sa tez tacy co maja bliska wiez z rodzicami i nie widza zadnego powodu
wyprowadzanie sie na sile. nie jestem niedorajda i zapewniam, ze mnie stac na
mieszkanie (mam zreszta dwa poza domem, ale podnajmuje). mieszkam z matka, bo ja
kocham i dzieki temu nie jest samotna na starosc.
i tyle?
czy ludzie stali sie tak zacofani emocjonalnie, ze nie sa w stanie zrozumiec
czegos takiego jak wiez rodzinna? ze musza szydzic i wysmiewac sie z ludzi
mieszkajacymi z mamusiami?
gratuluje ludziom mieszkajacym sam. i tym mieszkajacym z rodzica. nie gratuluje
bucom, co nie mysla poza kategoriami jak 'co przystoi mlodemu' i co jest 'trendy'.
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.