Dodaj do ulubionych

Duży postęp na miniszczycie z Sarkozym w Gdańsku

06.12.08, 20:53
I jesteśmy coś do przodu, tylko dziwi mnie to że negocjujemy
mneijszy limit na zieloną energie. To jest w naszym interesie zeby
produkować energie słoneczną, wiatrową czy biogaz z resztą się
zgadzam.
Zresztą zastanaiwa mnie czemu Czesi są w stanie zmienić prawo tak
aby po zamontowaniu na domie prywatnym kolektorów słonecznych mają
prawo do sprzedarzy tej energii do systemu bez zbędnych formalności
kiedy u nas jest to problemem ... mówiąc w prost jest to niemożliwe.

Co do Brytyjczyków to oni sobie wszystko ładnie zaplanowali i miejmy
nadzieje że Sarkozy coś tam załatwi lecz nie będzie to łatwe, gdyż
oni od dawna planowali rozbicie lobby węglowego w europie i troche w
to zainwestowali.

Zobaczymy, chodzi o to żeby tak ubogi kraj jak Polska nie musał
płacić daniny bogatym krajom uni z rozwiniętą infrastrukturą.

Tak czy inaczej czeka nas ciężka praca która nam się opłaci gdyż
efektywniejsza enegretyka wykorzytująca alternatywne źródła energii
to większe bezpieczeństwo energetyczne i niższe ceny
konwencjonalnych suyrowców.



Edytor zaawansowany
  • czarnysadov 06.12.08, 20:56
    I jesteśmy coś do przodu, tylko dziwi mnie to że negocjujemy
    mneijszy limit na zieloną energie. To jest w naszym interesie zeby
    produkować energie słoneczną, wiatrową czy biogaz z resztą się
    zgadzam.
    Zresztą zastanaiwa mnie czemu Czesi są w stanie zmienić prawo tak
    aby po zamontowaniu na domie prywatnym kolektorów słonecznych mają
    prawo do sprzedarzy tej energii do systemu bez zbędnych formalności
    kiedy u nas jest to problemem ... mówiąc w prost jest to niemożliwe.

    Co do Brytyjczyków to oni sobie wszystko ładnie zaplanowali i miejmy
    nadzieje że Sarkozy coś tam załatwi lecz nie będzie to łatwe, gdyż
    oni od dawna planowali rozbicie lobby węglowego w europie i troche w
    to zainwestowali.

    Zobaczymy, chodzi o to żeby tak ubogi kraj jak Polska nie musał
    płacić daniny bogatym krajom uni z rozwiniętą infrastrukturą.

    Tak czy inaczej czeka nas ciężka praca która nam się opłaci gdyż
    efektywniejsza enegretyka wykorzytująca alternatywne źródła energii
    to większe bezpieczeństwo energetyczne i niższe ceny
    konwencjonalnych suyrowców.

    Jeżeli europa przyjmie te założenia i jej śladem USA (AUTA z
    OGROMNYMI SILNIKAMI) powiedzmy choć trche zacznie oszczędzac to
    wszyscy na tym zyskamy.


  • czarnysadov 06.12.08, 20:59
    chyba się powtórzyłem ;)
    Chodzi o to żeby nie wprowadzać tych zmian bo nas ktoś zmusza lecz
    żeby po wynegocjowaniu jaknajkorzystniejszych rozwiązań wziąć się do
    ciężkiej pracy, gdyż nam się to opłaca.


    Mniej węgla spalonego w starych elektorwniach = więcej zagazowanego
    węgla

    Lepiej ocieplone budynki = mniej zurzytego węgla

    małe biogazownie = stabilniejszy system energetyczny, mniejsze
    straty podczas przesyłu, zarobek rolników, mniejszy import surowców

    oszczędniejsze samochody = mneij importowanej ropy naftowej z rosji


  • aron2004 06.12.08, 22:20
    a co z geotermią ojca Rydzyka?
    --
    Pociąg Warszawa - Lublin - 3 godziny 55 minut
  • czarnysadov 06.12.08, 23:01
    Co do geotermy to mnie bardzo cieszy że ktoś coś robi w dobrym
    kierunku i prubuje. Troche to zabawne lecz środowisko Rydzyka od
    którego trzymam się z daleka już kilka lat temu miało program EKO
    dla Polski. Z perspektywy czasu widac że wiele założen tego programu
    bedziemy teraz wcielać w życie. Troche to zabawane lecz mieszkamy w
    jednym kraju wszyscy razem i się ciesze że jeżeli uda się Rydzykowi
    z tą jego geotermą to spadnie zurzycie węgla.

    Więcej takich osób z podobnymi pomysłami. Jednak bez zmiany
    ustawodastwa to będzie ciężkie.

    Dlatego mam nadzieje że premier postawi sobie za priorytet
    oszczędność energetyczną w naszym kraju i ktoś będzie zajmować się
    wszystki tym co może nam poprawić bezpieczeństwo energetyczne czy to
    poprzez docieplenia budynków, czy to poprzez modernizacje
    infrastruktury przesyłowej, czy poprzez inwestycje w zieloną
    energie.

    Na tym zyskamy.
  • wrojoz 07.12.08, 09:40
  • wrojoz 07.12.08, 09:41
  • Gość: misiu IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.12.08, 21:06
    A nie prościej wprowadzić zakaz budowy nowych elektrociepłowni na węgiel?
    Wprowadzić redukcję starych, np. jedną rocznie zamiast wykupu limitów?
  • wrojoz 07.12.08, 09:40
  • debil13 07.12.08, 16:10
    jedzie blondynka w N.Y. pod prąd. W radiu słyszy komunikat by uważać
    bo jeden samochód na 6- pasmówce jedzie POd prąd. Ona na to :
    jaki jeden wszystkie jadą POd prąd.

    POlska jakość POlityczna
  • timoszyk 07.12.08, 20:11
    Jakie sa mechanizmy tego prawie calkowitego zduszenia dyskusji nad tzw globalnym
    ociepleniem? Przeciez od 10 lat temperatury nie rosna, a podawana wielkosc
    ocieplenia o 0.74C jest niewielka, a przede wszystkim obciazona bardzo duzym
    bledem, zarowno pomiarow i jak bledem statystycznym. To znaczy jest to wielkosc
    statystycznie nic nie znaczaca, mieszczaca sie w skali przypadkowych wahan w
    okresie tych minionych 100 lat. Do tego jeszcze ocieplenie o pare stopni
    spowodowaloby jedynie powrot do stanu sprzed 1000 lat, kiedy swiat sie wcale nie
    walil.
    I na tym zamku z kart buduje sie cala europejska strukture nakazow, zakazow,
    doplat, limitow... Jesli rzeczywiscie ten system wejdzie w zycie, spowoduje on
    dalsze pogarszanie sie konkurenbcyjnosci europejskiej gospodarki, a wplyw tego
    systemu na klimat bedzie dokladnie zaden, bo zmniejszenie sie emisji gazow
    bedzie minimalne, a moze nawet sie zwiekszy. Cement bedzie produkowany teraz nie
    kolo Opola, ale na przyklad w Kazachstanie i stamtad do Polski transportowany.
    Zal dupe sciska, serce bolesc czuje.

    Waclaw Timoszyk
    --
    POLSKA POTRZEBUJE TYLKO JEDNEGO PRAWA - PPRAWA DO REFERENDUM
    1. Kazda nowa ustawa moze byc w referendum odrzucona.
    2. Kazdy zgloszony przez obywateli projekt ustawy po weryfikacji przez biuro
    legislacyjne moze byc przyjety w referendum i stac sie prawem.
  • red_adidas 07.12.08, 20:49
    czarnysadov napisał:

    > I jesteśmy coś do przodu, tylko dziwi mnie to że negocjujemy
    > mneijszy limit na zieloną energie. To jest w naszym interesie zeby
    > produkować energie słoneczną, wiatrową czy biogaz z resztą się
    > zgadzam.
    > Zresztą zastanaiwa mnie czemu Czesi są w stanie zmienić prawo tak
    > aby po zamontowaniu na domie prywatnym kolektorów słonecznych mają
    > prawo do sprzedarzy tej energii do systemu bez zbędnych formalności
    > kiedy u nas jest to problemem ... mówiąc w prost jest to niemożliwe.
    >
    > Co do Brytyjczyków to oni sobie wszystko ładnie zaplanowali i miejmy
    > nadzieje że Sarkozy coś tam załatwi lecz nie będzie to łatwe, gdyż
    > oni od dawna planowali rozbicie lobby węglowego w europie i troche w
    > to zainwestowali.
    >
    > Zobaczymy, chodzi o to żeby tak ubogi kraj jak Polska nie musał
    > płacić daniny bogatym krajom uni z rozwiniętą infrastrukturą.
    >
    > Tak czy inaczej czeka nas ciężka praca która nam się opłaci gdyż
    > efektywniejsza enegretyka wykorzytująca alternatywne źródła energii
    > to większe bezpieczeństwo energetyczne i niższe ceny
    > konwencjonalnych suyrowców.
    >


    Chłopie pisać to se pisz.:))
    Polska mówi nie ! i słusznie,
    energetyka i ciepłownictwo w Polsce stoi na razie na węglu.
    To jest fakt niestety i szybko nic się nie da zrobić w kierunku zmian ,które
    wymagają ciężkiego kapitału,planowanych potężnych inwestycji.
    Trudno mi wyobrazić sobie by z dnia na dzień wyłączyć np:
    Siekierki 2 lub zwiększyć o100% cenę energii.
    Wszyscy warszawiacy nie są krezusami,ani złodziejami.:)))
  • Gość: KRT IP: *.internetdsl.tpnet.pl 07.12.08, 21:54
    Każdy ma równe prawo do korzystania z atmosfery. Jeżeli wiemy jaka powinna być globalna emisja żeby nie doszło do katastrofy, to zamiast mówić o redukcji powinniśmy zacząć mówić o podziale tej globalnej emisji. Sprawiedliwym rozwiązaniem byłoby podzielenie globalnej emisji przez liczbę ludności i rozdzielenie tak obliczonych emisji pomiędzy kraje według ich liczebności. Wtedy byłoby widać czarno na białym kto emituje za dużo, a kto ma jeszcze zapas na nieskrępowany rozwój, lub możliwość sprzedaży uprawnień. Rozwiązałoby to problem krajów najbiedniejszych, które zamiast otrzymywać jałmużnę w postaci funduszy na rozwój mogłyby sprzedać uprawnienia które z tytułu małej emisji im się słusznie należą. Również kraje rozwijające się nie miały by powodu do narzekań gdyż jasno wytyczona zostałaby granica do której mogą zwiększać emisję. Z kolei kraje rozwinięte wiedziałyby na ile muszą się ograniczyć, a te które zadbały o swoją niską uciążliwość dla planety byłyby w lepszej sytuacji niż te które beztrosko pompowały CO2 do atmosfery.
    Taki podział wymagałby sprawnego systemu handlu i oceny emisji na całym świecie i z tego powodu jest nie do wprowadzenia w najbliższym czasie, ale jest celem do którego powinniśmy dążyć.

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka