Dodaj do ulubionych

Lanser ci powie, co jest modne

IP: *.iel.waw.pl 29.09.04, 14:25
LANS MA SENS
Obserwuj wątek
    • Gość: Puchatek Re: Lanser ci powie, co jest modne IP: *.crowley.pl 29.09.04, 15:08
      "...a potem, kochanan, poszliśmy do niego i lansował mnie przez dwie godziny"
      (był taki rysunek, bodajże Mleczki).

      Czytam sobie:
      >"Najbardziej atrakcyjną aktywnością dla badanej grupy jest przebywanie w
      >modnych miejscach, chodzenie do klubów, restauracji i sklepów. W dzień wolny
      >na tego typu aktywności przeciętny badany przeznacza ok. 8 godzin"

      Jeśli to jest NAJBARDZIEJ ATRAKCYJNA AKTYWNOŚĆ dla tych ludzi, to szczere
      wyrazy współczucia. Nie mógłbym być lanserem - po tygodniu takich atrakcyjnych
      czynności umarłbym z nudów :)
    • Gość: luvski Re: Lanser ci powie, co jest modne IP: *.icpnet.pl 29.09.04, 19:27
      Już widzę, jak lanserzy, po kresce, ślą do centrali fałszywe raporty o
      wyimaginowanych gustach i wciskają ten kit oszołomom po różnych akademiach
      ekonomicznych udających marketingowców.
      A SMG niech się nie wygłupia. Jakim cudem trafili do tych liderów za
      posrednictwem badań ilościowych? A ja głupi myślałem, ze nie jestesmy w stanie
      wyłapać czegoś nie standardowego wg standardowej procedury...a oni znależli aż
      300 modeli. I jeszcze to okreslenie 'lanser' - juz to sugeruje potencjalną
      mozliwośc przeksztalcenia tych ludzi w repów urabiających za kase gusta swoich
      znajomych kompletnie nieświadomych prawdziwej tożsamości swoich kolegów lub
      koleżanek - no bo przecież lanserzy bedą musieli wiesć podwójne życie, jeśli
      ich sugestie i obserwacje mają mieć wymierną, handlową wartość.
      w sumie jest to coś niepokojącego. struktury sprzedażowe wdzierają się w
      sprytny sposób w relacje intymne i zamieniają je w zwykłe stosunki handlowe. ja
      bym sobie życzył jednak, żeby ucywilizować tego typu akcje i zmusić
      zleceniodawców do oznakowania lanserów. chce wiedzieć po prostu, z kim mam do
      czynienia.
    • Gość: Przemeq TO JEST LANS?!? IP: *.cchbc.com 29.09.04, 22:08
      Po pierwsze porządny lanser szuka raczej marek niszowych, a nie np. pumy, w
      której chodzi pół ulicy. Jedyną marką mainstreamową, która się łapie, jest
      Diesel, ale to głównie dlatego, że jest dość drogi (dżinsy z nowej kolekcji to
      kwestia 130 EUR wzwyż, buty - 140-150 EUR i wyżej, nie wspomnę np. o skórzanych
      kurtkach, które kosztują od 400 EUR wzwyż, czyli prawie 1800 PLN). Istota lansu
      polega na tym, żeby wyglądać modnie i albo drogo (vide Diesel), albo tak
      nietypowo, że się zwraca uwagę...

      A jeśli już uznamy, że marki mainstreamowe się łapią do pojęcia lansu, to
      kompletnie nie wiem, co wśród nich robi H&M... To mainstream, troszkę tylko
      lepszy niż supermarketowy...

      PS. Czekam teraz na stek wyzwisk, obraźliwych tekstów, że ze mnie pustak i
      lanser itp. itd.
      • fanny Re: TO JEST LANS?!? 29.09.04, 23:43
        > PS. Czekam teraz na stek wyzwisk, obraźliwych tekstów, że ze mnie pustak i
        > lanser itp. itd.

        Ja raczej powiem - widac, ze u was w coca-coli to porzadniejsze badania
        zrobiono ;)

        --
        Nic nie zmieni faktu, że niektóre miejsca w teatrze są lepsze od innych.
        • Gość: Przemeq Re: TO JEST LANS?!? IP: *.cchbc.com 30.09.04, 09:28
          He he - nie do końca, bo te obserwacje to wynik moich własnych, prowadzonych
          zupełnie dla celów prywatnych, badań z mniej-więcej ostatniech 2 lat kręcenia
          się po W-wie (i nie tylko) :-))).

          To tylko mały błąd taktyczny z mojej strony, że się nie zalogowałem i
          wyskoczyła nazwa domeny mojej firmy. Ups :-)))
        • Gość: Przemeq Re: TO JEST LANS?!? IP: *.cchbc.com 30.09.04, 13:33
          W pełni się z Tobą zgadzam! Teraz to już jest czysty marketing dla mas.

          I twierdzę, że właśnie dlatego jesteśmy na granicy powstania nowego niszowego,
          undergroundoundowego trendu. Bo tzw. "clubbing", który jest niodłącznie
          związany z "lansem", to dziś zjawisko masowe, a określenia nabrały charakteru
          wręcz pejoratywnego. Przestało to być zjawisko poniekąd 'elitarne' (w dobrym
          tego słowa znaczeniu). Dziś koleś sobie kupi trampki pumy, pójdźie raz na
          kwartał do klubu (bo akurat ma zaproszenia) i już jest lanser/clubber...
    • Gość: maćko Czy wiecie, że teraz jest "trendy"... IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 29.09.04, 23:11
      nie zostać wpuszczonym do klubu. Stało się tak, ponieważ ostatnio było bardzo
      głośno o selekcji: artykuły, programy tv itp. A apropos lanserów - u mnie w
      firmie tak zostać nazwanym to obraza. A pracuje w agencji reklamowej. Wnioski
      wyciągnijcie sami... Firmie Starcom nie wróżę sukcesu, bo takie historie trzeba
      robić bardzo delikatnie i bez rozgłosu - jak robi LPP, producent Reserved.
      • Gość: Przemeq Re: Lanser ci powie, co jest modne IP: *.cchbc.com 30.09.04, 11:18
        Chyba się za bardzo rozpędziłeś z mówieniem w imieniu całej Galicji. W Krakowie
        jest parę fajnych klubów a i ludzi w nich nie brakuje...

        A to, że Ty nie chodzisz to... Twój problem :-))). Nikt Cię przecież do tego
        nie zmusza. Po prostu firmy opisane w tym artykule skierują swoją ofertę do
        kogoś innego, uznając Ciebie za nieciekawy obiekt :-))). I tyle...
    • Gość: Yash Dobre szmaty z używaka w Łomży IP: *.qumak.pl 30.09.04, 12:51
      Lanser lansuje mainstream. Markietingowcy nie chcą nic innego jak być o pół
      kroku przed całą bandą robiącą zakupy w centrach handlowych (galeriach) i tyle.
      A tam niestety fajnych ciuchów nie ma.
      Kto dobrze wygląda i do tego z klasą (co na ulicy bardzo rzadko spotykam) musi
      wydawać na nie fortunę, albo mieć sporo czasu żeby buszować po używakach. Kraków
      pod tym względem jest dobry (w przeciwienstwie np: do W-wy i Poznania), choć
      miasta po 20-50 tys mieszkańców jeszcze lepiej sie sprawdzają. Tam nie schodzą
      ciekawsze modele i można takie specjały przyjąć, że niejednemu mainstreamowemu
      lanserowi laga zmięknie.
      Sukces na używaku gwarantuje jedna zasada: Jeśli założysz raz to bierz!

      Pozdrawiam wszystkich gabeciarzy,
      Yash
      • mihkel oj uda się 30.09.04, 13:15
        to wszystko niestety działa - pamiętam jakiś czas temu armię dzieciaków w
        ciuchach Reserved w Organzie, Utopii, Klubokawiarnii itede... Żaden z nich nie
        założyłby wczesniej nawet skarpetek tak mało lansownej polskiej firmy, ale
        kaska to kaska przecież... A teraz w Reserved chodzą wszyscy, pewnie nawet ci,
        którzy drą się w niebogłosy, że cały lans mają głęboko w d***. A kilka dobrych
        lat temu modę na sekenhendy, indjaszopy też zapoczątkowali lanserzy - choć
        czynili to społecznie. Modę na nielansowanie się - też zapoczątkował jakiś
        lanser, któremu się znudziło.

        Prawda jest taka, że wszyscy Ci, którzy odsądzają lansowanie się od czci i
        wiary, sami żywią się odpadkami lansu, takim używanym lansem z sekendhendu,
        skrawkami blichtru, kawałkami życia, które lanserzy już dawno porzucili.

        Więc wszystko się uda.

        Chociaż to smutne:(



        --
        -------------------------------------------------------
        forum.gazeta.pl/forum/71,1.html?f=22795 [estońskie forum]
        • Gość: Przemeq Re: oj uda się IP: *.cchbc.com 30.09.04, 13:41
          I jak tu się nie zgodzić... Dlatego właśnie pisałem, że lans można nadal
          uprawiać. Tylko trzeba mieć do tego środki i/lub wyobraźnię...

          I też jestem przekonany, że ci, którzy szczekają na lans, to ci, którzy idą po
          ulicy, widzą kogoś fajnie wyglądającego (modnie / lansersko / cool - jakkolwiek
          to nazwiemy) i się zastanawiają, jak to się dzieje, że oni tak nie wyglądają. A
          potem się okazuje, że zazwyczaj brakuje im po prostu gustu, wyobraźni i
          odrobiny odwagi, żeby wyjść poza ramy... Bo żeby się lansować można naprawdę
          poradzić sobie w sklepie z używanymi ciuchami i często efekt jest nawet lepszy
          niż u ludków kupujących najdroższy mainstream...
          • Gość: Yash Re: oj uda się IP: *.qumak.pl 30.09.04, 14:18
            Zgadzam się w 100%.
            Wyobraźnia to podstawa, a fakt czy ktoś chodzi do klubu czy nie z dobrych
            ciuchach to już inna kwestia.
            Ktos kto przeciera szlaki (to wg mnie prawdziwy lans) musi miec polot i wybierac
            to co wartosciowe, a najwiekszy smaczek to trafianie wartosciowych wydazen,
            tudziez wchodzenie w posiadanie wartosciowych rzeczy za przyzwoite pieniadze.

        • Gość: BinioBill Re: oj uda się IP: *.pkobp.pl 30.09.04, 14:13
          Chodze po klubach i naprawde nie mam pojecia czy ludzie ktorych widze nosza
          ciuchy reserveda czy pumy. Nie obchodzi mnie to wcale. Sam zdaje sie mam jakies
          koszule reserveda - byly dosc tanie i mi sie podobaly wiec kupilem. Kupuje cos
          czasem w lumpeksach i to nie dlatego ze chce sie rozpaczliwie odroznic od ludzi
          na ulicy. Ty chyba nie wyobrazasz sobie takiej sytuacji ze ktos kupuje ciuchy
          patrzac tylko na cene albo na to czy mu sie one po prostu podobaja czy nie.
          pewnie zaraz zaczniesz pisac ze jestem lanserem-hipokryta albo ze nie jestem
          trendy co oczywiscie automatycznie mnie skresla.

          Piszesz tak jakby lansowanie sie bylo integralna czescia zycia spolecznego.
          Przeciez to chore. Wyjedz sobie z wawy do Wroclawia albo Krakowa. Tam sie po
          prostu chodzi do klubow (i w chodzi do nich bez problemow)i naprawde jak dla
          mnie w porownaniu z wawa lanserow, szpanerow, pozerow tam prawie nie widac. W
          wawie jest mnostwo miejsc, ktore nie oferuja absolutnie nic poza mozliwoscia
          polansowania sie w nowych fatalaszkach.

          Dzialalnosc wymienionych w artykule firm uwazam sa przerazajaca. A ludzi ktorzy
          po 8 godzin dziennie traca na zakupy, lansowanie sie po modnych klubach itd. za
          nie wartych uwagi. Uderzylem w stol, czekam na norzyce.

          A najwiekszym lanserem wszechczasow byl krawiec z bajki "nowe szaty krola".
          Tylko to dziecko na koncu okazalo sie nie-trendy krzyczac: "krol jest nagi!".
          • Gość: Przemeq Re: oj uda się IP: *.cchbc.com 30.09.04, 14:48
            Hmmm... W dużej części się z Tobą zgadzam, ale z jednym "ale". Patrząc na
            sposób wybierania przez siebie pewnych rzeczy wiem, że prędzej kupię średnio
            podobającą mi się rzecz firmy x, którą lubię, niż średnio podobającą mi się
            rzecz firmy y, którą uważam za "mało fajną". Natomiast wciskanie ludziom
            pewnych marek i powodowanie, że bezmyślnie będą je utożsamiali z czymś trendy,
            to sprawka marketingowców... I ja się pod tym nie podpisuję.

            Poza tym wcale nie próbuję tu reklamować lansu jako stylu życia, a tego, co
            mamy na sobie, podnosić do kategorii warunku sin equa non przeżycia w
            nowoczesnym społeczeństwie. Raczej mówię: mamy prawo mieć swój styl, mamy prawo
            go lansować (w pierwotnym znaczeniu tego słowa), mamy prawo lubić to, co
            lubimy, mamy prawo chcieć wyglądać dobrze.

            Wszystko jest po prostu cacy, dopóki lans to jest ładny dodatek do ciekawej
            osoby...

            I jeszcze jedno: dla mnie słowo "lans" może mieć charkter pejoratywny (jak mi
            się zdarzy wejść w przypłwyie ułańskiej fantazji do Cinnamona, którego ostatnio
            unikam, pierwsze, co sobie myślę to: "ale lans!" i jestem pełen obrzydzenia),
            jak i sympatyczny (umawiam się z kumplami do miasta i mówię: "idziemy, będzie
            lans :-)" ).
          • mihkel Re: oj uda się 30.09.04, 17:03

            A ja mam wrażenie, że najwięcej lanserów jest właśnie w Krakowie.

            Zresztą to chyba antylanserzy widząc lansera przyklejają mu etykietkę lansera.
            W lansie niema nic zdrożnego - to taka autokreacja - z fantezją, finezją,
            wyobraźnią, przymrużeniem oka i dużą dozą dystansu do własnego ciała, wyglądu i
            osobowości.

            pozdrawiam


            --
            -------------------------------------------------------
            forum.gazeta.pl/forum/71,1.html?f=22795 [estońskie forum]
Inne wątki na temat:

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka