Walesa Klamie.To jest temat.
Tak sie sklada ze znam zyciorys Walesy.Nie bede ustosunkowywal sie do zarzutow o nieslubne dziecko.Co mnie w koncu to obchodzi?
Jednak do ponizszego musze sie odniesc.
- Ja przez tę całą noc książkę czytałem. "Most westchnień", chyba taki miała tytuł. Na dole była zabawa, a ja w mieszkaniu na górze czytałem książkę - odpowiada Lech Wałęsa w dzienniku "Polska". Dodaje jednocześnie, że "to było 50 lat temu".
Otoz do czasow Solidarnosci, Walesa za wyjatkiem Biblii, nie przeczytal zadnej ksiazki.
--
www.bloguez.com/POLSKA/