Dodaj do ulubionych

Południowy Koncern Energetyczny chce wybudować ...

  • 14.06.07, 07:59
    Prawdopodobnie okaże się, że do skraplania, transportowania i magazynowania CO2
    będzie potrzeba więcej energii, niż się wytworzy w tym procesie.

    Jedynym paliwem nie wydzielającym CO2 jest uran.
  • 14.06.07, 09:27
    Bliskie są mi sprawy ekologii, ale pomysł ze skraplaniem CO2 i umieszczaniem go
    1000 m pod ziemią uważam za poroniony! I tak to nie ograniczy efektu
    cieplarnianego, a tylko zaszkodzi gospodarce, czyli ludziom. Do póki nie ma
    taniej technologii wiązania CO2 do postaci stałej, to należy raczej zastanowić
    się nad innymi źródłami energii, choćby biopaliwa!

    Gdyby te miliardy dotacji przeznaczono na sadzenie lasów... Efekt byłby podobny,
    ale na pewno byłoby zdrowiej!

    --
    Polityczny Rozkład Jazdy
  • 14.06.07, 12:41
    kolejny sposob na wydawanie kasy przez moich zidiocialych kolegow z kauki
    polskiej, qwa kiedy zaczna mysle samodzielnie - to co tu opisano, zostalo
    przepisane z publikacji swiatowych i slyszalem juz o tym trzy lata temu

    ////////////////

    jest inna metoda - poniewaz CO mozna stosowac w Syntezie Fischera-Tropscha,
    mozliwe staje sie syntezowanie lekkich weglowodorow z przeznaczeniem ich do
    produkcji energii (lub tworzyw sztucznych, paliw plynnych - ale najpierw musieli
    by wyginac wlasciciele orlenu i calej swiatewej petrochemi, wlacznie z nafciarzami)

    ******************************
    CO mozna otrzymac z CO2 przez:

    Zn + CO2 = ZnO + CO

    lub znacznie trudniej:

    CO mozna otrzymac z CO2 przez zastosowanie porfiryny żelaza w roztworach
    organicznych i wodnych i redukcje fotochemiczna i chemoradiacyjna do stanów
    FeIP? i form o większym stopniu zredukowania. Wspomniane reakcje z H+i CO2
    prowadzą do powstawania CO, HCOO? i H2.

    www.nauka-polska.pl/raporty/opisy/synaba/127000/sn127018.htm
    www.nauka-polska.pl/raporty/opisy/dokhab/74000/d74768.htm
    ************************
    albo prosciej:

    # faza 1: 2NaOH + CO2 = Na2CO3 (w roztworze) + H2O + ciepło (do wykorzystania)
    # faza 2: Na2CO3 + Ca(OH)2 = CaCO3 + NaOH+ ciepło (do wykorzystania)

    tyle, ze najpierw musieli by wymrzec wlasciciele cementowni...

    www.ekologika.pl/modules.php?name=News&file=article&sid=529
    *******************************
    Gaz wielkopiecowy - zawiera CO2, wiec czesc CO2 moglaby byc uzywana do jego
    syntezy, a zatem do produkcji energii

    ************************
    wynika, ze nasicw..e od energii elektrycznej chca podniesc ceny za prad, zeby
    koniecznie nie zastosowac CO2 w obiegu energetycznym (CO2 - redukcje do CO -
    synteza weglowodorow - produkcja energii - CO2 i tak w kolko)

    nie wiem, czy mam rozumiec, ze kilku kolegow panow z elektrowni sie na tym
    wyzywi, a przy okazji powstanie kilka firm i bedzie mozna wyprowadzic kase dla
    podwykonawcy i przy okazji zalapac sie na premie... przeciez sa tansze sposoby,
    a technologia tanieje, jesli jest uzywana masowo


    centrolew napisał:

    > Bliskie są mi sprawy ekologii, ale pomysł ze skraplaniem CO2 i umieszczaniem go
    > 1000 m pod ziemią uważam za poroniony! I tak to nie ograniczy efektu
    > cieplarnianego, a tylko zaszkodzi gospodarce, czyli ludziom. Do póki nie ma
    > taniej technologii wiązania CO2 do postaci stałej, to należy raczej zastanowić
    > się nad innymi źródłami energii, choćby biopaliwa!
    >
    > Gdyby te miliardy dotacji przeznaczono na sadzenie lasów... Efekt byłby podobny
    > ,
    > ale na pewno byłoby zdrowiej!
    >
  • 15.06.07, 16:20
    Gdy czytam jak to "naukowcy" zastanawiają się na tym co zrobić z dwutlenkiem
    węgala, jak go SKROPLIC, rozpuścić itp. itd.
    szkoda ze wsrod naukowców nie ma ludzi myślących, sa tylko jakieś interesy.
    Pomijam juz fakt ze efekt cieplarniany to zasługa naszej gwiazdy dziennej za
    kilkanaście lat będziemy prawdopodobnie walczyć z efektem zlodowacenia.
    Dzis piszemy jak sie pozbyć dwutlenku węgla.
    Zakładamy ze elektrownia produkuje XXX ton dwutlenku węgla. Każda żywa roślina
    zielona, podczas reakcji fotosyntezy, zamienia ten dwutlenek węgla na tlen +
    produkty uboczne które chwilowo pominiemy.
    Aby stworzyć elektrownie która nie produkuje CO2 wystarczy wokół elektrowni
    posadzić XX hektarów lasu.. Tak aby bilans produkowanego CO2 i pochłanianego CO2
    sie równoważył. Ten kompleks: Las+Tradycyjna elektrownia będzie naszą nowoczesną
    i nie produkującą CO2 elektrownią. Tani i pewnie, wszystkie technologie sa
    sprawdzone i dostępne.
  • Gość: zet IP: *.atol.com.pl 15.06.07, 18:16
    glupi pomysl to sa biopaliwa bo mimo iz wytwrzaja mniej gazow cieplarnianych
    przy ich spalaniu to biorac pod uwage technologie produkcji bilans jest taki ze
    przy spalaniu i produkcji to ropa jest mniej szkodliwa niz biopaliwa
  • Gość: Absurdy, absurdy IP: 213.227.87.* 14.06.07, 08:06
    Polska znowu na czele!!! Na świecie nie ma takich instalacji, nic nie jest
    przetestowane, koszty są nisamowite, efekt cieplarniany tylko hipotezą naukową
    ale prezesi już ładują forsę na wagony i ... w drogę .. na zatracenie
  • Gość: Krisakka IP: *.shell.com 14.06.07, 08:43
    Czlowieku, ty chyba zerwales sie z choinki. Tzw coal gasification (czyli
    skraplanie dwutlenku wegla) jest juz od dawna stosowany na swiecie, a w to, ze
    efekt cieplarniany to tylko hipoteza naukowa, to chyba wiare dajesz tylko ty.
    Pozdrow kolegow z przedszkola!
  • 14.06.07, 09:17
    Globalne ocieplenie - ta HIPOTEZA, której udowodnienie jest niemozliwe, bo nie
    można jej sfalsyfikowac (w sensie Poppera) - kosztować nas będzie mnóstwo forsy
    i porządnego, nikomu nie potrzebnego wysiłku. Cel w zasadzie jest zbożny -
    ograniczajac emisje demonizowanego CO2 ograniczymy również emisję innych
    szkodliwych substancji - ale budowanie światowego systemu energetycznego na
    naukowej bzdurze zemści się poprzez niebotyczne zawyżenie kosztów i skończy się
    dyskredytacją samej idei czystego środowiska...
  • Gość: jd IP: *.chello.pl 14.06.07, 09:20
    > Tzw coal gasification (czyli
    > skraplanie dwutlenku wegla)

    to zupelnie inne pojecia.

    w tym angielskim chodzi o przetwarzanie wegla do roznych postaci (m.in. paliw, a kiedys gazu do latarni).

    a co sie bedzie dzialo z tym dwutlenkiem - to nie wiem. przeciez energie sie bierze z reakcji utleniania - to skad ma sie wziac energia na 'mineralizacje'?
  • Gość: e IP: 62.87.244.* 14.06.07, 12:49
    nieglupim pomyslem byloby zatrudnic do tego jakis np bakterie, ktore by zjadly
    CO2 zasilajac sie np smieciami. Ciekawe czy takowe cos juz zostalo opracowane.
  • 14.06.07, 13:09
    Gość portalu: e napisał(a):

    > nieglupim pomyslem byloby zatrudnic do tego jakis np bakterie, ktore by zjadly
    > CO2 zasilajac sie np smieciami. Ciekawe czy takowe cos juz zostalo opracowane.

    siarczanowe juz sa, azotanowe tez

    w pazdzierniku 2006 r. niemiecka stacja (nie pamietam nazwy) pokazala prototyp
    kolby, w ktorej bakterie zajadaja sie czekoladami (przeterninowanymi z
    marketow), produkujac H2
  • Gość: e IP: 62.87.244.* 14.06.07, 13:18
    No to niezle. Zastanawia mnie jeszcze jak jest z bezpieczenstwem uzywania takich
    organizmow, czy w razie przedostania sie ich na swiat zewnetrzny nie zakloca
    jakiegos ekosystemu. Bo jak wiadomo zywe organizmy maja tendencje do
    przyzwyczajania sie do nowych srodowisk.
  • 14.06.07, 13:26
    w Halle (Salle) jedna z kolezanej prowdzi(la) pieciolitrowa butle takich
    siarczanozernych stworzen w ramach pracy doktorskiej

    nie wiem co z tego wyszlo, ale moge podac jak nazwisko

    azotany sam robilem (w komorze aneorobowej) przez tydzien w dwulitrowej butli
    zjadly 1.5 g KNO3 i daly z siebie 80% przerobu na NO2-, byl problem z
    rozdieleniem takiej ilosci cieczy na NO3- i NO2-, wiec prace stanely

    w telewizorni widzialem pieciolitrowy reaktor (szklany) do zjadania czekolad

    jest to bezpieczne, bakterie nie sa szkodliwe, jesli nie wklada sie reki do
    reaktora, po wszystkim wystarczy je ululac w autoklawie i zapasteryzowac

    nawet w przypadku wycieku nie sa grozne (azotanowe gina w obecnosci toluenu, ale
    jego opary sa dla nich pozywka) - mozna bardzo szybko zdezynfekowac pomieszczenie

    tyle wiem...

    Gość portalu: e napisał(a):

    > No to niezle. Zastanawia mnie jeszcze jak jest z bezpieczenstwem uzywania takic
    > h
    > organizmow, czy w razie przedostania sie ich na swiat zewnetrzny nie zakloca
    > jakiegos ekosystemu. Bo jak wiadomo zywe organizmy maja tendencje do
    > przyzwyczajania sie do nowych srodowisk.
  • Gość: Miś IP: *.ext.ti.com 14.06.07, 13:55
    Wiele krajów korzysta z elektrowni atomowych. Czy nie prościej byłoby gdyby
    Polska powoli też zaczęła się na nie przestwiać niż planować używanie nowych,
    kosztownych i nie sprawdzonych technologii? Z reguły koszty nowych rozwiązań są
    dwa lub więcej razy wyższe niż pierwotnie jest to szacowane.
  • Gość: e IP: 62.87.244.* 14.06.07, 14:06
    A wlasciwie to jaki jest cel przerobu azotanow na azotyny? Jak pamietam bakterie
    u ojca w akwarium robily dokladnie odwrotnie aby pozybyc sie szkodliwych dla ryb
    azotynow, a azotany chyba juz byly przyswajalne przez rosliny.
  • 14.06.07, 09:21
    Coal gasification to nie skraplanie dwutlenku węgla w spalinach, tylko zamiana
    węgla w paliwo gazowe. Coś w rodzaju dawnych gazowni, które produkowały gaz
    miejski (i koks) z węgla, tyle że bardziej wydajne i nie wymaga węgla
    koksującego. Prace nad zgazowaniem węgla są faktycznie prowadzone od dawna,
    ekonomicznie tak wytworzony gaz palny ciągle przegrywa z gazem ziemnym.
    Natomiast skraplanie CO2 w spalinach to nowość.
  • Gość: krisakka IP: *.shell.com 14.06.07, 11:27
    Zgadza sie- moj blad, dzieki za korekcje. Mialem na mysli procesy wiazania CO2
    z innymi gazami i wpompowywania ich do rezerwuarow podziemnych (Shell i Statoil
    sa najbardziej z tego znane, ale oni to robia aby zwiekszyc wydobycie ropy z
    wyeksploatowanych zloz). Poza tym skoro UE moze niejako sponsorowac takie
    projekty, to czemu nie?? Jak Polska wejdzie w ETS to PKE z pewnoscia na tym
    zyska (np poprzez sprzedaz przydzielonych kredytow!)
    Pozdrawiam
  • Gość: Miś IP: *.ext.ti.com 14.06.07, 18:58
    man_sapiens napisał:
    > Natomiast skraplanie CO2 w spalinach to nowość.

    Dla mnie też to nowość, bo pod normalnym ciśnieniem dwutlenek węgla występuje
    tylko jako gaz lub ciało stałe (suchy lód). Popatrzyłem na Internecie
    www.science.uwaterloo.ca/~cchieh/cact/c123/phasesdgm.html - mówią, że w
    temperaturze pokojowej dwutlenek węgla skrapla się pod ciśnieniem około 70 atm.
  • Gość: Paweł IP: *.pse.pl 15.06.07, 09:00
    No właśnie, skraplanie CO2 i późniejsze jego składowanie to nie taka prosta
    sprawa. Można by lepiej pomysleć nad wykorzystaniem tego gazu do jakiejś
    syntezy. Projekt wydaje się być naprawde we wczesnej fazie eksperymentalnej i
    nie będzie mógł raczej zaspokoić problemów polskiej energetyki...
  • etlian napisał:

    > No to dobry pomysł. Zawsze to jakieś ograniczenie efektu cieplarnianego.
    >

    Tak, tylko wtedy we znaki da nam się global dimming
  • Gość: Miki IP: *.cc.duth.gr 14.06.07, 09:02
    Czerwoni bolszewicy ze Śląska znowu wyciągają brudne łapy po kasę.
  • Gość: jo IP: *.gl.digi.pl 14.06.07, 09:19
    Co za bzdura. Jak ma sie niby mineralizowac CO2? Do diamentow?
  • 14.06.07, 09:27
    Wygląda to faktycznie na bzdurę. Jedyny sposób mineralizacji, jaki mogę sobie
    wyobrazić, to reakcja z zasadowymi związkami wapnia i tworzenie węglanu wapnia.
    Ale skąd mają się w skorupie ziemskiej znaleźć takie związki? CO2 mógłby być
    pochłaniany przez wodę morską w głębinach oceanów, ale dla Polski to mało
    praktyczna perspektywa. Na dodatek w wyrobiskach kopalń panują wysokie
    temperatury, jak tam utrzymać dwutlenek węgla w stanie ciekłym?

    Wygląda, że chodzi o pompę do ssania dotacji, podobną do elektrowni wiatrowych
    zaśmiecających Europę. Bez praktycznego sensu, ale pozwalającą niektórym dobrze
    żyć z podatków wypracowanych przez wszystkich podatników.
  • Gość: SyBiR IP: 83.136.224.* 14.06.07, 10:07
    mineralizacja związana z całkowitym rozkładem ???
    Proponuję rozpoczęcie pisania takich tekstów od lektury podręczników od chemii
    ze szkoły podstawowej.
  • Gość: ZiomisławPaliblant IP: *.e-wro.net.pl 14.06.07, 12:22
    Nie wymagaj za wiele od papug. Papug ma dobrze gadac, poza tym moze byc kretynem bez szkoly. I tyle.
  • 14.06.07, 13:07
    Gość portalu: SyBiR napisał(a):

    > mineralizacja związana z całkowitym rozkładem ???
    > Proponuję rozpoczęcie pisania takich tekstów od lektury podręczników od chemii
    > ze szkoły podstawowej.


    o zgrozo, to napisali naukowcy.....

    dziennikarzom bym sie nie dziwil, bo juz dawno zanikl obyczaj pisania, ale po
    tym, jak sie liznie troche wiedzy ze wszystkich kierunkow (zeby wiedziec, w
    ktorej ksiazce szukac zrodla)

    ale naukowcy?!, az mi wstyd powiedziec rozmowcy, ze uczylem sie chemii na
    polibudzie...
  • 14.06.07, 13:11
    www.ekologika.pl/modules.php?name=News&file=article&sid=529
    wycinek tekstu:

    Dlatego ostatecznego rozwiązania problemu Lackner upatruje w chemicznym
    związaniu dwutlenku węgla w skałach, z których najodpowiedniejszym minerałem
    wydaje się być zielony serpentyn – wodorotlenek krzemianu magnezu i żelaza o
    wzorze (Mg, Fe)3Si2O5(OH)4.

    Wprawdzie naturalna reakcja między dwutlenkiem węgla i serpentynem trwa tysiące
    lat, lecz poznano już sposoby jej przyspieszania. Jednym z nich jest wtłaczanie
    stężonego CO2 do podziemnych złóż skał zawierających serpentyn. W zetknięciu
    tych związków powstawałyby węglany. Jednak w obawie przed ewentualnym
    wydostawaniem się CO2 przez skalne pory można proces ten przenieść na
    powierzchnię Ziemi, co wymagałoby kosztownego wydobycia serpentynu. Część
    poniesionych nakładów możnaby odzyskać sprzedając otrzymane produkty reakcji
    (węglany). Procesy reakcji ulegają gwałtownemu przyspieszeniu w przypadku
    wcześniejszego zmielenia serpentynu – w temperaturze 600 st. C w obecności
    odpowiedniego katalizatora szybkość wiązania CO2 skraca się do minut. Istotnym
    problemem pozostaje zagospodarowanie ogromnych ilości skał wytwarzanych w
    wybranych miejscach w tak szybkim tempie.

    Gość portalu: SyBiR napisał(a):

    > mineralizacja związana z całkowitym rozkładem ???
    > Proponuję rozpoczęcie pisania takich tekstów od lektury podręczników od chemii
    > ze szkoły podstawowej.
  • 14.06.07, 13:12
    www.ekologika.pl/modules.php?name=News&file=article&sid=529
    Drugie z pionierskich przedsięwzięć amerykańskich naukowców przewiduje
    testowanie wielkiego naturalnego zbiornika dla skroplonego dwutlenku węgla. Na
    polach naftowych Teapot Dome w stanie Wyoming trwają prace przygotowawcze do
    rozpoczęcia wprowadzania ciekłego CO2 do wyeksploatowanych złóż. Gaz ten,
    dostarczany z zakładów chemicznych w tymże stanie, ma wypełnić 1200 szybów o
    głębokości 150-2400 m. Realizacja projektu, w którym mają uczestniczyć także
    uczeni z innych krajów, rozpocznie się w 2006 r. i potrwa 7 do 10 lat. Koncepcja
    ta nawiązuje do sprawdzonej technologii wspomagania wydobycia ropy naftowej za
    pomocą wtłaczania do odwiertów sprężonego dwutlenku węgla. Jednak ta ostatnia
    metoda nie przyniosła rozwiązania wszystkich problemów związanych z przyszłym
    gromadzeniem tego gazu w opróżnionych złożach naftowych. Rozpatruje się również
    wykorzystanie innych podziemnych zbiorników naturalnych jak np. kopalni węgla,
    lecz ich pojemność także jest ograniczona. Dlatego ostatecznego rozwiązania
    problemu Lackner upatruje w chemicznym związaniu dwutlenku węgla w skałach, z
    których najodpowiedniejszym minerałem wydaje się być zielony serpentyn –
    wodorotlenek krzemianu magnezu i żelaza o wzorze (Mg, Fe)3Si2O5(OH)4.

    Wprawdzie naturalna reakcja między dwutlenkiem węgla i serpentynem trwa tysiące
    lat, lecz poznano już sposoby jej przyspieszania. Jednym z nich jest wtłaczanie
    stężonego CO2 do podziemnych złóż skał zawierających serpentyn. W zetknięciu
    tych związków powstawałyby węglany. Jednak w obawie przed ewentualnym
    wydostawaniem się CO2 przez skalne pory można proces ten przenieść na
    powierzchnię Ziemi, co wymagałoby kosztownego wydobycia serpentynu. Część
    poniesionych nakładów możnaby odzyskać sprzedając otrzymane produkty reakcji
    (węglany). Procesy reakcji ulegają gwałtownemu przyspieszeniu w przypadku
    wcześniejszego zmielenia serpentynu – w temperaturze 600 st. C w obecności
    odpowiedniego katalizatora szybkość wiązania CO2 skraca się do minut. Istotnym
    problemem pozostaje zagospodarowanie ogromnych ilości skał wytwarzanych w
    wybranych miejscach w tak szybkim tempie. Obliczono, że w metodzie tej
    otrzymywanoby około 50 ton minerału na statystycznego mieszkańca rocznie czyli
    ilość znacznie większą od obecnego zużycia wszystkich surowców budowlanych.
    Zatem nowe skały byłyby zbędnym odpadem, na szczęście zupełnie nieszkodliwym.
    Niemniej jednak- pocieszają naukowcy – podobne ilości skał i tak powstaną w
    tychże reakcjach, chociaż dopiero w perspektywie tysięcy lat. Innym
    uspokajającym argumentem wysuwanym przez autorów tej koncepcji jest przekonanie,
    że już w nieodległej przyszłości zużycie paliw organicznych będzie coraz śmielej
    wypierane przez odnawialne źródła energii.

    Autor: Piotr Olszowiec

    Źródło: (“Energia Gigawat” – lipiec/sierpień 2004) (na podstawie artykułu M.
    Murphy „Getting carbon out of thin air”, Chemistry&Industry 6/2004)

    Źródło: cire.pl/pdf.php?plik=/pliki/2/czy_dwutlenek.pdf
  • 14.06.07, 09:44
    Błąd autora artykułu z "Gazety Wyborczej"!!!
    Nie jest prawdą, że "95 proc. naszej energetyki opiera się na węglu kamiennym".
    A węgiel brunatny? Przed napisaniem artykułu z zakresu energetyki proponuję
    sprawdzić dane statystyczne z zakresu geografii ekonomicznej Polski. Takiej
    wiedzy wymaga się nawet od ucznia z gimnazjum!!!
  • Gość: Zuzia IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.06.07, 09:51
    >> dwutlenek węgla ma ulegać mineralizacji, czyli zupełnemu rozkładowi.

    Co za bzdury wypisujecie. Mineralizacja nie jest rozkładem.
  • 14.06.07, 13:03
    Gość portalu: Zuzia napisał(a):

    > >> dwutlenek węgla ma ulegać mineralizacji, czyli zupełnemu rozkładowi.
    >
    >
    > Co za bzdury wypisujecie. Mineralizacja nie jest rozkładem.


    swiadczy to, ze nie wiedza co robia, ale robia to dobrze...

    mineralizacja poprzez wymiane jonowa, ale jak sie uklad zapcha to co wtedy? juz
    tlumacze: reakcje wymiany zachodza pomiedzy otoczeniem, a zgromadzonym
    substratem (CO2), ale tylko w strefie dyfuzji, ktora jest strefa absorpcji. jak
    kazda absorpcja, kiedys uklad sie nasyci i zamknie droge dyfuzji - wiec skad
    pomysly o minaralizacji???

    no, chyba, ze bedzie to skladowanie plastrami - CO2 / dawca jonow /CO2 / dawca
    jonow / itd.

    jako dawca jonow moze byc, np: Ca, Mg, ale co wtedy z SO4(2-), ktore zostalyby
    po wymianie jonowej?? pod warunkiem, ze trafi sie na zloza CaSO4 lub MgSO4

    chlopcy twierdza, ze maja to magazynowac w kopalniach wegla kamiennego - czy to
    znaczy, ze mysla wychodowac antracyt albu furelen? a co z tlenem? czyzby liczyli
    na wychodowanie polimerow, w tym poliweglanow??

    dziecinnie naiwe, ze jak sie zlozy CO2 do ziemi, to wszystko w porzadku, calkiem
    jak wymiatanie smieci pod dywan...

    jestem za recyklingiem, o czym wspomnialem na forum
  • Gość: Mały CHemik IP: 212.244.23.* 14.06.07, 09:54
    Jakiś błąd w artykule gdyż CO2 nie ma postaci płynnej tylko stałą i gazową -
    forma stała "suchy lód" sublimuje czyli paruje bezpośrednio z stanu stałego do
    gazowego.

    Chyba że się myle...
  • Gość: TReneR IP: *.pixs.philips.com 14.06.07, 10:09
    Mydlisz sie


    TReneR
  • 14.06.07, 12:23
    Mylisz się.
    Owszem przy ciśnieniu atmosferycznym nie ma formy ciekłej, ale przy wyższych
    forma ciekła się pojawia.
    Inna sprawa, że tzw. punkt krytyczny CO2 (temperatura powyżej której
    niezależnie od ciśnienia ma formę gazową) to 30 st. C nie widzę więc sposobu
    aby CO2 mógł pozostać w stanie ciekłym będąc kilomentry pod ziemią (chyba żeby
    go trzymać gdzieć na Antarktydzie.
  • 14.06.07, 10:20
    puszczy amazonskiej, albo przynajmniej zatrzymac jej degradacje - efekty bylby
    znacznie lepszy. Czlowiek nie wymyslil tanszej i efektywniejszej metody
    wiazania CO2 anizeli wymyslila to sama natura.....

    Tylko czlowiek, tak jakby w swej naturze mial socjalizm - najpierw stwarza
    problem (emisja CO2 przy jednoczesnym karczowaniu wielkich obszarow lesnich),
    aby pozniej wymyslec drogie i malo efektywne metody pozbywania sie probelemu,
    ktory sam stworzyl.....
  • 14.06.07, 10:22
    Jeśli zmniejszymy ilość wytwarzanego dwutlenku węgla to zaraz nam obniżą limity
    i tak w nieskończoność możemy się bawić.
    --
    Chcesz pokoju? Szykuj się do wojny!
  • Gość: krisakka IP: *.shell.com 14.06.07, 11:11
    Ale tu nie chodzi o zabawe, ale sprzyjaniu czystemu srodowisku dla naszych
    dzieci! Co w tym zlego, ze zaczniemy obnizac emisje CO2??? W calej zachodniej
    Europie juz chula na calego Emissions Trading Scheme, wiec nie widze powodu dla
    ktorego Polska jak zwykle mialaby miec "specjalne" prawa. Protokol z Kyoto moze
    nie jest bez skazy, ale sluzy dobrej idei, a takie komentarze, ze po co
    ekonomizowac zuzycie sa rodem z PRL, gdzie nikt nie chcial racjonalizowac, bo
    bal sie obnizenia budzetu w roku kolejnym!

  • 14.06.07, 11:30
    Ale my normy z Kioto spełniamy, więc Unia je nam jeszcze bardziej zaostrzyła.
    --
    Chcesz pokoju? Szykuj się do wojny!
  • 14.06.07, 12:49
    Zgadza się wymagania protokołu z Kioto spełnialibyśmy nawet przy limitach
    wnioskowanych przez nasz rząd. Za to są kraje UE, które maja problemy ze
    spełnieniem tych wymagań.
  • 14.06.07, 11:30
    A te sa karkolomne, gdy tymczasem w natura, gdy jej nie niszczyc - radzi sobie
    z problemem znacznie lepiej.

    PS
    Pisac z Shella o ochronie srodowiska i ograniczeniu spalania.... no noooo :)
  • Gość: Krisakka IP: *.shell.com 14.06.07, 11:39
    jak juz pewnie zdazyles wysnuc z tonu mojej wypowiedzi, jestem w czesci zespolu
    ktory stara sie wlasnie organiczyc emisje GHG. Poza tym przypuszczam, ze
    jezdzisz od czasu do czasu autem i tankujesz do niego paliwo, wiec... Gdyby nie
    konsumenci (czyli ja tez) to nie byloby problemu i firmy paliwowe nie mialyby
    racji bytu, bo ktos przeciez ich produkty musi kupowac. Ostatnia sprawa, ze
    duze koncerny zazwyczaj maja odpowiedni kapital na inwestowanie w redukcje CO2,
    problem jest raczej z takimi emitentami jak Chiny i Indie, gdzie elektrownie
    weglowe sa otwierane dzien w dzien, aby zapewnic energie potrzebna na
    niesamowity rozwoj tych poteznych panstw...
    pozdrawiam
  • 14.06.07, 12:01
    Jako osoba zainteresowana wyciągnięciem forsy na projekty związane z
    sekwestracją nie masz koniecznej dozy obiektywizmu do ferowania opinii na ten
    temat. Zresztą twój błąd do którego sie lojalnie przyznałeś pozwal
    przypuszczać że nie masz chłodnego stosounku do tematu. Globalne ocieplenie to
    HIPOTEZA - niepotwierdzona i szkodliwa - mówię to już trzeci raz na tym forum -
    i powtarzać będę dopóty dopóki nie zwycięży trzeżwa ocena i rachunek
    ekonomiczny. Mało kto w tym interesie mówi o pieniądzach a to jest
    najważniejsze zagadnienie
  • 14.06.07, 12:05
    Przezywala okresy cieple i zimne. Radzila sobie z nimi w sposob znakomity.
    Regulujac ekosystem. Gdy dochodzilo do przebiegunowania, zmiany kata nachylanie
    osi siemi do ekliptyki, wzmozonej aktywnosci wulkanicznej i sejsmicznej....

    Zwyczajnie, gdy pojawiaja sie wieksze ilosci CO2 - czyli substancji odzywczej
    dla roslin, na Ziemi zaczynal panowac klimat cieplejszy i te dwa czynniki
    wyplywaly dynamizujaco na rozwoj szaty roslinnej.
    Ta "konsumujac" CO2 przywracala rownowage i rozpoczynal sie okres chlodniejszy.
    Chlod i zmniejszenie ilosci CO2 ograniczalo rozwoj roslinnosci, zmniejszala sie
    konsumncja CO2... nastepna aktywnoscj wulkaniczna.. itd, itd...

    Czlowiek do tego systemu wprowadzil jednak "wlasne reguly". I bynajmniej
    najwazniejsza nie jest spalanie paliw kopalnych. Ta w porownaniu ze zmiana kata
    nachylenia ziemi czy aktywnoscia dwoch duzych wulkanow - to pikus jesli chodzi
    o zmiane klimatyczna.
    Czlowiek jednak przedewszystkim zaczal niszczyc czynnik oddtorczy - czyli lasy.
    Gigantyczne polacie wydarte naturze pod uprawy staly sie jalowe jesli chodzi o
    przydatnosc do reasumpcji CO2. Do tego wplynely niekorzystnie na stosunki
    wodne, a co za tym idzie zaklocily obieg slodkiej wody w naturze.

    Oczywiscie - dzialania koncernow zmierzajace do bardziej 'ekologicznego'
    spalania paliw kopalnych sa OK. I ich nie neguje. Tylko w skali globalnej sa
    niemal POMIJALNE jesli chodzi o efekt!
    W stusunku do kosztow jakie sa ponoszone na te badania, to jest kuriozum!!!

    Duzo mniejszym kosztem, prowadzac dzialanosc odtworcza w stosunku do "zielonych
    pluc" planety mozna osiagnac globalnie efekt znacznie bardziej spektakularny i
    znacznie szybciej, a do tego z pominieciem trudnego do przeskoczenia problemu
    panstw "niepokornych" dla ktorych wlasny rozwoj przedklada sie nad
    spojrzenie "jutra"....
  • Gość: Krisakka IP: *.shell.com 14.06.07, 12:19
    Dzieki za posta, rozwazny punkt widzenia. Mysle, ze zgadzamy sie, w tym, ze
    kazda inicjatywa majaca na celu zmniejszenie emisji GHG sluzy dobrej sprawie,
    kwestia tylko jakie metody sa naprawde skuteczne i maja szanse powodzenia w
    globalnej gospodarce rynkowej (oczywiscie zalesianie jest jednym ze sposobow)
  • 14.06.07, 12:52
    Gość portalu: Krisakka napisał(a):

    > Dzieki za posta, rozwazny punkt widzenia. Mysle, ze zgadzamy sie, w tym, ze
    > kazda inicjatywa majaca na celu zmniejszenie emisji GHG sluzy dobrej sprawie,
    > kwestia tylko jakie metody sa naprawde skuteczne i maja szanse powodzenia w
    > globalnej gospodarce rynkowej (oczywiscie zalesianie jest jednym ze sposobow)

    skuteczna jest redukcja CO2 do CO i synteza (Fischera-Tropscha) tego ostatniego
    do weglowodorow, ktore (w zaleznosci od potrzeb), moga byc paliwem plynnym
    (samochody i resta...), gazem (ogrzewanie) badz tworzywami sztucznymi

    po spaleniu paliwa w ten sposob wytworzonego wracamy z powrotem do CO2 i mamy
    samograja, a obecne zasoby paliwa (ropa, gaz, wegiel) sluza do uzupelniania
    bilansu masy i ciepla (chociaz od tego mamy slonce)

    ale najpierw nalezaloby wytypowac ludzi chorych na pieniadze (z przemyslu
    energetycznego, naftowego, petrochemicznego) i dowalic im ustawowe kary za
    uzywanie tradycyjnej technologii, albo zalozyc konsorcjum i przejac te firmy, a
    nastepnie zmodernizowac, badz ruszyc z pala i lac po lbach tych kolesi, a w
    ostatacznosci czekac do konca swiata, az zmadrzeja i zauwaza co robia

    jesli nie zaczna dzialac ekolodzy i naukowcy, to zadne prawo do recyklingu CO2
    nie powstanie, a cala zabawa w nauke, bedzie zabawa chorego na glowe i
    zbytecznym wydawaniam kasy, za ktore mozna byloby sadzic lasy (pozeracze CO2)

  • 14.06.07, 16:51
    robert.zimnicki napisał:
    >
    > skuteczna jest redukcja CO2 do CO i synteza (Fischera-Tropscha) tego ostatniego
    > do weglowodorow, ktore (w zaleznosci od potrzeb), moga byc paliwem plynnym
    > (samochody i resta...), gazem (ogrzewanie) badz tworzywami sztucznymi
    >
    > po spaleniu paliwa w ten sposob wytworzonego wracamy z powrotem do CO2 i mamy
    > samograja, a obecne zasoby paliwa (ropa, gaz, wegiel) sluza do uzupelniania
    > bilansu masy i ciepla (chociaz od tego mamy slonce)

    No ale trzeba by do tego samograja (=recykling wegla) jeszcze znalezc jeszcze
    jakies potezne zrodlo energii, bo spalajac najpierw wegiel/weglowodory do
    CO2+H20 uzyskujemy energie ktora zuzywamy
    a przy redukcju CO2 do weglowodorow wypadalo by wpakowac "mniej wiecej" ta sama
    ilosc energii ktora uzyskalismy podczas spalania.
    W innym wypadku to ten samograj bylby perpetuum mobile, a co z planami takowych
    sie robi, mozna sie dowiedziec w urzedach patentowych :-)

    Czyli glownym problemem jest zrodlo energii.
    Jesli takowe sie znajdzie to recykling wegla z CO2 moze i bylby sensowna sprawa,
    zeby miec niekopalne zrodlo wegla dla przemyslu chemii organicznej.

  • 14.06.07, 15:37

    Zime mielismy ciepla i nikt nie narzekal. Co wiecej, przy okazji spalilo sie
    mniej wegla i gazu.
    Nalezy sobie zadac pytanie: Czy rzeczywiscie ocieplanie sie klimatu jest
    szkodliwe? Wedlug nawet bardzo pesymistycznych raportow podnoszenie sie poziomu
    oceanow odbywa sie w tempie okolo 1mm rocznie, a wiec 10 cm na stulecie! Fakt,
    niektorzy strasza, ze moze to byc w przyszlosci nawet 3mm na rok, ale nawet taka
    perspektywa nie wydaje sie przerazajaca, bo to w dalszym ciagu tylko 30 cm na
    stulecie. A przeciez na skuetk ocieplenia wielkie obszary stana sie bardziej
    wydajne pod wzgledem rolniczym, bo tundre zastapia uprawne pola.
    Na samo cieplo nikt bowiem specjalnie nie narzeka. Nawet goracego lata ludzie w
    dalszym ciagu wola wakacje na Cyprze, niz w Finlandii.
    Histeria rozpetana przez pewne srodowiska moze miec swe zrodla calkiem
    przyziemne. Przyznawanie krajom rozwijajacym swe gospodarki, takim jak Polska,
    odpowiednio niskich kwot emisji moze dobrze sluzyc krajom juz rozwinietym, bo te
    zadbaly o wysokie dla siebie kwoty, a takze bardziej stac je na roznego rodzaju
    sztuczki technologiczne. Podobno Niemcom starcza kwot CO2 na produkcje takiej
    ilosci cementu, by go eksportowac do Polski, gdzie te kwoty juz sie wyczerpuja.
    Tak jak ze wszystkim, nie wolno ulegac propgandzie, a nalezy zadawac sobie
    podstawowe pytania w rodzaju: komu sluza proponowane rozwiazania, kto finansuje
    ruchy stojace za nimi, itp. Mozna wysmiewac to jako "teorie spiskowe", ale
    pragne zauwazyc, ze historia ludzkosci wlasnie spiskami pisana.
    Publikuje sie niewiele twardych danych dotyczacych globalnego ocieplenia, a
    operuje glownie tworzeniem okreslonej atmosfery strachu. Niektore z elementow
    tej propagandy sa nieco groteskowe, np: Eskimosi beda musieli porzucic swoj
    tradycyjny styl zycia!!! Ciekawe ilu z nich ma zamiar w dalszym ciagu budowac
    sobie igloo.

    Wac

    --
    VOX POPULI, VOX DEI
    POLSKA POTRZEBUJE TYLKO JEDNEGO PRAWA - PRAWA DO REFERENDUM
  • 14.06.07, 13:53
    I tak mamy wrócić do tej eksploatacji? I żreć się nawzajem najlepiej. Na obiad
    i kolację.
  • 14.06.07, 14:01
    Bo szczerze powiedziawszy - nie rozumiem :)
  • Gość: ulisse IP: *.pool8288.interbusiness.it 14.06.07, 11:44
    trzeba pogodzic sie z faktem, ze NATURA przez miliardy lat wyizolowala z obiegu
    nadmiar wegla. Czlowiek musi dostosowac swoje potrzeby do praw natury a nie
    odwrotnie. Inaczej koniec nasz bliski i marny!
  • 14.06.07, 17:14
    Gość portalu: ulisse napisał(a):

    > trzeba pogodzic sie z faktem, ze NATURA przez miliardy lat wyizolowala z obiegu
    > nadmiar wegla. Czlowiek musi dostosowac swoje potrzeby do praw natury a nie
    > odwrotnie. Inaczej koniec nasz bliski i marny!

    Czy ktos moze wie kiedy (w skali geologicznej) powstaly zasoby ropy i gazu ?
    Bo wegiel to chyba pod koniec paleozioku (w karbonie jak sama nazwa wskazuje).
    pl.wikipedia.org/wiki/Era_paleozoiczna
    I wlasnie w tym kontekscie ciekawi mnie jak to bylo mozliwe, ze po
    "wyizolowaniu" takiej masy wegla w pokladach nie nastapilo pozniej globalne
    ochlodzenie, a wrecz przeciwnie: w erze mezozoicznej panowal przez ponad 100
    milionow lat na ziemi tak cieply klimat, ze nie bylo wtedy wogole lodowcow na
    biegunach i poziom oceanw byl kilkadziesiat metrow wyzszy (caly lod na ziemi byl
    stopiony w oceanach).

    Pozniej "ni z tego ni z owego" sie ochlodzilo, pozniej bylo jeszcze kilka epok
    lodowcowych i roztapiania sie lodowcow.

    A teraz zgodnie z milosciwie nam panujaca hipoteza globalnego ocieplenia
    spalenie wegla (zmagazynowanego miedzy innymi w karbonie) w ciagu ostatnich 200
    lat ma byc niby glownym powodem globalnego ocieplenia ?
    Moim zdaniem to nie jest ewidentne.
    Cala ta hipoteza (NIE TEORIA w sensie Poppera, jak tu ktos juz wczesciej
    wspomnial), ze ocieplenie spowodowane jest to glownie przez dzialanlosc
    czlowieka jest dosyc watpliwa.

    Jar
  • 14.06.07, 13:49
    leżał do usranej śmierci?
  • Gość: ja IP: *.uwoj.bydgoszcz.pl 14.06.07, 14:20
    nie prościej elektrownie atomowe
    jak się czyta te szkodliwe ilości to nie wiadomo co jest gorsze
  • 14.06.07, 14:36
    Pomysł bardzo ciekawy, ale jak utrzymać stabilnie CO2 w ciepłych ziemskich
    głębiach ?
  • Gość: adalbert IP: *.dip.t-dialin.net 14.06.07, 14:40
    Niestety Polska staje sie miejscem drogich eksperymentow technologicznych.
    Za wszystko i tak w koncu zaplaci polski podatnik.
    Najwiekszym rezerwuarem dwutlenku wegla sa oceany. To co czlowiek spala to jest
    nic. Pozorne oszczednosci moze wyrownac jeden wybuch wulkanu. Zreszta znacznie
    wiekszy efekt cieplarniany wywoluje metan (20x wiecej). Jeszcze troche i
    dogmatycy ekologii zlikwiduja hodowle przezuwaczy (taka krowa to produkuje tyle
    metanu, ze glowa boli). W dodatku las tropikalny to tez produkcja metanu. To,
    ze pobiera dwutlenek wegla to nic.
  • Gość: el_triste IP: *.asystent.ds.polsl.pl 15.06.07, 10:51
    Jasne, zamiast zostawić węgiel w spokoju pod ziemią to będą go stamtąd wyciągać
    a potem z powrotem ładować i to z bonusowym dodatkiem atmosferycznego tlenu. Niezłe.
  • Gość: ana IP: *.21.pl 28.07.07, 21:39
    Ludzie należy sobie zdać sprawe z jednego: związki zawodowe uprzywilejowanej
    grupy - polskiego górnictwa nie pozwoli na wybudowanie elektrowni atomowej,
    która jest najlepszym rozwiązaniem

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła lub ?

Zapamiętaj mnie

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.