Dodaj do ulubionych

URZĘDNICY WYKOŃCZĄ POLSKĘ !!!

IP: *.bielsko.cvx.ppp.tpnet.pl 30.04.02, 19:46
Im dłużej obserwuję politykę tego i poprzedniego rządu, tym większą mam
pewność, że rządzą nami kretyni.
Oto pan minister finansów oświadcza, że swoje zeznanie podatkowe wypełniał 1
godzinę i zrobił to z błędami. Gdyby nie fakt, iż on sam jest odpowiedzialny za
kształt PITÓW, uznałbym go za przeciętnego obywatela o średnim ilorazie
inteligencji. Ale jeżeli minister nie jest w stanie sam siebie zrozumieć
( wymyślonego przez siebie PITA ), to mamy do czynienia z ..... ( niecenzuralne
słowo ) !
A teraz pan minister rozpoczyna wojnę z hipermarketami i supermarketami :
polityka.onet.pl/artykul.asp?DB=162&ITEM=1083179

Pomysł, żeby państwo ustalało ceny w gospodarce rynkowej, ale tylko w sklepach
powyżej 400 metrów kwadratowych, jest skrzyżowaniem Orwella z Mrożkiem.
Walka z rażaco niskimi cenami, czyli wezwania do podwyżek cen jest tak
abstrakcyjna, że ogłoszona 1 kwietnia, od razu zostałaby uznana za żart
primaaprilisowy.
Zaczynam się bać kolejnych pomysłów urzędników.
"Prawicowe" typu AWS i lewicowe typu LSD urzędasy mają identyczną mentalność.
Zawsze wiedzą lepiej, co jest dobre dla ludzi.
Ci ludzie nie zdają sobie sprawy, że są oderwani od rzeczywistości. Urzędnikowi
potrzebny jest etat, biurko i komputer. Wyposażony w taki sprzęt będzie
wymyślał tysiące przepisów.
Urzednik nie może zostawić gospodarki w spokoju. Stale musi regulować, ustalać
minimum i maksimum, dawać i oddawać , zabraniać jednym i pozwalać drugim,
zmieniać ustawy i wymyślać nowe.
Przypomina małego chłopca, który dla zabawy rozkręca otrzymaną zabawkę . Ale
nieszczęście polega na tym, iż ten mały chłopiec nie potrafi później złożyć
swojej zabawki z powrotem.
I tak kończą sie wszystkie rewelacyjne pomysły urzędników !
A dzisiaj wesoły debil nazywany oficjalnie rzecznikiem prasowym RZĄDU
oznajmia, iż rząd wycofuje się z 22% VATU w budownictwie w negocjacjach z Unią.
Ten sam rząd zgodził się miesiąc temu na 22% VAT i UROCZYŚCIE PODPISAŁ UMOWĘ !
Przecież to jest głupsze, niż policja zezwala !
Edytor zaawansowany
  • Gość: Zbigniew IP: *.devs.futuro.pl 30.04.02, 20:17
    Zgadzam się z Tobą w 100%.Z jednym małym zastrzeżeniem :
    Urzędnicy nie mogą wykończyć Polski bo już ją wykończyli.
  • Gość: Michał IP: *.bielsko.cvx.ppp.tpnet.pl 30.04.02, 22:07
    Jeszcze nie do końca wykończyli, ale bardzo się starają !
    Zresztą we Francji i w Niemczech urzędnicy są tak samo głupi
    ( w ostatniej "Polityce" jest fajny artykuł o Niemczech. Potwierdzam z autopsji
    jego treść. Nic nie przesadzono.) .
    polityka.onet.pl/artykul.asp?M=SW

    Ale oczywiście dla lewicy zagrożeniem nie jest jej własna głupota, tylko
    nacjonalista Le Pen !
  • Gość: Darr IP: *.spinet.com.pl / 1.1.1.* 02.05.02, 14:34
    Masz w 100% rację . Biorąc jednak pod uwagę stopień ogłupienia społeczeństwa w
    Europie przez czerwonych (przeciętny podatnik nie zwraca uwagi na to , że płaci
    haracz fifty fifty , ale chce jak najlepszej "ochrony") , jedyną nadzieją jest
    utrzymywanie liberalizmu (niepełnego) w krajach takich jak USA . Po 40 latach ,
    gdy różnice rozwoju USA i UE staną się zbyt duże , czerwoni "poddadzą
    się" , "przeprowadzą samokrytykę" zbytniego odejścia od liberalizmu ,
    przekształcą się w twory o nowych skrótach i nadal będą ogłupiali i robili nowe
    podchody , aby stać się "pierwszymi zbieraczami haraczu" .
  • Gość: MACIEJ IP: *.ny325.east.verizon.net 02.05.02, 18:41
    Gość portalu: Darr napisał(a):

    > Masz w 100% rację . Biorąc jednak pod uwagę stopień ogłupienia społeczeństwa w
    > Europie przez czerwonych (przeciętny podatnik nie zwraca uwagi na to , że płaci
    >
    > haracz fifty fifty , ale chce jak najlepszej "ochrony") , jedyną nadzieją jest
    > utrzymywanie liberalizmu (niepełnego) w krajach takich jak USA . Po 40 latach ,
    >
    > gdy różnice rozwoju USA i UE staną się zbyt duże , czerwoni "poddadzą
    > się" , "przeprowadzą samokrytykę" zbytniego odejścia od liberalizmu ,
    > przekształcą się w twory o nowych skrótach i nadal będą ogłupiali i robili nowe
    >
    > podchody , aby stać się "pierwszymi zbieraczami haraczu" .

    Roznice miedzy USA i EU juz sa bardzo duze,ale to euroentuzjastyczne lewactwo
    pociesza sie ,ze Riwiera jest tylko jedna na swiecie(jakby ja ktos chcial
    skopiowac) a cywilizacja europejska jedyna i niepowtarzalna na swiecie -tak jak
    za czasow ,kiedy ziemia byla plaska.
  • Gość: mk IP: 2.4.STABLE* / 10.80.2.* 04.05.02, 11:46
    Polecam przeczytać WPROST. W 1992 roku mieliśmy 290 000 urzędników różnych
    szczebli. Obecnie ( po reformie administracji ) 530 000 ( !!! ). Podobno,
    koszty tej nadwyżki są równe kosztom budowy kilkuset km autostrady rocznie.
    Jeśli ktoś zauważył, że teraz w urzędach wszystko trwa krócej, niech napisze.
  • Gość: Zbigniew IP: *.magic-net.pl 04.05.02, 17:21
    Co do obsługi w urzędach to opowiem jak w Polsce załatwia się zameldowanie
    na pobyt stały.W ub. roku załatwiałem dla mojej żony zameldowanie u mnie.
    Pochodzi z Wielkopolski.Poszedłem do Urzędu Miasta Krakowa.Zapytałem się o
    dokumenty jakie są potrzebne.W informacji powiedzieli mi , że dowód osobisty
    żony i nie potrzeba notarialnego upoważnienia.Uradowany pojechałem do domu
    wziąłem dowód żony , akt ślubu i myślałem , że będzie to moja ostatnia wizyta w
    tej sprawie w urzędzie.Po odstaniu w kolejce ok. godziny okazało się , że
    należy najpierw żonę wymeldować z poprzedniego miejsca pobytu ( ca 400 km ).
    Zadzwoniłem do właściwego urzędu - okazało się , że nie można tego załatwić
    korespondencyjnie tylko trzeba być na miejscu osobiście.
    400 km w jedną , 400 km w drugą stronę odstać w urzędzie i o mało co pani
    urzędniczka odesłałaby nas do Krakowa po jakieś papiery , bo nie zostały
    dosłane przez właściwy USC z Krakowa.Uff wróciliśmy do Krakowa.
    Poszedłem znowu do Urzędu Miasta. A tam niespodzianka - okazuje się , że trzeba
    przedstawić tytuł prawny do lokalu.Mówię , że przecież mają wszystko w swoich
    komputerach , ale urzędniczka była uparta.
    Jeszcze raz musiałem przyjść do Urzędu z tytułem prawnym.Tym razem urzędniczce
    nie podobało się , że tytuł prawny pochodzi z 1996 roku i ona nie wie czy jest
    aktualny.Nie wytrzymałem i opierdoliłem babę.Pomogło !
    I pomyśleć , że żeby załatwić takie g...o jak zameldowanie musiałem być 4 razy
    w Urzędzie i przejechać 800 km oraz stracić 2 dni czasu.
    Abstrahując od tego , że takie zameldowanie nikomu do niczego potrzebne nie
    jest to zawracałem urzędowi 4 razy d... , czego można by było uniknąć gdyby
    dostępna była odpowiednia informacja. Zupełnie niezrozumiałe jest dlaczego
    nie istnieje wymiana dokumentów między urzędami i zameldowanie w nowym miejscu
    nie skutkuje automatycznie wymeldowaniem w poprzednim.Ale widocznie tak musi
    być gdyż inaczej urzędnicy mieliby za mało pracy a petentom było by za dobrze.
    Nie chcę nawet myśleć jak wygląda załatwianie innych bardzie skomplikowanych
    spraw w urzędach.Sądzę , że jeszcze gorzej.
  • Gość: Magis IP: *.zabki.net.pl / 10.4.5.* 29.05.02, 15:44
    Panie i Panowie! Czemu się tu dziwić, gorsze wypiera lepsze,lepsze jest wrogiem
    dobrego. A tak na marginesie Prawo Parkinsona mówi o ciągłym wzroście krzywej
    urzędniczej masy! On już to zauważył na początku naszego wieku przy
    modernizowaniu brytyjskiej marynarki. Do redukcji musiano zatrudnić nowych
    urzedników by po reformie trzeba było nowych zatrudnić. Taka to kolej rzeczy!
    Jedyne lekarstwo to rozpędzić tą hałastrę na cztery strony świata. Ale taka
    jest mentalność ludzi lepiej się żyje na koszt innych (nawet jest się
    bohaterem, że nei trzeba samodzielnie wypracowywać rynku). A my utrzymujemy tą
    bandę nierobów
  • Gość: Lilith IP: *.mg.gov.pl / 158.66.113.* 09.05.02, 14:18
    Czesc
    w pelni sie z Toba zgadzam, ze urzednicy to nedza i dno - sama pracuje jako
    urzednik, wiec widze, co i jak sie tu robi. Widze tez, ze na to nie ma rady. Za
    malo jest tu osob ambitnych, mlodych, ktorym na czyms zalezy, nie tylko na
    pierdzeniu w stolek i udawaniu, ze cos robia. Dlaczego tak jest? Bo ci mlodzi
    zarabiaja takie grosze, ze gdyby mieli za to i tylko za to zyc, umarliby z
    glodu. Spirala sie nakreca - nie ma wymagan, bo nie ma pieniedzy i nie ma
    podsatw do wymagania nie wiadomo jakich kwalifikacji za takie nedzne place.
    pozdrawiam
    PS ja mimo wszystko staram sie robic jak najlepiej to, co do mnie nalezy. ale
    jak widze ten "wesoly" debilizm, ta beztroske w szafowaniu panstwowymi
    pieniedzmi - rece mi nie raz opadaja...
  • Gość: MACIEJ IP: *.ny325.east.verizon.net 09.05.02, 19:27
    Zbigniew.
    Czy te zameldowania i wymeldowania zgodne sa z wymaganiami EU.
    Czy moze po 2004 bedziesz musial wszystko jeszcze raz zalatwiac?

    Ubawiles mnie,Lilith tez z tym pierdzeniem w stolek,teraz moja kolej.

    Jak wiesz w Stanach nie ma dowodow osobistych,albo raczej ta funkcje spelnia
    prawo jazdy.
    Jak zmieniasz adres,to na odwrocie prawa jazdy sam wpisujesz nowy adres i
    powiadamiasz o tym Motor Vehicle Department.
    Prawo jazdy dla nie jezdzacych wyrabia sie w tym samym miejscu i nazywa sie ono
    Photo ID.

    Nie moge pojac ,po co komu te meldunki sa potrzebe.
    Zebys nie mogl 2 zon zameldowac?
    Pozdr.
  • Gość: Lilith IP: *.mg.gov.pl / 158.66.113.* 10.05.02, 10:13
    orzecz trudno (po co meldunki). z cala pewnoscia u nas jednak nigdy nie bedzie
    tak latwo jak w stanach (przeciez i caly socjal, i ekonomia, sa europejskie, a
    raczej - miejmy nadzieje, ze beda). nie wiem, czy pocieszajace, ale na pewno
    znamienne jest to, ze w calej europie istnieje podobny problem z urzednikami -
    jest ich za duzo, generalnie o zbyt niskich kwalifikacjach, kiepsko oplacani, z
    przerostem ego. pocieszajace juz na pewno jest to, ze mino to europa dziala,
    nie upadla. urzednicy zawsze bede. biurokracja zawsze bedzie. mozna jedynie
    starac sie poprawic jakosc wzajemnych stosunkow i jakosc pracy.
    inna sprawa, ze POZA urzedami rowniez 60% pracownikow to albo
    przeintelektualizowani, albo niedointelektualizowani debile, z ktorych jeden
    mowi to, drugi sio. przyklad: 1 miesiac temu kupilam w firmie geant rower dla
    chrzesniaka. pan na dziale powiedzial mi, ze gwarancje moge podbic w ciagu 4
    tygodni. wczoraj dzonie do BOK Geant Janki i co slysze? ze gwarancje moge
    podbic w ciagu 12 miesiecy od dnia zakupu (albo ona debilka, albo ja) ALE w
    ciagu 14 dni od dnia zakupu powinnam dac rower do platnego (a jakze) przegladu
    zeby ta gwaranca cos znaczyla potem. Tak wiec: gwarancje i owszem, podbija, ale
    na nic ona mi sie nie przyda w przypadku ew. awarii.
    Jasne, mozna powiedziec, ze moglam przeczytac gwarancje. Moglam. Ale dzialalam
    w zaufaniu do faceta, ktory sprawial wrazenie, ze zna sie na tym, co robi. Tak
    samo mozna byloby powiedziec, ze facet, ktory opisywal tu swoje perypetie z
    meldunkiem, zyjac w tym kraju, zakladam, okolo 30 lat, powinien wiedziec, ze
    najpierw musi sie wymeldowac w starym miejscu, zeby moc sie zameldowac w nowym.
    Przyklady mozna by mnozyc. Banki, ubezpieczalnie, caly swiat jest glupi i
    nieprofesjonalny. Ale ludzie czepiaja sie urzednikow. Dlaczego? Bo tak
    najlatwiej. Bo urzednicy sa oplacani z pieniedzy tych "normalnych", dlatego
    wymagamy extra klasa proma sorto obslugi. Tyle, ze - jak pisalam -
    usmielibyscie sie, gdybym powiedziala, ile zarabiam pracujac w jednym z urzedow
    centralnych w warszawie:) no, chyba popekalibyscie ze smiechu:)
    To jest praca dobra dla babki, ktora chce miec swiety spokoj, i ma meza, ktory
    na nia zarobi. INACZEJ Z PENSJI URZEDNIKA (takiego normalnego, nie dyrektora)
    NIE DA SIE TU ZYC.
    pozdrawiam
  • Gość: MACIEJ IP: *.ny325.east.verizon.net 11.05.02, 23:47
    Rozumiem ,ze jak ci na lakier do paznokci starczy,to juz na szminke bedziesz
    musiala pozyczyc.
    Mamcia kupi ciuchy,raz w miesiacu mozna gdzies wyskoczyc na weekend i to jest
    raj.
    Ale pociesz sie ,ze biurwy tutaj tez nie maja eldorado,z tym ze w kazdy weekend
    ida sie zabawic.
    Pogoda zrobila sie ostatnio ladna,duzo slonca i cieple noce.
    Tabuny ludzi o polnocy przemierzaja Manhattan wzdluz i wszerz w poszukiwaniu
    atrakcyjniejszego baru i nikt nawet nie mysli o tym ,ze w EUropie kryzys i
    nedza.
    Zeby to sie jakas Sodoma nie skonczylo.
    W srody i czwartki przewaza tlum lokalny,luzna gadka ,szybszy dowcip-za to w
    piatki i soboty przewazaja "bridge & tunnel people" ,czyli suburbs,nie to zeby
    subclass,ale juz widac powolnosc ruchow i podmiejski dowcip.
    Np.nogi przez okno wystawia w czasie jazdy,albo jeszcze cos innego.
    Piszesz tak,jakby ten rower kosztowal cie pol pensji.
    Ja jezdze bardzo czesto,ale kupuje tanioche(ok 100 doll) zeby sie nie przejmowac
    ze sie zepsuje lub ktos mnie go gwizdnie.
    Tutaj ze srednim personelem tez jest sie ciezko dogadac i trzeba uwazac,bo sie
    moga obrazic.
    Pozdr.
  • Gość: Lilith IP: *.mg.gov.pl / 158.66.113.* 14.05.02, 14:06
    Widzisz, generalnie to wydaje mi sie, ze problemem juz swiatowym nie jest
    ignorancja urzednikow, ale chamstwo i arogancja dupkow w adidasach:)
    Piszesz z jakims zupelnie ciezkim dowcipem i bez polotu, no ale czego mozna
    wymagac, raju.
    nie jestem pewna, ale swistak uwaza, ze chyba nas obrazasz, nas, ludzi pracy:)
    tym razem obejdzie sie bez pozdrowien - mniej arogancji, wiecej delikatnosci,
    troche zrozumienia i zwyklej ludzkiej zyczliwosci, czego Ci zyczy, pozostajaca
    itp/
  • Gość: Piotr IP: *.pgnig.pl 14.05.02, 07:53
    Gość portalu: Michał napisał(a):

    "Im dłużej obserwuję politykę tego i poprzedniego rządu, tym większą mam
    pewność, że rządzą nami kretyni".
    Nie, nie, nie. To byłoby bardzo optymistyczne. W końcu kretyn nie wie co robi,
    więc czasem może by mu wyszło dobrze. Może dałoby się na niego wpłynąć. Problem w
    tym, że ci ludzie są przebiegli i inteligentni. Tylko ich inteligencja jest
    wykorzystywana inaczej, tj. na odniesienie korzyści osobistych z zupełnym
    nieliczeniem się z kosztami. Dzieje się tak dlatego, że są bezkarni, nie ma
    systemu oceny ich działania ani odpowiedzialności (chociażby uniemożliwienie
    dalszej kariery). Z pozoru ich działania rzeczywiście wyglądają jak działania
    głupków, ale to forma kamuflażu dająca bezpieczeństwo.
  • Gość: Smaug IP: *.dhcp.adsl.tpnet.pl 14.05.02, 10:03
    Nawet nie macie pojecia, jak sie ciesze, ze sa jeszcze w tym kraju ludzie,
    ktorzy mysla dokladnie tak samo jak ja. Myslalem, ze cale polskie spoleczenstwo
    juz skretynialo i wszyscy chca jedynie zeby im zagwarantowac 1000 zlotych
    pensji miesiecznie i swiety spokoj.

    Smutne jest jedynie to, ze w naszym kraju nie maja zadnych szans idee
    liberalne, bo liberal dla wiekszosci Polakow to synonim zlodzieja i oszusta.
    Tymczasem uwazam, ze liberalna (naprawde, a nie pseudoliberalna) polityka jest
    jedyna szansa dla Polski na normalnosc. Szkoda, ze nia ma prawdziwej partii
    liberalnej (no bo przeciez nie PIS, a nawet PO), a gdyby powstala, to pewnie
    zaraz by ja zgnojono. Moze jednak warto by kiedys sprobowac.

    Pozdrawiam
  • Gość: mk IP: 2.4.STABLE* / 10.80.2.* 14.05.02, 10:45
    Jest nas więcej. Ale, zdaje się musi byc wpierw bardzo źle, by społeczeństwo
    zaryzykowało taki wybór.
  • Gość: Darr IP: *.spinet.com.pl / 1.1.1.* 14.05.02, 11:02
    Tą partią jest UPR . Najpełniej idee liberalizmu oddaje Janusz Korwin-Mikke .
  • Gość: Smaug IP: *.dhcp.adsl.tpnet.pl 14.05.02, 11:09
    Gość portalu: Darr napisał(a):

    > Tą partią jest UPR . Najpełniej idee liberalizmu oddaje Janusz Korwin-Mikke .

    Sorry, zapomnialem o niej ;). Ale to dlatego, ze niestety jest marginesem, by nie
    rzec, osobliwoscia polityczna w Polsce. Ze smutkiem stwierdzam, ze przyczynia sie
    do tego sam Korwin-Mikke, bo jakkolwiek uwazam, ze jego poglady na gospodarke sa
    calkowicie sluszne, to w innych sprawach zachowuje sie nieco... niestosownie.
  • Gość: Kwasek IP: *.se.com.pl 14.05.02, 13:31
    >
    > > Tą partią jest UPR . Najpełniej idee liberalizmu oddaje Janusz Korwin-Mikk
    > e .
    >
    > Sorry, zapomnialem o niej ;). Ale to dlatego, ze niestety jest marginesem, by n
    > ie
    > rzec, osobliwoscia polityczna w Polsce. Ze smutkiem stwierdzam, ze przyczynia s
    > ie
    > do tego sam Korwin-Mikke, bo jakkolwiek uwazam, ze jego poglady na gospodarke s
    > a
    > calkowicie sluszne, to w innych sprawach zachowuje sie nieco... niestosownie.
    Wątek ten już poruszano na tym forum JKM jest dobrym felietonistom ale politykiem
    żadnym, dla idei liberalizmu gospodarczego okres jego panowania w UPR chyba
    należy uznaćza stracony.
  • Gość: Michał IP: *.bielsko.cvx.ppp.tpnet.pl 14.05.02, 15:27
    Masz rację ! Korwin jest fajnym felietonistą, ale politykiem jest di d.py.
    O gospodarce mówi sensownie, ale w wielu pozostałych sprawach pie.rzy czasem
    bez sensu, czasem wyraża się bardzo mądrze
  • Gość: Lilith IP: *.mg.gov.pl / 158.66.113.* 14.05.02, 14:08
    ...dla samcow
  • Gość: Darr IP: *.spinet.com.pl / 1.1.1.* 14.05.02, 15:44
    Gość portalu: Lilith napisał(a):

    > ...dla samcow
    ?! Liberalizm (Wolność) jest dla wszystkich .

  • Gość: Lilith IP: *.mg.gov.pl / 158.66.113.* 14.05.02, 16:04
    w wykonaniu Korwina-Mikke liberalizm przysluguje tylko samcom
  • Gość: Michał IP: *.bielsko.cvx.ppp.tpnet.pl 14.05.02, 18:17
    Masz rację. Korwin czasami opowiada głupoty.
  • Gość: MACIEJ IP: *.ny325.east.verizon.net 15.05.02, 01:38
    Czy on mowi o tym ,ze prawo do glosowania powinni miec tylko posiadacze,nigdy
    sila najemna,zony czy sluzace-tak jak to za dobrych lat bywalo?
    Popatrzcie jak sie Szwajcaria zmienila na gorsze jak dali wszystkim glosowac.
    A moze on mowi ,ze kazdy powinien dostawac tyle glosow ile placi podatkow?
    1,000 zl podatkow=1 glos itd.
    Przeciez glosujemy po to by te pieniadze rozdzielic i ci co wiecej placa
    powinni miec wiecej do gadania.
    Gdy ide do kasyna ze 100 doll ,to nie siadam do stolika gdzie gra zaczyna sie
    od 200 doll.
    Jak jest z kupnem akcji na gieldzie?
    Jesli masz pakiet kontrolny ,to masz cos do powiedzenia,a jesli masz tylko
    kilka sztuk ,to siedzisz w kacie i ktos inny za ciebie decyduje.
    Czy moze tez powinno bez demokratycznie?
    Kupno jednej akcji uprawnia do jednego glosu i posiadacz 60% akcji ma tez jeden
    glos.
    I bezmyslna kupa wygrywa jak w demokratycznych wyborach.
    A pozniej cala Polska sie dziwi,w jaki sposob taki intelekt jak A.Lepper do
    Senatu sie dostal?
    Biurwa jest na tyle dobra w gadce,ze niedlugo dyrektora zastapi i dorwie sie do
    szmalu big time.
    Ktos kiedys dojdzie do wniosku,ze pieniadze ktore placimy w formie podatkow do
    skarbu panstwa,powinny byc zarzadzane w identyczny sposob jak przedsiebiorstwa
    prywatne.
    Spoleczenstwu powinno sie oplacac utrzymanie rzadu,a rzad musi prowadzic kraj
    do sukcesu.
    Bo jaki ma sens placenie podatkow na rzad ,ktory rujnuje kraj.
  • Gość: Zbigniew IP: *.krakow.cvx.ppp.tpnet.pl 15.05.02, 21:09
    Gość portalu: MACIEJ napisał(a):

    > Kupno jednej akcji uprawnia do jednego glosu i posiadacz 60% akcji ma tez jeden
    >
    > glos.
    To zasada działania tzw. spółdzielni ( po rosyjsku : kołchozów i kooperatiw ).

    > I bezmyslna kupa wygrywa jak w demokratycznych wyborach.

    Niestety tak jest.Dlatego Spółki Kapitałowe są bardziej efektywne od spółdzielni.
  • Gość: Lilith IP: *.mg.gov.pl / 158.66.113.* 15.05.02, 11:10
    Generalnie nie za bardzo wsluchiwalam sie w to, co mowil Mikke, jak sam mozesz
    sie domyslic, nie bardzo mi sie spodobalo juz to, co slyszalam:)
    Nie mam jakis okreslonych sympatii politycznych, co do liberalizmu jednak w
    gospodarce popieram calym sercem - uwazam, ze panstwo, politycy i urzednicy
    powinni trzymac sie jak najdalej od gospodarki. Aczkolwiek ma tez miekkie serce
    i np. zal mi zebrakow na ulicy. Jak sie to ma do liberalizmu - nijak. Nie
    byloby ze mnie liberala, oni naprawde musza miec twarde i serca, i siedzenia.
    Ale uwazam, ze silna, rozsadna (oczywiscie wykluczam od razu UPR) partia
    liberalna wiele dobrego moglaby zdzialac w Polsce.
    pozdrawiam
  • Gość: Darr IP: *.spinet.com.pl / 1.1.1.* 20.05.02, 10:23
    Gość portalu: Lilith napisał(a):
    > Nie mam jakis okreslonych sympatii politycznych, co do liberalizmu jednak w
    > gospodarce popieram calym sercem - uwazam, ze panstwo, politycy i urzednicy
    > powinni trzymac sie jak najdalej od gospodarki.
    Brawo Lilith , tak trzymać .

    > Aczkolwiek ma tez miekkie serce
    > i np. zal mi zebrakow na ulicy. Jak sie to ma do liberalizmu - nijak. Nie
    > byloby ze mnie liberala, oni naprawde musza miec twarde i serca, i siedzenia.
    Nie do końca rozumiesz liberalizm . Traktowanie Lewicy , jako "obrońców
    uciśnionych" jest błędem .

    > Ale uwazam, ze silna, rozsadna (oczywiscie wykluczam od razu UPR) partia
    > liberalna wiele dobrego moglaby zdzialac w Polsce.
    Niepotrzebie wykluczasz . Liberalizm oznacza WOLNOŚĆ i jeśliby w WOLNYM
    Państwie , ktoś wydawał dekrety ograniczające wolność kobiet(lub innej grupy
    społecznej) , zaostałby natychmiast zamknięty w areszcie .
    Nie myl , egzotycznych czasami , wypowiedzi Korwina-Mikke z nastawieniami , aby
    ustawiać rzeczywistość społeczną poprzez jakoweś dekrety lub specyficzne
    ustawodawstwo . Ot , gościu przedstawia w innych barwach np. tematy "kobiety
    pracującej" i "kury domowej" , ale byłby pierwszym , który popierałby wsadzanie
    do paki "uzdrowicieli" chcących wydać dekret o "ograniczeniu dostępu kobiet do
    pewnych stanowisk pracy" .

    Pozdrawiam

  • Gość: Lilith IP: *.mg.gov.pl / 158.66.113.* 21.05.02, 16:01
    > Nie do końca rozumiesz liberalizm . Traktowanie Lewicy , jako "obrońców
    > uciśnionych" jest błędem .

    Masz racje, bo jestem liberalka z wyczucia, nie z nauki:) Nigdy w zyciu nie
    przyszloby mi utozsamianie lewicy z obroncami ucisnionych - jakiejkolwiek partii.
    Ludzie sa tacy, jakie maja warunki zycia. Ludzie nie sa ani dobrzy ani zli z
    natury, ludzie sa intersowni, kto tego nie rozumie, niech ginie. Nalezy tak
    sformulowac system spoleczny, zeby oplacalo sie byc dobrym. Tego lewica nie
    zapewnia, tego nie zapewnia zadna partia, poki co.

    > Niepotrzebie wykluczasz . Liberalizm oznacza WOLNOŚĆ i jeśliby w WOLNYM
    > Państwie , ktoś wydawał dekrety ograniczające wolność kobiet(lub innej grupy
    > społecznej) , zaostałby natychmiast zamknięty w areszcie .
    > Nie myl , egzotycznych czasami , wypowiedzi Korwina-Mikke z nastawieniami , aby

    Pewnie masz troche racji. Mikke jednak lekcewazy kobiety (ewidentnie i na pewno)
    sam z siebie nie wiedzac, jaka sila moglyby go porzec takie jak ja, gdyby
    traktowal nas jak czlowieka, nie samice. Nie moge poprzec czlowieka, chocby z
    najrozsadniejsza ideologia, ktory moj glos na siebie potraktuje nie jakos wiadomy
    wyraz woli, ale decyzje mojego meza lub ojca.

    pozdrawiam i bede czekac na prawdziwego liberala, a wtedy popre go calym sercem
  • Gość: Darr IP: *.spinet.com.pl / 1.1.1.* 23.05.02, 11:37
    Gość portalu: Lilith napisał(a):
    > Nalezy tak
    > sformulowac system spoleczny, zeby oplacalo sie byc dobrym. Tego lewica nie
    > zapewnia, tego nie zapewnia zadna partia, poki co.
    Tu możnaby było "wpaść" w rozwlekłe dyskusje filozoficzne : "co to jest dobro" .
    Dlatego , skupię się tylko na tym , że właśnie liberalizm TWORZY warunki , w
    których ludziom opłaca się współpracować z innymi , a nie opłaca się oszukiwać i
    popełniać przestępstw (to w konserwatywnym wydaniu , gdzie Prawo służy całą
    surowością celowi zmniejszania przestępczości) .

    > Pewnie masz troche racji. Mikke jednak lekcewazy kobiety (ewidentnie i na pewno)
    > sam z siebie nie wiedzac, jaka sila moglyby go porzec takie jak ja, gdyby
    > traktowal nas jak czlowieka, nie samice. Nie moge poprzec czlowieka, chocby z
    > najrozsadniejsza ideologia, ktory moj glos na siebie potraktuje nie jakos wiado
    > my
    > wyraz woli, ale decyzje mojego meza lub ojca.
    > pozdrawiam i bede czekac na prawdziwego liberala, a wtedy popre go calym sercem
    Lilith , nie utożsamiaj się z "wiodącym" , najgłośniejszym odłamem kobiet , czyli
    feministkami i innymi poprawnymi politycznie polityczkami , które plotą wyłącznie
    o jakiejś tam odmianie CZERWONEGO kretynizmu , a zauważysz , że Korwin-Mikke nie
    obraża Ciebie . Zauważ szacunek z jakim wypowiada się np. o Margaret Teacher .
    ZAPOMNIJ O EGZOTYCE WYPOWIEDZI JKM . Skup się na tym , że na razie jest to jedyny
    polityk , który klarownie muwi o WOLNOŚCI i WOLNYM RYNKU .
  • Gość: Lilith IP: *.mg.gov.pl / 158.66.113.* 23.05.02, 12:52
    Darr, poniewaz mam duzo pracy, krotko:

    "jedyny polityk , który klarownie muwi o WOLNOŚCI i WOLNYM RYNKU ."

    przykro mi bardzo, nigdy nie oddam na niego glosy. On nie jest prawdziwym
    liberalem, jest nim tam, gdzie mu pasuja jego poglady ekonomiczne;
    Co do mnie, jestem 100% feministka, co dla mnie znaczy: wolnosc i rownosc
    wszystkich ludzi, bez wzgledu na plec, rasem, wyznanie, orientacje seksualna,
    pochodzenie, narodowosc itd. Jestem feministka, bo jestem czlowiekiem wolnym i
    myslacym, to moj styl zycia, myslenia, kochania.
    Dawne wyobrazenia o glupich feministkach - grubych i takich, co to ich nikt nie
    chce - mozna wsadzic do lamusa. Mam nadzieje, ze nie kojarzysz tego pojecia z
    tego rodzaju filozofia.
    pozdrawiam

  • Gość: darr IP: *.spinet.com.pl / 1.1.1.* 23.05.02, 15:40
    Gość portalu: Lilith napisał(a):
    > Co do mnie, jestem 100% feministka, co dla mnie znaczy: wolnosc i rownosc
    > wszystkich ludzi, bez wzgledu na plec, rasem, wyznanie, orientacje seksualna,
    > pochodzenie, narodowosc itd.
    WOLNOŚĆ można rozumieć tylko w jeden sposób .
    Lilith , co to jest równość ? Zdajesz sobie sprawę , że wkraczasz na "grząski
    grunt" filozoficzny . Jest WOLNOŚĆ , równa WOLNOŚĆ dla wszystkich !
    Czy biedak , który nie może wyjechać na "Kanary" i musi pracować przez
    6dni/tydzień jest RÓWNY synalkowi milionera ? Czy nieatrakcyjny facet , który
    mimo strategii "dobroci dla swojej kobiety" i tak został w życiu "puszczony
    kantem" przez 2 kobiety , jest RÓWNY przystojnemu macho , który potrafił poderwać
    2 kobiety jednego dnia i odbyć z nimi szybki numerek ? W mniemaniu czterech osób
    z powyższego przykładu , nie ma żadnej RÓWNOŚCI . I co , należałoby zaproponować
    jakieś rozwiązania prawne , aby każdy mógł "skorzystać z kobiety" niezależnie od
    własnych warunków , a "rozpiętość" dochodów należałoby prawnie znieść ?
    Lilith , istnieje WOLNOŚĆ (w państwach czerwonych jej nie ma) ! WOLNOŚĆ na rynku
    daje najszybszy wzrost bogactwa . Bogactwo wolnego kraju nie znosi nierówności
    (wręcz odwrotnie : jakiekolwiek ingerencje w celu "spłaszczania" nierówności
    zmniejszają przyrost bogactwa) , ale biedni mogą naprawdę bezstresowo prowadzić
    swój żywot (nie tracąc szansy , że kiedyś los się odwróci) . Prostym wnioskiem
    jest utrzymywanie wolności i nieskupianie polityki Państwa na nierównościach .

    > Jestem feministka, bo jestem czlowiekiem wolnym i
    > myslacym, to moj styl zycia, myslenia, kochania.
    > Dawne wyobrazenia o glupich feministkach - grubych i takich, co to ich nikt nie
    > chce - mozna wsadzic do lamusa. Mam nadzieje, ze nie kojarzysz tego pojecia z
    > tego rodzaju filozofia.
    Lilith , mnie naprawdę nie obchodzi wygląd ludzi , którzy "złotoustymi"
    kłamstwami chcą odbierać WOLNOŚĆ , wprowadzać CZERWONE REGUŁY (to Wielki
    Urzędnik ma decydować o kształcie rzeczywistości) i chcą robić "biznes" swego
    życia , dorywając się "do żłobu" .
    Nie ma żadnej różnicy między kolejnymi wcieleniami zarządu PRUSZKOWA . Oni
    wszyscy wiedzą , że to jest KASA , że wstawianie kawałków : "o ładzie , porządku
    i regulowaniu konkurencji wprowadzanemu dzięki ochronie" , jest dla małych
    ciołków na dole . Takie bezmózgi z pałami rzeczywiście potrafią opowiadać przy
    piwie o misji społecznej jaką pełnią , na szczęście mało jest rejonów świata ,
    gdzie przeciętni ludzie wierzą w to .
    Zauważ , że w większości Państw rządzonych od kilkudziesięciu lat przez Lewicę ,
    większość wierzy , że haracz fifty-fifty (który jest ściągany z podatników) ,
    jest mało istotny . Istotniejsza jest jakość "ochrony" ! Która mafia jest
    groźniejsza PRUSZKÓW czy CZERWONI ?
    Nie ma żadnej różnicy między kolejnymi wcieleniami CZERWONYCH , którzy chcą
    dzielić swoją sferę wpływów . Zauważ , że jedyną partią , która jasno i
    nieustannie mówi o wyrzuceniu zbędnej sfery CZERWONEGO Państwa , jest UPR !!!
    .
    Założenie , że w NIKOMU NIEPOTRZEBNYCH URZĘDACH (które CZERWONI uczynili swoimi
    bastionami do przetrzymywania na wysokich państwowych pensjach swoich kolesiów)
    połowę powinny stanowić kobiety jest zarazem ... I BARDZO SPRYTNE ... I
    ABSURDALNE .
    Sprytne dlatego , że tam , gdzie nie działa RYNEK(czyli KONSUMENCI) a Ważny
    Urząd pełni jedyni rolę hamulca dla gospodarki , utrzymać się może każdy
    imbecyl merytoryczny , byleby tylko miał rozwinięte umiejętności społeczne .
    Dlaczego więc , imbecyl musi być mężczyzną , jeśli rolę imbecyla mogłyby pełnić
    również kobiety .
    Absurdalne dlatego , że dla każdego , który zrozumiał powyższe , celem
    działania nie powinno być wprowadzanie SWOICH IMBECYLI , ale rozwalenie tego
    CZERWONEGO CYRKU . Każdy kraj , który realizuje zasadę "jak najmniej CZERWONEGO
    CYRKU"(niestety rzadko udaje się uzyskać sytuację całkowitego wyeliminowania
    tegoż) uzyskuje ZAWSZE szybkie korzyści ekonomiczne (patrz USA) . I odwrotnie ,
    każdy kraj , który realizuje zasadę "jak najwięcej CZERWONEGO CYRKU" uzyskuje
    ZAWSZE zapaść gospodarczą i w późniejszym efekcie cywilizacyjną .
    Ugrupowania , które w swym programie nie mają likwidacji CZERWONEGO CYRKU , a
    jedynie ustalanie parytetów(dla kolesiów , dla kobiet , dla inwalidów itd.) ,
    niczym nie różnią się od CZERWONYCH ZBIERACZY HARACZU Z : SLD , AWS , PSL ,
    Samoobrony , UW itd. .


    Pozdrawiam
    Darr

  • Gość: Lilith IP: *.mg.gov.pl / 158.66.113.* 24.05.02, 10:04
    Mysle, Darr, ze piszemy troche o roznych sprawach.

    > WOLNOŚĆ można rozumieć tylko w jeden sposób .

    Darr, badziej niz o zasade "wszystki po rowno" chodzilo mi o to, aby dac
    wszystkim rowne szanse. Bez preferowania jednych na starcie, i deprecjonowania
    innych. Wlasnie o to mi chodzilo, gdy pisalam o rownosci - jesli ktos z
    jakiegokolwiek tytulu ma na starcie minus, a inny ktos ma fory, to nie ma ani
    rownosci, ani wolnosci (ani tym bardziej rownosci w wolnosci). O stosunkach
    spolecznych, jakie uksztaltowaly nasza zachodnia cywilizacje (do niej sie
    ograniczam) mozna by dlugo mowic. Faktem jest, ze w dawnych czasach kobieta pod
    wzgledem spolecznym i politycznym nie istniala. Zlozylo sie na to szereg przyczyn
    (religia, fizyczna sila mezczyzn narzucajacych sa wole i wladze,
    naturalne "przeznaczenie" kobiet do rodzenia dzieci i prowadzenia domu). Wszystko
    to doprowadzilo do ZKORZENIENIA swiadomosci, ze kobieta jest slabsza, przez to
    gorsza (bo jest slabsza i fizycznie, i umyslowo), glupsza, i nalezy jej sie:
    ochrona ze strony mezczyzny oraz mniej praw (jesli jakies w ogole).
    Wlasnie w tym punkcie obecnie jestesmy. Kobiety zaczynaja dostrzegac te
    nierownosc, i zaczynaja sie przeceiz niej burzyc. Mnie nie chodzi o unifikacje,
    sa dwie plcie, i roznic, tych na poziomie biologii, nie kwestionuje (a kto to
    robi). Kwestionuje jedynie zasadnosc PRZYPISYWANIA ROL SPOLECZNYCH z uwagi na
    plec, w szerokim znaczeniu, w gospodarstwie domowym, pracy, zyciu spolecznym,
    politycznym. Wiele razy przekonalam sie, ze nie ma czegos takiego jak model
    zachowania kobiety i mezczyzny, CHYBA, ze jest on umocowany w tym, o czym pisalam
    wczesniej - w wielowiekowym, NARZUCONYM obu plciom schematom dzialania i
    myslenia, nawet wyobrazen o samym sobie. Nie zmienia to faktu, ze sa one
    NARZUCONE. Nie ma czegos takiego (w mojej ocenie) jak rola matki (czasami
    lepsza "matka" okazuje sie facet, a kobiety, ktore nie chca miec dzieci? co z tym
    slawnym instynktem macierzynskim? moze nie jest to INSTYNKT, tylko koniecznosc
    realizacji narzuconych schematow tak, aby inni byli zadowoleni, no bo przeciez
    NDAL jest tak, ze bezdzietna kobieta jest postrzegana jako nieszczesnica - w
    najlepszym razie, jak ludzie mysla, ze nie mogla, i jako potwor, jesli jawnie
    mowi, ze nie chciala).
    Nie wierze wiec w ideologie ktora mowi, ze nalezy kobietom stworzyc warunki do
    realizowania ICH NATURALNYCH SKLONNOSCI w postaci stworzenia tradycyjnej rodziny,
    gdzie nie musi sie martwic o dochody i moze z calym spokojem zajac sie
    wychowywaniem stadka pociech. Owszem, nie odmawiam kobieto (ani mezczyznom) prawa
    do tworzenia takich rodzin, do takiego zycia; odmawiam jednak traktowania tego
    wzorca jako jedynego dostepnego, pochwalanego, pozadanego. Jest to wzorzec
    pozadany spolecznie? Jest. Zatem moze nalezy zmienic wzorce spoleczne i
    organizacje spoleczenstwa, bo sprzeczne z wszystkim, co we mnie jest, jest
    uznawanie siebie czy jakiejkolwiek istoty ludzkiej za trybik przenzacozny do
    realizacji odgornych, nawet jak najlepszych wzorcow. Chce miec prawo wyboru i
    woolnosc postepowania i prowadzenia zycia w sposob, jaki mi odpowiada, i nie
    chce, zeby prawo regulowalo moje zycie rodzinne, spoleczne, seksualne. A co
    dopiero mowic o tym celu, jakim jest FAKTYCZNA rownosc ludzi - taka, ze jedno o
    drugim nie mysli z pogarda tylko dlatego, ze jest kobieta/mezczyna, nie ma
    dziecka, jest lesbijka/gejem, jest czarny/czerwony. To jest ten ideal, do ktorego
    powinnismy dazyc, chyba, ze zeswinielismy (jako gatunek homo sapiens) do tego
    stopnia, ze zadowala nas miska zarcia i pare zlotych na koncie, i nie musimy sie
    troszczyc o wyzsze cele, do ktorych i tak przeceiz nigdy nie dojdziemy. Bo nie
    dojdziemy. Tyle, ze wazne sa checi i droga do celu. Jesli nie mozna zlapac
    kroliczka, pogonmy go chociaz.

    > Lilith , mnie naprawdę nie obchodzi wygląd ludzi , którzy "złotoustymi"
    > kłamstwami chcą odbierać WOLNOŚĆ , wprowadzać CZERWONE REGUŁY (to Wielki
    > Urzędnik ma decydować o kształcie rzeczywistości) i chcą robić "biznes" swego
    > życia , dorywając się "do żłobu" .

    zle mnie zrozumiales, zupelnie zle. sadzisz, ze chce na mocy ustawy regulowac
    prawa i obowiazki ludzi? nie jestem az tak naiwna, zeby wierzyc, ze nawet,
    jesliby sie dalo cos takiego przeprowadzic, od takich ustaw zmieniloby sie
    myslenie ludzi. Ich nastawienie wzajemnie do siebie. Powiedzmy, ze w tej sferze
    jestem idealistka i wierze, ze albo sie takie uklady wyklaruja same, w miare
    rozwoju naszego spoleczenstwa, albo ich nigdy nie bedzie.

    pozdrawiam
    Lilith
  • Gość: Darr IP: *.spinet.com.pl / 1.1.1.* 24.05.02, 13:52
    Lilith , uwierzyłaś za bardzo w "feministyczną ideologię" nie dostrzegając , że
    jest ona CZERWONĄ ideologią ! Rzekome "nierównouprawnienie" , feministki(czytaj :
    odłam CZERWONYCH) chcą "zwalczać" właśnie Ustawami , Urzędami ds. ... itd. .
    .
    Pomyśl , mówisz sensownie o : zmianach złych nastawień w społeczeństwie ,
    nieingerowaniu ustawami . Co broni Ci ustalać w związku z facetem , że nie chcesz
    być kurą domową ? Tradycja ? Nie żartuj . Znajdujesz takiego faceta , który to
    przyjmuje ! Poblem w tym , że znaleziony "ideał" (superprzystojny , bogaty z
    domu) ma "wbite do głowy" szowinistyczne nastawienia(ach , gdyby tak od
    chłopczyka właściwy Urząd ds. ... zadbał o "wbicie" innych nastawień) ??? A jakie
    nastawienia ma mieć facet , któremu pełno panienek oferowało "wypróbowanie
    swojego temperamentu" nawet po godzinie znajomości("przecież niemożliwe , że jemu
    chodzi tylko o p***nie") ?
    Zauważ , że owe problemy z "pożyciem" składene na karb : braku właściwego Urzędu
    ds. ... , który by zadbał o "wbicie od chłopczyka" innych nastawień , to
    zwyczajne problemy wg np. modelu wyżej opisanego . To Ty decydujesz czy w
    związku "musisz" mieć więcej prac domowych , czy nie musisz .
    Oczywiście , przydałaby się przed założeniem stałego związku wiedza o małżeńskich
    skutkach "złowienia" superrozpieszczonego, superfaceta . Tak samo , jak facetowi
    przydałaby się wiedza o skutkach poderwania (na dobre dochody , itd)
    superozpieszczonej , superlaski .
    ALE NIE TWORZMY CZERWONYCH URZĘDÓW DS. ... !!!
    .
    Dopasowania społeczne dzieją się na Twoich oczach .
    Czy tradycja wciąż sprawia , że dziewczyny boją się stracić dziewictwo z innym
    niż z przyszłym mężem ?
    Czy tradycja wciąż sprawia , że dziewczyna nazywana jest dziwką , jeśli rzuca
    facetów i podrywa następnych ?
    Czy tradycja wciąż sprawia , że facet czuje się odpowiedzialny za poderwaną
    dziewczynę ?
    Czy tradycja wciąż sprawia , że każdy facet czuje się odpowiedzialny za
    zapewnienie odpowiednich warunków materialnych rodzinie ? (!) Tu przeciętny facet
    siedzi chyba po uszy w tradycji .
    Czy myślisz , że rozluźnienie obyczajów wśród arystokracji(żony i matki mające po
    kilku kochanków) w XVII-XVIIIwiecznej Francji działo się wg "NARZUCONYCH obu
    plciom schematom dzialania i myslenia, nawet wyobrazen o samym sobie" .
    Skądże !!! Inwencja kobiet sprawiała , że znane z wcześniejszych wieków bardzo
    surowe kary dla cudzołożników , stawały się tylko "zabawną" historią . Czy trapi
    Cię to , że inwencja twórcza kobiet została przelana na rozpustę , zamiast na
    tworzenie wynalazków ? Przecież na pewno 99,9% ówczesnych mężczyzn , swą
    nadmierną energię, również przelewało w rozpustę a nie w wymyślanie teorii
    grawitacji . Czy problem w tym ułamku procenta mężczyzn , którzy zapisali się
    bardziej trwale ???
    .
    > A co
    > dopiero mowic o tym celu, jakim jest FAKTYCZNA rownosc ludzi
    A jest to celem ? Każdy kto wystarczająco długo żyje wie , że "FAKTYCZNA rownosc"
    jest taką samą ułudą jak Komunizm (skutki mogą być równie tragiczne) . Bo co
    zrobić z poczuciem krzywdy "brzydkich" (którzy za komuny dostawali nawet
    dokładnie taką samą pensję jak "ładni" z tego samego zakładu pracy) . Ujednolicić
    twarze i ciała ?
    > - taka, ze jedno o
    > drugim nie mysli z pogarda tylko dlatego, ze jest kobieta/mezczyna, nie ma
    > dziecka, jest lesbijka/gejem, jest czarny/czerwony
    Też uważam , że dobrze jest wprowadzać "powszechną zgodę"(to mówi religia
    chrześcijańska już od 2000lat !) niż kultywować nienawiść . Żadne państwo nie
    utrzyma się w swoim kształcie jeśli nie będzie propagowało "powszechnej zgody"
    wśród obywateli .
    Sama zaznaczasz , że nie chciałabyś Urzędów ds. Zmiany Nastawień Społecznych .
    Świetnie !!! To świadczy , że nadal jesteś liberałem(tradycjonalista powie ,
    że "to takie nietypowe aby kobieta była liberałem" - i co z tego) mimo , że
    uległaś "urokowi" feministycznej propagandy .
    Co proponujesz ? Zauważ , że partie(ugrupowania) feministyczne są zgodne : "mają
    być Urzędy ds. , stanowiska , itd" !!! Może dowiem się czegoś więcej o feminiźmie
    niż wyciągnąłem z odstręczającej , CZERWONEJ nowomowy aktywistek ugrupowań
    feministycznych .
    Zauważ , jak wiele kobiet(dziewczyn) schematycznie traktuje facetów ("ten się
    niczego nie dorobił") , jak powszechny jest stereotyp wśród nastolatek i trochę
    starszych "napalonego , mało interesującego rówieśnika" itd. . To wszystko chyba
    z "Twojego podwórka" ? Walczyłaś zawsze z tymi stereotypami ? Nie dbałaś o to co
    powiedzą "feministyczne siostry" np. na temat spotkanego faceta ?
    Są pewnie sytuacje , gdy klika trzydsiestoparoletnich koleżanek stwierdza , że
    wszystkie godzą się na przejęcie większości "zmywań garów" , że nie chcą
    doprowadzać do tylu kłótni jak 10lat wcześniej , że facetom po trzydziestce jakoś
    łatwiej znaleźć "następną" i że jest to "niesprawiedliwe" . I co ? Urzędy
    ds. ... ? Chyba nie będziemy tworzyć Urzędów ds. Rozładowania Seksualnego
    Chłopców dostrzegając , że "chętnej" dziewczynie łatwo jest znaleźć chłopaka
    nawet na każdej dyskotece , a chłopcy są ... "dyskryminowani" .
    .
    Lilith , być może dowiem się od Ciebie o jakichś nieznanych odłamach feminizmu ,
    które również odstręcza wizja : Feministycznych Urzędów , feministycznej walki
    o "SPRAWIEDLIWY" WOLNY RYNEK . Zwróć jednak uwagę , że "porywająca nowomowa
    feministyczna" jest analogią do "porywających haseł socjalizmu" , które
    rzeczywiście "porwały" 100 lat temu w Rosji wielu studentów marzących o lepszym
    świecie .

    Pozdrawiam
    Darr
  • flora28 24.05.02, 16:06
    Darr (jak masz na imie???), chyba nieco odbiegamy od tematu tego watku, ale niech
    bedzie.

    "uwierzyłaś za bardzo w "feministyczną ideologię" nie dostrzegając , że
    jest ona CZERWONĄ ideologią"

    przeceiz napisalam Ci, czym dla mnie jest feminizm, jak ja go rozumiem. wydaje mi
    sie, ze za bardzo upolityczniasz te ideologie. owszem, jest to ruch polityczno-
    spoleczny, albo raczej spoleczno-polityczny, ale nie jest to ruch komunistyczny.
    czy kogos, kto wyznaje typowe poglady antyfeministyczne, nazwalbys kapitalista
    albo liberalem (zaprzeczeniem komunisty) tylko dlatego, ze ma takie a nie inne
    poglady na jakis wycinek zycia spolecznego? chyba nie. to, ze kobiety "wtracaja"
    ssie do polityki, jest oczywiste. niby dlaczego maja tego nie robic? wolno to
    robic tylko mezczyznom? o co walczyly pierwsze feministki? o prawo do szkolnictwa
    dla kobiet, o prawa wyborcze. o rowne place, o rowne traktowanie. i to jest
    feminizm! a to, ze sa jakies organizacje usilujace za pomoca ustawy zrownac prawa
    kobiet i mezczyzn? no to niech sobie sa, ale z feminizmem takim, jak jak go
    rozumiem, nie maja nic wspolnego. moze najlepiej mozna to oddac na przykladzie
    problemu procentowego udzialu kobiet w zyciu politycznym (szeroko rozumianym).
    otoz, te panie wierza, ze jak sejm uchwali ustawe nakazujaca powolywac do
    parlamentu 50% kobiet i 50% mezczyzn, to wszystko sie zmieni na lepsze, kobiety
    nagle zaczna byc rowne facetom. a to jest tylko srodek do celu - bo jak inaczej
    walczyc z takimi zakutymi lbami, ktorzy lekcewaza mnie dlatego, ze nosze kiecke?
    nawet ty zuwazyles _kobieta-liberal". wiem, ze nie ty to powiedziales, ale skad
    ci sie wziely takie slowa??? znikad? a moze stad, ze tak sie FATKYCZNIE dzieje??
    zastanowi sie, jakimi metodami kobiety walczyly o prawo glosu. zrobily to na
    sile, poprzez zagwarantowanie prawem, skoro nie mogly wymoc tego w inny sposob (a
    niby w jaki. no ale dobrze, to sa dwie rozne sytuacje). gdyby bylo tak, ze
    kobiety faktycznie mialyby wystarczajacy udzial w zyciu spolecznym, nie trzeba by
    bylo pisac ustaw i walczyc o to. a tak to trzeba, ale to jest jedynie srodek do
    celu, a i to niedoskonaly.
    bo celem powinna byc wlasnie ta wolnosc do rownosci, o ktorej oboje piszemy.
    zaden samiec nie odda swego terytorium innemu samcowi bez walki, a co dopiero
    samicy. o to trzeba zawlaczyc. a ty, buntujac sie przeceiwko temu, wyrazasz
    doklanie te z lekka szowinistyczne poglady: rowne prawa ta, ale ew. w domu, a od
    zycia politycznego wara. i dzieje sie tak, ze panowie w wieku mocno po-srednim
    decyduja o tym, czy ja moge, czy nie moge usunac ciaze. to tylko jeden przyklad.
    to tak, jakby parlament zlozony z kobiet (gdzie srednia wieku oscyluje w
    granicach 55) napisal ustawe o dozwolonej dlugosci wytrysku. no, sorry.


    Co broni Ci ustalać w związku z facetem , że nie chcesz
    być kurą domową ? Tradycja ?

    widzisz, problem w tym, z ja chce, aby kazdy mogl wybierac dowlnie styl
    odpowiadajacego mu zycia, i zeby inni nie oceniali tego z punktu widzenia
    Szowinistycznej Ideologii. Niestety, poki co jest tak, ze tylko i wylacznie (a i
    to rzadko! 0 w zwiazku z druga osoba mozna okreslic te relacje, jednak jesli
    wyjsc poza podworko, nadal jestem kura domowa albo "niekobieca", bo np. nie umiem
    gotowac i nie znosze dzieci. i wlasnie dokladnie tradycja - wielowiekowe takie a
    nie inne wpajanie naszym ojcom I MATKOM (te sa chyba najwierniejszymi
    obronczyniami Meskiego Swiata) ze kobieta jest od rodzenia i wychowywania a facet
    od robienia pieniedzy, kariery i wladzy. dopoki to sie nie zmini, nigdy nie
    bedzie prawdziwej wolnosci, chyba ze dla jednej tylko plci.

    Poblem w tym , że znaleziony "ideał" (superprzystojny , bogaty z
    > domu) ma "wbite do głowy" szowinistyczne nastawienia(ach , gdyby tak od
    > chłopczyka właściwy Urząd ds. ... zadbał o "wbicie" innych nastawień) ??? A jak
    > ie
    > nastawienia ma mieć facet , któremu pełno panienek oferowało "wypróbowanie
    > swojego temperamentu" nawet po godzinie znajomości("przecież niemożliwe , że je
    > mu
    > chodzi tylko o p***nie") ?

    naprawde, nie rozumiem tego watku. co ma do rzeczy wyglad faceta z tym, jaki on
    jest? moze byc kochanym, superczulym brzydalem, albo okropnym, wrednym brzydalem,
    i moze byc przystojniakiem z wielkim sercem i przystojniakiem-gnida. co to ma do
    rzeczy, a raczej do tematu naszej rozmowy?
    to samo odnosi sie do kilku innych Twoich uwag.

    > Zauważ , że owe problemy z "pożyciem" składene na karb : braku właściwego Urzęd
    > u
    > ds. ...

    masz jakas obsesje:))
    nigdy by mi nie przyszlo do glowy twierdzic, ze to fakt istnienia lub
    nieistnienia jakies politycznej struktury organizacyjnej obwiniac o to, ze np.
    moj facet uwaza, ze ja powinnam sprzatac, a on czytac gazete. wrecz przeceiwnie,
    wlasnie caly czas tweirdze, ze to wlasnie tradycja, wychowanie, wpojone przez
    setki lat zasady ustalane przez tych, ktorzy swiatem rzadzili z uwagi na sile
    fizyczna i ambicje wladzy.

    > Czy tradycja wciąż sprawia , że dziewczyny boją się stracić dziewictwo z innym
    > niż z przyszłym mężem ?

    a co Twoim zdaniem innego, jak nie fakt, ze od setek lat byly zmuszane do
    zachowywania dziewictwa, a reguly tego rodzaju stanowili mezczyzni?
    przeceiz dobrze wiesz, ze kobieta nie mogla "dobrze" wyjsc za maz, jesli nie
    spelniala okreslonych warunkow. do dzis w afrykanskich plemionach kastruje sie
    kobiety, bo inaczejnie znajda sobie meza, a glownymi prowodyrami takiego
    zachowania sa kobiety, ich matki - wcale jednak nie dlatego, ze im to sprawia
    przyjemnosc, ale dlatego, ze TAK TRZEBA, TAKA JEST TRADYCJA, TAK ZOSTALO
    USTANOWIONE PRZEZ KOGOS KTO POSIADAL WLADZE.
    A poniewaz byt fizyczny takiej kobiety uzalezniony jest od zamazpojscia, ajkei
    inne wyjscie one maja? a w europie jak bylo? samotna kobieta byla nikim, teraz
    nawet jest nikim, bo sie o niej od razu mysli: nikt jej nie chcial. te wzorce w
    nas pokutuje, w mezczyznach i kobietach, i naturalnym celem feminizmu jest ich
    zmniejszanie, niwelowanie. wladza polityczna jest do tego celem, bo tak juz ten
    swiat zostal (przez mezczyzn) urzadzony, ze kto chce przeprowadzic wlasna wole,
    musi posiadac wladze.

    > Zauważ , jak wiele kobiet(dziewczyn) schematycznie traktuje facetów ("ten się
    > niczego nie dorobił") , jak powszechny jest stereotyp wśród nastolatek i trochę

    moim zdaniem feminizm ma na celu walke i z takimi pogladami. zauwaz,
    powiedzialam, ze jestem za rownoscia ludzi, a to oznacza, ze nie bede sie smiala
    z faceta, ktory sie nie dorobil, ktory lubi gotowac i ktory placze na serialach
    typu dallas. przynajmniej - bede sie starala nie powielac schematow wtloczonych
    mi niemal genetycznie do mogzu, i bede starala sie byc sprawiedliwa tak wobec
    kobiet, jak i wobec mezczyzn. nie twierdze, ze teraz taka jestem, bo ja tez
    jestem tylko czlowiekiem wychowanym w "normalnej" rodzinie gdzie Tato pracowal od
    8 do 20, potem siadal w fotelu i ruszal sie tylko po to, zeby przejsc do lozka, a
    Mama pracowala i zajmowala sie domem i nami (swoimi dziecmi). gdybym chciala
    sluchac mojej mamy i powielac wpojone mi przez nia wzorce, bylabym juz pewnie od
    co najmniej 5 lat mezata i dzieciata. szczyt szczescia zbyt wielu kobiet na tym
    swiecie. jak malo wierzymy w siebie, jak bardzo nie umiey sie realizowac, jak
    wiele dalysmy sobie odebrac.

    > powiedzą "feministyczne siostry" np. na temat spotkanego faceta ?

    oceniam ludzi nie po plci, ale po tym, jacy sa. staram sie nie wprowadzac wiecej
    schematow do swojego myslenia niz juz ich mam.

    Darr, za bardzo upublicznia sie ta dyskusja. Jesli bedziesz odpisywal, napisz
    prosze na adres nina281@poczta.onet.pl

    pozdrawiam

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.