Dodaj do ulubionych

NIEMIECKA LOKOMOTYWA --2

IP: *.ny325.east.verizon.net 04.02.03, 01:36
Gość portalu: Lechu napisał(a):

> Maciej napisał:
> >
> > No dobra,a kiedy wybory do innych landow?
> > Strata popularnosci nie musi doprowadzic do upadku Szmaciakow.
> > Jesli Schroder jednak upadnie,jak zmieni sie polityka jego nastepcy?
>
> 1. Przyznaję, nie wiem. Mówi się, że w Niemczech wybory do landów odbywają
sie
> średnio co trzy miesiące.
>
> 2. Musi. Niemiecki system partyjny niewiele przypomina amerykański.
Niemieckie
> partie muszą mieć silne oparcie we władzach terenowych. Bez nich nie mają
bazy
> logistycznej do utrzymywania aparatu i siły, by rządzić państwem. SPD
przetrwa
> ła w świetnej formie 16 lat opozycji za Kohla, bo miała mocną terenową bazę.
>
> 3. Jeżeli Schroeder upadnie, to istnieją trzy możliwości:
>
> a) Do władzy dojdą radykani socjaliści a'la La Fontaine. Moim zdanie ten
warian
> można włożyć między bajki.
> b) władzę przejmie socjał o podobnych poglądach, reszta to tylko kosmetyka
dla
> głupszych wyborców. Tylko po co?
>
> c) Do władzy dojdzie CDU/FDP.
> Ci mają tylko dwie możliwości: albo radykalne reformy, aby na
wschodzącej fa
> li wzrostu wygrać za cztery lata wybory, albo sztukowanie tak jak dzisiaj,
tylk
> o trochę bardziej "prawicowo".
>
> Na dzisiaj wydaje mi się dość jasne, że za cztery lata kanclerzem zostanie
Rola
> nd Koch. Teraz jego czas jeszcze nie przyszedł. Wtedy mamy dość radykalne
refor
> my. Jeżeli Schroeder padnie przed czasem, to mamy problem, bo kanclerzem
zostan
> ie najprawdopodobniej Angela Merkel. To bardzo twarda i zimna baba o
imponujący
> m intelekcie (świetne wykształcenie), ale niechętna rozwiązaniom bardzo
radykal
> nych. A takich chyba teraz trzeba.


No dobra.
A co sie dzieje z tym facetem,ktory minimalna iloscia glosow przegral wybory
ze Schoederem?

PS Ja musze miec tytuly duzymi literami,bo inaczej unikaja mojej uwadze.
Obserwuj wątek
    • Gość: AG Re: NIEMIECKA LOKOMOTYWA --2 IP: *.proxy.aol.com 04.02.03, 05:13
      Gość portalu: MACIEJ napisał(a):


      >
      > No dobra.
      > A co sie dzieje z tym facetem,ktory minimalna iloscia glosow przegral wybory
      > ze Schoederem?
      --------

      Stoiber, ktorego masz na mysli, jest tym ktory rozpedzi lokomotywe. Trzeba na
      to bedzie jednak troche poczekac (lub wyslac Shrodera w kosmos).
      • Gość: wl matador Re: NIEMIECKA LOKOMOTYWA --2 IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 14.05.03, 04:13
        Gość portalu: AG napisał(a):

        > Gość portalu: MACIEJ napisał(a):
        >
        >
        > >
        > > No dobra.
        > > A co sie dzieje z tym facetem,ktory minimalna iloscia glosow przegral wybo
        > ry
        > > ze Schoederem?
        > --------
        > RFN jest w większym stopniu motorem gospodarki światowej niż surowcowo-
        drzewno-usługowo-komputerowe Stany.Nadeszłą chwila prawdy.Nawet gdyby dolar
        doszedł do proporcji 1,3 USD za 1 EURO to z uwagi na monopolistyczną pozycję
        FrankoItalogermanów na rynku światowej elektromaszynówki ich eksport poprzez
        racjonalizację produkcji(w tym masowe zwolnienia z w pełni zautomatyzowanych
        zakładów produkcyjnych)jest całkowicie odporny na te geopolityczno-ekonomiczne
        BORODINO z hukliwym trzaskiem chyboczącego się z deficytem towarowo-usługowym
        jankieskiego US DOLARA.,Postęp techniczny i organizacyjny uległ w
        zjednoczonych Niemczech w ostatnich dwóch latach dalszej akceleracji a
        wyzwalaczem reakcji łańcuchowej była prowadzona pod kierunkiem SAP-u bezbłędna
        internetyzacja i telematyzacja przemysłu, usług materialnyvh i nie materialnych
        (szkolnictwo i służba zdrowia).Wg ocen specjalistycznych periodyków
        internetowych najbardziej" ufachowiony " internet z jego pochodnymi
        managerskimi,finansowymi i księgowymi a także
        patentowo - techniczno-projektowymi(internetowy CAD/CAM)działa właśnie na
        terenie Republiki Federalnej Niemiec,SAP zmiażdzył ostatnio w skali światowej
        ORACLE na wszystkich podstawowych rynkach aplikacji przemysłowych.Podobny
        proces
        zdobywania przez niemieckie software-house'y udziałów obserwuje się w
        segmencie ubezpieczeniowo-reasekuracyjnym.Jednym słowem kraj w pełnym
        techologiczno-organizacyjnym rozkwicie, z przejściowym jedynie wzrostem
        bezrobocia wywołanym po części opóżnieniem wstąpienia
        PL,LT,LV,CZ,SLO,SK,H,EST,Malty i Cypru do Unii
        Europejsiej.W Niemczech ocenia się iż wstąpienie wymienionych krajów
        przyspieszy tempo wzrostu Niemiec w najbliższych siedmiu latach do poziomu
        średniorocznie 3,7%,zaś sam proces szybkiej kohezji wymienionych gospodarek
        wywoła u nich znaczące przyspieszenie tempa wzrostu PNB z dotychczasowych 2,9%
        (2002) do 6,3 - 7,8%w ciągu najbliższych siedmiu lat.Ponadto obszarem
        najszybszego wzrostu i zmian strukturalnych stanie się teraz obszar byłej
        Niemieckiej Republiki Demokratycznej gdzie tempo wzrostu PNB w ciągu
        najbliższych 7 lat wzrośnie do 6,1-6,4% Średniorocznie i MITTELDEUTSCHLAND
        (była NRD)stanie sie tym samym najwyżej rozwniniętym obszarem zjednoczonych
        Niemiec - wszystko przez sąsiedztwo nowych gigantycznych rynków zbytu usług i
        towarów z bardzo wykształconą siłą robozą (n.p w chwili obecnej w PL jest
        1,7miliona młodych ludzi studiujących na wyższych uczelniach państwowych i
        prywatnych a więc istnieje potencjał szybkiego wzrostu high- tech i badań B+R
        zarówno w Niemczech jak i u ich wschodnich partnerów ,jak wymienieni
        powyżej.To są przyczyy długookresowych megatrendów wzmacniania się EURO i
        walut z nim
        sprzężonych ( W TYM POLSKIEGO ZŁOTEGO.CZESKIEJ KORONY I WĘGIERSKIEGO FORINTA )
        Obroty RFN z w/w obszarem wzrosną z 240 miliardów EURO w roku 2002 do 670
        miliradów EURO w roku 2009(w cenach z roku 2003).Oto dlaczego EURO nabiera na
        wartości.Czynnikiem decydującym jest jednak poziom kwalifikacji siły roboczej
        w RFN i jakość stosowanego tam "managingu przemysłowego" i usługowego(n.p w
        ubezpieczeniach czy też bankowości inwestycyjnej i hipotecznej) wprzężone do
        procesu telematyzacji i internetyacji.Daje to NIEMCOM pozycję lidera
        ekonomiczego w skali światowej.Istnieje duże prawdopodobieństwo , iż za 4 lata
        poziom eksportu z RFN przekroczy znacząco łączy poziom eksportu osiągany przez
        USA, a to będzie oznaczało iż przywództwo gospodarcze świata obejmują NIEMCY
        (czytaj EUROLAND).BERLIN obok TOKIO będzie najważniejszą stolicą płyty
        euroazjatyckiej/ afrykańskiej,podczas gdy na zachodniej półkuli takim punktem
        będzie WASZYNGTON przy okazji dalszej fali telematyzmu przechodzącego w podbój
        kosmosu - -
        wzrośnie rola LOS ANGELES/SAN DIEGO +SAN FRANCISCO_SAN DIEGO_SEATTLE_VANCOUVER/
        /LAS VEGAS?DENVER?PHOOENIX + oczywiście centrum finansowego NY.

        > Stoiber, ktorego masz na mysli, jest tym ktory rozpędzi lokomotywe. Trzeba
        na
        > to bedzie jednak troche poczekac (lub wyslac Shrodera w kosmos).
      • Gość: el matador Re: NIEMIECKA LOKOMOTYWA --2.PAL WAS SZWABY LICHO IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 04.06.03, 10:47
        Gość portalu: AG napisał(a):

        > Gość portalu: MACIEJ napisał(a):
        > PODSTĘPNOŚC NIEMCÓW W ROZDZIELANIU ZAMÓWIEŃ W EUROPIE WSCH.POLEGA NA
        ZDECYDOWANYM PREFEROWANIU SWOICH BYŁYCH SATELITÓW JESZCZE Z CZASÓW HITLERA I
        II WOJNY ŚWIATOWEJ,A WIĘC WĘGIER< CZECH I SŁÓWACJI.PRZYKŁĄDOWO HANDEL
        ZAGRANICZNY POLSKI Z KOLOSEM NIEMIEC WYNIÓSŁ W @))@2002 ROKU EXPORT PL 10 MLD
        EURO,IMPORT PL Z D:11 mLD EURO,w tym samym czasie IMPORT PODSTĘPNYCH
        GOSPODARCZO I CZWANYCH W UDUPIANIU POLSKIEJ GOSPODARKI NIEMIEC W RAMACH M>P>P
        Z CZECH(BOHMEN.BOHEMIA)WYNIÓSŁ !13 MLD EURO ,ZAŚ EKSPORT TAMŻE 14 MLD EURO,
        PODOBNIE BYŁO Z 10-MILIONOWYMI WĘGRAMI(UNGARN,MAGYAROERSZAG).EKSPORT
        PODSTĘPNYCH KRZYŻĄCKICH NIEMCÓW NA WĘGRY 9 MLD EURO <IMPORT Z WASALNYCH I
        MIŁUJĄCYCH NIEMCY TRADYCUJNIE GERMANOFILSKICH WĘGIER 10,5 MLD EURO.WIDAĆ NA
        TYM ZŁOWROGIM PRZYKŁĄDZIE DOKŁADNIE JAK NIEMIECKIE KOŁA GOSPODARCZE CHCĄ
        OGRANICZYĆ PRZEZ LOKOWANIE SWOICH INWESTYCJI PREFERENCYJNIE W CZ I SK ORAZ
        W H SIŁĘNIEBEZPIECZNEJ W SWOIM DYNAMICZNYM ROZWOJU GOSPODARKI POLSKIEJ,STAŁĄ
        PODSTĘPNA KRZYŻACKA ZASADY ODNIESIONA TERAZ DO WOJNY GOSPODARCZEJ- UWAŻAJ NA
        TYCH SILNYCH POLAKÓW ALBO ONI ALBO MY PANAMI CAŁEJ EUROPY,WG TEGO MAJĄCEGO
        JESZCZE SWE TRADYCJE W GEOPOLITYCE HITLERA DZIAŁĄ PODSTĘPNIE
        KAPITAŁNIEMIECKINA NASZYM TERYTORIUM.DZIWIĘ SIĘ TYLKO <ZE ANI US<ANI GB ANI F
        CZY B ANI NL ORAZ S<N FIN<DK NIE DOSTRZEGLI DO TEJ PORY TYCH ZŁOŚLIWYCH I
        PODSTĘPNYCH GOSPODARCZYCHMANEWRÓW W PRZEMIESZCZANIU KAPITAŁU I HANDLU ZAGR.NA
        TERENIE EUROPY SRDK-WSCH.KOLEJNYM ADORATOREM POTĘGI NIEMIEC JEST PUTINOVSKA
        ZDRAJCZYNI SŁOWIAŃSZCZYZNY ROSJA<HANDLUJĄCA NA POTEGĘ Z NIEMCAMI(EKSPORT RUS
        DO D W @))@2002 20 MLD EURO <IMPORT 10 MLD EURO,NADWYŻKA !)10 MLD EURO DLA.
        ZŁOWROGA PARA NIEMIECKO_ROSYJSKA JAK W CZASACH JEKATERINY II(NIEMIECKIEJ
        CARYCY NA TRONIE ST>PETERSBURGA I ROSJI) WE WZAJEMNYM POROZUMIENIU KÓŁ
        GOSPODARCZYCH STARA SIĘ MAKSYMALNIE OSŁĄBIĆ ROLĘ GOSPODARCZĄ POLSKI BĘDĄCEJ
        AMERYĘRYKAŃSKĄ ZAWALIDROGĄ NA DRODZE DWÓCH NAJWIĘkszych gospodarczych
        kochanków -rosji i jej NIEODŻAŁOWANEGO AMANTA GOSPODARCZEGO - gospodarki
        zjednoczonych i silniejszych niż kiedykolwiek Niemiec.Rosyjski Plan
        delokalizacji na swoją korzyść ukłądu w całej Europie udał się.Brawo chłopcy z
        Lefortova (siedziba KGB iGRU pod Moskvą)
        >
        > >
        > > No dobra.
        > > A co sie dzieje z tym facetem,ktory minimalna iloscia glosow przegral wybo
        > ry
        > > ze Schoederem?
        > --------
        >
        > Stoiber, ktorego masz na mysli, jest tym ktory rozpedzi lokomotywe. Trzeba
        na
        > to bedzie jednak troche poczekac (lub wyslac Shrodera w kosmos).
      • Gość: el matador Re: NIEMIECKA LOKOMOTYWA --2 IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 09.07.03, 13:58
        Chłopcy zapominacie,że Francja ma upiornie rozbudowaną sferę usług
        niematerialnych - sprzedaż piekielnie drogiej excentrycznej mody(haute
        couture),kosmetyków,butów i pachnideł od Tokio po San Francisco(dochody
        sektora luxusu 60MLD EURO rocznie -kraj i za granica,
        -największy eksporter usług consulting(?)engineering/budownictwo(przede
        wszystkim na terenie Trzeciego Świata i wschodzących gospodarek)- rocznie
        przychody 87 MLD EURO
        -eksport engineeringu finansowego i ubezpieczeniowego o najbardziej
        upiorniewyrafinowanych parametrach intelektualnych(dochody finansowe z gry na
        giełdach światowych i transakcji spot-features - 60 MLD EURO).M,inn
        działalność francuskich biur maklerskich na giełdach w Tokio,Szanghaju i
        Hongkongu oraz Singapurze(Societe Generale zarobiło tylko na jednej transakcji
        finansowej na rosnącej giełdzie tokijskiej 1,1 MLD EURO -tzw engineering
        finansowo-ubezpieczeniow)
        -działalność AXY i innych ubezpieczeniodawców na rynkach światowych )przychód
        netto 36 MLD EURO,
        eksport i handel międzynardodowy dzieł sztuki(hegemon na światowym rynku mebli
        starych i artystycznych,rzeżby,gobelinu,obrazów,ksiązek starych i biżuterii
        starej,starych i nowych plakatów reklamowych,design ,u,itp,),
        -wpływy i avoiry z royalities z utworó muzycznych i literackich na cały świat
        W chwili obecnej to jeden z najbardziej zliberalizowanych i zglobalizowanych
        krajów robiący bokami przed USA, wykopując je(te ostatnie) z międzynarodowego
        rynku wyrafinowanych szeroko pojętych usług(przyszłość globalizacji),m.inn
        internetowych, software' owych,turystycznych,wnętrzarskich,a nawet filmowych-
        kręcenie reklamowych spotów reklamowych)
        Na zakończenie -same wpływy żabojadów z turystyki igastronomii międzynarodowej
        w skali światowej(mają 1900 hoteli na całym świecie będących ich włąsnością)
        - 90 MLD EURO
        F - to kraj nieuchwytnych, niewidzialnych dla zwykłego śmiertelnika dochodów,
        rafinacja do dwunastej potęgi,nie to co widać ale to czego w ogóle na ulicy
        nie widać,n.p zaparkowanego przed domem amerykańskiego osiłka - Mercedesa
        Łaczny eksport usług materialnych i niematerialnych F w sali światowej w 2002
        roku 190 MLD EURO,eksport towarowy molocha francuskiego 315 MLD EURO,razem
        daje to 505 MLD EURO co zbliża się do wartości motora światowego eksportu
        czyli gospodarki tłustych, zakutych ale nie tak lekkich, z"esprit" jak
        Francja,zjednoczonych Niemiec.Rafinacji muszą się niestety Niemcy jesczcze
        długo uczyć u superinteligentnych i bogatych Francuzów.Jednym słowem zgodnie z
        polskim powiedzeniem-elegancja - Francja...........................
    • Gość: Heniek Re: NIEMIECKA LOKOMOTYWA --2 IP: *.dip.t-dialin.net 04.02.03, 10:27
      Oj ,biedne te Niemcy.Kanclerz pochodzi z najbiedniejszego zachodnioniemieckiego landu Niedersachsen (oczywiscie z jego powodu najbiedniejszy,bo najbardziej socjalistyczny)a jego minister gospodarki Clement z trzeciego najbiedniejszego landu Northrein-Westfalen (kiedys najbogatszego w Niemczech,a teraz z najwyzszym odsetkiem Ausslendrow).I czego mozna oczekiwac?Produkt na glowe:
      Niedersachsen - 22,600 euro na osobe
      Northrein-Westfalen - 25,500 euro
      I Hessen pana Kocha z CDU - 30,500 euro.
      • Gość: MACIEJ Re: NIEMIECKA LOKOMOTYWA --2 IP: *.ny325.east.verizon.net 04.02.03, 16:57
        Gość portalu: Heniek napisał(a):

        > Oj ,biedne te Niemcy.Kanclerz pochodzi z najbiedniejszego
        zachodnioniemieckiego
        > landu Niedersachsen (oczywiscie z jego powodu najbiedniejszy,bo najbardziej
        so
        > cjalistyczny)a jego minister gospodarki Clement z trzeciego najbiedniejszego
        la
        > ndu Northrein-Westfalen (kiedys najbogatszego w Niemczech,a teraz z
        najwyzszym
        > odsetkiem Ausslendrow).I czego mozna oczekiwac?Produkt na glowe:
        > Niedersachsen - 22,600 euro na osobe
        > Northrein-Westfalen - 25,500 euro
        > I Hessen pana Kocha z CDU - 30,500 euro.

        Identycznie jak Bill Clinton z Arkansas,bieda tam az piszczy i Bill do
        kombinacji przyzwyczajony.
        Mial facet szczescie,ze trafil na boom IT,bo inaczej by wylecial po pierwszej
        kadencji tak jak Carter.
          • Gość: MACIEJ Re: NIEMIECKA LOKOMOTYWA --2 IP: *.ny325.east.verizon.net 04.02.03, 22:54
            Gość portalu: felusiak napisał(a):

            > o clintonie sie zgadzam. o niemieckich politykach nie mam zielonego pojecia.
            > jest dla mnie niezrozumiale jak wybory w landach moga wplynac na uklad sil na
            > szczeblu federalnym?

            Ja wlasnie tez nie wiem,w jaki sposob zmiany w rzadach lokalnych moga wplynac na
            zmiany rzadu federalnego.
            Czy opozycja moze domagac sie przedterminowych wyborow z powodu na zly stan
            gospodarczy i niezadowolenie spoleczne??
            Moze Lechu,as,czy ktos znajacy sytuacje w Niemczech znajdzie jakis precedens
            w historii.
            • Gość: Marek Re: NIEMIECKA LOKOMOTYWA --2 IP: *.dip.t-dialin.net 05.02.03, 00:37
              Gość portalu: MACIEJ napisał(a):

              > Gość portalu: felusiak napisał(a):
              >
              > > o clintonie sie zgadzam. o niemieckich politykach nie mam zielonego pojeci
              > a.
              > > jest dla mnie niezrozumiale jak wybory w landach moga wplynac na uklad sil
              > na
              > > szczeblu federalnym?
              >
              > Ja wlasnie tez nie wiem,w jaki sposob zmiany w rzadach lokalnych moga wplynac n
              > a
              > zmiany rzadu federalnego.
              > Czy opozycja moze domagac sie przedterminowych wyborow z powodu na zly stan
              > gospodarczy i niezadowolenie spoleczne??
              > Moze Lechu,as,czy ktos znajacy sytuacje w Niemczech znajdzie jakis precedens
              > w historii.

              Uchwaly prawne ustalane przez kanclerza i Bundestag
              a dotyczace landow,czyli ich przychodow finansowych,administracji ale takze zmian w konstytucji musza byc ratyfikowane przez Bundesrat,a ten sklada sie z przedstawicieli landow,tzn Prezydenta i jego ministra spraw wewnwtrznych.
              W Niemczech polowa wszystkich przepisow potrzebuje zgody Bundesratu.Kazdy land ma okreslona ilosc glosow w zaleznosci od ludnosci.W sytuacji dotychczasowej,gdy ilosc glosow SPD landow i CDU/CSU landow byla podobna lub ta sama,SPD mogla niektore niekorzystne uchwaly
              (z punktu widzenia landow rzadzonych przez CDU/CSU)
              przez glosowanie w Bundesracie przeforsowac.Ostatnim takim przypadkiem byla uchwala o prawie imigracyjnym do Niemiec,gdzie SPD wprawdzie wygrala,ale trybunal najwyzszy glosowanie uniewaznil.Powtorne glosowanie
              w tym roku wygra CDU,ktore przepisy imigracyjne chce
              zaostrzyc,gdyz posiada bezwzgledna wiekszosc.
              W tej chwili do CDU/CSU nalezy 35 glosow,do SPD 16 glosow i do landow "neutralnych"tj.rzadzonych przez koalicje typu FDP/Grüne czy SPD/CDU 16 glosow.Te mieszane landy wstrzymuja sie od glosu,gdyz prezydent landu musi byc podczas glosowania z ministrem spraw wewnetrznych swego landu jednomyslny,co w przypadku np.Prezydenta z SPD i ministra z CDU bylo by raczej niemozliwe ,a to w Bundesracie kwalifikowane jest jako przeciw.Wiec mamy 35 do 34 dla CDU/CSU.
                • Gość: MACIEJ Re: NIEMIECKA LOKOMOTYWA --2 IP: *.ny325.east.verizon.net 07.02.03, 15:37
                  Gość portalu: MACIEJ napisał(a):

                  > Niemieckie sciemnianie jakby przestalo obowiazywac przez chwile i oficjalnie
                  > podano ze bezrobocie wzroslo 10,1% do 10,3%.
                  >
                  > W dalszym ciagu nie wiem jaki byl "wzrost" GDP w 4Q 2002.

                  I mam dla was bardzo smutna wiadomosc,w USA bezrobocie spadlo z 6% do 5,7%.
                  Trzeba bedzie otworzyc granice z Meksykiem,bo ludzi zaczyna brakowac do roboty.
                  • Gość: MACIEJ Re: NIEMIECKA LOKOMOTYWA --2. 10,3% A NIE 11,1% IP: *.ny325.east.verizon.net 08.02.03, 00:28
                    Gość portalu: MACIEJ napisał(a):

                    > Gość portalu: MACIEJ napisał(a):
                    >
                    > > Niemieckie sciemnianie jakby przestalo obowiazywac przez chwile i oficjaln
                    > ie
                    > > podano ze bezrobocie wzroslo 10,1% do 10,3%.
                    > >
                    > > W dalszym ciagu nie wiem jaki byl "wzrost" GDP w 4Q 2002.
                    >
                    > I mam dla was bardzo smutna wiadomosc,w USA bezrobocie spadlo z 6% do 5,7%.
                    > Trzeba bedzie otworzyc granice z Meksykiem,bo ludzi zaczyna brakowac do
                    roboty.

                    Moj Byczy Sasiad z Ameryki rozpowszechnia wroga dla EU plotke ze bezrobocie w
                    Niemczech wzroslo z 10,1% do 11,1%.

                    Przejdzmy do rachunkow.
                    Jesli bezrobocie bylo 10,1% przy ilosci bezrobotnych okolo 4 mln tzn ze liczba
                    zdolnych do pracy byla okolo 40 mln.

                    1% od 40 mln to jest 400,000.
                    No wiec bezrobocie nie moglo wzrosnac z 10,1% na 11,1% bo musialoby wzrosnac
                    o 400,000 osob.
                    Wzroslo o 62,000 osob,wiec stopa bezrobocia wzrosla z 10,1% na 10,3%.

                    Oczywiscie zrodlo ktore cytowal MBS popelnilo pomylke i ja jako kolega po fachu
                    jestem juz nie po raz pierwszy od prostowania bledow w nawet najpowazniejszych
                    zrodlach.
                    • Gość: MACIEJ Re: NIEMIECKA LOKOMOTYWA --2. 10,3% A NIE 11,1% IP: *.ny325.east.verizon.net 08.02.03, 00:46
                      Gość portalu: MACIEJ napisał(a):

                      > Gość portalu: MACIEJ napisał(a):
                      >
                      > > Gość portalu: MACIEJ napisał(a):
                      > >
                      > > > Niemieckie sciemnianie jakby przestalo obowiazywac przez chwile i ofi
                      > cjaln
                      > > ie
                      > > > podano ze bezrobocie wzroslo 10,1% do 10,3%.
                      > > >
                      > > > W dalszym ciagu nie wiem jaki byl "wzrost" GDP w 4Q 2002.
                      > >
                      > > I mam dla was bardzo smutna wiadomosc,w USA bezrobocie spadlo z 6% do 5,7%
                      > .
                      > > Trzeba bedzie otworzyc granice z Meksykiem,bo ludzi zaczyna brakowac do
                      > roboty.
                      >
                      > Moj Byczy Sasiad z Ameryki rozpowszechnia wroga dla EU plotke ze bezrobocie w
                      > Niemczech wzroslo z 10,1% do 11,1%.
                      >
                      > Przejdzmy do rachunkow.
                      > Jesli bezrobocie bylo 10,1% przy ilosci bezrobotnych okolo 4 mln tzn ze
                      liczba
                      > zdolnych do pracy byla okolo 40 mln.
                      >
                      > 1% od 40 mln to jest 400,000.
                      > No wiec bezrobocie nie moglo wzrosnac z 10,1% na 11,1% bo musialoby wzrosnac
                      > o 400,000 osob.
                      > Wzroslo o 62,000 osob,wiec stopa bezrobocia wzrosla z 10,1% na 10,3%.
                      >
                      > Oczywiscie zrodlo ktore cytowal MBS popelnilo pomylke i ja jako kolega po
                      fachu
                      > jestem juz nie po raz pierwszy od prostowania bledow w nawet
                      najpowazniejszych
                      > zrodlach.

                      --------------------------------------------------------------------------------
                      Jak podaje dzisiejszy Wall Street Journal bezrobocie
                      wzroslo do 11,1 proc. z 10,1 proc. tylko miesiac
                      wczesniej.

                      "In seasonally adjusted terms, the number of unemployed
                      was sharply higher in January, up 62,000 following an
                      upwardly revised 35,000 increase the previous month.

                      MACIEJ:Jesli nawet dodamy 62,000+35,000= 97,000 ,to w dalszym ciagu jest mniej
                      niz
                      4.62 mln - 4.23 mln = 390,000


                      The absolute number of unemployed rose to 4.62 million
                      from 4.23 million the previous month, with the
                      unemployment rate hitting 11.1%, up from 10.1% in
                      December, the highest rate during Chancellor Gerhard
                      Schroeder's administration."

                      mbs

                      P.S. W miedzyczasie podaje numery gdzie mozna zglaszac
                      wszelkie zwierzenia, uwagi, spostrzezenia, poprawki,
                      komentarze do postow mbs'a bez JAKICHKOLWIEK ograniczen.
                      Nawet komentarze bylych ekspertow budowlanych beda mile
                      widziane. :-)

                      Wszystkie wnioski beda brane pod uwage i ja osobiscie bede
                      sluchac i czytac wybrane i najbardziej interesujace kawalki
                      wypowiedzi. :-)

                      Phone: +1-707-885-4924
                      Fax: +1-707-924-8816

                      M:Jak sie ze mna nie zgodzisz,to wkrotce zadzwonie.


                      • Gość: mbs Re: NIEMIECKA LOKOMOTYWA. . . nadal 11,1%? IP: *.dyn.optonline.net 08.02.03, 02:39
                        Gość portalu: MACIEJ napisał(a):
                        ...
                        portalu: MACIEJ napisał(a):
                        > > >
                        > > > > Niemieckie sciemnianie jakby przestalo obowiazywac przez chwile
                        > i ofi
                        > > cjaln
                        > > > ie
                        > > > > podano ze bezrobocie wzroslo 10,1% do 10,3%.
                        > > > >
                        > > > > W dalszym ciagu nie wiem jaki byl "wzrost" GDP w 4Q 2002.
                        > > >
                        > > > I mam dla was bardzo smutna wiadomosc,w USA bezrobocie spadlo z 6% do
                        > 5,7%
                        > > .
                        > > > Trzeba bedzie otworzyc granice z Meksykiem,bo ludzi zaczyna brakowac
                        > do
                        > > roboty.
                        > >
                        > > Moj Byczy Sasiad z Ameryki rozpowszechnia wroga dla EU plotke ze bezroboci
                        > e w
                        > > Niemczech wzroslo z 10,1% do 11,1%.
                        > >
                        > > Przejdzmy do rachunkow.
                        > > Jesli bezrobocie bylo 10,1% przy ilosci bezrobotnych okolo 4 mln tzn ze
                        > liczba
                        > > zdolnych do pracy byla okolo 40 mln.
                        > >
                        > > 1% od 40 mln to jest 400,000.
                        > > No wiec bezrobocie nie moglo wzrosnac z 10,1% na 11,1% bo musialoby wzrosn
                        > ac
                        > > o 400,000 osob.
                        > > Wzroslo o 62,000 osob,wiec stopa bezrobocia wzrosla z 10,1% na 10,3%.
                        > >
                        > > Oczywiscie zrodlo ktore cytowal MBS popelnilo pomylke i ja jako kolega po
                        > fachu
                        > > jestem juz nie po raz pierwszy od prostowania bledow w nawet
                        > najpowazniejszych
                        > > zrodlach.
                        >
                        > ------------------------------------------------------------------------------
                        -
                        > -
                        > Jak podaje dzisiejszy Wall Street Journal bezrobocie
                        > wzroslo do 11,1 proc. z 10,1 proc. tylko miesiac
                        > wczesniej.
                        >
                        > "In seasonally adjusted terms, the number of unemployed
                        > was sharply higher in January, up 62,000 following an
                        > upwardly revised 35,000 increase the previous month.
                        >
                        > MACIEJ:Jesli nawet dodamy 62,000+35,000= 97,000 ,to w dalszym ciagu jest
                        mniej
                        > niz
                        > 4.62 mln - 4.23 mln = 390,000
                        >
                        >
                        > The absolute number of unemployed rose to 4.62 million
                        > from 4.23 million the previous month, with the
                        > unemployment rate hitting 11.1%, up from 10.1% in
                        > December, the highest rate during Chancellor Gerhard
                        > Schroeder's administration."
                        >
                        > mbs
                        >
                        > P.S. W miedzyczasie podaje numery gdzie mozna zglaszac
                        > wszelkie zwierzenia, uwagi, spostrzezenia, poprawki,
                        > komentarze do postow mbs'a bez JAKICHKOLWIEK ograniczen.
                        > Nawet komentarze bylych ekspertow budowlanych beda mile
                        > widziane. :-)
                        >
                        > Wszystkie wnioski beda brane pod uwage i ja osobiscie bede
                        > sluchac i czytac wybrane i najbardziej interesujace kawalki
                        > wypowiedzi. :-)
                        >
                        > Phone: +1-707-885-4924
                        > Fax: +1-707-924-8816
                        >
                        > M:Jak sie ze mna nie zgodzisz,to wkrotce zadzwonie.

                        Z reguly WSJ sie nie myli wiec poczekam az sprostuja
                        i natychmiast przyznam ci racje. W miedzyczasie sprawdzam
                        Reuters i tez mowa jest o 11,1%.

                        www.reuters.com/newsArticle.jhtml?type=topNews&storyID=2175286
                        P.S. Oczywiscie, w twoim wypadku odpowiem w kazdym wypadku
                        w obojetnej formie -- telefonicznie lub inaczej. :-)

                        mbs
                    • Gość: mbs Re: Niemcy. . . pozytywna wiadomosc? IP: *.dyn.optonline.net 08.02.03, 02:02
                      Gość portalu: MACIEJ napisał(a):

                      > Gość portalu: MACIEJ napisał(a):
                      >
                      > > Gość portalu: MACIEJ napisał(a):
                      > >
                      > > > Niemieckie sciemnianie jakby przestalo obowiazywac przez chwile i ofi
                      > cjaln
                      > > ie
                      > > > podano ze bezrobocie wzroslo 10,1% do 10,3%.
                      > > >
                      > > > W dalszym ciagu nie wiem jaki byl "wzrost" GDP w 4Q 2002.
                      > >
                      > > I mam dla was bardzo smutna wiadomosc,w USA bezrobocie spadlo z 6% do 5,7%
                      > .
                      > > Trzeba bedzie otworzyc granice z Meksykiem,bo ludzi zaczyna brakowac do
                      > roboty.
                      >
                      > Moj Byczy Sasiad z Ameryki rozpowszechnia wroga dla EU plotke ze bezrobocie w
                      > Niemczech wzroslo z 10,1% do 11,1%.
                      >
                      > Przejdzmy do rachunkow.
                      > Jesli bezrobocie bylo 10,1% przy ilosci bezrobotnych okolo 4 mln tzn ze
                      liczba
                      > zdolnych do pracy byla okolo 40 mln.
                      >
                      > 1% od 40 mln to jest 400,000.
                      > No wiec bezrobocie nie moglo wzrosnac z 10,1% na 11,1% bo musialoby wzrosnac
                      > o 400,000 osob.
                      > Wzroslo o 62,000 osob,wiec stopa bezrobocia wzrosla z 10,1% na 10,3%.
                      >
                      > Oczywiscie zrodlo ktore cytowal MBS popelnilo pomylke i ja jako kolega po
                      fachu
                      > jestem juz nie po raz pierwszy od prostowania bledow w nawet
                      najpowazniejszych
                      > zrodlach.

                      OK, jezeli jest to prawda to jest to oczywiscie bardzo
                      pozytywna wiadomosc gdzie bezrobocie wzrasta tylko do
                      10,3% w Niemczech.

                      mbs
                      • Gość: mbs Re: LOKOMOTYWA. . . bezrobocie nadal 11,1%? IP: *.dyn.optonline.net 08.02.03, 04:12
                        Gość portalu: MACIEJ napisał(a):

                        > Niemieckie sciemnianie jakby przestalo obowiazywac przez chwile i oficjalnie
                        > podano ze bezrobocie wzroslo 10,1% do 10,3%. . .

                        Kto niby podal te 10,3 procent? Ja widze wszedzie dane
                        dodatkowych 398 tys. bezrobotnych co daje 11,1%.

                        "The Federal Labour Office said another 398,000 people
                        lost their jobs to take unemployment to 11.1 percent,
                        its highest level since Schroeder took office in 1998
                        on a pledge to cut the dole queues."

                        www.reuters.com/newsArticle.jhtml?type=topNews&storyID=2175286
                        mbs
                        • Gość: MACIEJ Re: LOKOMOTYWA. . . bezrobocie nadal 11,1%? IP: *.ny325.east.verizon.net 08.02.03, 05:20
                          Gość portalu: mbs napisał(a):

                          > Gość portalu: MACIEJ napisał(a):
                          >
                          > > Niemieckie sciemnianie jakby przestalo obowiazywac przez chwile i oficjaln
                          > ie
                          > > podano ze bezrobocie wzroslo 10,1% do 10,3%. . .
                          >
                          > Kto niby podal te 10,3 procent? Ja widze wszedzie dane
                          > dodatkowych 398 tys. bezrobotnych co daje 11,1%.
                          >
                          > "The Federal Labour Office said another 398,000 people
                          > lost their jobs to take unemployment to 11.1 percent,
                          > its highest level since Schroeder took office in 1998The Federal Labour

                          Te 398,000 bezr. zgadza sie w rachunkach z tym o czym wczesniej pisalem.

                          Zauwaz ,ze tu jest mowa o dwoch unemployment rates.
                          1-11,1%
                          2-10,3% Adjusted for seasonal factors.

                          Ponizej jest cytat z Reutera,ktory przytaczasz:

                          "Office said another 398,000 people lost their jobs to take unemployment to
                          11.1 percent, its highest level since Schroeder took office in 1998 on a pledge
                          to cut the dole queues.
                          .......

                          Adjusted for seasonal factors, unemployment rose 62,000, twice as much as
                          analysts had expected, to 4.274 million, taking the adjusted rate to 10.3
                          percent from 10.1 percent in December."

                          A na samym dole tego komunikatu jest napisane ,ze wg norm EU w Niemczech jest
                          tylko 8,6% bezr.

                          Norma:
                          1-EU liczy TYLKO tych bezr ktorzy szukaja pracy
                          2-Niemiecka liczy tych ktorzy zarejestruja sie jako bezr. nawet jesli nie
                          szukaja pracy.



                          • Gość: mbs Re: LOKOMOTYWA. . . bezrobocie nadal 11,1% IP: *.dyn.optonline.net 08.02.03, 14:56
                            Gość portalu: MACIEJ napisał(a):
                            ...
                            > > > Niemieckie sciemnianie jakby przestalo obowiazywac przez chwile i ofi
                            > cjaln
                            > > ie
                            > > > podano ze bezrobocie wzroslo 10,1% do 10,3%. . .
                            > >
                            > > Kto niby podal te 10,3 procent? Ja widze wszedzie dane
                            > > dodatkowych 398 tys. bezrobotnych co daje 11,1%.
                            > >
                            > > "The Federal Labour Office said another 398,000 people
                            > > lost their jobs to take unemployment to 11.1 percent,
                            > > its highest level since Schroeder took office in 1998The Federal Labour
                            >
                            > Te 398,000 bezr. zgadza sie w rachunkach z tym o czym wczesniej pisalem.
                            >
                            > Zauwaz ,ze tu jest mowa o dwoch unemployment rates.
                            > 1-11,1%
                            > 2-10,3% Adjusted for seasonal factors. . .

                            Ale ja pisalem o rzeczywistym oficjalnym Niemieckim bezrobociu
                            a nie o masowanych (adjusted) liczbach. A juz tym bardziej nie
                            o liczbach w metodologiach ktore moga lub nie istniec najwczesniej
                            w 2004 lub 2005 roku jezeli oczywiscie ktos poda projekt zmiany
                            i nastepnie to zostanie zatwierdzone.

                            Poza tym obojetnie jak bys nie liczyl to bezrobocie WZRASTA i
                            w masowanych (adjusted) liczbach gdzie nie liczy sie pewnej
                            czesci bezrobotnych bezrobocie wzrasta kazdego miesiaca poprzez
                            ostatnie 11 miesiecy.

                            Poza tym wzrastajace bezrobocie to nie jest tylko Niemiecki
                            fenomen i dla przykladu we Francji, drugiej pod wzgledem
                            ekonomii Europy, bezrobocie tez wzrasta. Wedlug ostatnich
                            danych wzroslo z 9% do 9,1% w ostatnim miesiacu za ktory
                            dostepne sa dane.

                            "French unemployment will rise in the first half of 2003
                            as firms trim costs amid weak growth, economists said on
                            Friday, following news that the jobless rate rose in
                            December to its highest level in more than two years.

                            The Labour Ministry said on Thursday the headline
                            unemployment rate rose to 9.1 percent in December from
                            9.0 percent in November, its first increase in six months,
                            adding to the gloom in the euro zone's second largest
                            economy."

                            mbs
                            • Gość: mbs Re: LOKOMOTYWA. . . bezrobocie nadal 11,1% IP: *.dyn.optonline.net 08.02.03, 15:22
                              Gość portalu: MACIEJ napisał(a):
                              ...
                              > > > Niemieckie sciemnianie jakby przestalo obowiazywac przez chwile i ofi
                              > cjaln
                              > > ie
                              > > > podano ze bezrobocie wzroslo 10,1% do 10,3%. . .
                              > >
                              > > Kto niby podal te 10,3 procent? Ja widze wszedzie dane
                              > > dodatkowych 398 tys. bezrobotnych co daje 11,1%.
                              > >
                              > > "The Federal Labour Office said another 398,000 people
                              > > lost their jobs to take unemployment to 11.1 percent,
                              > > its highest level since Schroeder took office in 1998The Federal Labour
                              >
                              > Te 398,000 bezr. zgadza sie w rachunkach z tym o czym wczesniej pisalem.
                              >
                              > Zauwaz ,ze tu jest mowa o dwoch unemployment rates.
                              > 1-11,1%
                              > 2-10,3% Adjusted for seasonal factors. . .

                              Ale ja pisalem o rzeczywistym oficjalnym Niemieckim bezrobociu
                              a nie o masowanych (adjusted) liczbach. A juz tym bardziej nie
                              o liczbach w metodologiach ktore moga lub nie istniec najwczesniej
                              w 2004 lub 2005 roku jezeli oczywiscie ktos poda projekt zmiany
                              i nastepnie to zostanie zatwierdzone.

                              Poza tym obojetnie jak bys nie liczyl to bezrobocie WZRASTA i
                              w masowanych (adjusted) liczbach gdzie nie liczy sie pewnej
                              czesci bezrobotnych bezrobocie wzrasta kazdego miesiaca poprzez
                              ostatnie 11 miesiecy.

                              Poza tym wzrastajace bezrobocie to nie jest tylko Niemiecki
                              fenomen i dla przykladu we Francji, drugiej pod wzgledem
                              ekonomii Europy, bezrobocie tez wzrasta. Wedlug ostatnich
                              danych wzroslo z 9% do 9,1% w ostatnim miesiacu za ktory
                              dostepne sa dane.

                              "French unemployment will rise in the first half of 2003
                              as firms trim costs amid weak growth, economists said on
                              Friday, following news that the jobless rate rose in
                              December to its highest level in more than two years.

                              The Labour Ministry said on Thursday the headline
                              unemployment rate rose to 9.1 percent in December from
                              9.0 percent in November, its first increase in six months,
                              adding to the gloom in the euro zone's second largest
                              economy."

                              reuters.com/newsArticle.jhtml?type=topNews&storyID=2146203
                              Poza tym masowane (adjusted) liczby maja swoje zastosowanie
                              ale jak podajesz te liczby to zaznacz ze to nie sa rzeczywiste
                              dane ale masowane (adjusted) lub zacytuj zrodlo gdzie kazdy
                              bedzie mial okazje szybko stwierdzic o czym jest mowa.

                              W cytowanym artykule z Reuters nie ma problemu z identyfikacja
                              i nie ma mozliwosci pomylic rzeczywiste oficjalne dane z danymi
                              tak czy inaczej masowanymi (adjusted).

                              mbs
                              • Gość: Josik Re: LOKOMOTYWA. . . bezrobocie nadal 11,1% IP: *.dip.t-dialin.net 08.02.03, 16:42
                                Nie placzcie tak nad Niemcami,bo wysokie bezrobocie to panuje ale w bylym NRD,a to inna strefa gospodarcza,ktora z powodu na przeszlosc jest inaczej w Niemczech traktowana.
                                Po prostu nie umie sie ekonomicznie obronic w stosunku do konkurencji zachodnioniemieckiej czy zagranicznej.
                                O taka troche lepsza Polska.
                                Tyle pisze sie w RFN o malej przedsiebiorczosci tych ze wschodu.Bo nienauczeni aktywnosci z powodu przeszlosci komunistycznej.Ale wszyscy wiedza,ze ci ludzie dostajac bezrobotne lepiej zyja niz za dawnych czasow,wiec im na robocie nie zalezy.A mlodziez NRD owska wyjezdza do Niemiec Zachodnich.
                                W RFN bezrobocie wynosilo w styczniu 8,3 % i w NRD 19,1%.
                                • Gość: Josik Re: LOKOMOTYWA. . . bezrobocie nadal 11,1% IP: *.dip.t-dialin.net 08.02.03, 16:44
                                  Gość portalu: Josik napisał(a):

                                  > Nie placzcie tak nad Niemcami,bo wysokie bezrobocie to panuje ale w bylym NRD,a
                                  > to inna strefa gospodarcza,ktora z powodu na przeszlosc jest inaczej w Niemcze
                                  > ch traktowana.
                                  > Po prostu nie umie sie ekonomicznie obronic w stosunku do konkurencji zachodnio
                                  > niemieckiej czy zagranicznej.
                                  > O taka troche lepsza Polska.
                                  > Tyle pisze sie w RFN o malej przedsiebiorczosci tych ze wschodu.Bo nienauczeni
                                  > aktywnosci z powodu przeszlosci komunistycznej.Ale wszyscy wiedza,ze ci ludzie
                                  > dostajac bezrobotne lepiej zyja niz za dawnych czasow,wiec im na robocie nie za
                                  > lezy.A mlodziez NRD owska wyjezdza do Niemiec Zachodnich.
                                  > W RFN bezrobocie wynosilo w styczniu 8,3 % i w NRD 19,1%.

                                  A w calych Niemczech 10,4%
                                  www.phoenix.de/ereig/exp/10220/
                                  • apollokrid Re: Zagadka stopy bezrobocia w Niemczech 08.02.03, 19:45
                                    Zastanawiające jest, że im więcej ludzi wypowiada się na temat bezrobocia w
                                    niemczech tym więcej pojawia się sprzecznych danych na temat stopy bezrobocia w
                                    niemczech. Wszedłem więc na stronę niemieckiego urzędu statystycznego żeby
                                    zobaczyć jak to wygląda u źródła. Okazuje się że nie ma tu danych procentowych,
                                    a jedynie liczby bezwzględne. Co ciekawe są tabele pokazujące dane procentowe,
                                    ale bez wartości skumulowanej. Teraz każdy może sobie wyliczyć stopę bezrobocia
                                    wg własnych norm i przeliczników zgodnie z własnymi preferencjami. Prawdziwa
                                    polityka dezinformacji, lol.

                                    www.destatis.de/indicators/d/arb110ad.htm
                                    • Gość: MACIEJ Re: Zagadka stopy bezrobocia w Niemczech IP: *.ny325.east.verizon.net 08.02.03, 22:22
                                      apollokrid napisał:

                                      > Zastanawiające jest, że im więcej ludzi wypowiada się na temat bezrobocia w
                                      > niemczech tym więcej pojawia się sprzecznych danych na temat stopy bezrobocia
                                      w
                                      >
                                      > niemczech. Wszedłem więc na stronę niemieckiego urzędu statystycznego żeby
                                      > zobaczyć jak to wygląda u źródła. Okazuje się że nie ma tu danych
                                      procentowych,
                                      >
                                      > a jedynie liczby bezwzględne. Co ciekawe są tabele pokazujące dane
                                      procentowe,
                                      > ale bez wartości skumulowanej. Teraz każdy może sobie wyliczyć stopę
                                      bezrobocia
                                      >
                                      > wg własnych norm i przeliczników zgodnie z własnymi preferencjami. Prawdziwa
                                      > polityka dezinformacji, lol.
                                      >
                                      > <a
                                      href="http://www.destatis.de/indicators/d/arb110ad.htm"target="_blank">www.d
                                      > estatis.de/indicators/d/arb110ad.htm</a>

                                      Wg tych danych wynika ze jednak bezrobocie jest 11,1%.
                                      Niemcy planuja od przyszlego roku zmienic system liczenia bezrobocia i
                                      zastosowac metode EU,wg ktorej obecne bezr w Niemczech wynosi 8,6%.
                                      • cervonycapturek Re: Zagadka stopy bezrobocia w Niemczech 11.02.03, 02:17
                                        Gość portalu: MACIEJ napisał(a):

                                        > apollokrid napisał:
                                        >
                                        > > Zastanawiające jest, że im więcej ludzi wypowiada się na temat bezrobocia
                                        > w
                                        > > niemczech tym więcej pojawia się sprzecznych danych na temat stopy bezrobo
                                        > cia
                                        > w
                                        > >
                                        > > niemczech. Wszedłem więc na stronę niemieckiego urzędu statystycznego żeby
                                        >
                                        > > zobaczyć jak to wygląda u źródła. Okazuje się że nie ma tu danych
                                        > procentowych,
                                        > >
                                        > > a jedynie liczby bezwzględne. Co ciekawe są tabele pokazujące dane
                                        > procentowe,
                                        > > ale bez wartości skumulowanej. Teraz każdy może sobie wyliczyć stopę
                                        > bezrobocia
                                        > >
                                        > > wg własnych norm i przeliczników zgodnie z własnymi preferencjami. Prawdzi
                                        > wa
                                        > > polityka dezinformacji, lol.
                                        > >
                                        > > <a
                                        > href="http://www.destatis.de/indicators/d/arb110ad.htm"target="_blank">www.d
                                        > > estatis.de/indicators/d/arb110ad.htm</a>
                                        >
                                        > Wg tych danych wynika ze jednak bezrobocie jest 11,1%.
                                        > Niemcy planuja od przyszlego roku zmienic system liczenia bezrobocia i
                                        > zastosowac metode EU,wg ktorej obecne bezr w Niemczech wynosi 8,6%.

                                        Oni narazie jeszcze nawet planow nie zrobili na zmiany systemu. Jak beda sie
                                        ociagac przy wzrastajacym bezrobociu do czasu zmiany systemu bezrobocie w nowym
                                        systemie bedzie wyzsze od terazniejszego w starym.

                                        CC
                                        fax: +44 870 135 1271
                                        • Gość: MACIEJ Re: Zagadka stopy bezrobocia w Niemczech IP: *.ny325.east.verizon.net 11.02.03, 04:50
                                          cervonycapturek napisał:

                                          > Gość portalu: MACIEJ napisał(a):
                                          >
                                          > > apollokrid napisał:
                                          > >
                                          > > > Zastanawiające jest, że im więcej ludzi wypowiada się na temat bezrob
                                          > ocia
                                          > > w
                                          > > > niemczech tym więcej pojawia się sprzecznych danych na temat stopy be
                                          > zrobo
                                          > > cia
                                          > > w
                                          > > >
                                          > > > niemczech. Wszedłem więc na stronę niemieckiego urzędu statystycznego
                                          > żeby
                                          > >
                                          > > > zobaczyć jak to wygląda u źródła. Okazuje się że nie ma tu danych
                                          > > procentowych,
                                          > > >
                                          > > > a jedynie liczby bezwzględne. Co ciekawe są tabele pokazujące dane
                                          > > procentowe,
                                          > > > ale bez wartości skumulowanej. Teraz każdy może sobie wyliczyć stopę
                                          > > bezrobocia
                                          > > >
                                          > > > wg własnych norm i przeliczników zgodnie z własnymi preferencjami. Pr
                                          > awdzi
                                          > > wa
                                          > > > polityka dezinformacji, lol.
                                          > > >
                                          > > > <a
                                          > > href="http://www.destatis.de/indicators/d/arb110ad.htm"target="_blank">
                                          > www.d
                                          > > > estatis.de/indicators/d/arb110ad.htm</a>
                                          > >
                                          > > Wg tych danych wynika ze jednak bezrobocie jest 11,1%.
                                          > > Niemcy planuja od przyszlego roku zmienic system liczenia bezrobocia i
                                          > > zastosowac metode EU,wg ktorej obecne bezr w Niemczech wynosi 8,6%.
                                          >
                                          > Oni narazie jeszcze nawet planow nie zrobili na zmiany systemu. Jak beda sie
                                          > ociagac przy wzrastajacym bezrobociu do czasu zmiany systemu bezrobocie w
                                          nowym
                                          >
                                          > systemie bedzie wyzsze od terazniejszego w starym.
                                          >
                                          > CC
                                          > fax: +44 870 135 1271

                                          Jak na razie sprytnie ukryli "wzrost" GDP w 4Q 2002,w nastepnym roku
                                          pokombinuja z bezrobociem.
                                          • Gość: Janek Re: Zagadka stopy bezrobocia w Niemczech IP: *.dip.t-dialin.net 11.02.03, 16:50
                                            Gość portalu: MACIEJ napisał(a):

                                            > cervonycapturek napisał:
                                            >
                                            > > Gość portalu: MACIEJ napisał(a):
                                            > >
                                            > > > apollokrid napisał:
                                            > > >
                                            > > > > Zastanawiające jest, że im więcej ludzi wypowiada się na temat b
                                            > ezrob
                                            > > ocia
                                            > > > w
                                            > > > > niemczech tym więcej pojawia się sprzecznych danych na temat sto
                                            > py be
                                            > > zrobo
                                            > > > cia
                                            > > > w
                                            > > > >
                                            > > > > niemczech. Wszedłem więc na stronę niemieckiego urzędu statystyc
                                            > znego
                                            > > żeby
                                            > > >
                                            > > > > zobaczyć jak to wygląda u źródła. Okazuje się że nie ma tu danyc
                                            > h
                                            > > > procentowych,
                                            > > > >
                                            > > > > a jedynie liczby bezwzględne. Co ciekawe są tabele pokazujące da
                                            > ne
                                            > > > procentowe,
                                            > > > > ale bez wartości skumulowanej. Teraz każdy może sobie wyliczyć s
                                            > topę
                                            > > > bezrobocia
                                            > > > >
                                            > > > > wg własnych norm i przeliczników zgodnie z własnymi preferencjam
                                            > i. Pr
                                            > > awdzi
                                            > > > wa
                                            > > > > polityka dezinformacji, lol.
                                            > > > >
                                            > > > > <a
                                            > > > href="www.destatis.de/indicators/d/arb110ad.htm"target="_blank
                                            > ">
                                            > > www.d
                                            > > > > estatis.de/indicators/d/arb110ad.htm</a>
                                            > > >
                                            > > > Wg tych danych wynika ze jednak bezrobocie jest 11,1%.
                                            > > > Niemcy planuja od przyszlego roku zmienic system liczenia bezrobocia
                                            > i
                                            > > > zastosowac metode EU,wg ktorej obecne bezr w Niemczech wynosi 8,6%.
                                            > >
                                            > > Oni narazie jeszcze nawet planow nie zrobili na zmiany systemu. Jak beda s
                                            > ie
                                            > > ociagac przy wzrastajacym bezrobociu do czasu zmiany systemu bezrobocie w
                                            > nowym
                                            > >
                                            > > systemie bedzie wyzsze od terazniejszego w starym.
                                            > >
                                            > > CC
                                            > > fax: +44 870 135 1271
                                            >
                                            > Jak na razie sprytnie ukryli "wzrost" GDP w 4Q 2002,w nastepnym roku
                                            > pokombinuja z bezrobociem.

                                            Nie jest ukryty.W Urzedzie statystycznym sa 3 kwartaly i zaraz za rok.Prawdopodobnie tak sie w Niemczech liczy.
                                            Za rok bylo 0,2 ale w cenach z 1995,czyli realny wzrost.Nie wiem jak w innych krajach.Znacie to.W innych krajach wiecej sprzedane bo drozej,wiekszy obrot,a w rzeczywistosci zadnej roznicy,nawet spadek..
                                            • Gość: MACIEJ Zagadka wzrostu gosp Niemiec w 4Q 2002 IP: *.ny325.east.verizon.net 11.02.03, 19:27
                                              Gość portalu: Janek napisał(a):

                                              > > Jak na razie sprytnie ukryli "wzrost" GDP w 4Q 2002,w nastepnym roku
                                              > > pokombinuja z bezrobociem.
                                              >
                                              > Nie jest ukryty.W Urzedzie statystycznym sa 3 kwartaly i zaraz za
                                              rok.Prawdopod
                                              > obnie tak sie w Niemczech liczy.
                                              > Za rok bylo 0,2 ale w cenach z 1995,czyli realny wzrost.Nie wiem jak w innych
                                              k
                                              > rajach.Znacie to.W innych krajach wiecej sprzedane bo drozej,wiekszy obrot,a
                                              w
                                              > rzeczywistosci zadnej roznicy,nawet spadek..

                                              Nie byloby mozliwe wyliczenie tego+0,2% wzrostu za caly 2002 rok bez wyliczenia
                                              jaki byl "wzrost" w 4Q 2002.
                                              Podaje z pamieci:1Q-0,5% , 2Q-0,5% , 3Q-0,3% ,4Q-? , caly rok 0,2%.
                                              Tak na oko widac ,ze w 4Q byl spadek GDP o okolo 0,5%.
                                              Ale po co martwic entuzjastow EU,skoro mozna podac wzrost za caly rok +0,2%.
                                              W Stanach w 4Q byl wzrost 0,7% i za caly rok +2,4%.
                                              We Francji chyba tez byl nurek za 4Q i tez nic nie slychac na ten temat.
                                              • Gość: MACIEJ Re: Zagadka wzrostu gosp Niemiec w 4Q 2002 IP: *.ny325.east.verizon.net 18.02.03, 20:18
                                                Gość portalu: MACIEJ napisał(a):

                                                > Gość portalu: Janek napisał(a):
                                                >
                                                > > > Jak na razie sprytnie ukryli "wzrost" GDP w 4Q 2002,w nastepnym roku
                                                > > > pokombinuja z bezrobociem.
                                                > >
                                                > > Nie jest ukryty.W Urzedzie statystycznym sa 3 kwartaly i zaraz za
                                                > rok.Prawdopod
                                                > > obnie tak sie w Niemczech liczy.
                                                > > Za rok bylo 0,2 ale w cenach z 1995,czyli realny wzrost.Nie wiem jak w inn
                                                > ych
                                                > k
                                                > > rajach.Znacie to.W innych krajach wiecej sprzedane bo drozej,wiekszy obrot
                                                > ,a
                                                > w
                                                > > rzeczywistosci zadnej roznicy,nawet spadek..
                                                >
                                                > Nie byloby mozliwe wyliczenie tego+0,2% wzrostu za caly 2002 rok bez
                                                wyliczenia
                                                > jaki byl "wzrost" w 4Q 2002.
                                                > Podaje z pamieci:1Q-0,5% , 2Q-0,5% , 3Q-0,3% ,4Q-? , caly rok 0,2%.
                                                > Tak na oko widac ,ze w 4Q byl spadek GDP o okolo 0,5%.
                                                > Ale po co martwic entuzjastow EU,skoro mozna podac wzrost za caly rok +0,2%.
                                                > W Stanach w 4Q byl wzrost 0,7% i za caly rok +2,4%.
                                                > We Francji chyba tez byl nurek za 4Q i tez nic nie slychac na ten temat.

                                                Czy ten 1,5% spadek produkcji w grudniu w EU cos tlumaczy?
                                                Czy to jest tylko makroekonomiczne umocnienie w EU?
                                                • Gość: MACIEJ Niemiecka gospodarka emigruje IP: *.ny325.east.verizon.net 23.02.03, 06:03

                                                  W NAJNOWSZYM WYDANIU WPROST

                                                  Gospodarka
                                                  NIEMCY - To już prawdziwy exodus
                                                  Wysokie koszty wymuszają na niemieckich firmach przeprowadzkę za granicę.

                                                  Kilka razy dziennie barka rzeczna powoli płynie z prądem Odry z Polski do
                                                  Niemiec. Wiezie towar, na którym codziennie kładzie się praktycznie cały
                                                  Berlin. Dosłownie. Na statek została bowiem załadowana świeżo wyprana i
                                                  wyprasowana pościel, która trafia do najlepszych hoteli stolicy. Nie oznacza
                                                  to, że niemieccy robotnicy nie są w stanie uprać poszewek czy prześcieradeł.
                                                  Firma Fliegel Textilservice, specjalizująca się w szybkim praniu pościeli i
                                                  obsługująca takie hotele jak pięciogwiazdkowy Adlon, ma niemieckich
                                                  właścicieli. Zakład jest wyposażony w pralki przemysłowe, które zostały
                                                  wyprodukowane w Niemczech. Zdaniem Huberta Emminga, prezesa firmy Fliegel,
                                                  północno-zachodnia Polska jest lepszym miejscem do prowadzenia interesów niż
                                                  jego ojczyzna. Nawet jeżeli czyste poszewki muszą pokonać część trasy barką. W
                                                  ten sposób unika się kolejek na przejściach granicznych. Polscy robotnicy
                                                  zarabiają mniej, niż wynosi jedna piąta pensji przeciętnego Niemca. Ponadto 250
                                                  osób zatrudnionych przez Fliegela w Nowym Czarnowie rzadko choruje. Rotacja
                                                  pracowników jest niska. - A zapał do pracy jest znacznie większy niż w
                                                  Niemczech - podkreśla Emming. Jeżeli w niemieckiej gospodarce nic się nie
                                                  zmieni, to już wkrótce nie tylko pranie będzie eksportowane. Przedsiębiorcy są
                                                  bardzo rozczarowani nowymi pomysłami podatkowymi rządu kanclerza Gerharda
                                                  Schrödera. Biznesmeni narzekają na wysokie wymagania płacowe pracowników,
                                                  sztywny kodeks pracy oraz rozrośniętą biurokrację. Z listopadowej ankiety
                                                  przeprowadzonej przez berlińską agencję badania rynku Working Group of
                                                  Independent Entrepreneurs wynika, że 7 proc. ankietowanych firm, od małych
                                                  podmiotów do dużych koncernów, już podjęło decyzję o opuszczeniu Niemiec. 32
                                                  proc. respondentów rozważa taki krok. Niektórzy przedsiębiorcy są zszokowani
                                                  niespodziewaną decyzją rządu Schrödera o podwyżce podatków. Jest bardzo
                                                  prawdopodobne, że niemieckie firmy już wkrótce dojdą do wniosku, że ojczyzna
                                                  nie jest dobrym miejscem dla ich kapitału. W 2002 r. poziom inwestycji
                                                  krajowych zmniejszył się po raz trzeci z rzędu. Nawet zagraniczni inwestorzy
                                                  znajdują atrakcyjniejsze miejsca dla lokowania swoich funduszy. - Byłbym bardzo
                                                  zdziwiony, słysząc o firmie, która zdecydowała się na budowę fabryki w
                                                  Niemczech - mówi Rainer Muck, dyrektor ds. podatków w niemieckim oddziale
                                                  General Electric Co. Międzynarodowe koncerny, takie jak Siemens lub
                                                  DaimlerChrysler, od lat rozwijają swoją działalność poza granicami Niemiec.
                                                  Powodem są niższe koszty oraz chęć wejścia na nowe rynki. Staje się jasne, że
                                                  niemiecki sektor wytwórczy traci miejsca pracy z powodu bardzo wysokich
                                                  kosztów. W latach 80. i 90. z Niemiec wycofała się większość koncernów
                                                  tekstylnych i elektroniki użytkowej. Przeniosły się do Europy Środkowo-
                                                  Wschodniej i Azji. Już wkrótce w Niemczech, gdzie stopa bezrobocia wynosi 9,7
                                                  proc., a ponad 4 mln osób poszukuje pracy, dojdzie do kolejnego exodusu. Może
                                                  on zniszczyć całe gałęzie przemysłu oraz sektor małych przedsiębiorstw, który
                                                  jest kręgosłupem niemieckiej gospodarki. - Taka tendencja utrzymuje się od 1990
                                                  r., ale ostatnio znacznie się nasiliła - zauważa Diether Klingelnberg, prezes
                                                  German Machinery & Plant Manufacturers Assn. Tym razem ucierpią kluczowe
                                                  sektory - bankowość oraz produkcja maszyn i urządzeń. W grudniowej ankiecie
                                                  sporządzonej przez stowarzyszenie Klingelnberga 54 proc. niemieckich
                                                  producentów maszyn zapowiedziało, że planuje przeniesienie produkcji w ciągu
                                                  dwóch lat. Przez ostatnie dwa lata 24 proc. firm już "przeprowadziło się" poza
                                                  granice Niemiec. Dział bankowości inwestycyjnej Deutsche Banku mieści się w
                                                  Londynie, gdzie jego pracownicy płacą niższy podatek dochodowy.

                                                  Więcej czytaj w wydaniu drukowanym
                                                  • apollokrid Re: Najwyższy kunszt rachowania 27.02.03, 13:06
                                                    Z twoich wcześniejszych wyliczeń wynika że w 4 kw. powinien być spadek o 0,5% a
                                                    nie 0%. To zwykłe dodawanie i odejmowanie a nie funkcja kwadratowa i nie może
                                                    być jednocześnie 2 wyników. Bardzo jestem ciekaw szczegułów tego obliczenia.
                                                  • Gość: MACIEJ ZAWITALA JAPONIA W NIEMCZECH?CZY JESZCZE NIE? IP: *.ny325.east.verizon.net 06.03.03, 22:54
                                                    apollokrid napisał:

                                                    > Z twoich wcześniejszych wyliczeń wynika że w 4 kw. powinien być spadek o 0,5%
                                                    a
                                                    >
                                                    > nie 0%. To zwykłe dodawanie i odejmowanie a nie funkcja kwadratowa i nie może
                                                    > być jednocześnie 2 wyników. Bardzo jestem ciekaw szczegułów tego obliczenia.

                                                    Moze jeszcze sie poprawia za 4Q 2002.
                                                    Po wzroscie GDP w Niemczech 0,2% w 2002r ,najbardziej optymistyczni fachowcy
                                                    przewiduja WZROST o 0,4% w 2003.

                                                    ZAWITALA JAPONIA W NIEMCZECH?????
                                                    CZY JESZCZE NIE???????????
                                                  • Gość: MACIEJ STRATY DEUTSCHE TELEKOM IP: *.ny325.east.verizon.net 10.03.03, 21:16
                                                    Paweł Rożyński, Reuters 10-03-2003, ostatnia aktualizacja 10-03-2003 20:54

                                                    Niemiecki operator telekomunikacyjny Deutsche Telekom poinformował, że ubiegły
                                                    rok zakończył stratą netto w wysokości 24,6 mld euro, największą w historii
                                                    Niemiec i drugą w historii Europy.

                                                    Obok brytyjskiego operatora telefonii komórkowej - Vodafone, France Telekom
                                                    oraz medialnego giganta Vivendi Universal - niemiecki operator znalazł się w
                                                    ekskluzywnym klubie spółek, które ubiegły rok zakończyły ponad 20-miliardową
                                                    stratą. Tylko Vodafone miał większą stratę od Niemców.

                                                    Skąd tak fatalne wyniki finansowe DT? Wzięły się one z konieczności dokonania
                                                    odpisów na sumę 19,3 mld euro, które wynikają ze spadku wartości aktywów
                                                    kupionych po wygórowanej cenie w okresie technologicznego boomu. Blisko połowa
                                                    tej kwoty przypadła na amerykańską inwestycję w operatora komórkowego
                                                    Voicestream (obecnie T-Mobile USA).

                                                    Rachunek za inwestycje

                                                    Podobnie jak inni europejscy operatorzy DT zaufał kilka lat temu
                                                    hurraoptymistycznym prognozom związanym z ruchem w sieciach, przychodami i
                                                    zyskami. Wszystkie wskaźniki miały się piąć w górę dzięki nowym usługom
                                                    związanym z internetem i transmisją danych. Firmy telekomunikacyjne bez
                                                    opamiętania inwestowały w infrastrukturę, licencje na telefonię komórkową
                                                    trzeciej generacji UMTS oraz przejęcia innych graczy. I przeinwestowały. Wiele
                                                    usług, które miały przynosić krocie, okazało się mirażem, a klienci - bardziej
                                                    konserwatywni, niż przypuszczano.

                                                    Internetowa gorączka zakończyła się krachem giełdowym i olbrzymimi długami.
                                                    Koszty ich obsługi, zwolnień pracowników i odpisów na poczet niefortunnych
                                                    inwestycji wpływają na fatalne wyniki finansowe na rynku telekomunikacyjnym. Z
                                                    pracą musiał się rozstać w ubiegłym roku szef DT Ron Sommer. Podzielił los
                                                    Michela Bona z France Telecom. Ta ostatnia spółka poinformowała kilka dni temu
                                                    o stracie w wysokości 20,7 mld euro, najwyższej w historii francuskiej
                                                    gospodarki.

                                                    Oprócz zmagania się z konsekwencjami zbyt ambitnej polityki inwestycyjnej DT
                                                    boryka się także ze spowolnieniem gospodarczym w Niemczech i rosnącą
                                                    konkurencję na tym największym rynku telekomunikacyjnym Europy. 24,6 mld euro
                                                    strat kontrastuje z 5,9 mld euro zysku przyniesionego w 2000 r.

                                                    Dobre wieści

                                                    Pomimo tych rekordowych strat koncern zwiększył przychody o 11,1 proc. do 53,7
                                                    mld euro. Analitycy twierdzą, że daje to nadzieje na przyszłość. Po
                                                    zamortyzowaniu kosztów licencji i kosztownych inwestycji w zagranicznych
                                                    operatorów koncern powinien zacząć przynosić zyski. Tym bardziej że wyniki DT
                                                    za czwarty kwartał były lepsze od oczekiwań i wyraźnie sygnalizują, że spółka
                                                    najgorsze ma już za sobą. Największa spółka telekomunikacyjna Europy
                                                    poinformowała, że wzrost przychodów w dziale telefonii komórkowej oraz stabilne
                                                    obroty w pionie telefonii stacjonarnej dla klientów biznesowych przełożyły się
                                                    na wzrost zysku operacyjnego powiększonego o amortyzację (EBITDA) o 14,6 proc.
                                                    do 4,4 mld euro. Strata netto w czwartym kwartale spadła do 100 mln euro z 2,5
                                                    mld euro przed rokiem.

                                                    - Jestem zaskoczony, że strata netto w czwartym kwartale jest taka niska.
                                                    Musimy poczekać na szczegóły, ale jeżeli spółce uda się utrzymać te wyniki ,to
                                                    już w 2004 r. może być rentowna na poziomie netto - powiedział analityk Frank
                                                    Rothauge z Sal Opppenheimer. Najszybciej w czwartym kwartale rosły przychody z
                                                    telefonii komórkowej - o 29,5 proc., skromny był za to wzrost w pionie
                                                    telefonii stacjonarnej - o 2,7 proc.

                                                    - Nie widzę żadnych trupów w szafie, a wyniki są dobre - mówi Victor Moftakhar
                                                    zarządzający funduszami w firmie Deka Investment, jednym z największych
                                                    akcjonariuszy DT.

                                                    Najbardziej niepewna jest przyszłość amerykańskiego działu telefonii komórkowej
                                                    T-Mobile USA. Spółkę tę kupił w 2001 r. ówczesny prezes Deutsche Telekom Ron
                                                    Sommer, płacąc 40 mld dol.. T-Mobile USA jest najmniejszym z sześciu
                                                    ogólnokrajowych operatorów telefonii komórkowej w USA i prowadzi agresywną
                                                    kampanię marketingową. Przez ostatnie dwa kwartały liczba klientów T-Mobile USA
                                                    rosła najszybciej wśród jego amerykańskich rywali.

                                                    Dług mniej uciska

                                                    Wciąż największym problemem DT - podobnie jak innych europejskich telekomów -
                                                    jest wysokie zadłużenie, które sięga 61,3 mld euro. Firmie udało się jednak
                                                    obniżyć je w ubiegłym roku o 3 mld euro. Dyrektor finansowy DT Karl-Gerhard
                                                    Eick powiedział, że firma potrzebuje 5,3-5,8 mld euro wolnej gotówki i zamierza
                                                    sprzedać dalsze aktywa za 1,8-4,1 mld euro, aby zredukować zadłużenie do
                                                    poziomu 50 mld euro jeszcze w tym roku. Obecna ocena wiarygodności kredytowej
                                                    wciąż znajduje się o jeden punkt powyżej poziomu spekulacyjnego według agencji
                                                    Moody's.

                                                    DT zamierza też ograniczyć inwestycje (o mniej więcej 30 proc.), zwłaszcza w
                                                    telekomunikacji stacjonarnej. W ubiegłym roku inwestycje wyniosły 7,9 mld euro,
                                                    zaś w tym roku ma to być 6,7-7,7 mld euro.

                                                    - Firma odnalazła się w ubiegłym roku. Nie zamierzamy jednak upiększać
                                                    sytuacji - mówi prezes DT Kai-Uwe Ricke. - Dobrze wiemy, co mamy robić.

                                                    DT nie zamierza emitować nowych akcji, jak to zapowiada na przykład France
                                                    Telecom, który chce w tym roku podwyższyć kapitał akcyjny, emitując papiery na
                                                    sumę 15 mld euro. Jak poinformowali w poniedziałek szefowie DT, niemiecki
                                                    operator zamierza wyemitować euroobligacje o wartości 2,3 mld euro zamienne na
                                                    akcje.

                                                  • Gość: MACIEJ ABB ZWALNIA W NIEMCZECH IP: *.ny325.east.verizon.net 11.03.03, 06:02
                                                    Tomasz Surdel, Genewa 10-03-2003, ostatnia aktualizacja 10-03-2003 18:44

                                                    Szwajcarsko-szwedzki koncern przemysłowy ABB zwolni 1350 pracowników w
                                                    Niemczech. Kolejnych 2750 nie straci pracy, ale zmieni pracodawcę

                                                    ABB, które straciło w minionym roku rekordową kwotę 789 mln dol., zaczęło
                                                    wprowadzać w życie program oszczędności, które mają umożliwić - jeszcze przed
                                                    końcem 2004 r. - zmniejszenie wydatków o co najmniej 800 mln dol. rocznie.
                                                    Pierwsi odczują jego konsekwencje niemieccy pracownicy ABB. Firma zwolni w
                                                    najbliższych miesiącach aż 1350 z nich. Kolejnych 2750 zmieni pracodawcę - ABB
                                                    zamierza bowiem sprzedać zakłady, w których pracują.

                                                    Koncern zatrudnia obecnie w Niemczech 17 500 osób, a jego przychody w tym kraju
                                                    sięgają 2,9 mld euro. Zdaniem szefa ABB Jürgena Dormanna, redukcja personelu
                                                    oraz zmniejszenie zakresu działalności nad Renem pozwolą zaoszczędzić 150 mln
                                                    euro rocznie. Dormann przypomina także, że po Niemczech przyjdzie kolej na
                                                    zwolnienia w innych krajach. Ze 139 tys. pracowników koncernu na świecie na
                                                    koniec tego roku pozostać ma zaledwie 106 tys.

                                                    W Polsce ABB jest obecnie właścicielem czterech spółek - warszawskiej ABB Sp. z
                                                    o.o., elbląskich ABB Zamech Marine i ABB Gazpetro oraz wrocławskiej ABB Instal -
                                                    zatrudniających łącznie 2 tys. osób. Koncern restrukturyzację w naszym kraju
                                                    przeprowadza już od ponad dwóch lat. Liczba jego polskich pracowników spadła w
                                                    tym czasie o blisko tysiąc osób. Na tym jednak zapewne nie koniec. Spółki z
                                                    Elbląga działają bowiem w branżach, z których dyrekcja koncernu zamierza
                                                    zrezygnować.

                                                    A nie mowilem ,ze w EU kryzys dopiero sie zaczyna.

                                                  • Gość: MACIEJ JAPONIA NAD RENEM IP: *.ny325.east.verizon.net 12.03.03, 22:48
                                                    Kierowca jadący berlińską aleją Unter den Linden ma wrażenie, że znalazł się w
                                                    stolicy nowej, tętniącej życiem Europy. Odrestaurowana aleja konkuruje z
                                                    paryskimi Polami Elizejskimi o miano najszykowniejszego traktu Europy, a
                                                    kanclerz Schröder zarządza Niemcami z położonego w pobliżu niej
                                                    dziewięciopiętrowego kompleksu mieszkalno-biurowego, przy którym Biały Dom
                                                    sprawia wrażenie domku na działce. Pozory mylą. Niemiecki indeks DAX 30 wypadł
                                                    w ubiegłym roku najgorzej spośród indeksów giełdowych wszystkich krajów
                                                    rozwiniętych. Ku upadkowi chyli się starannie wypracowany nad Renem model
                                                    kapitalizmu, którym chlubili się Niemcy - system współpracy państwa z
                                                    przedsiębiorstwami. Wzrost gospodarczy w ostatnim dziesięcioleciu wyniósł u
                                                    naszych zachodnich sąsiadów średnio 1,3 proc. rocznie. To najniższy wskaźnik w
                                                    Europie, niewiele lepszy od japońskiego (1 proc.). W latach 60. Niemcy
                                                    zajmowali pierwsze miejsce na liście producentów leków, teraz w pierwszej
                                                    piętnastce nie ma ani jednej firmy z kraju, w którym wynaleziono aspirynę. W
                                                    latach 80. frankfurckie banki były bastionami stabilności gospodarczej. Dziś
                                                    jest mało prawdopodobne, by Frankfurt nad Menem szybko wrócił do grona
                                                    liczących się ośrodków finansowych.

                                                    Bastion socjalizmu
                                                    Bastionem wstrzymującym zmiany w niemieckiej gospodarce są związki zawodowe, z
                                                    którymi sympatyzuje trzy czwarte zasiadających w parlamencie socjaldemokratów.
                                                    Nawet CDU boi się konfrontacji ze związkowcami. Redukcję wydatków i
                                                    wprowadzenie zmian mających na celu ożywienie gospodarki uniemożliwiają
                                                    przepisy, przede wszystkim Kündigungsschutz, prawo chroniące pracowników.
                                                    35-letni Arndt Rautenberg nie zastanawiał się nad Kündigungsschutz, kiedy w
                                                    2000 r. wraz z dwoma wspólnikami zakładał w Düsseldorfie agencję konsultingową
                                                    specjalizującą się w usługach high-tech. Gdy przeminął boom na rynku usług
                                                    informatycznych, Rautenberg musiał zwolnić kilkudziesięciu pracowników.
                                                    Odszkodowania słono go kosztowały.
                                                    Nic więc dziwnego, że niemieccy menedżerowie i przedsiębiorcy wolą inwestować
                                                    poza granicami swojego państwa. - To dramat - uważa 24-letnia Jennifer
                                                    Knoblach, która w czerwcu zamierza obronić magisterium na Wydziale
                                                    Dziennikarstwa w Katolickim Uniwersytecie Eichstätt-Ingolstadt w Bawarii. Już
                                                    postanowiła, że wyjedzie z kraju, gdyż w Niemczech rysują się przed nią mizerne
                                                    perspektywy.

                                                    Flucht aus Deutschland
                                                    Ucieczka z Niemiec jest jedynym sposobem rozwoju dla coraz większej liczby
                                                    przedsiębiorstw. Prawie wszystkie spośród trzydziestu największych niemieckich
                                                    spółek giełdowych działają poza granicami kraju. Niemieckie przedsiębiorstwa
                                                    inwestują za granicą więcej niż zagraniczne firmy w Niemczech (w 2001 r. było
                                                    to odpowiednio 43,3 mld USD i 31,8 mld USD). To znaczy, że Niemcy przestają być
                                                    konkurencyjne. Koncern farmaceutyczny Schering oraz SAP, producent
                                                    oprogramowania, coraz więcej prac badawczo-rozwojowych prowadzą w USA. INA,
                                                    producent łożysk kulkowych, zleca prace projektowe w Rumunii. - Gdy ośrodki
                                                    badawczo-rozwojowe wyniosą się z Niemiec, już do nich nie wrócą - ostrzega Hans-
                                                    Dietrich Winkhaus, były dyrektor koncernu Henkel.

                                                    Plan superministra
                                                    Szefowie niemieckich firm zaczęli mieć nadzieję, że wreszcie coś wyrwie ich
                                                    kraj z gospodarczego marazmu, kiedy na czele połączonych resortów gospodarki i
                                                    pracy stanął Wolfgang Clement, były premier Nadrenii Północnej-Westfalii. Nowy
                                                    minister zaproponował ambitny plan. Obiecuje redukcję biurokracji, zmniejszenie
                                                    kosztów pracy oraz pomoc władzom miejskim w uporządkowaniu
                                                    finansów. "Najważniejsze reformy trzeba przeprowadzić w ciągu roku" - zapowiada
                                                    superminister. Niewiele osób wierzy, że mu się uda. W landzie, w którym
                                                    dotychczas rządził, nie zauważono redukcji biurokracji na skalę, jaką Clement
                                                    zapowiada w całym kraju. Co więcej, jego rząd nie przestał dotować upadających
                                                    gałęzi przemysłu, na przykład górnictwa węgla kamiennego.

                                                    Granice samozadowolenia
                                                    Niemcy najwyraźniej nie zdają sobie sprawy z tego, że ich system się sypie. W
                                                    pielęgnowaniu dobrego samopoczucia pomaga im na przykład to, że przychody
                                                    emerytów osiągają 70 proc. ich poborów, dzięki czemu większość osób może sporo
                                                    zaoszczędzić. Równie hojne są zasiłki dla bezrobotnych. Konsekwencje powolnego
                                                    upadku gospodarczego Niemiec dotkną jednak nie tylko 82,5 mln obywateli tego
                                                    kraju. Niemcy są największym i najzamożniejszym państwem europejskim, więc ich
                                                    sytuacja wywiera olbrzymi wpływ na kurs euro, a ich niepowodzenia - na sytuację
                                                    na całym kontynencie. Jeśli Berlin nie upora się z problemem dziury budżetowej,
                                                    mocne od pewnego czasu euro znów będzie zagrożone. Niemcy potrzebują terapii
                                                    wstrząsowej i muszą szybko znaleźć sposób na ożywienie gospodarki, w przeciwnym
                                                    razie ich potężny niegdyś kraj straci znaczenie. Stanie się taką Japonią nad
                                                    Renem.

                                                    Opracował:
                                                    Krzysztof Grzegrzółka

                                                    Więcej o kryzysie Niemiec w marcowym numerze polskiej edycji
                                                    miesięcznika "Business Week"

                                                    M:Widze,ze naczytaly sie polskie pismaki,tego co ja wykladam tu na forum juz
                                                    niemal od 2 lat i zaczynaja powoli choc niesmialo nasladowac mnie.
                                                    A Hydraulik ma w dalszym ciagu swoja ,bledna opinie o tym co dzieje sie w EU.
                                                  • Gość: MACIEJ Re: JAPONIA NAD RENEM IP: *.ny325.east.verizon.net 14.03.03, 04:18
                                                    Gość portalu: Heniek napisał(a):

                                                    > Lepiej Japonia nad Renem niz Francja nad Loara,Wielka Brytania nad Tamiza,
                                                    > Wlochy nad Tybrem,Polska nad Wisla.Tam bedzie zawsze sie gorzej zylo niz w
                                                    RFN.
                                                    > ..

                                                    Tak sie sklada,ze wszystkie kraje ktore tu wymieniasz naleza do tej samej
                                                    nieszczesnej EU.

                                                    TYLKO KTO SIE BEDZIE PRZEJMOWAL EU?

                                                    Hi-tech jest w Stanach,tani robol w Chinach a BOGATA SREDNIA KLASA W EU I
                                                    JAPONII jest przeznaczona do kasacji.
                                                  • Gość: MACIEJ CZY PLAN SCHRODERA MA SZANSE NA REALIZACJE IP: *.ny325.east.verizon.net 17.03.03, 02:24
                                                    Niemcy: czy plan kanclerza Schrödera ma szanse na real
                                                    Anna Rubinowicz, Berlin 16-03-2003, ostatnia aktualizacja 16-03-2003 19:07

                                                    Przedstawiona w piątek w Bundestagu nowa strategia gospodarcza kanclerza
                                                    Schrödera wywołała burzę oburzonych związkowców i lewego skrzydła SPD oraz
                                                    niedosyt w kołach biznesu i chadeckiej opozycji

                                                    Nikt w Niemczech nie jest zadowolony z programu reform socjalnych
                                                    zaprezentowanego przez kanclerza Schrödera w długo oczekiwanym rządowym exposé.
                                                    Cel "Agendy 2010" jest ambitny - uzdrowić finanse państwa i przeciążony system
                                                    opieki socjalnej oraz doprowadzić do spadku bezrobocia. Schröder zaproponował
                                                    m.in. cięcia w zasiłku dla bezrobotnych (obniżenie jego wysokości i skrócenie
                                                    okresu wypłat), rozluźnienie ochrony pracowników przed zwolnieniem z pracy,
                                                    obowiązkowe dopłaty do wizyt lekarskich, zasiłek chorobowy tylko na prywatne
                                                    dodatkowe ubezpieczenie i 15 mld euro kredytów dla gmin i osób prywatnych na
                                                    inwestycje budowlane. Kanclerz zaapelował do pracodawców i związkowców o
                                                    zawieranie elastycznych umów zbiorowych na szczeblu zakładów pracy w celu
                                                    ratowania zagrożonych firm oraz o tworzenie większej liczby miejsc nauki zawodu
                                                    dla młodzieży, gdyż coraz więcej absolwentów szkół pozostaje bez pracy i
                                                    zawodu. Kanclerz zapowiadał, że nie chce likwidować państwa opiekuńczego, lecz
                                                    uratować jego istotę, a w tym celu wszyscy - i bogaci, i biedni, przedsiębiorcy
                                                    i robotnicy - będą musieli ponieść ciężar reform.

                                                    Po piątkowym wystąpieniu kanclerza i szefa SPD najbardziej oburzeni są
                                                    związkowcy i lewe skrzydło partii. O "złamaniu obietnic przedwyborczych" mówi
                                                    szef centrali związkowej DGB Michael Sommer. Propozycje dotyczące zasiłków dla
                                                    bezrobotnych i opieki zdrowotnej odrzuca związek metalowców IG Metall. Andrea
                                                    Nahles, wpływowa działaczka lewego skrzydła SPD, uważa pomysły kanclerza "za
                                                    socjalnie niewyważone", bo zamiast obciążać przedsiębiorstwa, Schröder skupia
                                                    się na bezrobotnych, emerytach i ludziach chorych.

                                                    Niektórzy działacze grożą kanclerzowi wręcz skargą do Trybunału
                                                    Konstytucyjnego, gdyż zapowiedziane cięcia socjalne to ich zdaniem atak na
                                                    prawo własności pracowników. W końcu latami płacą składkę na ubezpieczenie od
                                                    bezrobocia i wypracowują sobie prawo do zasiłku, a więc nie można im tak łatwo
                                                    odbierać tych praw. Kanclerz Schröder zapowiedział skrócenie okresu pobierania
                                                    zasiłku z 32 do 12 lub 18 miesięcy, zależnie od wieku pracownika oraz obniżenie
                                                    zapomogi dla osób pozostających dłużej bez pracy do poziomu zasiłku socjalnego.

                                                    Takie protesty rodzą wątpliwość, czy reformy Schrödera w ogóle przejdą, czy
                                                    znajdą wystarczające poparcie we własnych szeregach SPD w parlamencie. (Zieloni
                                                    są w kwestiach socjalnych o wiele bardziej liberalni i niektóre ich propozycje
                                                    idą znacznie dalej niż to, co proponuje kanclerz). Szef klubu SPD Franz
                                                    Müntefering zapewniał w wywiadzie dla "Frankfurter Allgemeine Sonntagszeitung",
                                                    że tak, bo dyskusje są w SPD normalne i w ich trakcie wszyscy zrozumieją, że
                                                    plan reform kanclerza jest socjalnie wyważony. Ale tylko jako całość -
                                                    zastrzega Müntefering. Niezbywalną częścią tej całości jest ustawa o likwidacji
                                                    niektórych ulg podatkowych, którą druga izba parlamentu odrzuciła jednak w
                                                    piątek głosami CDU/CSU. SPD liczy na postępowanie pojednawcze w tej sprawie, bo
                                                    jak nie, to państwu zabraknie pieniędzy, a zamożniejsi obywatele i firmy
                                                    faktycznie będą mniej obciążeni naprawą państwa niż biedni.

                                                    Trudno powiedzieć, na ile SPD może liczyć na wolę współpracy ze strony CDU/CSU.
                                                    Jeden z liderów chadecji, Friedrich Merz, twierdzi, że obie partie mają
                                                    niewiele punktów wspólnych, więc w ogóle nie ma o czym rozmawiać. Dla Merza
                                                    plan kanclerza jest zbyt niezdecydowany, Schröder "nie potrafił rozerwać pęt
                                                    swoich batalionów tradycji". Ale z drugiej strony nie bardzo wiadomo, jakie są
                                                    naprawdę poglądy CDU/CSU na reformy, bo chadeckie skrzydło socjalne zażarcie
                                                    kłóci się o to ze skrzydłem neoliberalnym, zwłaszcza w bawarskiej CSU.

                                                    Jasne jest za to zdanie kół biznesu na temat programu Schrödera - idzie w
                                                    dobrym kierunku, ale jest za mało odważny. Słuszny kierunek to cięcia w zasiłku
                                                    dla bezrobotnych i rozluźnienie ochrony pracowników przed zwolnieniami -
                                                    wyjaśnia szef Związku Pracodawców Dieter Hundt - niepotrzebne są żądania
                                                    bardziej elastycznych zbiorowych umów zakładowych, bo to już się dzieje. A
                                                    zamiast 15-miliardowego kredytu inwestycyjnego, który ma nakręcić koniunkturę
                                                    głównie w budownictwie, lepiej byłoby wszystkim obniżyć podatki - mówi Hundt.

                                                    Kanclerz chce zrealizować większość swych zapowiedzi jeszcze przed wakacjami.
                                                    Dyskusja jednak dopiero się zaczyna, tym bardziej że nie wiadomo jeszcze, jak
                                                    konkretnie mają wyglądać ciąg dalszy reformy emerytur z poprzedniej kadencji
                                                    (prywatny filar ubezpieczenia) i reforma opieki zdrowotnej, gdyż powołana przez
                                                    kanclerza komisja ma opracować ich projekt do końca maja. Społeczeństwo jest
                                                    podzielone. Podczas gdy prawie dwie trzecie popierają obniżenie zasiłków dla
                                                    bezrobotnych, aby skłonić ich do podejmowania nawet nisko płatnych i
                                                    nieatrakcyjnych zajęć, to tylko co czwarty ankietowany jest gotów zaakceptować
                                                    dopłaty do wizyt u lekarza.
      • Gość: MACIEJ Laut Deutsche Presse - nie ma.TAK TEZ MYSLALEM IP: *.ny325.east.verizon.net 18.03.03, 04:29
        Plan Schrodera jest bardzo smialy i nie ma sily zeby przeszedl w ciagu jednego
        roku.
        Nie po to na niego ludzie glosowali,zeby im teraz socjale odbieral.

        No i na dodatek wszystkiego Niemcy juz nie beda mogli sprzedawac roznego
        rodzaju broni Irakowi,bo beda to robily USA.

        Nie po to sie wojenke wygrywa,zeby loserowi takiemu jak Niemcy dac na tym
        zarobic.
        Zalozmy z gruba ,ze prostowanie tych socjali niemieckich zajmie im tam ok 10 lat
        i wlasnie przez taki okres sa skazani na stagnacje.
        Dla przypomnienia:Kto uronil jedna lze w ciagu ostatnich 10 lat nad Japonia???
        • Gość: MACIEJ EDMUND MA PLAN IP: *.ny325.east.verizon.net 24.03.03, 17:05

          "Plan naprawy Niemiec" Edmunda Stoibera pełen jest "socjalnych okrucieństw"
          Anna Rubinowicz, Berlin 24-03-2003, ostatnia aktualizacja 24-03-2003 15:45

          Drastyczne cięcia wydatków socjalnych, którym sprzeciwiają się nie tylko
          związki zawodowe, ale i większość CDU, mają zdaniem Edmunda Stoibera, szefa
          siostrzanej bawarskiej CSU, uleczyć gospodarkę Niemiec.

          Stoiber, kandydat opozycyjnej CDU/CSU na kanclerza Niemiec w zeszłorocznych
          wyborach, mimo porażki wciąż rości sobie prawo do przywódczej roli w chadecji.
          Już dziesięć dni temu wystąpił w Bundestagu, ostro gromiąc propozycje reform
          przedstawione przez kanclerza Schrödera jako zbyt mgliste i niezdecydowane.
          Wczoraj zaprezentował swój 40-punktowy "Plan naprawy Niemiec" pełen "socjalnych
          okrucieństw", jeśli oceniać z perspektywy dotychczasowych świadczeń
          niemieckiego państwa opiekuńczego.

          Stoiber obiecuje wprawdzie, że jego program zawiera pięcioletnią gwarancję
          niepodnoszenia podatków i ma na celu obniżenie składek socjalnych od pensji
          poniżej 40 proc., ale aby było to możliwe, trzeba ostro ciąć wydatki socjalne.

          I tak zasiłek dla bezrobotnych ma przysługiwać już tylko przez rok, a jeśli
          przepracowało się 25-35 lat, to półtora roku (obecnie osoby w wielu
          przedemerytalnym mogą go dostawać nawet 32 miesiące) - potem zostaje już tylko
          zasiłek socjalny. Już dziś jest on niższy niż zasiłek dla bezrobotnych, Stoiber
          zaś chce go obniżyć o jedną czwartą.

          Aby ułatwić przedsiębiorcom zatrudnianie nowych ludzi, Stoiber chce rozluźnić
          ochronę pracowników przed zwolnieniem w czasie kryzysu: firmy do 20 pracowników
          mają być całkiem zwolnione z tych przepisów (obecnie obowiązują one firmy
          powyżej 5 zatrudnionych i podobno zniechęcają ich do przyjmowania ludzi, nawet
          jeśli mają wakaty), ale tylko wobec nowo przyjętych pracowników.

          Cięcia obejmą też przeciążony system ochrony zdrowia, np. według Stoibera za
          sztuczną szczękę trzeba będzie płacić z własnej kieszeni (obecnie kasy chorych
          refundują część wydatków na ten cel, a kanclerz Schröder chce to utrzymać, tak
          aby uśmiech nie zdradzał stanu majątkowego delikwenta).

          Propozycje Stoibera są o wiele bardziej zbliżone do wyobrażeń kół biznesu niż
          to, co 14 marca w Bundestagu zaprezentował socjaldemokratyczny kanclerz. Ale
          idą też znacznie dalej w cięciach socjalnych niż chce tego większość
          siostrzanej CDU. Kiedy Stoiber dziesięć dni temu naszkicował swe główne pomysły
          w Bundestagu, w CDU zawrzało. "Nie ma zgody, np. co do ochrony pracowników
          przed zwolnieniami i obostrzeń wobec starszych bezrobotnych, którzy nie mają
          szans na nową pracę. W koncepcji Stoibera grozi im na starość nędza" - ostrzega
          zgodny chór związkowców, członków SPD i CDU.

          Zasadnicze linie reform Schrödera i Stoibera są jednak zbieżne: odciążenie kas
          socjalnych, obniżenie podatków i innych opłat, tak aby praca i zatrudnianie
          pracowników opłacało się. Dzięki temu ma spaść 4,7-milionowe bezrobocie,
          zmniejszyć się praca na czarno (obecnie ponad 16 proc. PKB wypracowywanych jest
          w tym "sektorze") i dziura w budżecie, a poprawić się wskaźnik wzrostu
          gospodarczego i wpływy z podatków. Dlatego Stoiber zapowiedział wczoraj
          gotowość do współpracy z rządem, choć swój program zachwalał jako "mieszczańską
          reformatorską alternatywę wobec niezdecydowanych i pokrętnych deklaracji
          koalicji SPD/Zieloni".

          Tylko kiedy i na ile to wejdzie w zycie?
          Czekam na zamieszkalych w Niemczech,by ocenili sytuacje.
          • Gość: MACIEJ S.Roach: WORLD RECESSION IN 2003 IP: *.ny325.east.verizon.net 03.04.03, 03:40
            Nie bede wspominal,ze S.Roach to jest ulubieniec HYDRAULIKA.

            NEW YORK (CNN) - One of Wall Street's leading economists is predicting a global
            recession this year, prompted in large part by fears surrounding Severe Acute
            Respiratory Syndrome (SARS), the "mystery illness" with cold-like symptoms that
            is blamed for 78 deaths in 15 countries, CNNfn has learned.

            Morgan Stanley's chief economist in the United States, Stephen Roach, will
            formally advise clients Friday that he's forecasting a world recession in 2003.
            His previous forecast was for an annual growth rate of 2.5 percent.

            Roach told CNNfn that SARS is "just another nail on the coffin for the world
            economy." And slower global growth, he said, will impact U.S. exports.

            "You've got war, SARS, uncertainty, and imbalances that will prevail after the
            war is over and until a cure for the disease is found," Roach said.

            Air Canada (ACNAF: Research, Estimates) blamed the disease for contributing to
            its financial plight as it filed for bankruptcy Tuesday. An airline spokeswoman
            said SARS had brought a reduction in flights between Canada and Hong Kong,
            Beijing, and Shanghai.

            Of the 2,223 cases of SARS confirmed by the World Health Organization, 1,898
            occurred in mainland China and Hong Kong.

            The Centers for Disease Control and Prevention said Tuesday its scientists are
            90 percent certain they have identified a new strain of virus that is
            responsible for SARS.
              • Gość: Heniu Re: NIEMCY SIE CYWILIZUJA. BMW w USA IP: *.dip.t-dialin.net 11.04.03, 09:38
                Gość portalu: MACIEJ napisał(a):

                > Okazalo sie,ze produkcja BMW dla odbiorcow amerykanskich zostala przeniesiona
                > do Virginii(USA).
                > Powodow jest kilka,ale przewazaja ;
                > 1-duzo tansze koszty produkcji
                > 2-brak upierdliwych zwiazkow zaw.
                >
                > Jak to sie dzieje,ze lepiej zarabiajacy Amerykanie produkuja tansze BMW niz
                > Niemcy?

                Kto powiedzial,ze zarabiaja wiecej niz w niemieckim BMW.Sredni zarobek godzinny
                wynosi tyle,co w Niemczech:Dane za marzec - 15,08$ na godzine:
                de.biz.yahoo.com/030404/85/3dr1n.html
                Netto zarobek bedzie w USA napewno wyzszy,ale bez przesady.
                Moze chodzi w tym przypadku o koszty transportu z Niemiec do USA?
                W niemieckich fabrykach BMW czy MB robotnik zarabia bardzo duzo w porownaniu z innymi firmami.To sa firmy bardzo zyskowne.Prawdopodobnie w USA w fabryce BMW robotnik zarabia polowe tego co w Niemczech,gdyz to sa robotnicy przyuczeni,a kierownictwo fabryki to Niemcy.
                Moze chodzi w tym przypadku o koszty transportu z Niemiec do USA?

                • Gość: MACIEJ Re: NIEMCY SIE CYWILIZUJA. BMW w USA IP: *.ny325.east.verizon.net 11.04.03, 20:11
                  Gość portalu: Heniu napisał(a):

                  > Gość portalu: MACIEJ napisał(a):
                  >
                  > > Okazalo sie,ze produkcja BMW dla odbiorcow amerykanskich zostala przeniesi
                  > ona
                  > > do Virginii(USA).
                  > > Powodow jest kilka,ale przewazaja ;
                  > > 1-duzo tansze koszty produkcji
                  > > 2-brak upierdliwych zwiazkow zaw.
                  > >
                  > > Jak to sie dzieje,ze lepiej zarabiajacy Amerykanie produkuja tansze BMW ni
                  > z
                  > > Niemcy?
                  >
                  > Kto powiedzial,ze zarabiaja wiecej niz w niemieckim BMW.Sredni zarobek
                  godzinny
                  >
                  > wynosi tyle,co w Niemczech:Dane za marzec - 15,08$ na godzine:
                  > <a
                  href="http://de.biz.yahoo.com/030404/85/3dr1n.html"target="_blank">de.biz.ya
                  > hoo.com/030404/85/3dr1n.html</a>
                  > Netto zarobek bedzie w USA napewno wyzszy,ale bez przesady.
                  > Moze chodzi w tym przypadku o koszty transportu z Niemiec do USA?
                  > W niemieckich fabrykach BMW czy MB robotnik zarabia bardzo duzo w porownaniu
                  z
                  > innymi firmami.To sa firmy bardzo zyskowne.Prawdopodobnie w USA w fabryce BMW
                  r
                  > obotnik zarabia polowe tego co w Niemczech,gdyz to sa robotnicy przyuczeni,a
                  ki
                  > erownictwo fabryki to Niemcy.
                  > Moze chodzi w tym przypadku o koszty transportu z Niemiec do USA?

                  Koszty transportu sa bardzo male i wynosza ok 1% wartosci samochodu.
                  1-ziemia jest tansza w Stanach
                  2-podatki od biznesu sa mniejsze w Stanach
                  3-ilosc zatrudnionych pracownikow moze byc mniejsza.NIE MA NADZORU ZW.ZAW. NAD
                  ZATRUDNIENIEM I PRODUKCJA.
                • Gość: MACIEJ Re: NIEMCY SIE CYWILIZUJA. BMW w USA IP: *.ny325.east.verizon.net 11.04.03, 22:11
                  Gość portalu: drapieżnik napisał(a):

                  > BMW to ponoc pierwsza firma europejska ktora zmodyfikowala swoj bilans w
                  > standardach rachunkowych pzrechodzac na amerykanskie chcac byc notowana na
                  > gieldzie amerykanskiej
                  > dawno sie cywilizowali , Hydraulik by to wiedzial dokladnie ale gdzies poszedl
                  > szkoda
                  > fajnie pisal i ten rybb tez

                  Sprawa prosta jak konstrukcja gwozdzia.
                  Hydraulik lize rany ze wojna przebiegla sprawnie i gielda nie padla na pysk.

                  Za to rybb juz szykuje sie do powrotu do RPA jak tylko AIDS czarnych stamtad
                  zabierze.
                  Taki rasista z niego.
                  • Gość: MACIEJ WIDZICIE JUZ JAPONIE W NIEMCZECH?DRUGI ROK NA ZERO IP: *.ny325.east.verizon.net 15.04.03, 18:11
                    Jeszcze rok temu nie bylo za bardzo widac japonizacji w Niemczech,
                    TERAZ I SLEPY TO ZAUWAZY.
                    Wyliczyli sobie optymistycznie wzrost 0,5% w 2003,a wydlug mnie bedzie kicha.


                    Gazeta.pl > Gospodarka > Wiadomości Wtorek, 15 kwietnia 2003

                    Coraz gorsze prognozy dla Niemiec

                    Anna Rubinowicz, Berlin 15-04-2003, ostatnia aktualizacja 15-04-2003 13:48

                    Sytuacja wokół Iraku szybko się uspokaja, kanclerz Schröder podejmuje sensowne
                    reformy, a gospodarka ani drgnie - konstatują we wspólnym raporcie czołowe
                    niemieckie instytuty badawcze. I tną prognozy wzrostu.

                    Szanse Niemiec na ożywienie gospodarcze znów odsuwają się w przyszłość.
                    Eksperci drastycznie obniżają prognozę tegorocznego wzrostu gospodarczego do
                    zaledwie 0,5 proc. PKB. "Niemiecka gospodarka tkwi w fazie długotrwałego
                    osłabienia" - czytamy w opublikowanej we wtorek wiosennej prognozie,
                    przygotowanej przez sześć instytutów ekonomicznych.

                    Od połowy 2000 r. przeplatają się fazy stagnacji i recesji. W drugim półroczu
                    2003 można liczyć na ożywienie, a w przyszłym roku na wyraźną poprawę (do 1,8
                    proc. PKB), ale głównie dzięki temu, że 2004 r. ma kilka dni roboczych więcej
                    niż obecny. Nie pomoże to jednak na największą społeczną bolączkę Niemiec -
                    bezrobocie. W tym roku wyniesie ono średnio 4,45 mln osób, w przyszłym
                    podskoczy do 4,5 mln.

                    Minister finansów Hans Eichel nie ma szans na dotrzymanie paktu
                    stabilizacyjnego euro: tegoroczny deficyt budżetowy wyniesie 3,4 proc., dopiero
                    w przyszłym spadnie do 2,9 proc. Niemieccy ekonomiści opowiadają się jednak za
                    tym, by przestać oceniać deficyt w całości, lecz skupić się na tzw. deficycie
                    strukturalnym, zależnym od długofalowej polityki gospodarczej krajów strefy
                    euro. Deficyt związany z wahaniami koniunktury nie powinien być według nich
                    kryterium oceny, czy kraje trzymają się ustaleń z Maastricht.

                    Pół roku temu ekonomiści liczyli jeszcze na 1,4 proc. wzrostu w bieżącym roku.
                    Aktualna prognoza rządu mówi o 1 proc., tyle że po świętach zostanie
                    uaktualniona i zapewne też zredukowana.

                    Co gorsza, eksperci krytykują politykę rządu. - Część decyzji podjętych po
                    wrześniowych wyborach była błędem, a wysiłki zmierzające do reform opartych na
                    społecznym konsensie nie przynoszą efektów - ocenia Eckhardt Wohlers z
                    hamburskiego instytutu HWWA. Zaprezentowany miesiąc temu przez kanclerza
                    program ostrych cięć socjalnych "Agenda 2010" "zmierza w dobrym kierunku, ale
                    to dopiero początek" - uważa ekspert. Konieczne są dalsze obniżki podatków i
                    składek socjalnych.

                    Eksperci stosunkowo optymistycznie prognozują rozwój gospodarczy w krajach
                    środkowoeuropejskich. Ich zdaniem w tym roku w całym regionie wskaźniki się
                    poprawią - poza bezrobociem, gdyż rośnie wydajność naszych gospodarek i nie
                    trzeba zatrudniać nowych ludzi. Rozszerzenie UE nie będzie impulsem ożywiającym
                    koniunkturę, ale na dłuższą metę wzrośnie dzięki niemu zaufanie inwestorów i
                    spadną stopy procentowe.

                    Copółroczny raport o stanie koniunktury przygotowuje sześć ośrodków: Niemiecki
                    Instytut Badań Gospodarczych DIW z Berlina, Światowe Archiwum Gospodarcze HWWA
                    z Hamburga, IFO z Monachium, Instytut Gospodarki Światowej z Kilonii, Instytut
                    Badań Gospodarczych z Halle oraz Nadreńsko-Westfalski Instytut Badań
                    Gospodarczych w Essen.
                    • Gość: MACIEJ W SAMA PORE ZAPISALISMY SIE DO EU IP: *.ny325.east.verizon.net 25.04.03, 20:00
                      Wzrost doch nar w Niemczech ustabilizowal sie na poziomie 0%.
                      Czas dla Polski by zakosztowac tego zachodniego luksusu.


                      Niemcy: kryzys i bunt
                      Anna Rubinowicz, Berlin 25-04-2003, ostatnia aktualizacja 25-04-2003 17:36

                      Wpływy z podatków maleją, deficyt budżetowy rośnie, a SPD wypowiada
                      posłuszeństwo kanclerzowi Schröderowi i sprzeciwia się jego placom liberalnych
                      reform państwa opiekuńczego

                      Rząd Niemiec na razie trzyma się uspokajająco optymistycznych prognoz wzrostu
                      gospodarczego w tym roku - 0,75 proc. PKB, mimo że eksperci i OECD szacują go
                      na ledwie 0,3-0,5 proc. W poniedziałek nową rządowa prognozę ma ogłosić
                      minister gospodarki i pracy Wolfgang Clement. Z przecieków płynących z jego
                      resortu wynika, że wybiera on optymistyczną wersję wydarzeń, podczas gdy
                      minister finansów Hans Eichel uznać, że nie ma co liczyć na więcej niż 0,5
                      proc. wzrostu. To dałoby mu bardziej realistyczną podstawę do prac nad - jak
                      się wydaje - nieuniknioną nowelizacją budżetu na ten rok.

                      Deficyt rośnie w oczach

                      Wszystko bowiem wskazuje, że planowany na 18,9 mld euro deficyt budżetowy
                      zostanie przekroczony i to potężnie. Jak przyznała Christine Scheel, ekspertka
                      ds. finansów Zielonych (koalicjanta SPD w rządzie), z powodu wzrostu bezrobocia
                      budżet musi dać dotację do zasiłków w wysokości 5-6 mld euro, a z podatków
                      wpłynie o 2-3 mld euro mniej niż planowano. Już w pierwszym kwartale wpływy z
                      podatków były o 3 proc. niższe niż rok temu.

                      Ekonomiści nie wykluczają nawet, że deficyt budżetowy państwa przekroczy 30 mld
                      euro. To zaś oznacza drastyczne naruszenie kryteriów z Maastricht i to po raz
                      kolejny. Już w 2002 r. Niemcy przekroczyły dopuszczalny deficyt wynoszący 3
                      proc. PKB o 0,6 pkt.

                      Kanclerz ma program...

                      Co gorsza nikt nie umie powiedzieć, kiedy nasi zachodni sąsiedzi wygrzebią się
                      z tego dołka. Schröder przedstawił wprawdzie w połowie marca program reform,
                      które mają odciążyć budżet i uelastycznić gospodarkę, ale lewe skrzydło SPD
                      stanęło dęba przeciw jego koncepcji.

                      Schröder w swojej "Agendzie 2010" zaproponował: obniżkę i skrócenie czasu
                      wypłacania zasiłku dla bezrobotnych, rozluźnienie ochrony pracowników przed
                      zwolnieniem, ograniczenie niektórych świadczeń zdrowotnych i dopłaty pacjentów
                      do wizyt lekarskich, elastyczne podejście do umów zbiorowych, rozluźnienie
                      przepisów cechowych.

                      Konieczna jest też reforma emerytur, bo już dziś jest za wielu emerytów i za
                      mało osób pracujących i płacących składki. Rządowy ekspert prof. Bert Rürup
                      przedstawił w czwartek swoje propozycje: obniżkę emerytury podstawowej, dalsze
                      zachęty do oszczędzania w prywatnym filarze i powolne podniesienie wieku
                      emerytalnego z 65 do 67 lat (w 2035 r.).

                      ...ale partia się buntuje

                      Podczas gdy pracodawcy koncepcje kanclerza uznają za słuszne, ale nie dość
                      daleko idące, związki zawodowe i partyjna lewica oburzyły się, że "Agenda 2010"
                      likwiduje państwo opiekuńcze w Niemczech. Ożyła - zdawało się, że pogrzebana -
                      dyskusja o podatku majątkowym, o zwiększeniu inwestycji publicznych dla
                      ożywienia koniunktury itp.

                      12 posłów do Bundestagu wymusiło na Schröderze zwołanie 1 czerwca
                      nadzwyczajnego zjazdu w sprawie reform. Przez te pięć tygodni w SPD toczyć się
                      będzie dyskusja o tym, czym jest dziś sprawiedliwość społeczna: czy nadal jak
                      najbardziej chronić prawa tych, którzy jeszcze mają pracę, czy narazić ich na
                      groźbę bezrobocia po to, aby dać dzisiejszym bezrobotnym szansę na pracę? A 1
                      czerwca SPD będzie musiała wybrać, czy chce liberalne reformy i rządy własnego
                      kanclerza Schrödera, czy woli drogę konserwatywnie socjaldemokratyczną i
                      przedterminowe wybory.

                      W czwartek wieczorem w domu kanclerza w Hanowerze spotkali się na pilnej
                      naradzie sekretarz generalny SPD Olaf Scholz i szef klubu SPD w Bundestagu
                      Franz Müntefering. Nie wiadomo, jaką strategię przekonywania zbuntowanych dołów
                      przyjęli. Rzecznik kanclerza powtarzał wczoraj uparcie, że "nie ma odwrotu od
                      linii wyznaczonej przez kanclerza w połowie marca", bo "reformy są konieczne".

                      Schröder chce, aby jego reformy przeszły własną większością głosów koalicji
                      rządowej, a ponieważ jest ona minimalna, kanclerz musi przekonać do swych
                      planów wszystkich posłów SPD. Jeśli nie przekona, poda się zapewne do dymisji.
                      Tak w każdym razie grozi.

                      Niemcy gotowi na zmiany?

                      Inna rzecz, że zmiana rządu nie uchroni Niemiec przed reformami. Chadecko-
                      liberalna opozycja gotowa jest do jeszcze ostrzejszych cięć niż liderzy SPD.
                      Premier Hesji Roland Koch (CDU) rozważa np. obcięcie wszystkich publicznych
                      dotacji o 10 proc. w ciągu trzech lat.

                      Jeśli wierzyć sondażom, to zwykli Niemcy - w przeciwieństwie do funkcjonariuszy
                      partyjnych i związkowych - rozumieją już potrzebę zmian w państwie i są gotowi
                      przełknąć niejedną gorzką pigułkę. Według ankiety przeprowadzonej dla
                      tygodnika "Stern" przez firmę doradczą McKinsey wśród 356 tys. Niemców, prawie
                      60 proc. popiera linię kanclerza, a ponad połowa jest gotowa pogodzić się z
                      obniżką emerytur i cięciami w opiece zdrowotnej. I tylko nie bardzo ufają
                      politykom: zaledwie 3 proc. ufa partiom, a tylko co piąty wierzy związkom
                      zawodowym.

                      Gdyby rząd miały tworzyć instytucje cieszące się największym zaufaniem
                      obywateli, to Niemcami rządziłaby koalicja automobilklub ADAC - ekolodzy z
                      Greenpeace - policja. Czy wtedy gospodarce wiodłoby się lepiej?U
                      • Gość: YY! Re: WIDZICIE JUZ JAPONIE W NIEMCZECH?DRUGI ROK NA IP: *.ustron.sdi.tpnet.pl 26.04.03, 11:36
                        Gość portalu: es napisał(a):

                        > A tam. Prawda jest taka, ze za 10 lat bedzie w Niemczech brakowac rak do
                        pracy.

                        Błąd w rozumowaniu twoim i Macieja gdy informuje:
                        Konieczna jest też reforma emerytur, bo już dziś jest za wielu emerytów i za
                        mało osób pracujących i płacących składki. Rządowy ekspert prof. Bert Rürup
                        przedstawił w czwartek swoje propozycje: obniżkę emerytury podstawowej, dalsze
                        zachęty do oszczędzania w prywatnym filarze i powolne podniesienie wieku
                        emerytalnego z 65 do 67 lat (w 2035 r.).

                        Uważam że:
                        Wzrost wydajności pracy na gospodarkę jest większy i szybszy niż demografii.
                        Myślę że rozwiązań należy szukać wręcz w skracaniu czasu i okresu pracy.
                        Dłużej uczyć, wcześniej kończyć aktywność zawodową, skracać godzinowy
                        czas pracy. Dodatkowo zminimalizowany zostanie też poważny problem
                        wzrostu bezrobocia.


                        • Gość: MACIEJ Re: WIDZICIE JUZ JAPONIE W NIEMCZECH?DRUGI ROK NA IP: *.ny325.east.verizon.net 26.04.03, 15:30
                          Gość portalu: YY! napisał(a):

                          > Gość portalu: es napisał(a):
                          >
                          > > A tam. Prawda jest taka, ze za 10 lat bedzie w Niemczech brakowac rak do
                          > pracy.
                          >
                          > Błąd w rozumowaniu twoim i Macieja gdy informuje:
                          > Konieczna jest też reforma emerytur, bo już dziś jest za wielu emerytów i za
                          > mało osób pracujących i płacących składki. Rządowy ekspert prof. Bert Rürup
                          > przedstawił w czwartek swoje propozycje: obniżkę emerytury podstawowej,
                          dalsze
                          > zachęty do oszczędzania w prywatnym filarze i powolne podniesienie wieku
                          > emerytalnego z 65 do 67 lat (w 2035 r.).

                          To nie jest blad w moim rozumowaniu,ze Niemcy sie nie rozwijaja.
                          TO JEST FAKT.
                          STATYSTYKI TO WSZYSTKIM POKAZUJA.

                          > Uważam że:
                          > Wzrost wydajności pracy na gospodarkę jest większy i szybszy niż demografii.
                          > Myślę że rozwiązań należy szukać wręcz w skracaniu czasu i okresu pracy.
                          > Dłużej uczyć, wcześniej kończyć aktywność zawodową, skracać godzinowy
                          > czas pracy. Dodatkowo zminimalizowany zostanie też poważny problem
                          > wzrostu bezrobocia.

                          Blad w rozumowaniu,to jest twierdzenie,ze poprzez zmniejszenie czasu pracy
                          uniknie sie wzrostu bezrobocia.
                          Za mniejszy czas pracy nie mozna placic tej samej pracy,bo bedzie to podwyzka
                          placy bez wzrostu wydajnosci pracy.
                          A jesli za mniej pracy zaplaci sie mniejsza place,to spadnie sila nabywcza
                          narodu.
                          • Gość: YY! Re: WIDZICIE JUZ JAPONIE W NIEMCZECH?DRUGI ROK NA IP: *.ustron.sdi.tpnet.pl 26.04.03, 15:48
                            Gość portalu: MACIEJ napisał(a):

                            > Blad w rozumowaniu,to jest twierdzenie,ze poprzez zmniejszenie czasu pracy
                            > uniknie sie wzrostu bezrobocia.
                            > Za mniejszy czas pracy nie mozna placic tej samej pracy,bo bedzie to podwyzka
                            > placy bez wzrostu wydajnosci pracy.
                            > A jesli za mniej pracy zaplaci sie mniejsza place,to spadnie sila nabywcza
                            > narodu.

                            Nie bądź taki napastliwy bo to utrudnia dyskusję :-))
                            Co prawda odchodzimy od tematu ale dotyczy to i Japonii i Niemiec.
                            Skracając czas (i okres) zatrudnienia można zwiększyć ilość zatrudnionych.
                            Przy zwiekszaniu wydajności można i należy płacić więcej jeżeli
                            w jednostce czasu wyprodukuje się (stworzy) więcej wyrobów.
                            Przyznasz że w Japonii i w Niemczech mamy stosunkowo dużą
                            wydajność pracy a problemy z bezrobociem i wzrostem takie jakoś
                            coraz bardziej podobne do naszych.

      • Gość: MACIEJ Re: NIEMIECKA LOKOMOTYWA --2 IP: *.ny325.east.verizon.net 26.04.03, 19:53
        Gość portalu: YY! napisał(a):

        > Gość portalu: MACIEJ napisał(a):
        >
        > > Blad w rozumowaniu,to jest twierdzenie,ze poprzez zmniejszenie czasu pracy
        >
        > > uniknie sie wzrostu bezrobocia.
        > > Za mniejszy czas pracy nie mozna placic tej samej pracy,bo bedzie to podwy
        > zka
        > > placy bez wzrostu wydajnosci pracy.
        > > A jesli za mniej pracy zaplaci sie mniejsza place,to spadnie sila nabywcza
        >
        > > narodu.
        >
        > Nie bądź taki napastliwy bo to utrudnia dyskusję :-))
        > Co prawda odchodzimy od tematu ale dotyczy to i Japonii i Niemiec.
        > Skracając czas (i okres) zatrudnienia można zwiększyć ilość zatrudnionych.
        > Przy zwiekszaniu wydajności można i należy płacić więcej jeżeli
        > w jednostce czasu wyprodukuje się (stworzy) więcej wyrobów.
        > Przyznasz że w Japonii i w Niemczech mamy stosunkowo dużą
        > wydajność pracy a problemy z bezrobociem i wzrostem takie jakoś
        > coraz bardziej podobne do naszych.

        A pomyslales przez chwile o ubezpieczeniach i emeryturach?
        Jesli nie,to ci napastliwie wytlumacze.
        Jesli zatrudnisz wiecej ludzi,do wykonania tej samej pracy,to musisz dla nich
        wykupic ubezpieczenie,oplacic skladki emerytalne itd.
        Zaczynasz powoli rozumiec,ze duzo bardziej oplaci sie zatrudnic mniej ludzi do
        wykonywania tej samej pracy nawet jakby musieli ja wykonywac w nadgodzinach.
        Niekiedy koszty ubezpieczenia i skladki emerytalne sa wyzsze niz placa
        wyplacana robolowi.
        Poprzez skracanie czasu pracy budujesz panstwo socjalne jak Niemcy i Francja
        ktore przez rynek miedzynarodowy sa wlasnie rozkladane na czynniki pierwsze.

        Tylko nie pytaj w nastepnym zdaniu dlaczego Chiny rozwijaja sie +8% rocznie a
        Niemcy az 0,2%.
        • Gość: YY! Re: NIEMIECKA LOKOMOTYWA --2 IP: *.ustron.sdi.tpnet.pl 26.04.03, 21:01
          Gość portalu: MACIEJ napisał(a):

          > A pomyslales przez chwile o ubezpieczeniach i emeryturach?
          > Jesli zatrudnisz wiecej ludzi,do wykonania tej samej pracy,to musisz dla nich
          > wykupic ubezpieczenie,oplacic skladki emerytalne itd.
          > Zaczynasz powoli rozumiec,ze duzo bardziej oplaci sie zatrudnic mniej ludzi
          > do wykonywania tej samej pracy nawet jakby musieli ja wykonywac w
          > nadgodzinach. Niekiedy koszty ubezpieczenia i skladki emerytalne sa wyzsze
          > niz placa wyplacana robolowi.

          Ubezpieczenia i emerytury są kosztem w każdej symulacji
          mnie to nie dotyczy, ale system tzw funduszy emerytalnych
          też będzie w najbliższych latach w USA przeżywał ciężkie chwile
          (za 15 lat kłopoty będzie przeżywał u nas).

          > Poprzez skracanie czasu pracy budujesz panstwo socjalne jak Niemcy i Francja
          > ktore przez rynek miedzynarodowy sa wlasnie rozkladane na czynniki pierwsze.

          Niemcy są bardziej socjalne niż Francja. Francji w zasadzie bliżej
          do idei skracania czasu i okresu pracy niż Niemcom a Francja ma
          mniej napiętą sytuację w gospodarce (choć rząd chce wydłużyć
          okres pracy).

          > Tylko nie pytaj w nastepnym zdaniu dlaczego Chiny rozwijaja sie +8% rocznie a
          > Niemcy az 0,2%.

          Proszę nie zachwalaj systemu komunistycznego :-)).
          • Gość: MACIEJ Re: NIEMIECKA LOKOMOTYWA --2 IP: *.ny325.east.verizon.net 27.04.03, 02:19
            Gość portalu: YY! napisał(a):

            > Gość portalu: MACIEJ napisał(a):
            >
            > > A pomyslales przez chwile o ubezpieczeniach i emeryturach?
            > > Jesli zatrudnisz wiecej ludzi,do wykonania tej samej pracy,to musisz dla n
            > ich
            > > wykupic ubezpieczenie,oplacic skladki emerytalne itd.
            > > Zaczynasz powoli rozumiec,ze duzo bardziej oplaci sie zatrudnic mniej ludz
            > i
            > > do wykonywania tej samej pracy nawet jakby musieli ja wykonywac w
            > > nadgodzinach. Niekiedy koszty ubezpieczenia i skladki emerytalne sa wyzsze
            >
            > > niz placa wyplacana robolowi.
            >
            > Ubezpieczenia i emerytury są kosztem w każdej symulacji
            > mnie to nie dotyczy, ale system tzw funduszy emerytalnych
            > też będzie w najbliższych latach w USA przeżywał ciężkie chwile
            > (za 15 lat kłopoty będzie przeżywał u nas).

            Fizyk nam przepowiedzial efekt cieplarniany,a mielismy najmrozniejsza zime 1000-
            lecia.
            Kwiecien tez jest najzimniejszy od wszechczasow.
            No wiec daj sobie spokoj z wrozbami.

            > > Poprzez skracanie czasu pracy budujesz panstwo socjalne jak Niemcy i Franc
            > ja
            > > ktore przez rynek miedzynarodowy sa wlasnie rozkladane na czynniki pierwsz
            > e.
            >
            > Niemcy są bardziej socjalne niż Francja. Francji w zasadzie bliżej
            > do idei skracania czasu i okresu pracy niż Niemcom a Francja ma
            > mniej napiętą sytuację w gospodarce (choć rząd chce wydłużyć
            > okres pracy).
            >
            > > Tylko nie pytaj w nastepnym zdaniu dlaczego Chiny rozwijaja sie +8% roczni
            > e a
            > > Niemcy az 0,2%.
            >
            > Proszę nie zachwalaj systemu komunistycznego :-)).

            Komune,to masz w Rosji,ktora jeszcze nie nalezy do WTO.
            Chinczycy juz tam dawno sa.
            W Chinach jest bardzo zarloczny kapitalizm od dosc dawna juz.
            Wladza jest jednopartyjna,co czyni Chiny dyktature,ALE KOMUNY TAM ZADNEJ NIE MA.
            I nie zanosi sie na to ,zeby Rosja byla szybko przyjeta do WTO.
            Chyba wiesz o co chodzi?
    • Gość: Jozeczek Re: NIEMIECKA LOKOMOTYWA --2 IP: *.dip.t-dialin.net 27.04.03, 05:24
      ..tylko jak sie rozwija ,ile procent.Chiny 8%,Niemcy 0,5%.A niech sie Chiny rozwijaja.Ja chce zyc w Niemczech z tym 0,5%,a nie w Chinach z ich nawet 20%.
      USA sie rozwijaja 3% rocznie od 10 lat i gdzie to widac?W interwencjach zbrojnych,ale nie w portwelach Amerykanow.Bo tam w ostatnich 10 latach ceny wzrosly odpowiednio do wzrostu gospodarczego.Niemcy stoja 10 lat (od polaczenia z NRD) a zarobek sredni brutto jak w USA.
      • Gość: YY! Re: NIEMIECKA LOKOMOTYWA --2 IP: *.ustron.sdi.tpnet.pl 27.04.03, 08:42
        Gość portalu: Jozeczek napisał(a):

        > ..tylko jak sie rozwija ,ile procent.Chiny 8%,Niemcy 0,5%.A niech sie Chiny
        > rozwijaja.Ja chce zyc w Niemczech z tym 0,5%,a nie w Chinach z ich
        > nawet 20%. USA sie rozwijaja 3% rocznie od 10 lat i gdzie to widac?
        > W interwencjach zbrojnych,ale nie w portwelach Amerykanow.Bo tam w
        > ostatnich 10 latach ceny wzrosly od powiednio do wzrostu gospodarczego.
        > Niemcy stoja 10 lat (od polaczenia z NRD) a zarobek sredni brutto jak w USA.

        Stąd wybrano właściwy kierunek, globalizacja gospodarki, wyrównywania
        poziomów - bo to jest racjonalne. W ten sposób z obojętnie której strony
        podchodzić zawsze dojdziemy do problemu okresu i czasu pracy człowieka.



        • Gość: MACIEJ Re: NIEMIECKA LOKOMOTYWA --2 IP: *.ny325.east.verizon.net 28.04.03, 18:22
          Gość portalu: YY! napisał(a):

          > Gość portalu: Jozeczek napisał(a):
          >
          > > ..tylko jak sie rozwija ,ile procent.Chiny 8%,Niemcy 0,5%.A niech sie Chin
          > y
          > > rozwijaja.Ja chce zyc w Niemczech z tym 0,5%,a nie w Chinach z ich
          > > nawet 20%. USA sie rozwijaja 3% rocznie od 10 lat i gdzie to widac?
          > > W interwencjach zbrojnych,ale nie w portwelach Amerykanow.Bo tam w
          > > ostatnich 10 latach ceny wzrosly od powiednio do wzrostu gospodarczego.
          > > Niemcy stoja 10 lat (od polaczenia z NRD) a zarobek sredni brutto jak w US
          > A.
          >
          > Stąd wybrano właściwy kierunek, globalizacja gospodarki, wyrównywania
          > poziomów - bo to jest racjonalne. W ten sposób z obojętnie której strony
          > podchodzić zawsze dojdziemy do problemu okresu i czasu pracy człowieka.

          Roznimy sie tylko wydajnoscia pracy.
          Ze nie wspomne o talencie,ktorego niektorzy maja wiecej od innych.
          • Gość: YY! Re: NIEMIECKA LOKOMOTYWA --2 IP: *.ustron.sdi.tpnet.pl 28.04.03, 20:28
            Gość portalu: MACIEJ napisał(a):

            > > Stąd wybrano właściwy kierunek, globalizacja gospodarki, wyrównywania
            > > poziomów - bo to jest racjonalne. W ten sposób z obojętnie której strony
            > > podchodzić zawsze dojdziemy do problemu okresu i czasu pracy człowieka.
            >
            > Roznimy sie tylko wydajnoscia pracy.
            > Ze nie wspomne o talencie,ktorego niektorzy maja wiecej od innych.

            Coraz wyższa wydajność pracy to szczęście którego niestety społeczeństwo
            nie umie racjonalnie w 100% wykorzystać.
            Talent to rzecz względna, ludzie różnią się w swoich talentach i dobrze.
        • Gość: MACIEJ W NIEMCZECH 4,52 MLN BEZROBOTNYCH IP: *.ny325.east.verizon.net 04.05.03, 17:31
          W Niemczech i Polsce jest ok 120 mln ludzi i ok 8 mln bezrobotnych.
          W Stanach mieszka 280 mln ludzi i jest 6 mln bezrobotnych.

          Niemcy: W kwietniu 4,52 mln bezrobotnych
          (PAP, JP/04.05.2003, godz. 15:55)

          Liczba bezrobotnych w Niemczech wynosiła w kwietniu 4,52 mln, co jest
          najwyższym wskaźnikiem dla tego miesiąca od czasu zjednoczenia Niemiec w 1990
          roku - podał tygodnik "Welt am Sonntag", powołując się na ekspertów.

          Oficjalne dane o kwietniowym bezrobociu poda w najbliższą środę Federalny Urząd
          Pracy z siedzibą w Norymberdze.

          Jak szacują eksperci, w kwietniu bezrobotnych było o około 100 tysięcy mniej
          niż w marcu, ale około 300 tysięcy więcej niż w kwietniu ubiegłego roku. Za
          najważniejszą przyczynę tej sytuacji uważa się słabą nadal koniunkturę
          gospodarczą.

          Ekonomiści wskazują przy tym, że jeśli uwzględnić korektę sezonową, bezrobocie
          w kwietniu faktycznie wzrosło w porównaniu z marcem. Według monachijskiego
          instytutu badań gospodarczych ifo, wzrost ten wyniósł 30 tysięcy osób, zaś
          według innych placówek badawczych nawet od 40 do 45 tysięcy.

          W swym poprzednim comiesięcznym raporcie Federalny Urząd Pracy podał, że
          bezrobocie w marcu zmniejszyło się o 98,3 tysięcy osób, do 4,6079 mln. Był to
          najskromniejszy marcowy spadek od pięciu lat. Wskaźnik bezrobocia spadł w marcu
          z 11,3 do 11,1 procent, podczas gdy w marcu 2002 roku wynosił 10,0 procent.

          DJIA 8,582.68 +1.52
          NASDAQ 1,502.88 +2.06
          DAX 2,986.00 +1.49
            • Gość: MACIEJ ZALAMANI ZIOMALE NIE IDA NA REFERENDUM IP: *.ny325.east.verizon.net 13.05.03, 04:44
              Gość portalu: Jorgus napisał(a):

              > Dodaj w USA 2 mln wiezniow,dolicz bezrobotnych,ktorzy mogli by pracowac,ale
              ze
              > i tak nie dostana zasilku to sie nie melduja,po stronie niemieckiej dodaj 100
              t
              > ys.
              > wiezniow i odejmij wszystkich,ktorzy sa zarejestrowani tylko po to,by
              dostawac
              > pieniadze ,to sie ta statystyka troche zmieni...

              To tez jak najbardziej racja.
              Ale jak w czwartek ludziska zobacza,ze w tym rowerze kolka sie nie kreca,to
              nastroje przed referendum zrobia sie minorowe.
              Zalamani Ziomale nie pojda na referendum i Sejm musial bedzie zadecydowac co
              dla Polaka dobre.
              • Gość: MACIEJ THIS IS TOO GOOD TO BE TRUE IP: *.ny325.east.verizon.net 14.05.03, 04:46
                Gość portalu: wl matador napisał(a):

                > Gość portalu: AG napisał(a):
                >
                > > Gość portalu: MACIEJ napisał
                > > >
                > > > No dobra.
                > > > A co sie dzieje z tym facetem,ktory minimalna iloscia glosow przegral
                > wybo
                > > ry
                > > > ze Schoederem?
                > > --------

                ZACZNIJMY OD TEGO,ZE ARTYKUL JEST PIEKNIE NAPISANY I CHETNIE SIE GO CZYTA I AZ
                SIE CHCE WRACAC DO POLSKI I EUROPY.
                Nadeszla chwila prawdy.

                > > RFN jest w większym stopniu motorem gospodarki światowej niż surowcowo-
                > drzewno-usługowo-komputerowe Stany.

                Z rozmachu ktos zapomnial o przemysle samochodowym w Stanach.

                > Nadeszłą chwila prawdy.Nawet gdyby dolar
                > doszedł do proporcji 1,3 USD za 1 EURO to z uwagi na monopolistyczną pozycję
                > FrankoItalogermanów na rynku światowej elektromaszynówki ich eksport poprzez
                > racjonalizację produkcji(w tym masowe zwolnienia z w pełni zautomatyzowanych
                > zakładów produkcyjnych)jest całkowicie odporny na te geopolityczno-ekonomiczne
                > BORODINO z hukliwym trzaskiem chyboczącego się z deficytem towarowo-usługowym
                > jankieskiego US DOLARA.

                EUropa nie ma pozycji monopolistycznej na elektromaszynowke,bo ta istnije i ma
                sie dobrze w Stanach i w Chinach dla przykladu.


                >,Postęp techniczny i organizacyjny uległ w
                > zjednoczonych Niemczech w ostatnich dwóch latach dalszej akceleracji a
                > wyzwalaczem reakcji łańcuchowej była prowadzona pod kierunkiem SAP-u
                bezbłędna
                > internetyzacja i telematyzacja przemysłu, usług materialnyvh i nie
                materialnych
                > (szkolnictwo i służba zdrowia).Wg ocen specjalistycznych periodyków
                > internetowych najbardziej" ufachowiony " internet z jego pochodnymi
                > managerskimi,finansowymi i księgowymi a także
                > patentowo - techniczno-projektowymi(internetowy CAD/CAM)działa właśnie na
                > terenie Republiki Federalnej Niemiec,SAP zmiażdzył ostatnio w skali światowej
                > ORACLE na wszystkich podstawowych rynkach aplikacji przemysłowych.Podobny
                > proces
                > zdobywania przez niemieckie software-house'y udziałów obserwuje się w
                > segmencie ubezpieczeniowo-reasekuracyjnym.Jednym słowem kraj w pełnym
                > techologiczno-organizacyjnym rozkwicie, z przejściowym jedynie wzrostem
                > bezrobocia wywołanym po części opóżnieniem wstąpienia
                > PL,LT,LV,CZ,SLO,SK,H,EST,Malty i Cypru do Unii
                > Europejsiej.

                Wynikac z tego moze,ze Niemcy licza na export bezrobocia do nowej 10-tki w EU.

                > W Niemczech ocenia się iż wstąpienie wymienionych krajów
                > przyspieszy tempo wzrostu Niemiec w najbliższych siedmiu latach do poziomu
                > średniorocznie 3,7%,zaś sam proces szybkiej kohezji wymienionych gospodarek
                > wywoła u nich znaczące przyspieszenie tempa wzrostu PNB z dotychczasowych 2,9%
                > (2002) do 6,3 - 7,8%w ciągu najbliższych siedmiu lat.Ponadto obszarem
                > najszybszego wzrostu i zmian strukturalnych stanie się teraz obszar byłej
                > Niemieckiej Republiki Demokratycznej gdzie tempo wzrostu PNB w ciągu
                > najbliższych 7 lat wzrośnie do 6,1-6,4% Średniorocznie i MITTELDEUTSCHLAND
                > (była NRD)stanie sie tym samym najwyżej rozwniniętym obszarem zjednoczonych
                > Niemiec - wszystko przez sąsiedztwo nowych gigantycznych rynków zbytu usług i
                > towarów z bardzo wykształconą siłą robozą (n.p w chwili obecnej w PL jest
                > 1,7miliona młodych ludzi studiujących na wyższych uczelniach państwowych i
                > prywatnych a więc istnieje potencjał szybkiego wzrostu high- tech i badań B+R
                > zarówno w Niemczech jak i u ich wschodnich partnerów ,jak wymienieni
                > powyżej.To są przyczyy długookresowych megatrendów wzmacniania się EURO i
                > walut z nim
                > sprzężonych ( W TYM POLSKIEGO ZŁOTEGO.CZESKIEJ KORONY I WĘGIERSKIEGO FORINTA )

                Piekna to melodia dla mego ucha.
                Niemcy juz sa 2 lata w Stagnacji z rosnacym bezrobociem-z powodu BRAKU POPYTU
                WEWNETRZNEGO.
                ZEBY BYL ROZWOJ,TO MUSI TEN WZROST POPYTU WEW ZAISTNIEC.
                I MOJE PYTANIE JEST:JAK I KIEDY ON ZAISTNIEJE?

                > Obroty RFN z w/w obszarem wzrosną z 240 miliardów EURO w roku 2002 do 670
                > miliradów EURO w roku 2009(w cenach z roku 2003).Oto dlaczego EURO nabiera na
                > wartości.Czynnikiem decydującym jest jednak poziom kwalifikacji siły roboczej
                > w RFN i jakość stosowanego tam "managingu przemysłowego" i usługowego(n.p w
                > ubezpieczeniach czy też bankowości inwestycyjnej i hipotecznej) wprzężone do
                > procesu telematyzacji i internetyacji.Daje to NIEMCOM pozycję lidera
                > ekonomiczego w skali światowej.Istnieje duże prawdopodobieństwo , iż za 4
                lata
                > poziom eksportu z RFN przekroczy znacząco łączy poziom eksportu osiągany
                przez
                > USA, a to będzie oznaczało iż przywództwo gospodarcze świata obejmują NIEMCY
                > (czytaj EUROLAND).BERLIN obok TOKIO będzie najważniejszą stolicą płyty
                > euroazjatyckiej/ afrykańskiej,

                OSTATNIE 2 LATA WSKAZUJA NA TO,ZE BERLIN OBOK TOKIO STANIE SIE DRUGIM
                SIEDLISKIEM STAGNACJI.
                CHCIALBYM SIE MYLIC.

                > podczas gdy na zachodniej półkuli takim punktem
                > będzie WASZYNGTON przy okazji dalszej fali telematyzmu przechodzącego w
                podbój
                > kosmosu - -
                > wzrośnie rola LOS ANGELES/SAN DIEGO +SAN FRANCISCO_SAN
                DIEGO_SEATTLE_VANCOUVER/
                > /LAS VEGAS?DENVER?PHOOENIX + oczywiście centrum finansowego NY.
                • Gość: jr Re: THIS IS TOO GOOD TO BE TRUE IP: 203.129.132.* 14.05.03, 05:12
                  Gość portalu: MACIEJ napisał(a):

                  > Gość portalu: wl matador napisał(a):
                  >
                  > > Gość portalu: AG napisał(a):
                  > >
                  > > > Gość portalu: MACIEJ napisał
                  > > > >
                  > > > > No dobra.
                  > > > > A co sie dzieje z tym facetem,ktory minimalna iloscia glosow prz
                  > egral
                  > > wybo
                  > > > ry
                  > > > > ze Schoederem?
                  > > > --------
                  >
                  > ZACZNIJMY OD TEGO,ZE ARTYKUL JEST PIEKNIE NAPISANY I CHETNIE SIE GO CZYTA I
                  AZ
                  >
                  > SIE CHCE WRACAC DO POLSKI I EUROPY.
                  > Nadeszla chwila prawdy.
                  >
                  > > > RFN jest w większym stopniu motorem gospodarki światowej niż surowcow
                  > o-
                  > > drzewno-usługowo-komputerowe Stany.
                  >
                  > Z rozmachu ktos zapomnial o przemysle samochodowym w Stanach.
                  >
                  > > Nadeszłą chwila prawdy.Nawet gdyby dolar
                  > > doszedł do proporcji 1,3 USD za 1 EURO to z uwagi na monopolistyczną pozyc
                  > ję
                  > > FrankoItalogermanów na rynku światowej elektromaszynówki ich eksport poprz
                  > ez
                  > > racjonalizację produkcji(w tym masowe zwolnienia z w pełni zautomatyzowany
                  > ch
                  > > zakładów produkcyjnych)jest całkowicie odporny na te geopolityczno-ekonomi
                  > czne
                  > > BORODINO z hukliwym trzaskiem chyboczącego się z deficytem towarowo-usługo
                  > wym
                  > > jankieskiego US DOLARA.
                  >
                  > EUropa nie ma pozycji monopolistycznej na elektromaszynowke,bo ta istnije i
                  ma
                  > sie dobrze w Stanach i w Chinach dla przykladu.
                  >
                  >
                  > >,Postęp techniczny i organizacyjny uległ w
                  > > zjednoczonych Niemczech w ostatnich dwóch latach dalszej akceleracji a
                  > > wyzwalaczem reakcji łańcuchowej była prowadzona pod kierunkiem SAP-u
                  > bezbłędna
                  > > internetyzacja i telematyzacja przemysłu, usług materialnyvh i nie
                  > materialnych
                  > > (szkolnictwo i służba zdrowia).Wg ocen specjalistycznych periodyków
                  > > internetowych najbardziej" ufachowiony " internet z jego pochodnymi
                  > > managerskimi,finansowymi i księgowymi a także
                  > > patentowo - techniczno-projektowymi(internetowy CAD/CAM)działa właśnie na
                  > > terenie Republiki Federalnej Niemiec,SAP zmiażdzył ostatnio w skali świato
                  > wej
                  > > ORACLE na wszystkich podstawowych rynkach aplikacji przemysłowych.Podobny
                  > > proces
                  > > zdobywania przez niemieckie software-house'y udziałów obserwuje się w
                  > > segmencie ubezpieczeniowo-reasekuracyjnym.Jednym słowem kraj w pełnym
                  > > techologiczno-organizacyjnym rozkwicie, z przejściowym jedynie wzrostem
                  > > bezrobocia wywołanym po części opóżnieniem wstąpienia
                  > > PL,LT,LV,CZ,SLO,SK,H,EST,Malty i Cypru do Unii
                  > > Europejsiej.
                  >
                  > Wynikac z tego moze,ze Niemcy licza na export bezrobocia do nowej 10-tki w EU.
                  >
                  > > W Niemczech ocenia się iż wstąpienie wymienionych krajów
                  > > przyspieszy tempo wzrostu Niemiec w najbliższych siedmiu latach do poziomu
                  >
                  > > średniorocznie 3,7%,zaś sam proces szybkiej kohezji wymienionych gospodare
                  > k
                  > > wywoła u nich znaczące przyspieszenie tempa wzrostu PNB z dotychczasowych
                  > 2,9%
                  > > (2002) do 6,3 - 7,8%w ciągu najbliższych siedmiu lat.Ponadto obszarem
                  > > najszybszego wzrostu i zmian strukturalnych stanie się teraz obszar byłej
                  > > Niemieckiej Republiki Demokratycznej gdzie tempo wzrostu PNB w ciągu
                  > > najbliższych 7 lat wzrośnie do 6,1-6,4% Średniorocznie i MITTELDEUTSCHLAND
                  > > (była NRD)stanie sie tym samym najwyżej rozwniniętym obszarem zjednoczonyc
                  > h
                  > > Niemiec - wszystko przez sąsiedztwo nowych gigantycznych rynków zbytu usłu
                  > g i
                  > > towarów z bardzo wykształconą siłą robozą (n.p w chwili obecnej w PL jest
                  > > 1,7miliona młodych ludzi studiujących na wyższych uczelniach państwowych i
                  >
                  > > prywatnych a więc istnieje potencjał szybkiego wzrostu high- tech i badań
                  > B+R
                  > > zarówno w Niemczech jak i u ich wschodnich partnerów ,jak wymienieni
                  > > powyżej.To są przyczyy długookresowych megatrendów wzmacniania się EURO i
                  >
                  > > walut z nim
                  > > sprzężonych ( W TYM POLSKIEGO ZŁOTEGO.CZESKIEJ KORONY I WĘGIERSKIEGO FORIN
                  > TA )
                  >
                  > Piekna to melodia dla mego ucha.
                  > Niemcy juz sa 2 lata w Stagnacji z rosnacym bezrobociem-z powodu BRAKU POPYTU
                  > WEWNETRZNEGO.
                  > ZEBY BYL ROZWOJ,TO MUSI TEN WZROST POPYTU WEW ZAISTNIEC.
                  > I MOJE PYTANIE JEST:JAK I KIEDY ON ZAISTNIEJE?
                  >
                  > > Obroty RFN z w/w obszarem wzrosną z 240 miliardów EURO w roku 2002 do 670
                  > > miliradów EURO w roku 2009(w cenach z roku 2003).Oto dlaczego EURO nabiera
                  > na
                  > > wartości.Czynnikiem decydującym jest jednak poziom kwalifikacji siły roboc
                  > zej
                  > > w RFN i jakość stosowanego tam "managingu przemysłowego" i usługowego(n.p
                  > w
                  > > ubezpieczeniach czy też bankowości inwestycyjnej i hipotecznej) wprzężone
                  > do
                  > > procesu telematyzacji i internetyacji.Daje to NIEMCOM pozycję lidera
                  > > ekonomiczego w skali światowej.Istnieje duże prawdopodobieństwo , iż za 4
                  > lata
                  > > poziom eksportu z RFN przekroczy znacząco łączy poziom eksportu osiągany
                  > przez
                  > > USA, a to będzie oznaczało iż przywództwo gospodarcze świata obejmują NIEM
                  > CY
                  > > (czytaj EUROLAND).BERLIN obok TOKIO będzie najważniejszą stolicą płyty
                  > > euroazjatyckiej/ afrykańskiej,
                  >
                  > OSTATNIE 2 LATA WSKAZUJA NA TO,ZE BERLIN OBOK TOKIO STANIE SIE DRUGIM
                  > SIEDLISKIEM STAGNACJI.
                  > CHCIALBYM SIE MYLIC.
                  >
                  > > podczas gdy na zachodniej półkuli takim punktem
                  > > będzie WASZYNGTON przy okazji dalszej fali telematyzmu przechodzącego w
                  > podbój
                  > > kosmosu - -
                  > > wzrośnie rola LOS ANGELES/SAN DIEGO +SAN FRANCISCO_SAN
                  > DIEGO_SEATTLE_VANCOUVER/
                  > > /LAS VEGAS?DENVER?PHOOENIX + oczywiście centrum finansowego NY.

                  tak tylko aby cos rozjasnic. chyba poza paroma tanimi peguot 206 i vv polo to
                  nic innego w australi nie nosi naklejki 'made in eu'...
                  ach! przepraszam zapomnialem o sukcesach niemieckiego aldi!!! coz jest wiele
                  bezgustowych kangurow co kupuja to tanie gowno!!!
                  • Gość: Jan Re: THIS IS TOO GOOD TO BE TRUE IP: *.dip.t-dialin.net 14.05.03, 19:48
                    Gość portalu: jr napisał(a):

                    > Gość portalu: MACIEJ napisał(a):
                    >
                    > > Gość portalu: wl matador napisał(a):
                    > >
                    > > > Gość portalu: AG napisał(a):
                    > > >
                    > > > > Gość portalu: MACIEJ napisał
                    > > > > >
                    > > > > > No dobra.
                    > > > > > A co sie dzieje z tym facetem,ktory minimalna iloscia gloso
                    > w prz
                    > > egral
                    > > > wybo
                    > > > > ry
                    > > > > > ze Schoederem?
                    > > > > --------
                    > >
                    > > ZACZNIJMY OD TEGO,ZE ARTYKUL JEST PIEKNIE NAPISANY I CHETNIE SIE GO CZYTA
                    > I
                    > AZ
                    > >
                    > > SIE CHCE WRACAC DO POLSKI I EUROPY.
                    > > Nadeszla chwila prawdy.
                    > >
                    > > > > RFN jest w większym stopniu motorem gospodarki światowej niż sur
                    > owcow
                    > > o-
                    > > > drzewno-usługowo-komputerowe Stany.
                    > >
                    > > Z rozmachu ktos zapomnial o przemysle samochodowym w Stanach.
                    > >
                    > > > Nadeszłą chwila prawdy.Nawet gdyby dolar
                    > > > doszedł do proporcji 1,3 USD za 1 EURO to z uwagi na monopolistyczną
                    > pozyc
                    > > ję
                    > > > FrankoItalogermanów na rynku światowej elektromaszynówki ich eksport
                    > poprz
                    > > ez
                    > > > racjonalizację produkcji(w tym masowe zwolnienia z w pełni zautomatyz
                    > owany
                    > > ch
                    > > > zakładów produkcyjnych)jest całkowicie odporny na te geopolityczno-ek
                    > onomi
                    > > czne
                    > > > BORODINO z hukliwym trzaskiem chyboczącego się z deficytem towarowo-u
                    > sługo
                    > > wym
                    > > > jankieskiego US DOLARA.
                    > >
                    > > EUropa nie ma pozycji monopolistycznej na elektromaszynowke,bo ta istnije
                    > i
                    > ma
                    > > sie dobrze w Stanach i w Chinach dla przykladu.
                    > >
                    > >
                    > > >,Postęp techniczny i organizacyjny uległ w
                    > > > zjednoczonych Niemczech w ostatnich dwóch latach dalszej akceleracji
                    > a
                    > > > wyzwalaczem reakcji łańcuchowej była prowadzona pod kierunkiem SAP-u
                    > > bezbłędna
                    > > > internetyzacja i telematyzacja przemysłu, usług materialnyvh i nie
                    > > materialnych
                    > > > (szkolnictwo i służba zdrowia).Wg ocen specjalistycznych periodyków
                    > > > internetowych najbardziej" ufachowiony " internet z jego pochodnymi
                    > > > managerskimi,finansowymi i księgowymi a także
                    > > > patentowo - techniczno-projektowymi(internetowy CAD/CAM)działa właśni
                    > e na
                    > > > terenie Republiki Federalnej Niemiec,SAP zmiażdzył ostatnio w skali ś
                    > wiato
                    > > wej
                    > > > ORACLE na wszystkich podstawowych rynkach aplikacji przemysłowych.Pod
                    > obny
                    > > > proces
                    > > > zdobywania przez niemieckie software-house'y udziałów obserwuje się w
                    >
                    > > > segmencie ubezpieczeniowo-reasekuracyjnym.Jednym słowem kraj w pełnym
                    >
                    > > > techologiczno-organizacyjnym rozkwicie, z przejściowym jedynie wzrost
                    > em
                    > > > bezrobocia wywołanym po części opóżnieniem wstąpienia
                    > > > PL,LT,LV,CZ,SLO,SK,H,EST,Malty i Cypru do Unii
                    > > > Europejsiej.
                    > >
                    > > Wynikac z tego moze,ze Niemcy licza na export bezrobocia do nowej 10-tki w
                    > EU.
                    > >
                    > > > W Niemczech ocenia się iż wstąpienie wymienionych krajów
                    > > > przyspieszy tempo wzrostu Niemiec w najbliższych siedmiu latach do po
                    > ziomu
                    > >
                    > > > średniorocznie 3,7%,zaś sam proces szybkiej kohezji wymienionych gosp
                    > odare
                    > > k
                    > > > wywoła u nich znaczące przyspieszenie tempa wzrostu PNB z dotychczaso
                    > wych
                    > > 2,9%
                    > > > (2002) do 6,3 - 7,8%w ciągu najbliższych siedmiu lat.Ponadto obszarem
                    >
                    > > > najszybszego wzrostu i zmian strukturalnych stanie się teraz obszar b
                    > yłej
                    > > > Niemieckiej Republiki Demokratycznej gdzie tempo wzrostu PNB w ciągu
                    > > > najbliższych 7 lat wzrośnie do 6,1-6,4% Średniorocznie i MITTELDEUTSC
                    > HLAND
                    > > > (była NRD)stanie sie tym samym najwyżej rozwniniętym obszarem zjednoc
                    > zonyc
                    > > h
                    > > > Niemiec - wszystko przez sąsiedztwo nowych gigantycznych rynków zbytu
                    > usłu
                    > > g i
                    > > > towarów z bardzo wykształconą siłą robozą (n.p w chwili obecnej w PL
                    > jest
                    > > > 1,7miliona młodych ludzi studiujących na wyższych uczelniach państwow
                    > ych i
                    > >
                    > > > prywatnych a więc istnieje potencjał szybkiego wzrostu high- tech i b
                    > adań
                    > > B+R
                    > > > zarówno w Niemczech jak i u ich wschodnich partnerów ,jak wymienieni
                    > > > powyżej.To są przyczyy długookresowych megatrendów wzmacniania się E
                    > URO i
                    > >
                    > > > walut z nim
                    > > > sprzężonych ( W TYM POLSKIEGO ZŁOTEGO.CZESKIEJ KORONY I WĘGIERSKIEGO
                    > FORIN
                    > > TA )
                    > >
                    > > Piekna to melodia dla mego ucha.
                    > > Niemcy juz sa 2 lata w Stagnacji z rosnacym bezrobociem-z powodu BRAKU POP
                    > YTU
                    > > WEWNETRZNEGO.
                    > > ZEBY BYL ROZWOJ,TO MUSI TEN WZROST POPYTU WEW ZAISTNIEC.
                    > > I MOJE PYTANIE JEST:JAK I KIEDY ON ZAISTNIEJE?
                    > >
                    > > > Obroty RFN z w/w obszarem wzrosną z 240 miliardów EURO w roku 2002 do
                    > 670
                    > > > miliradów EURO w roku 2009(w cenach z roku 2003).Oto dlaczego EURO na
                    > biera
                    > > na
                    > > > wartości.Czynnikiem decydującym jest jednak poziom kwalifikacji siły
                    > roboc
                    > > zej
                    > > > w RFN i jakość stosowanego tam "managingu przemysłowego" i usługowego
                    > (n.p
                    > > w
                    > > > ubezpieczeniach czy też bankowości inwestycyjnej i hipotecznej) wprzę
                    > żone
                    > > do
                    > > > procesu telematyzacji i internetyacji.Daje to NIEMCOM pozycję lidera
                    > > > ekonomiczego w skali światowej.Istnieje duże prawdopodobieństwo , iż
                    > za 4
                    > > lata
                    > > > poziom eksportu z RFN przekroczy znacząco łączy poziom eksportu osiąg
                    > any
                    > > przez
                    > > > USA, a to będzie oznaczało iż przywództwo gospodarcze świata obejmują
                    > NIEM
                    > > CY
                    > > > (czytaj EUROLAND).BERLIN obok TOKIO będzie najważniejszą stolicą płyt
                    > y
                    > > > euroazjatyckiej/ afrykańskiej,
                    > >
                    > > OSTATNIE 2 LATA WSKAZUJA NA TO,ZE BERLIN OBOK TOKIO STANIE SIE DRUGIM
                    > > SIEDLISKIEM STAGNACJI.
                    > > CHCIALBYM SIE MYLIC.
                    > >
                    > > > podczas gdy na zachodniej półkuli takim punktem
                    > > > będzie WASZYNGTON przy okazji dalszej fali telematyzmu przechodzącego
                    > w
                    > > podbój
                    > > > kosmosu - -
                    > > > wzrośnie rola LOS ANGELES/SAN DIEGO +SAN FRANCISCO_SAN
                    > > DIEGO_SEATTLE_VANCOUVER/
                    > > > /LAS VEGAS?DENVER?PHOOENIX + oczywiście centrum finansowego NY.
                    >
                    > tak tylko aby cos rozjasnic. chyba poza paroma tanimi peguot 206 i vv polo to
                    > nic innego w australi nie nosi naklejki 'made in eu'...
                    > ach! przepraszam zapomnialem o sukcesach niemieckiego aldi!!! coz jest wiele
                    > bezgustowych kangurow co kupuja to tanie gowno!!!


                    To cos widziales.Ja z Australii nic.Przepraszam widzialem Krokodyla Dundee.Jak ci Australijczycy sa smieszni.Robia sie na kowboi i gonia kangury...
                      • Gość: jr Re: THIS IS TOO GOOD TO BE TRUE IP: 203.129.132.* 15.05.03, 02:49
                        Gość portalu: Janusz napisał(a):

                        > A znasz buty sportowe i sprzet sportowy Salomon (Adidas)

                        moge Cie zapewnic ze wszystkie produkty addidas sa robione w chinach albo
                        australi.

                        > albo narzedzia Metabo?Albo Mercedes,BMW,Porsche,Audi.Znalazlo by sie duzo
                        produ ktow europejskich w Australii.

                        w przeciwienstwie do polski my nie importujemu gwozdzi z niemiec... co do
                        samochodow to niemcy sa potega ale sa daleko w tyle na liscie sprzedanych aut.

                        > Wystarczy pozagladac w internecie
                        > na marki produktow sprzedawanych w Australi.

                        jest ponad 100 tys imigrantow z niemiec w au to jestem pewien ze oni gustuja w
                        niemieckich produktach. oni sa tez jedynymi co pija niemieckie piwo...
                    • Gość: jr Re: THIS IS TOO GOOD TO BE TRUE IP: 203.129.132.* 15.05.03, 02:38
                      Gość portalu: Jan napisał(a):

                      >
                      > To cos widziales.Ja z Australii nic.Przepraszam widzialem Krokodyla
                      Dundee.Jak
                      > ci Australijczycy sa smieszni.Robia sie na kowboi i gonia kangury...

                      po pierwsze au nie jest uznawane ze czolowa gospodarke swiata. po drugie
                      przemysl nie jest nasza silna strona. no i po trzecie w przedziwienstwie do
                      niemiec nasza gospodarka sie rozwija...
                      • Gość: MACIEJ NIEMIECKA MARKA IP: *.ny325.east.verizon.net 15.05.03, 04:05
                        Gosc portalu Janusz napisal:

                        > A znasz buty sportowe i sprzet sportowy Salomon (Adidas)
                        > albo narzedzia Metabo?Albo Mercedes,BMW,Porsche,Audi.Znalazlo by sie duzo
                        produ
                        > ktow europejskich w Australii.Wystarczy pozagladac w internecie
                        > na marki produktow sprzedawanych w Australi.

                        Ja panstwo chca sie przejechac do teatru to zamawiaja limuzyne i co sie okazuje
                        tu nie ma zadnych Mercow ani BMW na limuzynach lecz Lincolny.
                        Kazdy tu ci powie w Stanach,ze przy Lincolnach ,te niemieckie szpany wysiadaja.
                        • Gość: MACIEJ ZNOWU NUREK.STAGNACJA PRZEPLATANA RECESJAMI IP: *.ny325.east.verizon.net 15.05.03, 17:04
                          NIE MA TO JAK GOSPODAROWANIA UCZYC SIE OD NIEMCOW.
                          STAGNACJA PRZEPLATANA RECESJAMI.
                          TRZEBA SIE POSPIESZYC Z TYM REFERENDUM,ZEBY LUDZISKA NA OCZY NIE PRZEJRZELI.


                          Czwartek, 15 maja 2003

                          Recesja w niemieckiej gospodarce niekorzystna dla Polski
                          IAR 09:34

                          Recesja w niemieckiej gospodarce jest złą informacją dla Polski, gdyż Niemcy są
                          naszym największym partnerem handlowym - powiedział Marek Zuber, główny
                          ekonomista firmy TMS. Niemiecki urząd statystyczny poinformował w czwartek, że
                          w pierwszym kwartale Produkt Krajowy Brutto spadł tam o 0,2%.

                          Marek Zuber, który był gościem "Sygnałów Dnia" w I Programie Polskiego Radia,
                          wyjaśnił, że recesja oznacza, że Niemcy będą kupować mniej, również zagranicą.

                          Główny ekonomista firmy TMS podkreślił, że jeżeli w Niemczech nie będzie popytu
                          wewnętrznego, to polskim przedsiębiorcom będzie trudniej tam cokolwiek
                          sprzedać.

                          Kiepskie wyniki pierwszych trzech miesięcy tego roku są zaskoczeniem dla
                          większości analityków, którzy spodziewali się niewielkiego polepszenia
                          koniunktury.

                          Zdaniem gościa "Sygnałów Dnia", spadek PKB w Niemczech to w głównej mierze
                          efekt wojny w Iraku, która dość wyraźnie zmniejszyła konsumpcję. Ostatnią,
                          krótkotrwałą recesję w Niemczech odnotowano w końcu 2001 roku. W całym zeszłym
                          roku niemieckie PKB wzrosło o 0,2%. Niemcy są największym krajem strefy euro.
                          (an)
                          więcej w kategorii »
                        • Gość: Edziu Re: NIEMIECKA MARKA IP: *.dip.t-dialin.net 15.05.03, 20:29
                          Gość portalu: MACIEJ napisał(a):

                          > Gosc portalu Janusz napisal:
                          >
                          > > A znasz buty sportowe i sprzet sportowy Salomon (Adidas)
                          > > albo narzedzia Metabo?Albo Mercedes,BMW,Porsche,Audi.Znalazlo by sie duzo
                          > produ
                          > > ktow europejskich w Australii.Wystarczy pozagladac w internecie
                          > > na marki produktow sprzedawanych w Australi.
                          >
                          > Ja panstwo chca sie przejechac do teatru to zamawiaja limuzyne i co sie okazuje
                          > tu nie ma zadnych Mercow ani BMW na limuzynach lecz Lincolny.
                          > Kazdy tu ci powie w Stanach,ze przy Lincolnach ,te niemieckie szpany wysiadaja.
                          >

                          Bo to sa samochody do codziennej eksploatacji a nie od swieta.
                          • Gość: MACIEJ Re: NIEMIECKA MARKA IP: *.ny325.east.verizon.net 15.05.03, 22:59
                            Gość portalu: Edziu napisał(a):

                            > Gość portalu: MACIEJ napisał(a):
                            >
                            > > Gosc portalu Janusz napisal:
                            > >
                            > > > A znasz buty sportowe i sprzet sportowy Salomon (Adidas)
                            > > > albo narzedzia Metabo?Albo Mercedes,BMW,Porsche,Audi.Znalazlo by sie
                            > duzo
                            > > produ
                            > > > ktow europejskich w Australii.Wystarczy pozagladac w internecie
                            > > > na marki produktow sprzedawanych w Australi.
                            > >
                            > > Ja panstwo chca sie przejechac do teatru to zamawiaja limuzyne i co sie ok
                            > azuje
                            > > tu nie ma zadnych Mercow ani BMW na limuzynach lecz Lincolny.
                            > > Kazdy tu ci powie w Stanach,ze przy Lincolnach ,te niemieckie szpany wysia
                            > daja.
                            > >
                            >
                            > Bo to sa samochody do codziennej eksploatacji a nie od swieta.

                            Zgadza sie.
                            Tylko dlaczego samochody do codziennej exploatacji sa drozsze niz te od swieta?
                            • Gość: Heniek Re: NIEMIECKA MARKA IP: *.dip.t-dialin.net 15.05.03, 23:14
                              Gość portalu: MACIEJ napisał(a):

                              > Gość portalu: Edziu napisał(a):
                              >
                              > > Gość portalu: MACIEJ napisał(a):
                              > >
                              > > > Gosc portalu Janusz napisal:
                              > > >
                              > > > > A znasz buty sportowe i sprzet sportowy Salomon (Adidas)
                              > > > > albo narzedzia Metabo?Albo Mercedes,BMW,Porsche,Audi.Znalazlo by
                              > sie
                              > > duzo
                              > > > produ
                              > > > > ktow europejskich w Australii.Wystarczy pozagladac w internecie
                              > > > > na marki produktow sprzedawanych w Australi.
                              > > >
                              > > > Ja panstwo chca sie przejechac do teatru to zamawiaja limuzyne i co s
                              > ie ok
                              > > azuje
                              > > > tu nie ma zadnych Mercow ani BMW na limuzynach lecz Lincolny.
                              > > > Kazdy tu ci powie w Stanach,ze przy Lincolnach ,te niemieckie szpany
                              > wysia
                              > > daja.
                              > > >
                              > >
                              > > Bo to sa samochody do codziennej eksploatacji a nie od swieta.
                              >
                              > Zgadza sie.
                              > Tylko dlaczego samochody do codziennej exploatacji sa drozsze niz te od swieta?

                              bo cene reguluje popyt.Nikt nie produkuje samochodow dla wlasnej przyjemnosci tylko dla zysku.
                        • Gość: Jerzyk Re: NIEMIECKA MARKA IP: *.dip.t-dialin.net 15.05.03, 23:17
                          Gość portalu: MACIEJ napisał(a):

                          > Gosc portalu Janusz napisal:
                          >
                          > > A znasz buty sportowe i sprzet sportowy Salomon (Adidas)
                          > > albo narzedzia Metabo?Albo Mercedes,BMW,Porsche,Audi.Znalazlo by sie duzo
                          > produ
                          > > ktow europejskich w Australii.Wystarczy pozagladac w internecie
                          > > na marki produktow sprzedawanych w Australi.
                          >
                          > Ja panstwo chca sie przejechac do teatru to zamawiaja limuzyne i co sie okazuje
                          > tu nie ma zadnych Mercow ani BMW na limuzynach lecz Lincolny.
                          > Kazdy tu ci powie w Stanach,ze przy Lincolnach ,te niemieckie szpany wysiadaja.
                          >

                          Jest to prawda,ze Lincoln ekskluzywny woz,a tam ,gdzie w BMW czy Mercedesie
                          wkladni z drzewa korzennego,w Lincolnie podrobki z plastikowej okleiny?
                          I jak sie zacznie na nierownej drodze kolysac,to nie wie kiedy przestac?
                          • Gość: MACIEJ Re: NIEMIECKA MARKA IP: *.ny325.east.verizon.net 16.05.03, 00:43
                            Gość portalu: Jerzyk napisał(a):

                            > Gość portalu: MACIEJ napisał(a):
                            >
                            > > Gosc portalu Janusz napisal:
                            > >
                            > > > A znasz buty sportowe i sprzet sportowy Salomon (Adidas)
                            > > > albo narzedzia Metabo?Albo Mercedes,BMW,Porsche,Audi.Znalazlo by sie
                            > duzo
                            > > produ
                            > > > ktow europejskich w Australii.Wystarczy pozagladac w internecie
                            > > > na marki produktow sprzedawanych w Australi.
                            > >
                            > > Ja panstwo chca sie przejechac do teatru to zamawiaja limuzyne i co sie ok
                            > azuje
                            > > tu nie ma zadnych Mercow ani BMW na limuzynach lecz Lincolny.
                            > > Kazdy tu ci powie w Stanach,ze przy Lincolnach ,te niemieckie szpany wysia
                            > daja.
                            > >
                            >
                            > Jest to prawda,ze Lincoln ekskluzywny woz,a tam ,gdzie w BMW czy Mercedesie
                            > wkladni z drzewa korzennego,w Lincolnie podrobki z plastikowej okleiny?
                            > I jak sie zacznie na nierownej drodze kolysac,to nie wie kiedy przestac?

                            Zadnych resorkow,to nie VW,tam jest air suspension.
    • Gość: el matador Re: NIEMIECKA LOKOMOTYWA --2 IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 16.05.03, 02:14
      Gość portalu: MACIEJ napisał(a):

      > Gość portalu: Lechu napisał(a):
      >
      > > Maciej napisał:
      > > >
      > > > No dobra,a kiedy wybory do innych landow?
      > > > Strata popularnosci nie musi doprowadzic do upadku Szmaciakow.
      > > > Jesli Schroder jednak upadnie,jak zmieni sie polityka jego nastepcy?
      > >
      > > 1. Przyznaję, nie wiem. Mówi się, że w Niemczech wybory do landów odbywają
      >O PRZYCZYNACH POŚREDNICH WZROSTU KURSU EURO PISZĘ W SWOIM TELEHICIE
      INFORMACYJNYM NA TEJ STRONIE INTERNET-WYBORCZEj *="PTC-CORAZ BARDZIEJ
      KOLOROWO" OPISUJĘ TAM SPRAWĘ"COMMUNICANTU".......................
      > sie
      > > średnio co trzy miesiące.
      > >
      > > 2. Musi. Niemiecki system partyjny niewiele przypomina amerykański.
      > Niemieckie
      > > partie muszą mieć silne oparcie we władzach terenowych. Bez nich nie mają
      >
      > bazy
      > > logistycznej do utrzymywania aparatu i siły, by rządzić państwem. SPD
      > przetrwa
      > > ła w świetnej formie 16 lat opozycji za Kohla, bo miała mocną terenową baz
      > ę.
      > >
      > > 3. Jeżeli Schroeder upadnie, to istnieją trzy możliwości:
      > >
      > > a) Do władzy dojdą radykani socjaliści a'la La Fontaine. Moim zdanie ten
      > warian
      > > można włożyć między bajki.
      > > b) władzę przejmie socjał o podobnych poglądach, reszta to tylko kosmetyka
      >
      > dla
      > > głupszych wyborców. Tylko po co?
      > >
      > > c) Do władzy dojdzie CDU/FDP.
      > > Ci mają tylko dwie możliwości: albo radykalne reformy, aby na
      > wschodzącej fa
      > > li wzrostu wygrać za cztery lata wybory, albo sztukowanie tak jak dzisiaj,
      >
      > tylk
      > > o trochę bardziej "prawicowo".
      > >
      > > Na dzisiaj wydaje mi się dość jasne, że za cztery lata kanclerzem zostanie
      >
      > Rola
      > > nd Koch. Teraz jego czas jeszcze nie przyszedł. Wtedy mamy dość radykalne
      > refor
      > > my. Jeżeli Schroeder padnie przed czasem, to mamy problem, bo kanclerzem
      > zostan
      > > ie najprawdopodobniej Angela Merkel. To bardzo twarda i zimna baba o
      > imponujący
      > > m intelekcie (świetne wykształcenie), ale niechętna rozwiązaniom bardzo
      > radykal
      > > nych. A takich chyba teraz trzeba.
      >
      >
      > No dobra.
      > A co sie dzieje z tym facetem,ktory minimalna iloscia glosow przegral wybory
      > ze Schoederem?
      >
      > PS Ja musze miec tytuly duzymi literami,bo inaczej unikaja mojej uwadze.
      • Gość: MACIEJ Re: NIEMIECKA LOKOMOTYWA --2 IP: *.ny325.east.verizon.net 16.05.03, 06:02
        Gość portalu: el matador napisał(a):

        > Gość portalu: turkish napisał(a):
        >
        > > Życzę Erze jak najlepiej. Plus, w którym jestem od pięciu lat, i
        > > któremu płacę do miesiąc spore rachunki, chce ode mnie prawie
        > > 900 zł za wymianę aparatu na model, który nie jest żadnym
        > > superbajerem, oferując jakieś zabytkowe szity. Jednocześnie
        > > zmusza do odnowienia umowy na kolejne dwa lata. Jestem na nich
        > > tak wkurzony, badziewiarzy z komunistycznym rodowodem, że chyba
        > > im wymówię, odżałuję zmiany numeru i przeniosę się do Ery
        > > właśnie.
        > JA JESTEM W ERZE I NIE MAM Z NIĄ ŻADNYCH PROBLEMÓW ANI TECHNICZNYCH ANI
        > FINANSOWOSERWISOWYCH.TO CO MNIE NURTUJE W CHWILI OBECNEJ TO SZYBKIE
        > WPROWADZENIE OGÓLNOKRAJOWEGO UMTS-u W CAŁEJ POLSCE.TAKI OGÓLNONARODOWY UMTS
        > (MOBILE INTERNET)ISTNIEJE JUŻ OD ROKU W JAPONII(NTT DOKOMO Z UDZIAŁEM
        > HUTCHINSONA Z HONGKONGU-CHINY ORAZ HOLENDERSKIEGO KPN(odpowiednika Deutsche
        > Telekomu na terenie Holandii).Eksperymentalnie UMTS wejdzie jako pierwszy na
        > terenie zjednoczonej EUROPY w HOLANDII już we wrześniu bieżącego roku.Drugim
        > krajem tego rewolucjonizującego powszednie życie nowoczesnego człowieka krajem
        > będzie BUNDESREPUBLIK DEUTSCHLAND(ZAJMĄ SIĘ TYM OPERATOR 02 KTÓRY BĘDZIE
        > NOWĄSIEĆ WYORZYSTYWAŁ RAZEM Z T-MOBILE DT.W JAPONIIJEST W CHWILI OBECNEJ
        > 400.)))000.
        > UŻYTKOWNIKÓW UMTS-u<BUDESREPUBLIKA LICZY NA OKRĄGŁY MILION W III KWARTALE 20
        > 04
        > ROKU.W ZWIĄZKU Z POWYŻSZYM WZRASTA POPYT INSTYTUCJONALNY NA SOFTWARE ORACLE I
        > SAP-u.MOBILE INTERNETEM W RFN-ie ZAJMOWAĆ SIĘ TEŻ BĘDZIE VODAFONE.A TERAZ W
        > TĄCIEMNĄ NOC PRZEKAZUJE WAM INFORMACYJNY-TELEHIT-CAŁEJ NASZEJ SESJI
        > INTERNETOWEJ-WE FRANKFURCIE NAD ODRĄ POWSTAJE NAJDROŻSZA NA ŚWIECIE
        INWESTYCJA
        > MIKROELEKTRONICZNA-KOMBINAT INTEL-INFINEON(zatrudnienie 6.000 młodych
        > mikroelektroników) O WARTOŚCI KOSZTORYSOWEJ 5 MILIARDÓW EURO-PRODUKUJĄCY
        > SPECJALNE MICROCHIPY DLA POTRZEB ŚWIATOWEJ FALI PRZEŁOMOWEGO TECHNOLOGICZNIE
        > UMTS-u:MICROCHIPY O NAZWIE *COMMUNICANT*(ZBYT ROCZNY WORLDWIDE@:2,5 MLD EURO).
        > PRODUKCJA OPARTA O PATENT WYŁĄCZNOŚCI WDROŻONY PRZEZ 2.ooo zatr.Institut fuer
        > Mikroelektronik Berlin/Brandenburg.PRACE WDROŻENIOWE NAD TYM REWOLUCYJNYM
        > *COMMUNICANTEM*ROZPOCZĘŁY SIĘ JESZCZE W KOŃCOWYCH LATACH ISTNIENIA HONECKER-
        > OWSKIEJ NIEMIECKIEJ REPUBLIKI DEMOKRATYCZNEJ,KONTYNUACJA ROZPOCZĘTEGO
        PROJEKTU
        > KLASY "MEGA"NASTĄPIŁA JUŻ W ZJEDNOCZONYCH NIEMCZECH. Z UWAGI NA ZAISTE
        > #MAMUCIE#KOSZTY INWESTYCYJNE I WDROŻENIOWE POŁĄCZONO TU SIŁY RFN I USA.DO TEJ
        > FUZJI DOKOOPTOWANO JAK KWIATEK DO KOŻUCHA EMIRAT DUBAJU ABY WRAZ Z DOTACJĄ
        > INWESTYCYJNĄ LANDU BRANDENBURGII DOPIĄŁ ZA SWOJE !1,1MLDEURO -CAŁY MONTAŻ
        > FINANSOWY.APEL DO WŁADZ i PREMIERA-TO JUŻ NIE PRZELEWKI.SYTUACJA Z
        > TECHNOLOGICZNYM OPÓŻNIENIEM POLSKI STAJE SIĘ GROŻNA I NIE DO POZAZDROSZCZENIA
        > A WIĘC PODSTĘPEM TRZEBA BĘDZIE TĄ ŻĄBĘ JAKOŚ, MOŻE Z FRANCUZAMI ROZGNIEŚĆ
        > (ALCATEL<THOMSON,SAGEM,MGELECTRONICS,SMELECTRONICS,MATRA,SCHNEIDER,LAGARDERE
        >
        > ITP.)PRZYTOCZONA TUTAJ INFORMACJA MA RANGĘ NAJWYŻSZEGO TECHNOPRIORYTETU
        IWINNA
        > BYĆ PORUSZONA W ARTYKULE@WYBORCZEJ@ZTELEMATYZOWANO-CHIPOWEJ@$#%^&*
        • Gość: MACIEJ -0,2% PO 0,0% TO JUZ RECESJA,CZY JESZCZE NIE? IP: *.ny325.east.verizon.net 24.05.03, 04:29
          W 4Q 2002 byl rower(0,0% wzrostu) a w 1Q 2003 GDP byl -0,2% .
          Czy to juz kwalifikuje sie na recesje,czy jeszcze nie?
          Czy moze tylko wskazanie trendu?


          Czwartek, 22 maja 2003

          Niemcy na skraju recesji
          PAP 10:45

          Niemiecka gospodarka znajduje się na skraju recesji. Federalny Urząd
          Statystyczny w Wiesbaden podał ostateczne dane o wynikach gospodarczych kraju w
          pierwszym kwartale 2003 roku, potwierdzające wstępne informacje z początku
          miesiąca.

          Niemiecki produkt krajowy brutto zmniejszył się w omawianym okresie w
          porównaniu z ostatnim kwartałem ubiegłego roku realnie o 0,2%. W ostatnim
          kwartale 2002 r. odnotowano w porównaniu z kwartałem poprzednim zerowy wzrost
          gospodarczy.

          Ale jakby tak liczyc do 3-ciej po przecinku(tu przepraszam p.Przecinka) to
          wyszedl by minus czy plus?

          • Gość: MACIEJ ZAPOTRZEBOWANIE NA NIEMIECKA SILE ROB.MALEJE IP: *.ny325.east.verizon.net 02.06.03, 21:45
            Nie da sie ukryc,ze zapotrzebowanie na niemiecka sile robocza maleje i niedlugo
            coraz wiecej tych dumnych ludzi bedzie ze skroconego czasu pracy przechodzilo
            na bezrobocie.


            Poniedziałek, 2 czerwca 2003

            Niemieccy metalowcy chcą zburzyć do końca berliński mur
            PAP 03:05

            Strajk o wprowadzenie we wschodnich Niemczech 35- godzinnego tygodnia pracy
            rozpoczęli w niedzielę wieczorem saksońscy metalowcy. Teraz pracują trzy
            godziny dłużej niż ich zachodni koledzy.

            W fabryce Volkswagena w Chemnitz pracę na nocnej zmianie przerwało 120
            zatrudnionych,poinformował rzecznik związku zawodowego IG Metall Sieghard
            Bender. W poniedziałek do strajku ma przystąpić siedem dalszych zakładów pracy
            w Chemnitz.

            IG Metall domaga się stopniowego skrócenia o trzy godziny tygodniowego czasu
            pracy dla 310 tys. zatrudnionych w branży metalowej i elektrotechnicznej.
            Wschodnioniemieccy metalowcy pracują obecnie 38 godzin, otrzymując identyczne
            wynagrodzenie jak pracujący o trzy godziny krócej zatrudnieni w zakładach
            branży metalowej w Niemczech zachodnich. Zasadę stopniowego wyrównania warunków
            pracy dla zatrudnionych w obu częściach Niemiec zapisano w traktacie
            zjednoczeniowym z 1990 roku. (ck)
            więcej w kategorii »

            • Gość: Jan Re: ZAPOTRZEBOWANIE NA NIEMIECKA SILE ROB.MALEJE IP: *.dip.t-dialin.net 02.06.03, 23:22
              I tak ma byc.Kapitalisci to by chcieli,zeby robotnik za darmo pracowal.Ale
              ci sami kapitalisci,ktorzy "placza" z powodu drogiego robotnika w Niemczech
              zarzucaja swiat niemieckimi towarami.35% produktu narodowego Niemcow idzie na eksport.Od farbki,szamponu,dezodorantu,mydla,szczoteczki do zebow,proszku,pralki,suszarki,wiertarki,szlifierki,maszynki do golenia,ekspresu do kawy poprzez samochody ,maszyny,statki wypoczynkowe airbusy i high-tech
              dla NASA.Po prostu w Niemczech oplaci sie prawie wszystko produkowac.
              • Gość: MACIEJ Re: ZAPOTRZEBOWANIE NA NIEMIECKA SILE ROB.MALEJE IP: *.ny325.east.verizon.net 02.06.03, 23:52
                Gość portalu: Jan napisał(a):

                > I tak ma byc.Kapitalisci to by chcieli,zeby robotnik za darmo pracowal.Ale
                > ci sami kapitalisci,ktorzy "placza" z powodu drogiego robotnika w Niemczech
                > zarzucaja swiat niemieckimi towarami.35% produktu narodowego Niemcow idzie na
                e
                > ksport.Od farbki,szamponu,dezodorantu,mydla,szczoteczki do
                zebow,proszku,pralki
                > ,suszarki,wiertarki,szlifierki,maszynki do golenia,ekspresu do kawy poprzez
                sam
                > ochody ,maszyny,statki wypoczynkowe airbusy i high-tech
                > dla NASA.Po prostu w Niemczech oplaci sie prawie wszystko produkowac.

                Nie moge sie doczekac jak wypadnie bilans handlowy EU za kwiecien.
              • Gość: jr Re: ZAPOTRZEBOWANIE NA NIEMIECKA SILE ROB.MALEJE IP: 203.129.132.* 03.06.03, 01:33
                Gość portalu: Jan napisał(a):

                > I tak ma byc.Kapitalisci to by chcieli,zeby robotnik za darmo pracowal.Ale
                > ci sami kapitalisci,ktorzy "placza" z powodu drogiego robotnika w Niemczech
                > zarzucaja swiat niemieckimi towarami.

                tu poprawka, na eu swiat sie nie konczy...

                > 35% produktu narodowego Niemcow idzie na e
                > ksport.Od farbki,szamponu,dezodorantu,mydla,szczoteczki do
                zebow,proszku,pralki
                > ,suszarki,wiertarki,szlifierki,maszynki do golenia,ekspresu do kawy poprzez
                sam
                > ochody ,maszyny,statki wypoczynkowe airbusy i high-tech
                > dla NASA.Po prostu w Niemczech oplaci sie prawie wszystko produkowac.

                i dlatego niemcy sa na krawedzi recesji...;)
                • Gość: Edek Re: ZAPOTRZEBOWANIE NA NIEMIECKA SILE ROB.MALEJE IP: *.dip.t-dialin.net 03.06.03, 14:09
                  Gość portalu: jr napisał(a):

                  > Gość portalu: Jan napisał(a):
                  >
                  > > I tak ma byc.Kapitalisci to by chcieli,zeby robotnik za darmo pracowal.Ale
                  > > ci sami kapitalisci,ktorzy "placza" z powodu drogiego robotnika w Niemczec
                  > h
                  > > zarzucaja swiat niemieckimi towarami.
                  >
                  > tu poprawka, na eu swiat sie nie konczy...
                  >
                  > > 35% produktu narodowego Niemcow idzie na e
                  > > ksport.Od farbki,szamponu,dezodorantu,mydla,szczoteczki do
                  > zebow,proszku,pralki
                  > > ,suszarki,wiertarki,szlifierki,maszynki do golenia,ekspresu do kawy poprze
                  > z
                  > sam
                  > > ochody ,maszyny,statki wypoczynkowe airbusy i high-tech
                  > > dla NASA.Po prostu w Niemczech oplaci sie prawie wszystko produkowac.
                  >
                  > i dlatego niemcy sa na krawedzi recesji...;)

                  Po za Europe,najwieksi odbiorcy -135 mld Euro
                  VEREIN. STAATEN 66596,3
                  CHINA - 14495,4
                  JAPAN 12171,3
                  KANADA 5565,0
                  REP. KOREA 5563,1
                  MEXIKO 5190,6
                  BRASILIEN 4898,7
                  SUEDAFRIKA 4362,5
                  HONGKONG 4241,8
                  TAIWAN 4146,5
                  SINGAPUR 4062,5
                  AUSTRALIEN 3907,6
                  • Gość: jr Re: niemiecki eksport IP: 203.129.132.* 04.06.03, 01:12
                    Gość portalu: Edek napisał(a):

                    > Gość portalu: jr napisał(a):
                    >
                    > > Gość portalu: Jan napisał(a):
                    > >
                    > > > I tak ma byc.Kapitalisci to by chcieli,zeby robotnik za darmo pracowa
                    > l.Ale
                    > > > ci sami kapitalisci,ktorzy "placza" z powodu drogiego robotnika w Nie
                    > mczec
                    > > h
                    > > > zarzucaja swiat niemieckimi towarami.
                    > >
                    > > tu poprawka, na eu swiat sie nie konczy...
                    > >
                    > > > 35% produktu narodowego Niemcow idzie na e
                    > > > ksport.Od farbki,szamponu,dezodorantu,mydla,szczoteczki do
                    > > zebow,proszku,pralki
                    > > > ,suszarki,wiertarki,szlifierki,maszynki do golenia,ekspresu do kawy p
                    > oprze
                    > > z
                    > > sam
                    > > > ochody ,maszyny,statki wypoczynkowe airbusy i high-tech
                    > > > dla NASA.Po prostu w Niemczech oplaci sie prawie wszystko produkowac.
                    > >
                    > > i dlatego niemcy sa na krawedzi recesji...;)
                    >
                    > Po za Europe,najwieksi odbiorcy -135 mld Euro

                    > VEREIN. STAATEN 66596,3 czyli 5.2% calkowitego importu
                    > CHINA - 14495,4 5.7%
                    > JAPAN 12171,3 ɛ%
                    > KANADA 5565,0 ɚ%
                    > REP. KOREA 5563,1 ɚ%
                    > MEXIKO 5190,6
                    > BRASILIEN 4898,7
                    > SUEDAFRIKA 4362,5
                    > HONGKONG 4241,8
                    > TAIWAN 4146,5
                    > SINGAPUR 4062,5
                    > AUSTRALIEN 3907,6

                    tak niemcy eksportuja ale ZDECYDOWANA wiekszosc eksportu zostaje w EU!!!
                      • Gość: Jan Re: niemiecki eksport IP: *.dip.t-dialin.net 04.06.03, 02:21
                        Gość portalu: jr napisał(a):

                        > mala poprawka bo program sie pochrzanil...
                        >
                        > czyli 5.2% calkowitego importu USA
                        > 5.7% chin
                        > ?% japoni
                        > ?% kanady
                        > ?% pld korei
                        >
                        > tak niemcy eksportuja ale ZDECYDOWANA wiekszosc eksportu zostaje w EU!!!

                        Niemcy wyeksportowaly w 2002 za 648,3 mld euro,z tego do Uni za 355 mld.euro.Czyli 46% poszlo po za Unie.Czemu klamiesz?
                        www.dw-world.de/german/0,3367,1503_A_803044_1_A,00.html
                        • Gość: MACIEJ NADWYZKA HANDLOWA EU W MARCU 1,9 MLD EURO IP: *.ny325.east.verizon.net 04.06.03, 03:12
                          Nie chce teraz szukac informacji prasowej,ktora podawala,ze nadwyzka handlowa
                          EU w marcu 2003 wyniosla 1,6 lub 1,9 mld euro podczas gdy jeszcze rok temu bylo
                          to ponad 10 mld euro miesiecznie.
                          Z powodu na utrzymujace sie wysokie euro spodziewany jest deficyt handlowy EU
                          w kwietniu 2003.
                          Piszesz o exporcie Niemiec ale zapominasz ,ze Niemcy tez importuja.

                          Na totalny deficyt handlowy USA 500 mld doll tylko 58 mld doll przypada na EU.
                          A juz od kwietnia 2003 USA maja nadwyzke handlowa z EU i nie jest to powodem
                          zadnych bojkotow produktow EU w Stanach,lecz sa one drozsze niz inny import.
                          Najwiekszy def handlowy USA maja z Chinami,a na drugim miejscu jest Japonia.
                          W obu przypadkach to sa sumy rzedu 150 mld doll.
                        • Gość: jr Re: niemiecki eksport IP: 203.129.132.* 04.06.03, 04:08
                          Gość portalu: Jan napisał(a):

                          > Gość portalu: jr napisał(a):
                          >
                          > > mala poprawka bo program sie pochrzanil...
                          > >
                          > > czyli 5.2% calkowitego importu USA
                          > > 5.7% chin
                          > > ?% japoni
                          > > ?% kanady
                          > > ?% pld korei
                          > >
                          > > tak niemcy eksportuja ale ZDECYDOWANA wiekszosc eksportu zostaje w EU!!!
                          >
                          > Niemcy wyeksportowaly w 2002 za 648,3 mld euro,z tego do Uni za 355
                          mld.euro.Cz
                          > yli 46% poszlo po za Unie.Czemu klamiesz?

                          po pierwsze, nie klamie:
                          www.cia.gov/cia/publications/factbook/fields/2050.html
                          po drugie, to ze niemcy 'wyeksportowali' 54% do eu oznacza ze wiekszosc zostala
                          w eu!!!

                          po trzecie, ja podalem procent jaki stanowi import z niemiec do poszczegolnych
                          panstw. i tak nie jest to cos SUPER nadzwyczajnego jak wielu niedoinformowanych
                          mysli! powtorze raz jeszcze - TO EUROPEJCZYCY GLOWNIE KUPUJA NIEMIECKIE
                          PRODUKTY!!!
                          www.cia.gov/cia/publications/factbook/fields/2061.html
                          • Gość: MACIEJ niemiecki eksport trzeba miedzy bajki wlozyc. IP: *.ny325.east.verizon.net 04.06.03, 04:23
                            Gość portalu: jr napisał(a):

                            > Gość portalu: Jan napisał(a):
                            >
                            > > Gość portalu: jr napisał(a):
                            > >
                            > > > mala poprawka bo program sie pochrzanil...
                            > > >
                            > > > czyli 5.2% calkowitego importu USA
                            > > > 5.7% chin
                            > > > ?% japoni
                            > > > ?% kanady
                            > > > ?% pld korei
                            > > >
                            > > > tak niemcy eksportuja ale ZDECYDOWANA wiekszosc eksportu zostaje w E
                            > U!!!
                            > >
                            > > Niemcy wyeksportowaly w 2002 za 648,3 mld euro,z tego do Uni za 355
                            > mld.euro.Cz
                            > > yli 46% poszlo po za Unie.Czemu klamiesz?
                            >
                            > po pierwsze, nie klamie:
                            > www.cia.gov/cia/publications/factbook/fields/2050.html
                            > po drugie, to ze niemcy 'wyeksportowali' 54% do eu oznacza ze wiekszosc
                            zostala
                            >
                            > w eu!!!
                            >
                            > po trzecie, ja podalem procent jaki stanowi import z niemiec do
                            poszczegolnych
                            > panstw. i tak nie jest to cos SUPER nadzwyczajnego jak wielu
                            niedoinformowanych
                            >
                            > mysli! powtorze raz jeszcze - TO EUROPEJCZYCY GLOWNIE KUPUJA NIEMIECKIE
                            > PRODUKTY!!!
                            > www.cia.gov/cia/publications/factbook/fields/2061.html

                            No i trzeba do tego dodac,ze sa to dane za 2001r.
                            Od tamtego czasu euro wzmocnilo sie do doll o ok 28%.
                            W miedzyczasie Chiny weszly do WTO i to sa 2 (DWA) glowne powody dlaczego EU
                            juz od kwietnia 2003 jest na minusie w HZ.
                            To ze EU bylo exporterem ,a Niemcy liderem w tym exporcie to juz trzeba miedzy
                            bajki wlozyc.
                            • Gość: JOrl Matador a sterowce IP: *.dip.t-dialin.net 27.07.03, 11:34
                              Gość portalu: el matador napisał(a):
                              > Pod Berlinem reaktywowane zostały też
                              > zakłady ZEPPELINA(wcześniej ich siedzibą było miasto
                              > Friedrichshafen,produkujące w chwili obecnej ciężkie sterowce o długości 360
                              > metrów i średnicy 45 metrów przystosowane do udżwigu wielkich ,zblokowanych
                              > sekcji zmontowanych już na terenie Niemiec skomplikowanych instalacji
                              > przemysłowych- przede wszystkim chemicznych budowanych przez koncern
                              > LURGI&BABCOCK Ges.m.b.H)(udżwig do 2000 ton).Te kompaktybilne segmenty
                              > instalacji do produkcji n.p kaprolaktamu, po zamontowaniu w Zagłębiu Ruhry
                              czy
                              > w innym miejscu, podwieszone zostaną pod cielsko sterowca nowej generacji i
                              > pofruną razem z nim(z prędkością 140-180 km/h, km/h)na przykład na zachodnią
                              > Syberię ,do budowanych tam ,a zamówionych przez rosyjski GAZPROM i JUKOIL w
                              > niemiecko-rosyjskich spólkach z WINTERSHALLEM,RWE i RUHRGASEM, kompleksów
                              > petrochemicznych, uszlachetniających w znaczny sposób rosyjską produkcję
                              > rafineryjną.Większośc skomplikowanych urządzeń technologicznych pochodzić
                              > będzie z Niemiec ,a dokładnie,głównie z Engelsdorfu pod Lipskiem,siedziby
                              NRD-
                              > owskiego kombinatu GRIMMA,który po wchłonięciu NRD przez RFN przejęty został
                              > przez takie mastadonty zachodnioniemieckiego przemysłu jak
                              > VEBA,THYSSEN,RWE,PREUSSENELEKTRA,WILCOX&BABCOCK i inne koncerny pracujące w
                              > kompleksie paliwowo- energetycznym.

                              Oj, matador, matador! Dlaczego pisujesz takie glupoty??? Wyglada na to, ze
                              znasz niemiecki. I ze sledzisz prase niemiecka. Wiec powinienes wiedziec, ze te
                              Twoje kochane sterowce NIE sa i NIE beda budowane. Fakt, pod Berlinem powstala
                              przed kilku laty taka fabryka Cargolift (?). Ale jej szefami byli cos na
                              ksztalt aktualnych managerow amerykanskich. Doskonali w kombinowaniu pieniedzy.
                              Wiec oni poprzez piekne reklamy na gieldzie zebrali mase pieniedzy na ta firme.
                              A sami zajmowali sie akwizacja lotow tych przyszlych sterowcow. uprawiali sobie
                              na koszt tych akcjonariuszy wycieczki po swiecie w biznes calss i 5* hotelach.
                              No i placili sobie dobre pensje. Wybudowali ogromna hale, ale konstruowanie
                              sterowcow szlo im najlepiej w komputerowj symulacji. No i gdzies przed rokiem
                              ta firma SPLAJTOWALA! A nawet zaden sterowiec nie byl zbudowany, ledwo cos tam
                              zaczete.
                              Nawet wiem to nie tylko z mediow, chociaz bylo to glosno dla kazdego (dlatego
                              moje pytanie, ze Ty matadorze tego nie wiesz), ale nawet mielismy jakies
                              elementy sterowania tam dostarczyc. Poprzez firme dzwigow. Na szczescie
                              podejrzewalismy przed paru laty, ze to sa hochstaplerzy, bo bysmy moze mieli
                              niezaplacone rachunki. Jak i inni.
                              A podobno w tej hali ktos chce jakies tam park rozrywek urzedzic. Kupil po
                              plajcie.
                              Pozdrowienia
                          • Gość: Edziu Re: niemiecki eksport IP: *.dip.t-dialin.net 04.06.03, 06:53
                            Jak dla ciebie 54% to zdecydowana wiekszosc....Liczac w ten sam sposob USA,to mozna powiedziec ze zdecydowana wiekszosc amerykanskiego eksportu idzie do Kanady,Meksyku,Brazyli,Argentyny i Chin,krajow po za Kanada niewymagajacych tzw,drugi czy nawet trzeci swiat.To nie to co wymagajacy Europa.
                            • Gość: jr Re: niemiecki eksport IP: 203.129.132.* 04.06.03, 08:03
                              Gość portalu: Edziu napisał(a):

                              > Jak dla ciebie 54% to zdecydowana wiekszosc....Liczac w ten sam sposob USA,to
                              m
                              > ozna powiedziec ze zdecydowana wiekszosc amerykanskiego eksportu idzie do
                              Kanad
                              > y,Meksyku,Brazyli,Argentyny i Chin,krajow po za Kanada niewymagajacych
                              tzw,drug
                              > i czy nawet trzeci swiat.To nie to co wymagajacy Europa.

                              54% to EU a reszta to kraje europy nie bedace w EU, no i reszta swiata.
                              USA nie eksportuje za wiele bo wiele fabryk jest usytuowana w azji. podobnie
                              sprawy sie maja z japonia. produkcja jest znacznie tansza w azji tak tez profit
                              jest wiekszy. wysokie taksy, droga sila robocza i mocne eur grzebie eu pod
                              piach. moze eu uzywa do tego niemieckich (Jorl-a) koparek ale nie powod to jest
                              do radosci...
                              jesli eu nie zliberalizuje gospodarki to NIKT poza eu nie kupi
                              przewartosciowanych produktow z eu. pierwszym krokiem do reform powinno byc
                              wylanie na zbyty pysk idioty czyraka! hehehe
    • Gość: Skrzypek Re: NIEMIECKA LOKOMOTYWA --2 IP: *.pl 11.06.03, 16:15
      Niemiecki system emerytalny do reanimacji
      Wtorek, 10 czerwca 2003
      Jeżeli w gospodarce Niemiec nic się nie ruszy, już w październiku naszym
      zachodnim sąsiadom grozi brak płynności finansowej w wypłatach świadczeń
      emerytalnych – pisze dziennik „Die Welt”. To realne zagrożenie dostrzegają
      eksperci.


      Niemiecki system emerytalny przez lata był uważany za wzorcowy, teraz sam
      wymaga reformy. Zmiany mogą spotkać się z wielkim sprzeciwem Niemców, ale
      zdaniem ekspertów nie ma innej możliwości: liczba osób płacących składki
      maleje, a niemieckie społeczeństwo starzeje się.

      Jeden powód to malejący przyrost naturalny. Rodzi się coraz mniej Niemców.
      Drugi to coraz wyższe bezrobocie. Niemcom nie grozi jednak taki scenariusz, że
      w październiku emeryci nie dostaną swoich pieniędzy.

      Jeżeli rzeczywiście doszłoby do takiej sytuacji to musiałby zareagować minister
      finansów, który powinien zwiększyć dopłatę na rzecz rent i emerytur. Oczywiście
      jest to tymczasowe rozwiązanie, ponieważ niemieckiemu budżetowi groziłby
      poważny deficyt.

      Rząd w najbliższym czasie musi zdecydować się na gruntowną reformę. W tzw.
      Agendzie 20/10 (plan naprawy finansów) jest mowa o podzieleniu świadczeń na dwa
      filary podobnie jak w Polsce. Cześć pieniędzy trafiałaby do zakładu ubezpieczeń
      społecznych a część do prywatnych ubezpieczycieli.
      Za RMF-em.
    • Gość: Skrzypek Sypie się niemiecki system emertalny IP: *.pl 11.06.03, 16:18
      Niemiecki system emerytalny do reanimacji
      Wtorek, 10 czerwca 2003
      Jeżeli w gospodarce Niemiec nic się nie ruszy, już w październiku naszym
      zachodnim sąsiadom grozi brak płynności finansowej w wypłatach świadczeń
      emerytalnych – pisze dziennik „Die Welt”. To realne zagrożenie dostrzegają
      eksperci.


      Niemiecki system emerytalny przez lata był uważany za wzorcowy, teraz sam
      wymaga reformy. Zmiany mogą spotkać się z wielkim sprzeciwem Niemców, ale
      zdaniem ekspertów nie ma innej możliwości: liczba osób płacących składki
      maleje, a niemieckie społeczeństwo starzeje się.

      Jeden powód to malejący przyrost naturalny. Rodzi się coraz mniej Niemców.
      Drugi to coraz wyższe bezrobocie. Niemcom nie grozi jednak taki scenariusz, że
      w październiku emeryci nie dostaną swoich pieniędzy.

      Jeżeli rzeczywiście doszłoby do takiej sytuacji to musiałby zareagować minister
      finansów, który powinien zwiększyć dopłatę na rzecz rent i emerytur. Oczywiście
      jest to tymczasowe rozwiązanie, ponieważ niemieckiemu budżetowi groziłby
      poważny deficyt.

      Rząd w najbliższym czasie musi zdecydować się na gruntowną reformę. W tzw.
      Agendzie 20/10 (plan naprawy finansów) jest mowa o podzieleniu świadczeń na dwa
      filary podobnie jak w Polsce. Cześć pieniędzy trafiałaby do zakładu ubezpieczeń
      społecznych a część do prywatnych ubezpieczycieli.
      Za RMF-em
      --------------------------------------------------------------------------------
      „Gdyby Polacy powiedzieli Unii "nie", Zachodu nie dogonilibyśmy
      nigdy, a gdzieś w okolicach 2030 r. - jak obliczyli
      pozarządowi ekonomiści - prześcignęłyby nas Rumunia i Bułgaria”
      Konrad Niklewicz –
      publicysta Gazety Wyborczej 09-06-2003
      • Gość: MACIEJ Re: Sypie się niemiecki system emertalny IP: *.ny325.east.verizon.net 11.06.03, 23:31
        Gość portalu: Skrzypek napisał(a):

        > Niemiecki system emerytalny do reanimacji
        > Wtorek, 10 czerwca 2003
        > Jeżeli w gospodarce Niemiec nic się nie ruszy, już w październiku naszym
        > zachodnim sąsiadom grozi brak płynności finansowej w wypłatach świadczeń
        > emerytalnych – pisze dziennik „Die Welt”. To realne zagrożeni
        > e dostrzegają
        > eksperci.
        >
        >
        > Niemiecki system emerytalny przez lata był uważany za wzorcowy, teraz sam
        > wymaga reformy. Zmiany mogą spotkać się z wielkim sprzeciwem Niemców, ale
        > zdaniem ekspertów nie ma innej możliwości: liczba osób płacących składki
        > maleje, a niemieckie społeczeństwo starzeje się.
        >
        > Jeden powód to malejący przyrost naturalny. Rodzi się coraz mniej Niemców.
        > Drugi to coraz wyższe bezrobocie. Niemcom nie grozi jednak taki scenariusz,
        że w październiku emeryci nie dostaną swoich pieniędzy.
        >
        > Jeżeli rzeczywiście doszłoby do takiej sytuacji to musiałby zareagować
        minister
        > finansów, który powinien zwiększyć dopłatę na rzecz rent i emerytur.
        Oczywiście
        > jest to tymczasowe rozwiązanie, ponieważ niemieckiemu budżetowi groziłby
        > poważny deficyt.


        Doszedles do sedna sprawy.
        System sie wali i to system,ktory byl uwazany za wzorowy w Europie.
        Upraszczajac tok myslenia:EU sie wali.
        Zajmie to troche czasu.
        W miedzyczasie bedzie podwyzszany deficyt budzetowy.
        Przeklepie sie nastepny rok w aureoli chwaly i tak dalej,az po kilku latach
        niektorzy zaczna coraz glosniej mowic,ze to stagnacja Niemcy dopadla i to
        bedzie pobudka dla dumnego narodu.

        > Rząd w najbliższym czasie musi zdecydować się na gruntowną reformę. W tzw.
        > Agendzie 20/10 (plan naprawy finansów) jest mowa o podzieleniu świadczeń na
        dwa
        > filary podobnie jak w Polsce. Cześć pieniędzy trafiałaby do zakładu
        ubezpieczeń
        > społecznych a część do prywatnych ubezpieczycieli.
        > Za RMF-em

        W Niemczech dosc mocno jest ugruntowany inny system zarzadzania niz w Stanach
        czy nawet Polsce i zmiana tego systemu potrwa latami.

        > ------------------------------------------------------------------------------
        -
        > -
        > „Gdyby Polacy powiedzieli Unii "nie", Zachodu nie dogonilibyśmy
        > nigdy, a gdzieś w okolicach 2030 r. - jak obliczyli
        > pozarządowi ekonomiści - prześcignęłyby nas Rumunia i Bułgaria”
        > Konrad Niklewicz –
        > publicysta Gazety Wyborczej 09-06-2003

        To jest typowy chory poglad propagandy polskiej.
        Chiny 20 lat temu byly 3-cim swiatem,teraz gwizdnely obok Rosji z szybkoscia
        pociagu pospiesznego i jak wiesz Chiny nie dosc ,ze nie naleza do EU,to jeszcze
        na dodatek nawet sie nie staraja o czlonkowstwo.
        • Gość: Skrzypek Re: Sypie się niemiecki system emertalny IP: *.pl 11.06.03, 23:38
          Gość portalu: MACIEJ napisał(a)

          > Doszedles do sedna sprawy.
          > System sie wali i to system,ktory byl uwazany za wzorowy w Europie.
          > Upraszczajac tok myslenia:EU sie wali.
          > Zajmie to troche czasu.
          > W miedzyczasie bedzie podwyzszany deficyt budzetowy.
          > Przeklepie sie nastepny rok w aureoli chwaly i tak dalej,az po kilku latach
          > niektorzy zaczna coraz glosniej mowic,ze to stagnacja Niemcy dopadla i to
          > bedzie pobudka dla dumnego narodu.

          Nie sądze, żeby się przebudził. Katastrofa demograficzna jest tam procesem
          nieodwracalnym. Chyba, że stale będą przjmować imigratów, a nawet gdyby to
          będzie to już zupełnie inne społeczeństwo.

          >
          > > Rząd w najbliższym czasie musi zdecydować się na gruntowną reformę. W tzw.
          >
          > > Agendzie 20/10 (plan naprawy finansów) jest mowa o podzieleniu świadczeń n
          > a
          > dwa
          > > filary podobnie jak w Polsce. Cześć pieniędzy trafiałaby do zakładu
          > ubezpieczeń
          > > społecznych a część do prywatnych ubezpieczycieli.
          > > Za RMF-em
          >
          > W Niemczech dosc mocno jest ugruntowany inny system zarzadzania niz w Stanach
          > czy nawet Polsce i zmiana tego systemu potrwa latami.

          > > „Gdyby Polacy powiedzieli Unii "nie", Zachodu nie dogonilibyśmy
          > > nigdy, a gdzieś w okolicach 2030 r. - jak obliczyli
          > > pozarządowi ekonomiści - prześcignęłyby nas Rumunia i Bułgaria”
          > > Konrad Niklewicz –
          > > publicysta Gazety Wyborczej 09-06-2003

          > To jest typowy chory poglad propagandy polskiej.
          > Chiny 20 lat temu byly 3-cim swiatem,teraz gwizdnely obok Rosji z szybkoscia
          > pociagu pospiesznego i jak wiesz Chiny nie dosc ,ze nie naleza do EU,to
          > jeszcze na dodatek nawet sie nie staraja o czlonkowstwo.

          :) wiem ja tlko ctuje "inteligentnego" publicystę z Gazety Wyborczej.
          Ale chece myślałem, żę ta mśl jest tak absudrdalna, że nikt nie będzie
          podejrzewał, że to ja.

          • Gość: MACIEJ Re: Sypie się niemiecki system emertalny IP: *.ny325.east.verizon.net 12.06.03, 03:05
            Gość portalu: Skrzypek napisał(a):

            > Gość portalu: MACIEJ napisał(a)
            >
            > > Doszedles do sedna sprawy.
            > > System sie wali i to system,ktory byl uwazany za wzorowy w Europie.
            > > Upraszczajac tok myslenia:EU sie wali.
            > > Zajmie to troche czasu.
            > > W miedzyczasie bedzie podwyzszany deficyt budzetowy.
            > > Przeklepie sie nastepny rok w aureoli chwaly i tak dalej,az po kilku latac
            > h
            > > niektorzy zaczna coraz glosniej mowic,ze to stagnacja Niemcy dopadla i to
            > > bedzie pobudka dla dumnego narodu.
            >
            > Nie sądze, żeby się przebudził. Katastrofa demograficzna jest tam procesem
            > nieodwracalnym. Chyba, że stale będą przjmować imigratów, a nawet gdyby to
            > będzie to już zupełnie inne społeczeństwo.

            Dotknales jednego z najwazniejszych zagadnien WZROSTU GOSPODARCZEGO.
            1-Imigracja jest mloda,silna,prezna i bardziej pracowita niz starsze
            spoleczenstwo,ktore chce utrzymania obecnego statusu.
            Wpuszczanie imigrantow do Stanow wplywa na wzrost wydajnosci pracy,bo czesto sa
            oni nielegalni i nie maja wyjscia tylko pracowac lepiej i taniej niz legalni.
            2-Mlodzi maja WIEKSZE POTRZEBY,wiec napedzaja POPYT.
            Spoleczenstwa europejskie sa stare,a starsi ludzi maja juz swoje potrzeby
            zaspokojone.
            3-Przyrost naturalny oraz imigracja zwiekszaja popyt.

            > > > Rząd w najbliższym czasie musi zdecydować się na gruntowną reformę. W
            > tzw.
            > >
            > > > Agendzie 20/10 (plan naprawy finansów) jest mowa o podzieleniu świadc
            > zeń n
            > > a
            > > dwa
            > > > filary podobnie jak w Polsce. Cześć pieniędzy trafiałaby do zakładu
            > > ubezpieczeń
            > > > społecznych a część do prywatnych ubezpieczycieli.
            > > > Za RMF-em
            > >
            > > W Niemczech dosc mocno jest ugruntowany inny system zarzadzania niz w Stan
            > ach
            > > czy nawet Polsce i zmiana tego systemu potrwa latami.
            >
            > > > „Gdyby Polacy powiedzieli Unii "nie", Zachodu nie dogonilibyśmy
            >
            > > > nigdy, a gdzieś w okolicach 2030 r. - jak obliczyli
            > > > pozarządowi ekonomiści - prześcignęłyby nas Rumunia i Bułgaria”
            > > > Konrad Niklewicz –
            > > > publicysta Gazety Wyborczej 09-06-2003
            >
            > > To jest typowy chory poglad propagandy polskiej.
            > > Chiny 20 lat temu byly 3-cim swiatem,teraz gwizdnely obok Rosji z szybkosc
            > ia
            > > pociagu pospiesznego i jak wiesz Chiny nie dosc ,ze nie naleza do EU,to
            > > jeszcze na dodatek nawet sie nie staraja o czlonkowstwo.
            >
            > :) wiem ja tlko ctuje "inteligentnego" publicystę z Gazety Wyborczej.
            > Ale chece myślałem, żę ta mśl jest tak absudrdalna, że nikt nie będzie
            > podejrzewał, że to ja.

            O,to ty nie jestes Konrad Niklewicz?
            Nie przejmuj sie ,nie masz sie czego wstydzic.
            • Gość: Heniek Re: Sypie się niemiecki system emertalny IP: *.dip.t-dialin.net 12.06.03, 16:51
              Jednego nie zrozumiales.Problemy rentowe dotycza nastepnego pokolenia lat,a nie dzisiejszych czasow.Podniesiono skladki rentowe z 19,2% na 19,5% i to na parenascie lat wystarczy.Wiec nie szerz tu polskiej propagandy.
              Dyskusje niemieckie o ubezpieczeniach spolecznych dotycza przyszlosci.
              Dotychczasowe deficyty tych kas sa duzo nizsze niz np.roczna sklatka netto Niemcow do kasy Unii....
              • Gość: MACIEJ Re: Sypie się niemiecki system emertalny IP: *.ny325.east.verizon.net 12.06.03, 17:26
                Gość portalu: Heniek napisał(a):

                > Jednego nie zrozumiales.Problemy rentowe dotycza nastepnego pokolenia lat,a
                nie
                > dzisiejszych czasow.Podniesiono skladki rentowe z 19,2% na 19,5% i to na
                paren
                > ascie lat wystarczy.Wiec nie szerz tu polskiej propagandy.

                Chodzi o to,ze podniesienie skladek w okresie recesji moze przyniesc TYLKO i
                wylacznie wzrost deficytu budzetowego.

                > Dyskusje niemieckie o ubezpieczeniach spolecznych dotycza przyszlosci.
                > Dotychczasowe deficyty tych kas sa duzo nizsze niz np.roczna sklatka netto
                Niemcow do kasy Unii....

                Z czegos trzeba bedzie zrezygnowac.
                • Gość: Heniek Re: Sypie się niemiecki system emertalny IP: *.dip.t-dialin.net 12.06.03, 23:40
                  Gość portalu: MACIEJ napisał(a):

                  > Gość portalu: Heniek napisał(a):
                  >
                  > > Jednego nie zrozumiales.Problemy rentowe dotycza nastepnego pokolenia lat,
                  > a
                  > nie
                  > > dzisiejszych czasow.Podniesiono skladki rentowe z 19,2% na 19,5% i to na
                  > paren
                  > > ascie lat wystarczy.Wiec nie szerz tu polskiej propagandy.
                  >
                  > Chodzi o to,ze podniesienie skladek w okresie recesji moze przyniesc TYLKO i
                  > wylacznie wzrost deficytu budzetowego.
                  >
                  > > Dyskusje niemieckie o ubezpieczeniach spolecznych dotycza przyszlosci.
                  > > Dotychczasowe deficyty tych kas sa duzo nizsze niz np.roczna sklatka netto
                  >
                  > Niemcow do kasy Unii....
                  >
                  > Z czegos trzeba bedzie zrezygnowac.

                  Dlatego zeby nie zmniejszac sily nabywczej ludnosci podniesiono skladke rentowa o.No o ile?O 0,3% z czego pracownik w Niemczech placi polowe,czyli 1,5%.
                  Liczac 2500 euro brutto jest to o 3,8 euro na miesiac wiecej!!!No tak przy 40 mln.pracownikow daje to na miesiac liczac czesc placona przez firme daje 300 mln.euro i na rok 3,6 mld.Wszystko inne to polska propaganda.Powiedz to Polakom,jak wygladaja podwyzki w NRF.W Polsce o takich sie wcale nie pisze ani mowi.Sie po prostu podnosi,bo nikt nie zauwazy...
                  • Gość: MACIEJ NIEMCY BEDA OBNIZAC PODATKI IP: *.ny325.east.verizon.net 13.06.03, 23:23
                    Troche pozno,ale lepsze to niz nic.
                    Zeby sie na zamiarach nie skonczylo.

                    Gazeta.pl > Gazeta Wyborcza > Wiadomości dnia Piątek, 13 czerwca 2003


                    Anna Rubinowicz-Gründler, Berlin 13-06-2003, ostatnia aktualizacja 13-06-2003
                    16:01

                    Mimo kłopotów z dopięciem budżetu na 2004 r. minister finansów Hans Eichel nie
                    wyklucza obniżenia podatków dochodowych w Niemczech już w przyszłym, a nie jak
                    planowano dopiero w 2005 r. Warunkiem są cięcia w dotacjach i ulgach podatkowych

                    Hans Eichel od czterech lat żelazną ręką pilnuje niemieckiego budżetu
                    federalnego, ale z coraz mniejszym powodzeniem. Od trzech lat gospodarka tkwi w
                    stagnacji (ekonomiści z berlińskiego instytutu DIW mówią wręcz o recesji, bo w
                    I kwartale gospodarka skurczyła się o 0,2 proc. i podobnie będzie w II
                    kwartale), a budżet Niemiec dwukrotnie już naruszył kryterium Paktu
                    Stabilizacyjnego (deficyt budżetowy nie może być większy niż 3 proc. PKB). Co
                    kilka dni w Niemczech pojawiają się pogłoski a to o cięciu emerytur, a to o
                    podwyżkach kolejnych podatków konsumpcyjnych. Eichel je dementuje, ale z
                    chwalonego z lewa i prawa "komisarza ds. oszczędności", który miał naprawić
                    finanse państwa, stał się ostatnio "chłopcem do bicia", bo nie jest w stanie
                    opanować rosnącego deficytu.

                    Za dwa tygodnie Eichel ma przedłożyć projekt budżetu federalnego na przyszły
                    rok. - Jeśli nic nie zrobimy, to deficyt wyniesie 40 mld euro, a inwestycje
                    publiczne tylko 25 mld euro - przyznał wczoraj minister. To zaś oznacza nie
                    tylko ponowne naruszenie kryteriów z Maastricht, ale co gorsza złamanie
                    konstytucyjnej zasady, że deficyt nie może przekraczać kwoty przeznaczonej na
                    inwestycje. Taki budżet byłby politycznym wyrokiem śmierci na ministra
                    finansów, Eichel zwija się więc jak może, aby zmusić kolegów w resortach do
                    cięć. - Musimy przełamać tendencję do coraz większego wzrostu wydatków
                    konsumpcyjnych z budżetu, za to inwestować w przyszłość - mówi Eichel.

                    Ale na oszczędności ministrowie nie mają ochoty, zresztą cięcia w okresie
                    recesji budzą kontrowersje wśród polityków i ekonomistów. Za to od dłuższego
                    czasu spekuluje się o zmniejszeniu podatków, co miałoby dać impuls
                    koniunkturze. W 2000 r. rząd Schrödera przeforsował trzystopniową reformę
                    podatkową, której II etap (opóźniony wskutek zeszłorocznej powodzi) ma wejść w
                    życie w przyszłym roku, a III etap w 2005 r. Reforma oznacza radykalne
                    obniżenie podatku dochodowego od ludności i małych firm. W II etapie w kieszeni
                    podatników zostanie dodatkowo 6-8 mld euro, w trzecim - 18 mld euro. Gdyby więc
                    przyspieszyć trzeci etap o rok, to w sumie podatnikom zostałoby ok. 25 mld euro
                    więcej na wydatki i inwestycje.

                    Do tej pory Eichel dementował takie plany, w piątek jednak podczas zwołanej na
                    prędce konferencji prasowej nie wykluczył ich. - Na razie nie uczestniczę w tej
                    dyskusji, nie ma jeszcze do tego warunków, najpierw trzeba rozwiązać inne
                    zadania - mówił Eichel. Jakie? - Wprowadzić w życie program reform [kanclerza
                    Schrödera] "Agenda 2010", opracować budżet na 2004 r. zgodny z konstytucją i
                    przygotować plan ostrych cięć dotacji publicznych i ulg podatkowych - wyjaśnia
                    minister. Jak ostrych? - 10 proc. w ciągu trzech lat nie wystarczy - mówi
                    minister. - Im więcej dotacji i ulg usuniemy, tym większe będzie pole manewru
                    dla obniżek podatków - dodaje. Eichel nie godzi się bowiem na redukcję podatków
                    na kredyt.

                    Eichel już kilka miesięcy temu próbował zlikwidować niektóre dotacje, ale wtedy
                    przeszkodziły mu w tym chadeckie landy, mające większość w Bundesracie. Nie
                    zgodziły się np. na zmniejszenie dotacji do budowy domków jednorodzinnych -
                    dziś propozycja ta wraca i popiera ją nawet ekonomiczny ekspert CDU Friedrich
                    Merz. Eichel wspomniał też o cięciach w dotacjach dla rolników, Merz o dotacji
                    do wydobycia węgla kamiennego i do energii wiatrowej oraz dodatkach za pracę w
                    nocy i święta.

                    A co z kryteriami z Maastricht? Eichel przyznaje, że w 2004 r. da się je
                    utrzymać tylko, jeśli gospodarka Niemiec urośnie o 2 proc. PKB. Tymczasem w
                    czwartek Europejski Bank Centralny obniżył właśnie swe prognozy wzrostu nie
                    tylko na ten, ale i na przyszły rok - do 1,1-21, proc. PKB w krajach eurolandu.
                    Według eksperta ds. koniunktury w berlińskim instytucie DIW Gustava Horna,
                    przyspieszenie reformy podatkowej dałoby gospodarce silny impuls wzrostu nawet
                    rzędu 1 proc. PKB.

                    Kanclerz Schröder od kilku tygodni jak zaklęcie powtarza apel do Brukseli
                    o "elastyczne" interpretowanie paktu stabilizacyjnego euro, zaś minister
                    gospodarki Wolfgang Clement sugeruje wręcz konieczność renegocjacji paktu tak,
                    aby uwzględniał szczególne obciążenie Niemiec z tytułu zjednoczenia. -
                    Przekazujemy rocznie na ten cel 75 mld euro - przypomniał Clement w Londynie.
                    Wprawdzie Clement chce rozmawiać o tym dopiero, gdy Europa wykaraska się z
                    koniunkturalnego dołka, ale jego słowa otwierają szerokie pole spekulacji o
                    przyszłości paktu.
                    • Gość: MACIEJ CZYZBY NIEMCY ZAPRAGNELI RAT RACE ? IP: *.ny325.east.verizon.net 19.06.03, 15:29
                      Pozno troche,ale dostojni Niemcy zaczynaja myslec jak tu wygrzebac sie z dolka.

                      Niemiecki rząd chce zlikwidować jedno ze świąt

                      Anna Rubinowicz-Gründler, Berlin 19-06-2003, ostatnia aktualizacja 19-06-2003
                      15:11

                      Niemiecki minister pracy i gospodarki chce nakręcić koniunkturę, likwidując co
                      najmniej jedno z licznych w tym kraju świąt. Zgodnym chórem sprzeciwiają się
                      temu związki zawodowe i Kościoły, a ekonomiści nie są pewni, czy to słuszny
                      pomysł: przecież w Bawarii jest więcej świąt a znacznie mniej bezrobocia niż w
                      Berlinie
                      czytaj dalej »

                      Dwa niepozorne akapity w ilustrowanym tygodniku "Stern" wywołały w środę
                      prawdziwą burzę w Niemczech. Minister pracy i gospodarki Wolfgang Clement
                      zasugerował w wywiadzie, że Niemcy za mało pracują jak na ciężkie czasy, w
                      których żyją. Potrzebna jest zmiana mentalności. "Jeśli przyjrzeć się
                      stosunkowi czasu pracy do czasu wolnego i zaryzykować porównanie
                      międzynarodowe, to można zwątpić" - mówi minister. - "Jeśli chodzi o wymiar
                      urlopu, liczbę świąt i czas pracy, doszliśmy już do granic".

                      Statystyka jest bezwzględna: według niej Niemcy mają przeciętnie 30 dni urlopu
                      w roku, do tego dochodzi w zależności od landu 9 do 14 wolnych od pracy świąt,
                      z reguły nie przypadających w niedzielę: m.in. Nowy Rok, 1 maja, święto
                      narodowe 3 października oraz chrześcijańskie Wniebowstąpienie i Boże Ciało (oba
                      w czwartek), Wielki Piątek, poniedziałek wielkanocny i zielonoświątkowy.

                      Według wyliczeń Instytutu Gospodarki Niemieckiej IW w Kolonii to bodaj
                      absolutny światowy rekord: Hiszpanie mają wprawdzie 14 świąt rocznie, ale tylko
                      23 dni urlopu, Japończycy aż 13 świąt, ale tylko 18 dni wakacji, a w USA
                      świętuje się przez 11 dni, a wypoczywa zaledwie 12.

                      Tymczasem od trzech tygodni trwa strajk w przemyśle metalowym i
                      elektrotechnicznym w byłej NRD, a strajkujący domagają się obniżenia
                      tygodniowego czasu pracy z 38 do 35 godzin - tak jak w zachodnich landach. W
                      niemieckiej gospodarce bowiem nie tylko jest dużo dni wolnych, ale także krótko
                      się pracuje - według IW 1557 godzin w roku na zachodzie i 1685 godzin w byłej
                      NRD. Tymczasem Amerykanie przepracowują aż 1904 godz. rocznie.

                      Clement sugeruje więc likwidację przynajmniej jednego ze świąt przypadających w
                      tygodniu. Aby podeprzeć tezę, iż dłuższa praca to zysk dla gospodarki
                      narodowej, przytacza prognozy ekonomistów na przyszły rok. W 2004 r. większość
                      świąt przypada bowiem w weekend: 1 maja i Boże Narodzenie w sobotę, 3
                      października w niedzielę. Zdaniem ekonomistów wystarczy to, aby PKB wzrósł
                      dodatkowo o 0,5-0,6 proc.

                      Ale społeczeństwa to nie przekonuje. Pomysłowi Clementa sprzeciwiły się
                      natychmiast związki zawodowe, bo ich zdaniem w Niemczech brakuje pracy, więc
                      dłuższa praca to nieuchronne większe bezrobocie. Zaoponowały Kościoły, bo jak
                      powiedział kardynał Karl Lehmann, "święta kościelne są zbyt ważne, aby
                      decydować o nich w zależności od koniunktury lub sytuacji w kasie". Nawet dla
                      niewierzących (a ich rzesza w Niemczech rośnie) święta to okres spokoju
                      i "duchowego zbudowania" - dodał przewodniczący niemieckiego episkopatu. Pomysł
                      Clementa odrzucił też premier Bawarii Edmund Stoiber. - Choć u nas jest więcej
                      świat niż gdzie indziej w Niemczech, to mamy najwyższą wydajność - zauważył nie
                      bez racji.

                      Niektórzy ekonomiści cytowani przez agencje prasowe uważają, że likwidacja
                      świąt poprawiłaby koniunkturę, ale tylko jednorazowo. Żeby utrzymać pożądany
                      efekt, trzeba by co roku skreślać jakiś dzień wolny - tłumaczy Stefan Bielmeier
                      z Deutsche Bank. A zasadniczym problemem niemieckiej gospodarki jest słaby
                      popyt, którego nie nakręci się dłuższą pracą.

                      Clementa poparli natomiast pracodawcy, choć nie wszyscy są przekonani do
                      likwidacji świąt. Związek Rzemiosła i przemysłowcy sugerują raczej wydłużenie
                      pracy w tygodniu o 1-2 godziny, najlepiej w elastyczny sposób w zależności od
                      potrzeb zakładu. Prezes Izby Przemysłowo-Handlowej Ludwig Georg Braun żąda, aby
                      obywatele przepracowali w najbliższych 5 latach 500 godzin za darmo, aby
                      poprawić konkurencyjność niemieckiej gospodarki.


                        • Gość: MACIEJ Re: CZYZBY NIEMCY ZAPRAGNELI RAT RACE ? IP: *.ny325.east.verizon.net 21.06.03, 00:30
                          Gość portalu: Henio napisał(a):

                          > Clement powinien nawolywac inne kraje,zeby wprowadzily wiecej urlopu i dni
                          woln
                          > ych.Co to jest,urodzilem sie zeby zapier..alac albo ta mozliwosc zycia
                          wykorzys
                          > tac i jakos ciekawie pobyc na ziemi!!!
                          > Polsc kapitalisci zaraz otworza gebe,wiem.

                          Kazdy ma bulawe w plecaku i rodzi sie po to zeby rzadzic,ale zanim wdrapie sie
                          na ten wierzcholek gory zarezerwowany dla rzadzacych ,to musi troche pozginac
                          karku.
                          Zdrugiej strony ciezko sobie wyobrazic zycie bez pracy,to jest cos w rodzaju
                          konkurencji jak igrzyska.