Re: Jak mogło dojść do pomylenia Milanów Subotici
Autor:
Gość: kaja
IP: *.internetdsl.tpnet.pl
09.10.06, 18:41
I dalej:
"Z papierów, które oglądaliśmy i na głos czytaliśmy ich fragmenty, zapamiętałem dobrze te, które dotyczyły Subotica, Samonia, Szepeluka, Pudełko-Kowalskiej i Sobieraja. W jednym tylko przypadku były zapisy dotyczące "wojskowych" powiązań, reszta to wierni słudzy PZPR. Dokładnie opisywali, często własnoręcznie, swoją walkę na najcięższym odcinku frontu ideologicznego. Różnimy się tym, że służby specjalne zawsze były w kręgu moich zainteresowań i zwracałem na to szczególną uwagę. Może Ty uwagi na to nie zwracałeś, niemniej publicznie, głośno o tym dyskutowaliśmy, cytując fragmenty tych dokumentów. Nie chce mi się wierzyć w to, że nie słyszałeś wówczas o zapisach dotyczących Subotica. Podobnie jak uznaję za nieprawdopodobne to, że nie ostrzegano Cię w TAI przed Suboticem oraz dyrektorem dyżurnym TAI (nazwiska nie pamiętam, wysoki, postawny, niemłody) jako ludźmi "wojskówki". Słyszałeś też pewnie, kto nadzorował montaż materiałów z "procesu toruńskiego". Wiesz zapewne również, że Milan Subotic odpowiada za publicystykę TVN. Robiąc do Superwizjera reportaż o IV. Wydziale SB musiałem go dać do kolaudacji komisji, w której zasiadał Subotic. Czy uważasz, że to normalne? Co do tytułowego ku..twa wypowiadał się nie będę, za długo się znamy i lubimy. Obawiam się, że oznaczałoby to koniec naszej znajomości. (…) Czy Milan wstrzymał lub ocenzurował? Dowodów nie mam. Tobie nie muszę mówić, że o kulisach podejmowania decyzji przez szefostwa telewizji nie są informowani autorzy filmów. Fakty są takie, że gdybym nie sprzedał filmu "Zastraszyć księdza" do państwowej telewizji to nie ujrzałby światła dziennego. Proponowali mi, że zapłacą ale nie puszczą go w takiej formie. Miały zniknąć twarze ubeków i ich nazwiska a film zostałby przez nich "skrócony" o kilkanaście minut. Czy Milan był w gronie podejmującym te decyzje? Zgadnij kotku..."