Dodaj do ulubionych

Gazprom ma za dużo gazu

IP: *.aster.pl 26.02.09, 21:32
ten artykuł to totalny bełkot ignoranta.

każdą ilość gazu można z powodzeniem sprzedać
jeśli dostosuje się cenę do możliwości nabywców.
Gaz jest wygodnym paliwem - ale na szczęście nie jedynym.

problemem Gazpromu nie jest kryzys tylko pazerność.

Edytor zaawansowany
  • Gość: bezportek IP: *.unassigned.ntelos.net 26.02.09, 21:59
    Jeden przyklad: sprzedaj trylion kubikow gazu (ktorych nie masz)
    klientowi ktory gazu nie potrzebuje, na przyklad niejakiemu Mugabe.
    Dasz rade, twoje "twierdzenie"

    > "każdą ilość gazu można z powodzeniem sprzedać "

    bedzie udowodnione. Jesli nie, pomyśl, kto tu puszcza bełkot?
  • Gość: ekonomista IP: *.aster.pl 26.02.09, 23:07
    wyobraz sobie, ze przy odpowiednio niskiej cenie gazu mozna
    produkowac nawozy dla calego swiata - i juz jest zbyt na dowolną
    ilość gazu. Gaz mozna sprzedawac bez rur - w postaci produktow
    jego przetwarzania.

    ile fabryk nawozów pracuje w okolicznych państwach na 30-40% mocy?
    w zasadzie wszystkie.
  • kapitan.kirk 27.02.09, 07:19
    Jeszcze maleńki problem, drogi ekonomisto: ktoś musi te nawozy
    kupić. Czy sądzisz, że fabryki nawozów pracują "na 30-40% mocy"
    dlatego, że po buddyjsku gardzą dobrami doczesnymi, czy też po
    prostu dlatego, że jest własnie takie zapotrzebowanie...?
    Pzdr

    --
    A poza tym, Kartagina powinna zostać zburzona!
  • ebiznes24eu 26.02.09, 22:04
    w negocjacjach. Nie dawać się Rosji.
    Ja jeszcze bym ostrzej zagrał i wykorzystał lukę w umowie (o ile takie są). A
    może nawet pomimo tego próbował renegocjować całą umowę by mieć lepsze warunki.
    Kryzys w Rosji dopiero się rozkręca trzeba to wykorzystać do renegocjacji.
    --
    ----------------------------------------------
    Jak przewidziećupadłość firmy ?
    Książki klasy biznes: onepress.pl/view/37566
  • Gość: realista IP: *.aster.pl 26.02.09, 23:09
    problem w tym, że po obu stronach stołu negocjacyjnego
    zawsze siedzą pracownicy gazpromu.
    Tak jest od zawsze w Polsce i tak właśnie ostatnio
    "negocjacje" wyglądały na Ukrainie.
  • herr7 26.02.09, 22:10
    mało gazu. No jak więc jest z tym gazem? Za dużo, czy za mało? Jeżeli gazu jest
    za dużo to Gazprom zmniejszy wydobycie. Przecież to nie jest wielki problem.
  • Gość: Krzysiek IP: *.internetdsl.tpnet.pl 26.02.09, 22:33
    Problem jest, bo jak dziś zmniejszą wydobycie to za rok dwa jak zapotrzebowanie
    się zwiększy to będzie ciężko wrócić do dawnego wydobycie, ale to jest dalsza
    perspektywa i nie wiadomo jak będzie.

    Mam nadzieję, że uda się wynegocjować dobre warunki na dostawy tego gazu i
    wreszcie będzie z tym spokój.
    W umowie na dostawy Jamałem jest zapisane, ze Ruscy wybudują druga nitkę, z
    umowy póki co się nie wywiązali, ja bym podpiął nowy kontrakt do tego
    jamalskiego i przedłużył go (zmusiłbym tym samym ruskich do co najmniej remontu
    tego gazociągu - nie po Polskiej stronie tylko po ich, wtedy my moglibyśmy
    zrobić to u siebie jakby byłą pewność dostaw na długi czas)
  • herr7 26.02.09, 22:39
    ale z nieznanych mi powodów nasi negocjatorzy nie potrafią przymusić Gazpromu do
    niczego. Widocznie brakuje tam Pana. Na nasze nieszczęście.
  • rk111 26.02.09, 22:39
    W przeciwieństwie do ropy gazu nie da się ot tak zakręcić pod
    ziemiom więc o ograniczeniu wydobycia nie ma mowy można tylko
    ograniczyć sprzedaż pompując gaz do magazynów których Rosja nie ma
    zbyt wiele co innego Polska czy Ukraina te mają spore magazyny i do
    tego prawie puste po wojence którą Rosja wywołała w styczniu.
  • Gość: gazownik IP: *.aster.pl 26.02.09, 23:23
    pod ziemią rzeczywiście nie można gazu zkręcić, ale można z powodzeniem i bez
    żadnych problemów zakręcić nad ziemią i pozostawić
    gaz w złożu.
  • Gość: orient IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.02.09, 23:30
    Daj spokój, jemu Kublik tak napisał i on w to wierzy. Bo jak nie wierzyć
    geniuszowi, który potrafi prądem w workach handlować. A swoją drogą to ten
    "geniusz" mógłby się zdecydować czy Gazprom ma za mało gazu czy za dużo, bo
    jeszcze miesiąc temu twierdził to pierwsze.
  • Gość: z IP: 217.98.20.* 26.02.09, 23:55
    Przed spadkiem zapotrzebowania, a w środku zimy, Gazprom mógł mieć
    zbyt mało gazu, by sprostać podpisanym kontraktom. I na rękę był
    mu "kryzys" ukraiński, a potem pieriepałki z RosUkrEnergo, który
    rzekomo "nie wywiązuje się" z kontraktu dla Polski (choć spółka w
    połowie należy do Gazpromu, he he:) ). Teraz karta się odwróciła,
    gwałtownie spadło zapotrzebowanie na paz zarówno w EU i Ukrainie,
    jak i u odbiorców wewnętrznych (pewnie zdychający przemysł sowiecki
    nie potrzebuje aż tyle paliwa). Tak więc pojawiły się nadwyżki i
    nowy kłopot dla "gospodarczego ramienia Kremla" (Gazpromu, znaczy
    się ;P). Co dla was, tawariszczi, jest tu niejasnego czy
    nielogicznego, aaaa? :DDDDDD
  • Gość: orient IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.02.09, 00:23
    To ty nie wiesz, że do buforowania zużycia i wydobycia gazu służą magazyny?
    Nawet Polska je ma.

    > gwałtownie spadło zapotrzebowanie na paz zarówno w EU i Ukrainie,

    To po po jaki gwizdek nam ten dodatkowy gaz? To przecież chodzi o jakieś 10%
    importu. Powinniśmy z radości skakać, skoro nie musimy jego kupować bo umowy na
    gaz są zwykle takie czy pobierzesz czy nie to musisz zapłacić za cały
    zakontraktowany towar. A przecież "zużycie gwałtownie spadło", jak twierdzisz.
    No i po jaką cholerę Niemcy prą jak taran na budowę gazociągu północnego? Też EU
    a chcą więcej a nie mniej. Tak są zdeterminowane, że gotowe są mocno nas kopnąć
    po jajach jak będziemy robili problemy. Coś ci nie wyszło panie "z" z tą logiką.

    Co dla was, tawariszczi, jest tu niejasnego czy
    > nielogicznego, aaaa?

    Lekcje rosyjskiego miałem, wprawdzie, jakieś 20 lat temu i mogłem zapomnieć ale
    wydaje mi się, że wymowa jest bardziej zbliżona do "towariszczi".
  • Gość: Krzysiek IP: *.internetdsl.tpnet.pl 27.02.09, 00:40
    Tutaj chodzi o to, że Polska miała z RosUkrEnergo 20% gazu (czy coś koło tego)
    teraz z tego nie ma praktycznie nic (może tam część jest dostarczana inaczej ale
    bez kontraktu).

    Co do zmniejszonego zapotrzebowania, to chodzi o to, ze jest mniejsze niż było
    planowane, co nie oznacza, ze nie będzie rosło tylko wolniej po prostu.

    Co do gazociągu północnego to Niemcom ten gaz nie jest potrzebny póki co, bo ma
    on wykorzystywany w elektrowniach gazowych, ale takie jeszcze nie powstały.

    Rosja owszem ma magazyny, ale nie takie aby zmagazynować takie ilości gazu, jako
    producent nie musi mieć takich magazynów dużych jak importerzy.


    Ja bym tam nie lekceważył Gazpromu bo ciągle to jest bogaty koncern i miliard
    dolarów w ta czy w tamtą to nie jest dla niego powód do rozpaczy, ale pozycja
    negocjacyjna Polski jest teraz wyraźnie lepsza niż jeszcze 2 tygodnie temu
    (szczególnie mam na myśli informacje z Ukrainy, że chcą zmniejszyć import oraz
    to, że w Rosji się mniej gazu zużywa). Dlatego mam nadzieję, że podejdą do
    negocjacji z Polską w sposób biznesowy a nie polityczny.
  • Gość: orient IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.02.09, 01:19
    > Tutaj chodzi o to, że Polska miała z RosUkrEnergo 20% gazu (czy coś koło tego)
    > teraz z tego nie ma praktycznie nic (może tam część jest dostarczana inaczej al
    > e
    > bez kontraktu)

    No ale ponoć spadło więc powinniśmy się cieszyć, że nie musimy podpisywać umowy
    albo płacić za bezdurno. Czyż nie? A jeżeli chcemy podpisać umowę to znaczy, że
    nie spadło zużycie. Elementarne, Watsonie.

    > Co do gazociągu północnego to Niemcom ten gaz nie jest potrzebny póki co, bo ma
    > on wykorzystywany w elektrowniach gazowych, ale takie jeszcze nie powstały.

    Nie tylko. Nie jest chyba tajemnicą, że Norwegia nie ma nieograniczonych zasobów
    gazu i wydobycie będzie spadać tak jak to już się dzieje na polach na Morzu
    Północnym. Na dodatek do własnych zasobów doliczają te które leżą na terenach
    spornych z FR (niedaleko Sztokmana) więc deklarowane 30 lat może okazać się
    wirtualne.

    > Rosja owszem ma magazyny, ale nie takie aby zmagazynować takie ilości gazu, jak
    > o
    > producent nie musi mieć takich magazynów dużych jak importerzy.

    Drogi kolego, magazyny musi mieć każdy. W szczególności, że musi obsługiwać
    własny rynek. Gdyby tak nie było to Ukraina nie posiadała by tak olbrzymich
    magazynów powstałych w czasach ZSRR. Inna sprawa, że niektóre złoża działają
    dokładnie jak magazyn. Większość naszych magazynów jest właśnie w takich
    wyeksploatowanych złożach. Dla przypomnienia wydobycie gazu ziemnego w FR to 550
    mld m3 a eksport zaledwie 150 mld m3.

    >Dlatego mam nadzieję, że podejdą do
    > negocjacji z Polską w sposób biznesowy a nie polityczny.

    Też mam nadzieję, że nie wyleci jakiś Kaczyński i nie zacznie wymachiwać
    szabelką. Jestem tym szczególnie zainteresowany jako, że dom ogrzewam gazem.
    Mogę się wprawdzie podłączyć do sieci miejskiej ale to po pierwsze wymaga czasu
    a po drugie zrujnowania ogrodu.
  • raf-ber 27.02.09, 15:35
    Gość portalu: orient napisał(a):

    > > Tutaj chodzi o to, że Polska miała z RosUkrEnergo 20% gazu (czy coś koło
    > tego)
    > > teraz z tego nie ma praktycznie nic (może tam część jest dostarczana inac
    > zej al
    > > e
    > > bez kontraktu)
    >
    > No ale ponoć spadło więc powinniśmy się cieszyć, że nie musimy podpisywać umowy
    > albo płacić za bezdurno. Czyż nie? A jeżeli chcemy podpisać umowę to znaczy, że
    > nie spadło zużycie. Elementarne, Watsonie.

    Gaz z Rosji docierał do Polski na podstawie dwóch kontraktów,
    główny/długoterminowy i krótszy, ten kończy się w 2010r. Gazprom stawiał
    warunki że nie dostarczy nam ani metra więcej ponad to co zawiera kontrakt
    długoterminowy - no chyba że zgodzimy się go renegocjować. Konkretnie że
    zobowiążemy się pobierać 2 razy więcej niż tam jest zapisane. Wielkość do której
    chcą nas nakłonić rosjanie przewyższa aktualnie nasze roczne zużycie i na wiele
    lat zahamowało by jakikolwiek krajowe wydobycia. Należy wspomnieć że krajowe
    wydobycie stanowi 30% zużycia i zaspokaja w całości potrzeby bytowe - więc
    zakręcenie kurka nam nie straszne.


    >
    > > Co do gazociągu północnego to Niemcom ten gaz nie jest potrzebny póki co,
    > bo ma
    > > on wykorzystywany w elektrowniach gazowych, ale takie jeszcze nie powstał
    > y.

    UK wyczerpie własne złoża w 7 lat, Niemcy w 12 lat więc potrzebują solidnego
    dostawcy, o ile Brytyjczycy postawili na gaz skroplony to Niemcy łudzą się
    energetycznym mariażem z Moskwą i pod dyktando Moskwy torpedują inicjatywy KE.


    >
    > Też mam nadzieję, że nie wyleci jakiś Kaczyński i nie zacznie wymachiwać
    > szabelką. Jestem tym szczególnie zainteresowany jako, że dom ogrzewam gazem.
    > Mogę się wprawdzie podłączyć do sieci miejskiej ale to po pierwsze wymaga czasu
    > a po drugie zrujnowania ogrodu.

    Skoro posiadasz "własny" zbiornik to zapewne na gaz LPG czyli skroplony
    propan-butan. Jest to pochodna rafinacji ropy naftowej, czyli objęta innymi
    ustaleniami.

    Co do ogólnych tendencji. Zużycie gazu nie rośnie jakoś radykalnie, szczególnie
    w Polsce nie sprawdzają się żadne długoterminowe prognozy - w 2000 r.
    zredukowano prognozy na 2020r. o 30% a przy obecnych perturbacjach należy się
    spodziewać stagnacji, a nie wzrostu. Dodatkowo Polska zdecydowała (póki co) o
    budowie gazoportu i prowadzi kampanie w EU na rzecz integracji systemów gazowych
    pozwalającą na doraźny transfer gazu z niemiec i w kierunku południowym. Jednym
    słowem eksport Gazpromu - przynajmniej do naszego kraju spadnie i spadać będzie.
    Co do złóż i zasobów to nowym i jeszcze nie eksploatowanym źródłem gazu ziemnego
    są pokłady hydratów znajdujące się w oceanicznych głębiach. Nie spodziewał bym
    się znaczącego wzrostu ceny gazu z tradycyjnych złóż bo przemysłowe pozyskiwanie
    gazu z hydratów nie jest specjalnie odległe.
  • eva15 26.02.09, 23:15
    Raczej należy zapytać, co z tym Kublikiem?

    Tylko rozdwojenie jaźni może produkować takie kwiatki.
  • herr7 26.02.09, 23:46
    Gazprom rzeczywiście zmniejsza wydobycie o 10%. To raczej sporo.
  • eva15 27.02.09, 00:05
    Naturalnie, że 10% to sporo. Gazprom/Rosja mają też sporo innych problemów, jak
    choćby np. że Ukraina - największy odbiorca rosyjskiego gazu- znów nie jest w
    stanie, czy raczej NIE CHCE - wykorzystując kryzys- za ten gaz płacić. Byś może
    będzie powtórka ze styczniowej rozrywki: Ukraina powie, że nie zapłaci, a paru
    miłych panów - rezydentów ukraińskich i szczerych patriotów tego kraju przyjdze
    do Gazpromu z ponowną ofertą kupna.

    RUE tak łatwo nie ustąpi...
  • borrka 27.02.09, 10:14
    Dochody budzetu FR spadna o 42% w 2009.
    To oficjalna informacja czynownikow chana.
    Koniec z placeniem emerytur, zasilkow na rozmnazanie, pensji.


    --
    Русь - це Україна, а не Кацапстан!
  • mara571 27.02.09, 15:11
    wiecej a odbieraja mniej.
    A czy tak latwo zmniejszac i zwiekszac wydobycie nie wiem.
    Moze nam jakis fachowiec z branzy powie...
  • sselrats 26.02.09, 22:12
    Nie potrzebujemy gazu z Rosji. Niech ida z nim do Chinczykow.
  • texasboy 26.02.09, 22:44
    Gazu, paliw ogólnie, jest oczywiście za dużo na całym świecie. Ceny
    gazu, ropy etc. spadły ponad 3 razy w dół w ciągu kilku miesięcy.
    Nawet na stacjach benzynowych benzyna jest prawie 3 razy tańsza więc
    taka sytuacja nie jest zdrowa dla producentów i jest oczywiste że
    mamy recesję. Ceny powinny wzrosnąć o co najmniej 50 do 100% aby
    produkcja stała się opłacalna.
  • Gość: olos IP: 217.76.121.* 26.02.09, 23:02
    była tańsza niż teraz i opłacało się ?
    Nie zalewaj.
  • Gość: 20mlnEuro IP: *.adsl.alicedsl.de 26.02.09, 23:01
    "20 mln Euro" to wystarczy ale na zakupy w biedronce, ale nie na rurociogi
    panie pisarzu. Wiem, ze to jest duza suma, ale tego ucza sie dzieci w 4 klasie
    podstawowki. Ja przynajmniej sie uczylem i wiem, ze jest mala roznica miedzy
    20 miliardow a 20 milionow Euro.
  • borrka1 26.02.09, 23:07
    W programie przewidziano 20 mln euro na rozbudowę połączeń gazowych z Zachodu na
    Wschód i pieniądze te można przeznaczyć na przebudowę gazociągu jamalskiego, aby
    można nim transportować gaz nie tylko z Polski do Niemiec, ale także w odwrotnym
    kierunku.


    tak tak,ten wariant się przyda,aby kupować ruski gaz od niemców:))))
    a pierdulenie że ruski nie ma wyjścia można o kant dupy kublika rozbić,a jaki
    Polska ma wariant dostawy oprócz rosyjskiego?na dzisiaj zadnego i w rosji o tym
    wiedzą,więc ponaciskać to sobie mogą na odbyt.Na Sachalinie niedawno otwarli
    kombinat do skraplania gazu(pierwszy w Rosji ,5% światowej produkcji)i mają juz
    na ten gaz klienta,Japonię i w perspektywie całą Azję.Naciskajcie
    panowie,naciskajcie,tylko ostrożnie aby się w pory nie zwalić,hahahaaaaaaaaa!
    --
    panika i nadgorliwość są gorsze od faszyzmu

  • Gość: gazownik IP: *.aster.pl 26.02.09, 23:19
    ehh borrka

    skraplanie gazu jest mocno nieefektywne energetycznie.

    Japonia to kraj, który nie ma wyjścia i musi kupować
    skroplony gaz , bo rurociągi w strefach sejsmicznych
    nie mają sensu.

    To jest przyczyną popytu Japonii na gaz skroplony, więc
    wejście gazpromu na ten rynek będzie miało szczątkowy wpływ
    na sprzedaż gazu przez gazprom.

    ostatnio coś Australia nie ma ochoty sprzedawać
    rosji uranu, więc Rosjanom mogą zacząć tyłki przymarzać
    do stołków. To może mocno zwiększyć popyt wewnętrzny na gaz
    i mocno oskubać gazprom z zysków.

  • borrka1 26.02.09, 23:32
    Gość portalu: gazownik napisał(a):

    > ehh borrka
    >
    > skraplanie gazu jest mocno nieefektywne energetycznie.
    >
    > Japonia to kraj, który nie ma wyjścia i musi kupować
    > skroplony gaz , bo rurociągi w strefach sejsmicznych
    > nie mają sensu.
    >
    > To jest przyczyną popytu Japonii na gaz skroplony, więc
    > wejście gazpromu na ten rynek będzie miało szczątkowy wpływ
    > na sprzedaż gazu przez gazprom.


    droższe koszty produkcji,droższy towar.
    Japonia zużywa 8% światowej produkcji gazu skroplonego,a jest jeszcze głodna
    Azja!moc produkcyjna zakładu 5% swiatowej produkcji,Japaszki zużywają 8%,niech
    biorą połowę z Rosji to praktycznie cała produkcję,dla reszty zostaną
    ochlapy.Przypomnę że udzialowcem w projekcie jest Japoński koncern gazowy,więc
    zbyt mają pewny.Do tego ze Statoilem budują zakład do skraplania gazu ze złóż
    sztokmanowskich itd.Tym alarmem na temat problemów gazpromu i rosji w całym ktoś
    tu próbuje wydać życzenia za rzeczywistość,nie będę pokazywac palcem bo
    kublikowi oko wykolę:)


    >
    > ostatnio coś Australia nie ma ochoty sprzedawać
    > rosji uranu, więc Rosjanom mogą zacząć tyłki przymarzać
    > do stołków. To może mocno zwiększyć popyt wewnętrzny na gaz
    > i mocno oskubać gazprom z zysków.

    toż dopiero co ci kublik wytłumaczył w artykóle że drastycznie spadazużycie na
    rynku wewnętrznym w rosji!A kangury nie muszą sprzedawać,rosja ma swoje złoża
    uranu,tylko oszczędza je.
    >


    --
    panika i nadgorliwość są gorsze od faszyzmu

  • Gość: z IP: 217.98.20.* 26.02.09, 23:59
    To niezbyt dużo żeby robić zapasy, zwłaszcza przy takim apetycie na
    atomowe okręty podwodne oraz bombki i rakietki promieniotwórcze.
    Tak więc Kublik nie łże, wbrew twoim pobożnym życzeniom :)))
  • borrka1 27.02.09, 00:24
    Gość portalu: z napisał(a):

    > To niezbyt dużo żeby robić zapasy, zwłaszcza przy takim apetycie na
    > atomowe okręty podwodne oraz bombki i rakietki promieniotwórcze.
    > Tak więc Kublik nie łże, wbrew twoim pobożnym życzeniom :)))

    macie czy nie macie,nie wiem towarzyszy co wy tam mamcie,ja ni mom nic,a co
    rosja ma?a ile potrzebuje?w skali swiata to sporo jednak mają ale i kupują
    ,pewnie na bombki i rakietki.a ile kilogramów tego świństwa zużywa taki
    stateczek podwodny?
    jak nie mało gazu, to ropy,tu znowu uranu,jak ta rosja wyżyje,i jak nimi rządzą
    jak takie Ziutki z Polski wiedzą więcej i lepiej jak powinni się rządzic i żyć!A
    DO BUDY BURKI!Polskę unia wyciągnęła za uszy z bagna a ci próbują dawac
    idiotyczne rady i komentarze swiatowemu mocarstwu!
    --
    panika i nadgorliwość są gorsze od faszyzmu

  • Gość: rusofil IP: *.aster.pl 27.02.09, 00:44
    Rosja mocarstwem :) ROTFL

    rosja stanie się mocarstwem, gdy sąsiedzi zaczną
    ją szanować jako partnera, co jak na razie nie jest
    możliwe.

    mocarstwo to takie coś co zapewnia bezpieczeństwo
    swoim obywatelom a nie morduje dziennikarzy.
  • Gość: orient IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.02.09, 00:39
    Powiedz, skąd się biorą takie niedoroby jak ty? Rosja w połowie korzysta ze złóż
    w Kazachstanie (17% złóż światowych) i Australia im nie jest do niczego
    potrzebna. Przy obecnym wydobyciu starczy na 280 lat. Ponadto mówimy tylko o
    _rozpoznanych_ złożach. Nierozpoznanych może być dwukrotnie więcej. I zapewne
    spora ich część jest na słabo przebadanej Syberii.
  • Gość: gazownik IP: *.aster.pl 27.02.09, 00:36
    ehhhh borrka

    skoro tyle macie uranu - to dlaczemu pierwsze bombki
    robiliście z polskiego?

    Rosja ma szczątkowe ilości uranu - jeśli porównać
    z Australią i Kanadą.

    Jeśli "kangury" zdecydują się przez dłuższy czas nie sprzedawać
    żółtego uranowego ciacha - to będzie duży problem z prądem w Rosji
    i duży problem z narodem.
    W tej chwili na świecie buduje się sporo nowych elektrowni,
    więc Australia na tym embargo zyska podwójnie - jako solidny
    dostawca i solidny sojusznik.
  • 1stanczyk 27.02.09, 01:36
    a nie eksploatuja swoich zloz.
    Ten sam fakt w przypadku Rosji (i na przyklad uranu) jest zapowiedzia przyszlych
    rosyjskich problemow.
    Skad tyle naszego zainteresowania rosyjskimi problemami.

    Czy nie lepiej jest zajac sie rozwiazywaniem naszych, szczegolnie tych jakie
    powstaly w wyniku podobnego jak ten Kublika, belkotu naszej oglupialej sfory
    dziennikarskiej.

    Ta nasza schizofrenia jest nieuleczalna.

    Re: Gazprom ma za dużo gazu
  • borrka 27.02.09, 10:23
    Radziecki, twoj polski staje sie doprawdy boski.
    Wystarczy cie nieco zdenerwowac.
    A to nie przystoi czekiscie o zimnym umysle i goracym sercu.
    --
    Ты бы брюки надел, сукин сын.
    (Маргарита)
  • raf-ber 27.02.09, 15:57
    borrka1 napisał:

    Tym alarmem na temat problemów gazpromu i rosji w całym kto
    > ś
    > tu próbuje wydać życzenia za rzeczywistość,nie będę pokazywac palcem bo
    > kublikowi oko wykolę:)

    Cały świat pogrąża się w recesji, PKB USA spada o 5% ale zbyt na rosyjskie
    surowce i energie pozostaje nie zmieniony ba nawet rośnie - tego to chyba nawet
    Putin nie próbuje wam wciskać.. bo po co Borka sobie sam wmówi. Jeśli USA nie
    kupuje to Chiny i Japonia nie sprzedają - to jest proste jak 2x2. Gospodarki
    światowe są połączone no może poza gospodarką Kuby i Korei Pn.


    >
    >
    > >
    > > ostatnio coś Australia nie ma ochoty sprzedawać
    > > rosji uranu, więc Rosjanom mogą zacząć tyłki przymarzać
    > > do stołków. To może mocno zwiększyć popyt wewnętrzny na gaz
    > > i mocno oskubać gazprom z zysków.
    >
    > toż dopiero co ci kublik wytłumaczył w artykóle że drastycznie spadazużycie na
    > rynku wewnętrznym w rosji!A kangury nie muszą sprzedawać,rosja ma swoje złoża
    > uranu,tylko oszczędza je.
    > >

    Rosja coś oszczędza... to się ubawiłem :p normalnie taki rotfl jak dawno.

    Nie ma co się obrażać na fakty ale globalna konsumpcja surowców w tym gazu
    ziemnego przez najbliższe 2 lata będzie spadać podobnie jak ich cena. Cena gazu
    ziemnego zakontraktowanego jest skorelowana z cenami ropy naftowej, a te jak
    wiadomo są niskie. Krótko mówiąc sprzedacie mniej i do tego za mniej dolarów.
  • Gość: orient IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.02.09, 23:37
    Niestety. Ponadto Rosja jest sporym krajem więc złoża z których my będziemy
    korzystali nie za bardzo są interesujące dla Japonii. Budowa rurociągu na taką
    odległość to olbrzymi koszt (+ spory koszt tłoczenia gazu na taką odległość) a
    statkiem też daleko dookoła całej Azji.
  • Gość: ziom IP: *.zone3.bethere.co.uk 26.02.09, 23:31
    No to jak w koncu za duzo czy za malo. Naczelny rusofob Gazety, Kublik jeszcze
    miesiac temu pisal ze za malo.

    Smiac mi sie chce jak czytam te jego nedzne wypociny.

    A wystarczy wejsc na np reuters.com, wpisac w wyszukiwarke "Gazprom" i o,
    niespodzianka.

    Mozna przeczytac ze ten "padajacy" Gazprom chce np zainwestowac 2.5 mld $ w
    wydobycie ropy w Ngerii. Albo ze chce wybudowac magazynyt gazu we Wloszech. Albo
    ze Exxon chce exportowac gaz z pola Gazpromu w Sachalinie.

    Trochy obiektywizmu Panie Kiblik nigdy nie zaszkodzi.
  • Gość: gazownik IP: *.aster.pl 27.02.09, 00:55
    chce chce chce

    na chceniu się zawsze kończy jeśli partner jest
    niewiarygodny.
    taka dola gazpromu, że może wydawać miliardy
    a wiarygodność ani nie drgnie.


  • eva15 26.02.09, 23:33
    "Rozmowy dotyczyły m.in. funduszy, które Komisja Europejska chce przeznaczyć na
    walkę z kryzysem z niewykorzystanego budżetu Wspólnoty. W programie przewidziano
    20 mln euro na rozbudowę połączeń gazowych z Zachodu na Wschód i pieniądze te
    można przeznaczyć na przebudowę gazociągu jamalskiego, aby można nim
    transportować gaz nie tylko z Polski do Niemiec, ale także w odwrotnym kierunku.
    - Ze strony niemieckiej usłyszeliśmy, że możemy rozmawiać o takich połączeniach,
    ale nie w ramach planu KE, bo Niemcy nie zgadzają się z nim - powiedział nam
    dyr. Rafał Miland z Ministerstwa Gospodarki. Polska strona informował też, że
    nie jest przeciw budowie łącznika gazowego przez PGNiG i niemiecki koncern VNG,
    ale jest to projekt firm, nie umieszczony na zatwierdzonej przez rząd w styczniu
    liście projektów strategicznych dla państwa. Niemieckich urzędników interesował
    też gazoport w Świnoujściu. - Informowaliśmy, że to projekt bardzo ważny dla
    Polski, a po kryzysie na Ukrainie jego znaczenie wzrosło - powiedział nam Miland."
    __________

    To najważniejsze z całego artykułu. Mówiąc bez ogródek - Niemcy nie chcą dać się
    wycyckać via EU i sfinasować Polsce połączeń gazowych do Niemiec. Niedawno
    Merkel podkreślała wyraźnie, że to sprawa PRYWATNYCH koncernów, po to one
    istnieją i nie można ich zastępować w ich działalności. Prywatny niemiecki
    koncern (VNG) może zbudować wspólnie z PGNiG takie połączenia, jeśli Polsce na
    tym zależy. Zabawne też, że to Niemcy muszą informować Polaków, co jest dla nich
    ważne (vide gazoport)...

    Tymczasem Polska marzyła, że Niemcy zbudują i zapłacą, a PGNiG włączy się
    dopiero wtedy gdy przyjdzie do ciągnięcia zysków.




  • Gość: oniegin IP: *.aster.pl 27.02.09, 01:04
    eva,

    a co się stanie jak kolejna rosyjska atomowa łódka
    ulegnie uszkodzeniu i zawadzi o twoją ukochaną północną
    rurę?

    to się da zrobić w dzisiejszych trudnych czasach.
  • Gość: Rafał IP: *.mofnet.gov.pl 27.02.09, 10:58
    Gazu u nas w Polsce jest dostatek. Trzeba go tylko wydobywać, a nie inwestować w
    rury i zakupy na wschodzie ...
  • Gość: sla111 IP: *.internetdsl.tpnet.pl 27.02.09, 13:35
    jak mają za dużo gazu to niech lemoniade produkują. ich problemy powinny nas
    tak interesowac jak ich nasze problemy.
  • alakyr 27.02.09, 17:11
    Tym razem Gazprom ma gazu za dużo. To też okazja żeby mu dokopać.
    Nudny jesteś Kubliku.
  • Gość: qwerty IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.02.09, 07:34
    ogranicza, ale chyba ze względu na mniejszą ilość zamówień a nie z powodu
    kryzysu, jaki ich dotknął.

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka