Decyzja wprawdzie durna, ale rodząca nadzieję, że panowie górnicy, odbędą
wycieczkę do Warszawy. Zabrawszy oczywiście odpowiednie kukiełki i narzędzia
pracy ręcznej. Jak wtedy zachowa się p.Dorn. Chyba nie namówie rządu, do
ogłoszenia stanu wojennego. Chociaż nie jest to trudne, bo odpowiednie dekrety,
są najpewniej w archiwach IPN.
No bo przecież ktoś powiedział: "władzy nie oddamy, do 91 roku życia pana
premiera".
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.