Zadzwoń do urzedu w aprawie abolicji Nie odbierzemy ale zanotujemy numer i cie odwiedzimy
Takie proste wyławianie tych co to mogą mieć coś nie w porządku. Czemu innemu ma służyć 1 telefon na trzy godziny raz w roku.
W ten sposób można udzielić informacji góra 15 -20 osobom ale zebrać kilkaset numerów tych co sie próbowali dodzwonić. Potem skontrolować ukarać. Jest wpływ do budzetu jest premijka dla urzedasków
O to chodzi w tej akcji. Jak ktoś uwierzy w dobre intencje US i zadzwoni to frajer i idiota i sam sobie będzie winien
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.