarzysta jest juz
posiadaczem polowy Wolina (zdarzaly mu sie transakcje z
AWRSP po 1 <jeden> zl za hektar). Na pewno robi to w
obronie polskiej ziemi przed germanskimi hordami. Ale
dzieki Bogu to Polak, ma polski paszport wiec wszystko
git.
-
Gość: molder
28.06.01, 21:30
zarchiwizowany
to prawda ze kapital nie ma narodowosci ale ludzie
ktorzy go uzywaja maja.
-
Gość: Lechita
29.06.01, 00:05
zarchiwizowany
Gość portalu: Esther napisał(a):
> Ale nie widze za bardzo co to ma wspolnego z moja wypowiedzia - ja uwazam ze
> grozniejszy dla naszego kraju jest ciagly wyjazd talentow niz sprzedarz ziemi
> obcokrajowcom.
Jestes GLUPIA. Specjalistow mozna zawsze wyszkolic NOWYCH. Po to chyba sa
uniwersytety i uczelnie. Nowi specjalisci pojawiaja sie na rynku co roku. Ziemii
nowej nam nie przybedzie chyba ze najedziemy na Ukraine i Bialorus.
> Nie rozumiem jedynie tej fobii strachu przed Niemcami wykupujacymi ziemie w
> Polsce, predzej obawiajmy sie Amerykanow ktorzy kontroluja znacznie wiecej.
TYSIAC LAT historii i doswiadczeni z Niemcami robi swoje. Te 1000, 99% to zle
doswiaczenia.
> I czego sie obawiamy? tego ze facet wybuduje dom? Ze otworzy firme? Zamiast
> panikowac lepiej uszczelnic prawo aby nie bylo sytuacji gdzie na przyklad firma
>
> kupuje ziemie tanio po to aby wywalac tam smieci i odpady.
Czego? Tego ze facet wykupi pare hektarow chyba nikogo nie martwi. Ale tak nie
bedzie. Niemcy wykupia setki a nawet tysiace hektarow. Ci Polacy ktorzy beda
nagle mieszkac na ziemi niemieckiej legalnie sie wyrzuci. Wykupia tez ziemie w
miastach, robiac o samo z mieszkancami kamienic i blokow.
Ale do tego firma
> wcale nie musi by niemiecka. Robia to nasze rodzime patriotyczne firmy.
> Wiec podaj mi jakies konkretne argumenty, poza strachem i obawa przed naglym
> nalotem na tania polska ziemie. I prosze o przyklad gdzie to juz wczesniej
> mialo miejsce. No chyba ze Polska jest jakos szczegolnie uprzywilejowana pod
> wzgledem bycia wykorzystywana przez innych.
A nie jest? Unie NIE MA ziemi! A jak ma to jest strasznie droga. Polska ma bardzo
duzo ziemi. Kraj nie mniejszy niz Francja, a ziemia 10 lub 20 krotnie tansza.
Jesli niemcy wykupili BOAGTYM Francuzom Lotaryngie to co zrobia biednym Polakom?
Zachodnie pomorze, ziemia lubuska, dolny slask. Wszystko przejdzie w lapy szkopow.
-
Gość: Lechita
29.06.01, 00:18
zarchiwizowany
esther napisał(a):
> mieszkalam w Japonii, w rodzinie bardzo
anyamerykanskiej, ktorej ich niechec do
>
> amerykanow nie przeszkadzala w wynajmowaniu im paru
mieszkan i sciaganiu z nich
>
> duzych pieniedzy.Podobalo mi sie to, ze oddzielili
emocje, niechec i kompleksy
> od pracy, ktora dawala im zysk. No i mimo tego raczej
ich korzenie nie doznaly
> uszczerbku, Japonczycy sa narodem wyjatkowo
przywiazanym do swoich korzeni. Ale
>
> buduja je troche inaczej niz my.
> Pozdrawiam cie, Zbych
Jestes poprostu glupia ze szok kobieto. Wogole bo co
taki chamski smierdzzacy babsztyl bierze sie za
polityke? Do kuchni krowo bo w MORDE.
Japonczycy zbierali korzysci bo domu swojego nie
sprzedali. Gdyby sprzedali amerykanie by ich wyprosili z
tego domu. Fakt, ci japonczycy mogliby se kupic nowy
gdzies w Japonii. Ale powiedz mi gdzie Polacy kupia nowa
Polske jak niemcy nas wyprosza z tego kraju?
-
Gość: Lechita
29.06.01, 00:31
zarchiwizowany
Gość portalu: Mike napisał(a):
> Gość portalu: Zbych napisał(a):
>
> > Czy ty tego nie rozumiesz Esther, że od wieków cała Polska jest dla Niemcó
> w nie
> > więcej niż kawałkiem ogródka?
>
> Zbych poczytaj historie Niemiec. Miedzy XIII a polowa XIX wieku Niemcy nie
> istnieli jako panstwo. Przez caly ten okres byli przedmiotem a nie podmiotem
> polityki miedzynarodowej.
Uczyles sie KIEDYS historii?:)
> Polska miala problemy z ZAKONEM krzyzackim, ktory sobie sama sprowadzila i ktor
> y
> glownie zatrudnial najemnikow roznej masci (od Niemcow i Holendrow, przez
> Pomorzan az po Czechow). I to raczej kiepsko swiadczy o Polsce ze paru zakonnik
> ow
> tak jej zalazilo za skore.
Paru zakonnikow:) HAHAH. Zakon Krzyzacki byl wtedy jednym z najwiekszych poteg
Europy. Scisle wspolpracowali z niemcami, mieli poparcie papieskie. O ich
potefdze swiadczy fakt ze mieli najpotezniejsza armie sredniowiecza. Pod
Grunwaldem wystawili 26 tysieczna armie zaciezna, swietnie uzbrojona. Oczywiscie
samych braci zakonnych bylo tam nie duzo, i ze wiekszosc tej armii to niemcy,
francuzi, etc. Ale takie mieli poparcie w Europie.
>
> Kolejny epizod - rozbiory. Dokonane m.in. przez PRUSY. Nie zapominajmy jednak z
> e
> niewiele wczesniej Polacy sobie sami wybierali na krolow Saksonczykow, a w chwi
> li
> rozbiorow Krolestwo Bawarii wstawilo sie za Polska. I jeszcze mala uwaga.
> Etniczni Prusowie nie sa rasa germanska.
>
Etniczni Prusowie to rasa baltow. Bliscy litwinom i Estonczykom. Niestety
Krzyzacy wybili wszystkich Prusow. Prusy ktore rozbieraly Polske to juz niemcy.
> Niemcy powstaja dopiero za Bismarcka i jedyny prawdziwy problem z tym narodem
> miala Polska w latach 1939-1945
Glupoty twierdzisz palancie. Niemcy zjednoczone powstaly za Bismarcka. Ale przed
Bismarckiem nimieckie Prusy to jedna z poteg Europejskich.
(jak zreszta polowa cywilizowanego swiata).
>
> Problem to mieli: Litwini, Bialorusini i Ukraincy, ktorzy byli niczym wiecej ja
> k
> obiektem chorej, 500-letniej rywalizacji miedzy Polska a Rosja. Co oni maja
> powiedziec? To ich kraje byly traktowane jak ogrodek...
>
> Radze siegnac do literatury wydanej po 1989r. Badz jeszcze lepiej do
> zagranicznej. Bo jak widze komunistyczna propaganda pozostawila trwaly slad w
> swiadomosci...
A tobie radze siegnac po jakas kolwiek literature niedoczytany cwoku.
-
Gość: Lechita
29.06.01, 01:03
zarchiwizowany
Mowisz ze przed Bismarckiem Niemcy nie mieli zadnych wplywow w Europie a Prusy
to nie byli niemcy?:)
Slyszales kiedys o Niemickim Imperium? O Ottonach i Henrykach?
Slyszales kiedys o Habsburgach i Luksemburgach?
czytales o Krzyzakach i Braciach Krzyza?
Prusy?
Wiesz wogole kim byli Prusowie a kim Prusacy? To sa podstawowe informacje
kolego historyku. Prusowie tak jak Zydzi zgineli z rak niemieckich.
Kim byli Prusowie? Ze ztrony Britannici:
"In the 13th century, however, the Prussians were conquered and Christianized
by the German-speaking knights of the Teutonic Order, which had been awarded
Prussian lands by the Polish duke Conrad of Mazovia for help against Prussian
incursions. The Prussian countryside was subdued, castles were built for German
nobility, and many German peasants were settled there to farm the land. By the
middle of the 14th century, the majority of the inhabitants of Prussia were
German-speaking, though the Old Prussian language did not die out until the
17th century; by the 17th century the indigenous population was thoroughly
assimilated. "
Z Onet
"1235 Krzyżacy inkorporowali dobrzyńców, 1237 kawalerów mieczowych. 1249 pomimo
udanego powstania Prusowie zmuszeni zostali do podpisania układu z Krzyżakami.
Porozumienie podpisane w Kiszporku zobowiązywało Prusów do przyjęcia
chrześcijaństwa i złożenia przysięgi na wierność Zakonowi, w zamian mieli
uzyskać równe prawa z przybyszami niemieckimi. Pod panowaniem krzyżackim ulegli
całkowitej germanizacji."
Prusacy znikneli z mapy Europy. A podziekowac mozna Niemcom.
Kim byli Prusacy?
z www.britannica.com
The Teutonic Order's last grand master in Prussia, Albert of Hohenzollern,
became a Lutheran and, in 1525, secularized his fief, which he transformed into
a duchy for himself. Thenceforward until 1701 this territory (i.e., East
Prussia) was known as Ducal Prussia. When Albert's son and successor, Albert
Frederick, died sonless in 1618, the duchy passed to his eldest daughter's
husband, the Hohenzollern elector of Brandenburg, John Sigismund.
The union of Ducal Prussia with Brandenburg (q.v.) was fundamental to the rise
of the Hohenzollern monarchy to the rank of a great power in Europe. John
Sigismund's grandson Frederick William of Brandenburg, the Great Elector
(reigned 1640–88), by military intervention in the Swedish-Polish War of 1655–
60 and by diplomacy obtained the ending of Poland's suzerainty over Ducal
Prussia at the Peace of Oliva (1660). This made the Hohenzollerns sovereign
over Ducal Prussia, whereas Brandenburg and their other German territories were
still nominally parts of the Reich under the theoretical suzerainty of the Holy
Roman emperor. Frederick William was also able to set up a centralized
administration in Prussia and to wrest control of the duchy's financial
resources from the nobility.
The most significant achievement of the Great Elector's son Frederick (reigned
1688–1713) was to secure the royal dignity for himself as Frederick I, king in
Prussia, crowning himself at Königsberg (now Kaliningrad, Russia) on Jan. 18,
1701. Thereafter, the other Hohenzollern possessions, though theoretically
remaining within the German Reich and under the ultimate overlordship of the
Holy Roman emperor, soon came to be treated in practice rather as belonging to
the Prussian kingdom than as distinct from it.
Frederick I's son Frederick William I began his reign in 1713 shortly before
the conclusion of the Treaty of Utrecht, which assigned to him not only the so-
called Upper Quarter of Geldern on the Meuse River but al
-
esther
29.06.01, 09:12
zarchiwizowany
Przez takich zakompleksionych historykow jak Lechita zaczne sie podpisywac
nickiem rodzaju meskiego i mowic o sobie w osobie meskiej:))) Moze wtedy
przynajmniej pominie sie w dyskusji element "baby" a Lechita bedzie mogl spac
spokojnie ze gada jak z rownym?
-
esther
29.06.01, 09:17
zarchiwizowany
Hm, Mike, zostales "cwokiem" i "palantem", a ja "smierdzaca baba". Dyskusja
zaczyna przybierac akcenty bardzo gorace (uznaje ze to przez patriotyzm)ale
coraz mniej dyskusyjne.
-
Gość: Mike
29.06.01, 11:40
zarchiwizowany
Gość portalu: Lechita napisał(a):
> Mowisz ze przed Bismarckiem Niemcy nie mieli zadnych wplywow w Europie a Prusy
> to nie byli niemcy?:)
Wplywy byly slabe. Nieporownywalne z Francja, Anglia czy Hiszpania.
Nie mozna Prus utozsamiac z Niemcami (sami Niemcy uwazaja Prusakow za tepych
bucow). Niemcy to takze Saksonia (stamtad Polacy sami sobie wybierali krolow),
Nadrenia (najstarsza czesc w ktorej do dzis sa rzymskie zabytki), Bawaria
(Krolestwo Bawarii sprzeciwialo sie rozbiorom), Westfalia itp.
>
"1235 Krzyżacy inkorporowali dobrzyńców, 1237 kawalerów mieczowych. 1249 pomimo
udanego powstania Prusowie zmuszeni zostali do podpisania układu z Krzyżakami.
Porozumienie podpisane w Kiszporku zobowiązywało Prusów do przyjęcia
chrześcijaństwa i złożenia przysięgi na wierność Zakonowi, w zamian mieli
uzyskać równe prawa z przybyszami niemieckimi. Pod panowaniem krzyżackim ulegli
całkowitej germanizacji."
To ze zaczeli mowic po niemiecku nie zmienilo ich genetycznie. Pisalem
ze "etniczni Prusowie nie byli rasa germanska". Po germanizacji nia nie
zostali... (podobnie jak np. slowianie polabscy).
> Prusacy znikneli z mapy Europy. A podziekowac mozna Niemcom.
Raczej Zakonowi Kawalerow Najswietszej Marii Panny - sprowadzonemu przez Polakow.
I wracajac do tematu ziemi. Jesli juz obrona ziemi ma byc zabiezpieczeniem
niepodleglosci to spojrzmy na rok 1939. Polska ma swoje prawa, przepisy,
traktaty, sojusznikow - tony papierow i paragrafow i co? 1 wrzesnia mozna to bylo
wszystko o kant d... rozbic bo tyle byly warte w porownaniu z organizacja, potega
ekonomiczna i technologiczna.
Polska traci co roku kilkadziesiat tysiecy talentow. Jest to mlodziez wiejska,
ktora nie kontynuuje nauki. Zamrozenie 30 % ludzi na wsi na poziomie XIX wieku na
pewno nie sprzyja unowoczesnieniu kraju. Jedynym sposobem na migracje jest danie
tym ludziom mozliwosci uzyskania godziwej ceny za swoj majatek.
-
Gość: Mike
29.06.01, 12:31
zarchiwizowany
esther napisał(a):
> Hm, Mike, zostales "cwokiem" i "palantem", a
ja "smierdzaca baba". Dyskusja
> zaczyna przybierac akcenty bardzo gorace (uznaje ze to
przez patriotyzm)ale
> coraz mniej dyskusyjne.
Widocznie wiedza historyczna na poziomie "4 pancernych",
uproszczenia i dziwacze rozlozenie akcentow dziejowych
uczone swego czasu w PRL-owskiej podstawowce zrobily
swoje.
Najzabawniejsze jest, ze to co dzis pisza "narodowcy i
prawdziwi patrioci" to jota w jote powtorka z ideologii
tow. Gomolki. Naprawde zabawne...
-
esther
29.06.01, 13:40
zarchiwizowany
A jakie pouczajace - szczegolnie ta kilkustronicowa kopia tekstu po
angielsku:))) Moze sie okaze ze zadne z nas nie ma racji, ale przynajmniej
piszemy wlasne zdania. Po Polsku:))
Pozdrawiam,
Esther
-
Gość: Mike
29.06.01, 14:28
zarchiwizowany
esther napisał(a):
> A jakie pouczajace - szczegolnie ta kilkustronicowa kopia tekstu po
> angielsku:))) Moze sie okaze ze zadne z nas nie ma racji, ale przynajmniej
> piszemy wlasne zdania. Po Polsku:))
> Pozdrawiam,
> Esther
No, Lechita to mi zaimponowal. Zajrzal na strone onetu do encyklopedii "Wiem" i
spisal wszystkie hasla, ktore byly podlinkowane w dziale Niemcy: Historia. (tzn.
ktore pasowaly do jego tez ;-)
Pozdrowionka
Mike
-
Gość: Andrzej
29.06.01, 15:45
zarchiwizowany
Wszystkim obroncom ziemi polskiej przed zakusami imperializmu niemieckiego
chcialbym zwrocic uwage na drobny szczegol – mianowicie, jak przewiduja
badacze naszego ukladu slonecznego, juz za okolo 3,5 mld lat ozieble Slonce
wchlonie pozostale planety ukladu z Ziemia wlacznie. Najpozniej wtedy problem
wykupu ziemi przez obywateli niemieckich bedzie ostatecznie rozwiazany ;-)
Have a nice weekend. Andrzej
-
Gość: molder
30.06.01, 14:08
zarchiwizowany
>To ze zaczeli mowic po niemiecku nie zmienilo ich genetycznie. Pisalem
>ze "etniczni Prusowie nie byli rasa germanska". Po germanizacji nia nie
>zostali... (podobnie jak np. slowianie polabscy).
Narodowosc to sprawa wyboru nieswiadomego lub swiadomego a nie kompozycji
genetycznej, to przynaleznosc do pewnej kultury, jezyka, historii moze nawet
wiecej.
>I wracajac do tematu ziemi. Jesli juz obrona ziemi ma byc zabiezpieczeniem
>niepodleglosci to spojrzmy na rok 1939. Polska ma swoje prawa, przepisy,
>traktaty, sojusznikow - tony papierow i paragrafow i co? 1 wrzesnia mozna to
bylo
>wszystko o kant d... rozbic bo tyle byly warte w porownaniu z organizacja,
potega
>ekonomiczna i technologiczna.
Traktaty to tylko papier. I tak zawsze bedzie. Za komuny martwiono sie ze na
glowe spadna natowskie bomby. Po komunie ze ruskie . A teraz trzeba sie jeszcze
martwic ze jakas rakieta z "polnocnokoreanskiego imperium zla"
czy "fanatycznego iranu" przeslizgnie sie przez szpare w antyrakietowej tarczy.
Ale tz. "cywilizowany swiat" uzywa dzis pieniedzy (ktore jak wiesz nie maja
narodowosci) do podboju. do brutalnosci ucieka sie ten swiat tylko gdy nie moze
zlamac finansowo.
>Polska traci co roku kilkadziesiat tysiecy talentow. Jest to mlodziez wiejska,
>ktora nie kontynuuje nauki. Zamrozenie 30 % ludzi na wsi na poziomie XIX wieku
na
>pewno nie sprzyja unowoczesnieniu kraju. Jedynym sposobem na migracje jest
danie
>tym ludziom mozliwosci uzyskania godziwej ceny za swoj majatek.
Polska nie jest tu wyjatkiem. "Przeflancowanie" 30% populacji moze tylko to
pogorszyc. Wyobraz sobie ze nagle cale byle NRD-dowko przeprowadza sie za Labe.
Tego by nawet ekonomia Niemiec nie przetrawila. W Niemczech dalej jest podziel
na wschod i zachod mimo ze to ten sam narod i kraj. Dlaczego Polakow miano by
lepiej traktowac niz wschodnich Niemcow?
A propos granic http://members.aol.com/genpoland/changes.htm
-
Gość: Zbych
30.06.01, 21:50
zarchiwizowany
Gość portalu: Lechu napisał(a):
> Zbych, skad wziales te brednie? Byles kiedys w Alzacji albo Lotaryngii? Nie
> kompromituj sie. Proponuje wycieczke, bo jak wiadomo: podroze ksztalca.
> Szczegolnie "prawdziwi patrioci" powinni duzo jezdzic.
Miałem ostatnio okazję rozmawiać z dwoma młodymi Francuzami.
Nie mieszkali ani w Alzacji ani w Lotaryngii, ale to samo w sobie nie stanowi
rzecz jasna jeszcze dowodu na to, że CAŁE te regiony należą wyłącznie do Niemców.
W całej rozciagłosci potwierdzili oni moje sugestie odnosnie inwazji niemieckiej
na te tereny. Podkreslali, ze szczególnie starsi Niemcy tam własnie z upodobaniem
się osiedlają i że cały problem stanowi wysoką, nawet jak jak dla Francuzów,
cenę integracji.
Sama wycieczka turystyczna w tamte rejony zdałaby się w tym względzie psu na
budę. Czy podziwiając panoramę w ogóle zadawałbys sobie pytanie, do kogo ona
należy (ziemia, a nie buda, rzecz jasna)? A może wyszedłbys raczej z załozenia
Pocahontas, że krajobraz nie może być niczyją własnoscią?
Patrz też wypowiedź innego z uczestników tej dyskusji:
Re: Ziemia dla obcokrajowcow ! adres: 195.117.106.*
Gość portalu: Tomek 16-02-2001, 12:27:37