• drzewko
  • od najstarszego
  • od najnowszego
Dodaj do ulubionych

Gazprom okrąża Europę przez Bałkany

  • 25.01.08, 20:50
    i UE bedzie musiala liczyc sie z Serbami znowu.
    A nasze orly z S i KORu sami pozbawili sie takiej mozliwosci. O kasie dla nas
    nie wspomne.
    Edytor zaawansowany
    • 25.01.08, 21:20
      "Tydzień temu Putin w czasie nocnych rozmów w Sofii przekonał rząd Bułgarii, aby
      się dołączył do budowy gazociągu South Stream. Władze Bułgarii, która należy do
      UE, miały wątpliwości w tej sprawie, bo rura Gazpromu zablokuje budowę
      konkurencyjnego gazociągu Nabucco popieranego przez UE."

      Panie Kublik, dobrze by było pamiętac, co na dany temat pisało się 2-3 miesiące
      temu.

      gospodarka.gazeta.pl/gospodarka/1,33181,4698519.html
      Co do Serbii. Jeśli to nawet prawda, że oddała swoje przedsiębiorstwo gazowe bez
      przetargu Rosji, to jest to niewątpliwą "zasługą" Zachodu. Chyba nie wymaga to
      uzasadnienia.
      • 26.01.08, 01:01
        "Kółko" zaciska się w Niemczech.

        Pozdr.
    • 25.01.08, 22:13
      Co to za pseudonazwa "South Stream"? W żadnym dokumencie jej nie ma.
      Jeśli już, to obowiązuje termin "Jużnyj (=Południowy) Potok". To
      tylko dla niedouczków w Ameryce tłumaczy się wszystko, co nie jest w
      ich języku. Czy Pan Redaktor ma kłopot w określeniu drugiej
      ojcowizny - to Europa czy kontynent za oceanem?
    • 25.01.08, 22:44
      "Miałeś, chamie, złoty róg,/ miałeś, chamie, czapkę z piór:/ czapki
      wicher niesie,/ róg huka po lesie,/ ostał ci się ino sznur,/ ostał
      ci się ino sznur"
      /Wyspiański - "Wesele"/

      Niestety polski rząd z pańska olał prośby Rosji i Niemiec o
      puszczenie rurociągu w 2000 r. Tak to powstaje Nord Stream a teraz
      jeszcze i South Stream, by ominąć drugiego, ukraińskiego pana.

      Tymczasem Polska wolna od przeklętych "Ruskich" i ich rurociągów
      straci na strategicznym znaczeniu tak dla EU jak i zwłaszcza dla
      USA. Jeszcze gorzej rzecz jasna będzie się mieć Ukraina, gdy ominą
      ją gazociągi.

      Ukraina była jak dotąd dla USA z 2 powodów strategicznie ważniejsza
      niż PL: 1) jako kraj tranzytowy w Big Game o złoża środkowo-
      azjatyckie i 2) jako potężny ciern w siedzenie Rosji, wbijany jej
      rękoma US-karbowego czyli Juszczenki.

      Strategiczne znaczenie odpadnie, zostanie tylko cierń w 4 literach
      Moskwy. Ale skoro kosowską kolebkę Serbii można od Serbii
      oderwać, to tym bardziej można oderwać Krym od Ukrainy, ten w końcu
      nigdy nie był ukraiński, a zamieszkująca go większość to Rosjanie i
      Tatarzy. Podobnie można oderwać wsch. Ukrainę...
      A wtedy ciern zrobi się tyci i całkiem bez znaczenia i dla USA i dla
      Rosji.

      Eeeech, te pany co nie som chamy...




      • Gość: kacap_z_moskwy IP: *.pppoe.mtu-net.ru 26.01.08, 00:18
        Ewo, pisalem do ciebie kiedys, ze Serbija, cale Balkany sa dla nas bardzo blizkie. I do dzisaj mamy wstyd ze nie moglismy pomoc serbam. Choc teraz im pienedzmi pomozemy. Na dlugo.

        www.youtube.com/watch?v=_DVkPDZbPwk&eurl=
        • 26.01.08, 01:22
          O więziach Rosji z Serbią wiem, o niemocy Jelcyna w trakcie
          bombardowań NATO też wiem. Ale napisz mi parę słów o tej piosence,
          kto i kiedy ją skomponował.
          • 26.01.08, 01:26
            Над вечерним Дунаем разносится
            Белый цвет, Белый цвет, Белый цвет.
            И на память мелодия просится
            Прошлых лет,Прошлых лет, Прошлых лет...
            Но расстаяли птичьими стаями,
            Нашей песни простые слова.
            Ты уходишь в огонь Югославия!
            Без меня! Без меня! Без меня!

            За ночь под свинцовым градом,
            За то что меня нет рядом
            Ты прости, сестра моя - Югославия!
            За смерть под дождем весенним,
            За то, что не стал спасеньем
            Ты прости, сестра моя - Югославия!

            Черноглазой девченкой растеряной
            Ты стоишь на другом берегу.
            Но добраться до этого берега
            Не могу, немогу, не могу.
            Над вечерним Дунаем разносится
            Белый цвет, Белый цвет, Белый цвет.
            И на память мелодия просится
            Прошлых лет,Прошлых лет, Прошлых лет...

            За ночь под свинцовым градом,
            За то что меня нет рядом
            Ты прости, сестра моя - Югославия!
            За смерть под дождем весенним,
            За то, что не стал спасеньем
            Ты прости, сестра моя - Югославия!
            • 26.01.08, 01:29
              Jak zrozumiesz, to jest piosenka, gdzie prosimy nas wybaczyc ze nie pomoglismy.

              Ot takie tam naprzyklad slowa -
              За ночь под свинцовым градом,
              Za noc pod z olowia... (nie wiem jak przetlumaczyc na polski град)
              За то что меня нет рядом
              Za to ze mnie nie ma kolo ciebie
              Ты прости, сестра моя - Югославия!
              Przebac mi, siostro moja - Jugoslawija!
              За смерть под дождем весенним,
              Za smierc pod wiosennym desczem,
              За то, что не стал спасеньем
              Za to ze nie stalem twym zbawiczelem
              Ты прости, сестра моя - Югославия!
              Przebac mi, siostra moja - Jugoslawija!

              Spiewa Tatu, taka grupa.
              • 26.01.08, 01:32
                Tak, ogólny sens piosenki zrozumiałam, a teraz dziękuję Ci za
                dokładny tekst. Ale TATU, to czasem nie ta grupa dwóch dość głupich
                panienek udających lesbijki?
                • 26.01.08, 01:41
                  To oni i sa :) Nawet oni, o tym spiewali.
                • 26.01.08, 08:10
                  Podobno pojawił się nowy rosyjski duet wokalny (o orientacji seksualnej się nie
                  wypowiadam), zwany Pu-Łu. Głównym przebojem jest "Ja soszoł s uma".

                  Natomiast piosenka "Nas nie dogoniat" jest obecnie śpiewana w rosyjskiej armii.
              • 26.01.08, 11:24
                Sorry zapomniałam Ci odpowiedzieć:

                град to po polsku też grad. Grad ołowiany to tak samo jak po
                rosyjsku grad ołowianych kul.
      • 26.01.08, 08:09
        Evcia, widocznie polskie rządy nie przywykły do tego, że Niemcy i Rosja mogą PROSIĆ. Dotychczas Niemcy i Rosja przywykły do rozmawiania z Polską tonem zgoła innym niż prośba.
        • 26.01.08, 11:31
          Naturalnie, że przy robieniu interesów samodzielnych, suwerennych
          partnerów prosi się/zaprasza a nie nakazuje. Problem w tym, że
          Polska skutkiem US-transformacji szokowej przeszła pod zarząd
          międzynarodowych neoliberałów i nawet nie wie, co to samodzielność
          ww tym również w interesach. Ba, nie wie, co interes WŁASNY, plotła
          więc w tych rozmowach o interesie Ukrainy.

          No to się Rosjanie i Niemcy z Polakami nie dogadali.

          Miałeś chamie złoty róg....
    • Gość: kacap_z_moskwy IP: *.pppoe.mtu-net.ru 25.01.08, 23:28
      www.politika.co.yu/rubrike/tema-dana/Vishe-od-partnerstva.sr.html
      NIS (S - Srbija, a nie Serbija) kupili za 400, ale maja zainwestowac jeszcze 500 na odbudowe po bombordowaniach US i modernizacje.

      Serbija stanie poteznym osrodkiem energetycznym. Nie tylko dostanie pienedz, ale i biedzie miala dobre samopoczucie. Dwe rfinerje zaczna sprzedawac do sasiedzie. Serbija biedzie kontrolowac energjie do Kosowa, a spokojni narode prawoslawni kontrolowac przesyl duzej energii do "zlych" zachodnich chrestian. US tak latwo nie zbombarduja. Zreszta nikt juz nic nie powie.
    • 26.01.08, 00:17
      1) Przeinaczanie znaczenia słów, półkłamstewka:

      "Porażką(!) Unii" nazywa się DOBROWOLNE podpisywanie umów z Rosją
      przez NAJwiększe i nie tylko państwa: "jako pierwsze indywidualne
      umowy z Gazpromem podpisały Niemcy, Francja i Włochy." Chwyt judo
      Putina? Czy sami posłuchali? Red. mędrca Klubika z GazWybu nie
      posłuchali!? Ojej, fiu fiu! Durny Zachód!

      2) Kompleksy, fobie (nasze, własne), ich ekstrapolacja na innych,
      rozdęte do granic niemożliwości ego gołopupca:
      "Obrona serbskiego Kosowa oraz zacieśnianie związków z Belgrdem są
      potrzebne także Kremlowi w jego polityce wewnątrzrosyjskiej."
      Tak, tak - a "wojna" "ruskich" z Polską rozgrywająca się w
      rozgorączkowanych mózgach panów spod znaku ZBIR & Kulbika, to też
      narzędzie he he wewnątrzrosyjskiej he he mobilizacji he he
      elektoratu he he.

      Mimo całego szacunku dla malownicznych, egzotycznych Serbów,
      obchodzą oni Rosjan - tak w ogóle - tyle, co, jak to się u "ruskich"
      mówi, zeszłoroczny śnieg. Liczą się reguły. Jednakowe -
      teoretycznie - dla wszystkich.

      3) Miłość, szaleńcza, obłąkańcza wobec Imperium Dobra i NIENAWIŚĆ,
      dzika, jaskiniowa wobec tych, którzy odważają się mieć własne zdanie:
      "Gazprom przejmie monopol na serbskim rynku paliwowym, bez przetargu
      i półdarmo - zarzuca minister gospodarki"
      --- Ewentualne zbombardowanie NIS przez demokratyczne US i NATO
      bomby jest JESZCZE mniej opłacalne dla Serbów. Ich zysk wyniósłby
      wtedy 0 (zero) euro, a raczej byłby ujemny.

      4) Histeria, megalomania, rozgorączkowanie, nieumiejętność życia we
      współczesnym, zglobalizowanym świecie, wsiowe kompleksy buraków:
      "Kreml wygrał z UE wojnę gazociągów"
      --- Gazprom z Niemcem w zarządzie społki podpisał umowy z
      Europejczykami, które przyniosą i jednym, i drugim zysk. To w
      mózgach GazWybowców nazywa się "wojną". Co innego GazWyborcza,
      elytarna w Środkowej i Wschodniej Europie historyczna polityka, ta
      bazuje na szacunku, pragmatyzmie, porozumieniu i zrozumieniu. :)
      • Gość: kacap_z_moskwy IP: *.pppoe.mtu-net.ru 26.01.08, 01:24
        troche sie nie zgodze. Serbowie znacza dla nas bardzo duzo. Jak i inni prawoslawni narody Balkan. Ale Czarnogorcy, Serbowie i Macedonczycy - naiwiecej. Ale, oczywiscie, glupio pisac ze to urzytek wewnetrzny. Raczej splacamy im dlug, ze nie moglismy pomoc w koncu 90-ch.
        • 26.01.08, 01:35
          Zapewne Ty wiesz lepiej, Denis. Ja też mam wrażenie, że dla Was
          Jugosławia/Serbia jest ważna, wcale nie tylko jako pionek w
          rozgrywce z USA..
          • 26.01.08, 01:50
            Trudno powiedziec jak dla nas wszystkich, ale w moim otoczeniu poprostu ich sie uwarza za braci. Moze to glupio. Ale tak jest.

            Zreszta we krwi siedzi, ze musimy im pomagac. I nie tylko my. Na Ukrainie czy Bialorusi tez o nich mysla. Takie prawoslawne zwiazki. Bo poprostu sa slabsi. Bez mysli o pienedzach. Choc i oni tez maja byc. Ale nie chodzi tylko tu o polityke. Duzo razy w historii robilismy dla prawoslawnych Balkan duzo ciego nawet na swoja niekorzysc. Poprostu US zbombordowali nie tylko ex-Jugoslawije, ale i nas.

            A ze Bulgaria czy Grecja sa w Nato :) Niech do wojny dojdzie, popatrzymy :) Zreszta i tak jak o cos powarznego chodzi, Grecja po naszej stronie. Nawet bedac w EU i Nato :) Trudno historje wymazac. Tak samo jak w Polsce. Dlatego sa roznice. Tylko ze Polska w historii tez chciala byc mocarstwem od morza do morza. Ale w rywalizacji przegrala. Tez nasze wysilki "pokojowe" za te 100+ lat dali swoje owoce :) ALe to przeszlosc. Teraz niby nie mamy juz wojny.
            • 26.01.08, 02:17
              "Zreszta we krwi siedzi, ze musimy im pomagac."
              --- No właśnie, szczególnie w 1999 r., tak we krwi siedziało, że aż
              hej! Pomagaliście aż się kurzyło!
              We krwi Jelcyna pewnie, z wódką wymieszane siedziało.
              Histeryczna megalomania to działka raczej nasza, pozwól nam się
              uzewnętrzniać w tym aspekcie.
              Co was - na Boga! - obchodzą ludy płd.-słowiańskie??! Ci "bracia" -
              tak sądzę - jak tylko będzie okazja, zapomną o was czy przehandlują.
              Serbowie ważniejsi do Niemców? Przestań się wygłupiać, Denis.
              Interesy - rozumiem. Ale po co historie sentymentalne? Komu one są
              potrzebne?

              "w moim otoczeniu poprostu ich sie uwarza za braci."
              --- To jest dziwne, rzeczywiście. Dla mnie bracia - to moja rodzina,
              a nie egoztyczne Bałkany, które - I am sorry to say so - na mapie
              świata NIC dzisiaj nie znaczą. No, ale ja nie jestem Rosjaninem, ani
              też rusofilem.
              • 26.01.08, 11:49
                C_k za to, cio pijany Jelcyn zrobił z Rosją i za to, że nie umiał
                pomoc Serbom tak można oskarżać zwykłego Rosjanina (tu: Denisa), jak
                Ciebie czy mnie za to, że Polska weszła w 1968r do Czechosłowacji.
                Ja wierzę, że wielu Rosjanom jest po dziś dzień z tego powodu
                przykro. Przykro, bo nie mogli pomoc tym, którzy wierzyli w ich
                siłę, i przede wszystkim przykro, bo zobaczyli swoją bezsilność(!).

                Myślę też, że istnieje coś takiego jak więź wynikająca ze wspólnych
                korzeni religijno-kulturowych. Mnie przynajmniej bliżej np. do
                takich Czechów niż Chińczyków. Można też z jednymi robić interesy, a
                innych po prostu lubić. Chęć zarobku nie jest jedynym uczuciem jakie
                rządzi ludźmi.
                Niewątpliwie Niemcy są dla Rosji ważniejsi na płaszczyźnie
                biznesowej i pragmatycznej niż Serbia. Czy również na płaszczyźnie
                emocjonalnej wspólnotowej? Wątpię, choć może Niemcy to przykład nie
                najlepszy. W końcu oni, mimo, że nie Słowianie, byli niezwykle
                silnie spleceni emocjami - powiązaniami rodów i rodzin panujących z
                Rosją.
                Ale weźmy takich np. Włochów czy Holendrów - to już raczej tylko
                czysty biznes a nie emocje wspólnotowe, które skłaniałyby Rosjan do
                napisania takich sentymentalnych piosenek jak powyższa..
                • 26.01.08, 12:49
                  Nie zamierzam oskarżać "zwykłych Rosjan". O nic.

                  Pewna forma odpowiedzialności zwykłych obywateli za podejmowane
                  przez rządzących działania powinna być jednak uwzględniana podczas
                  robienia rachunku sumienia. Jelcyn nie wziął się z powietrza.
                  Namącił "ruskom" w głowach na początku lat 90. Wygrał wybory.
                  Nie wiem, może Denis "rusek" głosował na Jelcyna? Teraz zaś prawi
                  o "braciach Serbach" i o tym, że trzeba/można było im pomóc w 1999 r.

                  Ja po prostu nie lubię spóźnionych ubolewań, tłumaczeń, etc. Możesz -
                  robisz, a nie mówisz potem, że jest ci przykro.

                  Więź wynikająca ze wspólnych korzeni kulturowych, etnicznych,
                  rodzinnych niewątpliwie jest bardzo ważna. O takiej więzi można
                  mówić w przyp. Rosji i Ukrainy, Rosji i Białorusi, nawet
                  Kazachstanu, ale nie Serbii.
                  Słowanie południowi przez setki lat zdominowani przez Turków i
                  Habsburgów, wykorzystywani (z pewną nutką sentymentalizmu, nie
                  przeczę) przez inne potężne mocarstwa, w tym Rosję. Tak, czasami
                  interesy Rosji i Słowian były zbieżne, i wtedy np. na mapie Europy
                  pojawiała się Bułgaria. W Bułgarii w ogóle sytuacja jest dziwna. Tam
                  się lubi i Rosję, i Stany Zjednoczone. Słyszałaś np. o prezydencie
                  Sofii? O bułgarskim rambo? Zwróć na niego przy okazji uwagę.

                  Wg mnie Rosjanie znacznie bardziej interesują się kulturą, życiem we
                  Włoszech, o których piszesz, niż w Serbii. No właśnie - większość
                  Rosjan, których znam, zafascynowana jest Włochami! Włosi lubią - lub
                  tak jak Berlusconi uwielbia Putina - Rosjan. Włochy też kiedyś były
                  imperium. Mają podobny rozmiar gospodarki. W latach 90. to się nawet
                  rządy w tym samym czasie prawie zmieniały.
                  Jak to się mówi: Włochy i Rosja to dwa kraje i społeczeństwą, dla
                  ktorych ważny jest aspekt duchowy, duchowość. Tak mi się wydaje.
                  • 26.01.08, 12:57
                    Ale najwyraźniej Rosjanie nie mają wyrzutów sumienia, że nie
                    pomagali Włochom w ciężkich czasach, a w przypadku Serbii mają.
                    Myślę, że Rosjanie po prostu lubią Włochów za ich styl życia,
                    fantazją (trudno ich nie lubić, są uroczy i mają wspaniałą kulturę)
                    ale nie poczuwają się wobec nich do żadnej odpowiedzialności. A to
                    różnica.
                    • 26.01.08, 13:06
                      Miejscami mdławe, ale dość ciekawe interview o Rosji.
                      Osobiście nie cierpię Jerofiejewa jako człowieka i nudzi mnie jego
                      twórczość.


                      www.dziennik.pl/dziennik/europa/article114593/O_Katyniu_w_Rosji.html
                      • 26.01.08, 13:08

                        Spasibo, teraz muszę się za parę minut wyłączyć, ale na pewno
                        przeczytam i dam głos.
                  • 26.01.08, 13:11
                    Znow sie troche nie zgodze :)

                    Jest duzo krajow z ktorymi mamy swoje stosunki, zawiazane na sympatii czy odwrotnie. Mamy malo panstw, i wiekszosc jest w Europie Wschodnej, z ktorymi jako narod mamy na nozach. Z wiekszoscia mamy sie dobze.

                    A ja znam ludzi uwielbiajace, naprzyklad, Niemcy czy Niederlandy. I tam jakos nie miali klopotow z tego ze byli Rosjanami. Sa kraje, z ktorymi sympatija jest czyms normalnym. Wlochy czy Hispania. Z Francja mamy duzo ciego do wspomnienia. Nie tylko Napoleona :) Za "Bistro" nam codzienne dzienkuja, chyba :) (szutka!)

                    Ale sa zwiazki dosc dla nas blizkie. To wlasnie Balkany. Mamy wspolnego naiwiecej. Religje, tradycje, jezyk, kirilice... Dlatego lubimy ich, jak u nas mowia - "po faktu".

                    Ja drugi raz na Elcyna nie glosowalem. Nie chodzilem. Ale wtedy postawili sprawe prosto - albo pjanczuch, albo komunisci. Wybrali mniejsze zlo. I ze poznej zrobil w koncu tak, ze nie mogl twardo nic powiedziec preciwko bombordowaniam - jest nam WSTYD. Choc mozno popatrzec na sprawe - co nas to obchodzi. Ale obchodzi. Jak teraz niscza ostatnie starozytne Cerkwi w Kosowie - obchodzi.

                    A w Bulgarii lubia Stany, to mysla (raczej myslali) ze odrazu im pomoga zwalczyc biednosc. Ale juz widza ze to nie tak. A Rosje lubia mimo wszytsko. Nie zmeniaja nazw ulic, nie zrzucaja pomnikow Carow, jednego z ktorych nazywaja wyzwolicielem. Glowna Cerkow w Sofii - Sw. Aleksandra Niewskogo (tego co rozbil krzyrzakow-katolikow), ulicy i place generalow armii rosyjskiej, nawet 27 miejscowosci nazwane ich imenami! Nawet sa ulice Suworowa. Inna historia, inne na nia spojrzenie. Czy moze powstac w Polsce ulica Suworowa? Albo pomnik Caru? Rozne spojrzenie. Inne stosunki.
                    • 26.01.08, 13:16
                      Tak, masz rację i nie rozumiem z czym się w mojej wypowiedzi nie
                      chcesz zgodzić.
                      • 26.01.08, 13:23
                        Nie zgodze, ze do serbow malo co mamy.
                      • 26.01.08, 13:24
                        chce obejrzec jeden stary film z Wysockim. Mamy go urodziny (wczoraj obchodzili). 70 lat. Wiec na TV duzo filmow z nim.
                        • 26.01.08, 23:07
                          No właśnie, dziś 70. rocznica urodzin Wysockiego. Zdążyłam się
                          załapać na fragmenty programu o nim nas Channel 1.

                          W oczach GW Wysocki był marnym artystą, niegodnym (jeśli dobrze
                          widzę) nawet najmniejszej wzmianki. Załosne.
              • 26.01.08, 12:55
                Rozumiem sens wypowiedzi. Ale, jak juz napisala Eva, sa tez zwiazki historyczne. Pomijam nawet ilosc ochotnikow z Rosji, Ukrainy, Belorussii ktora walczyla srod serbow. Ale, naprzyklad Cerkow zberala srodki na pomoc uchodcam na Balkanach, do Rosji przywozila czezko rannych. Poznej pomagalismy czym moglismy. A w koncu 90-ch moglismy bardzo malo. Prawie sami klekalismy na kolanach. Wiec i jest nam wstyd, ze nie moglismy pomoc, bo sami bylismy slabi, nasz prezio bawil sie wodka, a innym rzadzacym oligarcham bylo blizej do US. Teraz jest inaczej. Czas pokazal kto jet kim.

                Wogulie nie wiem jak wytlumaczyc czagle te nasze mysli o Balkanach. Bo czym wytlumaczyc zaangazowanie narodu na rzec wyzwolenia Balkan od turkow? NIe wiem czy to tylko prawoslawie. Moze i ono. Ale tak sie juz stalo, ze czuje my do nich jakis sentyment. Mimo, ze wiemy ze moga niby sprzedac. Ale to raczej ktos z wladzy. A nie narod. A to ze narod ma swoje zdanie, widac po jego zachowaniu. Jak Putin byl w Bulgarii, bylo to dobze widac. Zreszta ze szukac takich tekstow jak w polskich medjach o Rosji jest marnowaniem czasu :)

                Potem nie mysle ze w tym wypadku jest wazne kto jest waznejszy. To ze wielka gra toczy sie gdzies indziej, nie znaczy ze nie mozemy miec uczucza do Balkan. Gdzie sa poprostu dobre fajni ludzie, umiejace powiedziec "spasibo".
                • 26.01.08, 13:06
                  Moja teza jest następująca:

                  ta rosyjska więź z Bałkanami jest pierwotnie natury religijnej i
                  politycznej a z tego wyniknęły także więzi kulturowe. Warto zwrócić
                  uwagę, że Rosja była osamotnionionym wyjątkiem wśród mocarstw
                  europejskich poprzez swoje prawosławie i grecki alfabet. Samotność
                  nie jest niczym miłym ani wzmacniającym politycznie, więc budowano,
                  pewnie nawet podświadomie, pogłębione więzi z "pasem prawosławnym"
                  od Grecji poprzez Serbię, Bułgarię do Rosji. To naturalna chęć bycia
                  wśród takich samych, swojskich. No a poza tym to również ważny
                  politycznie argument przetargowy.
                  To wszystko również i dziś nie straciło na znaczeniu.
                  • 26.01.08, 13:14
                    Evo15 - pewnie, że masz rację, a Bałkany są, jak to się mówi,
                    fascynujące, fajne i egzotyczne. Pleskavice i te różne slivovice.
                    Czy my, Polacy, nie interesujemy się Bałkanami? Kusturicą, etc.?
                    Też, i to bardzo. Prof. M. Waldenberg napisał świetną książkę o
                    Bałkanach pt. "Rozbicie Jugosławii".

                    Samotność imperium świądczy o jego wielkości. Potwierdza
                    mesjanistyczne mity Rosjan - III Rzym, etc. Rosja wie, że jedynymi
                    jej sojusznikami są armia i flota. To jest powiedzonko rosyjskie.
                    Samotność to w tym przyp. wyjątkowość.

                    Bałkany to również karta przetargowa, miejsce, w którym splatają się
                    interesy wielu potężnych sił na świecie: USA ze swoja bazą w
                    Kosowie, Europa (Niemcy), Rosja. Rosja słaba nie przejawia
                    zainteresowania Bałkanami. Silna - wraca na nie, ale nie z powodu
                    miłości do Kusztunicy, tylko dla zysku i efektów politycznych. Dają
                    Serbom South Stream, jego kawałek, nie dlatego, że kochaj, tylko po
                    to, żeby mieć zysk. Oraz dać prztyczka Imperium Dobra. Któremu
                    trudniej teraz będzie po raz kolejny demokratyzować bombami z
                    powietrza Serbów.
                    • 26.01.08, 13:20
                      Zgadzam sie z tym. Jest duza w tym racja. Tylko trudno uwarzac ze bylismy obojetni na bombordowania, bo slabi. Nie. Poprostu ze swej slabosci nie moglismy nic zrobic. Ale ta rana zostala.

                      Oczywiscie ze pienedz jest tez na powieszchni. Ale jeden z nielicznych krajow, ktoremu Rosja calkowicie przebaczyla dlugi - to Serbija (i Czarnogora wtedy).
                      • 26.01.08, 13:21
                        Ze Serbija dla nas, jak Polska dla US. Sojusznik. Wielka baza wojskowa. Dlaciego to nie wykorzystac?
      • 26.01.08, 01:29

        Ej, c_k rośniesz w oczach. Tak piszesz, że co tu dodać?
    • Gość: Piotrek IP: *.t3.ds.pwr.wroc.pl 26.01.08, 04:05
      Fatalnie! Rosja niestety ma obrotowego prezydenta, któryświetnie
      sobie radzi na arenie międzynarodowej. I ta polityka będzie
      kontunuowana przez następcę. Możemy się śmiać z tego jaką kpiną są
      wybory w Rosji, ale niestety w takiej formule są one bardzo dobre
      dla tego kraju gdyż gwarantują ciągłość polityki! A u nas skacze sie
      od tego do tego, bo Polacy jak głupi byli tak i będą. Mamy takie
      położenie geograficzne że powinniśmy ciągnać z tego zyski i gó..,
      bo w tym kraju sami nieudaczniki mieszkają. A Unia to pic na wodę,
      ale czegoś trzeba się trzymać.
      • 26.01.08, 05:47
        Panie Piotrze, kpina z wyborow i co gorsza z wyborcow ma wlasnie
        miejsce, ale w Stanach. Gdyby bylo inaczej to wiekszosc stratujacych
        w wyborach osobnikow nie mialaby zadnej szansy. Amerykanie sa w
        wiekszosci przeciwni wojnom, ale prezydentem zostanie Clintonowa lub
        McCain, ktorzy reprezentuja partie wojny.

        Co do dzialan Putina, to sa one racjonalne, przemyslane i obliczone
        na pozytek dla wlasnego kraju. W Polsce mamy wlasnie afere z Eureko,
        gdzie jakas miedzynarodowa mafia chce okrasc nasz kraj na 34 mld
        zlotych. I co sie dzieje? Nic. Politycy wzajemnie sie oskarzaja i
        odrzucaja pileczke, a w koncu jest jasne ze ktos powinien za to
        wyladowac w pudle z dozywotnim wyrokiem. W Rosji putinowskiej
        taki "przekret" bybly niemozliwy i dlatego miedzynarodowe mafie,
        ktore w Polsce reprezentuje m.in. Gazeta Wyborcza tak wsciekle
        ujadaja na Putina. Dwa dni temu byl przekret we Francji, gdzie drugi
        co do wielkosci bank stracil 5 mld euro - ponoc z winy 28 letniego
        maklera - kto chce niech w to wierzy! To sa cechy typowe dla tzw.
        liberalnych demokracji, gdzie wiadomo ze cos zginelo, tylko
        niewiadomo kto ukradl.

        Putin budujac gazociag przez Serbie ubezpiecza ten kraj przed
        zachodnim atakiem. Rosja zapewne jeszcze dozbroi Serbow, zeby NATO
        nie czulo sie zbyt pewnie w razie konfliktu. Kublik jak zwykle
        zapomnial napisac ze Nabucco to pomysl wirtualny, jak za
        przeproszeniem ropociag Odessa-Brody-Gdansk. Brakuje gazu dla niego,
        gdyz mial to byc glownie gaz iranski, a Iran poki co jest wciaz na
        celowniku Ameryki. Putin wykorzystuje sytuacje i rozgrywa na
        sprzecznosciach i slabosci Zachodu, jednoczesnie wspolpracujac z
        najwazniejszymi panstwami w Unii. Pani Katinaka moze sie czuc
        sfrustrowana, ale tak naprawde zle stosunki ma Rosja jedynie z UK i
        panstwami baltyckimi. A UK i Baltowie to jedynie drobna czesc Unii.
        • 26.01.08, 18:42
          1. Gazociąg Płn. nigdy nie powstanie- to jasne!
          2. Southstream (tak, właśnie po angielsku bo kacapski to obciach)
          też napotka olbrzymie przeszkody0 zanim go skończycie- zacznie sie
          recesja i zostaną wam fragmenty niedokończonych rur.
          3. śmieszą mnie wasze przytyki o złodziejstwie w Polsce bo nie ma
          kraju w którym marnuje sie bardziej potencjał i pieniądze niż CCCP.
    • Gość: Jana IP: *.adsl.elcuk.pl 26.01.08, 04:34
      Kiedy pisałem, że taka rusofobiczna polityka prowadzona przez
      wszystkie dotychczasowe konstelacje polityczne wypchnie nas na
      energetyczne manowce, to sfora bogoojczyźnianych kretynów
      niepodległościowych chciała mnie zeżreć żywcem. I co teraz prawicowe
      matołki? Jak przewidywałem zostaliśmy z ręką w Możejkach....
      • Gość: Piotrek IP: *.t3.ds.pwr.wroc.pl 26.01.08, 04:48
        Problem jest też taki, że nie możemy być uzależnieni tylko od Rosji
        w dostwawie surowców energetycznych, bo to jest niebezpieczne...
        • Gość: dziwnateoria IP: *.toya.net.pl 26.01.08, 06:26
          kto tak powiedział? i co znaczy uzależnieni?
          to jest trudny biznes, kto umie go rozgrywać, ten siedzi cicho, kto
          nie umie, ten dużo gada
          tak się składa, że u nas za dużo się gada (jak zwykle), a za mało
          robi. Urzędasy blokują potencjalnych inwestorów, bo sami by chcieli
          rządzić tym przepływem pieniędzy i czerpać z tego majątki (ale nie
          wiedzą jak), więc tworzą rózne teorie podlane sosem polityki
          strategicznej. Gó...no mnie ten sos obchodzi, zwłaszcza że ropa
          skończy się za 30-40 lat, a do tego czasu my na niej nic nie
          zarobimy (a mogliśmy - na redystrybucji). Zachód ma nas za słowian
          (i słusznie) i traktuje nas mało poważnie, gdy chodzi o biznes,
          natomiast my mamy się za europejczyjów, a w tramwajach wali jak z
          murzyńskiej chaty. Rosja rozwija się błyskawicznie, Chiny i Indie
          jeszcze szybciej, a my pętamy się w ogonie Europy licząc na jej
          wsparcie (dobitnym przykładem, jest budowa dróg, nie może nabrać
          rozmachu i już, może będziemy mieli szczęście głupka i przeczekamy
          okres kiedy są one wogóle potrzebne, bo za jakieś 50 lat ktoś powie
          że Polacy mądrze się wstrzymali przed przeinwestowaniem
          infrastruktury i świetnie rozwinęli system nibybudowania)

        • 26.01.08, 06:41
          Markiet jest otwarty i mozemy kupowac gdzie chcemy.
          A to ze u Ruskich jest najtaniej to nasze "orly" opluwaja ich.
          "Kubliki" robia to tak po chamsku ze Lepper wyglada na intelekutaliste przy nich.

          Gość portalu: Piotrek napisał(a):
          > Problem jest też taki, że nie możemy być uzależnieni tylko od Rosji
          > w dostwawie surowców energetycznych, bo to jest niebezpieczne..
          • 26.01.08, 08:12
            Co to jest markiet?
      • 26.01.08, 18:43
        Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
    • Gość: Piotr IP: *.171.32.2.crowley.pl 26.01.08, 06:43
      Tyle ostatnio krzyku wokół gazu, że w moim nowym domu gaz będzie
      jedynie w kuchni (z butli). Tylko dlatego, że żona woli większość
      potraw przygotowywać na "żywym ogniu"... Grzanie: kominek i solar +
      dobre ocieplenie.
    • 26.01.08, 08:05
      gazociągów.

      Kraje poszkodowane przez Rosję, czyli większość UE, bo Polska, Finlandia,
      Niemcy, Litwa, Łotwa, Estonia, Czechy, Słowacja, Węgry, Rumunia, Austria,
      Włochy, Francja, Hiszpania, Wielka Brytania i Dania, mogą zażądać od Rosji
      wyrównania szkód i w ramach zabezpieczenia powództwa zająć wszelką rosyjską
      własność publiczną i prywatną na terenie UE.
      Prędzej czy później tak się stanie.
      • 26.01.08, 10:14
        zigzaur napisał:

        > gazociągów.
        >
        > Kraje poszkodowane przez Rosję, czyli większość UE, bo Polska, Finlandia,
        > Niemcy, Litwa, Łotwa, Estonia, Czechy, Słowacja, Węgry, Rumunia, Austria,
        > Włochy, Francja, Hiszpania, Wielka Brytania i Dania, mogą zażądać od Rosji
        > wyrównania szkód i w ramach zabezpieczenia powództwa zająć wszelką rosyjską
        > własność publiczną i prywatną na terenie UE.
        > Prędzej czy później tak się stanie.

        A na co komu pusty rurociąg?.:))
        Ostatecznie Gazprom mógłby pociągnąć rurociąg do Chin.
        Chińczycy byli by wdzięczni UE.:))
        • 26.01.08, 12:16

          sokrates22 napisał:

          > zigzaur napisał:
          > > gazociągów.

          > A na co komu pusty rurociąg?.:))

          Ano na nic. Jak głowa, takie pomysły.
          • Gość: Mephisto IP: 212.160.240.* 18.02.08, 12:53
            A czy Wy nie rozumiecie ,że jeśli jedynym dostawca gazu do Polski będzie Rosja
            to bez zawahania jeśli było by to użyteczne dla swoich interesów używałaby
            ,,gazu" do wywarcia na nas wpływów, a taki przykład macie np na Ukrainie. Nie
            jestem maniakiem USA czy antyfanem Rosji ale polityka Rosji traktuje nas jak
            gdyby rozpad Układu Warszawskiego był dla nas największym błędem...a to bardzo
            nie ładnie.
    • 26.01.08, 08:22
      jest i bedzie wiecznie bita,kopana i okupowana.Myślą że jak kupili trochę szrota
      od amerykanów to są mocarstwem światowym,otóż Polska jest mocarstwem w produkcji
      kleru,opluwaniu się nawzajem i porażającej głupocie,drugiego takiego kraju na
      tej planecie nie ma.
    • 26.01.08, 09:13
      Gazprom,Putin,Rosja znów ma sukces.
      U nas wygenerowano następny biznes 36,6mld PLN,do zapłacenia.
      Może czas w Polsce na rozwiązania chińskie od 1mln na stadion a rachunek za
      nabój rodzinie.

      Dajcie Polakom się rządzić a sami się zniszczą.-Bismarck
      GW. też miała swój udział w sukcesie...
    • 26.01.08, 10:14
      zwanych u nas zgodnie z wymogami prawiczkowej politycznej poprawności
      "eurosceptykami" - PiS, UPR i inne stalinowskie odrzuty.

      gospodarka.gazeta.pl/gospodarka/1,33181,4871702.html
      A na co komu wspólna polityka, na co komu, to utrata niepodległości,
      Polak-katolik ple ple ple, no to zamiast eurokołchozu będą mieli zwyczajny
      gułag, do którego tak tęsknili sądząc po biografiach i poglądach co
      poniektórych z nich.
      --
      "The God of the Old Testament is arguably the most unpleasant character in all
      of fiction: jealous and proud of it; a petty, unjust, unforgiving control-freak;
      a vindictive, bloodthirsty ethnic cleanser; a misogynistic, homophobic, racist,
      infanticidal, genocidal, filicidal, pestilential, megalomaniacal,
      sadomasochistic, capriciously malevolent bully." - R. Dawkins
      pl.youtube.com/watch?v=VABSoHYQr6k
      • 26.01.08, 10:46
        powstała "prawica"
        • Gość: karbat IP: *.dip.t-dialin.net 26.01.08, 14:59
          Rosja ma mnostwo problemow wewnetrznych i zewnetrznych do
          rozwiazania . W porownaniu polskie problemy sa smieszne .
          W Polsce wiekszosc problemow sami sobie stwarzamy .

          Rosja dzieki polityce Kremla zyskuje na znaczeniu ,
          po pijackim szoku za czasow Jelcyna.
    • Gość: Juhas IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.01.08, 14:32
      Jakie to tam orły. W Solidurności były same zdychające wróble.
    • 26.01.08, 23:36
      i po co te wszystkie nieboraki pchaja sie do NATO?Przeciez Rosja
      wszystkich wezmie bez jedynego wystrzalu,golymi rekom,a raczej
      gazrurka!Pindosy chca upychac swoj zlom wojskowy wiec na sile
      wciagaja wszystkich chetnych,a ci mysla ze chca ich
      bronic,buahahahaaaaaaaa
      --
      zamienie poczucie humoru na powod do smiechu
    • 27.01.08, 09:43
      W Polsce nie będzie ulicy Suworowa z tego samego powodu z którego w
      Bułgarii nie będzie ulicy osmańskiego baszy.My mamy swoich s...synów
      a oni swoich.
      Natomiast Rosjan którzy zrobili coś dobrego potrafimy docenić.Jest w
      Warszawie plac im.Sokratesa Starynkiewicza,namiestnika z nadania
      carskiego zaborcy który zbudował w stolicy nowoczesne wodociągi i od
      1918 roku nikt tej nazwy zmienić nie zamierza!
      Pomysł zmiany nazwy (a raczej przywrócenia starej) ul.Jurija
      Gagarina został wyśmiany (także na tym forum).
      A jeśli chodzi o gazrurę to Putin po raz kolejny pokazał lwi
      pazur.Serbia też na tym skorzysta.Jeśli za 15 lat zechcą siłą
      odzyskać kosowo,Europa Zachodnia nie będzie się rwała do
      bombardowania tamtejszej infrastruktury w obawie że jej
      d...przymarznie.
      • 29.01.08, 19:58
        rudy102_t_34_85 napisał:

        > W Polsce nie będzie ulicy Suworowa z tego samego powodu z którego
        w
        > Bułgarii nie będzie ulicy osmańskiego baszy.My mamy swoich
        s...synów
        > a oni swoich.
        > Natomiast Rosjan którzy zrobili coś dobrego potrafimy docenić.Jest
        w
        > Warszawie plac im.Sokratesa Starynkiewicza,namiestnika z nadania
        > carskiego zaborcy który zbudował w stolicy nowoczesne wodociągi i
        od
        > 1918 roku nikt tej nazwy zmienić nie zamierza!


        a zapomniales kto nam podarowal Konstytucje 3 Maja!
        Jemu tez nalezy sie pomnik,czy chociazby ulica,bo bez jego zgody
        mogliby sobie nasi przodkowie dyskutowac i uchwalac do 1918.

        --
        zamienie poczucie humoru na powod do smiechu
  • Powiadamiaj o nowych wpisach

Wysyłaj powiadomienia o nowych wpisach na forum na e-mail:

Aby uprościć zarządzanie powiadomieniami zaloguj się lub zarejestruj się.

lub anuluj

Zaloguj się

Nie pamiętasz hasła lub loginu ?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.