Dodaj do ulubionych

Euro po 3,96 zł! Czy czas na interwencję NBP?

IP: *.ds.pg.gda.pl 03.02.05, 18:36
Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
Edytor zaawansowany
  • Gość: Chłop polski IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.02.05, 19:42
    ... którzy w styczniu zachęcali naród do kupna euro - bo zdrożeje. Brawo ekonomy
    - ja nie jestem szkołowany ale kurs euro przewidziałem lepiej.
  • Gość: kasia_blond IP: *.chello.pl 03.02.05, 20:26
    chłopie bezczelny! wiesz, ile oni fakultetów pokończyli? nawet Ci się na tej
    wiosze nie śniło! a po angielsku jak pieknie mowią! sam maleszka (czy może
    gadomski, już sama nie pamietam, :)) w wyborczej pisał, że im się nobel z
    ekonomii nalezy, a olejnikowa głową kiwala! a Ty tu o nietrafionych
    prognozach... do gnoju a nie pańskie sprawy komentować!
  • Gość: ferdek IP: *.mofnet.gov.pl 04.02.05, 11:06
    To jest kolejny szwindel naszych ekonomistów. Zaciągaja pozyczki poprzez
    sprzedaz obligacji i strasznie się później martwia dlaczego złotówka taka
    mocna.
  • Gość: Janek IP: *.chello.pl 03.02.05, 20:41
    Polska juz dawno powinna byla wprowadzic sztywny kurs pln wzgledem eur, jak to
    ma Litwa, oraz musi miec kazdy kraj przed przystapieniem do strefy euro. bo
    export naprawde zacznie na tym cierpiec, i to znacznie.
  • Gość: Longislander IP: *.dsl.invision.com 03.02.05, 21:04
    i narzeka. Bo to mu waluta albo za slaba i imoport i turystyka zagraniczna
    drozeja albo waluta za mocna i eksport sie nie oplaca. A marka RFN przez 40 lat
    szla w gore i cudowi gospodarczemu to nie zaszkodzilo. Zaczynala DM od 4DM:1$ a
    doszla do 1.8DM:1$.
    Oczekuje dalszego wzmacniania zlotego bo konwergencja cen z EU bedzie nastepowac
    w drodze umacniania PLN. Ceny krajowe kontroluje podaz pieniadza.
  • Gość: krzysiek IP: *.tele2.pl 03.02.05, 22:09
    Tak wlasnie skonczyla Argentyna. Plynny kurs i mechanizmy rynkowe oraz (nawet
    jesli ich nie lubicie) tandem Gronicki-Balcerowicz uniemozliwiaja kryzys
    walutowy. A wzrost gospodarczy i tak kiedys oslabnie, nie ma wyjscia.
  • jacekm22 03.02.05, 22:11
    Gość portalu: krzysiek napisał(a):

    > Tak wlasnie skonczyla Argentyna. Plynny kurs i mechanizmy rynkowe oraz (nawet
    > jesli ich nie lubicie) tandem Gronicki-Balcerowicz uniemozliwiaja kryzys
    > walutowy. A wzrost gospodarczy i tak kiedys oslabnie, nie ma wyjscia.
    Nie kiedys oslabnie , ale on JUZ oslabl!!!
  • Gość: błazen IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.02.05, 10:26
    Krzychu,

    to nie tak, sztywny kurs jest OK jeśli waluta z którą się wiążesz jest stabilna.
    Wtedy "importujesz" jej stabilność. Jeśli waluta referencyjna jest niestabilna
    "importujesz" jej niestabilność. To właśnie stało się w Azji Pld.Wsch w 1997 i
    później w Argentynie.

    Więcej na ten temat możesz przeczytać tutaj:
    www.wanniski.com/showarticle.asp?ArticleID=1713
    A jeśli serio interesujesz się ekonomią zapisz się do SuuplySideUniversity Juda
    Wanniskiego. To jest, moim skromnym zdaniem, najlepszy ekonomista na świecie.

    Kilka jego wykładów po polsku znajdziesz na Polidei:
    polidea.pl/Articles/CreateDate,Desc
  • dragomir 03.02.05, 21:11
    Paradoksalnie towarzysze ktorzy chcieli wyborow na jesien wbili chyba sobie
    ostatni gwozdz do trumny. Pozniejsze wybory> mocniejszy PLN>mniejszy
    eksport>spadek dynamiki PKB bezrobocie ponad 20%> i co powiemy wyborcom
    wrazliwi spolecznie polytycy?
  • Gość: misio IP: *.ph.ph.cox.net 04.02.05, 02:02
    Juz dawno SLD powinni pogrzebac.
  • Gość: Fan Fan Tulipan IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.02.05, 21:15
  • Gość: xxx IP: *.internetdsl.tpnet.pl 03.02.05, 21:44
    Po wstapieniu do UE roznice w zarobkach pomiedzy obywatelami panstw
    czlonkowskich musza sie jakos zacierac. Moze to nastapic na pare sposobow:

    a/ Wszyscy nagle dostana podwyzke
    b/ Wszystko nagle stanieje
    c/ Umocni sie waluta

    Rozwiazania (a) i (b) sa nierealne. Rozwiazanie (c) reguluja prawa rzadzace
    gospodarka.

    A tymczasem Hausner chcialby, abysmy byli nedzarzami zarabiajacymi po 5$
    miesiecznie!!!!!!!
  • jacekm22 03.02.05, 21:57
    Roznice w zarobkach nie MUSZA sie zacierac jak piszesz , zaleza one od stanu
    gospodarek . W Portugalii ktora to jest juz od paru ladnych lat w UE , nie
    nastapil gwaltowny wzrost zarobkow.Polska jest biednym krajem na dorobku i
    zyjacym ponad stan - na koszt przyszlych pokolen ! Za ta radosna tworczosc
    obligacji KTOS KIEDYS ZAPLACI !!! Tzn przyszle pokolenia!!!
  • Gość: xxx IP: *.internetdsl.tpnet.pl 04.02.05, 02:50
    Logiczne jest, aby w pewnych granicach roznice w zarobkach sie zacieraly.

    Nie ma zadnego powodu, aby babcia klozetowa w Polsce zarabiala mniej niz
    80-85% tego, co zarabia jej kolezanka po fachu w Portugalii.
    Ew. jak kto woli: rzeczywisty naklad sily/energii potrzebnej do grzebania patykiem w
    ziemi jest mniej wiecej taki sam w Polsce jak i w Portugalii, wiec nie ma zadnego
    powodu, aby w Polsce koszt takiej czynnosci byl tanszy o wiecej niz 15-20% w
    porownaniu do Portugalii.

    Jedynymi przeszkodami w wyrownaniu sie zarobkow sa... niewspolmiernie wysokie
    podatki (nie o tyle dochodowy, co wszelakie akcyzy i VAT, a nawet oplaty
    skarbowe - wyrownujace ceny, ale nie dochody) oraz haracz dla ZUS.
    ...Co w polaczeniu z wrecz represyjna polityka panstwa wobec przedsiebiorcow
    czarno rokuje na pszyslosc :(
  • Gość: aks IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.02.05, 12:48
    Złoty powinien systematycznie umacniać się wobec euro i dolara. Tylko to
    gwarantuje nam osiągnięcie europejskiego poziomu życia.
  • Gość: mnsp IP: *.b-ras1.srl.dublin.eircom.net 04.02.05, 16:08
    czy w takim razie wraz ze spadkiem euro ceny w sklepach spadaja? raczej nie;-) ...
  • Gość: Matias IP: *.adsl.highway.telekom.at 03.02.05, 22:02
    najpierw leszk b. :)
  • Gość: konrad IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.02.05, 22:07
    Najwięcej szkody dla gospodarki może przynieść manipulacja kursem złotego.
  • Gość: mały polaczek IP: *.limes.com.pl 03.02.05, 22:08
    Euro powinno spaść do 2,50 bo więcej nie jest warte,a wtedy możemy zobaczyć co
    warta jest nasza gospodarka.Łatwo obniżając złotego uatrakcyjnić nasze wyroby
    na rynkach europy-zubożyć resztę społeczeństwa.
  • Gość: filip z kon IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.02.05, 22:11
    Silna złotówka i stosunkowo wysokie stopy procentowe to najzdrowsza kuracja dla
    wolnorynkowej gospodarki. Brawo dla Prezesa Balcerowicza.
  • jacekm22 03.02.05, 22:12
    Kuracja sie powiodla , tylko pacjent zmarl.
  • Gość: Travel IP: *.acn.waw.pl 04.02.05, 00:06
    Umacnia sie nie tylko złotówka, ale też korona czeska, korona słowacka, nawet
    też forint. To nie jest więc jakis spisek Balcerowicza i "określonych kół w
    łonie" ale długofalowa tendencja w nowych krajach członkowskich UE.
  • q-dlaty 03.02.05, 23:01
    Na pierwszym wykresie, tym z wahaniem euro od styczna do lutego podany jest rok
    2004. LOL :P
  • Gość: Darek IP: *.internetdsl.tpnet.pl 04.02.05, 00:51
    Bo to jest rzeczywiscie problem, Hausner nie sciemnia. Tylko kogo z tych politykow obchodzi przyszlosc i gospodarka polski. Liczy sie tylo teraz.
  • Gość: miami IP: *.gdynia.mm.pl 04.02.05, 07:28
    trzeba jeszcze poczekac na wyniki ze stycznia i lutego
  • Gość: MIAMI IP: *.gdynia.mm.pl 04.02.05, 07:32
  • Gość: Juras IP: 213.77.34.* 04.02.05, 08:18
    Dlaczego wtedy nie namawiał NBP do interwencji w celu umocnienia PLN i tym
    samym obniżenia inflacji?
    A poza tym - rynek ma zawsze rację!
  • Gość: dar IP: 212.160.165.* 04.02.05, 09:08
    Niem ma się co podniecać panie Premierze, trzy lata temu euro kosztowało 3,50.
    Przecież zbliżamy się powoli do strefy euro, to co ?! Chce Pan żeby średnia
    Polska płaca wynosiła połowę najniższych zasiłków wypłacanym bezrobotnym w
    Niemczech ? Przy kursie 3,00 jesteśmy przynajmniej gotowi zrównać przeciętną
    Polską płacę do najniższych świadczeń emerytalnych wypłacanych w Niemczech, to
    i tak bardzo dużo, a Pan jest politykiem i znowu politycy interweniują (
    wpieprzają się w gospodarkę jak za czasów PRL ) Przecież my też jesteśmy w
    Unii, będziemy zarabiać w euro, więc tych euro zarabiajmy jak najwięcej bo
    wyśmieje nas Portugalia, Malta czy nowe kraje które dopiero wstąpią do UE -
    tego pan chce???
  • Gość: PGS IP: *.pkp.wroc.pl / 212.127.68.* 04.02.05, 09:42
    Nie jestem fanem Balcerowicza, ale w tym przypadku ma rację. Dyplom i tytuł
    p.Hausnera do weryfikacji. Nie pamięta jak dwukrotnie naciskano na NBP za H. G-
    W . Powstrzymanie się od interwencji wyszło nam na dobre. Ale z drugiej strony
    czego spodziewać się od lewaka ?
  • Gość: Ile na godzine? IP: *.dipool.highway.telekom.at 04.02.05, 10:20
    Wazne jest nie tylko to, ile sie zarabia ne godzine, ale przede wszystkim to,
    ile sie w ciagu tej godziny wyprodukuje. Porownujecie sie chetnie, jesli chodzi
    o zarobek. A porownujcie sie tez, jesli chodzi o produkcyjnosc!! Wysmiewany
    przez wszystkich Portugalczyk pracuje 2 razy szybciej, niz Polak, ale Polak
    chcialby 2 razy wiecej zarabiac - bo jest Polakiem.
  • Gość: dar IP: 212.160.165.* 04.02.05, 10:51
    No ciekawe, ciekawe, ciekawe - pewnie okaże się że Francuz albo Niemiec który
    pracuje po 7 godzin dziennie wytwarza i produkuje nie wiadomo ile? No i ten
    Francuz czy portugalczyk należy oczywiście do silnego związku zawodowego itd..
    itd...
    gospodarka i rząd określa tak naprawdę co się opłaca produkować, eksportować,
    importować i takie też są wyniki pracy. Nie obrażał bym Polek pracujących w
    hipermarketach, gdzie tyrają jak głupie za marne grosze i sikają w pampersy.
  • asiula40 04.02.05, 12:44
    Tak, tak to jest z tą wydajnością
    I jeszcze to, że portugalski pilot 737 startuje i ląduje 2 razy szybciej,
    hiszpański chirurg operuje jednocześnie 4 pacjentów i w ogóle, na zachodzie
    slońce jest jaśniejsze, śnieg bielszy a trawa bardziej zielona.

    Ile razy trzeba przypominać, że w porównaniu z Zachodem - polski robotnik
    jest dużo bardziej wydajny, gdyż pracując te same 8 godzin produkuje tyle samo
    np. samochodów co robotnik niemiecki, ale za 1/3 płacy!! A jeśli nawet tyle nie
    produkuje, to nie dlatego że jest gorszy, tylko że gorsi od niemieckich są
    polscy managerownie.
    Zgodnie z liberalnymi doktrynerami najbardziej wydajnymi pracownikami na
    świecie należało by uznać 10 letninie dzieci pracujące po 12 godzin w fabrykach
    adidasa czy innego reboka za 1USD dziennie!

  • Gość: prawd IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.02.05, 12:55
    Polak pracuje równie szybko jak Portugalczyk, tylko musi jeszcze utrzymać
    drugiego darmozjada - kogo, wszyscy wiemy.
  • juanrm 04.02.05, 09:17
    ...to biegusiem do banku przewalutować! Jak EUR było prawie po 5 to
    płakaliście, a teraz siedzicie cicho. Nie czekajcie na dalsze umocnienie PLN,
    bo można się na tym przejechać. Wprawdzie w długim horyzoncie dalsze umocnienie
    złotówki jest dość prawdopodobne (dobry przykład z DEM, przytoczony przez
    Longislandera), ale kto wam zagwarantuje, że po drodze nie będzie kilku
    rollercoasterowych spadków, przyprawiających o palpitację serca?
  • Gość: Grzegozr G-ce IP: *.Kuso.osi.pl 04.02.05, 10:47
    Złoty powinien byż jak najmocniejszy, wszyscy , którzy dążą do jego osłabienia
    są co najmniej zdrajcami
  • Gość: Dewaluacja? IP: *.dipool.highway.telekom.at 04.02.05, 11:02
    Swego czasu Wlosi, jak jeszcze nie bylo Euro, jak mieli problemy z eksportem,
    od razu dewaluowali lira o 7-10 %. I jakos im to w niczym nie zaszkodzilo.
  • Gość: mikaszniepofikasz IP: *.dip.t-dialin.net 04.02.05, 11:34
    o wlasnie, a niemcy dlatego tak chetnie przystali na euro (relatywnie, bo ten konserwatywny zapatrziny w siebie niechetny zmianom narodek, kochal swoja marke i euro przeklina, ze spowodowalo drozyzne), bo ludzie odpowiedzialni za polityke gospodarcza uznali, ze to odbry sposob przeciwstawienia sie takim trickom jakie stosowali Wlosi. To sa autetyczne wypowiedzi ludzi z bundesbanku sprzed wprowadzenia euro. Miller wroc, jak robiles awantury i przewaly, to rynki nie wierzyly w plan Hausnera i wyprzedawaly zlotowke i firmy mialy git, a teraz, szkoda gadac. I co z tego, ze cala nowe EU aprecjuje, to moze by banki centralne nowej EU podjely wspolna interwencje. Interwencja be?? A jakos FED, BoJ i ECB nie wstydzily sie uzywac tego instrumentu. Jak nie siedzieliscie w dealingu to nie wiecie, ze to nie jest tak, ze rynek wie lepiej, na rynku walutowym sa tak samo przestrzelenia kursow jak na gieldzie. Czesto za sprawa hurraoptymizmu inwestorow, a czesto wlasnie za sprawa stop lossow. Tu nie hcodzi o to, zeby interwencja walutowa zmianial naturalny trend aprecjacji, ale zeby jego tempo odpowiadalo zmianow w produktywnosci w gospodarkach. A tak mamy hustawke wynikajaca tylko ze spekulacji (w tym dobrym tego slowa znaczeniu) inwestorow, ktora nie ma nic wspolnego ze zmiana efektywnosci gospodarek, czego Lesiu bo nie kasa i satk juz zostanie. Ja bym go tam na pomnik i niech stoi i ludzie hold mu oddaja jako Tworcy referom, a do biezacej polityki gospodarczej dalbym kogos bardziej gramotnego niz kolez, ktory klepie formulki ze wstepu do ekonomii.
  • kina9 04.02.05, 11:40
    ...zwolennicy silnej złotowki.Może do waszych zakutych łbów przemówi nstp.
    historia:
    jeszcze niedawno temu był sobie niewielki przedsiębiorca /kina9/ zatrudniający
    w małej miejscowości niewiele bo około 55 "miejscowych".Wszystko było "cacy"
    produkcja eksportowa znakomity produkt. Niestety,ktoć mądry w NBP wpadł na
    "znakomity" pomysł windowania wartości złotego.Domyślacie śię jak to się skoń-
    czyło?. Przedsiębiorstwo zbankrutowało 55 osób znalazło się na bruku.
    Co ciekawe wspomniany artykuł nie zniknął z rynku. Jest on importowany z Niemiec
    albowiem mojemu hurtownikowi bardzej opłaca się import aniżeli kupno tego
    samego wyrobu odo mnie.
    Historia krótka, ale jeżeli przemnożymy ją tysiące razy to będziemy mieli
    wyobrażenie o skali problemu.
    Co daje mocny złoty ?
    Np. tanie wakacje za granicą /bezrobotnym polecam Hawaje/
    - tanią benzynę /kupujcie dużo bo niedługo nie stać was będzie na powietrze
    do kół/
    - tańszą spłatą kredytów walutowych /to specjalnie dotyczy 12% społ. żyjącego
    poniżej min. egzyst./
    Kto jest odpowiedzialny za to?.Dla mnie nie ulega żadnej wątpliwości że za to
    odpowiada "ekonomista wszechczasów" BALCEROWICZ!!!!!
    Będę ścigał tego sk....na tak dlugo jak żyję.To on i nikt inny odpowiada za to
    co się dzieje z polskim złotym.Szanowni obrońcy Balcerowicza, to nie rynek
    decyduje w Polsce o wartości zlotego, to ten nieuk chodzący na paskuMFW i Bś.
    W Polsce nie ma żadnych przesłanek ekon. aby złotówka była tak silna.Jedynym
    dobrze sprzedajączm się towarem są obligacje skarbowe, których emisje dobiją
    polską gospodarką.
    Dzięki władzy tego idioty mamy wysokie bezrobocie, wzrasta zadłużenie
    zagraniczne będzie już niedługo spadać gwałtownie produkcja przemysłowa bo
    po eksporcie - motorze napędowym polskiej gospodarki pozostaną szczępy.
    Z poważaniem
    Kina9
  • Gość: kinoma9 IP: *.dip.t-dialin.net 04.02.05, 11:44
    No nie wiem, czy on ma dosc rozumu, by chodzic na pasku.

    Jak dzial IMF i jego relacje z miejscowymi wladzami dobrze przedstawil Stiglitz (Nobel z ekonomii 2001) w swojej ksiazce Globalizacja, o Polsce tam prawie wacle, ale mechanizmy te same co u nas i madrosci waszyngtonskich urzednikow podobne
  • Gość: balon IP: *.skwer / 217.153.142.* 04.02.05, 13:12
    Goscie!!! To nie on, acz kolwiek lepski jest facet, decyduje o kursie zlotego,
    tylko rynki. Interwencje maja skutek z ok. pol rocznym opoznieniem i na ogol
    znikomy, gdy sa wbrew trendowi rynkowemu i posunieciom calej masy inwestorow.
    Za to na 100% sa bardzo drogie i my bysmy za nie zaplacili i na 200% w obecnym
    momencie bylyby total NIESKUTECZNE.
    Houk Harcerze
  • Gość: interwent IP: *.dip.t-dialin.net 04.02.05, 17:18
    a widziales kiedys rynek w trakcie interwencji, czy z gazety wiesz takie rzeczy
  • Gość: Gość IP: *.hcz.com.pl 04.02.05, 13:15
    Ale numer tu jeszcze można pisać. Artykuł o Hausnerze wymaga zalogowania się do
    portalu, żeby nie pisać na jedyną służną drogę dla polski. Pan Hausner
    odchodzi z SLD i będzie czekał go półroczny okres karencji a poźniej zapisze
    się do PO, tam też będą potrzebni wicepremierzy.PO nie ma za dużo fachowców
    jedna Zofija to mało. Cały rząd może być z Krakowa.
  • Gość: dar IP: 212.160.165.* 04.02.05, 12:29
    Do mojego zakutego łba nie dociera. Cóż to za przedsiębiorca który
    zbankrutował, ciekawy kiedy podjął działalność, w roku 2002 euro kosztowało
    ok.3,50. Potem utrzymywało się na poziomie ok. 4,00 i potem sztucznie na okres
    ok. 1 roku wzrosło do 4,50-90. Ten przesiębiorca to jakiś krótkowzroczny
    spekulant, szybko się dorobić i zbankrutować - taki był jego cel, takich ludzi
    powinno się ścigać. Można zrozumieć że niektóre firmy otrzymują mniejsze
    dochody, ale taki jest rynek. I jeszcze jedno, nie trzeba być przecież
    ekonomistą żeby wiedzieć, że silny złoty tak naprawdę zmniejszenie zadłużenia
    zagranicznego !!! Kto tu jest zakutym łbem.
  • Gość: prus IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.02.05, 13:02
    Przedsiębiorców dobija ZUS,a nie taki, czy inny kurs złotego.
  • kina9 04.02.05, 13:15
    Słuchaj chłepcze, kiedy ja robiłem interesy to ty jeszcze w pieluchy srałeś.
    I zapewne nie ty będziesz mnie pouczać jak należy to robić.
    Wpierw przyznaj się co ty sam w życiu osiągnełeś, najwidoczniej nie dużo
    czytając twoje brednie.
  • Gość: dar IP: 212.160.165.* 04.02.05, 13:36
    nic
  • Gość: xxx IP: *.internetdsl.tpnet.pl 04.02.05, 14:28
    kina9 napisał:

    > Słuchaj chłepcze, kiedy ja robiłem interesy to ty jeszcze w pieluchy srałeś.
    > I zapewne nie ty będziesz mnie pouczać jak należy to robić.

    I wszystko jasne - te "interesy" to bylo zapewne pokatne handlowanie "bonami"
    pod Pewexem ;)))))))))))
    To nie ma sie co dziwic, ze w warunkach gospodarki rynkowej sobie nie
    poradziles....
  • Gość: miki123 IP: *.247.98-84.rev.gaoland.net 04.02.05, 15:53
    Tak, jak Dar sral w pieluchy to ty za komuny robiles ciemnie interesy.. Wymiana
    walut pod bankiem, lapowki, i sie dorobil cwaniaczek..
  • Gość: mkopek IP: *.ericsson.net 04.02.05, 16:21
    Bez przesady, mocny zloty wcale nie tak bardzo wplywa na zmniejszenie
    oplacalnosci eksportu. Wiekszosc eksportowanych przez nas towarow wyrabia sie z
    polproduktow lub surowcow importowanych do Polski. Jak wzmacnia sie zloty to
    tanieja te surowce i polprodukty. Wzgledem Euro wychodzi zas bez zmian. Jezeli
    nawet uzywa sie surowcow Polskich, to slaby zloty powoduje wzrost inflacji w
    Polsce i wzrost cen produktow kupowanych za zlotowki, bo kazdy chce zarabiac
    tyle samo w Euro. To tez powoduje wzrost ceny producji eksportowanego towaru.
    Poza tym wzrostr eksportu zawsze spowoduje wzmocnienie zlotowki z powodu
    doplywu Euro. Jesli zas komus bardziej sie oplaci sprowadzac produkt z Niemiec
    niz kupowac w Polsce, mimo ze w Niemczech znacznie wiecej sie placi robotnikowi
    za jego prace i drozsze sa surowce, to znaczy, ze zakalad produkujacy w Polse
    jest nieefektywny. Trzeba go zrestrukturyzowac i obnizyc koszty produkcji, a
    wtedy bedzie mozna konkurowac z produktami Niemieckimi. Jak dlugo oplacalnosc
    produkcji w Polsce bedzie sie opierac na slabym zlotym, tak dlugo nasza
    gospodarka bedzie w tyle za innymi i tak dlugo nie bedziemy zarabiac na
    europejskim poziomie.
  • Gość: kra IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.02.05, 16:54
    Gość portalu: mkopek napisał(a):

    Bez przesady, mocny zloty wcale nie tak bardzo wplywa na zmniejszenie
    oplacalnosci eksportu. Wiekszosc eksportowanych przez nas towarow wyrabia sie z
    polproduktow lub surowcow importowanych do Polski. Jak wzmacnia sie zloty to
    tanieja te surowce i polprodukty.

    jasne :)
    powiedz mi co staniało 20-25% w ciągu minionego roku.
    już widzę jak importerzy bawią się w św. mikołajów i rezygnują z wyższych
    dochodów. oj naiwny naiwny ty.
  • Gość: Pan znawac sie zna IP: *.dip.t-dialin.net 04.02.05, 17:36
    gorzej z logika. Jesli ktos nabywa surwce w eur i sprzedaje w eur to kurs ma wplyw na wartosc dodana jaka wypracowuje. W eur zarabia tyle samo, ale w PLN nia, a ceny u nas PAnie w zlotym i jakos nie koniecznie skorelowane z cenami w EUR, przynajmniej czesci dobr. Skutek jest taki, ze tak firma mniej zarabi i nawet jesli jej inwestycje sa oplacane w eur to nawet samo uleganie iluzi nominalen wiekszych dochodow w PLN moze sklonic wzrostu inwestycji lub do nich zniechecic.
    Drugi blad polega na tym, ze wymiana na rynkach finansowych nie dotyczy tylko wymiany towarowej - co wie kazdy kto chociaz troche przepracowal w bankowym dealing roomie. Klasyczny sposob na zarobienie forsy przez bank to otwarcie pozycji pod klienta o ktorym siue wie, ze bedzie cos kupowal/sprzedawal. Jesli deal jest duzy moze to spowodowac uruchomienie stop lossow u innych graczy. Efekt jest taki, ze wycena rynkowa ma malo wspolnego z fundamentami gospodarki, tak samo to dziala przy naplywie inwestycji, tez odchyla kurs od poziomu rownowagi wynikajacego z relacji handlowych, czy tez w przyapdku transferow (wide unijne dotacja dla rolnikow). Profesjonalnie taki efekt nazywa sie przestrzelenie kursu. Jak sie do tego dolozy zla polityek stop procentowych (tak jak to mamy w Polsce, gdy zbyt wysoki poziom stop byl podnoszony by przeciwdzialac wzrostom cen spowodowanym szokiem podazowym i dostossowaniem cenowym po otwarciu granic - konia z rzedem kto racjonlnie jest w staie uzasadni taka polityke NBP) to kurs mamy przestrzelony jak zloto. To tyle o rynku spece
  • Gość: znam kraje IP: *.dip.t-dialin.net 04.02.05, 17:21
    w ktorych silna waluta tak zmniejszyla zadluzenie, ze az trzeba dluznicy musieli renegocjowac zaduzenie, a wierzyciele stracili polowe pozyczonej kasy. Mozna powiedziec podwojna korzysc z mocnej waluty ;-)
  • Gość: neutral IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.02.05, 13:55
    Co za kraj, co za ludzie - mam dosc tych takich deb.li jak ci ktorzy tu wylewaja
    swoje zale. EUR bylo drogie do tez pisaliscie ze samochody drogie, surowce drogie,
    na wakacje pojechac nie mozna itd. Teraz EUR spadlo to tez zle - polak zawsze
    znajdzie powod do marudzenia. Jak wy funkcjonujecie na co dzien ? Chodzace
    depresje. Ja sie ciesze ze zlotowka zyskuje na wartosci i bede trzymal kciuki
    zeby rosla az do przeliczania na EUR w momencie gdy stanie sie nasza waluta. O
    tym nikt z was cymbaly nie pomyslal ?
  • Gość: klops IP: *.bredband.comhem.se 04.02.05, 13:58
    Ciebie jak widac debilu nic nie przekona.Powiedz to co napisales twemu niedawno
    zwolnionemu sasiadowi.
  • Gość: neutral IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.02.05, 14:10
    temu pijakowi co bil zone po nocach ? Przestan uderzac w taki ton bo mnie to nie
    wzrusza.
  • Gość: Klops IP: *.bredband.comhem.se 04.02.05, 15:08
    Czy ty jarzysz co ty bredzisz.Oznacza to co ty płodzisz ,że wszyscy bezrobotni
    to bijący żony pijacy.
    Lecz się człeku.
  • Gość: neutral IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.02.05, 15:25
    przepraszam, pisales o moim sasiedzie - to naprawde pijak ktory bije zone,
    innego bezrobotnego w moim bloku nie ma.
  • Gość: klops IP: *.bredband.comhem.se 04.02.05, 15:33
    Mnie nie musisz przpraszać.Przeproś wszystkich porządnych ludzi, którzy
    dzięki Balcerowiczowi są bez pracy.
  • Gość: mkopek IP: *.ericsson.net 04.02.05, 16:28
    Rozumujac po twojemy, kazdy bezrobotny nie ma pracy z winy Balcerowicza i
    silnej zlotowki. Wg. mnie wiekszosc bezrobocia jest spowodowana zbyt wysokimi
    kosztami prowadzenia dzialalnosci gospodarczej w Polsce (ZUS i podatki), oraz
    dlatego, ze Polakom nie cxhce sie nic zrobic i czekaja az samo przyjdzie. Inna
    sprawa, ze wiekszosc Polakow nie potrafi sama nic zrobic i to tez jest problem.
    Balcerowicz nic tu nie zmieni. Jak ktos jest zaradny to sobie radzi, chociaz
    rzad rzuca przedsiebiorcom Belki pod nogi. Jedyna rada to zmniejszenie podatkow
    i skladek ZUS.
  • Gość: klops IP: *.bredband.comhem.se 04.02.05, 16:58
    Mam na myśli bezrobotnych z zbankrutowanych przedsiębiorstw, które nastawione
    były na eksport i musiały zamknąć podwoje.
    Jest to bez wątpliwości wina Balcerowica, który swoją nieodpowiedzialną polityką
    niszczy polski eksport- jedyny motor polskiej gospodarki.

    Z poszanowaniem
  • worldpl 04.02.05, 14:29
    -- Nadal wierze, ze zdrozeje. Chwilowy power Busha minie i wszystko wroci do normy!
    worldpl -> ocean.blox.pl/html
  • Gość: darek IP: *.mentorg.com 04.02.05, 14:40
    Przeciez wcale nie tak dawno temu euro bylo po 3.65, wiec co to za piep* z tym
    wzmocnieniem? To dobre dla tych, ktory pamiec siega pare miesiecy wstecz. Ojro
    bylo przewartosciowane, bo gospodarka mumii oparta na francji i niemczech sypie
    sie z powodu nadmiernego rozbuchanego socjalizmu, ktory tam panuje.
  • douglasmclloyd 04.02.05, 16:02
    Mocarstwo mówię wam. Niedługo za złotówkę dostaniemy 4 euro.

    --
    "Tak zwani przyjaciele ludu z partii socjaldemokratycznych to zwykłe gnidy i
    tchórze, które swoją postępową retoryką próbują zakryć łajdactwa i zdrady
    wobec klasy robotniczej. To polityczne zera."
    Włodzimierz Lenin
  • jacekm22 04.02.05, 17:02
    Faktycznie z wypowiedzi prof Orlowskiego w dzisiejszuch Sygnalach Dnia - tchnal
    olbrzymi optymizm i pewnosc , ze wysoki kurs zlotowki jest w glownej mierze
    oparty na MOCY polskiej gospodarki !!??? ( Moze by pn Orlowski wyjasnil gdzie
    ta moc zobaczyl??) Lepiej by bylo by ta moc opierala sie na malych i srednich
    firmach , ktore na calym swiecie sa podstawa gospodarki . Pan profesor woli
    wielkie miedzynarodowe koncerny , z nimi jest jednak problem - gdy nie beda
    generowaly zyskow po prostu wyniosa sie z Polski !!!
  • Gość: LEHU IP: 217.98.64.* 04.02.05, 18:33
    do nkoka:ja jestem bezrobotny i ośwoeć mnie co mam robić?"polacy nic nie robią"
  • Gość: buła IP: *.internetdsl.tpnet.pl 04.02.05, 18:28
    NBP ma się szykować do interwencji
    G. Soros już czeka
    Tylko JAKIM CUDEM Niemcy w latach powojennych wyrosły na czołowego eksportera świata mając jednocześnie jedną z najtwardszych walut? I tu jest orzech do zgryzienia dla interwencjonistów
  • Gość: INTERWENT IP: *.internetdsl.tpnet.pl 04.02.05, 19:20
    Hausner płacze, a przecież rząd ma bardzo poważny instrument w ręce.
    Polska ma na początku roku wnieść do UE składkę członkowską (ponad 2 mld USD).
    Zamiast brać kasę z rezerw NBP, rząd może spokojnie wymienić złote na
    międzybankowym na euro i przelać do Brukseli. Na płytkim polskim
    międzybankowym, gdzie całe obroty na wszystkich walutach nie przekraczają 500
    mln USD dziennie jest to potężna kasa. Samo ustne zapowiedzenie tego faktu już
    byłoby interwencją - do tego najtańszą bo darmową.
    Ale łatwiej płakać dziennikarzom w rękaw jak Hausner, albo udawać że jest
    dobrze, a będzie jeszcze lepiej jak nieszczęsny były główny ekonomista Gronicki

    Oczywiście, że interwencje nie powstrzymają trendu, ale dobrze przeprowadzone,
    spowodują że się na nich zarobi i da trochę oddechu tym, którzy eksportują.
    Poza tym dodatkowy element niepewności zawsze się foreksiarzom przydaje, bo
    dziś to najłatwiejsza zabawa w mieście - otwierasz shorta na EUR/PLN i patrzysz
    jak portfel puchnie.
    A nasi żałośni politycy (i Gronicki, Gronicki+Balcerowicz...) swymi
    opowieściami, jak to oni są liberałami i brzydzą się interweniować, tylko nam
    foreksiarzom ułatwiają zadanie - kasujemy ze szkodą dla eksporterów.
    Dzięki Ci rządzie i NBP - tak łatwego rynku dawno nie widziałem!!!!

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka