Dodaj do ulubionych

Fed żegna Greenspana

IP: *.generic.clemson.edu 24.10.05, 19:22
A u nas wygral Kaczynski i bank centralny bedzie zamkniety!
Edytor zaawansowany
  • Gość: KaczoLepper IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.10.05, 20:10
    Polakow :)
  • Gość: Torquay IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.10.05, 01:08
    a na wieść o wygranej kaczora złotówka osłabła - nieźle wybraliśmy
  • polarbeer 25.10.05, 02:55
    Czyli zwyciestwo! Caly swiat konkuruje w tej chwili o jak najnizsze notowania
    swoich walut. Witaj w wyscigu do dna!

    Helikopter Bernanke bedzie zrzucal dolary zeby uniknac deflacji, dziek tej
    objetnicy zostal szefem Fed-u -- dlatego kochaja go ludzie Busha.

  • mmos 25.10.05, 07:57
    polarbeer napisał:

    > Czyli zwyciestwo! Caly swiat konkuruje w tej chwili o jak najnizsze notowania
    > swoich walut. Witaj w wyscigu do dna!
    >
    > Helikopter Bernanke bedzie zrzucal dolary zeby uniknac deflacji, dziek tej
    > objetnicy zostal szefem Fed-u -- dlatego kochaja go ludzie Busha.
    >
    No niestety na to wygląda. Jak napisałem niżej polityka FED całkowicie
    usprawiedliwia Leppera. Jest chyba inteligentniejszy od większości pismaków w
    Polsce. Patrzy jak to robią w US i też by tak chciał, bo widzi, że tam przez 20
    lat nic się nie stało. Ale chya niestety się stanie.
  • polarbeer 25.10.05, 16:00
    > Jak napisałem niżej polityka FED całkowicie
    > usprawiedliwia Leppera. Jest chyba inteligentniejszy od większości pismaków w
    > Polsce. Patrzy jak to robią w US i też by tak chciał, bo widzi, że tam przez 20
    > lat nic się nie stało. Ale chya niestety się stanie.

    Kwestia tego jak to sie wszystko wyprostuje... Swiat jest w tej chwili w
    sytuacji gdy musi konkurowac w przecenach -- wszystkiego jest za duzo! Nikt nie
    chce zimy i wszyscy udaja ze mieszkaj w cieplych krajach ekonomi. Gdzies
    czytalem ze "ekonomia finansowa" stanow jest 17 razy wiksza niz GDP (nie jestem
    pewien tej liczby ale daje pojecie) -- te ekstra objecanki (dolary) ciagle
    szukaja nowego domu gdzie objetnice beda dotrzymane -- z tad dot.com, rynek
    realnosciowy, rozbudowa Chin, (Polski tez) itd.

    Bernanke twierdzi, przy oklaskach Busha, ze to wina Azji i reszty swiata -- Ze
    jest na swiecie zbyt duzo oszczednosci i jedynie USA jest patriota swiatowej
    ekonomi i wykonuje swoj obowiazek konsumujac ile sie da. Tymczasem prawda jest
    ze to nie oszczednosci ale kredyt ktorego jest za duzo -- kredyt ktory ma swoje
    glowne zrodlo w Stanach. A reszta swiata musi jedynie temu dotrzymywac kroku --
    czyli konkurowac z amerykanskimi objetnicami objecujac wiecej samemu... (i
    drukujac te objetnice w formie "pieniadza" -- objetnicy rzadu).

    Wyscig do dna. Kto wie jak gleboke to dno, ale im dluzej trwa ten wyscig tym
    wieksze szanse na tragedie...

    To nie pierwszy raz w histori gdy rzadu bankrutowaly i objetnice konczyly sie
    gora paieru do rozpalania ognia i zrujnowanymi zyciami -- jedyne co nowe to to
    ze CALY SWIAT w tej chwili jest w tej sytuacji.
  • mmos 25.10.05, 07:54
    Jak polityka Greenspana nie odbije się w końcu wielkim kacem na całym świecie,
    to znaczy, że trzeba było głosować na Leppera. Obaj mają mniej więcej takie samo
    podejście do banku centralnego. Nowy szef FEDu jest chyba jeszcze lepszy pod tym
    względem

    Jakoś nikt nie krytykuje Greenspana za odkręcanie kurka z pieniędzmi po krachu
    dot.comów (stopy 1% - to jest ponizej inflacji), wpompowywanie kasy na ratowanie
    upadłych banków itp.
  • Gość: jet IP: 212.160.156.* 25.10.05, 09:31
    > Jak polityka Greenspana nie odbije się w końcu wielkim kacem na całym świecie,
    > to znaczy, że trzeba było głosować na Leppera.

    --najpierw niech Twoj leepier sprawi aby zlotowka byla waluta rezerwowa swiata,
    bo narazie nic za nia poza granicami RP nie kupisz. Wtedy bedziesz mogl
    eksportowac papier.
  • rysiunamisiu 25.10.05, 10:32
    A jaki to ma zwiazek ze sprawa?
  • Gość: mmos IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.10.05, 12:15
    To nie jest mój lepper. Tylko zwracam uwagę, że politykę pieniężną mają podobną
    - ratować wszystko wlewając więcej kasy. Waluta rezerwowa daje dużo większe
    możliwości to fakt, ale tylko daltego, że można dłużej nalewać zanim się rozleje.


    Zrobić walutę rezerwową łatwo nie jest. Najpierw tzeba wygrać wojnę zrobić
    Bretton Woods, potem jeszcze wykiwać cały świat i wypiąć się na pokrycie w złocie.
  • r306 25.10.05, 12:46
    W pewnym momencie nie dalo sie nie "wypiac na rezerwy w zlocie". Zachowanie
    proporcji zwyczajnie bylo fizycznie awykonalne.
  • screwball 25.10.05, 12:48
    Gość portalu: mmos napisał(a):

    > To nie jest mój lepper. Tylko zwracam uwagę, że politykę pieniężną mają
    podobną
    > - ratować wszystko wlewając więcej kasy.

    --Amerykanie nie robia tego w sposob nieograniczony, dobrze wiedza ze sa pewne
    granice emisji dolara, ktora swiat moze wchlonac

    Waluta rezerwowa daje dużo większe
    > możliwości to fakt, ale tylko daltego, że można dłużej nalewać zanim się
    rozlej
    > e.

    --w Polsce bardzo szybko by sie rozlalo

    >
    > Zrobić walutę rezerwową łatwo nie jest. Najpierw tzeba wygrać wojnę zrobić
    > Bretton Woods, potem jeszcze wykiwać cały świat i wypiąć się na pokrycie w
    złoc
    > ie.

    --dolar byl glowna waluta juz przed II wojna, choc nie dominowal w takim
    stopniu jak po wojnie. Co masz na mysli piszac "wykiwac caly swiat"?
    I drugie pytanie: dziwisz sie, ze sie "wypieli"? Wczensiej czy pozniej
    skonczylyby sie rezerwy i efekt bylby ten sam, tylko bez rezerw..
  • polarbeer 25.10.05, 14:50
    > --dolar byl glowna waluta juz przed II wojna, choc nie dominowal w takim
    > stopniu jak po wojnie. Co masz na mysli piszac "wykiwac caly swiat"?
    > I drugie pytanie: dziwisz sie, ze sie "wypieli"? Wczensiej czy pozniej
    > skonczylyby sie rezerwy i efekt bylby ten sam, tylko bez rezerw..

    1) "wykiwali swiat" -- jak to inaczej nazwac gdy swiat wysylal maszyny, serwisy
    i dobra do Stanow za co dostawal papiery na ktorych pisalo "to jest nota ktora
    mozesz odebrac w pieniadzu" (jedynym prawidiwym uznawanym pieniadzen ma swiecie
    w owym czasie bylo zloto -- kotre ma wartosc sama w sobie, na wage, nie czyjes
    objecanki). Dolar wowczas byl niczym innym niz dowodem wlasnosci zlota.

    Jak inaczej mozna przyjac dedyzje Stanow Zjednoczonych za Nixona gdy ogosily ze
    nie wywiaza sie ze zobowiazania dostarczenia zlota na zadania posiadacza
    papierow rzadowych USA ktore to objecywaly? Wykiwac to bardzo lekkie slowo...

    Dolar przed wojna byl waluta razerwy DLATEGO ze byl tym samym co zloto dla
    reszty swiata.

    2) Dziwisz sie ze sie "wypieli" -- to nie o dziwienie sie chodzi. (Im czlowiek
    starszy tym mniej go zaskakuje). Masz racje ze wczesniej czy pozniej zloto
    skonczy sie gdy banki dostaja pozwolenie od rzadow na wypuszczanie wiecej
    "papieru /dowodow wlasnosci" niz dobr ktore sie objecuje. W kazdej innej
    dziedzinie jest to pospolite przestepstwo, natomiast w przypadku bankowosci bylo
    dozwolone (fractual reserve system) -- poniewaz politycy zawsze objecuja wiecej
    niz sa w stanie dostarczyc. Dopuki jednak to polaczenie ze zlotem istnialo,
    ludnosc miala jakas kontrole nad politykami -- teraz demokracja jest rytualem.
    Pieniadze sa drukowane na rzadanie, bez pokrycia, po czym sa uzywane w
    kompaniach wyborczych politykow popieranych przez drukarzy (banki) i
    dystrybutorow (prasa) -- na liste z ktorej mozesz wybrac wladze trafiaja tylko
    sami swoi.

    3) Ja mieszkam w Stanach od ponad 20 lat -- coraz mniej sensu tutaj ma "praca"
    czy "biznes" -- kazdy jest kombinatorem, nawet "najbogatsi" za zapozyczeni po
    uszy do skraju bankructwa, (leverage)... Bernanke to katastrofa, to koncowy akt
    tej parady oszustow ktora zaczela sie za Willsona utworzeniem banku federalnego.
    Nie wiem czego sie spodziewac, komicznego czy tragicznego konca, ale znajac
    historyczne tendencje do poetycznej sprawiedliwosci, raczej nie patrze w
    przyszlosc optymistycznym okiem...
  • Gość: Thea IP: *.pools.arcor-ip.net 25.10.05, 20:55
    Ameryka ma jeszcze szczescie, ze prtrodolar jest jeszcze przewodnia waluta swiata.
    Ale jak dlugo, przeciez juz byl zagrozony, a wiecie kiedy i przez kogo?
    Powiedzcie co jest glöwnym powodem wojny w Iraku? A dlaczego przygotowywuje sie
    do nastepnej z Iranem? Co möwi ci przytoczony wczesniej przez mnie petrodolar?
    Powiedzcie, co by bylo z Ameryki gdyby sprzedaz surowcöw paliwowych jak i
    przemyslowych odbywaly sie w Euro? Przeciez byly juz zamiary ale szybko
    zdlawiono je klamstwami, zeby do amerykanskiej tragedii nie doszlo.
    Dlaczego Ameryka boi sie zjednoczonej Europy i wspölnej europejskiej waluty?
    Co wy na to?
    Przeciez Greenspan dawal juz propozycje zjednoczenia dolara z Euro, w jakim celu?
    Jak znajdziecie odpowiedz na te pytania zrozumiecie wiele rzeczy z walutowej jak
    i drapieznej polityki z za oceanu.
  • polarbeer 25.10.05, 21:05
    Jasne ze masz racje co do petrodolara, Iraku i teraz Iranu. To jest glowna
    przyczyna tej pierwszej wojny. Trudno mi powiedziec czy Iran naprawde buduje
    Nuki czy nie -- faktem jest jednak ze planuje otwarcie bursy ropy sprzedawanej w
    Euro... Od petro-dolara do petro-euro -- dwoch oszustow walczy o naiwniakow.

    Ani USA ani Unia Europejska nie maja ropy zeby oprzec swoje waluty na niej!
    Stany maja muskuly i bomby, europejczycy ladniej sie usmiechaja i sa milsi.

    Za Iranem teraz stoja Rosja i Chiny -- do tragedi nie jest daleko...
  • Gość: Thea IP: *.pools.arcor-ip.net 25.10.05, 21:18
    Wchodzisz na trop.
    Wojna z Irakiem - powöd Sadam chcial zaprowadzic sprzedaz ropy w wiodocej
    europejskiej walucie (Euro), nie doszlo do tego poniewaz zostali napadnieci.
    Reszta krajöw arabskich oglosila gotowosc przylaczenia sie do pomyslu Sadama.
    Jak masz "petrodolar" mozesz drukowac ile chcesz i dyktowac swoje warunki innym.
    Co to jest?
  • polarbeer 25.10.05, 21:35
    Bush i jego ekipa perodolaruje juz glownie uzywajac sily. Wczesniej byly namowy,
    lapowki, szantaze, i wojny w zakulisach... Teraz jest to bardziej elementarne --
    tysiacletnie -- europa jest naiwna jesli mysli ze bez sily militarnej przejmnie
    te tereny. Glowna kwestia to to czy stany nie przeliczaja sie do wlasnej sily,
    czy zyja iluzjami... Jestem pewien ze to ulubiony temat Putina i pewnie glowkuje
    po nocach...
  • Gość: Thea IP: *.pools.arcor-ip.net 25.10.05, 21:49
    Zostaw Putina w spokoju, nie o nim jest w tym momencie mowa. Z Rosja i Chinami
    musi sie liczyc caly swiat, w koncu musicie przyjac to do wiadomosci jak i
    zaczac ten fakt nauczyc sie akceptowac. Czy nam pasuje czy nie ale niestety
    potrzebujemy ich, tylko nie stracmy ich z kata oka. Taka jest prawda.
    Co do Europy, Europa nie chce przejmowac terenöw albo prowadzic polityki
    kolonialnej, to nie jest w interesie bogatych europejczyköw za wylaczeniem niewielu.
    Co do Stanöw, cöz przeliczyli sie i nie wyciagneli wniosköw z doswiadczen w
    innych regionach swiata. Przeciez to bylo od poczatku wiadome ze to nie bedzie
    spacerek po parku. Mozna bylo inaczej zalatwic tyrana. Przypomnijmy sobie nasze
    czasy.
  • polarbeer 25.10.05, 22:02
    >>>Co do Europy, Europa nie chce przejmowac terenöw albo prowadzic polityki
    kolonialnej, to nie jest w interesie bogatych europejczyköw za wylaczeniem niewielu.

    Nie widzisz w tym zadnej sprzecznosci ze euro probuje byc petro-euro?
    Podejrzewam ze nawet Busha ludzie nie chca przejmowac terenow, (tam sa
    zamachowcy i snajperzy co kosztuje w domu)-- petro-dolar albo petro-euro to duzo
    bardziej wygodny sposob na sciaganie "podatkow" od wasali.

    To jest metoda bogatych -- pracujesz na nich duzo dluzej i ciezej myslac ze
    pracujesz na siebie... Europejczycy chca wysylac czeki ktore nie beda kasowane
    tak samo jak amerykanie -- jedynie nie stac ich na zaplate krwia ze ten przywilej...
  • Gość: Thea IP: *.pools.arcor-ip.net 25.10.05, 22:09
    jedynie nie stac ich na zaplate krwia ze ten przywilej...
    =========================================================
    do jakiego wieku chcesz sie cofnac? Czy wiesz czym jest wojna?
  • polarbeer 25.10.05, 22:13
    uwierz mi, ja nie aprobuje tego co robi Bush i jego klika. Uwazam je jest
    normalnym gangsterem.

    Nasza roznica pochodzi w ocenie "euro" (nie Uni jako takiej, tak jak nie oceniam
    Ameryki patrzac na FED) -- za euro stoja ci sami ludzie co za dolaraem. To sa
    dwie kupy smieci. Maja ta sama chorobe.
  • Gość: Thea IP: *.pools.arcor-ip.net 25.10.05, 22:17
    Nie bylam i nie jestem za Euro.
    Zobacz röznice polityki uposkramiania innych w swiecie prowadzona zza oceanu i w
    Europie.
    Nie widzisz röznicy?
    Ja widze kolosalna.
  • polarbeer 25.10.05, 22:29
    Jest roznica w polityce, stylu, stopnia arogacji -- jest ona jednak zakotwiczona
    w ukladzie sil bardziej niz mentalnosci. (Pamietasz jak co Chirac powiedzial
    Kwasniewskiemu -- arogancja nie jest tyko amerykanska cecha).

    Glowny problem tutaj i tam (albo tam i tutaj w zaleznosci z ktorej strony
    kaluzy) to to ze ludzie naprawde niewiele wiedza co robia elity wladzy. A
    szcegolnie na temat pieniedzy, czym sa, jak funcjonuja, jakie sa ich kulisy. A
    jest to temat ktory po prawie 100 latach dewolucji powoli wchodzi w faze kryzysu
    jakiego jeszcze nie bylo od poczatkow 20-tego wieku...

    Ja patrze na pieniadze zanim patrze na polityke ... stare powiedzenie
    amerykanskie "follow the money" -- "podazaj za szlakiem pieniadza"...
  • Gość: Thea IP: *.pools.arcor-ip.net 25.10.05, 22:36
    a patrze na pieniadze zanim patrze na polityke ... stare powiedzenie
    amerykanskie "follow the money" -- "podazaj za szlakiem pieniadza"...
    =====================================================================
    Twoim zdaniem Chocago Boys - neoliberalizm.
    Co Francja powiedziala to jest maly guzik, Francja walczyla jak kazdy w obronie
    swoich interesöw w podziale europejskich funduszy.
    Przyjzyj sie amerykanskiej polityce surowcowej w swiecie?
    Hegemoni ich wyroböw?
  • polarbeer 25.10.05, 22:40
    troche sie zgubilem... i musze teraz znikac.
    jesli masz ochote wocimy do tej dyskusji jutro.

    Pozdrawiam serdecznie :)
  • Gość: Thea IP: *.pools.arcor-ip.net 25.10.05, 22:44
    Schlaf gut/spij dobrze.
    Zycze ci ladnych snöw.
    Ja ten tydzien wolny.
  • r306 26.10.05, 00:20
    mi sie przypomina, jakze aktualna obecnie w Polsce, bajka "O dwoch takich, co
    ukradli ksiezyc" hehehehehehe.
    Ale dzieki - znakomita rozrywka po 16 godzinach pracy ;)
  • polarbeer 25.10.05, 15:19
    mmos napisał:
    > Jakoś nikt nie krytykuje Greenspana za odkręcanie kurka z pieniędzmi po krachu
    > dot.comów (stopy 1% - to jest ponizej inflacji), wpompowywanie kasy na ratowani
    > eupadłych banków itp.

    Nie daj sie oszukac prasie -- krytykow jest mnostwo i na najwyszysm moralnym i
    intelektualnym poziomie, z tym ze nie sa oni dopuszczani do tuby i szmat zbyt
    czesto. -- Jezeli sie to dzieje to tylko po starannych przygotowaniach i
    sytuacjach gdzie sa albo zsuwani na margines albo manipulowani w kontrowersje.
    Nie bylbym zaskoczony gdyby w momencie gdy kryzys wejdzie w jeszcze glebsze
    wody, nagle bedzie wojana o internet. Internet zostanie tak rozwalony is krytycy
    przestana miec mozliwosc latwej komunikacji. (Juz sie zaczynaja o to klucic --
    kto ma kontrole nad internetem... niby chodzi dostep to domains...)

    Jesli chodzi o pomysly Leppera na drukowanie -- niewiele wiem na ten temat, ale
    wydaje mi sie ze to luksus arystokratow -- kogos komu nadal sie wierzy mimo ze
    wyprzedaje skarby rodzinne za bezcen (Dolar opiera sie na wiarze, nowym kaplanem
    z kropidlem wlasnie zostal Bernanke -- pokropi siwecona woda FED-u i nagle
    nornalny papier staje sie czyms magicznym).

    Zlotoce niestety patrzy sie na rece podejrzliwym okiem -- ciezko zapomniec
    miliony zlotowek wydawanie na zakupy nie tak dawno w koncu... Ludzka pamiec ma
    swoje przywileje -- swiat pamieta bochenek chleba za 10 centow...
  • verushka1 25.10.05, 13:18
    moze teraz do nas przyjedzie?! :-)
  • Gość: Ciekawski IP: 129.128.118.* 25.10.05, 18:59
    Czy ktos wie jakiego z jakiego "srodowiska" wywodzi siet nastepca Greenspan'a?
  • mlodygniewny1 25.10.05, 19:23
    raz jeszcze CI polarbeer uprzejmie dziekuję za Twoje posty.
    zawarłeś w nich wszystko,to co mnie leży na sercu.
    podziękowania także dla:mmos.
    System bankowo-finansowo-ubezpieczeniowy globu stoi na glinianych nogach.
    Jest kwestia czasu kiedy runie jak domek z kart/przykładem symbolicznym tego
    jest tragedia WTC.
    A czy możesz coś jeszcze napisać o zadaniach ustawowych FED?
    Chyba FED ma wpisane oprócz inflacji/stopy procentowe,także wzrost gospodarczy?
    Łajdackie bankructwa Enronu,WordCom & Co,już były takim sygnałem.
    A największy symbol hochsztaplerstwa globu George Soros,uchodzi jednocześnie
    za największego filantropa globu.Spekulując na giełdach świata Soros, zarabia
    miliardy $ w jedną chwilę za zgodą wszystkich salonów światowej polityki.
    By płacić mniejsze podatki bawi się właśnie w filantropa/min.w Polsce finansuje
    tak zacną ponoc Fundację Batorego.
    Serdecznie Cię pozdrawiam polarbeer.
  • Gość: 123456 IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.10.05, 19:39
    Masz racje.

    Ja pamiętem jak Fed ratował LTCM od bankructwa( , prywatny fundusz założony
    przez noblistów, który teoretycznie "nie mógł tracić"

    A co do Fedu ktoś wkleił wcześniej link o tym:

    Who actually owns the Federal Reserve Central Banks? The ownership of the 12
    Central banks, a very well kept secret, has been revealed:

    Rothschild Bank of London
    Warburg Bank of Hamburg
    Rothschild Bank of Berlin
    Lehman Brothers of New York
    Lazard Brothers of Paris
    Kuhn Loeb Bank of New York
    Israel Moses Seif Banks of Italy
    Goldman, Sachs of New York
    Warburg Bank of Amsterdam
    Chase Manhattan Bank of New York
    (Reference 14, P. 13, Reference 12, P. 152)


    forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=30&w=30289611
  • polarbeer 25.10.05, 20:22
    Tak to prawda ze wiekszosc ludzi (nawet wyksztalconych w Stanach) nie wie ze FED
    nie jest oficjalna agencja rzadu USA ale "prywatnym" bankiem -- napisalem
    "prywatnym" w cudzyslowie poniewaz on tylko udaje ze jest prywatny... Dlaczego?
    Poniewaz istnienie jego jako "oficjalniego" organu rzadu byloby niezgodne z
    konstytucja amerykanska -- w gdy klika sie zebrala w srodku nocy zeby stworzyc
    to cudo, wiedzieli ze nie maja glosow na zmiane konstytucji... Co wiecej FED
    placi podatek rzadowi USA, ktory nie jest wymagany przez prawo... Wyobrazcie
    sobie... przez dzisiatki lat firmy takie jak te wyzej wymienione placa podatek,
    bez zadnego aktu kongresu ktory by to wymagal... i zadnego protestu!

    Jest ksiazka ktora probowalem kupic w Barnes and Noble bezskutecznie, i jakos
    sie jeszcze nie zabralem zeby kupic przez Amazon.com -- o histori Fed-u. Nazywa
    sie "Creature from the Jakyll Island" (ref do "Dr. Jakyll and Mr. Hyde").

    Im wiecej czlowiek wie na ten temat, tym mniej ma wiary w system...

    Jeszcze jedna afera, ktorej nie wymieniles to hisoria Refco, ktorej znikniecie z
    gazet tydzien temu smierdzi na caly swiat -- Wyobrascie sobie najwekszego
    maklera na Chicago Merchentile Exchane i najwiekszego dealera defywatywami ktory
    w ciagu jednego tygodnia prawie zupelnie, bez wiarygodnych wyjasnien staje sie
    niewyplacalny, po czym jest de-facto blokada informacji... Dzieje sie to w dwa
    tygodnie po tym jak Fed zawolal na czerwony dywanik 11 najwiekszych firm
    zajmujacych sie derivativami...
  • Gość: 123456 IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.10.05, 21:01
    I jeszcze o zadłużeniu ciekawy artykuł z 2004 w którym
    "Fedowcy" zachowują się jak orkiestra na Titanicu:

    "...Greenspan zadowolony z siebie, doprowadza ostatnio do wściekłości
    stwierdzeniem, iż deficyt handlowy Stanów Zjednoczonych nie jest obecnie
    problemem, ponieważ jest „bardzo mało dowodów na istnienie napięć w
    sfinansowaniu deficytu obrotów bieżących” częściowo ponieważ inflacja, „typowy
    syndrom słabości waluty, pozostaje uśpiona”...

    ...Dodajmy do tego kolejne „bezcenne” uwagi kolegi prezesa Fed, Marka Olsona –
    równie ufne w ogólne rezultaty – ujawniające nutkę cynizmu zawierającą się z
    twierdzeniu, że ponieważ Stany Zjednoczone są winne tak dużo, nie będą musiały
    nigdy tego spłacić (nie używając bezpośrednio takiego stwierdzenia). Agencja
    Reuters zanotowała to następująco:

    „[Olson] nie dostrzega problemów w poleganiu na zagranicznych inwestorach w
    finansach USA. ‘Zawsze istnieje tutaj pewne ryzyko, nie jest ono jednak
    postrzegane przez nas jako znaczące’ stwierdził zauważając, że Chiny i Japonia
    polegają silnie na amerykańskich instrumentach dłużnych. ‘Nie wydaje się nam by
    stanowiło to bezpośrednie zagrożenie.’”

    Nawet zwykle zrównoważona prezes Rezerwy Federalnej z Cleveland, Zuzanna
    Pianalto okazuje w tej materii podobny poziom beztroski zauważając, że „Biorąc
    pod uwagę szeroką miarę ruchów dolara, wartość jego obniżyła się o 14% od
    maksimum. W przeszłości występowały większe spadki. Jak na razie deprecjacja
    jest uporządkowana. Trudno powiedzieć dlaczego dolar traci na wartości.”

    www.mises.pl/site/subpage.php?id=53&content_id=89&view=full
  • polarbeer 25.10.05, 20:53
    Fed to dziwna istota -- prawa, konstytucja, kontrakty wszystko jest zamglone
    jesli chodzi o ta firme. Oficjalnym zadaniem FED-u przy jego zalozeniu, bylo
    "utrzymanie rownowagi cen" -- i popatrz jak sie sprawili w tej dziedzinie...
    Caly XIX wiek dolar troche zyskiwal na wartosci (mala deflacja rzedu kilku
    procent przez 100 lat) -- pod konec jego sila nabywcza byla troche wieksza niz
    na poczatku. Oszczednosci byly mozliwe bez zadnego kombinowania i oszustw. Cykle
    ekonomiczne byly plytkie i krysysy trwaly krotko w porownaniu z XX wiekiem. Na
    duze wojny jak w XX wieku swiata nie bylo stac. To byla pierwsza globalizacja
    oparta na sztabach zlota i ograniczonym kredycie producentow (ktory byl spacany
    tak szybko jak tylko produkt docieral do punktu zbytu). Dolar byl jak
    konstytucja i pierwsze akty kongresu kazaly -- dolar to tyle a tyle srebra.
    Glowna waluta rezerwy byl brytyjski funt (sterling -- srebro).

    Od momentu gdy FED wziol "dolar" w swoje rece na poczatku XX wieku dolar stracil
    okolo 98% sily nabywczej -- ogromna wiekszosc tego od 1973 gdy dokonal sie
    przeostatni akt polaczenia ze zlotem. (Obecnym aktem jest twierdzenie "nie
    martwcie sie my nadal mamy zloto w Fort Knox"... Final tego? -- Moze: "jakie
    zloto?, juz dawno Fort Knox jest pusty!" -- oczywiscie cyniczny zart -- nikt
    dokladnie nie wie -- zadnego sprawdzania ksiegowosci zlota nie bylo od lat 50-tych.)

    Owszem slyszalem, ze Fed stawia sobie za zadanie "wzrost gospodarczy" -- trudno
    mi jednak powiedziec czy to jest wymagane ustawami rzadu (watpie) czy po prostu
    czesc czarowania tlumu zeby uzasadnic swoje istnienie.
  • Gość: 123456 IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.10.05, 21:18
    "Od momentu gdy FED wziol "dolar" w swoje rece na poczatku XX wieku dolar
    stracil okolo 98% sily nabywczej"

    Może to jest odpowiedź?

    Rothschild Bank of London
    Warburg Bank of Hamburg
    Rothschild Bank of Berlin
    Lehman Brothers of New York
    Lazard Brothers of Paris
    Kuhn Loeb Bank of New York
    Israel Moses Seif Banks of Italy
    Goldman, Sachs of New York
    Warburg Bank of Amsterdam
    Chase Manhattan Bank of New York
    (Reference 14, P. 13, Reference 12, P. 152)

    These bankers are connected to London Banking Houses which ultimately control
    the FED. When England lost the Revolutionary War with America (our forefathers
    were fighting their own government), they planned to control us by controlling
    our banking system, the printing of our money, and our debt (Reference 4, 22).

    portland.indymedia.org/en/2005/10/326539.shtml
    Trochę spiskowa teoria, ale może zawiera część prawdy?

  • polarbeer 25.10.05, 21:28
    Owszem. Zawiera czesc prawdy. Ale nie do konca... Amsel Rothchild (? z papmieci
    wiec moge sie mylic co do szczegolow ale to mozna znalesc) podobno kiedys mniej
    wiecej powiedzial: "Mnie nie interesuje kto pisze prawa" Jedyne mnie interesuje
    kto kontorluje przeplyw pieniadza. Ten kto kontroluje przeplyw pieniadza
    kontoluje Anglie. Ja kontroluje przeplyw pieniadza"...

    W tej relacji Rzad / FED -- rzad jest glownym partnerem, owi wybrancy bankierzy
    sa juniorami i musza dobrze sie zachowywac -- jesli nie, to cysarz moze byc
    bardzo zly i znajda juniora gdzies w jakims kanale z precyzyjna dzira w glowie
    ...lub znajda jakies niezaplacone podatki...
  • Gość: 123456 IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.10.05, 23:02
    poszukałem trochę i znalazłem fragment w sieci

    dość interesujące, a oto końcowy fragment z rozddziału 10:

    Amerykański dolar nie ma żadnej wartości sam w sobie. Jest to klasyczny
    przykład pieniądza fiducjarnego bez żadnych ograniczeń, co do ilości jaka może
    zostać wyprodukowana. Jego główna wartość leży w chęci ludzi do zaakceptowania
    go i (żeby to osiągnąć), w ustawach o prawnych środkach płatniczych, które
    wymagają tego od nich. Jest prawdą, że nasze pieniądze są tworzone z niczego,
    ale bardziej dokładne jest stwierdzenie, że są oparte na długu. Dlatego w
    pewnym sensie nasze pieniądze powstają z mniej niż niczego. Cała podaż
    pieniądza znikłaby w piwnicach banków i chipach komputerowych, gdyby wszystkie
    długi zostały spłacone.

    W obecnym systemie nasi przywódcy nie mogą więc pozwolić na poważną redukcję
    narodowego czy konsumenckiego długu.

    Pobieranie odsetek od udawanych pożyczek to lichwa a zostało to
    zinstytucjonalizowane w Systemie Rezerwy Federalnej. Mechanizm Mandrake?a, przy
    pomocy którego Fed przekształca dług w pieniądze, może się na początku wydawać
    skomplikowany, ale jest prosty, jeśli pamięta się, że ten proces nie ma być
    logiczny, ale ma dezorientować i oszukiwać. Produktem końcowym Mechanizmu jest
    sztuczne zwiększenie podaży pieniądza, która jest pierwotną przyczyną ukrytego
    podatku, zwanego inflacją. To zwiększenie prowadzi potem do skurczenia i one
    razem dają destrukcyjny cykl ożywienia i kryzysu w gospodarce, który był plagą
    ludzkości poprzez całą historię wszędzie tam, gdzie istniał pieniądz fiducjarny

    www.zb.eco.pl/zb/187/html/zb%207(187),%20wrzesie%F1%202003%20%5Bekonomia%5D.htm
  • Gość: Thea IP: *.pools.arcor-ip.net 25.10.05, 23:14
    Dodam do tego ze 70% calej swiatowej waluty stanowi dolar.
    Co o tym swiadczy, ze jest wspierany stucznie w postacji rezerw walutowych
    wspierania przez inne panstwa wlasnej gospodarki pienieznej albo surowcowej.
  • r306 26.10.05, 00:12
    A te obnazone kly globalisty, pustosc pieniadza i marnosc tego swiata kapitalu
    widzi tylko garstka oswieconych alterglobalistow ;))))))

    Slodkich snow :)

    PS
    Proponuje jutro za internet zaplacic kilkoma ziarnami kawy :)
  • Gość: 123456 IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.10.05, 11:07
    r306 napisał:

    > A te obnazone kly globalisty, pustosc pieniadza i marnosc tego swiata
    kapitalu
    > widzi tylko garstka oswieconych alterglobalistow ;))))))


    Ktoś musi:)
    niektórzy jednak wolą(muszą?) pracować 16 godzin.
    Jakbyś miał 11 lat stanał bym w Twojej obronie przed "brutalnym światem
    kapitalizmu i wyzysku"

    ale chyba nie powinienem?:):)
  • r306 26.10.05, 11:43
    > ale chyba nie powinienem?:):)
    A bron Bog! Bo jak 2+2=4 bym wowczas w tym roku nie pojechal na lodowie na
    narty hehehehe
  • Gość: 123456 IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.10.05, 12:14
    i tylko lodowiec?

    A ja myślałem, że następcą Greenspana co najmniej chcesz być:):)
  • r306 26.10.05, 12:28
    > i tylko lodowiec?
    No coz - widocznie nie jestem zachlanny ;)

    > A ja myślałem, że następcą Greenspana co najmniej chcesz być:):)
    Eeeee, zarzadzanie cudzymi pieniedzmi mnie nie bawi. Wole zarabiac i obracac
    swoimi ;)
  • Gość: 123456 IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.10.05, 12:44
    Eeeee, zarzadzanie cudzymi pieniedzmi mnie nie bawi. Wole zarabiac i obracac
    > swoimi ;)

    tylko warto wiedziec kto i w jaki sposób decyduje również o Twoich pieniądzach,
  • r306 26.10.05, 12:47
    > tylko warto wiedziec kto i w jaki sposób decyduje również o Twoich
    > pieniądzach,
    To negocjuje z moim pracodawcom - rowniez walute :)
  • Gość: 123456 IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.10.05, 13:00
    Ale ja mam na myśli Fedy Nbpy i inne banki komercyjne tworzące pieniądz i jego
    wartość.

    Przeczytaj wcześniejsze wklejone linki zrozumiesz o co chodzi i jak ten
    mechanizm działa.

  • r306 26.10.05, 13:13
    Alez ja rozumiem, rozumiem ;)
    Tylko mnie ta dyskusja bawi, bo jest poza wszelkim zasiegiem :)
    Ja wiem ile moge za swoje papiery "dluzne" kupic i negocjuje takie "zadluzenie"
    pracodawcy u mnie, aby na to co chce mi wystarczylo. I tyle.
    Wiec calkowicie wystarczy, ze te instytucje finansowe dbaja o to (glownie we
    wlasnym interesie), aby to co zaplaci mi pracodawca przez najblizsze miesiace
    miala wartosc nabywcza taka a nie inna.
    A cala zabawa w ukladanie tych Waszych domkow z kart, zwiazkow przyczynowo-
    skutkowych jest zabawna, bo:
    1. te domki zmieniaja swoja konfiguracje w zaleznosci od koniunktury
    2. calkowicie niezaleznie od Was
    3. i jak kazde domki z kart sa zdmuchiwane wiatrem historii ;)
  • Gość: 123456 IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.10.05, 13:28
    > 3. i jak kazde domki z kart sa zdmuchiwane wiatrem historii ;)

    dakładnie ale ja jako KAPITALISTA, chciałbym to wykorzystać, zanim nas
    zdmuchnie:):)

    "Tylko mnie ta dyskusja bawi, bo jest poza wszelkim zasiegiem :)"

    widzisz gdyby wszyscy tak myśleli to pewnie dalej byśmy siedzieli w
    jaskiniach:):)

    Wiec calkowicie wystarczy, ze te instytucje finansowe dbaja o to (glownie we
    > wlasnym interesie), aby to co zaplaci mi pracodawca przez najblizsze miesiace
    > miala wartosc nabywcza taka a nie inna."

    Tylko że ich działanie wcześnie czy później doprowadzi do tej "innej" wartosci,
    która nie będzie raczej Ci odpowiadać

  • r306 26.10.05, 13:40
    > dakładnie ale ja jako KAPITALISTA, chciałbym to wykorzystać, zanim nas
    > zdmuchnie:):)
    Ja nie nazekam - zadowolnionym ;)

    > widzisz gdyby wszyscy tak myśleli to pewnie dalej byśmy siedzieli w
    > jaskiniach:):)
    Alez skadze znooowu :) Wiesz ille innowacji programistycznych wprowadzam? ;)
    Tylko istnieje cos takiego jak brzytwa okhama - trzeba czasem ciac byty, bo
    inaczej zamiast myslec o programowaniu, to ja bede drzal o kurs waluty.
    Jak cos spieprza, to sie bede martwil. Oni sie nie martwia o jakosc mojego
    oprogramowania :)

    > Tylko że ich działanie wcześnie czy później doprowadzi do tej "innej"
    > wartosci,
    > która nie będzie raczej Ci odpowiadać
    Dlatego wydaje ;)
  • Gość: 123456 IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.10.05, 13:49
    Oni sie nie martwia o jakosc mojego oprogramowania :)

    To dobrze ale chyba w Prokomie nie pracujesz? bo taki dowcip mi się
    przypomniał;)

    Co by było jakby Prokom robił oprogramowanie elektrowniom atomowym?
    .... Nic by nie było:)
  • r306 26.10.05, 14:07
    > To dobrze ale chyba w Prokomie nie pracujesz?
    Boze uchowaj ;)
  • polarbeer 26.10.05, 15:21
    >>>1. te domki zmieniaja swoja konfiguracje w zaleznosci od koniunktury
    >>>2. calkowicie niezaleznie od Was
    >>>3. i jak kazde domki z kart sa zdmuchiwane wiatrem historii ;)

    Trudno sie nie zgodzic z tymi punktami. Zwroc jednak uwage na dwie dodatkowe sprawy:

    4) Jezeli masz jakies pojecie w ktorym kierunku sprawy ida, jestes w stanie tak
    ukierunkowac swoja dzialanosc, zeby jak najlepiej dac sobie rade... Hej, jezeli
    masz troche oszczednosci, mozesz te oszczednosci uzyc do potencjalnego zysku
    zamiast straty. Musisz wybrac wlasciwa lokate: np. srebro, czy inne surowce
    ktore sa obecnie nisko cenione a ktorych relatywna wartosc moze tylko isc w gore
    w stosunku do innych dobr...

    5) Troska o swiat po wielkim "reboot" -- im wiecej ludzi na swiecie zna obecne
    szachrajstwa, tym glosniejszy bedzie glos przeciwko powtorce...
  • saikokila 26.10.05, 20:40
    polarbeer napisał:

    > 4) Jezeli masz jakies pojecie w ktorym kierunku sprawy ida, jestes w stanie tak
    > ukierunkowac swoja dzialanosc, zeby jak najlepiej dac sobie rade... Hej, jezeli
    > masz troche oszczednosci, mozesz te oszczednosci uzyc do potencjalnego zysku
    > zamiast straty. Musisz wybrac wlasciwa lokate: np. srebro, czy inne surowce
    > ktore sa obecnie nisko cenione a ktorych relatywna wartosc moze tylko isc w gor
    > e
    > w stosunku do innych dobr...

    Wy w USA macie dobrze, możecie zainwestować nie tylko w srebro czy złoto jak my
    w Polsce ale też w porządnego shotguna, który będzie dobrem bardzo cennym w
    przewidywanym przez Ciebie świecie "postrebootowym". :)

    ranprieur.com/essays/slowcrash.html
    --
    Saiko Kila

    "Had Murnau not conceived the idea to tie Max [Schreck] up to a board and hoist
    him up, today's vampires would probably climb out of their coffins just like
    everyone else."
  • polarbeer 26.10.05, 22:12
    Podoba mi sie ten link. Zachowalem go.

    Przyszlosc w odwrotnosci do przeszlosci ma nieskonczona ilosc wersji "histori"
    -- ja osobiscie nie mam pojecia jak bedzie wygladal "reboot"... Czy bedzie
    krotki czy dlugi, pelen gwaltu czy nudy. Wiem jedynie ze system ekonomiczny
    (bankowy szczegolnie) ktory rzadzi swiatem w tej chwili nie moze byc
    kontynuowany w nieskonczonosc.

    Dlaczego? Poniewaz zbyt duza wage kladzie na uczciwosc uczestnikow, szczegolne w
    pozycjach sily... Bad idea!
  • Gość: 123456 IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.10.05, 22:25
    tak dla rozluźnienia:)

    SKĄD SIĘ BIORĄ DOLARY?

    Członek redakcji The Free Press (29.6.02) zadzwonił do biura informacji Banku
    Rezerwy Federalnej w San Francisco. Informacji udzielał pracownik tego biura
    Ron Supiński. Oto fragment rozmowy:

    TFP: Czy rząd jest współwłaścicielem Banku Rezerwy Federalnej?
    Supiński: Nie, to własność banków członkowskich.
    TFP: Czy te banki to prywatne korporacje?
    Supiński: Tak.
    TFP: Co stanowi zabezpieczenie dla banknotów Rezerwy Federalnej [Tylko takie są
    w obiegu. Na każdym banknocie jest napis „Fedral Reserve Note”]?
    Supiński: Aktywa Rezerwy Federalnej, ale przede wszystkim władza Kongresu by
    nakładać na obywateli podatki.
    TFP: Czy powiedział Pan, że władza Kongresu by nakładać podatki na ludzi?
    Supiński: Tak.
    TFP: Ile wynoszą wszystkie aktywa Rezerwy Federalnej?
    Supiński: Bank w San Francisco ma aktywów na 36 miliardów USD.
    TFP: Co się na to składa?
    Supiński: Złoto, sam bank i obligacje państwowe.
    TFP: Po ile Bank Rezerwy Federalnej wycenia złoto za uncję?
    Supiński: Nie wiem, ale Bank w San Francisco ma 1,6 miliardów USD w złocie.
    TFP: A więc Bank w San Francisco ma 1,6 miliardów w złocie, sam budynek banku,
    a reszta to obligacje państwowe?
    Supiński: Tak.
    TFP: Skąd Rezerwa Federalna bierze banknoty Rezerwy Federalnej?
    Supiński: Są autoryzowane przez Ministerstwo Skarbu.
    TFP: Ile Rezerwa Federalna płaci za banknot 10 dolarowy?
    Supiński: 50 do 70 centów.
    TFP: A ile za banknot 100 dolarowy?
    Supiński: Też 50-70 centów.
    TFP: 50 centów za 100 dolarów to spory zysk, prawda?
    Supiński: Tak.
    TFP: Według Ministerstwa Skarbu USA Rezerwa Federalna płaci 20,60 USD za 1000
    nominału, czyli nieco powyżej 2 centy za 100 dolarów.
    Supiński: Tak to mniej więcej wypada. [Chodzi o to, że płaci się 20,60 USD za
    druk 1000 banknotów, niezależnie od ich wartości nominalnej. Tylko $1 i $ 100
    są w obrocie – wyższe nominały służą tylko do transakcji międzybankowych, a te
    dziś i tak są załatwiane prawie wyłącznie elektronicznie].
    TFP: Czy nie jest tak, że Rezerwa Federalna używa banknoty Rezerwy Federalnej,
    kosztujące około 2 centy każdy, do zakupu obligacji Rządowych?
    Supiński: Tak...
    TFP: Ile banknotów Rezerwy Federalnej jest w obiegu?
    Supiński: Na sumę 263 miliardy USD, ale tylko o niewielkim procencie tego wiemy
    gdzie się znajduje.
    TFP: Gdzie się podziała reszta?
    Supiński: W materacach, zakopane, w obrocie narkotykowym.
    TFP: Ponieważ zadłużenie państwowe zapłacić trzeba w banknotach Rezerwy
    Federalnej, a wynosi ono 4 biliony USD, jak można je spłacić banknotami w
    obiegu?
    Supiński: Nie wiem...

    Oznacza to, że bank prywatny, z upoważnienia rządu, produkuje po cenie kosztów
    własne banknoty, za te banknoty kupuje obligacje rządowe, które stanowią
    zabezpieczenie dla kredytu, który udziela, również rządowi, zgarniając przy tym
    odsetki rosnące jako niemożliwe do spłacenia zadłużenie państwowe, a wszystko
    zabezpiecza władza Kongresu do opodatkowania obywateli.

    orion.evot.org/phpBB2/viewtopic.php?t=422
    czyli w ciągu 3 lat zadłużenie wzrosło 2-krotnie(8mld)
  • doopa1 25.10.05, 22:34
    bo to jeden z najmądrzejszych współczesnych ekonomistów-praktyków. Wyciągnął
    Amerykę z dwóch kryzysów a to ma przecież wpływ na cały świat, szef Fedu jest
    dla rynków finansowych tym samym czym papież dla Kościoła.
  • Gość: barbara444 IP: *.roadrunner.nf.net 25.10.05, 23:51
    w pewna czasc ciala.

    Nie jest wazne kto bedzie jego nastepca bo sama instytucja jest oparta na szwindlu.

    Jest to konsurcjum prywatnych bankow ktore maja prawo reprezentowac interes
    spoleczny to tak jak by dac Chodorkowskiemu czy innemy mega zlodziejowi kontrole
    nad panstwem.

    Greenspan, Sachs and Duperestein to sa najwybitniejsi amerukanski ekonomisci.
  • Gość: Thea IP: *.pools.arcor-ip.net 25.10.05, 23:56
    Tak masz racje, za wyjatkiem ich wymysl "dolar" upanstwowiono.
  • r306 26.10.05, 00:17
    ze sie samemu do tych pieniazkow nie dorwalo hehehehehehe.

    > Jest to konsurcjum prywatnych bankow ktore maja prawo reprezentowac interes
    > spoleczny to tak jak by dac Chodorkowskiemu czy innemy mega zlodziejowi
    > kontrole nad panstwem.
    A kto ci naopowiadal takich bajek, ze oni maja dbac o cos takiego jak "interes
    spoleczny".
    I tak wogole - co to jest interes spoleczny????

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka