Dodaj do ulubionych

Peak oil - nadchodzi koniec taniej ropy

05.04.07, 15:53
No wreszcie!!!!
Brawo Gazeta za to, że wreszcie poruszyliście ten temat.
Edytor zaawansowany
  • Gość: gaz4 IP: *.tpnet.pl 05.04.07, 16:36
    Mam nadzieję, że po tym artykule każdy kierowca będzie wiedział jedno - benzyna może tylko drożeć. Nic tu nie pomoże zmiana akcyzy. Nawet gdyby spadła do 0 to po kilku latach (a może miesiącach) cena osiągnie poprzedni poziom. Nie pomogą też "biopaliwa" które lansuje Lepper. Cudzysłów jest jak najbardziej zamierzony, bo te "biopaliwa" to taka zabawka cywilizacji, co (jeszcze) ma nadmiar energii do zmarnowania.
  • kijwoko 05.04.07, 18:12
    Dzieki za linki. Dopiero na wykresie widac jak szybko kasa jest pompowana na
    rynki...
    A wyscig na ksiezyc i tak wygraja Chinczycy...
  • Gość: Ben Bernanke IP: *.internetdsl.tpnet.pl 05.04.07, 18:18
    "A wyscig na ksiezyc i tak wygraja Chinczycy..."

    JASNE! LMAO ;)


    BTW. Zauważyłeś ile jest komentarzy do jednego z najważniejszych tematów w
    Wyborczej?! Taka jest właśnie edukacja ekonomiczna Polaków! Wynosi tyle samo co
    oszczędności amerykanów per capita! LOL
    I głupcy jeszcze myślą że stają się bogatsi!!! :)
  • kijwoko 05.04.07, 18:39
    > BTW. Zauważyłeś ile jest komentarzy do jednego z najważniejszych tematów w
    > Wyborczej?! Taka jest właśnie edukacja ekonomiczna Polaków! Wynosi tyle samo co
    > oszczędności amerykanów per capita! LOL
    > I głupcy jeszcze myślą że stają się bogatsi!!! :)

    Alez popatrz na komentarze na gw: tak naprawde wiekszosc dyskusji nakreca kilka
    osob, poza tym nie wszyscy maja cierpliwosc rzeczowo wyjasniac rzeczy totalnym
    nieukom, a w zamian zobaczyc wyzwiska, czy powtarzane setki razy jakies frazesy.
    Stad mozna takie forum traktowac jako mila odmiane ;)
    A wiedza (nie tylko ekonomiczna) Polakow jest zatrwazajaca. W zasadzie to
    powinnismy mowic o totalnej zapasci...
    Musze konczyc. Pozdrawiam.
  • Gość: czytelnik IP: *.1.251.72.1dial.com 06.04.07, 15:38
    w Hameryce nie lepiej z wiedzo czytelnikow :-)





    kijwoko napisał:

    > > BTW. Zauważyłeś ile jest komentarzy do jednego z najważniejszych tematów
    > w
    > > Wyborczej?! Taka jest właśnie edukacja ekonomiczna Polaków! Wynosi tyle s
    > amo co
    > > oszczędności amerykanów per capita! LOL
    > > I głupcy jeszcze myślą że stają się bogatsi!!! :)
    >
    > Alez popatrz na komentarze na gw: tak naprawde wiekszosc dyskusji nakreca
    kilka
    > osob, poza tym nie wszyscy maja cierpliwosc rzeczowo wyjasniac rzeczy totalnym
    > nieukom, a w zamian zobaczyc wyzwiska, czy powtarzane setki razy jakies
    frazesy
    > .
    > Stad mozna takie forum traktowac jako mila odmiane ;)
    > A wiedza (nie tylko ekonomiczna) Polakow jest zatrwazajaca. W zasadzie to
    > powinnismy mowic o totalnej zapasci...
    > Musze konczyc. Pozdrawiam.
  • mario-radyja 07.04.07, 21:16
    Dotychczas temat był poruszany tylko w marginalnych publikacjach, a dla
    ludzkości jest nawet ważniejszy niż globalne ocieplenie.

    Polecam ASPO:
    www.peakoil.net
  • Gość: bejot IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 06.04.07, 18:43
    Jak sie chce podnieść cenę ropy to sie szuka podobnych artykułów.Gomółka jak
    miał moło masła to mówił ze tylko margaryna jest jadalna ,a od masła jest
    ślepota.
  • Gość: terence IP: *.elb.vectranet.pl 07.04.07, 14:24
    6 miliardów ludzi na Ziemii wydobywa kopaliny w tym ropę, której konsumuje coraz więcej... czy myślisz że ropa będzie wiecznie? czy myślisz że złoża sa nieskońćzone?

    Gwałtowne przebudzenie - katastrofa naftowa
    torrenty.org/torrent/101082#k
  • wesoly_siewca_pesymizmu 05.04.07, 18:50
    chcesz rzeczowo porozmawiać w tym temacie to idź na forum www.peakoil.pl Tutaj
    tylko czekam aż ktoś wyskoczy z tekstem, że przecież jest wodór, wiatraki itp. ;)
  • Gość: kompletnyrydz IP: *.cable.quicknet.nl 06.04.07, 08:35
    Z wykorzystaniem energii jadrowej bedzie sie produkowac weglowodory.
    Jako paliwo silnikowe metanol.
    Technologie lekow i tworzyw pozostana.
    Zasoby wegla i wodoru sa niewyczerpane, to tylko kwestia cyrkulacji i strat
    energii.
    Cena i jeszcze raz cena.
  • mariuszdd 06.04.07, 08:42
    Bo widać ,że kiedy drogi wybudują ,to ropa będzie za droga .
    Ciekawe dlaczego nie modernizują linii kolejowych .
  • aplus 06.04.07, 11:54
    wszystkie panstwa rozwiniete sa juz przygotowane albo wlasnie przygotowuja sie
    do odejscia od ropy. U nas najpierw rzady UBekistanu, a teraz niewyksztalconych
    chloporobotnikow ktorzy zupelnie nie orientuja sie w problematyce paliw,
    lacznie z niejakim Szczesniakiem itp pseudoekspertami faktycznie doprowadza do
    zalamania. Niedawno fetowano wizyte prezia w Azji a wczesniej ze jakis Kluczyk
    czy Kruze kupili zloza ropy. Otoz kupili suche zloza. Watpliwym pocieszeniem
    jest ze sytuacja nie wyglada lepiej w wiekszosci krajow UE.
  • aplus 06.04.07, 11:56
    PS. w ostatnim zdaniu mialo byc:
    'w wiekszosci nowych krajow UE.'

    aplus napisał:

    > wszystkie panstwa rozwiniete sa juz przygotowane albo wlasnie przygotowuja
    sie
    > do odejscia od ropy. U nas najpierw rzady UBekistanu, a teraz
    niewyksztalconych
    >
    > chloporobotnikow ktorzy zupelnie nie orientuja sie w problematyce paliw,
    > lacznie z niejakim Szczesniakiem itp pseudoekspertami faktycznie doprowadza
    do
    > zalamania. Niedawno fetowano wizyte prezia w Azji a wczesniej ze jakis
    Kluczyk
    > czy Kruze kupili zloza ropy. Otoz kupili suche zloza. Watpliwym pocieszeniem
    > jest ze sytuacja nie wyglada lepiej w wiekszosci krajow UE.
  • lobotomia_story 06.04.07, 12:30
    aplus napisał:

    > Niedawno fetowano wizyte prezia w Azji a wczesniej ze jakis Kluczyk
    > czy Kruze kupili zloza ropy. Otoz kupili suche zloza. W

    o paczta!!
    a to gamoń, nie wiedział, że się po forum słania niejaki aplus, który wie!
    takiego, kwa, fachowca przepuszczono pod nosem!

    --
    Koryto ergo sum
  • aplus 06.04.07, 12:50
    to ty wajrak ?
    tutaj pomysl na laptopy:
    i.i.com.com/cnwk.1d/Ads/2442/12/picture5ciu.jpg
    lobotomia_story napisał:

    > aplus napisał:
    >
    > > Niedawno fetowano wizyte prezia w Azji a wczesniej ze jakis Kluczyk
    > > czy Kruze kupili zloza ropy. Otoz kupili suche zloza. W
    >
    > o paczta!!
    > a to gamoń, nie wiedział, że się po forum słania niejaki aplus, który wie!
    > takiego, kwa, fachowca przepuszczono pod nosem!
    >
  • Gość: Olej Rzepakowy IP: *.dip0.t-ipconnect.de 06.04.07, 13:43
    ... koncernow naftowych, ktorzy za kazdym razem tylko glosno krzycza jak to
    jest ogolnie zle na rynku paliw i ze niebawem ropa sie wyczerpie... Stara
    spiewka! Postraszyc, znalezc nowy pretekst, by podniesc cene benzyny, oto stala
    metoda tych olejowych gangsterow. Bo najwazniejsze zeby im sie dobrze
    wiodlo... :-/
  • Gość: Ja IP: *.1.251.72.1dial.com 06.04.07, 15:35
    czlowieku, co ty wypisujesz ?
  • Gość: 328i IP: *.ztpnet.pl 06.04.07, 20:18
    ja tez bede smigal na rzepaczku... Nie rozumiem, skad ten "totalny" stres...
    Jesli ma byc 3 wojna swiatowa, to moze producenci samochodow przystosuja
    fabrycznie silniki do rzepaku i bedzie git...
  • Gość: druid IP: *.tpgi.com.au 19.04.07, 15:42
    zarowno w wersji "czystej" jak i hybrydowej - wiecej danych tam:
    www.theaircar.com

    tak wiem, na razie maly zasieg, srednio wyglada i ma przecietne osiagi - ale
    samochod z napedem spalinowym zaczynal znacznie gorzej :)

    no i potrzeba energii by sprezyc powietrze, ale to juz mozna zrobic za pomoa
    innego zrodla energii niz ropa.
  • ffamousffatman 06.04.07, 14:38
    aplus napisał: wszystkie panstwa rozwiniete sa juz przygotowane albo wlasnie przygotowuja sie do odejscia od ropy (...blablabla o nieprzygotowaniu Polski...) Watpliwym pocieszeniem jest ze sytuacja nie wyglada lepiej w wiekszosci krajow UE.

    NO TO PANSTWA R O Z W I N I E T E SA CZY NIE SA P R Z Y G O T O W A N E !!!
    Moze unia jest nierozwinieta? W przyszlym roku wspolnie przewodzic Unii bedzie Gorna Wolta z Korea Polnocna?
    --
    Najkrotszy manifest archizmu prawicowego: federacja, republika, wolnosc i izonomia.Firefox to lewacka przegladarka, IE to opium dla pospolstwa, prawica wybiera opery Verdiego!
  • aplus 06.04.07, 15:00
    ffamousffatman napisał:

    > NO TO PANSTWA R O Z W I N I E T E SA CZY NIE SA P R Z Y G O T O W A N E !!!

    wszystkie panstwa tzw. starej Unii sa przygotowane lub w trakcie.
    Najlepiej Szwecja, Belgia, Holandia, Francja, Niemcy

  • soul.brother 06.04.07, 15:40
    Wszystkich, którzy biadolą ze świat się zawali, gdy zabraknie ropy zapraszam np.
    tu www.teslamotors.com

  • Gość: miki IP: *.chello.pl 06.04.07, 17:15
    Jak to nie modernizują. Zachód zwraca się w stronę transportu szynowego od lat
    80-tych ub. stulecia - fazę fascynacji motoryzacją i palenia tramwajów na
    stosach mieli w latach 50-tych ub. wieku. W większości wielkich aglomeracji
    samochód jest zbędny dzięki komunikacji publicznej z prawdziwego zdarzenia.
    Autami jeżdżą mieszkający na prowincji, a wjeżdżając do miasta i tak musisz je
    zaparkowac na P+R i dojechać po szynach.
  • Gość: j23 IP: *.bredband.skanova.com 06.04.07, 14:56
    Uplynnienie wegla to nie jest wcale taki glupi pomysl, w Afryce poludniowej
    firma SASOL produkuje bezyne z wegla juz od lat 50-tych. Wiem bo sam pracowalem
    w tej firmie.
  • darr.darek 06.04.07, 15:32
    Gość portalu: j23 napisał(a):
    >Uplynnienie wegla to nie jest wcale taki glupi pomysl, w Afryce poludniowej
    >firma SASOL produkuje bezyne z wegla juz od lat 50-tych. Wiem bo sam pracowalem
    >w tej firmie.

    Przy dzisiejszych cenach węgla i ropy, "uwodornianie" węgla nie jest opłacalne.
    Przecież prędzej powstaną konstrukcje silników na mielony/pastykowany węgiel
    niż będzie się opłaciło tracić (i wypuszczać dodatkowe CO2) drugie tyle wydatku
    energetycznego na drogie "uwodornianie" węglą.
    Żenada pismaków z tej branży polega na tym, że plotą ciągle o wodorze, o
    bezynie z węgla ... zero fachowej wiedzy ... a żaden nie napisał, że wystarczy
    dopracować silniki spalające węgiel. Konstrukcje dopracowywane już za Hitlera.

  • Gość: kropla IP: *.1.251.72.1dial.com 06.04.07, 15:40
    jak ropa sie konczy to na kogo bedzie napadac USA ?
  • Gość: misznaiq IP: *.internetdsl.tpnet.pl 06.04.07, 16:41
    Na tych co mają węgiel. (na polskę??)
  • Gość: marcin IP: *.ztpnet.pl 06.04.07, 20:24
    podobno niemcy robili to samo w czasie drugiej wojny swiatowej
  • Gość: Marek Siurek IP: *.gprspla.plusgsm.pl 06.04.07, 20:50
    Ba, Japonczycy w czasie wojny ponoc destylowali nafte z trzciny...
  • darr.darek 06.04.07, 22:15
    Gość portalu: marcin napisał(a):
    > podobno niemcy robili to samo w czasie drugiej wojny swiatowej

    Tak. W warunkach wojny węglowodory mogą być nawet po 10 dolarów za litr, byle
    czołgi mogły jeźdźić. Tyle, że już wtedy myślano o silnikach napędzanych wprost
    węglem, nawet w przypadku silników samolotowych. To o niebo tańsze i prostsze
    niż pomysły uwodorniania węgla i debilne pomysły silników na wodór - nie
    spotkałem ani jedngo pismaka, czy innego barana, który rozumiałby, że wodór
    byłby ostatnim nośnikiem energii, jaki opłacałoby się używać.


  • Gość: terence IP: *.elb.vectranet.pl 07.04.07, 14:20
    odezwał suię specjalista od silników wodorowych i na węgiel...
    "Tyle, że już wtedy myślano o silnikach napędzanych wprost
    > węglem, nawet w przypadku silników samolotowych" taaa zapasy paliwa w postaci węgla pilot będzie wsypywał łoppatą ze zbiorników w skrzydłąch ;) (wężykiem wężykiem)

    Polecam Gwałtowne przebudzenie - katastrofa naftowa
    torrenty.org/torrent/101082#k
  • mario-radyja 07.04.07, 22:04
    że konwersja nośnika energii z węgla na wodór powoduje straty energii.
    Technologia bezpośredniego spalania będzie zawsze bardziej opłacalna, chociaż
    może być mało praktyczna.
  • Gość: terence IP: *.elb.vectranet.pl 07.04.07, 14:21
    Gwałtowne przebudzenie - katastrofa naftowa
    torrenty.org/torrent/101082#k
  • Gość: Pablo IP: 148.81.192.* 08.04.07, 18:20
    Tak jest! A wiecie gdzie były te zakłady?- jeden w obecnych zakładach
    Blachownia,drugi pod Opolem, trzeci w Policach! Wszystkie wywiezione przez
    Rosjan. Obecnie w blachowni dumają zeby wznowic produkcję- przecież część
    infrastruktury jest, kopalnie w poblizu, woda z wisły... Gdyby zwolnić z akcyzy
    taką benzynę to liczą ze opłacałoby się produkować przy 40$ za baryłkę! No i
    byłaby praca dla górników i zbyt na kiepski nadwiślański węgiel! Jedyny ale
    podstawowy kłopot to limity emisji CO2! W Chinach w Shengdua taka fabryka już
    ruszyła. Sasol w RPA to co innego - oni mają tanszy wegiel odkrywkowy, poza tym
    z powodu aperdheidu mieli embargo na dostawy ropy! Co do wodoru to w RPA rusza
    budowa reaktora wysokotemperaturowego przewidzianego do produkcji seryjnej w
    latach 2011( rynek wew)- 2015( eksport)- będzie produkował eenrgię elektr. i
    naprawdę b. tani wodór w reakcji termochemicznego rozkładu wody. Są plany
    zintegrowania takiego reaktora z zakładami produkcji paliw płynnych z wegla lub
    nawet z elektrownią weglową- wtedy mamy energię, paliwo które jest tanie( 4x
    więcej paliwa z jednostki wegla niż bez reaktora, lub w przypadku elektrowni na
    węgiel- metanol produkowany z CO2) i zero CO2 w atmosferze. Czy to przypadek że
    RPA, ze swoimi zakładami produkcji paliw z węgla przoduje w tel technologii? Z
    kolei amerykanie chcą budować takie reaktory w kompleksach po kilka -
    kilkanaście na pustkowiach- prąd płynąłby z nich nadprzewodzącymi kablami razem
    z wodorem( wodór przy okazji chłodziłby kable do temp ok 20 K) i muszą się
    spieszyć bo tradycyjna sieć energ. im pada z powodu przeciążenia( pilotażowy
    odcinek nadprzewodzącego kabla już jest) Wodór i prąd z takiej sieci byłyby
    powszechnie dostępne, tanie, a sama sieć byłaby niezwykle elastyczna i wydajna.
    Przy powszechnym użyciu samochody na ogniwa paliwowe byłyby znacznie tańsze w
    eksploatacji niż tradycyjne i proste w produkcji. Amerykanie z tego powodu chcą
    montować ogniwa paliwowe w lokomotywach i na statkach. Czyli jak
    Widzisz "ekonomia wodorowa" nie jest taką bzdurą. Oczywiście istnieje
    też "opcja metanolowa" ale do niej tez potrzeba dużych ilości wodoru
  • Gość: gaz4 IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.04.07, 09:28
    Myśląc o przyszłości powinniśmy wzorować się na naprawdę perspektywicznych
    technologiach. Taką byłaby integracja wysokotemperaturowej elektrowni atomowej z
    elektrownią węglową w celu produkcji metanolu lub metanu. Brak emisji CO2 w
    takim wypadku jest wyłącznie na papierze, bo metanol/metan spalony w samochodzie
    wyemituje CO2 wychwycone w elektrowni węglowej. Ale dla biurokratów z unii to
    szczegół :)
    Niestety, w Polsce jest zadziwiający trend polegający na konserwacji i
    wdrażaniu najgorszych dostępnych technologii. Jeżeli paliwa syntetyczne, to
    wyłącznie z węgla. Jeżeli elektrownia atomowa, to na licencji francuskiej
    uzależniona od dużych ilości coraz droższego uranu. A jeżeli prąd z węgla, to w
    elektrowniach a nie elektrociepłowniach. O biomasie i innych odnawialnych
    źródłach energii po prostu szkoda gadać. Z takim podejściem za kilkadziesiąt lat
    dogonimy Kongo w rozwoju gospodarczym.
  • gwiezdny_kupiec 06.04.07, 10:59
    Jeśli chodzi o produkcję energii to jaki jest problem w produkcji energii w
    elektrowniach atomowych, a w przyszłości w elektrowniach termojądrowych ?

    Jeśli ceny ropy i gazu pójdą w górę to samochody "na prąd" staną się
    koniecznością i ich ceny szybko spadną.

    Nie wiem jak jest z zastąpieniem ropy w przemyśle chemicznym, ale jeśli chodzi o
    źródło energii to nie powinien to być duży problem.
  • Gość: Renifer Lopez IP: *.uwm.edu.pl 06.04.07, 11:13
    Nie chcecie wiedziec, ze juz dzis diesle jezdza na oleju jadalnym i nie
    potrzebuja wcale zadnej ropy?
  • swoboda_t 06.04.07, 13:01
    Sęk w tym, że te stare diesle, co się ich już nie produkuje. Nowoczesne są za
    nowoczesne na tankowanie w Biedronce. Wniosek?? Autem przyszłości jest mercedes
    beczka diesel napędzany olejem jadalnym :D

    --
    Sprzedam

    www.chorzow.schronisko.com/
  • ffamousffatman 06.04.07, 14:41
    Sek w tym ze albo goryle albo olej jadalny, nawet Rospude zoraja pod rzepak!
    --
    Najkrotszy manifest archizmu prawicowego: federacja, republika, wolnosc i izonomia.Firefox to lewacka przegladarka, IE to opium dla pospolstwa, prawica wybiera opery Verdiego!
  • szurum-burum1 06.04.07, 15:06
    Ano problem jest taki, że nie bardzo można wtłoczyć energię jądrową
    do samochodu czy samolotu. Oczywiście są paliwa alternatywne, ale
    nie każdy lubi odpalając swój samochodzić doznać przyspieszenia do
    setki w pół sekundy :)
  • glomek 07.04.07, 11:17
    oj no za dobrych czasow zimnej wojny przeciez zdazyl sie samolocik z rekatorem, choc nie pamietam czy w ogole oderwal sie od ziemi
    --
    strona glomka
    glomka strona/
  • Gość: jaro IP: *.internetdsl.tpnet.pl 06.04.07, 11:01
    jezeli chodzi o sam naped dla pojazdow samochodowych to oczywiscie ze ogniwa
    paliwowe sa alternatywa ta technologia w zasadzie jest juz niezle poznana choc
    na chwile obecna droga ale za 10 lat kto wie jezeli bylaby taka rzeczywista
    koniecznosc to mysle ze to jest w stanie byc wprowadzone w zycie bo tym
    sposobem mozna zaoszczedzic rope przeznaczana na pojazdy i wrzucic ja na inne
    cele pytanie co z samolotami na biopaliwach przeciez nie pociagna zwlaszcza
    odrzutowe
  • szurum-burum1 06.04.07, 15:16
    Jest tylko mały kłopocik - te ogniwa nie są bezpieczne. Na razie
    nie wiadomo co z tym zrobić, bo zakaz palenia w samochodzie
    raczej nie przejdzie, zresztą co to za przyjemność siedzieć na
    bombie :)
  • Gość: alberto IP: 129.35.231.* 06.04.07, 16:07
    Miałem przyjemność studiowania u Prof. Siemka na tej jednej z najweselszych
    uczelni w Krakowie. Niesłychana brzytwa ale ten gość to taki
    profesor "przedwojenny" w dobrym tego słowa znaczeniu - ostry, wymagający ale
    potrafił nauczyć i zmotywować. Strach ale i szacunek. Dlatego uważam że jego
    lekki optymizm w temacie ropy musi być uzasadniony i osadzony na realnej
    wiedzy. O ile cywilizacja tzw. zachodnia nie pogrązy się do reszty w
    bezmyślności politycznej poprawności, i o ile nie da sobie napluć a kaszę
    dzikim islamistom to mysl techniczna powinna pomóc nam wyjść łagodnie z opresji.
    Pozdrawiam
  • Gość: jakobyły IP: 82.146.248.* 18.04.07, 12:53
    Wszyscy młodzi nie wiedzą a starsi pamiętają.W czasie II wojny światowej Niemcy
    produkowali benzynę na dużą skalę z węgla kamiennego pod Szczecienem bodajże w
    Policach.Technologia ta znana jest od dawna,dlaczego jej nie udoskonalić i
    produkować benzynę syntetyczną w Polsce.
  • ffamousffatman 06.04.07, 14:25
    MLODYM: PEAKOIL nie jest walkowany od lat pieciu. Raport rzymski ma juz prawie czterdziesci lat! (40 bylo w raporcie magiczna liczba)
    --
    Najkrotszy manifest archizmu prawicowego: federacja, republika, wolnosc i izonomia.Firefox to lewacka przegladarka, IE to opium dla pospolstwa, prawica wybiera opery Verdiego!
  • darr.darek 06.04.07, 12:17
    Gość portalu: Ben Bernanke napisał(a):
    > Co to są dane M3 i jakie są aktualne wskaźniki?!

    W skład agregatu M3 wychodzi m.in. wartość pieniądza papierowego w obiegu,
    lokat bankowych o krótkim okresie wymagalności i lokat bankowych o dłuższym
    okresie wymagalności.
    M3 obrazuje głównie skalę oszczędności ulokowanych w systemie bankowym.

  • ffamousffatman 06.04.07, 14:33
    www.vlogolution.com/vlog/archives/49-M3-money-supply-figures-are-back,-well,-unofficially.html?vid=flv&moMONEY

    www.economagic.com/em-cgi/charter.exe/fedstl/m3sl

    ????!!!!



    BAWIMY SIE W POWAZNE FORUM czy w jakies brednie jak listy czytelnikow do "Ich Dziennika"? (Polecam list Zarządu Stowarzyszenia "Zrówno
    ważony Rozwój - Geotermia w Polsce" im. św. Królowej Jadwigi w Łodzi ws. "od poczęcia do naturalnej śmierci")

    --
    Najkrotszy manifest archizmu prawicowego: federacja, republika, wolnosc i izonomia.Firefox to lewacka przegladarka, IE to opium dla pospolstwa, prawica wybiera opery Verdiego!
  • Gość: Ben Bernanke IP: *.internetdsl.tpnet.pl 06.04.07, 14:52
    Akurat podałem "wyjaśnienie" vlogolution.com, bo większość i tak nie "zczji" o
    co chodzi! A chodzi oto, że zobowiązania FED drukuje na MAX'a zwykły zielony
    papier bez pokrycia! Rząd podpie.. pieniądze od conajmniej 7 lat pieniądze z
    401k. Deficyt na rachunku obrotów bieżących nie maleje a wydatki szczególnie na
    DoD na rok FY 08 zwiększą się do $750 MLD z 450 MLD roku bieżącego!
    I na koniec tylko powiem że inflacja bazowa (core inflation) jest naliczana
    nieprawidłowo od kilku lat!!!


    N.J. Pension Fund Endangered by Diverted Billions
    www.nytimes.com/2007/04/04/nyregion/04pension.html?pagewanted=2&_r=1&hp


    Tu "słownikowe" wyjaśnienie M3 (nieprecyzyjne)

    M3, agregaty pieniężne, podaż pieniądza, gotówka w obiegu... Jak rozumieć te
    wszystkie pojęcia? Jak rozumieć dane o podaży pieniądza? O tym naszym
    kilkuodcinkowym materiale!

    Jeszcze innym czynnikiem mającym wpływ na podaż pieniądza jest bilans
    płatniczy. Jego deficyt, czyli sytuacja, gdy napływ walut obcych do kraju jest
    mniejszy niż ich odpływ za granicę z tytułu różnych płatności, powoduje odpływ
    pieniędzy z rynku, gdyż importerzy wymieniają walutę krajową na zagraniczną,
    aby uregulować swoje płatności. Źródłem dewiz dla przeprowadzających te
    operacje banków komercyjnych jest Narodowy Bank Polski. Tym samym trafiające do
    niego jako zapłata za walutę zagraniczną środki krajowe pomniejszają ilość
    pieniądza w obiegu. Odwrotny efekt dla gospodarki ma nadwyżka bilansu
    handlowego.

    Wszystkie te czynniki wykazane są w danych ogłaszanych co miesiąc przez
    Narodowy Bank Polski. Traktuje ona cały sektor bankowy jako całość, nie
    uwzględniając transakcji pomiędzy bankami, w tym z bankiem centralnym.

    Baza monetarna przedstawiona jest jako pieniądz gotówkowy w obiegu (poza kasami
    banków). Wkłady na każde żądanie, współtworzące razem z bazą monetarną agregat
    M1, podzielone są według podmiotów, do których należą: gospodarstwa domowe,
    niemonetarne instytucje finansowe, do których zaliczamy w praktyce wszystkie
    instytucje finansowe poza bankami, przedsiębiorstwa, instytucje niekomercyjne
    działające na rzecz gospodarstw (takie jak fundacje, organizacje dobroczynne,
    związki zawodowe, towarzystwa naukowe, partie polityczne, kościoły), instytucje
    samorządowe i fundusze ubezpieczeń społecznych.

    Taki sam sposób prezentacji zastosowano przy zaliczonych do agregatu M2
    depozytów terminowych do 2 lat.

    Na końcu wyszczególnione są wchodzące w skład miernika M3 operacje z
    przyrzeczeniem odkupu oraz dłużne papiery wartościowe z terminem wykupu do 2
    lat.

    W drugiej części prezentowane są źródła kreacji pieniądza, czyli opis aktywów
    sektora bankowego. Dalej prezentowane są zobowiązania długoterminowe sektora
    bankowego: przyjęte depozyty, dłużne papiery wartościowe z terminem wykupu
    powyżej dwóch lat oraz kapitał i rezerwy. Ostatnie dwie pozycje to aktywa
    trwałe, bez aktywów finansowych oraz saldo pozostałych pozycji netto.
  • Gość: Ben B IP: *.internetdsl.tpnet.pl 06.04.07, 14:56
    ... i przepraszam za błędy...
  • darr.darek 06.04.07, 15:36
    Gość portalu: Ben Bernanke napisał(a):
    >Jeszcze innym czynnikiem mającym wpływ na podaż pieniądza jest bilans
    >płatniczy. Jego deficyt, czyli sytuacja, gdy napływ walut obcych do kraju jest
    >mniejszy niż ich odpływ za granicę z tytułu różnych płatności, powoduje odpływ
    >pieniędzy z rynku, gdyż importerzy wymieniają walutę krajową na zagraniczną,
    >aby uregulować swoje płatności. Źródłem dewiz dla przeprowadzających te
    >operacje banków komercyjnych jest Narodowy Bank Polski. Tym samym trafiające do
    >niego jako zapłata za walutę zagraniczną środki krajowe pomniejszają ilość
    >pieniądza w obiegu. Odwrotny efekt dla gospodarki ma nadwyżka bilansu

    Chłopie, piszesz bzdury !
    Jakim źrółem dewiz może być NBP ? Cóż Ty za brednię wypisałeś ?


  • Gość: Ben Bernanke IP: *.internetdsl.tpnet.pl 06.04.07, 15:41
    > Chłopie, piszesz bzdury !
    > Jakim źrółem dewiz może być NBP ? Cóż Ty za brednię wypisałeś ?

    Kieruj to do Pana Majerkiewicz! LMAO

    www.nbportal.pl/pl/np/bloki/pieniadz/tajemnice_m3_4
  • ffamousffatman 06.04.07, 14:29
    kijwoko napisał: Zeby tylko ta droga ropa nie byla sprzedawana juz za dolary...

    A za co, za jeny? Sprawdz w porecznikach czym musi sie charakteryzowac waluta do obslugi obrotu miedzynarodowego. Dopiero potem uskuteczniaj zboczona propagande pt: "Nie lubie dolara, dolar be!"
    --
    Najkrotszy manifest archizmu prawicowego: federacja, republika, wolnosc i izonomia.Firefox to lewacka przegladarka, IE to opium dla pospolstwa, prawica wybiera opery Verdiego!
  • Gość: włod IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.04.07, 08:17
    wa. Kto wierzy, że w XXI wieku nie ma innych energii niż XIX? Biopaliwa to
    pryszcz? Są ogniwa wodorowe i całe mnóstwo innych. Podstawowy powód braku
    rezygnacji z ropu przez USA? Globalny kryzys. Prosze sobie wyobrazić co będzie
    się działo, gdy Rosję mocarstwo atomowe pozbawimy pieniędzy z ropy, a reszta
    świata Arabów, Afrykę, Wenezuelę? Dlatego od przestarzałych surowców
    energetycznych USA bedzie odchodzić stopniowo. Przejmując powoli wpływ nad
    nowymi technologiami. Szkoda że autor artykułu nie skontaktował się polskimi
    nukowcami, bo to co znajdzie sie w internecie to śmiech.
  • Gość: ppp IP: *.113.6.174.plusnet.pte-ag1.dyn.plus.net 06.04.07, 10:34
    Nawet gdybyś przeczytał tą stronę, do której linka masz podanego, wiedziałbyś,
    że ogniwa to mit.

    Myślisz, że Stany to państwo takich przezornych ludzi? Niestety nie. Dlatego
    kryzys dotknie w pierwszej kolejności Amerykanów, którzy, żeby uzyskać dostęp
    do tanich źródeł ropy wywołują wojny na całym świecie, ale tanie źródła
    niedługo się skończą.
  • Gość: ABCDEF IP: *.dip0.t-ipconnect.de 06.04.07, 13:57
    Gość portalu: ppp napisał(a):

    > Nawet gdybyś przeczytał tą stronę, do której linka masz podanego,
    wiedziałbyś,
    > że ogniwa to mit.

    Mylisz sie! Ogniwa wodorowe maja juz teraz zastosowanie, sprawdzaja sie dobrze
    i bylyby praktycznie do zastosowania w masowej produkcji samochodow, lecz poki
    co patenty na ich budowe sa zamkniete w sejfach na cztery spusty!!! Spytasz sie
    kto je tam zamknal? Otoz wykupuja je i zamykaja przed swiatlem dziennym
    koncerny naftowe, ktore obawiaja sie, ze straca na zyskach z klasycznych paliw
    do napedu silnikow... A kazda nowosc techniczna czy patent płacą wynalazcom
    horendalne sumy... zreszta w celu jak wyzej opisany.
  • Gość: Ben B. IP: *.internetdsl.tpnet.pl 06.04.07, 14:26
    Prawda jest taka że technologie zastępujące zapotrzebowanie na ropę są dostępne
    od kilkudziesięciu lat!

    Tu jest przykład jednej z nich : hytechapps.com/aquygen - kliknij wideo

    Jednakże, jak już kolega kijwoko wcześniej podał w artykule z aljazeera.com,
    www.aljazeera.com/cgi-bin/review/article_full_story.asp?service_id=13070
    cały globalny system finansowy oparty na kredycie (Fractional-reserve banking
    en.wikipedia.org/wiki/Fractional-reserve_banking ) jebnął by o glebę!
    Obecnie Japonia w swoich rezerwach walutowych ponad 1.300.000.000.000.000
    zielonych, Chiny prawie 1 TRYLION grennbacków, nawet biedny Meksyk ponad 30
    miliardów!
    Zakładając że transakcje na ropie nie jest już denominowana w dolarach
    amerykańskich i pozwalamy na swobodne wprowadzenie technologii
    zastępujących/elimunujących potrzebę użycia light crude.... wszystkie banki
    centralne automatycznie sprzedają na rynku amerykańskie obligacje krótko
    terminowe oraz upłynniają greenbacka z rezerw walutowych. Pomyślcie jakie to by
    miało konsekwencje dla gospodarki światowej ale przede wszystkim dla gospodarki
    amerykańskiej. Totalne załamanie! Realne wydatki na Departament Obrony, CIA,
    NSA, FEMA itd z dnia na dzień spadają o różnice w kursie $/euro, $/jen, $/juan
    i tak dalej!
    Przy takiej perspektywie każdy rząd i prezydent niezależnie czy z GOP czy
    demokratów wybierze opcję SIŁOWĄ wobec każdego państwa na tyle słabego aby
    zmusić je do utrzymania status quo!


    PS Jeszcze raz polecam tą firmę/technologię: hytechapps.com/aquygen


    hytechapps.com/
    hytechapps.com/
    hytechapps.com/

  • Gość: oki IP: *.hsd1.ma.comcast.net 06.04.07, 15:25
    To prawda, ze rzad amerykanski (elita nim sterujaca), jest obecnie bardzo
    chwiejny. Co napawa optymizmem, ze wkoncu narod z soja "Deklaracja
    Niepodleglosci", "Artykulami Konfederacji" i "US Konstytucja" wyjdzie z tego
    bez kolopotu. Juz wiele ray to zrobili. Np. w wojnie z 1812 roku, kiedy walczyl
    z bankami centralnymi, z wojny secesyjnej, gdzy ta sama elita, chciala
    podzielic ten kraj, po 1924 ropu, gdy przymuszano do wstapiena do "Ligi
    Narodow" itd. Amerykanie nie potrzebuja rewolucji, ale odnowienia/oswiezenia
    wlasnego rzadu, w ktorym np. niema rzadnych partji politycznych i kandydat na
    stanowisko polityczne, kandyduje indywidualnie.
  • darr.darek 06.04.07, 16:13
    Gość portalu: Ben B. napisał(a):
    > Obecnie Japonia w swoich rezerwach walutowych ponad 1.300.000.000.000.000
    > zielonych, Chiny prawie 1 TRYLION grennbacków

    Ku..a, czlowieku, jak się można mylić o kilka tysięcy razy w podawaniu kwot ?
    Jedyne takie przypadki widziałem u publicystów prasowych.
    Albo przyswój trochę wiedzy, albo nie pij tyle przed kompem.


  • Gość: Ben B. IP: *.internetdsl.tpnet.pl 06.04.07, 16:18
    Znowu przepraszam! Mea culpa! :(

    Tak to jest jak ktoś jest dwujęzyczny!

    Chodziło oczywiście o 1.3 biliona i prawie 1 bilion !
  • Gość: Ben B. IP: *.internetdsl.tpnet.pl 06.04.07, 16:29
    ...chociaż te trzy zera więcej wcale mnie nie usprawiedliwiają, bo mogłem
    napisać TRYLION (English) ale napisać 1.300.000.000.000,00!

    Jeszcze raz Mea Culpa!

    Sam sobie tego nie moge wybaczyć! TAKA GAFA!:(
  • Gość: Nelson Vivadi IP: *.adsl.inetia.pl 06.04.07, 18:12
    A nie lepiej wysłać pare statków na księżyc i zbadać czy tam nie ma ropy?? Na
    discovery mówili o tym że na księżycu są owiele cenniejsze surowce mineralne...
    Ludzie mogliby je wydobywać i spoworotem na Ziemie przenosić, zrobić małe bazy
    na księżycu. Może brzmi dziwnie ale to nie dość że mogłoby spowodować że nie
    groził by nam koniec ropy a ropa była by owiele tańsza czyli gospodarka światowa
    rozwijała się jeszcze bardziej...
  • Gość: oki IP: *.hsd1.ma.comcast.net 06.04.07, 18:54
    Gdyby nie kontrola Kosciola Katolickiego przez zacofanie, od 5 wieku, to pewnie
    juz w 10 wieku byly by bazy na ksiezycu. A tak cala cywilizacja musiala zaczac
    od nowa z chwila ich zalozenia przez Konstantina jako niby kosciol uniwersalny
    (cos jaki obecnie probuja zalozyc jedna religie na calym swiecie).
  • Gość: Marcin IP: *.ztpnet.pl 06.04.07, 20:44
    Dominuje teoria, ze ropa powstala z dawnych organizmow, typu zdechly plankton,
    czy inna przygnieciona flora i fauna...
    Dlatego myle, ze na ksiezycu nie ma zloz ropy.
    Dziekuje
  • darr.darek 06.04.07, 22:19
    Gość portalu: Marcin napisał(a):
    > Dominuje teoria, ze ropa powstala z dawnych organizmow, typu zdechly plankton,
    > czy inna przygnieciona flora i fauna...
    > Dlatego myle, ze na ksiezycu nie ma zloz ropy.

    Prawda.

    P.S. Dla entuzjasty imortu z Księżyca: z Księżyca nie opłacałoby się przywozić
    nawet czystego złota - nie żartuję, każy biznes ma swoje koszty i warto mieć
    taką wiedzę.

  • Gość: Marcin IP: *.ztpnet.pl 06.04.07, 20:32
    Ja jestem trzyjezyczny, nawet nie mysle o tym jak bardzo bym sie mogl walnąć
  • Gość: Ben B. IP: *.internetdsl.tpnet.pl 06.04.07, 16:21
    Ale to dobrze o Tobie świadczy Panie darr.darek! To znaczy że uważnie czytasz i
    przede wszystkim masz wiedzę z dziedziny finansów.

    Szacunek i pozdrawiam.

    Ben
  • darr.darek 06.04.07, 22:21
    Gość portalu: Ben B. napisał(a):
    > Ale to dobrze o Tobie świadczy Panie darr.darek! To znaczy że uważnie czytasz
    > przede wszystkim masz wiedzę z dziedziny finansów.
    > Szacunek i pozdrawiam.

    I szacuneczek dla Ciebie. Już nie pamiętam, kiedy na forum spotkałem rozmówcę,
    który od razu przyznaje się do błędu.
  • Gość: coś wiem IP: 217.168.133.* 18.04.07, 16:39
    kiedyś przyglądałęm się zawodowo tym sfałszowanym "patentom", temat stary jak
    rzeka i pojawia się co rusz opakowany w inne sreberko, polecam poszukać w
    google haseł typu "Klein gas" "Brown gas", i szczególnie zwrócić uwagę na
    witryny typy "skepticism" oraz opisujące mechanizmy oszustw biznesowych.
  • Gość: oki IP: *.hsd1.ma.comcast.net 06.04.07, 15:11
    Wywoluje sie wojny, nie z powodu checi zdobycia ropy, ale dla uzyskania
    poczucia zagrozenia jej utraty, co powoduje wzrost cen na ten surowiec. Ameryka
    w ostatnich latach zminiejszyla ilosc posiadanych rafinerji z ok. 350 do ok.
    100. Tym "brakiem" rafinerji kontroluje sie rynek. Obecnie nie jest wazne ilosc
    sorowaca, ale jego dystrybucja. USA ma dosyc swojej ropy, ale zdecydowala sie
    jej nie wydobywac(rzad jest kontrolowany z zewnatrz). Czy przypominacie sobie z
    historji, co stalo sie z cywilizacja bialego czlowieka, gdy doszedl do wladzy
    Kosciul Katolicki(nie myslic z chrzescijanstwem)? Obecnie ta sama elita zaczyna
    rzadzic swiatem i wlasnie cofniecie jej rozwoju, jest jej celem, dla umocniena
    swojej wladzy.
  • zdzisiek66 06.04.07, 10:45
    Jaasne, włod, USA już dawno przestałyby używać ropy, ale wolą sponsorować
    swoich najbliższych przyjaciół i najwierniejszych sojuszników: Arabów, Rosję i
    Wenezulę. Ależ geniusze ci Amerykanie. Oczywiście ty też jesteś wielkim
    geniuszem, bo odkryłeś ich strategiczne plany.
    Z pewnością domyślasz się również, skąd wziąć wodór do tych wspaniałych ogniw
    wodorowych? Może przywozić go z Jowisza, tam go pod dostatkiem?
    Wydedukowałeś też tajne amerykańskie plany produkcji biopaliw na gigantyczną
    skalę bez wywołania katastrofy ekonomicznej i ekologicznej?
    Podziel się swoimi genialnymi myślami.

  • Gość: Mw IP: 212.160.172.* 06.04.07, 11:12
    Wodór jako nośnik chemiczny energii jest przyszłością transportu.
    Wyprodukowanie wodoru - elektroliza wody za pomocą energii elektrycznej.
    Produkt spalania - woda.
    Potrzebna jest jednak energia - raczej jedynym żródłem na najbliższe półwiecze
    może być energia jądrowa ( ograniczone zasoby) + wsparcie z energii
    słonecznej. W dalszej przyszłości - energia termojądrowa (brak ograniczeń w
    zasobach).
  • sushi4004 06.04.07, 12:03
    Szczyt wydobycia ropy konwencjonalnej lekkiej wystapil w maju 2005, pomimo
    rekordowych cen ostatnich 2 lat, wiec bardzo prawdopodobne ze peak oil mamy juz
    za soba, szczegolnie ze Arabia Saudyjska nie jest w stanie zwiekszac wydobycia,
    a wydobycie ropy niekonwencjonalnej wymaga wielkich nakladow, przez co nie moze
    zrekompensowac spadku ze starych zloz.

    www.peakoil.pl/news/article0-139.htm
    Wbrew pozorom wiec moze sie okazac, ze artykul jest zbyt optymistyczny. Znajacym
    angielski polecam tez wywiad z Simmonsem na youtube.

    www.peakoil.pl/news/article0-135.htm
    --
    Uważasz, że benzyna jest bardzo droga?
    www.peakoil.pl - zmienisz zdanie
  • ravendom 06.04.07, 11:55
    Zgadzam się w 100%. Fajnie, ze są ludzie którzy potrafią spojrzeć na ten
    problem z realnym optymizmem :)
  • lava71 06.04.07, 13:09
    Energia to klucz do wszystkiego. I nie chodzi o problem wyczerpania złóż ropy
    naftowej a wogóle o stosunek ilości energii wytwarzanej do potrzebnej dla naszej
    cywilizacji do istnienia na poziomie takim jak teraz.
    Energia towarzyszy nam od początku naszego bytu na tej planecie. Początkowo była
    to tylko energia naszych ramion a potem także ognia. Od tego czasu, my ludzie
    zaczynamy powolny wzrost zapotrzebowania na energię. W czasach gdy wykorzystanie
    energii odbywało się tylko na podstawie energii odnawialnej nie było problemu.
    Problem pojawił się z chwilą gdy po raz pierwszy sięgnęliśmy po złoża, które
    miliony lat temu i przez kolejne miliony lat były tworzone. Wzrost ilości
    wykorzystywanej energii prowadził do kolejnych rewolucji. Epoka brązu i żelaza,
    epoka pary i teraz epoka elektryczności. Każdy skok cywilizacyjny był związany z
    nagłym skokiem zużywanej energii. Niestety tak jak na początku tak i teraz
    większość produkowanej energii jest oparta o zasoby nieodnawialne, które
    najnormalniej w świecie się ... nie skończą a po prostu produkcja energii w
    oparciu o ich eksploatację stanie się nieopłacalna.
    Problem dotyczy ropy, gazu, węgla, materiałów rozszczepialnych i na koniec tak
    zwanej biomasy. Przy obecnym tempie rozwoju i przy dążeniu do amerykańskiego
    stylu życia całej ludzkości (niektórzy uważają, że mieszkańcy Afryki i Azji nie
    marzą o lodówce, klimatyzacji, oświetleniu, telewizorze i wielu innych rzeczach,
    które my uważamy za podstawowe), zapotrzebowanie na energię w ciągu 25 lat
    wzrośnie 2x. Oznacza to, że aby to osiągnąć musimy wybudować tysiące elektrowni
    atomowych. To jednak dotyczy tylko energii "stacjonarnej".
    Jeżeli nie nastąpi drastyczny skok technologiczny w metodach produkcji energii
    to czeka nas najpierw stagnacja a potem cofanie się w rozwoju. Nasze obecne
    sposoby produkcji energii są po prostu z minionej epoki. Obecne "alternatywne"
    metody produkcji energii są tylko małymi rodzynkami w wielkim energetycznym placku.
    Osoby, które piszą tu o ogniwach paliwowych i biopaliwie nie znają podstaw
    rachunku matematycznego. Energia potrzebna do ich wytworzenia jest większa niż z
    nich uzyskana. Na Ziemi nie ma wodory "kopalnego" jak i oleju rzepakowego w
    rzekach. To wszystko trzeba wyprodukować... przy użyciu węgla i ropy.
    Może się okazać, ze budowa autostrad w Polsce jest bezcelowa ponieważ kogo
    niedługo będzie stać po nich jeździć? Tak samo kupowanie kolejnych milionów TV
    LCD bo bez prądu w gniazdku będą tylko ładnym meblem.
    Artykuł jest sam w sobie pesymistyczny ale rzeczywiście nie przedstawia
    całokształtu. Najbardziej pesymistyczne jest to, że pomimo tylu lat ciężkiej
    pracy i kilku "falstartach", do tej pory nie udało nam się opanować procesu
    syntezy termojądrowej.
    Jeżeli ktoś zna inne metody masowej produkcji energii to poproszę o komentarz. I
    proszę nie pisać o bateriach słonecznych i wiatrakach bo do ich wyprodukowania w
    ilościach masowych może nam zabraknąć ropy i węgla wcześniej niż myślimy.

  • Gość: oki IP: *.hsd1.ma.comcast.net 06.04.07, 15:36
    Z czego powstala ropa naftowa? Jeszcze niedotarlo do ciebie, ze pochodzi z
    komet cyklicznie przelatujacych w poblizu naszej planety i jest wszedzie na
    swiecie, ze juz nawet ostatnio sie jej nie szuka? Nastepnym surowcem, ktory
    podobnie probuje sie kontrolowac, jest woda. Wykupuje sie jej zasoby(elita) na
    calym swiecie. Obecnie, kto kontroluje dystrybucje, kontroluje rynek, a nie jak
    kiedys, ze robil to posiadacz danego sorowca lub producent.
  • Gość: zzz IP: *.cable.mindspring.com 07.04.07, 05:59
    > Osoby, które piszą tu o ogniwach paliwowych i biopaliwie nie znają podstaw
    > rachunku matematycznego. Energia potrzebna do ich wytworzenia jest większa niż
    > z
    > nich uzyskana.

    www.peakoil.pl/biopaliwa.htm
    Zdaje sie ze nawet pesymisci na oilpeak.pl zmienili zdanie na ten temat. kiedys
    twierdzili ze energia wlozona przewyzsza uzyskana. Teraz: "Co jest pewne, EROEI
    biopaliw zawsze jest niskie, najczęściej waha się w okolicach 1:1,5 i rzadko
    przekracza 1:2".

    Jasne ze to wypada blado przy 1:30 w przypadku ropy, ale nie jest tak jak mowisz.
  • Gość: D. IP: *.ghnet.pl 06.04.07, 08:18
    Nie opowiadojcie panie takich bzdur. Olej to olej - diesel moze bez problemow
    jezdzic na rzepaku. Zwykly silnik mozna zasilac alkoholem etylowym albo
    metylowym. Zadnej katastrofy nie bedzie.
  • bopin 06.04.07, 08:55
    Olej, alkohol, a przecież je też trzeba z czegoś wyprodukować, tzn. Gdzieś
    trzeba obsiać ziemię żeby wyrósł surowiec. A nawozy, a maszyny żeby to obrabiać?
    A zależność od zmian pogody? Całą Amazonię wytniemy żeby rzepak siać?
    --
    Pinio
    --------
    Mniej podatków!
  • Gość: gaz4 IP: *.tpnet.pl 06.04.07, 09:56
    Taaaa, świat z dnia na dzień przestawi się na biopaliwa. A ludzie będą żarli korę z wierzby energetycznej. Ziemia nie jest z gumy. Rzepak, żyto czy co tam posiejemy na biopaliwa wyprze marchewkę czy sałatę. Np. aby zaspokoić zapotrzebowanie Polski na biodiesel (w zastępstwie ON) należałoby obsiać około 1/3 ziemi ornej rzepakiem. Czy pozostałe 2/3 da radę nas wyżywić? CVo się stanie, gdy (jak w ub. roku) nadejdzie susza?
    Jak zwykle w takich wypadkach pojawia się wodór i spisek koncernów paliwowych. Ech, wystarczy pomysleć logicznie:

    - Jeżeli wodór jest dobrym paliwem na przyszłość, to te koncerny które już dziś zajmą się nim, jutro będą rządziły światem. Może nawet zostaną monopolistami.

    Tak nie jest, bo wodór to wiele problemów. Od energii na wytworzenie zaczynając, poprzez infrastrukture przesyłową na kosztach samochodów napędzanych wodorem kończąc.

    Pozdrawiam wszystkich spokojnych. Śpijcie dalej. Z całą pewnością ktoś juz pracuje nad alternatywą dla ropy naftowej. Tylko nie trzymajcie nocnika przy łóżku, bo nigdy nie wiadomo gdzie będzie ręka jak się obudzicie ;)
  • darr.darek 06.04.07, 12:31
    Gość portalu: gaz4 napisał(a):
    >Taaaa, świat z dnia na dzień przestawi się na biopaliwa. A ludzie będą żarli ko
    >rę z wierzby energetycznej. Ziemia nie jest z gumy. Rzepak, żyto czy co tam pos
    >iejemy na biopaliwa wyprze marchewkę czy sałatę. Np. aby zaspokoić zapotrzebowa
    >nie Polski na biodiesel (w zastępstwie ON) należałoby obsiać około 1/3 ziemi or
    >nej rzepakiem. Czy pozostałe 2/3 da radę nas wyżywić? CVo się stanie, gdy (jak
    >w ub. roku) nadejdzie susza?

    Jest jeszcze "śmieszniej" niż myślisz. 1/3 areału pod biopaliwa wystarczy może
    do motorynek - nie do aut.
    Aby uzyskać równowartość energetyczną 16 mln ton ropy zużywanej w Polsce,
    należy uzyskać 18 mln ton oleju jadalnego jako substytut dla diesli. Przyjmując
    wydajność produkcji oleju jadalnego na 1.2 tony z hektara upraw, należy obsiać
    rzepakiem 15mln hektarów, czyli 150 tys.km2, czyli WIĘCEJ niż wynosi areał
    uprawny Polski (nie wliczamy łąk).
    OCzywiście, pod warunkiem, że wszyscy przesiadają się do diesli (i nic nie
    jedzą). Bo wydajność energetyczna produkcji spirytusu jako erzatzu benzyzny
    jest dużo gorsza niż oleju jadalnego jako erzatzu ON.

    >Jak zwykle w takich wypadkach pojawia się wodór i spisek koncernów paliwowych.
    >Ech, wystarczy pomysleć logicznie:
    >Tak nie jest, bo wodór to wiele problemów. Od energii na wytworzenie zaczynają
    >c, poprzez infrastrukture przesyłową na kosztach samochodów napędzanych wodorem
    >kończąc.

    Wodór to najgorszy z możliwych NOŚNIK (nie źródło !) energii. Ktoś, kto plecie
    o wodorze jako nośniku energii, bądź robi show marketingowy dla swojej firmy,
    bądź bierze takie bzdury poważnie i majaczy z braku podstaw wiedzy.


    Pozdrówka
  • Gość: gaz4 IP: *.tpnet.pl 07.04.07, 14:06
    Dla mnie liczy się tylko Olej Napędowy. Oprócz elektryczności to on napędza rolnictwo i gospodarkę. I dlatego liczyłem możliwość zastąpienia wyłącznie ON olejem roslinnym. Zastąpienie wszystkich zuzywanych odecnie paliw biopaliwami jest IMHO nierealne.
    Wodór może być paliwem, ale wyłącznie po spełnieniu podstawowych warunków:

    - Znajdziemy energię do jego uzyskania. Bo wodór to NOŚNIK, ale uzyskany z węgla czy uranu może być uznany za produkt konwersji niewygodnego paliwa w wygodne
    - Masowo pojawią się samochody z ogniwami paliwowymi. Tak się składa, że "mam wtyki" tam, gdzie się je projektuje. I wiem, że ogniwa paliwowe w seryjnych samochodach to pieśń przyszłości. I nie ma to nic wspólnego z jakimkolwiek spiskiem ;)
  • darr.darek 07.04.07, 15:09
    Gość portalu: gaz4 napisał(a):
    >Wodór może być paliwem, ale wyłącznie po spełnieniu podstawowych warunków:
    >- Znajdziemy energię do jego uzyskania. Bo wodór to NOŚNIK, ale uzyskany z węg
    >la czy uranu może być uznany za produkt konwersji niewygodnego paliwa w wygodne
    >- Masowo pojawią się samochody z ogniwami paliwowymi. Tak się składa, że "mam
    >wtyki" tam, gdzie się je projektuje. I wiem, że ogniwa paliwowe w seryjnych sam
    >ochodach to pieśń przyszłości.I nie ma to nic wspólnego z jakimkolwiek spiskiem

    Niedouczeni "naukowcy" podniecają się ogniwami paliwowymi, bo ich sprawność może
    sięgać 60%, gdy silnika spalinowego sięga do 40%. Niby jakaś tam różnica na
    plus, ale wyliczę Ci bilans takiego napędu wodorowego.
    1. Uzyskanie wodoru z wody przy elektrolizie - straty 50%, dostarczonej energii
    elektrycznej.
    2. Naturalne straty przemysłowe na ucieczkę wodoru przez mikronieszczelności -
    ok. 30%. Łącznie już mamy straty 65% wyjściowej energii elektrycznej.
    3. Straty na sprawności przetwarzania wodoru w energię mechaniczną w silniku
    cieplnym lub ogniwie i silniku el.. W pierwszym przypadku efektywność od 25% do
    40%, w drugim przypadku efektywnośc teoretyczna 60%. W drugim przypadku KONCOWĄ
    EFEKTYWNOŚC przetwarzania energii elektrycznej z elektrowni w energię
    mechaniczną samochodów na poziomie ... 21% !!! W przypadku silnika spalinowego
    nawet na poziomie 9% !
    ŻENADA rozpatrywania takiego nośnika energii !!!

    A akumulatory ładuje się na sieci stacji, w docelowym modelu transportu
    elektrycznego wymiana wyładowanego akumulatora na naładowany zajmuje automatowi
    na stacji 15 sekund, a efektywność odzyskiwania pierwotnej energii elektrycznej
    z elektrowni w takim aucie wynosi 85-90%.

  • Gość: gaz4 IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.04.07, 17:12
    Rysujesz sytuację wodoru in minus stosując najniższe mozliwe dane. Tak się
    składa, że z wodorem jest dużo lepiej:

    - Teoretyczna sprawność zamiany wodoru na elektryczność w ogniwie paliwowym to
    dokładnie 83% i zależy głównie od temperatury pracy ogniwa
    - Sprawność przemiany wody w wodór na drodze elektrolizy zależy głównie od oporu
    elektrycznego elektrolitu. Zmniejszanie oporu np. przez dobranie elektrolitu czy
    zmniejszenie odległości między elektrodami zwiększa sprawność. 70% jest jak
    najbardziej realne w praktyce
    - Wodór można uzyskać innymi metodami:

    CH4 + 2H2O -> 4H2 + CO2

    Jak widać z jednej cząsteczki metanu wychodzą cztery wodoru. Kaloryczność tak
    uzyskanego wodoru jest nieco większa od kaloryczności metanu (ale kosztem ciepła
    potrzebnego do przeprowadzenia reakcji)
    - Samochód elektryczny zużywa energię wyłącznie w czasie jazdy. Może także
    odzyskiwać energię hamowania itp. Spalinowy zuzywa paliw ciągle i nie jest w
    stanie nic odzyskać (chyba, że jest to hybryda)
    - Istnieją koncepcje hybrydy akumulatorowo-ogniwowej. W takim wypadku moc ogniw
    jest mniejsza od maksymalnej mocy silnika, a akumulatory rekompensują różnicę.
    Nawet przy sprawności akumulatora 70% i elektrowni 40% mamy 28% przy pracy na
    akumulatorach. Ogniwo tylko wspomaga akumulatory
    - Sprężanie nie jest jednyną metodą magazynowania wodoru (chociaż z rozmów z
    tymi, co pracują z ogniwami wynika, że najwygodniejszą). Można go skroplić (wada
    - niskie temperatury zbiornika). Można także użyć akumulatora wodoru (wada -
    długo się ładuje, zaleta - nic z niego nie ucieka)
    - Wodór to podstawowy składnik do syntezy węglowodorów. I jakby nie liczył
    wyprodukowanie WYŁĄCZNIE wodoru jest dużo tańsze niż wyprodukowanie paliwa
    syntetycznego na jego bazie

    Podsumowując - wodór jest dobrym paliwem. Ale jak na razie jako paliwo istnieje
    wyłącznie na papierze. I nie sądzę, aby w tym i być może następnym
    dziesięcioleciu to się zmieniło. Do tego czasu tania ropa będzie wspomnieniem,
    więc samochody osobowe w większości będą rdzewiały w garażach.
  • darr.darek 07.04.07, 19:27
    Gość portalu: gaz4 napisał(a):
    > Rysujesz sytuację wodoru in minus stosując najniższe mozliwe dane. Tak się
    > składa, że z wodorem jest dużo lepiej:
    > - Teoretyczna sprawność zamiany wodoru na elektryczność w ogniwie paliwowym to
    > dokładnie 83% i zależy głównie od temperatury pracy ogniwa
    > - Sprawność przemiany wody w wodór na drodze elektrolizy zależy głównie od op
    > elektrycznego elektrolitu. Zmniejszanie oporu np. przez dobranie elektrolitu
    > zmniejszenie odległości między elektrodami zwiększa sprawność. 70% jest jak
    > najbardziej realne w praktyce
    > - Wodór można uzyskać innymi metodami:
    > CH4 + 2H2O -> 4H2 + CO2
    > Jak widać z jednej cząsteczki metanu wychodzą cztery wodoru. Kaloryczność tak
    > uzyskanego wodoru jest nieco większa od kaloryczności metanu (ale kosztem
    > ciapła potrzebnego do przeprowadzenia reakcji)

    Z jednej cząsteczki metanu wychodzą nie 4 a 2-ie czasteczki wodoru.
    Przykład reakcji jaką napisałeś to przykład najgłupszej reakcji podawanej przez
    entuzjastów wodoru. Co owa reakcja obrazuje ?
    Ano obrazuje to, że analogicznie, jeśli masz pierścionek z brylantem to
    wystarczy zacząć w niego walić młotkiem i uzyskasz ... czyste złoto. Głupie
    prawda ? Gdybyż ludziki jeszcze widzieli głupotę innych, analogicznych propozycji.
    Taki jeden mol metanu ma 770 kJ energii, łatwiej go zmagazynować pod ciśnieniem
    200 atm i nie ucieka przez mikronieszczelności łączeń pompy i zbiornika i bardzo
    łatwo zrobić z niego paliwo do każdego silnika spalinowego 4-suwowego.
    Takie dwa mole wodoru uzyskane z tegoż metanu, mają 480 kJ (niemal 40% mniej
    !!!) energii, trudniej go zmagazynować pod ciśnieniem 200 atm - DWA RAZY
    trudniej, i ... ucieka przez mikronieszczelności łączeń pompy i zbiornika i
    zapomnij o prostym użyciu w tradycyjnych silnikach.
    A co zrobimy z węglem uzyskanym z rozbicia metanu ?
    Wtłoczymy go w szyby po kopalniach węgla ? Jasne ! A benzynę lotniczą będziemy
    wtłaczać w wyeksploatowane pola naftowe. Chodzi o to, aby było głupio i dużo,
    prawda ?

    Podobnie z poprzednią Twoją krytyką moich danych. Ja daję realne dane, a Ty
    pływasz w teoriach i piszesz, że aż tak głupio jak odzyskiwanie 21% z pierwotnej
    energii elektrycznej to może nie będzie, ale może dojdziemy do wskaźnika 30%.
    Tu chodzi o wiedzę, a nie nie o to, po co chcięli uzyskać radzieccy uczeni
    krzyżówkę osła i stonogi. Wiesz po co ?
    .
    .
    .
    ... właśnie po to, aby było dużo i głupio.

    P.S. Nie krytykuję Ciebie, jako niezapoznanego ze szczegółami entuzjasty wodoru.
    Krytykuję "naukowców" za państowe pieniądze, którzy pieprzą o "alternatywie
    wodoru" i niedouczonych pismaków-gadaczy telewizyjno-prasowych, dla których
    przedstawiona przeze mnie wiedza jest czarną magią.



  • darr.darek 07.04.07, 19:35
    > > CH4 + 2H2O -> 4H2 + CO2

    Odniosłem się wyżej do naturalnej i taniej reakcji rozbicia metanu
    CH4 -> 2H2 + C.
    Twoja reakcja to następny przykład wersji głupiej syntezy uwodorniania węgla.
    Trzeba w cholerę spalić węgla (w tym przypadku metanu), wypuścic w powietrze w
    cholerę nadmiarowego CO2, aby uzyskać węglowodory, czy w tym przypadku wodór.
    W porównaniu z efektywnością spalenia tegoż użytego metanu w każdym, zwykłym
    samochodzie (+ niestety, wysoki koszt zbiornika wysokociśnieniowego -
    identycznie jak w przypadku wodoru) - reakcja Twoja jest żenująco głupia i
    nieefektywna.
    Coś na zasadzie zawodów: co zrobić głupiego i drogiego ze zwykłym metanem, aby
    dzięki tej głupiej i drogiej metodzie przejechać 3 razy krótszy dystans.
    ... and the winner is ...

  • Gość: gaz4 IP: *.tpnet.pl 08.04.07, 14:09
    Bez urazy, ale o chemii masz słabe pojęcie. Mam czas, więc dam małą
    korepetycję. Otóż bez względu na drogę reakcji ciepło pozostaje bez zmian,
    podobnie jak produkty końcowe. Czyli jest bez różnicy, czy spalimy metan,
    czy ten metan wcześniej przemienimy w wodór i spalimy. Ilość ciepła i ilość CO2 nie
    nie zmienią się. Jedyna różnica, to sprawność. Każdy etap przemiany to pewna
    strata energii poprzez jej ucieczkę poza środowisko reakcji. Im wyższa
    sprawność, tym mniej energii ucieka i tym bardziej zbliżamy się do ideału. A
    ideał to identyczna energia uzyskana ze spalania wodoru z metanu w
    porównaniu do spalania metanu. Z porównania 30% sprawności silnika i dajmy na to
    60% sprawności ogniwa paliwowego wynika, że przy 50% sprawności przemiany
    metanu w wodór uzyskujemy identyczny wynik w postaci przejechanych
    kilometrów. Zauważ, że identyczny wynik uzyskuje się przy ZASKAKUJĄCO
    NISKICH sprawnościach ogniw i uzyskiwania/użycia wodoru.

    CH4 -> 2H2 + C

    To całkiem bezsensowna reakcja analizy metanu. Bezsensowna, ponieważ do
    jej przeprowadzenia należy uzyć ok. 70kJ energii na mol metanu i jako
    produkt dostajemy wolny węgiel w postaci sadzy.

    Znacznie ciekawsza byłaby reakcja częściowego utlenienia metanu:

    CH4 + 1/2O2 -> 2H2 + CO

    Otrzymujemy dwa produkty gazowe, oba można uzyć w ogniwach paliwowych a do
    jej przeprowadzenia nie jest potrzebna energia z zewnątrz. Jednak CO nie
    jest tolerowany przez wszystkie ogniwa paliwowe, więc mozna go przereagować
    z parą wodną:

    CO + H2O -> H2 + CO2

    Podczas tej reakcji także wydziela się ciepło. Ale jej przeprowadzenie
    pozwala na uzyskanie czystego wodoru. Czyli sumarycznie 3 mole wodoru z
    mola metanu bez dostarczania ciepła z zewnątrz.


    CH4 + 2H2O -> 4H2 + CO2

    Krytykowana przez Ciebie reakcja to reforming metanu parą wodną. Nie
    przebiega ona "ot tak sobie" i wymaga określonych warunków. Wyższa
    kaloryczność uzyskanego wodoru także nie bierze się z nieba. Pochodzi ona z
    ciepła niezbędnego do jej przeprowadzenia. A więc sumarycznie ilość energii
    z uzyskanego wodoru będzie równa energii metanu + ciepło do przeprowadzenia
    reakcji. To wynik brutto, po przemnożeniu przez sprawność uzyskamy wynik
    netto. jak widać nie ma żadnych nadwyżek energii, a jej zużywanie zależne
    od sprawności reakcji.

    A na koniec najlepsze - OGNIWA PALIWOWE NIE WYMAGAJĄ WODORU. Wszystko
    zalezy od uzytego katalizatora i typu ogniwa. Np. ogniwa
    wysokotemperaturowe typu SOFC mogą pracować na metanie. Zatem spalanie
    metanu w silniku nigdy nie wytrzyma porównania sprawności z jego spalaniem
    w ogniwie SOFC.

    Nie jestem fanem "hydrogen economy". Ta technologia istnieje na papierze i
    tak zostanie jeszcze długie lata. Ale oprócz wad widzę także zalety. I być
    może następne stulecie będzie należało do wodoru. Pod dwoma wcześniej
    podanymi warunkami:

    - Znajdziemy energię na wyprodukowanie niezbędnej ilości wodoru
    - W sprzedaży będą pojazdy na wodór i będzie infrastruktura do jego
    sprzedaży

  • Gość: kol@ IP: 212.30.22.* 06.04.07, 14:42
    Brazylia od trzydziestu juz prawie lat rozwija swoj sektor biopaliwowy i w
    zwiazku z ich sukcesami i doswiadczeniem w tej dziedzinei sam bush z condolizza
    i prezesami najwazniejszych koncernow olejowych wpadaja z oficjalna wizyta,
    zeby tego doswiadczenia i technologii zawczasu nakupic. a tak sie polacy w
    guowy pukali jak brazylia kazaua jankesom s.p.ierdalac z ich nowymi paszportami
    i ograniczeniami w ruchu oraz poparciem dla wojny w iraku - i kto miau racje??
  • kapitan_s 06.04.07, 08:37
    Poza tym produkcja biopaliw jest także energochłonna (i to całkiem niebanalnie -
    polecam pracę w tym zakresie na ATR Bydgoszcz), czego zwykle się nie uwzględnia.
    W Polsce, gdzie produkcja energii elektrycznej oparta jest w większości na
    węglu, prowadzi to do zwiększonego zanieczyszczenie środowiska. Tu zamyka sie
    obłędny krąg gonitwy za energią. Dziwi mnie, że gazeta nie rozważa kwestii
    pozyskania energii z wodoru, jaki jest składnikiem powszechnie występującej na
    naszej planecie wody.
    Jeśli ktoś posiada wiedzę na ten temat proszę o wskazanie źródła na :
    kapitan_s@gazeta.pl
  • Gość: aa IP: 195.116.103.* 06.04.07, 09:50
    Bo żeby rozibć wodę na tlen i wodór potrzeba więcej energii, niż później można
    uzykać z tego wodoru... Obecnie wodór robi się z gazu ziemnego.
  • Gość: mpsik IP: *.zeork.com.pl 06.04.07, 12:39
    Wiadome że ropa się kiedyś skończy, ale podstawą do wydobycia i dalszych prac
    jest kasa tylko i wyłącznie - będą nowe paliwa - ale zawsze chodzi o kase
  • Gość: Rotmistrz IP: 89.17.224.* 06.04.07, 13:48
    Takie tematy że koniec wydobycia ropy pojawiają się regularnie od początku lat
    30, kiedy to po raz pierwszy nasz sztab główny naszej niezwyciężonej armii
    prognozował że wkrótce nastąpi załamanie wydobycia ropy, i tak jest do dzisiaj,
    popularniejsze jest chyba gdybanie kiedy nastąpi koniec świata, a prawda jest
    taka że Rosja wydobywa ropę tylko z 20 % swych złóż Amerykanie mają bardzo duże
    złoża rezerw ropy której jak dotąd nie tknęli, tak że ropa pewnie zacznie się
    kończyć gdzieś za może 60 lat ale nie w 2010 bo to są bzdury, zresztą my mamy
    zapasy węgla które wystarczą dla potrzeb polskiej gospodarki na okres 560 lat, a
    w dodatku możemy produkować benzynę syntetyczną (jak to się robi w RPA, albo
    robiło w Niemczech w czasie II wojny światowej) której można otrzymać 1 litr z 3
    kg węgla, i należy iść tą drogą. Ma też podobno powstać taka rafineria benzyny
    syntetycznej w Oświęcimiu, więc może zostaniemy gospodarczą potęgą jak w końcu
    to wydobycie ropy się załamie.
  • lava71 06.04.07, 13:59
    A ja myślałem, że świat idzie do przodu;) Opierając gospodarkę kraju na węglu to
    przysłowiowy strzał we własne kolano.
    Idąc tym tokiem rozumowania ... może cofniemy się jeszcze odrobinę i
    zrezygnujemy z elektryczności a potem przeniesiemy się do pieczar. Problem w
    tym, że od czasów Kamienia Łupanego trochę nas przybyło na tej planecie i popyt
    na ładne lokum w skale może być większy od podaży.
  • Gość: Rotmistrz IP: 89.17.224.* 06.04.07, 16:15
    Co ????????????????????????

    Dlaczego sie cofać, produkcja benzyny syntetycznej w takich proporcjach wymaga
    najnowszych technik, raczej tego typu wypowiedzi cofają nas do epoki kamienia
    łupanego
    www.pern.com.pl/uploads/pliki/11814syntet_benz.pdf
    a tu link do ciekawego artykułu.
  • Gość: otmistrz IP: 89.17.224.* 06.04.07, 16:33
  • Gość: Rotmistrz IP: 89.17.224.* 06.04.07, 16:34
    A zapomniałbym jeszcze jeden artykuł.

    biznes.interia.pl/news?inf=701873
  • vinogradoff 06.04.07, 17:29
    Jeden z radzieckich uczonych b. ZSRR juz w 1956 roku opracowal kompletny projekt
    parowozu zasilanego malym reaktorem atomowym, umieszczonym bezposrednio w
    lokomotywie parowej. Bedzie bezpieczniej i weselej jak lud pracujacy miast i wsi
    znow zacznie jezdzic w zgodzie i po bozemu pociagami a nie jak dzis kazdy ino
    smiga samochodem i na sasiada nawet nie spojrzy.
  • Gość: t IP: *.promax.media.pl 10.05.07, 01:01
    up
  • cover_wielki 05.04.07, 16:38
    Jest jeszcze siła ludzkich mięśni i pojazd zwany rower, wolniej ale zdrowiej.
    Nie ma się co ekscytowac kolejnym modelem samochodu za chwile będzie
    bezużyteczny.

    --
    Obrazki
    Opinia jest jak dupa, każdy ma swoją.
  • wesoly_siewca_pesymizmu 05.04.07, 18:43
    Tylko ten rower jest zrobiony (oprócz metali) z materiałów stworzonych przy
    wykorzystaniu ropy.
    Droga po której jedziesz też.
    Tysiące innych produktów też;)
    I ktoś Ci ten rower musi przywieźć do sklepu
  • Gość: WWWWWWWWWWWW IP: *.ydp.com.pl 06.04.07, 09:30
    rower nie musi zawierac czesci z tworzyw. Z resztą zawiera ich i tak dość niewiele.
    - W zasadzie tylko uszczelki (o ile sa)
    - chwyty i siodło (można zrobić ze skóry)
    - pancerze linek i przewody hamulców hydrauliczych (nie sa konieczne)
    - manetki zmiany biegów sa z tworzyw.

    Reszta to metal.
    A i asfalt do jazdy też nie potrzebny :)
  • wesoly_siewca_pesymizmu 06.04.07, 09:36
    A opony z bawełny? ;)
    Lakier?
    Bidon :P
  • Gość: willy IP: *.pools.arcor-ip.net 06.04.07, 12:14
    sciezki rowerowe sa w wiekszosci z kostki a nie asfaltu. czesci gumowe mozna
    zrobic z kauczuku, natomiast tworzywa sztuczne mozna tez wytwarzac z wegla.
  • lobotomia_story 06.04.07, 12:35
    a młotki można robić z kamienia... ;]
    --
    Koryto ergo sum
  • lobotomia_story 06.04.07, 12:37
    to wydaje mi się, że kierunek dlaszego biegu wypadków w tej kwestii już dawno
    wskazał Fred Flinstone... ;]

    --
    Koryto ergo sum
  • swoboda_t 06.04.07, 13:12
    Czyżby podstawowym środkiem komunikacji dla naszych wnuków miał być Ford
    Flinstone??

    --
    Sprzedam

    www.chorzow.schronisko.com/
  • dvl 06.04.07, 08:16
    Tak, mamy rowery - ciekawe co być mówił jakbyś miał 60 km do pracy dojeżdżać...
  • Gość: iggorr IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 06.04.07, 08:20
    ale piszą, że gospodarka będzie lokalna i nie będziesz musiał dymać 60 km, a co
    najwyżej parę wiorst, żeby tego mamuta ubić na kolację... :-))
  • dvl 06.04.07, 08:24
    No tak, zamiast adminować założę farmę mamutów:)
  • Gość: igorr IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 06.04.07, 08:31
    a będziesz miał czym adminować ? No chyba, że te Twoje maszyny zbudują z drewna,
    kamyczków i sznurka konopnego... :-))
  • dvl 06.04.07, 08:31
    Jak finanse i bankowość upadną, to nie będę miał czym:) Ale wolę to, niż dojenie
    mamutów;)
  • Gość: iggorr IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 06.04.07, 08:38
    no, pożartowaliśmy troszkę, i chyba o to chodzi - nie dajmy się zwariować -
    ileś lat temu też gazety snuły opowieści o bliskim końcu świata, bo np. dym z
    komina maszyny parowej zasłoni słońce, albo że lokomobil spowoduje masowe
    wyginięcie wszystkich żywych stworzeń... Człowiek, jak karaluch sobie poradzi, a
    na pewno przewyższa karalucha sprytem...
    pozdrawiam
  • Gość: Renifer Lopez IP: *.uwm.edu.pl 06.04.07, 11:18
    Co ciekawe, podobnie zlowrozbne prognozy czytuje srednio co kilka lat. Zawsze
    wsparte nazwiskiem jakiegos wielkiego autorytetu i zawsze mowiace, ze ropa
    juz-juz sie konczy. A potem odkrywa sie nowe zloza i sprawa na jakis czas
    przysycha. Osobiscie uwazam, ze cel tego gadania jest jeden - zeby paru
    cwaniakow moglo sie oblowic wciskajac naiwniakom w jak strasznym swiecie zyjemy,
    podobnie jak to bylo ze slynnym bugiem y2k (komputery mialy nawet ponoc calkiem
    oszalec, a zycie zamrzec na lata).
  • Gość: zielony banan IP: *.internetdsl.tpnet.pl 06.04.07, 12:49

    > Jak finanse i bankowość upadną, to nie będę miał czym:)

    Nie bądź optymistą. Finanse i bankowość nigdy nie upadną ;]
  • dvl 06.04.07, 13:14
    No więc będzie gdzie adminować;)
  • Gość: black IP: *.internetdsl.tpnet.pl 06.04.07, 08:24
    Wsiadłbym w pociąg...też na rope, ale przynajmniej zaoszczędziłby (i ropy i
    portfela)... Rower to bdb pomysł bo dzisiaj Polacy nawet 500m do sklepu
    samochodami jeżdżą <-- to jest głupie i chore...
  • dvl 06.04.07, 08:26
    500m to ja na piechotę do sklepu robię, ale z wsi do miasta trzeba dojechać.
    Pociągu nie ma, połączenia bus/autobus są kijowe. Mam samochód na LPG póki co -
    jeżdżę z kompletem osób na pokładzie i wychodzi nam ponad połowę taniej, niż
    mielibyśmy jeździć pociągiem/busem/autobusem.
  • Gość: Maxxx IP: *.dip.t-dialin.net 07.04.07, 00:30
    Moze nie zabardzo polowe taniej gdy dodasz koszty kupna samochodu i inne oplaty.
  • felusiak1 05.04.07, 19:04
    oto ropa sie kończy i sie kończy i sie kończy i kończy, to sens artykułu w GW.
    Zastanawia, że autor/ka nie przedstawił odmiennego punktu widzenia, tak jakby
    taki nie istniał a peak oil podobnie jak globalne ocieplenie było absolutnie
    niepodważalne i udowodnione. Gratuluję wiatru....
    --
    felusiakjeden
  • Gość: freeEnergy IP: *.subscribers.sferia.net 05.04.07, 19:58
    > Zastanawia, że autor/ka nie przedstawił odmiennego punktu widzenia, tak jakby
    > taki nie istniał a peak oil podobnie jak globalne ocieplenie było absolutnie
    > niepodważalne i udowodnione.

    tak sie składa, że autor(ka) przedstawił aż cztery scenariusze oparte na FAKTACH jakimi niewątpliwie są:
    wzrastająca cena ropy wynikająca z rosnących kosztów wydobycia (tanie złoża się kończą) oraz tragiczna
    dewastacja środowiska.
  • Gość: felusiak1 IP: *.nycmny.fios.verizon.net 05.04.07, 21:10
    Autorka eksponuje punkt widzenia katastrofistów nie ujawniając, ze istnieje i ma
    sie dobrze zupełnie odmienny punkt widzenia. Tym sposobem autorka stała sie
    aktywistką. Od reportera wymagałbym przedstawienia szerokiego obrazu i wywazonej
    prezentacji.
    Ceny ropy nie są napędzane kosztami wydobycia, te nie maja nic wspólnego z ceną.
    Ropą handluje sie na giełdzie a nie przy użyciu kontraktów kupna-sprzedaży.
    Wzrastajace ceny sprawiają, ze nieopłacalne dotad technologie staja sie opłacalne.
    Bliskowschodnia ropa przynosi zyski przy cenie 20 dolarów za baryłkę, a koszt
    wydobycia ropy w Teksasie wynosi 25-27 dolarów. Wiercenia głebinowe są jeszcze
    drozsze ale przy cenie 60 dolarów za baryłkę opłaca sie. Tylko w takim wypadku
    mozemy mówic o wzroście kosztów wydobycia ale owe koszty napedzane są własnie
    przez wysoka cene ropy, która umożliwia eksploatację nieopłacalnych złóż.
  • Gość: gaz4 IP: *.tpnet.pl 05.04.07, 21:25
    A czy słyszałeś o "wąskim gardle"? Każdy odwiert ma pewną przepustowość. W dodatku początkowo ropa wylatuje z ziemi sama (vide płonące szyby w Kuwejcie), a po wydobyciu ok. połowy należy ją pompować (vide szyby w USA). Jak łatwo się domysleć szybkość wydobycie w takim wypadku drastycznie spada = trzeba więcej odwiertów = cena jest wyższa.
    Kolejna sprawa to EROEI - ilośc energii uzyskanej do energii zainwestowanej. Gdy wysysamy resztki ropy, to w pewnym momencie uzyskuje się tyle ropy, ile zuzywa. I tak uzyskujemy "gospodarkę Gierkowską" gdzie huta robi stal dla kopalni, a kopalnia wydobywa węgiel dla huty. Wszystko sie kręci, tylko po co???
    I trzecia sprawa - nowe złoża. Spróbuj pogooglać i dowiedz się ile i jak pojemnych złóż jeszcze nie ruszyliśmy. Następnie podziel ich pojemność przez światowe zużycie. Gwarantuję, że po takim doswiadczeniu sam przyłączysz do katastrofistów ;)
  • Gość: darkonza IP: *.com.pl 06.04.07, 11:11
    > wa. I tak uzyskujemy "gospodarkę Gierkowską" gdzie huta robi stal dla
    kopalni,
    > a kopalnia wydobywa węgiel dla huty. Wszystko sie kręci, tylko po co???

    ależ całą gospodarka tak wygląda :)
    tylko obieg materiałów i surowców jest bardziej skomplikowany :)
  • Gość: gaz4 IP: *.tpnet.pl 05.04.07, 21:08
    A niby co więcej można było napisać? To, że wydobycie ropy spada, to najprawdopodobniej JUŻ jest faktem. Na razie spadające wydobycie jest w pewnym stopniu rekompensowane alternatywami. Ale z nimi też jest problem - mają "za małą przepustowość". W pewnym momencie nie będzie można fizycznie zrekompensować zmniejszonego wydobycia klasycznej ropy.
    Konsekwencje są proste do przewidzenia - ceny ropy, a co za tym idzie paliw ruszą ostro do góry. A to oznacza, że benzyny nie zabraknie nawet za setki lat. Tyle tylko, że tylko najbogatsi będą mogli ją kupić.
    Dla amatorów wykresów dwa pochodzące z rynku, gdzie szczyt wydobycia już wystąpił, a obecnie jadą na zapasach.

  • Gość: gaz4 IP: *.tpnet.pl 05.04.07, 21:16
    Ups, poszło bez linków. Oto pierwszy wykres

    www.uxc.com/fuelcycle/uranium/uxc_graph_u-prod-70-02.gif

    Pokazuje on wydobycie uranu względem zapotrzebowania. Od 1991r popyt przewyższa podaż. Wcześniej zrobiono zapasy, więc ceny poszły w górę ze sporym opóźnieniem:

    www.uxc.com/review/uxc_graph_u3o8_2yr.gif

    A tu ceny. Jak widać ostatnio wykres stał się prawie pionowy. Wkrótce identyczne wykresy będą dotyczyły ropy (a co za tym idzie benzyny). Za kilkanaście/dziesiąt lat tak będzie wyklądał wykres cen dowolnego paliwa - gazu, węgla a może nawet słomy czy krowich placków.

    Tak, jestem katastrofistą. A to dlatego, że nasze elity są do niczego. Na jeden dobry ruch mogący zmienić sytuację wykonuja dziesięć fatalnych, które tylko mocniej nas pogrążają.
  • Gość: jasiu IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.04.07, 11:39
    ...a może właśnie Peak Oil będzie powodem tego prognozowanego końca świata
  • Gość: Leppiej IP: 87.223.236.* 06.04.07, 08:57
    Najwieksze sposrod zloz Bliskiego Wschodu ma pojemnosc wystarczajaca na
    pokrycie ok. tygodniowego swiatowego zapotrzebowania. I troche dodalem od
    siebie, bo mowi sie rowniez o 2-3 dniach. Pomysl o tym.

    To co piszesz z kosztami i glebokoscia wydobycia to prawda, szkopul jednak w
    tym, ze im glebiej tym ropy mniej.
  • Gość: oki IP: *.hsd1.ma.comcast.net 06.04.07, 19:27
    Masz racje Felusiak1, ale oni w Polsce teraz sa madzrzejsi od ludzi nie
    kontrolujacych media z zachodu. Ceny na domu u nich rosna i tak samo ich
    zlotowka, co oczywiscie tlumacza swoim sukcesem. Wiedza zawsze potrzebule
    czasu. Zdaza sie nawet, ze wogle niedotrze. Prywatnie polecam czeste
    odwiedzanie strony: www.jmccanneyscience.com/ i przygladenie(sluchanie
    radia internetowego, zjezdzajac calkiem na dol i klikajac na link) sie badania
    naukowaca nie oplacalnego przez rzad/elite. Pozdrawiam i Wesolych Swiat Zycze.
  • Gość: oki IP: *.hsd1.ma.comcast.net 07.04.07, 00:01
    Kliknij na audycje z March 23, 2007 i porownaj roznice w szczegulach jakie sie
    reportuje. Moze nawet zuwazysz, ze media wiedzac co my/narod juz wie i probuja
    odzyskac reputacje, reportujac "cos tam" na ten temat.
    www.brentjohnsontruth.com/
    Cieszy mnie, ze ten problem Ciebie niepokoji.
  • Gość: oki IP: *.hsd1.ma.comcast.net 06.04.07, 23:53
    To nie "wiedza", to dezinformacja niestety. Tak dla odwrucenia uwagi. Ale
    dzieki za Zyczliwosc. Wesolych Swiat Zycze.
  • enancjo 05.04.07, 22:53
    .. kiedyś kryzysy nadchodziły dlatego, że człowiek słabo, albo wręcz wcale nie
    przewidywał lub nie był w stanie przewidzieć skutków swoich działań ..
    .. dziś te dobrze poznane i od lat znane 'sensacje' na temat różnych kryzysów
    to woda na młyn gazetom, naukowcom, ekologom, politykom i wszystkim innym
    fanatykom tak a nie inaczej pojmowanego końca Świata .. dlaczego tak jest ...
    bo im czarniejszy ten scenariusz tym lepiej się sprzedaje, lub odwraca uwagę od
    bardziej istotnych spraw bieżących ..

    .. moim zdaniem, Świat pomimo swojego tempa wzrostu ma swój własny
    konserwatywny ABS, który nieraz z lepszym lub gorszym skutkiem wyhamowuje różne
    pomysły na ulepszanie na życia i już wielokrotnie pokazał .... że ma w zanadrzu
    pomysły i to pilnie strzeżone, które są w stanie pomóc nam przetrwać kolejne
    istotne, bo progowe zmiany u podstawy jaką jest energia ...
    .. jak dobrze wiemy … do samochodów przesiedliśmy się żywiołowo zaledwie ca 100
    lat temu i póki jest ta kończąca się ropa i póki z wielką powolnością
    przeistacza ona najbardziej zacofane zakątki Świata w dynamiczne i w tygrysim
    tempie rozwijające się kontynenty .. to nie ma co się obawiać .. gdyż jestem
    pewien, że dzieje się to w ramach pewnego scenariusza z ABS-em, który piszemy
    mu wszyscy i zapewne, gdzieś tam głęboko w sejfach leżą gotowe pomysły jak nie
    dopuścić do podobnych kryzysów ..

    .. oczywiście dobrze, że gazety piszą na te tematy, ale życie gospodarcze
    Świata nie jest zbudowane na skrajnościach … które to … tworzą czynniki o
    których nikt nie jest w stanie napisać lub których nikt nie jest w stanie
    przewidzieć ..
    .. lęki tego Świata zbudowanego na informacji są tak wielkie, że już
    przewidział tyle scenariuszy i paradoksem jest to, że im więcej ich przewidział
    tym bardziej podświadomie zaczyna się lękać tego którego nie przewidział ..
    zapewne dzieje się tak dlatego, że ciągle przewidujemy skrajne rozwiązania, a
    tymczasem życie i tak toczy się swoim torem .. gdzieś pomiędzy tym
    rozwiązaniami ..

    Enancjo
    … nie jednej energii na imię ropa :)
  • felusiak1 06.04.07, 00:49
    a media robia na tym pieniadze. Bójmy sie.

    Nawet jeśli przyjmiemy za stuprocentowy pewnik, ze ropa nam sie juz niedługo
    skończy to malowanie upadku cywilizacji jest wrecz niedorzeczne, na pograniczu
    latajacych talerzy i wydeptanych znaków w pszenicy.
    Kiedyś miał sie nam skończyć węgiel i nie zdążył i najprawdopodobniej tak bedzie
    z ropą. Zostanie sobie w ziemi nikomu niepotrzebna.
    Dlaczego tak myślę. Otóż wzrastajace ceny ropy, a wszyscy zgodzimy sie, ze ceny
    będą rosły, poszukiwanie nowych źródeł, nowych technologii stanie sie
    ekonomicznie opłacalne. To co przy 20 dolarach za baryłke było drogie i niepewne
    przy 80-100 dolarach stanie sie opłacalne. Każda "akcja' rodzi reakcję.
    Głowa do góry, spijcie spokojnie. Dzisiaj ropy nie brakuje przy wydobyciu
    siegajacym 85 mln baryłek dziennie i mozliwości wydobycia siegajacej 88 bbl/d.
    Zasoby(znane) siegaja 1100 mld baryłk co przy konsumpcji 120 mln bbl dziennie
    wystarczy na 25 lat. Nikt z was chyba nie wierzy, ze wszyscy będa czekać do
    ostatniej kropli a nastepnie zgaszą światło.

    --
    felusiakjeden
  • transsybir 06.04.07, 01:52
    >>Otóż wzrastajace ceny ropy, a wszyscy zgodzimy sie, ze
    >>ceny będą rosły, poszukiwanie nowych źródeł, nowych
    >>technologii stanie sie ekonomicznie opłacalne.


    =============


    Co nie oznacza, ze bedzie oplacalne ENERGETYCZNIE
    Hydrogen economy: ENERGY and economic BLAK HOLE
    energybulletin.net/4541.html

    Ropa po trzy stówy już za dwa lata, felusiak
    forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=50&w=54756232&a=59879235





  • transsybir 06.04.07, 01:53
    BLACK HOLE

  • Gość: W IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.04.07, 04:25
    Bunga Hole.
    Ale debilizmy.
    Polecam Scientific American o nowych żródłach energii. W tym np biopaliwach z
    genetycznie zmodifikowanych roślin o olbrzymiej wydajności.
  • wesoly_siewca_pesymizmu 06.04.07, 08:11
    O ile zwiększoną wydajność, niech będzie nawet 100% (huraoptymizm), jak chcesz
    zastąpić 85mln baryłek ropy dziennie biopaliwem?

    biodiesel.pl/jazda_na_rzepaku/paliwo_z_wlasnej_tloczni_kalkulacja/
    350kg z tony rzepaku, średnio 2tony rzepaku z ha. Czyli z hektara mamy jakieś
    700kg oleju. Polska w 2004 zużyła 21 milionów ton ropy w transporcie.
    www.ure.gov.pl/index.php?dzial=258&id=1491 Czyli potrzebujemy jakieś
    30milionów hektarów (licząc 1litr oleju = 1litr ropy)

    "grunty orne w gospodarstwach rolnych zajmują prawie 12,7 mln"
    www.senat.gov.pl/k5/dok/sten/oswiad/izdebski/7701o.htm
    Weź pod uwagę, że bez ropy rolnicy nie uzyskają takiej wydajności (brak nawozów
    i śr. ochrony roślin lub koszt ich wytworzenia znacznie większy.
    Co z tworzywami, lekami i masą innych rzeczy?
    Co z transportem lotniczym od którego nasz świat jest tak uzależniony?
    To są oczywiście bardzo zgrubne wyliczenia, ale po ich uszczegółowieniu robi się
    jeszcze mniej wesoło.
  • Gość: Ben Bernanke IP: *.internetdsl.tpnet.pl 06.04.07, 09:46
    > Ale debilizmy....W tym np biopaliwach z genetycznie zmodifikowanych roślin o
    olbrzymiej wydajności."

    Widzę że jesteś mocno zapakowany w Monsanto Co (NYSE: MON) ! LOL

    A tak na poważnie. biopaliwa nie są dobrym rozwiązaniem gdyż jako źródło
    energii ludzkiej (np. kukurydza) zmniejszana będzie podaż tego produktu jako
    żywność a z drugiej strony zwiększy się popyt co za tym idzie cena.
    Już teraz kontrakty na kukurydzę osiągają coraz to nowe szczyty a globalna
    populacja wynosi zaledwie 6 MLD ludzi. Pomyślcie jak zmniejszy się areał
    uprawny pod żywność przy liczbie 10 MLD w 2080!!!!!
    Wspomnę jeszcze, że od 2005 roku GDP spada! Powtórzę SPADA, NIE ROŚNIE!!!!
  • Gość: maruti IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.04.07, 14:04
    majac taki areal to juz lepiej zainwestowac w energie sloneczna niz w biopaliwa...
  • lava71 06.04.07, 14:06
    inwestować w energię słoneczną? a kto broni sie opalać? ... bo przy obecnej
    technologi to to jest dobre do ładowania telefonu komórkowego a nie napędzania
    gospodarki światowej.
  • felusiak1 06.04.07, 05:14
    Put your money where your mouth is.
    Załóżmy sie dzisiaj o 10 tysięcy dolarów. Jesli ropa za dwa lata bedzie po 300
    dolarów za baryłkę wygrasz moje pieniadze a jesli nie bedzie staniesz sie
    biedniejszy.
    --
    felusiakjeden
  • transsybir 06.04.07, 13:03

    Bądź zdrów.
    Nie jestem zainteresowany.


  • felusiak1 06.04.07, 05:19
    energy bulletin jest strona aktywistów katastrofistów i w zwiazku z tym nie może
    słuzyc jako źródło.
    Drugi link jest do forum a tam linki do aktywistów katastrofistów.
    Czy nie możesz zdobyc sie na odrobine szacunku do siebie samego?
    --
    felusiakjeden
  • transsybir 06.04.07, 12:56

    Tych aktywistów-katastrofistów namnożylo się cuś ostatnio



    Matthew R. Simmons, chairman and CEO of Simmons & Company International, is a
    prominent oil-industry insider and one of the world's leading experts on the
    topic of Peak Oil. In his previous capacity, he served as energy adviser to U.S.
    President George W. Bush.
    en.wikipedia.org/wiki/Matthew_Simmons

    bartlett.house.gov/EnergyUpdates

    OPEC - energybulletin.net/23824.html



  • Gość: Maciass IP: 195.205.46.* 06.04.07, 08:09
    Pierdu-pierdu... a olej z rzepaku? A samochody na wodór? Stękanie, że
    alternatywne metody są słabe i nieopłacalne to nic innego jak straszenie.
    Problem w tym, że firmy które zbijają OLBŻYMIE kokosy na ropie już tego nie
    zarobią. I to ich boli najbardziej...
  • Gość: Kaczoland Atakuje IP: *.dhcp.embarqhsd.net 06.04.07, 08:24
    Zbijaja OLBRZYMIE kokosy (to tak dla przypomnienia polszczyzny...).
  • Gość: Maciass IP: 195.205.46.* 06.04.07, 09:37
    Łaaaaa, faktycznie kaka! Dzięki za zwrócenie uwagi, okazuje skruche.
  • Gość: gustafek IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.04.07, 08:26
    Dobry komentarz, również uważam że wszystkie alternatywne źródla energii są
    atakowane przez przemysł naftowy (teoria spisku)
    Zostaje na kilkadziesiąt lat gaz ziemny - który również od kilku lat stosowany
    jest jako paliwo napędowe i przy obecnych cenach jeszcze będzie. W późniejszym
    okresie węgiel, do konca wieku zostanie jeszcze uran, a później może w końcu
    energia z łączenia wodoru czy inne cudo.
    Artykuł oczywiście jest oparty na danych z ameryki gdzie duża część gospodarki
    oparta jest na ropie. My mamy elektrownie węglowe, a na ropę narzucone podatki
    przewyższające sama cene ropy.
    Trzeba się będzie pogodzić z wydatkami na 1 km rzędu 1 zł, a nie 0,3 zł jak
    teraz.
  • Gość: Smok IP: *.acn.waw.pl 06.04.07, 08:17
    wspierać samochdy o niekonwencjonalnym napędzie które mało palą: hybrydy, napęd
    wodorowy, biopaliwa itd. Tym bardziej że kraje które mają ropę to albo
    nieprzewidywalna Rosja albo kraje arabskie gdzie każda baryłka to pośrednio
    wsparcie terroryzmu.
  • Gość: iggorr IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 06.04.07, 08:25
    swoją drogą ciekawe, kiedy tzw. transport sam się wykończy ilością pojazdów -
    ilości samochodów muszą się zacząć zmniejszać, bo braknie miejsca dla ludzi...
  • Gość: Kaczoland Atakuje IP: *.dhcp.embarqhsd.net 06.04.07, 08:27
    Samochody o napedzie "hybrydowym" to juz realnosc (kilka modeli dostepnych -
    przynajmniej na rynku amerykanskim). Problem w tym, iz wciaz sa zbyt drogie
    by "wyprzec" samochody o napedzie "tradycyjnym" z rynku...
  • Gość: jose IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.04.07, 09:14
    > Problem w tym, iz wciaz sa zbyt drogie
    > by "wyprzec" samochody o napedzie "tradycyjnym" z rynku...

    Problem w tym, że samochody hybrydowe są nadal na ropę.

    --
    Na na nanana na.
  • swoboda_t 06.04.07, 13:28
    Hybrydy są dobre na zmniejszenie emisji spalin (ale i tak gorsze niż np. auta
    na CNG), ale wciąż spalają ropopochodne, a do ich zbudowania poztreba dużych
    nakładów technologii i energii. Po ropie przyjdzie czas na gaz ziemny, a
    później... Brak mi wiedzy i wyobraźni, ale katastrofy nie będzie :)

    --
    Sprzedam

    www.chorzow.schronisko.com/
  • Gość: BoBo IP: 212.57.104.* 06.04.07, 08:31
    Zapomniany chinski film z konca lat 50-ch. Dlugi Marsz. Szeregowy Wan przy
    karabinie maszynowym. Oddzialy Czang-Kai-Szeka rzucily sie do ataku.
    „Dowodco!Amunicja sie skonczyla!”-„Ale jestes komunista, Wanie!!”. I karabin
    zional ogniem…

    Niedawnio w «Fianancial Times» ukazal sie raport porownujacy poziom rozwoju
    gospodarczego UE i USA. Wedlug PKB per capita Europa juz osiagnela amerykanski
    poziom z roku 1985, a wedlug takich wskaznikow jak odsetek bezrobotnych wsrod
    ludnosci zdolnej do pracy oraz poziomu inwestycji w projekty badawcze i
    rozwojowe znajduje sie tam gdzie Ameryka byla w roku 1979.
    Nazwa arykulu jest przykra - „Gospodarka UE jest spozniona w stosunku do
    amerykanskiej o 20 lat”. Przykre jest rowniez to, ze osoby zlorzeczace moga
    niestosownie przywolac Strategie Lisbonksa, wg zalozen ktorej Unia powinna
    dogonic i wyprzedzic Ameryke w rozwoju gospodarczym w roku 2010. A jak to
    osiagnac jezeli w ubieglym roku, tuz przed meta, przyrost PKB w Unii wyniosl
    2,9%, wtedy jak w USA 3,3% ?

    Okazuje sie, ze mozna! I nawet wcale nie skomplikowanie. Wystarczy przestac
    mierzyc sie wskaznikiem wzrostu gospodarczego – kto ma wiekszy?- i porownywac
    cos takiego, czego im mniej – tym lepiej. Naprzyklad, wg poziomu emisji do
    atmosfery gazow „cieplarnianych” sprawy Unii maja sie calkiem niezle: jej udzial
    w tej emisji wynosi 13% poziomu ogolnieswiatwego , wtedy jak na USA przypada az
    25%. Co prawda w oderwaniu od wskaznikow gospodarczych ta liczba o niczym nie
    swiadczy – afrykanska Republika Chad, na przyklad, wogole nie ma czego emitowac
    do atmosfery. Ale porownanie wyglada efektownie.

    A to co dobre - nie zna granic: na jednym z ostatnich szczytow UE w Brukseli,
    po goracych debatach, postanowiono zredukowac emisje gazow „cieplarnianych” o
    kolejne 20%. A na dodatek doprowadzic do 20% udzial zrodel odnowialnych w
    ogolnym poziomie produkowanej energii. Chociaz liczba wyglada jak z sufitu
    wzieta, obliczona pewnie jest wg praw matematyki wyzszej: osiagnac ambitny cel
    postanowiono w terminie do roku 2020, a to akurat 2 po 20.
    Gorace dyskusje wywolane zostaly zdumieniem niektorych uczestnikow szczytu, jak
    mozna stawiac wspolna poprzeczke dla krajow z zasadniczo rozniacymi sie
    uwarunkowaniami przyrodniczymi? W Europie Centralnej, na przyklad, wiatry wieja
    z mniejsza sila niz w Hollandii czy krajach Baltyckich, i na wiatrakach tyle
    energii nakrecic sie nie da. Pozostaje spalanie biomasy, ale i tu pedantyczni
    Czesi obliczyli, ze jezeli nawet wykosza wszystkie swoje lasy pod rosliny
    kaloryczne, to na 20% od spozywanej energii sie nie napali.

    Sprytem wykazal sie Jacques Chirac, nie szkodzi ze jest na wylocie, -
    zaproponowal liczyc energie atomowa wg kategorii zrodel alternatywnych. Biorac
    pod uwage, ze prawie wszystkie swoje zapotrzebowania w energii Francja zaspokaja
    z rozszczypiania atomu, wyjscie na pozycje czolowa bedzie dla niej dziecinnie
    proste – szczegolnie ze znajduje sie tam juz od pol wieku.
    Kraje co postawily na energetyke atomowa, jak Finlandia czy Slowacja,
    podtrzymaly Francuzow. Bezatomowe, ale dobrze przewiewane Austria i Dania
    wyrazily oburzenie. Wynik historycznego szczytu zadowolil wszystkich: pokazne
    liczby w deklaracji zostaly zachowane, ale dotycza tylko Unii w calosci – dla
    kazdego z czlonkow oddzielnie nie sa one obowiazkowe do wykonania. A jezeli tak,
    to wykonanie nowych zobowiazan bedzie conajmniej tak samo skuteczne jak
    Startegia Lisbonska.

    Filozofie tego typu okreslanaia celow idealnie wyrazil przewodniczacy Komisji
    Europejskiej Jose Manuel Barroso w swoim wystapieniu na zakonczenie szczytu.
    Uwarunkowania klimatyczne i rozne tam zasoby przyrodnicze - to wszystko sprawy
    trzeciorzedne. „Podstawa, – rzekl on - jest wola polityczna!” I karabin zional
    ogniem...
  • Gość: gaz4 IP: *.tpnet.pl 06.04.07, 09:45
    Jak ja uwielbiam "papierową ekonomię" :)

    Pół świata sławi amerykański styl życia. Druga połowa twierdzi, że Europa jest lepsza (ci "zieloni"). A moim zdaniem oba są do d... a Europa wygrywa jedynie przez wskazanie. Wskazanie za to, że już teraz myśli o tym, co będzie gdy zabraknie energii.

    Wyżej podałem dwa linki, które pokazują jak kończy się czekanie. Co ciekawe, wysokie ceny do dzisiaj nie dotarły do wielu "specjalistów". Nie tak dawno w GW wydrukowano wypowiedź specjalisty od energii atomowej, że uran za pewną kwotę skończy się za dziesiątki lat. Problem w tym, że uran już przekroczył tę kwotę. Każdy, kto pisze o ekonomii i nie widzi ograniczeń natury po prostu błądzi.
  • autsider 06.04.07, 08:40
    ta.. ropa sie skonczy, doprawdy straszne..
    skad ja to znam.. a zaaraz zaraz, zapaszek ma podobny do kryzysu roku 2000,
    wszystkie kompy mialy pasc internet mial zginac w niebycie, a zegarki mialy sie
    zatrzymac na 12 i w ogole..

    Ale mimo wszystko ten artykul jest dobry pod jednym wzgledem, daje zajecie
    katastrofistom, wlasciwie to juz moga zaczac swoja ewangelizacje :)

    no to chlopaki dawac, doimy Ziemie z ropy a pozniej do jaskin bo na pewno
    zadnego rozwiazania nie znajdziemy..
  • Gość: rossbud IP: *.internetdsl.tpnet.pl 06.04.07, 08:41
    Brakuje jedynego słusznego morału jaki przyświeca wszystkim artykułom GW.
    Wszystkiemu jest winny PiS. Temu że niedługo braknie ropy też.
    A tak na poważnie to da się jeździć na wodór. Technologia jest już opracowana,
    ale lobby paliwowe nie ma zamiaru na razie się dzielić zyskami. Woli straszyć
    takimi artykułami.
  • Gość: gustfek IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.04.07, 08:44
    Z tym wodorem to jest tylko taki problem że wytwarzany jest z gazu ziemnego,
    albo ropy. I przy użyciu innej energii. A o złożach wodoru na ziemi to nie
    słyszałem.
  • Gość: gość IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.04.07, 08:56
    a wiesz z czego zbudowana jest cząsteczka wody?
  • Gość: jose IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.04.07, 09:17
    Gość portalu: gość napisał(a):

    > a wiesz z czego zbudowana jest cząsteczka wody?

    Energia potrzebna do wybicia atomu wodoru z cząsteczki wody jest większa niż
    uzyskana w ogniwach wodorowych. Do wytwarzania energii z reakcji syntezy można
    używać tylko niektórych izotopów wodoru - trytu i deuteru, których w wodzie są
    ułamki promili.

    --
    Na na nanana na
  • bopin 06.04.07, 09:12
    To umyj uszy WODĄ
    --
    Pinio
    --------
    Mniej podatków!
  • Gość: gustafek IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.04.07, 09:19
    Idąc tym tropem czy ktos słyszał o prawie - zachowania masy i energii. Przecież
    my nie zuzywamy energii zamieniamy ją tylko na inną, np. ze spalana ropy
    otrzymujemy ciepła które podgrzewa powietrze zewnętrzne :)
    PRoblem z wodą jest taki że aby rozszczepić wodór od tlenu trzeba zużyci
    energie- a właśnie z energią są problemy.
    Idąc tym tropem to przecież można zebrać spaliny i powtórnie zamienić je na
    ropę.
  • ffamousffatman 06.04.07, 14:41
    Moral: Wszystkiemu winny jest PiS!
    --
    Najkrotszy manifest archizmu prawicowego: federacja, republika, wolnosc i izonomia.Firefox to lewacka przegladarka, IE to opium dla pospolstwa, prawica wybiera opery Verdiego!
  • Gość: Driver IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.04.07, 08:55
    Był kiedyś taki film...
    www.filmweb.pl/Film,id=295301
  • Gość: qba IP: *.internetdsl.tpnet.pl 06.04.07, 09:55
    "sformułował zasadę, że wydajność złoża zaczyna spadać, kiedy wydobędzie się
    połowę z tego co można wydobyć."

    genialne, sam bym na to nie wpadł :P
  • Gość: yzy IP: *.aster.pl 06.04.07, 10:10
    zmiencie tytul, please. Jezeli juz ma byc po angielsku, to oil peak a nie 'peak
    oil'
  • swan_ganz 06.04.07, 10:12
    ta ropa nam się kończy... Nienachlane bydlaki...
    --
    Swan
    ** Śpiszemy się kochać PIS ...... **
    ********************************
  • Gość: .. IP: *.eranet.pl 06.04.07, 10:53
    po części masz racje, mamrotek zużywa tysiące ton paliwa lotniczego na
    codzienne loty gdańsk-warszawa
  • Gość: Rosspud IP: *.internetdsl.tpnet.pl 06.04.07, 13:18
    ale miller był bardziej zachłanny. do helikoptera kazał nalać tyle, że
    przeciążył maszynę.
  • mulla_komar 06.04.07, 10:21
    surowce i tlen a ludzkosc miala zginac. Juz wole szamanow od takich naukowcow.
    --
    "Nie ma takiego okrucieństwa ani takiej niesprawiedliwości, której nie mógłby
    się dopuścić skądinąd łagodny i liberalny rząd - jeśli zabraknie mu pieniędzy!"
  • mulla_komar 06.04.07, 10:32
    Najwyzej przesiade sie na konia :)
    --
    "Nie ma takiego okrucieństwa ani takiej niesprawiedliwości, której nie mógłby
    się dopuścić skądinąd łagodny i liberalny rząd - jeśli zabraknie mu pieniędzy!"
  • polska.europa.swiat 06.04.07, 10:24
    Nic strasznego się nie stanie.
    Wóz i kobyła.
    I rower.
    Mamy też nóżki.

    :-)
  • Gość: ultrax IP: 193.28.0.* 06.04.07, 10:25
    Ciężko byłoby mi maszerować 80 km do pracy i z powrotem:) Nie wiem czy dałbym
    radę na rowerze:)
  • polska.europa.swiat 06.04.07, 10:35
    Wiesz co , dawne społeczeństwa były lokalne.Zyło się i pracowało w obrębie 10
    km.A jak ktoś chciał to jechał kobyłą , rowerem czy piechotą wzdłuż i wrzesz
    Europy.A do innych kontynentów na wiatr i żagiel.
  • Gość: ekonomista IP: *.dolnoslaska.policja.gov.pl 06.04.07, 10:39
    Takie apokaliptyczne wizje pojawiają się regularnie. Przypominam sobie jak
    dzikie spotkanie w latach 70 ubiegłego wieku tzw. Klubu Rzymskiego. W ramach
    tego gremium naukowcy z całego świata stwierdzili, ze ropy braknie do końca XX
    wieku. Wieszczyli katastrofe globalną. I co i nic. Okazało się, że
    potwierdzonych zasobów ropy jest obecnie więcej niż 40 lat temu.
  • swan_ganz 06.04.07, 12:12
    chodzi o zdobycie publicznego grosza na własną egzystencję. Więc nie ma się co
    dziwić, że "zielony biznes" stara się jak może nas postraszyć bo widocznie
    wiatraki im się kiepsko sprzedają. Jak nas postraszą to zaraz znajdą się
    podwójne środki finansowe na "niezbędne" nam do przeżycia w przyszłości badania
    nad alternatywnymi źródłami energii
    I parę posesji sobie panowie-inżynierowie-przepowiadacze "złego" zbudują :-)

    > Wieszczyli katastrofe globalną. I co i nic. Okazało się, że
    > potwierdzonych zasobów ropy jest obecnie więcej niż 40 lat temu.

    --
    Swan
    ** Śpiszemy się kochać PIS ...... **
    ********************************
  • sushi4004 06.04.07, 12:14
    www.peakoil.pl/kolejny-koniec-swiata.htm
    Jakbys uwaznie przeczytal strone, moglbys sie wiele dowiedziec:

    "Co do Klubu Rzymskiego: w roku 1972 organizacja ta opublikowała raport
    zatytułowany "Granice wzrostu", oparty na wyrafinowanym jak na owe czasy
    programie komputerowym opracowanym przez MIT, przewidujący, że przed 2072
    nowoczesna cywilizacja przemysłowa upadnie albo w związku z wyczerpaniem się
    zasobów, albo z powodu zanieczyszczeń. Klub nigdy nie głosił, że "ropa wyczerpie
    nam się w roku 1992", jak uważa wielu ekonomistów i sceptyków peak oil. Autorzy
    "Granic wzrostu" zwracali tylko uwagę na fakt, że przy stanie rezerw z 1972 roku
    (czyli bez uwzględnienia przyszłych odkryć nowych złóż), ropy zabraknie w 1992
    roku, przy założeniu wykładniczego wzrostu zapotrzebowania."

    Na deser krotkie streszczenie artykulu dla niepelnosprawnych czytelnikow nie
    potrafiacych czytac ze zrozumieniem:

    PEAK OIL TO NIE KONIEC ROPY, TYLKO SZCZYT JEJ PRODUKCJI
  • Gość: maciej IP: 80.54.12.* 06.04.07, 10:33
    Proszę napisać ile ropy w ciągu godziny zużywa 1 czołg!!!!!!!!!
    W dobie kryzysu natowego,działania wojenne na bliskim wschodzie to jakaś
    PARANOJA,...BEZ SENSU!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
  • Gość: 123ert IP: 83.1.1.* 06.04.07, 10:36
    Wszystkie komentarze sa tutaj o tym ze jak zabraknie ropy to auto napedzi sie
    czyms innym - olejem roslinnym, wodorem...

    A co z samolotami? Bez nafty lotniczej te piekne wieklie Boeingi i Airbusy beda
    sie pieknie prezentowac w roli zabytkowej restaturacji...
  • xaliemorph 06.04.07, 10:37
    I państwa powinny ciągle inwestować w nowoczesne technologie które pozwolą uniknąć krachu wynikającego z nagłego spadku dopływu energii na skutek kończenia się zasobów jednego z podstawowych surowców. I tak to jest jak wolą poitycy łapóweczki i lobbing od koncernów anieżeli stabilny rozwój krajów. Gdyby połączyć krach finansowy krajów wydobywających ropę wraz z nagłymi zmianami klimatu mamy gwarantowane małe wojenki w państwach arabskich nawet wraz z nową wędrówką ludów arabskich. Ale to na szczęście jeden z najczarniejszych scenariuszy.
  • Gość: marzycielka IP: *.sie.vectranet.pl 06.04.07, 10:37
    nie bylo by ani aut ani zanieczyszczenia ani zadnego Peak Oil.
  • Gość: A. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.04.07, 10:47
    O tym, że podobne przewidywania są mało wiarygodne świadczą prognozy zawarte w
    Raportach Rzymskich (Opracowanych przez ok. 80 naukowców z różnych dziedzin,
    przede wszystkim amerykanów z Massachusetts Institute of Technology) z lat 70:
    złoto miało skończyć się w 1981, ropa naftowa w 2001, miedź w 2006, ołów w
    1996...Oczywiście musimy przestawiać się na alternatywne źródłą energii, jednak
    nie można do końca ufać prognozom.
  • Gość: ppp IP: *.113.6.174.plusnet.pte-ag1.dyn.plus.net 06.04.07, 10:48
    Przekonałem się o tym czytając wypowiedzi wielu forumowiczów.

    Przeczytajcie sobie lepiej uważnie tą stronę, do której zamieszczony jest link
    (www.peakoil.pl), a zrozumiecie, że ani ogniwo wodorowe, ani olej rzepakowy nas
    nie uratują, że nie chodzi o to, że wasz samochód nie będzie mógł jeździć i że
    koncerny naftowe szykują jakąś propagandę przeciw alternatywnym, opłacalnym
    źródłom energii, bo na dzień dziesiejszy takich NIE MA, i wcale nie zapowiada
    się żeby prędko się znalazły.

    Zwiastunem nadchodzącego kryzysu jest niedobór ropy przy nadwyżkach ludzkiej
    głupoty.

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka