Dodaj do ulubionych

Dla "Gazety" Tomasz Bełdyga, radca prawny z fir...

IP: *.acn.pl / 10.129.131.* 25.07.02, 21:15
Szkoda, że "Gazeta" nie zamieściła artykułu "Resorcie,
wyjaśnij", którego ta opinia dotyczy.
Dopóki nie będzie odpowiedniego i oficjalnego zarządzenia, czy
zalecenie Min. Finansów, dopóty Urzędy Skarbowe nie będą zwracać
niesłusznie pobranego i pobieranego VATu i w konsekwencji nie
będą przyjmować od deweloperów żadnych wniosków o korektę
nadpłaconego VATu. Nadal deweloperzy pobierają VAT od miejsc
garażowych 22%, a nie 7%, bo taki jest wymóg US. W tej sytuacji
pozwanie do sądu dewelopera jest bezprzedmiotowe, bo to nie on
łamie (?) prawo. Deweloperzy wyrażają raczej dobrą wolę zwrotu
tych nadpłat (albo całych 22%, albo - jak obecnie - 15%) w
momencie odpowiedniej informocji z US. Paradoks tkwi w tym, że
jedyny pokrzywdzony nie ma kogo pozwać do sądu, bo przecież nie
dewelopera; ten spełniał tylko żądanie Dostojnego Urzędu
Państwowego, ani też nie faktycznie winnych: Min. Finansów i
Urząd Skarbowy, bo nie jest dla nich stroną (bezpośrednio nie
żądali i nie brali od niego żadnych pieniędzy). Stroną dla
Urzędu Skarbowego jest tu deweloper i tylko on mógłby wnieść
pozew. Ale sprawa sądowa: deweloper kontra fiskus - to raczej
żart. Tworzy się więc błędne koło.
Powstał też problem nierówności obywateli wobec prawa, czym
mógłby się zająć Rzecznik Praw Obywatelskich. Jedni w majestacie
(już) prawa nie zapłacili podatku VAT za to samo, za co inni
byli i są zmuszani go płacić. Ci "jedni", to klieci tego
dewelopera, co miał śmiałość przeciwstawić się Urzędowi
Skarbowemu i wygrać w NSA. Ale jakie poniesie jeszcze tego
konsekwencje, tego nikt nie wie...
Edytor zaawansowany

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka