Dodaj do ulubionych

Miłości nie można kupić? Nikt w to nie wierzy

13.02.09, 21:32
Ja 14 obchodzę święto budowlańców 'walę-tynki'.
Edytor zaawansowany
  • encaitar 13.02.09, 22:18
    Nazwę tego święta: walentynki - piszemy małą literą. Podobnie jak andrzejki itd.
    Korekta śpi?
  • Gość: Amor IP: *.dip0.t-ipconnect.de 14.02.09, 08:45
    ze to miłość, że coś tam. Znam juz tyle przypadkow gdzie niczym nie da sie
    wytlumaczyc jak lenistwem, chciwoscią komfortowego zycia fakt ze własnie
    przypadkiem n-ty facet z ktorym sie zwiazały... przypadkiem ma duzo kasy.

    No ale oczywiście to nie jest ważne :)

    Moj kolega jest realista i mowi:

    "Jezeli nie masz przerw w uzembieniu, nie straszysz na ulicach, jestes
    inteligentny, zdrowy, wysoki, ale przede wszystkim MASZ SPORY PORTFEL - to nie
    ma siły, pasujesz na idealnego kandydata i wiekszosc kobiet, nawet te ktore
    mowia 'ja taka nie jestem', 'ja nie wiekszosc' Cie za to 'pokocha' - tylko nie
    demaskuj ich chciwosci bo tego sie boja najbardziej "
  • Gość: ertgdf IP: *.adsl.szeptel.net.pl 14.02.09, 12:59
    Masz mądrych kolegów. To prawda, diabelnie się tego boją. Ostatnio udowodniłem kilku dziewczynom w prostych i logicznych słowach że instytucja małżeństwa nie różni się niczym od sponsoringu, te zaś od prostytucji. Chciałem udowodnić że święte oburzenie na k*** i sponsorówki ze strony "uczciwych" kobiet jest zwykłą hipokryzją i przejawem strachu przed konkurencją. Aaaaale była burza... Tak się darły jakbym co najmniej dzieci pożerał na ich oczach.
  • Gość: Amor IP: *.dip0.t-ipconnect.de 14.02.09, 14:01
    tak tak i ten lęk że stracą faceta.. Co więcej zauważyłem że wiele kobiet
    traktuje małżeństwo jak skok na kase. Dla nich małżeństwo to nie tylko
    zaprezentowanie się w welonie przed kumpelami.. To przede wszystkim
    zabezpieczenie ich od strony prawnej, czyli jakby co to bedzie płacił alimenty
    na nią. Dlatego papier z urzedu stanu cywilnego jest dla takiej kobiety swego
    rodzaju polisą ubezpieczeniową.. zawsze ma podstawe by szarpać o alimenty... i o
    to co wypracował w czasie małżeństwa.

    Spotkałem jeszcze inne bezczelne (bo inaczej tego nie nazwe) kobiety, które są
    specjalistakami od tzw. bezwarunkowej miłośći, czyli "co moje Twoje a co Twoje
    jest moje". BEZWARUNKOWO!!! Problem w tym że one nic nie miały prócz debetów na
    koncie, a ja do ubogich nie należe, co wiecej, one ową wspołnote majątkową
    rozumują nie tylko w sensie wspólnie zgromadzonych w związku dóbr, ale uważaja
    ze to samo należy sie odnośnie majątku zgromadzonego przed poznaniem sie!!!
    Dwie takie artystki już spotkałem i dałem sobie spokój, i obie później na
    pierwszych miejscach wsród cech nowo poznanego faceta wymieniały ze:
    "przypadkiem jest majętny, jest dyrektorem, ma bogatych rodziców - ale to nie
    jest ważne" JEST WAZNE skoro to wymieniły jako pierwszy atut.

    Na szczeście w obronie zgromadzonego majatku, w obronie przed jaskrawą bezczelną
    interpretacja stoi prawo które jednoznacznie te zakusy ogranicza.

    Moim zdaniem podpisywanie jakichkolwiek papierów z kobietą - to bardzo ryzykowna
    sprawa. Może jestem teraz sarkastyczny ale lepiej slubować sobie przed Bogiem w
    wiankach nad rzeką w noc kupały. :))))

    Skoro kochają tak prawdziwie i "bezwarunkowo", są takie uczciwe w swych
    zamiarach, to nie powinno dla nich stanowić żadnej róznicy, prawda? :)))
  • Gość: keyne ;) IP: 94.254.234.* 14.02.09, 14:24
    :) amorku a ty biedaku "odkryleś" prawdę starą jak świat i patrzysz na zjawisko
    jak hindus na słoneczko. Rodzą wam dzieci, piorą, sprzątają, dają wsparcie, są
    pocieszycielkami i kochankami... i czego ty się biadaku dziwisz, że ządają
    papierka na wyłącznosć i utrzymania na poziomie? przeciez to naturalne ;)
  • Gość: Amor IP: *.dip0.t-ipconnect.de 14.02.09, 14:55
    No chociaż tak ładnie to ujęte..:)))

    Z tym że problem polega na tym iz:
    - piore sobie zawsze sam i nie jest dla mnie problemem wyprac także i jej ciuchy
    - nie cierpie prasować ale zawsze mozna zatrudnic kogoś
    - wsparcie czasem daja wieksze znajomi, baba co najwyżej powie "glupi byłeś że
    nie zgodziłeś się, że nie podpisałeś" (są po prostu czesto ślepo na kase
    zorientowane i nie mjaja oporów)A owe pocieszenie nie jest bezwarunkowe, de
    facto to ona doskonale zdaje sobie sprawe że broni i swego interesu pocieszająć
    faceta.

    - kochankami są dobrymi w okresie narzeczeństwa i to wczesnego, bo potem jednak
    okazuje sie że one się "poświęcają" :)))
    - sprzątanie, owszem mam z tym problem, ale co za problem za kilkaset złotych
    mieć panią do prasowania i sprzątania. To wariant bardziej bezpieczny i tańszy,
    bo ta pani ma z góry określoną cene i nie zażąda pół majątku po roku jak owa
    kobieta z którą się coś podpisze w USC :))))

    Rodzą dzieci.. owszem, to fakt, ale czasem jak swoją głupote życiową kobiety
    przekażą w genach to strach iść do łóżka - naprawde..!

    Generalnie najlepiej być singlem i pod żadnym pozorem niczego nie podpisywać.
    Gromadzić majątek bo to faceta siła i pasja! Do łóżka chodzić tylko z ładnymi i
    mądrymi kobietami. W razie wpadki nie bedzie problemu, ale nawet w takim wypadku
    niczego nie podpisywać.. Opiekować się nią, płacić na dzieci... ALE NIE
    PODPISYWAC NICZEGO! :)

  • mageillusionist 14.02.09, 19:44
    Hahaha, ale się uśmiałem z czytania tych tekstów :) Jakoś znam nie jednego
    faceta, który sobie ceni kobietę w domu oraz jej pracę jaką do związku wnosi.
    Skupianie się na samych pieniądzach to zawsze będzie próżność.
    --
    Co przyciągnęło 100tys Polaków do Polskiej.gry.MMORPG ?
  • Gość: m. IP: *.chello.pl 14.02.09, 09:36
    "Zamężni" legioniści mnie po prostu zabili :DDDDD
    Ja rozumiem, że Rzym byl dośc liberalny, ale jednak nie az tak :))
  • Gość: baban IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.02.09, 11:42
    Hmm,
    W 496 roku cesarz Klaudiusz II był już od 200 lat w grobie.
    Poza tym, jest kilka rażących błędów stylistycznych w tekście...Kto
    to pisał??
  • nick_ze_hej 14.02.09, 08:29
    <<Oczywiście głównym problemem były pieniądze - zamężni żołnierze mieli potem
    potomków żądających spadku, walczyli mniej chętnie i rezygnowali ze służby.>>


    Zamężni?? Chyba raczej żonaci;-))
  • Gość: kupała IP: *.cust.tele2.pl 14.02.09, 08:36
    komu chciałoby się kochać na mrozie, gdy dokoła szaro? W Rzymie mogli latać na
    golasa nawet w lutym, bo inny klimat, ale nie u nas. W Anglii śniegi i chłód
    też chyba już nie sprzyjają świętu paralityków.
    Poczekajmy do lata i bawmy się z sensem.
  • Gość: k. IP: *.chello.pl 14.02.09, 09:07
    zabrzmiało dziwnie
  • Gość: lulu IP: 201.230.124.* 14.02.09, 20:10
    i jeszcze mieli z tego POTOMKÓW!!! :D
  • Gość: hymmm... IP: *.acn.waw.pl 14.02.09, 09:34
    legionisci byli gejami że brali ze sobom śluby ? widać tu wplyw PS3 polska w
    tych czasach zagrywała sie na xbox360 i nigdy nie zostaliśmy podbici oto co !
  • Gość: Nylon13 IP: *.chello.pl 14.02.09, 09:35
    Ręce opadają jak czytam takie "odkrywcze" artykuły!... To jakaś lewacka
    nagonka? Pan/pani dziwi się że w kapitalistycznych gospodarkach zarabia się
    pieniądze?... Tak, proszę pana/pani i wy wszyscy którzy podłapujecie ten
    populistyczny ton. W gospodarce kapitalistycznej z której żyjemy robi się
    pieniądze na wszystkim co daje się sprzedać, to elementarna zasada
    kapitalizmu. Zarabia się na walentynkowych kartkach, na pieluchach, na
    kredytach na noszeniu stringów czy wojskowych mundurów! Tyle. Ktoś produkuje,
    ktoś kupuje, obaj płacą podatki i jest za co żyć... Ludzie! Nie dajcie się
    zwariować panu/pani której nie dziwi że hinduscy ekstremiści za to że ktoś
    manifestuje swoją odmienność kulturową napieprzają po twarzach kobiety...
    Podkreślam tego pana/pani to nie dziwi!... Ach, tak się we mnie zagotowało, że
    muszę... nie wiem... zrobić sobie zielonej herbaty albo co... nie mogę pisać
    kurde. Wiecie o co chodzi... Kończę wyrazami braku poważania dla
    autora/autorki artykułu. Pa.
  • Gość: ktoś IP: *.internetdsl.tpnet.pl 14.02.09, 10:51
    To na BANK PISŁA LASKA , NO BO KTO BY TAKIE GŁUPOTY WYPISYWAŁ? PO "ZAMĘŻNYCH"
    MOŻNA TO WYWNIOSKOWAĆ. W KOŃCU PISAŁA O SOBIE - NIE?
  • Gość: budow-laniec IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.02.09, 10:45
    Niezłe, a ja właśnie dzisiaj walę tynki, celebrując święto!

  • bransoletkaa 14.02.09, 11:06
    Nie, właśnie miłości nie można kupić. Żadnych uczuć nie można kupić.
    Tego, za co niektórzy płacą, na pewno nie można nazwać miłością.

    Co do walentynek - również nie obchodzę, nie mam z kim. Nie widzę niczego złego
    w tym "święcie", jeżeli uczuć nie okazuje się tylko tego dnia.
    --
    Ankiety, dzięki którym zarobisz! - www.askgfk.com/reg/?fwf=30122&srcid=88
    I TY ZA DARMO możesz WYGRAĆ SUPER NAGRODY! Zarejestruj się! tnij.org/cuxi
  • Gość: tensamja IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.02.09, 12:34
    MIŁOŚĆ TO NIE JEST UCZUCIE! Uczucia to np. złość, radość, zadowoleni
    e itd. Uczucia przemijają, a miłość nie - tak jest różnica.
  • malavici 14.02.09, 11:08
    Życie nie jest takie proste jak opisał to autor. Aż dziwi, że na stronach tego
    portalu można przeczytać takie teksty. I gdyby to pisało dziecko, to rozumiem,
    zagniewany mały chłopiec...ale Pan jest chyba dorosłym mężczyzną...

    Jeśli wy panowie nie rozumiecie o co chodzi kobietom gdy mając wybór pomiędzy
    panem z portfelem a panem bez portfela wybierają tego pierwszego to ja zapytam
    teraz was. Wyobraźcie sobie, że poznajecie kobietę. Piękna, cudowna i w ogóle
    chodzący ideał. Ale w kuchni nic nie zrobi bo nie umie, nie posprząta bo nie
    lubi, zakupy to owszem ale tylko dla siebie, nie pierze i nie prasuje - bo tak
    (!) i ogólnie robi w domu syf. I poznajecie drugą dziewczyną, urodą się nie
    różni, też jest o czym z nią pogadać, ale potrafi coś ugotować, sprząta po
    sobie, prania i prasowania się nie boi. I nie mówię, że jest kurą domową, nie.
    Zwyczajnie umie zadbać i o dom i o siebie. To chcecie mi powiedzieć, że
    wybierzecie jednak tę pierwszą? Tym, którzy odpowiadają tak ja od razu mówię,
    żeby nie żartowali...Bądźmy realistami. W społeczeństwie tak jest, że każdy
    pełni jakieś role. I nie mówię, ze facet musi być bogaty, ale musi być
    zaradny. Bo w końcu ktoś poza mną w tym domu ma nosić spodnie. Czyż nie?
  • Gość: dekapitowany IP: *.gorzow.mm.pl 14.02.09, 11:25
    czy autor artykułu nie zna bardziej normalnego, polskiego słowa "ściąć głowę"
    ??? po co tam kalka z angielskiego ?
  • Gość: żurnalista IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.02.09, 11:49
    no bo anderstendujesz, że nasz langłedż trzeba dewelopować, taki jest tego rizon.
  • ilirian 14.02.09, 12:02
    Słowo dekapitacja pochodzi z łaciny i trafiło do polskiego już dawno.
  • Gość: Sabine IP: 217.70.62.* 14.02.09, 11:47
    Malavici popieram w 100% to co napisałaś. Nie wiem dlaczego tyle żalu jest w mężczyznach, którzy piszą że kobiety lecą tylko na kasę. Po pierwsze: człowiek inteligentny nie generalizuje (bo przecież nie wszyyyystkie!!!). Po drugie: Panowie przemili i bogaci, wy dajecie na to przyzwolenie, godzicie się na to! Gdybym była bogatym facetem, nie związałabym się z dziunią co potrafi ubrać się tylko w sklepie gdzie średnie ceny to kilka tys PLN. Dzisiaj większość ludzi wchodząc w związek chce zrobić dobry interes. Kobieta chce mieć pewność, że mężczyzna sobie poradzi w różnych sytuacjach życiowych, a pieniądze są takim znakiem, że facet jest zaradny. (Jednak oczywiście... nie zawsze, np. nie w sytuacji gdy synuś dostaje fotelik prezesa po tatusiu). Mężczyzna z kolei też chce ubić dobry interes. Ma być piękna, zdrowa, zadbana, inteligentna, zabawna, zmysłowa i niechciwa! Spójrzmy na siebie krytycznie. Tak już jest każdy chce mieć jak najlepszą partię. Tylko nie każdy może mieć tą wymarzoną. Nie oburzajmy się zatem na siebie nawazajem. Jeśli jesteś inteligentny i niechciwy szukaj inteligentnej i niechciwej. Skoro ty taki jesteś, to jest i taka "ona". Jeśli natomiast jesteś próżny - nie dziw się, że niektóre kobiety też takie są. I nie złość się, że kobiety lecą na kasę, bo bierzesz w tym udział. Sam to napędzasz, eksponując swoje "walory"...
  • brms 14.02.09, 11:52
    Trochę nie na temat... chociaż jednak:

    gdzie można kupić taką parkę na sól-pieprz?
    Bardzo mi się podoba.
  • Gość: babba IP: 79.101.58.* 14.02.09, 12:15
    ja kupilam sobie taka sama na bazarze w helsinkach od jakiegos
    filipinczyka za cale 1 Euro
  • Gość: . IP: 94.254.234.* 14.02.09, 14:27
    w sklepach wszystko za 5 zł bywają.
  • Gość: ja:) IP: 193.61.104.* 14.02.09, 13:58
    Ja kupiłam dokładnie tydzień temu na bazarku w Cambridge - były mniejsze za 2
    funty i trochę większe za 3 funty (właśnie te większe mam). Jeśli jesteś w
    Polsce, to może też na jakiś bazarach warto się rozejrzeć(?). Pozdrawiam i życzę
    powodzenia w poszukiwaniu tej ślicznej parki;)
  • karolka_g 14.02.09, 14:15
    takie solniczki mozna kupic we FLO, w kazdym sporym miescie znajdziej ten sklep
    w galeriach (na bank w poznaniu w starym browarz i w plazie) kosztuja ok 20 zl i
    sa rozne kolory ;)
    polecam ten sklep bo maja swietne rzeczy :)
  • Gość: shiro IP: 193.17.14.* 14.02.09, 16:13
    kupic mozna w sklepie Floo. taki ei tym podobne parki sol pieprz i
    nietylko.. bardzo fajny sklepik z gadzetrami
  • Gość: Faib IP: *.icpnet.pl 15.02.09, 14:08
    Pewnie Cię zmartwię, ale ja taką widziałam w paryżu (w każdym małym sklepiku
    przy placu Pompidou takie można znaleźć). Kupilam sobie też taką parkę,
    kosztowałam 9,9euro.
    pozdrawiam
  • Gość: muaaaaaa IP: *.dip0.t-ipconnect.de 16.02.09, 19:19
    hehe...nie zauwazylem Twojego postu;)
  • Gość: add IP: 78.152.24.* 16.02.09, 15:16
    pieprzniczki mozna kupic we FLO za jakies smieszne pieniadze.
  • Gość: muaaaaaa IP: *.dip0.t-ipconnect.de 16.02.09, 19:11
    Mh.... przedwczoraj widzialem w sklepiku z upominkami niedaleko Pompidou w
    Paryzu tylko nie bylo bialo-czarnych bo bym kupil. W Polsce niestety nie
    widzialem:-(
  • Gość: Witch IP: *.am.osi.pl 16.02.09, 21:18
    W sklepie o nazwie Flo - to jest skrót od For Lovers Of.
    Pozdrowienia;)
  • Gość: madeline IP: 82.45.213.* 17.02.09, 00:05
    alessi
    sklepu swojego w pl chyba nie maja
    ale przez internet mozna zamowic na 100%
  • Gość: koees IP: *.bnaa.dk 14.02.09, 12:45
    co za bzdury! dlaczego kobiety myślą o statusie majątkowym mężczyzny? bo
    troszczą się o przyszłość swojego potencjalnego potomstwa:P tak to pozostałość
    po czasach bardzo dawnych wpisana w nasz umysł kiedyś wartość mężczyzny
    stanowiły mamuty które potrafił upolować dziś jest to stan jego konta! czy
    miłość można kupić? najpierw trzeba zdefiniować czym jest miłość, bardzo łatwo
    nazwać miłością płytkie ulotne uczucie, zafascynowanie sobą nawzajem,
    cielesnością a tak naprawdę miłość to coś więcej to coś zupełnie innego to
    stan ducha w którym znajduje się człowiek tego nie można kupić! a to że w
    walentynki ludzie sobie kupują kartki i róże, niczego nie zmienia! walentynki
    to dzień szczególnego zainteresowania "miłością" tak jak dzień matki to dzień
    w którym wyjątkowa jest mama, a dlaczego wzbudza tyle sensacji?! bo miłość
    jest tematem bardzo delikatnym miłość nie ma definicji dla niektórych będzie
    tematem wchodzącym już w sferę sacrum a dla innych tematem tabu. a dodatkowo
    skoro mamy 14 luty i to walentynki to trzeba napisać jakiś tekst na ten temat
    po co się wysilać i napisać coś prawdziwego i radosnego? lepiej napisać tekst
    nasiąknięty stereotypami i powtarzającymi się kwestiami spornymi...
  • jarek.zegarek 14.02.09, 13:10
    Wyborcza już chyba cienko przędzie i zatrudnia do pisania stażystów z wyższych
    szkół czegoś i czegoś. A i na redaktorach oszczędza.
    Cesarz Klaudiusz II Gocki rządził w latach 268-270. W roku 496 nie istniało już
    żadne Imperium.
  • Gość: pedro IP: *.sol2.cable.ntl.com 14.02.09, 20:34
    odezwal sie absolwent polskiej panstwowej hahaha
  • robi2009 14.02.09, 21:30
    Gość portalu: pedro napisał(a):

    > odezwal sie absolwent polskiej panstwowej hahaha

    siedź cicho, dobrze mówi. Walenty zginął pod koniec III wieku, a nie
    V.
  • Gość: titta IP: *.botany.gu.se 14.02.09, 15:01
    Idiotyczny artykul. Kupuje sie seks, zainteresowanie, czyjesc
    towarzystwo, ale nie milosc. Milosci nie mozna kupic. Tyle, ze w
    zwiazku nie chodzi tylko o milosc. Sama miloscia sie jeszcze nikt
    nie wyzywil.
  • arkady.ronin 14.02.09, 15:05
    Jak tak można dezawuować? Jak tak można otwarcie zdzierać mit tajemnicy z
    kobiecej intuicji? Jak tak można ujawniać reguły gry? Każdy wie, że kobiety
    najbardziej nienawidzą przyznawać się do swojego wyrafinowania i do tego że
    puszczają bąki. Jak ma się zachować kobieta obdarta z złudzeń o tym, że
    mężczyźni mają złudzenie o jej niewinności i górnolotności duchowej? Nieładnie
    tak. Jeszcze się któraś przez ten artykuł zamknie w sobie i ktoś sobie dziś nie
    pobaraszkuje. Ludzie są wyrachowani bez względu na płeć, wiek czy wygląd,
    inteligencję, wiedzę, władzę, majętność. Już chłopców w przedszkolu powinniśmy
    uczyć grzechów głównych według kobiety:

    1. niepłodność, impotencja
    2. brzydota, niski wzrost
    3. ubóstwo
    4. głupota, brak edukacji
    5. niechlujstwo
    6. chorobliwość, kalectwo
    7. lenistwo
    (lista jest aproksymacją z podzbioru czasoprzestrzennego i może ulegać zmianie
    wraz z przemieszczeniem się obserwatora)
    Wiele smutnych chwil można by zaoszczędzić mężczyznom posiadającym powyższe
    cechy, gdyby kobiety nie dorabiały filozofii zła do ich działań, tylko otwarcie
    powiedziały o co chodzi. Kobiety jednak wolą drogę okłamywania się. Jaki on ma
    piękny charakter, jaki on ma piękny umysł... Pierdoły panowie. Albo jesteście
    pięknymi, zdrowymi samcami alfa, albo macie przesrane. Każda kobieta potrafi
    zdyskredytować piękny umysł u brzydkiego faceta i każda inna kobieta jej uwierzy
    tylko na niego spoglądając:).

    Moralność kobiety to bardzo ważna dla przyszłych pokoleń funkcja seksualnego
    doboru naturalnego. Moralność mężczyzny to całkowicie inna moralność. Moralność
    mężczyzny to moralność siły, świadome narzucanie sobie ograniczeń wynikające z
    świadomości posiadanej przewagi w celu opieki nad słabszymi. Kobiety
    niepotrzebnie zaakceptowały męski dekalog, niepotrzebnie udają przed nami
    posiadanie męskich pobudek. Świat byłby lepszy gdyby kobiety otwarcie wyznawały
    swoją religię, zamiast tworzyć wypatrzenia w naszej. Mężczyźni też byliby lepsi,
    gdyby nie musieli ciągle domyślać się o co chodzi, udawać że nie wiedzą o co na
    prawdę chodzi i dorabiać uduchowioną interpretację do kobiecych działań.
    Romantyzm wytworzył w Europie bardzo wynaturzone pojęcie "miłości". Swoją drogą
    to romantyzm był epoką samobójców... Podoba mi się bardziej podejście
    Japończyków do sprawy. Dużo bardziej pragmatycznie, dużo szczersze i bez
    dorabiania filozofii. Podobasz mi się/Lubię Cię, chcesz być razem? Tak/Nie. Czy
    masz ochotę dzisiaj na wspólny spacer?/Dziękuję za szczerą odpowiedź.
    Ja się tobą zaopiekuję, a ty mną. W Europie pojęcie "miłości" bazujące na
    miłości własnej i na pustych, pięknych słowach. W Japonii o miłości się nie
    rozmawia, nie ma zwyczaju próżnego wyznawania uczuć. Japończycy wyznają sobie
    miłość duużo rzadziej ale ich słowa dzięki temu mają inny sens). Sama idea
    mówienia otwarcie o uczuciach wydaje się im wyuzdana. Miłość jest u nich
    wieloletnim zaangażowaniem, obustronnym poświęceniem, obustronną akceptacją i
    wspólnym życiem. Europejskie wyuzdanie jest dla nich czymś niekulturalnym,
    niesmacznym. W Japonii mężczyzna za punkt honoru bierze sobie opiekę nad swoją
    wybranką. Japonka okazuje swoje uczucie poprzez zwyczaj robienia jedzenia dla
    swojego wybranka(np.: Na walentynki to kobiety wybierają mężczyznę i ofiarują mu
    często własnoręcznie zrobione słodycze czekoladowe). W Europie jest dużo więcej
    pustego gadania. Która miłość jest piękniejsza? Swoją drogą to jestem ciekawy
    jak to jest w świecie muzułmanów. Chciałbym żyć w świecie, gdzie ludzie są
    bardziej szczerzy i otwarci. Czy jednak potrafilibyśmy zaakceptować ten nasz
    niedoskonały świat bez idealizowania jego i nas? Świat na trzeźwo mógłby być nie
    do zniesienia dla większości z nas...
  • yenna_24 14.02.09, 18:22
    > Jak tak można dezawuować? Jak tak można otwarcie zdzierać mit tajemnicy z
    > kobiecej intuicji? Jak tak można ujawniać reguły gry? Każdy wie, że kobiety
    > najbardziej nienawidzą przyznawać się do swojego wyrafinowania i do tego że
    > puszczają bąki. Jak ma się zachować kobieta obdarta z złudzeń o tym, że
    > mężczyźni mają złudzenie o jej niewinności i górnolotności duchowej? Nieładnie
    > tak. Jeszcze się któraś przez ten artykuł zamknie w sobie i ktoś sobie dziś nie
    > pobaraszkuje. Ludzie są wyrachowani bez względu na płeć, wiek czy wygląd,
    > inteligencję, wiedzę, władzę, majętność. Już chłopców w przedszkolu powinniśmy
    > uczyć grzechów głównych według kobiety:
    >
    > 1. niepłodność, impotencja
    > 2. brzydota, niski wzrost
    > 3. ubóstwo
    > 4. głupota, brak edukacji
    > 5. niechlujstwo
    > 6. chorobliwość, kalectwo
    > 7. lenistwo
    > (lista jest aproksymacją z podzbioru czasoprzestrzennego i może ulegać zmianie
    > wraz z przemieszczeniem się obserwatora)
    > Wiele smutnych chwil można by zaoszczędzić mężczyznom posiadającym powyższe
    > cechy, gdyby kobiety nie dorabiały filozofii zła do ich działań, tylko otwarcie
    > powiedziały o co chodzi. Kobiety jednak wolą drogę okłamywania się. Jaki on ma
    > piękny charakter, jaki on ma piękny umysł... Pierdoły panowie. Albo jesteście
    > pięknymi, zdrowymi samcami alfa, albo macie przesrane. Każda kobieta potrafi
    > zdyskredytować piękny umysł u brzydkiego faceta i każda inna kobieta jej uwierzy
    > tylko na niego spoglądając:).Z większością tego co napisałeś, nawet jako kobieta, muszę się zgodzić. Jednak proszę nie wprowadzaj ludzi w błąd pisząc o zwyczaju obdarowywania czekoladkami w Japonii.

    Powiedzmy sobie szczerze panowie, pod tym względem wcale się specjalnie nie różnimy. Prawienie komplementów o pięknych oczach i lotnym umyśle, zawieszając wzrok na bujnym biuście tudzież krągłych pośladkach, też nie nosi znamion szczerości. Posłużę się tu moim ulubionym cytatem:

    "It may not be right, it may not be fair, but it's how it is." :)

    > Moralność kobiety to bardzo ważna dla przyszłych pokoleń funkcja seksualnego
    > doboru naturalnego. Moralność mężczyzny to całkowicie inna moralność. Moralność
    > mężczyzny to moralność siły, świadome narzucanie sobie ograniczeń wynikające z
    > świadomości posiadanej przewagi w celu opieki nad słabszymi. Kobiety
    > niepotrzebnie zaakceptowały męski dekalog, niepotrzebnie udają przed nami
    > posiadanie męskich pobudek. Świat byłby lepszy gdyby kobiety otwarcie wyznawały
    > swoją religię, zamiast tworzyć wypatrzenia w naszej. Mężczyźni też byliby lepsi,
    > gdyby nie musieli ciągle domyślać się o co chodzi, udawać że nie wiedzą o co na
    > prawdę chodzi i dorabiać uduchowioną interpretację do kobiecych działań.

    Moralność to kwestia względna, dla jednych może być wartością, dla innych ograniczeniem, ale pierwszy raz spotykam się z poglądem o "płciowości" moralności. Czy, niezależnie od tego jak ją odbieramy, nie powinna być ona uniwersalna/bezpłciowa?

    > Romantyzm wytworzył w Europie bardzo wynaturzone pojęcie "miłości". Swoją drogą
    > to romantyzm był epoką samobójców...

    Romantyzm w obecnym świecie to sfera marzeń, i podobnie jak one z rzadka ma coś wspólnego z rzeczywistością, choć (dla jego "wyznawców") bywa bardzo przyjemny. Nie odzierajmy ludzi z marzeń, to ich wybór.

    Nie będę tutaj wypisywać elaboratów wyjaśniających japońskie obyczaje, kwestię seksualności czy uczuciowości w ich kulturze (zresztą, komu chciałoby się to czytać), pozwolę sobie jednak na krótkie wyjaśnienie jednej sprawy.

    Japonka okazuje swoje uczucie poprzez zwyczaj robienia jedzenia dla
    > swojego wybranka(np.: Na walentynki to kobiety wybierają mężczyznę i ofiarują mu często własnoręcznie zrobione słodycze czekoladowe).

    Te czekoladki (tzw. giri choco) to słodycze wręczane "z obowiązku", nie mają żadnego związku z miłością, zakochaniem, zauroczeniem czy chociażby zainteresowaniem. Ceny wahają się zazwyczaj od 300 do 600 jenów, mało kto robi je sam, można je kupić wszędzie, a na opakowaniach przeważnie widnieje napis giri choco. To są czekoladki, które wręcza się współpracownikom, zwykłym znajomym, osobom płci męskiej, które wyświadczyły nam jakąś przysługę, wreszcie - mężom itd. (odbiorcy są różni, w zależności czy mówimy o kobiecie pracującej, "kurze domowej" czy nastolatce). Dla kobiet mają znaczenie porównywalne z filiżanką kawy/herbaty. Mężczyźni mogą, ale nie muszą, odwdzięczyć się kobietom miłym gestem/prezentem 15 marca (White Day).

    Kobiety mogą też wręczyć hontou choco (czyli prawdziwe/szczere czekoladki), swoim ukochanym bądź przyjaciołom, bardzo rzadko mężom.
    Jest to zwyczaj, który dotyczy tylko młodych kobiet/studentek. Warto pamiętać, że dana kobieta bardzo rzadko wręcza giri/hontou choco tylko jednemu mężczyźnie.

    > Chciałbym żyć w świecie, gdzie ludzie są
    > bardziej szczerzy i otwarci.

    W takim razie zapewniam, że Japonia nie jest krajem dla Ciebie (i mówię to szczerze, bez złośliwości).

    > Czy jednak potrafilibyśmy zaakceptować ten nasz
    > niedoskonały świat bez idealizowania jego i nas? Świat na trzeźwo
    > mógłby być nie do zniesienia dla większości z nas...

    Nie tylko mógłby, ale z pewnością byłby. Na szczęście jest whiskey ;-)


    _____________________
    "(...) lepiej zaliczać się do niektórych niż do wszystkich."
    A. Sapkowski
  • malavici 14.02.09, 19:35
    Najlepiej, żebyśmy były idealne, z wielkim biustem i wszelkimi innymi atrybutami
    "prawdziwej kobiecości" i żebyśmy brały od życia wszystko co chce ono nam dać?

    Otóż nie mój panie, czasy się zmieniły. Uważam, że jestem na tyle fajną kobietą,
    że mogę sobie wybrać mężczyznę, zaradnego i pociągającego i takiego który da mi
    poczucie bezpieczeństwa. Dla mnie facet ma być facetem. A jak facet
    stuprocentowy nie jest no to ma problem...cóż. My kobiety też często albo
    jesteśmy za niskie, albo mamy fałdki, za mały biust, jesteśmy za głupie itd...
    Każda potwora znajdzie swojego amatora.

    A poza tym uważam, że ten tekst może boleć tylko tych samców, których w świecie
    "zwierząt" by już dawno nie było, bo inne samce dawno by ich zagryzły...
  • malavici 14.02.09, 19:40
    A tak jeszcze chciałam dodać, że znam wiele par gdzie to ona od początku
    zarabiała, zarabia i zawsze zarabiać będzie więcej. To co o tym mężczyznach
    powiemy? Też są źli? No dajmy spokój panowie.

    I jeszcze chciałam powiedzieć, że może wy po prostu spotykaliście nieodpowiednie
    kobiety, albo zaczynaliście podryw od złej strony skoro macie aż tak złe zdanie
    o kobietach. Przecież to niemożliwe, żeby wszystkie kobiety były prostytutkami
    (tak pozwolę sobie nazwać te samice które tylko czają się na bogatych biznesmenów).
  • raveness1 14.02.09, 20:36
    Juz dawno przywyklem do tego, ze wiekszosc gatunku ludzkiego
    zatrzymala sie intelektualnie na etapie 12, 13-latka.
    Ale jak ktos zadaje pytanie "czy milosc mozna kupic?", to zalamuje
    rece. Ludzie, przeciez wasza inteligencja emocjonalna jest w stanie
    raczkujacym!
    I u wiekszosci taka pewnie pozostanie. :(
    --
    www.oshoworld.com/onlinebooks/index.asp

    This, too, will pass.
  • wilhelm4 17.02.09, 03:01
    E, ja tam bardziej wole Mardi Grass. :)
    Gole cycki, duzo alkoholu, .... :))
  • Gość: PASCAL IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.02.09, 14:00
    Co za głupek to napisał???

    "...w Farze w Chełmnie. Tu od co najmniej 1630 roku święty zarabia
    na Księży Misjonarzy. 14 lutego każdego roku Św. Walenty udziela
    wiernym "odpustu zupełnego". Za taką przyjemność wierni chętnie
    darowali mu srebrne dary wotywne."

    To jakby napisać, że z nazwy WYBORCZEJ wynika, że gazeta ta służy
    propagandzie wyborczej PO, która obecnie jest najwiekszą partią
    polityczną w Polsce... A wcześniej AWS, itp...

    Mój Bosze!!!!
  • Gość: PIOTR_PIERDO IP: *.rev.stofanet.dk 18.02.09, 10:59
    COS CI SIE POPEIRDOILO Piotrze! Na wiecej szkoda mi slow! Szkoda mi Twojej zony,
    jezeli w ogole ja masz!
    Przeciez chodzi o wyrazanie uczuc! A czy wydasz kase czy nie, to jaka to
    roznica! Zauwazyles jak Kobiety sie ciesza tego dnia!!! Stary!
  • Gość: as IP: *.gprs.plus.pl 19.02.09, 23:16
    <a href="htp://www.nawigacja-gps.e-sklepy24.com">Nawigacja GPS</a>

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.