Dodaj do ulubionych

Estoński tygrys stracił zęby

IP: *.adsl.inetia.pl 18.05.08, 21:21
Dlaczego "Wybiorcza" nie podkreslila faktu, ze Estonia nalezy do UE i dziwnym trafem ich wzrost gospodarczy spadl do poziomu, jaki w UE jest norma - czyli recesja.

Spokojnie, Polska tez przyjela duzo euroszajsu, wiec jak tylko banki przestana u nas napedzac zakupy na kredyt (czyli ludzie tak sie zadluza, ze nie beda w stanie splacac rat), to nagle okaze sie ze naszej gospodarce powypadaja zeby i bedziemy tak jak Niemcy - wzrost gospodarczy rzedu 1% PKB. A Chiny bez zwiazkow zawodowych, kretynskich protokolow z Kioto, Kart Podstawowych i calego tego eurokomunizmu beda mialy 10-15% PKB rocznie. I nagle po 40 latach okaze sie, ze Europejczycy beda uciekac do Chin tak jak Polacy uciekali z PRL do Niemiec zachodnich.
Edytor zaawansowany
  • belotto 18.05.08, 21:27
    "Poważnym kłopotem dla Estonii oraz pozostałych krajów bałtyckich pozostaje
    system walutowy. Waluty na Litwie, Łotwie i Estonii są ściśle przywiązane do
    euro (łotewski łat może się wahać o plus minus 1 proc. w stosunku do
    wyznaczonego kursu, a kursy wymiany litewskiego lita i estońskiej korony na
    euro są stałe). To oznacza, że kraje te nie mogą właściwie prowadzić swojej
    polityki pieniężnej, np. podnosząc stopy procentowe, bo o tym w praktyce
    decyduje Europejski Bank Centralny."

    To samo czeka nas po przyjęciu waluty euro. Cezary Mech ma rację.
  • Gość: mort IP: *.ds.pg.gda.pl 18.05.08, 22:32
    powiedz to tym wszytskim eurooszolomom, ktorzy uparcie podkreslaja ze na euro zgodzilismy sie w momencie przyjecia traktatu akcesyjnego.
  • zegrz 19.05.08, 09:13
    Bo się przecież zgodziliśmy!
    Tylko bez konkretnej daty. I może to być za 4, 14 lub... 44 lata.
  • lesew 18.05.08, 22:57
    belotto napisał: ...> To samo czeka nas po przyjęciu waluty euro. Cezary Mech ma
    rację.<

    Bzdura, te kraje nie przyjęły euro, tylko się pod nie "podwiązały". Uczyniły to
    w okresie znacznej nierównowagi gospodarczej, o czym w artykule napisano
    wyraźnie. W tej sytuacji, gdyby podnieśli stopy procentowe, celem zahamowania
    inflacji, też by mieli recesję!
    No, ale jak ktoś ma zlecenie na j...... euro, to nie musi czytać ze
    zrozumieniem, ważne żeby pisał pod obstalunek!
  • zegrz 19.05.08, 09:15
    Nikt nie twierdzi, że ewentualny kryzys jest wynikiem "podwiązania" się do euro.
    Taka sytuacja jednak ogranicza Estończykom pole manewru.
  • hecer 19.05.08, 11:03
    nie?? staly kurs ma sens gdy sie chce stabilizowac walute. Ale przy
    tej inflacji ich waluta sie mocno aprecjonowala przez co
    systematycznie tracili i traca konkurencyjnosc, tym bardziej ze
    powiazali sie z euro ktore sie aprecjonuje. Jesli ceny w kraju rosna
    szybciej niz te zagranica to produkcja staje sie nieoplacalna...do
    tego embargo - i stad niski wzrost.
  • belotto 19.05.08, 17:07
    > No, ale jak ktoś ma zlecenie na j...... euro, to nie musi czytać ze
    > zrozumieniem, ważne żeby pisał pod obstalunek!

    Śmiać się czy płakać z tej wypowiedzi?
  • Gość: pawel-l IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.05.08, 21:29
    Nic dodać nic ująć.

  • Gość: pawel-l IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.05.08, 21:31
    Mój komentarz miał być do Murthy'ego, a nie do wielbiciela Mecha.
    Psucie własnego pieniadza jako recepta na uniknięcie recesji jest czystą głupotą.
  • belotto 18.05.08, 22:23
    Gość portalu: pawel-l napisał(a):

    > Mój komentarz miał być do Murthy'ego, a nie do wielbiciela Mecha.

    Jest pewna różnica między zgadzaniem się z czyimś poglądem, a uwielbieniem danej
    osoby, zauważ to ;)
  • Gość: trebor IP: *.spray.net.pl 18.05.08, 21:31
    w artykule zawarta jest przestroga przed szybkim i nieprzemyślanym przyjmowaniem euro - Poważnym kłopotem dla Estonii oraz pozostałych krajów bałtyckich pozostaje system walutowy. Waluty na Litwie, Łotwie i Estonii są ściśle przywiązane do euro (łotewski łat może się wahać o plus minus 1 proc. w stosunku do wyznaczonego kursu, a kursy wymiany litewskiego lita i estońskiej korony na euro są stałe). To oznacza, że kraje te nie mogą właściwie prowadzić swojej polityki pieniężnej, np. podnosząc stopy procentowe, bo o tym w praktyce decyduje Europejski Bank Centralny. - Estoński bank centralny w zasadzie nie panował nad tym, co się dzieje w Estonii -
  • Gość: le ming IP: *.aster.pl 18.05.08, 21:41
    > w artykule zawarta jest przestroga przed szybkim i nieprzemyślanym
    > przyjmowaniem euro

    Rozne rzeczy mozna powiedziec, ale na pewno nie grozi nam SZYBKIE przyjecie euro.
  • Gość: januszr IP: *.internetdsl.tpnet.pl 19.05.08, 00:36
    Przyjęcie euro obwarowane jest ścisłymi warunkami, które może spełnić jedynie
    gospodarka dojrzała. Podwiązywanie się pod euro w warunkach rynku wschodzącego
    nie było roztropną decyzją. Polska już przestaje być zaliczana do tzw. rynków
    wschodzących, wyczerpała możliwości rozwoju poprzez zwiększanie wydajności
    pracy. Teraz jedyną możliwością dalszego rozwoju będzie intensyfikacja obrotów
    nie poprzez zwiększanie wolumenu produkcji lecz poprzez produkcję towarów wysoko
    przetworzonych. Na razie jesteśmy na początku tej drogi, nie dysponujemy ani
    technologiami ani kapitałem. Z Chinami nie mamy się co porównywać, u nich wzrost
    ekstensywny może trwać jeszcze latami aż dopracują się własnych technologii
    podobnie jak to było w Japonii. Pytanie tylko czy Polacy będą mądrzy i zamiast
    montować cudze samochody, telewizory i sprzedawać pietruszkę postawią na
    gospodarkę opartą na wiedzy.
  • Gość: 00 IP: 153.19.125.* 19.05.08, 11:10
    :: postawią na gospodarkę opartą na wiedzy.

    plemiel już postawił. pojechał po wiedzę do A. Płd
    za 1,5 mln zamiast 2 x 7tys wykupić wczasy z biura
    podróży, coby przeżyć przygodę życia...

    strategia złomiarza albo innego menela
    kradnącego miedziane kable:
    zaoszczędził 15 tys inni stracili 1,5mln
  • Gość: <;-) IP: *.internetdsl.tpnet.pl 18.05.08, 21:43
    Myśle że niektóre kraje nigdy nie mogą być tak rozwinięte jak inne,
    np. Francja czy Anglia zawsze były bardzo bogate, a Polska nigdy ich
    nie dogoniła. W estoni jest niesprzyjający klimat i brak surowców,
    nie mogą się rozwijać przemysł wydobywczy rolnictwo, czyli tak
    naprawdę podstawy gospodarki. Inwestycje zagraniczne są ograniczone
    np. przez brak wykwalifikowanej kadry roboczej-w estoni mieszka mało
    ludzi , oraz mały rynek zbytu. Jeśli dodać do tego że estonia
    przeżywa prawie recesję i inflacje na poziomie 12% oraz ujemny
    przyrost naturalny to można wywnioskowąc że ten kraj najlepsze czasy
    ma za sobą i niedługo może grozić mu nawet aneksja.
  • zegrz 19.05.08, 09:18
    Nieprawda. Francja i Anglia też kiedyś starowały "od zera". Tylko że
    wystartowały wcześniej niż np. Europa Środkowa.
    Myślę że w XV wieku nie byliśmy od nich biedniejsi. Tylko oni potem poszli w
    handel i przemysł a my - zostaliśmy przy rolnictwie.
  • zegrz 19.05.08, 09:19
    Sorki, "zjadło mi się" I.
    Miałem na myśli wiek XVI.
  • pklimas 19.05.08, 10:38
    Nie trzeba szukac tak daleko. W 1950 roku Polska byla na poziomie
    rozwoju Hiszpani. Tylko Hiszpania przez nastepne 40 lat miała
    gospodarke zblizoną do gospodarki rynkowej a Polska wraz z
    towarzyszami z Moskwy budowala "lepszy ustroj". Porownywanie Polski
    do Anglii czy Francji nie ma sensu. Podczas 2 wojny swiatowej Polska
    stracila 60% budynkow i 90% przemyslu wiec w 1945 roku startowalismy
    praktycznie od zera podczas gdy zachod europy nie mial takich
    zniszczen wojennych. Niemcom pomogly USA poprzez plan Mashalla.
    Szkoda, ze histora wlasnego kraju podobnie jak matematyka - to obce
    dzis mlodym ludziom zagadniania.
  • pendrek_wyrzutek 31.05.08, 22:05
    zegrz napisał:

    > Nieprawda. Francja i Anglia też kiedyś starowały "od zera".
    > Tylko że wystartowały wcześniej niż np. Europa Środkowa.
    > Myślę że w XV wieku nie byliśmy od nich biedniejsi.

    Bylismy znacznie biedniejsi. Wystarczy porownac zabytki z XV wieku
    we Francji i Anglii z zabytkami polskimi.

    Anglia i Francja miala juz rozwinieta
    cywilizacje w czasach rzymskich, gdy przodkowie Polakow
    blakali sie po lasach i stepach miedzy Uralem i Karpatami,
    czekajac na dzikich Awarow aby wprowadzili ich do Europy.

    --
    Delendum Est Caput Mitorajae

    Pędrek Wyrzutek
  • Gość: życzliwy IP: *.Red-217-125-234.dynamicIP.rima-tde.net 18.05.08, 21:47
    "A Chiny bez zwiazkow zawodowych, kretynskich protokolow z Kioto, Kart
    Podstawowych i calego tego eurokomunizmu beda mialy 10-15% PKB rocznie."

    Za to z cenzurą, rozprawianiem się z demonstracjami przy pomocy wojska,
    18-godzinnym dniem pracy za miskę ryżu i skrajną degradacją środowiska.
    Rzeczywiście, jakość życia.

    Droga do Chin wolna, ja jednak dziękuję, zostaję w Europie.
  • Gość: Zwykły IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.05.08, 21:59
    A jak ma się do tego tak zachwalany podatek liniowy? Estonię dawano
    nam ciągle jako przykład - wzór. Chyba jednak z tym liniowym nie do
    końca jest tak prosto
  • dolegapit 18.05.08, 22:06
    no właśnie - tak zachwalano ten podatek liniowy pokazując przykład Estonii, he
    he, mam nadzieję, że teraz zobaczymy prawdziwe efekty tego neoliberalnego cudu w
    Estonii, to przestroga dla innych krajów które poszły w ślady Estonii np. Słowacja.
    Mam nadzieję, że my się na tej lekcji estońskiej też czegoś nauczymy
    pozdrawiam
  • Gość: ks IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.05.08, 22:19
    Co ty wygadujesz! Widac nie masz pojecia o tym co sie stalo w
    Estonii. Moge cie zapewnic, ze Slowacje podobny scenariusz nie
    czeka! Problem Estonii to przegrzanie gospodarki przy duzym
    zadluzeniu.. Slowacja idzie inna droga : tnie wszystko sie da aby
    zlikwidowac deficyt. Jesli Polska zrobi to samo, to bedzie to tak
    naprawde droga wyznaczona przez Irlandie. Zrozum, ze nie da sie
    jechac caly czas na kredytach, ktorych koszt zalezy od koniunktury.
    Ciezar deficytu czy pozyczek jest potem tak duzy, ze hamuje wzrost.
  • lesew 18.05.08, 23:05
    Gość portalu: ks napisał(a):

    > Co ty wygadujesz! Widac nie masz pojecia o tym co sie stalo w
    > Estonii. Moge cie zapewnic, ze Slowacje podobny scenariusz nie
    > czeka! Problem Estonii to przegrzanie gospodarki przy duzym
    > zadluzeniu.. Slowacja idzie inna droga : tnie wszystko sie da aby
    > zlikwidowac deficyt. Jesli Polska zrobi to samo, to bedzie to tak
    > naprawde droga wyznaczona przez Irlandie. ...<

    Nie licz, że ich przekonasz! Przecież taka polityka, to znienawidzone przez
    niektórych "schładzanie gospodarki"(Balcerowicz musi odejść! ;-)
    Jak ktoś ma "wytyczoną linię" nie może myśleć samodzielnie, bo wypłaty nie dostanie!
  • dolegapit 19.05.08, 08:39
    masz rację - wszyscy znamy efekty "schładzania gospodarki" przez
    Balcerowicza, szczególnie ci którzy trafili na bruk albo nie mogli
    sobie znaleźć pracy,
    neoliberałowie mają tendencję to ogłaszania ekonomicznych tez jak
    prawd objawionych - ja nie byłbym aż tak przekonany że Słowacji nie
    czeka podobny scenariusz, cięcia wydatków też prowadzą do protestów
    społecznych, a protesty społeczne prowadzą do tego że ludzie idą i
    głosują na populistów i demagogów,
    powtarzanie że Polska powinna być drugą Irlandią, jest tak samo
    głupie i naiwne jak hasło głoszone kiedyś przez Gierka, że Polska
    będzie drugą Japonią, szukajmy własnych rozwiązań w oparciu o
    specyfikę naszego kraju, przecież różnimy się od Irlandii i to
    znacznie, ale nie naśladujmy tych rozwiązań które są "właśnie na
    topie",
    ja odnoszę wrażenie, że tak naprawdę to "wytyczoną linię" mają
    zwolennicy Balcerowicza, i to oni nie potrafią myśleć nie tylko
    niesamodzielnie ale przede wszystkim brakuje im krytycyzmu do tego
    co głoszą,
    ja jednak wstrzemięźliwy byłbym przed twierdzeniem, że Słowacji nie
    czeka podobny scenariusz co Estonia
  • Gość: greegy IP: *.mynow.co.uk 19.05.08, 10:29
    to haslo Walesy: "zbudujemy II Japonie"
  • werrka 18.05.08, 23:35
    Polska - zadłużenie z ok. 4,9%PKB w końcu 2005 do ok. 5,2%PKB na koniec 2006 roku
    W najlepszej sytuacji jest Estonia z zadłużeniem na poziomie 4,5% PKB w 2006 roku.
    W trzech krajach – Bułgarii, Estonii i Szwecji – wystąpiła nadwyżka budżetowa, zaś budżet Łotwy był zrównoważony to rok 2007.
    + oslawiany przez ekonomistów podatek liniowy - w Estonii obowiązuje podatek dochodowy od osób fizycznych w wysokości podstawowej 22 proc. i ulgowej - 10 proc.

    Ulgową stawką podatkową w wysokości 10 proc. objęte są tylko niektóre przychody: z tytułu dobrowolnego ubezpieczenia emerytalnego, po osiągnięciu przez ubezpieczonego wieku 55 lat lub też w przypadku częściowej lub całkowitej utraty zdolności do pracy; z tytułu likwidacji firmy ubezpieczeniowej; posiadaczy udziałów w funduszach emerytalnych po osiągnięciu przez nich 55 lat, lub też w przypadku częściowej/całkowitej utraty zdolności do pracy, a także likwidacji funduszu emerytalnego; spadkobierców osób ubezpieczonych lub posiadających udziały w funduszach emerytalnych.

    I to wiedząc dopiero sobie mozna analizować sytuację Estonii.
    Za 14 dni Wybiórcza ogłosi dokładnie coś odwrotnego.



  • Gość: KR IP: *.kolornet.pl 18.05.08, 22:02
    o czym my mówimy? powstanie czy likwidacja dużego zakładu ma tam
    ogromny wpływ na PKB kraju.
  • piotrek20074 18.05.08, 22:04
    liniowy. Kaczyńscy proponują kształ kraju jaki mają niemcy czy
    francja.
  • Gość: le ming IP: *.aster.pl 18.05.08, 22:16
    Kaczynscy sa, niestety, idiotami, i proponuja nam panstwo quasi-wyznaniowe (to
    cos nowego) z gospodarka centralnie sterowana przez bande durniow (a to z kolei
    juz przerabialismy - i wystarczy).
  • lesew 18.05.08, 23:09
    piotrek20074 napisała:

    > liniowy. Kaczyńscy proponują kształ kraju jaki mają niemcy czy
    > francja.<

    Bardzo wyrafinowany dowcip!
  • Gość: holmes IP: *.toya.net.pl 18.05.08, 22:05
    Obecnie PKB okresla tylko poziom rozpasanej konsumpcji na kredyt przy
    niewielkiej produkcji dóbr i usług a więc w rzeczywistości niczego
    nie okresla i tylko wprowadza w błąd.Drugi absurd to sztywny kurs
    walutowy i debilizm ekonomicznych magów,którzy nie potrafią
    przewidzieć tak ewidentnego marnego końca zajęci tylko politycznym
    marketingiem.Kraj ,który ma ok.20% niedobór środków na rachunku
    bieżacym w relacji do PKB powinien natychmiast obnizyć kurs waluty
    co najmniej o 10%,to wie każdy niewykształcony człowiek ale nie
    profesor ekonomii
  • Gość: AndrzejKK IP: *.3s.pl 18.05.08, 22:10
    Ten port obok Tallina nazywa się Muuga i jest to port głębokowodny.
    To przez ten port idzie rosyjski eksport węgla i produktów
    ropopochodnych. Ostatnio oddano do użytku nowy terminal do szybkiego
    załadunku węgla. Jeżeli stosunki estońsko-rosyjskie nie ulegną
    poprawie, to ten port umrze. Rosjanie wybudowali i dalej rozbudowują
    supernowoczesny port w Ust Ludze i mogą Estonię spokojnie olać.
  • Gość: wowo5 IP: *.dyn.optonline.net 18.05.08, 22:30
    Spowolnienie czeka tez Polske. U nas wluta co prawda nie jest
    powiazana z euro ale kurs zlotowki jest zupelnie oderwany od
    realiow. Cala swiatowa gospodarka zwalnia - zaczelo sie od USA,
    teraz juz jest to widoczne w Hiszpanii, Irlandii, UK i krajach
    baltyckich. Nawet Chiny nie unikna spowolnienia. Zreszta juz
    zwalniaja, podobnie jak Indie (maja z czego).
  • Gość: lancelot IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.05.08, 22:45
    Estonia i Slowacja maja podatek liniowy a gdzie sa obydwa panstwa
    teraz... Ograniczenie deficytu i zwiekszanie go (Estonia i Wegry)
    pokazuje iz napedzanie gospodarki zadluzeniem nie wychodzi na dobre.
    Polska powinna isc droga Slowacji - podatek liniowy i ciecie deficytu,
    potem przyjecie Euro nie bedzie stanowilo problemu.
  • Gość: xea IP: *.mofnet.gov.pl 19.05.08, 08:43
    podatek liniowy to brednie, a euro ci na cholerę,
    w każdym kraju, w którym wprowadzono tę walutę nastapił skokowy
    wzrost cen
    niech sobie euro będzie w innych krajach, bedzie nam łatwiej w
    czasie wakacji, podrózując po nich, a u nas niech zostanie złoty
  • Gość: ekspert IP: *.telprojekt.pl 18.05.08, 22:45
    co jeden to mądrzejszy :D

    mistrzu wowo5 jestes moim guru haha
  • Gość: wowo5 IP: *.dyn.optonline.net 26.05.08, 21:49
    Masz racje. Polska gospodarka to wyjatek swiatowy. Nigdy nie zwolni.
  • Gość: 1qw2 IP: *.pppoe.mtu-net.ru 18.05.08, 22:43
    Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
  • Gość: AndrzejKK IP: *.3s.pl 18.05.08, 23:02
    Nie Baltijsk a Vysotsk i też bez przerwy rozbudowywany.
  • Gość: Oooo IP: *.dip0.t-ipconnect.de 18.05.08, 22:54
    > Spokojnie, Polska tez przyjela duzo euroszajsu, wiec jak tylko banki przestana
    > u nas napedzac zakupy na kredyt (czyli ludzie tak sie zadluza, ze nie beda w st
    > anie splacac rat), to nagle okaze sie ze naszej gospodarce powypadaja zeby i be
    > dziemy tak jak Niemcy - wzrost gospodarczy rzedu 1% PKB. A Chiny bez zwiazkow z
    > awodowych, kretynskich protokolow z Kioto, Kart Podstawowych i calego tego euro
    > komunizmu beda mialy 10-15% PKB rocznie

    To smieszne ze w Polsce wlasne niepowodzenia zwala sie na UE.
    Lewe renty, przedwczesne emerytury, jeden z najnizszych odsetkow zatrudnienia
    ludzi zdolnych do pracy, polskie zwiazki zawodowe, gornicze rozroby pod sejmem,
    nieudolnosc organizacji NFZ i ZUSu, to pewnie wszystko wina UE.

    I jeszcze Polacy smia nazwac takie gospodarki jak niemieckie socjalistycznymi.

    :D:D:D:D:D
  • Gość: 01boryna IP: *.dip.t-dialin.net 18.05.08, 22:58
    Gość portalu: Morphy napisał(a):

    > Dlaczego "Wybiorcza" nie podkreslila faktu, ze Estonia nalezy do UE i dziwnym t
    > rafem ich wzrost gospodarczy spadl do poziomu, jaki w UE jest norma - czyli rec
    > esja.
    >
    > Spokojnie, Polska tez przyjela duzo euroszajsu, wiec jak tylko banki przestana
    > u nas napedzac zakupy na kredyt (czyli ludzie tak sie zadluza, ze nie beda w st
    > anie splacac rat), to nagle okaze sie ze naszej gospodarce powypadaja zeby i be
    > dziemy tak jak Niemcy - wzrost gospodarczy rzedu 1% PKB. A Chiny bez zwiazkow z
    > awodowych, kretynskich protokolow z Kioto, Kart Podstawowych i calego tego euro
    > komunizmu beda mialy 10-15% PKB rocznie. I nagle po 40 latach okaze sie, ze Eur
    > opejczycy beda uciekac do Chin tak jak Polacy uciekali z PRL do Niemiec zachodn
    > ich.


    Doprawdy zygac sie chce czytajac takie zenujace glupoty. Nalezaloby sie
    zastanowic czy nie ma jakis filtrow ktore moglyby oddzielic prawdy od zenady.
    Tworco tego wpisu - wstydz sie wlasnej glupoty.
  • Gość: gtpress IP: *.cable.mindspring.com 18.05.08, 23:06
    i to jest realne !!!!!!!!!!!!!!!!!!!
  • Gość: ep IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.05.08, 23:46
    a taki byl przyklad dla Polski, jaki przyrost pkb, jakie podatki, cud, miod,
    malina...
  • Gość: zlana małgośka IP: *.mtvk.pl 18.05.08, 23:29
    Czy ten artykuł to jakieś zawoalowane wycofanie się z idei podatku liniowego
    obiecanego przez partię wszystkich lemingów?
  • borrka1 18.05.08, 23:48
    Estoński minister finansów Ivari Padar rozważa wprowadzenie nowych podatków, np.
    od sprzedaży luksusowych samochodów i działalności prowadzącej do
    zanieczyszczenia środowiska.


    hehehe!no to przeciez estonczycy wprowadzili podatek od...pierdow
    krowich!!!!!teraz przymierzaja sie do samochodow,na poczatek od tych o mocy
    silnika powyzej ,chyba 140 kW!ma to byc roczny podatek i to nie maly,cos ok
    30.000 tys EEK(15,646 EEK =1€)

    co do podatku liniowego,raczej go nie zlikwiduja bo kto bedzie tam inwestowal?a
    i miejscowi niezle lody kreca na tym(zwlaszcza przyblizeni do wladzy!a przy
    liczbie ludnosci w 1,3 mln,- 300 tys ruskojezycznych,caly kraj to
    znajomi,rodzinka rzadzacych)
    --
    zamienie poczucie humoru na powod do smiechu!
  • Gość: joHN IP: *.chello.pl 19.05.08, 00:02
    ale co im urosło kiedy nam nie to ich!
  • Gość: misio IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.05.08, 23:54
    czy mnie pamięć nie myli że jeszcze nie dawno ten "tygrys" był stawiany w Polsce
    jako wzór podatku liniowego, także przez GW. Największą bzdurę jaką ostatnio
    czytałem że to wszystko przez Euro, to co Polacy mają powiedzieć jezeli dolar do
    euro stracił w ostatnim roku 6%, a do złotówki 20%, czyli nasza "wspaniała"
    waluta umocniła się do wszystkich walut i to w stosunku nie spotykanym w
    normalnym świecie, no ale inflację można zwalczać i w taki sposób, tylko efekty
    tej polityki poznamy już w nie długim czasie. Przy okazji robi się także bardzo
    dobrze zagranicznym właścicielom naszych banków , bo za zarobione u nas
    pieniądze PLN przy takim kursie ile więcej można w formie dywidendy wywież Euro,
    a jak mnie pamięć nie myli banki zarobiły "chyba 13 mld PLN i w całości prawie
    wywiozły to jako swoje łupy (czytaj dywidendy). A tak wracając do tego
    wylniałego tygrysa - jak by nie podskakiwał niedżwiedziowi a żył z nim w zgodzie
    to by się nie okazało że to tylko zdechły mały kocurek, który się nawet nie
    nadaje na skórkę na korzonki.
  • Gość: corgan IP: *.chello.pl 19.05.08, 00:15
    r. 2003
    serwisy.gazeta.pl/kraj/1,34314,1570249.html
    "W najlepszej sytuacji jest Estonia, która przyjęła z pobliskiej
    Finlandii wiele rozwiązań prawno-instytucjonalnych. Od lat rozwija
    się w znakomitym tempie - ponad 5-proc. Wyjątkiem był rok 1999, gdy
    Estonia wraz z innymi krajami bałtyckimi odczuła skutki kryzysu
    rosyjskiego, ale już w roku następnym zanotowała wzrost blisko 7-
    proc. Ma też imponujące wskaźniki świadczące o równowadze
    gospodarczej - zrównoważony budżet i nadwyżkę w obrotach z
    zagranicą. Rocznie wchłania pół miliarda dolarów inwestycji
    bezpośrednich, a napływ kapitału jeszcze się zwiększy, gdy Estonia
    stanie się częścią UE. Kapitał zagraniczny przejął estońskie banki,
    co uratowało sektor finansowy pogrążony w kryzysie w połowie lat 90.

    Gospodarka Estonii, podobnie jak innych krajów bałtyckich,
    nastawiona jest na eksport. Według World Economic Forum kraj ten
    zajmuje 30. miejsce na świecie pod względem konkurencyjności. Litwa
    ma miejsce 40., Łotwa - 45., a Polska - 46. Od kilku lat w Estonii
    obowiązuje liniowy podatek dochodowy o dość wysokiej stopie - 26
    proc., za to VAT jest niższy niż u nas - wynosi tylko 18 proc."

    2004
    gospodarka.gazeta.pl/gospodarka/1,33211,2063938.html
    "Mają jednak kilka ważnych atutów: stabilne waluty (na Litwie i w
    Estonii kurs walutowy jest powiązany z euro mechanizmem currency
    board), zdrowe finanse publiczne, płaskie podatki. We wszystkich
    trzech krajach obowiązuje podatek liniowy, wprawdzie na dość wysokim
    poziomie (w Estonii 26 proc., na Litwie 33 proc., na Łotwie 25
    proc.), ale z rozmaitymi ulgami. W odróżnieniu od "czwórki
    środkowoeuropejskiej" nie dopuściły do nadmiernego wzrostu wydatków
    socjalnych, w związku z czym ich poziom długu publicznego jest
    nieznaczny. Wzrost gospodarczy w krajach bałtyckich zaczął się
    stosunkowo późno - dopiero w połowie lat 90. W ostatnich latach
    osiągają jednak imponujące tempo wzrostu. W ostatnich czterech
    latach - gdy Europa przeżywała recesję, a Polska stagnację, Estonia
    rozwija się w tempie średnio 6,1 proc., Litwa 6,5, Łotwa 6,9 proc. W
    ubiegłym roku Litwa osiągnęła rekordowy 9-proc. wzrost. Wszystkie
    trzy kraje są przygotowane do wprowadzenia euro i zapewne uczynią to
    w ciągu najbliższych dwóch lat. To będzie ich największy atut w
    zjednoczonej Europie. Mają szansę utrzymać przez wiele lat wysoka
    dynamikę, wspomagana napływem funduszy unijnych, a przede wszystkim
    prywatnych inwestycji bezpośrednich."

    To co takiego się nagle stało?
  • hecer 19.05.08, 01:42
    przy tak duzej inflacji ich waluta sie mocno aprecjonuje... Wiec
    eksport nie ruszy dopoki nie odzyskaja konkurencyjnosci, tzn dopoki
    nie zdewaluuja waluty i nie zahamuja inflacji. W tej sytuacji gro
    ich problemow to rezultat aprecjacji kursu - niski wzrost jest
    wynikiem nadmiernej aprecjacji. Jesli na to sie naklada jakis rodzaj
    rosyjskiego embarga to sa w niezlej dupie.


  • Gość: yacho IP: *.acn.waw.pl 19.05.08, 00:20
    jeśli ciągnei cię gospodarka oparta na niewolniczej pracy więźniów,
    partyjny kapitalizm i ich wesoły system prawny.
    będziesz sobei fajnei żył bez związków zawodowych, karty praw
    podstawawowych i protokołu z Kioto. zamienisz eurokomunizm na jego
    wersję azjatycką.
  • Gość: mc IP: *.echostar.pl 19.05.08, 02:51
    Głupi jesteś.
  • wi42 19.05.08, 04:48
    Ku przestrodze innym gryzącym....
    --
    wi42
  • Gość: eurofanatik IP: *.cpe.net.cable.rogers.com 19.05.08, 05:26
    Rzucasz puste slowa ale nie wspierasz ich faktami.
  • wi42 19.05.08, 05:58
    chyba nie wiesz jakie "walki" toczy Estonia z Rosją od lat.
    Jeden z przykładów który odbija się im czkawką to zniesienie
    pomnika żolnierza sowieckiego w Tallinie. Jest podobnych incydentow
    bez liku, jeżeli chcesz wiedzieć to znajdziesz w dowolnej gazecie
    estońskiej lub rosyjskiej.
    Jakie dowody potrzebujesz, ze Polska "walczy" z Rosją? Jest
    to .m.i. codzieność tejże gazety


    --
    wi42
  • Gość: eurofanatik IP: *.cpe.net.cable.rogers.com 19.05.08, 05:10
    W przypadku malych krajow takie wachania sa duzo czestsze niz w przypadku duzych i przez to stabilniejszych gospodarek.
  • wi42 19.05.08, 06:03
    za poważnie. Zanim zaczniesz rozważać o wahaniach gospodarki -
    naucz się jak sie pisze WAHANIA.
    --
    wi42
  • Gość: Kiepski IP: *.chello.pl 19.05.08, 06:36
    u wladzy.
    Szkoda ,ze wybili swoich zydow w II wojne(JEDYNY KRAJ JUDENFREI W EUROPIE
    ADOLFA!) bo mieliby na kogo zwalic -:))))
    Durne ,,pribalty'' a Polacy pod PO ida ich chora droga.
  • imw 19.05.08, 07:04
    przeczytaj jeszcze raz artykuł i pomyśl przed poisaniem bzdurnych postów
  • metall 19.05.08, 09:10
    imw napisał:

    > przeczytaj jeszcze raz artykuł i pomyśl przed poisaniem bzdurnych postów

    On po prostu ciągle jeszcze uważa Donalda za liberała.
  • Gość: ktn IP: *.186.13.020.vip-net.pl 19.05.08, 07:25
    Prawda że gospodarka Estonii, Litwy i Łotwy w dawnych czasach była
    dotowana widać jak na dłoni. Zachłystnięcie się UE wychodzi bokiem i
    wielcy pseudoekonomiści co sprzedali polski przemysł i banki tego
    zauważyć nie potrafią. Wielcy USA ,UE , Rosja zawsze się dogadają bo
    pieniądz jest pieniądzem i podskakiwania pchełki kończą się w
    kieszeni bogatego lub usunięciem. Kto więcej nakradnie czyli
    zgodnie z teorią PO wzbogaci się nie pracując jest lepszy. Kiedyś
    ponad 25 lat temu powiedziano o rozwoju świata co spełnia się i
    należy brać to pod uwagę. Natomiast wielu niedouczonych nawet
    profesorów i dziennikarzy pisza brednie niczego w życiu nie
    dokonując. Poprostu psy szczekają a karawna jedzie dalej. Bogaty z
    bogatym zawsze bezie razem a biednemy wiatr w oczy wieje. Kiedy w
    POlsce geniuszy od reform postawimy przed trybynały i odbierzemy ich
    wynagrodzenia za błędne decyzje

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka