a ja mieszkam 1,5 od okęcia i zapraszam na wizytę. Nie ma to jak nadlatujący
boening. Jest europejsko, ale za to głośno i ceny nieruchomości trochę spadły.
Na miejscu okolicznych miszkańców chroniłbym susły dniami i nocami. I nie ma co
liczyć na wykupy, bo trwa to latami.
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.