Dodaj do ulubionych

Świat, który oszalał - poradnik na ciekawe czas...

IP: *.aster.pl 17.10.08, 22:38
Świetny tekst.
Pozostaje pytanie jak to się skończy. Ponieważ Ameryka wykiwała cały świat od
wielu lat, więc tym razem też znajdzie sposób. Są naprawdę nieźli. Najlepiej
jak długu w ogóle nie spłaci. Najlepiej teraz dotować finansowo instytucje aż
w końcu wszyscy się zorientują że ten dolar nic nie jest wart. Poza tym
wspiera się tylko niektóre banki a te z kapitałem zagranicznym upadają i tracą
na tym inne kraje. W ten sposób dewaluacja dolara wyzeruje liczniki. Easy?
America rulez. Czemu tylko Europa i reszta świata nie potrafi się obronić? Bo
u nas w czasach problemów dyskutuje się o tym kto ma polecieć na szczyt w
Brukseli.
Edytor zaawansowany
  • Gość: www IP: 195.16.40.* 18.10.08, 09:56
    bedzie nastepna pozyczka na 1mln doll bys splacil, banki staly sie
    zakladnikami swojej GLUPIEJ polityki, i wszyscy idziemy na dno!!
    przez glupote takich ekonomistow jak ten i inni ktoryz zachecali nas
    do zycia na kredyt a nie do OSZCZEDZANIA!! gdzie jest SKO gdzie jest
    ksiazeczka oszczednosciowa z PRLu, tam wykiwali nas niby komunisci a
    tera kto?? kapitalisci i to na jeszcze wieksza skale!!! wstyp panie
    Orlowski zes pan sam do tego reka przykladal i tera jak ten Brown PM
    a Anglii udaje strazak co sam podpalil stodole!
  • Gość: Analityk IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.10.08, 10:07
    Wcale żadni komuniści nas nie wykiwali. I w PRLu i teraz finansami
    na całym świecie kręcą czosnki i robią w konia cały świat, w tym
    również naiwnych Polaków. Teraz jeden z czosnków Orłowski /nie wiem
    jakie miał nazwisko przed jego zmianą/ robi Polakom wodę z mózgu,
    kpiąc z nich w żywe oczy. Naiwni, w tym wówczas i ja stracili
    wszystkie oszczędności na koniec PRLu przez machinację takich
    czosnków jak Rakowski, Balcerowicz, Krzak itp.
  • Gość: Olek IP: 213.155.189.* 19.10.08, 11:02
    Wodę w mózgu to najwyraźniej ty masz, sądząc po twoim komentarzu.
  • Gość: Analityk IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.10.08, 14:01
    Tak jak ty reagują wszystkie czosnki jeśli ktoś powie kilka słów
    prawdy o ich szkodliwej działalności dla Polski i Polaków. Tak już
    jest od 900 lat kiedy naiwni nasi przodkowie przygarnęli ich w
    momencie gdy Hiszpanie ich wyrzucili ze swojego kraju za ich krecią
    robotę. Odczuwamy ich zbrodniczą działalność i będziemy to odczuwali
    jeszcze wiele lat. Jak długo jeszcze. Oby przyszedł Mojrzesz i ich
    wyprowadził do ziemi obiecanej.
  • zigzaur 19.10.08, 14:28
    Czosnek jest rośliną wywodzącą się z centralnej Azji (południowa Syberia,
    Kazachstan). Znalazł swe miejsce w kuchniach większości narodów: chińskiej,
    hinduskiej, arabskiej, tureckiej, włoskiej, polskiej a nawet żydowskiej.
  • 3miastoorg 19.10.08, 16:13
    nie karm trolla czosnikiem :)
  • Gość: v IP: *.centertel.pl 19.10.08, 21:43
    zgadza sie analityku, stado baranow nigdy nie pojmie co jest grane. Oni mysla
    ze tacy jak ty cos tam sobie pleta ze cos im sie poplatalo. Ale nie wszyscy ja
    tez tak widze swiat jak ty i wielu tak widzi. Tylko 20% populacji jednak jest w
    stanie to rozumiec reszta to ciemna masa do manipulacji i dzieki nim czosnki
    moga nic nie robic tylko manipulowac kasa i umyslami.
  • Gość: misiek IP: *.lp.pl 20.10.08, 16:24
    czosnki robią bałagan na calym swiecie i na calym swiecie tak samo reagują jak ktos wytyka ich błedy. naród wybrany czy naród przeklęty? narod przegrany, naród przekrętu.
  • jorl 18.10.08, 19:00
    O tym ze USA rabowala swoim deficytem handlowym Swiat pisze na forach od lat.
    To ze USA "wykiwa" bo nie splaci swoich dlugow to jest jedna sprawa. Problem dla
    USA bedzie ze NASTEPNE pieniadze nie beda ze Swiata wplywaly. A to oznacza
    spadek towarow czyli spadek stopy zyciowej ludnosci w USA.
    Ten spadek liczac na to ze deficyt handlowy USA bedzie niedlugo ZERO oznacza ze
    25% mniej towarow na rynku USA.
    Przetrzymaja ale paskudnie beda mieli.

    Ten Orlowski ale sie dopiero teraz obudzil ze tak jest?
    Ja wiedzialem od wielu lat to.
    Pozdrowienia
  • Gość: Analityk IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.10.08, 20:02
    Co to jest "spadek towarów". Twój post to istny bełkot. Lepiej żebyś
    nie zabierał głosu.
  • jorl 18.10.08, 22:05
    Gość portalu: Analityk napisał(a):

    > Co to jest "spadek towarów". Twój post to istny bełkot. Lepiej żebyś
    > nie zabierał głosu.

    Wiem, za trudne dla Analityka. A wiec spadek ilosci towarow na rynku USA
    spowodowany zrownowazeniem sie amerykanskiego bilansu platniczego.

    Bo w ostatnim roku byl 800mild$. Zreszta to pisze i ten nagle obudzony Orlowski.
    Pisze co co ja od wielu lat wiem i pisze.
    Ale analitycy tego nie wiedza. Wiem.

    Pozdrowienia
  • Gość: kamrat IP: 213.134.185.* 19.10.08, 13:25
    Wybronią się kosztem zwiększenia inflacji o kilka punktów.
  • Gość: Analityk IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.10.08, 13:28
    Oczywiście, że nie wiem co to jest "spadek towarów". W drugim poście
    jako cwaniaczek przemyciłeś słowo "ilości" myśląc, ze nikt tego nie
    dostrzeże. "Spadek towarów" a "spadek ilości toarów" to zupełnie co
    innego. Chciałeś zrobić wodę z mózgu internautom, ale ci się nie
    udało bo twoje manipulacje zostały zdemaskowane. Zanim wyślesz post
    to najpierw go trzy razy przeczytaj. Ty pozdrowiłeś to ja czynię to
    samo. Pozdrawiam.
  • Gość: noise213 IP: *.cable.ubr14.haye.blueyonder.co.uk 19.10.08, 14:56
    >>drugim poście jako cwaniaczek przemyciłeś słowo "ilości" myśląc, ze
    >>nikt tego nie dostrzeże.

    lecz się gościu na głowę!!
  • Gość: misiek IP: *.lp.pl 20.10.08, 16:28
    jorl podaj namiar na swojego bloga. ja tez od dawna sie temu przyglądam, tylko mam ciut inne spostrzezenia szczegółowe, onkretnie co do kierunku przeplywu WARTOŚCI jako wartosci a nie kasy.
  • zigzaur 19.10.08, 14:29
    zawsze wołać:

    "Znienawidzona Ameryko, ratuj!"

    Ameryka, oczywiście, będzie ratować. Tylko że podniesie honoraria za swe
    ratownicze usługi.
  • mo-money 19.10.08, 14:59
    Szkoda ze skonczyles gimnazjum dopiero teraz i zaczales ogladac TVN.
    Jak dotad to Bush skomlal o pomoc pare lat temu gdy noga powinela im sie w Iraku.
    Teraz znowu zaczal skomlec ze wszyscy razem powinnismy ratowac ekonomie.
  • ready4freddy 19.10.08, 21:06
    zigzaur napisał:

    > zawsze wołać:
    >
    > "Znienawidzona Ameryko, ratuj!"
    >
    > Ameryka, oczywiście, będzie ratować. Tylko że podniesie honoraria za swe
    > ratownicze usługi.

    ty to jak cos napiszesz, zajzajer, to nie wieadomo czy sie smiac, czy doktora
    wolac. kto bedzie ratowac? ta "niezwyciezona armia", ktora - przypomnijmy gwoli
    scislosci - ostatnio zwyciezyla potezne imperium Grenady, i bylo to JEDYNE
    zwyciestwo od II wojny swiatowej? co tam slychac w Iraku, czy zaprowadzono juz
    wolnosc, demokracje i konsumpcje na kredyt? a honoraria to i owszem, podniesie.
    chocby o wskaznik inflacji, bo przeciez na jeden zielony papierek z dawnych
    czasow przypada obecnie caly worek papieru :)
    --
    miecz przeznaczenia ma dwa ostrza... scyzoryk przeznaczenia ma dwa ostrza,
    korkociag, srubokret i otwieracz do konserw.
  • ynvestor 19.10.08, 17:46
    > To ze USA "wykiwa" bo nie splaci swoich dlugow to jest jedna sprawa.

    spłacą, tyle że w bezwartosciowych papierkach z napisem 1000000 $
    USA czeka hiperinflacja i upadek dolara.
  • Gość: d IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.10.08, 00:23
    zycie na kredyt...
  • Gość: grpress IP: *.cable.mindspring.com 19.10.08, 14:14
    w tym zyciu na kredyt doskonale orientuja sie nielegaly i ciagna to
    tej Ameryki po to, by zyc na krzywy ryj, w Europie tez mamy z tym do
    czynienia.........Londyn , Paryz, niemieckie miasta, Amsterdam,
    wystarczy pochodzic i przyjrzec sie socjalom.......
  • mo-money 19.10.08, 14:54
    Nikt nie ciagnie. meksyk jak szczury ucieka z tonacego okretu.
  • Gość: młokos IP: *.aster.pl 19.10.08, 11:19
    Panie Profesorze! Trzeba jeszcze dodać, że Chiny same się "napraszały" z
    pożyczaniem pieniędzy USA, aby Amerykanie mieli za co kupić w Chinach dobra
    przemysłowe, a Chińskie firmy mogły produkować. Trzeba więc wspomnieć, że
    Chiny są poniekąd współwinne również dzisiejszemu stanowi rzeczy.
  • Gość: Obserwator IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.10.08, 13:34
    Nie zgadzam się z tym, że Chiny są współwinne. Śp. Gomułka
    mawiał: "pożyczka ma to do siebie, że ją trzeba spłacać". O tym
    zapomnieli Amerykanie i teraz ponoszą skutki. Gomułka piekielnie bał
    się zagranicznego zadłużenia kraju. Na koniec jego urzędowania
    Polska miała zadłużenie wynoszące półtora miliarda dolarów oraz
    lokatę w banku zagranicznym 200 mln dolarów.
  • Gość: grpress IP: *.cable.mindspring.com 19.10.08, 14:17
    tak, ale trzeba tez brac pod uwage, ze chinskie nie oznacza wcale
    chinskie, w praktyce znaczy to, ze chinska tania sila robocza
    pracuje na rzecz wlascicieli fabryk, niekoniecznie chinczykow.....
  • zigzaur 19.10.08, 14:31
    To, co jest manualnie robione w Chinach, jest projektowane w USA czy Japonii.
    Część (a może większość) zysków ze sprzedaży Made in China trafia do firm
    amerykańskich i japońskich.

    W końcu mózg jest ważniejszy od paznokci, nieprawdaż?

    USA są mózgiem gospodarki a Chiny paznokciami. Taki jest podział ról.
    W razie potrzeby można paznokcie przypiłować lub przyciąć.
  • mo-money 19.10.08, 15:09
    Obudz sie czlowieku i przestaj powtarzac takie banialuki. Czasy gdy wszystko bylo sciagane z zagranicy dawno sie skonczyly. Jeszcze im sie zdarzy cos podpatrzec ale nie na taka skale jak 30 lat temu.

    Czego sie spodziewales jak ameryka jest w tyle pod wzledem ksztalcenia w naukach matematycznych. Nawet Kuba ich przegonila.
    Chiny sa tak duzym i atrakcyjnym rynkiem ze wiele firm chcacym tam wejsc musi zgadzac sie na technologie i standardy tam zaprojektowane.

    Czytaj, jezdzij po swiecie i przestaj glosic opinie bazowane na calym zyciu spedzonym w Wuckowie Podhalanskim.
  • Gość: thor IP: *.szczecin.mm.pl 19.10.08, 19:01
    oj zigzaur
    nie wiem ile masz lat ale prawdopodobnie nie na tyle dużo abyś nie
    doczekał czegoś co będzie dla Ciebie przykre
    momentu gdy usa utraca pozycję hegemona
    i to bedzie naturalne bo prawdziwym hegemonem przez tysiące lat
    zawsze były... wyśmiewane przez Ciebie chiny
    tylko na 200 lat oddały przewodnictwo angolom
    a Ci na 100 lat oddali przewodnictwo usa
    ale już niedługo wszystko wróci do normy
  • Gość: misiek IP: *.lp.pl 20.10.08, 16:42
    bzdura.
    chinczycy oddali je żydom a nie angolom. angole to wyrobnicy dla zydostwa.tak samo jak my "europejczycy"
  • Gość: pit_bb IP: 78.8.106.* 19.10.08, 11:28
    Moi drodzy, jak chcecie oszczędzać to nie w pieniądzach papierowych.
    Tylko złoto, srebro i najlepiej u siebie. Nie liczcie na żaden bank,
    polityków, zapewnienia itd.
    W kryzysowej sytuacji to wszystko idzie o kant d... rozbić.
    Wojna, kryzys finansowy, bankowy, dewaluacja waluty, unieważnienie
    waluty, itd.
    Srebro i złoto służyło ludziom od tysięcy lat i każdy na świeci wie
    co to jest złoto i srebro, a cudowny wynalazek pieniądz papierowy
    został wprowadzony stosunkowo niedawno i to w celu manipulacji.
    W końcu jak władza potrzebuje kasy to zawsze może zwiększyć podaż i
    nikt się nie kapnie, a to że wzrośnie trochę inflacja to kto by się
    tym przejmował.
  • somatico 19.10.08, 11:51
    odwiecznej zasady która rządzi światem od jego zarania. Zaś mówi ona nam że i
    tak na koniec wygrywa ten kto trzyma spluwę. Armia amerykańska jest
    najpotężniejsza na świecie i pełni rolę globalnego żandarma który walczy z
    prawdziwymi czy wykreowanymi wrogami światowego ładu. Więc tak naprawdę to armia
    stanowi podstawowy kapitał USA i dopóki będzie on wystarczająco silny dopóty
    nikt wujkowi Samowi nie podskoczy
  • patman 19.10.08, 12:49
    Obawiam się, że to Chińczycy mają Amerykanów w garści, zwłaszcza, że mają największą armię na świecie, największy potencjał ludnościowy, jeden z najwyższych wzrostów PKB, więc w żadnym wypadku US nie są w minimalnym stopniu zastraszyć skośnookich.

    --
    Nas nie przekonają, że białe jest białe, a czarne jest czarne
  • Gość: Polonista IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.10.08, 13:42
    Może USA nie jest w stanie zastraszyć Chinczyków, ale ja zastraszę
    ciebie, że jeśli nie nauczysz się języka polskiego to nie zostaniesz
    wpuszczony na forum internautów. "Wypadek" jest wtedy jak się stukną
    dwa lub więcej samochodów, natomiast to o czym piszesz to
    jest "przypadek".
  • Gość: noise213 IP: *.cable.ubr14.haye.blueyonder.co.uk 19.10.08, 15:01
    Rozumiem, że język polski to jedyna rzecz na jakiej się znasz.
  • Gość: guru one IP: 78.152.24.* 19.10.08, 17:06
    Gość portalu: noise213 napisał(a):

    > Rozumiem, że język polski to jedyna rzecz na jakiej się znasz.

    ------------------

    Eee tam. Polonista też z niego kiepski.

    sjp.pwn.pl/lista.php?co=wypadek
  • Gość: Ooooo IP: *.pool.einsundeins.de 19.10.08, 16:35
    MOze cos na temat napiszesz?
  • zigzaur 19.10.08, 14:34
    Jak się nazywał słynny chiński wódz?

    Lał Kto Chciał

    Chińczycy są mistrzami świata w biernym i pokornym dostawaniu po tyłku. Pod tym
    względem przewyższają nawet Niemców, Włochów i Arabów. W roku 1979 dostali nawet
    od Wietnamczyków.

    O jakości chińskiego sprzętu bojowego można pisać wiele ale nic dobrego.
  • sadusx 19.10.08, 22:34
    zigzaur napisał:

    > Jak się nazywał słynny chiński wódz?
    >
    > Lał Kto Chciał
    >
    > Chińczycy są mistrzami świata w biernym i pokornym dostawaniu po >tyłku. Pod tym względem przewyższają nawet Niemców, Włochów i >Arabów. W roku 1979 dostali nawet od Wietnamczyków.

    Taka kultura, nie są agresorami ani wojownikami, swego czasu wybudowali sobie mur by się nie potyczkować z różnymi patałachami.
  • Gość: Bolek IP: 70.91.50.* 20.10.08, 05:57
    Chinom jeszcze daleko zeby rzucic wyzwanie USA.
  • Gość: kamrat IP: 213.134.185.* 19.10.08, 13:29
    Nie przesadzajmy. USA nie byłaby w stanie okupować terenu wielkości Chin czy
    Rosji - nawet jakby wygrali wojnę konwencjonalną to nie mają pienędzy na
    utrzymanie się tam. Nawet na głupi Iran ledwo by ich było finansowo i
    logistycznie stać. To nie 2 wojna światowa gdzie wyzwolone kraje witały ich
    kwiatami a pokonani szybko zmienili przekonania i zaczęli robić interesy.
  • zigzaur 19.10.08, 14:37
    Bo Amerykanie zrobili błąd zapowiadając odbudowę Iraku już w chwili inwazji.

    Atakując Japonię i Niemcy wcale nie obiecywali odbudowy. Wręcz przeciwnie.
    Istniał tzw. "plan Morgenthaua" przewidujący kompletną likwidację przemysłu w
    Niemczech.

    Ludność Iraku odebrała to w ten sposób, że mogła nic nie robić a Amerykanie za
    swoje pieniądze zbudują im dobrobyt.
  • tztz3 19.10.08, 15:14
    > Ludność Iraku odebrała to w ten sposób, że mogła nic nie robić a Amerykanie za
    > swoje pieniądze zbudują im dobrobyt.

    To jakiś żart ? Przecież amerykanie okradają ich z ropy na grube miliardy
    dolarów, rzucając w zamian Irakijczykom jakieś ochłapy.
  • Gość: zeo IP: *.internetdsl.tpnet.pl 19.10.08, 18:24
    ochłapy LOL , ciekawe w jaki sposób Chińczyka udało sie podpisać ostatnio
    olbrzymi kontrakt.
    Tak na poważnie Amerykanie nic nie kradną,jak już chcą to tylko to zeby ropę
    sprzedawać tylko im a płacą ceny rynkowe, oczywiście inni mogliby zapłacić kilka
    procent więcej ale z ochłapami nie ma to nic wspólnego.
    Kolega myśli że Irakijczycy utrzymują wojska okupacyjne/stabilizacyjne
  • Gość: thor IP: *.szczecin.mm.pl 19.10.08, 18:49
    oj kradną kradną
    za saddama irak chciał zacząc sprzedawać ropę w euro
    a amerykanie się uparli że ma być w dolarach
    czyć to nie jest kradzież?
    gdyby polska napadła na kogoś i zaczeła mu po tej napaści płacić
    złotówkami na żadną inna walute się nie zgadzając to co by to było?
    w końcu my złotówek a ameryka dolarów może wdrukowac tyle ile chce
  • Gość: Bolek IP: 70.91.50.* 20.10.08, 06:03
    > za saddama irak chciał zacząc sprzedawać ropę w euro
    > a amerykanie się uparli że ma być w dolarach
    > czyć to nie jest kradzież?

    nie, nie jest; bo swoje pieniadze dostana. Sadam zle rozegral swoje karty to i
    dostal. Nie wiem czemu ludzie na swiecie oczekuja zeby USA dzialali przeciw
    sobie? A niby czemu po upadku Sadama mieliby wprowadzic Euro?!? za te
    spektakularne poparcie Europy w obaleniu Sadama?

    > gdyby polska napadła na kogoś i zaczeła mu po tej napaści płacić
    > złotówkami na żadną inna walute się nie zgadzając to co by to było?

    nic, to by bylo dobre posuniecie ze strony Polski.

    > w końcu my złotówek a ameryka dolarów może wdrukowac tyle ile chce

    no i tylko przelicznik sie zmienia a wartosc barylki ropy zostaje ta sama bez
    wzgledu na walute.
  • Gość: thor IP: *.szczecin.mm.pl 21.10.08, 16:16
    > nie, nie jest; bo swoje pieniadze dostana. Sadam zle rozegral
    swoje karty to i
    > dostal. Nie wiem czemu ludzie na swiecie oczekuja zeby USA
    dzialali przeciw
    > sobie? A niby czemu po upadku Sadama mieliby wprowadzic Euro?!?

    saddam wprowadził transkacje w euro, oraz "ropa za żywność"
    ale amerykanie zbrojnie interweniowali i już po dwóch miechcach
    transakcje znów tylko w dolarach

    > > gdyby polska napadła na kogoś i zaczeła mu po tej napaści płacić
    > > złotówkami na żadną inna walute się nie zgadzając to co by to
    było?
    >
    > nic, to by bylo dobre posuniecie ze strony Polski.

    no to musimy napaść na litwe, później czechy, słowacje, łotwę i
    estonie, wprowadzimmy im swoją walutę i będziemy drukować jak
    amerykanie dolary
    czysty zysk
    to będzie świetne posunięcie z naszej strony, tylko by trzeba jakoś
    światu wmówić coś na temat BMR w tych krajach

    > no i tylko przelicznik sie zmienia a wartosc barylki ropy zostaje
    ta sama bez
    > wzgledu na walute.

    wahania walut wyrównują wahania cen surowców ale na pewno ich
    nie "znoszą"

    p.s. naprawdę nie widzisz że amerykanie ruch..ą cały świat dając
    zielone papierki za to co ten świat wyprodukuje?
    że jak ktoś chce to zmienić "jak saddam" to go eliminują?
    kiedyś się rozdawało kolorowe paciorki, dziś zielony papier
    tak jak kiedyś indianie byli głupi i te paciorki brali, tak dziś
    cały świat zgłupiał i te papierki bierze
    a 90% Polaków jeszcze przyklaskuje temy że ich amerykańce
    wykorzystują :)
  • Gość: zbyhu IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.10.08, 16:36
    O gospodarce tez mówili,ze jest najlepsza.
  • saprafik 19.10.08, 13:32
    Ciekawie napisane. Jest Wprowadzenie, Rozwiniecie, ale brakuje Zakonczenia,
    wniosków. A one nazucaja sie same. Przez 25 lat USA eksportowaly dolary i
    importowaly towary. Efektem jest ze USA ma towary a eksporterzy dolary w roznej
    formie M0,1,2,3 itp. I tylko od USA zalezy wartosc tych dolarow.
    Wnioski: lepiej importowac niz eksportowac.

    Pozdrawiam
  • Gość: stan IP: *.adsl.inetia.pl 19.10.08, 18:17
    głupi jesteś. Te ich towary za pare lat będą warte 0!!!!!!!!, a dolary na koncie wierzycieli nie znikną i dalej będą wisiały nad dłużnikiem jak miecz Domoklesa.
  • saprafik 19.10.08, 18:28
    Widze ze kolega bez wyzwisk nie moze? Oczywiscie ze dolary nie znikna, beda
    tylko znacznie mniej warte. I nie mowie tu tylko o pieniadzu M0, ale takze o
    instrumentach finansowych, ktorych przewartosciowanie odbilo sie taka czkawka w
    Europie i wplywynelo na spadek wartosci dolara do euro.

    Jak wartosci dolara znacznie spadnie, znowu bedzie sie oplacalo produkowac w USA.

  • Gość: profesor IP: 212.160.178.* 20.10.08, 00:22
    co ma import towarow do M3??? poczylas wiki i gadasz glupty
  • Gość: pjak IP: *.pools.arcor-ip.net 20.10.08, 00:26
    a nie widzisz ze to dopiero pierwsza czesc tego arykulu???
  • Gość: alll IP: *.aster.pl 19.10.08, 14:02
    Niech mi ktoś wyjaśni
  • Gość: gtpress IP: *.cable.mindspring.com 19.10.08, 14:26
    polski rynek to rynek spekulacyjny i widocznie komus sie taki kurs
    oplaca, po wypowiedzi Pana Tuska nt. euro li tylko na kilkugodzinnej
    zmianie kursu ktos /pytanie kto?/ skubnal ponad 800 mln.....sadze,
    ze prokuratura to wyjasnia.......oby nie bylo tak, jak ze
    slynnym "osoczem".......
  • Gość: alll IP: *.aster.pl 19.10.08, 14:58
    guzik prawda. Dolar zyskuje takze w stosunku do euro

    www.x-rates.com/d/USD/EUR/graph120.html

    Caly ten artykul wyssany z palca, pierdu pierdu
  • darr.darek 19.10.08, 21:29
    Gość portalu: alll napisał(a):
    > guzik prawda. Dolar zyskuje takze w stosunku do euro
    > www.x-rates.com/d/USD/EUR/graph120.html
    > Caly ten artykul wyssany z palca, pierdu pierdu

    Podobają mi się takie krótkie pytania/stwierdzenia jak Twoje, które obracają w
    pył cały forumowy bełkot. Rzecz jasna, całe towarzystwo forumowe uzna, że nie
    widzi Twoich dwóch wypowiedzi (pewnie poklikają "skasuj post) "i będzie sobie
    "dyskutowało" dalej.

    A może im zaświta, że nie rozumieją ani podstaw wiedzy o przyczynach kryzysu
    bankowego ani podstaw wiedzy o gospodarce światowej ?


  • Gość: mg wawa IP: *.subscribers.sferia.net 25.10.09, 16:23
    Na wykresie wyraźnie widać, że za jedne Euro trzeba zapłacić coraz więcej
    USD.

    Dolar traci w stosunku do USD.
  • Gość: kostek IP: *.zone4.bethere.co.uk 19.10.08, 15:49
    Dolar zwyzkuje gdyz jest na niego popyt.Amerykanscy inwestorzy wychodza z GPW
    ,zlotowki za sprzedane akcje zamieniaja na dolary.
  • wi42 19.10.08, 18:28
    Gość portalu: alll napisał(a):

    > Niech mi ktoś wyjaśni

    Zabezpieczeniem dolara jest ropa (czarne zloto). Wynika to z
    faktycznego wymuszenia USA aby swiat rozliczal sie w dolarach.
    Recesja powoduje zmniejszenie spozycia ropy, cena ropy maleje a
    zatem wartosc dolara rosnie. Oczywiscie nie jest to jedyny czynnik,
    ale chyba najwazniejszy. Aby tak sie dzialo, potrzebna jest silna
    US Army. Kto zechce sprobowac inaczej, to wykryja u niego WMD
    (Saddam) lub nawet powie o tym, ze moze rozliczac w innej walucie
    (Putin, Iran, Chavez) staje sie glownym wrogiem.

    --
    wi42
  • zigzaur 19.10.08, 14:24
    Za czasów Clintona USA nie tylko przeżywały euforię gospodarczego rozkwitu
    (dzięki republikańskiemu Prezydentowi Ronaldowi Reaganowi) ale także euforię
    hegemonii w świecie (dzięki jak wyżej). Lekkoduch Clinton przepieprzył dwie
    kadencje i nie zapobiegł ani wylęgowi islamskiego terroryzmu ani dojściu
    Putina do władzy.

    Gwoli ścisłości, George Walker Bush też był w pewnym stopniu lekkoduchem.
  • Gość: gtpress IP: *.cable.mindspring.com 19.10.08, 14:31
    nie tylko W byl, ale i jest
  • zigzaur 19.10.08, 14:38
    Ale coraz mniej.
  • Gość: blele IP: *.lp.pl 20.10.08, 17:00
    jasne ze coraz mniej, bo obama ktory przyjdzie po nim wywiesza wszystkich zydó, w tym wlasnie busha, ktoyo jest oficjalnie izraelską marionetką.
  • Gość: gtpress IP: *.cable.mindspring.com 19.10.08, 14:41
    nikt po zakonczeniu "zimnej wojny" nie napisal scenariusza na
    najblizsze lata, prof. Brzezinski wprawdzie wiele przewidzial, ale
    nie wszytstko, po zastapieniu Jelcyna /czlowieka lubiacego "jednego"
    przed i "jednego" po negocjacjach/ zastapil Putin, ktory jest
    wyjatkowym talentem w budowaniu Imperium-bis, wprawdzie przy
    ograniczonym terytorium, ale na bazie nowoczesnej technologii,
    ostatnie dni przynosza same rewelacje w tej dziedzinie, rakieta o
    zasiegu ponad 11,5 tys. km /udany test/ i druga rakiea - 4 x
    MACH......., a USA ?, coz , prowadza wojne i konca nie widac, a
    koszty rosna astonomicznie, efektow brak...... ostatni protest w
    Bagdadzie 50 tys. Islamistow jest tego wymowym przykladem.......
  • jorl 19.10.08, 14:39
    Gość portalu: Analityk napisał(a):

    > Oczywiście, że nie wiem co to jest "spadek towarów". W drugim poście
    > jako cwaniaczek przemyciłeś słowo "ilości" myśląc, ze nikt tego nie
    > dostrzeże. "Spadek towarów" a "spadek ilości toarów" to zupełnie co
    > innego. Chciałeś zrobić wodę z mózgu internautom, ale ci się nie
    > udało bo twoje manipulacje zostały zdemaskowane. Zanim wyślesz post
    > to najpierw go trzy razy przeczytaj.

    Ale mnie zdemaskowales! Przemycalem cos! No to sie poprawilem. Ma teraz moj post
    sens? Czy dalej belkot?

    No i przepraszam ze zrobilem komus wode z mozgu tym ze nie napisalem "ilosc".
    Przebacza mi ci wodomozgowcy?


    Jakos sie na ten temat watku ale juz nie wyrazasz. Poza tym OK?

    Pozdrowienia


  • Gość: knox IP: *.hsd1.fl.comcast.net 19.10.08, 14:48
    Czy piszacy artykul zapoznal sie z bilansem handlowym pomiedzy USA i Kanada,
    ktora eksportuje do USA towarow za ponad $1 mld dziennie. Stany moga bardzo
    latwo zrownowazyc ten bilans, tylko ze Kanada trafi do grona krajow trzeciego
    swiata. Podobne kryteria zastosowac mozna w stosunku do reszty krajow a w
    szczegolnosci do Europy. Jezeli wygra Obama nie bedzie stosowal on taryfy
    uprzywilejowania w wymianie handlowej. Niemcy beda mogli eksportowac do USA
    tyle ile bedzie wynosil ich import. Pytanie, czy zrezygnuja z eksportu do USA,
    kiedy obecnie nawet doplacaja, zeby utrzymac sie na amerykanskim rynku. W
    ostatnim roku bilans w wymianie handlowej ( z pominieciem importu ropy)
    zmiejszyl sie w USA o 17%. Zwyzkujace ceny ropy byly glownym motorem rosnacego
    na minus bilansu handowego USA. Ale i z tym w przyszlosci nie bedzie problemu
    jak Amerykanie zaczna wiercic u siebie. Brdziej alarmujace jest gigantyczne
    zadluzenie krajow EU bijace o glowe zadluzenie USA, w tym np. Niemiec ktore
    przekracza ich PKB ponad 2,5 raza.
  • Gość: gtpress IP: *.cable.mindspring.com 19.10.08, 15:14
    zaskoczony jestem wielkoscia zadluzenia Niemiec, faktem natomiast
    jest, ze Niemcy mysla o przeniesieniu produkcji do USA, by nie
    doplacac do interesu, np. do samochodow BMW /x5, x3 i
    reszty/......nie mozna wykluczc, ze Putin tracac wpywy z ropy
    postawi na ulgi dla inwestorow niemieckich, moze /osobiscie watpie/
    polskich.....
  • nikodem_73 19.10.08, 16:46
    Ci Niemcy to jednak naród z fantazją... Dopłacają do interesu aby tylko
    sprzedawać w USA... To może by i do Polski zaczęli tak sprzedawać?

    A tak na poważnie. Jeśli ktoś dokłada do interesu to tylko wtedy gdy sądzi, że w
    przyszłości się odkuje. Druga opcja - jest skończonym idiotą. Wydaje mi się, że
    to drugie do Niemców nie pasuje.

    I pytanie za 3 punkty - co Kanadyjczycy robią z tą górą $? I dlaczego kupują za
    nie ropę (tudzież inne towary rozliczane akurat w dolarach)?

    Niestety pan Orłowski ma rację - USA eksportują swój "nawis inflacyjny" (jak to
    się drzewiej mawiało). I gdyby chłopcy OPECowcy dopuścili rozliczanie transakcji
    w innej walucie (euro, yen, funt) to Obama nie miałby kogo traktować ulgowo.

    A masakryczne zadłużenie krajów europejskich to inna bajka. My dla odmiany
    fundujemy sobie różnej maści "darmowe systemy czegokolwiek i wspierania
    wszystkiego" - to jest to nasze życie ponad stan.
  • Gość: Ooooo IP: *.pool.einsundeins.de 19.10.08, 17:21
    > Niemiec ktore
    > przekracza ich PKB ponad 2,5 raza.

    Mozesz napisac jak do tego doszedles?

    Niemcy maja 1493 mrd euro dlugow, tj. 2010 mrd dolarow. PKB Niemiec, ważony
    parytetem siły nabywczej to 2 751 mrd dolarow. Czyli Niemcy sa zadluzeni na 73%
    swojego PKB (ważonego parytetem siły nabywczej).

    PKB nominalny Niemiec to 3 653 mrd dolarow co daje zadluzenie na 55% nominalnego
    PKB.

    Moze sie myle, wiec napisz skad masz swoje dane. Moje sa stad:

    Dlugi Niemiec:
    de.wikipedia.org/wiki/Staatsverschuldung
    OKB Niemiec:
    pl.wikipedia.org/wiki/Produkt_krajowy_brutto
  • Gość: ZQW IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.10.08, 18:26
    Przytaczane liczby gigantycznego zadłużenia Niemiec są jak się domyślam wzięte z
    sufitu. Najprawdopodobniej doliczają do zadłużenia "zadłużenie" z tytułu
    zobowiązań emerytalnych państwa. Problem w tym , że o ile normalne zadłużenie
    można wyliczyć , to zadłużenie z tytułu emerytur jest abstrakcyjne ( można je
    zmienić jedną ustawą ) i spłacane z bieżących składek.
    To coś jakby do hipoteki domu doliczyć przewidywane wydatki na utrzymanie ,
    remonty etc. Niby są to wydatki jakie trzeba ponieść w przyszłości , ale
    przecież nie są zadłużeniem.
  • Gość: tk IP: *.wro.vectranet.pl 19.10.08, 19:50
    To co podałeś to dług publiczny, prawda? A zapomniałeś jeszcze o długu zewnętrznym wynoszącym w przypadku Niemiec ok. 160% PKB (dla porównania USA - ok. 100%). Swoją drogą tę tabelkę: en.wikipedia.org/wiki/List_of_countries_by_external_debt polecam zwłaszcza pewnemu kretynkowi piszącemu ze Szwecji (jako "karol", czasem "marian"), który pod każdym niwmal tematem o gospodarce wrzeszczy "Polska gospodarka to BANKRUT!!!"
  • Gość: Kuba IP: *.dsl.bcvloh.sbcglobal.net 19.10.08, 15:15
    Prosze o wyjasnienie jak to sie dzieje, ze rynek USA spadl o -30%
    natomiast rynek Chin o -60% ???
  • Gość: piotr IP: *.spray.pl 19.10.08, 22:43
    To giełdy. Giełdy to kasyno.
    W Chinach spadki wynikają z chorych cen, kompletnie absurdalnie dużych.
  • Gość: Osek IP: *.chello.pl 19.10.08, 15:40
    Wydaje mi się, że znalazłem część 1: wyborcza.pl/1,88975,5770885.html

    Poprawcie mnie, jeśli się mylę.
  • Gość: gosc z Kaliforni IP: *.socal.res.rr.com 19.10.08, 16:40
    bardzo dobry tekst , z tyn ze pomija aspekt gospodarkiamerykanskiej
    ktora jest najwieksza na swiecie i najbardziej nowoczesna jak
    rowniez najszybciej przystosowujaca sie do zmian.Budzet zbrojeniowy
    oraz wydatki na wojne to okolo 650 mld, ztym ze wiekszosc idzie na
    elektronike zbrojeniowa ktora ma zastosowanie cywilne i komercyjne i
    to jest tez produkt eksportowy, poza tym tania sile robocza w
    rolnictwie,imigranci z Amryki Laicinskiej. Zgadzam sie z teazmi ze
    zmieni sie pozycja Ameryki na swiecie ale w dalszym ciagu bedzei
    grala kluczowa role. oczywiscie wlasnosc np ziemi czy w USA przez
    Chiny to sa walory na papierze, przeciez nigdy nie dojdzie do tego
    ze Chiny utworza na jakims terytorium w USA swoja prowincje atakie
    mozna odniesc wrazenie czytajac tekst o tym ze USA wyzbywa sie
    swojego majtku
  • nikodem_73 19.10.08, 17:04
    Załóżmy, że właścicielen 51% akcji firmy Microsoft stałby się pan Xieo Lan Khu i
    stwierdził, że skoro R&D i support już jest w Indiach, to on centralę przeniesie
    do Chin. Czy sieć salesów to nadal "amerykańska firma"?

    Oto chodzi z tym "wykupywaniem" - nieważne, że firma powstała w USA (czy
    jakimkolwiek innym kraju), lecz gdzie trafiają zyski i zatrudnienie.

    A niestety - w USA produkuje się coraz mniej. Przejdź się do najbliższego
    Walmarta i znajdź coś "made in USA". Szczególnie polecam ciuchy - znajdziesz
    Bangladesz, połowę ameryki południowej i środkowej oraz chiny. To samo z
    elektroniką - generalnie azja.

    Za każdym z tych produktów stoją centy zarobione przez ludzi za granicą i dolary
    których NIE zarobili Amerykanie. Sytuację ratowałoby to gdyby to ktoś inny, a
    nie Amerykanie, byłby odbiorcą tych dóbr - wtedy USA mogłoby sobie zafundować
    korporacyjny socjalizm i całość by się kręciła. Niestety, ponieważ to USA są
    największym odbiorcą to upadek jest tylko kwestią czasu.

    Bo jeśli pan CEO "bardzo ważnej firmy" przenosi produkcję za granicę, to
    oznacza, że społeczeństwo amerykańskie per saldo się zubożyło. Bo to wytworzone
    dobra budują bogactwo. I nawet jeśli pan CEO skapitalizuje zyski w USA, to
    pieniądze trafią do wąskiej grupy ludzi. I dzięki temu powiększa się kasta
    bogaczy (tych co zarobili na przeniesieniu) i biednych (tych co stracili np.
    pracę po przeniesieniu), natomiast klasa średnia zaczyna zdychać.
  • ready4freddy 19.10.08, 21:08
    nikodem_73 napisał:

    > Przejdź się do najbliższego Walmarta i znajdź coś "made in USA".
    > Szczególnie polecam ciuchy

    o, a to jest najnieprawdziwsza nieprawda :) wszelkie tshirty do nabycia w
    internecie sa "made in USA" (czasami nawet "proudly"). cos w tych sweatshopach
    musza robic, nie?
    --
    it's only called paranoia if you can't prove it
  • Gość: darek IP: *.rcmdva.fios.verizon.net 19.10.08, 16:58
    Wszyscy martwimy sie Stanami a one sobie poradza bez nas, gdyz sa
    nie tylko importerem , ale najwiekszym na swiecie eksporterem i
    producentem dobr. Ponadto firmy amerykanskie dominuja na swiecie z
    samej Irlandii odplywa 5 mld. miesiecznie w wiekszosci do USA.
    Myslicie, ze krakowski producent Marlboro gdzie odprowadza swoje
    zyski itd itp. Powinnismy sie marwic naszym zadluzeniem ktore rosnie
    bardzo szybko i moze doprowadzic to tragedii kiedy dolar wzrosnie
    powyzej 3 zl.
  • nikodem_73 19.10.08, 17:10
    Pamiętam jak dolar był po więcej niż 3zł. Tak ze 3 lata temu to było. Ludzie nie
    rzucali się z okien nagminnie.

    Transfer kasy (np. z tytułu licencji) nie rozwiązuje problemów USA, bo pieniądze
    te nie trafiają do Joe Sixpacka a co najwyżej do właścicieli akcji (a i to pod
    warunkiem, że będzie dywidenda) - do wąskiej grupy ludzi.
  • jorl 19.10.08, 17:58
    Gość portalu: darek napisał(a):

    > Wszyscy martwimy sie Stanami a one sobie poradza bez nas, gdyz sa
    > nie tylko importerem , ale najwiekszym na swiecie eksporterem i
    > producentem dobr. Ponadto firmy amerykanskie dominuja na swiecie z

    USA jest najwiekszym importerem. To fakt. Ale nie exporterem. Najwiekszym
    exporterem sa Niemcy. 4 razy mniejsze jak USA.

    Pozdrowienia

  • wi42 19.10.08, 18:19
    wiecej niz USA (napisales mniej)

    Przy okazji - dlaczego kurs dolara rosnie.

    Zabezpieczeniem dolara jest ropa (czarne zloto). Wynika to z
    faktycznego wymuszenia USA aby swiat rozliczal sie w dolarach.
    recesja powoduje zmniejszenie spozycia, cena ropy maleje a zatem
    wartosc dolara rosnie. Oczywiscie nie jest to jedyny czynnik, ale
    chyba najwazniejszy.


    jorl napisał:

    > Gość portalu: darek napisał(a):
    >
    > > Wszyscy martwimy sie Stanami a one sobie poradza bez nas, gdyz
    sa
    > > nie tylko importerem , ale najwiekszym na swiecie eksporterem i
    > > producentem dobr. Ponadto firmy amerykanskie dominuja na
    swiecie z
    >
    > USA jest najwiekszym importerem. To fakt. Ale nie exporterem.
    Najwiekszym
    > exporterem sa Niemcy. 4 razy mniejsze jak USA.
    >
    > Pozdrowienia
    >


    --
    wi42
  • jorl 19.10.08, 19:37
    wi42 napisał:

    > wiecej niz USA (napisales mniej)
    >


    napisalem dobrze. Niemcy exportuja gdzies za 1300 mild$ rok a USA troche wiecej
    ja 1000mild$ Niewiele mniej jak Niemcy. Ale Niemcy sa 4 razy mijsze jak USA.
    No i import USA to ok 1800 mild$/rok. Deficyt za zeszly rok to 800mild$
    Pozdrowienia
  • Gość: rezun IP: *.104.192.213.cable.satra.pl 19.10.08, 18:04
    W papierowym interesie są najlepsi Chińczycy. Mają najdłuższy staż. Dłuższy niż
    ludzie z Judei, którzy tylko przejęli interes.
  • Gość: rezun IP: *.104.192.213.cable.satra.pl 19.10.08, 18:10
    Ten "lekkoduch" jednak wyprowadził Stany na plus. Prawicowy debil wypowiedział
    kilka wojenek, liczył na ropę i ............nic. U nas też są tacy co
    wypowiadali wojnę Rosji w przymierzu z Gruzinami.
  • Gość: wt IP: *.shinagawaphvod3-unet.ocn.ne.jp 19.10.08, 18:50
    brakuje jednego wniosku w rozumowaniu pana profesora. Otóż my też od jakiegoś
    czasu jedziemy na deficycie...
  • adrem63 19.10.08, 18:53
    chociaż spóźniony o kilkadziesiąt lat, bo już po odpuszczeniu
    sobie wymienialności na złoto można było się domyslać, że USA doją
    cały świat, a przynajmniej w latach osiemdziesiątych gdy w Białym
    Domu pokoje zajmował najlepszy prezydent ( wśród aktorów :).

    Parę lat temu, na forum GW o klęsce gospodarki USA pisał
    niejaki „kagan”.
    Towarzyszyło mu wściekłe zaprzeczanie licznych miłośników USA i
    innych bushewików.

    Nie podzielam zdania, że winnymi ostatniego kryzysu są biedniejsi
    Amerykanie, bo po co brali kredyty, których nie mogli spłacić.
    Zresztą to wytłumaczenie wymyślił chyba dzień wcześniej W. Gadomski.
  • 0.tech 19.10.08, 19:50
    Pewnie ze nie sa winni, bo to nie ich wina, ze banki dostawaly kase, za
    udzielanie im kredytow. Niestety nie pamietam jak sie nazywal ten dokument, ale
    faktycznie banki dostawaly doplaty za udzielanie pozyczek najbiedniejszym,
    szczegolnie kolorywm. Nie ich wina tez, ze polpanstwowe banki jak Fanny May i
    Freddie Mac, mialy udzielac pozyczek na nieruchomosc najbiedniejszym itd itd
  • Gość: Znający się ;) IP: *.icpnet.pl 19.10.08, 20:28
    bez odniesienia do poziomu rocznego PKB. A tu sytuacja nie jest taka
    dramatyczna bo wartość ta kształtuje się aktualnie w okolicach
    jedności. Dla Polski ten wskaźnik wynosi około 1/2 z tą różnicą, że
    nie mamy tak jak US nieogranicznego zaufania.
  • Gość: Klops IP: *.centertel.pl 19.10.08, 21:01
    tych pieniędzy, proste
  • alexandra220 19.10.08, 21:18
    a tam chyba naglowek.. a co rok to prorok.. widac ze greenspan
    spierd..lił stany zjednoczone a wilhelm sasnla wie ze poslke
    spierdo..ił balcerowicz
  • diorissimo 19.10.08, 22:55
    Przede wszystkim to nie jest żaden kryzys tylko krach.
    Jest to krach modelu kapitalizmu finansowego w którym rentowność
    inwestora zaczeła dyktować swoje prawa i reguły aby przebić
    rentowność ekonomiczną przedsiębiorcy.
    Do mniej wiecej lat siedemdzeisiątych, sector finansowy był w
    służbie materialnego sektora ekonomicznego.
    Jednak to zostało odwrócone, gdyż w kapitalizmie finansowym
    przedsiebiorstwo zostało zredukowane to roli tylko aktora
    finansowyego którego wartość należy windować na giełdzie. W
    kapitalizmie finansowym spekulacja uważana jest za tworzenie
    bogactwa podczas gdy żadna spekulacja nie może być uważana za
    stwarzanie bogactwa.
    Rządy ponoszą w tym wypadku odpowiedzialność za brak reguł i
    przepisów, pozwalając na kompletnie wolny przepływ wymian i
    całkowitą liberalizację spekulacji finansowych oderwanych od
    ekonomii materialnej.
    Ta zmiana natury kapitalizmu stanowi głębszy problem. W kapitalizmie
    finansowym przedsiębiorca i pracownicy schodzą na drugi plan. Liczy
    się tylko maksymalna rentowność w jak najkrótszym czasie, ze szkodą
    dla ekonomii i społeczeństwa.
    To jest sprzeczne z podstawowymi zasadami istnienia i rozwoju
    przedsiębiorstwa. Na dłuższą metę nie można narzucić
    przedsiebiorstwu normy rentowności finansowej które podważąją to co
    stanowi istotę przedsiębiorstwa a mianowicie potencjał wiedzy i
    umiejętności jej pracowników.

  • Gość: boston65 IP: *.dyn.optonline.net 19.10.08, 23:32
    ...ale nie zauwazasz najwaznijeszego, kapitalizm w usa umarl
    zachorowal na smiertelna chorobe w 1913 (powolanie federal res.),
    umarl w latach trzydziestych (konfiskata zlota obywateli), a kokiem
    osinowym jego zwloki przebito w 1971 kiedy to oficjalnie skonczono z
    fikcja wymienialnosci dollara na zloto
    to w czym teraz zyjemy nie ma nic wspolniego z wolnym rynkiem, to
    jest rodzaj socjalizmy w kotrym bogaci zabieraja biednym

    a teraz zastanow sie: jak mozna okreslac wolnym, rynek na ktorym
    conajmniej polowa kazdej transakcji jest kontrolowana przez.....no
    wlasnie, chyba przez klike lichwiarsko-rzadowa, jak pewnie wiesz w
    prawie kazdej transakcji polowe stanowia pieniadze, a koszt
    pieniadza czyli stopy procentowe nie sa okreslane przez wolny
    market, ale przez banki centralne kontrolowane przez blizej
    nieznanych osobnikow
    na ten temat mozna by godzinami, to jest nawet dosc zabawne, krach
    zostal spowodowany latwoscia w pozyskiwaniu kredytu i kretynskimi
    przepisami, a co robia rzady? pisza nowe, jeszcze gluposze regulacje
    i pompuja latwe pieniadze w gospodarke
    najgorsze jest to ze nikt z tego nic nie rozumie, a publika i
    dziennikarze powtarzaja glupoty wypowiadane przez "ekspertow" ktorzy
    do krachu doprowadzili
    ech.....a ja i tak mam to wszystko gleboko w d...
  • Gość: me IP: *.dsl.wlfrct.sbcglobal.net 19.10.08, 23:28
    to o czym ten gostek from Polska pisze to trabily wszystkie 'lewackie"
    strony internetowe od kilkunastu lat.
    ale ofkors dla Polaczkow wszystko co lewackie to niewiarygodne i dopiero
    jak dostana po doopie to zaczynaja kompinowac ze cos tu nie tak z oficjalna
    propaganda lejaca sie z polskich telewizorow i rownie 'polskich' mediow..

    ech gdyby glupota umiala fruwac..
  • Gość: kupa na czoło IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.10.08, 20:21
    Dziękuję już za lewaków . Jak tobie nie dobrze w Polsce to jedź do
    Korei ,Białoruś lub Kuba przyjmą ciebie z otwartymi rękoma .
  • Gość: muzyk IP: *.aster.pl 19.10.08, 23:31
    Ciekawe, dlaczego prof. Orłowski pisze o tym teraz kiedy wszyscy to wiedzą, a nie rok czy pięć lat temu. Przecież do niedawna wszyscy znani ekonomiści zachwycali się niskimi podatkami w USA, a to one tworzą stały deficyt budżetowy.
  • nikodem_73 20.10.08, 00:43
    Sam to wymyśliłeś?

    Deficyt to RÓŻNICA pomiędzy dochodami z podatków a WYDATKAMI.

    Równie dobrze można obarczyć winą ZBYT DUŻE WYDATKI (np. na zbrojenia).

    To kogo w tym tygodniu najadą USA?

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.