• drzewko
  • od najstarszego
  • od najnowszego

Taksometry w taksówkach umożliwiają oszustwa? Dodaj do ulubionych

  • IP: 212.69.78.* 29.11.07, 12:03
    I dlatego nie jeżdżę taksówkami. Raz mnie taksiarz orżnął. Po awanturze
    "zszedł" trochę z ceną. Mam ich w d... Niech sobie sami jeżdżą...
    Edytor zaawansowany
    • 29.11.07, 12:22
      Bardzo często jeżdżę taksówkami. Przez długi czas codziennie, od
      paru miesięcy ok. dwa razy na tydzień. Zazwyczaj przejeżdżam wciąż
      te same odcinki. I tutaj zaczyna się dowcip: w tych samych
      godzinach, w tej samej korporacji jedna trasa potrafi kosztować mnie
      od 15 do 30 złotych. Próbowałem dociekać, pytałem, ale zawsze
      dostaję te same odpowiedzi "a może jechaliśmy lekko inaczej", "nie
      przewidziało się Panu?", "w różnych godzinach są różne stawki" itp.
      Nie wykłócam się, bo szkoda mi czasu. Ale wrażenie że większość
      taksówkarzy to złodzieje, pozostaje.
      • 29.11.07, 12:22
        Przepraszam, dwa razy na miesiąc.
        • Gość: taxi IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.11.07, 15:23
          Zależy od tego czy są korki czy nie.taksometr w czasie postoju
          automatycznie przełącxza się na tryb oczekiwania(ok 40zł/h).jadąc tą
          samą trase w korku(częsty postój)zapłacisz więcej
          • 07.01.08, 09:43
            Jak to jest, że w Poznaniu, mieście o 1/3 bogatszym (w sensie średniej pensji)
            od Krakowa taksówki są o 1/4 tańsze?

            Nie wiem dokładnie ile jest taksówek w obu miastach, ale nie sądzę żeby była
            wielka różnica. To samo z turystami, w Krakowie jest ich więcej, ale w Poznaniu
            zostawiają więcej pieniędzy, więc wyjdzie mniej więcej podobnie.

            Skąd więc różnice?

    • Gość: dealer IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.11.07, 12:26
      Dokładnie chodzi o "firmę" TAKI PRZEWÓZ, koczującą ze swoimi
      samochodami na warszawskim dworcu Stadion, pobierającą od klienta i
      tu uwaga kosmiczną stawkę: 20 zł/km.
      Prostacki sposób wykorzystywania klientów:
      - tabliczka z opisem taryfy jest śmiesznie mała i zabrudzona, przez
      co trudno widoczna;
      - podchodząc do pierwszego z brzegu kierowcy tej firmy i pytając o
      kurs i stawkę - otrzymujemy odpowiedź wymijającą lub kłamstwo, że
      2zł/km, po czym zostajemy skierowani do jego kolegi, którego
      oczywiście już nie pytamy o stawkę, bo przecież otrzymaliśmy
      odpowiedź wcześniej;
      - po wykonanym kursie możecie sobie wyobrazić reakcje klientów po
      usłyszeniu wysokości rachunku;
      - na próby negocjacji, kierowcy tej firmy pokazują cennik i
      szantażują możliwymi kłopotami;
      - na próbę połączenia z policją odpowiadają, że są na rynku już
      kilka lat, a wszystko jest za przyzwoleniem policji - sugerując
      jakiś chory układ z funkcjonariuszami;

      Jednym słowem: uważajcie na nich!
      • Gość: bbrb IP: *.internetdsl.tpnet.pl 29.11.07, 12:40
        Czytalam o tym artykul, tu nie chodzi o uklad z policja a o to, ze
        policja nie ma argumentow - wszystko jest zgodne z prawem,
        informacja jest o stawce, rachunek jest wystawiony prawidlowo.
        To ze klient "zawarl umowe" na taką stawkę z taksiarzem to jego
        wina.. no chyba ze mecenas de Virion wpadłby na jakis paragraf...
      • 29.11.07, 12:43
        Gość portalu: dealer napisał(a):

        > Dokładnie chodzi o "firmę" TAKI PRZEWÓZ,

        Wszelkie "firmy" mające napisy (przeczytaj dokładnie) "TAKI" lub "TAX1" zamiast
        "TAXI" to nie taksówki tylko "licencjonowany przewóz osób" Oni nie musza
        spełniac wymagac tak rygostystycznych jak taksówkarze np. jeśli chodzi o
        egzaminy z topografii miasta. Jak widać - równeiż jesli chodzi o uczciwość...
        Przeczytaj tu:

        forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=51&w=69027372&a=69027372

        --
        Są 3 rodzaje meczów polskiej reprezentacji futbolowej :(
        ** Pierwszy mecz * Mecz ostatniej szansy * Mecz o pietruszkę **
      • Gość: baret IP: *.chello.pl 29.11.07, 12:43
        wprowadzasz ludzi w bład - bo to nie jest taxiarski gang. Tylo paru
        kolesi którzy pod przykrywką działalnosci gospodarczej pod
        nazwą "przewóz osób" weszli na rynek.
        nie nazywają sie TAXI Przewóż - tylko jak napisałeś TAKI Przewóz.
      • 29.11.07, 13:51
        Che, che, brzmi to jak opis taksowek z Meksyku...
        Jesli jezdzi sie czesciej, watro miec "swojego" taksiaza i wzywac
        besposrednio konkretna taksowke.
    • Gość: xxx IP: *.toya.net.pl 29.11.07, 12:33
      myślę, że należałoby wymusić na taksówkarzach wyminę taksometrów i kas
      fiskalnych, na takie w których nie byłoby to możliwe, oczywiście wzbudzi to
      wielkie protesty taksówkarzy, że na chleb im nie wystarczy, ale sami sobie są winni

      niestety w pracy zawodowej muszę nieraz korzystać z usług transportowych i
      powoli dochodzę do wniosku, ze gdy kierowcy zdarza się okazja, że może cię
      oszukać to na pewno spróbuje
    • Gość: bosman IP: *.intersoft.pl 29.11.07, 12:42
      Dla Polaka nic nie jest przeszkodą. Im bardziej katolicki kraj tym
      bardziej wynaturzony.
    • 29.11.07, 12:56
      Wielu taksówkarzy oszukuje swoich klientów, większość z nas nawet
      nie zdaje sobie z tego sprawy. Aby ukrócić takie praktyki wystarczy
      wprowadzić dwie modyfikacje w przepisach:
      1. Taksometr powienien być obligatoryjnie umieszczony na desce
      rozdzielczej na wysokości oczu klienta. Powinno to być zapisane
      jasno i precyzyjnie w przepisach. Większość taryfiarzy ukrywa te
      urządzenia za lewarkiem skrzyni biegów. Zdarzają się tacy, którzy
      trzymają je wogóle pod fotelem pasażera z dala od wścibskich oczu
      klienta.
      2. Wszelkie zmiany taryfy podczas jazdy winny być rejestrowane i
      drukowane na rachunku. Dodatkowo urządzenie powinno podczas takiego
      przełączania sygnalizować zmianę specjalnym dźwiękiem

      Od razu zrobiłoby się przyjemniej i co ważniejsze uczciwiej - ale
      komu na tym zależy ????.....
    • Gość: oszukany IP: *.internetdsl.tpnet.pl 29.11.07, 12:58
      tez zostalem tak oszukany i to nie raz!!!!
    • Gość: dfvsd IP: *.centertel.pl 29.11.07, 13:02
      nierobów!!! Czy ktoś kiedyś spotkał zupełnie uczciwego
      taksówkarza??? Ja nie...
      • Gość: gość IP: *.olsztyn.mm.pl 30.11.07, 07:46
        no to masz pecha!
      • Gość: taksówkarz IP: 78.8.223.* 04.01.09, 11:54
        tak opodatkować i pozakładać kasy fiskalne WSZYSTKIM prowadzącym
        działalność,a nie tylko taryfiarzom.Oszuści wśród taksówkarzy
        zdarzają się tak jak w każdej profesji.Nie mniej nie więcej.Co do
        nierobów to zastanów się człowieczku co piszesz,bo obrażasz tezenia
        względem siebie!!!
      • Gość: gosc IP: *.chello.pl 01.02.09, 04:44
        a ty jestes taki uczciwy
    • Gość: Poprzednik IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.11.07, 13:22
      Jacek bierz się do roboty.
    • 29.11.07, 13:34
      To urzędnicy wymagają od taksówkarzy taksometru i kasy fiskalnej. Pierwszy jest
      po to, by nie oszukiwali klienta, druga aby nie oszukiwali fiskusa.
      Urzędnicy ustalili JAKIE KRYTERIA mają spełniać w/w urządzenia. Np. nie może to
      być sprzęt zrobiony przez "Adama Słodowego" gdzieś w garażu.

      Urządzenie działa zgodnie ze specyfikacją, ale umożliwia oszustwa. Czyli
      specyfikacja jest do d...
      Autorzy regulacji prawnych też są do d...

      A nieuczciwych trzeba łapać. Choć lepiej by to szło, gdyby urządzenia w tym
      pomagały.
    • Gość: tINKI wINKI IP: *.brutele.be 29.11.07, 14:04
      Serio??? Taksowkarze oszukuja?

      Moja zon ajechla z lotniska do hotelu w poblizu lotnisja (4 kilometry).. Taxi
      zaspiewalo 50 zl!!!!!

      Moja zona poprosila o numer taksiarza i zgrozila telefonem do centrali. Cena
      szybko pala do 14 zl.
    • Gość: ogon IP: 212.160.172.* 29.11.07, 14:09
      hahahaha ale nowość odkryli. no nie mogę. 5 lat temu w gdańsku przyłapałem już
      jednego cwaniaczka który próbował mnie dokładnie tak oszukać. Takie sztuczki są
      tez powodem, że taksometry w większości przypadków tak, że siedząc z tyłu po
      prawej w ogóle ich nie widać, a cwaniaczek taksówkarz niby to sobie trzyma rękę
      na dźwigni zmiany biegów, a w rzeczywistości miesza sobie z taryfami w czasie jazdy.
      • Gość: ogon IP: 212.160.172.* 29.11.07, 14:13
        w większości przypadków tak ZAMONTOWANE oczywiście.
      • Gość: ss IP: *.b-ras1.prp.dublin.eircom.net 29.11.07, 14:18
        taxiarze to nieroby jak cyganeria (ilu czarnych jest taksiarzami - a przeciez
        wiadome jest, ze to lewi do pracy)
        • Gość: wawa IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.11.07, 15:18
          A ty jesteś "rób" wiec zpie..j do skrzynek i noś,a nie siedzisz w
          necie nierobie.
        • Gość: taksiarz IP: 78.8.223.* 04.01.09, 11:58
          sam jesteś leń i nierób mały człowieczku. Ja utrzymuję z tej pracy
          4 osobową rodzinę i nigdy nie "skroiłem" żadnego klienta!
      • 01.12.07, 17:44
        Gość portalu: ogon napisał(a):

        > hahahaha ale nowość odkryli. no nie mogę. 5 lat temu w gdańsku
        przyłapałem już
        > jednego cwaniaczka który próbował mnie dokładnie tak oszukać.
        Takie sztuczki są
        > tez powodem, że taksometry w większości przypadków tak, że siedząc
        z tyłu po
        > prawej w ogóle ich nie widać, a cwaniaczek taksówkarz niby to
        sobie trzyma rękę
        > na dźwigni zmiany biegów, a w rzeczywistości miesza sobie z
        taryfami w czasie j
        > azdy.


        taksiarze maja wiele sposobow,znam przypadek kiedy furman stukal
        palcem po drazku skrzyni biegow,okazalo sie ze w takt uderzen
        zmienialy sie cyferki na taksometrze,a niby taki muzykalny i pod
        muzyke sobie wystukiwal...zarobek!
        --
        zamienie poczucie humoru na powod do smiechu!<*>
        a mozna rankiem krzesla,a wieczorem pieniadze?
        mozna,ale pieniadze rano!
    • Gość: Prawda IP: *.abhsia.telus.net 29.11.07, 15:21
      wyjdzie na jaw gdy za kurs z Warszawy do Wolomina taksowkarz
      zazyczy sobie 1000000 euro zaplaty. LG
    • Gość: Dan IP: 109.243.113.* 14.05.10, 11:55
      Cytat: "Dlatego krakowscy urzędnicy chcą zainteresować sprawą Ministerstwo
      Gospodarki, które ustala wymagania wobec taksometrów. - Wystarczy, że minister
      zmniejszyłby jednostkę taryfową z 1000 na 500 lub 300 metrów, a taksówkarzom
      byłoby o wiele trudniej manipulować taryfami - uważa Szanduła." Szanduła Nie
      ma pojęcia o przepisach, jednostka taryfowa po pierwsze nie jest wyrażona w
      metrach!!! 1000 czy tam 500m a w złotówkach "zł". Po drugie przepisy
      umożliwiają ustawienie przebić taksometru co 500m lub 300m. CO za baran.
      Salomon się znalazł "WYSTARCZY zmniejszyć jednostkę taryfową..." Panie
      Szanduła Nie ma pan racji. Szczegółowe inf w najbliższym Urzędzie Miar. Pozdr.
    • Gość: gostek IP: 188.33.129.* 30.05.10, 14:50
      to zapier....na piechotę,ped.ale.
  • Powiadamiaj o nowych wpisach

Wysyłaj powiadomienia o nowych wpisach na forum na e-mail:

Aby uprościć zarządzanie powiadomieniami zaloguj się lub zarejestruj się.

lub anuluj

Zaloguj się

Nie pamiętasz hasła lub loginu ?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.