• drzewko
  • od najstarszego
  • od najnowszego

Ziemia dla obcokrajowcow ! Dodaj do ulubionych

  • IP: 217.9.38.245, 217.9.36.* 10.02.01, 16:38
    Nie wolno rolnikom dysponowac swobodnie ich wlasnoscia, rzad sztucznie zaniza wartosc ziemi rolnej, uniemozliwiajac dostep do rynku silnym finansowo klientom zagranicznym.
    Sztuczne hamowanie popytu to dzialania antypolskie, to niszczenie i ekonomiczne wykanczanie rolnictwa. Majatkiem rolnikow jest ich wlasna ziemia. Musza miec oni prawo do swobodnego dysponowania ich wlasnoscia, Polska potrzebuje wolnego rynku ziemi !

    Pawel
    • Gość: Michal IP: 194.151.168.* 12.02.01, 15:05
      Przeciez ziemi nikt nie wyniesie w wiaderku za granice, a wiekszosc "cudzoziemcow" to Polacy zza miedzy.Niestety w Polsce na Polaka z Niemiec mowi sie - Niemiec, na Polaka z Francji-Francuz, na Polaka z Holandii- Holender itd.Czyzby stracili swojski smrodek gniazda?






      • Gość: Wojtek IP: 195.129.34.* 03.03.01, 17:16
        Pamiec dobra tylko krotka. Juz sie pozapominalo jak
        bylo przed II wojna swiatowa np. w Gdansku albo na
        Slasku, jak Niemcy wypedzali Polakow. A moze by tak
        sie zainteresowac co sie w tej chwili dzieje w dawnym
        DDR? To m. in. oni moga zaczac tu wracac zeby
        wyganiac Polakow. Proponuje pomyslec za nim napisze
        sie cos wyjatkowo glupiego.
        • Gość: Fred IP: 192.168.101.* / *.argo.pl 26.06.01, 00:00
          Ostatnie zdanie najbardziej trafne !Przejedz sie koles po skansenach post
          pegeerowskich.Kto to zagospodaruje? Knajpy pełne,jedyny temat Big
          Brather,ogólna niemoc i apatia.
    • Gość: Wieslaw IP: 195.132.236.171, 195.132.0.* 12.02.01, 18:36
      Czy Pan Pawel zechcialby wyjasnic,o co mu w tym belkocie chodzi?
      • Gość: Tomek IP: 10.14.2.140, 195.117.106.* 16.02.01, 12:27
        Zgadzam się z Panem Wiesławem, też nie wiem czy dobrze zrozumiałem wypowiedz Pana Pawła. Postaram się mu jednak odpowiedzieć. Unia Europejska powstała po to aby wprowadzić swobodę handlu i osiedlania się. Bogate kraje które miały nadwyżki produkcyjne szukały rynków na których mogliby je zbywać. Doszli bowiem do wniosku, że lepiej jest wykroować sobie konsumentów na swoje towary w innych państwach nawet kosztem wielkich subwencji. Jak w każdym biznesie, aby mógł przynosić zyski trzeba najpierw zainwestować. W ten sposób ludzie w kraju mają pracę, płacą podatki, wszyscy są zadowoleni maszyna się kręci. Mając dostęp do rynku danego kraju można ulokować w nim produkcję, której niechce się mieć w kraju(bo np. zyskuje się poparcie partii zielonych), można kupić i wykończyć konkurencję.
        A gdy się jest już dostatecznie bogatym można wybrać sobie ładny zakątek (np. w Lotaryngii, którą Niemcy utraciły w wyniku działań wojennych, a którą obecnie masowo wykupują w majestacie prawa). Nasz przemysł nie będzie konkurował z przemysłem zachodnim gdyż jest za słaby albo już został sprzedany zagranicznym inwestorom albo będzie sprzedany - wszystko dzięki fenomenalnej polityce wszystkich naszych rządów, które postawiły sobie za punkt honoru aby w tym kraju nie pozostał ani jeden polski zakład przemysłowy. W chwili obecnej straciliśmy już większość gospodarki (handel na rzecz zachodnich sieci supermarketów, sektor finansowy już straciliśmy, przemysł wyprzedamy do reszty) a dzięki prawu UE (które w drodze do niej posłusznie kopiujemy) stracimy i to co jeszcze pozostało jedynym dobrem które nam zostanie jest ziemia. Dając wolny dostęp do handlu ziemią obcokrajowcom stracimy ostatni bastion, którym możemy wywierać jakąkolwiek presię na UE. Jestem przekonany, że UE zyskując dostęp do ziemi znajdzie milion powodów aby odraczać nasze członkostwo w UE i aby nie udzielać nam pomocy finansowej na którą tak bardzo liczą nasi politycy (widać to jak chociażby po tym jak boją się naszych pracowników okresów zakazu swobodnego dostępu polaków do rynku pracy). Innymi słowy po co płacić za coś co już się uzyskało.

        Dla Pana MICHAŁA !!!
        Powiem panu dlaczego:
        Polak z niemieckim paszportem jak chce kupić ziemię to on jest Polak, ale jak spowoduje w polsce np. wypadek drogowy to on już jest Niemiec. Po dwóch latach w niemczech on mówi już z niemieckim akcentem, wplatając co trzecie niemieckie słowo. Mówi jak to w Niemczech jest super a w Polsce beznadziejnie, ale jak go poprosić aby coś dla tej Polski zrobił to nie bo za to nie płacą w markach.
        Doskonale można zilustrować to na przykładzie Żydów:
        Żyd w USA mówi, że on jest Amerykaninem pochodzenia żydowskiego;
        Żyd w Polsce mówi,że on jest Żydem polskiego pochodzenia.
        I to jest właśnie ta różnica.
        Dlatego jeśli ktoś chce być Polakiem to niech nim będzie zawsze, a nie jak mu wygodniej. Wtedy ludzie może będą ich traktować tak jak by Pan chciał.
        • Gość: ninka IP: *.MS1.srv.t-online.de 22.02.01, 17:16
          mieszkam w Niemczech, mam tu swoj dom i rodzine. Czy jestem Niemka? Nie do konca swoich dni bede POlka. To jest niesprawiedliweco pan mowi. Nie mozna pakowac wszystkichdo"jednego worka". Nie twierdze, ze nie czuje sie tu jak u siebie, ale obojetnie co bym nie zrobila zawsze bede Polakiem. Niemcy polskiego pochodzenia(niektorzy) zgrywaja sie, udajac lepszych niz sa, udajac prawdziwych Niemcow. Nigdy nimi tutaj nie beda, to ich pochodzenie bedzie wystawac, jak sloma z cholew. Dlaczego jednak uciekaja z kraju? w poszukiwaniu chleba, ale i godnosci. Chca zyc jak godny czlowiek, a Polska nie moze im tego zapewnic. Za duza bieda i wielkie braki, a mimo to dumna jestem ze swojego pochodzenia, i go nie ukrywam. W domu mowie po polsku, moja corka ma rowniez obywatelstwo polskie. Pozniej zdecyduje sama. Jej wybor. I powiem panu jedno. Nie jestem, nie bede Niemcem polskiego pochodzenia, bede POLKA. Mimo, ze moj dom jest tutaj. Mowi sie dom twoj, gdzie serce twoje. Moje serce to maz(niemiec) i coreczka...
          • Gość: Polak IP: 63.232.252.* 23.02.01, 23:22
            Panie Wieslawie.
            Pozwolilem sobie odpowiedziec na pana komentarz. Od lat mieszkam w US. W Polsce ukonczylem studia , moj syn wyjechal z kraju bedac dzieckiem. Po latach pobytu w Stanach moge pana zapewnic , ze pomimo,ze nie pisze w jezyku polskim jego jezyk mowiony jest o klase lepszy anizeli jezyk mlodziezy w naszym kraju(gramatyka, zasob slownictwa). Jest uhonorowany nagroda Prezydenta US za doskonale wyniki w nauce,a co najwazniejsze zawsze z duma podkresla,ze jest urodzony w POlSCE i jak sam mowi o sobie JESTEM POLAKIEM. >>>>>>> Tutaj jest miejsce na list niny z Niemiec>>>>>>> ktora doskonale ujela to co ja rowniez chcialem powiedziec!!!!!.
            Nie tylko Polacy w Polsce sa prawdziwymi Polakami ja i cala moja rodzina jestesmy dumni z faktu , ze pochodzimy z Polski(podkreslajac to na kazdym kroku ). Z duma musze pana poinformowac, ze w ciagu ostatnich dziesieciu lat zaiwestowalem w Polsce ponad dwa miliony zlotych wlasnie w ziemie i nieruchomosci. Dlaczego ? Poniewaz uwazam,ze moj Kraj potrzebuje inwestorow dzieki ktorym wplywaja dewizy ktorych napewno nigdy nie jest za duzo. Zycze Panu duzo usmiechu i troche innego spojrzenia na tych "zlych" ktorzy wyjechali...z ojczyzny.Moze i nam nalezy sie troche tolerancji i zrozumienia. Z powazaniem m.g
            p.s przepraszam,za brak niektorych liter.
        • Gość: Zbyszko IP: 155.158.215.* 25.05.01, 14:25
          W pełni się pod tym podpisuję - nie zaczynałbym nowego wątku, gdybym wczesniej
          natknął się na dyskusję w tym m-cu.
          • Gość: Zbyszko IP: 155.158.215.* 25.05.01, 14:28
            Pod tym, tzn. pod wypowiedzią Tomka...
            • Gość: Zbyszko IP: *.katowice.cvx.ppp.tpnet.pl 10.06.01, 20:32
              Oczywiście zapedzilem sie nieco w podpisywaniu sie w pelni pod wypowiedzia
              Tomka. Miałem na mysli czesc merytoryczna (bez czesci Dla Pana MICHAŁA !!! ).

              Panie Tomaszu, w zadnym wypadku nie powinnismy obrazac Polonii. Nawet jeśli
              nasze stereotypy bazuja na gorzkich obserwacjach, nie wolno nam czynic z nich
              reguly. Z takich pogrywek biora się falszywe stereotypy Polaka za granica,
              ktore bynajmniej nie ulatwiaja tam startu naszym rodakom.

              Uwazam, ze w znakomitej wiekszosci stanowicie ten bardziej ruchliwy i
              przedsiebiorczy odlam naszej nacji. Dlatego szkoda, ze nie ma was teraz z nami.
              Swiadczy o tym nieudolnosc naszych rzadzacych, no ale coz - kazda nacja ma to,
              na co zasluguje.

              Uwazam ze jesli jestescie w stanie konkurowac z Niemcami na przyszlym wolnym
              rynku handlu ziemia w Polsce, to powinniscie zrobic wszystko, żeby jak
              najwieksza jej czesc stala sie wasza wlasnoscia. Dobrze by było, gdybyscie
              skupili się przy tym na Sudetach i pogorzu - tam pojdzie pierwszy atak ze
              strony osadnictwa niemieckiego, podobnie jak to ma obecnie m-ce w Alzacji i
              Lotaryngii. Dacie sobie w ten sposób szanse odzyskania korzeni, a nam
              zachowania tozsamosci w europejskim tyglu, w ktorym - bez was - opadniemy
              zapewne olowiem na samo dno.

              Prawdziwy Polak ma prawo z duma napisac: "w ciagu ostatnich dziesieciu lat
              zaiwestowalem w Polsce ponad dwa miliony zlotych wlasnie w ziemie i
              nieruchomosci. Dlaczego ? Poniewaz uwazam, ze moj Kraj potrzebuje inwestorow
              dzieki ktorym wplywaja dewizy ktorych napewno nigdy nie jest za duzo".

              Wiem, ze mój glos niewiele znaczy, ale: Dziekuje! Oto przykład postawy Polakow
              za granica, ktorej teraz, jak nigdy dotad, potrzebujemy.
              My tu w kraju w znakomitej czesci zapomnielismy już o tym, czym jest prawdziwy
              patriotyzm.
              Z rozmow z wieloma sposrod moich rodakow w kraju, a nawet z tego co obserwuje
              chociazby na Forum, wynika, niestety, ze wielu z nich nastawia się na fale
              spekulacji naszymi ziemiami, chcac z tego urwac cos dla siebie. Dla mnie, to
              tacy mali Radziwillowie, którzy za nic maja najlepsze wartosci wyniesione z
              wyksztalcenia, które w tym kraju odebrali, o które walczyli w historii nasi
              ojcowie. Najlepsi z nich oddali zycie za te wartosci, które sa dzisiaj
              plugawione dla uzasadnienia wlasnych falszywych wizji korzysci z integracji
              (dla wielu najwazniejsze w tym wszystkim rownanie to: integracja=spekulacja, a
              wiec mozliwosc dorobienia się kosztem przyszlosci wlasnego kraju). Wiekszosc z
              nich uzasadnia nawet swoja postawe innymi falszywie rozumianymi przeslankami -
              nadrzednoscia wartosci przedsiebiorczosci w duchu liberalizmu nad innymi
              wartosciami (no coz, Radziwil był szczególnie 'dobry' na polu tak wlasnie
              rozumianej 'przedsiebiorczosci').
              Kazda nacja koniec koncow osiagnie to, na co zasluguje i pozostaje miec tylko
              nadzieje, ze portret Polaka-uber_alles-spekulanta to tez tylko rzucajacy się w
              oczy mniejszosciowy stereotyp.

              Niestety, mnie nie stac na zakup nawet malej dzialki w gorach. Jednak
              wszystkich tych, dla których Polskosc naszych ziem cos znaczy, zachecam do
              czynienia tego już teraz, zanim będzie za pozno, bo najlepsze okolice wpadna w
              rece spekulantow.


    • Gość: Roman IP: *.gazeta.pl 22.02.01, 16:29
      A ja jestem ciekaw czy prawdziwi obroncy polskiej ziemi czyli miedzy innymi Tomasz i Wieslaw maja jej chociaz hektar. A moze chca bronic polskosci budujac bastiony na cudzej ziemi.
      • Gość: Wojtek IP: 195.129.34.* 03.03.01, 17:18
        Raczej Tomasz i Wieslaw zdaja sobie sprawe, ze
        ci "Polacy" posiadajacy ziemie zachowaja sie jak
        volksdeutsche.
        • Gość: Roman IP: 10.129.1.* 07.03.01, 19:37
          No to pytam po raz drugi:
          Macie Panowie ta ziemie czy nie macie?

          • Gość: Zbych IP: *.katowice.cvx.ppp.tpnet.pl 10.06.01, 20:56
            A nie przyszło ci do głowy, że może być nas na nią po prostu nie stać ?

            Zbych, dotąd 'Zbyszko', nie mylić ze 'zbyszko'
            • Gość: ala IP: 192.168.101.* / *.argo.pl 26.06.01, 00:00
              50 lat gospodarka oparta była na KAPITALE niejakiego Marksa.Moze potrzebny jej
              normalny kapitał.Cena ziemi jest wypadkową popytu i ilości pieniędzy na jej
              zagospodarowanie.W Polsce brak jednego i drugiego.Ekonomia jest nauką ścisłą
              tak jak matematyka czy fizyka,dlatego przestańcie,mieszać dobre chęci z prawami
              gospodarki.Problem nie polega na tym czy sprzedawać ziemie cudzoziemcą,tylko na
              tym czy ziemia ta będzie zagospodarowywana zgodnie z interesem narodowym.A tak
              na marginesie nie mylmy incydentalnych przypadków z Drang nach Osten.Pryszczata
              panna Mania długo myślała czy stracić cnotę z Garry Cooperem,tylko nie
              pomyślała czy on ma na to ochotę
              • Gość: Kathall IP: *.*.*.* 28.06.01, 14:10
                Mala uwaga praktyczna.
                Ekonomia nie jest jest nauka matematyczna a spoleczna, i co do tego wiekszosc
                systemow klasyfikacyjnych jest zgodna. Mowimy oczywiscie o Ekonomi w ujeciu
                ogolnym
    • Gość: karol IP: 24.232.115.138, 24.232.1.* 03.03.01, 15:30
      JEST TO TEMAT "SLIMAKOWY" - I JAK TEN SLIMAK - Z PRZESZLOSCI.

      ZIEMIA ROLNA JEST SUROWCEM DO PRODUKCJI, I BY BYC NAJLEPIEJ I NAJWYDAJNIEJ
      URZYTKOWANA JEJ OBROT ( SPRZEDAZ) POWINIEN BYC JAK NAJWOLNIEJSZY I OBARCZONY
      JAK NAJMNIEJSZYMI RESTRYKCJAMI

      PRZYPOMINAM NIE TAK DAWNE RESTRYKCJE O POTRZEBIE "TYTULU ROLNICZEGO" DO
      POSIADANIA ZIEMI - (I NA PEWNO SA ZA TEM JAKIES WYNIOSLE ARGUMENTY), ROWNIEZ
      MOGLIBYSMY WYELIMINOWAC Z (1) PIJAKOW (2) ZYDOW (3) LUDZI Z ZAGRANICZNYMI
      NAZWISKAMI ETC ETC


      PROPONUJE BY WYMAGAC BY WLASCICIEL SAM PRACOWAL NA ROLI I CO 3 MIESIACE
      MELDOWAL SIE W GMINIE DO PRZEGLADU DLONI ?(JESLI BY BYLY ZA DELIKATNE TO ZIEMIE
      ZABIERZEMY) "ZIEMIA NALEZY DO TYCH KTORZY NA NIEJ PRACUJA !"
      NIE JEST TO SZCZYTEM "POLSKOSCI" ?


      PRZECIEZ DOBRE UZYCIE ZIEMI TO WIEKSZE PODATKI DLA NAS, WIECEJ NA PIELEGNIARKI,
      NA URZEDNIKOW I POLITYKOW .... A CZY WLASCICIEL JEST NIEMCEM LUB
      ZYDEM LUB CZECZENEM TO NIE POWINNO GRAC ROLI

      TAK W GLEBI TO SADZE ZE TYLU NIEMCOW CHCE KUPOWAC ZIEMIE ROLNA W POLSCE ILU
      POLAKOW CHCE INWESTOWAC W ZIEMIE NA BIALORUSI/UKRAINIE -

      WOT DO POMYSLENIA

      Z POWAZANIEM DLA PANOW SLIMAKOW

      KAROL


      • Gość: Zbych IP: *.katowice.cvx.ppp.tpnet.pl 10.06.01, 20:54
        Gość portalu: karol napisał(a):

        &#62 TAK W GLEBI TO SADZE ZE TYLU NIEMCOW CHCE KUPOWAC ZIEMIE ROLNA W POLSCE ILU
        &#62 POLAKOW CHCE INWESTOWAC W ZIEMIE NA BIALORUSI/UKRAINIE -

        Nic się nie bój! Białorus i Ukraina znajdą się w stosunku do nas w dokładnie
        takiej samej sytuacji, w jakiej my jestesmy obecnie w stosunku do Niemiec, pod
        warunkiem, że... popróbują naszej drogi do integracji europejsckiej. No i rzecz
        jasna pod jednym jeszcze warunkiem: że wejscie do Unii rzeczywiscie sprawi cud
        oczekiwany przez wszystkich euroentuzjastów i uda nam się w niej przynajmniej
        odrobinę okrzepnąć na wzór Hiszpanii i Irlandii. Na razie nie widzę, w jaki
        sposób mamy to osiągnąć praktycznie pozbawieni srodków na ową integrację, chociaż
        w przybliżeniu podobnych do tych, które Unia wpompowała w tamte
        dwa 'niewdzięczne' kraje.

        Zbych, dotąd 'Zbyszko', nie mylić ze 'zbyszko'
        • Gość: ika IP: 192.168.101.* / *.argo.pl 26.06.01, 00:00
          Przestań wierzyć w cuda a weż się do roboty.
    • Gość: Wojtek IP: 195.129.34.* 03.03.01, 17:13
      No rzeczywiscie, chyba za malo firm panstwowych
      sprzedalismy. Powinnismy jeszcze sprzedawac ziemie i
      moze zmienmy od razu jezyk polski na niemiecki.
      • Gość: piotrus IP: *.proxy.aol.com 03.03.01, 18:48
        Jak to dobrze ze cos co sie kiedys komus zabralo ,
        mozna temu komus znowu sprzedac.Jak to sie nazywa?...
        • Gość: MAREK IP: *.uc.nombres.ttd.es 06.03.01, 20:43
          Na marginesie chcialem powiedziec ze powinnismy brac pod uwage ziemie
          w calosci nie tylko ta rolnicza.
          Czy w takim razie ta na budowe fabryk,hoteli,parkingow traktujemy inaczej..?
        • Gość: Zbych IP: *.katowice.cvx.ppp.tpnet.pl 10.06.01, 21:16
          Gość portalu: piotrus napisał(a):

          &#62 Jak to dobrze ze cos co sie kiedys komus zabralo ,
          &#62 mozna temu komus znowu sprzedac.Jak to sie nazywa?...

          Zdajesz się zapominać, kolego, że my nigdy nie ostrzylismy sobie zębów na ziemie
          nad Łabą. Nigdy tez nie próbowalismy tworzyć nawet 1-dniowych (nie mówiąc np. o 5-
          letnich) podwalin pod III Rzeczypospolitą po Ren.

          Zbych, dotąd 'Zbyszko', nie mylić ze 'zbyszko'

          • Gość: Piotrus IP: *.proxy.aol.com 14.06.01, 19:40
            Gość portalu: Zbych napisał(a):

            &#62 Gość portalu: piotrus napisał(a):
            &#62
            &#62 &#62 Jak to dobrze ze cos co sie kiedys komus zabralo ,
            &#62 &#62 mozna temu komus znowu sprzedac.Jak to sie nazywa?...
            &#62
            &#62 Zdajesz się zapominać, kolego, że my nigdy nie ostrzylismy sobie zębów na ziemi
            &#62 e
            &#62 nad Łabą. Nigdy tez nie próbowalismy tworzyć nawet 1-dniowych (nie mówiąc np. o
            &#62 5-
            &#62 letnich) podwalin pod III Rzeczypospolitą po Ren.
            &#62
            &#62 Zbych, dotąd 'Zbyszko', nie mylić ze 'zbyszko'
            &#62

            Masz racje ,kradziez po Odre mozna jakos tlumaczyc.Ale az po Rhein!
            Nawet dla Polakow(ktorzy nie grzesza Skromnoscia )to bylo by za duzo!
            A tak powaznie ,na jakiej podstawie twierdzisz,ze moj Post
            ma cos wspolnego z Niemcami(Elbe,Rhein),moze masz wyrzuty Sumienia,
            i na kazdy Post reagujesz tak nerwowo?A moze to poprostu moja Osoba?
            • Gość: Zbych IP: *.katowice.cvx.ppp.tpnet.pl 15.06.01, 00:38
              Jesli słabo znasz historię, to sprawy miały się, jak następuje:

              1. 990 - Polska Mieszka I w obecnych granicach nie licząc ziem Prusów na
              Wschodzie

              2. ok. XV w. - wstępny rozbiór Polski: przejęcie piastowskiego Śląska przez
              Cesarstwo Rzymskie Narodu (a jakże) Niemieckiego

              3. 1772 - pierwszy rozbiór Polski z udziałem Niemiec

              4. 1793 - drugi rozbiór Polski z udziałem Niemiec

              5. 1795 - trzeci rozbiór Polski z udziałem Niemiec - praktycznie całe nasze
              obecne terytorium znalazło się w rękach tego zawsze lgnącego do nas kraju

              6. 1807 - Napoleon dał Niemcom łupnia i powstało Księstwo Warszawskie w
              granicach, które kto wie, czy satysfakcjonowałyby dzisiejszych Niemców - oddają
              ziemie z II zaboru

              7. 1812 - Napoleon dostał łupnia i powstało Królestwo Polskie zależne od Rosji
              tak jak PRL od ZSRR (nadal być może w granicach satysfakcjonujących Niemców -
              zajmują na powrót częsć ziem II zaboru)

              8. 1914 - Niemcy wszczynają i przegrywają I wojnę swiatową

              9. 1918 - odzyskanie przez Polskę ziem zabranych przez Niemcy w zaborach ( w
              tym tylko częsci z zaboru wstępnego)

              10. 1939 - Niemcy zaczynają II wojnę swiatową i zagarniają całe terytorium
              Polski na 5 lat, a nie - jak sądzą - na 1000

              11. 1945 - Niemcy dostają łupnia od Ruskich, a my odzyskujemy swoje ziemie
              utracone w wyniku wszystkich wczesniejszych pokojowych poczynań naszego
              zachodniego, przyjaznego nam partnera;
              tak się składa, że nowe granice pasują jak ulał do wyjsciowego Państwa
              Piastowskiego (nie licząc Łużyc i Milska, no i Prus Wschodnich). W zamian
              Ruskie pozwalają sobie zatrzymać wszystko to, co zagarnęli w III rozbiorze.

              12. 2003 - Niemcy przyjmują nas do Unii (czytaj: Nowego Cesarstwa Europejskiego
              Narodu - a jakże - Niemieckiego)

              13. 2010 - początek wolnego handlu polską ziemią; Niemcy, w ciągu 12 kolejnych
              lat, po których Cesarstwo się rozpada, odkupują od nas wszystkie niepotrzebne
              nam terytoria o łącznej powierzchni 312683 km kwadratowych, biorąc je w 1000-
              letnią dzierżawę (koszty zakupu okazują się być o przeszło połowę niższe niż
              koszty zjednoczenia z NRD).
              Trzynastka okazuje sie dla nas federalno-feralna ... Po dalszych 44 latach
              Polacy wymierają, dokładnie w 11 wieków od daty chrztu Polski, a Niemcy - nie
              rozmnażając się - zchodzą dzięki temu z gęstoscią zaludnienia z 230 do 123
              Niemców na km kwadratowy (i to nie licząc Alzacji, Czech i Lotaryngii).

              Czy taki scenariusz ci pasuje, kolego?...
              Bardziej jednak interesuje mnie pytanie, jak uzasadnisz mój zachodni
              przyjacielu te wszystkie kradzieże dokonywane na przestrzeni naszej historii
              przez Niemcy na (w zamierzeniach i nie tylko) 1000-lecia ?

              Odpowiesz zapewne:
              No, teraz my są już dobre Niemce. My już nie kradniemy. My za wszystko płacimy.
              Płacimy nawet za pracę przymusową (i myslimy sobie: "Musiała im dobrze służyć,
              skoro do tej pory tak wielu z nich jeszcze zipie.")*

              Ba, płacimy nawet za to wszystko, co - jakże niesłusznie - zabrano nam biednym,
              tylko dlatego że przegralismy jakąs tam wojnę, którą licho wie kto i po co
              zaczął i w której Bóg jeden wie z czyjej winy zginęło 55 mln ludzi, 35 mln
              zostało rannych, a w całej Europie praktycznie nie znajdzie się takiej rodziny,
              która nie ucierpiałaby w jej wynikuj. W samej Polsce zabilismy raptem 6
              milionów ludzi. Pewnie to wszystko ich wina. W końcu to oni pierwsi prosili nas
              o wybaczenie.
              I o co oni krzyczą, może o te 38% ich majątku narodowego, które puscilismy im z
              dymem? (Więcej sprzedali nam za fenigi przez ostatnich 10 lat. Resztę też
              chętnie kupimy...)

              I co, nadal mój przyjacielu uważasz, że tu ktos komus cos ukradł, lub miał taki
              zamiar?...

              *[Gdyby to ode mnie zależało, nie wziąłbym od was ani f
              • 15.06.01, 15:17
                A wez odpowiedz historie z punktu widzenia Ukrainy i Bialorusi. Tez bedzie
                ciekawie. Tylko wszedzie zamiast Niemcy wstaw Lachy.

                Juz dzis Litwini drza ze strachu bo wkrotce po wstapieniu do Unii Polacy
                zamierzyaa wykupic Wilenszczyzne i wszystkie litewskie firmy. Doprowadza je do
                upadku co da pole ekspansji polskim firmom a Litwinow zepchnie do roli parobkow.
                Druga czesc planu to odbudowa odwiecznej koncepcji "od morza do morza". Tym razem
                obiektem ataku ekonomicznego bedzie Ukraina. Juz dzis po cichu wciagana w orbite
                polskich interesow (sprawa gazociagu, zachecanie do UE i NATO, sklocanie z
                Rosja). Potezne choc dzialajace dyskretnie ziomkowstwa - roznego rodzaju zwiazki
                Lwowiakow i Kresowiakow - posiadaja zgromadzone gigantyczne sumy na tajnych
                kontach. Dodatkowo istnieja specjalne agenty i fundusze zwiazane bezposrednio z
                budzetem panstwa polskiego. Atak przebiegnie w dwoch fazach:
                1) pomoc w wejsciu do UE
                2) zasypanie Ukrainy procesami o zwrot nieruchomosci i odszkodowania oraz
                blyskawiczny wykup ziemi i firm (scenariusz zblizony do litewskiego jednak do
                realizacji potrzebny bedzie udzial "przechrzczonych" Ukraincow - tych na pewno
                nie zabraknie)

                W ten oto sposob bedzie mozna jezdzic na wakacje nad Morze Czarne nie wyjezdzajac
                z Polski. Lwow i Wilno na zawsze Polskie - te tesknote ma w sercu kazde dziecko!
                • Gość: molder IP: *.bellglobal.com 16.06.01, 00:42
                  skad na to wziacsc pieniadze jesli sie nie myle spory % bankow w Polsce jest
                  juz obcych rekach i bedzie sie to zwiekszac? a jak z przemyslem? ile gazet o
                  zasiegu krajowym jest w polskich rekach?
                  • Gość: Mike IP: 194.195.43.* 19.06.01, 15:33
                    Gość portalu: molder napisał(a):

                    &#62 skad na to wziacsc pieniadze jesli sie nie myle spory % bankow w Polsce jest
                    &#62 juz obcych rekach i bedzie sie to zwiekszac? a jak z przemyslem? ile gazet o
                    &#62 zasiegu krajowym jest w polskich rekach?

                    Molder, dzieciaku, ten tekst o Litwie i Ukrainie to satyra.

                    Narodowe firmy to dzis rzadkosc (i nazwijmy to od razu - wynaturzenie, im ich w
                    danym kraju wiecej tym krajowi blizej do idealow Lenina).
                    Ot chociazby Opel nalezy do GM a Mazda do Forda. RollsRoyce do VW a D2 Telekom do
                    Vodafone. No i co? Ani Niemcy ani Japonczy ani Angole nie dostaja z tego powodu
                    swira bo kapital nie ma narodowosci. Firmy nie naleza do krajow tylko do
                    akcjonariuszy i moze sie okazac ze np. PBK nalezy do austriackiego CreditAntaldt,
                    ktory nalezy do np. niemieckiego Sparkasse, ktorego glownym akcjonariuszem niech
                    bedzie Citi, w ktorym udzialy ma 150 mln akcjonariuszy ze 100 krajow. A wiec do
                    kogo nalezy PBK???
                    • Gość: molder IP: *.bellglobal.com 28.06.01, 12:39
                      oczywiscie ze to satyra nawet gdyby tak nie byla to i tak w polsce nikt nie
                      mial by na to grosza.

                      Angole Nemcy i Japonczycy nie musza sie tym przejmowac bo bo wlasnosc obca w
                      tych krajach nie przekracza chyba 4%. polski z niemcami czy japonia nie ma
                      sensu porownywac w tym aspekcie. to zypelnie inny wymiar
                    • Gość: molder IP: *.bellglobal.com 28.06.01, 21:30
                      to prawda ze kapital nie ma narodowosci ale ludzie
                      ktorzy go uzywaja maja.
              • Gość: Piotrus IP: *.proxy.aol.com 15.06.01, 17:23
                Gość portalu: Zbych napisał(a):

                &#62 Jesli słabo znasz historię, to sprawy miały się, jak następuje:
                &#62
                &#62 1. 990 - Polska Mieszka I w obecnych granicach nie licząc ziem Prusów na
                &#62 Wschodzie
                &#62
                &#62 2. ok. XV w. - wstępny rozbiór Polski: przejęcie piastowskiego Śląska przez
                &#62 Cesarstwo Rzymskie Narodu (a jakże) Niemieckiego
                &#62
                &#62 3. 1772 - pierwszy rozbiór Polski z udziałem Niemiec
                &#62
                &#62 4. 1793 - drugi rozbiór Polski z udziałem Niemiec
                &#62
                &#62 5. 1795 - trzeci rozbiór Polski z udziałem Niemiec - praktycznie całe nasze
                &#62 obecne terytorium znalazło się w rękach tego zawsze lgnącego do nas kraju
                &#62
                &#62 6. 1807 - Napoleon dał Niemcom łupnia i powstało Księstwo Warszawskie w
                &#62 granicach, które kto wie, czy satysfakcjonowałyby dzisiejszych Niemców - oddają
                &#62
                &#62 ziemie z II zaboru
                &#62
                &#62 7. 1812 - Napoleon dostał łupnia i powstało Królestwo Polskie zależne od Rosji
                &#62 tak jak PRL od ZSRR (nadal być może w granicach satysfakcjonujących Niemców -
                &#62 zajmują na powrót częsć ziem II zaboru)
                &#62
                &#62 8. 1914 - Niemcy wszczynają i przegrywają I wojnę swiatową
                &#62
                &#62 9. 1918 - odzyskanie przez Polskę ziem zabranych przez Niemcy w zaborach ( w
                &#62 tym tylko częsci z zaboru wstępnego)
                &#62
                &#62 10. 1939 - Niemcy zaczynają II wojnę swiatową i zagarniają całe terytorium
                &#62 Polski na 5 lat, a nie - jak sądzą - na 1000
                &#62
                &#62 11. 1945 - Niemcy dostają łupnia od Ruskich, a my odzyskujemy swoje ziemie
                &#62 utracone w wyniku wszystkich wczesniejszych pokojowych poczynań naszego
                &#62 zachodniego, przyjaznego nam partnera;
                &#62 tak się składa, że nowe granice pasują jak ulał do wyjsciowego Państwa
                &#62 Piastowskiego (nie licząc Łużyc i Milska, no i Prus Wschodnich). W zamian
                &#62 Ruskie pozwalają sobie zatrzymać wszystko to, co zagarnęli w III rozbiorze.
                &#62
                &#62 12. 2003 - Niemcy przyjmują nas do Unii (czytaj: Nowego Cesarstwa Europejskiego
                &#62
                &#62 Narodu - a jakże - Niemieckiego)
                &#62
                &#62 13. 2010 - początek wolnego handlu polską ziemią; Niemcy, w ciągu 12 kolejnych
                &#62 lat, po których Cesarstwo się rozpada, odkupują od nas wszystkie niepotrzebne
                &#62 nam terytoria o łącznej powierzchni 312683 km kwadratowych, biorąc je w 1000-
                &#62 letnią dzierżawę (koszty zakupu okazują się być o przeszło połowę niższe niż
                &#62 koszty zjednoczenia z NRD).
                &#62 Trzynastka okazuje sie dla nas federalno-feralna ... Po dalszych 44 latach
                &#62 Polacy wymierają, dokładnie w 11 wieków od daty chrztu Polski, a Niemcy - nie
                &#62 rozmnażając się - zchodzą dzięki temu z gęstoscią zaludnienia z 230 do 123
                &#62 Niemców na km kwadratowy (i to nie licząc Alzacji, Czech i Lotaryngii).
                &#62
                &#62 Czy taki scenariusz ci pasuje, kolego?...
                &#62 Bardziej jednak interesuje mnie pytanie, jak uzasadnisz mój zachodni
                &#62 przyjacielu te wszystkie kradzieże dokonywane na przestrzeni naszej historii
                &#62 przez Niemcy na (w zamierzeniach i nie tylko) 1000-lecia ?
                &#62
                &#62 Odpowiesz zapewne:
                &#62 No, teraz my są już dobre Niemce. My już nie kradniemy. My za wszystko płacimy.
                &#62
                &#62 Płacimy nawet za pracę przymusową (i myslimy sobie: "Musiała im dobrze służyć,
                &#62 skoro do tej pory tak wielu z nich jeszcze zipie.")*
                &#62
                &#62 Ba, płacimy nawet za to wszystko, co - jakże niesłusznie - zabrano nam biednym,
                &#62
                &#62 tylko dlatego że przegralismy jakąs tam wojnę, którą licho wie kto i po co
                &#62 za
    • Gość: Mike IP: unknown, 194.64.220.* 21.03.01, 11:40
      Gość portalu: Pawel napisał(a):

      &#62 Nie wolno rolnikom dysponowac swobodnie ich wlasnoscia, rzad sztucznie zaniza
      wartosc ziemi rolnej, uniemozliwiajac dostep do rynku silnym finansowo klientom
      zagranicznym. Sztuczne hamowanie popytu to dzialania antypolskie, to niszczenie i
      ekonomiczne wykanczanie rolnictwa. Majatkiem rolnikow jest ich wlasna ziemia.
      Musza miec o ni prawo do swobodnego dysponowania ich wlasnoscia, Polska
      potrzebuje wolnego rynku ziemi!

      Calkowicie sie zgadzam. Moj wujek ma 24 ha. mial oferte od Niemca po 4000 zl/ha.
      Gdyby mial mozliwosc przeprowadzic te transakcje moglby poslac swoje dzieci na
      studia i przeprowadzic sie do miasta. Obecnie jest bardzo schorowany - nie moze
      juz pracowac. AWRSP oferuje mu 300 zl/ha...

      A tych "obroncow polskosc" to mialem okazje dobrze poznac - japonski tv,
      niemiecka pralka, francuskie auto... bo gadac jest latwo. Szczegolnie, ze
      konsekwencje popieprzonej ideologii ponosi kto inny.
      • Gość: Zbych IP: *.katowice.cvx.ppp.tpnet.pl 10.06.01, 19:27

        [• Re: Ziemia dla obcokrajowcow ! - TAK adres: 194.64.220.*
        Gość portalu: Mike 21-03-2001, 11:40:37 ]:

        "Calkowicie sie zgadzam. Moj wujek ma 24 ha. mial oferte od Niemca po 4000
        zl/ha.
        Gdyby mial mozliwosc przeprowadzic te transakcje moglby poslac swoje dzieci na
        studia i przeprowadzic sie do miasta. Obecnie jest bardzo schorowany - nie moze
        juz pracowac. AWRSP oferuje mu 300 zl/ha... "

        Czyż nie jest to dobrą ilustracją mojej tezy zawartej w częsci "Przestrzenne
        warunki długoterminowej strategii społ.-ek. rozwoju Polski"
        wątku "Długoterminowa strategia rozwoju Polski do roku 2020" ?
        Górnicy otrzymali po 50000 i ... większosć z nich zaczyna już gryźć sciany,
        mimo, że je posiadają w miescie.
        Wujek Mike'a jest gotów oddać 24 ha za 100000.
        Mike, łudzisz się, jeśli sądzisz, że spełniłby on aspiracje, o których piszesz
        za te pieniądze.
        Kupiłby co najwyżej mieszkanie w miescie.
        Roczne koszty utrzymania takiego mieszkania i 4-osobowej rodziny w miescie, to -
        lekko licząc -
        jakies 50000 (i to tylko wówczas jeśli się zdecydujesz na rezygnację z picia i
        palenia lub alternatywnie - z utrzymania samochodu, który praktycznie jest
        obecnie niezbędny do jakiego takiego funkcjonowania w miescie).

        Obawiam się, ze większosć rolników ulegnie tej iluzji i góra po dwóch latach
        wyląduje w miescie bez srodków do życia. Niemiec kupuje ha ziemi za to, co jest
        w stanie odłożyć ze swojej miesięcznej pensji. W nowej rzeczywistosci pieniądze
        te nie będą dla nas miały realniejszej wartosci, niż dla niego. Oznacza to, ze
        chcąc się utrzymać na powierzchni, twój wujek będzie musiał znaleźć źródło
        dochodów w wysokosci 4000 zł miesięcznie, żeby utrzymać rodzinę. Zanim pozbawi
        ojcowizny swoje dzieci, niech lepiej się zastanowi, czy jest w stanie zapewnić
        im przyszłosć bez niej ?

        Chciałoby się powiedzieć, że cała nasza nadzieja w Irlandii.
        Niestety, jestem realistą i zdaję sobie sprawę, że teraz nasz rząd ma po prostu
        słabsze karty przetargowe.
        Wynika z tego, że wejdziemy do Unii na znacznie słabszych warunkach, niż było
        to do przewidzenia jeszcze w ubiegłym tygodniu. Ciągle zadaję sobie pytanie:
        Czy aby na pewno warto robić to już teraz?...

        Zbych, dotąd 'Zbyszko', nie mylic ze 'zbyszko'



        • Gość: Mike IP: 194.195.43.* 11.06.01, 11:54
          Gość portalu: Zbych napisał(a):

          &#62 lekko licząc -
          &#62 jakies 50000 (i to tylko wówczas jeśli się zdecydujesz na rezygnację z picia i
          &#62 palenia lub alternatywnie - z utrzymania samochodu, który praktycznie jest
          &#62 obecnie niezbędny do jakiego takiego funkcjonowania w miescie).

          50 tys. PLN rocznie ??? Przeciez srednia w tym kraju wynosi 1200 zl netto
          miesiecznie. Mieszkanie w miescie powiatowym to ok. 30-40 tys. PLN. Wiekszosc
          ludzi na prowincji nie wyciaga nawet 1000 PLN netto miesiecznie.

          &#62 chcąc się utrzymać na powierzchni, twój wujek będzie musiał znaleźć źródło
          &#62 dochodów w wysokosci 4000 zł miesięcznie, żeby utrzymać rodzinę. Zanim pozbawi
          &#62 ojcowizny swoje dzieci, niech lepiej się zastanowi, czy jest w stanie zapewnić
          &#62 im przyszłosć bez niej ?

          Ojcowizna daje tak minimalne dochody ze mozna je pominac. Na polskiej wsi ludzie
          zyja glownie z rent i emerytur.
          Dochody rzedu 4000 PLN netto to poza Wawa i poza najlepszymi zawodami czyste s-f.
          Roznica miedzy sprzedaniem szkopowi ziemi za 100.000 a AWRSP za 7.200 jest
          oczywista. A majac 100.000 mozna wyksztalcic dzieci i dac im lepsza przyszlosc
          niz wegetacja na poziomie XIX co jest chyba marzeniem obroncow "polskosci"
          zaczytanych w "Chlopach" i Sienkiewiczu. Niech sobie sami sprobuja tak zyc.
        • Gość: Mike IP: 194.195.43.* 11.06.01, 11:56
          Gość portalu: Zbych napisał(a):

          &#62 lekko licząc -
          &#62 jakies 50000 (i to tylko wówczas jeśli się zdecydujesz na rezygnację z picia i
          &#62 palenia lub alternatywnie - z utrzymania samochodu, który praktycznie jest
          &#62 obecnie niezbędny do jakiego takiego funkcjonowania w miescie).

          50 tys. PLN rocznie ??? Przeciez srednia w tym kraju wynosi 1200 zl netto
          miesiecznie. Mieszkanie w miescie powiatowym to ok. 30-40 tys. PLN. Wiekszosc
          ludzi na prowincji nie wyciaga nawet 1000 PLN netto miesiecznie.

          &#62 chcąc się utrzymać na powierzchni, twój wujek będzie musiał znaleźć źródło
          &#62 dochodów w wysokosci 4000 zł miesięcznie, żeby utrzymać rodzinę. Zanim pozbawi
          &#62 ojcowizny swoje dzieci, niech lepiej się zastanowi, czy jest w stanie zapewnić
          &#62 im przyszłosć bez niej ?

          Ojcowizna daje tak minimalne dochody ze mozna je pominac (widac zes miastowy
          teoretyk). Na polskiej wsi ludzie zyja glownie z rent i emerytur.
          Dochody rzedu 4000 PLN netto to poza Wawa i poza najlepszymi zawodami czyste s-f.
          Roznica miedzy sprzedaniem szkopowi ziemi za 100.000 a AWRSP za 7.200 jest
          oczywista. A majac 100.000 mozna wyksztalcic dzieci i dac im lepsza przyszlosc
          niz wegetacja na poziomie XIX co jest chyba marzeniem obroncow "polskosci"
          zaczytanych w "Chlopach" i Sienkiewiczu. Niech sobie sami sprobuja tak zyc w
          oczekiwaniu na przyszle wspaniale reformy...
          • Gość: Zbych IP: 155.158.215.* 12.06.01, 16:06
            Wiesz, Mike, ja nie twierdzę, że twojemu wujkowi łatwo się gospodaruje nawet na
            tych 24 ha.
            Nie twierdzę też, że musi on już dziś zacząć zarabiać 4 tys. miesięcznie. To, o
            czym mówię,to tyle,że chcąc utrzymać rodzinę będzie on musiał zarobić taką
            mniej więcej kwotę
            po przyłączeniu się do Unii !!!
            (ceny się wyrównają i koszty żywności wzrosną dwu- lub trzykrotnie).
            Jego 100.000 straci na realnej wartości w sposób proporcjonalny i nawet jeśli
            uda mu się w mieście powiatowym kupić mieszkanie za 30-40% tej kwoty, za resztę
            da radę się utrzymać góra 2-3 lata. W miescie, żeby utrzymać rodzinę przy
            miesięcznym zarobku 1000 zł na osobę,pracować musi oboje rodziców.
            Muszą jednak mieć tę pracę !!!
            Czy twój wujek zdobędzie w mieście pracę? Wątpię. I co potem ?
            No proszę, odpowiedz mi, co potem ??? Znajdzie pracę w Unii ? Jaką ? Kiedy ? -
            Za siedem lat ? A może za następne siedem ?...

            Jeśli miałbym komuś coś radzić, to 24 ha winno zagwarantować środki do
            utrzymania rodziny nawet (a może zwłaszcza) po przystąpieniu do Unii.
            Pamiętajmy, że często lepszy wróbel w garści...
            Wobec alternatywy, że można nie tylko nie wykształcić swoich dzieci, ale nawet
            skazać je na poniewierkę i życiową przegraną, czyż nie warto spróbować zostać
            przy swoim. Niech przynajmniej jedno z nich podejmie to ryzyko dla dobra reszty
            rodziny i spróbuje utrzymać gospodarkę. Niech ją przejmie później to pierwsze
            wykształcone za jego pieniądze,które skończy jakiś wydział rolniczy. Powoli
            małymi krokami rodzina wybije się na niezależność ekonomiczną. Czy twój wujek
            wraz z dziećmi nie spodziewa się przypadkiem za dużo na raz i to... za darmo?
            • Gość: Mike IP: 194.195.43.* 15.06.01, 19:39
              Gość portalu: Zbych napisał(a):

              &#62 Wiesz, Mike, ja nie twierdzę, że twojemu wujkowi łatwo się gospodaruje nawet na
              &#62 tych 24 ha. Nie twierdzę też, że musi on już dziś zacząć zarabiać 4 tys.
              miesięcznie. To, o czym mówię,to tyle,że chcąc utrzymać rodzinę będzie on musiał
              zarobić taką mniej więcej kwotę przyłączeniu się do Unii !!!

              To bardzo schorowany starszy czlowiek, ktory potrzebuje piniedzy TERAZ! Ktory nie
              ma czym zaplacic za akademiki swoich synow DZIS! Ktory nie moze przeprowadzic
              remontu swojego domu bo NIE MOZE DYSPONOWAC SWOJA WLASNOSCIA! Ty mozesz sprzedac
              swoje mienie (np. auto) komu chcesz - Ukraincowi, czy Niemcowi bez roznicy. Czemu
              innym odmawiasz tego prawa. Ten czlowiek nie moze przejsc na rente (ktora w jego
              stanie mu sie bezwzglednie nalezy) dopoki ma gospodarstwo a jedyna droga jest
              oddanie go za bezcen do AWRSP.

              A tak swoja droga, jak slucham takich miastowych ideologow (sam sobie koncz
              akademie rolnicza, a moim kozynom pozwol zostac elektronikiem i historykiem) to
              mi sie przypomina towarzysz Wieslaw - narodowy w formie i socjalistyczny w
              tresci - wielcy mi "obroncy polskosci". Szkoda ze "bronice" cudzymi rekami i
              rachunki za te ideologie sa wystawiane nie wam. Wielka szkoda...

              • Gość: molder IP: *.bellglobal.com 16.06.01, 00:34
                byc moze wizyta w rezerwacie indian w ameryce pomogla by ci zrozumiec co znaczy
                wlasnosc ziemi. 200 lat temu ten caly kontynent nalezal do nich.
                • Gość: Mike IP: 194.195.43.* 18.06.01, 09:50
                  Gość portalu: molder napisał(a):

                  &#62 byc moze wizyta w rezerwacie indian w ameryce pomogla by ci zrozumiec co znaczy
                  &#62 wlasnosc ziemi. 200 lat temu ten caly kontynent nalezal do nich.

                  Szkoda ze nie urodziles sie w chlopskiej rodzinie, wtedy moze bys zrozumial jak
                  trudny jest awans cywilizacyjny szczegolnie jak sie nie moze dysponowac swoja
                  wlasnoscia. Chcesz bronic swojej odeologii - prosze bardzo ale za to plac sam.
                  Proponuje by tacy jak Ty - "wielcy patrioci" zaczeli placic rolnikom chcacym
                  sprzedac ziemie konkurencyjne ceny do Niemcow i Holendrow. Piszesz sie na to?
                  • Gość: molder IP: *.bellglobal.com 19.06.01, 00:50
                    Mike
                    proboje ci wytlumaczyc jakie beda konsekwencje wyprzedazy polski a nie nawracac
                    na patriotyzm. polska potrzebna jest chyba tylko polakom. W koncu nie musi
                    istniec. nie istniala przez jakis czas i tez ludzie jakos zyli byc moze jako
                    obywatele drugiej kategorii.
                    wsciekasz sie na swiat w ktorym zyjesz. to nie moja wina czy sienkiewicza ze
                    jest tak czy inaczej. zycie niestety nie jest sprawiedliwe. Ktos rodzi sie w US
                    ktos w polsce a ktos inny w sudanie. Sam zastanow sie dlaczego w kraju gdzie
                    prawie 40 milionow je cos codziennie rolnikom nie powodzi sie. Mozna do
                    pewnego stopnie to zmienic. A jak cie w polsce wszystko irytuje to wyjedz z
                    polski. Jesli trafisz do bogatego kraju to nawet na dole drabiny spolecznej
                    nawet jako obywatelowi 2 kategorii bedzie ci sie zylo lepiej niz w polsce bo
                    taki jest juz uklad (chyba nie wierzesz ze w polsce wkrotce standard zycia
                    bedzie podobny jak np. w szwajcarii). A s.p. towrzysza Wieslawa zostaw w
                    spokoju twoj wujek przezyl Wiecha razem z gospodarstwem dopiero wolny rynek go
                    dobil
                    • Gość: Mike IP: 194.195.43.* 19.06.01, 11:30
                      No widze ze nie bardzo kleisz.
                      Ludzie ze wsi moga sobie (a juz na pewno nastepnemu pokoleniu) zapewnic lepsza
                      przyszlosc. Nie pozwalaja im na to wlasnie "narodowi" ideolodzy. Tak, tak.
                      Wlasnie debilne przepisy powoduja ze ich majatek jest warty jakies 8 % tego co
                      moga za niego dostac. Ale dobra. Zalozmy ze masz mieszkanie. Od dzis wymyslam
                      przepis ze mozesz je sprzedac nie za cene rynkowa np. 150.000 tylko za 12.000.
                      Jestes happy?

                      A pamietaj - zyjemy tu i teraz. I nie uwazam zeby chore pomysly paru poslow i
                      wielbicieli "Dziennika Polskiego" mialy zamykac szanse na lepsze zycie i awans
                      30% spoleczenstwa. Chcesz ogladac rezerwaty - zapraszam w koszalinskie.
                      Zobaczysz rezerwaty stworzone przez Polakow dla Polakow.

                      A ja sie nie wsciekam na rzeczywistosc - mi sie zyje swietnie (zarabiam wiecej
                      niz prezydent RP). Na dokladke pomieszkalem w USA, RFN i Holandii i widze
                      sprawy z pewnej perspektywy. Obrona ziemi to glupota. Hiszpanie opylili 1/3
                      Majorki Angolom i Niemcom, i co? - wyspa kwitnie a ludzie swietnie zarabiaja.

                      Niemcy i Holendrzy, ktorzy chcieli kopowac ziemie w Zachodniopomorskim
                      (zapewniam Cie ze wielu chetnych nie ma bo juz NRD jest traktowane jak dzicz i
                      tysiace hektarow leza odlogiem) chcieli inwestowac w gospodarstwa - tzn. dac
                      prace i placic podatki. Ale nie! Lepsze bezrobocie, biedne gminy i ugory - byle
                      polskie.

                      Moja opinia - "zero" lat ochrony ziemi w zamian za "zero" lat ochrony rynku
                      pracy UE dla Polakow. Kogo obchodzi przyszlosc i pomyslonsc Polski musi sie ze
                      mna zgodzic.
                      • Gość: molder IP: *.bellglobal.com 19.06.01, 13:26
                        Mike
                        Jak masz tyle forsy i konczysz akademie rolnicza to kup od wuja gospodarstwo

                        mnie tez sie zupelnie zyje dobrze. relatywnie moze gorzej niz tobie bo robie
                        mniej niz prezytent US ale nie narzekam.

                        ja tu juz zostane bo bo w swiecie zamieszkalym przez ludzi myslacych podobnie jak
                        ty czulbym bym sie obco.
                        • Gość: Mike IP: 194.195.43.* 19.06.01, 15:40
                          Gość portalu: molder napisał(a):

                          &#62 Mike
                          &#62 Jak masz tyle forsy i konczysz akademie rolnicza to kup od wuja gospodarstwo

                          Skad Ci przyszlo do glowy ze koncze akademie rolnicza? Studia skonczylem dawno
                          temu i pracuje w branzy nie zwiazanej z rolnictwem.
                          Zreszta problem jest globalny a gospodarstw od wszystkich rolnikow nie kupie.

                          &#62 mnie tez sie zupelnie zyje dobrze. relatywnie moze gorzej niz tobie bo robie
                          &#62 mniej niz prezytent US ale nie narzekam.

                          To sie ciesze ze Ci sie dobrze zyje. Pewnie nie jestes rolnikiem?
                          Ogolnie wygladasz mi na nastolatka. Ja troche swiata poznasz (mieszkasz w USA?
                          wiec moze jak Cie zaczna wpuszczac do pubow ), to troche otrzezwiejesz. Bo
                          widzisz, latwo dawac madre rady i snuc ideologiczne debaty. Tylko za tym
                          wszystkim stoja zywi ludzie, ktorych zycie przecieka przez palce. Ile jeszcze
                          maja czekac az bedzie lepiej? Ostatnio slysza ze "lepiej" to juz bylo...

                          &#62 ja tu juz zostane bo bo w swiecie zamieszkalym przez ludzi myslacych podobnie j
                          &#62 ak ty czulbym bym sie obco.

                          Rzeczywiscie mam straszne poglady - zeby ludzie mogli dysponowac swoja
                          wlasnoscia, zeby sie mogli wyrwac z biedy, wyksztalcic dzieci i awansowac
                          spolecznie. Zgroza!!! Jestem nienormalny!!!
                          Na Greenpoincie mysli sie inaczej?
                          Powiem Ci w jakim kraju bedziesz sie czul swietnie - Korea Pln. i Kuba. Pelny
                          izolacjonizm, chlopi przywiazani do ziemi jak psy do bud, zakaz obrotu gruntami
                          rolnymi, no i kupa fajowej ideologii typu - nasi sasiedzi (Korea Pld. albo USA)
                          tylko na nasz czychaja i jedynym ich celem jest nas wykonczyc. Mozesz sie tez
                          teleportowac do CCCP - tam byloby Ci jak w raju.
                          • Gość: molder IP: *.bellglobal.com 21.06.01, 05:17
                            Mike

                            Niedawno wrocilem z Kuby. Kuba to biedny kraj ale chlopow przykutych do ziemi
                            lancuchami nie widzialem. Ludziom zyje sie tam relatywnie lepiej niz np. Peru
                            lub Boliwii. Bieda to pojecie wzgledne. Znajomi z Wenezueli opowiadaji mi ze
                            raz ich sluzaca nie przyszla do pracy bo deszcz splukal jej dom zbudowany z
                            kartonu i puszek. Ona tez zostawila wioche dla miasta. To wszystko wzgledne
                            zalezy od punktu odniesienia.

                            W przyszlym roku planuje odwiedzic kumpla w Chinach to i moze o Koree zahacze.
                            Chlopow na lancuchach nie spodziewam sie tam tez zobaczyc tylko biede a biedy
                            pelno w swiecie bez porownania gorszej niz tej w jak to nazywasz “rezerwacie
                            koszalinskim”. Do Sovietow jak wiesz pojechac juz nie moge.

                            To prawda ze w US cudoziemiec moze kupic ziemi. Ale to nie gwarantuje mu prawa
                            pobytu. Zawsze istnieje mozliwosc wykopania go. Wiec zawsze jest taka mozliwosc
                            ze cos masz ale nie mozesz tam mieszkac
                            Wiekszosc tej cudoziemskiej ziemi (moze jakies 3-5% dokladne dane mozesz
                            sprawdzic na necie , kazda rzadowa agencja ma website) to domy. Wykup tu nie
                            grozi bo kto tu kupi ziemie przy tych cenach nie obywalele wietnamu czy san
                            marino Z pewnoscia Indianom ziemi sie nie zwroci

                            Moze upraszczam ale koncept jest prosty, 1 hektar musi dac X dolarow. Zawsze
                            placsz podatki wiec ziemia musi produkowac. Nawet tak wielka gospodarka jak
                            amerykanska zabespiecza sie jendnak jesli budujesz fabryke to bedziesz
                            produkowal, jak bedziesz produkowal to musi twoja produkcja miec tyle I tyle %
                            komponentow produkowanych lokalnie aby dac zatrudnienie lokalnym a nie np.
                            Japonczykom.

                            Polskiej gospodarki z amerykanska nie ma sensu porownywac. To co mialo wartosc
                            juz chyba zostalo sprzedane. Zostala ziemia. Jak sobie wyobrazasz 25-30% z 40
                            milonow nagle sprzedaje I idzie do miasta? Ceny ziemi w miastach pojda w gore,
                            30% ludzi bedzie bez roboty w I tak gospodarczo chorej Polsce. Podatki pojda do
                            gory na utrzymanie 30% bezrobotnych. Z 100 000 uchodzcow w Yugo nie mozna bylo
                            sobie dac rady a ty mowiszo moze 10 milionach ludzi. Marzenia o studiach dla
                            dzieci pozostana marzeniami.

                            Tak ze jesli cena ziemi na ktorej produkuje sie jedzenie dla 40 milionow jest
                            niska to znaczy ze cos w gospodarce jest chore I tu nalezaloby szukac
                            rozwiazan. W EU produkcja jedzenia jest subsydiowana posrednio czy tez nie. Czy
                            tak samo jest w Polsce? Chyba nie.

                            A moze sa inne rozwiazania. Nawet tu w Ameryce istnieje cos co jest amerykanska
                            odmiana spoldzielni rolniczej. Bylem kiedys na poludniu US. Tam do
                            szesdziesiatych lat nie bylo pradu na wsi i przyslowiowe psy dupami szczekaly.
                            Dzis po latach farmerzy zrzeszeni w spoldzielniach za pomoca pozyczek rzadowych
                            nie tylko ciagle maja farmy ale sa wlascicielami elektrowni. To prawda ze to
                            inny wymiar ale nikt nia sprzedawal ziemi. Potrzeba bylo troche wyobrazni.
                            Podobnych przykladow jest wiele. Trzeba tylko szukac.

                            Wiem ze zyje sie dzis I tutaj ale jutro ma poczatek w dzisiaj.

                            I jeszcze raz . Polska potrzebna jest tylko Polakom. Jak sami sie nie
                            zatroszczycie o siebie to nikt tego za was nie zrobi.




                            • Gość: PIOTR IP: 195.117.105.* 21.06.01, 11:43
                              NISKA CENA ZIEMI W POLSCE WYNIKA Z NIEOPŁACALNÓŚCI PRODUKCJI ROLNEJ TYLKO
                              DLATEGO , ŻE KUPUJEMY WYSOKO DOTOWANĄ I ZCHEMIZOWANĄ ŻYWNOŚĆ EUROPEJSKĄ .NA
                              ZACHODZIE CENĘ ZIEMI WYZNACZA W DUŻYM STOPNIU WIELKOŚĆ DOPŁAT .ZAKUP NASZEJ
                              ZIEMI DLA OBCOKRAJOWCÓW BĘDZIE OPŁACALNY JEŻELI BĘDĄ ONI MOGLI PRZY POMOCY
                              NAWOZÓW WYCISNĄĆ WIĘCEJ Z ZIEMI NIŻ POLSKI ROLNIK LUB GDY BĘDZIE MOŻNA NA NIEJ
                              SPEKULACYJNIE ZAROBIĆ.BIORĄC POD UWAGĘ ,ŻE ZWIĘKSZENIE PRODUKCJI ROLNEJ W
                              POLSCE NIE JEST NA RĘKĘ ROLNIKOM ZA BUGIEM I ZRUJNUJE BUDŻET UNI NALEŻY SIĘ
                              SPODZIEWAC , ŻE DOPÓKI UNI NIE ZMIENI POLITYKI DOPŁAT CENA ZIEMI W POLSCE
                              BĘDZIE NISKA LUB CO GORSZE ZOSTANIE ONA WYKUPIONA PRZEZ FARMERÓW Z UNI ,KTÓRZY
                              WYPRĄ NASZYCH ROLNIKÓW I TO ONI BĘDĄ OTRZYMYWAĆ DOPŁATY DO PRODUKCJI W ZAMIAN
                              ZA ZLIKWIDOWANIE CZĘŚCI PRODUKCJI U SIEBIE I BILANS PRODUKCJI BĘDZIE TEN SAM ,A
                              MY STRACIMY I ZIEMIĘ I PIENKIĄDZE. WNIOSEK JEST TYLKO JEDEN ALBO ROZDAĆ ZIEMIĘ
                              ROLNIKOM I OTWORZYĆ ODRAZU GRANICE NA HANDEL ZIEMIĄ (GŁUPI POMYSŁ BO WSZYSTKO
                              SPRZEDADZĄ ZA BEZCEN I PRZEJEDZĄ ) LUB OGRANICZYĆ DOSTĘP DO ZIEMI AŻ UNIA
                              PRZESTANIE DOPŁACAĆ DO PRODUKCJI , BO INACZEJ PÓJDZIEMY NA DNO
                              • Gość: kathall IP: *.*.*.* 28.06.01, 14:34
                                Bo nasza zywnosc to wcale, a wcale nie jest schemizowana, jak to zgrabnie
                                ujales.
                                Wiesz jak wyglada zywnosc nieschemizowana ?
                                wez my na przyklad jablka, "nieschemizowane" byly by:
                                1) 2 razy drozsze (vide zdrowa zywnosc)
                                2) nieco wieksze od orzeczow wloskich i pomarszczone jak rodzynki
                  • Gość: Zbych IP: 155.158.215.* 19.06.01, 09:33
                    Uważam, że bardzo dobrze stawiasz sprawę. Skoro ktoś daje ci 4000zł/ha, to ta
                    ziemia jest tyle warta i tyle powinieneś oczekiwać za nią na wewnętrznym rynku.
                    Uważam, że cena jest godziwa (na nasze warunki) i gdybym nosił się z zamiarem
                    kupna ziemi w celach produkcyjnych, nie uważałbym jej w żadnym razie za
                    wygórowaną.

                    Dowcip polega na tym, że nasze państwo w osobie Agencji Antyrolnej prowadzi
                    taką samą politykę w stosunku do rolnictwa, jak w stosunku do przemysłu.
                    Najpierw doprowadza je do bankructwa (ty oddajesz ją za 300 zł/ha, czyli za
                    darmo lub raczej za kopa w d...), a potem sprzedaje po cenie złomu (lub
                    nieużytków) każdemu chętnemu, który kupi to za grosze, byle tylko wykonać 'plan
                    prywatyzacyjny'(czytaj: doraźnego łatania dziur w budżecie). I nie jest ważne,
                    że rolnictwo mamy prywatne. Oni poszukają inwestorów 'strategicznych', tzn.
                    takich, którzy wykupią całe latyfundia i będą tu 'intensyfikować' produkcję na
                    wzór brytyjski.

                    Uważam też, że na dziś moglibyśmy zrobic tyle, że należałoby znieść
                    ograniczenia w handlu ziemią dla Polonii z podwójnym obywatelstwem (przy
                    warunku nieodsprzedawania jej innym obcokrajowcom). Mogłoby to znacznie
                    unormować rynek w tym względzie. Tylko obawiam się, że nadal może być tak, że
                    dotychczasowi właściciele zobaczą psińco, a zyski z pośrednictwa przejmie
                    Agencja Antyrolna.

              • Gość: Zbych IP: *.katowice.cvx.ppp.tpnet.pl 16.06.01, 18:57
                Gość portalu: Mike napisał(a):

                &#62
                &#62 To bardzo schorowany starszy czlowiek, ktory potrzebuje piniedzy TERAZ! Ktory n
                &#62 ie
                &#62 ma czym zaplacic za akademiki swoich synow DZIS! Ktory nie moze przeprowadzic
                &#62 remontu swojego domu bo NIE MOZE DYSPONOWAC SWOJA WLASNOSCIA! Ty mozesz sprzeda
                &#62 c
                &#62 swoje mienie (np. auto) komu chcesz - Ukraincowi, czy Niemcowi bez roznicy. Cze
                &#62 mu
                &#62 innym odmawiasz tego prawa. Ten czlowiek nie moze przejsc na rente (ktora w jeg
                &#62 o
                &#62 stanie mu sie bezwzglednie nalezy) dopoki ma gospodarstwo a jedyna droga jest
                &#62 oddanie go za bezcen do AWRSP.
                &#62
                &#62 A tak swoja droga, jak slucham takich miastowych ideologow (sam sobie koncz
                &#62 akademie rolnicza, a moim kozynom pozwol zostac elektronikiem i historykiem) to
                &#62
                &#62 mi sie przypomina towarzysz Wieslaw - narodowy w formie i socjalistyczny w
                &#62 tresci - wielcy mi "obroncy polskosci". Szkoda ze "bronice" cudzymi rekami i
                &#62 rachunki za te ideologie sa wystawiane nie wam. Wielka szkoda...
                &#62

                W sytuacji, którą opisujesz, przestaję się dziwic twojemu wujkowi. Uważam, że
                powinien on mieć prawo sprzedać swoją ziemię za godziwe, jak na nasz rynek
                pieniądze, o których mówisz. Jednak to Agencja powinna wyłożyć te 4000,-zł/ha
                zamiast tych nędznych groszy, które proponuje. Jesli na razie brakuje pieniedzy w
                budzecie dla wszystkich chetnych do sprzedaży ziemi, na początek powinna być
                brana pod uwagę sytuacja takich własnie rodzin. Powinno się wywierać odpowiednie
                naciski na Agencję w tym wzgledzie. Wszystko to chyba jednak utopia.

                Ostatnio nawet Ruskie z wielkimi bojami w Dumie przegłosowali wolny obrót ziemią.

                Chyba poddam sprawę, której byłem takim zagorzałym orędownikiem, bo nie widzę
                sensownego wyjscia z impasu, do którego to prowadzi, przy naszej aktualnej
                polityce w stosunku do rolnictwa.

                Pozdrowienia i ... dzięki

                • Gość: Zbych IP: 155.158.215.* 20.06.01, 15:58
                  Jednak wycofuję się z tej swojej deklaracji, która świadczy jedynie o chwilowej
                  słabości.

                  Pomiędzy Ruskimi i Niemcami leży jeszcze szmat ziemi do nabycia dla tych
                  ostatnich. Ruskim, podobnie jak Litwinom - łatwo jest się na to zdecydować.

                  Jak to juz w innym m-cu stwierdziłem, nie mam zamiaru stawać na drodze do
                  szczęścia rolnika,
                  który zbankrutował na wsi. Czasy przywiązania chłopa do ziemi skończyły sie już
                  w 1864. Wolna droga.

                  Uważam jednak, że nie wolno nam łączyć interesu stanu państwa jedynie z
                  interesem tej grupy rolników, którzy nie potrafią wyżyć z uprawianej lub nie
                  przez siebie ziemi.
                  Przemawia do mnie fakt, że nawet PSL, który reprezentuje interesy polskiej wsi,
                  przedkłada tu interes całej zbiorowości ponad interes tej grupy.

                  Jeśli w wyniku poczynań Agencji cena ziemi jest taka, a nie inna, tzn. dla nas
                  Polaków ma na dziś taką, a nie inną wartość rynkową na naszym rynku
                  wewnętrznym. I tylko to się liczy.

                  Zadaniem naszym jest generalnie uzdrowić sytuację w rolnictwie, a nie pozbyć
                  się kłopotu na zawsze, razem z samym rolnictwem.

                  Problem grupy rolników, o którym mowa, to wiejski odpowiednik problemu
                  bezrobotnych w mieście. Nie zniknie on w wyniku prostego przetasowania tych
                  grup.
                  • Gość: Mike IP: 194.195.43.* 20.06.01, 17:26
                    Gość portalu: Zbych napisał(a):
                    &#62
                    &#62 Uważam jednak, że nie wolno nam łączyć interesu stanu państwa jedynie z
                    &#62 interesem tej grupy rolników, którzy nie potrafią wyżyć z uprawianej lub nie
                    &#62 przez siebie ziemi.

                    Rolnicwo w istniejacej obecnie w Polsce formi nie moze byc oplacalne. Przy
                    naszych warunkach klimatycznach (u nas nie mozna np. uprawiac winorosli) minimum
                    to 50 ha (ponizej nie ma mowy o oplacalnosci zakupu maszyn). W Kieleckim i na
                    Podkarpaciu gospodarstwa maja po 5 ha. Jak maja z nich wyzyc Ci ludzie?

                    Nie chodzi o jakas nieznaczna grupe ludzi. W Polsce na wsi mieszka 30 %
                    spoleczenstwa. W nowoczesnych panstwach 3-5 %. W jaki sposob 25 % ludzi ma sie
                    przeniesc do miast jesli nie moga dysponowac dowolnie swoim majatkiem.

                    &#62 Przemawia do mnie fakt, że nawet PSL, który reprezentuje interesy polskiej wsi,
                    &#62 przedkłada tu interes całej zbiorowości ponad interes tej grupy.

                    Dla PSLu zacofane, rozdrobnione rolnictwo to byc albo nie byc. Jesli zacznie sie
                    migracja do miasta ta partia straci swoich wyborcow (licznych dzis i
                    niewyksztalconych - czyli latwo poddajacych sie manipulacji). W nowoczesnych
                    panstwach takie ezotyczne partie nie istnieja.

                    &#62 Jeśli w wyniku poczynań Agencji cena ziemi jest taka, a nie inna, tzn. dla nas
                    &#62 Polaków ma na dziś taką, a nie inną wartość rynkową na naszym rynku
                    &#62 wewnętrznym. I tylko to się liczy.

                    To nie poczynania AWRSP ale sztuczne przepisy. Mozna np. dzis wprowadzic 200 %
                    cla na samochody i VW Golf bedzie kosztowal 150 tys. zl. Tylko czy to jest jego
                    rzeczywista cena?

                    &#62 Zadaniem naszym jest generalnie uzdrowić sytuację w rolnictwie, a nie pozbyć
                    &#62 się kłopotu na zawsze, razem z samym rolnictwem.

                    Poniewaz nie ma najmniejszych widokow na zmiany nalezy jak najszybciej rozluznic
                    przepisy dotyczace handlu ziemia. Ludzie wowczas beda mogli w pelni i
                    samodzielnie decydowac o swoim losie. Dzis mozliwosci decyzyjnych praktycznie
                    brak.

                    &#62 Problem grupy rolników, o którym mowa, to wiejski odpowiednik problemu
                    &#62 bezrobotnych w mieście. Nie zniknie on w wyniku prostego przetasowania tych
                    &#62 grup.

                    Ta "grupa" liczy 13 milionow ludzi.

                    Na koniec zastanawia mnie zawsze dlaczego "obroncy polskiej ziemi" rozdzieraja
                    koszule jak Niemiec bodz Holender chce kupic gospodarstwo i uprawiac ziemie w
                    Polsce natomiast zupelnie im nie przeszkadza ze gangsterzy z Pruszkowa i Pomorza
                    kupuja setki hektarow od Sopotu po Swinoujscie jedynie w celu prania brudnych
                    pieniedzy i przyszlej spekulacji. Czy to dlatego ze to oni maja polskie paszporty
                    w kieszeni?
                    • Gość: Zbych IP: 155.158.215.* 22.06.01, 10:13
                      To prawda. Takie działki wolno kupować w polsce obcokrajowcom (Polonii(?)).
                      Ceny takie osiągają działki na podkarpaciu. Większe są o wile tańsze.
                      Przypuszczam, że - paradoksalnie (a znam nasze Państwo na tyle, żeby uwierzyć w
                      takie paradoksy) za 8 ha można zapłacić mniej.
                      Gdzie twój wujek ma te 24 ha. Może dla wielu bedzie to korzytna lokalizacja.
                      Spróbuj opisać sprawę na tym Forum. Może ktoś z Forumian będzie zainteresowany.
                      Niech wujek wyprzedaje swoje gospodarstwo po 1ha zainteresowanym Polakom - po 4
                      tys./ha. Chciał Niemiec, zechcą i inni. Trudno o lepszą reklamę. Może wykupią
                      to sąsiedzi, którzy będą chcieli zwiększyć areał do opłacalnego poziomu, o
                      którym mówisz. 1 ha wystarczy na 2 miesiące jakiego takiego życia z utrzymaniem
                      dzieci na studiach (wystarczy tego na 4 lata). A później wezmą wujka pod własne
                      skrzydła, gdy już dzięki wykształceniu urządzą się w mieście.

                      Co do mafii. Możesz mieć rację, chociaż interes niepewny i obliczony na długi
                      termin.
                      Dlatego właśnie apeluję do wszystkich rozsądnie nastawionych Polaków. Kiedyś
                      będzie was stać na postawienie domku w górach, na pogórzu lub nad jeziorem, ale
                      wszystkie działki będą już niemieckie. Kupujcie je już dzisiaj, gdy są o niebo
                      tańsze i ... w ogóle jeszcze są do nabycia.
    • Gość: antyanty IP: *.radom.cvx.ppp.tpnet.pl 16.06.01, 21:48
      Naiwnych nie sieja.
      Jak osiagniemy odpowiedni poziom rozwoju, moga sobie Niemcy czy inni kupowac
      ziemie.
      Czy chcecie, zeby nasza ojczyzne koncerny zagraniczne przejely za garsc
      blyskotek, jak to sie zdarzylo np.Indianom i Palestynczykom?
      • Gość: Czytelni IP: 212.191.36.* 26.06.01, 00:00
        Czesi już dzisiaj mają pretensję do swojego rządu, że ustalili w negocjajcjach
        z UE zbyt krótki okres przejściowy obrotu ziemią cudzoziemcą - bo tylko 8 lat.
        We Francji do tej pory cudzoziemcy nie mogą kupować ziemi pomimo, że w UE jest
        od wielu lat. Ziemia ma nie tylko wartość materialną. Dlatego musimy
        wynegocjować z UE przynajmniej tak długi okres przejciowy obrotu ziemią z
        cudzoziemcami, dopóki nie wyrównają się nasze poziomy zarobkowania, a więc
        egzystencji. Polacy jak dzieci, najpierw bestrosko doprowadzają do utraty
        tożsamosci narodowej, by następnie ogranizować powstania wyzwoleńcze. Już to
        przerabialiśmy i ciągle jesteśmy głupi. Pozdrawiam.
        • Gość: Zbych IP: 155.158.215.* 26.06.01, 00:00
          Gość portalu: Czytelni napisał(a):

          &#62 We Francji do tej pory cudzoziemcy nie mogą kupować ziemi pomimo, że w UE jest
          &#62 od wielu lat.

          To bzdura, Francuzi plują sobie na brodę, bo właśnie z tego powodu cała Alzacja i
          Lotaryngia przestały być już francuskie.

          Własnie dlatego powinnismy walczyc minimum o te 18 lat - w pełni to popieram.
          SLD to wisi. Zachęcam wszystkich socjalistów - oddajcie swoje głosy na
          socjalistyczną PSL - pozostanie ona w koalicji z SLD w zamian za interesującą ich
          politykę pod adresem wsi, a jeszcze tylko PSL-lowi na tej naszej ziemi zależy.




          • Gość: grzech IP: 195.117.105.* 26.06.01, 00:00
            przeczytajcie to co napisał PIOTR i wszystko jasne.
          • Gość: Lechu IP: 192.168.111.* / 217.6.108.* 27.06.01, 00:00
            Obaj opowiadacie brednie.

            We Francji cudzoziemcy moga kupowac ziemie. W Szwajcarii na pewno mniej.

            Zbych, skad wziales te brednie? Byles kiedys w Alzacji albo Lotaryngii? Nie
            kompromituj sie. Proponuje wycieczke, bo jak wiadomo: podroze ksztalca.
            Szczegolnie "prawdziwi patrioci" powinni duzo jezdzic.
            • Gość: Esther IP: *.datamonitor.com 27.06.01, 12:51
              Chory wydaje mi sie ten caly cyrk ze "sprzedawac czy nie sprzedawac". Dalej
              patrzymy, podobnie jak nasi sasiedzi Rosjanie, w kategoriach "ziemi", i uwazamy
              ze dopoki ziemia bedzie polska i w posiadaniu Polakow to nasza tozsamosc
              narodowa nie dozna uszczerbku.
              Niestety zachod raczej jest tutaj odrobine przed nami, bo juz dawno nikt nie
              patrzy na "zdobycz" pod wzgledem posiadanego terytorium, (tak jak ROsja ktora
              wykazala sie wysylajac wojska do Czeczeni).
              Po co, skoro lepiej jest zainwestowac w to co sie oplaca, czyli zdolnych i
              inteligentnych specjalistow, ktorzy chetnie opuszczaja patriotyczna Polske i
              przyjezdzaja np tutaj do Anglii czy do Stanow aby pracowac za porzadne
              pieniadze.
              My tymczasem bijmy sie o ziemie - nie zauwazylam aby Niemcy zdazyli wykupic
              ziemie w Portugaii czy Grecji, tylko dla tego ze jest tania. Sporo Norwegow
              kupuje domki na wybrzezach Hiszpanii - lokalni ciesza sie ze maja wieksze zyski.
              Dlaczego Polacy patrza na wszystko w kategoriach "wykorzystuja nas", "chca nas
              wykupic"?
              Moze warto zastanowic sie co wazniejszego tracimy i przestac wiazac tozsamosc
              narodowa z kawalkiem ogrodka?
            • Gość: Zbych IP: *.katowice.cvx.ppp.tpnet.pl 30.06.01, 21:50
              Gość portalu: Lechu napisał(a):

              &#62 Zbych, skad wziales te brednie? Byles kiedys w Alzacji albo Lotaryngii? Nie
              &#62 kompromituj sie. Proponuje wycieczke, bo jak wiadomo: podroze ksztalca.
              &#62 Szczegolnie "prawdziwi patrioci" powinni duzo jezdzic.

              Miałem ostatnio okazję rozmawiać z dwoma młodymi Francuzami.
              Nie mieszkali ani w Alzacji ani w Lotaryngii, ale to samo w sobie nie stanowi
              rzecz jasna jeszcze dowodu na to, że CAŁE te regiony należą wyłącznie do Niemców.
              W całej rozciagłosci potwierdzili oni moje sugestie odnosnie inwazji niemieckiej
              na te tereny. Podkreslali, ze szczególnie starsi Niemcy tam własnie z upodobaniem
              się osiedlają i że cały problem stanowi wysoką, nawet jak jak dla Francuzów,
              cenę integracji.
              Sama wycieczka turystyczna w tamte rejony zdałaby się w tym względzie psu na
              budę. Czy podziwiając panoramę w ogóle zadawałbys sobie pytanie, do kogo ona
              należy (ziemia, a nie buda, rzecz jasna)? A może wyszedłbys raczej z załozenia
              Pocahontas, że krajobraz nie może być niczyją własnoscią?

              Patrz też wypowiedź innego z uczestników tej dyskusji:
              Re: Ziemia dla obcokrajowcow ! adres: 195.117.106.*
              Gość portalu: Tomek 16-02-2001, 12:27:37
    • Gość: Zbych IP: 155.158.215.* 27.06.01, 13:47
      [UNIA EUROPEJSKA - INFORMACJE &#62
      Niemieccy wypędzeni i rozszerzenie Unii Europejskiej - anr (26-06-01 18:51)"]:

      "Związek Wypędzonych (BdV) domaga się, aby rządy Piętnastki uwzględniły
      roszczenia niemieckich wypędzonych w rokowaniach z kandydatami do UE, zwłaszcza
      z Polską, Czechami i Słowenią.
      Z apelem w tej sprawie szefowa BdV Erika Steinbach zwróciła się do szefów
      państw i rządów UE tuż przed szczytem w Göteborgu. Do tej pory - jak
      powiedziała we wtorek w Berlinie - tylko Wielka Brytania, Irlandia i Austria
      odpowiedziały, że zajmą się tą sprawą. Reszta nie odpowiedziała. Steinbach żąda
      w szczególności, aby Polska uchyliła ustawy z 28 lutego i 6 maja 1945 r. oraz z
      3 stycznia i 8 marca 1946 r. sankcjonujące wysiedlenie i wywłaszczenie Niemców.
      Dopóki ustawy te obowiązują, Parlament Europejski nie powinien ratyfikować
      traktatu o przystąpieniu Polski do UE - uważa BdV. Steinbach domaga się też,
      aby wypędzeni byli wyłączeni z ewentualnych okresów przejściowych
      uniemożliwiających obywatelom "starej" UE nabywanie ziemi i osiedlanie się w
      nowych krajach UE. - Byłby to ciąg dalszy naruszenia praw człowieka, jakim
      poddani byli ci ludzie już w przeszłości - twierdzi szefowa wypędzonych.

      Przytaczam, bo może ci to umknęło, Esther.

      • Gość: Esther IP: *.datamonitor.com 27.06.01, 14:27
        Ale nie widze za bardzo co to ma wspolnego z moja wypowiedzia - ja uwazam ze
        grozniejszy dla naszego kraju jest ciagly wyjazd talentow niz sprzedarz ziemi
        obcokrajowcom.
        Co do tekstu ktory przytoczyles, mozna rowniez polemizowac czy Polacy
        wysiedleni ze Wschodu maja prawo domagac sie czegokolwiek.
        Sprawa wysiedlonych Niemcow jest tematem na inna dyskusje i nie uwazam ze mozna
        na ten temat jednoznacznie sie wypowiadac.
        Nie rozumiem jedynie tej fobii strachu przed Niemcami wykupujacymi ziemie w
        Polsce, predzej obawiajmy sie Amerykanow ktorzy kontroluja znacznie wiecej.
        I czego sie obawiamy? tego ze facet wybuduje dom? Ze otworzy firme? Zamiast
        panikowac lepiej uszczelnic prawo aby nie bylo sytuacji gdzie na przyklad firma
        kupuje ziemie tanio po to aby wywalac tam smieci i odpady. Ale do tego firma
        wcale nie musi by niemiecka. Robia to nasze rodzime patriotyczne firmy.
        Wiec podaj mi jakies konkretne argumenty, poza strachem i obawa przed naglym
        nalotem na tania polska ziemie. I prosze o przyklad gdzie to juz wczesniej
        mialo miejsce. No chyba ze Polska jest jakos szczegolnie uprzywilejowana pod
        wzgledem bycia wykorzystywana przez innych.
        • Gość: Zbych IP: 155.158.215.* 27.06.01, 14:38
          "Moze warto zastanowic sie co wazniejszego tracimy i przestac wiazac tozsamosc
          narodowa z kawalkiem ogrodka? "

          Czy ty tego nie rozumiesz Esther, że od wieków cała Polska jest dla Niemców nie
          więcej niż kawałkiem ogródka?



          • Gość: Esther IP: *.datamonitor.com 27.06.01, 18:36
            Rozumiem twoje podejscie i obawy, ale powiedz mi na jakiej podstawie uwazasz ze
            Niemcy sa az tak napaleni na Polska ziemie? Czy chodzi tu o wrzesien 39, ceny
            ziemi etc?
          • Gość: Esther IP: *.datamonitor.com 27.06.01, 18:47
            Gość portalu: Zbych napisał(a):

            &#62 Czy ty tego nie rozumiesz Esther, że od wieków cała Polska jest dla Niemców nie
            &#62
            &#62 więcej niż kawałkiem ogródka?
            &#62
            Nie, nie widze tego w ten sposob. Widze raczej slaba Polske zajeta wewnetrznymi
            walkami o wladze, ktora przez interesy pojedynczych ludzi doprowadzila do
            sytuacji gdzie rozbiory mogly miec miejsce. Polske ktora jedynie w sytuacjach
            krytycznych potrafila zebrac sie i cos zrobic, po to by za chwile wrocic do
            porzedniego marazmu, kumoterstwa i korupcji.
            Czym od wiekow jest Polska dla Niemcow? Czym od wiekow jest Francja dla Anglikow
            i odwrotnie? I co to znaczy? Czy to ze Polska byla jedna z wielu ofiar napasci
            hitlerowskiej znaczy ze na podstawie tego mamy sterowac nasza gospodarka w takim
            a nie innym kierunku? CO w takim razie ze stosunkiem Rosji do Polski przez
            ostatnie stulecia?
            Historia sie powtarza ale raczej powinna sluzyc jako lekcja postepu a nie
            zacofania i strachu. Polska sama sobie szkodzi i prowokuje pewne sytuacje przez
            to jak rzadzi sie od wewnatrz i jak bardzo ukazuje slabosc i brak jednosci w
            grupie rzadzacej.

            • Gość: Zbych IP: *.katowice.cvx.ppp.tpnet.pl 27.06.01, 21:14
              Chodzi o czywiscie o rok 45, a nie 39.
              A ceny stanowia zwykle zaproszenie - rownie dobrze moznaby powiedziec -
              chodzcie do nas i wezcie sobie nasze ziemie za darmo.

              Wiesz Esther, podziwiam cie jako mocna kobiete (tak antycypuje na podstawie
              twoich postow twoja postawe zyciowa) z pozycji raczej słabego faceta, ktorych
              tak nie cierpisz.
              Z obrazem silnej osobowosci kloci mi sie jednak brak wyobrazni typowy dla wielu
              Forumian.
              A przynajmniej zamykanie oczu na wszelkie niewygodne okolicznosci - niewygodne
              dla wlasnego swiatopogladu i... spokoju. Przynajmniej sprobuj wyobrazic sobie,
              co bedzie, jesli twoj młodzienczy entuzjazm zderzy się z rzeczywistoscia, ktora
              dotknela chociazby Koree Południowa.
              Moze dla ciebie osobiscie nie bedzie to mialo wiekszego znaczenia, bo doskonale
              wpiszesz sie w te 20% naszej nacji, ktora dobrze urzadzi sie gdzies w nowej
              Europie, ale ... juz nie u siebie. Twoje korzenie przepadna, a reszta tego
              narodu - jego prawo do szczesliwego bytu na miare tejze europejskosci, ktorej
              tak holdujesz - razem z nimi.

              Piszesz:
              " Nie, nie widze tego w ten sposob. Widze raczej slaba
              Polske zajeta wewnetrznymi
              walkami o wladze, ktora przez interesy pojedynczych
              ludzi doprowadzila do
              sytuacji gdzie rozbiory mogly miec miejsce. Polske
              ktora jedynie w sytuacjach
              krytycznych potrafila zebrac sie i cos zrobic, po to by
              za chwile wrocic do
              porzedniego marazmu, kumoterstwa i korupcji. "

              Widze to, niestety, w bardzo podobny sposob. I to wlasnie budzi moje obawy.
              Uwazam, ze obecnie mamy wlasnie do czynienia z najbardziej krytyczna sytuacja w
              naszych 1000-letnich dziejach. Bo, dla mnie, Esther, stoimy wlasnie w obliczu
              kolejnego - tym razem juz nieodwracalnego - rozbioru. Czy naprawde nie
              dostrzegasz analogii z koncem XVIII wieku? Wszystko to, o czym piszesz... a
              czego istotnej czesci do siebie nawet na chwile nie dopuszczasz...
              Przypominasz mi nasza minister ds. prywatyzacji... ona tez - pelna zawodowych
              kompetencji - nawet przez chwile nie zastanawia sie nad tym, ze wpycha ogon
              weza naszej gospodarki miedzy jego szczeki.

              Piszesz:
              " Czym od wiekow jest Polska dla Niemcow? Czym od wiekow
              jest Francja dla Anglikow
              i odwrotnie? I co to znaczy? Czy to ze Polska byla
              jedna z wielu ofiar napasci
              hitlerowskiej znaczy ze na podstawie tego mamy sterowac
              nasza gospodarka w takim
              a nie innym kierunku?"

              Polska dla Niemcow od wiekow jest postrzegana jako potencjalny zer [ 'z' kropka
              na poczatku slowa] i lup ['l' z kreska na ukos] i to sie wcale nie zmienilo.
              Francja dla Anglii, Niemcy dla Francji - to sa rownorzedni partnerzy, wiec nie
              dziw, ze nie do wzajemnych zaborow im. Ale nadal musza walczyc o swoje
              wykorzystujac ten swoj rownowagowy potencjal. Nieprzypadkowo zarowno Anglia jak
              i Francja maja sie na bacznosci przed niemieckimi propozycjami federacyjnymi.
              Wiedza, ze skonczyloby sie to tym, co ja nazywam 'Z(jedno)niemczona Europa'.

              Tak, Esther, jesli mialoby sie to tak skonczyc, wole sobie darować cale to
              swoje przywiazanie do idei Europy (ba - swiata) bez granic, ktore mi towarzyszy
              od wczesnego dziecinstwa. Dla mnie bedzie to osobisty dramat - bede jednak
              zmuszony glosowac przeciwko wejsciu, jesli Niemcy nie zgodza sie przynajmniej
              na nasze obecne warunki w tym wzgledzie. Bede tez do tego twardo nawolywal.

              Ja tylko chce, zebysmy sie bronili, Esther. Resztka instynktu samozachowawczego
              kaze kolejnym naszym 'samym glavnym' ministrom od
              • 28.06.01, 09:27
                Nie dziele ludzi na slabych i silnych, tak samo jak nie dziele ryzyka na male i
                duze, z prostej przyczyny ze wszystko inaczej wyglada w zaleznosci od sytuacji
                i punktu widzenia.
                Przyznaje ze masz troche inny poglad na te sprawe niz ja, i w pewnym sensie
                podziwiam cie za twoj patriotyzm, a wlasciwie za ten szczegolny rodzaj
                patriotyzmu. I nie moge oprzec sie mysleniu ze tak jak ten wlasnie patriotyzm
                sprawil ze w obliczu zagrozenia Polacy zebrali sie jak jeden maz, poza
                wyjatkami, i walczyli o wolna ojczyzne, tak ci sami patrioci przez swoje
                zaslepienie, i krotkowzrocznosc, doprowadzali te ojczyzne do kolejnego upadku.
                Silny kraj nie powstaje dzieki patriotom, a raczej dzieki tym ktorzy potrafia
                zaakceptowac fakt, ze aby cos zyskac, trzeba czasem cos stracic.
                Martwisz sie o polskie korzenie, wierz mi, jesli sa wystarczajaco silne, zadna
                integracja z UE ich nie zniszczy.
                Polska razem z tymi obawami przed cudzozemcami czy Niemcami jeszcze bardziej
                wyolbrzymia swoje slabosci, zywiac chetnie sluchajacych Polakow historiami o
                Niemieckim apetycie na polska ziemie.
                Nie rozumiem tego myslenia - myslenia o stratach zamiast o zyskach, myslenia z
                punktu widzenia ofiary.
                Piszesz o Anglikach i Francuzach jako o rywalach o rownowaznych silach.
                Dlaczego Polska nie moze byc takim partnerem? Bo Polska zbiera sie do dziela
                wtedy kiedy trzeba wywalic obcego z naszej ziemi, po czym ziemia dalej lezy jak
                lezala i malo kogo obchodzi ze nikt nic z nia nie robi. Lepsze to niz obcy, bo
                przeciez polskie, nasze. A co do specjalistow opuszczajacych nasz kraj, to
                najlepiej przyczepic im etykietke zdrajcow i nie-patiotow.Niestety silnego
                kraju nie buduje sie na kompleksach i strachu ani zamykaniu granic, a raczej na
                zaakceptowaniu faktu ze oprocz tego ze cos stracimy, mozemy zyskac cos wiecej.
                Twoj mail jest rzeczywiscie zapalczywy - przypomina mi sie czas kiedy
                mieszkalam w Japonii, w rodzinie bardzo anyamerykanskiej, ktorej ich niechec do
                amerykanow nie przeszkadzala w wynajmowaniu im paru mieszkan i sciaganiu z nich
                duzych pieniedzy.Podobalo mi sie to, ze oddzielili emocje, niechec i kompleksy
                od pracy, ktora dawala im zysk. No i mimo tego raczej ich korzenie nie doznaly
                uszczerbku, Japonczycy sa narodem wyjatkowo przywiazanym do swoich korzeni. Ale
                buduja je troche inaczej niz my.
                Pozdrawiam cie, Zbych
                • Gość: Zbych IP: 155.158.215.* 28.06.01, 09:51
                  esther napisała:

                  &#62 Dlaczego Polska nie moze byc takim partnerem? Bo Polska zbiera sie do dziela
                  &#62 wtedy kiedy trzeba wywalic obcego z naszej ziemi, po czym ziemia dalej lezy
                  jak
                  &#62 lezala i malo kogo obchodzi ze nikt nic z nia nie robi. Lepsze to niz obcy, bo
                  &#62 przeciez polskie, nasze.

                  Bo Polska jest po prostu srednio 10 x biedniejsza od tamtych krajow. Przeciez
                  wiesz, ze wlasnie dlatego nie oplaca sie tu pracowac. My tak na powaznie
                  rozwijamy sie jako wolny kraj dopiero 10 lat.
                  Ziemia stoi odlogiem, bo ci biedni Polacy zachlysneli sie dobrami sprowadzanymi z
                  Zachodu i wola kupic gorsze, ale lepiej zapakowane, niz wlasne - zdrowsze.
                  Sprawa lezy w mentalnosci Polakow i ich niedoswiadczeniu i naiwnosci co do regul
                  rynkowych. potrzeba nam jeszcze 10-20 lat, aby to sie zmienilo i aby ludzie
                  poczuli sie gospodarzami we wlasnym kraju i zaczeli pracowac p.w. na swoj, a nie
                  Europy rachunek.


                  &#62A co do specjalistow opuszczajacych nasz kraj, to
                  &#62 najlepiej przyczepic im etykietke zdrajcow i nie-patiotow.

                  A prosilem, zebys nie brala tego do siebie.

                  Pozdrawiam cie,
                  Zbych

                  • Gość: Esther IP: *.datamonitor.com 28.06.01, 11:44
                    Gość portalu: Zbych napisał(a):

                    &#62
                    &#62 &#62A co do specjalistow opuszczajacych nasz kraj, to
                    &#62 &#62 najlepiej przyczepic im etykietke zdrajcow i nie-patiotow.
                    &#62
                    &#62 A prosilem, zebys nie brala tego do siebie.
                    &#62
                    Czyli to jednak miales mnie na mysli:)) Ja piszac to zdanie nie myslalam o sobie
                    bo specjalista jeszcze nie jestem.

                    Esther
                    &#62

                • Gość: Lechita IP: *.icom.ca 29.06.01, 00:18
                  esther napisał(a):

                  &#62 mieszkalam w Japonii, w rodzinie bardzo
                  anyamerykanskiej, ktorej ich niechec do
                  &#62
                  &#62 amerykanow nie przeszkadzala w wynajmowaniu im paru
                  mieszkan i sciaganiu z nich
                  &#62
                  &#62 duzych pieniedzy.Podobalo mi sie to, ze oddzielili
                  emocje, niechec i kompleksy
                  &#62 od pracy, ktora dawala im zysk. No i mimo tego raczej
                  ich korzenie nie doznaly
                  &#62 uszczerbku, Japonczycy sa narodem wyjatkowo
                  przywiazanym do swoich korzeni. Ale
                  &#62
                  &#62 buduja je troche inaczej niz my.
                  &#62 Pozdrawiam cie, Zbych


                  Jestes poprostu glupia ze szok kobieto. Wogole bo co
                  taki chamski smierdzzacy babsztyl bierze sie za
                  polityke? Do kuchni krowo bo w MORDE.

                  Japonczycy zbierali korzysci bo domu swojego nie
                  sprzedali. Gdyby sprzedali amerykanie by ich wyprosili z
                  tego domu. Fakt, ci japonczycy mogliby se kupic nowy
                  gdzies w Japonii. Ale powiedz mi gdzie Polacy kupia nowa
                  Polske jak niemcy nas wyprosza z tego kraju?
                  • 29.06.01, 09:12
                    Przez takich zakompleksionych historykow jak Lechita zaczne sie podpisywac
                    nickiem rodzaju meskiego i mowic o sobie w osobie meskiej:))) Moze wtedy
                    przynajmniej pominie sie w dyskusji element "baby" a Lechita bedzie mogl spac
                    spokojnie ze gada jak z rownym?
          • Gość: Mike IP: 194.195.43.* 27.06.01, 19:58
            Gość portalu: Zbych napisał(a):

            &#62 Czy ty tego nie rozumiesz Esther, że od wieków cała Polska jest dla Niemców nie
            &#62 więcej niż kawałkiem ogródka?

            Zbych poczytaj historie Niemiec. Miedzy XIII a polowa XIX wieku Niemcy nie
            istnieli jako panstwo. Przez caly ten okres byli przedmiotem a nie podmiotem
            polityki miedzynarodowej.
            Polska miala problemy z ZAKONEM krzyzackim, ktory sobie sama sprowadzila i ktory
            glownie zatrudnial najemnikow roznej masci (od Niemcow i Holendrow, przez
            Pomorzan az po Czechow). I to raczej kiepsko swiadczy o Polsce ze paru zakonnikow
            tak jej zalazilo za skore.

            Kolejny epizod - rozbiory. Dokonane m.in. przez PRUSY. Nie zapominajmy jednak ze
            niewiele wczesniej Polacy sobie sami wybierali na krolow Saksonczykow, a w chwili
            rozbiorow Krolestwo Bawarii wstawilo sie za Polska. I jeszcze mala uwaga.
            Etniczni Prusowie nie sa rasa germanska.

            Niemcy powstaja dopiero za Bismarcka i jedyny prawdziwy problem z tym narodem
            miala Polska w latach 1939-1945 (jak zreszta polowa cywilizowanego swiata).

            Problem to mieli: Litwini, Bialorusini i Ukraincy, ktorzy byli niczym wiecej jak
            obiektem chorej, 500-letniej rywalizacji miedzy Polska a Rosja. Co oni maja
            powiedziec? To ich kraje byly traktowane jak ogrodek...

            Radze siegnac do literatury wydanej po 1989r. Badz jeszcze lepiej do
            zagranicznej. Bo jak widze komunistyczna propaganda pozostawila trwaly slad w
            swiadomosci...
            • Gość: Zbych IP: *.katowice.cvx.ppp.tpnet.pl 27.06.01, 22:09
              Mike, jaki ty masz interes w tym, zeby mieszać Prusów z Prusakami, poza 24 ha
              swojego wujka?
              Bo twoim zdaniem to zapewne Prusowie wzięli udział w 'epizodzie' rozbiorów
              Polski, a nie Prusacy?

              Cesarstwem rzymskim do XVII w. władali zapewne potomkowie Nerona i Kaliguli?
              Śląsk i Pomorze nigdy zas nie dostały sie w orbitę ich wpływów w okresie
              rozbicia dzielnicowego?
              A może sądzisz, że zabór pruski, to jedyna częsć Polski, która uległa
              ponownemu zjednoczeniu z dawną słowiańską macierzą? Królestwo Pruskie zas to
              nowa nazwa Korony Polskiej, która równie chętnie jak my dzisiaj do Z(jedno)
              niemczonej Europy, została łaskawie przyjęta na łono Cesarstwa Niemieckiego?

              Z jakich podręczników ty uczyłes się historii? Bo na pewno nie z tych wydanych
              w Polsce po 1989 roku.
              Przyznaj się Mike, że ty już liczysz marki za te 24 ha i być może paręnascie
              innych, które masz nadzieję zbyć ze sporym zyskiem, po upływie 7-letniego
              epizodu okresu przejsciowego.
              • Gość: Lechu IP: *.dip.t-dialin.net 27.06.01, 22:36
                Zbych, nadszedl czas dla takich ludzi, jak Ty.
                Zbierz ludzi, kupcie bron, pocalujcie zony, matki i dziatki.

                Proponuje pozegnanie zbiorowe w rodzaju wejscia do kosciola w "Hubalu". Lzy
                plyna, Boze cos Polske...NIe rzucim ziemi, etc.


                Czas do lasu. Sluzba nie druzba. Przyjedz mammo na przysiege, Tak Wam dopomoz
                Bog, okresleni wrogowie, okresleni przyjaciele. Amen i w konie!

                • Gość: Zbych IP: 155.158.215.* 28.06.01, 09:56
                  Wiem, wiem ... uważasz, że to tylko ksenofobia.
                  Oby się okazało, że to ty miałeś rację, nie ja :-!
                • Gość: molder IP: *.bellglobal.com 28.06.01, 13:06
                  moze masz racje ze to wszystko bzdury, moze trzeba bylo wszystkim podpisac
                  volksliste
              • Gość: Mike IP: 194.195.43.* 28.06.01, 09:55
                Gość portalu: Zbych napisał(a):

                &#62 Mike, jaki ty masz interes w tym, zeby mieszać Prusów
                z Prusakami,

                Etniczna ludnosc zamieszkujaca Prusy to Prusowie - to
                wlasnie ich chrystianizowal sw. Wojciech z tragicznym
                dla siebie skutkiem.

                &#62 Cesarstwem rzymskim do XVII w. władali zapewne
                potomkowie Nerona i Kaliguli?

                Niemcy do czasow Bismarcka nie przedstawiali w Europie
                liczacej sie sily politycznej (np. porownywalnej z
                Francja lub Anglia).

                &#62 Śląsk i Pomorze nigdy zas nie dostały sie w orbitę ich
                wpływów w okresie rozbicia dzielnicowego?

                To swiadczy o slabosci Polski. Zreszta wszystkie miasta
                polskie byly zasiedlane przez Niemcow (niech swiadczy o
                tym ilosc niemieckich slow np. przez rzemieslnikow),
                lokowane na prawie magdeburskim, a taki jeden wstretny
                Szkop wyrzezbil Oltarz Mariacki (powinno sie to spalic
                bo zbrukane niemiecka reka).
                Ale jak Polacy robili cyrki z Iwanami Samozwancami na
                Kremlu to bylo OK.

                A co moga powiedziec Ukraincy skoro ich ziemie az po
                Zaporoze i Morze Czarne dostaly sie w orbite polskich
                wplywow?

                Na rozbiory Polacy tez bardzo intensywnie pracowali
                demontujac wlasne panstwo.

                &#62 A może sądzisz, że zabór pruski, to jedyna częsć
                Polski, która uległa
                &#62 ponownemu zjednoczeniu z dawną słowiańską macierzą?
                Królestwo Pruskie zas to
                &#62 nowa nazwa Korony Polskiej, która równie chętnie jak
                my dzisiaj do Z(jedno)
                &#62 niemczonej Europy, została łaskawie przyjęta na łono
                Cesarstwa Niemieckiego?

                Ten fragment jest tak absurdalny ze az zabawny.
                Dlaczego dla Ciebie Prusy = Niemcy?

                &#62 Z jakich podręczników ty uczyłes się historii? Bo na
                pewno nie z tych wydanych
                &#62 w Polsce po 1989 roku.
                &#62 Przyznaj się Mike, że ty już liczysz marki za te 24 ha
                i być może paręnascie
                &#62 innych, które masz nadzieję zbyć ze sporym zyskiem, po
                upływie 7-letniego
                &#62 epizodu okresu przejsciowego.

                Tak, tak. A z takich jak Ty chce zrobic parobkow, ops
                przepraszam - to akurat byla polska specjalnosc na
                Litwie, Bialorusi i Ukrainie.

                Podoba mi sie Twoja mentalnosc - 100 % Kali. Jak my
                napadlismy, zagarnialismy, wynarodawialismy, gnebilismy
                to dobrze. Jak nam dali pare razy po dupe to juz bardzo
                zle.
                • Gość: Zbych IP: 155.158.215.* 28.06.01, 10:05
                  Odpowiem tylko na to ostatnie:
                  we wspólczesnym swiecie obowiazuje moralnosc Kalego, czy ci sie to podoba, czy
                  nie. Przeniesiona zostala na plaszczyzne uzaleznienia ekonomicznego:
                  Jesli my uzalezniamy, to dobrze. Jesli nas uzalezniaja, to zle. Licza sie tylko
                  z silnymi.
                  Jesli na użytek zewnętrzny postrzegasz sprawy inaczej, to zapewne masz
                  podstawy, zeby sadzic, iż w przyszlej Europie to ja będę parobkiem u ciebie, a
                  nie my obaj u jakiegoś bauera.

                  P.S. Udziel mi łaskawie lekcji historii: Jakiej narodowosci były twoim zdaniem
                  warstwy panujące w Prusach ?
                  • Gość: Mike IP: 194.195.43.* 28.06.01, 11:03
                    &#62 P.S. Udziel mi łaskawie lekcji historii: Jakiej narodowosci były twoim zdaniem
                    &#62 warstwy panujące w Prusach ?

                    OK. Pod warunkiem ze odpowiesz jakiej narodowosci byl cesarz Otton III.
                    • Gość: molder IP: *.bellglobal.com 28.06.01, 12:55
                      http://www.infoplease.com/ce6/people/A0837072.html

                      sugerujesz ze byl grekiem?
            • Gość: kathall IP: *.*.*.* 28.06.01, 15:18
              Klocicie sie o ta ziemie nasza polska, zapominajac o jednym fakcie. Dzisiaj
              obcokrajowiec ktory zechce kupic polska ziemie nie ma z tym wiekszych problemow
              wystarczy wynajac dobrego prawnika ktory cala sprawe za niego zalatwi, takze
              wszystkie te wasze zakazy i okresy probne psu na bude.
              Juz dzisiaj moge z cala odpowiedzialnoscia stwierdzic ze obcokrajowcy moga
              ziemie nasza ukochana kupowac ile kto chce, czyli zgodnie z logika "prawdziwych
              patriotow" ta wiadomosc powinna byc napisana po niemiecku. Pozadrawiam
              wszystkich w miare trzezwo myslacych
              • Gość: Mike IP: 194.195.43.* 28.06.01, 16:00
                Gość portalu: kathall napisał(a):

                &#62 Klocicie sie o ta ziemie nasza polska, zapominajac o
                jednym fakcie. Dzisiaj
                &#62 obcokrajowiec ktory zechce kupic polska ziemie nie ma
                z tym wiekszych problemow
                &#62 wystarczy wynajac dobrego prawnika ktory cala sprawe
                za niego zalatwi, takze
                &#62 wszystkie te wasze zakazy i okresy probne psu na bude.
                &#62 Juz dzisiaj moge z cala odpowiedzialnoscia stwierdzic
                ze obcokrajowcy moga
                &#62 ziemie nasza ukochana kupowac ile kto chce, czyli
                zgodnie z logika "prawdziwych
                &#62 patriotow" ta wiadomosc powinna byc napisana po
                niemiecku. Pozadrawiam
                &#62 wszystkich w miare trzezwo myslacych

                Trafiles w sedno. Jesli chodzi o nabywanie spekulacyjnie
                to nie ma roznicy czy kupuje Niemiec, Amerykanin,
                Hiszpan czy Polak. Jak sie robi biznes to sie patrzy na
                zysk a nie na patriotyzm i sluzy sie fortunie a nie
                narodowi. Pieniadz narodowosci nie ma.

                Za to przepisy sztucznie zanizaja cene ziemi w Polsce co
                daje taki efekt ze np. pewien pan z Holandii kupil sobie
                2000 ha za psie pieniadze (oczywiscie na "slupa").
                Inny przyklad: slynny parlamentarzysta jest juz
                posiadaczem polowy Wolina (zdarzaly mu sie transakcje z
                AWRSP po 1 &#60jeden&#62 zl za hektar). Na pewno robi to w
                obronie polskiej ziemi przed germanskimi hordami. Ale
                dzieki Bogu to Polak, ma polski paszport wiec wszystko
                git.
            • Gość: Lechita IP: *.icom.ca 29.06.01, 00:31
              Gość portalu: Mike napisał(a):

              &#62 Gość portalu: Zbych napisał(a):
              &#62
              &#62 &#62 Czy ty tego nie rozumiesz Esther, że od wieków cała Polska jest dla Niemcó
              &#62 w nie
              &#62 &#62 więcej niż kawałkiem ogródka?
              &#62
              &#62 Zbych poczytaj historie Niemiec. Miedzy XIII a polowa XIX wieku Niemcy nie
              &#62 istnieli jako panstwo. Przez caly ten okres byli przedmiotem a nie podmiotem
              &#62 polityki miedzynarodowej.

              Uczyles sie KIEDYS historii?:)

              &#62 Polska miala problemy z ZAKONEM krzyzackim, ktory sobie sama sprowadzila i ktor
              &#62 y
              &#62 glownie zatrudnial najemnikow roznej masci (od Niemcow i Holendrow, przez
              &#62 Pomorzan az po Czechow). I to raczej kiepsko swiadczy o Polsce ze paru zakonnik
              &#62 ow
              &#62 tak jej zalazilo za skore.

              Paru zakonnikow:) HAHAH. Zakon Krzyzacki byl wtedy jednym z najwiekszych poteg
              Europy. Scisle wspolpracowali z niemcami, mieli poparcie papieskie. O ich
              potefdze swiadczy fakt ze mieli najpotezniejsza armie sredniowiecza. Pod
              Grunwaldem wystawili 26 tysieczna armie zaciezna, swietnie uzbrojona. Oczywiscie
              samych braci zakonnych bylo tam nie duzo, i ze wiekszosc tej armii to niemcy,
              francuzi, etc. Ale takie mieli poparcie w Europie.

              &#62
              &#62 Kolejny epizod - rozbiory. Dokonane m.in. przez PRUSY. Nie zapominajmy jednak z
              &#62 e
              &#62 niewiele wczesniej Polacy sobie sami wybierali na krolow Saksonczykow, a w chwi
              &#62 li
              &#62 rozbiorow Krolestwo Bawarii wstawilo sie za Polska. I jeszcze mala uwaga.
              &#62 Etniczni Prusowie nie sa rasa germanska.
              &#62

              Etniczni Prusowie to rasa baltow. Bliscy litwinom i Estonczykom. Niestety
              Krzyzacy wybili wszystkich Prusow. Prusy ktore rozbieraly Polske to juz niemcy.


              &#62 Niemcy powstaja dopiero za Bismarcka i jedyny prawdziwy problem z tym narodem
              &#62 miala Polska w latach 1939-1945

              Glupoty twierdzisz palancie. Niemcy zjednoczone powstaly za Bismarcka. Ale przed
              Bismarckiem nimieckie Prusy to jedna z poteg Europejskich.

              (jak zreszta polowa cywilizowanego swiata).
              &#62
              &#62 Problem to mieli: Litwini, Bialorusini i Ukraincy, ktorzy byli niczym wiecej ja
              &#62 k
              &#62 obiektem chorej, 500-letniej rywalizacji miedzy Polska a Rosja. Co oni maja
              &#62 powiedziec? To ich kraje byly traktowane jak ogrodek...
              &#62
              &#62 Radze siegnac do literatury wydanej po 1989r. Badz jeszcze lepiej do
              &#62 zagranicznej. Bo jak widze komunistyczna propaganda pozostawila trwaly slad w
              &#62 swiadomosci...

              A tobie radze siegnac po jakas kolwiek literature niedoczytany cwoku.
              • 29.06.01, 09:17
                Hm, Mike, zostales "cwokiem" i "palantem", a ja "smierdzaca baba". Dyskusja
                zaczyna przybierac akcenty bardzo gorace (uznaje ze to przez patriotyzm)ale
                coraz mniej dyskusyjne.
                • Gość: Mike IP: 194.195.43.* 29.06.01, 12:31
                  esther napisał(a):

                  &#62 Hm, Mike, zostales "cwokiem" i "palantem", a
                  ja "smierdzaca baba". Dyskusja
                  &#62 zaczyna przybierac akcenty bardzo gorace (uznaje ze to
                  przez patriotyzm)ale
                  &#62 coraz mniej dyskusyjne.

                  Widocznie wiedza historyczna na poziomie "4 pancernych",
                  uproszczenia i dziwacze rozlozenie akcentow dziejowych
                  uczone swego czasu w PRL-owskiej podstawowce zrobily
                  swoje.
                  Najzabawniejsze jest, ze to co dzis pisza "narodowcy i
                  prawdziwi patrioci" to jota w jote powtorka z ideologii
                  tow. Gomolki. Naprawde zabawne...
                  • 29.06.01, 13:40
                    A jakie pouczajace - szczegolnie ta kilkustronicowa kopia tekstu po
                    angielsku:))) Moze sie okaze ze zadne z nas nie ma racji, ale przynajmniej
                    piszemy wlasne zdania. Po Polsku:))
                    Pozdrawiam,
                    Esther
                    • Gość: Mike IP: 194.195.43.* 29.06.01, 14:28
                      esther napisał(a):

                      &#62 A jakie pouczajace - szczegolnie ta kilkustronicowa kopia tekstu po
                      &#62 angielsku:))) Moze sie okaze ze zadne z nas nie ma racji, ale przynajmniej
                      &#62 piszemy wlasne zdania. Po Polsku:))
                      &#62 Pozdrawiam,
                      &#62 Esther

                      No, Lechita to mi zaimponowal. Zajrzal na strone onetu do encyklopedii "Wiem" i
                      spisal wszystkie hasla, ktore byly podlinkowane w dziale Niemcy: Historia. (tzn.
                      ktore pasowaly do jego tez ;-)

                      Pozdrowionka
                      Mike
        • Gość: Lechita IP: *.icom.ca 29.06.01, 00:05
          Gość portalu: Esther napisał(a):

          &#62 Ale nie widze za bardzo co to ma wspolnego z moja wypowiedzia - ja uwazam ze
          &#62 grozniejszy dla naszego kraju jest ciagly wyjazd talentow niz sprzedarz ziemi
          &#62 obcokrajowcom.

          Jestes GLUPIA. Specjalistow mozna zawsze wyszkolic NOWYCH. Po to chyba sa
          uniwersytety i uczelnie. Nowi specjalisci pojawiaja sie na rynku co roku. Ziemii
          nowej nam nie przybedzie chyba ze najedziemy na Ukraine i Bialorus.

          &#62 Nie rozumiem jedynie tej fobii strachu przed Niemcami wykupujacymi ziemie w
          &#62 Polsce, predzej obawiajmy sie Amerykanow ktorzy kontroluja znacznie wiecej.

          TYSIAC LAT historii i doswiadczeni z Niemcami robi swoje. Te 1000, 99% to zle
          doswiaczenia.

          &#62 I czego sie obawiamy? tego ze facet wybuduje dom? Ze otworzy firme? Zamiast
          &#62 panikowac lepiej uszczelnic prawo aby nie bylo sytuacji gdzie na przyklad firma
          &#62
          &#62 kupuje ziemie tanio po to aby wywalac tam smieci i odpady.

          Czego? Tego ze facet wykupi pare hektarow chyba nikogo nie martwi. Ale tak nie
          bedzie. Niemcy wykupia setki a nawet tysiace hektarow. Ci Polacy ktorzy beda
          nagle mieszkac na ziemi niemieckiej legalnie sie wyrzuci. Wykupia tez ziemie w
          miastach, robiac o samo z mieszkancami kamienic i blokow.


          Ale do tego firma
          &#62 wcale nie musi by niemiecka. Robia to nasze rodzime patriotyczne firmy.
          &#62 Wiec podaj mi jakies konkretne argumenty, poza strachem i obawa przed naglym
          &#62 nalotem na tania polska ziemie. I prosze o przyklad gdzie to juz wczesniej
          &#62 mialo miejsce. No chyba ze Polska jest jakos szczegolnie uprzywilejowana pod
          &#62 wzgledem bycia wykorzystywana przez innych.

          A nie jest? Unie NIE MA ziemi! A jak ma to jest strasznie droga. Polska ma bardzo
          duzo ziemi. Kraj nie mniejszy niz Francja, a ziemia 10 lub 20 krotnie tansza.
          Jesli niemcy wykupili BOAGTYM Francuzom Lotaryngie to co zrobia biednym Polakom?
          Zachodnie pomorze, ziemia lubuska, dolny slask. Wszystko przejdzie w lapy szkopow.
    • Gość: Lechita IP: *.icom.ca 29.06.01, 01:03
      Mowisz ze przed Bismarckiem Niemcy nie mieli zadnych wplywow w Europie a Prusy
      to nie byli niemcy?:)

      Slyszales kiedys o Niemickim Imperium? O Ottonach i Henrykach?
      Slyszales kiedys o Habsburgach i Luksemburgach?
      czytales o Krzyzakach i Braciach Krzyza?
      Prusy?

      Wiesz wogole kim byli Prusowie a kim Prusacy? To sa podstawowe informacje
      kolego historyku. Prusowie tak jak Zydzi zgineli z rak niemieckich.

      Kim byli Prusowie? Ze ztrony Britannici:

      "In the 13th century, however, the Prussians were conquered and Christianized
      by the German-speaking knights of the Teutonic Order, which had been awarded
      Prussian lands by the Polish duke Conrad of Mazovia for help against Prussian
      incursions. The Prussian countryside was subdued, castles were built for German
      nobility, and many German peasants were settled there to farm the land. By the
      middle of the 14th century, the majority of the inhabitants of Prussia were
      German-speaking, though the Old Prussian language did not die out until the
      17th century; by the 17th century the indigenous population was thoroughly
      assimilated. "

      Z Onet

      "1235 Krzyżacy inkorporowali dobrzyńców, 1237 kawalerów mieczowych. 1249 pomimo
      udanego powstania Prusowie zmuszeni zostali do podpisania układu z Krzyżakami.
      Porozumienie podpisane w Kiszporku zobowiązywało Prusów do przyjęcia
      chrześcijaństwa i złożenia przysięgi na wierność Zakonowi, w zamian mieli
      uzyskać równe prawa z przybyszami niemieckimi. Pod panowaniem krzyżackim ulegli
      całkowitej germanizacji."

      Prusacy znikneli z mapy Europy. A podziekowac mozna Niemcom.

      Kim byli Prusacy?

      z www.britannica.com

      The Teutonic Order's last grand master in Prussia, Albert of Hohenzollern,
      became a Lutheran and, in 1525, secularized his fief, which he transformed into
      a duchy for himself. Thenceforward until 1701 this territory (i.e., East
      Prussia) was known as Ducal Prussia. When Albert's son and successor, Albert
      Frederick, died sonless in 1618, the duchy passed to his eldest daughter's
      husband, the Hohenzollern elector of Brandenburg, John Sigismund.

      The union of Ducal Prussia with Brandenburg (q.v.) was fundamental to the rise
      of the Hohenzollern monarchy to the rank of a great power in Europe. John
      Sigismund's grandson Frederick William of Brandenburg, the Great Elector
      (reigned 1640–88), by military intervention in the Swedish-Polish War of 1655–
      60 and by diplomacy obtained the ending of Poland's suzerainty over Ducal
      Prussia at the Peace of Oliva (1660). This made the Hohenzollerns sovereign
      over Ducal Prussia, whereas Brandenburg and their other German territories were
      still nominally parts of the Reich under the theoretical suzerainty of the Holy
      Roman emperor. Frederick William was also able to set up a centralized
      administration in Prussia and to wrest control of the duchy's financial
      resources from the nobility.

      The most significant achievement of the Great Elector's son Frederick (reigned
      1688–1713) was to secure the royal dignity for himself as Frederick I, king in
      Prussia, crowning himself at Königsberg (now Kaliningrad, Russia) on Jan. 18,
      1701. Thereafter, the other Hohenzollern possessions, though theoretically
      remaining within the German Reich and under the ultimate overlordship of the
      Holy Roman emperor, soon came to be treated in practice rather as belonging to
      the Prussian kingdom than as distinct from it.

      Frederick I's son Frederick William I began his reign in 1713 shortly before
      the conclusion of the Treaty of Utrecht, which assigned to him not only the so-
      called Upper Quarter of Geldern on the Meuse River but al
      • Gość: Mike IP: 194.195.43.* 29.06.01, 11:40
        Gość portalu: Lechita napisał(a):

        &#62 Mowisz ze przed Bismarckiem Niemcy nie mieli zadnych wplywow w Europie a Prusy
        &#62 to nie byli niemcy?:)

        Wplywy byly slabe. Nieporownywalne z Francja, Anglia czy Hiszpania.
        Nie mozna Prus utozsamiac z Niemcami (sami Niemcy uwazaja Prusakow za tepych
        bucow). Niemcy to takze Saksonia (stamtad Polacy sami sobie wybierali krolow),
        Nadrenia (najstarsza czesc w ktorej do dzis sa rzymskie zabytki), Bawaria
        (Krolestwo Bawarii sprzeciwialo sie rozbiorom), Westfalia itp.

        &#62
        "1235 Krzyżacy inkorporowali dobrzyńców, 1237 kawalerów mieczowych. 1249 pomimo
        udanego powstania Prusowie zmuszeni zostali do podpisania układu z Krzyżakami.
        Porozumienie podpisane w Kiszporku zobowiązywało Prusów do przyjęcia
        chrześcijaństwa i złożenia przysięgi na wierność Zakonowi, w zamian mieli
        uzyskać równe prawa z przybyszami niemieckimi. Pod panowaniem krzyżackim ulegli
        całkowitej germanizacji."

        To ze zaczeli mowic po niemiecku nie zmienilo ich genetycznie. Pisalem
        ze "etniczni Prusowie nie byli rasa germanska". Po germanizacji nia nie
        zostali... (podobnie jak np. slowianie polabscy).

        &#62 Prusacy znikneli z mapy Europy. A podziekowac mozna Niemcom.

        Raczej Zakonowi Kawalerow Najswietszej Marii Panny - sprowadzonemu przez Polakow.

        I wracajac do tematu ziemi. Jesli juz obrona ziemi ma byc zabiezpieczeniem
        niepodleglosci to spojrzmy na rok 1939. Polska ma swoje prawa, przepisy,
        traktaty, sojusznikow - tony papierow i paragrafow i co? 1 wrzesnia mozna to bylo
        wszystko o kant d... rozbic bo tyle byly warte w porownaniu z organizacja, potega
        ekonomiczna i technologiczna.

        Polska traci co roku kilkadziesiat tysiecy talentow. Jest to mlodziez wiejska,
        ktora nie kontynuuje nauki. Zamrozenie 30 % ludzi na wsi na poziomie XIX wieku na
        pewno nie sprzyja unowoczesnieniu kraju. Jedynym sposobem na migracje jest danie
        tym ludziom mozliwosci uzyskania godziwej ceny za swoj majatek.
        • Gość: molder IP: *.bellglobal.com 30.06.01, 14:08

          &#62To ze zaczeli mowic po niemiecku nie zmienilo ich genetycznie. Pisalem
          &#62ze "etniczni Prusowie nie byli rasa germanska". Po germanizacji nia nie
          &#62zostali... (podobnie jak np. slowianie polabscy).

          Narodowosc to sprawa wyboru nieswiadomego lub swiadomego a nie kompozycji
          genetycznej, to przynaleznosc do pewnej kultury, jezyka, historii moze nawet
          wiecej.

          &#62I wracajac do tematu ziemi. Jesli juz obrona ziemi ma byc zabiezpieczeniem
          &#62niepodleglosci to spojrzmy na rok 1939. Polska ma swoje prawa, przepisy,
          &#62traktaty, sojusznikow - tony papierow i paragrafow i co? 1 wrzesnia mozna to
          bylo
          &#62wszystko o kant d... rozbic bo tyle byly warte w porownaniu z organizacja,
          potega
          &#62ekonomiczna i technologiczna.

          Traktaty to tylko papier. I tak zawsze bedzie. Za komuny martwiono sie ze na
          glowe spadna natowskie bomby. Po komunie ze ruskie . A teraz trzeba sie jeszcze
          martwic ze jakas rakieta z "polnocnokoreanskiego imperium zla"
          czy "fanatycznego iranu" przeslizgnie sie przez szpare w antyrakietowej tarczy.
          Ale tz. "cywilizowany swiat" uzywa dzis pieniedzy (ktore jak wiesz nie maja
          narodowosci) do podboju. do brutalnosci ucieka sie ten swiat tylko gdy nie moze
          zlamac finansowo.


          &#62Polska traci co roku kilkadziesiat tysiecy talentow. Jest to mlodziez wiejska,
          &#62ktora nie kontynuuje nauki. Zamrozenie 30 % ludzi na wsi na poziomie XIX wieku
          na
          &#62pewno nie sprzyja unowoczesnieniu kraju. Jedynym sposobem na migracje jest
          danie
          &#62tym ludziom mozliwosci uzyskania godziwej ceny za swoj majatek.

          Polska nie jest tu wyjatkiem. "Przeflancowanie" 30% populacji moze tylko to
          pogorszyc. Wyobraz sobie ze nagle cale byle NRD-dowko przeprowadza sie za Labe.
          Tego by nawet ekonomia Niemiec nie przetrawila. W Niemczech dalej jest podziel
          na wschod i zachod mimo ze to ten sam narod i kraj. Dlaczego Polakow miano by
          lepiej traktowac niz wschodnich Niemcow?

          A propos granic http://members.aol.com/genpoland/changes.htm
    • Gość: Andrzej IP: 195.27.162.* 29.06.01, 15:45
      Wszystkim obroncom ziemi polskiej przed zakusami imperializmu niemieckiego
      chcialbym zwrocic uwage na drobny szczegol – mianowicie, jak przewiduja
      badacze naszego ukladu slonecznego, juz za okolo 3,5 mld lat ozieble Slonce
      wchlonie pozostale planety ukladu z Ziemia wlacznie. Najpozniej wtedy problem
      wykupu ziemi przez obywateli niemieckich bedzie ostatecznie rozwiazany ;-)
      Have a nice weekend. Andrzej

  • Powiadamiaj o nowych wpisach

Wysyłaj powiadomienia o nowych wpisach na forum na e-mail:

Aby uprościć zarządzanie powiadomieniami zaloguj się lub zarejestruj się.

lub anuluj

Zaloguj się

Nie pamiętasz hasła lub loginu ?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.