Gazeta.pl   Forum   Gospodarka   Gospodarka   Re: Analizy na zamówienie

Komentarze do artykułu

Kupić mieszkanie teraz czy poczekać, bo a nuż potanieją?

Słynny błazen Jagiellonów Stańczyk miał wykazać eksperymentalnie, że Polacy najlepiej znają się na medycynie. Śledząc publiczne dyskusje, nie sposób oprzeć się wrażeniu, że do tej polskiej specjalności można też śmiało dorzucić znajomość rynku nieruchomości.

Re: Analizy na zamówienie

Autor: ksks3 11.08.08, 14:52
Dodaj do ulubionych zarchiwizowany
Gość portalu: Klapouchy napisał(a):

> Ceny mocno nie spadną. Przede wszystkim dlatego, że dużych
deweloperów stać na
> to by kryzys przeczekać. Musicie pamiętać, że w Warszawie
zyskowność sprzedaży
> mieszkań jest tak duża, że wystarczy sprzedać 20 proc. mieszkań w
bloku i już n
> a
> tym interesie zarobiłeś. Dlatego spokojnie można z pozostałymi
lokalami czekać
> aż pojawi się na nie klient. Tak było w 2007/2007 roku- dzięki
wariactwu
> warszawiaków poszły mieszkania, które czekały na kupca i po 2
lata. Sam kilka
> takich sprzedałem. Dlatego nikt nie będzie cen obniżał- po prostu
w ramach
> przeczekania z kryzysem ograniczy się rozpoczynanie nowych
inwestycji. I nie
> wierzcie w to, że duży deweloper za ciężkie pieniądze kupił
grunty i teraz musi
> się ich pozbyć. Z łatwością można sprawdzić, że wielcy gracze
grunty kupują
> wyłącznie od skarbu Państwa, gmin albo państwowych instytucji
(typu SGGW) a tam
> za parę złotych pod stołem ziemię kupuje się za pół darmo (albo
nawet za darmo,
> ,
> bo z tego co wiem to Największy Na Rynku nigdy w życiu żadnej
gotówki na grunty
> nie wyłożył). Prawdziwy problem mają mali deweloperzy- ci, co
rzeczywiście
> kupili hektar za gotówkę od Kowalskiego. Oni muszą coś ze swoimi
inwestycjami
> zrobić, jakoś odzyskać wyłożoną kasę. Naiwny pomyśli "nic
prostszego, wystarczy
> zbudowane mieszkania tanio sprzedać". I tu się grubo pomyli. Nie
jest łatwo ich
> sprzedać, bo większość z nich jest na poziomie fundamentów i paru
cegieł więc
> klienci wcale nie walą drzwiami i oknami(nie może być inaczej bo
przeciętny mał
> y
> deweloper wyprztykała się na grunty, z reszty forsy zaczął budowę
i liczył, że
> dokończy ją z wpłat od klientów). I nawet dramatyczne obniżki cen
ich nie
> ściągną- bo nawet za złotówkę dzisiaj nie sprzeda się
rozpirzonego placu budowy
> z marnymi perspektywami, że deweloper zakończy rozpoczętą
inwestycję. Dlatego
> uważam, że jeśli nastąpią jakieś obniżki będą one miały
kosmetyczny charakter i
> będą dotyczyły tylko i wyłącznie zadupiów. Quod erat
demnostrandum.

>>. Obawiam sie że to nie dewloperzy będą decydować o cenach. Kopa
dostaną od banków bo też kredytem stoją i z drugiej strony od rynku
wtórnego który to rynek jeszce nie wyprzedaje ale już zaczyna sie
denerwować. Amerykański rynek nieruchomości też uważano za solidny
i co i zdechło.
Poleć znajomemu Powiadomienie zostało wysłane
Poleć tę wypowiedź znajomemu
  • drzewko
  • od najstarszego
  • od najnowszego
  • drzewko odwrotne
Pokaż wszystkie (101-170)
(1-100)
przejdź do: 1-100 101-170

Wysyłaj powiadomienia o nowych wpisach na forum na e-mail:

Aby uprościć zarządzanie powiadomieniami zaloguj się lub zarejestruj się.

lub anuluj

Ostatnio odwiedzane wątki

Zaloguj się

Nakarm Pajacyka
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.