Dodaj do ulubionych

Balcerowicz: rynek ogranicza władzę polityków

21.02.06, 11:06
Balcerowicz...! On już dobrze wie co powinien zrobić ;-) Można go lubić bo on
jest takim optymistą. "Zderegulować rynek", a wszystko "się zrobi samo".
Bardzo, bardzo optymistyczne.

--
gnojenie -> ocean.blox.pl |
chwalenie -> sea.blox.pl
Obserwuj wątek
    • aby Zdumiewające i niedopuszczalne politykierstwo 21.02.06, 11:27
      To zdumiewające i niedopuszczalne wrącanie się do sfery polityki i władzy
      ustawodawczej ze strony urzędnika, który nie ma do tego żadnych kompetencji.
      Prezes banku centralnego powinien w tych sprawach zachować maksimum
      wstrzemięźliwości.
      Jeżeli pan Balcerowicz ma swoją wizję reform i chce ją upubliczniać, niech
      robi to zgodnie z zasami przyjętymi w państwach demokratycznych. Niech wejdzie
      do polityki i szuka poparcia wśród wyborców. Jak dostanie ich mandat to będzie
      mógł swój program realizować.
      Natomiast robienie polityki ze stołka prezesa NBP jest niedopuszczalne.
      • Gość: Do Aby Re: Zdumiewające i niedopuszczalne politykierstwo IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.02.06, 11:39
        Aby przestań bo wylewu dostaniesz. Napij się herbaty i weż coś na uspokojenie.
        Potem spokojnie się zastanów zanim coś napiszesz.
        Oto przyganiał kocioł garnkowi czyli moralność Kalego w wydaniu polskim.
        Nie jest moim zamysłem bronić prof.Balcerowicza gdyż zrobi to sam najlepiej ale
        mam pytanie odnośnie Twojej logiki :jakie kompetencje ma Pan J.Kaczyński do
        tworzenia listy kandydatów do rad nadzorczych spółek skarbu państwa przekazanej
        premierowi?
      • Gość: kralik11 Re: Zdumiewające i niedopuszczalne politykierstwo IP: *.ipt.aol.com 21.02.06, 17:34
        aby napisał:

        > To zdumiewające i niedopuszczalne wrącanie się do sfery polityki i władzy
        > ustawodawczej ze strony urzędnika, który nie ma do tego żadnych kompetencji.
        > Prezes banku centralnego powinien w tych sprawach zachować maksimum
        > wstrzemięźliwości.
        > Jeżeli pan Balcerowicz ma swoją wizję reform i chce ją upubliczniać, niech
        > robi to zgodnie z zasami przyjętymi w państwach demokratycznych. Niech wejdzie
        > do polityki i szuka poparcia wśród wyborców. Jak dostanie ich mandat to będzie
        > mógł swój program realizować.
        > Natomiast robienie polityki ze stołka prezesa NBP jest niedopuszczalne.



        HA HA HA HA !!!! Ty tak na serio???? :)))))))))
        • aby Re: Zdumiewające i niedopuszczalne politykierstwo 21.02.06, 20:32
          Prezes Banku Anglii, owszem, komentuje decyzje rządu, ostrzega przed
          niebezpieczeństwami, itp., na podstawie zapisu w ustawie, iż Bank Anglii wspiera
          politykę gospodarczą rządu.
          Jeżeli w ustawie o NBP nie ma takiego zobowiązania i kierownictwo NBP nie chce
          takiej odpowiedzialności przyjąć, prezes Balcerowicz nie ma podstaw do
          ingerowania w politykę gospodarczą rządu.

          Komentarze i ostrzeżenia prezesów Banku Anglii (to samo można powiedzieć o
          Bundesbanku) pod adresem rządu miały zawsze charakter reaktywny a nie
          proaktywny. Byłoby to sprzeczne z zasadami ustrojowymi i dobrym obyczajem,
          respektującymi rozgraniczenie kompetencje rządu do prowadzenia polityki
          gospodarczej, zgodnie ze swoim programem wyborczym, który zyskal poparcie
          społeczne od kompetencji i roli banku.

          Robin Leigh-Pemberton, prezes BoE w drugiej i trzeciej kadencji jej rządów, z
          cała pewnością ani nie pouczał ani nie doradzał Margaret Thatcher, co i kiedy ma
          prywatyzować, a było to początku całego procesu. Podobnie, Edie George nie
          wskazywał Majorowi, co jeszcze zostało do prywatyzacji. Chodziło mi o to - i
          tylko o to.
          Stąd moja negatywna ocena postępowania prof. Balcerowicza.

          W Anglii, jeżeli prezes banku centralnego pomyli się w swej prognozie stopy
          inflacji o więcej niż 1%, musi złożyć pisemne wyjaśnienie ministrowi finansów
          (kanclerzowi skarbu) dlaczego się pomylił. Za błąd jest odpowiedzialny!

          Ile razy już pomylił się już Balcerowicz? Czy się kiedyś się komuś tłumaczył?
          To oczywiście pytania retoryczne.
      • Gość: jack Zdumiewiający komentarz - toz to niezgodne z IP: *.icpnet.pl 21.02.06, 21:06
        aktualną wyrocznią prawdy i sprawiedliwości.

        ABY napisał
        "To zdumiewające i niedopuszczalne wrącanie się do sfery polityki i władzy
        ustawodawczej ze strony urzędnika, który nie ma do tego żadnych kompetencji.
        Prezes banku centralnego powinien w tych sprawach zachować maksimum
        wstrzemięźliwości....Natomiast robienie polityki ze stołka prezesa NBP jest
        niedopuszczalne"

        A któż to jak nie aktualni "sternicy" naszej polityki chcą zmienić ustawę by
        dołożyć Prezesowi NBP obowiązek dbania o rozwój gospodarczy? Czyżbyś był
        przeciw?

        Polityka jest na tyle wrażliwym narzedziem polityki gospodarczej że może lepiej
        aby była ona zupełnie nieazależna od wpływów kolejnych co rusz
        nowych "geniuszy" ekonomii. Złożenie na odpowiedzialności na karb NBP
        odpowiedzialności zwiększy i tak nie mały bałagan kompetencyjny żeby o
        skutakach mozliwych nie wspomnieć.

        Balcerowicza można nie lubić ale nie można mu odebrać tego co zdołał osiagnąć.
        Po pierwsze gospodarka.
        • aby Re: Zdumiewiający komentarz - toz to niezgodne z 21.02.06, 22:21
          "a któż jak nie aktualni "sternicy" naszej polityki chcą zmienić ustawę by
          dołożyć Prezesowi NBP obowiązek dbania o rozwój gospodarczy?"
          Nie widzę akurat w tym posunięciu niczego zdrożnego.

          Chciałem zwrócić uwagę na to, że nawet w kraju, gdzie bank jest i zawsze był
          zobowiązany do dbania o rozwój gospodarczy, jak Pan to ogólnie określa, lecz do
          "wspierania polityki gospodarczej JKM" ("to support the economic policy of Her
          Majesty's Government"), prezes banku nie wskazuje rządowi celów, które wchodzą w
          zakres programów partyjnych (np. prywatyzacja tego czy innego sektora).

          Problem, jaki stwarza wypowiedź prezesa Balcerowicza polega na tym, że wchodzi
          on w rolę super-suflera, formułując dla rządu i ZA rząd konkretną politykę
          gospodarczą.

          Innym bardzo istotym problemem, który był podniesiony niedawno na łamach GW,
          jest utożsamienie doktryny ekonomicznej, której hołduje Balcerowicz, z wiedzą o
          gospodarce. Trzeba wziąć pod uwagę, że co jedni przyjęli za całą, absolutną i
          ostateczną prawdę, innym może kojarzyć się z sekciarstwem, a przynajmniej z
          dogmatyzmem.
    • Gość: niuniek prywatyzacja IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.02.06, 11:32
      Tak na dobrą sprawę wszystkie firmy w kraju mają charakter strategiczny: sektor
      finansowy (w tym banki i ubezpieczalnie), telekomunikacja ,poczta, sektor
      surowcowy ,koleje ,nowe technologie, firmu spożywcze itd. Wobec powyższego
      zgodnie z obecnym trendem należy zaprzestać ich prywatyzacji a w przypadku gdy
      to już nastąpiło dokonać nacjonalizacji. Dokonamy powrotu do struktury
      własnościowej z roku 1989. Gdy proces ten nastąpi znowu ujrzymy preżnie
      funkcjonujący sektotr państwowy podobnie jak to miało miejsce w latach 1945-
      1989. Wówczas to pojawi się Wałęsa Bis -robotnik w jednej z takich
      strategicznych firm ,który przeskoczy przez płot i wszystko zacznie się od nowa.
      • Gość: Backfire Reprywatyzacja IP: *.internetdsl.tpnet.pl 21.02.06, 13:06
        Preznie funkcjonujące w latach 1945-89 państwowe firmy wyssały w tym kraju z
        ludzi zarówno chęć do pracy jak i moralność. Przypominam o latach 80-tych i
        staczaniu się centralnie planowanej gospodarki - albo jesteś zbyt młody żeby
        pamiętać dwu i trzycyfrową inflację, albo zbyt ograniczony aby zrozumieć czym
        jest drukowanie pieniędzy bez pokrycia przez upadłe gospodarczo państwo. Być
        może pisząc to masz przyjemność mieszkać w jednym z setek tysięcy polskich
        bloków epoki Gierkowskiej, w których krzywe ściany, ciągłe awarie i problemy
        konstrukcyjne najlepiej oddają wydajność gospodarczą PRL-u. Jak chcesz poznać
        rzeczywistośc o której piszesz, weź poziomnicę i przytknij do ściany w pokoju -
        będziesz miał poziom, który prezentuje PRL.
        • Gość: niuniek prywatyzaja IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.02.06, 15:06
          Backfire do Twojej wiadomości -jestem starym piernikiem mieszkającym w
          bloku .Faktem jest nie gierkowskim ale starszym ,tym z okresu gomułkowskiego (
          choć muszę Ci powiedzieć ,że te wcześniejsze są solidniejsze i znacznie
          mniejsze. Może zresztą nie zasługują na miano bloku . W tym gierkowskim
          mieszkałem znacznie wcześniej a teraz żyją w nim moi rodzice .Ściany nawet
          trzymają pion lecz blok jest zbudowany jak ja to mówię z samego piasku a
          pewnego dnia ojciec myjąc szybę o mało co nie wypadł wraz z oknem na zewnątrz ;
          z trzeciego piętra!Poważnie!Poglądy Twoje akceptuję w ogromnej mierze.
          Resztę ,wydaje się ,wyjaśnili koledzy piszący poniżej. Pozdrawiam.
    • ryback Balcerowicz:Pl 5 %=schladzac ,chiny 10 % i ... 21.02.06, 13:03
      ...kazdy im zazdrosci.A co ciekawe chinczykom mam na mysli ich ekonomistow nikt
      nienagradza (chodzi o zagraniczne instytucje) mi to sie kojazy jednoznacznie a
      naszego balcerka az za bardzo .Podobnmo nikt niedaje kasy za darmo wiec ,za co
      jemu dali .....heheheheh 40 mln klijentow x prawie wszystko = .....uuuuuu

      Konkluzja chiny sie rozwijaja kilkanascie lat z rzedu po 10 %,
      a polska kazdy wie ale ...
      PAN PROFESOR BALCEROWICZ dostaje nagrody i pare euro na drobne wydatki
      a nas cala reszte schladza .no jemu wystarczy do pierwszego
      • Gość: Backfire balcerowicz nic nie schładza. IP: *.internetdsl.tpnet.pl 21.02.06, 13:15
        PKB per Capita w Chinach to niecałe 1000$ na głowę. W dodatku za sukces chiński
        nie jest odpowiedzialny system gospodarki, jako taki, ale najniższe na świecie
        koszty pracy. Gdybyś zechciał przypadkiem pracować za 50centów na godzinę
        (1,5zł) i namówił do tego kolegów, to już od ręki daję Ci pracę. Zmniejszysz
        bezrobocie i podniesiesz PKB, a przy tym wzrost gospodarczy skoczy. W dodatku
        Chiny mają bardzo liberalną strukturę rynku, w której nie ma ani ubezpieczeń
        emerytalnych, ani zabezpieczeń socjalnych, ani państwowej służby zdrowia.
        przekłada się to na zero obciążeń kosztów pracy, które w polsce stanowią
        wirtualne 60% Twoich zarobków (jesli pracujesz). Balcerowicz odkąd pamiętam
        zawsze walczy o liberalizację rynku w tym kraju, a ty widać tego nie rozumiesz.
        Wytykaj błedy Lepperowi, bo to filozofia takich jak on i jemu podobnych
        powoduje że co 4 polak nie ma Pracy i nie będzie miał póki państwo okrada tych
        którzy legalnie pracują.
        • Gość: behemot Re: balcerowicz nic nie schładza. IP: *.promax.media.pl 21.02.06, 13:40
          Backfire 100% racji i tyleż szacunku. Rządzący tym krajem nie chcą pogodzić sie z prostym faktem, że 2x2 zawsze będzie 4, chocby Kaczyńscy z lepperem z tego wszystkiego zesrali się w portki. Cóż bowiem znaczy "Polska solidarna"?? Otóż tyle, że ci którym się chce będą zapie..ć na tych, którym chwilowo (bądź raczej trwale) się nie udaje, albo po prostu nie chce. Dlaczego w ramach tych wszystkich reform (nazywanie ich liberalnymi to żart chyba) nie ruszono w ogóle wsi, tylko wmawia się nam wszystkim, że owa sól ziemi, rolnicy, ponoszą koszty transformacji?? Kto ponosi?? Oni!? Nie płacący podatków dochodwych?? Płacący smieszny KRUS zamiast mordującego miastowych przedsiębiorców ZUS-u. I jeszcze te gęby rozdarte: daj i daj. A Balcerowicz, cóż ostatni normalny, w tym kraju, gdzie partią zwąca się liberalną zajmuje sie rozdawnictwem (vide drugie becikowe)
        • Gość: gg Re: balcerowicz nic nie schładza. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.02.06, 14:57
          skoro jestes taki madry to pewnie wiesz ze chiny to miasta i wies ,srednia
          wychodzi taka .ale kolego jaka jest w miastach ,podejzewam ze bys pozazdroscil .
          A swoja droga dlaczego wy ciagle bronicie tego czlowieka .pokazcie mi naprawde
          liberalny kraj na swiecie ,to o czym on mowi to virtualny temat.nic niejest
          rentowne u tego czlowieka .gdyby naprawde byl dobry w te klocki niebylby
          odrucony przez narod .spojz na czechy slowacje wegry ,mielismy nizsza baze ALE
          ponoc najwybitniejszego ekonomiste i co i nic .nawet ich niedogonilismy
          co do leppera co ja mam jemu wytykac ,czy on kiedys byl w rzadzie lub byl
          prezesem NBP.badzmy obiektywni otworzyc kraj tak jak balcer mogl kazdy ,ale to
          on zebral dziesiatki nagrod od wielbicieli ZAGRANICA ,ciekawe ze u nas
          niecieszy sie takim samym powodzeniem
          • Gość: niuniek Re: balcerowicz nic nie schładza. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.02.06, 15:21
            Muszę nie zgodzić się z Tobą GG. I to w sposób zdecydowany. Najpierw co do Chin
            to chcę zwrócić uwagę na jeszcze jeden element jakim jest księgowość chińska .
            Tak naprawdę to nikt dokładnie nie wie jaki jest chiński PKB czy wzrost
            gospodarczy. Kreatywna ksiegowość jak się okazało możliwa była i w firmach
            amerykańskich a Chiny są krajem dość specyficznym. Muszę przyznać ,że to nie są
            moje przypuszczenia lecz wielu ekonomistów na całym świecie. A teraz moje : my
            też w latach 70 ubiegłego wieku mieliśmy podobno wspaniale rozwijającą się
            gospodarkę. Byliśmy ósmą potęgą swiatową ,konsumowaliśmy ogromne ilości
            surowców ,budowaliśmy na potęgę . Prawda ekonomiczna była jednak zupełnie
            odmienna. No i koniec też był fatalny -kryzys na ogromną skalę :załamanie rynku
            wewnętrznego ,hiperinflacja oraz system kartkowy.
              • xpander Re: balcerowicz nic nie schładza. 21.02.06, 22:31
                Co do Twojego posta... Balcerowicz nie mowi o wprowadzeniu pelnego liberalizmu, mowi o uzdrowieniu systemu, o niepsuciu gospodarki przez politykow populistycznymi ruchami, o usprawnieniu sadow (to dla Ciebie liberalizm)?


                A co do Czech, Wegier, czy moze Slowacji... nie mieli geniusza, nie mieli az tak zlej sytuacji gospodarczej po 1989, ale tez nie mieli tylu idiotow, wyborcow, ktorzy sie dali nabierac na socjalne obietnice politykow. Na Slowacji na przyklad wyborcy mysleli, i 8lat premierem byl Mikuláš Dzurinda, ktory wprowadzil miedzy innymi podatek liniowy i przeproadzil wolnorynkowe reformy. Efekt?? W 2 lata bezrobocie spadlo z 19 o 11 procent, wzrost gospodarczy wzrosl o 2procent, a inwetsycje zagraniczne wzrosly o kilkadziesiat procent?


                --
                Wisdom and knowledge shall be the stability of thy times.
            • Gość: maruti Re: balcerowicz nic nie schładza. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.02.06, 19:54
              Sa pewne granice kreatywnej ksiegowosci. Raczej nikt na swiecie nie watpi w tempo rozwoju Chin, bo maja wlasne dane porownawcze, jak chcoby wskazniki wzrostu eksportu i importu, wielkosc produkcji i konsumpcji niektorych dobr. A na sam koniec: Pojedz sobie rok w rok do Chin i powiedz ze oni nie rozwijaja sie 10% rocznie... Uwierz wlasnym oczom jak nie wierzysz statystykom.

              Ostatnio podwyzszyli sobie PKB o kilkanascie procent. Nikt nawet nie zaprotestowal ani nie zakwestionowal, wlacznie z OECD< MFW czy Bankiem Swiatowym.

              Jak zaczniemy sie czepiac kreatywnej ksiegowosci to moge dac przyklad USA i UE jako mistrzow w tym zakresie.
        • Gość: Mechaty Re: B. na Madagaskar IP: *.elblag.dialog.net.pl 21.02.06, 16:24
          > PKB per Capita w Chinach to niecałe 1000$ na głowę. W dodatku za sukces chiński
          >
          > nie jest odpowiedzialny system gospodarki, jako taki, ale najniższe na świecie
          > koszty pracy.
          Nie, to jest cwiercprawda (czyli prawda wybiorcza, czyli ta wygodna, zgodna z
          teza). Chiny od lat prowadza sterowana polityke gospodarcza, ich otwarcie ma
          charakter pro-eksportowy i dotyczy wybranych branz i regionow. Chiny od lat
          prowadza polityke monetarna utrzymujaca niski kurs juana.
          B. to czlowiek, ktory od lat lansowal i prowadzil calkiem inna polityke - ktorej
          efekty beda ciazyly na gospodarce polskie jeszcze lata (generalnie sluzyla
          obnizaniu konkurencyjnosci polskiej gospodarki) - ktora doprowadzila do tzw.
          latynizacji albo ubananowienia Polski.
          Czyje tak na prawde interesy reprezentuje ten eks-pracownik Instytytu
          Podstawowych Problemow Marksizmu i Leninizmu (tego na stronach nbp o nim nie
          przeczytasz, ani jeszcze kilku faktow swiadczacych o skrajnym oportunizmie),
          naglasniany i namszczany przez media geniusz Ekonomii?

          • xpander Re: B. na Madagaskar 21.02.06, 22:33
            > B. to czlowiek, ktory od lat lansowal i prowadzil calkiem inna polityke - ktore
            > j
            > efekty beda ciazyly na gospodarce polskie jeszcze lata (generalnie sluzyla
            > obnizaniu konkurencyjnosci polskiej gospodarki) - ktora doprowadzila do tzw.
            > latynizacji albo ubananowienia Polski.

            Moze jakies argumenty?
            Czy moze lubisz po prostu prawic ludziom takie komunaly bez zadnego uzasadnienia?

            --
            Wisdom and knowledge shall be the stability of thy times.
      • patman Co ty wiesz o ekonomii? 21.02.06, 18:49
        1. Jeśli w jednym roku zostane wyprodukowane 100 butów, a w następnym 200, to już mamy 100%. Kiedy jednak produkujemy 1000 butów, następnie 1100, mamy 11% wzrostu. Wnioski wyciągnij sam.
        2. Poza tym - nie zapominaj, że chiński wzrost jest okupiony krwawo. Warunki pracy w kopalniach są straszne, liczba zabitych wynosi po kilka tysięcy rocznie. W innych gałęziach przemysłu nie jest lepiej, a praca na pańszczyźnianych warunkach raczej nie należy do przyjemnych.
        Tutaj nie ma wolnego rynku, jakby się komuś wydawało, rządzi mafia złożona z przestępców i partyjnych, którzy na strajkujących wysyłają policję i wojsko.
        Jak więc chcesz porównywać Polskę z Chinami? Czyżby Mr Solarium był twoim idolem?

        --
        Człowiek to marionetka, za której sznurki pociągają inne marionetki
    • q_vw Poparcie dla Balcerowicza 21.02.06, 14:30
      Jakoś tak jest, że Balcerowicza popierają ludzie, którzy ciężką pracą dorobili
      się w życiu jakiegoś majątku, najczęściej małych czy średnich firm. tacy
      wiedzą, że z "g...a bata nie ukręcisz", a igranie z inflacją zakończy się
      pożarem. Ile jeszcze czasu trzeba w tym kraju, by ekonomiczne małpy z brzytwa w
      ręku wymarły ? Podawanie przykładu Chin dobitnie świadczy o zerowym poziomie
      umysłowym pożałowania godnych "ekspertów". Jakby w Polsce były owe Chiny, to w
      cogodzinnych modlitwach Naród by prosił o powrót Balcerowicza. Chiński sukces
      gospodarczy okupiony jest straszliwym dramatem przeciętnych Chińczyków,
      dramatem chińskiej wsi (swoją drogą, ciekawe, co widział Lepper jak ostatnio
      był w Chinach, bo chyba nie chińską wieś)...

      W Polsce trzeba wywalić polityków z gospodarki, sprywatyzować co jeszcze z
      państwowego zostało, uprościć podatki, zmniejszyć je, naprawić prawo, sądy... i
      serio, od razu będzie zmiana. Rozdawanie pieniędzy i kombinowanie przy
      podatkach to wspaniała droga ku katastrofie.
      • Gość: gg chiny zly przyklad,a slowacja irlandia IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.02.06, 15:11
        podaj gosciu przyklad co dobrego wprowadzil w ustawodastwie przez 17 lat.
        jak to jest ze dofinansowal prawie wszystkie poza BGZ (no bo to chlopski bank a
        chlop to odrzut spoleczny) banki kilkunastoma miliardami zl a puzniej wraz z
        kolegami sprzedali je za mniejsze kase .oczywiscie posypaly sie za to nagrody
        zagraniczne.
        co masz dobrego do powiedzenia o nim KONKRET PROSZE
        • q_vw Re: chiny zly przyklad,a slowacja irlandia 21.02.06, 15:18
          Gość portalu: gg napisał(a):

          > podaj gosciu przyklad co dobrego wprowadzil w ustawodastwie przez 17 lat.
          > jak to jest ze dofinansowal prawie wszystkie poza BGZ (no bo to chlopski bank
          a
          >
          > chlop to odrzut spoleczny) banki kilkunastoma miliardami zl a puzniej wraz z
          > kolegami sprzedali je za mniejsze kase .oczywiscie posypaly sie za to nagrody
          > zagraniczne.
          > co masz dobrego do powiedzenia o nim KONKRET PROSZE

          Uważasz, że za ostatnie 17 lat w polskiej gospodarce odpowiada Balcerowicz ?!
          Wybacz, ale rozśmieszyłeś mnie... Zauważ, że był w rządach w latach 1989-1991
          oraz 1997-1999. Jest prezesem NBP, ale sam sobie sprawdź czym zajmuje się NBP.
          Ponadto, zauważ, że w czasie rządów Buzka było tak, że projekty reform (w tym
          obniżka podatków i kosztów) zostały odrzucone przez prezydenta Kwaśniewskiego.

          Wielką zasługą Balcerowicza jest wygaszenie inflacji i przywrócenie wartości
          polskiej walucie oraz rozpoczęcie wolnorynkowych przemian. Prywatyzacja to inne
          ministerstwo niż finanse, zwróć na to uwagę. Ponadto wciąż jest tak, że spółki
          skarbu państwa to wciąż polityczne łupy kolejnych ekip rzadowych, nikt nie
          zajmuje się tymi firmami, za to wszyscy wyciąganiem z nich pieniędzy... ale to
          już nie jest winą Balcerowicza, bo niby dlaczego...
            • q_vw Re: chiny zly przyklad,a slowacja irlandia 21.02.06, 15:49
              Gość portalu: gg napisał(a):

              > sam sobie w tym momencie zaprzeczasz .
              > jaka byla inflacja w 1991 a jaka a w 1997 ,piszesz ze wygasil inflacje .Ale
              tez
              >
              > ze nierzadzil w tym czasie .

              Czy Ty myślisz logicznie ?! Sorry za takie pytanie, ale najwidoczniej nie
              rozumiesz nic z mechanizmów gospodarczych... Wygaszenie hiperinflacji w latach
              1990-1991, która jeszcze w 1993 wynosiła około 30 % (mogę się mylić bo z
              pamięci piszę) co ma wspólnego z sytuacją w 1997 ? Wówczas Balcerowicz nie
              rządził, ówczesne rządy pilnowały się z inflacją, bo pamiętały jeszcze jej
              spustoszenia. Jednak rządy po 1991 reform nie kontynuowały, trwały przy
              dokonaniach początków lat 90 i powoli, ale systematycznie krepowały gospodarkę
              i kręciły w spółkach skarbu państwa ktraktując je jak polityczne łupy...

              Proszę, poczytaj coś z historii gospodarczej.
              • Gość: maruti Re: chiny zly przyklad,a slowacja irlandia IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.02.06, 20:00
                Poczytaj troche glebiej i wywnioskuj kto wywoluj ta hiperinflacje.

                Bardzo czesto pisze sie tez, ze dobrze ze zahamowano reformy Balcerowicza, bo analogiczne reformy przeprowadzono na Rosji z wiadomym skutkiem. Podpowiem: kapitalizm zbojecki, czyli de facto rozkradniecie kraju przez grupy interesu i jednostki.

                Troche bledow Balcerowicz popelnil, w tym zbyt szybkie tempo zmian. Sam doradca Balcerowicza ekonomista Sachs powiedzial, ze za drugim razem zalecilby inna kuracje, bo ta ktora zastosowano byla szkodliwa. Choc dodaje, ze lepiej ze byla, niz zeby jej nie bylo.

                Moge wejsc w szczegoly jesli chcesz.
                  • Gość: dc99 Re: chiny zly przyklad,a slowacja irlandia IP: *.internetdsl.tpnet.pl 21.02.06, 22:33
                    > Nie wchodż lepiej a wyjdż z tego forum ale. Twierdzić że w Rosji
                    > przeprowadzone zostały reformy analogiczne do polskich to może jedynie idiota.

                    W Polsce PRÓBOWANO przeprowadzić reformy identyczne jak w Rosji i w ogóle w
                    całej "postkomunie" której fundamentaliści rynkowi (ze szkoły Friedmana:
                    "prywatyzować, prywatyzować, prywatyzować") narzucili wspólny i jedynie słuszny
                    program reform, zupełnie nie przejmując się warunkami lokalnymi (ciekawe ilu z
                    przemądrzałych amerykańskich ekonomistów w ogóle potrafiło pokazać Polskę na mapie).

                    U podstaw tych reform leżała dziecinna naiwność i wiara że zadekretowanie "od
                    dzisiaj psze państwa mamy wolny rynek" w magiczny sposób ten wolny rynek
                    stworzy. Najważniejsze (i wspólne dla wszystkich transformacji postkomuny)
                    "reformy":

                    1) Beztroskie uwolnienie cen w kraju w którym nawis inflacyjny narastał
                    przynajmniej od początku lat 70-ątych (właśnie jedną z nieudanych prób
                    rozładowania tego nawisu były słynne "talony na malucha"!). Wywołało to
                    eksplozję inflacji którą w końcu trzeba było gasić administracyjnym
                    ograniczeniem płac (słynny "popiwek"). Do takiej "reformy" nie trzeba było
                    wielkiej wiedzy ekonomicznej, wystarczył brak skrupułów.
                    2) Prywatyzowanie na wyścigi wszystkiego co się dało. Liczyło się kto będzie
                    regionalnym prymusem w ilości prywatyzacji, a nie co i komu się sprzedaje. Z
                    niewiadomych powodów uznano że komunistyczny dyrektor po przemalowaniu na
                    "managera" nagle zacznie pracować na rozwój swojej firmy zamiast ją okradać.
                    Częściowo była to zwykła naiwność a częściowo cyniczne celowe działanie -
                    liczono się z możliwością powrotu komunizmu i żeby temu zapobiec chciano szybko
                    stworzyć klasę "kapitalistów" która stabilizowała by zmianę ustroju. Tymczasem
                    "złodziejska" prywatyzacja jedynie pozbawiła reformy poparcia społecznego.
                    3) Ograniczanie roli państwa bez wcześniejszego zbudowania odpowiednio silnych
                    struktur kontrolnych (bo reformatorom sąd kojarzył się wyłącznie z procesami
                    politycznymi opozycji). Z łatwym do przewidzenia rezultatem - opuszczone przez
                    państwo pole zajęły mafie, oligarchiczne kliki i "republiki kolesiów".
                    4) Założono że nawet ludzie którzy od czasów Popiela i myszy nigdy sami nie
                    decydowali o sobie (często przywoływane PGR-owskie wsie to dawne pańszczyźniane
                    folwarki!) nagle zostaną rzutkimi przedsiębiorcami. Znowu magiczne myślenie, w
                    dodatku albo skrajny cynizm, albo skrajna naiwność.
                    5) Cyniczne nie liczenie się z kosztami społecznymi. Założono że z dnia na dzień
                    pospadają z nieba firmy które zapewnią miejsca pracy dla zwalnianych w ramach
                    reform. Tymczasem takie firmy nie powstały (bo nie mogły) a po kilku latach bez
                    pracy bezrobotny traci zdolność do jej podjęcia, więc bezrobocie stało się
                    trwałe (17% bezrobocia, a firmy nie mogą znaleźć pracowników!).

                    Prawdopodobnie jedynie stosunkowo szybkiemu odsunięciu Balcerowicza i innych
                    doktrynerów i "wyznawców wolnego rynku" (który znali jedynie z książek z
                    powielacza) od realnej władzy Polska zawdzięcza że nie skończyła jak Rosja.
                    Przynajmniej na razie.
        • q_vw Re: chiny zly przyklad,a slowacja irlandia 21.02.06, 15:20
          Gość portalu: gg napisał(a):

          > podaj gosciu przyklad co dobrego wprowadzil w ustawodastwie przez 17 lat.
          > jak to jest ze dofinansowal prawie wszystkie poza BGZ (no bo to chlopski bank
          a
          >
          > chlop to odrzut spoleczny) banki kilkunastoma miliardami zl a puzniej wraz z
          > kolegami sprzedali je za mniejsze kase .oczywiscie posypaly sie za to nagrody
          > zagraniczne.
          > co masz dobrego do powiedzenia o nim KONKRET PROSZE

          Aha, Słowacja i Irlandia... to właśnie najlepszy dowód na to, że plany
          Balcerowicza to byłaby dobra rzecz, gdyby je realizowano...
            • Gość: gg co do liniowego IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.02.06, 15:36
              trudno powiedziec ale wmawianie ludziom ze to uzdrowi kraj to hipokryzja .
              jaki jest procent dochodow w panstwie z podatku dochodowego ,i ile ludzie na
              tym, zaoszczedza i czy to wyprowadzi nas na prosta heheh ale geniusz ,toz to
              przecietniak .
              a pracowac dalej niema gdzie a bez tego niebedzie rozwoju ,u tego ekonomisty
              nic sie nieoplaca w polsce .liberalizacja wygania nas z kraju do innych panstw
              w poszukiwaniu lepszego zycia .Ale tam tez niema wolnego rynku to virtualna
              fikcja w ktorej zyjecie dzieki temu sprzedano wiekszosc dochodowych galezi
              gospodarki za 'one get free' albo calkiem free
              • q_vw Re: co do liniowego 21.02.06, 15:44
                Gość portalu: gg napisał(a):

                > trudno powiedziec ale wmawianie ludziom ze to uzdrowi kraj to hipokryzja .
                > jaki jest procent dochodow w panstwie z podatku dochodowego ,i ile ludzie na
                > tym, zaoszczedza i czy to wyprowadzi nas na prosta heheh ale geniusz ,toz to
                > przecietniak .
                > a pracowac dalej niema gdzie a bez tego niebedzie rozwoju ,u tego ekonomisty
                > nic sie nieoplaca w polsce .liberalizacja wygania nas z kraju do innych
                panstw
                > w poszukiwaniu lepszego zycia .Ale tam tez niema wolnego rynku to virtualna
                > fikcja w ktorej zyjecie dzieki temu sprzedano wiekszosc dochodowych galezi
                > gospodarki za 'one get free' albo calkiem free

                Nie masz znów racji... co do liniowego, to popatrz na CIT, wprowdzenie de facto
                liniowca zaowocowało wzrostem wpływów. To chyba najlepszy dowód dla pokazania,
                że liniowy podatek jest dobry.

                W Polsce obecnie, wręcz od ładnych 10 lat nie ma mowy o liberalizacji
                gospodarki !!! Spójrz na samą ilość koncesji !!!

                Jak ma się w Polsce kalkulować, jeżeli podatki są wysokie, koszta pracy także,
                państwo jest opresyjne... ryzyko prowadzenia działalność gospodarczej niezwykle
                wysokie... ilu zaryzykuje całym swoim dorobkiem ?! Czy wiesz jak kosztowne jest
                założenie w Polsce spółki ?!
                • Gość: gg Re: co do liniowego IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.02.06, 15:51
                  ja ztym niepolemizuje bo to jest do dyskusji i powinno byc juz dawno
                  wprowadzone ale bawi mnie nazywanie balecerowicza geniuszem i postrzeganie go
                  przez pewna czesc ludzi za bozyszcze .jeszcze gorsze jest to ze ludzie wybrani
                  przez narod obrazaja sie i zamiast dokonywac zmian w polsce wrecz nawoluja do
                  strajkow.
                  • q_vw Re: co do liniowego 21.02.06, 15:59
                    Gość portalu: gg napisał(a):

                    > ja ztym niepolemizuje bo to jest do dyskusji i powinno byc juz dawno
                    > wprowadzone ale bawi mnie nazywanie balecerowicza geniuszem i postrzeganie go
                    > przez pewna czesc ludzi za bozyszcze .jeszcze gorsze jest to ze ludzie
                    wybrani
                    > przez narod obrazaja sie i zamiast dokonywac zmian w polsce wrecz nawoluja do
                    > strajkow.

                    Nie nie jest Balcerowicz geniuszem, sam nawet do tej roli nie aspiruje. ALe, co
                    smutne, jest jednym z niewielu, którzy głośno i konsekwentnie mówią prawdę o
                    ekonomii... a prawda jest taka, że "z g...a bata nie ukręcisz"...
                    • xpander Re: co do liniowego 21.02.06, 22:38
                      q_vw - nie bede sie dopisywal do dyskusji z gg, bo napisales juz wszystko, co wazne i prawdziwe...
                      Oby wiecej ludzi w tym kraju z takimi pogladami, to moze cos z tego kraju kiedys bedzie:)

                      --
                      Wisdom and knowledge shall be the stability of thy times.
                • Gość: maruti Re: co do liniowego IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.02.06, 20:03
                  Nieporozumienia:
                  Wiesz co to efektywna stopa podatkowa? W Slowacji nie wzrosla. Z kolei w kazdym kraju, gdzie jest wysoki wzrost gospodarczy rosna rok w rok wplywy budzetowe. Czy masz empiryczne dowody, ze wzrost dochodow z PIT wynika z podatku liniowego? Ja takich nie znam. Podkreslam tez np. ze wzrost gospodarczy byl wyzszy w Slowacji przed wprowadzeniem liniowego. Jaki z tego wniosku? Tylko jeden: Unikajmy uproszczonych analiz jednoczynnikowych.
                  • Gość: bobo Re: co do liniowego IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.02.06, 20:30
                    Ja mam dowody. Oficjalne statystyki rządu słowackiego. Podkreślam że wzrost
                    gospodarczy jest wyższy na Słowacji po wprowadzeniu podatku liniowego. Obecnie
                    szacowany jest na ponad 7%. To też znacznie wyżej niż polskie 5% optymistycznie
                    podawane przez premiera i korygowane przez ministerstwo finansów do 4,5%.
                    • aby Re: co do liniowego 21.02.06, 22:36
                      Bezrobocie pozostaje cały czas na tym samym poziomie, 15-16%. Pod tym względem
                      Słowacja, w przeciwieństwie do innych krajów, w ciągu ostatnich dwu lat nie
                      poczyniła żadnych postępów.
                      Razem z Polską przoduje w tabeli, z dużym odstępem od reszty.
                        • aby Re: co do liniowego 21.02.06, 23:03
                          Wg. Eurostatu stopa bezrobocia na Słowacji wynosiła
                          w maju 2004 - 16.4%
                          w styczniu 2005 - 16.5%
                          w kwietniu 2005 - 15.6%
                          (jednak realny spadek, po uwzględnieniu czynnika
                          sezonowego, wyniósł jedynie 0.3%).
                          w październiku 2005 - 16.2%

                          Nie uległ również znaczącej zmianie wskaźnik bezrobocia wśród
                          młodzieży do 25 roku życia - w październiku 2005 wynosił on 29.9%.
                          W obu kategoriach Słowacja niezmiennie zajmuje przedostatnie miejsce w Unii
                          Europejskiej, przed Polską.

                          Źródło (dane Eurostatu) dla danych z X.2005:
                          www.noticias.info/asp/PrintingVersionNot.asp?NOT=124078
            • q_vw Re: chiny zly przyklad,a slowacja irlandia 21.02.06, 15:31
              No i widzisz... nie masz bladego pojęcia o czasie, którego to dotyczy, a
              piszesz... Przypomnę, Balcerowicz w rządach to lata 1989-1991 oraz 1997-1999.
              Pamiętaj, że plan Balcerowicza NIGDY nie został zrealizowany do końca. Był
              stępiany za Suchockiej, pominięty przez SLD-PSL w latach 1993-1997 i zawetowany
              w 1999 przez prezydenta Kwaśniewksiego.
              • indis Dear q-vw, 21.02.06, 20:26
                Bradzo lubie to wklejać:

                gosc.forum 31.05.2005 12:52 Robert Gwiazdowski
                forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=30&w=24512742&v=2&s=0
                1. Fajna definicja "kapitalizmu politycznego". Ale nieprawdziwa. Bo to, co się w
                Polsce działo to było "faworyzowanie przez polityków" ludzi, którzy nie mięli
                kapitału, a zdobyli go dzięki tym właśnie "faworom".
                2. A po co trzeba było "kontrolować" płace??? Wystarczyło przyjąć założenie, że
                się nie będzie podtrzymywało przy życiu i ratowało, tych, którzy wypłacą za dużo
                i ZBANKRUTUJĄ z kopalniami na czele.
                3. Oczywiście na prof. Balcerowicz sam o wszystkim decydował, ale żeby móc
                wyrobić sobie własne zdanie, to trzeba słuchać nie tylko tych, co mówią jednym
                głosem i najczęściej przytakują, lecz czasami posłuchać także innych - żeby
                wiedzieć, z czym się człowiek zamierza nie zgodzić :)
                4. Próbka działalności MF: Rozporządzenie Ministra Finansów z dnia 30 grudnia
                1989 roku w sprawie opodatkowania podatkiem obrotowym niektórych towarów
                sprowadzanych przez osoby fizyczne lub nadesłanych tym osobom z zagranicy (Dz.U.
                Nr 75, poz. 450) wprowadziło zwolnienie od opodatkowania osób zagranicznych.
                Osoby te zaczęły więc sprowadzać do Polski bez opodatkowania wyroby, które dziś
                określa się mianem akcyzowych, na skalę gospodarczą. Dopiero po trzech
                miesiącach, rozporządzeniem Ministra Finansów z dnia 29 marca 1990 roku w
                sprawie opodatkowania podatkiem obrotowym niektórych towarów sprowadzanych przez
                osoby fizyczne lub nadesłanych tym osobom z zagranicy (Dz.U. Nr 20, poz. 122)
                zamknięto tę furtkę, otwierając natychmiast inną: od podatku importowego
                zwolniono towary, na które w taryfie celnej ustalono zerowe stawki celne.
                Rozporządzenie Rady Ministrów z dnia 30 grudnia 1989 roku w sprawie ceł na
                towary przywożone z zagranicy (Dz.U. Nr 75, poz. 448) ustalało zaś, że import
                towarów z krajów rozwijających się objęty był właśnie taką uprzywilejowaną
                stawką celną. Wówczas do Polski zaczął płynąć strumień towarów z Lesotho i
                Mauretanii, w których to państwach importowane dobra nie były oczywiście
                wytwarzane, ale stanowiły jedynie kraj tranzytowy i to często tylko na papierze.
                Kolejną możliwość stworzyło rozporządzenie Ministra Finansów z dnia 18 maja 1990
                roku w sprawie zwolnienia od podatku obrotowego i dochodowego podatników
                osiągających przychody z niektórych rodzajów nowo uruchomionej działalności
                gospodarczej. (Dz.U. Nr 35, poz. 203) Spowodowało to gwałtowny wzrost ilości
                nowych podmiotów gospodarczych, których działalność sprowadziła się do tego, iż
                stawały się importerami towarów, które z dużą marżą sprzedawały podmiotom już
                działającym, które z kolei sprzedawały je prawie po kosztach nabycia. Zwolnienie
                przysługiwało na okres jednego roku, dwóch lub pięciu lat w zależności od
                rodzaju podejmowanej działalności gospodarczej. Było ono udzielane pod
                warunkiem, że podatnik w okresie objętym zwolnieniem i dwóch lat po tym okresie
                nie zaprzestanie na stałe wykonywania działalności gospodarczej. Wyjaśnienie
                pojęcia „stałego zaprzestania działalności znalazło się w rozporządzeniu
                Ministra Finansów z dnia 8 lipca 1991 roku zmieniającym rozporządzenie w sprawie
                zwolnienia od podatku obrotowego i dochodowego podatników osiągających przychody
                z niektórych rodzajów nowo uruchomionej działalności gospodarczej (Dz.U. Nr 64,
                poz. 276). Na jego podstawie uznano, ze stałe zaprzestanie wykonywania
                działalności gospodarczej uważa się „likwidację działalności gospodarczej” oraz
                jej przerwanie przez zaniechanie dokonywania zakupów i sprzedaży towarów
                handlowych, produkcji wyrobów albo świadczenia usług na okres co najmniej trzech
                kolejnych miesięcy. Spowodowało to, że przez dwa lata po okresie zwolnienia
                wiele podmiotów co trzy miesiące dokonywało zakupu lub sprzedaży małej partii
                towarów, lub wykonywało jakąś usługę, co często miało charakter czynności
                prawnej pozornej, a więc w świetle art. 83 par. 1 KC - nieważnej. Podobny
                mechanizm funkcjonował w działalności zakładów pracy chronionej działających w
                oparciu o przepisy ustawy z dnia 9 maja 1991 roku o zatrudnieniu i rehabilitacji
                osób niepełnosprawnych.(Dz.U. Nr 46, poz. 201)
                Rozporządzenie Ministra Finansów z dnia 15 lutego 1991 roku w sprawie stawek
                podatku obrotowego od towarów sprowadzanych lub nadsyłanych z zagranicy oraz
                zwolnień od tego podatku (Dz.U. Nr 15, poz. 69) uchylające rozporządzenie
                Ministra Finansów z dnia 17 kwietnia 1990 roku w sprawie stawek podatku
                obrotowego od osób fizycznych i osób prawnych nie będących jednostkami
                gospodarki uspołecznionej oraz ulg, zwolnień i trybu płatności tego podatku oraz
                rozporządzenie Ministra Finansów z dnia 29 marca 1990 roku w sprawie
                opodatkowania podatkiem obrotowym niektórych towarów sprowadzonych przez osoby
                fizyczne lub nadesłanych tym osobom z zagranicy (Dz.U. Nr 20, poz. 122)
                nowelizowane wcześniej dwukrotnie (Dz.U. Nr 60, poz. 349 oraz Dz.U. z roku 1991
                Nr 5, poz. 21) opublikowane 25 lutego 1991 roku miało wielce zastanawiający
                termin vacatio legis wyznaczony do dnia 2 marca 1991 roku. Dziwnym trafem w
                ciągu czterech dni na przełomie lutego i marca 1991 roku na wszystkich
                przejściach granicznych porobiły się duże kolejki samochodów czekających na
                odprawę celną. Oczywiście z technicznego punktu widzenia mało który
                przedsiębiorca, który dowiedział się w dniu 25 czy 26 lutego o nowych stawkach
                podatkowych obowiązujących od 2 marca miał możliwość zorganizowania zaopatrzenie
                od samego początku - złożenie zamówienia, odebranie towaru i zorganizowanie
                transportu. W ostatnim dniu lutego na przejścia graniczne zaczęło jednak
                zjeżdżać o wiele więcej samochodów niż kilka dni wcześniej. Może był to
                przypadek, a może nie.
                Rozporządzenie Ministra Finansów z dnia 15 lutego 1991 roku w sprawie stawek
                podatku obrotowego od towarów sprowadzanych lub nadsyłanych z zagranicy oraz
                zwolnień od tego podatku zostało zresztą znowelizowane już po 15 dniach
                rozporządzeniem Ministra Finansów z dnia 12 marca 1991 roku (Dz.U. Nr 20, poz.
                86) Tym razem wyznaczono już termin vacatio legis w sposób zgodny z zasadami
                państwa prawa na 14 dni od daty ogłoszenia, co tym bardziej skłania do
                postawienia pytania o powody i zasadność wyznaczenia dość niekonwencjonalnego
                terminu vacatio legis przy okazji pierwotnego wprowadzania tego rozporządzenia w
                życie dwa tygodnie wcześniej. Zresztą już 1 sierpnia uchylono to rozporządzenie
                na podstawie nowego rozporządzenia Ministra Finansów z dnia 26 lipca 1991 roku w
                sprawie stawek podatku obrotowego od towarów sprowadzanych lub nadsyłanych z
                zagranicy oraz zwolnień od tego podatku (Dz.U. Nr 68, poz. 290). Tym razem
                okresu vacatio legis nie było w ogóle. Rozporządzenie z dnia 26 lipca
                opublikowano 31 lipca, a weszło w życie 1 sierpnia. Zachowano jednak przywileje
                tych podatników, którzy zdążyli na granicę przed dniem 2 marca 1991 roku, czyli
                przed wcześniejszą nowelizacją przepisów stwierdzając, że do sprzedaży towarów
                sprowadzonych z zagranicy przed dniem 2 marca 1991 roku stosuje się zasady
                opodatkowania podatkiem obrotowym obowiązujące do tego dnia. Jednakże na 5 dni,
                do dnia 5 sierpnia 1991 roku, zwolniono jeszcze od podatku obrotowego orzeszki
                ziemne, wody mineralne, mydło, kostki szklane, krany, łożyska, transformatory i
                maszyny elektryczne. Na zapałki, jachty, broń, zapalniczki i kamery video
                utrzymano przez te 5 dni jeszcze stawkę 25% zamiast nowowprowadzonej stawki 40%,
                a na karty do gry 25% zamiast 65%. Jaki był powód, że jeszcze przez 5 dni po
                wprowadzeniu, tym razem bez żadnego vacatio legis, nowych stawek podatkowych,
                zwolnione od opodatkowania były orzeszki ziemne, a nie były orzechy brazylijskie
                i orzechy nerkowca, że kamery video korzystały jeszcze przez te 5 dni ze stawki
                obniżonej, a nie korzystały magnetowidy i magnetofony, że korzystały jachty, a
                nie korzystały inne jednostki pływające. W żaden logiczny sposób nie można
                niestety




                --
                — Przyjaciele, mam znacznie więcej wpływów w cywilizo
    • neiden Re: Balcerowicz: rynek ogranicza władzę polityków 21.02.06, 15:56
      rynek nie ogranicza wladze politykow.wiekszosc polskich politykow nie
      rozumie :gospodarki narodowej. dlatego boja sie na ten temat duskuyowac.tu
      trzeba myslec.barcerowicz ma racje w ostynich latch niewiele sie
      zmienilo.zasadnicze pytanie: co stalo sie z przemyslem ciezkim;
      samocodowym,produkcja motorow itd . czy jest ktos kto muglby na to pytanie
      odpowiedziec w polsce?w gazecie wyborczej.
    • Gość: TadeuszLuzny Re: Balcerowicz: rynek ogranicza władzę polityków IP: *.sympatico.ca 21.02.06, 16:35
      Dziekujmy Bogu, ze po '89 roku znalazlo sie w Polsce wielu ludzi wielkich i z
      wizja naprawy panstwa, bo inaczej to dzis z zazdroscia bysmy spogladali na
      Bialorus. Do takich ludzi zaliczam przede wszystkim prof. Balcerowicza. Reformy
      ktore wprowadzil nie byly wcale reformami "Balcerowicza" ale reformami
      postulowanymi przez liczace sie osrodki ekonomiczne na Zachodzie. Zalowac tylko
      nalezy, ze nie bylo klimatu politycznego do wprowadzenia wszystkich postulatow.
      Moze dzis mielibysmy lepszy klimat do inwestowania, nadwyzke budzetowa i niskie
      bezrobocie.
      Pozdro.
      • Gość: tragedia narodowa Re: Ekonomia Braci Dulskich - won Balcerowicz! IP: *.atman.pl / *.atman.pl 21.02.06, 18:19
        glupcow ci u nas dostatek. patrz ostatnie wybory. rozdziobia nas kruki, wrony..

        polska dzielnicowa, krzyzacy, warcholstwo i rozbiory, i to ze dalismy sie
        sprzedac ruskim jak na targu ze swiniami - najwyrazniej nie nauczylo nas rozumu
        i pokory. robmy tak dalej, to jeszcze za naszego zycia znow bedziemy mowic po
        radziecku.

        a kaczora po 5 latach nalezy postawic przed trybunal stanu, i tuz przed
        powieszeniem powiedziec mu prosto w twarz: MIALES CHAMIE ZLOTY ROG! moze
        nastepny by sie zastanowil zanim dorwie sie do zloba..