Dodaj do ulubionych

Lobby aptekarskie niszczy konkurencję

18.08.06, 23:36
Ciekawe ile gazetka bierze za lobbing i reklamę?

--
Według Pana są takie momenty, gdy władza zmuszona jest strzelać do obywateli?
Michnik: Tak. Tak uważam.
Kalisz: Jak się tydzień nie pobiłem to byłem chory. Warszawa dla warszawiaków.
Edytor zaawansowany
  • Gość: asd IP: *.amsnet.pl / *.amsnet.pl 19.08.06, 01:05
    Proponuję ustawowo ograniczyć liczbę piekarni, fryzjerów, miejsc parkingowych
    oraz określić w ustawie dozwoloną szerokośc chodników.
  • navaira 20.08.06, 13:31
    > Proponuję ustawowo ograniczyć liczbę piekarni, fryzjerów, miejsc parkingowych
    > oraz określić w ustawie dozwoloną szerokośc chodników.
    A potem narzekać, że Unia narzuca nam za dużo ograniczeń :)

    --
    Czy w rządzie jestmorderca?!
  • Gość: sevho IP: *.plock.msk.pl 20.08.06, 14:37
    tylko drogie leki dazdzą nam wysoką jakość obsługi!

    Precz z tanimi lekami.

    Pacjenci
  • Gość: sevho IP: *.plock.msk.pl 20.08.06, 14:41
    jedna apteka w mieście gwarancja najwyższej jakości!
    wiesz gdzie kupiłeś, wiesz gdzie składać reklamację.

    wiele aptek oznacza że trzeba pamiętać gdzie lek został zakupiony.

    Tylko jedna apteka w mieście jest dla dobra pacjenta!

    Pacjenci
  • Gość: sevho IP: *.plock.msk.pl 20.08.06, 14:45
    i zakaz zakupu leków w aptekach z innych województw! to gwaracja rzetelności
    aptek i świadomych pacjentów.

    leki są takie same ! chcemy takie same apteki ! tylko jedna aptejka może
    być "taka sama", 1 apteka na województwo !

    bo czym moga konkurować apteki, gdy leki sa takie same , tylko coraz niższą
    jakiośćią obsługi. Ideałem jest tylko 1 apteka w województwie!
  • sevho 20.08.06, 14:52
    inne będą gorsze

    Żądamy 1 apteki na cały kraj zażądzanej przez ministra zdrowia!

    Pacjenci
  • Gość: sevho IP: *.plock.msk.pl 20.08.06, 14:59
    minister zdrowia zażądza najlepiej

    wielu aptekarzy zarządza gorzej bo nie są ministrem zdrowia a minister zażądza
    najlepiej Minister zażądza i zażąda od pacjentów najwięcej, apteki zarządzają
    gorzej i mniej zażądają za jakość obsługi?

    drogie leki = dobrze wydane leki

    Pacjenci
  • Gość: sevho IP: *.plock.msk.pl 20.08.06, 15:17
    1 dobra państwowa apteka, jeden cennik, jeden aptekarz na cały kraj !

    tylko 1 aptekarz może być najlepiej zweryfikowany przez ministra wybranego
    pośrednio z woli narodu. ! 1 apteka na 1 kraj ! Pacjenci wszystkich krajó
    łączcie się !
  • frant3 20.08.06, 18:37
    Jedna apteka i jeden lekarz, najlepiej - minister zdrowia. A jak się nie będzie mógł wyrobić, to steryda w tyłek. I będzie chodził jak odrzutowiec ;-)

    --
    Frant - humor, satyra, krytyka
  • refleksyjny 20.08.06, 21:26
    właściciel 100 aptek.
    Gospodarka - głupku jak mawiał Clinton
  • Gość: asd IP: *.amsnet.pl / *.amsnet.pl 19.08.06, 01:07
    A TY premierze.z.krakowa co masz przeciwko wolnemu rynkowi? Wiecej aptek nizsze
    ceny, mniej aptek wyższe - proste, nie? no chyba że jesteś aptekarzem
  • Gość: vector IP: 132.170.4.* 19.08.06, 03:53
    "premier.z.krakowa" ma zapatrywania dziwnie zblizone
    do komunistycznych (podobnie jak wielu PiSiorkow)!
  • Gość: sevho IP: *.plock.msk.pl 20.08.06, 14:34
    tylko aptekarz może zażywać leki
  • Gość: jj IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.08.06, 01:17
    j.w.
  • Gość: staroscNieRadosc IP: *.tpnet.pl / *.tpnet.pl 19.08.06, 01:18
    głupieje. Ta przypadłość nie ominęła niestety i naszego drogiego profesorka,
    będącego ministrem zdrowia. Najpierw głupie majstrowanie przy OC a teraz
    ograniczanie liczby aptek.
  • Gość: cabernet.merlot IP: *.res.east.verizon.net 19.08.06, 07:50
    O, aptekarczyk?
  • andrebrain 19.08.06, 09:09
    PiS dominuje i nikt tego nie zmieni, w przyszłosci to beda mieć jeszcze większą
    władze nad społeczeństwem. Uczcie się od najbogatszego człowieka na swiecie.
    Bill Gates może robić na co ma ochote chodzi mi o to że on wspiera niezamożnych
    często biednych ludzi natomiast dzisiejsza władza jest przeciwna bogaceniu się
    ludzi jest niekompetentna, nie uczy sie, pozostała w odległej epoce. Kto dużo
    podróżuje zrozumie o co mi chodzi. Jest przepaść między Polską
    a np.Niemcami,Wlk. Brytanią nie mówiąc o USA. Dlaczego sest tylko kilka osób do
    których nie mam zastrzeżenia.
    Nie ograniczajcie się do prostych konsatacji na takie problemy złożone ,
    niejednoznaczne, skomplikowane. Nie zatrzyma sie postepu na Zachodzie UE i USA.
    Trzeba przyspieszyć aby Polska mogła rywalizować z zachodem. Czy są osoby
    w Polsce które są w stanie to uczynić? Czy tylko Kulczyk może się wzbogacac w
    Polsce w takie wielkie pieniądze?
  • karwoj8 19.08.06, 17:41
    Bill Gates odprowadza część swojego majątku dla biednych po to, aby płacić
    mniejsze podatki na tychże biednycyh. ponadto bogacąc się w nieuczciwysposób
    (nie wyobrażam sobie, aby do takiego majątku dojść nie zabierając części
    dochodów innym, słabszym. I w aptekarstwie monopol doprowadzi do wzrostu cen.
  • Gość: Tomek IP: 65.183.175.* 20.08.06, 12:00
    > Bill Gates odprowadza część swojego majątku dla biednych po to, aby płacić
    > mniejsze podatki na tychże biednycyh.

    Czyli ma zysk? :D
  • Gość: Tomko IP: 212.75.108.* 19.08.06, 10:11
    Tak tendencyjnego artykułu dawno nie czytałem. Ciekawa sprawa, gdy jeden pan
    przyszedł do drugiego zpropozycją "albo czasopisma" - to się zrobiła aj waj
    afera że ho ho. Jak zniknęło prawo (w czasie nowelizacji ustawy farmaceutycznej)
    że jedna apteka od drugiej nie może być bliżej niż 800 metrów, to cicho sza....
    Pan Orłowski chyba nie zauważył że apteki nie działają w systemie wolnorynkowym
    bo:1. Ceny i marże ustalają urzednicy; 2. Pacjent płaci częst tylko część
    należności - reszta jest refundowana i wpływa do kasy dużo później niż była
    sprzedaż. 3.Zatrudniony personel musi mieć odpowiednie wykształcenie. 4.
    Ponoszone koszty nie wynikają z normalnej kalkulacji a z urzędniczego widzi mi
    się - każda ma mieć recepturę do tzw.leków robionych ; leki robione z
    antybiotykiem należy wykonywać w loży laminarnej- koszt zakupu kilka tys. złp-
    zarobek na recceptach przez cały rok z 500złp ?. Więc o konkurencji
    wolnorynkowej to można będzie mówić jak do sklepu po chlebek będzie Pan
    Orłowski szedł z receptą od dietetyka a buty kupował na receptę od ortopedy ,
    albo gdy z aptek znikną ceny i marże urzędowe a pacjent będzie płacił pełną
    cenę detaliczną. Pozdrawiam - Tomko
    PS. Mam aptekę, ale konkurencji internetowej sie nie boję. Ceny i tak
    porównywalne. Ile trwa czas realizacji zamówienia w aptece internetowej od
    zamówienia do dostarczenia ? W przecietnej aptece osiedlowej - jeśli leku nie
    ma na stanie - od zamówienia do odbioru to max. 4 godziny ( chyba że lek trudno
    dostępny). Jeszcze zagadka dla Pana Orłowskiego - może ktoś przekaże - Jaki
    jest zysk apteki ze sprzedaży leku za 500 złp (VAT 7%) marża brutto 12złp
    (marża ustalona przez urzędników)
  • Gość: pietrek IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.08.06, 11:16
    Prawda. Wiekszej "Wybiórczej" bujdy na resorach dawno nie czytałem. Jako
    aptekarz nie mam nic przeciwko wolnemu rynkowi, pod warunkiem, że umożliwi mi
    się działanie, jak na wolnym rynku. Na początku tego artykuliku powinna być
    notka "Reklama".
  • Gość: marcel IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.08.06, 11:23
    idioci nie rozumieja, ze te apteki ktorych jest tak duzo to glownie apteki
    sieciowe i teraz walka trwa wlasnie miedzy nimi, glownie chodzi o sieci
    hurtowni, np. PGFu - tych aptek jest coraz wiecej, PGF kupuje kolejne sieci
    (przymiarka do Euroapteki itd.itp.)

    I jezeli Pan orlowski mysli ze jak pozniej zostania 1-3 sieci w Polsce, bo tak
    wlasnie bedzie, np. jak w Finlandi i ze wtedy ceny lekow beda nizsze to sie
    grubo myli. Taka konkurencja jest dobra na obecna chwile i faktycznie korzystna
    dla pacjenta, bo lek jest tanszy. Ale na koncu tej wojny cenowej (bo czesto
    amrze sa zadne) ..zostana 2-3 sieci w Polsce i to one beda dyktowaly ceny ..i
    taka jest prawda, ze wtedy konkurencji juz nie bedzie zadnej!!!! bo nikt nie
    wygra z wielka siecia.i kazdy to wie. I co ..wtedy tez na tym zyska pacjent?
    nie osmieszajcie sie ludzie tylko myslcie troszke na przod.

    A najsmieszniejsze jest to ze wypowiadaja sie na ten temat osoby ktore nie maja
    zielonego pojecia o sieciach, o aptekach itd.itp. ..i nie widza tych
    zagrozen ..rowniez dla pacjentow!

    Nie wspomne o tym jak takie sieci loobuja ..takich idiotow jak Orlowski i
    minister zdrowia
  • Gość: smuga IP: *.aster.pl 20.08.06, 00:23
    az sie pod nogami rusza.
    takie fajne przepisy nadchodza, urzednik stanie na strazy ich interesow, a tu
    ktos jakies problemy robi.
  • wraczek 20.08.06, 11:03
    ...że im mniejsza konkurecja tym wyższy poziom usług i wielkie ułatwienie dla
    obywateli. To sprawdzone przez stulecia prawo ekonomii. Każde dziecko o tym wie.
  • Gość: toksol IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.08.06, 12:32
    Czytaj kotku uważnie to nie bedziesz bzdur pisał.
    Ty myslisz że jak sie ograniczy ilość aptek to sieci nie powstaną?! Jeszcze
    łatwiej im bedzie się skonsolidować.
  • mario-radyja 20.08.06, 19:41
    > Ale na koncu tej wojny cenowej (bo czesto
    > amrze sa zadne) ..zostana 2-3 sieci w Polsce i to one beda dyktowaly ceny ..i
    > taka jest prawda, ze wtedy konkurencji juz nie bedzie zadnej!!!! bo nikt nie
    > wygra z wielka siecia.i kazdy to wie. I co ..wtedy tez na tym zyska pacjent?
    > nie osmieszajcie sie ludzie tylko myslcie troszke na przod.

    Od zapobiegania zdominowania kraju przez 2-3 sieci jest URZĄD OCHRONY
    KONKURENCJI I KONSUMENTA. W razie czego mogą zablokować taką konsolidację albo
    nakazać pozbycie się części oddziałów terenowych.

    Za to wy chcecie mieć ustanowiony prawnie monopol terenowy, tak jak mają n.p.
    notariusze. Chcecie zmuszać pacjentów do kupowania u lokalnego monopolisty, bo
    nie wyobrażam sobie żeby pacjenci byli w stanie jechać 3km do drugiej apteki.
  • Gość: toksol IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.08.06, 12:37
    Apteki zawsze działają w zmowie z lekarzami i producentami leków. Od zawsze nie
    moge kupic potrzebnego mi leku, póki nie zapłace haraczu za wizyte u lekarza.
    A lekarz i tak tyle wie o mojej chorobie ile mu powiem, bo lek działa
    zapobiegawczo. To jest chore. Ale kto to wyleczy?
  • Gość: ziom IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.08.06, 18:25
    To powiedz mi Słonko jakim sposobem znajomi aptekarze kupują mieszkania w
    Warszawie dzieciom za 200-300 tys, budują sobie wystawne domki, jeżdzą sobie na
    zagraniczne wojaże a właściciel warzywniaka, który nie ma narzuconych marz nie
    może sobie na to pozwolić?

    Buziak.
  • pierot6 19.08.06, 11:18
    za jaki lobbing,za jaką reklamę?.. podaj fakty... jak każda gazeta,
    zamieszcza odpłatnie reklamy i ogłoszenia, co w tym dziwnego?.. Ty uważasz że
    tego GW nie wolno robić,dlaczego?.. i jeszcze jedno, co ma wspólnego Twoja
    wypowiedż z artykułem w gazecie?..
  • Gość: Tomko IP: 212.75.108.* 19.08.06, 13:32
    Gdyby artykuł ukazał się z WYRAŹNYM dopiskiem "Artykuł sponsorowany" - było by
    OK. A tak pozostaje niesmak że gazeta mówiąca o wolnym rynku i wolności
    gospodarczej po prostu kłamie - chyba że ztrudniają niekompetentnych
    dziennikarzy , a redaktorzy nie panują nad tym co ich podwładni wypisują -
    poziom Wyborczej spada ostro ..... Szkoda.
  • Gość: smuga IP: *.aster.pl 20.08.06, 00:16
    cwaniaczku, ktory nawet na tym forum probujesz lobbowac, zeby ci urzednik
    zagwarantowal tlusta marze kosztem naszych portfeli.

    bierz Tomko d.pe w troki i konkuruj jesli umiesz.
    a moze umiesz tylko nawolywac, zeby cie urzednicy wzieli pod ochrone?
  • pierot6 19.08.06, 11:21
    jak zwykle, pieprzy byle co!
  • Gość: kl IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.08.06, 12:58
    Najwyraźniej autorzy komentarzy i redaktorzy artykułu w szczególności nie są
    zorientowani w specyfice działalności aptek, które według obowiązującego prawa
    są placówkami ochrony zdrowia a nie handlowymi. Wszystkie te uwagi miałyby rację
    bytu w sytuacji, gdyby w Polsce rzeczywiście w zakresie obrotu lekami istniały
    zasady wolnego rynku. Tak jednak nie jest i chyba jest to słuszne, gdyż nie
    można doprowadzić do sytuacji, w której każdy mógłby kupować co chce i ile chce
    w odniesieniu do farmaceutyków. Chyba, że godzimy się na ryzyko masowych zatruć
    w imię zasad wolnego rynku. Z przykrością odnotowałem, że nawet profesor Witold
    Orłowski najwyraźniej nie ma pojęcia jakiego rodzaju podmiotem w Polsce jest
    apteka. Stąd te niedorzeczne argumentacje o zapędach antykonkurencyjnych
    Ministerstwa Zdrowia, niezgodnych z konstytucją i groźbie dowolnego windowania
    cen. Wszak ceny leków są regulowane, czego nie ma w przypadku innych artykułów.
    Żaden z innych podmiotów gospodarczych nie ma obowiązku finansowania budżetu
    państwa, zaś w przypadku aptek tak niestety jest. Ponadto, żadnej piekarni,
    hotelowi czy innej placówce państwo nie narzuca cen. W przypadku aptek opłaty
    pacjenta za leki są odgórnie ustalone. Nie ujmując niczego piekarniom czy
    hotelom, porównywanie ich działalności z apteką jest absurdem i brakiem
    elementarnej wiedzy w tym zakresie. Nie należę do zwolenników obecnej ekipy
    rządzącej. Zresztą poprzedni rządzący również nie sprzyjali aptekom w Polsce.
    Niemniej jednak, zarzut metod komunistycznych i wytykanie wieku ministrowi
    zdrowia jest z jednej strony absurdalny i niesprawiedliwy a z drugiej
    grubiański. Ograniczanie ilości aptek jest normą w krajach Unii Europejskiej i
    wcale nie wynika to z ciągot komunistycznych. Kwota jaką pacjent uiszcza za leki
    na receptę wcale nie jest ceną leku, gdyż w przeważającej mierze jest to suma
    finansowana z budżetu państwa – czytaj składek na ubezpieczenie zdrowotne, którą
    to kwotę w całości uiszcza uprzednio aptekarz i kredytując budżet oczekuje na
    refundację poniesionego wydatku. Dopóki ten fakt nie dotrze do świadomości
    ogółu, dopóty wyrażane będą bezzasadne opinie i porównania. Uważam, że ślepy nie
    powinien dyskutować o kolorach, głuchy o muzyce a nie-aptekarze o aptekach.
    Niestety obecnie łamane są postanowienia konstytucji o równym dostępie obywateli
    do świadczeń zdrowotnych, do których należą też świadczenia rzeczowe w postaci
    wydawanych a nie sprzedawanych leków. Leki się wydaje na podstawie recept a nie
    sprzedaje, a to jest zasadnicza różnica. Ograniczenia wolności i praw są
    dopuszczalne w myśl artykułu 31 punkt 3 konstytucji w określonych przypadkach, w
    tym także z uwagi na ochronę zdrowia obywateli. Ponadto, łamany jest
    konstytucyjny zapis artykułu 32 ustawy zasadniczej o równym traktowaniu
    obywateli przez władze publiczne i zabraniający miedzy innymi ich
    dyskryminowania w życiu gospodarczym z jakiejkolwiek przyczyny. A mimo tych
    postanowień, aptekarze są jednak dyskryminowani poprzez nierówne traktowanie
    przez wyżej wymienione władze.

    Nie ma niczego takiego jak „lobby aptekarskie” w Polsce. Istnieje niestety lobby
    antyaptekarskie dążące do tworzenia sieci, które stanowią rzeczywiste zagrożenie
    dla konkurencji, stwarzając podstawy do monopolizacji branży. Lobby to nie
    pozwoli godnie żyć i pracować aptekarzom i doprowadzi do pogorszenia sytuacji
    pacjentów, gdyż upowszechniane mity wprowadzone w życie doprowadzą do likwidacji
    małych aptek i drożyzny leków.
  • franzmaurer 19.08.06, 17:07
    Gość portalu: kl napisał(a):

    > Wszystkie te uwagi miałyby rację
    > bytu w sytuacji, gdyby w Polsce rzeczywiście w zakresie obrotu lekami istniały
    > zasady wolnego rynku. Tak jednak nie jest i chyba jest to słuszne, gdyż nie
    > można doprowadzić do sytuacji, w której każdy mógłby kupować co chce i
    > ile chce w odniesieniu do farmaceutyków. Chyba, że godzimy się na ryzyko
    > masowych zatruć w imię zasad wolnego rynku.

    Po prostu bredzisz Szanowny "kl"
    - NIE ma obowiązku kupowania i spożywania lekarstw
    - Każdy może sobie kupić 100 tabl aspiryny i się wyprawić na tamten świat z
    perforacją żołądka, tak samo jak jakżdy może sobie zjeść 50g zwykłej soli
    kuchennej i się wyprawić na tamten świat z obrzękiem mózgu
    - nikt nie je leków dla przyjemności - naprawdę jest b. mało leków
    uzależniających fizycznie. A te od których ok 90% pacjentów jest uzależnionych
    są i tak dostępne w kioskach ruchu i przy kasach - bo to jest cała paleta leków
    p.bólowych OTC których sobie możesz kupic i kilo dziennie...
    - finał tych kretynizmów pt. "leki powinny być na receptę" jest taki, że stadło
    ginekologów zarabia bo kobiety muszą latać raz na miesiąc po receptę na
    Minulet, jak przychodzi do apteki kobieta z obfitym okresem to jej kretynka zza
    lady nie chce sprzedać cyklonaminy tylko daje ziołowy badziew itp, itd...



    > Z przykrością odnotowałem, że nawet profesor Witold
    > Orłowski najwyraźniej nie ma pojęcia jakiego rodzaju podmiotem w Polsce jest
    > apteka. Stąd te niedorzeczne argumentacje o zapędach antykonkurencyjnych
    > Ministerstwa Zdrowia, niezgodnych z konstytucją i groźbie dowolnego windowania
    > cen. Wszak ceny leków są regulowane, czego nie ma w przypadku innych
    > artykułów.

    Wiem, że jest gorąco... ale już takich bzdetów nie musisz wypisywać
    To właśnie brak rzeczywistej konkurencji spowodowany przez uznaniowy,
    korupcjogenny i długotrwały system rejestracji preparatów, listy refundacyjne
    tworzone niemal w tajemnicy jest główną przyczyną tego, że znaczna część leków
    jest dużo droższa niż w podobnych do nas krajach (Grecja, Portugalia)

    Koncerny farmaceutycznie NIE zabijają się o pacjenta poprzez obniżanie ceny ale
    o to, żeby ich lek został wciągnięty przez grono skorumpowanych urzędnikow na
    listę refundacyjną - to tak naprawdę gwarantuje im, że lek będzie się sprzedawał


    > Żaden z innych podmiotów gospodarczych nie ma obowiązku finansowania budżetu
    > państwa, zaś w przypadku aptek tak niestety jest.

    Mógłbyś bliżej uzasadnić ten śmiały ale lekko idiotyczny pogląd?


    > Ograniczanie ilości aptek jest normą w krajach Unii Europejskiej i
    > wcale nie wynika to z ciągot komunistycznych.

    W tym chorym eurokołchozie już niedługo każda patologia stanie się normą, bo
    działania kretynów zza biurek powodują w 99% skutki przeciwne do oczekiwanych,
    co zwyczajnie wynika z ich niekompetencji.
    --
    Franz
    Franz'owaty Świat - politycznej poprawności
    stanowcze NIE;)!
  • Gość: pin IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.08.06, 18:01
    "Nie ma obowiazku kupowania leków "tak jak nie ma obowiązku myślenia.
    Życzę temu gostkowi co te bzdury napisał ,aby przy zielonym świetle na
    pasach przejechał go facet który jednak cos sobie w aptece /wg gostka wszystko
    w aptece na życzenie, bez ograniczeń / kupił i to nie nawet psychotrop ale
    np. kropelki do oczu po których zażyciu przez jakiś czas nie wolno prowadzić
    pojazdów mech. Wolno mu kupic wolno mu brać co chce wolno mu jechać wszystko
    wolno ! Hurra ! Apteka jest jedynym miejscem ,gdzie fachowiec może przekonać
    pacjenta ,że to co on chce kupić i łykać jest szkodliwe .I jest to jego
    moralnym i zawodowym obowiązkiem ,choc grosza za to nie ma.Rejonizacja
    aptek spowoduje zmniejszenie bezsensownego łykania ton leków , a nasz
    rząd potrafi tak ustalic marżę aptekarską aby się aptekarze zbytnio nie
    dorobili .Spokojna głowa!
  • Gość: kl IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.08.06, 19:34
    Otóż szanowny „franznauerze”: Nie mam ochoty odpierać wszystkich zarzutów i
    aluzji do pogody. Wiedz jednak, że finansowanie budżetu przez apteki jest
    patologią, ale takie są niestety fakty. Apteka nie otrzymuje przecież z hurtowni
    leków za darmo. Leki trzeba nabyć płacąc ich pelną wartość, pacjent uiszcza
    tylko określoną przepisami kwotę a pozostałą część refunduje NFZ ale nie tego
    samego dnia lecz dopiero po 15 do 30 dniach w najlepszym przypadku. Spróbuj
    frajerze wziąć z jakiekokolwiek banku jakiekolwiek pieniądze na kredyt nie
    płacąc za to nic!
  • Gość: klient.apteki IP: *.merinet.pl 19.08.06, 22:25
    Jeśli jest tak źle, to dlaczego apteki tak licznie powstają?
    Bo aptekarze są miłosiernego serca i zdejmują z naszych barków ciężar
    finansowania Państwa?
    Wolne żarty, prosze Państwa.

    1. To że Państwo ustala ceny leków, to dla aptek czysty raj - wojny cenowe ich
    niedotyczą.

    2. Dzięki temu, że mają ustalone marże i nie mogą bawić się cenę, konkurencja
    między aptekami ma inny charakter - konkurencji pozacenowej. Spowadza się ona do
    zachęcenia jak największej ilości klientów do odwiedzenia apteki - dzięki miłej
    i uprzejmej obsłudze, fajnemu wystrojowi, kartom stałego klienta, a nawet
    osobistym podejściem do niego.

    3. Rejonizacja wyłączy nawet tą konkrencje - ceny nie spadną, a aptekarze
    przestaną o nas dbać - swoje i tak przecież zarobią.

    4. Powstawanie sieci aptek też nie będzie skutkowało zmianami cen - ale za to
    wspólnym marketingiem i jednolitym standardem obsługi klienta w całej sieci -
    tak jak np. w restaracjach KFC czy McDonald (a to sie ludziom podoba).

    5. Prawdziwym problemem (z punktu klientów) jestniedorozwój aptek na terenech
    wiejskich. Tu niestety kłaniają się skótki urzędowej urwaniłówki - marże z
    ustalonych cen leków niezapewniają aptekarzom an tych terenach odpowiedniego dla
    nich wynagrodzenia.
  • logo.vlad 20.08.06, 11:13
    Gość portalu: klient.apteki napisał(a):

    > Jeśli jest tak źle, to dlaczego apteki tak licznie powstają?
    > Bo aptekarze są miłosiernego serca i zdejmują z naszych barków ciężar
    > finansowania Państwa?
    > Wolne żarty, prosze Państwa.

    Tu coś z racji.

    > 1. To że Państwo ustala ceny leków, to dla aptek czysty raj - wojny cenowe ich
    > niedotyczą.

    A tu - pieprzycie, Hipolicie. Jak Waszeć myślisz, skąd się wzięły tzw. "leki za
    grosz"? Ano stąd, że co większe sieci stać na robienie sobie różnych dziwnych
    jaj z cenami urzędowymi...

    > 2. Dzięki temu, że mają ustalone marże i nie mogą bawić się cenę, konkurencja
    > między aptekami ma inny charakter - konkurencji pozacenowej. Spowadza się ona
    > do zachęcenia jak największej ilości klientów do odwiedzenia apteki - dzięki
    > miłej i uprzejmej obsłudze, fajnemu wystrojowi, kartom stałego klienta, a
    > nawet osobistym podejściem do niego.

    A przynajmniej tak być powinno - pomijając ten drobny szczególik, że w sytuacji
    cen urzędowych karty stałego klienta (o ile dotyczą leków na receptę, a nie
    OTC), to te same jajca, co leki za grosz...

    > 3. Rejonizacja wyłączy nawet tą konkrencje - ceny nie spadną, a aptekarze
    > przestaną o nas dbać - swoje i tak przecież zarobią.

    Znowu: przesadzasz Waszeć. Przecież nie ma mowy o rejonizacji - pacjent nie
    będzie przypisany do apteki. A konkurencji nie wyłączy całkowicie fakt, że
    zamiast dwóch aptek na jednym skrzyżowaniu będą dwie na dwóch końcach ulicy...

    > 4. Powstawanie sieci aptek też nie będzie skutkowało zmianami cen - ale za to
    > wspólnym marketingiem i jednolitym standardem obsługi klienta w całej sieci -
    > tak jak np. w restaracjach KFC czy McDonald (a to sie ludziom podoba).

    Daj Boże - ale jak na razie skutki widzę wprost odwrotne...

    > 5. Prawdziwym problemem (z punktu klientów) jest niedorozwój aptek na terenech
    > wiejskich. Tu niestety kłaniają się skótki urzędowej urawniłówki - marże z
    > ustalonych cen leków niezapewniają aptekarzom na tych terenach odpowiedniego
    > dla nich wynagrodzenia.

    I z tego powodu (dodatkowo: małe obroty, sezonowość sprzedaży) żadna sieć się
    tam pchać nie będzie. A i prywaciarze nie za bardzo - dopóki się ich nie
    zachęci (np. ograniczając możliwość rozwoju w miastach)...
  • franzmaurer 20.08.06, 18:18
    Gość portalu: kl napisał(a):

    > Wiedz jednak, że finansowanie budżetu przez apteki jest
    > patologią, ale takie są niestety fakty.

    Powiem jasno - jakaś brednia. widocznie kompletnie nie wiesz jak funkcjonuje
    apteka, znasz ten biznes z opowiadań...


    > Apteka nie otrzymuje przecież z hurtown i leków za darmo. Leki trzeba nabyć
    > płacąc ich pelną wartość, pacjent uiszcza tylko określoną przepisami kwotę a
    > pozostałą część refunduje NFZ ale nie tego samego dnia lecz dopiero po 15 do
    > 30 dniach w najlepszym przypadku.

    Były takie czasy że hurtownie dawały i 2 miesiące na zapłatę - owszem te czasy
    minęły na życznie samych aptekarzy idiotów. Miałem u siebie taką starą idiotkę
    która robiła mi 'zapasy' leków na miesiąc - wziąłem i wywaliłem, bo to
    rzeczywiście generowało problemy.

    To że niektórzy apetekarze lamentują, że jest źle wynika z ich własnej głupoty -
    przeinwestowanie, jazda na kredytach ale życie ponad stan - znam takich którzy
    na szczęście się na tym wywalili i potrafili w osiedlowej aptece zrobić dług na
    prawie 2 mln... na szczęście komornik miał co zająć bo taki 'jaśnie właściciel
    apteki' zbudował sobie w czasach 'prosperity' dom z basenikiem...

    System refundacji jest chyba jednym z najlepiej funkcjonujących systemów -
    praktycznie nie ma znaczących opóźnień, istnieje coraz szczelniejszy system
    wykrywania oszustw na lini lekarze-aptekarze ( a tych jest od groma jeśli
    chodzi o ginekologów czy onkologów).

    To że jakiś idiota nie potrafi sobie zaplanować ile czego potrzeba mu na półce,
    co jak schodzi - i robi sobie długi w hurtowniach - to jego sprawa.

    To bardzo dobrze, że może być jaknajwięcej aptek - tacy kretyni bez
    umiejętności prowadzenia interesu powinni iść do piachu - PACJENCI NA TYM TYLKO
    ZYSKAJĄ.

    --
    Franz
    Franz'owaty Świat - politycznej poprawności
    stanowcze NIE;)!
  • Gość: fisher IP: *.cable.ubr03.edin.blueyonder.co.uk 20.08.06, 17:03
    Napisz na poczatek jakie warunki kredytowe ma w hurtowni aptekarz.
    jakos nie przypominam sie innej branzy z 180 i wiecej dniowym terminem platnosci.
    Ciekawe jaki udzial w obrotach netto maja leki recepturowe?
    Czy aptekarze rzeczywiscie sumiennie umozliwiaja pacjentom dostep do generykow?
    A moze po raz kolejny zwycieza czysto ekonomiczna strona prowadzenia apteki - i
    na ladzie laduja leki produkowane przez firme, ktorej przedstawiciel zaprasza na
    sympozjum na Krete?
    Cyba nie ma drugiej ak rozpuszczonej branzy jak aptekarze i lekarze.
  • franzmaurer 19.08.06, 14:57
    dziwny ten prof. Religa - z jednej strony planuje niezle ruchy w szpitalach:
    likwidacja folwarcznych stosunkow gdzie Pan Ordynator jest swieta krowa; alez
    drugiej strony co go kurna obchodza banrutujace apteki?

    Od poczatku lat 90-tych ministerstwo zdrowia grosza do tego nie doplaca -
    owszem zdarzaja sie patologie ale to wynik korupcjogennego systemu refundacji i
    wpisywania tych a nie innych lekow na ministerialne listy. prawdziwe przekrety
    moga miec (i maja!!!) miejsce w szpitalach gdzie rozne 'komisje teraupeutyczne'
    okreslaja dostawce np. drogich lekow szpitalnych - tam to sie dzieja jaja kiedy
    od glosow kilku osob zalezy zaopatrzenie calej kliniki przez kilka miesiecy w
    farmaceutyki... 'wziatki' od koncernow farmaceutycznych hulaja pod stolem bo
    gra idzie o milionowe kontrakty.

    apteki bankrutuja? i bardzo dobrze!!! sam pracowalem w aptece ktora padla bo
    gnojek ktory ja zalozyl mial wczesniej sklep budowlany i nie rozroznial worka
    cementu calcium lacticum, malo placil - byl zwyczajnym chciwym durniem.

    jezeli cos upada to jest to lepsze dla pacjentow - nie bankrutuja apteki z
    niska marza i mila obsluga tylko te gdzie siedza stare, opryskliwe baby z
    wiedza i mentalnoscia sprzed 20 lat...

    skutek ograniczenia liczby aptek przez kmiotkow z ministerstwa?
    - wysokie ceny - traci pacjent
    - bezrobocie wsrod osob konczacych studia - znowu beda lamenty, ze panstwo
    zafundowalo studia a mlody farmaceuta musi jechac do Irlandii bo tu mu sie
    urzedowo likwiduje miejsca pracy...

    no ale taka elementrna wiedza jest zbyt odlegla dla ministrialnych
    pierdzistolkow..
    --
    Franz
    Franz'owaty Świat - politycznej poprawności
    stanowcze NIE;)!
  • Gość: ~~ IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.08.06, 15:28
    Kolejna próba ograniczenia konkurencji przez środowisko farmaceutów; w
    przeszłości karani byli kilkakrotnie przez UOKIK za swoje działania
    monopolistyczne, teraz znowu ruszyli do ataku. Całe to działanie zmierza do
    jednego: ochrony interesów tych, którzy już mają swoje apteki /zwykle
    niejedną/, gdyż projektowane niekorzystne zmiany mają dotyczyc tylko
    nowootwieranych aptek. Dodatkowo mają stracic pacjenci - mało aptek, mała
    konkurencja to wysokie ceny leków. Dodatkowo, usztywnienie urzędowych cen leków
    czyli zakaz ich obniżania posłuży tylko skostniałym aptekarzom.
    Jak zwykle zapłaci chory. Oczywiście aptekarzowi...I to więcej niż teraz.A
    farmaceuci tak obłudnie zapewniają, ze walcza o zmiany tylko w interesie
    pacjenta.
  • wraczek 20.08.06, 11:20
    ...dobro pacjenta. A że jest to dobro utruwające mu zycie i wyciągające ostatni
    grosz z kieszeni. Cóż, to jedynie kwestia interpretacji.
  • myslacyszaryczlowiek1 19.08.06, 16:10
    Powinno się zabronić w ogole tworzenie sieci i aptek i sieci handlowych.
    Doprowadzi to tylko do monopolizacji i najwyższych cen. I to nie ma nic wspólnego
    z wolnym rynkiem. Wystarczy popatrzeć na ceny sklepach w Skandynawi gdzie sieci
    przejęły 80% obrotów w handlu.
  • Gość: qe IP: *.cable.satra.pl 19.08.06, 20:24
    lekarstwa nie mogą być w Polsce w rozsądnej cenie
  • Gość: kl IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.08.06, 20:44
    Jaka zmowa! A jeżeli już, to na pewno nie aptekarska. Aptekarze w tym kraju
    wcale nie stanowią sitwy jak ma to na przykład miejsce w przypadku innych
    lukratywnych profesji czy posadek! Zmowa istnieje, lecz w obecnym stanie prawnym
    jedyna mozliwość takiego spisku istnieje na styku diler (okropne niepolskie
    słowo!) firmy farmaceutycznej – lekarz, gdyż to tylko ten ostatni ma w tym
    kraju prawo do przepisywania tych, a nie innych specyfików z adnotacją „nie
    zmieniać”. To przy dodatkowo nakładajacej się indolencji przeciętnego pacjenta i
    niekwestionowania zaleceń lekarza (nawet jeżeli w aptece dostepny jest lek
    tańszy dla pacjenta i budżetu) i realizowaniu recepty na droższy (lepszy?)
    specyfik powoduje, że nie sposób leczyć się taniej ze środków budżetowych.
  • logo.vlad 20.08.06, 11:15
    Nie aptekarska. Producencko-przedstawicielsko-ministerialna. Czasem z udziałem
    medyków. Pigularz na jednej-dwóch aptekach (nie mówię tu o sieciach) jest na
    tym samym końcu kija co pacjent.
  • amanasunta53 19.08.06, 20:39
    sojusznik z Unii i NATO?A ,że kasa prana w ,,sieciach '' od Rusów pochodzi?No To
    Co. Cyujęt:Dla obrony demokracji nadstawimy d...y.Nie własnej, tylko naszych
    kochanych ,,wyborców''.Koniec cytatu.Jako rzeką lumpenliberalne ,,bure suki''.
  • Gość: maro IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.08.06, 01:59
    do: premier.z.krakowa
    - a o której władzy i kiedy mówisz ? -pisz jasno bo kontrowersje powstają
    i ludzie na forum pianę biją i toczą czasem też ..
  • Gość: Stan IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.08.06, 08:44
    Proszę najpierw przeczytać obietnice wyborcze dokładnie, a nie wybiórczo
    traktować temat. Są ludzie, którzy nawet w Piśmie Świetym znajdą dowody
    przeczące wielu tematom dotyczącym wiary. Jest to tylko forma wybiórczego
    podejścia. Współczuję gazecie, która ma takie podejście. PiS w swoich
    obietniczch wyborczych , czyli idąc do wyborów obiecywał ograniczenia w
    resorcie zdrowia dla otwierania aptek ze względu, że są to instytucje pośrednio
    budźetowane. Deklarował, że apteka ma być dla farmaceuty.
  • Gość: kameleon IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.08.06, 10:26
    w duzych miastach leki sa znacznie tansze niz w małych miastach.im wiecej aptek tym wieksza konkurencj,i oto chodzi choremu zeby nie wydawał za duzo kasy(s zczególnie hodzi o osoby starsze,które wydaja na leki połowe emerytury)projekt pisu jest idiotyczny-delikatnie mówiąc.
  • Gość: janek IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.08.06, 10:28
    Komuś widać berecik uciska - warto poluzować zanim całkowicie zablokuje przepływ
    krwi.

    Może też za dużo jest supermarketów i należy ograniczyć ich liczbę? I centrów
    handlowych i sklepów mięsnych?

    Ktoś, kto takie bzdurne pomysły chce wprowadzać, jest niespełna rozumu. No ale
    kto rządzi krajem - wiemy (PiSuar :). Wybraliście, to macie.
  • Gość: fg IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.08.06, 11:38
    Tu nie chodzi o pisuar. Handel to nie to samo co leki na receptę. Te ostatnie
    dofinansowujemy wszyscy ze składek zdrowotnych. A supermarket kazdy w całości
    opłaca ze swojej krwawicy bez zadnych dofinasowań z budżetu.
  • Gość: behemot IP: *.promax.media.pl 20.08.06, 10:30
    "Gazetka"? Pamietam, kto pierwszy tak nazwał GW - to była trybuna, jeszcze ludu. Rzeczywiście: PiS to komuna, po liftingu
  • cumbro 20.08.06, 10:51
    a czego innego mozna bylo sie spodziewac po naszej wladzy...
    --
    Advena ego sum et peregrinus sicut omnes patres mei...
  • Gość: Sceptyk IP: 85.128.94.* / *.rotmanka.pl 20.08.06, 10:53
    ...to dobro pacjenta, którym wycierają sobie gęby staje się nagle mało ważne.
  • Gość: fg IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.08.06, 11:44
    Sitwy aptekarsko-lekarskie należą do wyjątków. Normanlnie to Pan Doktor jest
    bogiem a aptekarz to podgatunek w tym kraju. To do lekarza walą dilerzy z
    propozycjami nie do pogardzenia aby wypisywali preparat X z adnotacją „nie
    zmianiać” A aptekarz ma wtedy tyle do gadania co Żyd za Niemca. I nie pomoże
    argument, że można zapłacić mniej za inny specyfik, bo przecież boga trzeba
    słuchać i nie będzie jakiś aptekarzyna tego kwestionował1
  • Gość: Gość IP: 85.128.94.* / *.rotmanka.pl 20.08.06, 14:14
    A to już swoją drogą. Bezkarność lekarzy mających o sobie niemal boskie
    mniemanie też nalezy ukrócić. Ale nie zrobi się tego ograniczając liczbę aptek.
  • gelimer 20.08.06, 10:59
    ...podobnie jak ograniczenie liczy adwokatów jest dla dobra ich klientów.
    Proponuję jeszcze ograniczyć liczbę sklepów spożywczych. Wtedy łatwiej będzie
    kontrolować jakość towarów jakie oferują. Dla dobra klienta oczywiście.
  • Gość: kl IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.08.06, 11:32
    Adwolkat nie jest finansowany z budżetu. Więc takie porównanie jest bez sensu.
  • Gość: GQ IP: *.core.lanet.net.pl / *.core.lanet.net.pl 20.08.06, 12:21
    Z budżetu, czyli z podatków, czyli też z moich pieniędzy.
    Ale jeszcze nie słyszałem, aby konkurencja i wolny rynek komuś zaszkodziły.
    Argumentacja, że pacjenci biorą więcej leków niż potrzebne jest absurdalna.
    Nawet jeśli lek kosztowałby 5 zł, to i tak nikt nie wyda tych 5 zł ot tak, a
    emeryci lub rencisci tym bardziej. To jest nic innego jak nacisk lobby na
    decyzję rządu. Aptek jest za dużo, więc zyski spadną i ceny wzrosną. TOTALNE
    odwrócenie kota ogonem!
  • Gość: fg IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.08.06, 12:59
    Ceny moglyby wzrosnąć za sprawą aptekarzy, lecz tylko wtedy gdyby wszystkie ceny
    zależały od ich fanaberii. Po zmniejszeniu liczby aptek mogłyby więc wzrosnąć
    dochodyaptek ale nie ceny, gdyż te ustala rząd a jeżeli one wzrosną to pretensje
    rościć można tylko do naszych włodarzy a nie do aptekarzy. Apteka ma z mocy
    prawa narzucone opłaty jakie wnosi pacjent za leki na receptę a ceną w ścisłym
    słowa znaczeniu może być tylko kwota za specyfik wydawany bez recepty, czyli w
    100% finansowany przez klienta/pacjenta. A co do zysku jednostkowego, to
    naprawdę są to śmieszne kwoty na pojedynczym leku na receptę. Kto w handlu
    sprzedawałby cokolwiek przy zysku sięgającym marne 1%?
  • Gość: GQ IP: *.core.lanet.net.pl / *.core.lanet.net.pl 20.08.06, 13:03
    To dotyczy leków na receptę. Ale ceny pozostałych specyfików (witaminy, lekkie
    leki przeciwbólowe, kosmetyki itp.) podlegają prawom wolnego rynku.
    Tak samo jakość obsługi, godziny otwarcia aptek, życzliwość w stosunku do
    klienta. Jeśli sztucznie ograniczymy liczbę aptek, to będzie tak, jak z
    adwokatami, komornikami i architektami po uzyskaniu uprawnień. Kasta i tyle!

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka