Dodaj do ulubionych

Ropa tanieje, giełda w Moskwie leci w dół

15.09.08, 21:34
Co za nieuki pracują w tej gazecie?U nas też giełda spadła z powodu
taniejącej ropy prawie o 4 procent?Ten artykuł to jawna
kompromitacja.A swoją drogą to co ma do tego niewyparzony język
Putina?Na marginecie dodam ,że RTS w piątek wzrósł o ponad 3
procent,ale o tym pseudoanalitycy z GW "zapomnieli"napisać.
Edytor zaawansowany
  • 15.09.08, 21:53
    Czy "analitycy" z wyborczej potrafią logicznie myśleć?Chyba powinni
    zająć się czymś innym ,a nie pisaniem głupot.
  • Gość: exist IP: *.adsl.inetia.pl 16.09.08, 00:03
    www.wgpw.blox.pl
  • 16.09.08, 03:21
    Gość portalu: exist napisał(a):

    > www.wgpw.blox.pl
  • 16.09.08, 08:01
    Jak to się mawia - "Ameryka zieje ogniem, u nas masakra" :)
    --
    www.for-ex.pl - cała prawda o
    handlu walutami
  • Gość: radeks IP: *.chello.pl 16.09.08, 15:02
  • 16.09.08, 03:19
    Sama prawda
  • 16.09.08, 07:23
    oto Polska własnie
  • 15.09.08, 21:56
    zeby ratowac spadajace ceny ropy. Zamieszanie w Gruzji nie przynioslo
    spodziewanych rezultatow. Kto, gdzie, nastepny?
  • 15.09.08, 22:52
    ceny ropy a tu dupa! tak to jest jak się lekcje ekonomii u bolszewików pobierało
    :)))
  • Gość: pan Edmund. IP: *.belf.cable.ntl.com 15.09.08, 23:23
    Ten IDIOTA ciagle pracuje w GWnie... bylejakosc i glupota cechuje
    tego kretyna.
  • Gość: grzes IP: *.dip.t-dialin.net 16.09.08, 00:17
    pan Edmund

    ten redaktorzyna z wybiorczej mam poprostu kompleksy na tle Rosji, w ostatnim
    artykule pisal ze Rosja nie ucierpiala z powodu wojny z Gruzja a dzisiaj znowu
    co innego, nie wiem co mam myslec o takim matole ktory widzi tylko jedna strone
    ciekawe ze tapniecia za wielka woda nie zauwazyl?
  • Gość: cc IP: 80.240.172.* 16.09.08, 08:34
    Chyba tv nie ogladasz. Putin i Miedwiediew dwoją się i troją by
    załagodzić konflikt. Zresztą Niemcy, Francja i Włochy oświadczyły że
    absolutnie nie maja zamiaru ani wspierać gruzji ani jej włączać do
    NATO bo oni nie mają zamiaru zadzierać z Rosją (ze względu na
    gigantyczne rynki zbytu ich produktów).
    Wkrótce opierd....lą Polskę za wciąganie EWG w antyrosyjską
    krucjatę. Dla zachodu Rosja to przede wszystkim interes i polskie
    lęki i historia ich nic nie obchodzi
  • 16.09.08, 09:58
    Piszesz z rzeczywistości alternatywnej...? ;-P
    Pzdr

    --
    A poza tym, Kartagina powinna zostać zburzona!
  • 16.09.08, 16:23
    Rynek zbytu w Rosji gdzie jak tam są tylko surowce i ziemia ale
    ludzi brakuje , co 4 obywatel Rosji nie jest Rosjaninem i nie ma w
    zwyczaju kupować dóbr materialnych a ani Francja a tym bardziej
    Niemcy nie zaryzykują niepokojów w UE za cenę głaskania Rosji
  • 16.09.08, 12:48
    Miejmy nadzieje, ze przywali jeszcze raz gruzinskim bandytom i
    pacholkom jankesow. I na tym sie skonczy.
  • Gość: witus IP: *.3-85.cust.bluewin.ch 16.09.08, 13:20
    byle szybko i bolesnie.
  • 15.09.08, 21:59
  • 15.09.08, 22:13
    Nie tylko USA też upada:
    Dow Jones Industrial Average DJIA 9/15/2008 4:05:20 PM 10,918.00 -503.99 -4.41%
    --
    forum.nie.com.pl/
  • 15.09.08, 22:17
    CCCP ma bardzo kruche podstawy- praktycznie tylko wysokie ceny ropy były
    fundamentem tej biedagospodarki
  • 15.09.08, 22:44
    Nie tyle Stany "wytrzymaja kryzys" co swiat, ktory zaplaci jego cene (z Toba
    wlacznie zreszta).
    Rosji wystarczy nieco wzmocnic pomoc Iranowi (w "przemysle" atomowym) aby ceny
    ropy wzrosly do 200 a moze 300 $ za barylke.
    Oni maja poki co na przeszlo dwa lata gotowki: moga nic nie sprzedawac kupujac
    tyle samo co dzisiaj.
    I kto to na zachodzie to wytrzyma ?
    Moze sie okazac niedlugo, ze fundamentem amerykanskiej gospodarki stalo sie
    zlodziejstwo finansowe, ktore od conajmniej 15 lat rzadzi swiatowymi gieldami:
    rachunkowosc kreatywna, pekajace co systematycznie rozne "dmuchane" sztucznie
    banki informatyczna, budowlana, internetowa a dzisiaj hipoteczna.
    Czego to oni nie wymysla zeby sie nakrasc ?

    Ale wiary w chciejstwo to trzeba Ci pozazdroscic.

    Widocznie nie masz ani grosza w amerykanskich bankach.
    Tak czy inaczej z takim "sojusznikiem", ktory co pare lat wymysla jak by mnie
    okrasc to wolalbym nie miec nic wspolnego ?
    Jak ktos nie ma nic tak jak nasz kraj to go zlodziejstwo "sojusznika" zza oceanu
    niewiele obchodzi.

    Re: USA nie upadnie-jest potężne i wytrzyma kryzy
  • 15.09.08, 22:47
    to zrobią :)) już to widzę :) prawda jest taka, że to twoje chciejstwo- CCCP
    jest bezradne i skazane na dryf.

    O USA się nie martw- już nie takie kryzysy przechodzili
  • Gość: bez przecinka IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.09.08, 22:51
    Stańczyk zapomniałeś o długach Rosji jakichś 380Mld$, 100 Mld$ rezerw
    walutowych utopionych w kryzysie hipotecznym w USA itd itp. Jka to uwzględnisz
    to Rosji nie zostało tak dużo rezerw, szczególnie w hipotetycznej sytuacji że
    będą się chcieli odciąć od reszty świata .. ale wteyd trzeba spłacić długi :-).
  • 15.09.08, 23:29
    Posplacali przed czasem. Mieli przeszlo 600 mld $ nadwyzki budzetowej.
    Utopionych ? Tego jeszcze nie wiadomo ale sadzac po rzetelnosci tych co sie
    zajmuja rosysjkimi finansami to niewykluczone ze bardziej zyskali niz stracili.
    Tego typu ocen nie wymyslam: slysze dyskusje w radio jak jade czasem do pracy,
    jak ogladam nocne programy ekonomiczne przeznaczone nie dla tych co tanio zyja
    wlasnym chciejstwem ale dla tych byc jako tako poinformowanym nalezy do ich
    zakresu obowiazkow.

    Re: Jestpotezne obecnie przede wszystkim zlodziej
  • 15.09.08, 23:31
    albo tego co usłyszysz- CCCP ciągle ma długi, bo wierzyciele nie zgodzili się na
    przedterminową spłatę!
  • Gość: znawca IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.09.08, 09:33
    zadłużonych firm jest sporo będących pod kontrolą państwa. Tak więc mówienie, że
    Rosja nie ma długów jest lekkim nadużyciem.
  • 15.09.08, 23:35
    Jeśli pociągnie się Rosję do odpowiedzialności za zabory, wojny i komunizm, to
    okaże się, że jest bankrutem.
  • Gość: LastBoyScout IP: *.nycmny.fios.verizon.net 15.09.08, 22:57
    >Rosji wystarczy nieco wzmocnic pomoc Iranowi <

    Amerykanie wlasnie sprzedali ponad 1000 bomb przeciwbunkrowych
    Izraelowi, zgadniesz W JAKIM CELU?
  • 16.09.08, 09:48
    pytam poważne
  • 15.09.08, 22:45
    Widzisz jakąś różnicę miedzy 600mld$ nadwyżki a 15000mliardów$ długów?
    --
    forum.nie.com.pl/
  • 15.09.08, 22:49
    pieniądze, w dodatku na kontach oligarchów :) zobaczysz jak potrwa to trochę
    dłużej jak szybko okaże się że dupa goła :) Stany natomiast nie upadną, nawet
    zadłużone- wszystkie kraje zachodu mają długi zresztą
  • Gość: money money IP: *.chello.pl 16.09.08, 15:26
    Też tak uważam! Rezerwy finansowe Rosji to fikcja propagandowa. Nawet jeśli coś było w kasie państwa, to większość rozkradli oligarchowie i mafia, a resztę przepili politycy.
  • Gość: money money IP: *.chello.pl 16.09.08, 15:26
    Też tak uważam! Rezerwy finansowe Rosji to fikcja propagandowa. Nawet jeśli coś było w kasie państwa, to większość rozkradli oligarchowie i mafia, a resztę przepili politycy.
  • Gość: money money IP: *.chello.pl 16.09.08, 15:26
    Też tak uważam! Rezerwy finansowe Rosji to fikcja propagandowa. Nawet jeśli coś było w kasie państwa, to większość rozkradli oligarchowie i mafia, a resztę przepili politycy.
  • Gość: pak IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.09.08, 22:37
    oby wkrótce ropa wróciła do normalnego poziomu 20dol. za baryłkę.
    Wtedy rubel poleciii!
  • 15.09.08, 22:43
    odcięcie od kasy spowoduje, że w naturalny sposób upadnie idea gazociągu pln i
    innych projektów CCCP niosących zagrożenie dla Zachodu
  • 15.09.08, 23:37
    A do tego czasu Zachód powinien grać na wzrost cen żywności.

    Dlaczego na przykład tona pszenicy nie ma kosztować 1000 baryłek ropy?
  • Gość: marek IP: *.chello.pl 15.09.08, 22:57
    a mi się wydaje że ropa tanieje bo kilku spekulantów straciło na
    bankructwach w usa pieniadze i nie ma komu sztucznie zawyzać ceny
    ropy.
  • Gość: Mika IP: *.dip.t-dialin.net 15.09.08, 23:42
    Dow Jones spadł dzisiaj o 4,4 procent mimo że USA nie zaatakowały Gruzji. Może
    by tak sobie dać spokój z tym robieniem czytelnikom wody z mózgu. Chyba że pan
    Michnik jest aż tak strasznie dumny z prezydenta, że nie może przestać.
  • 16.09.08, 16:27
    Ropa tanieje bo ludzie zaczęli ją oszczędzać a jak nałożymy na to
    kryzys na zachodzie to przewiduję ze ropa będzie kosztować mniej niż
    80 dolców
  • Gość: bezportek IP: *.unassigned.ntelos.net 15.09.08, 23:45
    Ordynarne odzywki i odszczekiwanie sie zza plota to nic nowego ze
    strony najglupszego szejka Eurazji. Skad taki kacap ma wiedziec, jak
    sie zachowac? Wychowany w sowieckim gestapo, na co dzien zyjacy
    wsrod pijanej czeredy zasyfionych, brudnych i smierdzacych
    wspolplemiencow, nie mial zadnych szans nauczyc sie, jak malpowac
    czlowieka.
  • 15.09.08, 23:57
    W zasadzie masz rację, tylko że obraziłeś Gestapo takim porównaniem.
  • 16.09.08, 00:09
    Jak podają media w Moskwie upadł jeden z największych na świecie banków
    "inwestycyjnych" Lehman Brothers, a jeszcze jeden, Merrill Lynch został przejęty
    przez inny bank. Kilkadziesiąt tysięcy rosyjskich finansistów pójdzie na
    bruk...W Moskwie zapanuje bieda!

    Tak poważnie, ceny ropy aż tak bardzo nie spadły, ponieważ wartość dolara (o
    dziwo) wzrosła. Kiedy w lipcu baryłka kosztowała 147 $ to dolar był najtańszy.
    Od tego czasu dolar zyskał około 20%, co oznacza że spadki cen ropy nie są aż
    tak wielkie.
    Zniżka cen akcji na rosyjskiej giełdzie nie ma tak wielkiego znaczenia dla
    Rosji, gdyż giełda w Rosji odgrywa znacznie mniejszą rolę aniżeli w Ameryce czy
    UK. Lehman Brothers nie jest ostatnim zagrożonym bankiem. W kolejce są następne
    i jest jedynie kwestią czasu kiedy ogłoszą upadek lub przejmą je Arabowie albo
    Chińczycy. No ale jak podaje Wyborcza w Rosji jest pełny krach, a w Ameryce
    dzieją się jedynie rzeczy ciekawe...
  • Gość: grzes IP: *.dip.t-dialin.net 16.09.08, 00:21
    w 100% popieram twoj komentarz, pan redaktor Kublik to typowy rusofob jakich
    niestety wiele w polskich mediach, jeszcze nie spotkalem sie z pozytywnym
    artykulem na temat Rosji ktorym autorem byl pan Kublik ten typ tak ma
  • 16.09.08, 00:35
    HBOS największy bank finansujący nieruchomości jest zagrożony upadkiem. Kilka
    innych dużych banków również jest w tarapatach. Coraz częściej mówi się nie o
    recesji ale depresji, mając na uwadze Wielki Kryzys z lat 1929-34. Rosną ceny
    złota. Na Zachodzie rządy i banki prowadzą gorączkowe działania mające na celu
    okiełznać dżina, który wyzwolił się a butelki. Ale co począć z "dżinem"
    derywatów skoro nikt nie potrafi oszacować ich rzeczywistej wartości?
  • 16.09.08, 14:53
    jaki HBOS ? :))) masz prawdopodobnie na mysli HSBC... To już są
    dosyć stare doniesienia. On miał mieć problemy już w 2007 r. :)

    A myślisz, że rosyjskie banki nie są zagrożone ? Wiekszość
    rosyjskich banków ma słaba baze depozytową i żeby zwiekszać kredyty
    pożyczała pieniądze za granicą emitując obligacje na rynkach
    zagranicznych. Z tych pieniędzy udzielała pożyczek w kraju - w tym
    dość ryzykownych pożyczek konsumpcyjnych. Teraz rosyjskie banki mogą
    mieć bardzo poważne kłopoty z refinansowaniem tych zaciągniętych za
    granicą pożyczek. Może to oznaczać bardzo poważne kłopoty dla
    rosyjskiego systemu bankowego. Tylko dzisiaj bank centralny Rosji
    musiał wstrzyknąc do systemu rekordowa sume 14 mld USD (361 mld
    rubli). Brakuje płynności na rynku miedzybanowym - stopy podkoczyły
    tam do 11% po raz pierwszy od 2004 r.

  • 16.09.08, 15:34
    zasilając banki komercyjne walutą. Pytanie czy jest to prezent robiony na koszt
    podatnika, czy w zamian państwo zyskuje udziały w tych bankach i będzie miało
    wpływ na ich finansową politykę.
  • 16.09.08, 16:01
    Nie herr7. Widzę, że kompletnie się na tym nie znasz.

    Owszem robia to wszystki banki centralne, to sie nazywa operacje
    otwartego rynku - jak trzeba zdejmuja nadmierną płynność z rynku
    międzybankowego, jak trzeba wstrzykują. jednak skala tej operacji
    dzisiejszej w Rosji świadczy o tym, że sytuacja jest dość powazna.
    Banki nie chcą sobie wzajemnie pożyczać pieniędzy. Bo sie boją, bo
    im tej płynności brakuje. Dlatego bank centralny wkroczył z taką
    interwencją. I nie w walucie - w rublach.

    To z prezentami (a zwłaszcza na koszt podatnika) nie ma nic
    wspólnego - bo to są operacje repo, czyli CBR pozycza na jeden dzień
    pieniadze pod zastaw obligacji z terminem wykupu tych obligacji
    nazajutrz. O żadnych udziałach w bankach i wpływie na politykę nie
    ma mowy :)

    Pytanie, czy to są kłopoty przejściowe, czy odbiją się na
    kredytowaniu rosyjskiej gospodarki i nie spowodują jakichś
    powazniejszych wstrząsów w systemie bankowym - z ucieczką depozytów
    włącznie.
  • 16.09.08, 16:12
    Widzę co się dzieje na rynkach. Z tym, że w Rosji banki ostatnio
    dość mocno finansowały swoja akcje kredytowa za granicą. W Polsce
    np. nie ma takiego problemu.
  • 16.09.08, 22:55
    Rzeczywiście - bank nazywa się HBOS, zwracam honor. Ale to chyba
    jakaś odnoga hipoteczna HSBC.
  • Gość: Greanspam IP: *.perm.iinet.net.au 16.09.08, 01:07
    Oczywiscie tez.
    Mozna by bylo napisac na skutek wojny w Gruzji i taniejacej ropy
    zbankrutowaly dwa banki...
    Setki miliardow wyparowalo z gieldy nowojorskiej na skutek napicia z
    Moskwa itp
  • 16.09.08, 04:28
    Wymiecie sie jeszcze setki mniejszych, niewydajnych bankow, nastapi pelna
    restrukturyzacja systemu finansowego, poprawa nastapi szybko, gielda sie odbije.
    Ale nie w Rosji, tam pozostana z jeszcze tansza ropa i calkowita gospodarcza
    zapascia.
  • Gość: Bank Komercyjny SA IP: *.internetdsl.tpnet.pl 16.09.08, 07:28
    ... jak W RUSKIM BANKU!
  • Gość: abc IP: *.adsl.inetia.pl 16.09.08, 07:53
    Tak?? Proponuję rejestrację na stronie gdzie za rozwiązanie ankiety można
    otrzymać nawet 10 zł... czasami więcej czasami mniej w zależności od
    obszerności ankiety... Zarejestruj się i czekaj na pierwszą ankietę ;)

    badanie-rynku.net.pl/index.php?new=48cea09b82d78
    Zapraszam do rejestracji ;)
    Pozdrawiam.
  • Gość: fanatyk IP: 153.19.211.* 16.09.08, 08:54
    to można iść dawać pupy na ulicę - 100zł na godzine. A na tym to mona zarobić 10zł, ale miesięcznie. Tu nie ma nastolatków - nikt sie tym nie zainteresuje.
  • Gość: anonim IP: 213.199.233.* 16.09.08, 07:54
    hehe, ciekawe co replikował? rope? chyba komuś tłumaczenie nie wyszło
  • Gość: majkel IP: *.p1.InterArena.pl 16.09.08, 08:04
    może leciec tylko do góry!! Putin juz sie wypowiadał, że ma gdzieś całą giełdę.
  • Gość: Adam IP: *.internetdsl.tpnet.pl 16.09.08, 08:05
    czyli Brazylia-Rosja-Indie-Chiny - uciekajcie z tego typu funduszy!
  • 16.09.08, 08:22
    w niewyjaśnionych okolicznościach...
  • 16.09.08, 08:45
    Już się polaczki pewnie cieszą niekorzystnymi informacjami Moskwy, ale i tak polaczki są nikim w porównaniu do Rosji.
  • Gość: luki IP: *.113.17.246.plusnet.pte-ag1.dyn.plus.net 16.09.08, 08:55
    mi tam sie nie pali zeby polska granica byla 200km od moskwy jak to
    w historii bywalo, im dalej tym lepiej, tak samo jak olewam stan
    moskiewskiej gieldy, przecietny rosjanin bedzie tak samo biedny jak
    byl a zlodzieje go okradajacy jak ty beda musieli na rozkaz napisac
    wiecej postow ;D
  • 16.09.08, 09:48
    A ty kim jesteś ????Jak dla mnie zasyfionym brudem spod paznokci o
    zapachu smoły.Lepiej pijaj krew z mózgów,może będziesz mądrzejszy!!!!
  • Gość: acomitam IP: 62.87.185.* 16.09.08, 09:48
    Jest to dla mnie zupelnie obojętne czy na gieldzie spada czy sie
    podnosi. Ja z tego nie mam nic. Każdy kto sie czuje
    niedowartościowanym robi wszystko aby przynajmniej udawać, że jest
    kimś a i tak w końcu każdy wie, że to tylko wielkie g...
  • 16.09.08, 12:23
    belzebub666666 napisał:

    > Już się polaczki pewnie cieszą niekorzystnymi informacjami Moskwy, ale i tak po
    > laczki są nikim w porównaniu do Rosji.
    ---------------------------------------------------------------------- Wolę być
    polaczkiem ale zdrowym na umyśle,niż ty czyli ch... wie kto a na dodatek pilnie
    potrzebujący pomocy psychiatrycznej.Co do radości o której piszesz,to mnie wcale
    to nie cieszy,ale mają to czego chcieli i na co zasłużyli.To jeszcze nie koniec.
  • Gość: zbud-2 IP: *.internetdsl.tpnet.pl 16.09.08, 18:08
    Q-as jesteś i już - do tego chory !!!!!

  • 16.09.08, 09:18
    nagłówki typu ,,Rosja płaci za Gruzję - w ciągu jednego dnia z
    moskiewskiej giełdy wyparowało 50 mld. dolarów". Wczoraj z
    amerykańskiej giełdy ,,wyparowało'' 700 mld. dolarów. I jakoś nasi
    dzielni redaktorzy nie zastanawiają się, za co płaci Ameryka.
    Oj, jak ja nie lubię pismaków starających się z lizusowską
    usłużnością płodzić tekściory ,,zgodne z linią'' i naciągać na siłę
    fakty do z góry założonej tezy...
  • Gość: Michaił IP: *.toya.net.pl 16.09.08, 09:46
    Zobacz jak zachowują się kontrakty na ropę, a jak główny indeks giełdy
    moskiewskiej; ok, spadają tyle tylko, że drugi znacznie bardziej. Zatem raczej
    nie tylko cena ropy powoduje obsuwę, również agresywne wypowiedzi rosyjskich
    polityków.
    Gdybym miał zainwestowane pieniądze na rynku rosyjskim, próbowałbym jak
    najszybciej z niego wyjść, bo coś mi się zdaje, że sentyment za ZSSR jest tam
    trochę zbyt namacalny.
  • Gość: somsiad IP: 195.20.110.* 16.09.08, 09:56
    Jakbyś nie zauważył artykuł jest o giełdzie rosyjskiej, a nie
    amerykańskiej, o której są inne artykuły. Rosja płaci bardzo dużą
    cenę za wojnę w gruzji i o tym jest artykuł. Główny rosyjski indeks
    spadł w ciągu ostatnich trzech miesięcy prawie 50% (dla porównania
    indeksy spadek indeksów amerykańskich wyniósł kilka %), a wypowiedzi
    Putina sprawiają że inwestorzy dwa razy się zastanowią zanim
    zdecydują się zainwestować na rosyjskim rynku. Kryzys na rynku
    amerykańskim ma zupełnie inne przyczyny, a artykuł jest o sytuacji w
    Moskwie.
  • Gość: Michaił IP: *.toya.net.pl 16.09.08, 10:01
    W Rosji dziś raczej święta nie będzie.... RTS -6,44%
  • 16.09.08, 10:22
    Wiem, o czym jest artykuł. Mój post był tylko małą dygresją na temat
    rzetelności dziennikarskiej (czy raczej jej braku) w naszych
    mediach.Ale wracając do meritum - uważam, że spadki na moskiewskiej
    giełdzie w bardzo niewielkim stopniu powodowane są sytuacją na
    Kaukazie. Sam zresztą piszesz, że spadki zaczęły się już kilka
    miesięcy temu, a więc na długo przed gruzińską ,,wojenką''. A to, że
    akurat teraz przyspieszyły ma inne, bardziej ekonomiczne przyczyny
    jak chociażby ogólny negatywny trend na światowych giełdach,
    trudności gospodarcze w krajach rozwiniętych, spadek cen ropy itd.
    A wciskanie mało świadomemu odbiorcy, że te spadki to kara za Gruzję
    jest zwykłym nadużyciem, bo w podtekście sugeruje, ze gdyby nie
    kampania gruzińska, to moskiewska giełda by kwitła, a to oczywista
    bzdura - spadki byłyby i bez tej kampanii, bo są powodowane innymi
    obiektywnymi czynnikami.
  • Gość: somsiad IP: 195.20.110.* 16.09.08, 10:45
    > Wiem, o czym jest artykuł. Mój post był tylko małą dygresją na
    temat
    > rzetelności dziennikarskiej (czy raczej jej braku) w naszych
    > mediach.Ale wracając do meritum - uważam, że spadki na
    moskiewskiej
    > giełdzie w bardzo niewielkim stopniu powodowane są sytuacją na
    > Kaukazie. Sam zresztą piszesz, że spadki zaczęły się już kilka
    > miesięcy temu, a więc na długo przed gruzińską ,,wojenką''. A to,
    że
    > akurat teraz przyspieszyły ma inne, bardziej ekonomiczne przyczyny
    > jak chociażby ogólny negatywny trend na światowych giełdach,
    > trudności gospodarcze w krajach rozwiniętych, spadek cen ropy itd.

    Z brakiem rzetelności w mediach nie będe polemizował. Nie zgodzę się
    natomiast z Tobą, że spadki na rosyjskiej giełdzie w niewielkim
    stopniu są spowodowane sytuacją na Kaukazie. Oczywiście na te spadki
    duży wpływ mają czynniki, które wymieniasz czyli przede wszystkim
    spadek cen ropy, a nawet może bardziej prognozy odnośnie sytuacji
    gospodarczej na świecie i obawy przed spowolnieniem gospodarczym, co
    może się odbić na zapotrzebowaniu na ropę. Co do ogólnego trendu na
    giełdach to rosyjska giełda mimo wszystko nie jest tak bardzo
    uzależniona od sytuacji na innych rynkach, więc sytuacja na innych
    giełdach nie miała znaczącego wpływu na jej stan. Faktycznie
    napisałem, że giełda rosyjska spadła prawie 50% w ciągu ostatnich
    trzech miesięcy, co nie znaczy, że spadki zaczęły się kilka miesięcy
    temu jak piszesz, tylko w ciągu ostatnich 90 dni. W ostatnim tylko
    miesiącu indeks RTS stracił 25%.

    > A wciskanie mało świadomemu odbiorcy, że te spadki to kara za
    Gruzję
    > jest zwykłym nadużyciem, bo w podtekście sugeruje, ze gdyby nie
    > kampania gruzińska, to moskiewska giełda by kwitła, a to oczywista
    > bzdura - spadki byłyby i bez tej kampanii, bo są powodowane innymi
    > obiektywnymi czynnikami.

    Wszystko zależy od tego, jakie ktoś wyciąga wnioski z przeczytanego
    tekstu. Nie wiem dlaczego uważasz, że ten tekst sugeruje, że gdyby
    nie atak na gruzję, to moskiewska giełda by kwitła. Ja wyciągnąłem
    zupełnie inne wnioski. Takie, że jest to kraj obarczony bardzo dużym
    ryzykiem inwestycyjnym i kampania gruzińska spowodowała, że
    inwestorzy zagraniczni zaczęli wycofywać swoje środki z Rosji i
    między innymi przez to RTS zanotował takie spadki. Moim zdaniem,
    gdyby nie atak Rosji na Gruzję, spadkie na moskiewskiej giełdzie
    byłyby niższe, co nie zmienia faktu, że na pewno by wystąpiły.
  • 16.09.08, 11:24
    Pozwól,że w ocenie wpływu kryzysu gruzińskiego na giełdę rosyjską
    pozostanę przy swojej opinii (tak jak Ty zapewne pozostaniesz przy
    swojej). Myślę natomiast, że nie doceniasz wpływu sytuacji na
    giełdach światowych na giełdę rosyjską. Jest on wbrew pozorom
    znaczny, gdyż światowy kapitał poczynił ostatnimi (i nie tylko
    ostatnimi) czasy naprawdę duże inwestycje na ros. giełdzie. Ten sam
    światowy kapitał, który inwestuje na wszystkich znaczących giełdach -
    (no, cóż - globalizacja). Kapitał ten przez pewien czas intensywnie
    inwestował w Rosji skuszony możliwością większych niż w wielu innych
    miejscach zysków, a teraz w związku z ogólną sytuacją w światowej
    gospodarce wycofuje się w zasadzie ze wszystkich giełd. I naprawdę
    Gruzja ma z tym niewiele wspólnego, chociaż ocywiście na pewno
    rosyjskiej giełdzie nie pomogła, tak jak i nie pomogły jej niektóre
    nie do końca chyba przemyślane wypowiedzi Putina, ale nie można -
    moim skromnym zdaniem - przeceniać znaczenia tych czynników.
    Moskiewska giełda i bez nich szłaby w dół i to mocno.
  • Gość: somsiad IP: 195.20.110.* 16.09.08, 11:55
    No więc generalnie zgadzamy się, że giełda rosyjska spada i
    spadałaby bez względu na wojnę gruzińską. Kwestii wpływu wojny z
    Gruzją nie będziemy w stanie rozstrzygnąć, bo nie wiemy co by było
    gdyby wojny nie było. Zauważ jednak, że wszystkie główne światowe
    indeksy spadały znacznie mniej niż RTS w tym okresie, a myślę, że
    stwierdzenie, że wojna ta nie miała żadnego wpływu na wycofanie
    pieniędzy z rynku rosyjskiego przez inwestorów byłoby z pewnością
    nieprawdziwe. Zgadzam się również, że wypowiedzi władz rosyjskich
    raczej odstraszały inwestorów niż ich uspokajały.
  • 16.09.08, 12:44
    Rzeczywiście, nasze opinie chyba nie są aż tak odległe od siebie,
    jak to na początku wyglądało. Co do tego, że RTS spada szybciej niż
    wiele giełd światowych, to pewna prawidłowość - zauważyłem już dość
    dawno temu, że gdy na światowych parkietach następuje jakaś bardziej
    znacząca korekta (obojętnie, w górę czy w dół), to rosyjska giełda
    reaguje silniej niż inne - wynika to chyba z tego, że nie jest to
    jeszcze giełda okrzepła na tyle, żeby być stabilną, i ciągle zbyt
    dużą rolę odgrywa na niej kapitał spekulacyjny. Zresztą rosyjska
    giełda ma stosunkowo małe znaczenie dla gospodarki Rosji, natomiast
    amerykańska ma dla gospodarki amerykańskiej znaczenie olbrzymie i
    kilkunastoprocentowe spadki w USA mają znacznie bardziej
    destrukcyjny wpływ na gospodarkę amerykańską niż
    kilkudziesięcioprocentowe spadki w Moskwie na gospodarkę rosyjską, a
    to dlatego, że silnie rozwinięta giełda amerykańska jest powiązana
    tysiącami nici z całym systemem finansowym USA (i świata)i krach na
    giełdzie powoduje niemal automatycznie krach gospodarczy i to nie
    tylko w USA, natomiast giełda rosyjska stoi niejako ,,obok''
    rosyjskiej gospodarki i nawet jej kompletne załamanie nie
    spowodowałoby w Rosji gospodarczego kataklizmu. Rosyjska gospodarka
    stoi przed innymi zagrożeniami (spadek cen ropy, zbytnie
    uzależnienie od jej eksportu, inflacja) natomiast sytuacja na
    giełdzie nie ma znaczącego przełożenia na całą gospodarkę i zapewne
    stąd tak umiarkowane reakcje rosyjskich władz na to, co się dzieje
    na rodzimych parkietach.
  • Gość: Somsiad IP: 195.20.110.* 16.09.08, 13:18
    Zgadza się, rosyjska giełda rośnie i spada szybciej niż giełdy w
    krajach rozwiniętych, co jest związane z tym, że Rosja jest krajem
    rozwijającym się o sporym potencjale wzrostu, ale przez to też z
    wyższym ryzykiem. Rosyjska giełda ma zdecydowanie mniejszy wpływ na
    gospodarkę kraju, z kilku powodów. Najważniejszym jest chyba
    ogromny wpływ państwa na gospodarkę oraz poziom rozwoju rynku
    kapitałowego. Przeciętnego Rosjanina nie stać na oszczędzanie czy
    inwestowanie na giełdzie. Dominuje tam kapitał bądź zagraniczny,
    bądź kapitał oligarchów. Moim zdaniem spadek indeksu RTS o prawie
    50% dla przeciętnego Rosjaninia nie ma za dużego znaczenia. Dla
    niego może mieć znaczenie spadek siły nabywczej rosyjskiej waluty,
    ale jak wiadomo rząd rosyjski broni się przed tym spadkiem. W US
    rynek kapitałowy jest bardzo rozwinięty, co powoduje, że sytuacja na
    giełdzie ma znaczący wpływ na gospodarkę i sytuację ludzi.
    Rosja ma to szczęście, że ma ogromne złoża surowców. Jednak
    budowanie gospodarki w oparciu tylko na eksporcie ropy czy gazu nie
    jest rozsądne i Rosja może to odczuć w najbliższym czasie.
  • 16.09.08, 12:11
    Gdyby nie było kryzysu finansów na świecie to spadki na rosyjskiej giełdzie
    można by tłumaczyć skutkami wojny z Gruzją. Jeżeli dzisiaj giełda rosyjska traci
    6% to z tego część jest wynikiem odpływu kapitału z rynków wschodzących w
    bardziej bezpieczne miejsca. Specyfiką rynku rosyjskiego są duże profity, ale
    wszędzie duże profity łączą się ze zwiększonym ryzykiem. To dlatego gdy giełda w
    Rosji spada o 4%, to w tym samym czasie giełdy państw "stabilnych" tracą jedynie
    1-2%.

    Rosja niewątpliwie płaci pewną cenę za wojnę w Gruzji. Ale zapłaciłaby jeszcze
    większą gdyby stała z założonymi rękami, pozwalając Saakszwilemu strzelać do
    własnych żołnierzy w Osetii. Rosja militarnie i, co dzisiaj już wyraźne widać,
    politycznie wojnę na Kaukazie wygrała. Zachód może by i chciał Rosję za to
    ukarać, ale gospodarce światowej grozi depresja, a największy smród czuć w Nowym
    Jorku i Londynie, gdyż to finansowe reguły gry, jakie wymyślili Anglosasi
    podlegają teraz weryfikacji. Dla UK sektor finansowy jest obecnie najważniejszym
    działem gospodarki. Jeżeli dojdzie tam do załamania to szybko powitamy naszych
    gastarbeiterów, dla których po prostu zabraknie tam miejsca. Będziemy mieć
    wówczas "drugą Irlandię", szybciej niż byśmy tego chcieli.
  • Gość: Somsiad IP: 195.20.110.* 16.09.08, 12:38
    herr7 napisał:

    > Gdyby nie było kryzysu finansów na świecie to spadki na rosyjskiej
    giełdzie
    > można by tłumaczyć skutkami wojny z Gruzją. Jeżeli dzisiaj giełda
    rosyjska trac
    > i
    > 6% to z tego część jest wynikiem odpływu kapitału z rynków
    wschodzących w
    > bardziej bezpieczne miejsca. Specyfiką rynku rosyjskiego są duże
    profity, ale
    > wszędzie duże profity łączą się ze zwiększonym ryzykiem. To
    dlatego gdy giełda
    > w
    > Rosji spada o 4%, to w tym samym czasie giełdy państw "stabilnych"
    tracą jedyni
    > e
    > 1-2%.

    A zastanawiałeś się dlaczego ten kapitał odpływa z Rosji? Z twojej
    wypowiedzi wynika, że wojna z Gruzją mogła nie mieć wpływu na
    rosyjską giełdę. Zgadzam się, że rynki wschodzące tracą więcej, gdy
    jest kryzys. Kwestia jest tylko taka, że RTS stracił 47%, a na
    przykład giełdy w US 6-7% (mimo kryzysu na rynku finansowym). To
    moim zdaniem świadczy między innymi o wpływie wojny w Gruzji na
    rosyjską giełdę. Jak pisałem wcześniej nie tylko wojna miała na nią
    wpływ. Szczerze to, o ile jakiś czas temu mogłem się zastanawiać nad
    inwestycją w Rosji, to teraz niestety jest ona dla mnie krajem
    niewiarygodnym.

    > Rosja niewątpliwie płaci pewną cenę za wojnę w Gruzji. Ale
    zapłaciłaby jeszcze
    > większą gdyby stała z założonymi rękami, pozwalając Saakszwilemu
    strzelać do
    > własnych żołnierzy w Osetii.

    To zabrzmiało jakby Gruzja była agresorem, a moim zdaniem Rosja po
    prostu chciała zadbać o swoje interesy i przejąc kontrolę nad
    terenami bogatymi w surowce jak również uszkodzić infrastrukturę na
    terenie Gruzji.

    Rosja militarnie i, co dzisiaj już wyraźne widać,
    > politycznie wojnę na Kaukazie wygrała. Zachód może by i chciał
    Rosję za to
    > ukarać, ale gospodarce światowej grozi depresja

    Faktycznie pewnie Rosji udało się osiągnąć swoje cele polityczne,
    ale moim zdaniem długookresowo na tym zdecydowanie straci.

    , a największy smród czuć w Nowy
    > m
    > Jorku i Londynie, gdyż to finansowe reguły gry, jakie wymyślili
    Anglosasi
    > podlegają teraz weryfikacji. Dla UK sektor finansowy jest obecnie
    najważniejszy
    > m
    > działem gospodarki. Jeżeli dojdzie tam do załamania to szybko
    powitamy naszych
    > gastarbeiterów, dla których po prostu zabraknie tam miejsca.
    Będziemy mieć
    > wówczas "drugą Irlandię", szybciej niż byśmy tego chcieli.

    Nie zgadzam się w zupełności. Rosyjska gospodarka oparta jest na
    bardzo wątłych fundamentach zbudowanych na handlem surowcami.
    Gospodarki rozwinięte, nie są oparte jak to napisałeś na sektorze
    finansowym, tylko szeroko rozumianym usługowym. Nie sądze jednak,
    żeby Polacy stamtąd wrócili, bo z pewnością takiej pracy jaką
    wykonują dla nich nie zabraknie, co najwyżej paru finansistów z City
    straci pracę.

  • 16.09.08, 13:07
    Nie przekręcaj słów. Z mojej wypowiedzi wynika, że wojna z Gruzją była jednym z czynników, w chwili obecnej nie najważniejszym. Giełda w Rosji zaczęła spadać już wcześniej po tym gdy Putin oskarżył zarząd jednej z firm węglowych. Uznano to wówczas jako preludium do Jukos-2. Putin miał chyba świadomość tego, że wystraszy w ten sposób spekulacyjny kapitał, ale na tym kapitale Rosjanom chyba najmniej zależy. Wojna z Gruzją ten proces nasiliła, ale w ostatni piątek po zapewnieniach rosyjskiego rządu giełda poszła w górę o 3%. W tym tygodniu mamy już spadki związane z kryzysem na świecie i sądzę, że to jest obecnie główna przyczyna ucieczki pieniądza z rosyjskiej giełdy.

    Zależność od surowców jest oczywista, ale podobnie jest przecież w Australii, Kanadzie, Południowej Afryce. Rosyjskie zasoby są zresztą ogromne - dochodzą do tego zasoby leśne (25% światowych), słodkiej wody (>25%) i ziemi uprawnej. Rosja dla swojego szczęścia nie musiałaby mieć gospodarki opartej na wysokich technologiach. Wysokie technologie są jej potrzebne głównie w celach militarnych. A armię Rosja musi mieć silną gdyż jest zbyt bogatym krajem żeby być słaba militarnie.
  • Gość: Somsiad IP: 195.20.110.* 16.09.08, 13:46
    herr7 napisał:

    > Nie przekręcaj słów. Z mojej wypowiedzi wynika, że wojna z Gruzją
    była jednym z
    > czynników, w chwili obecnej nie najważniejszym. Giełda w Rosji
    zaczęła spadać
    > już wcześniej po tym gdy Putin oskarżył zarząd jednej z firm
    węglowych. Uznano
    > to wówczas jako preludium do Jukos-2. Putin miał chyba świadomość
    tego, że wyst
    > raszy w ten sposób spekulacyjny kapitał, ale na tym kapitale
    Rosjanom chyba naj
    > mniej zależy. Wojna z Gruzją ten proces nasiliła, ale w ostatni
    piątek po zapew
    > nieniach rosyjskiego rządu giełda poszła w górę o 3%. W tym
    tygodniu mamy już s
    > padki związane z kryzysem na świecie i sądzę, że to jest obecnie
    główna przyczy
    > na ucieczki pieniądza z rosyjskiej giełdy.

    No widzisz, a ja też napisałem, że wojna w Gruzji była jednym z
    czynników, a nie jedynym, ale w moim przekonaniu istotnym. Zgadzam
    się że na sytuację giełzie miały wpływ choćby wypowiedzi władz
    rosyjskich czy ostatnio sytuacja na innych giełdach, ale czy twoim
    zdaniem prowadzenie przez kraj wojny nie powoduje zwiększenia ryzyka
    inwestycyjnego w tym kraju? Moim zdaniem powoduje znaczne
    zwiększenie ryzyka, dlatego rozumiem te spadki rosyjskiej giełdyi
    uważam, że wojna w Gruzji znacznie się do nich przyczyniła.

    > Zależność od surowców jest oczywista, ale podobnie jest przecież w
    Australii, K
    > anadzie, Południowej Afryce. Rosyjskie zasoby są zresztą ogromne -
    dochodzą do
    > tego zasoby leśne (25% światowych), słodkiej wody (>25%) i ziemi
    uprawnej.
    > Rosja dla swojego szczęścia nie musiałaby mieć gospodarki opartej
    na wysokich t
    > echnologiach. Wysokie technologie są jej potrzebne głównie w
    celach militarnych
    > . A armię Rosja musi mieć silną gdyż jest zbyt bogatym krajem żeby
    być słaba mi
    > litarnie.

    Różnica jest taka, że te kraje są nie tyle zależne od surowców, co
    je po prostu posiadają i eksportują, ale ich gospodarka nie jest
    oparta tylko na eksporcie tych surowców. To jest zasadnicza różnica.
    W krajach tych większość osób pracuje w sektorze usług, a gospodarka
    jest oparta na usługach i wysokich technologiach.
    Wysokie technologie są potrzebne dla celów militarnych i tu się
    zgodzę. Rosja tego potrzebuję bo była i jest agresorem nie liczącym
    się z nikim.
  • 16.09.08, 14:37
    Z oczywistych powodów dobrze jest mieć gospodarkę opartą "na wiedzy". Ale takich
    gospodarek jest kilkanaście. Surowce stanowią najistotniejszą część
    australijskiego i bardzo istotną część kanadyjskiego eksportu. W tworzeniu GDP
    tych krajów decydującą rolę odgrywają usługi. Podobnie jest zresztą w przypadku
    Rosji. Różnica polega na tym, że oba te kraje nie przechodziły tak głębokiego
    kryzysu, jak Rosja w latach 90-tych. Skutki tego kryzysu Rosja będzie odczuwać
    jeszcze przez wiele lat.

    Jak sądzę głównym problemem obecnej Rosji jest zmodernizowanie gospodarki w
    oparciu o posiadane zasoby finansowe. Polega on na tym jak racjonalnie
    zainwestować te środki unikając przy tym wzrostu inflacji oraz marnotrawstwa. To
    jest główny problem i wyzwanie przed którym stoi Putin i jego rząd. Póki co,
    Rosjanie inwestują swoje pieniądze w amerykańskich papierach, co jest ryzykowne
    i politycznie i gospodarczo.
  • 16.09.08, 12:04
    takisobiestatystyk napisał:

    > nagłówki typu ,,Rosja płaci za Gruzję - w ciągu jednego dnia z
    > moskiewskiej giełdy wyparowało 50 mld. dolarów". Wczoraj z
    > amerykańskiej giełdy ,,wyparowało'' 700 mld. dolarów. I jakoś nasi
    > dzielni redaktorzy nie zastanawiają się, za co płaci Ameryka.
    > Oj, jak ja nie lubię pismaków starających się z lizusowską
    > usłużnością płodzić tekściory ,,zgodne z linią'' i naciągać na siłę
    > fakty do z góry założonej tezy...
    -------------------------------------------------------------------- Nawet jakby
    drugie 700mld wyparowało to Amerykanie będą żyć biedniej i oszczędniej,a
    Rosjanom grozi powrót do lepianek jak przed wojną.
  • Gość: pismak zeżre goown IP: *.ath.bielsko.pl 16.09.08, 09:37
    prawicowe ścierwa piszą bzdury
  • Gość: pismak zeżre goown IP: *.ath.bielsko.pl 16.09.08, 09:40
    pomioty prawicy nie mają pojęcia o giełdzie
  • Gość: Antykacap IP: *.dyn.iinet.net.au 16.09.08, 09:50
    ... nazbieral rezerw w US$$$ a teraz stracil miliardy, gospodarke
    oparl na ropie i teraz dostaje w czape, chcial przez wojne w Gruzji
    podbic cene ropy, a tu odwrotnie...
    Tak to jest jak KGBowiec bierze sie za ekonomie...
    UE wziela go za morde i musi sie wycofac z Gruzji...
    Wszedzie same porazki....
  • 16.09.08, 10:02
    zmień leki albo psychiatrę-to nie ta bajka
  • 16.09.08, 09:48
    Właśnie o to chodzi, że tylko cioty z prawicy rozsiewają plotki o kłopotach Rosji, bo prawica potrafi tylko szczekać i cieszyć się z nieszczęścia innych. Tylko wazeliniarz, ciota i ciapciak głosuje na prawicę.
  • Gość: chamardaban IP: 195.7.63.* 16.09.08, 10:50
    Belzebub jak ci sie tak rosja podoba to wracaj do niej kacapie i odczep sie od
    Polski! Swoja droga to mam wielka nadzieje ze kiedys za "polaczka" dostaniesz od
    kogos po mordzie.
  • Gość: acomitam IP: 62.87.185.* 16.09.08, 11:53
    Po kiego licha z ćwokiem dyskutujesz.
  • Gość: torpedo IP: *.adsl.inetia.pl 16.09.08, 10:00
    Poważni ekonomiści nie czytają Gazeta.pl
  • Gość: Michaił IP: *.toya.net.pl 16.09.08, 10:01
    Tylko Ci uśmiechnięci....
  • 16.09.08, 12:12
    Gość portalu: torpedo napisał(a):

    > Poważni ekonomiści nie czytają Gazeta.pl
    ---------------------------------------------------------------------- Czytają
    wszystko.
  • Gość: nn IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.09.08, 14:05
    No i co ten Lew kaukazu, pan i władca Gori, namiestnik osetii i ksiestwa
    Abchazji Władymir Putin powie dzis gdy rosyjska giełda jest już prawie 9% w
    plecy w stosunku do dnia poprzedniego? Że tak ma być? ze to ceny ropy tylko spadły?
    Moze w końcu powie że zależy mu na tym aby akcje rsyjskich firm były tanie jak
    woda w wołdze bo wtedy ze skarbczyka trzeba bedzie wydać mniej na
    renacjonalizację. A jak nie o to chodzi to Putin jest po prostu idiotą.
  • 16.09.08, 14:40
    a o giełdę nie musi się troszczyć. Za jakiś czas giełda zatroszczy się sama o
    siebie. Chyba że świat ogranie wielka depresja. Ale wtedy to będziemy musieli
    poszukać gdzie jest bliżej kuchnia Caritasu.
  • 16.09.08, 23:44
    ta ich giełda to był dodatkowy kanał dojenia na potęgę głupiego
    Zachodu poprzez zdobywanie nowych środkó dla przemysłów
    surowcowych.mają 799
    miliardów rezerw dewizowych a może więcej może 870 mld z ich
    kapitałami zadekowanymi na Cyprze i w rajach podatkowych typu
    Kajmany czy Wyspy Dziewicze.
    Ich fundusz stablizacyjny 250 mld USD nie do ruszenia przez nikogo
    zatem przedsiębiorstwa rosyjskie uzależnione są poprzez swoje banki
    w 100 % od bankowego refinansowania przez banki zachodnie
    udzielające pożyczek bankom rosyjskim a te rosyjskim
    przedsiębiorstwom pod zastaw wpakowanych w nie(w banki zachodnie) i
    w zachodnie papiery dłużne rosyjskich rezerw dewizowych.
  • 16.09.08, 17:11
    Związek Socjalistycznych Stanów Ameryki Północnej
    kryzys bear stearns fannie mae fed freddie mac usa straceńcy lehman
    brothers
    Nacjonalizacja kluczowych rynków, statystyka "szyta" na życzenie
    rządu, wielkie programy robót publicznych. To nie Chiny, to USA w
    2008 roku.


    Na Wall Street już teraz mówi się o "czarnym poniedziałku".
    Nowojorska giełda krztusi się i charczy, ale wciąż zipie. Jedno jest
    pewne, kiedy upadnie, pociągnie za sobą cały świat razem z Polską.

    Inwestorzy z duszą na ramieniu obserwują sytuację za oceanem i
    przecierają oczy ze zdumienia. Jak to możliwe, że amerykański system
    bankowy, mimo gigantycznych długów, których nikt nie spłaci, wciąż
    działa?

    Drukarnia zamiast banku
    Prezes rezerwy federalnej Ben "Helikopter" Bernanke (na zdjęciu),
    przez bardziej złośliwych nazywany Benem Drukarnią, i zrobi
    wszystko, by bankrutującym bankom zapewnić miękkie lądowanie, tak
    jak wcześniej Bear Stearns. Wystarczy "zasilić" system odpowiednią
    ilością pieniądza.

    Dobrze wiemy, co to komunizm radziecki, chiński, jugosłowiański,
    kubański, niemiecki i oczywiście polski. A jak tę utopię realizuje
    się w USA?
    W zeszły piątek amerykański rynek kredytowy został znacjonalizowany.
    Rząd przejął kontrolę nad dwiema spółkami Fannie Mae i Freddie Mac.

    Za sympatycznie brzmiącymi szyldami kryją się olbrzymie rządowe
    korporacje. Frania Maj, jak pieszczotliwie nazywają ją polscy
    analitycy, od 70 lat "upłynnia" rynek kredytów. Powstała jako część
    New Dealu - wielkiego planu prezydenta Roosevelta, który miał raz na
    zawsze położyć kres krachom, kryzysom i dekoniunkturze.

    W 1968 roku prezydent Lyndon B. Johnson pozbył się ciężaru i w
    ramach równoważenia budżetu wystrzelił Franię na nowojorską giełdę.
    Dwa lata później dołączył do niej młodszy brat Freddie. Akcje spółek
    rosły wraz z rynkiem kredytowym, który Frania i Freddie
    pieczołowicie podgrzewały. Teraz obie agencje, po tym jak
    napompowały (i "pękły") spekulacyjny mieszkaniowy balon, wracają
    bezpośrednio na rządowy garnuszek.

    Po co fałszować inflację? Bo gdy właściciel drukarni z pieniędzmi (w
    USA jest nim Fed) wypuści do obiegu ich zbyt dużo, np. by ratować
    banki przed bankructwem, inflacja rośnie i wymyka się spod kontroli.
    W rezultacie 50 dolarów w kieszenie pana Smitha w Cincinnati traci
    kilka centów na wartości. W ten sposób właśnie pan Smith i każdy,
    kto ma dolary w kieszeni, bądź na koncie zrzuca się na
    wielomiliardowy prezent dla bankierów z Wall Street, którym bardzo
    nie udała się inwestycja. W sumie udzielają gwarancji na pożyczki
    warte 3 biliony dolarów (podobno, bo nikt tego nie wie na pewno). Są
    to głównie pożyczki z amerykańskiego rynku nieruchomości i jest
    wysoce prawdopodobne, że nigdy nie zostaną spłacone. W rezultacie
    według szacunków analityków legendarny dług publiczny Stanów
    Zjednoczonych zwiększył się o... 100 procent.

    Rząd wziął odpowiedzialność za śmiertelnie chory rynek finansowy na
    siebie, czyli na wszystkich - nie tylko Amerykanów, ale na każdego,
    kto ma jakikolwiek związek z dolarami.


    Socjalizm dla bogatych
    "Ameryka jest w tej chwili bardziej komunistyczna niż Chiny",
    skomentował inwestor Jim Rogers, stary znajomy George'a Sorosa, z
    którym w latach 1970. założył słynny z ataku na brytyjskiego funta
    Quantum Fund. Jego słowa potwierdzają analitycy londyńskiej firmy
    doradczej Independent Strategy:


    Przejęcie przez rząd tych spółek sprawiło, że USA mają najbardziej
    socjalistyczny system gospodarczy na świecie, nie wliczając takich
    krajów jak Korea Północna i Kuba - stwierdziło IS w komunikacie.
    Zdaniem Independent Strategy aż 75 procent pieniędzy zainwestowanych
    w nieruchomości i większość innych kredytów będzie od teraz
    finansowane przez rząd i amerykański bank centralny.


    Jaka jest więc amerykańska odmiana komunizmu? Zdaniem Rogersa "to
    socjalizm dla bogatych".

    Gdy rodzina z Ohio nie może sobie poradzić ze spłatą kredytu
    mieszkaniowego, traci dom. Gdy hazardzista z Las Vegas przegra w
    kasynie więcej niż ma, może pójść za długi do więzienia. Lecz gdy
    największe banki z Wall Street na skutek wariackich inwestycji
    stracą miliardy, rząd i Fed za cudze pieniądz, wykupuję je z długów.

    Oczywiście Ameryka nadal jest posągową demokracją. Demokracją, która
    właśnie nacjonalizuje system finansowy.


    Statystyka na zamówienie
    Na tym nie koniec. Jak w każdym szanującym się komunizmie, i w
    amerykańskim rząd nie tylko kontroluje kluczowe rynki, ale ma też
    pełną kontrolę nad danymi statystycznymi.

    O ile w amerykańskim życiu politycznym nadal panuje przykładny
    pluralizm i badania poparcia dla poszczególnych partii czy też
    kandydatów prezydenckich publikują niezależne ośrodki badawcze, to
    już inaczej jest z pewnymi arcyważnymi wskaźnikami gospodarczymi. A
    te często mają dużo większy wpływ na życie obywateli niż wynik
    wyborów.

    Tak się składa, że bank centralny każdego cywilizowanego kraju może
    dodrukować dowolną ilość pieniądza (kto nie chciałby być szefem
    takiej firmy?). Jedynym ograniczeniem jest inflacja - bank centralny
    jest zobowiązany do utrzymywania jej na przyzwoicie niskim poziomie -
    najlepiej około 2,5 procent, ale to zależy od sytuacji gospodarczej.

    Każdy napotkany na ulicy Amerykanin potwierdzi, że ceny podstawowych
    produktów i usług, które kupuje nieprzerwanie rosną. Rząd podaje, że
    inflacja utrzymuje się na poziomie 2,4 proc. Uspokajające. Jednak
    współczynnik ten to tzw. inflacja bazowa, która nie uwzględnia...
    cen ani żywności, ani paliwa. Wygodne, czyż nie?

    Dużo lepiej rzeczywistą sytuację Amerykanów pokazuje wskaźnik cen
    konsumpcyjnych (z benzyną i jedzeniem). Teb wynosi już nieco więcej -
    4 proc. Ale nie na tym koniec. Jak to się dzieje, że ceny mieszkań,
    czynszów, opłaty za studia, żywność, transport, benzyna, ogrzewanie
    wzrosły w ostatnich latach kilkakrotnie, a inflacja grzecznie pełza
    brzuchem po ziemi?

    Odpowiedź możemy znaleźć na blogu Wojciecha Białka, analityka
    finansowego SEB TFI, który przytacza takie zestawienie:



    I wszystko jasne. Czteroprocentowa inflacja to efekt "drobnych
    poprawek" w metodologii. Wartość dolara zaczęła gwałtownie spadać w
    latach 1970., po tym jak USA zawiesiło wymienialność waluty na
    złoto.

    Administracje Ronalda Reagana i Billa Clintona, prezydentów którzy
    dokonali w ostatnim półwieczu największych "cudów gospodarczych",
    skorygowały metodę pomiaru. W bardzo sprytny sposób, który opisuje
    Białek:


    W uproszczeniu przed pierwszą z tych zmian amerykańskie Bureau of
    Labor Statistics używało faktycznych cen nieruchomości przy próbach
    oszacowania tempa inflacji. Od 1983 roku ceny domów zostały
    zastąpione przez tzw. Owners Equivalent Rent czyli teoretyczne ceny,
    po której dom czy mieszkanie można by wynająć.
    Problem rozwiązany - zamiast 11,6 proc. inflacji, mamy 7,3 proc. Ale
    po kilku latach okazuje się, że i to nie wystarczy... Kolejna zmiana
    jest jeszcze lepsza:

    Reforma z 1998 roku wprowadziła natomiast tzw. "hedonistyczne"
    metody szacowania cen. Polegają one na próbie uwzględnienia nie
    tylko cen kupowanych produktów czy usług, ale również wzrostu ich
    jakości. Przykładowo posługujący się tą metodologią statystycy
    zakładają, że ceny komputerów spadają wraz ze wzrostem ich mocy
    obliczeniowej, nawet jeśli nominalne ceny za jednostkę pozostają bez
    zmian - tłumaczy Białek.
    Takich sztuczek nie powstydziliby się nawet statystycy z Pekinu,
    których Amerykanie nieustannie oskarżają o zawyżanie wzrostu
    gospodarczego.

    Podobne przykłady można by mnożyć. W ocenie sytuacji gospodarczej
    kraju bardzo ważna i przydatna jest tzw. inflacja pieniądza M3. Ta,
    jak podają urzędy statystyczne w Wielkiej Brytanii przekroczyła 13
    procent, a w strefie euro 14 procent. Jak jest w USA?

    Nie wiadomo, bo... dwa lata temu zaprzestano jego publikacji. Powód -
    oszczędności. Pozyskiwanie tych danych kosztowało

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła lub ?

Zapamiętaj mnie

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.