> W Gdańsku chciałem sobie pojechać autobusem z lotniska do Wrzeszcza.
Potwierdzam wszystko! Poleciałem na parę dni do Trójmiasta. Lądowanie wieczorem,
lotnisko wygląda jak jakaś wymarła kolejowa stacja przeładunkowa (z trzema
zapalonymi latarniami). Autobus odjeżdża nie wiadomo kiedy, bilety harmonijka, a
potem jedziemy przez osiedla i zatrzymujemy się na 10ciu przystankach.
Żenada. Pewnie dlatego nazwali Walesa żeby spieprzyć już wszystko, co było to
spieprzenia.
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.