Dodaj do ulubionych

Rekordowy rok dla win

IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.07.06, 22:26
a mówili że te francuskie wina już się skończyły.
Ale serio, ogólnie piję wina francuskie powiedzmy że średniej klasy bo na te
lepsze nie jest mnie stać i raz w sklepie zaproponowali mi wino z "nowego
świata" jako bardzo dobre, a to była wielka pomyłka, jednak co dobre winko od
żabek to jest winko.
Obserwuj wątek
    • maruda.r Re: Rekordowy rok dla win 02.07.06, 23:44
      Gość portalu: alpaga napisał(a):

      i raz w sklepie zaproponowali mi wino z "nowego
      > świata" jako bardzo dobre, a to była wielka pomyłka,

      *********************************

      Bo nowy świat stosuje metodę produkcji opartą na "klimatyzacji" procesów
      produkcji i dojrzewania. Daje to, co prawda, stałość smaku, ale nie daje tego,
      co wina produkowane w tradycyjny sposób: niepowtarzalności roczników i uciechy z
      tym związanej.

    • Gość: ~leszek Re: Rekordowy rok dla win IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.07.06, 00:29
      Ja tam już od dłuższego czasu fanatycznie podchodzę do win australijskich (jak
      mam niespodziewany przypływ gotówki :) ) a na co dzień - doskonałe Chile....
      Co jakiś czas próbuję jakieś fracuskie wytwory i niestety rozpacz.... Za duże
      pieniądze jakieś sikacze bez aromatu i smaku :( A kiedyś (kilka 0 kilkanaście
      lat temu) naprawdę je kochałem....
      • Gość: odwazny unijny Re: Leszku, cos ci sie pokrecilo ....upaly IP: *.mad1.adsl.uni2.es 03.07.06, 12:19
        Ale sie wyglupiles. Nie jestem zaslepionym na Francje, jednak musze przyznac,
        ze francuskie wina sa doskonale. Nic nie zastapi ich 'wiedzy' w produkcji wina.
        Chwalisz australijskie - nie sa az tak zle, moze za pare lat beda dobre.
        Chilijskie - to przeciez Francuzi maja wiekszosc winnic w Chilie - jasne, ze
        wina sa zuepelnie "do zaakceptowania".
        Jednak, wszystko to nie da sie porownac z dobrym francuskim wine - dlatego tak
        ceny wzrosly. Za dobry gatunek, produkt luksusowy - jest cena. My w Polsce, za
        pare lat nauczymy sie cenic produkt "luksusoy" , a nie rtoznego rodzaju
        podrobki. Zacznijmy od kopii dodatkow mody: Luis Vuitton, Dior, ......, w
        brzuchu mie sie przekreca, kiedy widze nasze rodzinne "gosposie" z kopiowka
        Diora czy LV. Identycznie z winem - kiedy widze sikacza na stole - wole pic
        wode, nawet ta z karanu.
        Pozdrowienia
        • jot-23 Re: Leszku, cos ci sie pokrecilo ....upaly 03.07.06, 16:59
          francja produkuje mnostwo fatalnej jakosci win... nauczony przykrymi
          doswiadczeniami nie kupuje win francuskich ponizej $40 za butelke, bo szanse ze
          bedzie to cos niestrawnego sa b. duze.... ale th $40+ sa za to znacznie lepsze
          od konkurencji ,jak np wspominane w artykole wina z St Emillion.
          --
          pozdrawiam "cieplutko"!

          "The end of our empire, if end it should, does not frighten us"
            • jot-23 Re: Polacy nawet na winie sie najlepiej znaja ?! 03.07.06, 18:31
              dlaczego "najlepiej"? moze po prostu, i przynajmniej niektorzy, sie znaja? czy
              to jest jakas tajemna wiedza, dostepna tylko dla nielicznych jak masonstwo
              (hhe na masonach to fakt, znamy sie chyba najlepiej!)
              --
              pozdrawiam "cieplutko"!

              "The end of our empire, if end it should, does not frighten us"
              • Gość: kropek-pipka-cipka Re: Polacy nawet na winie sie najlepiej znaja ?! IP: *.mad1.adsl.uni2.es 03.07.06, 20:32
                Jasne, ze zawsze wyjatki od reguly. Polka jest najlepszym somelierem w
                Hiszpanii (Madryt). Anglicy maja tez swiatowych specjalistow od wina. A Parker -
                tez jest referencja.
                Problem nie jest w tym, czy Polacy sie znaja na winie. Problem jest w tym, ze
                masa (obojetnie geograficzna) wypowiada sie na tematy, ktorych nie znaja.

                Trzeba byc ignorantem aby krzyczec, ze wino francuskie jest do dupy.
                Normalne, sa wina tanie, ktore nie sa najwyzszej jakosci. Jakie wino moze kupic
                mizeraczek; ktory ma SMIC lub RMI? - wlasnie to tansze, w balonach 5 litrowych,
                pelno jest tych win w malych cooperatywach, itd.
                Dobre wino - tak jak piekna kobieta - ma swoja cene. Uwazasz, ze te wina pona
                USdollarow 40 sa dobre. Masz troche racji i wlasnie od tej ceny zaczyna sie
                dobre wino. Osobiscie znam producenta Bordeaux, ktory sprzedaje wino z domeny
                za Euro 10 butelka (rok 2000) i jest wspaniale. Zalezy od kogo sie kupuje.
                A o winach z tanich supermarketow - szkoda wogole mowic.
                Wiec jak widzisz, jest dla kazdego i kazdej kieszeni.

                Zupelnie jak z wodka i bimbrem. Kwestia gustu.
                Osobiscie pije glownie wina francuskie i jestem zadowolony, w supermarkecie nie
                kupuje, korzystam z dobrego WineClub lub Nicolas - wiec nie mam problemow.

                Pozdrowienia

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka