Dodaj do ulubionych

Bezrobocie w Polsce... beznadziejna sprawa

13.02.03, 22:46
"Od początku lat 90. kolejne rządy deklarują dążenie do zmniejszenia
bezrobocia. Efekty są jednak mizerne. Rosną za to koszty walki z nim. Liczba
osób pozostających bez pracy rośnie, choć - według słów Jerzego Hausnera,
ministra gospodarki, pracy i polityki społecznej - już ma zacząć spadać.
...."

stopa bezrobocia w Polsce:
1990 - 6,5%
1991 - 12,2%
1992 - 14,3%
1993 - 16,4%
1994 - 16,0%
1995 - 14,9%
1996 - 13,2%
1997 - 10,3%
1998 - 10,4%
1999 - 13,1%
2000 - 15,1%
2001 - 17,4%
2002 - 18,1%

arch.rp.pl/a/rz/2003/02/20030208/200302080026.html?k=on;t=2003011420030213#2

Edytor zaawansowany
  • Gość: kuzmiak IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.02.03, 10:24
    polacy tylko potrafia narzekać, zamiast zakładać własne biznesy lub wyjeżdzać
    do pracy za granicę siedzą w marażmie i pierdolą jak to jest żle. Wezmy
    przykład z ameryki, tam bezrobocie tylko 5,3%, a naród jest bardzo zaradny i
    wie że jak samemu sobie nie pomoże to lepiej nie będzie.
  • Gość: modus2 IP: *.wanadoo.be 21.02.03, 22:51
    Gość portalu: kuzmiak napisał(a):

    > polacy tylko potrafia narzekać, zamiast zakładać własne biznesy lub wyjeżdzać
    > do pracy za granicę siedzą w marażmie i pierdolą jak to jest żle. Wezmy
    > przykład z ameryki, tam bezrobocie tylko 5,3%, a naród jest bardzo zaradny i
    > wie że jak samemu sobie nie pomoże to lepiej nie będzie.

    Jak mowil Pietrzak: "-A ostatni gasi swiatlo"...
    Wezmy przyklad z Ameryki: 450 mld.$ zadluzenia rocznie. Dziennie potrzebuja 1
    mld.$ inwestycji zagr. by utrzymac sie na powierzchni. Caly swiat oplaca ich
    konsumpcje bo proponuja "zyski" z ich bonow skarbowych i firm. Zapotrzebowanie
    na akcje jest tak duze, ze sztucznie zawyza sie ich wartosc. 40% Amerykanow nie
    ma ubezpieczenia zdrowotnego. Tylko patrzec jak to runie. Ale spokojnie jeszcze
    pare lat...
  • Gość: pepe IP: 212.191.66.* 14.02.03, 11:13
    No raczej beznadziejna. Ja tam może się na bezrobociu za bardzo nie znam, ale
    na mój gust, to mamy w Polsce od jakiegoś czasu rosnącą krzywą Beveridge'a.
    Czyli, jak twierdzi np. Layard, Nickell, Jackman czy paru innych, długookresowe
    bezrobocie powoduje ubytek kapitału ludzkiego i, w związku z tym, z jednej
    strony ludzie nie mają pracy a z drugiej - pracodawcy mają problemy ze
    znalezieniem ludzi o zadawalających kwalifikacjach. Wszystko to powoduje
    zwiększanie się bezrobocia równowagi. Zjawisko to występuje tym silniej, im
    większe jest bezrobocie wśród ludzi wykształconych. Zdaje się, że wśród
    absolwentów (wyższych uczelni, sam jestem jednym z nich chociaż akurat pracuję)
    stopa bezrobocia dochodzi do 50%. Dlatego też w najbliższej przyszłości efekt
    histerezy będzie się umacniał. Robiłem kiedyś ekonometryczną prognozę popytu na
    pracę, z której wynikało, że wzrost zatrudnienia następuje przy wzroście gosp.
    5-6%. Oczywiście nie oznacza on obniżenia bezrobocia w naszych warunkach, gdy
    strumień napływów na rynek pracy jest dwa razy większy od strumienia odpływów.

    Nie zweryfikuję teraz tej hipotezy (z braku czasu, niestety), ale uważam, że
    bezrobocie zacznie spadać dopiero za około 4 lat, kiedy wspomniane strumienie
    zaczną się równoważyć, a Polska będzie osiągać dość szybki wzrost. Poza tym
    myślę, że część młodych ludzi zdecyduje się na CZASOWĄ emigrację, która powinna
    być korzystna z kilku względów.

    Oczywiście mogę się mylić. Pozdrawiam.
    pepe
  • Gość: deLUC IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.02.03, 12:48
    To wyniki braku polityki gospodarczej panstwa. To jest wynik polityki demontazu
    i wyprzedazy gospodarki. To wynik zagranicznych inwestycji w Polsce. To wynik
    takiej a nie innej polityki kursowej i celnej. Efekt? Bezrobocie strukturalne
    rosnie i bedzie roslo. I moze sobie pan H. zaklinac deszcz
    Pisalem o tym nie jeden raz na tym forum, opisywalem mechanizm i jego skutki,
    klamliwe media (vide ladacznica "Wprost"), zaklamanych politykow,
    niewiarygodnych ekonomistow (vide Rada Czterech) - tych to u nas na peczki,
    baronow (vide Kulczyk, Krauze, Zasada) - wszystkich ktorzy nadal ta polityke
    promuja i finansuja.

    A Twoj ulubieniec Apollo - pan B. - ten co to do snu dzieci kolysze, staruszki
    przeprowadza przez przejscia dla pieszych ma w tym demontazu swoj duzy udzial.

    A gospodarka - wedlug moich informatorow - ludzi, z drobnego biznesu, ze
    Stolycy i prowincji - wcale sie nie podnosi.

  • Gość: pawel-l IP: 1.0.12.* 14.02.03, 13:07
    Gość portalu: deLUC napisał(a):

    > To wyniki braku polityki gospodarczej panstwa.

    Wręcz przeciwnie. To wynik nadmiaru polityki gosp. państwa

    > To jest wynik polityki demontazu i wyprzedazy gospodarki.

    Z wyprzedaży są dolary, które mogłyby być zainwestowane.

    > To wynik zagranicznych inwestycji w Polsce.

    To wynik zniechęcania inwestycji zagranicznych

    < To wynik takiej a nie innej polityki kursowej i celnej.

    Nie ma nic do rzeczy

    < Efekt? Bezrobocie strukturalne rosnie i bedzie roslo.

    A czy Bezrobocie strukturalne nie jest największe w branżach które nie zostało
    wyprzedane i jest w rękach państwa lub państwo bardzo ingeruje? PKP, górnictwo,
    rolnictwo...

    > Pisalem o tym nie jeden raz na tym forum, opisywalem mechanizm i jego skutki,

    Ciągle nie te przyczyny

    > klamliwe media (vide ladacznica "Wprost"), zaklamanych politykow,
    > niewiarygodnych ekonomistow (vide Rada Czterech) - tych to u nas na peczki,
    > baronow (vide Kulczyk, Krauze, Zasada) - wszystkich ktorzy nadal ta polityke
    > promuja i finansuja.

    Coś sensownego. Politycy byli, są i będą zakłamani. Ekonomiści ciągle się mylą
    i zmieniają poglądy. I TRZEBA Z TEGO WYCIĄGNĄĆ WNIOSKI

    > A Twoj ulubieniec Apollo - pan B. - ten co to do snu dzieci kolysze,
    staruszki
    > przeprowadza przez przejscia dla pieszych ma w tym demontazu swoj duzy udzial.

    Jest duża grupa bardziej odpowiedzialnych.

    > A gospodarka - wedlug moich informatorow - ludzi, z drobnego biznesu, ze
    > Stolycy i prowincji - wcale sie nie podnosi.

    Przecież rządzą przyjaciele ludu, majstrowania w gospodarce, kierowania kursem
    złotego i stopami%, wspomagania, regulowania, promowania, itd.

    Nie przyszło ci do głowy że może to szkodzi a nie pomaga ?

    Przecież ciągle zabieramy pieniądze z inwestycji i przznaczamy je na konsumpcje
    (patrz "świństwo"). To co w tym dziwnego.
  • Gość: deLUC IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.02.03, 18:13
    Gość portalu: pawel-l napisał(a):

    > Gość portalu: deLUC napisał(a):
    >
    > > To wyniki braku polityki gospodarczej panstwa.
    >
    > Wręcz przeciwnie. To wynik nadmiaru polityki gosp. państwa
    Opier..my wszystko co sie da - to jest polityka gospodarcza?
    Zachowajmy te branze, ktore sa nasza baza wyborcza - to jest polityka
    gospodarcza? Czy ty wiesz wogole co jest celem polityki gospodarczej?

    >
    > > To jest wynik polityki demontazu i wyprzedazy gospodarki.
    >
    > Z wyprzedaży są dolary, które mogłyby być zainwestowane.
    Dzieki wprowadzonym ulatwieniom w przeplywie kapitalu, mozna go juz
    wyprowadzac bez przeszkod.

    >
    > > To wynik zagranicznych inwestycji w Polsce.
    >
    > To wynik zniechęcania inwestycji zagranicznych
    Podaj przyklad inwestycji gdzie inwestor wypelnil zobowiazania inwestycyjne?
    Hipermarket? Multikino? Podaj przyklad inwestycji gdzie rozwinal/udoskonali
    produkcje przejmowanego zakladu? Ilu ich jest 1 na 100? Pozostale 99 - to
    degradacja - z fabryki montownia, z montowni hurtownia, kooperanci won.
    I co produkujemy? Guzki? A co importujemy?

    >
    > < To wynik takiej a nie innej polityki kursowej i celnej.
    >
    > Nie ma nic do rzeczy
    Harcerzyk? Idealista? Naiwniak? W maligmie?

    >
    > < Efekt? Bezrobocie strukturalne rosnie i bedzie roslo.
    >
    > A czy Bezrobocie strukturalne nie jest największe w branżach które nie
    zostało
    > wyprzedane i jest w rękach państwa lub państwo bardzo ingeruje? PKP,
    górnictwo,
    >
    > rolnictwo...
    Nie.
    >
    > > Pisalem o tym nie jeden raz na tym forum, opisywalem mechanizm i jego skut
    > ki,
    >
    > Ciągle nie te przyczyny
    Podaj wlasne.

    >
    > > klamliwe media (vide ladacznica "Wprost"), zaklamanych politykow,
    > > niewiarygodnych ekonomistow (vide Rada Czterech) - tych to u nas na peczki
    > ,
    > > baronow (vide Kulczyk, Krauze, Zasada) - wszystkich ktorzy nadal ta polity
    > ke
    > > promuja i finansuja.
    >
    > Coś sensownego. Politycy byli, są i będą zakłamani. Ekonomiści ciągle się
    mylą
    > i zmieniają poglądy. I TRZEBA Z TEGO WYCIĄGNĄĆ WNIOSKI
    >
    > > A Twoj ulubieniec Apollo - pan B. - ten co to do snu dzieci kolysze,
    > staruszki
    > > przeprowadza przez przejscia dla pieszych ma w tym demontazu swoj duzy udz
    > ial.
    >
    > Jest duża grupa bardziej odpowiedzialnych.
    Wskaz ich.

    >
    > > A gospodarka - wedlug moich informatorow - ludzi, z drobnego biznesu, ze
    > > Stolycy i prowincji - wcale sie nie podnosi.
    >
    > Przecież rządzą przyjaciele ludu, majstrowania w gospodarce, kierowania
    kursem
    > złotego i stopami%, wspomagania, regulowania, promowania, itd.
    Oni wszyscy chca zarobic - a zarobic mozna liberalizujac i regulujac - w obydwu
    przypadkach ze szkoda dla gospodarki.

    >
    > Nie przyszło ci do głowy że może to szkodzi a nie pomaga ?
    >
    > Przecież ciągle zabieramy pieniądze z inwestycji i przznaczamy je na
    konsumpcje
    >
    > (patrz "świństwo"). To co w tym dziwnego.
    Przeciez ten kryzys ma charakter popytowy, a nie podazowy.
  • apollokrid 15.02.03, 01:31
    Trochę mącisz deLUC i za bardzo dramatyzujesz.

    deLUC napisał:
    > (Bezrobocie) To wyniki braku polityki gospodarczej panstwa.
    > To jest wynik polityki demontazu i wyprzedazy gospodarki.
    > To wynik zagranicznych inwestycji w Polsce.
    > To wynik takiej a nie innej polityki kursowej i celnej.

    Po pierwsze państwo nie jest od tego, żeby zajmować się biznesem. Od robienia
    interesów jest społeczeństwo. Dlatego prywatyzacja powinna być jak najszybciej
    zakończona. Oczywiście frustrujące są przykłady prywatyzacji o podłożu
    przestępczym które opisujesz. Ale takie przykłady nie podważają prywatyzacji
    tylko pokazują słabość prawa, prokuratury i sądów, które okazują się zupełnie
    nieudolne. Natomiast jest jeden niepodważalny argument o konieczności
    prywatyzacji. Firmy państwowe radzą sobie same tylko w warunkach monopolu,
    natomiast w przeważającej większości są przesiąknięte związkami korupcyjnymi
    biznesu i polityki, niegospodarne i obciążają kieszeń polskiego podatnika.
    Przykład z ostatnich dni to elektrownia opole.
    Dziwny jest ten argument o tym, że zagraniczne inwestycje powodują bezrobocie w
    Polsce. Z twojej dyskusji z pawel-l wynika, że inwestycje zagraniczne widzisz
    tylko jako eksploatacje polskiego majątku. A wcale tak nie jest. Pod tym
    linkiem masz przykłady dużych inwestycji w polsce które udoskonaliły i
    rozwineły polski przemysł:
    arch.rp.pl/a/rz/2003/01/20030120/200301200049.html?k=on;t=1993011520030214
    Im więcej inwestycji zagranicznych w polsce tym lepiej. Ważne jest tylko aby
    wszyscy inwestorzy na danym terenie mieli podobne warunki ekonomiczne tzn. nie
    może być tak aby powstawały podmioty wielce uprzywilejowane obok podmiotów
    nieuprzywilejowanych (zwłaszcza w tej samej branży) np. w płaceniu podatków.
    Pisząc o polityce kursowej masz zapewne na myśli eksport. Akurat eksport na
    dziś ma się dobrze i prawdopodobie będzie jeszcze lepiej. Co ciekawe rośnie
    eksport i spada import i tu akurat zaczynamy wychodzić z dołka. Najbardziej
    pewnie gryzie cie import konsumpcyjny, który wg niektórych szacunków zabiera
    nam ok. 1 mln. miejsc pracy. Mnie też to gryzie, ale to już sami polacy, a nie
    rząd czy rpp decydują że wolą produkty wyprodukowane za granicą a nie w polsce.
    No i jeszcze polityka celna jako czynnik powodujący bezrobocie. Temat tutaj
    jest złożony, bo ma kilka wymiarów po pierwsze jeśli wpuszczamy na rynek
    zagraniczne produkty których krajowe substytuty są już w nadmiaże to oczywiście
    utrudni to życie krajowym producentom. Być może polski producent w wyniku
    konkurencji będzie zmuszony zmniejszyć produkcję i zwolnić część pracowników,
    być może stanie się inaczej bo np. podniesie jakość swoich produktów i dzięki
    temu wejdzie na rynek obcego kraju i zwiększy sprzedaż i zatrudnienie.
    Zamykanie się państwa nie służy ani rozwojowi, ani zmniejszaniu bezrobocia.
    Podam przykład węgla który jest chroniony polityką celną państwa. Polskie
    podmioty muszą kupować polski węgiel. Kopalnie węglowe odrazu wykorzystały ten
    fakt i sprzedają węgiel kilkakrotnie drożej w polsce niż za granicą. Efekt jest
    taki, że polskie huty i elektrownie mają tak wysokie koszty że oczywiście nie
    mają najmniejszych szans w konkurencji z podmiotami zagranicznymi. Za
    elektrownie płacimy my wszyscy w rachunkach. Gorzej z hutami, które nie mogą
    znaleźć zbytu na swoje drogie produkty. A jak nie mogą sprzedać produktów to
    muszą zmniejszać produkcję i zwalniać pracowników. Tak więc polityka celna to
    broń obosieczna.

    Ja przyczyny bezrobocia upatruje w zupełnie innych rzeczach.
    Moje zdanie jest podobne do poglądów prof. Marka Góry, które można znaleźć w
    artykule "Duże pieniądze, mizerne efekty"
    arch.rp.pl/a/rz/2003/02/20030208/200302080026.html?k=on;t=2003011420030213#3
  • Gość: deLUC IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.02.03, 20:01
    Mam nadzieje, ze jestes mlody.
  • apollokrid 16.02.03, 00:30
    Twoje przyczyny bezrobocia sprowadzają się do jednego stwierdzenia -
    wszechogarniająca korupcja. Mam nadzieje że w końcu sądownictwo i wogóle cały
    system sprawowania władzy i egzekwowania prawa z czasem zacznie efektywnie
    działać.

    Wg mnie przyczyny bezrobocia są efektem:

    - wysokich kosztów pracy przy niskiej wydajności pracy

    - braku wspierania interesów bezrobotnych przez polityków w pierwszej
    kolejności jako najsłabszej grupy społecznej

    - złego funkcjonowania urzędów pracy

    - spowolnienia prywatyzacji

    - tolerowania korupcji, rozrzutności i braku rachunku ekonomicznego w
    państwowych przedsiębiorstwach

    - braku promocji polskiej marki w Polsce i na Świecie

    - nierównych warunków ekonomicznych dla podmiotów
  • apollokrid 24.02.03, 18:34
    Może nawet największe przyczyny bezrobocia to:

    - zbyt silna złotówka w odniesieniu do innych walut

    - zbyt wysokie oprocentowanie kredytów w bankach
  • Gość: warium IP: *.zdunska-wola.sdi.tpnet.pl 20.02.03, 12:08
    Zgadzam się z tezą że nie rząd a każdy z nas decyduje o tym jaką formę biznesu
    wybierze. Rząd może pomagać albo przeszkadzać. W ekonomii jest jedna
    najważniejsza zasada, o której Polacy zapominają: rozwija się tylko ten kto
    sprzedaje swoje wyroby, usługi i inn. Skoro prawie cała nasza gospodarka jest
    opanowana przez importerów i przedstawicieli firm zagranicznych -nie ma
    możliwości rozwoju ponieważ rynki zbytu stanowią biedni Polacy, którzy nie mają
    już pieniędzy na kupowanie, a wpływy do budżetu nie stanowią procentu od
    wartości sprzedanego towaru, lecz są procentem od prowizji jaką otrzymują
    pośrednicy. To my sami wyciągamy sobie pieniądze z kieszeni i wysyłamy je za
    granicę. Najważniejszym elementem rozwoju jest więc poszukiwanie własnych,
    oryginalnych wyrobów, które są na tyle atrakcyjne że inni chcą je kupić.
    Wtedy i tylko wtedy firma może się rozwijać i zatrudniać nowych pracowników.
    Inne elementy są drugoplanowe. Tak rozwijała się Japonia i USA. Majątek nie
    bierze się z powietrza. Jeżeli nie sprzedajemy własnych wyrobów- musimy
    sprzedawać firmy. I nie dlatego żeby przeprowadzić reformę, ale dlatego żeby
    dać jeść pielęgniarkom, nauczycielom, policji no i przede wszystkim kolesiom.
    My teraz zjadamy nasz majątek i liczymy na to że Unia nam go odbuduje.
    To są bardzo prymitywne złudzenia. Tam obowiązuje zasada ostrej i bezwzględnej
    konkurencji. Nasze firmy po zjednoczeniu będą padać jedna po drugiej.
    Na to jest tylko jedno lekarstwo. Budować majątek trwały. Szukać wyrobu,
    którego inni nie mają, lub udoskonalać istniejące. Wyrób jest największym
    majątkiem firmy. Tej zasady nie zmieni nikt niezależnie od tego co myśli.
    Polacy znani są z dwóch rzeczy: Mają gigantyczny majątek intelektualny w
    postaci setek tysięcy patentów, wzorów użytkowych i innych rozwiązań, które
    wyprzedzają dokonania zachodnich koncernów , oraz gigantycznej głupoty,
    która powoduje że to wszystko jest marnotrawione. Jest to chyba wyraz
    mentalności niewolniczej, która nakazuje rezygnowanie z własnych wizji
    i podporządkowywanie się dowolnej opcji zagranicznej. Uważam że bez zmiany
    mentalności niczego nie osiągniemy. Niczego nie osiągniemy jeżeli nie
    postawimy na rozwój własnej myśli technicznej. warium@interia.pl
  • Gość: , IP: *.dsl.lsan03.pacbell.net 20.02.03, 18:10
    j/w
  • Gość: Hydraulik IP: *.cidernet.pl 14.02.03, 15:00
    Za obecny poziom bezrobocia w Polsce, oprócz wszelkiego rodzaju zaniedbań
    natury ekonomicznej, odpowiada PRZEDE WSZYSTKIM DEMOGRAFIA.

    Bezrobocie zaczyna dotykać w największym stopniu młodych, za co winę
    ponosi...STAN WOJENNY, tak tak, po szoku stanu wojennego naród polski wziął się
    ostro do płodzenia dzieci i stąd 3 lata superwyżu demograficznego, który można
    pod tym względem porównać jedynie do przełomu lat 40/50 (już w latach 70-tych
    przyrost naturalny znacznie rósł, ale lata 1982-84 to absolutny rekord
    ostatnich 40 lat)!!!!


    Rekordowy pod tym względem był rok 1983 - to ponad 330 000 narodzin ponad ilość
    zgonów - jak nietrudno zgadnąć po 2000 r. ci ludzie wchodzą na rynek pracy,
    przyczyniając się do dodatkowej presji i nadmiaru rąk.
    Ich nieszczęściem jest to, że wszystkie kolejne rządy o tej "bombie
    deograficznej" wiedziały i ŻADEN nie zrobił NIC w tej sprawie, a także to, że
    ich wejście na rynek pracy zbiegło się z gorszym stanem polskiej gospodarki i
    jej znacznym spowolnieniem.

    Ową NADZIEJĘ, daje również demografia - po 2010 r. na rynek pracy zacznie
    wchodzić niż lat 90-tych, a ok. 2015 - 2020 w Polsce będzie wyraźny głód rąk do
    pracy - to w latach 1995-2000 pojawił się na coraz większym obszarze kraju
    ujemny przyrost naturalny, a po 1997 już na całym obszarze Polski, włącznie
    z "płodną" ścianą wschodnią.
    Niestety zbiegnie się to w czasie z odejściem na emerytury 2 fali powojennego
    wyżu z lat przełomu lat 50/60-tych - POJAWI SIĘ PROBLEM DLA ZUS, KTÓRY MOŻE
    ZAGROZIĆ CAŁKOWTYM UPADKIEM TEJ INSTYTUCJI.
    A poza tym, co będzie z tą rzeszą nieszczęśników, którzy przez kilka lat z
    rzędu nie znajdą pracy? BEZROBOCIE DEMORALIZUJE.....
  • Gość: , IP: *.dsl.lsan03.pacbell.net 20.02.03, 18:11
    j/w
  • darth4 24.02.03, 19:38
    Gość portalu: Hydraulik napisał(a):
    > Za obecny poziom bezrobocia w Polsce, oprócz wszelkiego rodzaju zaniedbań
    > natury ekonomicznej, odpowiada PRZEDE WSZYSTKIM DEMOGRAFIA.

    Czyli więcej chętnych na pracę. Zabawna teza. A jak wytłumaczysz fakt że ten
    demograficzny przyrost powinien powodować wzrost zapotrzebowania na produkty, a
    więc wzrost gospodarczy ? To przecież 2 strona tego samego medalu.
  • darth4 24.02.03, 20:03
    Najważniejszą przyczyną bezrobocia jest brak nabytej zdolności do wytworzenia
    wartości dodanej. Czyli beznadziejne szkolnictwo i zderzenie UMIEJĘTNOŚCI
    BIZNESOWYCH z umiejętnościami managerów firm zachodnich ! Bajki o cwanym
    Polaku to prawda, tyle że cwaność w poważnym biznesie ... nie wystarczy i
    dlatego cwany Polak przegrywa. Z jednej budki Polak sprzeda wiecej , a Francuz
    mniej, ale Francuz wymyślił ... hipermarket !

    Niemiec, Francuz i Amerykanin nie jest cwany co wiemy, ale UMIE stworzyć
    strukturę która jest efektywna. Sam nie zrobi, ale wie jak pokierować innymi. A
    ci inni to mniej wykształceni i ... emigranci.

    Aby to zobrazować rozważcie następujące tematy.

    Gdyby dać bezrobotnym po 5 tys. prawie nikt nie zainwestuje bo nie potrafi !!!.
    Dowód : górnicy i odprawy po 40 tys.

    Ale są i wykształceni teoretycznie. Co jakiś czas np. Buissnesman ogłasza
    konkurs na najlepszy pomysł biznesowy z nagrodą. Na 1 miejscu kasa na ten
    najlepszy biznes. Ponoć pomysłów jest dużo. I ktoś wygrywa. Szacowne jury daje
    kasę , ale jakoś nie słyszałem aby ten przykład myslenia "biznesowego" był
    dalej śledzony przez to pismo. Czemu ? Bo zderzyłby się pewnie z ...
    rzeczywistością faktyczną.
    W Polsce jest corocznie setki tysięcy absolwentów. Kończąc szkołę prawie żaden
    z nich niema wiedzy praktycznej do wytwarzania wartości dodanej. Można
    powiedzieć że szkoły zarządzania ucza raczej pod tytułem " jak wykorzystać
    wartość dodaną którą już ktoś utworzył ". Tak więc wiedza jak zostać
    prawidłowym URZĘDNIKIEM jest duża, natomiast jak zostać prawidłowym
    PRZEDSIĘBIORCOM prawie żadna.
    Szkoła jako fundament i rząd jako tworzący środowisko.
    Ale to utopia. Dopuki nie zauważycie zmian w szkolnictwie, nie liczcie na
    konkretną poprawę w żadnej perspektywie. Polska najpierw musi mieć swoje MIT i
    Harvard.
  • Gość: , IP: *.dsl.anhm01.pacbell.net 27.02.03, 22:45
    "Gdyby dać bezrobotnym po 5 tys. prawie nikt nie zainwestuje bo nie potrafi !!!
    Dowód : górnicy i odprawy po 40 tys."


    BO OD TEGO JEST RYNEK KAPITALOWY.

    Male pieniadze inwestujemy w formie zbiorczej.
    Tyle, ze wtedy musielibysmy jeszcze miec inne prawo podatkowe.

    Darth, to jest wszystko chore, jezeli firma placi podatki tak, ze NIE OPLACA
    sie wykazac zysku to nie ma sie co dziwic, ze nie dziala prawidlowo rynek
    kapitalowy. NIE MA dobrego rozwiazania polegajacego na zmianie przepisow.
    Przepisy trzeba czasem WYMIENIC.

    A poglady apollokrida sa tak zamotane, ze nawet szkoda prowadzic dyspute,
    gosc slyszy, ze bija dzwony ale nie bardzo wie w ktorym kosciele, grunt ze
    przynajmiej cos probuje, stara sie jakos to poukladac, moze sie kiedys nauczy.
    Ale na razie mizernie to wychodzi.

    A co do tych argumentow, ze Francuz Amerykanin, czy ktokolwiek inny cos moze to
    sa to przejaskrawienia, wazna jest kontrola i stworzenia mechanizmow na
    podstawie doswiadczenia. Oni doswiadczenie maja i maja kase i radza sobie
    swietnie chociaz sa czesto przyglupi.

    Darth, to nie Polacy nie potrafia sie zorganizowac tylko Polacy maja siano w
    przepisach, malo kasy, zero kredytow i konkurencje poslugujaca sie wszelkigo
    rodzaju bronia z arsenalu od szantazu, donosow do US, kontroli UP, BHP, mafia,
    a ze konkurencja ma wiecej kapuchy to i ma przelozenie na wladze lokalne i
    polski biznes ogolnie lezy.

    Wystarczy popatrzec kto i jak zarobil pieniadze w RP.

    Jeszcze nalezaloby dodac, ze kilka lat temu mieliscie jeszcze jakies rezerwy
    finansowe na rynku a teraz selekcja wykosila klientow i zaczac cokolwiek trudno.

    To takie proste.
    I tyle.
  • apollokrid 28.02.03, 00:33
    , napisał:
    >A poglady apollokrida sa tak zamotane, ze nawet szkoda prowadzic dyspute,
    >gosc slyszy, ze bija dzwony ale nie bardzo wie w ktorym kosciele, grunt ze
    >przynajmiej cos probuje, stara sie jakos to poukladac, moze sie kiedys nauczy.
    >Ale na razie mizernie to wychodzi.

    Mimo, że nie zabardzo chcesz ze mną dyskutować, pokuszę się o pytanie do
    ciebie: Dlaczego uważasz że moje poglądy są "zamotane" ?

    darth4 napisał:
    >Najważniejszą przyczyną bezrobocia jest brak nabytej zdolności do wytworzenia
    >wartości dodanej. Czyli beznadziejne szkolnictwo i zderzenie UMIEJĘTNOŚCI
    >BIZNESOWYCH z umiejętnościami managerów firm zachodnich !

    Oczywiście jesteśmy w tyle za krajami UE, w końcu nasz wolny rynek a razem z
    nim edukacja ukierunkowana na wymogi tego rynku buduje się dopiero od
    kilkunastu lat. Ciągle nie doszło w naszym kraju do wymiany pokoleniowej, ani w
    polityce ani w biznesie. Wydaje mi się, że szkoły mamy nie najgorsze. Często
    prof SGH czy UW wypowiadają się w telewizji, krytykując wysokie podatki czy
    inne przeszkody dla przedsiębiorczości i tworzenia nowych miejsc pracy. Problem
    w tym, że rząd nie zabardzo chce ich słuchać i działa tylko pod publiczke i
    zgodnie ze swoimi partyjnymi interesami. Ja jestem optymistą bo musi w końcu
    dojść do wymiany pokoleniowej, a partie które wyjątkowo źle rządzą "spalają się
    w ogniu wyborów". W tej chwili efektem ubocznym wysokiego bezrobocia jest fakt,
    że cała Polska się uczy, obecnie jest ponad 1 mln studentów. Myślę, że
    przyszłość w tym kraju nie będzie taka zła jeśli będziemy mieli wykształcone,
    myślące społeczeństwo.
    Poza wykształceniem jest jeszcze jeden element który ustawia Polaków w
    konkurencji z zachodem odrazu na straconej pozycji, a mianowicie rozwój
    techonologiczny. Te różnice szczególnie widać przy porównaniu wydajności pracy
    Polaka i obcokrajowcow.
    Na koniec twój argument o wykształceniu teoretycznym skwituje stwierdzeniem, że
    problem bezrobocia i stagnacji nie występuje tylko w Polsce, ale też w innych
    krajach zachodnich jak Niemcy. Stopa bezrobocia sięga tam już 11% a wzrost
    gospodarczy na poziomie 0,2% za 2002r. jest niższy niż w Polsce w analogicznym
    okresie (1,3%).
  • darth4 28.02.03, 01:09
    apollokrid napisał:
    > Ciągle nie doszło w naszym kraju do wymiany pokoleniowej, ani w polityce ani
    > w biznesie.

    Doszło. Tzw. pampersy. Tylko że władzę i kasę przejeła wąska grupa. To jest
    problem braku egalitaryzmu a nie wymiany pokoleń.

    > Wydaje mi się, że szkoły mamy nie najgorsze. Często prof SGH czy UW
    > wypowiadają się w telewizji, krytykując wysokie podatki czy
    > inne przeszkody dla przedsiębiorczości i tworzenia nowych miejsc pracy.

    Chłop na blokadzie z broną też krytykuje. Są więc w tym sobie równi i chłop i
    profesor. Problem w tym ze profesor powinien umiec i nauczyć następców jak
    robic biznes, a chłop nie. Może profesor teoretycznie wie, ale albo nie potrafi
    przekazać albo uczeń nie pojętny. Wiemy że uczniowie sa pojętni i ...
    Dowód : W miastach o dużym potencjale uczelni biznesowych mało który absolwent
    odnosi biznesowe sukcesy ! Polski model drogi do biznesu to :
    - układy,
    - kasa po dziadku,
    - wygrana w totka,
    - zdolności własne ( nabyte w wyniku nauki w szole ),
    - zdolności własne ( nabyte w wyniku praktyki ).
    Przydziel % które znasz z własnego doświadczenia i będziesz wiedział jak
    efektywne sa nasze szkoły.

    > musi w końcu dojść do wymiany pokoleniowej,

    Bez umiejętności to nie wystarczy. No ale wiara czyni cuda :)

    > cała Polska się uczy, obecnie jest ponad 1 mln studentów.

    Chodzi do szkoły !!! bo ... jest bezrobocie , a nie bo chce wiedzy. Sam to
    napisałeś.

    > jeśli będziemy mieli wykształcone, myślące społeczeństwo.

    Moje słowa ... jeśli ...

    > rozwój techonologiczny.

    To też niestety wynika z ... wiedzy. Z rozwoju technologicznego trzeba UMIEĆ
    KORZYSTAĆ. Kawał o sekretarce " komputer działa tylko złamała mi sie podstawka
    pod kawę. Jaka podstawka ? No ta co z niej pan ściągnął ten okrągły krążek ".

    > problem bezrobocia i stagnacji nie występuje tylko w Polsce, ale też w innych
    > krajach zachodnich jak Niemcy.

    To nie jest problem wykształcenia tylko życia na zbyt wysokiej stopie na
    kredyt. 65 % niemieckiego majatku jest w rękach banków. Różnica między Polską
    jest taka że to nadal jeszcze w większości NIEMIECKIE banki. A ludzie szkolą
    się tam na potęgę. Oni wiedzą że maja tyły w kompach i że musza dowiedzieć sie
    do czego naprawdę służy ta "podstawka pod kawę". My jeszcze nie.
    Jasne że to przejaskrawienie, ale przegrywamy nie przez wojnę ale drobne
    przewagi na całym szerokim froncie !!!
  • apollokrid 28.02.03, 19:33
    darth4 napisał:
    >Doszło (do wymiany pokoleniowej). Tzw. pampersy. Tylko że władzę i kasę
    >przejeła wąska grupa. To jest problem braku egalitaryzmu a nie wymiany
    >pokoleń.

    Napewno do takiej wymiany pokoleniowej nie doszło w polityce. W biznesie może
    ten proces się zaczął, ale napewno nie jest zakończony. Wydaje się, że
    przyzwolenie na korupcje ma swoje korzenie jeszcze w poprzednim systemie
    gdzie "kombinatorstwo" było normalnością i w tym kontekście zmiana pokoleniowa
    jest pewną nadzieją na poprawę. Oczywiście promowanie czegoś takiego jak etyka
    w biznesie i przykładne piętnowanie wszelkich przejawów korupcji jest tu nie
    odzowne. Osobiście wiele sobie obiecuje po wyjaśnieniu afery Rywina. Jeśli uda
    się wskazać winnych i ukarać to będzie to dobra lekcja dla całego
    społeczeństwa. Z drugiej strony jeśli sprawa się rozmyje mimo dowodów to już
    korupcji w Polsce nikt nie powstrzyma.

    darth4 napisał:
    >Dowód : W miastach o dużym potencjale uczelni biznesowych mało który
    >absolwent odnosi biznesowe sukcesy !

    Bardzo byłbym ciekaw skąd czerpiesz takie informacje. Czy wg ciebie kariere
    robią tylko ludzie z małych miejscowości i wsi?
    Nie znam badań które pokazują losy absolwentów poszczególnych szkół wyższych w
    dużych miastach, ale są dane GUS które dają pewne wskazówki. Popierwsze
    bezrobocie jest o wiele mniejsze wśród absolwentów szkół wyższych. Po drugie
    duże miasta radzą sobie o wiele lepiej na tle całego kraju. Mają mniejsze
    bezrobocie i większe dochody.
    Jeśli chodzi o wyrysowane przez ciebie modele drogi do biznesu to obecnie
    panuje dość powszechne przekonanie, że bez układów nic się nie da zrobić.
    Jestem jednak przekonany, że jest to stan przejściowy związany z recesją w
    europie. Polska pokazała, że może się dynamicznie rozwijać w tępie 6-7% za co
    swego czasu otrzymała nazwę tygrys gospodarczy europy. Dzisiaj wszyscy już o
    tym zapomnieli i wpadli w skrajny pesymizm.

    darth4 napisał:
    >Chodzi do szkoły !!! bo ... jest bezrobocie , a nie bo chce wiedzy. Sam to
    >napisałeś.
    >Z rozwoju technologicznego trzeba UMIEĆ
    >KORZYSTAĆ. Kawał o sekretarce " komputer działa tylko złamała mi sie podstawka
    >pod kawę. Jaka podstawka ? No ta co z niej pan ściągnął ten okrągły krążek ".

    Bezrobocie jest czynnikiem bardzo motywującym do podnoszenia kwalifikacji
    zarówno wśród bezrobotnych jak i pracujących. Wśród osób pracujących prawie 50%
    obawia się o swoje stanowisko. Myślę, że ludzie przedewszystkim chcą mieć pracę
    a do tego potrzebne są im jak najwyższe kwalifikacje czyli wiedza. Twój dowcip
    o sekretarce już wyszedł z mody teraz furrorę zaczyna robić inny o magistrze
    który roznosi pizze.
  • darth4 28.02.03, 23:21
    > darth4 napisał:
    > >Dowód : W miastach o dużym potencjale uczelni biznesowych mało który
    > >absolwent odnosi biznesowe sukcesy !

    apollokrid napisał:
    > Bardzo byłbym ciekaw skąd czerpiesz takie informacje.

    Z obserwacji własnych i lektury prasy. Jasne że sa tacy stąd napisałem "mało
    który". Nie napisałem niema ich wcale. Chodzi o to że firmy cienko przędą i
    mało jest dobrze prosperujących które są zarządzane przez absolwentów szkół
    zarządzania. Sama praca na wysokim stołku to jeszcze nie sukces w biznesie.
    Przez "biznes" rozumiem dobrze funkcjonujące, wzrostowe i przynoszące zyski
    firmy. Znasz inną rzeczywistość ?

    > Czy wg ciebie kariere robią tylko ludzie z małych miejscowości i wsi?

    To nie wynika z mojej opinii. Karierę rozumiem jako wspięcie się na wysoki
    stołek. "Taką" karierę robi wielu absolwentów. Ja pisze o zarządzaniu
    biznesem, Ty o karierze. To dwie różne sprawy. Nie chodzi mi o "losy
    absolwentów" tylko SUKCESY "absolwentów".

    > Jeśli chodzi o wyrysowane przez ciebie modele drogi do biznesu to obecnie
    > panuje dość powszechne przekonanie, że bez układów nic się nie da zrobić.

    To błędne przekonanie i niezgodne z fundamentalną teorią biznesu. To są
    OKOLICZNOŚCI. Dobry biznesmen zrobi DOBRY biznes. Tylko że jak mu państwo
    zabierze za dużo zysku w imię sprawiedliwości społecznej to poczuje się
    zniechęcony i będzie robił DOBRY biznes gdzie indziej albo ... nie będzie wcale.

    > Bezrobocie jest czynnikiem bardzo motywującym do podnoszenia kwalifikacji
    > ... a do tego potrzebne są im jak najwyższe kwalifikacje czyli wiedza

    To prawda, ale niestety chdzą do szkół które im tej wiedzy nie dają czego oni
    ocenić nie są w stanie bo ... nie posiadaja wiedzy która pozwoliłaby im to
    ocenić :) To nie jest ich wina ! To wina uczelni. I tak dochodzimy z powrotem
    do sensu mojej wypowiedzi. Przyczyną bezrobocia sa kiepskie szkoły które nie
    uczą przetrwania na wymagającym i konkurencyjnym rynku :)
  • apollokrid 02.03.03, 23:27
    Szczerze mówiąc wątek o braku profesjonalnych umiejętności biznesowych polaków
    jest bardzo interesujący. Nie mam niestety wystarczających danych, żeby
    zaprzeczyć lub potwierdzić taką tezę.
    Wiem że przedsiębiorczość Polaków jest różna w różnych okresach. W latach 90-
    tych mieliśmy bum gospodarczy i prawie każdy zakładał firmę z sukcesem, teraz
    prawie każdy likwiduje lub ogranicza działalność.

    Wysłałem do SGH (najstarszej polskiej szkoły ekonomicznej i ponoć najlepszej)
    zapytanie w tej sprawie. Jak będę wiedział coś więcej to napewno przekażę.
  • darth4 03.03.03, 19:07
    apollokrid napisał:
    > Wiem że przedsiębiorczość Polaków jest różna w różnych okresach. W latach 90-
    > tych mieliśmy bum gospodarczy i prawie każdy zakładał firmę z sukcesem, teraz
    > prawie każdy likwiduje lub ogranicza działalność.

    Trzeba tu rozgraniczyć drobną przedsiębiorczość ( pan Zenio który sprzedaje z
    bagażnika gdzie się da ) która jest dalej ogromna od zarządzania firmą która
    daje pracę min 10 osobom. Wiele jest analiz które mówią że do tego momentu
    umiejętności starczy, ale od tego jest problem. Wyślij zapytanie do jakiejś
    poważnej firmy inwestycyjnej np. którejś dużej Joint Venture. Oni są że sie tak
    wyrażę na 1 linii.

    > Wysłałem do SGH (najstarszej polskiej szkoły ekonomicznej i ponoć najlepszej)
    > zapytanie w tej sprawie. Jak będę wiedział coś więcej to napewno przekażę.

    Super. Jestem niesłychanie ciekaw tej opinii.
  • Gość: , IP: *.dsl.lsan03.pacbell.net 28.02.03, 19:49
    "Mimo, że nie zabardzo chcesz ze mną dyskutować, pokuszę się o pytanie do
    ciebie: Dlaczego uważasz że moje poglądy są "zamotane" ?"

    Ja nie moge dyskutowac bo ja nie mam czasu, ale nie chcialem Cie urazic,
    po prostu jest jak jest.

    Popatrz (jeden z wielu kontekstow)

    Ja napisalem:
    "jezeli firma placi podatki tak, ze NIE OPLACA sie wykazac zysku to nie ma sie
    co dziwic, ze nie dziala prawidlowo rynek kapitalowy."

    Ty piszesz:

    "Rynek kapitałowy w tym rozumieniu o którym piszesz to obrót akcjami.W Polsce
    to ciągle spekulacja i niewiele ma wspólnego z faktyczną kondycją czy wypłacaną
    dywidendą.Wykazywanie podatków czy nie, nie jest tu przyczyną bo to z ww
    powodów w Polsce dotyczy Zarządów nie akcjonariuszy. Nie widziałem jeszcze
    firmy giełdowej która wypłaciłaby dywidendę wyższą niż oprocentowanie w banku."

    Tlumacze:

    Firmy zarabiaja pieniadze. Opodatkowanie zysku jest asymetryczne (podwojne).
    W zwiazku z czym bardziej sie oplaca zyski ukryc niz wykazac, w zwiazku z czym
    wplyw na dzialalnosc firmy ma ten akcjonariusz, ktory ma najwiecej udzialow i
    ciagnie z tego kase. Nie dzieli sie z mniejszosciowymi udzialowcami, wiec
    dominuje postawa niewyplacania dywidendy i tylko specjalisci orientuja sie
    - ktore firmy sa dobre a ktore nie. To zmniejsza przejrzystosc rynku.
    (Dochodzi tutaj jeszcze czynnik "przeswietlenia" rynku przez sluzby specjalne.
    Tyle ze to inna bajka i nie wchodzi w zakres tej wypowiedzi.)
    Dalej powoduje to odwrot inwestorow i gre typowo spekulacyjna bo trzymac akcji
    sie nie oplaca. To powoduje brak funkcjonowania rynku kapitalowego jako
    instytucji pozyskiwania srodkow na przedsiewziecia inwestycyjno-wdrozeniowe.

    I dlatego Twoje zdanie o: (cyt.)

    "Wykazywanie podatków czy nie, nie jest tu przyczyną bo to z ww powodów w
    Polsce dotyczy Zarządów nie akcjonariuszy."

    Jest bez sensu. Koniec dowodu.

    Postaram sie po niedzieli wyslac Ci maila na gazetowy adres.
    Podesle wiecej przykladow. Takie sprawy wyjasnie prywatnie.
    Po co od razu lezc z tym na forum...

  • apollokrid 28.02.03, 20:15
    Teraz to przecinek zamotał bo przypisuje mi wypowiedzi darth4.
  • Gość: , IP: *.dsl.lsan03.pacbell.net 28.02.03, 21:26
    O rany ale sie walnalem, no to wychodzi na to ze skrytykowalem Dartha.
    He he he. :)))


    Tak to jest jak sie czlowiek spieszy, szukalem jakiejs bzdury na chybcika i
    trafilem kula w plot, wot slepota. A maila i tak napisze. Nie martw sie -
    jeszcze Cie zlicytuje.

    A wszystko przez ten jeden watek na Unii Europejskiej.

    No to prosze Szanownych Panstwa o wybaczenie i do uslyszenia.

  • darth4 28.02.03, 23:52
    Miło "," że nie chcesz wywoływać "napięcia sytuacyjnego" ale skoro juz poczułem
    się wywołany do tablicy spróbuje odpowiedzieć.

    Opisując prawidłowy rynek kapitałowy jaki jest w USA z drobnymi
    akcjonariuszami ( w zasadzie pomijając te same co opisałeś praktyki lub inne
    jak Enron :) to masz rację.
    Ja jednak odniosłem sie do rynku kapitałowego w Polsce a nie USA.
    Posłużyłem się tu skrótem myślowym , byc może zbyt dużym.
    Tu prawa drobnych akcjonariuszy są żadne, a więc ukrywanie czy nie dochodów nie
    jest przyczyną braku normalnego rynku kapitałowego.
    Potencjalny drobny akcjonariusz w Polsce ( wzorem USA ) nie ma :
    - kasy na akcje,
    - szybkiego dostepu do informacji,
    - rzetelnych maklerów,
    - i co najwazniejsze ... wiedzy o funkcjonowaniu rynku kapitałowego czyli nie
    wie np. jakie mu przysługuja prawa i jak wywierac naciski aby dostac dywidendę.
    Za to ma niepewną przyszłość dotyczącą podatków od dochodów kapitałowych.

    Posłużę się też przykładem. Każdy akcjonariusz na NORMALNYM rynku może zadać
    pytanie Prezesowi Zarządu pisemnie za pośrednictwem sekretariatu i jest b. duze
    prawdopodobieństwo że dostanie jakąś odpowiedź :) W Polsce istnieje b. duze
    prawdopodobieństwo że żadnej informacji nie otrzyma.
    Brak normalnego rynku jest więc pochodną różnych czynników, a nie tylko
    ukrywania dochodów.
  • darth4 28.02.03, 00:41
    Gość portalu: , napisał(a):
    > Male pieniadze inwestujemy w formie zbiorczej.

    Mamy w Polsce i USA różne pojęcie na "małe" pieniądze.
    10 tys. USD jakie dostali górnicy to w Polsce góra forsy aby zrobić jakiś mały
    biznes z którego można żyć. Dowód ? Około 1 mln firm w Polsce to firmy
    jednoosobowe , a 1,5 mln. to rodzinne. Te 1 mln nawet taka kasą nie obraca.
    Polski drobny handel na rynkach, stadionach i giełdach samochodowych.
    Na rynek kapitałowy NIE WYSTRACZY bo zeżrą to prowizje biur maklerskich, a
    pośrednictwo jest tu OBOWIĄZKOWE :)

    > Tyle, ze wtedy musielibysmy jeszcze miec inne prawo podatkowe.

    To NIE DOTYCZY tego 1 mln. firm jednoosobowych bo one 80 % sprzedają bez
    ewidencji !

    > Darth, to jest wszystko chore, jezeli firma placi podatki tak, ze NIE OPLACA
    > sie wykazac zysku to nie ma sie co dziwic, ze nie dziala prawidlowo rynek
    > kapitalowy.

    Rynek kapitałowy w tym rozumieniu o którym piszesz to obrót akcjami. W Polsce
    to ciągle spekulacja i niewiele ma wspólnego z faktyczną kondycją czy wypłacaną
    dywidendą. Wykazywanie podatków czy nie, nie jest tu przyczyną bo to z ww
    powodów w Polsce dotyczy Zarządów nie akcjonariuszy. Nie widziałem jeszcze
    firmy giełdowej która wypłaciłaby dywidendę wyższą niż oprocentowanie w banku.
    O jakim więc rynku kapitałowym i inwestycjach kapitałowych mówimy. Jedyny zysk
    na tym rynku w Polsce to duży spekulacyjny obrót akcjami lub dywidendy
    na "złote akcje" czy opcje na akcje niedostępne dla górników.

    > ...Polacy maja siano w przepisach, malo kasy, zero kredytow i ... td

    Połączyłeś 2 sprawy. Tych co umieją ale z powodów które wymieniłeś nie mogą (
    tych jest 5 % ) i tych co nie umieją i ... też nie mogą ( tych jest 94,5% ).
    0,5 % to "koryto".

    > Jeszcze nalezaloby dodac, ze kilka lat temu mieliscie jeszcze jakies rezerwy
    > finansowe na rynku a teraz selekcja wykosila klientow i zaczac cokolwiek
    > trudno

    To prawda. Dlatego tym 5% potrzeba wsparcia tych 94,5%. A że ci sa "nierozumni"
    to i innym nie pomogą, bo daja sie omammić tym 0,5 % co im obiecują gruszki na
    wierzbach.
  • Gość: reveller IP: *.proxy.aol.com 15.02.03, 00:14
    apollokrid napisał:

    > "Od początku lat 90. kolejne rządy deklarują dążenie do zmniejszenia
    > bezrobocia. Efekty są jednak mizerne. Rosną za to koszty walki z nim. Liczba
    > osób pozostających bez pracy rośnie, choć - według słów Jerzego Hausnera,
    > ministra gospodarki, pracy i polityki społecznej - już ma zacząć spadać.
    > ...."
    >
    > stopa bezrobocia w Polsce:
    > 1990 - 6,5%
    > 1991 - 12,2%
    > 1992 - 14,3%
    > 1993 - 16,4%
    > 1994 - 16,0%
    > 1995 - 14,9%
    > 1996 - 13,2%
    > 1997 - 10,3%
    > 1998 - 10,4%
    > 1999 - 13,1%
    > 2000 - 15,1%
    > 2001 - 17,4%
    > 2002 - 18,1%
    >
    > <a href="arch.rp.pl/a/rz/2003/02/20030208/200302080026.html?
    k=on;t=20030
    >
    11420030213#2"target="_blank">arch.rp.pl/a/rz/2003/02/20030208/200302080026.htm
    > l?k=on;t=2003011420030213#2</a>
    >

    Mam prosty pomysl,wyslac wzystkich na pierwsza linie frontu w nadchodzacej
    wojnie w Iraku najlepiej bez broni i.......Kwasniewski zadowoli amerykanow i
    nie bedzie bezrobocia,ha,ha,ha.
  • cervonycapturek 21.02.03, 14:38
    apollokrid napisał:

    > "Od początku lat 90. kolejne rządy deklarują dążenie do zmniejszenia
    > bezrobocia. Efekty są jednak mizerne. Rosną za to koszty walki z nim. Liczba
    > osób pozostających bez pracy rośnie, choć - według słów Jerzego Hausnera,
    > ministra gospodarki, pracy i polityki społecznej - już ma zacząć spadać.
    > ...."
    >
    > stopa bezrobocia w Polsce:
    > 1990 - 6,5%
    > 1991 - 12,2%
    > 1992 - 14,3%
    > 1993 - 16,4%
    > 1994 - 16,0%
    > 1995 - 14,9%
    > 1996 - 13,2%
    > 1997 - 10,3%
    > 1998 - 10,4%
    > 1999 - 13,1%
    > 2000 - 15,1%
    > 2001 - 17,4%
    > 2002 - 18,1%
    >
    > arch.rp.pl/a/rz/2003/02/20030208/200302080026.html?k=on;t=20030
    > 11420030213#2

    Mamy juz poczatek 2003 czyli bezrobocie 18,7%

    CC
    fax: +44 870 135 1271
  • Gość: Janusz IP: 206.203.21.* 21.02.03, 18:45
    cervonycapturek napisał:

    > apollokrid napisał:
    >
    > > "Od początku lat 90. kolejne rządy deklarują dążenie do zmniejszenia
    > > bezrobocia. Efekty są jednak mizerne. Rosną za to koszty walki z nim. Licz
    > ba
    > > osób pozostających bez pracy rośnie, choć - według słów Jerzego Hausnera,
    > > ministra gospodarki, pracy i polityki społecznej - już ma zacząć spadać.
    > > ...."
    > >
    > > stopa bezrobocia w Polsce:
    > > 1990 - 6,5%
    > > 1991 - 12,2%
    > > 1992 - 14,3%
    > > 1993 - 16,4%
    > > 1994 - 16,0%
    > > 1995 - 14,9%
    > > 1996 - 13,2%
    > > 1997 - 10,3%
    > > 1998 - 10,4%
    > > 1999 - 13,1%
    > > 2000 - 15,1%
    > > 2001 - 17,4%
    > > 2002 - 18,1%
    > >
    > > <a href="arch.rp.pl/a/rz/2003/02/20030208/200302080026.html?k=on;t=
    > 20030"target="_blank">arch.rp.pl/a/rz/2003/02/20030208/200302080026.html?
    k=on;t
    > =20030</a>
    > > 11420030213#2
    >
    > Mamy juz poczatek 2003 czyli bezrobocie 18,7%
    >
    > CC
    > fax: +44 870 135 1271

    Czy istnieja prognozy na poprawe?
    Janusz
  • apollokrid 24.02.03, 23:00
    Janusz napisał:
    > Czy istnieja prognozy na poprawe?

    Wg min gospodarki i pracy Jerzego Hausnera poprawy na rynku pracy należy
    oczekiwać dopiero pod koniec 2004 r. czyli za 2 lata!!!

    Czy z takimi założeniami ten człowiek wogóle powinien zajmować się bezrobociem
    w Polsce?
    Jaki cel w takim razie mają programy aktywizujące Hausnera?
    Jaki cel w takim razie ma program pierwsza praca Hausnera?
    Jaki cel ma program "Przedsiębiorczość, rozwój, praca"?
  • apollokrid 22.02.03, 23:57
    Bezrobocie w styczniu wzrosło do 18,7% i wynosi obecnie 3320,6 tys. osób.

    1-01
    ------
    Zaczynają wchodzić kolejne zmiany Kodeksu Pracy np. wprowadzenie bezpłatnego
    pierwszego dnia krótkich zwolnień lekarskich, trwających do sześciu dni
    włącznie. Celem wprowadzenia zmian w KP było odbiurokratyzowanie działalności
    małych i średnich przedsiębiorstw oraz uelastycznienie przepisów dot.
    zatrudniania i zwalniania pracowników w warunkach dużego bezrobocia.

    7-01
    ------
    Prezydent Kwaśniewski powołał Jerzego Hausnera na ministra gospodarki, pracy i
    polityki społecznej, a Sławomira Cytryckiego na ministra skarbu.

    tymczasem za oceanem... Bush ogłasza plan pobudzenia gospodarki USA. Pakiet o
    wartości 674 mld dol. przewiduje: obniżenie podatków dochodowych, obniżenie
    progów podatkowych, likwidacja podatków od dywident, ulgi na inwestycje dla
    małych i średnich firm, przedłużenie wypłacania zasiłków dla bezrobotnych i
    inne. Wg ekspertów Busha plan ma przyczynić się do utworzenia 2,1 mln miejsc
    pracy i stworzyć podstawy do wzrostu gospodarki. ...ale to w USA... i wracacamy
    do Polski

    13-01
    ------
    Min. Hausner spodziewa się wzrostu bezrobocia w styczniu i lutym, ale od marca
    lub kwietnia powinien nastąpić jego spadek. Zaczeła wygasać dynamika wzrostu
    bezrobocia. Minister dodał, że gospodarka zbliża się do ożywienia i zaczynają
    działać programy aktywizujące. Wg Hausnera bezrobocie zacznie spadać szybko gdy
    wzrost gospodarczy przekroczy 5% a to da się zrobić najwcześniej pod koniec
    2004 r.

    15-01
    ------
    Kolejna wielka inwestycja motoryzacyjna przeszła nam koło nosa. Francuski
    koncern Peugeot ogłosił w środę, że 700 mln euro na budowę nowej fabryki swoich
    aut nie wyda w Polsce, lecz na Słowacji. Fabryka miała zatrudniać 3,5 tys.
    osób.
    Co zadecydowało o wyborze? O ostatecznym wyborze zadecydowały: korzystniejsze
    położenie w sąsiedztwie Bratysławy, istniejące autostrady wschód-zachód,
    możliwość wykorzystywania transportu wodnego na Dunaju , niższe koszty pracy na
    Słowacji oraz dostępność dobrze wykształconej siły roboczej.

    Jan Czekaj - podsekretarz stanu w Ministerstwie Finansów wypowiada się o
    podatku liniowym jako o niesprawiedliwym społecznie.

    18-01
    ------
    Z Ministerstwa Finansów odchodzi Irena Ożóg (zajmowała się podatkami) i Tomasz
    Michalak (zajmował się służbami celnymi)

    20-01
    ------
    Grzegorz Kołodko zapowiada reformę finansów i podatków. Ma ona polegać na
    zmniejszeniu lub wyeliminowaniu zwolnień podatkowych. Zdaniem Kołodki
    obciążenia podatkowe przedsiębiorstw w Polsce są stosunkowo niskie, w
    porównaniu z krajami Unii Europejskiej i OECD.

    Hausner: Cztery priorytety: zatrudnienie, zmniejszenie obszarów ubóstwa,
    ożywienie gospodarcze i wykorzystanie strukturalnych funduszy unijnych

    Min. Hausner potwierdza informacje o odkryciu 4mld dodatkowych długów w
    górnictwie. Od teraz zadłużenie górnictwa wynosi 24,6 mld zł.

    22-01
    ------
    GUS: Ogólny wskaźnik koniunktury w przemyśle wynosi w styczniu zero - aż o 8
    punktów więcej niż w grudniu. W nadchodzących miesiącach firmy oczekują
    znacznego wzrostu popytu i produkcji

    23-01
    ------
    SAMAR: w 2002r sprzedano w Polsce niespełna 309 tys. nowych aut. W porównaniu z
    rekordowym 1999 rokiem, kiedy na nasze drogi trafiło 640 tys. nowych aut, rynek
    skurczył się o 51,9 proc.

    28-01
    ------
    Rząd złagodził reformę górnictwa
    Bank Pekao SA zapowiada masowe zwolnienia
  • Gość: pawel-l IP: 1.0.12.* 24.02.03, 09:14
    Wbrew temu co napisał Hydraulik demografia nie jest głównym powodem. Po II
    wojnie do domów wróciła armia ludzi, a bezrobocia nie było. Baby boomers w USA
    wywołali boom gospodarczy, a nie bezrobocie.
    Podstawową przyczyną bezrobocia jest zawyżenie płac na początku lat 90-tych.
    Dzięki wysprzedaży majątku i zaciąganiu długów żyło się nieźle.
    Efektem była nadmierna konsumpcja a zbyt niskie inwestycje. Państwo niestety
    przedłuża ten okres.
    O ile w firmach prywatnych pensje zdecydowanie się obniżyły to w państwowych i
    quasi państwowych ciągle są wysokie (adm.państw. i samorz., emerytury, renty,
    zasiłki).

    ---------------------------------------
    Gość portalu: deLUC napisał(a):

    > Opier..my wszystko co sie da - to jest polityka gospodarcza?
    > Zachowajmy te branze, ktore sa nasza baza wyborcza - to jest polityka
    > gospodarcza? Czy ty wiesz wogole co jest celem polityki gospodarczej?

    Widzę że się zgadzasz że mamy nadmiar polityki gosp .!!

    > Dzieki wprowadzonym ulatwieniom w przeplywie kapitalu, mozna go juz
    > wyprowadzac bez przeszkod.

    Jedni sięwyprowadzają inni wprowadzają .Patrząc po kursie jest równowagas.

    > Podaj przyklad inwestycji gdzie inwestor wypelnil zobowiazania inwestycyjne?
    > Hipermarket? Multikino? Podaj przyklad inwestycji gdzie rozwinal/udoskonali
    > produkcje przejmowanego zakladu? Ilu ich jest 1 na 100? Pozostale 99 - to
    > degradacja - z fabryki montownia, z montowni hurtownia, kooperanci won.
    > I co produkujemy? Guzki? A co importujemy?

    Powstał hipermarket i multikino-zobowiązanie inwestycyjne zostało wypełnione.
    Czego ty od nich oczekujesz ?

    > Harcerzyk? Idealista? Naiwniak? W maligmie?

    Realista

    > Podaj wlasne.

    (przyczyny bezrobocia)
    Zbyt małe inwestycje, za dużo biurokracji, za wysokie podatki, za duży soscjal.

    > Wskaz ich.

    (Odpowiedzialni za bezrobocie)
    Komuna, SLD, PSL, AWS

    > Oni wszyscy chca zarobic - a zarobic mozna liberalizujac i regulujac - w
    >obydwu przypadkach ze szkoda dla gospodarki.

    Liberalizacja jes korzystna regulacje szkodliwe

    > Przeciez ten kryzys ma charakter popytowy, a nie podazowy.
    Nie ma takich pojęć w gospodarce. Przejadamy pieniądze z inwestycji-efektem
    niski rozwój i wysokie bezrobocie. Z powodu wysokiego zadłużenia nie da się
    wywołać popytu.

  • Gość: Kagan IP: *.vic.bigpond.net.au 25.02.03, 03:40
    Bezrobocie w RP jest juz ponad 18% i wciaz rosnie!
    Ale za rzadow AWSu tez bezrobocie roslo. Chodzi o to,
    ze w kapitalizmie wolnorynkowym z def. musi byc bezrobocie.
    Inaczej bylyby zbyt duze naciski inflacyjne
    (zadania wyzszych plac).
    USA i inne kraje kapitalizmu wolnorynkowego
    z rzekomo niskim bezrobociem falszuja zas statystyki
    bezrobocia, stad na papierze maja niby niskie, ale czemu
    wiec tak trudno dostac wize do USA? Powod prosty, maja
    tam tylu swoich bezrobotnych, ze nie potrzebuja
    dodatkowej konkurencji na rynku pracy.
    Stad nie oszukujmy sie, dopoki bedzie
    w Polsce kapitalizm wolnorynkowy, dopoty beda
    w tym kraju miliony bezrobotnych, jak to bylo
    w tzw. 20-leciu miedzywojennym... :(
    Kagan



  • apollokrid 25.02.03, 12:54
    Miller w swoim ekspoze w 2001r jako pierwszy priorytet podał zmniejszanie
    bezrobocia. Prawie codziennie dowiadujemy się jak bardzo puste i demagogiczne
    były słowa expoze rządowego. Z ostatnich dni mamy Kompanie Węglową, która ma
    przyzwolenie rządu na wykańczenie małych i średnich przedsiębiorstw, a teraz
    mamy jeszcze przyzwolenie na zmaksymalizowanie importu który odbiera pracę
    strategicznym krajowym producentom. Ten rząd nie został wybrany, po to aby
    wydawać pieniądze tylko po to ABY SŁUŻYĆ POLSCE!!!! Jeśli Polskie firmy i
    instytucje wolą kupować statki w Chinach to obowiązkiem rządu jest
    przeanalizować czemu tak się dzieje i przeciwdziałać tej sytuacji. Jeśli jest
    to wina zbyt mocnej złotówki to dla BEZPIECZEŃSTWA NARODU POLSKIEGO należy
    ograniczyć niezależność RPP. Jeśli jest to wina nieprawidłowych decyzji
    ministra gospodarki i pracy to dla BEZPIECZEŃSTWA NARODU POLSKIEGO należy
    natychmiast go zwolnić. Jeśli wina leży po stronie polityki podatkowej to
    pozbyć się Kołodki z ministerstwa. W zdrowym państwie kiedy źle się dzieje w
    gospodarce lecą głowy rządzących a nie społeczeństwa.
  • Gość: pawel-l IP: 1.0.12.* 25.02.03, 13:25
    apollokrid napisał:
    Oj oj oj ostrożnie. Kto ma oceniać przyczyny problemów ?
    A jak ołówki kupujemy w Chinach to rząd też powinien reagować ?
    A jak przyczyną zbyt mocnej złotówki jest wysprzedaż przedsiębiorstw i
    obligacji przez rząd to rozwiązaniem jest wywalenie Balcerowicza ?
    Ja bym chętnie wywalił cały rząd i nie powoływał następnego !!!
    Poczytaj wywiad z Kluzką to zobaczysz że nikt rozsądny nie chce w Polsce
    prowadzić działalności. Zostali złodzieje i hochsztaplerzy.

  • apollokrid 25.02.03, 19:13
    pawel-l napisał:
    > Oj oj oj ostrożnie. Kto ma oceniać przyczyny problemów ?

    Wiem, że narazie obserwujemy "przerzucanienie" odpowiedzialności za bezrobocie
    i stagnację między rządem i rpp, ale to do niczego nie prowadzi poza
    ogłupianiem społeczeństwa. Rząd jest od rządzenia i bronienia interesów Polski,
    dlatego to rząd bez względu na to jaki jest ma zajmować się ocenianiem i
    podejmowaniem działań zmierzających do realizacji swojej polityki. RPP
    osiągneła już swój cel inflacyjny, a wygląda nawet na to że niedługo będziemy
    dyskutować nie o inflacji a o deflacji.

    pawel-l napisał:
    > A jak ołówki kupujemy w Chinach to rząd też powinien reagować ?

    Przy ołówkach rząd powinien szczególnie mocno reagować. Zmieniłem swoje zdanie
    o Balcerowiczu jak dowiedziałem się że importujemy za kilkaset mln. $ zszywki i
    kartony papierowe. Jeśli zaczynamy importować najprostsze produkty, które bez
    kłopotu możemy produkować w Polsce to można mówić o importowaniu bezrobocia co
    przy 18,7% stopie bezrobocia jest niewytłumaczalne i nawet niewybaczalne.
    Jestem zwolennikiem globalizacji, ale tylko pod jednym warunkim że nie zagraża
    to obywatelom Polski. A w tej chwili mamy 3,3 mln nie zarabiających obywateli
    co oznacza że trzeba mówić o stanie kryzysowym i powinny być podejmowane
    decyzje kryzysowe: radykalne obniżenie stóp procentowych, ochrona
    strategicznego polskiego przemysłu, obniżenie kosztów pracy.

    pawel-l napisał:
    > A jak przyczyną zbyt mocnej złotówki jest wysprzedaż przedsiębiorstw i
    > obligacji przez rząd to rozwiązaniem jest wywalenie Balcerowicza ?

    Już teraz wiadomo, że obligacje Kołodki, są jedną z przyczyn mocnej złotówki.
    Ale wiadomo też że mamy najwyższe oprocentowanie w europie. Czemu Balcerowicz
    utrzymuje tak wysokie oprocentowanie przy inflacji 0,4%? Czemu Balcerowicz
    utrzymuje tak wysokie oprocentowanie mimo spadających ciągle inwestycji? Nawet
    poprawa w eksporcie nie cieszy jeśli przyjżeć się dokładnie tym danym.
    Balcerowicz się chwali że eksport rośnie 10% rocznie, ale już nie wspomni, że
    porównywalne do nas kraje jak Czechy i Węgry mają kilkakrotnie większy eksport
    w przeliczeniu na jednego mieszkańca. Ten wzrost eksportu wygląda teraz dla
    mnie bardziej na ograniczanie eksportu. Z danych NBP wynika też, że eksport
    rośnie na rynki wschodnie a np. do Niemiec maleje co oznaczałoby, że
    przegrywamy coraz bardziej w EU.

    pawel-l napisał:
    > Ja bym chętnie wywalił cały rząd i nie powoływał następnego !!!
    > Poczytaj wywiad z Kluzką to zobaczysz że nikt rozsądny nie chce w Polsce
    > prowadzić działalności. Zostali złodzieje i hochsztaplerzy.

    Mam inne zdanie na ten temat. Jeśli wiedziesz do miasta w którym panuje zaraza
    to istnieje duże prawdopodobieństwo że się zarazisz. To nie ludzie w Polsce są
    złodziejami i hochsztaplerami tylko patologie jakie utrzymuje rząd zarażają
    obywateli. Tymi patologiami są niesprawne sądownictwo, chory system podatkowy,
    państwowe monopole, sztuczne tworzenie wysokich stóp procentowych kredytów.
    Rząd jest jaki jest wszyscy widzą. Trzeba patrzeć mu na ręce i pamiętać w dniu
    wyborów jak się sprawował.
  • Gość: deLUC IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.02.03, 16:46
    Rozumiesz wiec juz Apollo - tu w Polsce interes spoleczny nie istnieje -
    istnieja tylko grupy interesu, ktore placa - pieniedzmi, stanowiskami, poparciem
    politykom za dzialanie na ich rzecz. Na walce z bezrobociem tez mozna
    oczywiscie zarobic czytaj: zmarnotrawic publiczne pieniadze, ktore trafia do
    kieszeni tych lub innych, ale nade wszystko NIE DA SIE ZMNIEJSZYC BEZROBOCIA
    NIE NARUSZAJAC CZYJEGOS ZRODLA DOCHODOW ALBO WPLYWOW, A TEGO ZADEN Z TUTEJSZYCH
    POLITYKOW NIE ZROBI - NIE MA I NIE BEDZIE SILY SPRAWCZEJ. Tak wiec nikt nie:
    zmieni obecnej polityki RPP, nie polozy kresu morderczej konkurencji zagranicy,
    nie przeciwstawi sie wymogom UE, nie wprowadzi reformy finansow publicznych,
    nie rozpocznie aktywnej polityki zwalczania bezrobocia, nie uelastyczni kodeksu
    pracy, nie zreformuje administacji publicznej, nie zreformuje aparatu
    sprawiedliwosci.

    PS1.
    "Every body knows the game is fixed the poor stay poor the rich get rich,
    that's how it goes every body knows" - Leonard Cohen
    Choc moze lepiej "Porzucie wszelka nadzieje wy ktorzy tu wstepujecie" - Dante
    Albo jeszcze lepiej "Widzisz wiec, swiat rzadzony jest przez calkiem innych
    ludzi niz wydaje sie tym, ktorzy nie znaja kulis"

    PS2.
    Ale jedna rzecz napawa mnie otucha - ewolucja Twoich Apollo pogladow -
    widac, ze religia ekonomiczna albo wlasny interes nie przeszkadzaja ci w
    wyciaganiu wnioskow - jak np. takiemu Rybie, albo pawlowi-I, ze o
    Robercie tez wspomne :)

    pozdr.
    deLUC


  • apollokrid 25.02.03, 22:53
    deLUC napisał:
    > Rozumiesz wiec juz Apollo - tu w Polsce interes spoleczny nie istnieje -
    > istnieja tylko grupy interesu, ktore placa - pieniedzmi, stanowiskami,
    poparciem
    > politykom za dzialanie na ich rzecz. Na walce z bezrobociem tez mozna
    > oczywiscie zarobic czytaj: zmarnotrawic publiczne pieniadze, ktore trafia do
    > kieszeni tych lub innych, ale nade wszystko NIE DA SIE ZMNIEJSZYC BEZROBOCIA
    > NIE NARUSZAJAC CZYJEGOS ZRODLA DOCHODOW ALBO WPLYWOW, A TEGO ZADEN Z
    >TUTEJSZYCH POLITYKOW NIE > ZROBI - NIE MA I NIE BEDZIE SILY SPRAWCZEJ.

    Ciągle jestem bardziej optymistyczny i wydaje mi się, że rząd zrozumie w końcu
    że zabardzo z narodem zadzierać nie można. W 1993r. bezrobocie sięgało 16,4% i
    wtedy ówczesny rząd zaczął wprowadzać (rzeczywisty) program walki z
    bezrobociem. Mieliśmy 4 lata z rzędu spadku bezrobocia aż w roku 1997 było
    10,3%. Ten przykład pokazuje, że można walczyć skutecznie z bezrobociem i to
    nawet w naszym kraju.

    deLUC napisał:
    > Tak wiec nikt nie:
    > zmieni obecnej polityki RPP, nie polozy kresu morderczej konkurencji
    zagranicy,
    > nie przeciwstawi sie wymogom UE, nie wprowadzi reformy finansow publicznych,
    > nie rozpocznie aktywnej polityki zwalczania bezrobocia, nie uelastyczni
    kodeksu
    > pracy, nie zreformuje administacji publicznej, nie zreformuje aparatu
    sprawiedliwosci.

    Zdaje się, że kadencja RPP kończy się, a zgodnie z zasadami wyboru członków to
    3 osoby powołuje prezydent, 3 osoby powołuje sejm i 3 senat. Tak więc będzie to
    rada złożona z ludzi popieranych przez SLD czyli rząd. Rząd ciągle mówi, że
    chce radykalnej obniżki oprocentowania więc będzie mógł to zrobić. Bez względu
    na to kto będzie członkiem wygląda na to, że wisi nad nami deflacja a to siłą
    rzeczy wymusza radykalne obniżanie oprocentowania.
    Pozytywne zmiany w KP już zostały zrobione.
    Reforma finansów publicznych jest na widelcu - zobaczymy czy Kołodko będzie w
    stanie to ugryźć, ale przyznaje że też jestem pesymistyczny.
    Cały ten rząd oceniam bardzo negatywnie za bierność i powolne działanie, które
    możnaby nazwać pozornym działaniem. Jeśli bezrobocie nie zacznie maleć, albo
    przynajmniej nie zatrzyma się to zaczyna mi to pachnieć jakimś zbliżającym się
    przewrotem społecznym.

    deLUC napisał:
    > Ale jedna rzecz napawa mnie otucha - ewolucja Twoich Apollo pogladow -
    > widac, ze religia ekonomiczna albo wlasny interes nie przeszkadzaja ci w
    > wyciaganiu wnioskow

    Chodzi ci zapewne o mój stosunek do Balcerowicza, który rzeczywiście zmieniłem
    ostatnio. No cóż, śledze różne informacje i poglądy co ma wpływ na moje własne
    zdanie. Nadal uważam Balcerowicza, za bardzo dobrego ekonomistę, ale niestety w
    obecnej sytuacji jest nieskuteczny. Jego polityka wysokich stóp procentowych
    była dobra w czasach wysokiej inflacji i dużego wzrostu, ale trzymanie się tego
    w obecnych warunkach makroekonomicznych jest niezrozumiałe. Jutro RPP ma
    zadecydować czy i o ile obniży stopy procentowe. Jeśli stopy procentowe mimo
    0,4% inflacji i nawet grożącej deflacji zostaną obniżone tylko o 0,25 pkt.
    proc. to wydaje mi się że Balcerowicz się wypalił jako ekonomista.
  • Gość: pawel-l IP: 1.0.12.* 26.02.03, 12:01
    Nie zmieniaj tak łatwo poglądów.
    Nie daj się zwieśc wskaźnikom inflacji to jest tylko termometr gospodarki.
    Decyduje popyt na kredyty. Zmniejszył się w ostatnim roku, ale niezbyt dużo.
  • Gość: pawel-l IP: 1.0.12.* 26.02.03, 12:14
    <radykalne obniżenie stóp procentowych, ochrona
    <strategicznego polskiego przemysłu,

    Często piszesz z sensem ale z tym to się nie zgadzam w 100%
    Radykalne obniżenie stóp% prowadzi do zwiększonego zadłużenia i podtrzymywania
    nieefektywnych przedsiębiorstw. Problem że dużo pożycza rząd i przeznacza to na
    kopalnie , rolnictwo, umarzanie długów. Działanie odwrotne od tego co potrzeba.
    Zabieramy efektywnym a dajemy nieefektywnym. To jest problem nr 2
    (problem nr 1 to wysokie podatki, regulacje, biurokracja)

    Żeby kupować ołówki w Chinach trzeba mieć dolary. A dolary w Polsce biorą się
    ze sprzedaży obligacji. NIe ma innego sposobu żeby ograniczyć import jak
    przestać pożyczać.

    Ochrona strateg. przemysłu ? Co masz na myśli ? Dotacje do kopalń i hut? Cła i
    akcyzę na F-16 ?
  • apollokrid 26.02.03, 18:38
    apollokrid napisał:
    >A w tej chwili mamy 3,3 mln nie zarabiających obywateli
    >co oznacza że trzeba mówić o stanie kryzysowym i powinny być podejmowane
    >decyzje kryzysowe: radykalne obniżenie stóp procentowych, ochrona
    >strategicznego polskiego przemysłu

    pawel-l napisał:
    >Często piszesz z sensem ale z tym to się nie zgadzam w 100%
    >Radykalne obniżenie stóp% prowadzi do zwiększonego zadłużenia i
    >podtrzymywania nieefektywnych przedsiębiorstw. Problem że dużo pożycza rząd
    >i przeznacza to na kopalnie , rolnictwo, umarzanie długów. Działanie odwrotne
    >od tego co potrzeba.Zabieramy efektywnym a dajemy nieefektywnym. To jest
    problem nr 2
    >(problem nr 1 to wysokie podatki, regulacje, biurokracja)

    Zacznijmy od tego, że RPP zajmuje się polityką pieniężną, której celem jest
    niska ustabilizowana inflacja. Do zadań RPP nie należy kontrolowanie i
    wpływanie na działania rządu.
    Rząd bez względu na to jakie stopy ustali RPP i tak zrobi co zechce, zresztą
    robi dokładnie wszystkie te rzeczy które opisujesz więc wpływanie na rząd nie
    może być przesłanką dla RPP bo jest to zupełnie nie skuteczne.
    Dodajmy jeszcze, że inflacja w styczniu była na poziomie 0,4% i jest dużo
    poniżej celu inflacyjnego (3% +/- 1%). Inflacja spada od lipca 2000r. i do dziś
    nic nie było w stanie zatrzymać tego spadku. W tej sytuacji polityka
    antyinflacyjna powinna już zamienić się w politykę antydeflacyjną (zanim
    faktycznie dojdzie do deflacji).

    Ja pisząc o radykalnym obniżeniu stóp pisałem to w kontekście kryzysu
    gospodarczego i społecznego jaki mamy w Polsce. Bezrobocie które dotknęło 3,3
    mln osób wymaga postawienia nowych priorytetów dla kraju. TYM PRIORYTETEM NIE
    MOŻE BYĆ NISKA INFLACJA, kosztem ograniczania inwestycji, które są źródłem
    powstawania nowych miejsc pracy. Zauważ, że malejąca inflacja byłaby sukcesem
    tylko wówczas gdyby w tym samym czasie nie wzrosło dramatycznie bezrobocie i
    gdyby nie malały inwestycje. Dla mnie ta niska inflacja została okupiona
    straszną ceną.
    Żeby jeszcze bardziej ci uświadomić jak bardzo została wypaczona idea niskiej
    inflacji przypomnę, że celem niskiej inflacji jest zbudowanie trwałych
    fundamentów długofalowego wzrostu gospodarczego. W naszym kraju im bardziej
    malała inflacja tym bardziej malała przedsiębiorczość i właśnie wzrost
    gospodarczy oraz rosło bezrobocie.
    Ja sobie zdaje sprawę, że rząd też się tu dokłada do tego dramatu, ale WYSOKIE
    STOPY KREDYTÓW W BANKACH WYKAŃCZAJĄ PRZEDSIĘBIORCÓW, a na te stopy w
    największym stopniu wpływ ma RPP.

    pawel-l napisał:
    >Żeby kupować ołówki w Chinach trzeba mieć dolary. A dolary w Polsce biorą się
    >ze sprzedaży obligacji. NIe ma innego sposobu żeby ograniczyć import jak
    >przestać pożyczać.

    Myślę, że można zaopatrzyć się w dowolną ilość dolarów poprostu kupując je za
    złotówki na rynku. Taka operacja w odpowiednio dużej skali mogłaby doprowadzić
    do spadku wartości złotówki i wzrostu dolara. Kurs walutowy oczywiście wyznacza
    opłacalność eksportu i importu i przez to potrafi być bardziej skuteczny niż
    ochrony celne. Więc operacje na rynku finansowym są metodą ograniczania importu
    (lub eksportu).
    Obniżanie oprocentowania przez NBP też zmniejsza import ponieważ ogranicza
    inwestycje portfelowe (spekulacyjne) które działają tak samo jak obligacje
    Kołodki czyli wzmacniają złotówkę. Dopóki mamy najwyższe oprocentowanie w
    europie będziemy mieli inwestycje portfelowe zamiast inwestycji bezpośrednich
    czyli prorozwojowych.

    pawel-l napisał:
    >Ochrona strateg. przemysłu ? Co masz na myśli ? Dotacje do kopalń i hut? Cła i
    >akcyzę na F-16 ?

    Na pewno nie mam na myśli kopalń, które są patologią i to już w wielu
    wymiarach. Ale już o przemysł stoczniowy bym się troszczył tak jak o huty.
    Generalnie trzeba pamiętać, że utrzymywanie takich patologi w górnictwie jak
    sprzedaż węgla na rynku krajowym po cenach o wiele wyższych niż na rynki
    zagraniczne dobija i inne gałęzie jak właśnie huty, które przez to mają
    zawyżone koszty i przestają być konkurencyjne. Wg mnie trzeba troszczyć się
    szczególnie o te gałęzie które mają przyszłość przed sobą. A stal będzie zawsze
    potrzebna więc huty powinny być oczkiem w głowie. Przez ochronę nie mam na
    myśli dotacji a raczej pilnowania warunków równej konkurencji. Ceny węgla o
    których wspomniałem niszczą polskie huty i tym bym się zajął w ramach ochrony.
    W sytuacji wysokiego bezrobocia, państwo powinno prowadzić politykę skutecznej
    pomocy sektorom które konkurują z importem. Jeśli to by nie pomogło trzebaby
    rozważyć wprowadzenie ceł.
  • apollokrid 26.02.03, 21:53
    Okazuje się, że jednak nie jest tak źle z pieniędzmi jak przedstawiał to
    ostatnio Hausner. Chciał robić oszczędności na zasiłkach bezrobotnych aby
    finansować swoje programy aktywizacyjne. Jak Hausner wytłumaczy odbieranie
    zasiłków bezrobotnym w sytuacji gdy instytucje państwowe jak ZUS i KRUS
    wyrzucają każdego miesiąca w błoto miliony zł. W sytuacji gdy znajduje się
    osoba, która działa na rzecz oszczędności to odrazu zostaje wyrzucona z pracy.
    Wątpie, żeby teraz znalazł się następny odważny do oszczędzania. To jest
    nieprawdopodbna hiprokryzja, która nie może być tolerowana. Rząd musi szukać
    pieniędzy tam gdzie są marnowane, a nie tam gdzie odebranie przyczyni się do
    łamania konstytucji i często tragedii życiowej.

    www1.gazeta.pl/gospodarka/1,33405,1343415.html
  • Gość: pawel-l IP: 1.0.12.* 27.02.03, 09:34
    Widzisz wysokie stopy były odpowiedzią na gwałtownie rosnący deficyt handlowy i
    wielkość zadłużenia gospodarki.
    Utrzymywanie wysokich stóp spowodowało że deficyt h. spadł z 7.5% do 5%.
    Zadłużenie rośnie wolniej.
    Deflacja bierze się ze zmniejszenia aktywności gosp. a zwłaszcza ze
    zmniejszenia akcji kredytowej. Czym wyższy poziom zadłużenia tym gorsze
    zagrożenie deflacją (choć to też tylko termometr, mówiący że producenci nuszą
    obniżać ceny kosztem zysków). Dlatego deflacja jest w JAponii i będzie w US bo
    mają wysokie zadłużenie. Gdyby Balcerowicz nie ograniczał akcji kredytowej to
    spadalibyśmy z wysokiego poziomu.
    Stopy% są już dość niskie (6.25%) można je obniżyć o 2%, ale to już niewielka
    różnica. A banki nie chcą pożyczać firmom bo trudno w Polsce o zysk ! Koszty
    działania (podatki, regulacje) są tak wysokie że legalnie trudno o zarobek.

    Trzeba się wziąść za reformowanie państwa tam są konfitury.
    Dla RPP priotytetem jest niska inflacja (zobacz że kurs dolara i euro jest od
    lat dość stabilny) i słusznie. To jest podstawa rozwoju. Bezrobocie jest sprawą
    rządu to od niego zależy.
    Zobacz Niemcy czy tam problemem są stopy% ? Czy bezrobocie jest skutkiem
    wysokiego socjalu i bezsensownych inwestycji w NRD. Dokładnie jak u nas.

    Tylko skąd wziąść złotówki na dolary. RPP proponowała to rządowi, ale rząd nie
    ma złotówek. Można zwiększyć zadłużenie emitując obligacje, ale czy o to
    chodzi ?
    Nie ma innej drogi poprawy gosp. jak zwiększenie wydajności i ograniczenie
    marnotrastwa. Wszelkie papierowe metody dają krótkotrwałą porawę i długotrwały
    ból.

    Skąd wiesz że przemysł stoczniowy jest naszą przyszłością ? a może zbrojeniowy,
    telekom. ,biotechnologie ? Pozwól rynkowi zadecydować co w Polsce opłaca się
    robić. JAk stocznia zbankrutuje to w tym miejscu powstanie inna firma
    sensowniej wykorzystująca jej majątek. Jak przedłużamy agonię to naszym
    kosztem.
  • apollokrid 28.02.03, 23:40
    pawel-l napisał:
    >Widzisz wysokie stopy były odpowiedzią na gwałtownie rosnący deficyt
    >handlowy i wielkość zadłużenia gospodarki. Utrzymywanie wysokich stóp
    >spowodowało że deficyt h. spadł z 7.5% do 5%.
    >Zadłużenie rośnie wolniej.

    Tyle, że z tego co mówisz RPP prowadzi swoją politykę zupełnie w oderwaniu od
    wskaźnika inflacji. Byłoby to bardzo dziwne.

    Wysokie stopy procentowe spowodowały zmniejszenie deficytu handlowego? A może
    jednak odwrotnie, wysokie stopy procentowe spowodowały deficyt w handlu
    zagranicznym i dopiero obniżanie stóp procentowych(chociaż powolne) zaczyna
    powodować zmniejszanie tego deficytu.
    Jeszcze raz przypomnę że wysokie stopy procentowy przyciągają spekulacyjny
    kapitał zagraniczny. Ten kapitał zagraniczny aby zainwestować w
    wysokooprocentowane lokaty złotówkowe musi sprzedać swoją walutę i kupić
    złotówki. Te transakcje umacniają złotówkę i osłabiają walutę inwestora. Im
    mocniejsza złotówka tym mniej pieniędzy otrzymają nasi eksporterzy za towary, a
    tym więcej otrzymają importerzy kraju inwestora. Ten mechanizm w ostatnich
    latach był wyjątkowo niekorzystny dla Polski i w efekcie mamy gigantyczną
    nadwyżkę importu nad eksportem. Eksport w Polsce jest kilkakrotnie mniejszy niż
    w Czechach i Węgrach co wyraźnie pokazuje jak bardzo jest on zminimalizowany.
  • apollokrid 01.03.03, 14:53
    Zgodnie z art. 67 pkt 2.
    Obywatel pozostający bez pracy nie z własnej woli i nie mający innych środków
    utrzymania ma prawo do zabezpieczenia społecznego, którego zakres i formy
    określa ustawa.

    Czy Konstytucja jest najwyższym prawem w Polsce?
    Jak art. 67 ma się do faktu, że ponad 83% bezrobotnych nie ma zabezpieczenia
    społecznego?
    Jak art. 67 ma się do propozycji Hausnera zmniejszania świadczeń z tytułu
    zasiłków?

    www.sejm.gov.pl/prawo/konst/polski/kon1.htm
  • darth4 02.03.03, 00:42
    apollokrid napisał:
    > Zgodnie z art. 67 pkt 2.
    > Obywatel pozostający bez pracy nie z własnej woli i nie mający innych środków
    > utrzymania ma prawo do zabezpieczenia społecznego, którego zakres i formy
    > określa ustawa.

    Na ten ciekawy pkt. często powołuje się p. Lepper.
    Jeżeli go DOKŁADNIE przecytać to " zakres i formy określa ustawa ".
    Dopiero ustawa jest nakazem działania dla rządu.
    Czy możesz przytoczyć wspomnianą USTAWĘ ? Wówczas będziemy mieli pełny obraz
    czego to konkretnie rząd nie robi.
  • apollokrid 02.03.03, 17:09
    Ustawa o zatrudnieniu i przeciwdziałaniu bezrobociu przewiduje wypłacanie
    zasiłków w okresie od 6 do 18 miesięcy co zależy od stopy bezrobocia w danym
    miejscu i paru innych czynników.
    Tyle że ponad 83% bezrobotnych nie ma żadnego prawa do zasiłku bo nie byli
    stanie znaleźć pracy w tym czasie.

    Konstytucja natomiast daje prawo do zabezpieczenia społecznego dla każdego kto
    pozostaje bez pracy nie z własnej woli. Zgodnie z tym zapisem ustawa może
    ustalać różne formy tej pomocy i zakres, ale nie może wogóle pozbawić wszelkiej
    pomocy. W tym momencie ustawa jest sprzeczna z konstytucją i powinno to wywołać
    reakcję Rzecznika Praw Obywatelskich.

    Byłbym też wdzięczny za niełączenie moich poglądów z demagogicznymi
    wypowiedziami Leppera, bo ten człowiek jest przykładem hipokryzji politycznej.
    Z jednej strony sam łamie prawo i się śmieje z sądów a z drugiej wymachuje
    konstytucją i odgrywa rolę obrońcy ciemienżonych. Jak łobuz, drań i przestępca
    powie że świat powinien być dobry i sprawiedliwy to jeszcze nie powód żeby
    robić z niego bożyszcze narodu.
  • Gość: marcel_prostak IP: *.krakow.cvx.ppp.tpnet.pl 02.03.03, 20:23
    no ale co sami zainteresowanie robia w swojej sprawie? jakos nie widac aby
    istnial jakis ruch bezrobotnych ktory by dazyl do jakiejs inicjatywy
    ustawodawczej np
    Sami bezrobotni sa bierni jacys mysle

    Swoja droga tez mnie to zastanawia , z czego ci ludzie zyja??? szara sfera, nie
    ma innego wyjscia, opieka cos tam doplaca do rachunkow i daje zywnosc z tego co
    mi sie obilo o ucho to za malo pzreciez

  • darth4 02.03.03, 20:27
    apollokrid napisał:
    > Konstytucja natomiast daje prawo do zabezpieczenia społecznego dla każdego
    kto pozostaje bez pracy nie z własnej woli. Zgodnie z tym zapisem ustawa może
    > ustalać różne formy tej pomocy i zakres, ale nie może wogóle pozbawić
    wszelkiej pomocy. W tym momencie ustawa jest sprzeczna z konstytucją i powinno
    to wywołać reakcję Rzecznika Praw Obywatelskich.

    Przegiąłeś. Konstytucja mówi wyraźnie. Apollokrid ma dostawać codziennie
    herbatę. Temperaturę, ilość oraz gęstość wywaru określi ustawa !
    Ustawa mówi zaś że woda może być ciepła lub zimna jeśli akurat wyłączą prąd, w
    ilości niezbędnej do przeżycia a wywar należy wyssać z torebki po 10-tym
    suszeniu na kaloryferze :) Gdzie tu sprzeczność ????? Rozumiem że apollokrid
    tej herbaty nie uważa za herbatę, a jednak taką tylko gwarantuje mu
    konstytucja.

    > Byłbym też wdzięczny za niełączenie moich poglądów z demagogicznymi
    > wypowiedziami Leppera,

    Przepraszam. Nie miałem takiego zamiaru. Tak mi tylko przyszło, że uchwalono
    konstytucję która jak próbowałem wykazać siłą rzeczy jest ogólnikowa ( bo
    inaczej sie nie da ), a niektórzy widza w niej ustawę wykonawczą :).
  • apollokrid 02.03.03, 22:28
    Jeszcze podeprę się drugim artykułem z Konstytucji RP

    Art. 32
    Wszyscy są wobec prawa równi. Wszyscy mają prawo do równego traktowania przez
    władze publiczne.
    Nikt nie może być dyskryminowany w życiu politycznym, społecznym lub
    gospodarczym z jakiejkolwiek przyczyny.

    Jeśli wszyscy mają prawo do równego traktowania przez władze publiczne to nie
    można dzielić bezrobotnych na tych godnych prawa do zasiłku i na tych
    niegodnych którzy mogą zdychać z głodu. Około 2 mln 700 tys osób nie dostaje
    nawet tej "torebki herbaty po 10-tym suszeniu" - nic nie dostają. Obok istnieje
    druga grupa społeczna, grupa przestępców którzy siedzą w więzieniach i na ich
    utrzymanie państwo łoży około 1000 zł miesięcznie na osobę.
    Mamy też do czynienia z dyskryminacją bezrobotnych w życiu politycznym.
    Regularnie oglądamy jak politycy przegłosowują kolejne ustawy mające poprawić
    sytuację rolników, górników, emerytów i innych grup społecznych, ale poza
    bezrobotnymi. Bezrobotni nie mają reprezentacji w sejmie i to jest chyba
    początek całego zła. Chciałbym być dobrze zrozumiany, nie chcę doprowadzić do
    państwa socjalnego jak w niemczech, ale do państwa w którym da się żyć nawet w
    trudnych czasach. Obecnie doszliśmy do zupełnego absurdu bo z jednej strony
    oglądamy beszczelną i nie mająca granic pazerność polityków i biznesu
    powiązanego z polityką a z drugiej dramat już milionów ludzi pozbawionych
    środków do życia. To jest spychanie na margines życia bezrobotnych czyli
    dyskryminacja w życiu społecznym. Rząd zamiast z bezrobocia zrobić priorytet,
    przedstawia kolejne śmieszne programy które poza tytułem nie wiele z poprawą
    sytuacji mają wspólnego.
  • Gość: Zbigniew IP: 62.111.226.* 02.03.03, 23:21
    apollokrid napisał:

    > Jeszcze podeprę się drugim artykułem z Konstytucji RP
    >
    > Art. 32
    > Wszyscy są wobec prawa równi. Wszyscy mają prawo do równego traktowania przez
    > władze publiczne.
    > Nikt nie może być dyskryminowany w życiu politycznym, społecznym lub
    > gospodarczym z jakiejkolwiek przyczyny.

    Był ostatnio wyrok Trybunału Konstytucyjnego w tej sprawie.Chodziło o progresję
    podatkową.Wyrok brzmiał mniej więcej tak : "należy równo traktować ludzi
    znajdujących sie w tej samej sytuacji". Tak więc w świetle prawa nie można
    bezrobotnemu któremu przysługuje prawo do zasiłku nie wypłacać zasiłku podczas
    gdy innym się wypłaca oraz nie można bezrobotnemu bez prawa do zasiłku wypłacać
    zasiłek gdy innym się nie wypłaca.Czyli wszystko zgodnie z prawem.
    Wyrok był moim zdaniem dosyć kuriozalny bo nawet ustawy norymberskie byłyby
    uznane za zgodne z konstytucją RP.Żydzi mieliby być tylko traktowani po równo -
    nie-Żydzi też jednakowo w obrębie swej grupy więc zgodnie z ustawą - więc nie
    było by dyskryminacji w świetle konstytucji RP .W razie czego wpisano by do
    konstytucji , że jakakolwiek dyskryminacja jest zakazana , chyba że inaczej
    zapisano w ustawie.
    Smutne ale prawdziwe.Ot takie polskie "państwo prawa".
  • Gość: marcel_prostak IP: *.krakow.cvx.ppp.tpnet.pl 03.03.03, 05:50
    mnie ten Apoll wyglada na zwyklego pedala, ktory szumi o konstytucji i rownosci
    i cos maci o bezrobotnych, w gruncie zrezcy chodzi o to ze pedaly sa nierowno
    traktowane w naszym swietojebliwym spoleczenstwie a konstytucja mowi ze kazden
    jest rowny
    bezrobotni to sobie radzom u nas jak moga,parcuja na czarno bo zyc trzeba a tu
    proszem pedaly wziely ich w obrone pod pozorem ugniecenia swoich kozrysci
    byc moze ze pan Apollon pzrez jakis zcas byl na bruku gdyz zalecajac sie do
    zsefa wylal mu kawe z mlekiem na spodnie i wylecial

    nie widze innej mozliwosci

    ps. oczywiscie mnie pedaly smiesza, jakies takie wyjebane w kosmos (jak
    pisywala Boska Dorot)
  • Gość: deLUC IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.03.03, 12:37
    Dno.
  • apollokrid 03.03.03, 18:48
    umysł kobiety jest nie zbadany. Czyta o bezrobociu a myśli o ... :)
  • darth4 03.03.03, 18:59
    Gość portalu: Zbigniew napisał(a):

    > Smutne ale prawdziwe. Ot takie polskie "państwo prawa".
    > Wyrok brzmiał mniej więcej tak : "należy równo traktować ludzi
    > znajdujących sie w tej samej sytuacji".

    Smutne jest to że Trybunał zaczyna wydawać wyroki jak sąd rejonowy w PRL.
    Np. w sprawie płatnego parkowania. Bezprawne ale ... ma obowiązywać !!!
    Jeśli to co piszesz jest prawdą to to kolejne idiotyczne uzasadnienie.
    Trudno. Zdrowo myslący człowiek nie może juz traktowac wyroków TK jako ostoi
    prawa i tymbardziej bezkrytycznie się na jego wyroki powoływać.
  • Gość: Zbigniew IP: 62.111.226.* 03.03.03, 23:10
    Z tym wyrokiem TK w sprawie progresji podatkowej to była znana sprawa.Skarga
    została wniesiona pod patronatem tygodnika "Wprost". Wyrok nie był zaskoczeniem.
    Inny wywrócił by do góry nogami cały system podatkowy RP.
    Teraz w NSA jest jeszcze jedna ciekawa sprawa a mianowicie sprawa odszkodowań
    za znacjonalizowane fabryki.Chodzi o to , że nacjonalizacja miała się dokonać
    za odszkodowaniem które nigdy nie było wypłacone.Bo brakowało rozporządzeń
    wykonawczych.Pan Miller miał wydać te rozporządzenia ale nie wydał.Jego
    sekretarz tłumaczy się "dobrem" poszkodowanych.Bo rozporządzenie to akt takiego
    niższego rzędu , a taka ważna sprawa powinna być uregulowana aktem godnym i
    adekwatnym do wagi sprawy.
    Co do polskiego prawa to sprawa jest prosta.Polskie prawo to jeden wielki chaos.
    Korwin-Mikke twierdzi , że 90% ustaw jest niezgodnych z konstytucją , zresztą
    konstytucja jest sama ze sobą niezgodna ( bo np. nie może istnieć "państwo
    prawa" i jednocześnie być realizowana "sprawiedliwość społeczna" ).
    Teraz prowadzona jest sprawa w TK o przecinek w jednym paragrafie KK.
    Gdyby nie tak niechlujnie pisane ustawy to połowa problemów by znikła.
    Język polski jest mało precyzyjny ( weźmy takie słowo "lub" - może
    znaczyć "albo ...albo..." ( XOR ) czy też i/lub ( OR ) ). Już niejedno
    postępowanie toczyło się o właściwe zrozumienie tego słówka , a wystarczy
    przecież nieco inaczej zdanie sformułować aby problem znikł.
    Ale cóż przepisy nam tworzy zapijaczony, kłótliwy "polnischer Reichstag"
    dlatego też mamy "polnische Wirtschaft".Cierpimy na tym wszyscy a otrzeźwienia
    i nadziei na lepsze nie widać.
  • darth4 03.03.03, 23:59
    Gość portalu: Zbigniew napisał(a):
    > Polskie prawo to jeden wielki chaos

    I tak i nie. Napisałem w innym miejscu że światem zaczynają rządzić PRAWNICY a
    nie PRAWO !!! To baaaardzo istotna różnica. Każde , absolutnie każde prawo
    można różnie interpretować. Nie mozna napisać prawa dla wszystkich choćby
    dlatego że każda grupa ( nacja ) ma swoje interesy. I tak nie jest mozliwy
    prawnie nakaz wiary lub ateizmu czy równouprawnienia widzącego kierowcy z
    niewidomym. Dlatego prawnicy mogą toczyć spór prawny czy w myśl
    równouprawnienia konstytucyjnego niewidomemu państwo ma obowiązek stworzyć
    takie warunki aby mógł samodzielnie jeździć samochodem. Jeżeli nie, to jest
    dyskryminowany ! W Konstytucji USA uważanej za wzór współczesnej demokracji
    stoi " wszyscy obywatele sa równi wobec boga i prawa ". Ale nie są bo
    Prezydentem USA może być tylko urodzony na terytorium USA. Czy może więc nim
    zostać ktoś kto urodził się np. w amerykańskiej ambasadzie USA w W-wie ? Itd,
    itp. Spory prawne mozna toczyć i powoływac sie na PRAWO ! Tylko że zapomina się
    o starogreckiej zasadzie z której wywodzi się demokracja, że wszelkie
    wątpliwości trzeba interpretować na korzyść obywatela a nie PAŃSTWA !.
    Tego oczekiwałem od TK ! Sądy innej rangi mogą się bawić w interpretację,
    jednak TK nie powinien tego czynić. Ponieważ to uczynił DEMOKRACJA PADŁA. Czy
    sie odbuduje ????? Nie wiem. Zresztą TK powinien TYLKO stwierdzić czy coś jest
    czy nie jest zgodne z konstytucją ! I nic więcej. W tym momencie rząd musi
    skłonić głowę, poprawić i ... cierpieć ! Obywatel wszak powinien być
    najważniejszy.

    Czy więc oddać odszkodowania kosztem upadku państwa ?
    Oddać nie, zadość uczynić, tak. Sposób powinna określić ustawa :)
    Wiadomo że i dziś jest sporo GNIJĄCEGO majątku państwowego. Pewnie troche by
    wzięto jako rekompensatę. Sa też obligacje państwowe, udziały w spółkach skarbu
    państwa. Jest naprawdę dużo mozliwości. Tylko że najpierw muszą się na to
    zgodzić WYBORCY.
  • darth4 03.03.03, 18:50
    apollokrid napisał:
    > Art. 32 Wszyscy są wobec prawa równi. Wszyscy mają prawo do równego
    traktowania przez władze publiczne ...
    > Jeśli wszyscy mają prawo do równego traktowania przez władze publiczne to nie
    > można dzielić bezrobotnych na tych godnych prawa do zasiłku i na tych
    > niegodnych którzy mogą zdychać z głodu.

    Ależ nikt ich nie dzieli. Każdy bezrobotny ma równe prawa !!! Każdy jeżeli jest
    bezrobotny 3 m-ce to MA PRAWO do zasiłku, a kto jest 8 m-cy NIE MA. Kryteria
    podziału określa długość okresu bezrobocia a nie sam fakt bycia bezrobotnym.
    Naprawdę na tym nie mozna oprzeć wniosków o NIERÓWNYM TRAKTOWANIU. Tyle co do
    zapisów konstytucji.

    Z opisem drmatyzmu sytuacji się zgadzam, z tym że państwo z zasady nie
    powinno "dawać pracy". I tak DAJE poprzez DOTACJE np. dla górników a teraz chce
    dokładać rolnikom i dlatego jedna grupa społeczna ( przedsiębiorcy ) MUSI
    DOTOWAĆ drugą ( bezrobotni ) bo tak każe im państwo nie bacząc na zapis w
    konstytucji o równoprawności !!! To że bezrobotni nie mają pracy nie jest
    przecież winą przedsiębiorców !!!

    Państwo powinno zająć się jedynie tworzeniem JAK NAJKORZYSTNIEJSZYCH warunków
    dla przedsiębiorców aby oni mieli DUŻE ZAPOTRZEBOWANIE na ludzi do pracy !!!
    Kto więc powinien poczuwać się do pomocy ?
    Sejm i rząd uchwalający ustawy i przepisy wykonawcze !!!
    Może też i powinien pomagać SAMORZĄD lokalny a to poprzez Prezydentów Miast,
    Wójtów Gmin i ... Sołtysów !!!
    Wszystko w pełnej zgodzie z konstytucją !
  • apollokrid 03.03.03, 22:17
    darth4 napisał:
    >Ależ nikt ich nie dzieli. Każdy bezrobotny ma równe prawa !!! Każdy jeżeli
    jest
    >bezrobotny 3 m-ce to MA PRAWO do zasiłku, a kto jest 8 m-cy NIE MA. Kryteria
    >podziału określa długość okresu bezrobocia a nie sam fakt bycia bezrobotnym.
    >Naprawdę na tym nie mozna oprzeć wniosków o NIERÓWNYM TRAKTOWANIU. Tyle co do
    >zapisów konstytucji.

    Trochę inaczej rozumiemy te zapisy. Prawda, że każdego bezrobotnego obowiązują
    te same przepisy i w tym sensie jest sprawiedliwie. Natomiast ustawa przydziela
    pomoc tylko dla osób będących bez pracy przez parę miesięcy. Moje pytanie jest
    takie: Dlaczego po tych kilku miesiącach bezrobotni już nie zasługują na pomoc
    i wsparcie? Może lepiej byłoby obniżyć zasiłek do 50 zł, ale przydzielać go
    przez cały okres przebywania bez pracy.
    Dla mnie jest to po prostu niezrozumiałe bo wygląda to jakby państwo postawiło
    krzyżyk na tych co nie zdążyli szybko znaleźć pracy. Jest to nierówne
    traktowanie osób będących krótko i dłużej na bezrobociu i oczywiście utrudnia
    to wyjście z długotrwałego bezrobocia.

    darth4 napisał:
    >Z opisem drmatyzmu sytuacji się zgadzam, z tym że państwo z zasady nie
    >powinno "dawać pracy". I tak DAJE poprzez DOTACJE np. dla górników a teraz
    chce
    >dokładać rolnikom i dlatego jedna grupa społeczna ( przedsiębiorcy ) MUSI
    >DOTOWAĆ drugą ( bezrobotni ) bo tak każe im państwo nie bacząc na zapis w
    >konstytucji o równoprawności !!! To że bezrobotni nie mają pracy nie jest
    >przecież winą przedsiębiorców !!!

    Bezrobotny to człowiek bez pracy i pozbawiony źródeł dochodu. Nazywanie
    górników i rolników bezrobotnymi jest nadużyciem i zupełnie odwraca sytuację.
    Obciążenie pracodawców bezrobotnymi możnaby odnieść do kosztów pracy a
    dokładnie do składki na fundusz pracy. Jednak ta składka maleje bo z 3% została
    w 1999r obniżona do 2,45% podstawy wymiaru składek na ubezpieczenia emerytalno-
    rentowe. Składka zmalała mimo, że bezrobocie już w tedy było w tendencji
    rosnącej i wynosiło 13,1%. Mimo że co roku przybywało ok. 700 tys dotakowych
    bezrobotnych nie miało to żadnego przełożenia na wzrost składki na fundusz
    pracy. Tak więc nie można mówić o obciążeniu pracodawców bezrobotnymi.
    Oczywiście zgadzam się, że można mówić o obciążeniu pracodawców zbyt wysokimi
    podatkami które są topione w dotacjach dla rolników, górników, krusach, zusach,
    fronach, służbie zdrowia i pazernych politykach.

    darth4 napisał:
    >Państwo powinno zająć się jedynie tworzeniem JAK NAJKORZYSTNIEJSZYCH warunków
    >dla przedsiębiorców aby oni mieli DUŻE ZAPOTRZEBOWANIE na ludzi do pracy !!!
    >Kto więc powinien poczuwać się do pomocy ?
    >Sejm i rząd uchwalający ustawy i przepisy wykonawcze !!!
    >Może też i powinien pomagać SAMORZĄD lokalny a to poprzez Prezydentów Miast,
    >Wójtów Gmin i ... Sołtysów !!!

    Ja też wychodzę z założenia, że w pierwszej kolejności należy myśleć o
    przedsiębiorcach bo to od nich zależy jak rozwija się gospodarka i jak dobrze
    powodzi się obywatelom zarówno tym w klasie niższej jak i wyższej. Ale na tym
    nie może się kończyć rola państwa bo okazuje się, że pomoc przedsiębiorcom nie
    zawsze równa się pomoc bezrobotnym. Wystarczy spojrzeć na wskaźniki
    makroekonomiczne. W 2002r mieliśmy wzrost PKB o 1,3% przy dramatycznie rosnącym
    bezrobociu. Dane GUS pokazały że w 2002r wzrosły dochody przeciętnego obywatela
    przy dramatycznie rosnącym bezrobociu. Te dane pokazują, że rośnie koncentracja
    kapitału i pokazuje, że rozwój przedsiębiorców nie jest jednoznacznie powiązany
    z zatrudnieniem. Jeśli nie ma takiego powiązania państwo musi prowadzić
    politykę, która będzie sprzyjała zatrudnieniu. Chyba głównym czynnikiem który
    niszczy miejsca pracy są zbyt wysokie koszty pracy.

    darth4 napisał:
    >Wszystko w pełnej zgodzie z konstytucją !

    Nie, nie wszystko jest w zgodzie z konstytucją

    fragment preambuły:
    ...
    ustanawiamy Konstytucję Rzeczypospolitej Polskiej

    jako prawa podstawowe dla państwa

    oparte na poszanowaniu wolności i sprawiedliwości, współdziałaniu władz,
    dialogu społecznym oraz na zasadzie pomocniczości umacniającej uprawnienia
    obywateli i ich wspólnot.
    ...

    Interpretujesz konstytucję jak prawnik, szukając kruczków które wytłumaczą
    każdy zapis w ustawie. Jednak konstytucja jest czymś więcej niż prawem, jest
    ideą poszanowania wolności i sprawiedliwości o której nie można zapominać przy
    jej czytaniu.
  • darth4 03.03.03, 23:35
    apollokrid napisał:
    > ustawa przydziela pomoc tylko dla osób będących bez pracy przez parę
    > miesięcy.

    Tu się z Tobą zgadzam w całości. Tylko że formalnie raz odnosisz się do
    Konstytucji ( niesłusznie ) a raz do ustawy ( słusznie ).

    > Dlaczego po tych kilku miesiącach bezrobotni już nie zasługują na pomoc i
    > wsparcie?

    Ależ zasługują ! Tylko kto ma na to płacić. Jeśli rząd to – nie starcza kasy ?
    Jeśli przedsiębiorcy to czy zechcą być obciążani coraz wyższymi kosztami ?
    Moja opinia : Zreformować wydatki budżetu ! Ale aby to zrobić potrzebny jest
    rząd który umie to zrobić. Zaś bezrobotni głosują na tych którzy
    obiecują „gruszki na wierzbie”. I tak oto mamy przykład błędnego koła w którym
    bezrobotni zasługujący na pomoc głosując pozbawiają się możliwości tej pomocy.

    Moja ( ha,ha,ha ) rewolucyjna teza : Rządy podporzadkować pod gospodarkę a nie
    gospodarkę pod rządy. Niestety bezrobotni na to nie pozwolą w błędnej obawie o
    oskubanie ( z czego ? ).
    Trzeba pamiętac że Polskę okradli nie przedsiębiorcy tylko gołodupcy co dorwali
    się do rządów i wyrywali kasę z państwowej gospodarki i podatków płaconych
    przez wszystkich.

    > Dla mnie jest to po prostu niezrozumiałe bo wygląda to jakby państwo
    > postawiło krzyżyk na tych co nie zdążyli szybko znaleźć pracy.

    Dokładnie tak działa gospodarka rynkowa. 2 wersja to gospodarka centralnie
    socjalnie sterowana. Pracownicy sa potrzebni gospodarce albo nie sa potrzebni w
    zależności od jej funkcjonowania. Innej wersji nie ma.

    > Bezrobotny to człowiek bez pracy i pozbawiony źródeł dochodu. Nazywanie
    > górników i rolników bezrobotnymi jest nadużyciem i zupełnie odwraca sytuację.

    Nie zrobiłem tego ! Napisałem że rząd dokłada im z kieszeni podatników.
    Jeżeli ktoś musi kupić tonę węgla na opał za 100 zł bo nie ma więcej kasy a
    kopalna musi wziąć 140 bo nie wystarczy jej na pokrycie kosztów, to kto dokłada
    te 40 zł ? Rząd z naszych podatków ! Jak rządowi na to zabraknie to znów
    zabierze nam więcej. Ja nie palę węglem, ale musze zrzucić się na pensje
    górnika bo ktoś musi kupić węgiel na opał po 100. Tak więc rząd zmusza mnie
    abym dopłacił dla tego ktosia i to jest wbrew konstytucji ! Bo niech sobie
    zarobi sam.
    Inna sprawa czy może , ale to nie było przedmiotem rozważań tylko równość
    konstytucyjna.

    > Obciążenie pracodawców bezrobotnymi możnaby odnieść do kosztów pracy a
    > dokładnie do składki na fundusz pracy ... Tak więc nie można mówić o
    > obciążeniu pracodawców bezrobotnymi.

    A kto płaci za szkoły , policję , szpitale , itd. Nie bezrobotni przecież. Te
    wszystkie instytucje utrzymują swoimi podatkami wszyscy pracujący ( nie wiem
    czemu wyodrębniłeś tu pracodawców )!

    > pomoc przedsiębiorcom nie zawsze równa się pomoc bezrobotnym.

    Zawsze ! Gdy przedsiębiorcy rośnie sprzedaż to zwiększa produkcję. Aby ją
    zwiększyć pootrzebuje więcej ludzi do pracy. TYLKO w ten sposób spada
    bezrobocie ! TYLKO PRZEDSIĘBIORCY mogą dać nowe miejsca pracy !!!

    > Dane GUS pokazały że w 2002r wzrosły dochody przeciętnego obywatela przy
    > dramatycznie rosnącym bezrobociu. Te dane pokazują, że rośnie koncentracja
    > kapitału i pokazuje, że rozwój przedsiębiorców nie jest jednoznacznie
    > powiązany z zatrudnieniem.

    Absolutnie złe wnioski ! Dochody przeciętnego obywatela sa bezpośrednią
    pochodną spadku zatrudnienia. Jeżeli wcześniej daną pracę wykonywało 3 ludzi,
    to teraz 1 się zwalnia, pracę dzieli na 2 i aby im to zrekompensować płaci im
    się dodatkowo po 25 % pensji zwolnionego. Zadowolona jest firma bo koszty
    spadły a praca jest nadal wykonana, zadowolonych jest 2 pracowników bo dostają
    podwyżkę. Nie ma przy tym żadnego wzrostu kapitału !!! Tylko koszty spadły,
    składki na ZUS , PFON , Podatek od wynagrodzenia , itd.
    Kto wychodzi najgorzej na tej polityce ? 1 nowy bezrobotny i rząd !!!
    Dlaczego ? Bo pracodawcę nie stać na zatrudnianie 3 ludzi !!!

    > Interpretujesz konstytucję jak prawnik, szukając kruczków które wytłumaczą
    > każdy zapis w ustawie. Jednak konstytucja jest czymś więcej niż prawem, jest
    > ideą poszanowania wolności i sprawiedliwości o której nie można zapominać
    > przy jej czytaniu.

    Interpretuję konstytucje jak człowiek który chce przekazać innym ludziom :
    zacznijcie korzystać ze swoich demokratycznych praw. MYŚLCIE !!! Co jest dla
    Was lepsze ? Mieć sąsiada który ma 3 merce i potrzebuje kierowcy i ogrodnika
    czy RÓWNOŚĆ SPOŁECZNA która Was nie nakarmi samą konstytucją jaka by ona nie
    była !!! Możesz wpisać do konstytucji że w przypadku kryzysu w gospodarce każdy
    musi dodatkowo codziennie przyjąć jednego bezdomnego i bezrobotnego do swojego
    stołu. Zacznij tego pilnować z restrykcjami ( więzienie , itd. ). Wtedy już na
    pewno zmusisz mnie do wyjazdu i kilkudziesięciu ludzi straci pracę. Wszyscy oni
    sami nie potrafią stworzyć dla siebie miejsc pracy. Więc mimo „LEPSZEJ”
    KONSTYTUCJI przyczyniłbyś się do upadku Polski.
    Ja próbuję właśnie temu przeciwdziałać. Mam coraz mniejszą nadzieję , ale
    jeszcze mam. Inaczej już bym wyjechał. Co Ty na to ? Założysz mi kajdanki do
    kieratu ? Oczywiście żartuję i serdecznie pozdrawiam :)
  • Gość: Zbigniew IP: 62.111.226.* 04.03.03, 22:29
    Widzę , że forum w Twej osobie ma ciekawego dyskutanta.Z którego poglądami się
    w zdecydowanym stopniu identyfikuję.Dobre puenty i styl.
    Ponieważ dyskusja w tym wątku już trochę wygasa ( i tak jeden z dłuższych )
    moja uwaga do poprzednich zdań nt. polskiego prawa.
    Pisząc , ze polskie prawo to jeden wielki chaos miałem na myśli :
    a ) język polski - sam w sobie mało konkretny i wymagający szczególnej precyzji
    w formułowaniu zdań.Np. sprawa przecinka w śledztwie "Kopalni Wujek".Ktoś
    rzekomo dopisał przecinek w raporcie z pacyfikacji kopalni w zdaniu będącym
    odpowiedzią na pytanie czy strzelać. Odpowiedź brzmiała : NIE CZEKAJCIE NA
    ROZKAZ. Wstawienie przecinka między NIE i CZEKAJCIE całkowicie zmienia treść
    zdania.W innych językach ze względu na składnie to nie jest możliwe.
    Wydaje mi się , że problemów na tym tle można w przyszłości uniknąć
    wprowadzając listę słów jakie nie powinny występować w przepisach prawnych lub
    być jednoznacznie zdefiniowane.
    Np. słowo : LUB może znaczyć ZARÓWNO , ale także ALBO...ALBO.... . Słowo "I"
    w połączeniu z przeczeniem może mieć dwa różne znaczenia.Przecinki powinny być
    zastępowane "i" "oraz" "jak również" itd.
    b) tworzenie polskiego prawa przez
    1) poprawianie starych przepisów prawnych bez stwierdzenia które już nie
    obowiązują ( ostatnio głośna sprawa numerów SWW i PKWiU w usługach
    rehabilitacyjnych z odwołaniami do nieaktualnych przepisów )
    2) wprowadzanie niekiedy bezsensownych poprawek będących skutkiem gry sejmowej
    3) idiotyzmy wynikające z przepicia ustawodawców nie wiedzących co tworzą

    c) szczególną złą wolę "ustawodawców" mających na celu zagmatwanie prawa tak
    aby ci "ustawodawcy" mogli je wytłumaczyć ( na szkoleniach za pieniadze ) i
    znaleźć tym którzy zapłacą odpowiednie furtki prawne ( p. Modzelewski , p.
    Ozog )

    d) tworzenie prawa pod względem tworzenia "haków" na obywateli ( np. "nie
    poniesiony koszt jest przychodem do opodatkowania" itd. )

    Tak więc błędy w ustawie zasadniczej ( będącej pośmiertnym reliktem komuny tak
    samo jak i obecny ustrój jaki był ideałem dla "partyjnych reformatorów lat 80.
    z kręgu Kwaśniwskiego i Millera wdrażających kolejne etapy reformy gospodarczej)
    i państwo prawników to tylko wierzchołek problemów.Prawdziwy problem to to , że
    polskie prawo tworzone od 1945 roku to po prostu śmietnik prawny , z tym , że
    przed 1989 rokiem jakaś logika jeszcze była ( choć spaczona w duchu komuny ) a
    obecnie nie ma żadnej.Powiem szczerze , że z każdym rokiem jest gorzej.
    Nadziei nie widać.
  • darth4 05.03.03, 01:09
    Gość portalu: Zbigniew napisał(a):
    > z każdym rokiem jest gorzej. Nadziei nie widać.

    Fakt, dzięki, pozdrawiam i ... włączę się czasem do innych wątków w nadziei że
    wspólnie ją w końcu zobaczymy choćby odległą :)
  • apollokrid 06.03.03, 00:37
    darth4 napisał:
    >Tylko że formalnie raz odnosisz się do
    >Konstytucji ( niesłusznie ) a raz do ustawy ( słusznie ).

    Odwołuje się raz do konstytucji raz do ustawy, aby wykazać sprzeczności między
    tymi dokumentami. Jeśli istnieją sprzeczności to konstytucja jest prawem
    wyższej rangi a ustawa niższej rangi. Chyba nie muszę ci tego wyjaśniać.

    apollokrid napisał:
    > Dlaczego po tych kilku miesiącach bezrobotni już nie zasługują na pomoc i
    > wsparcie?

    darth4 napisał:
    >Ależ zasługują ! Tylko kto ma na to płacić. Jeśli rząd to – nie starcza kasy ?
    >Jeśli przedsiębiorcy to czy zechcą być obciążani coraz wyższymi kosztami ?
    >Moja opinia : Zreformować wydatki budżetu !

    Sam sobie zadajesz pytanie i odpowiadasz. Rząd marnuje całe milardy w
    korupcyjnych wydatkach budżetowych o czym zresztą poświęciłem już kilka listów
    w tym wątku. Poza tym wspomniałem wcześniej o innej możliwości a mianowicie
    obniżenia zasiłków do "minimum przetrwania" ale dawania go każdemu
    bezrobotnemu. Nawet może być wypłacany w bochenkach chleba czy biletach
    autobusowych żeby nie było wątpliwości o co w zasiłku dla bezrobotnych chodzi.
    A chodzi o przetrwanie i zdolność komunikacyjną potrzebną do szukania pracy.

    darth4 napisał:
    >Moja opinia : Zreformować wydatki budżetu ! Ale aby to zrobić potrzebny jest
    >rząd który umie to zrobić. Zaś bezrobotni głosują na tych którzy
    >obiecują „gruszki na wierzbie”. I tak oto mamy przykład błędnego koła w którym
    >bezrobotni zasługujący na pomoc głosując pozbawiają się możliwości tej pomocy.

    I w ten sposób rozgrzeszyłeś wszystkich oszustów, tłumoków i populistów którzy
    zajmują wysokie stanowiska w państwie. Z twojej wypowiedzi wynika bowiem, że za
    błędy rządu odpowiada społeczeństwo no to rząd może teraz niszczyć i kraść do
    woli. NIE, bo żyjemy w państwie prawa które nakazuje rządzącym działać w
    interesie społeczeństwa i które ma takie instytucje jak Trybunał Konstytucyjny
    i Trybunał Stanu. Jest jeszcze sejmowa komisja śledcza i sądy. Jeśli nie żyjemy
    w państwie prawa to bez względu na to kto zostanie wybrany sytuacja się nie
    poprawi. Moje zdanie jest takie, że puszka Puszka Pandory została otworzona i
    wszystkie nieszczęścia rozpełzają się po Polsce. Jedno jest tylko pozytywne, a
    mianowicie że media przestają na ten temat milczeć. Wyborcza rok temu prawie
    nie pisała o korupcji i przestępczości w polityce. Jest to swego rodzaju
    przebudzenie dla społeczeństwa, które teraz zaczyna dowiadywać się co się
    dzieje naprawdę w gmachu sejmu i instytucjach państwowych.

    darth4 napisał:
    >Moja ( ha,ha,ha ) rewolucyjna teza : Rządy podporzadkować pod gospodarkę a nie
    >gospodarkę pod rządy. Niestety bezrobotni na to nie pozwolą w błędnej obawie o
    >oskubanie ( z czego ? ).

    Zadziwiające jest że wg ciebie w pewnych momentach bezrobotni nie mają nic do
    powiedzenia np. w kwestii zasiłków, a za chwilę są siłą sterującą rządem która
    panuje całkowicie nad decyzjami w państwie. Jeśli bezrobotni mają siłę
    odziaływania ale nie potrafią ukierunkować jej na własne interesy to znaczy
    tylko jedno ŻE SĄ MANIPULOWANI. Pytanie jak można manipulować grupą ponad 3 mln
    ludzi. Odpowiedz jest dość oczywista poprzez media publiczne które są
    ogólnodostępne mają 100% pokrycie kraju i są obecnie największą siłą medialną.
    To nie bezrobotni decydują tylko media publiczne kierowanie przez polityków i
    ludzi powiązanych z SLD. Można się zastanawiać dlaczego ci ludzie dają się
    manipulować. Dają się manipulować bo zazwyczaj nie stać ich na wykupienie
    dostępu do telewizji cyfrowej albo internetu w którym mieliby pełen dostęp do
    informacji. Zazwyczaj nie stać ich na podstawowe utrzymanie a tym bardziej na
    płatne gruntowne kształcenie które uczy zadawania pytań i wyciągania wniosków.
    Ci ludzie niestety są manipulowalni co wynika z biedy a nie z ich własnego
    wyboru.
    A propo jeszcze telewizji publicznej w ostatnią niedzielę przełączyłem na TVP1
    i akurat leciał magazyn rolniczy tydzień. Obecni w programie to wiceminister
    rolnictwa, prezes KRUS i politycy Samoobrony i SLD. Poruszony tam temat to
    nieprawidłowości w KRUSie w zarządzaniu pieniędzmi ujawnione ostatnio przez NIK
    a liczone w milionach. W tym momencie wszyscy jak jeden mąż mówią W KRUSIe
    MAMY PROBLEM NADMIARU SKŁADEK PŁACONYCH PRZEZ ROLNIKÓW. Po krótkiej wymianie
    zdań zostaje utworzy wniosek końcowy NADMIAR SKŁADEK MUSI WRÓCIĆ DO ROLNIKÓW. W
    normalnej telewizji prowadzący taki program mocno by się zdziwił i powiedział:
    chwiliczekę panowie, jak można mówić o nadmiarze składek płaconych przez
    rolników skoro pokrywają one tylko 5% wydatków KRUS a reszta jest finansowana
    przez państwo? Tak byłoby w normalnej telewizji natomiast w publicznej
    prowadzący mądrze przytakuje i ze stoickim spokojem przechodzi do następnego
    naprawdę ważnego tematu dnia.

    darth4 napisał:
    >Trzeba pamiętac że Polskę okradli nie przedsiębiorcy tylko gołodupcy co
    dorwali
    >się do rządów i wyrywali kasę z państwowej gospodarki i podatków płaconych
    >przez wszystkich.

    Wrzucasz wszystkich przedsiębiorców do jednego worka, a to uniemożliwia
    racjonalne ocenienie sprawy. Ja bym podzieli przedsiębiorców na kilka grup:
    - prywatne małe i średnie przedsiębiorstwa
    - prywatne duże przedsiębiorstwa
    - państwowe duże przedsiębiorstwa
    - zagraniczne przedsiębiorstwa

    Od razu widać, że mamy państwowe przedsiębiorstwa, które są powiązane z rządem
    który krytykujesz. Duża część prywatnych dużych przedsiębiorstw okazuje się być
    też powiązana z polityką w stopniu wręcz nieprawdopodobnym i proszącym się o
    korupcję np. Prokom.
    Przez tą polityczną przedsiębiorczość wypompowywane są miliardy z podatków.

    apollokrid napisał:
    > Dla mnie jest to po prostu niezrozumiałe bo wygląda to jakby państwo
    > postawiło krzyżyk na tych co nie zdążyli szybko znaleźć pracy.

    darth4 napisał:
    >Dokładnie tak działa gospodarka rynkowa. 2 wersja to gospodarka centralnie
    >socjalnie sterowana. Pracownicy sa potrzebni gospodarce albo nie sa potrzebni
    w
    >zależności od jej funkcjonowania. Innej wersji nie ma.

    No nie to jest już chore. Jak pracownicy nie są potrzebni to niech umierają z
    głodu. Cofamy się w ten sposób o 100 albo 200 lat w rozwoju. Jeśli ktoś będzie
    próbował takie rozwiązania wdrażać w Polsce to zakończy się to rewolucją i
    przelewem krwi bo wątpie aby Polacy zgodzili się umierać dobrowolnie.

    troche za długi robi się ten post, więc na resztę odpiszę później
  • darth4 08.03.03, 00:41
    a więc kontynuujemy ? :) ok.

    Na parę punktów nie odpiszę bo jakoś nie potrafimy się porozumieć.
    Próbowałem wykazać że konstytucja w tym pkt. do niczego nie zobowiązuje. Wyraża
    tylko wolę aby było dobrze ale ... zostawia "wolną rękę" rządowi ufając że ten
    określi jakieś superrozwiązania. Niestety "gruszki nie urosły na wierzbie".
    Nie zgadzasz się z tym. Trudno. Pozostańmy przy swoim :)

    > Sam sobie zadajesz pytanie i odpowiadasz.

    A Ty dopisujesz opis z którym się zgadzam całkowicie. Odpowiadam co moim
    zdaniem byłoby najlepsze. Ale rząd tego nie zrobi. Więc rząd nadal będzie
    marnował całe milardy.

    > wspomniałem wcześniej o innej możliwości

    Tego też rząd nie zrobi :) Ale masz rację. To jest jakiś pomysł, czy dobry ?
    Jak wiele innych jeśli tylko by je rząd chciał realizować.

    > wypłacany w biletach ... chodzi o przetrwanie i zdolność komunikacyjną
    potrzebną do szukania pracy.

    Ten pomysł BYŁ REALIZOWANY !!! Ale nie słyszałem aby zasadniczo bezrobotnym to
    pomogło. Stąd pomysł nie był rozpowszechniany.

    > W ten sposób rozgrzeszyłeś wszystkich oszustów, tłumoków i populistów ...
    > Z twojej wypowiedzi wynika bowiem, że za błędy rządu odpowiada społeczeństwo

    Dobrze zrozumiałeś. Dokładnie tak chciałem powiedzieć. To społeczeństwo
    odpowiada za WYBÓR posłów na Sejm , którzy desygnują premiera a ten zaś tworzy
    rząd. To wersja uproszczona. Rozbudowaną dodałbym że później absolutnie NIE
    INTERESUJE SIĘ CO ROBIĄ CI POSŁOWIE !!!!!!!!!! Czy zdajesz sobie sprawę z tego
    ILE zwykłych osób odwiedza biura poselskie ? Czy TY możesz mi powiedzieć jak
    reprezentują Cię posłowie z TWOJEGO OKRĘGU WYBORCZEGO ?

    Ale Ja ich ABSOLUTNIE NIE ROZGRZESZAM. Ja wykazuję że robi to SPOŁECZEŃSTWO nie
    rozliczając byłych posłów czy polityków. Żaden nie stanął i nie stanie przed
    sądem czy trybunałem kostytucyjnym. A powinni !!! Wiesz to, prawda ?
    Społeczeństwo nie wyciąga też wniosków i od aktualnych posłów też niczego nie
    wymaga !!! A z hameryki ciągle piszą. Wywalcie tych nieudaczników. A co ja mogę
    zrobić ? Byłem na wyborach i tyle.

    > Jedno jest tylko pozytywne, a mianowicie że media przestają na ten temat
    > milczeć ... Jest to swego rodzaju przebudzenie dla społeczeństwa

    Przebudzenie ? Niestety , to tylko zainteresowanie SENSACJĄ ! To społeczeństwo
    ma krótką pamięć. Poparcie dla rządu specjalnie nie spadło pomimo takiej
    sytuacji jaką ja i Ty widzimy. Jak to wytłumaczysz ?

    > wg ciebie w pewnych momentach bezrobotni nie mają nic do powiedzenia np. w
    > kwestii zasiłków,

    Nie mają, bo nic nie robią żeby mieć. Powinni przychodzić do biur poselskich z
    pytaniami, do konkretnych posłów a nie na ulicę. Tu są tylko bezmyślnym tłumem
    który policja musi rozpędzić. Czyż nie byłoby skuteczniejsze WYMAGAĆ OD SWOJEGO
    POSŁA ? W moim regionie konkretnych posłów poparło średnio ok 10 tys. ludzi.
    Zakładając że 30 % z nich nie ma pracy to jest około 3 tys. ludzi. Te 3 tys.
    powinno naciskac na WŁASNEGO posła aby coś dla nich robił.

    > a za chwilę są siłą sterującą rządem która panuje całkowicie nad decyzjami w
    > państwie.

    Tak. Przy urnie wyborczej ! Robią to. Tylko wtedy maja siłę. I jak ją
    wykorzystują ?

    > Jeśli bezrobotni mają siłę odziaływania ale nie potrafią ukierunkować jej na
    > własne interesy to znaczy tylko jedno ŻE SĄ MANIPULOWANI. Pytanie jak można
    > manipulować grupą ponad 3 mln ludzi.

    Można. Jeżeli sami nie myślą a przyjmują to co im podsunie TV bo tak jest
    łatwiej. Osoba myśląca może czytać i słuchać różnych stacji TV. Nie tylko
    reżimowych.

    > media publiczne które są ogólnodostępne mają 100% pokrycie kraju i są obecnie
    > największą siłą medialną ... zazwyczaj nie stać ich na wykupienie dostępu do
    > telewizji cyfrowej albo internetu w którym mieliby pełen dostęp do
    > informacji.

    Nawet w tej TV są prezentowane różne opinie pozwalające wyrobić sobie osąd.
    Trzeba tylko chcieć i ruszyć mózgiem. Zapytaj 100 polaków o sport czy
    wędkarstwo i zapytaj o gospodarkę. Wiesz już na który temat możesz NAPRAWDĘ
    porozmawiać ? Niestety. Tak jest wygodnie. Każdy bezrobotny może znaleźć dostęp
    do informacji. Spytaj bezrobotnego znajomego CZY CHCE poczytać o gospodarce bo
    TY mu to wydrukujesz i dasz :)))) Ja już próbowałem.

    > Zazwyczaj nie stać ich na ... gruntowne kształcenie które uczy zadawania
    > pytań i wyciągania wniosków.

    Ja postawiłem tezę że 90 % płatnych szkół tego nie uczy :)) Ale to mój osąd
    który miałeś zweryfikować z pomocą SGH bodajże :)
    Powtórzę znowu : chcieć to móc. Jeżeli Cię to nie przekonuje to możemy wdać się
    w szczegółową polemikę w jaki sposób bezrobotny może zdobyć informację o rynku
    gospodarczym bez pieniędzy. Czy potrafi ocenić te informacje i wyciągnąć
    wnioski ? Po pierwsze nie chce mu się.
    Ale gdy juz zechce to chyba potrafi skoro jesteśmy uważani jako naród za ...
    pracowity i zmyślny.

    W tym poście tyle.
  • darth4 08.03.03, 01:00
    > darth4 : Trzeba pamiętac że Polskę okradli nie przedsiębiorcy tylko gołodupcy
    > apollokrid : Wrzucasz wszystkich przedsiębiorców do jednego worka,

    Oczywiście że to uproszczenie.

    > Duża część prywatnych dużych przedsiębiorstw okazuje się być też powiązana z
    > polityką ... np. Prokom.

    Przedsiębiorcy MOGĄ , MUSZĄ I POWINNI być powiązani. Bez kupowania w firmach
    rząd nie będzie przecież miał kompów, programów, samochodów a nawet prądu i
    wody ! Problem jak wykorzystują to politycy. Jeżeli ku chwale społeczeństwa to
    OK. PROKOM może wszystko zaoferować rządowi tak jak KAŻDY. Czyż nie ? Jeżeli
    jednak polityk kupuje kompowego "śmiecia" dla WŁASNEGO ZYSKU np. łapówy to
    POLITYK jest winien.

    > Przez tą polityczną przedsiębiorczość wypompowywane są miliardy z podatków.

    To właśnie napisałem. Tu się zgadzamy w 100 %.

    > No nie to jest już chore. Jak pracownicy nie są potrzebni to niech umierają z
    > głodu.

    Ależ część już UMIERA Z GŁODU bo NIE SĄ POTRZEBNI gospodarce !
    Ja tylko stwierdzam fakt który ma miejsce. Czy Ty nie chcesz tego widzieć ?
    Tak , to JEST CHORE !!!. I dlatego trzeba ożywić gospodarkę wszelkimi
    sposobami. Oni muszą być gospodarce POTRZEBNI ! Nikt inny ich nie nakarmi.
    Rządowi się to już dziś nie udaje bo już brakuje kasy z podatków !

    > Cofamy się w ten sposób o 100 albo 200 lat w rozwoju.

    A nie cofneliśmy się ??? Wprawdzie na razie tylko o 5 lat.

    > Jeśli ktoś będzie próbował takie rozwiązania wdrażać w Polsce to zakończy się
    > to rewolucją i przelewem krwi bo wątpie aby Polacy zgodzili się umierać
    > dobrowolnie.

    Jakie rozwiązania ??? To że gospodarka ma wchłonąć i nakarmić bezrobotnych ?
    A co Ty oferujesz ? Ma ich nakarmić rząd z podatków ? Przecież JUŻ na to nie
    starcza. To też doprowadzi do rewolucji w wersji Argentyna !
  • apollokrid 06.03.03, 21:16
    darth4 napisał:
    >Jeżeli ktoś musi kupić tonę węgla na opał za 100 zł bo nie ma więcej kasy a
    >kopalna musi wziąć 140 bo nie wystarczy jej na pokrycie kosztów, to kto
    >dokłada te 40 zł ? Rząd z naszych podatków ! Jak rządowi na to zabraknie
    >to znów zabierze nam więcej.

    Czegoś tu nie rozumiem, rząd dokłada obywatelom żeby starczyło im na węgiel?
    coś tu chyba mylisz. wiem, że kopalnie mają ceny rynkowe węgla na rynek
    międzynarodowy i ceny monopolowe (czyli o wiele wyższe) na rynek krajowy.
    Jeszcze nie słyszałem o dopłatach do węgla dla obywateli, natomiast słyszałem o
    masowych kradzieżach węgla i związanym z tym czarnym rynkiem tego produktu.
    Dzięki cenom monopolowym kopalnie zaczynają działać z zyskiem, ale dobijają np.
    huty które nie mogą konkurować z hutami zagranicznymi z o wiele tańszym węglem.
    Ceny monopolowe zawyżają też rachunek za energie elektryczną za co płacimy
    wszyscy w rachunkach.
    Kopalnie mają takie zadłużenie, że są w stanie wchłonąć chyba każde pieniądze.
    Generalnie należy zredukować wydobycie tylko do potrzeb krajowych i obniżyć
    koszty działania kopalni, aby dało się urynkowić ceny węgla.

    apollokrid napisał:
    > Obciążenie pracodawców bezrobotnymi możnaby odnieść do kosztów pracy a
    > dokładnie do składki na fundusz pracy ... Tak więc nie można mówić o
    > obciążeniu pracodawców bezrobotnymi.

    darth4 napisał:
    >A kto płaci za szkoły , policję , szpitale , itd. Nie bezrobotni przecież. Te
    >wszystkie instytucje utrzymują swoimi podatkami wszyscy pracujący ( nie
    >wiem czemu wyodrębniłeś tu pracodawców )!

    Tylko, że zauważ że wzrost bezrobocia nie przekłada się na wzrost podatków.
    Składka podatku dochodowego od osób prawnych spada. Prawdopodobnie zostanie też
    obniżony podatek dochodowy od osób fizycznych. Więc te firmy i obywatele nie
    płacą więcej mimo wzrostu bezrobocia. Jest to możliwe dzięki wzrostowi
    wydajności i ciągle dodatniemu PKB.

    apollokrid napisał:
    > pomoc przedsiębiorcom nie zawsze równa się pomoc bezrobotnym.

    darth4 napisał:
    >Zawsze ! Gdy przedsiębiorcy rośnie sprzedaż to zwiększa produkcję. Aby ją
    >zwiększyć pootrzebuje więcej ludzi do pracy. TYLKO w ten sposób spada
    >bezrobocie ! TYLKO PRZEDSIĘBIORCY mogą dać nowe miejsca pracy !!!

    Jest jeszcze taki czynnik jak wydajność, w wyniku którego nie ma jednoznacznego
    przełożenia wzrostu PKB na wzrost zatrudnienia. Tak jak napisałem wcześniej PKB
    nam rośnie a zatrudnienie spada i to jest fakt. Inny fakt to to, że np. w dużej
    części krajów UE gdzie wzrost PKB jest tak samo niski jak u nas zatrudnienie
    jest na o wiele wyższym poziomie. Zgadza się, że przedsiębiorcy dają miejsca
    pracy, ale państwo tworzy warunki sprzyjające dla tworzenia większej lub
    mniejszej liczby stanowisk pracy.

    apollokrid napisał:
    > Dane GUS pokazały że w 2002r wzrosły dochody przeciętnego obywatela
    >przy dramatycznie rosnącym bezrobociu. Te dane pokazują, że rośnie
    >koncentracja kapitału i pokazuje, że rozwój przedsiębiorców nie jest
    >jednoznacznie powiązany z zatrudnieniem.

    darth4 napisał:
    >Absolutnie złe wnioski ! Dochody przeciętnego obywatela sa bezpośrednią
    >pochodną spadku zatrudnienia. Jeżeli wcześniej daną pracę wykonywało 3
    >ludzi, to teraz 1 się zwalnia, pracę dzieli na 2 i aby im to zrekompensować
    >płaci im się dodatkowo po 25 % pensji zwolnionego. Zadowolona jest firma >bo
    koszty spadły a praca jest nadal wykonana, zadowolonych jest 2
    >pracowników bo dostają podwyżkę. Nie ma przy tym żadnego wzrostu
    >kapitału !!! Tylko koszty spadły, składki na ZUS , PFON , Podatek od
    >wynagrodzenia , itd. Kto wychodzi najgorzej na tej polityce ? 1 nowy
    >bezrobotny i rząd !!! Dlaczego ? Bo pracodawcę nie stać na zatrudnianie 3
    >ludzi !!!

    Ale ja wiem co mówię. Dochody ogółem obywateli wzrosły. Jeszcze, żeby się
    upewnić wszedłem na stronę GUS. Niestety jeszcze dane za 2002 r nie są
    zamieszczone w internecie (chociaż swego czasu była informacja o tym wzroście w
    tv), natomiast jest szczegółowy raport za 2001r. Wtedy też była silna tendencja
    wzrostowa bezrobocia więc można mówić o analogicznej sytuacji. W tym okresie
    dochód przeciętnej polskiej rodziny (wszyscy łącznie z bezrobotnymi) wzrósł co
    prawda minimalnie bo o 0,1% ale jednak. Odnosząc to do twojego przykładu
    możnaby powiedzieć, że szef zwolnił 1 osobę dał 2 pracownikom po 25% podwyżki,
    i jeszcze sobie 25%. Za reszte wzrostu odpowiada indeksacja emerytur i rent
    oraz wzrost dochodów rolników.

    darth4 napisał:
    >Interpretuję konstytucje jak człowiek który chce przekazać innym ludziom :
    >zacznijcie korzystać ze swoich demokratycznych praw. MYŚLCIE !!! Co jest
    >dla Was lepsze ? Mieć sąsiada który ma 3 merce i potrzebuje kierowcy i
    >ogrodnika czy RÓWNOŚĆ SPOŁECZNA która Was nie nakarmi samą
    >konstytucją jaka by ona nie była !!!

    Ja jestem za rozwojem przedsiębiorczości i uważam, że równość jest nie możliwa
    bo przecież są ludzie mądrzejsi i głupsi, utalentowani i nie utalentowani,
    bierni i aktywni, przedsiębiorczy i nieprzedsiębiorczy. Tak więc równość to
    mrzonka. Natomiast nie mylmy równości z moralnością. Kiedy ludzie bezrobotni
    zaczynają przymierać głodem i zmusza ich to do łamania prawa to mamy tu do
    czynienia z patalogiczną sytuacją której trzeba przeciwdziałać.
  • darth4 08.03.03, 01:19
    > darth4 : Jeżeli ktoś musi kupić tonę węgla
    > apollokrid : rząd dokłada obywatelom żeby starczyło im na węgiel?

    Nie obywateli. Rząd dotuje kopalnie aby mogły sprzedawać poniżej kosztów
    wydobycia.

    > kopalnie mają ceny rynkowe węgla na rynek międzynarodowy

    Ha,ha,ha , a ja wiem że rząd dokłada średnio 40 % aby ktoś zechciał kupić ten
    węgiel za garnicą :)

    > ceny monopolowe (czyli o wiele wyższe) na rynek krajowy.
    > Jeszcze nie słyszałem o dopłatach do węgla dla obywateli, natomiast słyszałem

    Tak, tu prawie kopalnia zarabia. Ale przy łącznej sprzedaży kasy kopalniom
    brakuje. Dlatego nie płaci części ZUS, ma zmniejszone podatki lokalne, nie
    płaci za zanieczyszczanie środowiska, itd. itp.

    > Ceny monopolowe zawyżają też rachunek za energie elektryczną za co płacimy
    > wszyscy w rachunkach.

    Nie zgadzam się. Ceny węgla to tylko część kosztów energii. Energetyka jest w
    polsce nr 1 w wysokości zysków ! Takie listy 500 najbardziej zyskownych firm
    publikuje co jakiś czas "Buissnesman". Dlatego rząd dorzucił w zeszłym roku 2 %
    podatku akcyzowego ( OD LUKSUSU :))), bo wiedział że to nie położy energetyki.
    Teraz coś słyszę o pomyśle Kołodki na 5% akcyzy !!!! Przelicz to na kasę. A
    może pisząc na kompie podmuchaj rowerkiem na dynamo :))))) Złapali nas kurde za
    gardło i patrzą czy ... jeszcze zipiemy.

    > wzrost bezrobocia nie przekłada się na wzrost podatków.
    > Więc te firmy i obywatele nie płacą więcej mimo wzrostu bezrobocia.

    Płacą !!! Bo my obywatele WYPRZEDAJEMY majatek narodowy. Słyszałeś o STOEN ?
    Płacą bo rząd się zadłuża poprzez obligacje za które to odsetki zapłacimy w
    końcu my tyle że kiedyś.
    Płacą bo SĄ PODNOSZONE PODATKI !!!
    - 2 % akcyza za prąd,
    - 20 % od procent od zysków z oprocentowania,
    - wzrost podatków lokalnych od nieruchomości,
    - zamrożenie progów podatkowych,
    - wzrost VAT na wiele artykułów z 7 na 22 %,
    - wzrost cen za usługi dotowane przez rząd jak PKP, wodę , kanalizę.
    No co Ty ? Rżną nas na prawo i lewo ! Nie widzisz tego naprawdę ?
  • darth4 08.03.03, 01:33
    apollokrid napisał:
    > Kiedy ludzie bezrobotni zaczynają przymierać głodem i zmusza ich to do
    > łamania prawa to mamy tu do czynienia z patalogiczną sytuacją której trzeba
    > przeciwdziałać.

    Przykro mi apollokrid. Napisałem że to ludzie tworzą państwo i oni za nie
    odpowiadają. Jeżeli ludzie krzyczą "chcemy chleba" to musisz sobie odpowiedzieć
    OD KOGO chcą tego chleba.

    Od rządu ? Rząd chleba nie produkuje.

    Więc od przedsiębiorców ? Czy to oznacza że piekarz ma obniżyć cenę na taką na
    jaką stać bezrobotnego ? No to wtedy zbankrutuje, chleba nie będzie i będzie
    więcej bezrobotnych.
    Więc piekrz ma płacić wyższe podatki ? No to wtedy zbankrutuje, chleba nie
    będzie i będzie więcej bezrobotnych.

    Jaki sens ma moralność wobec bezrobotnego gdy spowoduje to zwiększenie
    bezrobocia ??? Odpowiedz na to.

    Rząd trzeba ZMUSIĆ do reformy wydatków ? Tu musza zadziałać wszyscy wspólnie i
    bezrobotni i pracownicy zagrożeni bezrobociem ! Przedsiębiorcy sami nie poradzą.
  • Gość: pawel-l IP: 1.0.12.* 03.03.03, 13:33
    apollokrid napisał:

    > Tyle, że z tego co mówisz RPP prowadzi swoją politykę zupełnie w oderwaniu od
    > wskaźnika inflacji. Byłoby to bardzo dziwne.

    To jest oczywiste z ekonomicznego punktu widzenia (to poziom ilości pieniądza i
    kredytu decyduje o inflacji) natomiast na konferencjach prasowych mówią ciągle
    o inflacji. I to jest dziwne bo w inflacje nigdy nie mogą trafić.

    > Wysokie stopy procentowe spowodowały zmniejszenie deficytu handlowego? A może
    > jednak odwrotnie, wysokie stopy procentowe spowodowały deficyt w handlu
    > zagranicznym i dopiero obniżanie stóp procentowych(chociaż powolne) zaczyna
    > powodować zmniejszanie tego deficytu.

    Bardzo wyraźnie widać jak zmniejszenie stóp% i zwiększenie deficytu budżetowego
    w 1994r spowodowało gwałtowne zwiększenie deficytu handlowego (poprzednio
    mieliśmy nadwyżkę). Od tamtej pory nie możemy sobie poradzić z deficytem
    handlowym bo rząd ciągle mnóstwo dolarów pożycza.

    Bezrobotni są najsłabszą grupą społeczną i oczekiwanie że założą własne
    stronnictwo albo zorganizują blokadę jest naiwne.
    Dlatego będą zawsze najbardziej poszkodowani. Najlepszą metodą polepszenia ich
    losu jest zmniejszenie kosztów pracy dla pracujących (albo poprzez zmniejszenie
    podatków albo poprzez zmniejszenie pensji)

    A konstytucja jest zbiorem pobożnych życzeń i szukanie wniej sprawiedliwości
    jest bez sensu.
  • Gość: YY! IP: *.ustron.sdi.tpnet.pl 03.03.03, 15:26
    Gość portalu: pawel-l napisał(a):

    > Bezrobotni są najsłabszą grupą społeczną i oczekiwanie że założą własne
    > stronnictwo albo zorganizują blokadę jest naiwne.
    > Dlatego będą zawsze najbardziej poszkodowani. Najlepszą metodą polepszenia
    > ich losu jest zmniejszenie kosztów pracy dla pracujących (albo poprzez
    > zmniejszenie podatków albo poprzez zmniejszenie pensji)

    Nie bez znaczenia są też koszty utrzymania bezrobotnych,
    po utracie zasiłku bezrobotni muszą żyć a koszty ponosi
    rodzina i społeczeństwo. Wydaje mi się że przez naszych
    rodzimych liberałów niedoceniane są te koszty które też
    i liberałowie ponoszą (skrajny przykład wzrost przestępczości
    a więc i wzrost wydatków na policję)

    Co do zmiejszania kosztów pracy to trzeba to robić stale
    nie tylko jak jest bezrobocie. Efektywniejsze wydaje mi
    się przy niskich kosztach pracy (a mamy je niższe niż
    w UE)należy się zastanowić nad skracaniem okresu pracy
    (więcej lat nauki i wcześniejsze emerytury) oraz czasu
    pracy (38 godzinny tydzień pracy.
    >
    > A konstytucja jest zbiorem pobożnych życzeń i szukanie wniej sprawiedliwości
    > jest bez sensu.
  • Gość: pawel-l IP: 1.0.12.* 04.03.03, 10:44
    W Polsce pracuje 58% ludzi w wieku produkcyjnym a w Stanach 70%. Gdzie będzie
    szybciej rósł PKB i gdzie w budżecie będzie więcej pieniędzy ?
    A może wszyscy pójdziemy na kuroniówkę ?
  • Gość: pawel-l IP: 1.0.12.* 04.03.03, 10:45
    Gość portalu: YY! napisał(a):

    > Nie bez znaczenia są też koszty utrzymania bezrobotnych,
    > po utracie zasiłku bezrobotni muszą żyć a koszty ponosi
    > rodzina i społeczeństwo. Wydaje mi się że przez naszych
    > rodzimych liberałów niedoceniane są te koszty które też
    > i liberałowie ponoszą (skrajny przykład wzrost przestępczości
    > a więc i wzrost wydatków na policję)

    Koszty zawsze ponosi społeczeństwo. Tylko jak pomagamy poprzez państwowe urzędy
    to znaczna część jest rozkradana, marnowana i trafia nie do tych co potrzeba.
    Rodzina jest najlepszą i najtańszą pomocą.
    Płacąc zasiłki nie zmniejszysz przestępczości. Ludzie nie kradną na chleb a
    raczej na rozrywki (alkohol, narkotyki, samochód)
  • apollokrid 04.03.03, 16:13
    pawel-l napisał:
    >Koszty zawsze ponosi społeczeństwo. Tylko jak pomagamy poprzez
    >państwowe urzędy to znaczna część jest rozkradana, marnowana i trafia nie do
    >tych co potrzeba.

    Za to jak nie pomagamy wogóle to do tych co potrzeba napływają całe masy
    pieniędzy, paczek i beneficjów różnego rodzaju :)

    pawel-l napisał:
    >Rodzina jest najlepszą i najtańszą pomocą.

    W wielu przypadka napewno tak, ale co z bezrobotnymi którzy nie mają rodziny,
    co z bezrobotnymi w których całe rodziny są bezrobotne. Pytanie też co się
    stanie gdy zarabiający członkowie rodziny zarabiają zbyt mało aby utrzymywać
    dodatkowe osoby.

    pawel-l napisał:
    >Płacąc zasiłki nie zmniejszysz przestępczości. Ludzie nie kradną na chleb a
    >raczej na rozrywki (alkohol, narkotyki, samochód)

    Wg pawel-l prawi bezrobotni poprostu po cichu umierają z głodu i zamarzają na
    ulicach. A to że połowa śląska trudni się kradzieżą węgla to o niczym nie
    świadczy. To że całe wioski zajmują się kłusownictwem też o niczym nie
    świadczy. Pominę już pracę na czarno bo nie płacenie podatków dla pawel-l
    pewnie nie jest przestępczością. Tak jak pewnie przestępczością dla Pawel-l nie
    jest szmugiel papierosów i alkoholu z zagranicy.
  • apollokrid 03.03.03, 17:56
  • apollokrid 03.03.03, 17:57
    Panie Hausner miliardy leżą na ulicy - trzeba je tylko podnieść.

    Świadczenia KRUS - Powinny one wspierać najbiedniejszych rolników, tymczasem
    otrzymują je wszyscy - także właściciele wielkich obszarów. W dodatku płacą oni
    dużo niższą składkę emerytalną niż większość biednych rodzin mieszkających w
    miastach. Kiedy zaś wejdziemy do Unii Europejskiej, okaże się, że najbogatsi
    rolnicy otrzymają największe dopłaty w ramach unijnej polityki rolnej,
    otrzymując jednocześnie dotowane przez państwo emerytury. Czy to jest
    sprawiedliwa polityka społeczna?

    PFRON - Nieskoordynowana i nieprzejrzysta polityka wobec niepełnosprawnych
    zmusza, co gorsza, do wydawania mnóstwa pieniędzy na administrację. Koszty
    własne PFRON wynoszą prawie 300 mln zł rocznie (koszty funkcjonowania biura
    PFRON i oddziałów terenowych, obsługi zadań wykonywanych przez jednostki
    samorządu terytorialnego oraz rozmaite wydatki "operacyjne i finansowe").

    ZUS - Fortunę marnujemy z powodu błędów przy wprowadzaniu systemu
    informatycznego ZUS w 1999 roku. Wynikłe z nich opóźnienia w przekazywaniu
    składek do otwartych funduszy emerytalnych kosztują budżet państwa rocznie 16
    proc. od nieprzekazanych kwot (taka jest wysokość odsetek ustawowych). Jeśli w
    uproszczeniu przyjąć, że zaległości ZUS wobec funduszy sięgają 6 mld zł, to
    roczne odsetki z tytułu opóźnień wynoszą miliard!

    Służba zdrowia - Mistrzostwo w marnowaniu pieniędzy podatników osiągnęła służba
    zdrowia. Z jednej strony zarobki lekarzy, a szczególnie pielęgniarek, są
    niskie, a z drugiej wiele pieniędzy idzie na nie w pełni używany sprzęt
    medyczny czy też stojące później bezczynnie komputery. Buduje się nowe
    szpitale, ale nie zamyka starych, zwykle przestarzałych i drogich.
    Szpitale bez końca się zadłużają, a państwo bez końca je oddłuża. Obecnie
    wymagalne zadłużenie w ochronie zdrowia szacuje się na ponad 3 mld zł.


    www1.gazeta.pl/gospodarka/1,33211,1354117.html
  • apollokrid 05.03.03, 00:28
    Każdego dnia nowa afera, heh człowiek nie zdąrzy nawet się do końca oburzyć z
    jednego powodu a już dostaje informacje o następnych przekrętach. Obecnie oczy
    widzów przykuł serial "Afera Rywina" prowadzony przez komisję śledczą. Ale
    takich komisji powinno utworzyć się w samym 2003r conajmniej 5. Zastanówmy się
    chwilkę co się wydarzyło ostatnio: afera Rywina, afera dwóch protokołów w
    KRUSie, afera składek ZUS, afera korupcji w Locie no i chyba afera afer o
    której przeczytałem dzisiaj AFERA NISZCZENIA OPTIMUSA. Ten przypadek pokazuje
    potęgę instytucji państwowych, które mogą okraść i zgnoić każdego obywatela i
    każdą firmę. Ta afera jest szczególna bo pokazuje już zupełnie zdemoralizowane
    państwo, które domaga się łapówek szantażując i niszcząc niepokorną firmę.

    Z pewnością jest wiele przyczyn bezrobocia, ale mechanizm nadużyć i korupcji
    leży u podstaw tego zjawiska. Instytucje i organy państwa które zostały
    powołane aby służyć obywatelom i ich bronić działają przeciwko nim. Możnaby to
    porównać do choroby która niszczy system odpornościowy człowieka. Bez tego
    systemu człowiek jest zupełnie bezsilny i umiera zaatakowany nawet najmniejszym
    zakażeniem.

    www1.gazeta.pl/gospodarka/1,33211,1342041.html
  • Gość: druid IP: 212.244.191.* 05.03.03, 13:54
    to rozwiarze wszystkie problemy....

    jak juz sie wszystkim zabierze wszystkie pieniadze, to wtedy znajdzie sie kasa
    na walke z bezrobociem :-))))))))

    wiec trzeba ustanowic podatek w wysokosci 100% od wszystkiego i wtedy wszyscy
    beda szczesliwi i panstwo bedzie super opiekuncze i rzad nie bedzie juz mogl
    sie glupio tlumaczyc, ze ma za malo pieniedzy - skoro zabral wszystkie.
  • apollokrid 24.03.03, 18:51
    Mamy nowy miesiąc i nowe dane. Myślę, że nie można analizować bezrobocia w
    oderwaniu od innych wskaźników makroekonomicznych, więc sprubuję zrobić taką
    mini syntezę danych.

    Wg danych GUS w lutym wygląda to następująco:
    Bezrobocie: 18,8% co stanowi 3344,2 tys osób (wzrost o 24,6 tys osób, tj 0,8%)
    Osoby bez prawa do zasiłku: 83,6% ogółu bezrobotnych (2796,0 tys osób)
    Inflacja: 0,5%

    Efekt pomocy urzędów pracy:
    Szkolenia: 6,6 tys osób
    Prace interwencyjne: 17,9 tys osób
    Roboty publiczne: 9,2 tys osób
    Przy realnym długotrwałym wzroście bezrobocia trudno mówić o efektach pomocy w
    znalezieniu pracy
    Zasiłek wypłacany jest 16,4% ogółu bezrobotnych (548,2 tys osób). Podstawowa
    wysokość zasiłku to 498,20 zł
    498,20 zł * 548200 = 273 113 240,00 zł

    Koniunktura
    Wskaźnik ogólnego klimatu koniunktury gospodarczej w przemyśle przemysłowym
    wskazuje że trwa powolne ożywienie na pograniczu stagnacji od drugiej połowy
    2001r. Obecnie wskaźnik koniunktury kształtuje się na poziomie plus 4.

    Najlepiej oceniają koniunkturę producenci: masy włóknistej, papieru oraz
    wyrobów z papieru; wyrobów chemicznych; wyrobów z pozostałych surowców
    niemetalicznych; wyrobów gumowych i z tworzyw sztucznych oraz prowadzących
    działalność wydawniczą i poligraficzną.

    Najgorsze oceny formułują producenci: odzieży i wyrobów futrzarskich; metali;
    pozostałego sprzętu transportowego; maszyn i aparatury elektrycznej

    Koniunktura w przedsiębiorstwach produkujących pojazdy mechaniczne, przyczepy i
    naczepy jest oceniana jako zadawalająca. Jednak przewidywane zwolnienia
    pracowników mogą być nieco większe niż prognozowane w lutym.

    Producenci mebli w marcu nadal oceniają swoją koniunkturę negatywnie, nieco
    gorzej niż miesiąc wcześniej.

    Producenci skór wyprawionych i wyrobów ze skór wyprawionych oceniają swoją
    koniunkturę w marcu negatywnie, gorzej niż przed miesiącem.

    Producenci zajmujący się włókiennictwem oceniają koniunkturę negatywnie, gorzej
    niż przed miesiącem.

    W marcu wskaźnik ogólnego klimatu koniunktury w budownictwie kształtuje się na
    poziomie minus 2 i jest to poziom niższy niż w analogicznym miesiącu lat 1994-
    2001. Bieżąca sytuacja finansowa tych przedsiębiorst nadal oceniana jest
    negatywnie i należy w najbliższych miesiącach oczekiwać pogorszenia. Nadal
    utrzymuje się spadkowa tendencja zatrudnienia w budownictwie. Tylko 0,7%
    jednostek budowlanych nie odczuwa barier w prowadzeniu działalności. W
    budownictwie przedsiębiorstwa państwowe oceniają sytuację lepiej od
    przedsiębiorstw prywatnych.

    W marcu wskaźnik ogólnego klimatu koniunktury w handlu detalicznym kształtuje
    się na poziomie minus 28. Jedynie jednostki duże o liczbie pracujących powyżej
    249 osób nie formułują negatywnych ocen koniunktury (wsk. k.: +0,1). Jednostki
    średnie 50-249 osób (wsk. k.: -9), jednostki 10-49 osób (wsk. k.: -24),
    jednostki do 9 osób (wsk. k.: -43)
  • Gość: pawel-l IP: 1.0.12.* 25.03.03, 11:01
    apollokrid napisał:

    > Osoby bez prawa do zasiłku: 83,6% ogółu bezrobotnych (2796,0 tys osób)

    Myślę że jest to najlepsza odpowiedź na zarzuty że jestem nieczuły na krzywdę
    ludzką. Jesteście po prostu hipokrytami, wykorzystującymi biedę w Polsce do
    zagrabiania pieniędzy innych ludzi i wydawania ich wg własnego widzimisię.
  • Gość: Polak Patriota IP: *.ciechanow.sdi.tpnet.pl 25.03.03, 09:59
    Pan Kołodko wyczerpał juz swoje możliwości intelektualne. Na stanowisku szefa
    resortu odpowiedzialnego za politykę finansową naszego kraju winien stanąć
    polityk i fachowiec o otwartym umyśle, niezatruty liberalnymi mżonkami. W
    związku z powyższym jedyną osobą godną objecia wysokiego urzędu Ministra
    Finansów RP jest Pani Poseł na Sejm RP Renata Begert z Samoobrony RP. Tak,
    tylko Ona, Poseł Renata Begert jest zdolna do poprowadzenia polskich finansow
    przez mielizny międzynarodowej finansjery. Juz niedługo ziszczy się ten
    scenariusz. Wybory parlamentarne tuż, tuż. A Samoobrona idzie do przodu. Razem
    w Koalicji z Liga Polskich Rodzin, pod przewodnictwem Premiera Gabriela
    Janowskiego i Pana Prezydenta Andrzeja Leppera Polska znajdzie nalezne nam
    miejsce w Europie i na Świecie. Tak Nam dopomóż Panie Boże Wszechmogący! Amen.





  • apollokrid 25.03.03, 19:02
    Pani poseł Begier ministrem finansów :) buahaha lol lol. Niezły dowcip, mam
    nadzieje, że mówiłeś to jako dowcip. To byłby chyba pierwszy minister finansów
    który nie ma najmniejszego przygotowania do pełnienia takiej funkcji. Osoba po
    liceum ekonomicznym nadaje się najwyżej na księgowego.

    www.sejm.gov.pl/poslowie/posel4/015.htm
  • Gość: drapieżnik IP: *.krakow.cvx.ppp.tpnet.pl 25.03.03, 20:13
    to jest w propagandzie prounijnej, kiedy widze jakas stara trabe w czepku
    pielegniarskim jak gdaka ze ona jest na TAK , bedzie mogla wyjechac do innego
    kraju

    jak widac to jest wlasnie sposob na bezrobocie w polsce , namawainie do
    emigracji abysmy mogli wykonywac proste czynnosci na ulicy paryskiej

  • darth4 25.03.03, 20:52
    apollokrid napisał:
    > To byłby chyba pierwszy minister finansów który nie ma najmniejszego
    > przygotowania do pełnienia takiej funkcji. Osoba po
    > liceum ekonomicznym nadaje się najwyżej na księgowego.

    Ja bym się tak na Twoim miejscu nie śmiał. Jak podaje ANGORA posłanka Łyżwińska
    z Samoobrony studiuje "- Tę... no... uciekło mi z głowy..." ( jak w końcu się
    domyślono technologię żywienia )." No tak, to ten kierunek - zgadza się
    posłanka w kolejnej rozmowie".

    ANGORA nr 12 " Łyżwińska zaczęła swą parlamentarną karierę z wykształceniem
    podstawowym, jednak po dwudziestu paru miesiącach miała już w kieszeni maturę.
    Pod koniec kadencji będzie miała doktorat".

    Kadry się szkolą, droga się przeciera. Nie można zarzucić Samoobronie że ma
    leniwych członków. Więc ... kto wie.
  • Gość: drapieżnik IP: *.krakow.cvx.ppp.tpnet.pl 25.03.03, 20:59
    i to ona kasuje diete poselka a nie wy, tacy wyksztalceni ha ha ha
    pewnie nawet ona nie wie ile artykulow ma konstytucja a juz najmniej co jest w
    art 67 ha ha ha ha

    mam pytanie? kto zarabia wiecej niz Lyzwinska? ja mniej
  • apollokrid 27.03.03, 00:54
    To pasuje jako kontynuacja do wątku o kiepskim kształceniu w polsce. Mamy tu do
    czynienia z kupowaniem dyplomów oraz obsądzaniem poważnych stanowisk nie
    poważnymi ludźmi. To chyba dwie strony tego samego medalu.

    Kiedy wcześniej pisałem o braku kwalifikacji do pełnienia wysokich funkcji
    przez panią Beger nie sądziłem, że tak naprawdę dotyczy to prawie wszystkich 39
    posłów samoobrony. Abstrahując już od jakiś preferencji politycznych przez myśl
    mi nie przeszło że w sejmie może siedzieć tylu tłumoków, nie przygotowanych do
    rządzenia krajem. Ci ludzie tworzą nam prawo, ci ludzie zasiadają w komisjach,
    ci ludzie zasiadają w zarządach i radach państwowych instytucji i firm. I ci
    ludzie niszczą fundamenty demokracji.

    Wg mnie czas aby wprowadzić przepisy które od każdego kandydata na posła będą
    wymagać wyższego wykształcenia, nie karalności oraz braku związków z biznesem.
    Tak jak czas na przepisy które zabroniom politykom zasiadać w obsadach
    państwowych instytucji i firm. No i najważniejszy przepis o automatycznym
    stosowaniu kar dla państwowych urzędników w sytuacjach gdy NIK wykryje
    nieprawidłowości.
  • darr.darek 27.03.03, 12:51
    apollokrid napisał:
    >mi nie przeszło że w sejmie może siedzieć tylu tłumoków,nie przygotowanych do
    >rządzenia krajem. Ci ludzie tworzą nam prawo, ci ludzie zasiadają w komisjach
    >ci ludzie zasiadają w zarządach i radach państwowych instytucji i firm. I ci
    >ludzie niszczą fundamenty demokracji.
    >Wg mnie czas aby wprowadzić przepisy które od każdego kandydata na posła będą
    >wymagać wyższego wykształcenia, nie karalności oraz braku związków z biznesem.
    >Tak jak czas na przepisy które zabroniom politykom zasiadać w obsadach
    >państwowych instytucji i firm. No i najważniejszy przepis o automatycznym
    >stosowaniu kar dla państwowych urzędników w sytuacjach gdy NIK wykryje
    >nieprawidłowości.

    A nie prościej wymagać PEŁNEGO LIBERALIZMU GOSPODARCZEGO i SKUTECZNEGO PAŃSTWA
    PRAWA ? No ?! Tak mało i ... tak dużo jednocześnie .

    Za każdą dotacją, za każdym cłem zaporowym, za każdą koncesją, za
    każdą "ochroną", kryje się ... PRZEKRĘT . Tak ! Szmatławy czerwony przekręt !

    Ludzie, którzy tego nie widzą zatrzymują się w pół drogi ... do zrozumienia .
    To trochę tak jak z Zapalonymi Graczami w Totolotka . Wielu, po latach,
    przechodzi pierwszy etap przyswajania wiedzy o zmiennych losowych i ... JUŻ
    WIEDZĄ, że spisywanie kolejnych, wypadajacych numerków, typowanie "logiczne",
    że pora na takie i takie numerki do wylosowania ... że TO ZUPEŁNIE BEZSENSOWNE
    JEST, bo to zdarzenia niezależne .
    Z takimi Zapalonymi Graczami już jest dobrze, bo pierwszy etap wtajemniczenia
    co do losowości wygranej, mają już za sobą .
    ALE (!) tu problem, bo ci Zapaleni Gracze dalej wierzą w "systemy"
    i "poprawianie prawdopodobieństwa wygranej" . Bo : "naukowo udowodnione
    najczestsze wypadanie 3 par parzysta-nieparzysta" i ... tym podobne sprawy .

    Niestety, ciągle widzę taką analogię Forumowych Dyskutantów pod wezwaniem
    LiberalizmToNieWszystko do ... tychże Zapalonych Graczy w Totolotka :( .

    Większość(nie wszyscy) przyswoiła już pierwsze wtajemniczenie, że większy
    etatyzm i więcej państwa w gospodarce to niższy rozwój i nędza, ale ...
    nastawienia są typu : "trzeba znaleźć dobry system" , "trzeba coś pokombinować
    przy gospodarce, aby było dobrze" .

    A kiedy tak gawiedź wyborcza zrozumie, że trzeba wybrać MAŁĄ grupę
    parlamentarzystów, po to aby dbali o JASNE , PODSTAWOWE WARTOŚCI, takie jak
    Silne, Skuteczne Prawo w Liberalnym Państwie . A nie o cyrk komu dać komu
    zabrać, bo złodzieje najlepiej czuja się w takim cyrku .
    A MAŁA grupa parlamentarzystów ma być po to, aby każdy był znany ze swych
    poczynań i wybryków (a nie 460 anonimowych matołków i pOsłów) .

    Pozdrówka
  • Gość: pawel-l IP: 1.0.12.* 27.03.03, 15:33
    To jest nas już dwóch. Kto jeszcze ?
  • apollokrid 28.03.03, 17:44
    darr.darek napisał:
    >A nie prościej wymagać PEŁNEGO LIBERALIZMU GOSPODARCZEGO i
    >SKUTECZNEGO PAŃSTWA PRAWA ? No ?! Tak mało i ... tak dużo
    >jednocześnie .

    Można się tylko zastanawiać jak rozumiesz pełny liberalizm gospodarczy. Bo np.
    w dużym stopniu cła zostały zniesione co spowodowało zalanie nas importem z
    zachodu. Szacuje się że ok. 1 mln miejsc pracy polacy w ten sposób utrzymują za
    granicą. W sytuacji prawie 20% bezrobocia jest to trudna do zaakceptowania
    polityka. Biorąc pod uwagę takie czynnik jak wydajność albo pomoc zagranicznych
    krajów dla swoich jednostek taka liberalna polityka może być zabójcza dla
    rodzimego przemysłu. Podoba mi się przykład USA, które aby uatrakcyjnic swoja
    oferte samolotow F16 otrzymaly finansowanie offsetu z budzetu państwa. Ale
    jeśli przez liberalizm rozumiesz nie dotowanie nie przyszłościowych branż jak
    górnictwo to jestem za.
    Tyle że aby doprowadzić do takiego stanu rzeczy trzeba sprawić aby w sejmie i
    rządzie znaleźli się ludzie którzy takie zadanie będą w stanie wykonać. Jedyne
    co zaproponowałem to wprowadzenie pewnych kryteriów w stosunku do kandydatów na
    posłów które powinny sprawić że w sejmie będą zasiadać ludzie kompetentni i
    uczciwi (nie karani wcześniej). Jeśli chodzi o automatyzm kar to wynika to
    wyłącznie z tego że kolejne gorszące ustalenia NIKu są ignorowane przez
    premiera i prezydenta i właściwie nic z nich nie wynika. Znaleziono złodzieja,
    powiedziano mamy złodzieja i zostawiono złodzieja w spokoju. Tak to wygląda.
    Mógłbym dodać SKUTECZNE PAŃSTWO PRAWA DZIAŁAJĄCE DLA DOBRA OGÓŁU. Dodałbym te
    pare słów bo ostatnio obserwujemy tworzenie prawa na użytek osobisty posłów
    (afera Rywina).

    Jestem za tym aby oddzielić państwo od biznesu poprzez prywatyzację państwowych
    firm i zabronienie politykom zajmowania się biznesem. W instytucjach związanych
    z biznesem jak KRRiT też nie powinno być polityków a urzędnicy tam też powinni
    trzymać się z dala od biznesu.
  • darr.darek 29.03.03, 10:38
    apollokrid napisał:
    > darr.darek napisał:
    > >A nie prościej wymagać PEŁNEGO LIBERALIZMU GOSPODARCZEGO i
    > >SKUTECZNEGO PAŃSTWA PRAWA ? No ?! Tak mało i ... tak dużo
    > >jednocześnie .
    >
    >Można się tylko zastanawiać jak rozumiesz pełny liberalizm gospodarczy. Bo np.
    >w dużym stopniu cła zostały zniesione co spowodowało zalanie nas importem z
    >zachodu. Szacuje się że ok. 1 mln miejsc pracy polacy w ten sposób utrzymują za
    >granicą.

    To bzdura ! Kompletna ! Pomyślałeś kiedyś w ten sposób o tym ?
    Nie istnieje żadne zalewanie importem, bo MUSI wystapić analogiczne zalewanie
    eksportem . Po to jest RYNKOWY kurs waluty, aby zawsze ustabilizować : zakupy
    dewizowe=sprzedaż dewizowa .
    Po prostu, nikt z Niemiec czy z Chin nie będzie się cieszył wkładając polskie
    złotówki do skarpety i dając towar . Wbrew głupim lewackim trendom myślenia,
    każdy oczekuje za towar wartości wymiernej - innego towaru !
    Oczywiście, kredyty w dewizach zakłócą równość "sprzedaż za dewizy=zakupy za
    dewizy", ale samo w sobie zjawisko większego konsumowania nikogo nie martwi -
    złe są konsekwencje - SPŁATA KREDYTÓW .
    Dlatego, najgorszym jest, gdy kredyty dewizowe biorą czerwoni rozpieprzacze(bo
    to ja i moje wnuki będą spłacać), a guzik mnie obchodzi, jesli kredyt dewizowy
    na Toyotę weźmie sąsiad . Nie ja będę spłacał jego kredyt !
    Jankesi od lat kupują za granicą więcej niż sprzedają i ... bezrobocie mają
    niższe niż inni i ... wielu im zazdrości i ma to za złe .

    > Biorąc pod uwagę takie czynnik jak wydajność albo pomoc zagranicznych
    > krajów dla swoich jednostek taka liberalna polityka może być zabójcza dla
    > rodzimego przemysłu.

    Po to jest RYNKOWY kurs waluty .
    Wbrew głupim lewackim trendom myślenia, każdy oczekuje za towar wartości
    wymiernej - innego towaru !

    > Podoba mi się przykład USA, które aby uatrakcyjnic swoja
    > oferte samolotow F16 otrzymaly finansowanie offsetu z budzetu państwa.

    Jeśli ktoś chce sobie "poregulować" 0.3promila(!jak w tym ptrzypadku) czy nawet
    1-2% gospodarki, to jak uczy rzeczywistość, nic złego się nie stanie - jeśli
    ktoś próbuje regulować 90% - to źle stanie się na pewno .

    > Tyle że aby doprowadzić do takiego stanu rzeczy trzeba sprawić aby w sejmie i
    > rządzie znaleźli się ludzie którzy takie zadanie będą w stanie wykonać.
    > Jedyne co zaproponowałem to wprowadzenie pewnych kryteriów w stosunku do
    > kandydatów na posłów

    Najpierw należałoby nauczyć wyborców, że każde antyliberalne działanie jest
    sterowane albo przez ignoranta-idiotę, albo przez złodzieja .

    >Jestem za tym aby oddzielić państwo od biznesu poprzez prywatyzację państwowych
    >firm i zabronienie politykom zajmowania się biznesem. W instytucjach związanych
    >z biznesem jak KRRiT też nie powinno być polityków a urzędnicy tam też powinni
    >trzymać się z dala od biznesu.

    A jak Ty chcesz trzymać urzędników i polityków z dala od biznesu, jeśli
    dopuszczasz antyliberalne ustawy ?
    Przecież temat jest prosty. Po to, aby ciągnąć kasę dla "grupy wsparcia" (to
    może być krąg 10kolesiów, setki kolesiów i krag całej, wielotysięcznej partii),
    należy :
    - starać się o ustawowe, ponadnormatywne, publicznie ogłoszone wsparcie dla
    kolesiów, oops ... dla partii - TRUDNE ;
    - napadać noca na konwoje z pieniędzmi - TRUDNE i ... po cholerę siedzieć na
    wieerchuszce ;
    - ustalić dla jakiejś branży reprezentowanej przez czytelnych, znanych
    przedstawicieli ... ustawę celną "ochronna", koncesjną dla ograniczenia
    konkurencji itp. .
    I teraz rozpatrujemy to ostatnie : malutka, cichutka branża gospodarki jak
    żelatyna dla Polski, to miliony złotych rocznie . Pozwalamy wzrosnąć cenom
    krajowym o 50% i ... już jest kilka milionów do podziału .
    Malutka, mniej cichutka branża gospodarki jak tv dla polski, to miliardy
    złotych . Nie pozwlamy na "wilczy kapitalizm" i wchodzenie za
    kasę "zdegenerowanych właścicieli na niekorzyć światłych ciał" i ... już setki
    milionów dla ostatnich ochłapowiczów lecą .

    Jak sądzisz na czym skupią się pOsły :
    1. na dbaniu o "wartości" i "aby ludziom żyło się dostatniej" ,
    2. na opłacalnym napadaniu pociągów z kasą wg piłsudczykowskiego doświadczenia ,
    3. na ciągłym, niezrozumiałym dla Kazia Kowalskiego grzebaniu w ustawikach
    gospodarczych, "ochronach" dla potrzebujących, koncesyjkach itp. ,
    4. na piciu gorzałki przez 4 lata, bo nic lepszego nie moga zrobić .

    Trójkę, trójkę wybierz , Panie .
  • Gość: drapieżnik IP: *.krakow.cvx.ppp.tpnet.pl 27.03.03, 15:05
    poza tym obsmiewa sie glosno kobiety widze. A gdzie niedouczeni panowie?

  • apollokrid 13.04.03, 00:50
    Specjalnie dla drapieznika prezentuje nieuka z samoobrony
    pana Mariana Kwiatkowskiego. Gruntowne wyksztalcenie
    zasadnicze zawodowe w zasadniczej szkole budowlanej. Ale
    jedno trzeba przyznac pan Marian Kwiatkowski wyglada na
    zdjeciu na bardzo, ale to bardzo powaznego, madrego i
    doswiadczonego polityka.

    I pewnie za wyglad dostal sie do nastepujacych komisji:

    Komisja Spraw Zagranicznych zajmująca się polityka
    zagraniczna panstwa.

    Komisja Ustawodawcza zajmująca się problematyką
    legislacyjną i spójnością prawa, współdziałania w
    organizowaniu procesu ustawodawczego i zapewnienia jego
    prawidlowosci...

    Podkomisja nadzwyczajna do rozpatrzenia projektów ustaw
    reformujących system sądownictwa administracyjnego

    Komisja Nadzwyczajna do spraw zmian w kodyfikacjach

    www.sejm.gov.pl/poslowie/posel4/205.htm
  • Gość: Zbigniew IP: *.krakow.cvx.ppp.tpnet.pl 28.03.03, 23:11
    Jak mawiał Bismarck : "66 Professoren - Vaterland Du bist verloren !".
    Mnie się wydaje , że czas by państwem zaczęły rządzić kucharki , co wiedzą , że
    "jak nie zasiejesz to nie zbierzesz" , "tyle wydasz ile zarobisz" itd.
    Bądź co bądź najlepszy polski premier w ostatnich 13 latach nie miał wyższego
    wykształcenia , podobnie jak obaj prezydenci.Marzyłby mi się minister finansów
    po podstawówce - przynajmniej można by zrozumieć przepisy podatkowe.A gdyby
    dodatkowo nie znał pojęcia rezerwa rewaluacyjna to nie snułby głupich pomysłów
    a'la KOŁO dko.Może czas skończyć tę pseudonaukową "wielką ściemę" mającą
    ogłupić naród pod pozorem "naukowości".Bo jak na razie to wszyscy źle na
    profesorskich pomysłach wychodzimy.
  • Gość: Hydraulik IP: *.cidernet.pl 13.04.03, 10:19
    Gość portalu: Zbigniew napisał(a):

    > Jak mawiał Bismarck : "66 Professoren - Vaterland Du bist verloren !".
    > Mnie się wydaje , że czas by państwem zaczęły rządzić kucharki , co wiedzą ,
    że
    > "jak nie zasiejesz to nie zbierzesz" , "tyle wydasz ile zarobisz" itd.
    > Bądź co bądź najlepszy polski premier w ostatnich 13 latach nie miał wyższego
    > wykształcenia , podobnie jak obaj prezydenci.

    Który to był ten najlepszy? Miller czy Pawlak :-)))))?
    A może Jędruś Lepper (nie ma wyższego wykształcenia, choć może je na szybko w
    jakiejś prywatnej "politechnice krasnystawskiej" dorabiać) jest tym "GŁUPIM
    GENIUSZEM", którego tak bardzo chcesz u sterów władzy w Polsce???

    Marzyłby mi się minister finansów
    > po podstawówce - przynajmniej można by zrozumieć przepisy podatkowe

    No cóż, musisz sięgnąć do klasyków i zrealizować wizję Lenina - kucharki na
    premierów....

  • apollokrid 12.04.03, 01:51
    W wielu miastach w Polsce doszło dzisiaj do demonstracji
    organizowanych przez OPZZ. Demonstracje liczyły po
    kilkaset osób.

    Skandowane hasla to:
    "Niech rząd nie myśli tylko o aferze Rywina, niech zajmie
    się tworzeniem nowych miejsc pracy"
    "Praca dla bezrobotnych"
    "Kodeks pracy dla bogaczy"
    "Nasza bieda płacze"
    "Łamanie praw pracowniczych poprzez niepłacenie należnej
    pensji jest grzechem wołającym o pomstę do nieba. Dziś
    więcej ludzi jest wyrzucanych z pracy za działalność w
    związkach zawodowych niż w czasie stanu wojennego"
    "Pracy i chleba - taka jest bezrobotnych potrzeba"
    "Tak rząd Buzka, jak i Millera bezrobotnych nie popiera"
    "Rząd z prawa czy lewa robotnika olewa"
    "Rząd na front -bezrobotni do rządu"
    "Kończ Miller - wstydu sobie oszczędź"
    "Dziś bezrobotni jutro bezdomni"
    "Żądamy rozliczenia tych, co rozkradli mienie społeczne"
    "Rząd Millera skuteczny jak Gang Olsena"

    www1.gazeta.pl/kraj/1,34308,1422241.html
  • apollokrid 12.04.03, 15:10
    Zastanawia mnie jedna rzecz, dlaczego mimo dnia walki z
    bezrobociem, ogólnokrajowych protestów dziennikarze nie
    idą do premiera, do RPP, do prezydenta do ministra
    gospodarki i pracy, do ministra finansów i do całej
    reszty ministrów z pytaniami o działalność na rzecz
    zmniejszenia bezrobocia, z pytaniami o efekty
    dotychczasowych posuniec oraz z pytaniami dotyczącymi
    rozrzutności wydatków państwowych mimo recesji i
    pogarszającej się sytuacji gospodarczej w kraju.
    Dla mnie dziennikarze tutaj pokazują swoją bierność w
    docieraniu do informacji i prawdy. Niestety ta bierność
    dziennikarska służy takiej niemocy w działaniu przeciwko
    bezrobociu bo media są jedyną siłą która może wpływać na
    działania rządu. Społeczeństwo moze pokazac swoją sile
    dopiero poprzez głosowanie w wyborach albo przy okazji
    jakies rewolucji.

    DZIENNIKARZE OBUDZCIE SIE!!!
  • apollokrid 14.04.03, 19:57
    W Polsce problem bezrobocia jest bagatelizowany i
    traktowany jako coś oczywistego. W sejmie nie
    przeprowadza się debat o bezrobociu a poszczególne
    ministerstwa nie uwzględniają wpływu swoich decyzji na
    zmniejszenie zatrudnienia. Rosnace bezrobocie nie jest
    przesłanką do zmniejszenia obciazen podatkowych dla firm
    tworzacych miejsca pracy przez ministra finansow Kolodki,
    ani nie jest przeslanka zmniejszenia oprocentowania dla
    RPP co znowoz mogloby pobudzic gospodarke poprzez kredyty
    inwestycyjne oraz korzystniejszy dla eksportu kurs
    dolara. W tym wszystkim dziennikarze, ktorzy nie potrafia
    spelnic aktywnej funkcji rzecznika osob bezrobotnych
    poglebiaja tylko ogolna niemoc w tym temacie.

    Mimo tak wielkiej rzeszy bezrobotnych brak jest partii
    politycznych i ruchów, które skutecznie potrafilyby
    reprezentować interesy osób niezatrudnionych. Jest to
    wielka arogancja politykow, ktorzy przejmuja sie jedynie
    ludzmi zrzeszonymi w silnych organizacjach. Przejawem tej
    arogancji jest wyrzucanie w blato kazdego roku miliardow
    aby utrzymywać nierentowne molochy pozbawione przyszłości
    na funkcjonowanie. Tak jest z kompania weglowa, ktora
    wydobywa wegiel w ilosciach nikomu nie potrzebnych, a
    dzieki polityce celnej sprzedaje swoj wyrob polskim
    odbiorcom po cenach wielokrotnie zawyrzonych co
    oczywiscie powoduje ze polskie elektrownie i huty sa
    zupelnie nie konkurencyjne i w konsekwencji musza
    zmniejszac produkcje i zatrudnienie aby przetrwac.
    Jednoczesnie branze ktore maja przyszlosc nie moga liczyc
    na zadna pomoc w przypadku konkurecji z importem. Tak
    jest np ze stocznia szczecinska. Okazuje sie, ze Polska
    Żegluga Morska bedzie kupowac statki w Chinach bo tam
    jest taniej. Dlaczego, rzad zamiast finansowac
    monopolowego bankruta nie pomoze firmie walczacej z
    importem na wolnym rynku? Dlaczego miejsca pracy maja
    powstawac w Chinach a u nas maja byc tylko likwidowane?

    Kazdy dzien przynosi kolejne przyklady korupcji, glupoty,
    ignorancji, rzadu i instytucji panstwowych. Ale temu
    trzeba sie przeciwstawiac i kazdego glupiego urzednika i
    kazda glupia instytucje rozliczac z kazdego posuniecia.
    Dlatego chcialbym aby powstala grupa ludzi ktora chce cos
    zrobic aby przywrocic normalnosc w kraju.
    Dla tych wszystkich osob zalozylem forum Bezrobocie, na
    ktorym licze ze powstanie rzeczowa dyskusja i pomysly na
    walke z bezrobociem. Zapytajmy politykow co dla nas
    robia, porownajmy jak sytuacja wyglada w innych krajach.

    forum.gazeta.pl/forum/71,1.html?f=12926
  • Gość: Hausner IP: *.tpgi.com.au 15.04.03, 04:07
    Adam Michnik
    Czemu polscy Żydzi powinni popierać wojnę w Iraku?

    Sprawa jest jasna, więc wyłożę ją w kilku słowach. Wojna w Iraku nie jest,
    jak
    wiadomo, wojną o wprowadzenie demokracji do Iraku, bowiem z równym
    powodzeniem
    można by wprowadzać na siłę demokrację w stylu zachodnim (liberalnym) do
    Burkina Faso czy Nowej Gwinei: rezultem będzie tylko demokracja fasadowa, a
    raczej jej parodia (jak na Nowej Gwinei, gdzie dygnitarze parlamentarni czy
    też
    niektórzy sędziowie wygladają i zachowują się jak małpy przebrane w stroje
    brytyjskich lordów). Nie jest to też, wbrew dość popularnej opinii, wojna o
    ropę. Amerykańskie koncerny kontrolują dość ropy w Ameryce Północnej i
    Południowej, a także w takich krajach jak Kuwejt czy szczególnie Arabia
    Saudyjska. Owszem, ropa Iracka się nam (to jest Żydom) przyda, ale nie teraz,
    a
    w nieco dalszej przyszłości.

    Stawką w tej wojnie jest bowiem na krótką metę kontrola nad całym Bliskim
    Wschodem, w celu zapewnienia bezpieczeństawa Izraelowi, a na dłuższą metę,
    kontrola Izraela, a właściwie Syjonizmu, nad całym Światem. Jest rzeczą
    oczywistą, że Izrael, a nawet Światowe Żydostwo, są na taką kontrolę po
    prostu
    za małe. Stąd będziemy kontrolować cały Świat przy pomocy potęgi militarnej
    USA. Stąd też obowiązkiem każdego Żyda, a szczególnie polskiego Żyda, jest
    pomoc Ameryce w osiągnięciu pełnej dominacji nas Światem. Pierwszą fazą w tej
    operacji było rozbicie Związku Sowieckiego – jedynego realnego przeciwnika
    USA,
    a przy okazji rozbicie tzw. Bloku Sowieckiego, a więc obalenie tzw. realnego
    socjalizmu w takich krajach jak Polska.

    Ten etap zakończyliśmy z pełnym sukcesem. Rosja nie jest obecnie żadnym
    konkurentem dla USA, a kraje takie jak Polska zostały całkowicie uzależnione
    od
    naszego (żydowskiego) kapitału, a w ich władzach jest coraz więcej Żydów. I
    tak
    w Polsce mamy naszego, żydowskiego prezydenta, ministra spraw zagranicznych
    czy
    prezesa Rady Polityki Pieniężnej. Podobnie, choć może nie aż tak dobrze, jest
    w
    innych krajach. Zresztą często, z przyczyn praktycznych, lepiej jest, jak np.
    premierem nie jest Żyd, a “nasz” goj, jak to jest np. obecnie w Polsce.

    Obecnie chodzi nam o pełną kontrolę Izraela nad Bliskim Wschodem. Irak to był
    tylko pierwszy etap. Należy też pamiętać, że USA będzie długo kontrolować w
    Iraku (podobnie jak w Afganistanie) tylko większe miasta i ważniejsze drogi,
    ale to nam na razie wystarczy. Naszym celem jest bowiem neutralizacja
    antyamerykańskiego, a więc też i antyżydowskiego reżymu w Iraku, oraz zajęcie
    Iranu i Syrii, a także większe podporządkowanie sobie Jordanii, aby umożliwić
    dalszą ekspansję terytorialną Izraela. Chodzi nam tu nie tylko o permanentne
    zajęcie Zachodniego Brzegu Jordanu, całej Jerozlimy oraz Strefy Gazy wraz z
    usunięciem na stałe Arabów z terenu Wielkiego Izraela, ale też utworzenie
    tzw.
    strefy ochronnej, czyli ponowną okupację przez Izrael Synaju, Libanu oraz
    dalszych części Jordanii i Syrii, tak, aby uniemożliwić inflitrację wrogich
    elementów arabskich na teren Izraela. Wymagać to będzie, oczywiście,
    ustanowienia całkowicie proamerykańskich, a więc też i całkowicie
    proizraelskich reżymów nie tylko w Iraku, ale też w Iranie, Syrii, Jordanii i
    Egipcie, oaz permanentnej okupacji Libanu przez połączone siły amerykańsko-
    izraelskie.

    W nieco dalszej perspektywie konieczne będzie zastąpienie wrogich nam reżymów
    takich krajach jak Libia czy Sudan, oraz niepewnych reżymów w takich krajach
    jak Algeria czy Maroko. Konieczne też będzie zastąpienie antyamerykańskich
    reżymów w Korei Północnej, Wietnamie czy na Kubie, a nawet w Malezji, lecz
    jest
    to sprawa na osobny referat. Obecnie najważniejsze jest bezwarunkowe poparcie
    wszystkich polskich Żydów dla wojny w Iraku, oraz dla polityki prezydenta
    Busha. I o takie poparcie występuję, poprzez mego przyjaciela, profesora
    Jehudę
    Bauera, do wszystkich polskich żydów w Australii, a szczególnie w Melbourne,
    z
    którym to pięknym miastem łączą mnie tak bardzo miłe wspomnienia.

    Adam Michnik

    (Tekst referatu odczytanego w Melbourne, Australia, w imieniu Adama Michnika
    przez profesora Jehudę Bauera).

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.